background image

2012-11-21

1

Wojciech Kosmal

Przedmiot humanistyczny.

Człowiek  w środowisku  technicznym.

Praca zaliczeniowa

Enigma 1/2012

Wydział IMiR, rok IV

Mechanika i Budowa  Maszyn

Maszyny do robót ziemnych i transportu bliskiego

OCENA:

1

Spis treści

1. 3 x Biała Dama. Czy chodzi tylko o legendy? – Joanna Tarnowska…...…………….3

2. Baśniowe elfy naprawdę żyją! - Agata Filipiak……………………………………..12 

3. Nieśmiertelny Fidel Castro – Piotr Wolski.................................................................22

4. Dziesiątki martwych dzieci z Aberfan - Piotr Wolski……………………………….43

5. Tajemnicze obrzędy voodoo. Niebezpieczny kult czy religia? 

- Joanna Tarnowska.........................................................................................................47

6. Czy karty tarota pokazują przyszłość? - Joanna Tarnowska………………………...56

7. Sławni badacze tajemnic. Reinhard Habeck – ilustrator, 

który uciekł w świat tajemnic - Piotr Kucki……………………………………………67

8. Pisma, których nie sposób odczytać - Łucja Krzyżanowska………………………..77

9. Wodziły za nos cały świat - Piotr Kucki…………………………………………...107

10. Chiński Olimp…………………………………………………………………….113

11. Legendarna zaginiona kopalnia złota - Łucja Krzyżanowska…………………….118

12. Czy istnieje wiele wszechświatów? - Dariusz Nowak…………………………....134

13. Największe zagadki kontynentu amerykańskiego - Jan Ziemiński……………….142

14. Gdzie znikły wielkie imperia? - Jan Ziemiński…………………………………...158

15. Rytualny przelew krwi w praktyce – Jan Ziemiński………………………….......168

2

3 x Biała  Dama. Czy chodzi tylko  o legendy? J

OANNA

T

ARNOWSKA

Na korytarzu rozlega się mrożący krew w żyłach krzyk.

Po chwili pełnej napięcia ciszy... słychać żałosne jęki. Nagle ze ściany wynurza się 

widmo kobiety całej w bieli, która bezszelestnie przemierza korytarz i znika w 

przeciwległej ścianie. Takie sceny można podobno oglądać nocą w zamku Golub na 
północy naszego kraju i nie tylko. Nawiedzonych, podobno, miejsc i zamków jest w 

Polsce całe mnóstwo. Lepiej w tych miejscach nie nocujcie…

3

3 x Biała  Dama. Czy chodzi tylko  o legendy?

GOLUB:

DOBRA DAMA W BIELI

Gotycki zamek z końca XIII  w. w mieście Golub-Dobrzyń na początku należał do

Zakonu Krzyżackiego. Niejednokrotnie w swojej historii służył jako więzienie,

a ofiary, które zginęły w jego murach, można ponoć liczyć w dziesiątkach. 

Czy to możliwe, by dusze zamęczonych zostały tam do dziś? 

4

3 x Biała  Dama. Czy chodzi tylko  o legendy?

W XVI w. król Polski i Szwecji Z

YGMUNT

III W

AZA

(1566-1632), darował tę 

posiadłość swojej siostrze, która kazała przebudować ją na pałac w stylu 
renesansowym. Szlachetna pani na zamku w Golubiu, A

NNA

W

AZÓWNA

(1568-

1625), bardzo troszczyła się o swoich poddanych. W jej czasach miasto rozkwitło i 
stało się mekką artystów, a na zamku powstała bogata biblioteka, gród botaniczny 
oraz apteki. Podobno sama Anna przygotowywała ziołowe napary i maści dla 
chorych - nic więc dziwnego, że ludzie ją kochali. Być może z powodu głębokiej 
żałoby po jej śmierci mieszkańcy zdecydowali, że nie pozwolą ot tak odejść swojej 
opiekunce i stworzyli legendę o białej damie - duchu Anny Wazówny, który mieszka 
w zamku. Czy to tylko wytwór wyobraźni, czy duch dawnej dobrodziejki faktycznie 
spaceruje zamkowymi korytarzami?

5

3 x Biała  Dama. Czy chodzi tylko  o legendy?

KóRNIK: 

PANI Z PORTRETU

Ok. 20 kilometrów na południowy wschód od Poznania stoi wielki zamek 

gotycki Kórnik, pochodzący z XV w. W jednej z sal wisi niezwykły portret 
przedstawiający panią w białej peruce i białej sukni - T

EOFILĘ

D

ZIAŁYŃSKĄ

(właścicielka zamku w XVIII w.). Podobno nocą dama ożywa, schodzi z obrazu i 
spaceruje po zamkowych korytarzach i parku. 

6

background image

2012-11-21

2

3 x Biała  Dama. Czy chodzi tylko  o legendy?

Teofila była niezwykle wykształcona. Podobno posiadała

nawet własne laboratorium alchemiczne, w którym 

przeprowadzała tajemnicze eksperymenty. Jak głosi legenda,

niezwykła dama nie żyła w zgodzie z miejscowym duchow-

nym i nie była wzorową katoliczką. Czy to możliwe, by 
Sprzedała swą duszę diabłu, a w zamian otrzymała receptę na 
nieśmiertelność i do dziś może wracać do życia dzięki 
swojemu portretowi?

7

3 x Biała  Dama. Czy chodzi tylko  o legendy?

NIEDZICA: 

CZY UKRYTO TU SKARBY INKÓW?

Dzieje zamku Niedzica na południu kraju sięgają początków XIV w., ale jego 

najciekawsza historia zaczyna się w XVIII w. Wtedy to węgierski szlachcic 
S

EBASTIAN

B

ERZEWICZY

wyruszył w podróż do Ameryki Południowej. W Peru 

ożenił się z kobietą z królewskiego rodu Inków i miał z nią córkę Uminę, która w 
wieku 15 lat wyszła za T

UPACA

A

MARU

II, ostatniego dziedzica inkaskiego tronu. 

Zginął on jednak z rąk konkwistadorów w 1781 r. Umina i jej syn A

NTONIO

T

UPAC

A

MARU

uciekli do Europy - i to ponoć z częścią inkaskiego skarbu. Jakiś czas żyli 

we Włoszech, ale ostatecznie osiedli w Polsce, właśnie na zamku w Niedzicy. 

8

W ciągu kolejnych lat Uminę mieli kilkukrotnie odwiedzić jej krewni z Peru. 

Czy przywozili ze sobą złoto? Według niektórych źródeł na zamku ma się znajdować 
mapa prowadząca do miejsca ukrycia skarbu. Umina zabrała jednak tę tajemnicę ze 
sobą do grobu. Na zamku do tej pory pojawia się postać białej damy. Czy strzeże 
tajemnicy Inków?

3 x Biała  Dama. Czy chodzi tylko  o legendy?

9

3 x Biała  Dama. Czy chodzi tylko  o legendy?

Pomiędzy miastami Laski I Izabelin (ok. 30 km na północ od Warszawy) 

prowadzi droga zwana Duchna. Skąd ta nazwa?

Wielu świadków opowiada, że kiedy tamtędy przejeżdżało, widziało 

tajemnicze światła. „Orby”, bo taką noszą nazwę, można zazwyczaj uchwycić 
wyłącznie na zdjęciu, ale na tajemniczej ścieżce Duchna można je ponoć zobaczyć 
na własne oczy. Według niektórych spekulacji chodzi o dusze zmarłych.

Od czasu do czasu na drodze tej rzekomo pojawia się kobieta z wielkim 

czarnym psem, niezwykły jeździec na koniu lub mężczyźni w strojach z różnych 
epok.

10

3 x Biała  Dama. Czy chodzi tylko  o legendy?

Wzdłuż drogi rosną też niezwykłe drzewa. Wiele z nich jest nienaturalnie 

powykręcanychco przykuło uwagą naukowców, którzy stwierdzili, że w tym 
miejscu występuje podwyższone promieniowanie elektromagnetyczne. Czy to 
właśnie ono odpowiada za zjawiska paranormalne, które mają się tu pojawiać?

11

Baśniowe elfy  naprawdę żyją!  - Agata  Filipiak. 

Każdy chyba kiedyś słyszał o elfach. 
Bohaterowie baśni, którzy żyją w lasach 
zgodnie z naturą; świetnie posługują się 
łukiem. Okazuje się, że te postacie nie są 
tylko wymysłem autorów baśni. Je 
można naprawdę spotkać!!!

12

background image

2012-11-21

3

Baśniowe elfy  naprawdę żyją!

Ogromne fale biły o brzeg. W ich miarowym rytmie do stałego lądu przybijały 

łodzie z celtyckimi wojownikami, którzy zamierzali osiedlić się na Wyspach 
Brytyjskich. Ok. VI w. p.n.e. doszło do spotkania, które przyczyniło się do 
powstania jednego z najbardziej znanych mitów - legendy o elfach! Przybywający 
Celtowie napotkali dawnych mieszkańców tych ziem, prastary lud Elfinów. Uważa 
się, że niewysocy, białowłosi członkowie tubylczego plemienia dożywali znacznie 
bardziej sędziwego wieku niż zwykli ludzie. Co więcej, Celtowie przypisywali im 
umiejętności magiczne, takie jak zdolność porozumiewania się z drzewami i 
niewidzialność! Być może dlatego pierwotnych mieszkańców zwano „baśniowymi 
ludźmi" (Fairy Folks). Podobno z czasem wymarli, a historia o „małych leśnych 
postaciach" stała się bajką opowiadaną najmłodszym na dobranoc. Czy podania o 
elfach zwyczajnie wymyślono?

13

Baśniowe elfy  naprawdę żyją!

Dusty Miller XIII  i Dusty Miller XIV (na zdjęciu powyżej) współcześni 

brytyjscy szamani drzewni, twierdzą, że Elfini istnieją naprawdę, a opowieść o ich 
przodkach jest prawdziwa!

14

Baśniowe elfy  naprawdę żyją!

Dzisiejsi potomkowie elfów tylko nieznacznie różnią się wyglądem od innych 

mieszkańców Wysp Brytyjskich. Jeśli chodzi o budowę anatomiczną, uwagę zwraca 
podobno przede wszystkim odmienna budowa czaszki. Podczas gdy nasza potylica 
jest zaokrąglona, u Elfinów w tylnej części głowy zlokalizowane są wypukłości i 
zagłębienia. Ma to mieć związek z budową i funkcją ich mózgu, z faktem, że w swej 
pamięci przechowują wszystkie wspomnienia swego ludu, gromadzone od tysięcy 
lat. Elfini opanowali też zdolność ich przywoływania w formie wizualnej. I to w 
nich kryje się prawda o elfach! Mój syn i ja jesteśmy ostatnimi członkami jednego z 
prastarych plemion - twierdzi Dusty Miller XIII, cytowany przez niemieckiego 
badacza dr. Geseka von Lüpke (ur. 1958) w publikacji pt. Dawna mądrość na nowe 
czasy. Dusty XIII  sprawuje funkcję naczelnika plemienia Saelig Silvadobbs, które 
stanowi kontynuację oryginalnej kultury elfińskiej, zaś Dusty XIV to jego następca.

Czy rzeczywiście obaj mężczyźni mogą być potomkami legendarnych elfów?

15

Baśniowe elfy  naprawdę żyją!

„Zamieszkiwaliśmy terytorium dzisiejszej

Anglii, zanim jeszcze doszło do jej oddzielenia od 

kontynentu” – twierdzi Dusty XIV. Części lądu, 

zwane dziś Wyspami Brytyjskimi, oddzieliły się od 

kontynentu europejskiego przed kilkoma tysiącami

lat. „Pewnego dnia na łodziach przypłynęli celtyccy

zdobywcy! Zaczęli nas zabijać. W ciągu pierwszych

3 lat wymordowali połowę naszego plemienia. 

Pojęliśmy, że uważają nas za zwierzęta w ludzkiej 

postaci. Celtowie chcieli zagarnąć nasze ziemie, 

a my staliśmy na przeszkodzie” – przywołuje 

wspomnienia swego ludu Dusty Miller XIV. 

