Oświeceni budzą się ku prawdziwej naturze istnienia.
Kto ukrywa chorobę, nie znajdzie leku.
Jeśli nie wiesz jak być szczęśliwym - spytaj o to sosny.
Przewaga małego, wielkich rzeczy nie czyni, ale dużego pokona.
Działaj wtedy gdy bierność nie przynosi korzyści.
Słowo, choć nie jest z kamienia, może rozbić kości i zmiażdżyć od razu.
Gdy słońce gaśnie, świecą gwiazdy - nie ma ciemności na świecie.
Nie sposób skryć gdziekolwiek prawdziwego siebie.
Nie próbuj być mądrzejszy od Wszechświata, nawet on się zmienia by istnieć.
Nie żałuj tego co zrobiłeś, kara przyjdzie z czasem; tymczasem ucz się dobroci.
> > Pewien bezrobotny starał się o stanowisko sprzątacza w
> > > Microsofcie.
> > > Dyrektor personelu przyjmuje go i każe zaliczyć test
> zamiatanie podłogi,
> > > po czym
> > > stwierdza:
> > > - Jesteś przyjęty, daj mi twój e-mail, wyślę Ci formularz do
> > > wypełnienia, oraz datę i godzinę, na którą masz się stawić w
> pracy.
> > > Zrozpaczony człowiek odpowiada:
> > > - Nie mam komputera, ani tym bardziej e-maila...
> > > Wtedy personalny mówi mu, że jest mu przykro, ale ponieważ
> nie ma
> > > e-maila, więc wirtualnie nie istnieje, a ponieważ nie
> istnieje, więc nie
> > > może dostać tej pracy. Człowiek wychodzi przybity; w
> kieszeni ma tylko
> > > 10 $ i nie wie, co ma zrobić... Przechodzi koło
> supermarketu. Postanawia
> > > kupić dziesięciokilową skrzynkę pomidorów. Potem chodząc od
> drzwi do
> > > drzwi sprzedaje cały towar po kilogramie i w ciągu dwóch
> godzin podwaja
> > > swój kapitał. Powtarza te transakcje jeszcze trzy razy i
> wraca do domu z
> > > 60$ w kieszeni. Uświadamia sobie, że w ten sposób może z
> powodzeniem
> > > przeżyć. Wychodzi z domu coraz wcześniej, wraca coraz
> pózniej i tak
> > > każdego dnia pomnaża swój kapitał. Wkrótce kupuje wóz,
> później
> > > ciężarówkę, a po jakimś czasie posiada całą kolumnę
> samochodów
> > > dostawczych. Po pięciu latach mężczyzna jest właścicielem
> jednej z
> > > największych sieci dystrybucyjnych w Stanach. Postanawia
> zabezpieczyć
> > > przyszłość swojej rodziny i wykupuje polisę ubezpieczeniową.
> Wzywa
> > > agenta ubezpieczeniowego, Wybiera polisę i wtedy agent prosi
> go o adres
> > > e-mail, aby mógł wysłać mu propozycje kontraktu. Mężczyzna
> mu wtedy, że
> > > nie ma e-maila.
> > > - Ciekawe - mówi agent - nie ma pan e-maila, a zbudował pan
> to imperium?
> > > Niech pan sobie wyobrazi, czego dokonałby, gdyby go pan
> miał! Mężczyzna
> > > zamyślił się i odpowiada:
> > > - Zamiatałbym w Microsofcie
> > >
> > > Morał nr 1 tej historii: - internet nie jest rozwiązaniem
> dla problemów
> > > twojego życia.
> > >
> > > Morał nr 2 tej historii: - nawet, jeśli nie masz e-maila, a
> pracujesz
> > > wytrwale, możesz zostać milionerem.
> > >
> > > Morał nr 3 tej historii: - jeśli dostałeś tę historię przez
> e-maila, to
> > > znaczy, że jesteś bliżej sprzątacza, niż milionera...
> > >
> > > Miłego dnia!
> > >
> > > P.S. Nie odpowiadaj na tego maila. Poszedłem po pomidory...
super gość
NA WSZYSTKO JEST ODPOWIEDNIA PORA
Kochaj wieczorem, myśl rano
Dzieci najlepiej rodzić wieczorem. Do dentysty chodzić późnym popołudniem, ale o tej porze nigdy nie załatwiać ważnych spraw. Naukowcy dokładnie wiedzą, co i kiedy wychodzi nam na dobre.
Krystyna Krajewska nigdy nie bała się dentysty. Siadała na fotel, a znieczuleniem nie zawracała sobie głowy. - Ale około trzydziestego roku życia, gdy po ciąży miałam do wyleczenia pięć zębów, każda wizyta zaczęła przyprawiać mnie o dreszcze - wspomina kobieta. - Przetrwałam dwie pierwsze, lecz na trzeciej poprosiłam o zastrzyk. Stomatolog, który zna mnie od lat, zrobił wielkie oczy, a pod koniec wizyty powiedział: „Spróbujemy inaczej”. Kolejny termin wyznaczył nie, jak poprzednio, na godziny poranne, ale przed szesnastą. - I wszystko wróciło do normy - mówi Krystyna Krajewska. - Borowanie do przyjemnych nie należy, ale nie mogę powiedzieć, że bolało tak, jak wcześniej.
