Anna Tworek Anna.katarzyna.tworek@gmail.com
Zarządzanie, Studia Licencjackie, IV semestr;(wyjechałam na V semestrze)
Tajwan, Tajpej, National Taiwan University, College of Management Semestr zimowy 2011/2012 (wrzesień-styczeń)
Zanim zacznę opis, zapraszam zainteresowanych na mojego błoga taiwan-azia-fantazia.blogspot.com. którego pisałam w trakcie pobytu na Tajwanie. W dziale FAQ są pytania, które dostawałam od osób wybierających się na Tajwan, jest też dużo opisów szczególnie z początku pobytu, zdjęć i relacji z podróży.
1. LOT- bilet lotniczy kupiłam wspólnie z 2 innymi wyjeżdżającymi. Warszawa-Amsterdam-Szanghaj-Tajpej, a potem Tajpej-Guangzhou-Amsterdam-Warszawa. Trasę obsługują wspólnie KLM i China Southern Airlines. Bilet na osobę w 2 strony kosztował 2797 zł. Kupowaliśmy poprzez esky.pl.
2. DOJAZD z lotniska- do centrum z lotniska jedzie się godzinę. Taksówka kosztuje 1100 NTD czyli około llOzł. Są też busy do Taipei, podążajcie za znakami na lotnisku albo zapytajcie w samolocie albo swoich buddich, bus kosztuje około 140NTD, zawsze podstawiają przynajmniej jeden po przylocie samolotu, nawet w środku nocy. Warto podjechać nim do Main Station i np. stamtąd wziąć taxi za 100-200NTD. College of Management znajduje się przy samym wyjściu z metra Gongguan, natomiast akademiki różnie. Niektóre są praktycznie po drugiej strony ulicy, ale tam mieszkają ludzie z uniwersytetów. Natomiast nas kwaterują w Prince Dorm Chang Xing, czyli po drugiej stronie kampusu, daleko jak od SGH do Hermesa. Od stacji Gongguan trzeba można wziąć jedynie busa nr 1 do Chang Xing.
3. TRANSPORT-
a) Rowery- 2 tygodnie po rozpoczęciu semestru jest targ rowerowy, gdzie podobno są rowery za 600NTD. Zaczyna się o 3 w nocy i szybko się kończy. Wydaje mi się, że tamtejsza organizacja skupowała rowery od wyjeżdżających exchangów, więc może będzie można się z nimi dogadać. Można kupić rower w sklepie, ceny podobne jak w Polsce. Kupcie najprostszy i najtańszy jaki jest. Ze względu na wilgoć i opady szybko zardzewieje/rozpadnie się:D Jak wygląda zbyt drogo, to go ktoś ukradnie. Mój dobrze nie wyglądał(dostałam za darmo od mojej Tajwańskiej współlokatorki), a ukradli mi go tydzień przed wyjazdem. Rowerem jeździcie po kampusie i na obiady ze znajomymi, metrem wyjątkowo gdzieś np. na targ. Do metra z Chang Xing jest daleko, Francuzi brali taxi©
b) Bilety- przy wsiadaniu do autobusu trzeba patrzeć na świecącą tabliczkę nad kierowcą. Jeśli świeci się pierwszy krzaczek to płacisz przy wejściu, jak drugi- przy wyjściu z autobusu. Nie ma biletów miesięcznych, trzeba doładować kartę jak w telefonie. Pieniądze można wpłacić na swoją legitymację studencką w metrze.
c) Skutery- Jest ich mnóstwo. Nie wiem jak w Taipei, ale na prowincji np. w Kenting na plaży można je wypożyczyć bez okazywania prawa jazdy. Cena za dzień 350NTD.
4. Taipei- Taipei jest szarym, ponurym miastem, bardzo deszczowym o mega wysokiej wilgotności. Podczas gdy na południu Tajwanu w Garshong w grudniu można jeszcze było się kąpać to w Taipei musiałam spać w kurtce. Nie mają ogrzewania w pomieszczeniach, bardzo cienkie ściany. W listopadzie pojawił się grzyb i pleśń na ubraniach, strasznie. We wrześniu i październiku było ok., bardzo bardzo gorąco, cały czas musiała pracować klimatyzacja w pokoju. Listopad już pogoda zaczęła się psuć, a grudzień to już droga przez mękę, straszna chlapa, cały czas padał deszcz, radze wziąć kalosze, mnie wszystkie buty się porozklejały, a do tego było mi zimno, kiedy w nocy było 12 stopni w pokoju. Generalnie na koniec chciałam uciec z tego miasta, nieważne czy na południe Tajwanu czy po prostu do innego kraju.
5. WIZA- nie wyrabiajcie żadnej wizy. Ja chciałam dostać na 144 dni, a dostałam na 90, czyli tyle ile można zostać na Tajwanie bez wizy, jak turyści. Po prostu po 90 dniach wyjeźdźcie z Tajwanu na weekend/tydzień,