background image

Norbert Wójtowicz 

O Tadeuszu Leszczyc-Grabiance 

 
Kilka  lat  temu  na  falach  Radia  Głogów  w  tytule  jednej  z  audycji  prowadzonego  przez 

siebie  cyklu  poświęconego  historii  Kościoła  Waldemar  Hass  uŜył  określenia  „Mroki 
Oświecenia”.  Termin  ten  pojawił  się  tam  przekornie  wobec  propagowanej  w  niektórych 
kręgach  opinii  o  rzekomych  „Mrokach  średniowiecza”  i  oświeceniu  jako  epoce  postępu. 
Tymczasem  epoka  oświecenia  to  równieŜ  okres  w  którym  wykluwały  się  najprzeróŜniejsze 
idee  nawiązujące  do  –  bynajmniej  nie  racjonalnego  –  nurtu  hermetcznego.  Wśród  takich  
„wynalazków”    znalazł  się  obrządek  ukształtowany  przez  ex-benedyktyna  Dom  Antoine 
Josepha  Pernety.  Do  trzech  podstawowych  stopni  wolnomularskich  dołączono  tam  czwarty 
nazwany  mianem  „Prawdziwego  Wolnomularza”.  Na  jego  bazie  w  1785  roku  w  Avignonie 
ukonstytuowała  się  ezoteryczna  społeczność  androgyniczna,  która  przyjęła  nazwę  Académie 
des  Illumines  d’Avignon.  Praktykowano  w  niej  rytuał  będący  przemieszaniem 
wolnomularstwa i nauk hermetycznych, z widocznym wpływem idei swedenborgiańskich. Na 
czele  tej  wspólnoty  stanął  oświeceniowy  mistyk    Tadeusz  Leszczyc-Grabianka  uŜywający 
tytułu „Król Nowego Izraela”.  

W  2003  roku  na  półki  księgarskie  trafiła  znakomita  ksiąŜka  pióra,  nieŜyjącego  juŜ 

Jerzego  Kwiryna  Siewierskiego,  poświęcona  barwnym  losom  „Króla  Nowego  Izraela”

1

.  Do 

zawartych  tam  informacji  w  zasadzie  nie  wiele  moŜna  dodać.  Po  co  więc  wracać  do  tej 
tematyki? OtóŜ w  zbiorach Instytutu Historycznego i Muzeum im gen. Sikorskiego znajdują 
się  m.in.  dwa  dokumenty  autorstwa  Michała  Leszczyc-Grabianki  poświęcone  osobie  jego 
wielkiego  przodka

2

.  Dokumenty  te,  mimo  iŜ  nie  wnoszą  zbyt  wiele  uzupełnień  do  pracy 

Siewierskiego są warte zauwaŜenia, gdyŜ przedstawiają – jak zauwaŜa ich autor – „podejście 
z punktu widzenia tradycji rodzinnej”. 

 

Dokument nr 1 

12.8.1978 

Szanowny Panie Redaktorze, 
Z  wielkim  zainteresowaniem  przeczytałem  w  „Tygodniku  Polskim”  z  dnia  5  sierpnia 

1978 artykuł p[ana] S[tanisława] Sobotkiewicza „Szlachcic Polski i Cagliostro”. 

Tadeusz  Leszczyc-Grabianka  jest  moim  przodkiem  w  prostej  linii.  Był  on  ciekawą 

postacią.  Mistyk  Ŝyjący  w  drugiej  połowie  XVIII  wieku,  jeden  z  pierwszych  w  Europie 
szerzył naukę [Emmanuela] Swedenborga z osobistym i jakŜe polskim dodatkiem kultu Matki 
Boskiej. Prąd ten był reakcją na odwrót od religii w „Wieku Oświecenia”. 

[Adam]  Mickiewicz  mówił  o  Grabiance  w  swoich  wykładach  w  College  de  France  w 

ParyŜu jako o prekursorze mesjanizmu

3

. Grabianka spędził większość swego Ŝycia za granicą. 

Był  on  masonem  najwyŜszego  stopnia,  jest  cytowany  w  kilku  encyklopediach  masońskich. 
Hierarchia  jego  sekty  i  nazwy  takie  jak  „Naród  BoŜy”,  „Król  Nowego  Izraela”,  „Nowa 
Jerozolima”  itd.  są    Ŝywcem  przejęte  z  masonerii.  Jakoś  nie  raŜą  nas  one  dzisiaj  w  języku 
współczesnego  Grabiance  genialnego  poety  i  malarza  wizjonera  Williama  Blake’a,  który 
naleŜał do angielskiej grupy Swedenborgianów

4

 (istnieją oni do dzisiaj jako „New Church of 

England”, Polacy odkupili od nich nasz kościół w Dewenii). 

