background image

III.

SYTUACJA POLITYCZNA NA ZIEMIACH POLSKICH U SCHYŁKU XIX w.

(1890 – 1900)

1. Królestwo

a.

Przeobrażenia ideologiczne w obozie burżuazji i obszarnictwa – od liberalizmu

do nacjonalizmu

Przeobrażenia, o których mowa, uwarunkowane były szeregiem czynników. Przede wszystkim 

więc należy zaznaczyć narastającą aktywność mas ludowych – klasy robotniczej i chłopstwa. Przed 
burżuazją stawał w tej sytuacji problem stępienia klasowego ostrza dążeń tych mas z równoczesną 
próbą ich zsolidaryzowania z interesami klas posiadających pod hasłami ogólnonarodowymi. Z 
drugiej strony przypomnieć trzeba, że w miarę rozwoju stosunków kapitalistycznych na ziemiach 
polskich burżuazją polska coraz bardziej odczuwała swą dyskryminację ekonomiczną, stosowaną 
wobec niej przez państwa zaborcze i dającą się jej coraz dotkliwiej we znaki pod koniec XIX 
wieku.   Tego   typu   zjawiska   stwarzały   podatny   grunt   do   szerzenia   się   w   środowiskach 
burżuazyjnych i inteligenckich zaboru rosyjskiego nastrojów opozycyjnych w stosunku do rządu, 
którym sprzyjała zarysowująca się w tym czasie perspektywa konfliktu zbrojnego bloku austro-
niemieckiego z caratem.

Przejawy wzrostu nastrojów  opozycyjnych  w stosunku do Rosji carskiej  można  dostrzec  w 

postaci powołania do życia przez demokratę starej daty i powstańca 1863 r., pułkownika Teodora 
Tomasza   Jeża   (Zygmunta   Miłkowskiego)   organizacji   pod   nazwą   Liga   Polska,   założonej   w 
Hilfikonie koło Zurychu w 1887 r. Organizacja ta nawiązywała formalnie do tradycji Towarzystwa 
Demokratycznego   Polskiego,   postulując   odbudowę   Polski   w   granicach   przedrozbiorowych,   co 
miało nastąpić w wyniku klęski militarnej Rosji i poparcia sprawy polskiej przez Austrię. Podstawę 
i punkt wyjścia dla odbudowy państwa polskiego widzieli zatem działacze Ligi nie w rewolucji, 
lecz w wyniku wojny między mocarstwami zaborczymi. Jako czołowy przywódca tej organizacji w 
kraju wysunął się Zygmunt Balicki, organizator Związku Młodzieży Polskiej, zwanego popularnie 
Zet, wkrótce podporządkowanego Lidze.

Niezadowoleni   z   bierności   zagranicznego   kierownictwa   Ligi   młodsi   członkowie   Ligi,   z 

Romanem   Dmowskim   na   czele,   dokonali   w   jej   łonie   przewrotu   wewnętrznego.   Ligę   Polską 
przekształcili w kwietniu 1893 r. na organizację o nazwie Liga Narodowa. Piętnowała ona ucisk 
carski, krępujący rozwój gospodarczy i kulturalny Królestwa i krytykowała obóz ugodowców za 
ich lojalizm wobec Rosji. Postawa lojalistyczna – zdaniem działaczy Ligi – rozzuchwalała tylko 
biurokrację   carską,   którą   można   skłonić   do   ustępstw   jedynie   poprzez   różne   formy   protestu   i 
opozycji.

W rezultacie zarówno Liga, jak i zwłaszcza radykalniejszy od niej Zet, organizowały cały szereg 

manifestacji i obchodów, tępiły zewnętrzne oznaki rusyfikacji, stosowały różne formy biernego 
protestu. Szczególny rozgłos zyskała manifestacja uliczna, zorganizowana 17 kwietnia 1894 r. w 
stuletnią rocznicę powstania ludu warszawskiego pod wodzą Kilińskiego, stąd zwana potocznie 
„kilińszczyzną”. Uczestnicy tej manifestacji zostali masowo aresztowani i zesłani, co poważnie 
osłabiło Zet i samą Ligę, której kierownictwo musiało przenieść się do Galicji.

Organem   teoretycznym   całego   tego   kierunku   stał   się   wydawany   we   Lwowie   od   1895   r. 

„Przegląd   Wszechpolski”.   Jak   już   z   samej   nazwy   tego   czasopisma   wynika,   miał   on   na   celu 
reprezentować interesy wszystkich zaborów, interesy ogólnopolskie. Jego podstawową tendencją 
być   miało   zdecydowane   przeciwstawianie   się   partykularyzmowi   dzielnicowemu, 
charakterystycznemu   dla   propagatorów   trójlojalizmu   i   stanowiącemu   groźbę   rozbicia   narodu 
polskiego na trzy odrębne, oderwane od siebie człony. Z drugiej strony pojęciu „wszechpolskości” 
miała   odpowiadać   tendencja   do   pociągnięcia   za   sobą   możliwie   wszystkich   warstw   i   grup 
społecznych   –   inteligencji,   drobnomieszczaństwa,   chłopów,   częściowo   także   robotników.   W 

background image

związku   z   tym,   w   agitacji   masowej,   Liga   posługiwała   się   często   werbalnym   radykalizmem. 
Jednakże nie zaniedbywała przy tym krzewienia solidaryzmu  narodowego, starając się zarazem 
wzbudzać wrogość wobec całego narodu rosyjskiego, wobec Ukraińców i ludności żydowskiej.

W czerwcu 1897 r. Liga Narodowa ogłosiła program Stronnictwa Demokratyczno-Narodowego, 

by w ten sposób osiągnąć szerszą popularyzację swej koncepcji. Stronnictwo to działać miało na 
początku XX w. we wszystkich trzech zaborach i zwano go potocznie endecją (łącznie z Ligą 
Narodową), obozem narodowym lub, wymiennie, obozem wszechpolskim. Narodowi demokraci 
wychodzili   z   założenia,   że   hasła   socjalno-klasowe   powinny   usunąć   się   na   dalszy   plan   wobec 
zasadniczego i wspólnego dla wszystkich warstw narodu polskiego problemu ucisku narodowego. 
Twierdzili   oni,   że   tak   kwestia   chłopska,   jak   i   robotnicza   może   być   rozwiązana   nie   w   drodze 
rewolucji społecznej  i ustanowienia władzy ludowej, lecz w przyszłym  niepodległym  państwie 
polskim, drogą odpowiednich reform, dokonywanych przez polski rząd narodowy. W ostatnich 
latach ubiegłego wieku propaganda endecji operowała wprawdzie nadal hasłem niepodległości, 
lecz   w   praktyce   coraz   częściej   wysuwała   jako   postulat   konkretny,   postulat   uzyskania   swobód 
autonomicznych,   zwłaszcza   w   zakresie   polityki   ekonomicznej,   która   by   ochroniła   rynek 
wewnętrzny Królestwa przed konkurencją z zewnątrz.

b. Przerastanie ruchu socjalistycznego z ruchu kolkowego w masowy – PPS i SDKP

Z   początkiem   lat   dziewięćdziesiątych   w   polskim   ruchu   robotniczym   obserwujemy   wyraźny 

przełom,  wyrażający się w  narastających  masowych  ruchach  strajkowych.  Rodziło  to  potrzebę 
zorganizowania takiej partii robotniczej, która byłaby zdolna do pokierowania wystąpieniami mas. 
Zadaniu temu  nie mogły podołać, ani  II Proletariat,  ani ZRP, wskutek zasygnalizowanych  już 
błędów   ideologicznych   i   niedomogów   organizacyjnych.   Tymczasem   masowy   ruch   robotniczy 
dojrzewał również w szerokich kampaniach 1-majowych roku 1891 i 1892. W początkach maja 
1892 r. wybuchł strajk powszechny robotników Łodzi i okolic, który przekształcił się w starcie z 
policją i wojskiem. Był to słynny „bunt łódzki”, w toku którego padło 217 zabitych i rannych, 
około   350   strajkujących   aresztowano,   a   82   oddano   pod   sąd.   Strajk   łódzki   wywarł   ogromne 
wrażenie w całym kraju i niepomiernie zaktywizował środowiska związane z ruchem robotniczym.

c.

