background image

BARBARA ROSIEK

WDOWA

Jadwidze i Ryszardowi 

Szumlińskim 

background image

WDOWA

Stanisławowi Grochowiakowi 

Wyjęłam wszystkie fotografie 

z ram na kominku 

oprócz tej ostatniej 

na której mnie całujesz 

jak pijany marynarz 

to lęk 

a potem ułożyłam je 

w pudełku po orchideach 

które kupowałeś za każdą 

zdradzoną noc 

wybaczałam 

leżę a obok puste miejsce 

puste prześcieradło 

puste wnętrze 

i ta porażająca cisza 

bez twego oddechu 

zimno 

pies chce zająć twoje miejsce 

przeganiam go 

twoje miejsce 

którego nie oddam nikomu 

ciężkie jak kamień 

dławi mnie 

background image

jestem ciebie głodna 

całuję fotografię 

usypiam 

i śnię jak się kochamy 

background image

***

tak się boję 

że zgaśniesz 

a ja jeszcze nie wydoroślałam 

kto kota utuli nocą 

kto kupi przejrzałe brzoskwinie 

i kto będzie tak kochał 

- mamo... 

background image

***

Bożenie 

twoje serce 

bezpieczna kryjówka 

dla mojej duszy 

background image

***

Każdy człowiek posiada na własny użytek 

moc nie do odgadnięcia 

każdy chce być zrozumiany 

oprócz artystów poetów i narkomanów 

mówią że jestem niezmiernie bogata 

we wnętrzu rodzę ptaki 

orły drapieżne albo jaskółki 

zwiastujące młodość na wiosnę 

nie udało się mnie pokonać 

wszystkimi wyrokami bez sądu 

celebruję cię w każdej książce 

w biblii szatana którą teraz tworzę 

ośmielam się pisać - Bóg jest omylny 

ale Go nie przenikam 

najważniejsza jest wiara 

którą rodzę jak dzieci 

z potępionego łona 

ośmielam się wyć na pustkowiu 

na pustyni szukam natchnienia 

jak Jim Morrison 

przez wrota percepcji 

moje wizje są pełne boskiej ekstazy 

bez LSD czy peyotlu 

to wnętrze paranoika 

głodującego na miłość 

- poznałam niewybaczalne panie Szestow 

background image

kocham przeklętych - takich jak ja 

background image

***

twoje dłonie są delikatne 

jak muśnięcie aksamitu 

myliłam się sądząc że 

to tylko nudne wyznania 

doświadczonego człowieka 

który pomaga przetrwać 

jak woda czy powietrze 

do tego czasu byłam bezużyteczna 

jak popsuty zegar 

zawodziłam na ścianie oddechu 

kiedyś to wszystko minie 

pozostanie papier żyjący stulecia 

kiedyś będę antykiem 

i nikt nie będzie pamiętał 

że geniusz to wyzwanie dla miłości 

background image

***

Stefanowi Pastuszewskiemu 

dzisiaj 

to jest jutro 

to jest wczoraj 

ciągle tak samo 

żartuję z życia 

moja śmierć mija się 

z powołaniem 

napisałam kolejny tomik wierszy 

wszyscy pragną bym była wesoła 

ale przecież tak się nie stanie 

wystarczy jeden telefon 

i wiozą mnie na sygnale 

do nieba 

bo przecież piekło 

jest tutaj 

i tutaj jest moje życie 

background image

Modlitwa 

Jezu czym mam 

zastąpić miłość 

która nigdy się nie spełni 

kocham w rozpaczy 

rozdartego serca 

w bólu dziecka 

Panie Boże daj siłę 

zapomnienia 

chociaż tego nie pragnę 

- pragnę tajnego uścisku dłoni 

cichego przytulenia 

i snu że jesteś 

w mojej wyobraźni 

0

background image

***

Markowi Sternalskiemu 

tyle we mnie strachu 