                                                           

1

 J. Siewierski, Upadły Anioł z Podola. Opowieść o Tadeuszu Grabiance, Warszawa 2003. 

2

 IHiMS, sygn. 288/22. 

3

 Wykład XXVII z 31 maja 1842 roku. 

4

  William  Blake  podchodził  do  myśli  Emanuela  Swedenborga  z  duŜą  dozą  krytyki  nie  wahając  się  stwierdzić 

wprost, Ŝe „Swedenborg szczycił się, iŜ wszystko co napisał jest nowe, choć dzieła jego to tylko streszczenie 
albo indeks ksiąŜek juŜ opublikowanych” tak więc w istocie „powtórzył wszystkie stare kłamstwa”. 

background image

Charakterystyczna atmosfera tajemniczości masońskiej otaczała działalność Grabianki i 

jego  ogromnie  ekskluzywnej  sekty.  Wszelkie  pisemne  ślady  były  skrupulatnie  niszczone.  Z 
braku  autentycznych  materiałów  biografowie  powtarzali  jedni  za  drugimi  fantastyczne 
historie o ubieganiu się o tron Polski i panowanie nad całym światem, nie pamiętając o tym, 
Ŝ

e  „Królestwo  Narodu  BoŜego”  nie  było  ziemskiego  pochodzenia.  Tadeusz  L[eszczyc]-

Grabianka  miał  dar  zjednywania  sobie  ludzi.  Do  „Narodu  BoŜego”  naleŜał  między  innymi 
sam  ksiąŜę  [Mikołaj  Wasiljewicz]  Repnin.  Trudno  sobie  wyobrazić,  Ŝeby  był  on 
zwolennikiem nauk Grabianki, gdyby zawierały one plany ubiegania się o tron Polski. 

[...] 
Sekta  „Illuminatów  Awiniońskich”  nie  została  potępiona  przez  władze  kościelne

5

Pogrzeb  Grabianki  był  prowadzony  przez  ks[iędza]  biskupa  [Franciszka]  Mackiewicza

6

Wszyscy Grabiankowie są wyznania rzymsko-katolickiego. 

Mam  nadzieję,  Ŝe  moje  wyjaśnienia  przyczynią  się  do  lepszego  zrozumienia  epoki  i 

tematu tak ciekawie opisanego przez p[ana] Stanisława Sobotkiewicza. 

Proszę przyjąć, Szanowny Panie Redaktorze, wyrazy głębokiego powaŜania. 

M[ichał] L[eszczyc]-G[rabianka] 

 

Dokument nr 2 

TADEUSZ LESZCZYC GRABIANKA (1740-1807) 

Chciałbym  tu  podać  bardzo  krótki  rys  biograficzny,  by  na  jego  tle  moc  przedstawić 

podejście z punktu widzenia tradycji rodzinnej. 

Tadeusz  był  synem  Józefa  Grabianki,  Ŝonatego  z  Marianną  Kalinowską,  bratanicą 

hetmana. Wychował się w ParyŜu i w Luneville, u Leszczyńskich. Po śmierci ojca wrócił na 
Podole  i  oŜenił  się  ze  swą  kuzynką  Teresą  Stadnicką.  Oboje  małŜonkowie  odziedziczyli 
ogromne  dobra  po-Herburtowskie  przez  Kalinowskich,  oraz  Lanckorońskich.  Tadeusz  miał 
28.000  hektarów,  do  tego  Teresa  wniosła  mu  w  posagu  przeszło  10.000  hektarów.  Była  to 
fortuna wynosząca w miarach angielskich około 400.000 akrów. Z tego po śmierci Tadeusza 
zostało spadkobiercom niewiele ponad 10.000 hektarów.  

W  kilka  lat  po  ślubie,  juŜ  jako  ojciec  trojga  dzieci,  Tadeusz  poznał  w  Berlinie  dwóch 

mistyków na  dworze pruskim. Byli to [Ludwik Józef Filibert de Morveau] Brumore i [Antoni 
Józef]  Dom  Pernety,  od  których  przejął  swą  ideę  [Emmanuela]  Swedenborga  i  [Ludwika 
Kladiusza  de]  S[ain]t  Martina.  Prócz  tego  pociągał  go  spirytyzm  i  alchemia.  Atmosfera 
wolnomularskiej  tajemniczości  przesłaniała  wszystkie  poczynania.  W  ówczesnej  dobie 
upadku katolicyzmu idee mistyczne miały znacznie większą siłę atrakcyjną niŜ kiedykolwiek 
indziej.  W  otoczeniu  Grabianki  było  kilku  eks-księŜy

7

.  śył  on  za  granicą,  w  Niemczech,  a 

potem  we  Francji,  na  magnackiej  stopie  i  przyjeŜdŜał  na  Podole  przywoŜąc  całe  tłumy 
współwyznawców (podobno około 300 osób

8

), którzy przepowiadali Tadeuszowi w seansach 

spirytystycznych fantastyczną przyszłość, a nawet tron nieistniejącego królestwa

9

                                                           

5

 I to mimo, Ŝe jak pisał Siewierski (s.164) „nieprawomyślność i błędy w wierze awiniońskich iluminatów były 

czymś całkowicie oczywistym” a „ze skonfiskowanych papierów aŜ buchał ohydny odór straszliwej herezji”. 