Założenie Polskiej Partii Socjalistycznej (PPS)

W tej sytuacji został zwołany do Paryża w dniach 17-21 listopada 1892 r. zjazd osiemnastu 

działaczy   socjalistycznych.   Na  zjeździe   paryskim   przedyskutowano   szerzej   postulaty  programu 
minimum,   możliwego   do urzeczywistnienia   w  ramach   formacji   kapitalistycznej,   wysuwając   na 
czoło   hasło   niepodległej   polskiej   republiki   demokratycznej.   W   dyskusji   podkreślano,   że 
rzeczpospolita   polska   będzie   chronić   pracę   i   dawać   możność   stopniowego   i   legalnego 
przekształcenia   się   w   państwo   socjalistyczne.   Program   paryski   dawał   zatem   prymat   kwestii 
narodowej nad problematyką socjalno-klasową proletariatu, która miała być realizowana w dalszej 
kolejności, po dokonaniu odbudowy państwa polskiego.

Hasło   niepodległości,   niezmiernie   żywe   w   tradycji   całego   narodu   polskiego,   zostało   w   ten 

sposób   po   raz   pierwszy   „oficjalnie”   włączone   do   zasad   programowych   polskiego   ruchu 
robotniczego,   co   ułatwiało   proletariatowi   skupienie   pod   swoimi   sztandarami   szerokich   rzesz, 
nastawionych patriotycznie. Program paryski akcentował równocześnie potrzebę walki o szeroko 
pomyślaną   demokratyzację   stosunków   społeczno-politycznych   w   Polsce,   konieczność   walki   ze 
szlachetczyzną i klerykalizmem, miał wszelkie cechy ogólnonarodowego radykalno-postępowego 
programu. Z drugiej jednak strony stwierdzić należy, że nie wiązał ściśle wyżej wymienionych 
celów z dążeniami klasowo-rewolucyjnymi klasy robotniczej.

W   oparciu   o   wytyczne   zjazdu   paryskiego   i   utworzonego   na   tym   zjeździe   Związku 

Zagranicznego Socjalistów Polskich powstała w kraju Polska Partia Socjalistyczna (PPS), mająca 

background image

już   od   momentu   swego   powstania   charakter   dość   wielokierunkowy.   Tak   więc   działała   w   jej 
szeregach   nastawiona   rewolucyjnie   grupa   robotników   warszawskich   pod   kierownictwem   Jana 
Stróżeckiego, z drugiej jednak strony wysunęła się na jej czoło tzw. grupa wileńska, jak Aleksander 
Sulkiewicz   i   Józef   Piłsudski.   Zwłaszcza   ten   ostatni   odgrywał   w   partii   przez   szereg   lat   rolę 
wpływową jako redaktor nielegalnego jej organu – „Robotnika”. Umiejętny i zręczny konspirator, 
wywierający swą osobowością sugestywny wpływ na swych współpracowników, pod względem 
światopoglądowym był jednak związany z socjalizmem dość powierzchownie, od samego początku 
nie mając zbyt wielkiego zrozumienia dla czysto socjalnych dążeń ruchu robotniczego, główny 
punkt ciężkości w agitacji PPS starając się przerzucić na hasła wolności narodowej. Jednocześnie 
był   Piłsudski   nastawiony   nieufnie   i   sceptycznie   wobec   rosyjskiego   ruchu   rewolucyjnego   jako 
sojusznika polskiego ruchu robotniczego.

Do zasadniczego starcia pomiędzy lewicowym i prawicowym skrzydłem partii doszło na III 

zjeździe PPS, odbytym w czerwcu 1895 r. Lewica zdołała tam wtedy doprowadzić do uchwalenia 
rezolucji stwierdzającej, że PPS – nie rezygnując z programowego postulatu niepodległości – może 
i powinna poprzeć aktualną walkę rewolucjonistów rosyjskich o swobody konstytucyjne. Było to 
ze strony lewicy PPS wyrazem poczucia internacjonalizmu a zarazem wiary, że realna droga do 
wyzwolenia   narodowego   powinna   polegać   na   współdziałaniu   rewolucjonistów   polskich   z 
rosyjskimi w walce z caratem.

d.

Utworzenie Socjal-Demokracji Królestwa Polskiego (SDKP)

Znaczna   część   krajowych   działaczy   socjalistycznych,   uznających   jako   zasadniczą   i 

pierwszoplanową   wytyczną   dla   ruchu   robotniczego   rewolucyjną   walkę   o   socjalizm   i 
międzynarodową   solidarność   proletariatu   odrzuciła   uchwały   zjazdu   paryskiego,   zawarte   w 
nadesłanym   do   kraju  Szkicu   programu   PPS.  Dała   ona   początek   partii,   nazwanej   początkowo 
Socjal-Demokracja Polska, później nieco natomiast Socjal-Demokracja Królestwa Polskiego. W 
podobnym kierunku – zdecydowanie krytycznym wobec uchwał zjazdu paryskiego – działała na 
emigracji w Szwajcarii grupa socjaldemokratów z Różą Luksemburg, Julianem Marchlewskim, 
Adolfem Warszawskim i Leonem Jogichesem na czele, zakładając w Paryżu pismo pod nazwą 
„Sprawa Robotnicza” (lipiec 1893) i nawiązując więź organizacyjną z grupą krajową.

Zasady ideologiczne i linię polityczną SDKP sprecyzował jej I zjazd, odbyty w Warszawie 10-

11 marca  1894 roku. W najbardziej  lapidarnym  ujęciu  dałyby  się  one streścić:  celem  partii  – 
socjalizm, środkiem doń podstawowym – międzynarodowa rewolucja proletariacka. W tym ujęciu I 
zjazd nawiązywał do rewolucyjnych tradycji takich organizacji, jak  I i II Proletariat, ZRP i tzw. 
„Stara PPS” stanowiące próbę połączenia II Proletariatu z ZRP i ogniwo przejściowe między tymi 
dwoma organizacjami a SDKP. Podstawę teoretyczną ideologii partii stanowił socjalizm naukowy, 
rewolucyjny   marksizm.   Osią   jej   akcji   propagandystycznej   –  walka   klasowa   proletariatu   z 
burżuazją, nie tylko ekonomiczna, lecz ~ przede wszystkim – polityczna.

Jako   cel   minimum   określała   SDKP   ustanowienie   swobód   demokratycznych,   celem 

perspektywicznym było obalenie ustroju kapitalistycznego przez rewolucję międzynarodową, która 
– jak sądzono – obali światowy system kapitalistyczny, zlikwiduje wszelkie graniczne kordony i 
powoła do życia jednolitą socjalistyczną wspólnotę państwową, znosząca wszelki ucisk socjalny, 
narodowy,   religijny   itp.   Wychodząc   z   założenia,   że   walka   o   cele   narodowe   odwróci   uwagę 
proletariatu   od   celów   socjalno-klasowych,   partia   nie   włączyła   do   swego   programu   szeroko 
rozbudowanych postulatów w kwestii narodowej, znaczna jednak część socjaldemokratów, jak np. 
Cezaryna Wojnarowska, w pewnej mierze także Julian Marchlewski, nie wykluczali rozwiązań 
niepodległościowych.

Z inną teorią występowała R. Luksemburg, inspirowana zresztą wyraźnie w tym kierunku przez 

L. Jogichesa. Sformułowała ona mianowicie pogląd o „organicznym wcieleniu” trzech polskich 
dzielnic   do   poszczególnych   państw   zaborczych,   o   ich   silnym   zrośnięciu   się   ze   strukturą 

background image

ekonomiczną   Rosji,   Austrii   i   Prus,   co   miało   uniemożliwić   zjednoczenie   się   ziem   polskich   w 
niepodległe państwo polskie. Hasło niepodległości Polski uważała ona w konsekwencji za utopię. 
Negowanie przez grupę „Sprawy Robotniczej” hasła niepodległości umożliwiało przypisywanie 
socjaldemokratom   przez   ich   przeciwników   –   obojętności   na   sprawy   narodowe   i   zawężało 
możliwości oddziaływania na patriotycznie nastawione różne warstwy społeczeństwa polskiego, 
choć SDKP jako siła rewolucyjna prowadząca walkę z rządem carskim, obiektywnie biorąc działała 
efektywnie również na rzecz wyzwolenia narodowego.

e. Ruch robotniczy w latach 1896 – 1899

Ostatnie  lata ubiegłego wieku przynosiły ożywienie  masowego  ruchu robotniczego.  Krzywa 

statystyczna  walki strajkowej pięła się wówczas  wyraźnie w górę, wykazując w

z

rost ilościowy 

strajków co najmniej dwukrotny w zestawieniu z okresem poprzednim. Na czoło akcji strajkowych 
wysunęli się górnicy Zagłębia Dąbrowskiego (1897) i metalowcy warszawscy (1898). Ożywiły się 
również manifestacje 1-majowe. W 1899 r. demonstracja warszawska przerwała kordony policyjne 
w Alejach Ujazdowskich.