Sjesta tak, manewry nie
To, co na pozór wydaje się dziwne, można łatwo wyjaśnić. Dentysta posłużył się jednym z prawideł chronobiologii (z greckiego chronos - czas). Specjaliści tej dziedziny wiedzą, że ludzie, tak jak inne organizmy żywe, pracują według wskazówek wewnętrznego zegara biologicznego. Komórki organizmu o określonych porach dnia i nocy regenerują się, mnożą, naprawiają uszkodzenia. W ciągu doby zmieniają się rytm snu i aktywności, temperatura ciała, częstość oddechów i uderzeń serca. O różnych godzinach różne są stężenia we krwi hormonów, glukozy i innych substancji.
- Najbardziej odporni na ból jesteśmy po południu, około szesnastej - mówi profesor Bronisław Cymborowski z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego. - Właśnie wtedy najlepiej poddawać się takim drobnym zabiegom, jak borowanie. Choć ból najsilniej daje się we znaki w nocy, przed południem też jesteśmy na niego dość wrażliwi. Czas doskonały na wizytę u lekarza nie jest już niestety dobry na kurs prawa jazdy. Między czternastą a szesnastą mózg staje się senny i chciałby odpocząć. W konsekwencji tracimy na bystrości i reagujemy ślamazarniej. Chociaż rano manewry na placu wychodziły konkursowo, teraz noga może się podwinąć. To dlatego popołudnie w krajach śródziemnomorskich jest porą sjesty i ucinania sobie krótkich drzemek.
Dawki wieczorne
Największe znaczenie chronobiologia ma jednak nie w życiu codziennym, ale w medycynie. Lekarze i farmaceuci zauważyli, że wynik operacji, skuteczność leku czy chemioterapii oraz ich efekty uboczne różnią się zależnie od pory ich zastosowania. - Nowotwór jamy ustnej najszybciej znikał u osób, które naświetlano w okresie maksymalnej ciepłoty guza - dodaje profesor Cymborowski. - W tej grupie po pięciu tygodniach nowotwór był mniejszy o prawie 70 procent, tymczasem w drugiej, naświetlanej w innych godzinach, tylko o 30 procent.
Podczas jednego z badań dzieci chore na białaczkę leczono tym samym lekiem. Z tą różnicą, że jednej grupie podawano go rano, drugiej wieczorem. Po zakończeniu kuracji okazało się, że grupa wieczorna wypadła kilkakrotnie lepiej niż poranna. Chronobiolodzy mają też dowody na to, że skuteczność operacyjnego leczenia raka piersi w dużym stopniu zależy od stadium cyklu miesięcznego w chwili zabiegu. - Najlepsze rezultaty daje u chorych operowanych między 7 a 20 dniem cyklu - przekonuje profesor Cymborowski. - A najtrudniej wyleczyć chore, u których raka wykryto podczas ciąży.
Kilka godzin odchylenia w przyjmowaniu tych samych medykamentów przeciwnowotworowych sprawi, że zniszczą chore tkanki, ale oszczędzą zdrowe organy - szpik kostny, serce, nerki czy wątrobę. Preparaty antyhistaminowe (stosowane w leczeniu alergii) połknięte wieczorem będą skuteczniejsze, niż zaaplikowane rano. Za to dawka amfetaminy zażyta rano może się okazać śmiertelna, choć taka sama ilość wieczorem nie byłaby tak groźna.
Profesor Marian Lewandowski, neurofizjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego, wie, że napady astmy zdarzają się u chorych najczęściej około czwartej nad ranem. - Zatem dla astmatyków korzystne jest przyjmowanie leków przed snem a nie rano - podkreśla profesor. Z zasad chronobiologii wynika też, że takie osoby nie powinny pracować zmianowo. Szczególnie nocna zmiana będzie pogarszać stan choroby, bo nie da się jej odespać w dzień. W ciągu dnia temperatura ciała człowieka jest zbyt wysoka, a zegar biologiczny nastawiony na czuwanie. Sen trwa przeciętnie dwie godziny krócej niż ten nocny i jest gorszej jakości. W konsekwencji nawet zdrowych ludzi zmianowa huśtawka doprowadza do problemów ze zdrowiem i psychiką.
Kiedy zatem najkorzystniej pracować, uczyć się albo załatwiać sprawy wymagające koncentracji umysłu? Naukowcy mówią o dwóch porach - pierwsza przypada między ósmą a dwunastą. Jest tu jednak małe „ale”. Jeśli ktoś jest z natury sową (późno chodzi spać, późno się budzi), nie zda to egzaminu. - Na uczelni obserwujemy takie przypadki, że ktoś zaczyna funkcjonować dopiero od południa i nic na to nie poradzi - mówi profesor Lewandowski.
Intelekt dobrze jednak wytężać też między siedemnastą a dwudziestą pierwszą. Wtedy pamięć długotrwała najlepiej przyswoi wiedzę, a umysł błyskotliwie przetworzy informacje. Wieczorem nawet o 200 procent zwiększa się krążenie krwi w tkance tłuszczowej i wydalanie toksyn. Dlatego masaż przed snem jest korzystniejszy, niż ten wykonany rano.