całe wyspy wspomnień 

całe oceany niepokoju 

ty wiesz doktorze 

znasz to od podszewki 

chociaż czasami i ty 

nie znajdujesz recept 

na ilu pogrzebach już byłeś 

na ilu uczuciach 

zagrałeś requiem 

1

background image

***

Mirce 

dokąd pójdę 

gdy braknie ostatniego przyjaciela 

do kogo modlić się będę 

gdy Bóg powie - dość 

pożegluje z błękitnym wiatrem 

w cień półcień w śmierć 

uciekam całe życie 

pożegluję w starych butach 

które mnie niosły przez lata 

i zapomnę że przyjaciel odszedł 

którym nie był 

2

background image

***

komunia co rano 

od szpitalnego księdza 

dzisiaj zobaczyłam 

nagą zakonnicę 

cenię nabrzmiałe piersi 

nie zaznają nigdy smaku macierzyństwa 

czy to wybór samotności 

czy wiary tak głębokiej 

ciągle wątpię 

czy istnieje Bóg 

3

background image

***

dr Markowi Sternalskiemu 

będę bogata 

w ludzkie upadki 

i pętle które codziennie 

zawieszam tym co już nie mogą 

i ja nie mogę 

ty nie możesz 

nikt nie może 

zachwiałam się jak podcięta 

twoim wzrokiem 

mówisz - pustka po straconych 

ile pustki w moim pokoju 

jeno duch warczą na siebie 

jak wściekłe psy 

jestem ciągle bezsenna 

przeganiając demony 

jeszcze się podnoszę 

ku śmierci? 

pchnięta w jego ramiona 

ku piekłu? 

i tak stoimy naprzeciw 

jak dwa słońca 

na różnych kontynentach 

gonimy czas 

4

background image

***

kochankowi 

jestem ubrana w białą suknię 

jak na ślub naszych serc 

rozbawiony wiatr wieje w twarze 

wypowiem przysięgę ustami pełnymi żaru 

a później w szalonym lecie 

pocałunków powrotów i pożegnań 

zniosę czerwone słońce dla ciebie 

tak lubiłeś zmierzch a w nim 

półkolistość twarzy twardych jak orzech 

i odejdę z miłością pod pachą 

ja - niewinna zagubiona 

osmagana biczem twoich pragnień 

5

background image

*** 

Jimowi Morrisonowi 

czas na ceremonię Jim 

wilki rozszarpują 

króla jaszczurów 

już czas Jim 

wyrzec się własnego dziecka 

i z Pam kończyć dzieło 

skok z wieżowca 

a ty w Paryżu 

leżysz w wannie 

zadowolony po śmierci 

6

background image

*** 

dr Markowi Sternalskiemu 

już nigdy nie powrócę 

do domu dla obłąkanych 

mój obłęd utopił serce i umysł 

w płodnej ekstazie 

nie pamiętam 

może to był peyotl lub LSD 

a może meskalina panie Baudelaire 

to nieistotne zmęczyłam się 

wszędzie śmierć jaszczur Jima 

chcę wyjść poza Wszechświat 

tutaj wszystko gnije i śmierdzi 

to starość - nie rozumiem 

dlaczego wciąż żyję 

życie życie życie 

aż po kres filozofii 

duchu mego rytmu istnienia 

7

background image

WYZNANIE

B. S. 

jestem spragniona ciebie całej 

mózg już nie myśli 

jedynie zmysły są rozpalone 

jak pomarańcze w słonecznej Hiszpanii 

odnajduje cię na jawie 

odnajduję cię w ramionach 

pieszczę cię dotykiem całuję 

i świat się zmienia 

- mój świat bez ciebie nic nie znaczy 

przytul i powiedz że nie opuścisz 

tak jak ja zamurowana w zamku 

tylko dla ciebie 

a ty trzymasz klucz 

Cisza po ciszy 

odpowiedź Maji 

jak cicho 

serce przestaje tętnić 

ból i zwątpienie 

czy mnie rozpoznajesz w ciszy? 