16

Baśniowe elfy  naprawdę żyją!

Pierwotni mieszkańcy wysp rozpoczęli walkę o przetrwanie. Pod presją 

agresorów musieli zaszyć się w niezmierzonych borach. 

„Celtowie zauważyli, że żyjemy wśród drzew w lesie. Oczywiście nie 

mieszkaliśmy na drzewach, lecz pod nimi. Nasza obrona polegała na wycofywaniu 
się do najgłębszych ostępów leśnych, gdzie byliśmy dla nich niewidzialni” – dodaje 
Dusty Miller XIII. Czy dzieje Elfinów stworzyły podwaliny pod opowieści o 
baśniowych elfach?

17

Baśniowe elfy  naprawdę żyją!

Między Elfinami i elfami istnieje znaczne podobieństwo, a pogląd, że to 

właśnie to dawne plemię mogłoby stanowić pierwowzór dla mitów o „małych 
leśnych ludziach" znajduje uzasadnienie w ich historii. 

„Celtowie byli wysocy i potężni, ich  wzrost mógł sięgać nawet 2 m. Nasi

przodkowie faktycznie mogli wydawać im się bardzo niscy!” – zwraca uwagę Dusty

XIII. On sam jest jednym z najwyższych Elfinów

i mierzy 175 cm, jego współplemieńcy nie są jednak

wyżsi niż 1,5 m. To wyjaśnia m.in. dlaczego Celtowie

nadali nam miano „plemienia ma-łych ". W póź-

niejszych latach nazwę tę dodatkowo urozmaicali

i zmieniali. W opowieściach z okresu wiktoriańskiego

pojawiamy się jako dwudziestocentymetrowe 

krasnoludki, co można już uznać za bajkę - dodaje. 

A ile jest prawdy w pogłoskach o długowieczności 

Elfinów i ich magicznych zdolnościach?

18

background image

2012-11-21

4

Baśniowe elfy  naprawdę żyją!

Nie tylko wzrost odróżniał Elfinów od Celtów. Ich cechą charakterystyczną 

była także niezwykła jak dla ludzi długowieczność. Mogło to być źródłem legendy, 

wedle której „leśne skrzaty" przychodziły na świat jako starcy z białymi włosami i żyły

wiecznie. Odmienność zwyczajów i natury 

wzbudza podejrzenia i wkrótce Elfini musieli 

ukrywać się jeszcze głębiej w lasach, by nie 

zwracać na siebie zbytnio uwagi. Jak zdołali

przeżyć mimo ucisku? By ukryć swoją obe –

cność, musieli nauczyć się bezszelestnie

poruszać lub po prostu „siedzieć cicho". To 

wpłynęło na rozwój kolejnych legend: mieli 

jakoby znikać, a nawet posiadać płaszcze 

zapewniające niewidzialność. 

19

Baśniowe elfy  naprawdę żyją!

Nie zwracać na siebie uwagi i wzbudzać jak najmniej podejrzeń - to jedyna 

szansa przeżycia dla Elfinów. Nieoczekiwanie pojawił się jednak pewien problem. 
Elfini, w odróżnieniu od Celtów, nie byli zbyt higieniczni! Fairy Folks nie byli może 
zatem tyle baśniowi, co zwyczajnie brudni! Mimo wszelkich przeszkód Elfini
zdołały przetrwać do naszych czasów, choć została ich zaledwie garstka. Przez ok. 
5300 lat żyli pozbawieni jakiejkolwiek ochrony prawnej. Nie liczono się z nimi w 
żadnej ustawie. Na szczęście posiadali własne zasady i nimi się kierowali. 
Ostatecznie w 1742 r. członkowie wszystkich mniejszości, w tym Elfini, zgodnie z 
prawem stali się pełnoprawnymi obywatelami Anglii. Od tego czasu każdy członek 
pradawnego plemienia nosi imię Dusty Miller. Jak żyją w czasach współczesnych?

20

Baśniowe elfy  naprawdę żyją!

W XXI w. sytuacja Elfinów niewiele się zmieniła, wciąż zachowują 

matriarchat. Członkowie plemienia kultywują także inną tradycję - od tysiącleci 
rozmawiają z drzewami, pozostając z nimi w duchowej łączności. Wierzą, że 
zamieszkują je silne istoty zwane nimfami drzew (inna nazwa: driady). Podobno to 
właśnie od nich Millerowie pozyskują „żywe drzewo" do wyrobu narzędzi i 
magicznych lasek. Czarodziejskie akcesoria wykorzystują głównie w procesie 
leczenia, dzięki czemu są doskonałymi medykami. Dusty Millerowie znani są też 
jako drzewni szamani, uzdrowiciele i czarodzieje. Z niektórymi gatunkami drzew 
„współpracują" podobno od wielu pokoleń. Czy faktycznie jest on potomkiem 
legendarnych Elfów, czy może zwyczajnie stroi sobie z nas żarty?

21

Nieśmiertelny  Fidel  Castro - P

IOTR

W

OLSKI

.

O kubańskim dyktatorze Fidelu Castro 

mówi się, że to najbardziej żywotny ze 
wszystkich przywódców. Potwierdzeniem 
tego są nie tylko jego rządy na Kubie, 
które trwały dokładnie 49 lat, lecz także 
takt, iż jest przywódcą, który we 
współczesnej historii przeżył najwięcej 
zamachów na swoje życie! Według 
informacji kubańskich tajnych służb wódz 
miał być narażony na 638 ataków! 
Wszystkie zakończyły się 

niepowodzeniem. Od pół wieku przedstawiciele kubańskiej opozycji i 
zagranicznego wywiadu bezskutecznie zadają sobie pytanie: Jak uśmiercić Fidela 
Castro?

22

Nieśmiertelny  Fidel  Castro.

Bywa nazywany Napoleonem Trzeciego Świata, socjalistycznym oszustem o 

psychopatycznych skłonnościach, zapracowa-nym demokratą, typowym 

oportunistycznym bękartem, światowym dyktatorem, 

czy ostatnim prawdziwym komunistą. Opinie doty –

czące kubańskiego przywódcy Fidela Castro (ur. I926)

są skrajnie rozbieżne. Zwolennicy uważają go za wzór

idealnego rewolucjonisty, dzięki któremu dla

karaibskiej wyspy zaczął się „złoty wiek”. Jego prze –

ciwnicy i krytycy przedstawiają zupełnie inny obraz: 

Fidel to tylko żądny władzy, chciwy i bezlitosny tyran, 

który ma na sumieniu wiele istnień. Jedno jest pewne:

w XX w. nikt nie pozostawał wobec kubańskiego 

przywódcy obojętny.

23

Nieśmiertelny  Fidel  Castro.

Castro przyczynił się do powstania największego konfliktu - zimnej wojny 

między Związkiem Radzieckim i USA. Za jego zgodą w okresie kubańskiego 
kryzysu rakietowego (1962 r.) Sowieci rozmieścili na wyspie pociski jądrowe. Od 
tej chwili nad światem zawisła groźba wojny nuklearnej, zaś kubański przywódca 
stał się najbardziej pożądanym celem ataków ze strony amerykańskiej CIA, 
uchodźców z Kuby i wielu swych przeciwników na całym świecie. Wiele lat później 
organy państwowe Kuby poinformowały, że Castro przeżył dokładnie 638
zamachów na swoje życie! 

„Zdobyłbym złoty medal, gdyby rozgrywano zawody olimpijskie dyscyplinie: 

wychodzenie cało z ataków na życie” - oświadczył przywódca. Czyżby był 
nieśmiertelny? Jak to możliwe, że w trakcie trwających ponad pół wieku rządów 
nikt nie zdołał go zabić, choć tak wielu próbowało?

24

background image

2012-11-21

5

Nieśmiertelny  Fidel  Castro.

Trzy najbardziej 

pożądane przez CIA cele 
- rewolucjoniści (od lewej): Fidel 

i Raúl Castro oraz Che Guevara.

Dwaj z nich wciąż żyją!

25

Nieśmiertelny  Fidel  Castro.

Na celowniku CIA kubański rewolucjonista znalazł się z powodu podejrzanej

działalności na uniwersytecie, na długo nim przejął władzę. Nieślubny syn Angela

Castro (1875-1956), hiszpańskiego imigranta, i Liny Run Gonzáles (1903-1963),

kubańskiej służącej, mimo pochodzenia z nieprawego 

łoża uczęszczał do Colegio de Belén, prestiżowej

hawańskiej szkoły przykościelnej, gdzie osiągał 

wyśmienite wyniki. „Znakomity uczeń i dziecko wiary,

świetny atleta... Jesteśmy przekonani, że ukończywszy

studia prawnicze, odniesie sukces. Fidel posiada ku 

temu wszelkie warunki, czeka go zatem świetlana

przyszłość” - głosi almanach szkoły Belén z 1947 r. 

26

Nieśmiertelny  Fidel  Castro.

Przyszły dyktator rzeczywiście podjął studia prawnicze na Uniwersytecie w 

Hawanie, który w owym czasie miał być ostoją przestępczości zorganizowanej. 
Skutkiem tego Castro jeszcze dużo później kojarzono ze zjawiskiem, jakim była 
kubańska mafia. Co więcej, już wtedy angażował się w burzliwe rewolucyjne ruchy 
polityczne, nic zatem dziwnego, że przyciągnął uwagę CIA. „To przykład typowego 
młodego Kubańczyka o przyzwoitym pochodzeniu, niedostatecznie ukształtowanego 
w domu lub 
wręcz odwrotnie, zbyt rygorystycznie wychowanego, przez co szybko 
mógłby wyrosnąć z niego prawdziwy gangster” - 
czytamy w jednym z raportów, 
przytaczanych przez niemieckiego historyka Albrechta Hagemanna (ur. I954) w 
książce pt. „Fidel Castro”. Czy już wtedy CIA uznała Castro za „przypuszczalny cel 
do likwidacji“?

27

Nieśmiertelny  Fidel  Castro.

Pierwszej próbie zamachu Castro musiał stawić czoła na długo nim 

przeprowadził rewolucję na Kubie. W 1953 r. wraz z bratem Raulem (ur. 1931) i 
innymi towarzyszami stanął przed sądem w Santiago de Cuba, oskarżony o napad 
zbrojny na koszary Moneada. Przyszły przywódca sam prowadził własną obronę, 
wygłosił wtedy płomienną mowę „Historia mnie uniewinni”, dzięki której zdobył 
sympatię tłumów i stał i się bohaterem walczącymi z reżimem prezydenta Fulgencia
Batisty 
(190 I-I 973). „Trzeciego dnia procesu (26 września) na początku rozprawy 
ujawniono informacją o próbie otrucia Castro. Kapitan, któremu powierzono 
dokonanie zamachu, wzbraniał się przed tym czynem” - 
pisze Hagemann. Fidela 
skazano na 15 lat więzienia, jednak za kratkami spędził tylko niecałe 2 lata. W lecie 
1955 r., zwolniony na mocy amnestii, zbiegł do Meksyku, gdzie z bratem Raulem i 
innym rewolucjonistą Che Guevarą ( 1928-1967) planował obalenie dyktatora, 
organizując rewolucyjną armię! 

28

Nieśmiertelny  Fidel  Castro.

Wpływy prezydenta Batisty (na zdjęciu poniżej) sięgały jednak również tam. 

Wkrótce w Meksyku pojawili się szpiedzy z rozkazem przeniknięcia do struktur 
kształtującego się ruchu wywrotowego lub też zamordowania Castro.

29

Nieśmiertelny  Fidel  Castro.

Starania o usunięcie buntownika okazywały się daremne. Przez kilka lat 

bojownik i jego armia walczyli z oddziałami prezydenta Batisty, by ostatecznie go 
obalić. W lutym 1959 r. Castro faktycznie przejął władzą na Kubie jako premier, a 
amerykańskie służby specjalne zdały sobie sprawę, że w stosunkach ich państwa z 
tym wyspiarskim krajem zaczną się problemy. Rada Bezpieczeństwa Narodowego 
USA już w lutym 1959 r. doszła do wniosku, że likwidacja Castro to konieczność! 
Co więcej do tego celu posłużyła się „luksusową” przynętą. Na początku 1959 r. 
Fidel poznał w Hawanie Maritę Lorenz (ur. 1939), córkę niemieckiego kapitana. 
Przy pierwszym spotkaniu dziewczyna odrzuciła jego zaloty, jednak później agenci 
CIA przekonali ją, by dokonała zamachu!