Ale z powodzeniem można go zamienić na seks. Od 19 do 21 przypada najlepszy czas na miłosne igraszki. Rękę na pulsie powinny trzymać kobiety, które chcą zajść w ciążę. O tej porze najczęściej przebiega owulacja. To również czas ważny dla przyszłych matek. W godzinach wieczornych organizm ciężarnej spełnia optymalne warunki do porodu. - I wtedy na świat przychodzi najwięcej dzieci - podkreśla profesor Lewandowski.
Ranek, czas pomysłów
Potem nadchodzi czas na sen. O drugiej w nocy następuje największe stężenie hormonów wzrostu, spada temperatura ciała. Około czwartej będzie najniższa. Śpijcie spokojnie. Za dwie godziny zacznie podskakiwać ciśnienie krwi i tętno. Hormon stresu kortyzol będzie zmuszać organizm do aktywności. Wtedy zacznie się nowy dzień. Może być udany dzięki... nocy. Niemieccy badacze z Uniwersytetu w Lubece dowodzą, że nagłe olśnienia najczęściej zdarzają się podczas snu. Nocny odpoczynek sprawia, że rano pomysł sam wpada do głowy.
Wszelkie zmiany czasu są niezdrowe, bo zaburzają rytm biologiczny. Pogarszają nastrój, możliwość skupienia uwagi i uczenia się. Podczas szybkiej zmiany stref czasowych występuje tak zwany zespół choroby transatlantyckiej. Po przylocie z Polski do Stanów Zjednoczonych, Australii czy Japonii organizm przystosowuje się do nowych warunków tylko pozornie. Tak naprawdę procesy biochemiczne są zakłócone. Organizm potrzebuje około dwóch tygodni, zanim wróci do równowagi.
Z zasad chronobiologii powinny skorzystać osoby, które przechodzą na emeryturę. Według naukowców, tracą synchronizator czasu, bo nie wstają już o określonej godzinie i nie wracają do domu o stałej porze. Tracą też czynnik nieświetlny (niezależny od pory dnia), czyli kontakt z ludźmi. Zaczynają się kłopoty z sercem, choroby układu pokarmowego. Aby nie rozregulować zegara biologicznego i zachować dobre samopoczucie, dawne czynności emeryci powinni zastąpić nowymi obowiązkami i zainteresowaniami.
Sen od dwudziestej drugiej do siódmej rano jest wymuszony warunkami życia. Naturalne zmiany rytmu snu i czuwania występują u człowieka częściej niż raz na dobę. Badania dowiodły, że organizm ludzki ma tendencję do zasypiania co cztery godziny. Potwierdzają to spadki temperatury ciała.
Leków uspokajających nie powinno się łykać wcześnie rano. Wtedy najszybciej się wchłaniają, sprawiając, że człowiek staje się senny i nie może się skoncentrować.
Małgorzata Woźniak
CO WARTO WIEDZIEĆ O ALKOHOLU?
Różne napoje alkoholowe zawierają tą samą substancję chemiczną - alkohol etylowy czyli etanol o wzorze C2H5OH.
Wielu rodziców nigdy nie zgodziłoby się, by ich dziecko wypiło kieliszek wódki, tolerują jednak wypicie butelki piwa, mimo, że w niej jest tyle samo alkoholu. To poważny błąd.
Etanol jest substancją bardzo aktywną biochemicznie, w większym stężeniu niszczy tkankę biologiczną, rozcieńczony wpływa na pracę mózgu, systemu nerwowego i hormonalnego. Zmienia stan naszych uczuć, sposób myślenia. Powoduje ograniczenie zdolności do prawidłowej oceny sytuacji i zadań życiowych, upośledza koordynację ruchów oraz kontrolę zachowania. Osoby nietrzeźwe robią rzeczy, których później żałują, uszkadzają swoje zdrowie i życie osobiste, sprawiają cierpienia swoim najbliższym.
Dla łatwości obliczania ilości spożytego alkoholu przyjęto jednostkę porcji standardowej czyli 10 g etanolu.
Wypity alkohol niemal natychmiast dostaje się do krwi. Poziom (stężenie) alkoholu we krwi określa się w promilach. Im więcej alkoholu tym wyższe stężenie. Mężczyzna ważący 70 kg, który wypił w ciągu godziny 5 standardowych porcji (np. 2 półlitrowe puszki piwa) ma we krwi około 1,oo promila alkoholu (stan nietrzeźwości w Polsce to 0,2 promila).
Stężenie alkoholu we krwi (czyli stopień nietrzeźwości) zależy od ilości spożytego etanolu, wagi ciała, płci, stanu zdrowia, cech indywidualnych organizmu.
Organizm "spala" alkohol czyli metabolizuje go. Szybkość spalania to ok. 10 g etanolu na godzinę czyli około jednej standardowej porcji. Podany w przykładzie mężczyzna potrzebuje więc 5 godzin na spalenie alkoholu, który wypił.