królów". Odrodzenie patriarchalnego charakteru monarchii - główny teoretyk to Robert Filmer, który dowodził, że nieograniczona władza monarchy ma ten sam charakter, co władza ojca nad potomstwem; legalnym jej źródłem jest dziedzictwo po praojcu Adamie; to jego sukcesorami są absolutni monarchowie. Przeciwnikom z parlamentu replikował, że władza królewska jest starsza od parlamentu, bo ma swe podstawy w ustawach Wilhelma Zdobywcy. Inni rojaliści powoływali się na prawo rzymskie i na zasadę niedopuszczalności oporu przeciw władzy. 3) independenci: centrum rewolucji był tzw. Długi Parlament (1640-1653). Jego członkowie reprezentowali różne postawy. Istniały co najmniej 2 nurty: prezbiteriański i independencki, a oba związane z programem zreformowanego kościoła, tzw. purytanizmem, wrogim kościołowi katolickiemu, jak i anglikańskiemu krytyka za ich lenistwo, rozrzutność, rozpustę, nadmierną liczbę świąt). Cenili oni przedsiębiorczość, energię, ekonomiczny sukces, bieda=lenistwo i brak zmysłu oszczędności (krytyka dworu i szlachty). Prezbiterianie prezentowali prawicę - wielka burżuazja miejska i wiejska. Independenci - średnia burżuazja, nowa szlachta. Do 1648 roku przewaga należała do prezbiterian. Ich program polityczny był skromny. Nie życzyli sobie absolutyzmu Karola I, ale nie mieli nic przeciwko monarchii „umiarkowanej”. Szukali możliwości porozumienia z królem i byli gotowi go uwolnić z więzienia w 1648 w zamian za zwierzchność parlamentu. Polityka ekonomiczna przyniosła wielkie zyski jedynie burżuazji. W grudniu 1648 independenci dokonali zamachu stanu przy wsparciu armii, oczyszczając parlament z prezbiterian. Independenci dokończyli ideowe rozgromienie absolutyzmu królewskiego. Monarchia była dla nich najgorszą formą rządów. Władza monarchiczna to uzurpacja władzy należnej reprezentacji narodu, dokonana przez Wilhelma Zdobywcę po bitwie pod Hastings. Karol I jest tyranem, władcą nielegalnym. Król jest niższy od ustawy, tak jak ta od parlamentu. Uzasadniają królobójstwo, podyktowane respektem dla praw fundamentalnych oraz koniecznością ocalenia narodu (salus populi). Dla obrony