background image

Co przyniesie 2017 rok? Spróbujmy przewidzieć przyszłość i 
sprawdźmy czy udało się nam to rok temu 

01.01.2017 

Paweł Olszewski

 

Wszyscy jesteśmy Michaelami Pachterami.

Rok temu o tej porze opublikowaliśmy notkę 

Co przyniesie 2016 rok? Spróbujmy przewidzieć 

przyszłość

. Każdy z redaktorów, a także chętni z Was w komentarzach, wcielili się wtedy w 

branżowych analityków i zarysowali scenariusze na kolejne 12 miesięcy. Nadszedł czas na 
podsumowanie tych typów, a także wymyślenie kolejnych, na 2017 rok. Zanim jednak do nich 
przejdziemy, spójrzmy co udało nam się przewidzieć.
Sam rok temu napisałem taką wróżbę:

W drugiej połowie 2016 roku 

Microsoft znacznie obniży cenę Xboksa One. W Polsce będzie to symboliczne 999 zł, 
konsola stanie się więc u nas o wiele popularniejsza niż w 2015 roku. Sony wprowadzi 
na rynek PS4 Slim, które rozmiarami nie będzie odbiegało wiele od Wii, zupełnie 
zawstydzając tym samym designersko Xklocka. Nintendo wprowadzi NX-a, który po 
premierze już oczywiście nie będzie się nazywał NX. Na sprzęt Nintendo wrócą 
multiplatformy, a najnowsza Zelda pojawi się równocześnie na Wii U i NX-ie.

W 2016 roku Rockstar nie zapowie singlowego dodatku do GTA V (oj jak chciałbym się
mylić!). Sony przygotuje remaster trylogii Killzone i wciąż nie zapowie na PS Vitę 
niczego, co można by nazwać AAA. Quantum Break będzie miał Metascore w 
okolicach 70, za to Gearsy 4 przebiją 90.

Xboksa One rzeczywiście można kupić za tysiaka, ale 

to zasługa premiery Xboksa One S

, a nie po 

prostu oficjalnej obniżki ceny. Tego nie przewidziałem, w przeciwieństwie do premiery PS4 Slim. 
Choć poległem na dookreśleniu rozmiarów konsoli… NX nie nazywa się już NX, ale co z tego, 
skoro Switcha wciąż nie ma na rynku. Jest za to PS4 Pro i zapowiedź Scorpio, o których rok temu 
nawet mi się nie śniło. Proroczo brzmiało za to moje zeszłoroczne zdanie „Steam Machines nie 
zwojują rynku, podobnie zresztą jak VR. O ile to pierwsze już raczej się nie podniesie, tak VR w 
miarę polepszania się technologii i spadku cen może zdobywać popularność – ale to już chyba jest 
wróżba na 2017 rok i kolejne”. Nie pomyliłem się w temacie dodatków do GTA V, niewiele 
pomyliłem się w temacie ocen microsoftowych gier na wyłączność – Metascore Quantum Break to 
77, a Gears of War 4 to 84.
Maciek Kowalik rok temu napisał:

background image

Nintendo zapowie konsolę NX, która 

łączy sprzęt stacjonarny z konsolką przenośną. Druga z funkcjonalności będzie znacznie
bardziej rozbudowana niż w przypadku padleta. Od razu zapowiada też mocne wsparcie
innych wydawców, które potwierdzają oni na E3. Multiplatformy z PS4 i X1 będą 
trafiać również na NX. Tymczasem cena Wii U pozbawionego zapowiedzi nowych 
hitów poleci na łeb, na szyję i Polacy wreszcie pokochają tę konsolę.

Hybrydową konsolę zapowiedziano, podobnie zresztą ja

wsparcie omijających dotąd Nintendo

 

wydawców. Maciu przestrzelił tylko z tym pokochaniem Wii U przez Polaków. Nie 
zaobserwowaliśmy wzrostu popularności tej konsolki i już raczej nie zaobserwujemy. Wszak sporo 
tytułów z Wii U ma pojawić się na Switchu, gracze planują więc sięgnąć od razu po najnowszy 
sprzęt. No ale rok temu nie spodziewaliśmy się, że 

Nintendo zerwie z kompatybilnością wsteczną

.

Patryk Fijałkowski 12 miesięcy temu napisał:

Crash Bandicoot wróci do Naughty 

Dog. Nowa gra wyjdzie w 2017, ale w 2016 dostaniemy oficjalną zapowiedź.

Marka wciąż jest w rękach Activision, ale 

remake rzeczywiście zapowiedziano w 2016 roku

, z datą 

premiery planowaną na 2017. Patryk, to teraz poprosimy numery totka, ok?
Celnie strzelił rok temu Oskar Śniegowski:

VR potrzebują do działania naprawdę 

mocarnego sprzętu i wnętrzności obecnych konsol nie mają szans sprostać tym 
wymaganiom, więc już teraz pojawiają się doniesienia o swego rodzaju „przystawkach”

background image

mających zapewnić brakującą moc (a może okaże się, że dodatkowa wydajność zostanie
zagospodarowana również w normalnych grach?).

