background image

J

oel Schwartz z pewnoÊcià nie przy-
pomina epidemiologa, który jest
wÊród medyków rachmistrzem

pieczo∏owicie kompletujàcym dane, by
formu∏owaç starannie wywa˝one wnio-
ski o mo˝liwych statystycznych powià-
zaniach zanieczyszczeƒ Êrodowiska
z chorobami. Umiej´tnoÊç pos∏ugiwa-
nia si´ zaawansowanymi technikami
statystycznymi, które pozwoli∏y wy-
kazaç wp∏yw zawartych w spalinach
czàstek na przedwczesne zgony, ∏àczy
Schwartz z wra˝liwoÊcià spo∏ecznika.
„Osoba zawodowo zwiàzana z ochro-
nà zdrowia, która sàdzi, ˝e jej zadaniem
jest wy∏àcznie publikowanie prac
i wzbogacanie w∏asnego ˝yciorysu,
powinna poszukaç innego zaj´cia” –
twierdzi.

Schwartz nale˝y do czo∏ówki

badaczy, których prace wywar∏y
wp∏yw na zesz∏oroczne ustalenia
amerykaƒskiej Environmental Pro-
tection Agency (EPA) zmierzajàce
do obni˝enia dopuszczalnego st´-
˝enia atmosferycznych czàstek
o Êrednicach nie przekraczajàcych
2.5 mm. Drobiny te zawiera dym po-
wstajàcy w wyniku przemys∏owych
procesów spalania; ich êród∏em sà
równie˝ domowe kominki, w któ-
rych pali si´ drewnem, i pojazdy
mechaniczne. Schwartz – pe∏en ˝y-
cia, bezkompromisowy postawny
m´˝czyzna ze szpakowatà brodà –
Êciàgnà∏ na siebie gromy przedsta-
wicieli przemys∏u. Podczas wielo-
letniej debaty nad nowymi ustawa-
mi ekologicznymi oskar˝ano go
nawet o uprawianie pseudonauki.

Si∏a przebicia Schwartza, jak si´

okaza∏o, bierze si´ zarówno z kom-
petencji, jak i ze zdolnoÊci przeko-
nywania. „Analitycy wynaj´ci przez
przemys∏ do skontrolowania prac
Joela potrzebowali wiele czasu, by
rozgryêç jego skomplikowane me-
tody statystyczne” – wspomina Da-
niel Greenbaum, prezes Health Ef-
fects Institute (Instytutu ds. Skutków
Zdrowotnych) – niezale˝nej, nieko-
mercyjnej jednostki powo∏anej przez
EPA i Êrodowiska przemys∏owe.

Schwartz, dziÊ 50-latek, by∏ cz∏on-

kiem niewielkiego zespo∏u badaczy
zanieczyszczeƒ powietrza, którzy
pod koniec lat osiemdziesiàtych za-
inicjowali szerokie stosowanie tzw.
szeregów czasowych – sprawdzali,
w jaki sposób ewoluujà wzajemne

relacje mi´dzy ró˝nymi zmiennymi.
Techniki te znali ju˝ specjaliÊci od eko-
nometrii zainteresowani Êledzeniem in-
flacji i dochodu narodowego, ale ma∏o
kto stosowa∏ je do badania zanieczysz-
czeƒ powietrza. Po uwzgl´dnieniu efek-
tów nieliniowych, takich jak nag∏y
wzrost liczby zgonów w skrajnych tem-
peraturach, otrzymano narz´dzie, które
umo˝liwia Êledzenie dzieƒ po dniu,
w jaki sposób statystyka ró˝nych scho-
rzeƒ i umieralnoÊci zale˝y od poziomu
zanieczyszczeƒ atmosfery. Szeregi cza-
sowe pozwalajà wykluczyç wiele my-
làcych w tym przypadku czynników,

takich jak na∏ogi lub wysokie ciÊnienie
t´tnicze pacjentów. Liczba wypalanych
papierosów nie zmienia si´ przecie˝
z dnia na dzieƒ proporcjonalnie do za-
wartoÊci jakichÊ drobin w atmosferze.