30

background image

2012-11-21

6

Nieśmiertelny  Fidel  Castro.

Przywódca Kuby z Maritą Lorenz, swoją niemiecką kochanką. Kobieta 

otrzymała polecenie otrucia Fidela, ale ponoć uległa jego urokowi!

31

Nieśmiertelny  Fidel  Castro.

Dwukrotnie poleciała do Hawany na schadzką z Fidelem w hotelu Habana

Librę. W czasie drugiej podróży, w marcu 1961 r., w jej torebce znajdowało sią
honorarium w wysokości 6 tys. dolarów i kapsułki z trucizną, które miała mu 
podrzucić. Jednak nim Castro pojawił się w pokoju, Marita się przestraszyła i 
wyrzuciła kapsułki do toalety! Historia ta ma podobno ciąg dalszy. Gdy kubański 
przywódca o wszystkim się dowiedział, wcisnął kobiecie do ręki broń, mówiąc: 
Mnie nikt nie może zabić!” Wedle relacji dziennikarzy, Castro miał następnie 
spędzić z Maritą noc, a rano odejść z jej wypłatą od CIA w kieszeni!

32

Nieśmiertelny  Fidel  Castro.

Agencja nie zrezygnowała z dalszych starań. Zastępca dyrektora, Richard 

Bisell (1910-1994), (na zdjęciu poniżej z prawej) nie wahał się wypłacić mafii 
blisko ćwierć mln dolarów za zlikwidowanie Castro! Zlecenie otrzymały 
organizacje trzech mafijnych ojców chrzestnych:  Santa Trafficanta (1914—1987) z 
Miami (zdjęcie poniżej z lewej), Salvatora Giancana(1908-1975) z Chicago i 
Johnn’ego Roselliego (1905-1976) z Las Vegas. 

33

Nieśmiertelny  Fidel  Castro.

Mafiozi nie darzyli Castro sympatią, gdyż po przejęciu władzy upaństwowił 

on prywatne przedsiębiorstwa, mafia straciła zatem hotele i kasyna w Hawanie! W 
kolejnych miesiącach śmiercionośne spiski niczym z powieści o Bondzie Iana
Fleminga (1908-1964), następowały jeden po drugim: z Nowego Jorku przesłano 
Fidelowi cygara, które okazały się być nasączone trucizną. Innym razem w odejściu 
z tego świata Fidelowi miała pomóc zatruta obsadka pióra, kiedy indziej do podania 
Castro trujących pigułek w mlecznym koktajlu skłoniono pewnego barmana. 
Wysyłano też agentów kubańskiego pochodzenia, którzy mieli po prostu zastrzelić 
dyktatora. Żadnemu nie udało się jednak na tyle zbliżyć do przywódcy, by wykonać 
zadanie.

34

Nieśmiertelny  Fidel  Castro.

Warto też wspomnieć o bodaj najbardziej kuriozalnym planie zgładzenia 

dyktatora. Bielizna kubańskiego przywódcy podczas czyszczenia w pralni miała 
zostać zainfekowana śmiercionośnymi bakteriami gruźlicy. Oczywiście ta akcja, 
podobnie jak pozostałe, nie zakończyła się sukcesem, a Castro od tego czasu 
podobno wprowadził zwyczaj palenia swej zużytej spodniej odzieży.

35

Nieśmiertelny  Fidel  Castro.

Najlepszą okazją usunięcia „karaibskiej groźby” dla CIA było uczestnictwo 

Castro w posiedzeniu walnego zgromadzenia ONZ jesienią 1960 r. w Nowym 
Yorku. Tajne służby opracowały plan zamordowania Fidela, a także, w 
sprzyjających okolicznościach, jego brata Raula i przyjaciela Che Guevary. Do ich 
apartamentów dostarczono cygara z substancjami wybuchowymi, ale podstąp się nie 
powiódł. W latach 1959-1965 agenci zaplanowali ogromną ilość wyszukanych akcji, 
celem wszystkich było zlikwidowanie przywódcy. Próbowano chyba wszystkiego, 
np. skażenia jego neoprenowego kombinezonu do nurkowania wraz z urządzeniem 
dostarczającym tlen zabójczymi bakteriami. Nic z tego! Jak się wydaje, duchowy 
ojciec agenta Jamesa Bonda, lan Fleming, faktycznie mógł posłużyć jako doradca w 
przypadku niektórych prób! Prezydent J. F. Kennedy (1917-1963) był bowiem jego 
wielkim fanem. 

36

background image

2012-11-21

7

Nieśmiertelny  Fidel  Castro.

Chociaż przygotowano 638 ataków na Castro ,  zaledwie raz jego życie było 

poważnie zagrożone. W 2004 roku wódz spadł z podium podczas przemówienia w 
kubańskim mieście Santa Clara.

37

Nieśmiertelny  Fidel  Castro.

49 lat rządów Fidel Castro przeżył 638 zamachów, co niewątpliwie zasługuje 

na wpis do Księgi Rekordów Guinessa. Wprawdzie liczba ataków może być celowo 
zawyżana przez kubańskie służby specjalne, ale i tak można mówić o „fenomenie 
nieśmiertelności Castro”. Nigdy wcześniej nie dokonano tylu zamachów na jedną 
osobę, co więcej, potencjalna ofiara je przeżyła. Z pewnością kubański przywódca 
posiada znakomitą ochronę i doskonałe zabezpieczenia, jednak wiadomo, że w 
przypadku wielu innych przywódców to nie wystarczyło. Podobno Castro z 
niejednej opresji wyszedł dzięki... swej czarującej osobowości! „W czasie wizyty w 
Chile w 1971 r. stanął przed nim agent z bronią palną ukry-tą w kamerze. Kiedy 
jednak zbliżył ją do Castro i spojrzał mu w oczy, nie zdołał nacisnąć spustu” -
twierdzi Hagemann. 

38

Nieśmiertelny  Fidel  Castro.

Tak naprawdę Fidel przeżył zamachy przygotowane przez CIA i innych 

zamachowców głównie z powodu niskiego poziomu profesjonalizmu w ich 
planowaniu. Castro miał też wiele szczęścia. „Kubańska i światowa historia 
przypuszczalnie potoczyłaby się zupełnie innym torem, gdyby ta nieprzeciętna 
osobowość nie miała tyle szczęścia i nie wykazywała tak wielkiego zdecydowania.
Szczęście to nieustannie powracający motyw w życiu Fidela Castro” - twierdzi 
polsko-amerykański reporter Tadeusz Szulc (1926-2001). Być może naturalna 
przyczyna śmierci Castro okaże się całkowicie banalna, chociaż któż może to 
wiedzieć?

39

Nieśmiertelny  Fidel  Castro.

W XX w. na światowej scenie politycznej pojawiło się kilku znienawidzonych 

dyktatorów. Wrogowie wielokrotnie usiłowali pozbawić ich życia, często w bardzo 
wyszukany sposób. Do grupy najbardziej „ulubionych” obok Castro należeli Adolf 
Hitler (1889-1945) (na zdjęciu po lewej), przywódca Trzeciej Rzeszy, czy Józef 
Stalin (1878-1953) (na zdjęciu po prawej), despotyczny wódz Związku 
Radzieckiego.

40

Nieśmiertelny  Fidel  Castro.

Adolf  Hitler przez 12 lat stał na czele Niemiec i miał w tym czasie stawić 

czoła 41 atakom na swoje życie. W większości przypadków chodziło o zamachy 
bombowe jak Operacja Walkiria20 lipca 1944 r. spiskowcy podłożyli bombę 
zegarową pod stołem, tuż obok nóg Hitlera. Jednak ten przeżył zamach. Bomba 
umieszczona w butelce koniaku  i inne materiały wybuchowe zawiodły. 
Bezskutecznie powtarzano także próby zastrzelenia przywódcy III  Rzeszy. 
Zamachowcy usiłowali również pozbawić go życia, ofiarowując mu szczenię 
celowo zakażone wirusem wścieklizny, czy też zatruwając kwiat. Wszystko 
nadaremnie. Józef Stalin też miał szczęście, choć inaczej niż w przypadku Hitlera 
nie wiadomo ile razy jego życie było zagrożone. Najbardziej znana próba zamachu 
to Operacja Zeppelin, zaplanowana przez wysokiego oficera i prezydenta Interpolu, 
Austriaka Obergruppenfuhrera Ernsta Kaltenbrunnera(1903-1946). 

41

Nieśmiertelny  Fidel  Castro.

We wrześniu 1944 r. zamachowcy mieli zamordować Stalina na Kremlu.

Jednak plan akcji zawiódł, większość uczestników ujęto i niewątpliwie stracono. I 
być może ostatnia próba zamachu na Stalina okazała się skuteczna, spekuluje się 
bowiem, że radzieckiego przywódcę otruto. Oficjalna przyczyna jego śmierci to 
wylew krwi do mózgu, jednak historyk rosyjski Edward S. Radziński(ur. 1936) 
sugeruje, że wstrzyknięto mu truciznę. Inicjatorem zamachu miał być minister spraw 
wewnętrznych Ławrienij Pawłowicz Beria(1899-1953). A zatem Stalina uśmiercił 
współpracownik?

42

background image

2012-11-21

8

Dziesiątki  martwych  dzieci  z Aberfan - P

IOTR

W

OLSKI

.

W 1966r wmieście Aberfan na południu Walii doszło do przerażającej tragedii.

W wyniku ulewnych deszczy na miasteczko osunęła się część hałdy węglowej, 

grzebiąc

na zawsze dziesiątki osób.

Ponieważ w centrum osuwiska

znalazła się szkoła, ofiarami były

przede wszystkim dzieci. Jednak 

katastrofa, która zmieniła zwykły 

dzień w szkole w piekło, 

zapowiadała swoje przyjście. 

Dziesiątki ludzi potwierdziły, że 

przerażający wypadek widziały 

wcześniej w snach...

43

Dziesiątki  martwych  dzieci  z Aberfan.

Około dziewiątej rano, kiedy wszyscy uczniowie siedzą w ławkach i uważnie 

słuchają swoich nauczycieli, z pobliskiej hałdy powoli osuwa się na nich szlam 
węglowy. „Kto wymieni członków brytyjskiej rodziny królewskiej?” - pyta być może 
nauczycielka w chwili, gdy na miasteczko pędzi z prędkością 30 km/h część hałdy 
węglowej. Całe Aberfan trzęsie się w posadach. Przez miasto przetacza się huk 
osuwającego się węgla i krzyk przerażonych mieszkańców. I nagle nastaje cisza. 
Część miejscowości zostaje pogrzebana. W miejscu, gdzie jeszcze kilka sekund 
wcześniej stała szkoła, widać tylko czarną górę węgla. Dokładnie jak we śnie 
dziewczynki!

44

Dziesiątki  martwych  dzieci  z Aberfan.

Szkoła została zrównana z ziemią, a dziesiątki dzieci pogrzebane żywcem. 

Nocnych koszmarów nikt nie potraktował poważnie. Na zdjęciu poniżej pogrzeb
ofiar katastrofy.

45

Dziesiątki  martwych  dzieci  z Aberfan.

Czy sen może nas ostrzec?

Przeczucia senne nie są rzadkością. Doświadczają ich tysiące ludzi, nie brakuje wśród 

nich i znanych osobistości. Jednym ze znanych przykładów tego zjawiska był sen, o 

którym wspominał amerykański prezydent Abraham Lincoln

(1809-1865). Dwa tygodnie przed jego zabójstwem (został 

zastrzelony podczas wizyty w Teatrze Forda w 1865 r.) miał 

podobno proroczy sen. Śniło mu się, że w Białym Domu 

odbywał się pogrzeb. Kiedy zapytał jednego ze strażników, 

kto zmarł, ten odpowiedział mu: „Prezydent Stanów 

Zjednoczonych.” Po przebudzeniu opowiedział sen żonie, ale nie zastosował żadnych

dodatkowych środków bezpieczeństwa. Wkrótce został zamordowany! Czy w nocy

naprawdę może objawić się nam przyszłość? Zdaniem psychologów negatywne sny 

stanowią aż 80% wszystkich wizji sennych! Biorąc pod uwagą ich częstotliwość, jest

całkiem prawdopodobne, że któryś się spełni.