Nie ma żadnej poprawiającej moc przystawki, jest PS4 Pro poprawiające jakość 

nie tylko VR-

owych, ale też zwykłych gier

. Zabawne, że rok temu brzmiało to jak SF, a dziś jest już 

codziennością. Żeby nie było, że z Oskara taki specjalista, dodał potem też „Nintendo NX będzie 
najmocniejszą konsolą na rynku i wręcz wyśmieje możliwości PS4 i Xboksa One”. Dziś doskonale 
już wiemy, że Switch ma bardzo słabą specyfikację

Wręcz śmieszną na tle trzyletniej konkurencji.

A co Wam udało się (albo wręcz przeciwnie, zupełnie nie) przewidzieć z 2016 
roku?

Jakub Stanisław Gabryś:

Telltale Games stworzy grę w uniwersum gwiezdnych wojen.

Nie udało się, aczkolwiek Telltale rzeczywiście wzięło się za kolejne marki. Na horyzoncie 

majaczą

też nowe gry z serii Star Wars

. Nie są to jednak gry od Telltale, a EA i ich partnerów.

jarowars:

któreś z mniejszych studiów (The Astronauts?) zapowie pierwszą polską grę z gatunku 
interactive movie, mechanicznie podobną do Life is Strange i Until Dawn

Ciekawy, ale jak widać, nietrafiony strzał. Nie doczekaliśmy się tego typu gry, a The Astronauts 
pracuje najprawdopodobniej nad strzelaniną FPP.
eschelius:

Tom Clancy’s The Division okaże się rozczarowaniem roku

Gra budziła po premierze sporo kontrowersji, sami 

nieźle ją oceniliśmy

, ale w naszym 

TOP 30 2016

roku znalazła się dopiero na ostatnim miejscu. Bycie w TOP rozczarowaniem nazwać raczej nie 
można, ale eschelius czuł w kościach, że Ubi łatwo nie będzie.
wintersun przepowiedział rok temu kilka rzeczy. Z tego dwie niemal w 100%:

Cd Projekt wyda karcianą grę Gwint, która będzie poniekąd konkurencją dla 
Hearthstone. Techland zapowie (ale nie wyda) Hellraid, która z hack&slasha 
wyewoluuje w coś ambitniejszego – po sukcesie Dying Light pewnie stwierdzili, że nie 
chcą tworzyć gier poniżej takiego poziomu.

Gwint się tworzy

, a Hellraid rzeczywiście ewoluuje w coś nowego, większego i chyba 

ambitniejszego. Tak przynajmniej wynika z mojego 

wywiadu z prezesem Techlandu

 czy informacji 

z wniosków Game INN

.

mati2109:

Moim skromnym zdaniem: Sony wyda na pewno PS4 Slim, być może jakieś Super 
PlayStation4 które będzie czymś w rodzaju slima tylko z większą mocą obliczeniową 
(taka półnowa generacja, coś w stylu DSów że nie do końca nowa generacja).

Mati niepotrzebnie taki skromny, skoro przewidział tegoroczne premiery aż dwóch nowych konsol 
Sony. Super PlayStation 4 to po prostu PS4 Pro, nie pomylił się też ze Slimem.
Było kilka zupełnie nietrafionych strzałów i pobożnych życzeń, ale generalnie całkiem nieźle 
wszyscy sobie poradziliśmy, prawda? A jeżeli chodzi o nasze przewidywania na 2017 rok…

background image

Redakcyjne wróżby na 2017 rok:

Moim zdaniem Red Dead Redemption 2 nie 

wyjdzie w 2017 roku, podobnie zresztą jak The Last of Us: Part II czy God of War. Pojawi się za to 
zapowiedź Bloodborne 2. Będąc w temacie Sony – na Starym Kontynencie, w tym w Polsce, 
zadebiutuje usługa PlayStation Now – rosnąca 

popularność wstecznej kompatybilności Xboksa

 

zrobi tu swoje. Jeżeli chodzi natomiast o konkurencję, to Quantum Break dostanie patcha znacznie 
poprawiającego technikalia gry na Scorpio. Sam sprzęt będzie natomiast kosztował w dniu 
premiery 3 tys. zł. I jeszcze nowy Assassin’s Creed pozamiata. Będzie ogromnym odświeżeniem 
serii, na miarę Far Cry 3 w swojej kategorii, z widocznym piętnem Wiedźmina 3, czyli ciekawym 
światem i wciągającymi zadaniami, dorosłą fabułą i zupełnym brakiem schematu Ubigame.