Pod   względem   organizacyjnym   zaszły   wówczas   w   ruchu   robotniczym   poważne   zmiany. 

Masowe   represje   carskie   znacznie   osłabiły   w   czerwcu   1895   r.   organizację   krajową   SDKP. 
Pozostały na wolności jej zarząd krajowy uchwalił swój akces do PPS, która w latach 1896-1899 
była w tej sytuacji jedyną partią robotniczą w zaborze rosyjskim. Wejście do szeregów PPS sporej 
grupy socjaldemokratów, jak i ogólne ożywienie ruchu masowego wzmocniły ponownie krajową 
lewicę w tej partii, zwłaszcza w jej organizacji warszawskiej. Natomiast w ZZSP reprezentującym 
PPS   na   gruncie   zagranicznym   i   stanowiącym   jej   zaplecze   wydawnicze   wzmocniła   się   grupa 
(zwłaszcza   w   redakcji   wychodzącego   w   Londynie   czasopisma   „Przedświt”)   otwarcie   głosząca 
poglądy sprzeczne z międzynarodową solidarnością proletariatu i z socjalizmem naukowym.

We wrześniu 1899 r. przybył do Warszawy, po ucieczce z zesłania, Feliks Dzierżyński, który po 

wytężonej agitacji w kołach warszawskich robotników PPS zdołał utworzyć Związek Robotniczy 
Socjal-Demokracji. W końcu grudnia 1899 r. Związek ten na naradzie w Wilnie połączył się z 
grupami socjaldemokratów polskich na Litwie, tworząc Socjal-Demokrację Królestwa Polskiego i 
Litwy (SDKPiL), jako kontynuatorkę działalności SDKP.

f.

Ruch chłopski

U podstaw ruchu chłopskiego leżał głód ziemi, przewaga ekonomiczna folwarku, nie załatwiona 

sprawa serwitutów. Zwłaszcza ta ostatnia sprawa była przysłowiową kością niezgody, w związku 
ze stałym ograniczaniem uprawnień serwitutowych ze strony obszarników. Na tym tle mnożyły się 
starcia, wypadki samowolnego wypasania bydła lub wywózki lasu budulca, suszu, gałęzi itp., już 
nie tylko przez poszczególnych chłopów, lecz przez całe gromady.

Jednakże ówczesny ruch chłopski nie miał jeszcze ciągle charakteru masowej walki z caratem. 

Wyrażał   się   przeważnie   jako   ruch   ekonomiczny,   zaczynały   w   nim   jednak   coraz   częściej 
występować elementy świadomości narodowej. W starciach z policją dawały się słyszeć z tłumu 
walczących   chłopów   okrzyki   –   „Jeszcze   Polska   nie   zginęła”.   Ogromne   niezadowolenie   wsi 
wywoływała również rusyfikacja szkół elementarnych, co wyrażało się m.in. w spadku frekwencji 
dzieci wiejskich w szkołach i w równoczesnym upowszechnianiu się nielegalnego ich nauczania w 
ochronkach i szkółkach prywatnych.

Bardziej uświadomieni chłopi bojkotowali urzędowe biblioteki ludowe, organizowane po wsiach 

na polecenie  generał-gubernatora, chciwie natomiast  chłonęli  polskie słowo drukowane. W ten 
sposób powstawał podatny grunt dla działalności Kół Oświaty Ludowej (KOL) i dla kolportażu 
wydawanych przez polskich działaczy oświatowych pisemek – „Zorzy” i „Gazety Świątecznej”. 
Jednocześnie   brutalne   prześladowanie   przez   władze   carskie   wszelkich   przejawów   polskości 

background image

wywoływało   odruchy   patriotycznego   protestu   ze   strony   aktywniejszych   chłopów.   Tą   drogą 
dokonywał się proces dojrzewania wsi do szerszej działalności politycznej w aspekcie klasowym i 
narodowym. To ostatnie zjawisko stwarzało z kolei możliwości podjęcia bardziej skutecznej walki 
o obalenie istniejącego układu stosunków społeczno-politycznych w oparciu o szerokie masy, nie 
tylko robotnicze, ale i chłopskie.

2. Zabór pruski

a. Sytuacja Polaków po zakończeniu „walki o kulturą”

Ostateczne   zakończenie   „Kulturkampfu”   w   drugiej   połowie   lat   osiemdziesiątych   i   przejście 

przez   rząd   pruski   do   taktyki   kompromisowej   w   stosunku   do   Kościoła   katolickiego   nie 
doprowadziło bynajmniej do równoczesnego złagodzenia antypolskiej postawy tegoż rządu, raczej 
przeciwnie – polityka prześladowania polskości przybrała teraz nowe, jeszcze może groźniejsze 
formy. Zapowiedział je cesarz w swej mowie tronowej, odczytanej w styczniu 1886 r. z okazji 
otwarcia sejmu pruskiego, gdzie jako cel polityki rządu postawiono zasadę popierania elementu 
niemieckiego kosztem Polaków. Warto przy tym nadmienić, że w akcji tej za punkt wyjścia brano 
zarówno   rzeczywiste   wzmocnienie   żywiołu   polskiego   i   odrodzenie   narodowe   terenów,   które 
uważano za zgermanizowane, jak i wyimaginowane niebezpieczeństwo, grożące rzekomo narodowi 
niemieckiemu ze strony narodów słowiańskich.

Pierwszym krokiem z nowej serii antypolskich poczynań rządu były zarządzenia z marca i lipca 

1885   r.   polecające   opuszczenie   wschodnich   prowincji   państwa   wszystkim   Polakom   nie 
posiadającym  obywatelstwa  niemieckiego.  Były to osławione tzw. rugi pruskie, które dotknęły 
przede wszystkim robotników i rzemieślników w łącznej liczbie około 26 tyś. osób. Oburzenie 
opinii na podobne metody wyraziło się w postaci rezolucji parlamentu potępiającej rugi, ale na ich 
przebieg nie miało żadnego wpływu.

Z początkiem roku przyszłego została przez sejm pruski utworzona Komisja Kolonizacyjna, z 

funduszem 100 min marek, która miała na celu wykupywanie ziemi z rąk polskich i osiedlanie na 
niej Niemców. Moment rozpoczęcia ataku na polski stan posiadania był bardzo korzystny, głównie 
wskutek   tego,   że   ziemiaństwo,   osłabione   ekonomicznie   w   dobie   kryzysu   rolnego,   chętnie 
pozbywało się części swych dóbr. Dla podjęcia akcji ratunkowej utworzono jednak z końcem 1886 
r. Bank Ziemski w Poznaniu, mający pośredniczyć przy parcelacji z przestrzeganiem zasady, ażeby 
ziemia pozostawała w rękach polskich. Wskutek zbyt małych funduszów tego banku polska akcja 
obronna nie była jednak początkowo zbyt skuteczna.

Od 1886 r. wzmogła się również akcja germanizacyjna na polu szkolnictwa. Wyraziła się ona 

m.in.   w   przenoszeniu   nauczycieli   narodowości   polskiej   w   głąb   Niemiec   i   w   masowym 
zastępowaniu ich na ziemiach polskich nauczycielami  niemieckimi,  a następnie w ostatecznym 
usunięciu języka polskiego jako przedmiotu nauczania tam, gdzie nauka tego przedmiotu jeszcze 
istniała.   Z   nakazu   nowego   arcybiskupa,   następcy   Ledóchowskiego,   Niemca   Juliusza   Dindera 
również religii zaczęto nauczać w szkołach średnich w języku niemieckim. Język polski zniknął 
nawet jako nadobowiązkowy, zastąpiony przez angielski. Prześladowano nawet prywatną naukę 
języka i literatury polskiej. Szykanowano polskie towarzystwa kulturalno-oświatowe.

Jednocześnie   sztucznie   rozbudowywano   aparat   administracyjny   poprzez   podniesienie   liczby 

powiatów – o 14 w prowincji poznańskiej i o 5 na Pomorzu Gdańskim, ażeby tą drogą wzmocnić 
niemiecki element urzędniczo-biurokratyczny jako jeden z podstawowych instrumentów w akcji 
germanizacyjnej.

b.