czy odejdziesz z nowym bólem 

kiedy żywisz ciało narkotykiem 

po ciszy rozpoznaję twój oddech 

wiosenne pocałunki ślesz 

śpiew ciszy 

wiem że pamiętasz co może się stać 

na fioletowym firmamencie 

kiedy cisza kona 

w twoich objęciach 

8

background image

***

Jadwidze Szumlińskiej 

zawarłam układ z Panem Bogiem 

trudno jest Najwyższy - masz swoje 

wygórowane oczekiwania 

trzeba żyć w cnocie 

a tu sny erotyczne przeczą 

natura jest jedna - spełnienie 

- reszta to umowa 

9

background image

***

Memu miastu 

Częstochowa - święte miasto 

widzę modlących się 

przed Cudownym Obrazem 

Czarnej Madonny 

cuda cuda ile kalek 

odchodzi bez kul 

ilu wniebowziętych spod obrazu 

śmierć się oddala 

w wieczność wiary 

Częstochowa 

porzucone miasto przez szatana 

jak Kordoba Lorci 

0

background image

***

Markowi Sternalskiemu 

dlaczego zamykasz bramę 

trzeba się czołgać i błagać o litość 

nie znam tych uczuć 

zawsze szłam przez życie 

z dumnie podniesioną głową 

to na czym mi zależy 

wymaga jedynie miłości 

byś wierzył we mnie jak ja w ciebie 

byś kochał jak ja kocham 

niewidzialnie i abstrakcyjnie 

ziemska miłość 

mnie nie dotyczy 

1

background image

*** 

Bożenie Staszewskiej 

skradam się przez sny 

do wolności od szpitalnych krat 

ilu tu Chrystusów i Matek Boskich 

ilu tu wezwanych do posłannictwa 

jedna jest ziemia i jeden Bóg 

i jedna niewiara w samozagładę 

powierzam sercu moc uczucia 

i miłością go nazywam 

by później nie nosić piętna 

jawnogrzesznicy obrzucanej kamieniami 

2

background image

PO SIEDMIU LATACH

Wandzie i Markowi

Sadkom

3

background image

*** 

Michałowi Staszewskiemu 

wierzyłam że będziesz 

kiedy tuliłam twoje nagie ramiona 

jak dziecka zagubionego przez los 

tyle było miłości spełnionej 

odszedłeś niespodziewanie niczym burza 

a ja szeptam twoje imię z nadzieją na piorun 

przywołuje imię którego nie miałeś 

byłeś tak krótko i tak długi jest mój 

4

background image

*** 

nie pojmuję swego głodu pragnień kobiety dojrzałej 

nawet cierpkie wino go nie zabija - tak umarł Poe 

jakbym musiała tworzyć kosmos który jest 

niczym Stwórca męczę się cały tydzień i w niedzielę też 

nie pojmuję swego strachu - to mity z dzieciństwa 

czasami podajesz szatańsko narkotyk i zapominam 

jakbym musiała na trzeźwo zdrapywać skórę w której 

się narodziłam - nie pojmuję ani ciebie ani siebie 

dlaczego zdradziliśmy nasze marzenia 

5

background image

*** 

tak trudno niekiedy napisać wiersz 

o swoich marzeniach 

a jednak jestem żyję kocham 

śmierć jeszcze odeszła 

- modliłam się do Czarnej Madonny 

