324 ROZSTAĆ SIĘ Z POLSKĄ?
miast inaczej rzecz się przedstawia z Galicją, która wchodziła w skład monarchii austro-węgierskiej i, jak wiemy, co nieco jednak na tym skorzystała;
2) „złudzenia i rozczarowania nacjonalizmu” — to zwłaszcza rysuje się wyraziście w dobie tak zwanego wychodzenia z komunizmu, gdyż kraje postkomunistyczne stają się podatne na nacjonalizm. Ker-tesz w swej „kronice przemiany” pisze o odrodzeniu po 1989 strzałokrzyżowców, partii faszystowskiej założonej na Węgrzech w 1937 roku. Przedstawia młodych ludzi maszerujących pod nilaszowskim sztandarem; pojawia się przy nich „starzec z białą brodą; wpadający w żółć mundur żandarma, na ramieniu opaska w barwach narodowych, z czarnym podwójnym krzyżem pośrodku, na głowie skautowski kapelusz, ostnica, kolorowe pióra, blizny... nacjonalistyczny Winnetou”; wszystko wygląda tak, jakby to byli ci sami ludzie, których widział jako prześladowców w latach czterdziestych: „całkowicie im brak subtelniejszego instynktu przyjmowania, zamknęli się i tylko eliminują, a kiedy kultura jakiejś wspólnoty nie jest w stanie nadążyć za kulturą światową, nierozumnie patrzy w otwierającą się pod jej stopami otchłań, chociaż ta otchłań dla niej się otwarła i właśnie po to, żeby tam runęła”39; podobnie można by powiedzieć o „naszej” Młodzieży Wszechpolskiej z jej rodowodem z lat trzydziestych;
3) „trudne połączenie tożsamości narodowej i religijnej z demokracją i równouprawnieniem płci; w związku z tym piętrzące się przeszkody na drodze integracji europejskiej” — trudności te zaznaczają się wyraźnie w naszej kulturze, jeśli się zwróci uwagę na jej tradycyjnie patriarchalno-katolicki charakter, objawiający się w oficjalnej, zinstytucjonalizowanej przewadze pierwiastka męskiego, narodowego, heteroseksualnego.
Sytuacja nasza konkretyzuje się w fakcie, że jesteśmy Słowianami, czyli jako „Orientalczycy” należymy do narodów „organicznie niedoskonałych” z punktu widzenia cywilizacji zachodnioeuropejskiej. Kompleks łaciński powoduje poczucie wywłaszczenia z kultury słowiańskiej. Jednocześnie wyobrażenie kulturowej wspólnoty słowiańskiej budzi lęk przed „imperialną Rosją” i jej niegdyś urzędowym słowianofiłstwem. Jerzy Pilch Rozpacz z powodu utraty furmanki, którą określono jako opowieść o czasach polityczno-mentalnej transformacji po roku 1989, gdzie nacisk pada na zmiany polityczne i niezmienność mentalności, rozpoczyna działem Europejczyk w prasłowiańskich gaciach i opatruje felieton pod tymże tytułem mottem z Miłosza:
W cieniu imperium, z kurami, w gaciach prasłowiańskich
Naucz się lubić swój wstyd, bo zawsze będzie przy tobie,
I nie odstąpi ciebie, choćbyś zmienił kraj..,40
W postawie Miłosza jest sporo fatalizmu, przenikającego genealogię słowiańską i stosunki polsko-rosyjskie. Ale mimo wszystko sytuacja się zmieniła, choć pozostał słynny „smutek słowiański”. Trzeba wyrwać się z zaklętego kręgu podejrzeń to o rusofilię, to o rusofobię.
Męskie i żeńskie
Badania nad tożsamością kulturową płci ujawniają związki między seksualnością a ideałem narodowym oraz nacjonalistycznym. Nacjonalizm jest ruchem męskim, odcinającym się od wszelkich zanieczyszczeń i zboczeń. George L. Mosse pisze, że nacjonalistyczny ideał męski umacniał się w swej doskonałości, izolując się od wzgar-