Polityka polska w okresie rządów Capriviego (1890 – 1894)

Na początku 1890 r. pojawiła się dla poznańskich ugodowców nadzieja zawarcia kompromisu z 

background image

rządem w związku z ustąpieniem Bismarcka ze stanowiska kanclerza Rzeszy i premiera Prus. O 
upadku „żelaznego kanclerza”, uosabiającego dla Polaków politykę eksterminacyjną, zadecydował 
jego zatarg z nowym cesarzem – Wilhelmem II. W czasie czteroletnich rządów nowego kanclerza, 
generała Leona Capriviego podjęto ostatnią poważniejszą próbę nawiązania współpracy pomiędzy 
polskimi konserwatystami a pruskim rządem.

Z jednej strony o porozumienie takie zabiegał Caprivi wobec utraty prorządowej większości w 

parlamencie, z drugiej strony także w Kole Polskim w Reichstagu wziął górę kurs lojalistyczny, 
reprezentowany przez głównego inicjatora ugody – Józefa Kościelskiego, wspieranego przez takich 
ugodowców, jak ks. Florian Stablewski, Ferdynand Radziwiłł czy Stefan Cegielski. Najbardziej 
chyba jaskrawym przejawem tego nowego, ugodowego kursu Koła było jego poparcie na rzecz 
zwiększenia budżetu wojskowego (1891), za co Kościelskiemu jako referentowi etatu marynarki 
wojennej polska opinia publiczna nadała epitet „admirała Gopła”. Również w czerwcu 1893 r. 
rządowy projekt podwyższenia budżetu wojskowego przeszedł wskutek poparcia go przez Koło 
Polskie,   które   popierało   również   inne   przedłożenia   rządowe,   jak   np.   w   kwestii   traktatów 
handlowych. Jest rzeczą interesującą, że te lojalistyczne tendencje ze strony kierujących Kołem 
polityków   konserwatywno-klerykalnych   były   niejednokrotnie   motywowane   koniecznością 
porozumienia z rządem w imię walki z narastającym ruchem socjalistycznym.

Polityka taka nie dała jednak poważniejszych efektów dla jej inspiratorów i realizatorów, dla 

niemieckich kół rządzących bowiem znacznie skuteczniejszym narzędziem od sojuszu z polskimi 
sferami zachowawczymi był w walce z socjalizmem własny nacjonalizm, ten zaś z kolei – był 
zasadniczą i dalekosiężną przeszkodą w zbliżeniu rządu do polskich ugodowców. Rząd Capriviego 
poszedł   więc   tylko   na   nieznaczne   ustępstwa:   złagodził   politykę   „rugów”,   zgodnie   zresztą   z 
interesami junkrów pruskich, potrzebujących polskiej siły roboczej, wprowadził w części szkół do 
dwóch klas nadobowiązkowe lekcje języka polskiego i zaakceptował po śmierci Dindera wybór na 
arcybiskupa   Polaka   ks.   Stablewskiego.   Rząd   zaprzestał   równocześnie   szykan   w   stosunku   do 
polskiej akcji parcelacyjnej i zezwolił Związkowi Spółek Zarobkowych na ustanowienie własnych 
rewizorów, co w myśl ustawodawstwa pruskiego wyłączało polską spółdzielczość spod kontroli 
władz administracyjnych.

c. Zaostrzenie kursu antypolskiego pod koniec ubiegłego wieku

Z  chwilą   ustąpienia   Capriviego   (październik   1894)   władze   pruskie   powróciły   do   dawnych 

antypolskich   poczynań.   Ujawniło   się   to   początkowo   pod   postacią   zaostrzenia   praktyk 
administracyjnych.  W latach  1895-1897 rozpoczęła się nowa faza „rugów”. Władze  polityczne 
rozpoczęły systematycznie rozwiązywać zebrania, które próbowano odbywać w języku polskim, co 
jednak   potępił   Najwyższy   Trybunał   Administracyjny.   Tępiono   używanie   języka   polskiego   w 
urzędach   państwowych,   sądownictwie   itp.,   zniemczano   nazwy   miejscowości   oraz   nazwiska   i 
imiona osób narodowości polskiej.

Od 1898 r. rząd w walce z polskością przeszedł do akcji ustawodawczej, podwyższając fundusz 

Komisji Kolonizacyjnej o nowe 100 min marek. Fundusz ten miano potem jeszcze kilkakrotnie 
pomnażać, tak że w okresie bezpośrednio poprzedzającym 1914 r. osiągnął on zawrotną na owe 
czasy sumę blisko miliarda marek. Zobowiązano wszystkich urzędników do aktywnego udziału w 
pracach   niemieckich   stowarzyszeń   zarówno   kulturalno-oświatowych,   jak   i   gospodarczych. 
Jednocześnie usiłowano stworzyć takie warunki finansowe dla Niemców, które powstrzymałyby 
ich przed szukaniem lepszych zarobków w prowincjach rdzennie niemieckich i przed ucieczką na 
zachód.

Podkreślić trzeba, że wszystkie te poczynania rządu starały się w istocie rzeczy stopniowo, ale 

konsekwentnie   realizować   obszerny   plan   walki   z   polskością,   nakreślony   przez   sztandarowe 
organizacje nacjonalizmu niemieckiego, a mianowicie przez założony jeszcze w 1891 r. Związek 
Wszechniemiecki   i   przez   utworzony   w   1894   r.   pod   protektoratem   Bismarcka   Związek   dla 

background image

popierania niemczyzny na kresach wschodnich. Był on najlepiej znany wśród Polaków pod nazwą 
Hakaty od początkowych liter jego założycieli – Hansemanna, Kennemanna i Tiedemanna. Nazwa 
hakatysty   symbolizować   też   miała   przez   długie   lata   skrajnego   nacjonalistę,   zaciętego   i 
bezwzględnego wroga wszystkiego, co polskie.

d. Walka o ziemią

Charakter stopniowo coraz bardziej zacięty, nadający charakterystyczną fizjonomię w starciach 

polszczyzny z niemczyzną, przybierała walka o ziemię. Ona w istocie rzeczy zadecydować miała o 
tym, czy nasze ziemie zachodnie pozostaną pod względem etniczno-językowym nadal ziemiami 
polskimi, czy też przekształcą się w językowy obszar niemiecki. Wiadomo, że w formowaniu się 
nowoczesnego   narodu   decydująca   rola   przypada   mieszczaństwu   i   inteligencji,   jednakże   tym 
czynnikiem,   który   spaja   dany   naród   z   określonym   terytorium,   jest   chłopstwo.   Z   tego   punktu 
widzenia wychodząc, łatwo zrozumieć, jak doniosła rola przypadała w danych warunkach chłopu 
polskiemu.

Odpowiedzią na akcję Komisji Kolonizacyjnej była parcelacja ze strony polskiej, która obok 

utworzenia Banku Ziemskiego  (por. wyżej) doprowadziła do powstawania wielkich spółdzielni 
parcelacyjnych, jak np. Banku Parcelacyjnego (zał. 1897). Polskie instytucje bankowe zastosowały 
nową,   bardziej   rentowną   metodę   parcelacji,   a   mianowicie   parcelację   sąsiedzką,   polegającą   na 
dokupywaniu przez małorolne gospodarstwa chłopskie działek ziemi z parcelowanych majątków. 
Skupywały one wyłącznie ziemię od niemieckich właścicieli, co pociągnęło za sobą takie zjawisko, 
iż   w   drugiej   połowie   lat   dziewięćdziesiątych   kolonizacja   polska   uzyskała   przewagę   nad 
biurokratycznie   zorganizowaną   Komisją   Kolonizacyjną.   Podczas   gdy   do   1896   r.   więcej   ziemi 
przechodziło z rąk polskich do niemieckich, to począwszy od roku następnego sytuacja zaczęła się 
kształtować odwrotnie.

Pomyślnie   rozwijała   się   również   polska   spółdzielczość,   wspierana   przez   czołową   polską 

instytucję finansową – Bank Związku Spółek Zarobkowych (zał. 1885). Stwarzała ona korzystne 
warunki dla ekonomicznego rozwoju polskiej burżuazji i drobnomieszczaństwa, które zaczynały w 
handlu   i   drobnym   rzemiośle   wypierać   niemieckiego   i   żydowskiego   konkurenta.   Akcję   tę 
propagowała   żywo  prasa,   głosząc  konieczność  popierania   własnego,  a  bojkot  obcego  handlu   i 
wytwórczości przemysłowej.

e.