ociężały wrzesień niesie ogrodowi sen 

tam jestem ja niczym niedźwiedzica 

pragnę przespać kolory wszechświata 

kiedy zimno - trochę słońca rozświetla 

duszę i płaczę po tobie 

6

background image

*** 

róże przekwitają w naszym ogrodzie 

wiesz te herbaciane które sam sadziłeś 

sen droczy się - wypełniony pokój twoim zapachem 

jestem naga mam gładkie uda - to chyba 

najbardziej we mnie kochasz - nogi 

jestem naga w swej prawdzie a wszechświat 

który tworzymy razem kusi bym powróciła 

7

background image

*** 

dni bez ciebie mijają jak zaklęte 

szklana kula pochłania mnie 

roztrzaskuję się codziennie i łapię oddech 

na kolejny pocałunek - jestem zagubiona 

a tu nowy dzień dla ciebie zwraca życie 

8

background image

*** 

Michałowi Staszewskiemu 

dzisiaj są twoje urodziny - pamiętam 

nie ślę serca w długim liście - miłość 

oddala się wraz z pełniami księżyca 

żyjesz już w innym świecie 

a ja wciąż zagubiona - nie rozumiem dlaczego

 [odszedłeś 

twoja postać oddala się także z mojej duszy 

a mówiłeś że przyjaźń nie zna końca 

wierzę że uda ci się w nowym świecie 

9

background image

*** 

moje życie JEST 

być może mam sto lat niepewności 

i dalsze tysiąc wyczekiwania 

ale JEST 

w róży rozkwitłej na biurku koło maszyny do 

pisania 

w deszczowe południe września 

w twojej niepamięci o naszej godzinie 

kiedy czuję twój niepokój o 500 km dalej 

w przytuleniu półdzikiego kota 

i siwych skroniach matki która nie wyskrobała 

JESTEM 

przepełniona niepokojem 

0

background image

*** 

codziennie budzę się jak każdy i jak nieliczni 

[umieram 

obca wśród świętego miasta - tu dane mi żyć 

gdzie pielgrzymi z całego świata wierzą - ja nie 

jestem jak pisklę zbyt wcześnie wyrzucone z 

gniazda 

mój czarny kot poluje na mnie - szukam domu 

wzruszam ramionami na krzyk w lustrze 

1

background image

*** 

w dzień jestem bezdomna 

kulę się z zimna i strachu 

od zapachu lata uginam się 

jak jabłoń pod ciężarem owoców 

(a tamtego lata był wielki urodzaj) 

wieczorem powracasz z tajemniczej wędrówki 

dotykam wargami twojego milczenia 

kołyszę się jak dziecko z chorobą sierocą 

witam noc z nadzieją na trochę dobrego snu 

a nocą jestem Bogiem 

rozdaję bezdomnym kruche gniazda 

w których życie zaczyna tętnić 

2

background image

*** 

Teraz jest lekko. Biorę

życie w dłonie jak w kleszcze i szukam

czarodziejskiej góry.

Cichutko wspinam się, nie oglądam się za siebie

żeby nie skamieniało serce.

Tam na szczycie jest sen zimnego lodu.

Chłodzę się, zapominam o dołach i dolinach.

Lekko, z niepewnością, niecierpliwa,

czuję w sobie ten dzień, kiedy

się narodziłam.

