F. H. BRADLEY „Zjawisko a rzeczywistość”
Wprowadzenie
Metafizyka - dążenie do poznania rzeczywistości vs samo zjawisko; badanie pierwszych zasad i ostatecznych prawd; próba uchwycenia uniwersum jako całość.
Zarzuty:
Wiedza metafizyczna niemożliwa - mówić, że rzeczywistość jest taka, że nasza wiedza nie pozwala nam do niej dotrzeć to rościć sobie pretensje do wiedzy o rzeczywistości!
Możliwa ale bezużyteczna - mamy wiedzę o Absolucie (rzeczywistą i niezawodną) i choć jest ona niepełna i niedoskonała nie można twierdzić, że z tego powodu bezużyteczna
Ta wiedza nie może wyjść dalej niż dawne filozofie - nawet jeśli nie ma postępu to zachodzi zmiana w przemawianiu do odbiorców - lepsze rozumienie to realizacja celu
Rozdział I. Jakości pierwotne i wtórne
Świat stanowi zjawisko, a nie rzeczywistość, bo jest sprzeczny (próbujemy zrozumieć uniwersum za pomocą pojęć, które mają nas uchronić od błędów).
Propozycja wyjaśniania wszystkiego za pomocą odróżnienia jakości pierwotnych i wtórnych.
Jakości pierwotne - przestrzenne (rzeczywistość); wszystko poza tym - wtórne(zjawisko).
Podstawa tego poglądu: założenie, że rzecz musi być spójna i samoistna; albo posiada jakość, albo nie - jeśli posiada to zawsze! Ale to sprzeczne z jakościami wtórnymi. Bo: nie ma niczego rzeczywiście kolorowego - musi być postrzegające oko → rzeczy mają jakości wtórne tylko dla pewnego organu, są one czymś dodanym do stosunków przestrzennych.
Jakości wtórne - zjawiska, których źródłem jest rzeczywistość mająca tylko rozciągłość.
Twierdzenie pozytywne w tej argumentacji: jakości wtórne nie stanowią rzeczywistej natury rzeczy - bo nawet jeśli stwierdzimy, że nasze postrzeganie ich tylko w pewnych warunkach nie oznacza, że w momencie gdy ich nie postrzegamy one nie przynależą do przedmiotu, to jednak nigdy nie możemy stwierdzić jakie one są gdy nie są uwarunkowane! A więc są zjawiskami.
Argumenty przeciwko temu, że jedyną rzeczywistością są jakości pierwotne (materializm):
Jak w przestrzeni człony relacji mają się do relacji zachodzących między członami?
Niezrozumiały stosunek między jakościami pierwotnymi i wtórnymi (odczuwanie) - zjawisko musi należeć do przedmiotu, bo nie może się oderwać, ale z drugiej strony nie może należeć do tego, co rozciągłe.
Zasada, że własności wtórne nie są rzeczywiste stosuje się też do pierwotnych! Bo to, co przestrzenne dociera do nas tylko dzięki swojemu stosunkowi do organu, a więc to, co przestrzenne musi istnieć w stosunku do czegoś drugiego, co takiej własności nie posiada (postrzeganie).
Przestrzeń bez jakości wtórnych nie daje się pojąć - nie można myśleć o przestrzeni, nie myśląc jednocześnie o ty „co” jest przestrzenne, a to ma kolor, jest na prawo/lewo itd. Dla relacji przestrzennej konieczne te odróżnienia płynące z jakości wtórnych.
Stąd wynika: jeśli własności wtórne są zjawiskami, to pierwotne nie są w stanie same się utrzymać.
Rozdział II. Rzecz i określenie
Treści składające się na świat pogrupowane są w rzeczy i ich jakości. Metoda odróżnienia substancji i tego, co ją określa zawodzi. Bo rzecz nie jest żadną ze swoich własności, nie jest wszystkimi swoimi własnościami jeżeli każdą z nich traktuje się oddzielnie - rzeczywistość przedmiotu polega na jego jedności (ale gdzie jedność poza własnościami lub w nich?)
Istnieją pewne jakości przedmiotu, które pozostają w pewnym stosunku, ale nie można tych własności orzekać o sobie nawzajem. Relację trzeba orzekać o każdym określeniu. Relacja nie jest rzeczą, ale określeniem, które przysługuje lub należy do rzeczy. Ten stosunek orzeka się o dwóch elementach! Nie można relacji uczynić niezależną bo wtedy jakości i stosunki byłyby czymś osobnym (nie mówiłyby nic o sobie nawzajem) → nie da się rozłożyć rzeczy na własności i na autonomiczne relacje.
Jeżeli relacja ma być rzeczywista musi być jakoś powiązana z członami (np. jeżeli A jest podobne do B, to podstawą tego musi być określona tożsamość X). Zgodne współistnienie własności ma miejsce tylko tam, gdzie całość przybiera postać układu (rozluźniając swoją jedność). Sugestia, że rzeczy zachowują swoją jedność a aspekty określenia są tylko naszymi punktami widzenia jest bezpodstawna bo problemem jest to, jak można bez błędów myśleć o rzeczywistości.
Rozdział III. Relacja i jakość
Relacja zakłada jakość, a jakość zakłada relację:
Jakości bez relacji są niczym.
Jedna jakość zawsze pozostaje w stosunku z więcej niż jedną jakością. Zarzut: nawet jeśli jakości nie można dostrzec w oderwaniu od relacji to nie obala to dowodu ich oddzielnego istnienia, bo możemy je rozważać każdą z osobna; tutaj relacja byłaby tylko sposobem poznania. Odpowiedź: wytworu nie możemy otrzymać jako znajdującego się poza procesem; wielość jakości nie można pogodzić z ich prostotą, bo wielość utrzymuje się dzięki relacji; bez relacji nie byłyby oddzielnymi jakościami, a wtedy nie byłyby różne, a więc w ogóle nie byłyby jakościami. Każda odrębność wymaga oddzielenia: jeżeli nie ma różnic to wszystko zlewa się w jedność i nie ma jakości; jeżeli istnieje różnica to zakłada ona relację.
Nie można jakości oderwać od relacji, ale jakości ujmowane z relacjami są też niezrozumiałe!
Nie można jakości całkowicie rozłożyć na stosunki, bo różnice jakościowe nie sprowadzają się do odróżniania. Konieczne są jakości i ich pozostawanie w stosunkach. Każda jakość podtrzymuje relację i jest przez tę relację tworzona, więc jakość musi zmienić swoją jedność w relację wewnętrzną.
Stosunek relacji do jakości.
Dla relacji konieczne są człony, czyli jakości. Ale nie można zrozumieć jak relacja może znajdować zastosowanie do jakości.
Jeżeli jest dla nich niczym to jakości nie znajdują się w relacji, więc nie są jakościami (brak odróżnienia).
Jeżeli relacja jest czymś dla jakości to potrzeba kolejnej relacji, która byłaby relacją łączącą.
Jeżeli relacja nie niesie ze sobą stosunku do swoich członów, to jak może mieć dla nich znaczenie?
Wniosek: każdy relacyjny sposób myślenia musi dostarczać opisu zjawiska, a nie komunikować prawdę.
1