Ruch robotniczy

Przed   rokiem   1890   mimo   wzrostu   napływu   druków   socjalistycznych   ruch   robotniczy   w 

Poznańskiem   nie   wyszedł   jeszcze   z   początkowego   stadium   rozwoju,   który   utrudniały   represje 
związane z ustawodawstwem wyjątkowym.  Stałe postępy socjalizmu ilustrują jednakże rosnące 
liczby głosów  oddawane w  wyborach  na kandydatów  socjalistycznych,  zwłaszcza  na Pomorzu 
Gdańskim i na Górnym Śląsku. Narastała również fala strajkowa, co odnosi się przede wszystkim 
do lat 1889-1890. Szczególne znaczenie miał strajk górników górnośląskich w 1889 r., który objął 
ponad   14   tyś.   robotników,   wydatnie   przyśpieszając   proces   dojrzewania   świadomości   klasowej 
tutejszego proletariatu.

Poważniejsze   możliwości   dla   rozwoju   ruchu   robotniczego   na   ziemiach   polskich   zaboru 

pruskiego   zaistniały   jednak   dopiero   po   roku   1890,   a   więc   po   zniesieniu   ustawodawstwa 
socjalistycznego. Z końcem tego roku powstało w Berlinie Towarzystwo Socjalistów Polskich, zaś 
w roku następnym przy pomocy finansowej Partii Socjal-Demokratycznej Niemiec (SPD) zaczęło 
się ukazywać pierwsze polskie pismo socjalistyczne w zaborze pruskim – „Gazeta Robotnicza”, 
wydawane   w   ciągu   pierwszych   dziesięciu   lat   w   Berlinie.   Odegrała   ona   w   latach 
dziewięćdziesiątych   znaczną   rolę   w   propagandzie   socjalistycznej   również   na   terenie   dwu 
pozostałych zaborów.

background image

We wrześniu 1893 r. delegaci polskich stowarzyszeń socjalistycznych w Niemczech powołali do 

życia PPS zaboru pruskiego. Była to partia stanowiąca w zasadzie pod względem organizacyjnym i 
ideologicznym, część składową SPD, stopniowo jednak wykazywała dążność do usamodzielnienia 
się  od partii   niemieckiej.  Ścierały  się w   niej   zresztą  dwa  zasadnicze   kierunki,  jeden  bliski  R. 
Luksemburg   i   M.   Kasprzaka,   postulujący   pełne   podporządkowanie   i   ścisłą   współpracę   z 
socjalistami niemieckimi, drugi – bardziej prawicowy – domagający się szerszej autonomii dla 
polskiej organizacji  i wyznaczenia  polskich kandydatów  w okręgach wyborczych  o przewadze 
ludności   polskiej.   Sama   SPD   zwalczała   zdecydowanie   antypolską   politykę   rządu,   nie   miała 
jednakże   w   gruncie  rzeczy  programu   w   kwestii   polskiej,   podczas   gdy   PPS   zaboru   pruskiego 
lansowała (podobnie jak PPS w Królestwie) hasło walki o polską niepodległą republikę.

Zwolennicy   ściślejszego   zespolenia   organizacyjnego,   na   których   duży   wpływ   ideologiczny 

wywierała   R.   Luksemburg,   mieli   początkowo   przewagę   w   Poznańskiem,   we   Wrocławiu   i   na 
Górnym   Śląsku.   Tak   np.   grupa   poznańska,   protestująca   przeciwko   uciskowi   narodowemu,   ale 
zarazem   wypowiadająca   się   przeciw   hasłu   odbudowania   państwowości   polskiej,   udzieliła   tej 
działaczce mandatu na kongres II Międzynarodówki do Londynu w 1896 r. Do najwybitniejszych 
działaczy tej grupy należał Marcin Kasprzak.

Ogólnie   biorąc   postępy   socjalizmu   na   tym   terenie   były   jednak   niewielkie   wskutek   słabości 

liczebnej i rozproszenia proletariatu wielkopolskiego. Ponadto zważyć trzeba, że potęgujący się 
ucisk   narodowy   sprzyjał   tu   szerzeniu   się   tendencji   solidarystycznych,   co   wykorzystywało 
miejscowe duchowieństwo, tworząc dość silne chrześcijańskie organizacje robotnicze o charakterze 
wyraźnie antysocjalistycznym.  Na Pomorzu rolę czynnika powstrzymującego rozwój klasowego 
ruchu robotniczego starało się odegrać Centrum.

Poważniejsze   natomiast   rezultaty,   zwłaszcza   w   czasie   akcji   wyborczej   1898   r.,   uzyskali 

socjaliści  polscy i niemieccy na Górnym  Śląsku, o czym  świadczy ponad pięciokrotny wzrost 
liczby głosów socjalistycznych (z 5 tyś. w 1893 r. do 25,7 tyś.) wysuwając partię socjalistyczną na 
drugie miejsce w okręgu przemysłowym.

f.

Postępy w procesie odrodzenia narodowego ziem zachodnich

Polski ruch narodowo-wyzwoleńczy wszedł na omawianych terenach w nową fazę po ustaniu 

Kulturkampfu, gdy prysnął sojusz polsko-centrowy i gdy wyższa hierarchia kościelna przyłączyła 
się   do   grona   przeciwników   tego   ruchu.   Mimo   pojawienia   się   tak   groźnego   przeciwnika 
podstawowym oparciem dla dalszego rozszerzania się zasięgu ruchu polskiego była wzrastająca 
aktywność mas pracujących. Można założyć, że tempo przeobrażeń społecznych na określonym 
terenie   warunkowało   stopień   intensywności   polskiego   życia   politycznego   i   kulturalnego.   W 
konsekwencji  najżywszym  tętnem  biło ono na  Górnym  Śląsku, najsłabszym  zaś  na Mazurach, 
pozbawionych większych skupisk ludności miejskiej.

Podkreślić   przede   wszystkim   trzeba   osiągnięcie   przez   polski   ruch   narodowy   w   latach 

dziewięćdziesiątych nowej, dojrzalszej jego postaci; stopniowo przechodzi on poprzez różne formy 
obrony języka – do ruchu o charakterze politycznym, z wyraźnie określonym programem, którego 
najbardziej dalekosiężnym celem była niezawisłość narodowa.

Wyraźnym symptomem tego typu przeobrażeń był teren Górnego Śląska, gdzie ruch ów. stawał 

się coraz bardziej radykalny, piętnując nie tylko władze pruskie, ale i germanizacyjną działalność 
kleru. Wśród polskich działaczy znaczną rolę po śmierci Miarki (1882) odgrywały nadal osoby 
miejscowego   pochodzenia,   jak   Józef   Kostek,   z   zawodu   lekarz,   syn   chłopa   spod   Raciborza, 
założyciel   prężnego   organizacyjnie   Towarzystwa   Polsko-Górnośląskiego   i   pisma   „Nowiny 
Raciborskie” (1889).

Nie tak radykalnym, jak Rostek, działaczem był Bronisław Koraszewski, założyciel ,,Gazety 

Opolskiej”. Natomiast redakcja „Katolika” przeszła w ręce Adama Napieralskiego, dziennikarza 
przybyłego na Śląsk z Wielkopolski, świetnego organizatora, uzależniającego od siebie cały szereg 

background image

polskich czasopism górnośląskich, ale działacza o postawie narodowo bardziej oportunistycznej – 
zwolennika   współpracy   z   Centrum,   które   w   okresie   po   Kulturkampfie   przyjmowało 
niejednokrotnie dość dwuznaczną postawę w kwestii polskiej. Wyniki wyborów lat 1893-1895, w 
czasie   których   przeszło   na   Górnym   Śląsku   3   kandydatów   o   nastawieniu   propolskim   nie 
popieranych oficjalnie przez Centrum, świadczyły o wyraźnej radykalizacji ludności śląskiej.