3

background image

*** 

szukam przyjaciela 

zrezygnowałam z bycia w innym wymiarze 

- byłam już po tamtej stronie 

a tu ofiarowują pustkę uczuć 

tak niedowierzają mi ludzie 

/w moim mieście jestem jak trędowata/ mam za to 

wiernych czytelników 

być może kochają moje wyobrażenie 

dlatego nocą 

rozmawiam z diabłem który czuwa jak Bóg 

tylko w zwierciadle ma inne imię 

- imię kata 

4

background image

*** 

poranny lęk

jak stary dobry przyjaciel

wita niecierpliwie i szepce - bój się

pogódź się ze światem

mawiał inny poeta

i uciekł przed nocą

trując się /za wcześnie Rafale Wojaczku/

najgorszy jest dzień

kiedy przeszłość powraca

jak marzenia o kochanku

5

background image

*** 

oślepłam na swój ból 

oślepłam na wasz ból 

nie widzę twarzy w lustrze 

nie upominam się o czułość 

nie ma u kogo 

o zmierzchu powraca zło 

kurczą się dłonie przed ciosem 

jakbym musiała twarzą 

rozgryzać świat 

6

background image

*** 

kim jesteś 

w moim niechcianym życiu 

przywołuje twoje imię 

jak talizman 

pamiętam 

to ja 

zabiłam a tak pragnie się żyć 

życie życie życie 

umarłam dla ciebie 

tak jak ty dla mnie 

wierzę że będziesz 

gdziekolwiek jesteś 

kochałam 

co z tego 

kiedy go Boże zabrałeś 

nie mam pretensji 

wierzę 

a silna to wiara 

oko za oko ząb za ząb 

giń złoczyńco 

witaj mój Michale Staszewski 

7

background image

*** 

Michałkowi Staszewskiemu 

witaj przyjacielu 

jak cicho kładziesz się do snu 

zasztyletowany 

kiedy daleko do księżyca 

to było południe 

i trzech oprawców 

wierzyłeś 

byłeś taki ufny dziecko przecież 

zbawienie rozświetla pokój 

popatrz już jesteś senny 

wierzę że to był tylko pierwszy cios 

i wiem że czekają nas koszmary 

które przegania Bóg 

wrócisz do dzieciństwa 

bo kimże jesteś 

jeżeli nie dzieckiem 

wszechświata 

nasz niewielki kosmos 

nasz wielki wszechświat 

przybliża Cię do Nas 

czekam na noc 

wyzwolenia 

Bóg nad Tobą czuwa w naszych sercach 

8

background image

*** 

jesień w mym sercu 

zakrada się cichuteńko jak mały złodziej 

tulę w rozpalonych dłoniach 

samotną różę 

nie - to nie samotność 

wczoraj podarowałeś mi pocałunek Małego 

Księcia 

dzień przynosi pełno niespodzianek 

czasami zmusza do milczenia 

czasami to skowyt wilkołaka 

czasami zabiera wszystko 

nawet niechciane życie 

9

background image

*** 

rankiem wyczekuję nocy 

bo nocą ach nocą rozbijam dzban 

pełen marzeń 

wtulona w łóżko bez kochanka 

podróżuję daleko 

gdzie mnie nie odnajdziesz 

niewierny bracie 

cóż wyrzekłeś się nawet 

ostatniego pożegnania z rodzicami 

wierzą że cię pochłonie piekło 

0

background image

*** 

w moim królestwie dobrze czują się demony 

strachu i śmierci 

obłaskawiam je codziennie 

i piszę poematy o istnieniu 

być może Bóg czuwa 

a może to ja sama 

rozbijam szklaną kulę 

do której włożyłam 

przeszłość i teraźniejszość 

1

background image

*** 

lubię światło w tunelu 

byłam tam dwa razy 

raz dotknęłam szczęścia 

raz szatan odrzucił moją ofiarę 

zgłupiałam 

i w końcu nie wiem jak tam jest 

widocznie tak miało być 

to byłoby zbyt proste 

Bóg nakazał powrót 

więc żyję dla ciebie i siebie 

być może jutro uwierzę w sen 

trzeci raz to zbyt wielkie ryzyko 