46

Tajemnicze  obrzędy  voodoo.  Niebezpieczny  kult czy 

religia?  - J

OANNA

T

ARNOWSKA

Panujący w pomieszczeniu mrok rozświetlają tylko świece ustawione wokół 

ołtarza. W misie tlą się zioła wydzielające odurzający zapach. Obok leżą dary
ofiarne - pożywienie, kwiaty i kilka monet. W migotliwym blasku świec w rytm
dudniących bębnów tańczą ludzie. Kapłanka mambo unosi ręce, wydając przeciągły, 
gardłowy okrzyk. Chwyta czarnego koguta, po czym zdecydowanym ruchem urywa

mu głowę! Jeden z tańczących
zaczyna konwulsyjnie drżeć. Gdy
atak mija, człowiek ten, teraz
spokojnie wyprostowany, 
stłumionym głosem oznajmia: 
Nazywam się Papa Legba. 
Pomogę wam otworzyć wrota…
Zapraszam na obrzęd voodoo.

47

Tajemnicze  obrzędy  voodoo.  Niebezpieczny  kult czy 

religia?

W trakcie niektórych rytualnych 

obrządów voodoo, w ofierze składane są 
żywe zwierzęta. Ptactwu domowemu 
kapłani jednym zdecydowanym ruchem 
urywają głowy.

48

background image

2012-11-21

9

Tajemnicze  obrzędy  voodoo.  Niebezpieczny  kult czy 

religia?

Voodoo to jeden z najbardziej tajemniczych kultów religijnych na świecie. 

Często kojarzy się z obrzędami czarnej magii, takimi jak np. rytualne morderstwa, 
zabójcze klątwy lub wskrzeszanie zmarłych. Na czym polega ten tajemniczy kult? 
Czy jego kapłani faktycznie potrafią jednym zaklęciem zabijać ludzi „na 
odległość"? Czy naprawdę są w stanie ożywiać umarłych i czynić z nich 
bezdusznych niewolników zwanych zombie? A może mamy do czynienia z 
oszustwem lub przesądami?

49

Tajemnicze  obrzędy  voodoo.  Niebezpieczny  kult czy 

religia?

Kult voodoo opiera się na pierwotnej 

wierze afrykańskich plemion w bóstwa (loa – na 
zdjęciu o bok) i duchy przodków. Poza granicami 
świata realnego istnieje ponoć kraina istot 
wyższych, które mogą pomagać lub szkodzić 
ludziom. Czy składanie rytualnych  ofiar naprawdę 
umożliwia kontakt z bytami z innej rzeczywistości? 
Magiczna moc voodoo ma być wykorzystywana 
również w praktykach leczniczych, podobno 
może pomóc wywołać miłość, zapewnić szczęście 
albo zaszkodzić. Jak wygląda obrzęd voodoo?

50

Tajemnicze  obrzędy  voodoo.  Niebezpieczny  kult czy 

religia?

Uczestnicy zapalają świece i odurzające kadzidła, a na świętym ołtarzu 

umieszczają wizerunki duchów lub bogów, które kapłanka zamierza przywoływać. 
Na przybyszów z innego świata czekają dary ofiarne. Niektórym wystarczają owoce 
i kwiaty, inni wymagają ofiar ze zwierząt. Zwierzę ofiarne musi jednak wyrazić 
zgodę na poświęcenie własnego życia, co następuje poprzez zjedzenie podsuniętego 
mu pokarmu. Kolejnym krokiem jest rytualne podcięcie gardła bydlęciu lub, w 
przypadku drobiu, oderwanie mu łba. Wszystkim tym zabiegom towarzyszy 
miarowe, dudniące bicie w bębny, które także ułatwia uczestnikom tańca wejście w 
trans. Celem jest przywołanie ducha loana Papy Legby, który otwiera bramę łączącą 
świat żywych ze światem umarłych, umożliwiając komunikację 

z istotami przebywającymi „po drugiej stronie".

51

Tajemnicze  obrzędy  voodoo.  Niebezpieczny  kult czy 

religia?

Stan transu, w który popadają niektórzy uczestnicy rytuału, ma świadczyć o 

tym, że ich duch opuszcza ciało, ustępując miejsca istocie przywołanej. O 
nawiedzeniu przez ducha świadczy deformacja sylwetki i zmiana głosu. Uważa się, 
że za pośrednictwem takiej osoby przemawia przywołane bóstwo. Jeśli dary ofiarne 
zadowoliły ducha, pomaga on swoim zwolennikom w urzeczywistnieniu ich 
zamiarów.

52

Tajemnicze  obrzędy  voodoo.  Niebezpieczny  kult czy 

religia?

O umiejętnościach kapłanów (houngan) i kapłanek (mambo) krążą legendy 

Czy rzeczywiście potrafią zabijać na odległość za pomocą klątwy? Podobno 
zaszycie we wnętrzu szmacianej laleczki włosów lub paznokci należących do 
człowieka, którego chcą skrzywdzić, wywołuje chorobę, a nawet śmierć! 
Wtajemniczeni z Haiti twierdzą, że praktyki te przynoszą rezultaty. Ich korzenie 
tkwią jednak nie w kulcie voodoo, lecz w magii europejskiej! Podobne metody były 
wykorzystywane przez czarownice już w średniowieczu. Według kapłanów czary, 
których celem jest wywołanie szkody lub śmierci, to jedynie marginalne zjawisko. 
Zajmują się nimi wyłącznie czarownicy praktykujący czarną magię, zwani bokor. 
Voodoo jako religia koncentruje się głównie na udzielaniu pomocy wierzącym w ich 
rozwoju duchowym oraz harmonijnym współistnieniu z bogami i duchami.

53

Tajemnicze  obrzędy  voodoo.  Niebezpieczny  kult czy 

religia?

Z voodoo kojarzone są także opowieści o ożywianiu zmarłych. Wielu 

naukowców uważa, że w tych przypadkach należałoby mówić nie o czarach, lecz o 
gigantycznym oszustwie! Czarownicy odurzają ofiarę silnymi narkotykami 
pochodzenia roślinnego, doprowadzając ją do śmierci klinicznej. Duża dawka 
substancji toksycznych zwykle prowadzi do nieodwracalnego uszkodzenia mózgu. 
Po wybudzeniu człowiek staje się ludzką ruiną, pozbawioną zdolności logicznego 
myślenia, przypomina zatem znane z horrorów zombie. Na praktyki voodoo patrzy 
się raczej sceptycznie. Zdaniem niektórych skuteczność obrzędów zależy od mocy 
kapłana i siły sugestii. Czy sceptycy mają rację, czy może magia voodoo niesie 
jakąś uniwersalną prawdę?

54

background image

2012-11-21

10

Tajemnicze  obrzędy  voodoo.  Niebezpieczny  kult czy 

religia?

Rytuał w skrócie:

CEL: komunikacja z bogami i duchami przodków. 

NARZĘDZIA: kadzidła, świece, muzyka, przedstawienia bogów i duchów, 
rytualne dary ofiarne.

LOKALIZACJA: Afryka, Wy-spy Karaibskie i obszary Ame-ryki Południowej i 
Północnej.

55

Czy karty  tarota pokazują  przyszłość?  - J

OANNA

T

ARNOWSKA

Układanie tajemniczej talii kart, 
których pochodzenie nie jest 
całkiem jasne, należy do 
ulubionych sposobów 
przewidywania przyszłości. 
Możliwości tarota są jednak o 
wiele większe – służy rozwojowi 
intuicji, samopoznaniu i 

wejrzeniu głąb ludzkiej duszy. Karty przydają się również w psychoanalizie, uważa 
się nawet, że wskazują drogę do oświecenia. Odkrywamy misterium tarota.

56

Czy karty  tarota pokazują  przyszłość?

Tarot - obrazki pełne tajemnych symboli (zdjęcia poniżej), których dziś używa 

prawie każdy, kto wróży z kart. Można za ich pomocą zajrzeć w przyszłość, ale też i 
do wnętrza ludzkiej duszy. Mimo że dziś różnych postaci tarota używają miliony 
ludzi, ciągle otacza go aura tajemniczości. Nie wiadomo, skąd pochodzi, kiedy 
powstał ani kto go wymyślił. Co naprawdę oznaczają zagadkowe ilustracje na 
kartach? 

57

Czy karty  tarota pokazują  przyszłość?

W Europie karty tarota pojawiają się w średniowieczu. Świadectwem tego jest 

XIV-wieczny akt ze szwajcarskiego Bema. Dokument z 1367 r. głosi, że zakazuje 
się posługiwania kartami, jest więc bardzo prawdopodobne, iż tarot znany był od 
jakiegoś czasu i cieszył się popularnością. Pomimo protestów i zakazów Kościoła, w 
XV w. karty zna już cała Europa. Jednak już wtedy nie wiedziano, jakie jest ich 
pochodzenie. „Historycy usiłują to wyjaśnić, wychodząc od etymologii słowa 
„tarot". Niektórzy sądzą, że pochodzi ono od staroegipskiego 
Tarosh, oznaczającego 
królewską drogę” 
- wyjaśnia antropolog A

NGELES

A

RRIEN

(ur. 1940) w „Wielkiej 

Księdze Tarota”.

58

Czy karty  tarota pokazują  przyszłość?

Według niektórych teorii karty tarota odtwarzają wizerunki wyciosane w 

starożytnych świątyniach, używane podczas obrzędów inicjacji adeptów magii. 
Inni widzą w słowie „tarot" zniekształcone imię staroegipskiego boga magii i 
mądrości Thotha. Taka interpretacja uprawdopodobnia wersję o stworzeniu kart w 
świątyniach inicjacyjnych”- 
dodaje A

NGELES

A

RRIEN

. Czy rzeczywiście z pomocą 

tarota można dostąpić oświecenia, jakie było udziałem dawnych magów?

59

Czy karty  tarota pokazują  przyszłość?

Są też inne hipotezy na temat pochodzenia tarota. Część badaczy twierdzi, że 

nazwa jest anagramem łacińskiego słowa rota, oznaczającego koło. Karty tarota 
miałyby symbolizować koło życia i za pomocą obrazków wpływać na fizyczny i 
duchowy rozwój jednostki. Inni sądzą, iż chodzi tu o odmianę hebrajskiego Torah,
oznaczającego Zakon. Miałoby to dowodzić jego związków z kabałą (mistyczno-
filozoficzną szkołą judaizmu). Słowo tarot równie dobrze można wywodzić od 
węgierskiego tar, pochodzącego z języka romskiego, do którego przeniknęło z 
sanskrytu. Pochodzenie tarota pozostaje zatem niejasne. Najstarsze karty do gry 
pochodzą z Chin, gdzie były znane już w XI wieku. W chińskim słowniku Ching-c'-
tung 
czytamy, że wymyślono je w 1120 r. dla rozrywki cesarskich konkubin. Nie 
brak też zwolenników teorii, iż karty narodziły się w Indiach. Nie jest to jednak nic 
pewnego. Czy kiedyś uda się wyjaśnić, jak tarot powstał i kto go wymyślił?

60

background image

2012-11-21

11

Czy karty  tarota pokazują  przyszłość?

Tarot składa się z arkanów - Wielkich i Małych. Małe Arkana tworzy 56 kart -

od asa do dziesiątki, i cztery karty dworskie (rycerz, książę, księżniczka i królowa 
lub giermek, rycerz, królowa i król) w czterech kolorach reprezentowanych przez 
miecze, puchary, buławy i denary. Układ ten nie różni się zasadniczo od zwykłych 
kart, wyjątkowe są dopiero Wielkie Arkana - 22 karty symbolizujące różne postawy 
archetypiczne (wzorce tkwiące w podświadomości). Mają być one kluczem do 
zrozumienia misterium życia, jego tajemnic i ukrytych zależności. Czy naprawdę za 
pomocą tarota można poznać przyszłość?

