background image

 

120

 

 

Ostatni moduł poświęcony jest częściowo zagadnieniom metodologicznym. Temat 1 omawia 

problematykę definiowania w języku naturalnym. Jest to naturalna kontynuacja rozważań 

poświęconych poprawności językowej z modułu 2. Nie omawiamy natomiast kwestii 

definiowania terminów w językach sztucznych na gruncie teorii formalnych. Kolejny temat 

dotyczy kwestii wprowadzania ładu pojęciowego za pomocą 

klasyfikacji i systematyzacji

.  

W rozważaniach tych pomocne są ustalenia dotyczące własności relacji z tematu 5 czwartego 

modułu.  

Następny temat dotyczy wybranych sposobów rozumowania niededukcyjnego, które jednak 

można uznać za poprawne, w szerokim tego słowa znaczeniu. Są to różne formy 

indukcji  

analogii

. Ostatnie dwa tematy poświęcone są analizie pytań. Chcemy pokazać, że logika nie 

ogranicza się jedynie do tego, co może być ujęte w postaci zdań oznajmujących.  

Pytania, ze względu na swą wartość poznawczą, są szczególnie interesującym przedmiotem 

badań. Warto również podkreślić,  że chociaż logika pytań jest obecnie dziedziną popularną  

w logice światowej, to pionierskie rozważania na tym polu były podjęte niezależnie przez 

Romana Ingardena i Kazimierza Ajdukiewicza w latach 30-tych w Polsce. 

background image

 

121

 

Tworzenie definicji to jeden z najpopularniejszych środków wyjaśniania znaczenia 

wyrażeń. Każdy człowiek może znaleźć się w sytuacji, kiedy użyte przez niego zwroty nie 

zostaną zrozumiane przez odbiorców. Umiejętność zbudowania zadowalającej definicji należy 

więc traktować jako jeden z elementów najogólniej rozumianej kultury logicznej.  

Problematyka ta jest bardzo bogata, toteż ograniczymy się tylko do podania elementarnych 

informacji dotyczących definicji w językach naturalnych. Zagadnienie definiowania wyrażeń  

w językach sztucznych, to osobna kwestia, którą poruszymy tutaj tylko marginalnie. 

Zainteresowanych można odesłać, np. do obszernego omówienia w podręczniku Tadeusza 

Batoga. Omawiając definicje, skupimy się przede wszystkim na definiowaniu wyrażeń 

nazwowych. 

 

Celem definicji nie zawsze jest wyjaśnianie znaczenia słów; często definicje buduje się raczej  

w celu podania zwięzłej charakterystyki definiowanego przedmiotu. Dlatego należy odróżnić 

dwa typy definicji: 

realne 

(charakterystyka przedmiotu) i 

nominalne

 (charakterystyka znaczenia).  

Różnica między dwoma rodzajami definicji nie zawsze jest wyraźna. Definicje realne występują 

przede wszystkim w publikacjach z nauk humanistycznych i przyrodoznawstwa; w naukach 

formalnych częściej mamy do czynienia z definicjami nominalnymi. Różnicę między dwoma 

typami definicji można zaobserwować również, porównując hasła w encyklopedii z hasłami  

w słowniku.  

Powyższe rozróżnienie często mylnie jest utożsamiane z formą podania definicji (stylizacją). 

Porównajmy dwie definicje: 

1. Przez „sorites" będziemy rozumieli to samo, co „sylogizm łańcusznikowy" 

2. Sorites jest to sylogizm łańcusznikowy 

Pierwsza z nich ma stylizację metajęzykową, co uwydatnia jej nominalny charakter. Druga jest 

sformułowana w języku przedmiotowym, co jednak nie oznacza, że jest definicją realną. Wydaje 

się,  że nie należy przeceniać znaczenia takiej czy innej stylizacji w formułowaniu definicji, 

zwłaszcza, że możliwe są również rozwiązania pośrednie, np. 

3. „Sorites '' oznacza sylogizm łańcusznikowy 

background image

 

122

 

Powyższe  definicje to przykłady 

definicji normalnych

, które mogą mieć postać równości lub 

równoważności. Definicje takie mają budowę trójczłonową: składają się z 

definiendum

łącznika

 

definicyjnego

 (zwanego często spójką definicyjną) i 

definiensa

. Często spotykane 

formy łącznika to: 

_jest to_, _oznacza_, _znaczy tyle co_, _to to samo co_, przez_rozumiemy, to samo co_, 

_i_oznaczają to samo, _wtw_ itd. 

Definiendum

 to ta część definicji, która zawiera wyjaśniany termin. Ze względu na jego budowę 

można wyróżnić 

definicje wyraźne

 i 

kontekstowe

. Podane wyżej przykłady to definicje 

wyraźne, gdyż definiendum nie zawiera żadnych innych wyrażeń. Czasem jednak wygodniej 

jest zbudować definicję, w której definiendum zawiera typowy kontekst użycia dla objaśnianego 

znaczenia. Jest to wygodne rozwiązanie zwłaszcza w przypadku definicji funktorów; podaje się 

je wówczas wraz z argumentami. Oto przykłady: 

4. Dziadkiem x-a nazywamy ojca ojca x-a lub ojca matki x-a 

5.  Logarytm liczby a przy podstawie b, to liczba c taka, że liczba b podniesiona do 

potęgi c jest równa liczbie a 

Definiens

 jest tą częścią definicji, która służy wyjaśnieniu znaczenia definiowanego terminu. 

Tutaj również można wyróżnić wiele rozwiązań. Jedna z najbardziej znanych to 

definicja 

klasyczna

, zwana też – od imienia autora – arystotelesowską. Jest to definicja równościowa  

i wyraźna, której definiens składa się z dwóch części: 

rodzaju najbliższego

 (genus proximum)  

różnicy

 

gatunkowej

 (differentia specifica). Oto przykład: 

6. Dom jest to budynek mieszkalny 

Słowo budynek to rodzaj najbliższy, czyli zbiór przedmiotów zawierający zbiór domów (rodzaj),  

a ponadto spełniający warunek bycia najmniejszym takim zbiorem. Słowo mieszkalny to nazwa 

tej cechy, która w obrębie zbioru budynków przysługuje właśnie domom, a nie innym budynkom. 

Jest zatem różnicą gatunkową, gdyż w obrębie rodzaju pozwala wyróżnić pewien gatunek.  

Przez wiele wieków uznawano za poprawną tylko taką formę definicji, dziś zdajemy sobie 

sprawę z jej istotnych ograniczeń. Definicja klasyczna jest wyrazem arystotelesowskich przekonań 

ontologicznych, w myśl których cały wszechświat jest uporządkowaną hierarchicznie strukturą 

rodzajów i gatunków. Wysiłek badacza zmierza ku temu, aby dla każdej, dającej się naturalnie 

wyróżnić klasy obiektów znaleźć jej miejsce w hierarchii i dać temu wyraz w definicji klasycznej.  

background image

 

123

Pomijając filozoficzną kwestię, czy taka wizja wszechświata jest poprawna, można stwierdzić, 

że w wielu dziedzinach zdaje ona egzamin, a co za tym idzie, tworzenie definicji klasycznych 

jest tam nie tylko możliwe, ale często bardzo naturalne i proste (np. w biologii). W wielu 

przypadkach jednak niezwykle trudno takie definicje zbudować z tego powodu, że chociaż 

jesteśmy w stanie wskazać jakiś rodzaj, to nie wiemy, czy jest on najbliższy.  

