Na przystanku

Na przystanku
Cmentarz wsiadają
krewni umarłych.
Robimy im miejsce,
siadają ostrożnie
na krawędzi światła.
Kilka tygodni później
my też jesteśmy
krewnymi umarłych.
Wleczemy za sobą
ciemność, która nie mieści się
w autobusie.