W prowincjach północnych polski ruch narodowy również wykazywał pewne postępy, choć bez 

porównania  mniejsze  niż na Śląsku. Na Warmii  najważniejszym  jego ośrodkiem była  „Gazeta 
Olsztyńska”,   ostro   występująca   przeciwko   germanizacyjnej   roli   duchowieństwa   i   Centrum   a 
starająca się zarazem podtrzymywać i rozwijać polską świadomość narodową, w czym celowali 
dwaj kolejni redaktorzy pisma – Jan Liszewski i Seweryn Pieniężny. W wyborach 1893 r. udało się 
tu przeprowadzić polskiego kandydata, który odniósł zwycięstwo nad centrowcem. W znacznie 
trudniejszych warunkach rozwijał się ruch polski na Mazurach. Wychodziła tu od 1896 r. „Gazeta 
Ludowa”, pismo redagowane przez powstającą wówczas grupkę polsko-mazurskiej inteligencji, z 
programem uwzględniającym interesy społeczne chłopstwa. W rok później powstała tu Mazurska 
Partia Ludowa, która ogłosiła swój program w czasie wyborów 1898 r., stawiający na naczelnym 
miejscu obronę chłopów i robotników przed wyzyskiem ze strony pracodawców. Program tej partii 
mówił o potrzebie zachowania języka ojczystego, ale deklarował jednocześnie wierność dla cesarza 
i państwa.

W ten sposób proces tworzenia się nowoczesnego narodu polskiego objął swym zasięgiem także 

i ten, zdawałoby się na wieki oderwany od pnia macierzystego i zacofany ekonomicznie obszar. 
Nigdy jednak  nie  przybrał  tu  tak  dojrzałego   oblicza   politycznego  jak na  pozostałych  polskich 
ziemiach zachodnich.

3. Zabór austriacki

a. Przesłanki walki o demokratyzacją stosunków społeczno-politycznych

Cechą   charakterystyczną   stosunków   w   Galicji   pod   koniec   XIX   wieku   była   nasilająca   się 

stopniowo walka o złamanie monopolu konserwatywnego ziemiaństwa w rządach krajem, walka o 
demokratyzację wszelkich dziedzin życia, przede wszystkim zaś ustroju politycznego. Dążności te 
wynikały w istocie rzeczy z tych przeobrażeń gospodarczo-społecznych, które dokonały się w kraju 
w ciągu trzydziestolecia istnienia autonomii galicyjskiej.

Rozwój przemysłu – jakkolwiek powolny – pociągał za sobą liczebny wzrost klasy robotniczej, 

co   doprowadziło   do   narastania   nowych   sprzeczności,   typowych   dla   rozwijającego   się   systemu 
kapitalistycznego.   Równocześnie   jednak   występowały   z   nową   siłą,   choć   w   nowej   postaci, 
antagonizmy między wsią a dworem, w miarę jak chłop doby pouwłaszczeniowej dojrzewał do 
działalności politycznej.

Z   drugiej   strony   zasygnalizowane   tu   przeobrażenia   przyspieszyły   proces   budzenia   się 

świadomości narodowej wśród ludności ukraińskiej we wschodniej części kraju, co pogłębiało jej 
konflikty z polsko-austriackim aparatem władzy.

Zasygnalizowane tu zjawiska prowadziły w konsekwencji do uformowania się w Galicji lat 

dziewięćdziesiątych   masowych   partii   opozycyjnych,   które   miały   pokierować   akcją   na   rzecz 
demokratyzacji stosunków.

b. Założenie Stronnictwa Ludowego

Z  końcem   lat   osiemdziesiątych   wzmogła   się   agitacja   na   rzecz   ponownego   wprowadzenia 

chłopów do sejmu, z którego zostali oni wyrugowani. W tym duchu agitował „Przyjaciel Ludu”, 
który   zaczynał   docierać   do   coraz   szerszych   kręgów   chłopstwa   i   odważnie   poruszać   sprawę 
likwidacji przeżytków feudalnych w ustroju politycznym i społecznym Galicji. Drugim ośrodkiem 

background image

pracy politycznej wśród chłopów był nadal ruch skupiający się wokół ks. Stojałowskiego.

Te   dwa   nurty   w   ruchu   ludowym   różniły   się   od   siebie   dość   znacznie.   Podczas   gdy   grupa 

Wysłoucha lansowała program pełnego wyzwolenia wsi spod wpływów obszarniczo-klerykalnych i 
wskazywała   na  konieczność   odegrania   przez   nią   samodzielnej   roli   politycznej,   to   Stojałowski, 
organizując   chłopów,   głosił   hasła   klerykalne,   solidarystyczne,   przy   czym   jego   wystąpienia 
nacechowane były niekonsekwencją, oscylowały pomiędzy werbalnym radykalizmem a tendencją 
do łagodzenia antagonizmów między dworem a wsią.

Na wiosnę 1894 r. wyraźnie się zaktywizowała grupa demokratycznej inteligencji lwowskiej, 

współpracująca   z   Wysłouchem.   Z   jej   inicjatywy   powstało   wówczas   Polskie   Towarzystwo 
Demokratyczne,   odzwierciedlające  ideologię   lewego   skrzydła   demokratów   galicyjskich   i 
domagające się rozszerzenia swobód demokratycznych  w Galicji. Działalność PTD była  o tyle 
owocna,   że   związani   z   nim   działacze   wystąpili   z   projektem   utworzenia   Ludowego   Komitetu 
Wyborczego,   który   miał   z   kolei   przygotować   utworzenie   chłopskiego   stronnictwa   w   celu 
pokierowania walką wsi o polityczne i ekonomiczne równouprawnienie. Na dzień 28 lipca 1895 r. 
zwołano   do   Rzeszowa   zjazd   okręgowych   delegatów   chłopskich   kandydatów   wyborczych, 
formalnie   powołując   także   stronnictwo   pod   nazwą   Stronnictwa   Ludowego   (SL).   Prezesem 
stronnictwa   został   demokrata   lwowski   Karol   Lewakowski,   wiceprezesami   –   redaktor 
demokratycznego „Kuriera Lwowskiego” – Henryk Rewakowicz i pisarz chłopski Jakub Bójko. 
Faktycznym   jednak   kierownikiem   SL  został,   powołany  niedługo   potem   na   sekretarza   zarządu, 
wybitny młody działacz chłopski – Jan Stapiński.

Program ludowców ostro krytykował rządy konserwatywno-ziemiańskie w kraju i domagał się 

w zakresie spraw politycznych ścisłego przestrzegania przez władze wolności prasy, stowarzyszeń i 
zgromadzeń   oraz   zmiany   istniejącej   ordynacji   wyborczej   w   kierunku   wprowadzenia 
powszechnego,   bezpośredniego   i   tajnego   głosowania.   W   zadaniach   natury   ekonomicznej 
wskazywano w programie m.in. na konieczność równomiernego rozkładu ciężarów podatkowych, 
reformy   ustawy  łowieckiej   i  drogowej,  organizowania   kredytu   dla   drobnego   rolnika   i   tępienia 
lichwy.

Program   SL   miał   charakter   postępowy,   ale   pozbawiony   był   idei   rewolucyjnych   a   nawet 

postulatów   konsekwentnie   demokratycznych,   co   najwyraźniej   rzucało   się   w   oczy   w   sprawie 
reformy   wyborczej,   w   której   nie   odważono   się   na   postawienie   postulatu   równości   prawa 
głosowania. Program pominął nadto dwie podstawowe sprawy dla ruchu chłopskiego – problem 
podziału ziemi obszarniczej i sprawę zdobycia władzy przez masy ludowe. Braki programu SL nie 
przekreślają   jednak   doniosłości   faktu,   że   chłopi   galicyjscy   zdobyli   wreszcie   własną   masową 
organizację, która kierowała walką polityczną z dużą energią, przede wszystkim koncentrując swe 
siły na zwycięstwo wyborcze. Efektem tych wysiłków było wprowadzenie do sejmu w wyborach 
1895 r. 9 kandydatów ludowych.

c. Utworzenie partii socjalistycznej

Drugą podstawową siłą – obok ruchu ludowego – zmierzającą do demokratyzacji stosunków 

galicyjskich  był  ruch socjalistyczny,  który także i na tym  terenie, podobnie jak w Królestwie, 
zaczynał się na początku lat dziewięćdziesiątych przekształcać z ruchu kółkowego – w masowy. 
Proces ten wydatnie przyśpieszyło założenie z początkiem stycznia 1889 r. Socjaldemokratycznej 
Partii Austrii i obchody pierwszomajowe. Z końcem roku następnego redakcje dwu czasopism 
socjalistycznych  „Pracy”  i „Robotnika”, wychodzących  we Lwowie, porozumiały się ze sobą i 
utworzyły miejscowy zarząd partii. Taką samą akcję podjęła w kilka miesięcy  później redakcja 
wychodzącego w Krakowie od l stycznia 1892 r. socjalistycznego „Naprzodu”. W ważniejszych 
miastach   galicyjskich   powstawały   równocześnie   socjalistyczne   stowarzyszenia   o   charakterze 
kulturalno-oświatowym i samopomocowym pod nazwą „Siły”.