A jeszcze częściej mamy kłopoty ze wskazaniem takiego zbioru cech, którego koniunkcję 

można uznać za różnicę gatunkową. Nawet tam, gdzie jest to możliwe, to z braku wiedzy 

czasem wygodniej jest nam użyć innej formy definiensa. Przykładowo, z pewnością jest 

możliwe zbudowanie definicji klasycznej dla wyrażenia  drób, dla większości ludzi jednak 

bardziej naturalna i łatwiejsza do zbudowania będzie definicja następująca: 

7. Drób to: kury, kaczki, gęsi, indyki i perliczki. 

Definiens powstaje tutaj przez wyliczenie nazw tych zbiorów, których suma daje zakres terminu 

definiowanego. 

Oprócz definicji normalnych można spotkać, zwłaszcza w teoriach naukowych, inne rodzaje 

definicji. W module 3 i 4 mieliśmy do czynienia z 

definicjami indukcyjnymi 

tego, co jest 

formułą i termem w językach KRZ i KRK. Aksjomaty danej teorii formalnej są często uważane 

za rodzaj definicji terminów pierwotnych danej teorii. Tego typu definicje odgrywają jednak rolę 

marginalną w praktyce życia codziennego, dlatego nie będziemy ich tutaj omawiać (por. 

Marciszewski: 1977). 

 

Definicje mogą spełniać różne zadania; z tego powodu dzielimy je na: 

sprawozdawcze, 

regulujące

 i 

projektujące

a) Definicje sprawozdawcze, inaczej słownikowe służą do wyjaśniania, w jakim znaczeniu dane 

wyrażenia jest obecnie w pewnym języku używane. 

b) Definicje regulujące służą precyzowania znaczenia danego wyrażenia, np. w przypadku 

nazw nieostrych podają propozycję uściślenia ich zakresu. Tworzenie definicji regulujących ma 

duże znaczenie w prawoznawstwie i praktyce ustawodawczej. 

c) Definicje projektujące powstają wówczas, gdy pojawia się potrzeba nazwania nowego 

zjawiska w danym języku. Odbywa się to albo przez zapożyczenie odpowiedniego terminu  

z innego języka (np. komputer, skaner), albo przez utworzenie nowego słowa (neologizmu)  

w oparciu o wyrażenia już w danym języku istniejące (np. długopis) lub też przez przypisanie 

nowego znaczenia wyrażeniu, które już w języku występuje (np. cybernetyka). Definicja jest 

background image

 

124

projektująca tylko przez pewien czas – jeżeli propozycja terminologiczna się przyjmie, to staje 

się ona definicją sprawozdawczą, w przeciwnym wypadku ulega zapomnieniu (np. termin zwis 

męski proponowany w latach 70-tych jako nazwa krawata). 

 

Definicja, aby spełniała swoje zadanie musi być przede wszystkim zrozumiała dla odbiorcy. Jej 

definiens musi być sformułowany w taki sposób i w oparciu o taką terminologię, aby odbiorca 

nie miał wątpliwości, co oznacza definiowany termin. W przeciwnym wypadku popełniamy błąd 

zwany tradycyjnie 

ignotum per ignotum

 (niezrozumiałe przez niezrozumiałe). Błąd taki 

popełnia np. ktoś, kto dziecku w odpowiedzi na pytanie Co to jest aspiryna?, mówi, że jest to 

kwas acetylosalicylowy. Błąd ten ma charakter relatywny, gdyż zależy od kompetencji 

językowych i poziomu wiedzy odbiorcy. 

Pokrewnym błędem, ale już nie relatywnym, jest definiowanie czegoś przez to samo (idem per 

idem), zwane też 

błędnym kołem

 (circulus vitiosus) w definicji. Można tu wyróżnić dwa typy – 

pierwszy to 

błędne koło bezpośrednie

 (ten sam termin w definiendum i definiensie tej samej 

definicji), np: 

8. Rodzaj jest to zbiorowisko indywiduów tego samego rodzaju 

Bardziej wyrafinowaną (i częściej występującą) formą tego błędu jest 

błędne koło pośrednie

Mamy tutaj do czynienia z ciągiem definicji takim, że każda następna wyjaśnia pewien termin 

występujący w definiensie poprzedniej, a w definiensie ostatniej pojawia się ponownie termin  

z definiendum pierwszej definicji. Oto prosty (tylko dwie definicje) przykład: 

9. Logika jest nauką o poprawnym rozumowaniu 

10. Poprawne rozumowanie jest to rozumowanie zgodne z zasadami logiki

 

Znów należy zwrócić uwagę,  że w pewnych kontekstach trudno uniknąć  błędnego koła 

pośredniego. Przykładem publikacji, w których jest nie do uniknięcia są np. jednojęzyczne 

słowniki i leksykony. 

W przypadku definicji równościowych sprawozdawczych ważnym wymogiem jest 

warunek 

adekwatności

, sprowadzający się do tego, by zakresy definiendum i definiensa były 

równoważne. Ponieważ  są możliwe jeszcze cztery inne relacje zakresowe (por. temat 3  

z modułu 2), więc można popełnić tyleż błędów - oto przykłady: 

11. Kwadrat jest to czworobok równoboczny 

background image

 

125

12. Ołówek to nazwa przyrządu do pisania złożonego z pręcika grafitu w drewnianej oprawce 

13. Naukowiec jest to pracownik uczelni wyższej 

14. Narkoza to płyn powodujący uśpienie organizmu 

Definicja 

11

 jest 

za szeroka

, gdyż zakres definiendum jest podrzędny względem zakresu 

definiensa. 

12

 jest 

za wąska

, gdyż zakres definiendum jest nadrzędny względem zakresu 

definiensa. 

13

 to przykład 

krzyżowania się zakresów

, gdyż nie każdy naukowiec pracuje na 

uczelni i nie każdy pracownik uczelni to naukowiec. Wreszcie, gdy zakresy obu członów definicji 

są rozłączne, mamy do czynienia z tzw. 

błędem kategorialnym

. W 

14

 narkoza to nie płyn, ale 

stan organizmu poddanego działaniu takiego płynu (bądź innej substancji) 

background image

 

126

 

Wprowadzanie i utrzymywanie porządku jest ważne nie tylko w życiu codziennym. Z tego 

powodu w obrębie ogólnej metodologii nauk dużo miejsca poświęca się procedurom 

wprowadzania  ładu w obrębie badanej dziedziny. Dwie zasadnicze operacje tego rodzaju to 

podział logiczny

 (zwany też klasyfikacją) i 

typologia

. Mogą one mieć charakter fizyczny lub 

pojęciowy. Od strony teorii nie ma tutaj zasadniczej różnicy, natomiast w praktyce 

zdecydowanie lepiej jest, jeżeli podział pojęciowy wyprzedza fizyczną czynność. W dalszym 

ciągu rozważań skupimy się na podziale logicznym.  

