UE potępiła prześladowania chrześcijan i muzułmanów


UE potępiła prześladowania chrześcijan i...
muzułmanów
Nasz Dziennik, 2011-02-22
Ministrowie spraw zagranicznych państw UE przyjęli
wczoraj deklarację potępiającą "przemoc i akty
terroryzmu", do których dochodziło w ostatnim czasie
w różnych częściach świata. Przyjęty tekst różni się od
przedkładanego projektu, który pomijał zasadniczy fakt,
że prześladowania, o jakich coraz częściej słyszymy,
dotyczą chrześcijan. Ostateczny dokument tę
informację zawiera, jednak tuż obok chrześcijan
wymienia muzułmanów, których jeśli ten dramat
dotyczy, to w nieporównywalnym stopniu i zupełnie
innym wymiarze.
Po wczorajszych obradach Komitetu Ministrów Spraw Zagranicznych UE został ogłoszony komunikat,
w którym szefowie dyplomacji 27 państw członkowskich wyrazili ubolewanie, że "żaden region świata
nie jest niestety wolny od plagi nietolerancji religijnej". Ministrowie UE potwierdzili jednocześnie
przywiązanie do "promocji i ochrony wolności religijnej i przekonań bez jakiejkolwiek dyskryminacji".
W wydanej deklaracji wyrażono zaniepokojenie nasilającymi się aktami religijnej nietolerancji i
dyskryminacji, "czego przejawem były niedawne akty przemocy i zamachy terrorystyczne w różnych
krajach przeciwko chrześcijanom w ich miejscach kultu, muzułmańskim pielgrzymom i innym grupom
wyznaniowym, które to (ataki i akty nietolerancji) Rada stanowczo potępia".
Ministrowie wezwali także Catherine Ashton, wysokiego przedstawiciela UE ds. polityki zagranicznej,
aby zdała sprawę z podjętych już działań i przedstawiła "konkretne propozycje dalszego wzmocnienia
działań UE w tej dziedzinie". Zapewnili, że UE zaangażuje się we wspieranie walki z nietolerancją
religijną na forach ONZ i będzie ten temat badać w ramach corocznych raportów o przestrzeganiu
praw człowieka na świecie.
Należy dodać, że w styczniu br. przedstawiciele Francji, Polski, Węgier i Włoch zwrócili się do Ashton
o podjęcie debaty o konkretnych działaniach w odniesieniu do prześladowań wymierzonych właśnie w
chrześcijan, bo to oni stanowią najbardziej prześladowaną grupę. Domagano się, by w deklaracji
"nazwano rzeczy po imieniu", tj. by w dokumencie wyraznie było powiedziane, że chodzi o obronę
prześladowanej wspólnoty, jaką są chrześcijanie, i by działanie te były stanowczo potępione. I tak się
stało, z tym że - jak zauważa dr Tomasz Korczyński - "wymienienie obok chrześcijan muzułmanów
jako prześladowanych jest wyrazem poprawności politycznej i tchórzostwa. Po chrześcijanach w
drugiej kolejności prześladowani są buddyści".
Ale oczywiście trzeba docenić, że "chrześcijanie tym razem nie zostali przemilczani pod dyktando
krajów broniących laickiej poprawności politycznej, która w tym wypadku nie tylko osłabiała
stanowisko Unii, ale narażała Radę na śmieszność" - napisał w swoim oświadczeniu Konrad
Szymański, poseł do PE (Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy). Jak podkreślił, "w konkluzjach
Rady słusznie wskazano na konieczność nie tylko obserwowania stanu przestrzegania prawa do
wolności religijnej na świecie, ale także wezwano Catherine Ashton do realizacji tego postulatu przez
konkretne środki polityczne". Zauważył, że już najwyższa pora, aby dla UE kwestia wolności religijnej
stała się głównym punktem jej negocjacji handlowych, politycznych, dotyczących polityki rozwojowej i
sąsiedzkiej.
Małgorzata Pabis
************************
1
Potrzeba odważnych działań Unii
Dr Tomasz Korczyński, Pomoc Kościołowi w Potrzebie:
Dobrze się stało, że wreszcie w stanowisku UE padło stwierdzenie o prześladowaniu chrześcijan, bo
mówienie ogólnie o prześladowaniu religijnym to za mało. Trzeba podkreślić, że wśród wszystkich
prześladowanych z powodów religijnych to właśnie wyznawcy Chrystusa stanowią większość, bo aż
80 procent. Jednak wymienienie obok chrześcijan muzułmanów jako prześladowanych jest wyrazem
poprawności politycznej i tchórzostwa. Po chrześcijanach w drugiej kolejności prześladowani są
buddyści - w Chinach, Myanmarze, Korei Północnej, potem bahaici w Iranie. Muzułmanie są
represjonowani przede wszystkim przez muzułmanów - w Arabii Saudyjskiej i w Jemenie uciskani są
szyici, z kolei w Iranie - sunnici. Bracia prześladują braci. Dlatego jest to bardzo przykre, że
chrześcijanie są traktowani na równi z muzułmanami. Pomiędzy tymi prześladowaniami nie można
stawiać znaku równości. Warto sobie przypomnieć, że kiedy na początku roku Benedykt XVI po ataku
na Kościół w Aleksandrii zwrócił uwagę, że w Egipcie prześladowani są chrześcijanie, tamtejszy imam
powiedział, że to jest wtrącanie się w sprawy Egiptu i że Papież powinien zacząć mówić o
prześladowaniu muzułmanów w Europie. Teraz pytanie: jak porównać brutalne akty przemocy wobec
chrześcijan - którzy są mordowani, paleni żywcem, traktowani jak obywatele gorszej kategorii, którzy
muszą np. płacić wyższe podatki - z sytuacją muzułmanów w Europie, którzy mają pełną swobodę w
Europie, mają prawo do przerw na modlitwę, mogą tworzyć miejsca kultu itd. Stawianie tych
prześladowań na równi to oburzające tchórzostwo.
Myślę, że właściwym krokiem byłoby uzależnienie udzielania pomocy przez Unię właśnie od
zapewnienia wolności religijnej wszystkim mieszkańcom danego kraju. To może być skuteczne
narzędzie. Jednak nie może być tak, że premier naszego kraju jedzie do Wietnamu i ściska ręce z
przedstawicielami tamtejszych władz w czasie, gdy wysiedlani są katolicy z wioski Con Dau. Tu
potrzeba szerokich działań i jasnego postawienia sprawy.
not. MMP
2


Wyszukiwarka

Podobne podstrony:
Współczesny dialog chrześcijańsko muzułmański
Watykański ekumenizm Głosu Prześladowanych Chrześcijan
(Irak UE) Nie będzie preferencji dla irackich chrześcijan
Czy chrześcijanie, żydzi i muzułmanie wierzą w tego samego Boga
Chrześcijanie są prześladowani codziennie Nasz Dziennik, 2011 03 11
Chrześcijanin a samobójstwo wersja 25 11 2014
ue
Esej o chrześcijaństwie
ABC UE Wspólna polityka transportowa Unii Europejskiej (2002)
Wyboczenie słupa o dwóch przęsłach
Przepisy w UE w systemie prawa pracy
Islam i chrześcijanstwo
Bajka o zmartwychwstaniu Chrześcijaństwo według Badiou
przekroj przeslowy2

więcej podobnych podstron