POZWÓL MI SIĘ POCAŁOWAĆ

Znasz mnie już przecież od kilku dni,

Wynoszę śmieci, przynoszę bzy,

Z mamą się zgadzam, psa wyprowadzam,

I z bratem jestem już na Ty.

Ref. Pozwól mi się pocałować,

Nie mów ciągle nie,

Dojść nie dajesz mi do słowa,

I traktujesz źle.

Znów nie klei się rozmowa,

Znów odwagi brak,

Pozwól mi się pocałować,

Przecież to nie wiele tak.

Tak sielankowo mijają dni,

A jednak spokój coś mąci mi,

Więc jakem Adam, tu Ci przekładam,

Moją petycję, która brzmi.

Ale poczekaj nadejdzie dzień,

Gdy pod swym oknem nie znajdziesz mnie,

Więc nim się zmyję złap mnie za szyję,

Ostatnią szansę daję Ci.