 

Aby dany podział określić jako logiczny, musi on spełniać co najmniej dwa warunki: 

a) 

Warunek adekwatności

: suma zbiorów będących członami podziału musi dawać  

w rezultacie zbiór dzielony. Innymi słowy, każdy element dzielonego zbioru musi gdzieś być 

uwzględniony. 

b) 

Warunek rozłączności

: zbiory będące członami podziału muszą być parami rozłączne. 

Czyli, żaden element dzielonego zbioru nie może się znaleźć w więcej niż jednym podzbiorze.  

Do tych dwóch warunków często dodaje się jeszcze 

c) 

Warunek niepustości

: każdy człon podziału musi coś zawierać. 

Warto jednak podkreślić, że w praktyce naukowej nie zawsze jest on przestrzegany i to nie bez 

racji. Proponowany podział może bowiem nie odwoływać się do aktualnej wiedzy na temat 

dziedziny, ale bazować na pewnych założeniach teoretycznych, które pozwalają przewidywać 

istnienie pewnych obiektów, dla których z góry rezerwuje się miejsce.  

Dobrym przykładem takiego podziału jest układ okresowy pierwiastków – nadal są w nim puste 

kategorie, ale jest ich obecnie mniej, niż w momencie kiedy go zaproponowano, ponieważ  

w ciągu wieloletnich badań odkryto wiele pierwiastków, których istnienie przewidywano.  

Chociaż warunki poprawności podziału są proste, to nie zawsze łatwo jest je zrealizować. Ktoś, 

kto pewien zespół mężczyzn podzieli np. na katolików, blondynów, inżynierów i brodatych może 

(przypadkiem) otrzymać podział logiczny. Jest jednak wysoce prawdopodobne, że złamie każdy  

z warunków poprawności, gdyż człony tego podziału wydzielone są według różnych kryteriów. 

background image

 

127

Jednym ze sposobów zapobiegania takim problemom jest przestrzeganie jednolitości 

kryteriów podziału.  

 

Najprostszym sposobem realizowania podziału logicznego jest 

podział dychotomiczny

Kryterium podziału jest wtedy pewna cecha wyrażana przez nazwę o ostrym zakresie, często 

zwana cechą 

klasyfikacyjną

 (bądź pojęciem klasyfikacyjnym). Jeżeli dysponujemy taką cechą, 

która stosuje  się do dzielonego zbioru (cecha bycia zielonym nie stosuje się np. do zbioru 

liczb), a ponadto nie jest w nim cechą uniwersalną (jak np. cecha bycia ssakiem  

w zbiorze tygrysów), to wtedy można omawiany zbiór podzielić na dwa człony: zbiór tych jego 

elementów, które daną cechę posiadają i tych, które jej nie posiadają.  

 

Pewne cechy uniwersalne w danym zbiorze pozwalają dla odmiany na wydzielenie większej 

ilości członów podziału. Np. zbiór klocków możemy podzielić według kryterium koloru bądź 

kształtu. Zachodzi ścisły związek między podziałem dokonywanym w ten sposób a pewną 

relacją równoważności

 zachodzącą w dzielonym zbiorze (por. temat 5 z modułu 4).  

Ilekroć dla danego zbioru można znaleźć relację tego typu, to daje ona efektywny podział 

logiczny tego zbioru. Zależność ta jest treścią tzw. 

zasady abstrakcji

, której dowód można 

znaleźć np. w podręczniku Borkowskiego. W wyżej wspomnianym zbiorze klocków relacją, 

która pozwala na utworzenie podziału, jest relacja wyrażona predykatem _jest tego samego 

koloru co_ bądź predykatem _jest tego samego kształtu co_.  

Czytelnik  łatwo może sprawdzić,  że obie relacje są istotnie równoważnościowe (tzn. zwrotne, 

symetryczne i przechodnie) w zbiorze klocków. Cecha koloru czy kształtu, to cecha 

wyabstrahowana z takiej relacji. Członami podziału stają się wtedy zbiory tych elementów, które 

ze względu na wyabstrahowaną cechę, są w dzielonym zbiorze nierozróżnialne. 

 

Szczególnym przypadkiem podziału niedychotomicznego przeprowadzanego w taki sposób jest 

zastosowanie jako kryterium podziału pewnej 

cechy mierzalnej

  (lub porządkującej). O takiej 

background image

 

128

cesze możemy mówić, gdy dysponujemy pewną skalą pozwalającą mierzyć stopień nasilenia 

danej cechy u poszczególnych elementów zbioru i jej nasilenie jest w danym zbiorze 

stopniowalne. Np. zbiór osób można podzielić według wzrostu, wagi, poziomu wykształcenia.  

Cechy takie określa się czasem jako cechy typologiczne, nie jest to jednak praktyka poprawna, 

gdyż konstrukcja typologii zakłada większą  złożoność wykorzystywanych terminów (por. 

Pawłowski: 1986). Szersze omówienie problematyki pomiaru i rodzajów skal przekracza zakres 

tego kursu, toteż ograniczymy się tutaj tylko do elementarnych uwag.  

Operowanie cechami mierzalnymi pozwala na utworzenie nie tylko samego podziału, ale 

dodatkowo również na utworzenie pewnego uporządkowania jego członów. Mamy wtedy do 

czynienia z tzw. 

systematyzacją

. W przypadku systematyzacji zachodzi ścisły związek  

relacjami porządkującymi

 (por. temat 5 z modułu 4).  

Łatwo sprawdzić, że relacje wyrażane predykatami: _jest wyższy od_, _jest cięższy od_ bądź 

_jest lepiej wykształcony niż_ są relacjami 

częściowo porządkującymi

 dany zbiór ludzi (są 

przeciwzwrotne, przechodnie i mocno asymetryczne).  

W szczególnych przypadkach każda z tych relacji może okazać się również spójna (lub słabo 

spójna) w danym zbiorze, np. gdy w rozważanym zbiorze każdy człowiek będzie miał inny 

wzrost. Wtedy mamy do czynienia z 

liniowym uporządkowaniem

 zbioru. W przeciwnym 

wypadku, tzn. gdy któraś z rozpatrywanych przez nas relacji nie jest w analizowanym zbiorze 

spójna (dwóch lub więcej ludzi ma np. tą samą wagę) otrzymujemy przy okazji określoną, 

relację równoważności, która dodatkowo daje podstawę (zgodnie z zasadą abstrakcji) do 

podziału zbioru. Formalnie, niech ”P” oznacza relację częściowo porządkującą (ale nie spójną) 

w danym zbiorze. Wtedy relacja ”R”, zdefiniowana następująco: 

∀xy(Rxy ↔ ¬Pxy∧¬Pyx) 

jest relacją równoważności w rozważanym zbiorze. Przykładowo, ”P” niech oznacza predykat 

jest lepiej wykształcony od_, wtedy ”R” oznacza _ma takie samo wykształcenie jak_. 

