Mochnacki M.: O duchu i źródłach poezyj w Polszcze.

Dzieje nauk i literatury są najpiękniejszą częścią historii narodów - to dzięki nim można poznać wewnętrzne życie społeczeństw. Są one bardziej pożyteczne dla potomnych, niż polityczne zamieszki.

Źródła poezji:

Prawdziwa poezja jest taka, która wypływa z uczuć nieskończoności nadaje zmysłową, dotykalną barwę wewnętrznym, spirytualnym zjawiskom, (…) czyni mniej zawiłą najwyższą bytu zagadkę. Dlatego żyje w świecie pamiątek, w dziedzinie zanikłych wieków lub
w przyszłości utajonej kwiatem imaginacji.

POEZJA=ZASADY CHRZEŚCIJAŃSTWA+DUCH RYCERSTWA+HONOR+SZACUNEK DLA PŁCI PIĘKNEJ.

Jaki wpływ ma romantyczność na poezję ojczystą?

Źródło:

system religijny dawnych Słowian, obrządki fantastyczne pogan, charakter ludów.

MITOLOGIA PÓŁNOCY - kroniki i legendy północne, powołuje się na nazwy wsi i miast, które miały skandynawskie nazwy.

DUCH WIEKÓW ŚREDNICH - nieskazitelne obyczaje, cnoty (wiara, duma, męstwo), uszanowanie prawa.

KLASYCYZM - krytyka trzymania się w poezji wzorców starożytnych i francuskich.

Pierwsze wystąpienie Mochnackiego (1825) - Mochnacki. W swym wystąpieniu chciał uzasadnić filozoficznie prawomocność postawy romantycznej wobec świata. W rozprawie na pierwszy plan wysuwa się uczony, podniosły ton, łacińskie cytaty, erudycja historyczna. Ponadto jest to rodzaj emocjonalnego protestu, a zawartość myślowa jest raczej skąpa. Przede wszystkim jest to odpowiedź na stanowisko Śniadeckiego, który twierdził, że nie ma innej poezji niż klasyczna.

POETA:

WIEDZA - podstawa techniki, jej postęp warunkuje postęp cywilizacji.

POEZJA - nie zaspokaja praktycznych potrzeb, nie służy postępowi. Jej wytwory zaspokajają idealne potrzeby człowieka.

POETA:

Maurycy Mochnacki w artykule Myśli o literaturze polskiej, napisanym w 1828
r. zdecydowanie przeciwstawił się klasycystycznej koncepcji sztuki jako naśladowania natury, opowiadając się jednoznacznie za kreacyjnym charakterem wszelkiej twórczości artystycznej. Mochnacki pojmował naturę jako (idąc niejako w ślady za niemieckim filozofem - Friedrichem Wilhelmem Josephem Schellingiem) siłę twórczą, dlatego też celem prawdziwej sztuki miało być nie naśladowanie wytworów natury, ale wyzwolenie przez artystę w samym sobie boskiej siły kreacyjnej.

„Mnich” tragedia Korzeniowskiego

Najtrafniej chyba istotę dramatu romantycznego ujął Mochnacki, upatrując ją
w konfrontacji sprzecznych idei. W recenzji tragedii Józefa Korzeniowskiego Mnich pisał on, iż gatunek ten musi zawierać dwa pierwiastki:

Jednym atomem jest wola człowieka. W ten obręb wchodzą charaktery, namiętności, świetne cnoty i wielkie zbrodnie. Drugim atomem tragedii jest konieczność, mus zwierzchnią władzą ukrócający wolę osób. Pisarz dramatyczny wciąga w ten obręb czas i rozległe pomysły, idee czasu. Na nich gruntuje idealny porządek dramatycznej konstrukcji. Bez kontrastów nikt zamierzonego skutku nie sprawi; tajemnicą sztuki, dusza historycznej kompozycji są przeciwieństwa bijące w oczy.

Najczęściej autorzy dramatów romantycznych sięgali właśnie po tematykę historyczną, w której znajdowali szerokie pole do prezentacji swych idei historiozoficznych. Tak uzasadniał to Mochnacki:

Do tragedii naszym zdaniem trzeba tego dwojga: wielkiego męża i obszernego zawodu. Krótko mówiąc: potrzeba historii. Tylko historyczną tragiczność pojmujemy: innej nie masz. Zasada historii jest także zasadą tragedii: i tam, i tu jedno prawo rządzi. Historia świata jest to wielkie poema dramatyczne.

Porządek dramatu miał więc w istocie odzwierciedlać porządek historii.