Bez nazwy" (5)

Bez nazwy" (5)



—    Znalazłaś, synu, pratcdziicy skarb. Vrnrę rpokojnyt

choć wiem, że już przed śmiercią nie doczekam się wnuka, Ale 01r-a na pewno urodzi ci syna. Wygląda tak zdrowo...

Skarb" i przed ślubem, i po ślubie grał wyznaczoną

roi*.; z prawdziwym artyzmem. Była miła, czuła, zainteresowana szklarniami i potrafiła utrzymać porządek w domu Wczuła się w rolę gospodyni i nadzwyczajnie dogadzała teściowi. Andrzej nie musiał jej niczego kupować, wszystko, co tylko sobie zamarzyła, fundował jej teść. ,J£ochany tatuś” — jak go nazywała — nigdy nie był taki szczęśliwy jak podczas tych kilku miesięcy pobytu Iwony G. pod ich dachem. Andrzej kochał ojca, więc był nawet zadowolony z takiego obrotu sprawy i nie denerwował się na niego, że niepotrzebnie traci pieniądze na zachcianki „synowej”.

Lekarze nie pomylili się. Wiktor P. zmarł w terminie. Iwona G. natychmiast po pogrzebie wyjechała do Warszawy. Andrzej P. wciąż nic jej nie powiedział o kupionym i wyposażonym mieszkaniu. Ceny rzeczywiście podskoczyły, więc mógł sobie pogratulować zapobiegliwości. Z Iwoną G. umówił się, że sfinalizuje mieszkaniową transakcję, gdy tylko dostanie rozwód, a ona obiecała, że natychmiast po wyjeżdzie wniesie sprawę rozwodową. Zrobiła to, gdyż wkrótce Andrzej P. otrzymał wezwanie do sądu. Ale zanim stawił się na sali sądowej, został wezwany do notariusza w miasteczku „celem obecności przy odczytaniu testamentu złożonego przez Wiktora P.’\ Po przyjeżdzie do notariusza Andrzej P. zauważył ze zdziwieniem obecność swojej „żony”.

—    Co ty tu robisz? — spytał z pretensją w głosie.

—    Dostałam zaproszenie na odczytanie testamentu kochanego tatusia — odpowiedziała.

Treść testamentu zaskoczyła Andrzeja P. Całość majątku ojciec zapisał... wnukowi, synowi Andrzeja i Iwony.

—    Przecież my nie mamy syna — zaprotestował Andrzej P.

—    Ale ja jestem xv ciąży. I kochany tatuś o tym wiedział — oznajmiła Iwona G z niewinną minką.

Andrzej P. chciał krzyknąć, że nie może być w ciąży, bo nigdy z nią nie spał ale powstrzymała go obecność

Spytał więc tylko:

—    A jeśli urodzi się dziewczynka?

—    Jest na to odpowiednia klauzula w zapisie — odpowiedział notariusz i przeczytał: „Jeśli ze związku mojego syna, Andrzeja P. z Iwoną GL urodzi się dziecko płci żeńskiej i albo małżonkowie nie będą mieć więcej dzieci, albo nie będą mieć syna, należy cały mój majątek, a więc willę z kompletnym wyposażeniem, zabudowania gospodarcze, szklarnie, samochód marki bmw, samochód marki audi, furgonetkę marki polonez oraz dolary USA złożone na koncie w banku SA przyznać po równej części obojgu małżonkom. Iwona G. zachowuje prawo do połowy spadku nawet w wypadku ewentualnego rozwodu...”

Po wyjściu z notariatu Andrzej P. milczał. Iwona G. zaczęła rozmowę pierwsza:

—    Naprawdę jestem w ciąży. Od dwóch miesięcy. Czy potrafisz udowodnić, że dziecko nie jest twoje?

—    Przecież wiesz, że nie jest moje!

—    A jeśli tego nie udowodnisz? I jeśli urodzi się chłopiec? Wtedy to wszystko będzie moje, to znaczy dziecka. Tatuś bardzo mnie kochał...

—    Mogę nie zgodzić się na rozwód i uznać dziecko za swoje.

—    I co ci z tego przyjdzie? Będziesz dalej harował, a potem i tak wszystko będzie jego.

—    Może urodzić się dziewczyna...

—    Wtedy dla mnie będzie połowa schedy.

—    Mam twoje oświadczenie!

—    Możesz go oddać na makulaturę.

—    Jesteś nieuczciwa. Inaczej się umawialiśmy!

—    Nie będę podważać testamentu.

—    Żadnego mieszkania nie dostaniesz!


Wyszukiwarka

Podobne podstrony:
Bez nazwy (5) —    Znalazłeś, synu, prawdziwy skarb. Umrą rpakojny, choć wiem. że ju
Bez nazwy (4) Oczywiście zapomniał nastawić budzik i zaspał. Zaklął brzydko. Nie zdąży już niczego
Bez nazwy (5) A potem był znów Tomek. Drugie całowanie się nie było już na chybcika. Robili to dług
Bez nazwy (6) obojętną wyższością. Lilka niekiedy łapała się na tym, że w ogóle nie lubi ludzi, a z
Bez nazwy (4) Pani Rumhold wsiadła do windy, ale przedtem zauważyła, że Cina Grayson stoi przed drz
Bez nazwy 1 (25) 188 VIII. Droga do Damaszku gdzie pewność, że jego natchnieniem poetyckim kieruje B
Bez nazwy$ (10) -— Narysuj w kratkach Iwa zgodnie z poniższą instrukcją. Pamiętaj że: •
Bez nazwy$ (2) Wszystkie były jego uczenniesnni z Beeum. Znali się dobrze ze szkoły. Ba. ale podczas
Bez nazwy 4 EDUKACJA REGIONALNA Źródeł edukatjl regionalnej niektórzy badacze doszukuj1 2 się już w
Bez nazwy (5) A potem był znów Tomek. Drugie całowanie sit; nie było już na chybcika. Robili to dłu
Bez nazwy (2) kopić aktualną książkę telefoniczną. Popatrzono aa niego jak na wariata. Znalazła się
Bez nazwy 7 (16) 200 IX. „Dziadów” część trzecia: manifest profetyzmu Najmocniejszy wyraz wiara ta z
IMG62 (3) AccuSync ŁC&72vm Moje dokumenty

więcej podobnych podstron