0x01 graphic

ŚWIATEŁKO

Światełko w ukryciu pełga niby robak

Czeka byśmy znaleźli je. Odmawia: „Zdrowaś”

Różaniec za różańcem liczy i bez lęku

Wierzy: - My je znajdziemy. Chociaż pomaleńku

Szukamy. Zadeptując ziemię w swym niezdarstwie

Bo widzimy najlepiej to, co dawno martwe

I cieszy nas to, co nigdy się nie uśmiechało…

Dlaczego wierzy w nas to Światło Boże

Ile liści łopianu, ziela jaskółczego

Musimy odgarnąć żeby dojść do Niego?

Pod jakie ostrężyny włazić? Gdzie w pokrzywy

Wpełzać?

Naprawdę - czy ten Blask jest żywy?

Może to zwykły świetlik a nie serce gwiazdy?

Ale światełko wierzy, że je znajdzie każdy

Bo każdy dom buduje. A kto dom objaśni

Żeby był domem właśnie

Nie tylko mieszkaniem?

Światełko wierzy w swoje uparte pełganie

W cichy różaniec

W dom pod łopianem

Musi być znalezione

To pewne jak Amen

(Ernest Bryll)

0x01 graphic