Możem Cię nigdy nie kochał tak szczerze
Możem Cię nigdy nie kochał tak szczerze... Jak dziś, gdy jestem od ciebie daleki, Kiedy nas dzielą i góry i rzeki... W sercu mym bóstwo jakieś ciebie strzeże.
Jeżeli ludzie mogą się z oddali Porozumiewać - a wierzę, że mogą I że do ciebie powietrznianą drogą Dochodzi głos mój, co się niemo żali:
To ty mnie słyszysz... Słyszysz moje skargi Przeczuwasz boleść, co mą duszę tłoczy - I wiesz, jak głodne twych oczu me oczy, I wiesz, jak głodne twoich warg me wargi.
Oczekiwałem na dobra bezcenne I dla nich wszystkie znosiłem ciężary; Lecz nie ujrzałem wcielenia swej mary, Ujrzałem wydmy i głazy kamienne.
Po złotych zorzach moje serce płacze - I słyszę ciebie - z oddalenia słyszę - I rzucam okrzyk w tę przestworną ciszę: Przebaczam wszystkim - sobie nie przebaczę!
Jesteś jak bóstwo niewidzialne, W którego istność duch pobożny wierzy, Ale go z ziemskich nie dojrzy wybrzeży, Chyba na jakieś mgnienie pożegnalne.
Antoni Lange

Miłość jak słońce: ogrzewa świat cały I swoim blaskiem ożywia różanym, W głębiach przepaści, w rozpadlinach skały Dozwala kwiatom rozkwitnąć wiośnianym I wyprowadza z martwych głazów łona Coraz to nowe na przyszłość nasiona.
Miłość jak słońce: barwy uroczemi Wszystko dokoła cudownie powleka; Żywe piękności wydobywa z ziemi, Z serca natury i z serca człowieka I szary, mglisty widnokrąg istnienia W przędzę z purpury i złota zamienia.
Miłość jak słońce: wywołuje burze, Które grom niosą w ciemnościach spowity, I tęczę pieśni wiesza na łez chmurze, Gdy rozpłakana wzlatuje w błękity, I znów z obłoków wyziera pogodnie, Gdy burza we łzach zgasi swe pochodnie,
Miłość jak słońce: choć zajdzie w pomroce, Jeszcze z blaskami srebrnego miesiąca Powraca smutne rozpromieniać noce I przez ciemność przedziera się drżąca, Pełna tęsknoty cichej i żałoby, By wieńczyć śpiące ruiny i groby.
Adam Asnyk
|
To było cudowne. Głos. Cichość. Wzruszenie. Promienność do kwadratu. Cały czas nad tym rozmyślam. Wprost nie mogę uwierzyć w to co usłyszałem i w to co było w ciszy kiedy nic nie mówiłaś. Czułem to. Chwila radości i miłości. Tak daleko a jednocześnie tak blisko byliśmy siebie. Czekałem na tą chwilę długo z nadzieją. Teraz jestem pewny. To nie upadło. To trwa.
Jak mogę zapomnieć o Tobie ? W Twej ciszy wiem, że mnie kochasz Także, Ty kiedy ja milczę wiesz, że Cię kocham Nie tylko nie wątpię w Ciebie ale powiem Ci, że także Ty możesz mi zaufać. Jesteś moją drugą duszą. Wejdź do tajemnicy Twego serca obserwuj w nim Twoją miłość do mnie a dostrzeżesz tam moją miłość do Ciebie.
Miłość jest dla wszystkich,
Chociaż nie wiadomo jak i skąd ją wziąć.
Tyle razy mamy ją w objęciach gotową na wszystko.
Ona przyczajona czeka. Na Ciebie.
Nie możesz ją nie widzieć żeby zabrać ze sobą. Podarować ?. Czemu nie.
Myślisz, że jest dane każdemu zakochać się.
Ale dlaczego nie ma jej dzisiaj. Tutaj. Przecież tego chcę !
Widzieć. Tulić się. Być w siódmym niebie.
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
Mów do mnie jeszcze
Mów do mnie jeszcze... Za taką rozmową tęskniłem lata... Każde twoje słowo w mym sercu wywołuje dreszcze - mów do mnie jeszcze...
Mów do mnie jeszcze... Ludzie nas nie słyszą, słowa twe dziwnie poją i kołyszą jak kwiatem, każdym słowem twym się pieszczę - mów do mnie jeszcze...
Moja pierwsza miłość Jest jak jedna Z gwiazdek na Ciemnym pięknym niebie Bez której świat Byłby smutny i ponury Moja pierwsza miłość Jest jak piękny zimą las Na który padł Pierwszy promyk słońca Moja pierwsza jedyna... Czy taka istnieje?
|