a dzisiaj na jawie 

oszukuję świat 

i samotnymi palcami 

rozgarniam mgłę znad czoła 

2

background image

*** 

przychodzisz nocą 

jesteś niestrudzona 

czuję chłodne ostrze 

wsparte o szyję 

nachylam się 

jeszcze nie teraz 

potem coś jakby okolica serca 

brzuch 

jeszcze nie teraz 

powtarzam 

śmiejesz się z pragnienia 

mam w dłoni kamień z góry oliwnej 

z drogi Chrystusa 

wymykam się raz jeszcze 

raz jeszcze żyję 

3

background image

*** 

wierzyłam że jesteś blisko 

a tu bliżej strach 

mnie osacza 

tyle słów padło 

niecierpliwych 

żądnych ciała 

- pragnę cię 

wystarczy skinienie dłonią 

i pofrunę w twoje objęcia 

nie pragniesz mnie 

myślałam 

że dam ci życie dziecko miłość wszystko 

a w ustach 

miałam kamień 

i zdarzył się cud 

wyrosła z niego róża 

4

background image

*** 

chciałam dotrzeć do źródła 

twojej rozpaczy 

a ty kupiłeś 

soczyste winogrona 

i powiedziałeś 

że mają smak tamtego lata 

kiedy odeszłam 

zacierając ślady zwątpienia 

chciałam jeszcze raz się podnieść 

a ty dałeś melon który rozbiłam 

[jednym cięciem noża 

tyle było we mnie agresji 

i skłamałeś - nie ma powrotu 

chyba że w czerń aksamitu 

nie wiem kim jesteś 

i dlaczego modlę się 

o twoją śmierć 

5

background image

*** 

Arkadiuszowi Witkowi 

zamglony wzrok 

drżące dłonie 

godziny do wyczekiwania 

na niewiadomo kogo 

cichy skurcz serca 

1K? czy łka bez bólu 

to wszystko 

we mnie 

kiedy gubię litery 

do napisania wiersza 

6

background image

*** 

dr Dorocie Demkow 

miałam dziwny sen 

byłam wojownikiem 

i karałam ludzi za winy 

których nie popełnili 

kiedy się obudziłam 

z ulgą zajrzałam słońcu w twarz 

i spotkałam ciebie 

pięknego anioła 

ciebie - która mnie ratujesz 

dziecko niechciane 

nad którym czuwa Bóg 

7

background image

*** 

kocham cię przyjacielu 

dzisiaj przyszedł list 

znaczysz tak wiele 

że ofiarowuję Ci każde wspomnienie 

i te kilka wierszy 

które żyją własnym życiem 

jestem przy tobie - rozumiesz? 

gdziekolwiek jesteś 

O godzinie dwudziestej myślimy o sobie 

oddaleni o setki kilometrów 

8

background image

*** 

wierzyłam 

że twój los się odmieni odcieniami 

tęskniłaś za nową miłością 

i Bóg przyniósł szczęście 

nie wiem co zrobić ze słowami 

w tym wierszu dla ciebie 

jestem z Tobą Bożeno 

w życiu które łaknie nowych słów 

i wiem to wiem na pewno 

że los się dopełnił 

9

background image

*** 

jestem zmęczona 

opowiadam ludziom 

bajkę o innej Basi 

której nie ma - może w kosmosie 

biją mi brawa - dziennikarze robią wywiady 

a ja czuję że zdradzam miłość 

więc zamilknę - nie nie w wierszach 

padły moje ideały 

jestem za kara śmierci 

pierwsza bym zabiła w imieniu prawa 

0

background image

*** 

lubię swój pokój 

niedzielny wieczór 

kiedy wrony nadlatują 

i kot powraca na kolację 

jest ciepło zdumiewająco ciepło 

chociaż jesień 

niesie zimną mgłę 

nawet lubię to życie 

to dziwne jak inni go pragną 

już nie odejdę dopóki Bóg mnie sam nie powoła 

to cudowne 

przecież codziennie można napisać wiersz 

1

background image

*** 

codziennie od nowa 

odnajduję się 

być może to narcyzm albo duchowy rozwój 

i za każdym razem 

odkrywam coś nowego 

spoglądam w lustro 

/to nie narcyzm? 