Systematyzacją jest więc uporządkowanie członów podziału według pewnej relacji częściowego 

porządku albo krótko – uporządkowany podział zbioru. 

 

Operowanie jednym kryterium przy tworzeniu podziału zazwyczaj daje dosyć banalne wyniki. 

Aby otrzymać bardziej zaawansowane konstrukcje, dobrze jest operować różnymi kryteriami 

podziału. Takie podziały wielopiętrowe, hierarchiczne to 

klasyfikacje

.  

background image

 

129

Na przykład: zbiór mężczyzn z pierwszego podziału można poddać czterostopniowej klasyfikacji 

dychotomicznej z wykorzystaniem podanych tam cech (pod warunkiem, że żadna z nich nie jest  

w tym zbiorze uniwersalna). Kolejno dzielimy zbiór na katolików i nie-katolików (kryterium – 

wyznanie), następnie oba zbiory na inżynierów i nie-inżynierów, potem na blondynów  

i nie-blondynów, wreszcie na brodatych i nie-brodatych.  

Krzyżować ze sobą można oczywiście nie tylko podziały dychotomiczne. Jeżeli w przypadku 

danego kryterium nie mamy pewności, czy uwzględniliśmy wszystkie interesujące klasy, to 

warto dodać (aby zapewnić adekwatność podziału) człon podziału o etykiecie „inne".  

Klasyfikacje wygodnie jest reprezentować w postaci tabel i drzew. Reprezentacja tabelowa 

najlepiej sprawdza się w przypadku skrzyżowania ze sobą pary kryteriów. W przypadku 

większej ilości poziomów podziału reprezentacja tabelowa może okazać się mało czytelna;  

w takiej sytuacji lepiej sprawdzają się drzewa. Wadą wykresów w postaci drzew jest to, że jeśli 

jakieś kryterium stosuje się do wszystkich wyodrębnionych do tej pory członów podziału, to 

odpowiednie rozgałęzienie trzeba powtarzać na końcu każdej istniejącej gałęzi. 

 

Nie każda cecha stopniowalna jest mierzalna, ale teoretycznie każda może się taką stać. 

Zasadniczo mamy tutaj do czynienia z cechami wyrażanymi przez nazwy nieostre, w oparciu  

o które można wprowadzić pewną relację porządkującą, którą następnie, w wyniku pewnych 

zabiegów teoretycznych, można wyskalować.  

Jako przykład może posłużyć nazwa nieostra inteligentny, której odpowiada relacja 

porządkująca denotowana predykatem _jest bardziej inteligentny od_ mierzona w oparciu  

o (dyskusyjną) skalę IQ. Działania zmierzające do przekształcania potocznych i nieostrych 

wyrażeń w precyzyjne terminy pomiarowe, przypominają do pewnego stopnia działania 

podejmowane przy tworzeniu definicji regulujących.  

W naukach humanistycznych częściej mamy do czynienia z wyrażeniami nieostrymi, a co za 

tym idzie, przeprowadzanie podziałów jest utrudnione. Nawet jeżeli dysponujemy cechami 

stopniowalnymi, to często trudno je wyskalować (przekształcić je na mierzalne), tak aby mogły 

posłużyć za podstawę systematyzacji.  

Co więcej, w przypadku wielu pojęć  używanych w humanistyce również ich treść jest 

niewyraźna, w tym sensie, że co do wielu cech jest rzeczą sporną, czy w ogóle przysługują one 

(wszystkim) desygnatom odpowiedniej nazwy. To powoduje, że od klasyfikacji bardziej 

background image

 

130

użytecznym zabiegiem porządkującym jest 

typologia

, w której nie wymaga się ani rozłączności 

wyróżnionych klas (typów), ani adekwatności.  

Na omawianie złożonej problematyki tworzenia typologii nie mamy tutaj miejsca; 

zainteresowanych odsyłamy do prac Pawłowskiego i Tatarkiewicza wymienionych w literaturze 

podstawowej. 

background image

 

131

 

 

Zarówno w nauce, jak i w życiu codziennym kierujemy się nie tylko rozumowaniami 

dedukcyjnymi. Dlatego określenie „poprawne rozumowania" jest często używane w znaczeniu 

szerszym. Potrzeba uwzględnienia innych rodzajów rozumowań jest widoczna zwłaszcza  

w przypadku nauk empirycznych. Jest tak dlatego, że rolę założeń wyjściowych często pełnią 

zdania obserwacyjne

 dotyczące ograniczonego materiału, natomiast celem budowanych teorii 

jest uzyskanie twierdzeń o maksymalnym stopniu ogólności.  

Sposób dochodzenia do takich uogólnień wymaga wyjścia poza niezawodne schematy 

rozumowań dedukcyjnych. Zresztą współcześnie, nawet nauki formalne takie jak matematyka 

coraz częściej sięgają do niededukcyjnych sposobów uzasadniania swoich twierdzeń (np.  

z pomocą metod probabilistycznych).  

Najbardziej rozpowszechnionym sposobem rozumowania niededukcyjnego, który prowadzi do 

ogólnych wniosków, jest 

indukcja

. Samo określenie jest (w ewidentnie szkodliwy sposób) 

wieloznaczne, dlatego omówimy krótko różne rodzaje indukcji.  

 

Przede wszystkim należy podkreślić,  że tzw. 

indukcja matematyczna

 nie jest indukcją  

w interesującym nas tu znaczeniu. Jedna z najpopularniejszych form (słabej) indukcji 

matematycznej, znana z lekcji matematyki, pozwala na udowadnianie zdań ogólnych o liczbach 

naturalnych na podstawie dwóch przesłanek mówiących, że: 

a) liczba 0 spełnia interesujący nas warunek 

b) jeżeli n spełnia ten warunek, to n+1, też go spełnia 

Podsumowując (w dużym uproszczeniu), różne formy indukcji pozwalają na dowodzenie 

ogólnych twierdzeń o zbiorach, które zdefiniowane zostały w sposób indukcyjny. Np., ponieważ 

indukcyjnie zdefiniowaliśmy zbiór formuł KRK, więc możemy udowadniać różne twierdzenia  

o tym zbiorze, korzystając z odpowiednich form indukcji matematycznej.  

background image

 

132

Indukcja matematyczna jest sposobem rozumowania niezawodnym, jeżeli spełniony jest 

powyższy warunek, a zatem należy do technik dedukcyjnych! Z tradycyjną indukcją ma tylko 

tyle wspólnego, że też jest formą uogólniania. 