Eliminacja podobnych szczegó∏ów

znakomicie upraszcza procedur´ zbiera-
nia danych. Badacze mogà je spisywaç
z aktów zgonu, z kart przyj´cia do szpi-
tali oraz z innych ∏atwo dost´pnych do-
kumentów zamiast zabiegaç o miliony
dolarów na alternatywne programy.
„Tak jest taniej – stwierdza Schwartz. –
Wystarczy troch´ pieni´dzy na pensje
dla ludzi, którzy zajmujà si´ liczbami.”
W ujawnionym na poczàtku lat dzie-
wi´çdziesiàtych istotnym fragmencie
tych badaƒ Schwartz wykaza∏ zwiàzki

Â

WIAT

N

AUKI

Sierpieƒ 1998   19

SYLWETKA: Joel Schwartz

Gdzie le˝à cia∏a ofiar

SAM OGDEN

JOEL SCHWARTZ z Harvard University to typ spo∏ecznika 

o wyjàtkowym talencie naukowym.

background image

mi´dzy stosunkowo niskim poziomem
zanieczyszczeƒ dymowych a dolegli-
woÊciami i zgonami z powodu chorób
uk∏adu oddechowego i sercowo-naczy-
niowego. To systematyczne studium
obejmowa∏o wiele miast USA. Amery-
kaƒski epidemiolog uczestniczy rów-
nie˝ w podobnych badaniach prowa-
dzonych obecnie w Europie.

Nowe metody, którymi pos∏uguje si´

w swych pracach Schwartz, mogà wyni-
kaç z jego poprzednich zainteresowaƒ
– z wykszta∏cenia jest on bowiem fizy-
kiem cia∏a sta∏ego i matematykiem, nie
zaÊ epidemiologiem. „Âwiat fizyki jest
znacznie bardziej spektakularny ni˝
Êwiat medycyny. Nikt przecie˝ nie chce
zabijaç pacjentów – zauwa˝a. – Nato-
miast im szybciej fizycy dobiorà si´
do dziwacznych pomys∏ów, tym pr´-
dzej dowiadujà si´, które sà dobre, a któ-
re do chrzanu.” W po∏owie lat siedem-
dziesiàtych, po ukoƒczeniu Brandeis
University, Schwartz nie móg∏ znaleêç
pracy jako fizyk. Zosta∏ doradcà w Kon-
gresie, a w 1979 roku uzyska∏ posad´
ekonomisty ds. energetyki w EPA.

Rozg∏os zdoby∏ na poczàtku lat osiem-

dziesiàtych, gdy administracja Reagana
usi∏owa∏a wstrzymaç wycofanie o∏owio-
wych dodatków do benzyn (w ramach
prac nad wi´kszym pakietem uregulo-
waƒ ekologicznych). Prze∏o˝eni zlecili

mu wówczas wykonanie badania,
które pozwoli∏oby stwierdziç, ja-
kie oszcz´dnoÊci móg∏by poczy-
niç przemys∏, gdyby wycofano
ustaw´ antyo∏owiowà. „Zrobi∏em
to, póêniej jednak zainteresowa-
∏a mnie druga strona medalu” –
wspomina. Z w∏asnej inicjatywy
podjà∏ wi´c badania, które dowio-
d∏y, ˝e zaoszcz´dzona przez prze-
mys∏ suma oko∏o 100 mln dola-
rów nie pozostawa∏a w ˝adnej
proporcji do wydatków przekra-
czajàcych miliard dolarów rocz-
nie, które trzeba by∏o ponieÊç na
opiek´ zdrowotnà. Opracowanie
pomog∏o wp∏ynàç na zmian´ sta-
nowiska EPA, która ostatecznie

zaostrzy∏a normy. W 1985 roku Schwartz
przeprowadzi∏ wraz z ˝onà Ronnie Le-
vin (równie˝ naukowcem dzia∏ajàcym
w EPA) kolejne niskobud˝etowe bada-
nia, które zaowocowa∏y dodatkowymi
ustawami ca∏kowicie eliminujàcymi
o∏ów z benzyny. „Prace Schwartza jasno
wykaza∏y, jakie sumy przeznaczamy na
opiek´ zdrowotnà; by∏a to prawdziwa
rewolucja w naszym sposobie myÊlenia
o o∏owiu” – mówi Herbert Needleman,
profesor z University of Pittsburgh, zna-
ny jako badacz toksycznego dzia∏ania
o∏owiu.