Maciej Kowalik: Premiera Nintendo Switch 

rozczaruje, ale pod koniec roku wszyscy będziemy mieć tę konsolkę w domu. Jakiś ex Nintendo 
powalczy o miano Gry Roku. Scorpio okaże się dużo ciekawszą propozycją od PS4 Pro. I choć nie 
będzie tego widać jeszcze w tym roku, zapowiedzi na 2018 pokażą, że core’owi gracze mogą 
powoli sprzedawać Xboksy One. Microsoft dalej nie będzie traktował VR poważnie. Sony z kolei 
obniży cenę swoich gogli, ale i tak nie będzie mieć tytułów, które sprzedadzą je w ilości, 
pozwalającej developerom myśleć o tworzeniu wysokobudżetowych produkcji. W recenzji Styxa 
napiszę, że jest lepszy niż Dishonored 2. ME: Andromeda i Red Dead Redemption 2 nie wyjdą 
wcale. W temacie corocznych strzelanin zamiecie Destiny 2. EA Sports raz na zawsze skasuje NBA 
Live.
Bartek Stodolny: Switch okaże się klapą. Nie dlatego, że to słaby sprzęt, ale ze względu na samo 
Nintendo, które zawsze chce być inne na siłę i robi po swojemu, często w całkowitym oderwaniu od
rynku i rzeczywistości. Z kolei Electronic Arts i DICE wyciągną wnioski z pierwszego Battlefronta 
i dwójka okaże się naprawdę udaną grą. Podobnie jak Titanfall 3, który wyprzedzi pod kątem 
sprzedaży nowe Call of Duty. Blizzard standardowo zapowie dodatek do World of Warcraft i… tryb
single player w Overwatch. Przecież ta gra prosi się o solidną kampanię fabularną.

background image

Xbox Scorpio zaskoczy nas ceną na poziomie 

2999 zł, co skutecznie zablokuje sprzedaż konsoli w Polsce, a na świecie ludzie zaczną zastanawiać
się, czy nie lepiej zainwestować w porządnego peceta. Szczególnie, że monitory 4K HDR będą 
stawały się coraz popularniejsze i tańsze. Firma wypuści też w końcu swoje gogle VR w dwóch 
wersjach: entry level i droższych, porównywalnych z HTC Vive czy Riftem. Pierwsze podłączymy 
do Scorpio i peceta z Windowsem 10 i zapewnią jakość porównywalną z PS VR. Drugie 
zarezerwowane będą dla mocnych pecetów. Niestety pogrąży je konieczność korzystania z 
Windows Store i UWP.
Co jeszcze? Valve nadal nie zapowie Half-Life 3 (bo po co miałoby to robić?), REDzi pokażą 
grywalny fragment Cyberpunka na WGW albo PGA i zobaczymy pierwszego mobilnego AAA. 
Zarówno pod względem wykonania, jak i ceny.

Patryk Fijałkowski: Switch okaże się sporym 

sukcesem, konsolą popularniejszą i od DS-ów, i Wii, przyciągając rzesze ludzi dotąd 
niezainteresowanych sprzętami Nintendo. Dostaniemy jedną rewolucyjną grę na VR, która rozpali 
ponownie nadzieje na sukces tej technologii w branży gier. Poza tym jednak o wirtualnej 
rzeczywistości będzie cicho, co napędzi prognozy o kolejnym niewypale. Nowy Assassin’s Creed 
osadzony będzie w feudalnej Japonii wbrew plotkom o starożytnym Egipcie.

Adam Piechota: Switch wypali, bo Nintendo 

słusznie nie zapowie żadnej przenośnej konsoli i na nowy sprzęt przesiądą się przede wszystkim 
posiadacze 3DS-a. Nie mówimy o sukcesie na poziomie Wii, ale satysfakcjonujących i 
zapewniających kilkuletni spokój wynikach. Firma poza tym wypuści fantastyczne Fire Emblem na 

background image

mobilki i nawet Bartek Stodolny zagra. Sony kontynuować będzie nową strategię „popatrzcie, które
z naszych gier skończyły właśnie dwadzieścia lat”, więc zaczną się cudowne czasy dla 
wychowanych na Szaraczku – w formie remake’ów powróci trylogia Spyro. Persona 5 okaże się 
erpegiem roku, który ma szczęście, że wychodzi dwa lata po Wieśku. Pod koniec roku to Sony po 
raz pierwszy wypowie zdanie typu „nadchodzą wielkie zmiany”, sugerując, że jedyną konkurencją 
dla Scorpio może być tak naprawdę PlayStation 5. A Scorpio okaże się świetnym kawałkiem 
sprzętu, którego zakup będzie niepotrzebny jeszcze przynajmniej rok od premiery.

Dominik Gąska: Do końca roku ukaże się 

przynajmniej jedna gra, o której będzie się mówiło, że nie da się w nią grać na PlayStation 4 (i 
efektywnie wymaga Pro). Sony nie pozwoli jeszcze na wydawanie gier „tylko na Pro”, ale 
developerzy zaczną mówić, że powinno. CD Projekt Red poda datę wydania Cyberpunka 2077 – 
będzie to rok 2019. Electronic Arts zacznie pokazywać Gwiezdne wojny od Respawna jak tylko uda
im się wydać Mass Effecta: Andromedę. No Man’s Sky odżyje na Playstation VR. Red Dead 
Redemption 2 zostanie powszechnie uznane za grę roku.

Co według Was wydarzy się w 2017 roku? Czekamy na Wasze komentarze!


Document Outline