 

Najprostszą i najstarszą formą indukcji jest 

indukcja enumeracyjna

, czyli przez wyliczenie. 

Wniosek ogólny na temat danego zbioru wyprowadza się tutaj w oparciu o skończoną ilość 

przesłanek, z których każda stwierdza, że konkretny element tego zbioru spełnia dany warunek.  

W szczególnych okolicznościach również taka indukcja może stać się rozumowaniem 

dedukcyjnym.  

Otóż, jeżeli interesujący nas zbiór jest (stosunkowo niewielkim) zbiorem skończonym, to 

możliwe jest ustalenie o każdym elemencie tego zbioru, że spełnia dany warunek, a następnie 

bezpieczne uogólnienie. Wniosek jest wtedy wygodnym, bo krótkim, sposobem wyrażenia 

koniunkcji wszystkich przesłanek.  

Tak rozumuje, np. egzaminator, stwierdzając  Wszyscy oblali!, po uprzednim sprawdzeniu 

każdej pracy. Jest to tzw. indukcja enumeracyjna zupełna. Problem polega na tym, że indukcja 

zupełna, choć niezawodna, daje zazwyczaj banalne wyniki.  

Do wyników ważnych dochodzi się raczej poprzez użycie indukcji niezupełnej wtedy, gdy mamy 

do czynienia ze zbiorami bardzo licznymi lub nieskończonymi. Ryzyko, że wniosek osiągnięty 

na tej drodze okaże się fałszywy istnieje zawsze, natomiast możemy (i powinniśmy) dążyć do 

zmniejszenia prawdopodobieństwa błędu. Oczywiście, im więcej przesłanek zgromadzimy, tym 

lepiej.  

Ważne jest też, aby przesłanki indukcji były ustalane w możliwie jak najbardziej zróżnicowanych 

warunkach, przy dużej rozpiętości czasowej i przestrzennej, przez niezależnych obserwatorów. 

To wszystko można podsumować jako rozsądne warunki zastosowania indukcji enumeracyjnej.  

 

Osobny rodzaj indukcji, to tzw. 

indukcja eliminacyjna

, której twórcą jest XIX-wieczny filozof 

John Stuart Mill, a jej początki można upatrywać w tzw. tablicach obecności i braku 

zaproponowanych jako przepis badawczy przez Francisa Bacona w początkach XVII wieku.  

background image

 

133

Mill wyróżnia pięć tzw. 

kanonów indukcji

, które są ogólnymi schematami wnioskowania 

zaprojektowanymi dla badań empirycznych. Dla ilustracji omówimy dwa kanony: 

jedynej 

zgodności 

jedynej różnicy

.  

Przypuśćmy,  że interesuje nas znalezienie przyczyny jakiegoś zjawiska Z. Przeprowadzamy 

szereg obserwacji, odnotowując jakie inne zjawiska poprzedzały pojawienie się Z. Dla 

uproszczenia ograniczmy się do czterech takich zjawisk towarzyszących: A, B, C i D. Wyniki 

naszych obserwacji odnotujmy w następujący sposób: 

1: Z pojawiło się poprzedzone A, B, C 

2: Z pojawiło się poprzedzone A, C, D 

3: Z pojawiło się poprzedzone A, B, D 

Kanon jedynej zgodności pozwala na wywnioskowanie, że przyczyną Z jest A (gdyż tylko A 

zawsze się pojawiało przed Z). Załóżmy teraz, że wyniki naszych obserwacji wyglądają 

następująco: 

1: Z pojawiło się poprzedzone A, B, C, D 

2: Z nie pojawiło się, choć wystąpiły B, C, D 

Kanon jedynej różnicy pozwala nam na wyprowadzenie tego samego wniosku (tzn., że A jest 

przyczyną Z), ale w oparciu o to, że A nie wystąpiło i Z też nie wystąpiło, choć pozostałe 

warunki były spełnione. Podane tu schematy są bardzo proste, gdyż korzystają z niewielkiej 

liczby zmiennych i przesłanek, jednak ilustrują generalny schemat stosowania obu kanonów. 

Również i tutaj prawdopodobieństwo wniosku wzrasta wraz z liczbą obserwacji 

 

i uwzględnianych zjawisk.  

 

Czy indukcja eliminacyjna jest w jakiś sposób lepsza od indukcji enumeracyjnej? Zdania są 

podzielone; znaleźć można nawet takich krytyków, którzy stwierdzają, że przepisy tego rodzaju 

nigdy nie są w praktyce naukowej stosowane (np. Bocheński). Jest to opinia chyba zbyt surowa, 

jednak nie wydaje się,  żeby można było znaleźć wiele interesujących przykładów odkryć 

naukowych osiągniętych tą drogą. Bez względu na ocenę przydatności warto wskazać na 

trudności wiążące się z zastosowaniem kanonów. 

Przede wszystkim nigdy nie mamy pewności, czy wzięliśmy pod uwagę  właściwych 

kandydatów. Być może przyczyną Z jest jakieś inne zjawisko E, którego nie odnotowaliśmy,  

background image

 

134

a które (przypadkiem) współwystępowało ze zjawiskiem A. Samo A może nie mieć nic 

wspólnego z Z, co wykazałaby jakaś kolejna obserwacja. Źródłem błędu może tutaj być nawet 

niewłaściwa siatka pojęciowa, która zmusza nas do utożsamiania różnych zjawisk bądź 

zbędnego rozróżniania w obrębie tego, co stanowi w istocie jedną klasę.  

Zilustrujemy tą ostatnią uwagę prostym przykładem zaczerpniętym z Ajdukiewicza:  

Kowalski zaobserwował, że regularnie dokuczają mu bóle wątroby, postanowił więc odkryć ich 

przyczynę, korzystając z kanonu jedynej zgodności. Jednego dnia zauważył, że wątroba boli go 

po zjedzeniu kotleta mielonego z frytkami, wypiciu pół litra wódki i litra wody mineralnej. 

Kolejnego dnia te same objawy pojawiły się po spożyciu schabowego z kluskami, wypiciu 

dwóch litrów wina i litra wody mineralnej. Kolejny dzień – pieczeń z ziemniakami, pół litra 

brandy, litr wody mineralnej. Po kilku dniach doświadczeń tego typu, w których jedynym stałym 

składnikiem był litr wody mineralnej, Kowalski postanowił, że już więcej po wodę nie sięgnie! 

 

Innym rozpowszechnionym sposobem rozumowania niededukcyjnego są rozumowania przez 

analogię

. Przypominają one indukcję enumeracyjną, jeżeli chodzi o przesłanki – również i tutaj 

podstawą wnioskowania jest pewien zbiór zdań obserwacyjnych. W przypadku analogii służą 

one jednak do wyprowadzenia wniosku nie o całym rozważanym zbiorze, ale o jego kolejnym 

elemencie.  