61

Czy karty  tarota pokazują  przyszłość?

Karty tarota są niewątpliwie najpopularniejszym, a zarazem najbardziej 

łubianym sposobem przewidywania przyszłych zdarzeń. Tarociści twierdzą, że jest 
to całościowy system sięgający korzeniami do świtu dziejów, oparty na 
tradycyjnych zasadach, kolorach, liczbach i symbolach, dający dokładne informacje. 
Stawiać karty może każdy, nawet jeśli nie jest obdarzony wielką intuicją. Trzeba 
jednak rozumieć zależności między poszczególnymi kartami. Podobno utalentowaną 
wróżbiarkę można poznać właśnie po tym, że widzi więcej niż to, co pokazują karty. 

62

Czy karty  tarota pokazują  przyszłość?

Specjaliści wiedzą, że prawdziwa praca tarocistki zaczyna się w momencie, 

gdy interpretuje sens konkretnego układu kart. Znaczenie symboli i ich wzajemne 
relacje pozwalają na odsłonięcie fragmentów przyszłości. Czy dzięki temu tarot 
może pomóc w krytycznych momentach życia? Każda tarocistka ma własny styl, 
różne sposoby interpretacji i wzorce, według których rozkłada karty. Posługuje się 
własną 

techniką. Tasuje karty sama albo prosi o to klienta. 
Stosuje różne zasady interpretacji wzory 
wykładania kart. W każdym przypadku 
najważniejsze jest pytanie, jakie kartom zadaje 
człowiek. 

63

Czy karty  tarota pokazują  przyszłość?

Praca, miłość, zdrowie, pieniądze - to o te sfery życia ludzie najczęściej pytają 

karty. Przy tym wszyscy chcieliby usłyszeć, że życie dobrze im się ułoży i będą 
zawsze szczęśliwi. Tymczasem tego tarot nie powie. Może natomiast zwrócić uwagę 
na zbliżający się problem, uczulić na pewne sytuacje, a jednocześnie pokazać 
sposób rozwiązania problemu. Zwykle człowiek dowiaduje się z kart tego, co i tak 
podświadomie czuje, ale nie chce tego do siebie dopuścić. Niektórzy specjaliści od 
tarota uważają, że takie informacje tkwią w naszej podświadomości, a karty są 
środkiem pozwalającym w nią wejrzeć. Gdybyśmy potrafili wniknąć w nią głębiej, 
moglibyśmy dowiedzieć się wszystkiego. Ale czy naprawdę byśmy tego chcieli... 

64

Czy karty  tarota pokazują  przyszłość?

Wgląd w przyszłość to nie jedyna zdolność, jaką się tarotowi przypisuje. Ma 

być też skutecznym elementem psychoanalizy. Czy może odsłonić ludzką duszę?  
Tarot zawiera archetypiczne symbole, na których oparta jest analityczna psychologia 
C

ARLA

G

USTAWA

J

UNGA

(1875-1961)(na zdjęciu). Karty Wielkich Arkanów z 

powodzeniem mogą być wykorzystane w psychoterapii. Tarot jest mapą 
podświadomości, systemem języka symboli. Pozwala wejrzeć w ludzkie 
doświadczenia i przeżycia, ale także poznać motywy i duchowy rozwój człowieka. 

Ma zdolność odzwierciedlania świata 
wewnętrznego i przynosi odpowiedzi na najbardziej 
nurtujące pytania. Figury na kartach są wizualizacją 
stanów psychicznych. Tarot jest instrumentem, 
który poprzez symbole zwraca uwagę na życiowe 
wyzwania i problemy, z jakimi boryka się ludzka 
dusza. Ma jednak niezaprzeczalną wartość także w 
diagnozowaniu, ponieważ oddaje różne 
psychopatologiczne stany ducha.

65

Czy karty  tarota pokazują  przyszłość?

Szerokie możliwości kart tarota odkryli kilkaset lat temu ezoterycy i okultyści, 

którzy starali się za ich pomocą dostąpić oświecenia. Medytując nad symbolami i 
figurami Wielkich Arkanów, można podobno osiągnąć stan rozszerzonej 
świadomości, który daje człowiekowi możliwość pojęcia zasad i zależności na co 
dzień niezrozumiałych. Czy ezoterykom rzeczywiście udało się osiągnąć duchowe
oświecenie poprzez tarota? Tego nie wiemy, tak samo jak nie pamiętamy, skąd 

pochodzi i kto go wymyślił. Ale – jak twierdził 
twórca najbardziej znanej odmiany  tarota, brytyjski 
okultysta A

LEISTER

C

ROWLEY

(1875-1947) (na 

zdjęciu): „Nieważne, skąd tarot pochodzi i 
kiedy powstał. Najważniejsze, że jest...”

66

background image

2012-11-21

12

Sławni badacze  tajemnic.  Reinhard Habeck – ilustrator, 

który uciekł  w świat tajemnic  - P

IOTR

K

UCKI

.

Austriacka metropolia wydała na świat 

wielu sławnych twórców, nic więc dziwnego, że 
niecałe 50 lat temu dołączyło do nich kolejne 
dziecko uzdolnione artystycznie. Jednak wkrótce 
młody człowiek, wychowany w samym sercu 
Wiednia, zamienia pędzle, ołówki i białe arkusze 
papieru na pożółkłe karty książek pełnych tajemnic. 
Zupełnie niespodziewanie u młodego artysty 
pojawia się zainteresowanie tajemniczymi 
zjawiskami, osobliwościami archeologicznymi i 
nieodkrytymi artefaktami. Kto rozpala w nim ogień 
tęsknoty za tym, co nieznane?

67

Sławni badacze  tajemnic.  Reinhard Habeck – ilustrator, 

który uciekł  w świat tajemnic.

Mityczna Atlantyda zniknęła nagle, pochłonięta przez ocean. Na dnie 

spoczywają teraz być może cudowne ruiny. Istnieje jednak też szansa, że coś z niej 
ocalało. Wielu badaczy przypuszcza, że tajemniczy ląd nie zniknął w całości! Gdzie 
chcą szukać pozostałości tej legendarnej krainy? Miejsce, które znajduje się na 
celowniku poszukiwaczy, wcale nie jest nieznane. Wręcz przeciwnie, jest sławne. To 
Wyspa Wielkanocna! Wznoszą się na niej setki posągów moai o niewyjaśnionej do 
tej pory genezie. Według ogólnie przyjętej teorii ich twórcami są Rapanuiczycy
(rdzenni mieszkańcy Wyspy Wielkanocnej). Sposób wykonania posągów 
wskazywałby jednak raczej na cywilizację Inków. Rodzą mnóstwo pytań i jeszcze 
więcej teorii próbujących dać na nie odpowiedź... Klucz do rozwiązania tej zagadki 
próbuje znaleźć także Reinhard Habeck (ur. 1962).

68

Sławni badacze  tajemnic.  Reinhard Habeck – ilustrator, 

który uciekł  w świat tajemnic.

Posągi moai na Wyspie 

Wielkanocnej. Większość osób 
uważa, że ich twórcami są 
rdzenni mieszkańcy wyspy –
Rapanuiczycy. Czy tajemnicza 
cywilizacja Inków ma coś 
wspólnego z legendarnymi 
posągami na Wyspie 
Wielkanocnej?

69

Sławni badacze  tajemnic.  Reinhard Habeck – ilustrator, 

który uciekł  w świat tajemnic.

Jeden z najbardziej znanych austriackich poszukiwaczy i badaczy tajemnic, 

nim zostanie pisarzem i rysownikiem, zaczyna karierę w innym fachu. Kończy 
technikum kartograficzne i zostaje geodetą. Pomiary geodezyjne szybko zaczynają 
go jednak nudzić, znacznie większą przyjemność sprawia mu rysowanie. Młody 
Habeck próbuje swoich sił także na polu literatury. Odnosi pewne sukcesy, zostaje 
zatem pisarzem, co w połączeniu z zamiłowaniem do zagadek prowadzi go do 
publikowania książek o tajemnicach. Jego nauczycielem i towarzyszem jest 
austriacki badacz tajemnic P

ETER

K

RASSA

(1938-2005). Wspólnie wzbogacają 

biblioteki pasjonatów o trzy pozycje. Później Habeck postanawia działać na własną 
rękę i publikować pod własnym nazwiskiem. Czy jest już całkowicie pogrążony w 
świecie tajemnic?

70

Sławni badacze  tajemnic.  Reinhard Habeck – ilustrator, 

który uciekł  w świat tajemnic.

Na swoją pierwszą wyprawę badawczą wyrusza do Egiptu. Bogactwo świata 

tajemniczych faraonów jest - według jego własnych słów - niewyczerpalne. Może 
właśnie z powodu tej fascynacji krainą nad Nilem media często określają Habecka
jako egiptologa. Nie przeszkadza mu ten tytuł, ale szanuje prawdziwych mistrzów w 
tej dziedzinie

71

Sławni badacze  tajemnic.  Reinhard Habeck – ilustrator, 

który uciekł  w świat tajemnic.

Tysiącletnia historia Egiptu prawdopodobnie pamięta zupełnie inne fakty niż 

te, o których uczymy się z podręczników. Dawni Egipcjanie, nie tylko zdaniem 
badacza Habecka, posiadali niesamowitą wiedzę, którą powszechnie przypisuje się 
dopiero nowożytnym cywilizacjom. Lokalne elity rzekomo znały prąd elektryczny, 
opanowały sztukę latania, a umiejętności architektoniczne poddanych faraonów pod 

pewnymi względami przewyższają 
dzisiejsze techniki! Jak to wyjaśnić? Ich 
nauczyciele, którymi byli legendarni 
bogowie egipskiego panteonu, mieliby 
pochodzić z kosmosu. Czy wkrótce na 
terenie Egiptu znajdziemy miejsca, gdzie 
w starożytności przebywały istoty 
pozaziemskie?

72

background image

2012-11-21

13

Sławni badacze  tajemnic.  Reinhard Habeck – ilustrator, 

który uciekł  w świat tajemnic.

Jakiś czas temu świat obiegła informacja o możliwości istnienia samolotów już 

w starożytności! W niektórych egipskich grobach znaleziono podobno ślady po 
pradawnych podróżach powietrznych. W opinii sceptyków to tylko artefakty 
upamiętniające ptaki. Zdaniem Habecka to prehistoryczne modele samolotów. 
Przypomina, że podobne przedmioty odkrywano także w Ameryce Południowej. 
Złote artefakty, tak jak te egipskie, są uderzająco podobne do dzisiejszych 
samolotów. Czy to oznacza, że starożytne cywilizacje opanowały magię latania? 
Dlaczego więc nigdy nie odnaleziono ani jednej oryginalnej maszyny? Reinhard 
Habeck próbuje znaleźć odpowiedź!

73

Sławni badacze  tajemnic.  Reinhard Habeck – ilustrator, 

który uciekł  w świat tajemnic.

Do najbardziej szokujących odkryć Habecka należą kończyny rzekomego 

humanoida. Kolumbijski profesor Jaime Gutierrez znalazł w skałach z okresu kredy 
(ok. 145-65 mln lat p.n.e.) skamieniałe szczątki kostne niesłychanie podobne do 
ludzkich! Dokładniejsze badania wskazują, że wspomniany osobnik nie miał jednak 
całkowicie ludzkiego pochodzenia. Nie wiadomo także, czy odnalezione szczątki to 
fragmenty nóg, czy rąk. Bowiem według wszelkich dostępnych informacji w tym 
czasie na planecie nie mieszkali żadni ludzie! Kto więc na zawsze zamienił się w 

skamieniałość w okresie kredy? A 
może znalezisko to falsyfikat?

74

Sławni badacze  tajemnic.  Reinhard Habeck – ilustrator, 

który uciekł  w świat tajemnic.