W po∏owie lat osiemdziesiàtych

Schwartz zaczà∏ si´ przedstawiaç jako
epidemiolog specjalizujàcy si´ w proble-
mach zanieczyszczeƒ powietrza. Roz-
myÊlnie stroni∏ od tzw. Superfunduszu
i innych programów majàcych na celu
likwidacj´ szkodliwych odpadów, które
anga˝owa∏y znacznà cz´Êç Êrodków
agencji. „Nawet jeÊli dzieje si´ coÊ z∏ego
z odpadami, ca∏kowita liczba wywo∏a-
nych nimi zachorowaƒ nie ma du˝ego
wp∏ywu na ogólnà kondycj´ spo∏eczeƒ-
stwa. To nie tu le˝à cia∏a ofiar. Swojà ro-
l´ widz´ w penetrowaniu zagro˝eƒ do-
tychczas pomijanych, których znaczenie
dla zdrowia publicznego mo˝e byç
ogromne.”

W 1986 roku Schwartz dokona∏ kry-

tycznej oceny trwajàcych 14 lat badaƒ

zanieczyszczeƒ powietrza i stanu zdro-
wia londyƒczyków. Stwierdzi∏, ˝e drob-
ne czàstki py∏owe – a nie dwutlenek
siarki – prawdopodobnie korelujà z cho-
robami i przedwczesnymi zgonami.
Analiza ta pomog∏a w opracowaniu
w 1987 roku norm, ustalajàcych dopusz-
czalne dzienne i roczne Êrednie st´˝e-
nia czàstek o Êrednicach nie przekra-
czajàcych 10 mm (tzw. PM 10). Schwartz
czu∏ jednak, ˝e normy nie za∏atwià
sprawy, jego badania bowiem wykazy-
wa∏y, ˝e nie istnieje wykrywalny próg
st´˝enia, poni˝ej którego ludzie prze-
stawaliby chorowaç. Przepisy ustano-
wione przez EPA nie uwzgl´dnia∏y
wp∏ywu najmniejszych czàstek, które
powstajà na przyk∏ad w trakcie prze-
mys∏owych procesów spalania w elek-
trowniach i w silnikach ci´˝arówek.
Schwartz mozolnie drà˝y∏ wi´c dalej.
„Produkowa∏em kolejne opracowa-
nia oparte na amerykaƒskich danych 
tak d∏ugo, a˝ nie mo˝na ju˝ by∏o ich
ignorowaç.”

W 1991 roku uhonorowano go Na-

grodà MacArthura za prace na temat
o∏owiu i py∏owych zanieczyszczeƒ.
Schwartz jako pierwszy urz´dnik fede-
ralny odebra∏ te˝ tzw. nagrod´ geniu-
szy. William Reilly, administrator EPA,
tak to skomentowa∏: „Zawsze, gdy tan-
kujesz paliwo, mo˝esz pomyÊleç o Jo-
elu Schwartzu.”

Nagroda MacArthura umo˝liwi∏a

laureatowi ucieczk´ z ciasnego, pozba-
wionego okna biura w EPA. „By∏o ja-
sne, ˝e temat materii py∏owej staje
si´ bardzo goràcy – wspomina. – Zam´-
czyliby mnie na Êmierç, gdybym pozo-
sta∏ pracownikiem federalnym.” Grant 
w wysokoÊci 275 tys. dolarów (dajàcy
Schwartzowi ca∏kowicie wolnà r´k´) po-
zwoli∏ mu zaakceptowaç nieco ni˝szà
pensj´ profesora nadzwyczajnego w
Harvard School of Public Health i ku-
piç dom w okolicach Bostonu.

