skanuj0009

skanuj0009



Może jeszcze nie wiedzą, tłumaczył mi. Ale śledztwo trwa. Takie sprawy ciągną się nieraz tygodniami i miesiącami. Więc może się zdarzyć, że trafią na ten adres dopiero za tydzień i okaże się, że był jeszcze czas, żeby to zrobić. A wtedy... Nagle spojrzał mi w oczy z determinacją.

—    Nie, nie zrobię tego samego głupstwa!

I nim zdążyłem go zapytać, co ma na myśli, dodał szybko:

—    Jim też przedwcześnie uległ panice.

Zrozumiałem wreszcie. Możliwe, że odczułem ulgę.

Walka z literacką fikcją wydaje się łatwiejsza niż z obsesją zrodzoną z jakichś osobistych urazów. Myliłem się jednak. Bo dla niego to już nie była fikcja. W losie Jima wyczytał alegorię własnego losu. Wyczytał ostrzeżenie.

Spieraliśmy się do późnej nocy. Pamiętam, że w pewnej chwili powiedział z emfazą (która wydała mi się irytująco dziecinna), że ostatecznie ta grodź na „Patnie” wytrzymała. I jeszcze coś o wiecznej hańbie, którą się płaci za jedną chwilę słabości. Oświadczyłem mu, że go nie puszczę, ale w jaki sposób miałem tego dokazać?

Wyjechał nazajutrz. A o końcu tej. sprawy dowiedziałem się dopiero w kilka tygodni potem. Został rozstrzelany w publicznej egzekucji na Solcu. Z ustami zalepionymi plastrem.

Jerzy nie popełnił błędu Lorda Jima. Popełnił tylko błąd w praktycznej ocenie rzeczywistości. Ale z punktu widzenia estetyki Conrada jest to bez znaczenia. Chciałem powiedzieć „etyki**, lecz widzę, że przejęzyczyłem się nieprzypadkowo. Rzecz w tym, iż traktowaliśmy literaturę zbyt poważnie. Było to zapewne nieuniknione w tamtych okolicznościach, a jednak, wspominając śmierć Jerzego (którego znałem jako Jureczka, Masnego, Ochlaja i Czarnego), nie mogę myśleć o Conradzie z dystansem konsumenta literatury. Gdyby jego Jim zachował się tak, jak powinien się był, jego zdaniem, zachować — czyli gdyby zdobył się na odwagę Jerzego — nie istniałby po prostu. Bez względu na to, co stałoby się z „Patną**. Nie byłby wart całej subtelnej retoryki pisarza ani tego drugiego tomu, służącego temu tylko, aby uśmiercić go w końcu w sposób godny i podniosły. Jerzy nie potrzebował żadnego Patusa-nu. Nie przyszło mu nawet do głowy, że to, co uznał za objawienie, było w istocie rodzajem teoretycznej gry, rodzajem teatru.

Mówi przeze mnie gorycz. Ale czy odczuwałem ją wtedy? Nie przypominam sobie. Chyba nie. Mimo że ubolewałem nad impulsywnością i lekkomyślnością Jerzego, decyzja, którą powziął, i jej mitologiczna motywacja wydawały mi się godne szacunku. Bo chociaż bezskuteczne, a może nawet niepotrzebne nikomu, były one jednak zgodne z owym nie podlegającym dyskusji nakazem: TAK TRZEBA. A nakaz ten częściowo tylko dotyczył skuteczności czynów. Właściwie w niewielkiej zaledwie części.

Potrzebowaliśmy metafizyki. Tak, to jest jedyne wyjaśnienie. Zmuszani nieustannie do działań sprzecznych z dekalogiem, walcząc anonimowo i w ukryciu, szukaliśmy jakiejś wyższej sankcji, zdolnej uświęcić nas we własnych oczach.

Jerzy miał rację, twierdząc, że żaden rozkaz nie jest w stanie rozstrzygnąć jego problemu. Jedynie on — sam przed sobą — mógł go rozstrzygnąć.

W imię czego? Tu dotykamy tajemnicy wpływu Josepha Conrada na nasze umysły, a nieraz i na nasze losy. Wpływu, który objawił się tak niespodziewanie, jak gdyby twórczość autora Lorda Jima była rodzajem bomby zegarowej, nastawionej na wybuch w pewnych szczególnych warunkach.

Cóż można powiedzieć o metafizyce Conrada? O jego filozofii? Może to przede wszystkim, że wydaje się ona nacechowana rodzajem dumnej rozpaczy. Świadomością nieodgadnionego sensu naszego istnienia i determinacją stworzenia sobie owego sensu własnymi siłami—na własną odpowiedzialność.

„Oto wszystko: — pisał w Smudze cienia — gwiazdy, słońce, morze, światło, ciemność, przestrzeń, ogrom wód;

169


Wyszukiwarka

Podobne podstrony:
skanuj0009 Może jeszcze nie wiedzą, tłumaczył mi. Ale śledztwo trwa. Takie sprawy ciągną się nieraz
Proszę nie płakać, przykro mi, ale musi pani zapłacić karę a firma zostaje
1010P0 OWNED Dla tych którzy jeszcze nie wiedzą co to znaczy
koło Już kocha ale jeszcze nikogo nie szuka już szuka ale jeszcze nie znajduje już znalazł ale
Alkocholizm jest chorobą 10 DAJ SOBIE SZANSĘ(Do tych, którzy jeszcze nie wiedzą czy chcą przestać p
DSC01640 Procesy adaptacyjne - metaplazja (metaplasia) Metapiazja może dotyczyć nie tylko tkanki nab
A K kolo JLtma Już kocha ale jeszcze nikogo nie szuka już szuka ale jeszcze nie znajduje już zn
skanuj0088 być dokonywane nie tylko pomiary statyczne, ale i dynamiczne. Tensometryczne czujniki opo
skanuj0052 (83) — słodkości Nie tylko małe łakomczuchy są zachwycone, kiedy na stole pojawia si
75108 skanuj0031 (56) 64 NAUKA (* Ah I At MI UD/KK M Uwarunkowanie tej nierozumności przedstawia się
11163 skanuj0052 (83) — słodkości Nie tylko małe łakomczuchy są zachwycone, kiedy na stole poja
X Życie nie zawsze jest sprawiedliwe, ale szkoła powinna,bo tu uczymy się życia DLACZEGO RÓŻNI LUDZI
Zadbasz tu nie tylko o swoje ciało, ale również doświadczysz spokoju, wyciszenia, uwolnisz się&
! Listy Listy 12 Redakcja odpowiada Może to nie jest to, o co mi tak na. prawcie chodziło, ale na p

więcej podobnych podstron