Habeck nie zajmuje się podróbkami. Przeciwnie, stara się pozostać w 

maksymalnej harmonii z przyrodą. Obserwuje jej przeszłość, teraźniejszość, 
pamiętając jednocześnie o przyszłości. Jego obawy dotyczą naszego dziedzictwa 
kulturowego, które wciąż pozostaje nieodkryte. Obawia się skutków efektu 
cieplarnianego. Tylko czy zanim nastąpi katastrofa ekologiczna zdążymy zbadać 
nieznane zakątki Ziemi?

75

Sławni badacze  tajemnic.  Reinhard Habeck – ilustrator, 

który uciekł  w świat tajemnic.

Oprócz ukochanego Egiptu Habeckowi udało się do tej pory odwiedzić 

również tajemnicze miejsca w Ameryce Południowej i Środkowej, a także w 
Europie. Jego celem są miasta ojczystej Austrii, historyczne zakątki Włoch czy 
Wielkiej Brytanii. Obiektem jego zainteresowania stała się także Grenlandia. Wiele 
wskazuje na to, że nie zawsze była zamarznięta jak dziś! Dowodem ma być „mapa 
północy Zena" autorstwa średniowiecznego podróżnika N

ICHOLASA

Z

ENA

(przełom 

XIV i XV w.). „Na tej mapie Grenlandia nakreślona jest bez lodowców. A więc w 
stanie sprzed mniej więcej 10 tys. lat. Poza górami na północy i południu, w 
centrum wyspy widać rozległy płaskowyż. To czyni całą sprawę jeszcze bardziej 
zagadkową: najnowsze badania sejsmiczne wykazały bowiem, że pod obecną grubą 
warstwą lodu faktycznie znajduje się równina. Skąd wiedział o tym średniowieczny 
kartograf?” - 
dziwi się austriacki badacz tajemnic. Czy uda mu się odkryć prawdę o 
dziwnej mapie i innych niewyjaśnionych zjawiskach?

76

Pisma, których  nie sposób  odczytać  - Ł

UCJA

K

RZYŻANOWSKA

.

Wielu tajemnic przeszłości nigdy byśmy nie poznali, gdyby nie zabytkowe, 

liczące setki, a nawet tysiące lat teksty. To także dzięki nim udaje się później te 
zagadki rozwiązać jest nośnikiem dawnych mądrości pomaga odtwarzać przeszłą 
rzeczywistość. Istnieją też jednak przekazy, których treść  pozostaje dla nas 
zamknięta, ponieważ  znaków, jakimi zostały zapisane, nie sposób odszyfrować! 
Symbole te pochodzą z różnych epok, od prehistorii do czasów nowożytnych. Wciąż 
pochyla się nad nimi wielu wybitnych badaczy. Przedstawiam kilka światowej sławy 
rebusów paleograficznych. Czy kiedyś będziemy je w stanie odczytać?

77

Pisma, których  nie sposób  odczytać.

Jedną z najbardziej ekscytujących, wciąż nierozwiązanych zagadek pozostaje 

pytanie o najstarszy system pisma na świecie. Różni naukowcy przyznają palmę 
pierwszeństwa w dziejach piśmiennictwa różnym systemom. Dotyczy to zarówno 
najnowszych odkryć i badań, jak i nowych informacji o pismach już pozornie 
dobrze poznanych. Do 2003 r. za najstarsze pismo uważano system znaków z 
obszaru Mezopotamii lub egipskie hieroglify. Tymczasem w Chinach odkryto znaki, 
które mogą być o kilka tysięcy lat starsze. Skąd więc pochodzi najstarsze pismo na 
świecie?

78

background image

2012-11-21

14

Pisma, których  nie sposób  odczytać.

Czy europejczycy prześcignęli sumerów?

W wiosce wre praca: długowłose kobiety w krótkich spódnicach zajmują się 

garncarstwem - formują gliniane wazy i misy. W tym czasie ich krzepcy, brodaci 
mężowie pilnują ognia w piecach metalurgicznych, w których powstają narzędzia. 
To prehistoryczna kultura Vinca zajmująca w okresie eneolitu (epoka miedzi) teren 
południowej Serbii. Na podstawie znalezisk archeologicznych naukowcy stwierdzili, 
że była to społeczność jak na owe czasy rozwinięta i cywilizowana. Jedna kwestia 
pozostaje nadal otwarta czy członkowie Vinca posiadali pismo? Twierdząca 
odpowiedź oznaczałaby, że prześcignęli Sumerów czy greckich Minojczyków. 
Spekulacje te wywołało znalezisko z 1875 r., kiedy w trakcie wykopalisk 
archeologicznych na terenach kultury Vinca odkryto kilka glinianych naczyń, na 
których widnieją nieznane symbole...

79

Pisma, których  nie sposób  odczytać.

80

Nazwa: pismo kultury Vinca 

Pochodzi z okresu: do 6-5 tys. lat p.n.e.

Miejsce odkrycia: Serbia

Jeśli pismo kultury Vinca jest prawdziwe, jest to najstarszy system na świecie.

Pisma, których  nie sposób  odczytać.

Na naczyniach oprócz prostych znaków znajdują się też nieskomplikowane 

obrazki, niektóre ułożone w grupach, inne pojedyncze. Czy są to rysunki 
symboliczne, ideogramy, czy może litery alfabetu tworzące zupełnie nowy rodzaj 
pisma? I co oznaczają? Ponieważ te gliniane naczynia odkrywano głównie poza 
pierwotną osadą, niektórzy historycy wysnuli wniosek, że symbole na nich mogły 
służyć do oznaczania granic terenu. Pogląd ten podziela Niemiec Peter Biehl 
Europejskiego Stowarzyszenia Archeologów. Inni badacze sądzą jednak, że znaki 
miały raczej charakter religijny lub rytualny. 

Niektóre z nich wyryto np. na dnie garnków, a figurki,

na których znajdowały się znaki, zostały celowo 

zakopane w ziemi. Czy miały one charakter ofiarny? 

Według historyczki H

ARIII

G

IMBUTAS

(1921-1994) 

(na zdjęciu) symbole kultury Vinca mogą być pismem.

Jakie informacje kryją?

81

Pisma, których  nie sposób  odczytać.

Być może odpowiedź na pytanie dotyczące najstarszego systemu pisma 

używanego kiedykolwiek przez ludzi przynosi odkrycie z 2003 r. Właśnie wtedy 
archeolodzy opublikowali informacje o skorupach żółwi, na których widnieją 
nieznane symbole. Znaki miałyby pochodzić sprzed 8,5 tys. lat. „Znaków tych nie 
uważamy za w pełni rozwinięte pismo, ale za symbole, które, używane przez wiele 
lat, stopniowo doprowadziły do wykształcenia się piśmiennictwa” 
- komentował 
historyk i sinolog prof. Li X

UEQIH

. (na zdjęciu) . Gdyby jednak znaki te uznać za 

pismo, mielibyśmy do czynienia z najstarszym jego przykładem. Uważa się, że to na 
ich podstawie powstały współczesne chińskie znaki. Oba systemy dzieli jednak 5 
tys. lat! Czy tajemnicze symbole mogły przetrwać kilka tysięcy lat, aby w końcu dać 
początek „prawdziwemu" pismu? Według legendy obecnie używane znaki wynalazł 
chiński mędrzec Cangjie (ok. XXVII w. p.n.e.). 

Czy opierał się on na prastarych symbolach z Jiahu? 

82

Pisma, których  nie sposób  odczytać.

Nazwa: symbole z Jiahu

Pochodzi z okresu: do 7 tys. lat p.n.e.

Miejsce odkrycia: prowincja Jiahu, Chiny

Symbole (widoczne na zdjęciu po lewej) zachowały się na skorupach żółwi (zdjęcia 
w środku i po prawej).

83

Pisma, których  nie sposób  odczytać.

Pośród pamiątek starożytności także odnajdujemy kilka systemów znaków o 

nieznanym do dziś znaczeniu. Zostały zapisane na różnych materiałach: kamieniu, 
płytkach glinianych lub papirusie (słynne egipskie hieroglify). Wiele z nich udało się 
naukowcom już odczytać, jednak kilka wciąż skrywa przed badaczami swoje 
sekrety.

84

background image

2012-11-21

15

Pisma, których  nie sposób  odczytać.

Nazwa: znaki na dysku z Fajstos

Pochodzi z okresu: ok. 2 tys. lat p.n.e.

Miejsce odkrycia: Kreta, Grecja.

Dysk znaleziono w minojskim pałacu Fajstos(na zdjęciu po lewej).

85

Pisma, których  nie sposób  odczytać.

Gliniany dysk pochodzący z minojskiego pałacu Fajstos znalazł w 1908 r. 

włoski archeolog Luigi Pernier. Przedmiot od razu okrzyknięto klejnotem 
archeologicznym, a na Kretę, uznaną za kolebkę cywilizacji minojskiej, przybywały 
tłumy badaczy. Symbole pokrywające powierzchnię okrągłej płytki wyglądają 
tajemniczo. Dysk ma 15 cm średnicy, jest na nim łącznie 241 znaków, pośród 
których rozróżnić można ok. 45 typów liter. Unikatową „dekorację" dawny artysta 
umieścił po obu stronach dysku, a dzisiejsi badacze wciąż jeszcze nie wiedzą, co 
może ona oznaczać. Przedmiotem spekulacji jest także wiek dysku. Z jakiego okresu 

pochodzą 
symbole? I o 
czym mówią?

86

Pisma, których  nie sposób  odczytać.

Pochodzenie artefaktu datuje się na drugie tysiąclecie przed Chrystusem. 

Niektórzy sugerują jednak, że dysk jest przynajmniej o 500 lat młodszy. Analiza 
symboli jest tym bardziej problematyczna, że badaczom brak dostatecznego 
kontekstu historycznego. Dlatego nadają znakom własne umowne określenia jak 
„piechur", „dziecko" czy „hełm". Czy trafnie? - nie wiadomo, bo przecież obrazki 
niekoniecznie oznaczają to, co może wynikać z ich kształtów. Powstało więc wiele 
teorii na temat tego, co jest treścią zapisu na dysku. Niektórzy archeolodzy sądzą, że 
może to być opis wydarzeń historycznych, modlitwa, wezwanie do broni lub wzór 
matematyczny. 

87

Pisma, których  nie sposób  odczytać.

Są też jednak tacy, którzy podważają autentyczność dysku! Uważają, że 

najpierw należałoby przeprowadzić test metodą termoluminescencji, który 
niezawodnie wskazałby wiek dysku i tym samym wykluczył domysły, że jest to 
współczesny falsyfikat. Niektórzy eksperci sugerują, że rzekomy odkrywca, Pernier, 
jest w rzeczywistości autorem dysku. Na wykonanie testu nie zgadzają się jednak 
badacze, w posiadaniu których znajduje się artefakt. Czy jest to oszustwo, czy 
prawdziwy pradawny system znaków?

88

Pisma, których  nie sposób  odczytać.

Nazwa: Cascajal 

Pochodzi z okresu: 1000 lat p.n.e.

Miejsce odkrycia: wioska Cascajal, 

Meksyk.

89

Pisma, których  nie sposób  odczytać.

W 1999 r. w meksykańskiej wiosce Cascajal niedaleko miasta San Lorenzo 

odkryto kamienną płytę ważącą 12 kg. Dla archeologów to skarb, ponieważ 
widnieją na niej 62 symbole graficzne przypominające długo poszukiwane pismo 
Olmeków (plemię, które żyło na terenie Meksyku mniej więcej w latach 1200-400 
p.n.e.). Według ekspertów odkrycie to może pomóc w szerszym poznaniu kultury 
Olmeków, a co więcej, być może jest to najstarsze pismo Ameryki! Co w takim 
razie oznaczają symbole?

90

background image

2012-11-21

16

Pisma, których  nie sposób  odczytać.

Niektóre z nich są nie do odszyfrowania, inne wyraźnie coś przedstawiają (np. 

owada czy jaszczurkę). Tablica o wymiarach 26x31 cm jest dla badaczy twardym 
orzechem do zgryzienia. Jak mówi archeolog K

ARL

T

AUBE

(ur. 1957)(na zdjęciu) z 

Uniwersytetu Kalifornijskiego:  „Jest toniezwykle ważne odkrycie, ponieważ 
dotychczas nie znaliśmy tego systemu znaków”. 
Jeśli naukowcom uda się 
odszyfrować tak unikatowe pismo, dowiemy się zapewne wielu ciekawych rzeczy 
na temat dawnych kultur Ameryki.