Przewidywania Schwartza, ˝e wokó∏

tematu drobnych czàstek wkrótce roz-
p´ta si´ burza, sprawdzi∏y si´ ca∏kowicie.
W ciàgu kilku lat poprzedzajàcych

20 Â

WIAT

N

AUKI

Sierpieƒ 1998

NORMY DLA DROBIN PY¸OWYCH (

mg/m

3

powietrza)

NORMA 

NORMA 

Z 1987 ROKU

Z 1997 ROKU

CZÑSTKI DO 10 

mm 

ÂREDNIA 24-GODZINNA

150 

150

ÂREDNIA ROCZNA

50 

50

CZÑSTKI DO 2.5 

mm

ÂREDNIA 24-GODZINNA

BRAK

65

ÂREDNIA ROCZNA

BRAK

15

EMISJA DO ATMOSFERY DROBIN o Êrednicy 2.5 mm i mniejszej (zdj´cie)

od niedawna podlega ograniczeniom narzuconym przez w∏adze federalne USA.

JOHN J. GODLESKI I

VICTORIA HATCH 

Harvard Scholl of Public Health

(zdj´cie); JOHNNY JOHNSON (ramka)

background image

wprowadzenie nowych ustaw on oraz
jego koledzy – Douglas Dockery z
Harvard University i C. Arden Pope III
z Brigham Young University – byli
Êwiadkami, jak ich badania stajà si´ ce-
lem zaciek∏ych ataków, cz´sto ze strony
naukowców pracujàcych dla przemys∏u.

Ostre s∏owa krytyki pad∏y ze strony

Suresha Moolgavkara, profesora Uni-
versity of Washington, którego badania
finansowa∏ American Iron and Steel In-
stitute (Amerykaƒski Instytut ˚elaza
i Stali). Stwierdzi∏ on, ˝e obserwowane-
go zwi´kszenia liczby zgonów nie mo˝-
na przypisywaç wy∏àcznie czàstkom dy-
mowym; swój udzia∏ mogà mieç tak˝e
dwutlenek siarki, tlenek w´gla, ozon
oraz inne zanieczyszczenia. Schwartz
odpowiedzia∏, ˝e podobne zwiàzki mi´-
dzy przedwczesnymi zgonami a czàst-
kami dymowymi mo˝na zaobserwowaç
w miastach, gdzie poziomy tych dodat-
kowych ska˝eƒ sà niskie.

Dyskusja zaostrzy∏a si´ w zesz∏ym ro-

ku, gdy naukowców z Harvardu napi´t-
nowano za odmow´ udost´pnienia
niezale˝nym badaczom tzw. Opraco-
wania szeÊciu miast. Jest to cz´sto cyto-
wany raport, który ukazuje zwiàzek
mi´dzy drobinami dymów i wspó∏czyn-
nikami umieralnoÊci w okresie 16 lat.
Odmowa Dockery’ego, który kierowa∏

owym projektem, wynika∏a z poufnego
charakteru informacji. Naukowiec nie
chcia∏ te˝ dostarczaç materia∏u kryty-
kom, którzy mogliby go zniekszta∏caç
wybiórczym cytowaniem. Dane prze-
kazano wreszcie Health Effects Institu-
te do powtórnej analizy. WczeÊniej jed-
nak  Wall Street Journal opublikowa∏
wypowiedê Schwartza broniàcego swo-
ich kolegów, autorów opracowania,
przed naukowcami, których nazwa∏
„przemys∏owymi zbirami”.

EPA doprowadzi∏a wprawdzie w lip-

cu ub. r. do ustalenia nowych dopusz-
czalnych limitów st´˝enia zarówno ozo-
nu, jak i 2.5-mikrometrowych czàstek,
sprawa jest jednak kontrowersyjna i
mo˝na sàdziç, ˝e rozp´tana wokó∏ niej
wrzawa pr´dko nie ucichnie. Agencja
stara si´ post´powaç ostro˝nie. Na mo-
nitoring Êrodowiska oraz badania na-
ukowe zamierza poÊwi´ciç kilka lat; do-
piero potem w∏adze federalne zostanà
zobowiàzane do przedstawienia planów
wdra˝ania nowych uregulowaƒ. 

Obowiàzujàce zasady dopuszczajà,

ku zmartwieniu Schwartza, nawet po-
nad dziesi´cioletni okres przejÊciowy.
„Odraczamy rozwiàzanie problemów
zdrowia publicznego o 14 lat – zauwa-
˝a. – A tymczasem ludzie b´dà umie-
raç.” Schwartz nie traci jednak impetu.

