DSCN7875

DSCN7875



392 Część IV. Freud i polityka

polityczności dotyczy ustanawiania tego, co społeczne, czyli definiowania i wiązania stosunków społecznych w polu krzyżujących się antagonizmów. Problemem o podstawowym dla nas znaczeniu jest rozpoznanie dyskursy wnych warunków pojawiania się zbiorowego działania mającego na celu walkę z nierównością i podważenie relacji podporządkowania. Twierdzimy również, że naszym zadaniem jest rozpoznanie warunków, w których relacja podporządkowania przeradza się w relację ucisku, a tym samym ustanawia siebie jako ognisko antagonizmu. (Laclau, Mouffe 2007, 161)

Na podkreślenie w tej wypowiedzi zasługuje przede wszystkim specyficzny sposób, w jaki autorzy ujmują relacje między tym, co społeczne i polityczne. Według nich to, co polityczne nie stanowi jakiejś odrębnej sfery ludzkich działań społecznych, którą należałoby rozpatrywać w oderwaniu od pozostałych typów działań, jako nadbudowującą się nad nimi. Przeciwnie. To. co polityczne kształtuje niejako a priori wszelkiego rodzaju an-tagonistyczne stosunki społeczne, nadając im określoną postać podporządkowania jednych drugim. Ujęcie to implikuje, żc to. co społeczne tworzy z tym, co polityczne organiczny splot, podobny arystotelesowskiemu ujęciu relacji między materią i formą w której każdy z jej członów jest nieodłącznym warunkiem zaistnienia drugiego. Gdyby nie polityczne „definiowanie i wiązanie stosunków społecznych”, nie do pomyślenia byłoby społeczeństwo jako w miarę spójna całość poddana oddziaływaniu określonych norm i praw. Z kolei gdyby owe stosunki społeczne nie miały pierwotnie postaci antagonizmu i konfliktu, zbyteczne byłoby to, co polityczne jako je „definiujące i wiążące”.

Właśnie też to podejście pozwala Mouffe i Laclau wykazać, że wszystko to, co Freud mówi na temat antagonistycznego charakteru stosunków społecznych, jako określonych pierwotnie przez nienawiść i agresję Ja wobec innych, implikuje już sobą określone rozumienie tego, co polityczne. W tym sensie można powiedzieć, że właściwym żywiołem polityki we freudowskim ujęciu jest antagonizm, którego odpowiednie „związanie” — a więc pozbawienie go destrukcyjnych mocy — wymaga ukształtowania się określonych relacji podporządkowania i władzy.

Podobne odczytanie myśli społeczne] Freuda każe obu autorom widzieć w niej istotne źródło inspiracji w budowaniu własnych koncepcji polityczności. W tym kontekście warto też wskazać na jej jeszcze inny aspekt, ściśle powiązany z rozpatrywaniem przez tego autora relacji społecznych w kategoriach opozycji miłość — nienawiść. Mam tu na myśli poglądy Freuda na temat paranoi, która, jego zdaniem, ujawnia jeden z istotnych elementów w procesie kształtowania się jednostkowej tożsamości oraz tożsamości zbiorowej. Elementem tym jest projekcja, w której Ja pozostając pod wpływem zasady rozkoszy:

przyjmuje oferowane mu obiekty, o ile są one źródłami rozkoszy, dokonuje introjekcji (jak powiada Ferenczi) i wydala z siebie to, co stało się w jego wnętrzu impulsem do braku rozkoszy (zob. dalej mechanizm projekcji).

A zatem ,ja” przechodzi przemianę z etapu początkowego ,ja’’ realnego, które rozróżniło to, co wewnętrzne, i to, co zewnętrzne, podług dobrej obiektywnej oznaki, przekształcając się w oczyszczone, ja” rozkoszy, które cechę rozkoszy uprzywilejowuje ponad wszelką inną. Świat zewnętrzny rozpada się dlań na to, co ma charakter rozkoszy, co zaś sobie inkorporo-wało, oraz obcą mu resztę. Z własnego , ja” wyizolowało ono sobie część składową którą rzutuje na świat zewnętrzny i odczuwa jako wrogą. (Freud 2007,72-73)

Pojęcie „projekcji” zrobiło później w tradycji psychoanalitycznej zawrotną wręcz karierę, stając się dla wielu autorów punktem wyjścia do budowania teorii psychoz. Tekstem zaś, w którym Freud przedstawił najpełniej swe poglądy na ten temat, była rozprawa Psychoanalityczne uwagi o autobiograficznie opisanym przypadku paranoi (Freud 1996, 105-165) poświęcona słynnemu pamiętnikowi Schrebera. W kontekście teorii politycznej do tego artykułu Freuda nawiązywali m.in. Ziżek oraz Deleuze i Guattari, dla których przypadek Schrebera stał się punktem wyjścia do napisania głośnej książki L'Anti-Oedipe (Paryż 1972). W dalszych partiach tej rozprawy chciałbym wykazać, jak dalece freudowskie rozumienie paranoi pozostaje w ścisłym związku ze sposobem, w jaki ujmuje on stosunek zbiorowości do jednostki przywódczej.


Wyszukiwarka

Podobne podstrony:
DSCN7891 424 Część IV. Freud i polityka ce go popędowe siły działają również w przypadku społeczeńst
DSCN7885 412 Część IV Freud i polityka przejawia wobec tych „innych”, którzy, mimo szeregu różnic, m
DSCN7887 416 Część IV. Freud i polityki dzenia Freuda aa temat możliwych odmiennych form relacji mię
DSCN7882 406 Część IV FreuU i polityka wal głównie tych współczesnych filozofów politycznych, którzy
DSCN7877 396 Część IK Freud i polityki za podstawowy żywioł polityczności uznaje antagonizm. Poniżej
DSCN7890 422 Część lV. Freud; polityku Jest to sytuacja „strukturalnie” bardzo podobna do tej, którą
DSCN7883 408 Część IV Freud i /utli/ykti budowane agresją wyobrażenia, których nie może on znieść, s
DSCN7884 410    Część IV. Freud i puliiyku ku z tym wykreowany przez administrację ob
DSCN7889 ^    Część IV. Freud ipalisySut ralne zapisy opływają zatem w sposób istotny

więcej podobnych podstron