6

  W  roku  śmierci  Grabianki  był  on  jedynie  kanonikiem  kamienieckim.  Na  biskupstwo  kamienieckie  został 

prekanonizowany dopiero 15 marca 1815 roku, zaś sakrę biskupią przyjął 8 kwietnia 1817 roku. 

7

 Benedyktynem – choć zdecydowanie niezbyt ortodoksyjnym – był zresztą sam Dom Pernety. 

8

 Bardziej prawdopodobne wydaje się twierdzenie mówiące o grupie kilkudziesięciu osób. 

9

  Przepowiednie  te  związane  były  z  kierującą  poczynaniami  „iluminatów”  wyrocznią  określaną  mianem 

„Świętego  Słowa”  (panna  Bruchié).  Ona  to  wskazała  mu  misję,  którą  z  woli  boŜej  miał  wypełnić  jako  Król 
Nowego Izraela. 

background image

Przywiózł teŜ na Podole samego Cagliostro

10

, któremu urządził pracownię alchemiczną 

w zameczku sutkowieckim. 

Sekta  „Nowego  Izraela”  została  załoŜona  przez  Grabiankę  w  Avinionie.  Była  ona 

bardzo  ekskluzywna.  Trochę  materiałów  po  jej  działalności  pozostało  w  Musée  Calvert  w 
Avinionie.  JednakŜe  na  skutek  wojen  napoleońskich  Grabianka  został  odcięty  od  źródła 
dochodów  na  Podolu,  a  Avignon,  do  tej  pory  będący  enklawą  papieską,  został  włączony  do 
Francji  po  rewolucji  francuskiej.  Był  to  wielki  cios  dla  Illuminatów.  Grabianka,  jako  głowa 
sekty  noszący  tytuł  masoński  „Król  Nowego  Izraela”,  ogłosił  zamknięcie  świątyni  i 
zawieszenie  działalności.  Po  powrocie  na  Podole  i  objechaniu  krewnych  i  sympatyków  udał 
się on do Petersburga gdzie znów odnowił działalność, ale spotkał się z podejrzeniem władz 
carskich,  został  uwięziony  i  wkrótce  zmarł.  Został  pochowany  po  katolicku,  kondukt 
pogrzebowy był prowadzony przez biskupa. W sposób charakterystyczny dla Polaka Tadeusz 
włączył kult Maryjny do swoich nauk. Napotkało to na sprzeciw swedenborgian angielskich. 
Wizytę  Grabianki  w  Londynie  opisała  p[ani]  M[aria]  Danielewiczowa[-Zielińska].  Tadeusz 
Grabianka  miał  niewątpliwie  duŜy  wpływ  na  ludzi.  Do  wyznawców  jego  naleŜeli  m.in. 
księstwo  [Ferdynand  i  Maria]  Wirtemberscy,  ksiąŜę  [Karol]  Sudermański

11

  (późniejszy  król 

Szwedzki

12

)  oraz,  o  dziwo!  sam  ks[iąŜę  Mikołaj  Wasiljewicz]  Repnin,  poprzednio 

reprezentant terroru carskiego w Polsce. 

Choć  juŜ  [Adam]  Mickiewicz  wspominał  o  Tadeuszu  Grabiance  w  swoich  wykładach 

paryskich, a wzmianki i wspomnienia o nim zaczęły się ukazywać w Europie, przewaŜnie we 
Francji  i  w  Rosji  wkrótce  po  jego  śmierci,  to  jednak  pierwsza,  zresztą  bardzo  niekompletna 
monografia  polska  dr.  Antoniego  Rolle  ukazała się dopiero w 1875 r.

13

 Jednak po pierwszej 

wojnie  światowej  odkryto,  Ŝe  [Andrzej]  Towiański  wzorował  się  na  mistycyzmie  Grabianki. 
Jednocześnie  ukazało  się  kilka  prób  biografii  i  cykle  artykułów  w  języku  polskim, 
francuskim, rosyjskim i angielskim. Był to nawrót zainteresowań niezwykle ciekawą postacią 
Tadeusza Grabianki i historią jego wyznawców. 