Przykładowo: Kowalski zaobserwował,  że każda brunetka, z którą do tej pory próbował się 

umówić, odmówiła. Znajomi proponują mu, żeby umówił się z panią Alicją. Kowalski, 

dowiedziawszy się, że pani Alicja jest brunetką, rezygnuje ze złożenia propozycji spotkania.  

Kowalski działa na podstawie wniosku z rozumowania przez analogię. Podstawą zastosowania 

analogii w takiej postaci jest wstępna identyfikacja pewnego zbioru (tutaj brunetek), często 

jednak analogia prowadzi niejako do konstruowania pewnego, nienazwanego dotąd zbioru. 

Dzieje się tak wtedy, kiedy wnioskujemy na podstawie współwystępowania określonych cech.  

Gdyby, np. Kowalski spotykał się z odmową tylko ze strony brunetek spod znaku barana, 

noszących czerwone sukienki, słuchających Stinga i pijących tylko białe wino, to wtedy jego 

decyzja odnośnie pani Alicji, byłaby uzasadniona (przez analogię), tylko gdyby pani Alicja 

posiadała wszystkie wymienione cechy.  

Rozumowania przez analogię  są niezwykle rozpowszechnione, również w nauce. A chociaż 

ryzyko dojścia do fałszywego wniosku wydaje się być względnie mniejsze, niż w przypadku 

background image

 

135

indukcji enumeracyjnej, to musimy mieć  świadomość dużej podatności na błąd. Zwiększanie 

stopnia pewności naszych wnioskowań odbywa się tutaj tak samo jak w przypadku indukcji 

enumeracyjnej, czyli generalnie: im większa liczba przesłanek, tym lepiej. 

Wymieniliśmy tylko niektóre z rozpowszechnionych sposobów niededukcyjnego rozumowania. 

Pewne formy, np. rozumowania statystyczne mają rozbudowaną teorię, której w tym miejscu nie 

ma sensu, nawet w skrócie, omawiać. Zainteresowanych odsyłamy do kilku pozycji wymienionych 

w literaturze podstawowej (Ajdukiewicz: 1965; Bocheński: 1954). 

background image

 

136

 

Logika nie ogranicza się tylko do analizy zdań oznajmujących. Dobrym przykładem poszerzenia 

zakresu zastosowania logiki jest teoria pytań. Istnieją bardzo zaawansowane technicznie wersje 

logiki pytań (por. Kubiński, Belnap). Tutaj ograniczymy się do omówienia w nieformalny sposób 

elementarnych zagadnień, opierając się na jednym z pierwszych opracowań tej problematyki 

(Ajdukiewicz).  

Ważność zdań pytajnych w prawie, dydaktyce czy nauce nie budzi żadnych wątpliwości. 

Umiejętność postawienia właściwego pytania to często pierwsze stadium sformułowania 

problemu. Znane powiedzenie Jakie pytanie, taka odpowiedź sugeruje, że dobrze postawione 

pytanie otwiera pole dla możliwych (dopuszczalnych) odpowiedzi. Dlatego analizie odpowiedzi 

również poświęcimy trochę miejsca.  

 

Pytania można wyróżniać na podstawie 

gramatycznej 

lub 

funkcjonalnej

. W pierwszym 

przypadku podstawą odróżnienia zdań pytajnych od innych rodzajów wyrażeń jest ich struktura. 

Generalnie, pytania wyróżniają się tym, że występują w nich specjalne 

partykuły pytajne

 (kto_, 

co_, dlaczego_, czy_ itd.) bądź zastosowana jest 

inwersja

 (przestawienie pewnych członów 

zdania oznajmującego).  

W języku mówionym można zresztą wyrazić pytanie za pomocą zdania oznajmującego, ale 

wypowiedzianego z odpowiednią intonacją. Co do pytań wyrażanych przez inwersję  bądź 

intonację – zawsze można przekształcić je na takie pytania, w których występuje odpowiednia 

partykuła. Przyjmiemy wobec tego ogólny schemat zdania pytajnego (prostego):  

Partykuła (zaimek lub przysłówek) + 

datum questionis

 (dana pytania). 

Przy drugim kryterium, podstawą wyróżnienia pytań jest ich cel zdobycie informacji. Przy 

takim ujęciu wyrzucamy poza nawias rozważań wszystkie pytania, które nie są postawione na 

serio, czyli w celu otrzymania jakiejś informacji. Przykładem takich pseudo-pytań  są 

wypowiedzi: No jak tam?, Jak leci?, Co powiesz?. Pełnią one 

funkcję fatyczną

, tzn. służą do 

nawiązywania bądź podtrzymywania kontaktu. Innym przykładem są tzw. 

pytania retoryczne

których celem jest dynamizacja wypowiedzi.  

background image

 

137

W pewnym sensie można by uznać, że w dydaktyce również mamy do czynienia z pytaniami 

nie na serio. Nauczyciel zadający pytania uczniowi, nie chce zdobyć tej informacji, której 

pytanie dotyczy, gdyż  ją zna (a przynajmniej powinien). Jednak celem takiego pytania jest  

w dalszym ciągu zdobycie pewnej informacji; nauczyciel chce zdobyć informację o wiedzy 

ucznia. Z tego powodu mamy tutaj do czynienia z pytaniami, bez względu na przyjęte kryterium.  

 

Dokonamy obecnie podziału pytań ze względu na typ odpowiedzi, których oczekuje pytający. 

Warto jednak pamiętać,  że ilość schematów odpowiedzi na różne rodzaje pytań jest często 

bardzo duża. Bez względu na rodzaj pytania zawsze możliwa jest również odpowiedź 

uniwersalna – Nie wiem. Ze względu na stopień określenia schematu odpowiedzi podzielimy 

pytania na otwarte i zamknięte.  

1. 

Pytania otwarte

 (albo problemowe) typu: Partykuła + Z? Datum questionis jest tutaj zdaniem 

oznajmującym lub jakimś jego łatwym do uzupełnienia skrótem. Warunkiem poprawności takich 

pytań jest prawdziwość datum questionis. Oto przykłady:  

Dlaczego Ziemia krąży wokół słońca? 

Czemu siedzisz taka smutna? 

Po co tam poszłaś? 

Co myślisz o Kowalskim? 

