Ru.
ki do utrzymywania jej, uprzedził ją i wezwał ażeby jadła i piła wraz z robotnikami jego; zalecił swym żeńcom , żeby naumyślnie zostawiali za sobą liczne kłosy zboża, iż by miała podostatkiem co zbierać. Ruth widząc takową uczynność, podziękowała z największą skromnością Boozowi, a gdy powróciła wieczór do domu, ze znacznym zbiorem zboża , opowiedziała Noemi co jej się wydarzyło, i w jak dobry sposób Booz z nią się obszedł, który jej zalecił, żeby gdzie indziej niechodziła na zbieranie kłosów tylko na jego pole. Noemi słysząc to, błogosławiła Panu, i powiedziała Rutheie, iż Booz był jej należący , zalecając jej, by nicprzestawała chodzić na jego pole, co też ona zachowała dopóki niezakończyły się żniwa. Potem Noemi, w zamiarze by obmyśliła dla Ru-thy postanowienie, poradziła jej, ażeby się ubrała w szaty kosztowniejsze, i żeby nocy następującej, tam gdzie będzie spoczywał Booz udała się i położyła przy nogach jego , który miał młócić zboże w swej slodołe. Ta rada która na pierwsze wejrzenie zdała się bydź mniej przyzwoitą, nic jednak w1 sobie nie zawierała nieprzystojnego, ani można przyganiać Noemi, że ją dała, i Rutheie że ją przyjęła , gdy jak jedna, tak druga, nie miała na myśli tylko uczciwe małżeństwo prawem zalecone , które przepisywało małżonce wdowie pozostałej, by zostawiła potomka zmarłemu swemu mężowi, dając się zaślubić najbliższemu jego krewnemu. Ruth wykonała daną poradę, i wypatrzywszy miejce, gdzie Booz udał się na spoczynek , pewnie pod drzewo jakie na swem polu, zbliżyła się tam cicho, i położyła się przy nogach jego, około północy przebudziwszy się Booz zadziwił się mocno, słysząc osobę leżącą przy nogach swoich, zapytał się jej ktoby była? Ja jestem Ruth służebnica twoja (odpowiedziała) rozciąganej płaszcz twój na mnie , ponieważ ty jesteś jednym z bliższych powinowatych moich. Ego sum Ruth Annilla lwa, extende palium tuttm super famularn tuaiti, quia propi/itjuus es. Chciała ona przczto dać mu do zrozumienia , iż życzyła sobie ażeby ją zaślubił podług przepisu prawa boskiego. Dorozumiał się tego Rooz, i przyrzekł jej wziąść ją sobie za żonę , jeżeliby niezualazł się bliższy powinowaty, któryby ją chciał sobie zaślubić. Alius propimpiior ...Si tevo-luerit propinquita!is jurę relinere: res bene acta esi, sin autem ille no-luerit, ego te ahsque lilia dubitalione suscipinm, vivit dominus, dormi usque manę. Spala tedy Ruth przy nogach Booza aż do świtania, a z rana wstawszy powróciła do swego mieszkania. Lubo pomiędzy niemi nic takowego nie zaszło, coby przechodziło granice skromności, gdy jednak świat źle sądzi, i na złe przekręca rzeczy, mógłby mieć o złem podejrzenie, zalecił jej Booz, by miała, to u siebie i nikomu nic o tem niewspominała o swej bytności u niego. Cave ne quis nove-rit, quod kun mneris. Tegoż samego dnia Booz udał się do bramy miasta, gdzie się zchodzono na radę, i przyzwawszy do siebie dziesięciu starszych, przyzwał tego, który był najbliższym krewnym Elimelecba, ażeby zakupił polo , które ilo niego należało, i zaślubił sobie prawem pokrewieństwa wdowę, j\] a hal ona syna jego , a mając część swoją w użycia płodów owego pola, nicpozwalał na jego prze-danie, jak tylko z warunkiem, ażeby nabywający to pole, pojął za żonę tę do której ono należało, przydał Booz, iż gdyby ten zbraniał się tego uczynić on korzystałby , należąc do tego, co mu nadaje prawo. Ponieważ przez jedno przykazanie prawa , było uchwalone najpierw ćj , żeby brat zmarłego zaślubił sobie pozostałą wdowę. Ac-r.ipiet eam frater ejus, et suscitabil semen fratri suo, a przez drugie było zakazane dopuszczać, by przechodziły wlośei i grunta jednej familii do drugiej. Ne commisceatur posessio JiUorum /srani, de tribu in tribum. Na zasadzie tego drugiego prawa, pole Elimelecha nie mogło bydź posiadane jak tylko przez człowieka tejże samej familii, i jak najldiższy krewny miał pierwsze do tego prawo. Ten krewny zezwalał chętnie, ażeby ważyło to jego prawo co do nabycia pola Elimelecha, ale kondycya, którą Booz podał, i powinność którą prawo na niego wkładało, gdy się niezgndzała wcale zjego interesami, przetoż odstąpił zupełnie prawa swego. Tu mco ulere prwilegio, quo me libenter ca-re.re profiteor, i zdiął trzewik z nogi, na znak ustąpienia, które uczynił, podług zwyczaju owych czasów i krajów. Booz stosując swój postępek do zdania starszych, ani się oglądając na wszelkie ludzkie widoki, nie miał przed oczyma nic innego, jak tylko to, co było obowiązkiem jego, aai szukał Pyk. Bim,. Tom III, własnych swych zysków i swoich potomków, wezwał starszych i lud przytomny za świadków, jako on bierze sobie za małżonkę Ruth Moabitkę, a to dia wskrzeszenia imienia zmarłego jej męża, należącego do jego dziedzictwa i familii. Za czcrn zaślubił sobie Rnlhę, która zostawszy żoną jego o-trzymała od Boga, iż poczęła , i wydała na świat syna, który był nazwany Ohed i miał ten zaszczyt dla siebie, iż był dziadem króla Dawida. Na-tus esiJUius Noemi, vónaverunt nomen ejus Obcd hic est Pater Isai patris Dar id. Liber Ruth.
[{sięga pisma zwana Ruth która o-bejmuje historyą tej religijnej niewiasty, jest umieszczona w porządku pomiędzy księgami sędziów, i pierwszą królów, będąc następną po pierwszej, a wprowadzeniem do drugiej. Niemożna wiedzieć dokładnie , w którym czasie wydarzyła się ta historyą. Domyślać się można iż głód, który to wymógł na Elimelechu, aby opuścił swój kraj, nie był daleko późniejszy od czasów Debory. Co do historyi ta nie była pisana aż dopiero za czasów Dawida, której autor wspomina o tym królu na końcu księgi swojej, i zdaje się że był tegoezesny , z tym który pisał pierwszą księgę królów. Uważając styl w którym to dzieło pisane, może ujść za jednę z piękniejszych , które się znajdują w piśmie, czyny, zdania, obyczaje, wszystko tam opisane naturalnie z ową szczerą prostotą, że niemożna czytać je bez poruszenia i 11-czucia. (Lib. Ruth.)
RYBA. Piscis. Hekrajczykowie u-mieszczą ją Ryby w liczbie czołga ją-
28