47404 Untitled Scanned 22

47404 Untitled Scanned 22



- Kto to? - spytała zaciekawiona, a ja już całowałem ją w szyję, gładką i bardzo gorącą od długiego lisiego kołnierza, który ciągle wchodził mi w drogę, póki nie klepnęła mnie w ramię i, z tak charakterystyczną dla niej prostotą, nie przycisnęła delikatnie swoich szczodrych, sumiennych warg do moich.

Ale nagle, rozdzielając nas eksplozją wesołości, pojawił się w mroku motyw bitwy na śnieżki i ktoś, uciekając, upadając, chrzęszcząc, chichocząc i dysząc, wdrapał się na zaspę, spróbował biec i okropnie jęknął: głęboki śnieg amputował mu śniegowiec. A wkrótce potem rozjechaliśmy się do naszych domów i nie zdążyłem porozmawiać z Niną ani umówić się co do przyszłości, co do tych piętnastu lat wędrówek, które ruszyły już ku niewyraźnemu horyzontowi, załadowane cząstkami naszych nie zebranych do kupy spotkań; i kiedy obserwowałem ją w labiryncie gestów i cieni gestów, z których składała się reszta wieczoru (prawdopodobnie były to gry towarzyskie, w których Nina uporczywie broniła barw przeciwnej drużyny), byłem - jak sobie przypominam - zaskoczony nie tyle brakiem jej zainteresowania mną po tym zalewie ciepła pośród śniegu, ile niewinną naturalnością tego braku zainteresowania, nie wiedziałem bowiem jeszcze, że gdybym powiedział słowo, natychmiast zmieniłby się on w cudowny fajerwerk życzliwości, w radosne, wczuwające się nakłonienie ku mnie, jak gdyby kobieca miłość była źródlaną wodą, zawierającą lecznicze sole, którą ona na najmniejszy znak chętnie napoi każdego.

- Zaraz, gdzie to spotkaliśmy się ostatnio? - zacząłem (zwracając się do fialtańskiej wersji Niny), by przywołać pewien znany mi wyraz jej twarzyczki; i rzeczywiście, pokręciła głową i zmarszczyła brwi, jakby chciała nie tyle skonstatować moje zapominalstwo, ile poskarżyć się na trywialność starego żartu; lub - by ująć rzecz precyzyjniej - jakby wszystkie te miasta, gdzie los naznaczył nam spotkania, sam nigdy nie biorąc w nich udziału, wszystkie te perony i schody, i pokoje bez czwartej

ściany, i ciemne zaułki były szablonowymi dekoracjami, które pozostały po dawno już dogranym do końca życiu jakichś innych osób, i jakby miały tak niewiele wspólnego ze spektaklem naszego bezcelowego przeznaczenia, że wspominać o nich jest niemal przejawem złego smaku.

Poszedłem z nią do sklepu pod arkadami; tam, w mroku za zasłoną z paciorków, obracała w palcach kilka czerwonych skórzanych torebek, wypchanych miękkim papierem, sprawdzała ceny na metkach, jak gdyby chciała przeczytać objaśnienia pod eksponatami w muzeum. Szuka - powiedziała - dokładnie takiego fasonu, ale w kolorze brązowym, a kiedy po dziesięciu minutach oszalałego szeleszczenia stary Dalma-tyńczyk jakimś cudem, który wciąż mnie intryguje, znalazł taki właśnie wybryk natury, Nina już miała wziąć trochę pieniędzy z mojej ręki, ale zmieniła zamiar i przedarła się przez lejące się strumieniami paciorki, niczego nie kupiwszy.

Na dworze było tak samo mlecznie i posępnie, jak wcześniej; ten sam zapach spalenizny, niepokojąc moje tatarskie wspomnienia, dolatywał od nagich okien bladych domów; niewielki rój komarów pracowicie cerował powietrze ponad mimozą, która obojętnie kwitła, spuściwszy rękawy aż do samej ziemi; dwu robotników w szerokich kapeluszach pożywiało się serem z czosnkiem, wspierając się plecami o tablicę reklamową cyrku, przedstawiającą czerwonego huzara i coś, co miało być pomarańczowym tygrysem; co ciekawe, pragnąc nadać mu jak najwięcej dzikości, artysta posunął się tak daleko, że wrócił do punktu wyjścia od odwrotnej strony, gdyż tygrys miał w sobie coś ludzkiego.

- Au fond, chciałam kupić grzebień - powiedziała Nina ze spóźnionym żalem.

Jak dobrze były mi znane jej wahania, nowe. pomysły, jeszcze nowsze pomysły, będące lustrzanym odbiciem, pierwotnych, przelotne niepokoje pomiędzy dwoma pociągami. Zawsze albo właśnie przyjechała, albo właśnie gdzieś się wybierała, trudno mi nie poczuć się upokorzonym, myśląc

11


Wyszukiwarka

Podobne podstrony:
Untitled Scanned 22 2 •    ri
Untitled Scanned 22 Ćwiczenia w pisaniu Pisanie, uzupełnianie i przekształcanie zdań Rozwiń zdania w
Untitled Scanned 22 WP0907 Ćwiczenie umiejętności ortograficznych Wyrazy z „rz" niewymiennymC 1
Untitled Scanned 22 58 66.    n(/> a q)<~* np v -q    Drugi
Untitled Scanned 22 Vidam figur ak kagylóból es karicsbólKagylókutyakAnyag & 2 vónuszkagyló &
Untitled Scanned 22 ItimobioóJLA (aax oto^t/ne^°<omrm- >/OH»t- 0>0*25m, * ^~ ~^d7T> 279
Untitled Scanned 22 H,ry. EL Bank udzielił kredytu w wysokości 1.500.000 zł z następującym harmonogr
Untitled Scanned 22 (2) . dq - średnica miarodajna, w mm, obliczana na podstawie krzywej uziamienia
Untitled Scanned 22 ----- •    - w •* ■    L£-*:* S-t»y  &nb
Untitled Scanned 22 »o Problemy poetyki Dottojeutbe^o nych; wic, żc nawet ci. przed którymi tak się
Untitled Scanned 22 (10) Wskazówki dla nauczycieli A 4 w. 123 Proponowane wskazówki, które nauczycie

więcej podobnych podstron