DSC78

DSC78



138


Interpretacja kultur

kilkudziesięcioma przypadkami opętania członków widowni przez różnego rodzaju demony; widzowie wpadają w gwałtowny trans, „niczym odpalane, jedna po drugiej, petardy”48, i, chwytając za sztylety, pośpiesznie rzucają się w wir walki. Masowy trans, szerzący się jak panika, przenosi poszczególnych Balijczyków ze świata zwykłej codzienności, w której przez większość czasu żyją, w świat ze wszech miar niezwykły, zamieszkiwany przez Rangdę i Baronga. Wejście w trans jest dla Balij-czyka przekroczeniem progu, za którym obowiązuje już odmienny ład istnienia — w tamtejszym języku trans określa się słowem nadi, od dadi, tłumaczonego często jako „stać się”, choć jego sens można by oddać jeszcze prościej, jako po prostu „być”. I nawet ci, którym z jakichkolwiek powodów nie udaje się przekroczyć owego duchowego progu, zostają wplątani w przebieg zdarzeń, bo to właśnie im przypada w udziale baczne pilnowanie szalonych działań tych, którzy są w transie, tak by sytuacja całkowicie nie wymknęła się spod kontroli — czynią to, jeśli są tylko zwykłymi ludźmi, poprzez użycie siły, jeśli zaś są kapłanami, poprzez kropienie obecnych święconą wodą i wypowiadanie zaklęć. W kulminacyjnym punkcie rytuał Rangdy i Baronga niebezpiecznie zbliża się do granicy masowego szaleństwa (a przynajmniej takie można odnieść wrażenie), kiedy to coraz mniej liczna garstka tych, którzy nie weszli w trans rozpaczliwie próbuje okiełznać zgraję pogrążonych w transie i jakoś zapanować nimi (zwykle zresztą owe próby kończą się pomyślnie).

W standardowej formie — o ile w ogóle można tutaj mówić o jakimkolwiek standardzie — przedstawienie rozpoczyna się wystąpieniem rozbrykanego, pyszniącego się przed publicznością Baronga, które pełni rolę swoiście profilaktyczną, mając zapobiec temu, co się za moment wydarzy. Potem może nastąpić ciąg scen mitologicznych — nie zawsze będą to dokładnie te same motywy — ukazujących historię, na której kanwie powstało przedstawienie, by wreszcie na scenę mógł wkroczyć Barong, a po nim Rangda. Rozpoczyna się walka. Barong próbuje zapędzić Rangdę z powrotem ku bramie świątyni śmierci. Nie ma jednak na tyle potężnej mocy, by móc na dobre wyrzucić wiedźmę za drzwi, i w rezultacie sam zostaje zepchnięty w kierunku granicy wioski. Po długotrwałych zmaganiach, kiedy wygląda już na to, że Rangda ostatecznie zwycięży, na widowni powstaje kilku pogrążonych już w transie mężczyzn, którzy, dobywszy sztyletów, rzucają się na odsiecz Barongowi. Kiedy jednak zbliżają się do Rangdy (która, stojąc do nich tyłem, zastyga w medytacji), wiedźma nagle się odwraca i wymachując im przed nosem swą białą płachtą śakti, sprawia, że padają otępiali na ziemię. Następnie Rangda w pośpiechu się oddala (czy też zostaje zniesiona) z pola walki, by się udać do świątyni, gdzie tym razem sama pada ze zmęczenia, kryjąc się przed wzrokiem podnieconego tłumu, który — jak twierdzili moi informatorzy — zabiłby ją, gdyby ją zobaczył w takim stanie. Barong tymczasem wchodzi pomiędzy leżących pokotem tancerzy ze sztyletami i zaczy-


Wyszukiwarka

Podobne podstrony:
DSC?78 LAS SYMROi U, 138 Interpretacja kultur kilkudziesięcioma przypadkami opętania członków widown
>    ma wysoko rozwinięte umiejętności interpersonalne i kulturę osobistą >
PODSTAWOWE POJĘCIA Oświecenie - epoka w dziejach kultury europejskiej przypadająca na wiek XVIII, zw
138 INTELIGENCJA A KULTURA integralności z przyrodą ładem i harmonią583. Obłomow był wykorzeniony ta
DSC?62 124 Interpretacja kultur ■ rvlko %s tak ostrej formie O wiele częściej zda-ś wiadomość
DSC?66 128 Interpretacja Kultur a * porta, które i •wiem iił.viiclowvm, lecz o adekwatność owych źró

więcej podobnych podstron