91

Pisma, których  nie sposób  odczytać.

Z epoki średniowiecza, z której zachowało się wiele zabytków piśmiennictwa, 

pochodzi również kilka artefaktów zapisanych trudnymi do odczytania symbolami. 
Ich rozszyfrowanie sprawia równie dużo kłopotów, co odczytywanie starszych 
znaków.

92

Pisma, których  nie sposób  odczytać.

Nazwa: zapis na kamieniu z Singapuru

Pochodzi z okresu:XI-XIII w.

Miejsce odkrycia: Singapur

93

Pisma, których  nie sposób  odczytać.

W Muzeum Narodowym Singapuru wystawiony jest kamień znaleziony 

przypadkowo w 1819 r. w ujściu rzeki Singapur. Jest wysoki na ok. 3 m i mniej 
więcej tak samo szeroki. Jego powierzchnia zapisana została niezrozumiałym dziś 
tekstem, który bezskutecznie próbowali odczytywać znalazcy, a nawet niektórzy 
spośród singapurskich mężów stanu.

94

Pisma, których  nie sposób  odczytać.

Archeolodzy wciąż próbują rozwiązać zagadkę napisu. Niektórzy twierdzą, że 

udało im się zrozumieć kilka słów. Naukowcy zajmujący się kamieniem podzielili 
się na dwie grupy: pierwsza uważa, że znaki pochodzą z Sumatry, druga jest 
przekonana, że to stary język jawajski. Nikt jednak nie odczytał całego napisu. 
Istnieje hipoteza, która odnosi się do znanej singapurskiej legendy z XIV w. o 
siłaczu imieniem B

ADANG

.  Miał on zmierzyć się z mistrzem z sąsiedniego kraju 

Kling, a wskaźnikiem ich siły stał się olbrzymi głaz. Podczas gdy przeciwnik uniósł 
go tylko na wysokość kolan, Badang wrzucił go do ujścia pobliskiej rzeki. Czy napis 
może potwierdzać tę legendę? Czy jest to skała znana każdemu dziecku w 
Singapurze z legendarnej historii o niesamowitym siłaczu? Możliwe, że kamień ten 
pomoże badaczom odkryć pradawną przeszłość kraju.

95

Pisma, których  nie sposób  odczytać.

Nazwa: pismo kitańskie 

Pochodzi z okresu: X-XII w.

Miejsce odkrycia: Azja Wschodnia

96

background image

2012-11-21

17

Pisma, których  nie sposób  odczytać.

W latach 907-1125 Mongolią i częścią Chin władała dynastia Liao. Kultura 

tamtejszych mieszkańców była wyjątkowa, ich dopracowane malarstwo i rzeźba 
zachwycają do dziś. Mimo to okres ten w dużym stopniu pozostaje dla badaczy 
zagadką. Do jej rozwiązania prowadzić może odczytanie pisma znalezionego na tym 
terenie w 1922 r. Chodzi o znaki zapisane na artefaktach, kolumnach, kamieniach, 
płytkach, często też na nagrobkach. Eksperci dzielą je na dwie grupy - mały i duży 
rękopis, czyli rodzaje pisma używane niezależnie od siebie. Ich znaki odczytano 
tylko czę-ściowo. Historycy do dziś nie potrafią powiedzieć, czy jest to kompletny 
system pisma, czy jedy-nie symbole. Zapisane są wertykalnie i przypominają pismo 
chińskie. Badaczy czeka jeszcze wiele pracy zanim uda im się odczytać ich treść. 
Przy tym język kitański nie został jeszcze dobrze poznany. Czy dzięki tym 
symbolom poznamy lepiej kulturę mongolską?

97

Pisma, których  nie sposób  odczytać.

Oddzielną grupę stanowią znaki, których pochodzenie i charakter owiane są 

wielką tajemnicą. Ich znaczenie może być kluczowe, ale też zupełnie błahe. Formą 
nie przypominają żadnego innego systemu znaków i wielu uważa je za falsyfikaty. 
O jakie symbole chodzi i co może przynieść światu ich odczytanie?

98

Pisma, których  nie sposób  odczytać.

Nazwa: pismo Manuskryptu Voynicha

Pochodzi z okresu: ok. XV w.

Miejsce odkrycia: Frascati,Włochy

99

Pisma, których  nie sposób  odczytać.

Księga pełna niezrozumiałych słów i dziwnych ilustracji ukazujących nieznane 

rośliny, krajobrazy i ludzi jest jednym z najbardziej zagadkowych manuskryptów, 
jakie kiedykolwiek poznał świat. W 1912 r. odkrył go amerykański kolekcjoner 
polskiego pochodzenia Wilfried M. Voynich (1865-1930), który podobno znalazł 

go w bibliotece pałacu Villa Mondragone
we włoskim mieście Frascati. Znaki,
które zawiera, są jednak nie do 
rozszyfrowania!

100

Pisma, których  nie sposób  odczytać.

Rękopis wzbudził zainteresowanie wielu naukowców, którzy też próbowali go 

odczytać. Ich uwagę zwróciły przede wszystkim ilustracje ukazujące przedmioty i 
stworzenia, których próżno szukać na naszej planecie. Znaki próbował odczytać 
podobno także cesarz rzymsko-niemiecki R

UDOLF

II (1552-1612), ale jego starania, 

podobnie jak wielu innych, były bezskuteczne. Badacze znaleźli w księdze list z 
1666r. i na podstawie zawartych w nim informacji stwierdzili, że tekst pochodzi z 
epoki średniowiecza. Wielu za jego autora uważa alchemika, matematyka i filozofa 
Rogera Bacona(1214-1294), który pasjonował się także wiedzą tajemną. Czy mógł 
w rękopisie zaszyfrować wyniki swoich badań?

101

Pisma, których  nie sposób  odczytać.

Uważa się, że ów naukowiec posiadał niewiarygodną wiedzę (miał np. 

zbudować mikroskop czy teleskop). Czy manuskrypt został zapisany znanym tylko 
Baconowi szyfrem, czy prawdziwym, dziś już martwym językiem? A może nie 

pochodzi z tego świata? Może to po prostu 
falsyfikat…

102

background image

2012-11-21

18

Pisma, których  nie sposób  odczytać.

Nazwa: rongorongo 

Pochodzi z okresu: nieznany 

Miejsce odkrycia: Wyspa Wielkanocna

103

Pisma, których  nie sposób  odczytać.

Wyspa Wielkanocna nie jest wyłącznie domem olbrzymich mistycznych 

posągów moai ustawionych na nadmorskich klifach. Pochodzi stamtąd także system 
tajemniczych znaków, których do dziś nie udało się odszyfrować. Nazywane są 
rongorongo i pierwsza wzmianka na ich temat pochodzi z 1864 r., gdy opisał je 
francuski misjonarz E

UGENE

E

YRAUD

(1820-1868). Już w XIX w. żaden z 

rdzennych mieszkańców nie potrafił ich odczytać. W czasie, gdy system był 
używany, znali go rzekomo tylko ludzie z wyższych warstw społecznych, w 
związku z czym dostępny wyłącznie dla stosunkowo wąskiego grona. Czy oznacza 
to, że jego znaczenie zostało utracone na zawsze?

104

Pisma, których  nie sposób  odczytać.

Teksty zapisane znakami rongorongo należy odczytywać w specjalny sposób. 

Podobno zaczyna się od strony lewej do prawej, ale od lewego dolnego rogu. Kiedy 
dotrze się do końca wersu, należy obrócić tekst o 180 stopni i kontynuować 
czytanie. Większość znaków jest zapisana na drewnianych płytkach, ale materiałów 
tych jest niewiele. To dodatkowo utrudnia badaczom zadanie. Mimo tego powstało 
już kilka hipotez na temat pochodzenia tych znaków. Niektórzy uważają, że 
powstały w I tysiącleciu n.e. Ich korzenie mogą jednak sięgać XVI w., kiedy na 
wyspę po raz pierwszy dotarli Europejczycy. A jeśli rongorongo wyjaśnia wciąż 
nieznane prawdziwe przeznaczenie tajemniczych posągów moai czy nawet skrywa 
odpowiedzi na wiele kolejnych zagadek Wyspy Wielkanocnej?

105

Pisma, których  nie sposób  odczytać.

Szyfry Bealea: prowadzą do skarbu?

W I885 r. ukazuje się książka nieznanego autora. Jest w niej mowa o 

człowieku imieniem Thomas Jefferson Beale, który gdzieś w amerykańskim stanie 
Virginia miał ukryć skarb! Podobno najpierw zatrzymał się na jakiś czas w hotelu. 
Potem zniknął na około 2 lata, a kiedy znów się pojawił, przed swoim ponownym 
wyjazdem przekazał właścicielowi zajazdu Robertowi Horrissowi tajemniczą 
żelazną skrzynkę. Horriss miał jej jednak nie otwierać przez 10 lat i czekać, aż 
Beale po nią wróci. Ale ten już nigdy jej nie odebrał... Po pewnym czasie Horriss
zdecydował, że otworzy tajemniczą skrzynkę. W środku znalazł 3 strony zapisane 
szyfrem! Podobno dołączona była do nich informacja, że odszyfrowanie tekstu 
zaprowadzi do skarbu! Przed śmiercią Horriss powierzył dokument swojemu 
przyjacielowi. Ten spędził podobno 10 LAT pracując nad jego odczytaniem. 
Twierdził nawet, że udało mu się odszyfrować 1-szą str. i poznał przybliżone 
położenie skarbu. Jego następcy nie mieli takiego szczęścia, choć odczytać szyfr 
starało się ich wielu. Przynajmniej od czasu, gdy w 1885 r. ukazała się książka 
opisująca tą legendą. Poszukiwacze skarbu są przekonani o autentyczności 
dokumentu, ale część historyków całą opowieść uważa za fikcję.

106

Wodziły  za nos cały  świat - P

IOTR

K

UCKI

.

Na długo zanim świat zalała fala mody na spirytyzm, oparty na wierze w życie 

pozagrobowe i możliwość łączności z duchami, w USA pojawiają się dwie kobiety, 

siostry Kate i Maggie Fox. Umieją nawiązywać 
kontakt z zaświatami, dzięki czemu zostają 
pierwszymi zawodowymi mediami i wywołują nie 
lada sensację! Uważa się, że to one zapoczątkowały 
spirytyzm. Pod koniec życia siostry wyjawiają, że 
było to jedno wielkie oszustwo! Czy zakpiły sobie z 
całego świata?

107

Wodziły  za nos cały  świat.

Dom w wiosce Hydesville w amerykańskim stanie Nowy Jork pogrążony jest 

w ciemności, a większość mieszkańców już dawno śpi. Tylko dwie siostry 
piętnastoletnia M

ARGARET

(1833 -1893) i dwunastoletnia K

ATE

(1837 - 1892) Fox

nie mogą zasnąć. Kiedy wprowadzały się z rodzicami do tego domu, dotarły do nich 
plotki, że w nim straszy. Teraz są już tego pewne! W budynku słychać dziwne 
pukanie, które pochodzi nie wiadomo skąd. Siostry odkrywają prawdę: ich zdaniem 

tajemnicze odgłosy wydaje duch 
zamordowanego mężczyzny! Kontakt z 
nieboszczykiem otwiera im drogę do 
kariery mediów spirytystycznych. 
Naprawdę umiały rozmawiać z duchami, 
czy też wszystko to wymyśliły?

108

background image

2012-11-21

19

Wodziły  za nos cały  świat.