W   oparciu   o   redakcje   wspomnianych   czasopism   i   zarządy   wzmiankowanych   stowarzyszeń 

background image

zwołano   do   Lwowa   na   31   stycznia   1892   r.   zjazd,   który   powołał   Galicyjską   Partię 
Socjaldemokratyczną jako część składową Socjaldemokracji Austriackiej. Założenie masowej partii 
socjalistycznej było poważnym wydarzeniem dla ruchu robotniczego w Galicji, nadając mu wyższe 
formy   organizacyjne.   Partia   galicyjska   przyjęła   jako   swój   własny   –   program   partii 
ogólnoaustriackiej uchwalony na zjeździe w Hainfeld, oparty na ogólnych założeniach marksizmu. 
Rozpoczynając   swoją   działalność,   wysunęła   się   ona   jako   awangardowa   siła   obozu 
demokratycznego   w   walce   ze   szlachetczyzną   na   terenie   kraju.   Agitowała   szeroko   w   duchu 
radykalnej,   opozycyjnej   partii   politycznej,   ostro   krytykowała   istniejący   porządek   społeczny   i 
krajowe   instytucje   autonomiczne.   Ona   też   napotykała   w   swej   działalności   najostrzejsze 
prześladowania klasy rządzącej.

Pod   patronatem   partii   zaczęły   również   powstawać   związki   zawodowe   jako   część   składowa 

ogólnoaustriackiej organizacji związkowej, które pod koniec lat dziewięćdziesiątych  liczyły już 
ponad 100 członków, z najsilniejszymi ośrodkami we Lwowie, Krakowie i Przemyślu.

Stopniowo  jednak   partia   galicyjska   grawitowała   coraz   bardziej   w   kierunku  socjalizmu   typu 

reformistycznego. Wśród aktywu partii, wśród którego przeważały tego rodzaju tendencje, wybijał 
się na czoło ruchu sztandarowy przywódca partii, Ignacy Daszyński, radykalny działacz robotniczy 
pochodzenia inteligenckiego, doskonały mówca, fascynujący tłumy swą ostrą i dosadną krytyką 
ówczesnych stosunków w Galicji. Program demokratycznych reform traktował on jednak nie jako 
taktyczny środek skracający drogę ku rewolucji, ale przeważnie jako zabieg leczniczy,  którego 
zastosowanie pozwoli ruchowi socjalistycznemu uniknąć przewrotu rewolucyjnego. Stąd – mocno 
przeceniał znaczenie parlamentaryzmu burżuazyjnego dla walki o władzę klasy robotniczej.

d. Stronnictwa ukraińskie

U   schyłku   XIX   w.   wchodził   również   w   nową   fazę   ukraiński   ruch   narodowy,   w   miarę   jak 

postępował  proces kształtowania  się świadomości  narodowej wśród Ukraińców  we wschodniej 
części kraju. Wyrazicielem dążeń szerokich mas chłopstwa mało- i średniorolnego była założona w 
1890 r. Rusko-Ukraińska Partia Radykalna z czołowymi swymi przywódcami – Iwanem Franko i 
Michałem Pawlikiem na czele. Głosiła ona bliski socjalizmowi, radykalno-demokratyczny program 
wywłaszczenia wielkiej własności na rzecz chłopskich spółek rolniczych i dążyła do gruntownej 
demokratyzacji życia politycznego. Radykałowie nawiązali żywe kontakty z ludowcami polskimi, 
głosząc potrzebę współdziałania chłopów ukraińskich i polskich w walce z rządami obszarniczymi.

Pod koniec XIX w. jednak część tego stronnictwa uległa prądom solidarystycznym i wespół z 

narodowcami   ukraińskimi   utworzyła   (1899)   Stronnictwo   Nacjonalno-Demokratyczne. 
Reprezentowało   ono   kierunek   burżuazyjno-narodowy,   sięgający   swymi   początkami   1880   r.   i 
skupiało większą część inteligencji urzędniczej, księży, kupców i rzemieślników  oraz  bogatych 
chłopów.   Propagowało   orientację   austrofilską,   w   dalszej   perspektywie   wyobrażając   sobie 
rozwiązanie losów narodu ukraińskiego poprzez utworzenie ukraińskiego kraju autonomicznego w 
ramach monarchii habsburskiej.

Grupa lewicowa partii radykalnej stała się trzonem Ukraińskiej Partii Socjalno-Demokratycznej 

(UPSD),   założonej   formalnie   na   przełomie   lat   1896/1897,   ale   rozwijającej   szerszą   działalność 
dopiero w pierwszych latach XX wieku. Partia ta, kierowana przez Mikołaja Hankiewicza, żywo 
współpracowała z socjaldemokratami polskimi.

Wśród   Ukraińców   istniało   też   konserwatywne   stronnictwo,   tzw.   moskalofilów   negujące 

odrębność narodową ukraińską, uważające, że język ukraiński stanowi narzecze języka rosyjskiego. 
Stronnictwo to jednak traciło stopniowo na znaczeniu na rzecz kierunków narodowych.

e. Przegrupowania w obozie rządzącym – nacjonalizm i neokonserwatyzm

Wzrost radykalizmu wśród polskich i ukraińskich mas ludowych wywołał poważne przemiany 

background image

ideologiczne i polityczne w obozie polskich klas posiadających. Pod tym względem nasuwają się tu 
pewne analogie z sytuacją w Królestwie, gdzie rozwój socjalizmu doprowadził do pojawienia się 
kierunku nacjonalistycznego.

Także   w   Galicji   „Liga   Narodowa”   miała   swoje   komórki   organizacyjne   i   wydawnicze, 

aktywizujące się w rok po „kilińszczyźnie”, po przybyciu do Lwowa i Krakowa szeregu czołowych 
przywódców tej organizacji. Tak więc zaczął tu wychodzić „Przegląd Wszechpolski” pod redakcją 
Romana Dmowskiego, a także pismo dla chłopów pod nazwą „Polak”. W ostatnich latach XIX w. 
najczęściej   powtarzanym   hasłem   narodowych   demokratów,   odnoszącym   się   do   stosunków 
galicyjskich, było żądanie „zachowania polskiego stanu posiadania” we wschodniej części kraju, tj. 
bezwzględnego  zwalczania  wszelkich  wyzwoleńczych  dążeń ludności ukraińskiej. Jednocześnie 
endecy   zaczęli   ostro   zwalczać   socjalistów   i   ludowców,   piętnując   ich   mianem   „wewnętrznych 
wrogów narodu polskiego” i zarzucając im, że w imię haseł klasowych rozbijają jedność narodową.
W nowej sytuacji politycznej próbowali modernizować środki i metody walki z ruchami masowymi 
– również konserwatyści, ściśle zaś biorąc zachodniogalicyjski ich odłam, tzw. neokonserwatyści. 
Podczas gdy wscho-dniogalicyjski odłam konserwatyzmu – „Podolacy” – uporczywie trzymali się 
swych skrajnie reakcyjnych zasad, to „konserwatyści krakowscy” zalecali program umiarkowanych 
reform agrarnych i polityczno-ustrojowych, w celu rozładowania napięć społecznych. Opowiadali 
się oni zarazem na rzecz zbliżenia politycznego ziemiaństwa i bogatych chłopów.

f.

Sytuacja polityczna w Galicji pod koniec XIX w.

Sytuacja polityczna w kraju kształtowała się pod znakiem narastającego nacisku mas polskich i 

ukraińskich zmierzających do złamania przewagi politycznej wszechstronnie uprzywilejowanego 
ziemiaństwa polskiego. Klasa rządząca wyciągnęła z tego konsekwencje wzmacniając kurs represji 
wobec   ruchów   demokratycznych   przy   równoczesnym   zainicjowaniu   połowicznej   zresztą 
działalności   reformatorskiej.   W   wyniku   tych   tendencji   mianowano   namiestnikiem 
dotychczasowego starostę w Krakowie, hr. Kazimierza Badeniego, wyznawcę zasad politycznych 
konserwatystów   krakowskich,   propagujących   już   wówczas   w   .stosunku   do   ruchów   masowych 
bardziej giętką taktykę.