Pytania tego typu zasadniczo nie wyznaczają schematu odpowiedzi. Często jest to jakiś dłuższy 

tekst, który ma za zadanie udzielić wyczerpującego wyjaśnienia. Można jednak wskazać,  że 

ewentualne odpowiedzi na pewne specjalne rodzaje pytań otwartych są powiązane związkami 

logicznymi z datum questionis (przynajmniej w odczuciu odpowiadającego!), np.: 

a) Pytania o przyczynę (powód) typu “Dlaczego Z

1

?”. Odpowiedź często przyjmuje schemat: 

“Dlatego,  że (Bo..., Ponieważ....) Z

2

”, gdzie odpowiadający zakłada,  że Z

2

 

= Z

1

 np. Dlaczego 

się upiłeś? – Bo miałem ochotę  (pragnienie, pieniądze, klucz do barku, byłem 

smutny/wesoły....itd.). 

b) Pytania o skutek lub cel typu “Po co Z

1

?”. Odpowiedź często przyjmuje schemat: “Żeby Z

2

”, 

gdzie odpowiadający zakłada, że Z

1

 

= Z

2

 np. Po co poszedłeś na studia? – Żeby się czegoś 

nauczyć (zostać magistrem, przedłużyć młodość, uniknąć wojska itd.).” 

background image

 

138

W przypadku 

pytań zamkniętych

 można wyznaczyć ogólny schemat odpowiedzi narzucany 

przez pytanie; odpowiedzi realizujące ten schemat określać  będziemy jako 

odpowiedzi 

właściwe

. Wyróżnimy dwa rodzaje pytań zamkniętych. 

2. 

Pytania zamknięte

 – 

rozstrzygnięcia

 typu: ”Czy Z?” (datum questionis jest znowu zdanie), 

np. Czy leci z nami pilot?. W przypadku pytań tego typu możliwe są dwie odpowiedzi właściwe 

– potwierdzenie lub zaprzeczenie Z. Pytania tego typu często występują w wariantach 

wieloczłonowych, np

Piłeś wódkę, czy koniak? W takiej sytuacji oczywiście ilość odpowiedzi 

właściwych odpowiednio wzrasta – w podanym przykładzie do czterech (Piłem

 

jedno i drugie

Piłem wódkę, ale nie koniak itd.). 

3. 

Pytania zamknięte

 – 

dopełnienia

 typu: Partykuła + Z lub Partykuła + Z(x

1

....x

n

). Datum 

questionis jest tutaj bądź zdaniem, bądź 

funkcją zdaniową

 o pewnej ilości zmiennych. 

Przykładem pierwszego rodzaju jest pytanie Kiedy Napoleon został cesarzem?, przykłady 

drugiego rodzaju to pytania: Kto tak głośno ryczy w klasie?Kto napisał to świństwo na tablicy? 

(datum questionis – x tak głośno ryczy w klasiex napisał to świństwo na tablicy).  

Tutaj również mogą wystąpić przypadki złożonych pytań, co w datum questionis daje funkcje 

zdaniowe od większej ilości zmiennych, np. Kto i kiedy zabił Kowalskiego? (datum – x zabił 

Kowalskiego w czasie y). Generalnie, w przypadku pytań tego rodzaju odpowiedź właściwa to 

albo zdanie, które jest datum questionis pytania, ewentualnie uzupełnione przez dodatkowe 

elementy (okoliczniki czasu, miejsca itd. pojawiają się w odpowiedzi na partykuły takie jak 

kiedy_,  gdzie_,  jak_,  co_), albo zdanie, które powstaje przez podstawienie za zmienne  

w datum questionis, jakichś wyrażeń z zakresu dopuszczalnych podstawień danej zmiennej. 

Na marginesie powyższych rozważań warto jeszcze podkreślić dwie rzeczy: 

a) Nie można generalnie traktować pewnych partykuł pytajnych jako związanych z danym 

rodzajem pytań; porównaj przykładowo: Co sądzisz o Kowalskim (pytanie otwarte) i Co ukradł 

Kowalski? (pytanie dopełnienia). 

b) Pytania złożone łatwo przekraczają podane wyżej podziały; można spotkać warianty łączące 

różne rodzaje pytań, np.:  

Czy ktoś kiedyś rozwiąże to zadanie? (pytanie zarówno rozstrzygnięcia, jak i dopełnienia). 

Kto i dlaczego zabił Kowalskiego? (pytanie zamknięte – dopełnienia i otwarte). 

background image

 

139

 

 

Ludzie na ogół nie ograniczają się do udzielania odpowiedzi właściwych; potoczna komunikacja 

dopuszcza szereg innych możliwości, z których kilka warto wyróżnić: 

1. 

Odpowiedź całkowita

 jest to zdanie, z którego wynika co najmniej jedna odpowiedź 

właściwa. Oczywiście każda odpowiedź  właściwa też jest odpowiedzią całkowitą (gdyż sama  

z siebie wynika, zgodnie z własnością zwrotności wynikania) – jest to odpowiedź 

całkowita 

wprost

. W pozostałych wypadkach jest to odpowiedź 

całkowita niewprost

. Oto kilka przykładów: 

Czy na Marsie są istoty żywe?  

– Na Marsie nie ma tlenu. (z braku tlenu wynika, że nie ma tam życia). 

Czy wieloryb to ryba?  

– Wieloryb jest ssakiem. (skoro to ssak, to nie ryba). 

2. 

Odpowiedź częściowa

 to zdanie, z którego nie wynika żadna odpowiedź właściwa ale które 

wyklucza spośród nich niektóre. Równoważnie można scharakteryzować odpowiedź częściową, 

jako zdanie, które wynika z odpowiedzi właściwej i prawdziwej. Przykłady: 

Kto odkrył Amerykę?  

– Jakiś Włoch. (ze zdania Kolumb odkrył Amerykę wynika, że zrobił to jakiś Włoch) 

Kto napisał to świństwo na tablicy?  

–  Ja nie napisałem. (eliminacja jednego z możliwych podstawień do zmiennej w datum 

questionis) 

3. 

Odpowiedź wyczerpująca

 to zdanie prawdziwe, z którego wynikają wszystkie odpowiedzi 

właściwe i prawdziwe. Przy skończonej ilości odpowiedzi właściwych, które są prawdziwe, 

może być to ich koniunkcja, w przeciwnym wypadku najczęściej jest to kwantyfikacja  

z ograniczonym zakresem, np.:  

Kto napisał to świństwo na tablicy? 

– Kowalski, Nowicki i Borowski to napisali. (lub Wszyscy chłopcy w klasie to zrobili). 

Jeśli jest tylko jedna odpowiedź  właściwa i prawdziwa, to jest ona zarazem odpowiedzią 

wyczerpującą, wtedy obie kategorie się pokrywają. 

background image

 

140

 

W  życiu możemy często zetknąć się z sytuacją, kiedy jakieś pytania jest dla nas kłopotliwe. 

Oczywiście przyczyny mogą być różne, można jednak wskazać pewien typ kłopotliwych pytań, 

który określimy jako pytania źle albo niewłaściwie postawione. Jest tak wtedy, gdy nie są 

spełnione 

założenia pytania

, czyli pewne zdania, których prawdziwość zakładamy, zadając 

pytanie. Przeanalizujmy dwa przykłady znane z dialogów Platona: 

Czy przestałeś już bić swoją matkę? 

Kiedy straciłeś rogi? 