kłamie ząb czasu na skroniach 

i inni już odeszli do zmartwychwstania 

wszystko przemija 

2

background image

*** 

mija kolejny miesiąc 

darowanego życia 

jest kruche i niepewne 

snuje się po świecie którego nie ma 

być może w mojej wyobraźni 

a jednak jestem 

odnalazłam miłość 

i wierzę w sen o istnieniu 

że nasz los dokona się 

kogoś zabrakło 

Michałku Bóg czuwa nad Tobą 

3

background image

*** 

jestem 

to takie trudne 

do uwierzenia 

Bóg zawrócił mnie z tunelu 

gdzie światło kusiło 

i anioł powiedział - masz wracać 

ale jestem szczęśliwa 

poznałam smak boskiej miłości 

i chociaż jestem sama 

wierzę 

że rano zapukasz do okna 

4

background image

*** 

poranny niepokój 

rodzi się i umiera 

być może jestem 

strzałą z cięciw twego łona 

kiedy szybuję 

serce bije 

jak wystraszone liście podczas wichury 

i niepokój 

to jedno słowo 

ciskam o skały 

swego królestwa 

5

background image

*** 

nie wiem kim jestem 

i dlaczego ciebie nie ma 

śmiejesz się to proste 

płacz też łatwo przychodzi 

na wezwanie piekła 

i ja odchodzę bez żalu 

spokojnie jak dziecko przy piersi 

i piszę że nie rozumiem 

dlaczego no właśnie dlaczego 

zabiłeś we mnie człowieka 

Tadeusz... 

6

background image

*** 

Profesorowi Tadeuszowi Baci 

być może jestem szalona 

pan odchodzi 

i komu wyznam 

że purpura ma smak krwi 

lekko kiedy mózg 

płata mi figle 

roztrzaskuję się o ściany 

dlatego pewnie profesorze 

tkam ten kobierzec życia 

dla siebie i dla niego 

lubię mężczyzn 

tylko życie zabrało ich 

w podziemny sezam 

7

background image

*** 

butelka ma kształt obły 

a moje serce płaskie 

jak płatek róży 

nie kradnę nie przeklinam 

diabeł odszedł rozczarowany 

i nie śnię przez wieczność 

zagubiona w raju 

nie do ocalenia 

8

background image

*** 

popatrz urosłam 

i ciepły dotyk dłoni 

daję pożądanie 

nie nie odchodź 

zagarnę cię całego 

pozostawiając śmierci 

wyznanie z przeszłości 

więc bądź 

jak kiedyś ślepy 

na moją nędzę 

żebraczki 

9

background image

*** 

dzisiaj są moje 

imieniny 

zabrakło listu od ciebie 

i chociaż poeci z mego miasta źle 

mi życzą 

jestem smutna 

spowiadam się w wierszach 

że ptaki odleciały 

i pusty ogród 

drwi 

z mego oczekiwania 

0

background image

*** 

jak zdobyć 

to co niewidzialne 

jak dotknąć to co nierealne 

pytam Boga 

i milczenie 

osłania twarz 

1

background image

*** 

jestem 

złowrogą ciszą 

nie mam w sobie krzyku 

pierwszych narodzin 

drewniana twarz 

też nie daje przyjaźni 

rzucam na łup 

rozstawione palce 

i nie wiem 

czy chwycę niebo 

pełne marzeń 

2

background image

*** 

Michałkowi Staszewskiemu 

gdzie mnie odnajdziesz 

moją tęsknotę 

i letni dotyk skóry 

i błękitne oczy 

zapatrzone w drzewa 

gdzie spotkamy się 

gdzie przyjaciel anioł 

ze zdumiona przestrzenią 

bez końca bez celu 

kiedy weźmiesz mój cień 

zwinięty całun 

i odejdziesz jak ptak 

który odlatuje 

kiedy dorastają pisklęta 

3

background image

*** 

Michałkowi Staszewskiemu 

jesteś dla mnie łaską 

spoglądam na twój uśmiech 

i oczy pełne tęsknoty 

modlę się o ciebie 

tak bym chciała 

pojąć twoją duszę o zmierzchu 

i chcę odejść z ufnością 

w nasz raj na skraju życia

4


Document Outline