„Praca miernikiem wartości człowieka” - czy słusznie?
Przedstaw swoje refleksje na ten temat w oparciu
o przykłady literackie z różnych epok.
Polscy pozytywiści nadali pracy rangę czynnika odradzającego
i umoralniającego jednostkę i społeczeństwo. Filozofia pozytywis-
tyczna traktowała bowiem człowieka jako cząstkę ogółu i przeciw-
stawiała się indywidualizmowi w wydaniu romantycznych przy-
wódców. Hasła pracy organicznej i u podstaw, głoszone przez pol-
skich pozytywistów, nabrały więc głębokiego sensu. Gdy zawiodły
zrywy powstańcze, właśnie praca dla kraju stała się najważniejsza.
Ukazywała zachowanie polskości i podjęcie swoistej walki o utrzy-
manie ziemi w polskich rękach, jak również dbałość o warstwy
najniższe.
Dla pisarzy pozytywistów praca stała się rzeczywiście mierni-
kiem wartości człowieka. Możemy to prześledzić chociażby na
przykładzie powieści Elizy Orzeszkowej Nad Niemnem. Autorka
podziela pozytywistyczny pogląd o rozwoju organicznym społe-
czeństwa opartym na zasadzie harmonijnego wzrostu, co wymaga
wzajemnej wymiany usług. W ramach tej wymiany każdy członek
społeczeństwa powinien, jej zdaniem, wykonywać przypadającą
na niego cząstkę pracy. Ci, którzy ani pracą własnych rąk, ani
umysłu nie uczestniczą w tym nieustającym procesie tworzenia -
są zbędną, martwą częścią społeczeństwa.
Znaczenie pracy w życiu człowieka podkreśla wprowadzona
do powieści legenda o Janie i Cecylii. Symboliczne znaczenie ma
tu nazwisko, jakie król nadaje rodowi Jana i Cecylii: Bohatyrowicze
- od bohaterstwa waszego wywiedzione. Orzeszkowa zwraca więc
uwagę, że bohaterem można zostać nie tylko na polu bitwy, ale
również jest nim ten, kto każdego dnia, wytrwale dokłada cegiełkę
po cegiełce do gmachu cywilizacji. Dlatego bohaterowie czynni,
ci którzy pracują, jak Kirłowa, Bohatyrowicze czy Benedykt Kor-
czyński zostali przez pisarkę ocenieni pozytywnie. Justynę i Janka
bardziej niż miłość łączy praca i wspólnota ideałów.
W swojej powieści autorka ukazuje również zjawiska społecz-
ne i ludzi, których ocenia negatywnie. Bezsensowne wychowanie
uczyniło z pani Emilii Korczyńskiej lalkę salonową. Niepraktyczne,
oderwane od realnego życia wychowanie odbiło się także na życiu
Zygmunta Korczyńskiego i uczyniło z niego prawdziwego pasożyta,
mało dbającego o własny majątek i kraj rodzinny.
A więc pisarka-pozytywistka jasno i wyraźnie wypowiada się
w swojej powieści na temat kryteriów oceny swoich bohaterów.
Pozytywni to przede wszystkim ci, którzy kochają swój kraj rodzin-
ny, pracują w pocie czoła dla niego i swoich najbliższych.
Lalka B. Prusa przedstawia również bohaterów pozytywnych,
użytecznych dla społeczeństwa, jak również i pasożytów, żyjących
kosztem innych. Ponieważ rodzina nie mogła zapewnić Stanisła-
wowi Wokulskiemu, głównemu bohaterowi powieści, godziwej e-
dukacji, pracował on i zdobywał pieniądze sam, aby ukończyć gi-
mnazjum i Szkołę Główną. Mozolnie zgłębiał tajniki wiedzy przy-
rodniczej, którą był zafascynowany. Pragnął dokonywać pożytecz-
nych odkryć naukowych. Został jednak kupcem i to był jego sposób
na życie. Rozwijać polską gospodarkę, robić interesy na wielką
skalę - oto jego dewiza. Powieść Lalka ukazuje wielu bohaterów
- ludzi cichej codziennej pracy, którzy dzień po dniu tworzą ota-
czającą ich rzeczywistość.
Podobnie oceniła swoich bohaterów Maria Dąbrowska w po-
wieści Noce i dnie. Bogumił Niechcic to bohater pozytywny, który
znajduje w pracy szczęście. Jego żona Barbara, romantyczka, ży-
je wizją świata innego niż przyziemna codzienność i być może
dlatego nie jest całkiem szczęśliwa.
Podsumowując twórczość pisarzy pozytywistycznych (i później-
szych), można zatem powiedzieć, że praca uznana została przez
nich za wielką wartość i jedyny miernik oceny człowieka. Trzeba
jednak pamiętać, że ukazywali oni pracę wolnych ludzi, pracują-
cych z wyboru, a nie z nakazu.
Zupełnie inaczej przedstawia Stefan Żeromski pracę chłopów
w swoich wczesnych opowiadaniach. Ich praca to niewolnicza ha-
rówka, która nie tylko nie uszlachetnia, ale wręcz upadla i powo-
duje otępienie. Gibałowie z opowiadania Zmierzch to niemal
zwierzęta, które od świtu do zmierzchu pracują w pocie czoła.
Podobnie ukazana jest praca w niemieckich obozach koncen-
tracyjnych, w których - jak na ironię - znajdował się szyderczy na-
pis u wejścia: „Praca czyni wolnym...” Medaliony Zofii Nałkowskiej,
Opowiadania Tadeusza Borowskiego, Inny świat Herlinga-Grudziń-
skiego ukazują, czym była „praca” w obozach i jaką „wolność”
przynosiła więźniom. Człowiek był tu eksploatowany do maksi-
mum, dopóki mógł pracować - żył. Niezdolny do pracy, chory, ka-
leki lub zbyt młody - był likwidowany. Praca w niewoli nie mogła
być więc żadną wartością, ale stała się jeszcze jedną z metod tor-
turowania, otępiania i zabijania ludzi.
Myślę, że we współczesnym świecie praca świadczy o naszym
zaangażowaniu i otwartości. Dzięki niej ujawnia się nasza postawa
moralna, a jej skutki są miarą naszej przydatności dla społeczeń-
stwa. Zgadzam się więc ze słowami prezydenta Stanów Zjednoczo-
nych J. F. Kennedy'ego:
Nie pytaj, co kraj może zrobić dla ciebie
Zapytaj, co ty możesz zrobić dla niego...