W listopadzie ub. r. zamieÊci∏ w czaso-
piÊmie Epidemiology artyku∏, w którym
wspólnie z ˝onà i innym jeszcze bada-
czem analizuje metodà szeregów cza-
sowych zwiàzek mi´dzy m´tnoÊcià fil-
trowanej wody pitnej (mogàcà s∏u˝yç
jako wskaênik zanieczyszczenia drob-
noustrojami) a schorzeniami gastrycz-
nymi ustalanymi na podstawie nag∏ych
wezwaƒ lekarzy i przyj´ç pacjentów do
jednego ze szpitali w Filadelfii. „Pod-
pad∏em teraz w innym kr´gu” – stwier-
dza, komentujàc atak przedsi´biorstw
uzdatniania wody, który nastàpi∏ wkrót-
ce po publikacji.

Czasem Schwartz martwi si´, czy bez-

kompromisowoÊç, z jakà g∏osi swoje po-
glàdy, nie wp∏ywa negatywnie na fi-
nansowanie jego badaƒ. „Sàdz´, ˝e
przemys∏ chcia∏by pozbawiç mnie mo˝-
liwoÊci zdobywania Êrodków na ba-
dania naukowe. Czasem myÊl´, ˝e mo-
˝e mu si´ to udaç. – Schwartz z pew-
noÊcià jednak nie pozwoli za∏o˝yç so-
bie kagaƒca. – Statystyki wskazujà, ˝e
wi´cej ludzi umiera z powodu zanie-
czyszczenia powietrza drobnymi czàst-
kami ni˝ z powodu AIDS. I na to mu-
sz´ zwróciç uwag´.”

Gary Stix

T∏umaczy∏

Robert Ko∏os

Ksià˝ki mo˝na kupiç w ksi´garni lub zamówiç w sprzeda˝y wysy∏kowej: listownie w Klubie Ksià˝ki Ksi´garni Krajowej, skr. pocztowa 21, 
02-600 Warszawa 13; telefonicznie pod numerami: 0-800 244 88 (po∏àczenie bezp∏atne) oraz (0-22) 843 51 21 i 843 41 61. 
Do ka˝dego zamówienia doliczamy 3,50 z∏ na koszt wysy∏ki. Zapraszamy do ksi´garni firmowych w Warszawie: przy ul. Nowy Âwiat 44, 
przy ul. Gara˝owej 7 oraz do nowo otwartej ksi´garni w Krakowie przy ul. S∏awkowskiej 10, a tak˝e do Salonu Sprzeda˝y przy ul. Ró˝anej 34 w Warszawie,
gdzie pracownicy szkó∏, uczniowie i studenci mogà kupiç ksià˝ki edukacyjne, lektury szkolne, ksià˝ki popularnonaukowe, z serii: „Na Êcie˝kach nauki”,
„Obie˝yÊwiat”, czasopisma: „Wiedza i ˚ycie”, „Âwiat Nauki”, „Zwierzaki”, „Zwierzaki-Plakat” o 25% taniej ni˝ wynosi cena ok∏adkowa.

Poradnik metodyczny 
do nauczania botaniki 
w liceum ogólnokszta∏càcym
Wawrzyniec Kofta
Mariola Kukier-Wyrwicka
Hanna Werblan-Jakubiec
Marta Wrzosek 
142 x 202 mm, 44 strony

Botanika i biologia komórki.
Podr´cznik dla liceum 
ogólnokszta∏càcego
Andrzej Batko
Wawrzyniec Kofta
Mariola Kukier-Wyrwicka
Hanna Werblan-Jakubiec 
Marta Wrzosek
162 x 236 mm, 424 strony

Nowy podr´cznik 
do botaniki!

Zgodny z podstawà programowà.
Zawiera nowoczesne uj´cie taksonomiczne.
Przedstawia wspó∏czesnà wiedz´ 
o budowie komórki, wirusach, bakteriach, grzybach
i roÊlinach naczyniowych.
Kolorowe zdj´cia, rysunki, schematy!

Nowy podr´cznik 
do botaniki!