W   istocie   rzeczy   Badeni   poszedł   na   pewne,   niezbyt   zresztą   znaczne,   ustępstwa   wobec 

narodowców ukraińskich poprzez uwzględnienie niektórych ich postulatów w zakresie szkolnictwa 
ludowego,   subsydiowanie   ukraińskich   instytucji   kulturalno-oświatowyćh,   a   następnie   poprzez 
gruntowne zmiany na szczytach unickiej hierarchii grekokatolickiej, na czele której stanęli teraz 
księża   związani   z   ruchem   narodowo-ukraińskim.   Była   to   tzw.   ugoda   polsko-ruska.   Na   dalsze 
ustępstwa jednak, wskutek oporu ziemian wschodniogalicyjskich, Badeni się nie zdecydował, co 
wywoływało   wśród   ludności   ukraińskiej   coraz   większe   rozczarowanie,   tak   że   w   efekcie 
wspomniana ugoda zakończyła się fiaskiem. Nacjonalni demokraci ukraińscy przeszli od 1894 r. 
ponownie do opozycji.

W   tym   samym   mniej   więcej   czasie   została   przeprowadzona   reforma   szkół   elementarnych, 

wprowadzająca ich podział na miejskie i wiejskie, przy czym te ostatnie miały znacznie uboższy 
program   nauczania   i   strukturę   utrudniającą   młodzieży   wiejskiej   dostęp   do   szkół   średnich. 
Osiągnięto   jednak   szybszy   aniżeli   dotychczas   rozwój   sieci   szkolnej   i   skuteczniej   zwalczano 
analfabetyzm. Autorem tej reformy był znany uczony, historyk Michał Bobrzyński, który nadawał 
wówczas   kierunek   polityce   szkolnej   jako   wiceprezydent   (faktyczny   przewodniczący)   Rady 
Szkolnej Krajowej.

Badeni   zabiegając   o   poparcie   nacjonalistów   ukraińskich   tym   usilniej   zwalczał   działalność 

kierunków   radykalno-demokratycznych   polskich,   a   zwłaszcza   ukraińskich.   W   tym   celu   wydał 
odpowiednie dyrektywy podległej sobie administracji, aby ta starała się hamować rozwój ruchu 
socjalistycznego i ludowego i nie dopuszczać do zwoływania wieców chłopskich i zgromadzeń 
robotniczych, wykorzystując wszelkie możliwe uchybienia natury formalno-prawnej ze strony ich 

background image

organizatorów. Prześladowano również prasę radykalną  poprzez częste konfiskaty i wytaczanie 
procesów jej redaktorom.

Mimo to ruch robotniczy i chłopski wykazywały stały postęp, inicjując szeroką akcję na rzecz 

demokratyzacji   parlamentarnej   ordynacji   wyborczej.   Ostatecznie   rząd   wiedeński   poszedł   w   tej 
sprawie   na  pewne  ustępstwa,   dodając   do  już  istniejących  czterech   kurii,   opartych  na   cenzusie 
majątku,   urodzenia   i   wykształcenia,   demokratyczną   przybudówkę,   w   formie   piątej   kurii,   tzw. 
powszechnej, rozporządzającej 72 mandatami, z czego Galicji przypadło 15. O tym jednak, jak 
dalece nowe prawo wyborcze urągało zasadzie równości, może świadczyć fakt, że w pierwszej 
kurii wypadało na jednego posła 63 wyborców, gdy w piątej kurii – ok. 70 tyś.

W   rezultacie   wyborów   1897   r.,   odbytych   na   podstawie   tej   nowej   ordynacji   wyborczej,   po 

zażartej   kampanii   politycznej   wprowadzili   socjaliści   po   raz   pierwszy   do   parlamentu   3   swoich 
reprezentantów,   2   Polaków   –   I.   Daszyńskiego   i   Jana   Kozakiewicza   i   l   Ukraińca   –   Romana 
Jarosiewicza. Stojałowszczycy zdobyli 6 mandatów poselskich, natomiast ludowcy przeżywający 
wówczas kryzys ideologiczny – tylko 3 mandaty.

Wynik wyborów parlamentarnych 1897 r. stanowił dość poważny zwrot w życiu politycznym 

kraju. Po raz pierwszy w dziejach parlamentu austriackiego doby konstytucyjnej weszła do Rady 
Państwa duża, kilkunastoosobowa grupa opozycyjnych posłów polskich, która znalazła się poza 
kierowanym   przez   konserwatystów   Kołem   Polskim,   wyłączna   dotychczas   reprezentacją 
parlamentarną Polaków w Galicji.

Opozycja,   wprowadzając   swych   reprezentantów   do   Rady   Państwa,   zyskiwała   tym   samym 

trybunę, z której mogła piętnować antyludowy system rządów w Galicji, z czego jednak korzystali 
przede wszystkim tylko socjaliści, w mniejszym stopniu ludowcy, podczas gdy Stojałowszczycy 
poszli na ugodę z rządem. Od tego momentu czekało ks. Stojałowskiego i reprezentowany przezeń 
kierunek stopniowo się pogłębiające bankructwo polityczne.

g. Antagonizmy narodowościowe na Śląsku Cieszyńskim

Szybko postępujące przeobrażenia społeczno-ekonomiczne wysunęły tutaj klasę robotniczą jako 

czołową siłę w walce o demokratyzację, zwłaszcza że podobnie jak w Galicji, powstała tu w latach 
dziewięćdziesiątych   sieć   organizacji   socjalistycznych,   stosownie   do   tutejszej   struktury 
narodowościowej – polskich, czeskich i niemieckich. Dla agitacji socjalistycznej podatny grunt 
stwarzała  narastająca fala strajkowa, w wyniku której skrócony został m.in. dzień roboczy dla 
górników, początkowo do 10, a po strajku 1900 r. do 9 godzin.

Stałe kontakty pomiędzy galicyjskim a cieszyńskim ruchem robotniczym ustaliły się zwłaszcza 

po przybyciu na Śląsk Cieszyński młodego krakowskiego socjalisty Tadeusza Regera, który zaczął 
wydawać  pierwsze na tym  terenie  pismo robotnicze  w  języku  polskim pod nazwą „Równość” 
(1897).   Socjaldemokraci   polscy  i   czescy   organizowali   w   tym   okresie   wspólnie   polsko-czeskie 
zebrania   robotnicze,   obchody   1-majowe   i   kolportaż   prasy   socjalistycznej   w   trzech   językach: 
polskim,   czeskim   i   niemieckim,   przeciwstawiając   się   nacjonalistycznej   agitacji   stronnictw 
burżuazyjnych, co najwyraźniej występowało na obszarze zagłębia węglowego.

Dość dużą rolę w życiu politycznym społeczeństwa polskiego tej dzielnicy zaczynał również 

odgrywać tzw. ruch „narodoworadykalny” ze swym czasopismem, wychodzącym we Frysztacie 
(1897) „Głosem Ludu Śląskiego”, wokół którego koncentrowały się elementy tworzące później 
Śląskie   Stronnictwo   Ludowe.   Radykałowie   frysztaccy   zdziałali   wiele   na   polu   uświadomienia 
narodowego,   z   drugiej   jednak   strony   cechowały   ich   jednak   pewne   nacjonalistyczne   tendencje, 
rozogniające   konflikty   polsko-czeskie,   z   czego   korzystała   wszechstronnie   uprzywilejowana 
mniejszość niemiecka.

Miejscowi niemieccy potentaci węglowi różnymi środkami starali się zresztą, by konflikty te 

zaostrzać i pogłębiać, po to tylko, ażeby dążenia o charakterze socjalno-klasowym robotników i 
chłopów  polskich,   czeskich   i  niemieckich  wtłaczać   w   łożysko   walk  narodowościowych.  Toteż 

background image

zasługą   ruchu   socjalistycznego   było   przeciwdziałanie   tym   tendencjom   w   imię   postulatu   – 
demokratyzacji stosunków politycznych i równouprawnienia narodowego dla wszystkich narodów 
monarchii austro-węgierskiej. Było to – jak widzimy – czołowe hasło programowe ówczesnej doby 
dla całego zaboru austriackiego – tak dla Galicji, jak i dla Śląska Cieszyńskiego.