W pierwszym przypadku mamy do czynienia z pytaniem roztrzygnięcia typu “Czy Z?” Pytania 

tego rodzaju mają jedno założenie; Z (tzn. datum questionis) musi być zdaniem prawdziwym,  

w przeciwnym wypadku jest to pytanie źle postawione. Żadna odpowiedź właściwa, nie jest tutaj 

dobrym wyjściem. Na takie pytanie należy udzielić odpowiedzi znoszącej założenie pytania (np. 

Nigdy nie biłem swojej matki, Nie mam matki,  Czy ja wyglądam na takiego, co bije matkę? –  

w takich przypadkach zasadne jest odpowiadanie pytaniem na pytanie!). 

W przypadku pytań dopełnienia (drugi przykład) mamy dwa założenia: pozytywne i negatywne, 

które są zdaniami kategorycznymi szczegółowymi. Aby pytanie było właściwie postawione, oba 

założenia muszą być prawdziwe, jeżeli jedno z nich jest fałszywe, to pytanie jest źle postawione.  

Np. w pytaniu Kto pierwszy wylądował na Marsie? założeniem pozytywnym jest stwierdzenie, 

że ktoś wylądował, natomiast założeniem negatywnym, że ktoś nie wylądował. Ponieważ 

założenie pozytywne jest fałszywe, więc dobra odpowiedź powinna je zanegować  (Nikt nie 

wylądował na Marsie). W przypadku pytania z fałszywym założeniem negatywnym (np. Kto  

z ludzi ma mózg?Która liczba parzysta dzieli się przez 2?) należy w odpowiedzi zanegować to 

założenie, czyli uogólnić założenie pozytywne (Każdy człowiek ma mózgKażda liczba parzysta 

dzieli się przez 2). 

 

Określenie to nie odnosi się do jakiejś specjalnej kategorii pytań, ale do ich specyficznego 

użycia. Chociaż głównym celem pytań jest zdobycie informacji, to same pytania też mogą być 

użyte dla dostarczenia informacji, np. wtedy gdy z jakichś powodów nie możemy lub nie chcemy 

danej informacji przekazać wprost. Przykładowo pytanie Czy widziałeś już nową dziewczynę 

Kowalskiego? podaje informację,  że Kowalski ma dziewczynę; pytanie Komu Kowalski ukradł 

taką ładną teczkę? sugeruje, że Kowalski kradnie.  

background image

 

141

 

Na zakończenie podamy kilka uwag dotyczących ewentualnego zastosowania logicznej teorii 

pytań w wybranych dziedzinach. 

dydaktyce

 szczególnie ważna jest umiejętność odpowiedniej hierarchizacji pytań. Po 

postawieniu pytania głównego należy starać się w razie potrzeby formułować pytania poboczne 

naprowadzające na właściwą odpowiedź. Wspominaliśmy już o specjalnej funkcji pytań  

w procesie edukacyjnym (egzekwowanie wiedzy, sprawdzanie ucznia). Szczególną uwagę 

należy zwracać na sposób stawiania i na charakter pytań egzaminacyjnych. Uczciwie 

przeprowadzany egzamin nie powinien opierać się na pytaniach sugestywnych! 

Prawo

kryminalistyka

 to dziedziny, w których umiejętność stawiania pytań może przesądzić 

nawet o czyimś życiu. Pytania stawiane świadkom i oskarżonym muszą być zrozumiałe i proste.  

Przykładowo, jeżeli sędzia  śledczy zaczyna od pytania Czy pozwany uderzył Kowalskiego 

łomem w głowę o godzinie trzeciej w nocy z piątku na sobotę, na rogu ulicy Wschodniej  

i Jaracza?, to odpowiedź  Nie może oznaczać wiele rzeczy, np., że pozwany potraktował 

Kowalskiego nie łomem, a kijem do basebola.  

Generalnie mamy tu problem pytania rozstrzygnięcia z błędnym założeniem, a ponieważ 

założenie jest zdaniem o dużym stopniu szczegółowości, więc nie jest łatwo ustalić, co 

odpowiada za jego fałszywość. Przestrzegając ładu i odpowiedniej hierarchii pytań, należałoby 

na początku zapytać Czy pozwany uderzył Kowalskiego?.  

W toku śledztwa ważne jest takie stawianie pytań, które umożliwi ewentualne wykrycie 

kłamstwa. Jednym ze sposobów jest zadawanie na przemian pytań, dotyczących różnych 

aspektów sprawy, które wydają się nie być ze sobą powiązane. W przypadku przedstawiania 

fałszywych zeznań utrudnia to budowanie spójnej wersji i pozwala wykryć niekonsekwencję  

w oparciu o koniunkcję kilku odpowiedzi. 

badaniach naukowych

 stawianie pytań jest formą odzwierciedlenia i konkretyzowania 

problemu badawczego. Można tutaj zarysować następujący schemat postępowania:  

1) Pytanie 

rozstrzygnięcia główne; wybór odpowiedzi ma za zadanie wskazać drogę dalszych 

poszukiwań rozwiązania danego problemu. 

2) Pytania dopełnienia; odpowiedzi mają pomóc ustalaniu wyników związanych z badanym 

fenomenem. Np. mamy alternatywę kilku hipotez, poprzez odpowiedzi na pytania budowane  

z użyciem partykuł  które_, jaki_ itd. będziemy dążyć do redukcji hipotez fałszywych. 

background image

 

142

3) Pytania rozstrzygnięcia cząstkowe, zamykające proces badawczy (tzw. operacjonalizacja 

badania, eksperymenty rozstrzygające). 

Kwestionariusze

, sondy, ankiety – któż z nas nie zetknął się z formularzem, w którym na wiele 

pytań nie potrafił odpowiedzieć? Niestety, częstą przyczyną takich trudności jest 

metodologiczna niekompetencja ludzi, którzy je przygotowują. Na przygotowanie dobrej ankiety 

składa się wiele czynników, które należy uwzględnić. Szersze omówienie tego problemu 

znajdziemy u Pawłowskiego, tutaj krótko zasygnalizujemy tylko kilka czynników.  

Jeden z najważniejszych to liczenie się z wiedzą respondenta. Zasadniczo najbezpieczniej jest 

przyjmować najniższy możliwy poziom, a co za tym idzie, formułować pytania w możliwie 

najprostszy sposób. Nie zawsze można operować prostymi pytaniami rozstrzygnięcia; jeżeli nie 

jest to możliwe, to ważne jest, aby złożone pytania rozstrzygnięcia umożliwiały odpowiedź 

(pełna alternatywa, wyczerpująca wszystkie możliwości).  

Informacje najważniejsze powinny być w ankiecie poruszane na różne sposoby. Oznacza to 

podawanie wielu różnych pytań jako wiodących do tej samej informacji niewprost, aby ominąć 

nierzetelność czy nieszczerość respondenta. Jest to istotne zwłaszcza w przypadku spraw 

drażliwych, intymnych jak przekonania religijne, orientacje polityczne czy preferencje seksualne.  

I to już koniec rozważań o pytaniach (i logice w ogóle) – pamiętajmy, że kto pyta nie błądzi! 

 


Document Outline