Mnóstwo nowych materiałów wypłynęło na jaw w ostatnim dwudziestoleciu. W Anglii 

zajęto się ruchem mistyków 18 wieku szczególnie ze względu na genialnego malarza i poetę 
wizjonera  naleŜącego  do  tej  grupy:  Williama  Blake’a.  Jego  „Nowa  Jerozolima”  i  liczna 
literatura,  która  się  ostatnio  ukazała  pogłębiły  zrozumienie  epoki  i  spopularyzowały 
dziwacznie brzmiące słownictwo. 

Z  polskich  autorów  najwięcej  zainteresowania  Tadeuszem  Grabianką  i  sektą  „Nowego 

Izraela” okazali poloniści, a to ze względu na wpływ, wywarty na mesjanizm i towianizm. W 
ich  podejściu  jednak  widzi  się  często  brak  wyczucia  ducha  epoki,  nieznajomość  obyczajów, 
tradycji  rodzinnych,  genealogii.  Brak  jest  podania,  co  się  stało  z  jego  rodziną  i  potomkami. 
Nie  ma  opisu  jego  siedzib  w  Polsce,  ani  miejscowości  z  nim  związanych  na  Podolu. 
Stosowanie  kryteriów  z  naszych  czasów  do  słownictwa,  nazw  i  tytułów  z  drugiej  połowy 
XVIII  wieku  powoduje  tylko  zamieszanie  pojęć.  Wielką  trudnością  dla  biografów  był  brak 
archiwów rodzinnych. Jako potomek Tadeusza widzę w tym winę rodziny, którą dopiero mój 
ojciec starał się naprawić. 

                                                           

10

  Jerzy  Siewierski  (s.107-108)  szczegółowo  wykazał  argumenty  przemawiające  przeciw  prawdziwości 

twierdzeń  dawniejszych  autorów  o  rzekomej  wizycie  Józefa  Balsamo  vel  Aleksandra  hr.  di  Cagliostro  w 
majątku Grabianki w lipcu/sierpniu 1780 roku. 

11

 W oryginale błędnie zapisano Sunderlandzki. 

12

 Karol XIII. 

13

  Praca  Antoniego  Józefa  Rolle  pt.  „Tadeusz  Leszczyc  Grabianka  starosta  liwski  i  Teresa  ze  Stadnickich  jego 

małŜonka. Szkic historyczny z drugiej połowy XVIII wieku” pierwotnie ukazała się w „Gazecie Lwowskiej” i 
„Ruchu  Literackim”  w  1875  roku.  Całość  wyszła  w  osobnej  odbitce  w  1875  roku,  a  następnie  w 
„Opowiadaniach  historycznych”,  t.  6,  w  1878  roku.  Autograf  z  poprawkami,  skreśleniami  i  uzupełnieniami 
autora znajduje się w dziale rękopisów Biblioteki Jagiellońskiej pod sygn. 6591 III. 

background image

ś

ona Tadeusza uratowała przed roztrwonieniem jedynie swoje dobra posaŜne, tj. około 

1/4  całej  fortuny  rodzinnej.  Było  to  uznane  za  katastrofę.  Wszystko,  co  przypominało 
Tadeusza  było  przez  długi  czas  przemilczane,  a  nawet  celowo  niszczone.  Archiwa  po 
Tadeuszu zostały spalone przez jego wnuczkę na podwórzu pałacu w Ostapkowicach. Reszta 
papierów, na szczęście wykorzystana przez Rollego, spłonęła w poŜarze biblioteki w Kupinie 
w końcu zeszłego wieku. Przez kilka pokoleń Tadeusz Grabianka był uwaŜany za złego ducha 
rodziny  i  za  przyczynę  wszelakich  klęsk  i  niepowodzeń.  Grabiankowie,  a  później  ich 
spadkobiercy  fundowali  kościoły  i  kaplice.  Rodzice  księŜnej  Manieczki  Czartoryskiej  (ich 
matka była wnuczką Tadeusza po którym odziedziczyła Ostapkowice) mieli nawet ołtarzyk w 
karecie,  by  móc  modlić  się  w  podróŜy.  Cała  ta  ekspiacja  nie  przyczyniła  się  jednak  do 
usunięcia  w  niepamięć  niezwykłej  postaci  „Króla  Nowego  Izraela”.  Mam  więc  nadzieję,  Ŝe 
doczeka  się  on  jednak  wyczerpującej,  wszechstronnej  biografii.  Zbieram  wszelkie,  znane  mi 
materiały, ksiąŜki (przewaŜnie fotokopie), artykuły, wzmianki dotyczące Tadeusza Grabianki. 
Będę bardzo rad gdybym mógł udostępnić je zainteresowanym.