Do odkrycia sposobu komunikowania się z duchami prowadzi je dziecięca 

zuchwałość. Dziewczynki uważają bowiem ducha za diabła i stroją sobie z niego 
żarty. Zachował się opis wydarzeń z 31 marca 1848 r., kiedy de facto narodził się 
spirytyzm - wiara w łączność z duchami zmarłych. Siostry Fox wspominały, że 
tamtej nocy odkryły sposób nawiązywania kontaktu z zaświatami. Młodsza Kate
zwraca się bezpośrednio do ducha i prosi: „Panie z kopytem, zrób to!” A następnie 
klaszcze. Natychmiast następuje odpowiedź w postaci takiej samej liczby klaśnięć. 
Niedługo potem dziewczęta wymyślają kod alfabetyczny, aby móc zadawać 
duchowi pytania. I odkrywają, że pan Splitfood, jak go nazywają, jest duchem 
zamordowanego handlowca C

HARLESA

B. Rosma który został zabity i pogrzebany 

w ich piwnicy!

109

Wodziły  za nos cały  świat.

Rodzicom nie podobają się te zabawy i wywożą córki z Hydesville do 

krewnych. Okazuje się, że siostry potrafią rozmawiać także z innymi duchami, nie 
tylko ze Splitfoodem. Wkrótce dziewczętami zaczyna interesować się prasa i w 
USA wybucha sensacja, wobec której nawet uczeni nie pozostają obojętni. Kilku 
profesorów bada domniemane zdolności paranormalne Kate i Margaret; dochodzą 
do bardzo różnych wniosków. Niektórzy twierdzą, że siostry potrafią nawiązać 
łączność z zaświatami. Inni uważają, że to oszustwo. Dziewczęta 
najprawdopodobniej „pukają" za pomocą strzykających kolan lub mechanizmów 
pod sukienkami. Nikt jednak nie potrafi udowodnić oszustwa.

110

Wodziły  za nos cały  świat.

Siostry Fox zostają gwiazdami i występują w słynnym show amerykańskiego 

„handlarza rozrywką" P

HINEASA

T. B

ARNUNA

(1810— 1891). Najstarsza córka 

państwa Fox, L

EAH

(1814-1890) zostaje menedżerką młodszych sióstr. Siostry Fox 

stają się pierwszymi zawodowymi mediami, od ich działalności wywodzi się cały 
spirytyzm. Dopiero po latach wybucha skandal. W 1888 r. Margaret Fox wyznaje 
publicznie, że cała sprawa była oszustwem! W dzieciństwie siostry wydobywały 
dźwięki za pomocą strzykających palców, a kiedy chciały zakończyć tę zabawę, ich 
najstarsza siostra Leah zmusiła je podobno do kontynuowania procederu i zarabiania 
w ten sposób pieniędzy! „To powód, dla którego spirytyzm uważa się za oszustwo 
najgorszego typu” - 
oświadczyła Margaret. Sytuacji nie poprawia fakt, że później 
siostry wycofują swoje oświadczenie, twierdząc, że zostały do jego złożenia 
zmuszone. Ich reputacja jest już jednak wątpliwa, obie umierają w nędzy. Po ich 
śmierci pozostaje nierozwiązana zagadka: potrafiły nawiązać łączność z duchami 
czy wodziły za nos cały świat?

111

Wodziły  za nos cały  świat.

Spirytyzm kluczem do zaświatów? 

Za duchowego ojca spirytyzmu uważa się francuskiego nauczyciela A

LLANA

K

ARDECA

(1804-1869), autora pięciu książek na temat spirytyzmu. Ale jeszcze 

wcześniej w USA pojawiają się pierwsze media, S

IOSTRY

Fox, które oczywiście 

zainspirowały Kardeca. Do ich sukcesów nawiązują tysiące innych mediów, które 
rzekomo potrafią niesamowite rzeczy. Podobno podczas seansów pojawiają się 
zjawy i mają miejsce zjawiska paranormalne - w pomieszczeniu pojawiają się 
światła, słychać głosy, a przedmioty unoszą się w powietrzu! Ale wiele z nich 

złapano na oszustwie, więc spirytyzm 
zostaje potępiony. Jednak badaniem 
zdolności niektórych mediów, na przykład 
Szkota D

ANIELA

D. H

ONA

(1833-1886), 

zajmują się ważni naukowcy! A ponieważ 
spirytyzm jest popularny od ponad wieku,  
nasuwa się pytanie, czy faktycznie może 
być kluczem do zaświatów?

112

Chiński Olimp.

Schody prowadzące do świątyni 

na świętej górze Tai Shan w prowincji 
Szantung na wschodzie Chin.

113

Chiński Olimp.

Na zdjęciu widać najbardziej tajemniczą górę w całych Chinach – Tai Shan.

114

background image

2012-11-21

20

Chiński Olimp.

W skalnych przesmykach można zobaczyć takie monumentalne mistyczne 

kamienne mosty.

115

Chiński Olimp.

Tai Shan zalicza się do Pięciu Świętych Gór Taoizmu. Jest kojarzona ze 

wschodem słońca, narodzinami, odnową; a często uważa się ją za najważniejszą z 
całej piątki. Ruch pielgrzymkowy do świątyń na Tai Shan odbywa się od 3 tys. lat. 
Od niepamiętnych czasów miejsce rytualnego składania ofiar niebu (Tian) przez 
cesarzy chińskich celem potwierdzenie uzyskanego przez nich mandatu niebios. Po 
złożeniu ofiary cesarz składał pismo z tekstem modlitwy o pomyślność dla swoich 
poddanych. Następnie składał kolejną ofiarę, tym razem u podnóża góry 
poświęconej Ziemi. W 695 r. ofiarę złożyła w tym miejscu cesarzowa Wu Zetian
wykorzystując fakt, iż Ziemia reprezentuje pierwiastek żeński (yin). Tym samym 
uprawomocniła swoje rządy.

116

Chiński Olimp.

Skała ze świętymi napisami w pobliżu 

szczytu, który jest celem pielgrzymów z całego 
świata.

117

Legendarna zaginiona  kopalnia  złota  - Ł

UCJA

K

RZYŻANOWSKA

.

Legenda głosi, że jest wypełniona złotem, a skarb ukryty w jej wnętrzu miałby 

zapewnić swojemu znalazcy spędzenie reszty życia w luksusie. Nazywana jest 
Zaginioną Kopalnią Holendra, a jej lokalizacja stanowi wielką niewiadomą. 
Poszukiwacze, którzy próbują ją odnaleźć, wiedza tylko jedno: leży gdzieś w 
arizońskim masywie Superstition Mountains i do tej pory widziało ją jedynie kilku 
szczęśliwców...

118

Legendarna zaginiona  kopalnia  złota.

Legenda zaczyna się od historii mężczyzny imieniem Don H

ICUEL

P

ERALTA

Pochodzi z bogatej rodziny i jest posiadaczem rancza w Meksyku. Podczas jednej ze 
swych podróży po Ameryce podobno odnajduje w Superstition Mountains górę 
złota. Nie może zostawić takiego bogactwa! Wraca do Meksyku po pomocników, 
którzy wraz z nim mają przewieźć kosztowności do domu. Jest rok 1845, a o skarbie 
ukrytym głęboko w ziemi nie wie nikt oprócz Peralty i miejscowego plemienia 
Apaczów. 

119

Legendarna zaginiona  kopalnia  złota.

Indianie są oburzeni, kiedy dowiadują się, że drogę do kopalni odnalazł biały. 

W 1848 r. zaczynają prześladować Peraltę i jego rodzinę, a cały incydent 
doprowadza do tragedii, którą nazywa się „masakrą rodziny Peralta". Apacze 
mordują większość jej członków. Tylko kilku osobom udaje się uciec. Następnie 
rdzenni mieszkańcy tych terenów starannie ukrywają złoto. Z tych czasów 
zachowała się tylko jedna wzmianka o niezwykłej kopalni, jest to opis autorstwa 
samego Peralty. Porównuje ją do sombrero, meksykańskiego kapelusza, do którego 
wierzchołek „złotej góry" jest najbardziej podobny.

120

background image

2012-11-21

21

Legendarna zaginiona  kopalnia  złota.

Poszukiwacze już 
dziesiątki lat próbują odnaleźć 
zaginioną kopalnią złota. Ukryte 
w niej ogromne bogactwa 
potwierdzają wiarygodni 
świadkowie.

121

Legendarna zaginiona  kopalnia  złota.

Badacz R

OBERT

B

LAIR

(ur. 1921), od dawna zajmujący się tą legendą, mówi: 

Eksploatacja kopalni przez rodzinę Peralta to jedynie wymysł XX-wiecznych 
pisarzy”. 
Bogaty klan posiadał wprawdzie dochodową kopalnię, ale w Kalifornii! 
Kto zatem naprawdę odkrył to niezwykłe miejsce w Arizonie? Wyjaśnień jest co 
najmniej kilka. W 1865 r., w okresie nieustających walk pomiędzy Apaczami i 
białymi Amerykanami, lekarz wojskowy A

BRAHAM

T

HORNE

pracuje wśród Indian 

jako sanitariusz. Uczy Indian zasad higieny, opatruje rannych, opiekuje się chorymi i 
asystuje przy porodach. Stopniowo zyskuje zaufanie Apaczy. Czy zaufali mu na 
tyle, by powierzyć mu także tajemnicę ukrytego skarbu?

122

Legendarna zaginiona  kopalnia  złota.

Według legend tak właśnie było! W 1854 r. starszyzna plemienna w nagrodę 

za oddanie i pomoc Thome'a zabiera go na wspaniałą wycieczkę. Nie gdzie indziej, 
tylko do tajemniczej kopalni, skrywającej niesamowite bogactwo! Stawiają jednak 
jeden warunek - przez całą drogę lekarz musi mieć zawiązane oczy. Następnie 
prowadzą go gdzieś daleko od głównego obozu, mniej więcej 32 kilometry. Tutaj 
otwierają się przed nim bramy do ogromnego skarbu. Może zabrać tyle złota, ile 
chce! Czy jednak ta historia jest prawdziwa? Czy Indianie wyjawiliby swoją 
tajemnicę obcemu? 

123

Legendarna zaginiona  kopalnia  złota.

Swoją niesamowitą przygodę Thome opowiada kilka lat później trzem 

żołnierzom. Ale jak to możliwe, że wszelkie próby odnalezienia przez nich 
cudownego miejsca kończą się fiaskiem? Której opowieści o skarbie wierzyć? 
Według badacza Roberta Blaira legenda o Thornie jest po prostu zmyślona. Żadne 
źródła nie wspominają o takim lekarzu, który pracowałby wśród Indian. Być może 
chodziło jednak o mężczyznę, który w latach 60. XIX w. prowadził prywatną 
praktykę lekarską w Nowym Meksyku i twierdził, że porwało go plemię Indian 
Nawaho. Rzekomo udało mu się zbiec i odkryć skarb w pobliskiej kopalni. Wersji 
opowieści jest tak wiele, że nie można stwierdzić, która z nich jest tą prawdziwą. Ich 
bohaterowie mogą być postaciami fikcyjnymi. Sam Thome nie jest bowiem 
ostatnim, któremu przypisuje się odnalezienie tajemniczego miejsca...

124

Legendarna zaginiona  kopalnia  złota.

Kopalnia złota otrzymała swoją nazwę - Zaginiona Kopalnia Holendra - od 

rzekomego zdobywcy z trzeciej, najbardziej znanej legendy. Nazwa jest w 
rzeczywistości wynikiem błędu. Gdy w tych okolicach pojawił się niejaki J

ACOB

W

ALTZ

(ok. 1810-1891)(na zdjęciu), miejscowi stwierdzili, że pochodzi z Holandii. 

Jednak w rzeczywistości był Niemcem, który przeprowadził się do Ameryki, aby 
pracować jako górnik. W Arizonie pracował wraz z kilkoma towarzyszami, również 

niemieckimi emigrantami. Tam też usłyszał o 
tajemniczej kopalni, znajdującej się gdzieś w 
górach Superstition Mountains. Jak głosi jego 
legenda, kolejne 20 lat upłynęło mu pod znakiem 
poszukiwań tego miejsca. Choć trud wydawał się 
bezskuteczny, w końcu się opłacił. Przełom miał 
nastąpić w 1870 r., kiedy Waltz wreszcie odkrył 
tajemnicę ukrytego skarbu!

125

Legendarna zaginiona  kopalnia  złota.

Wersje opowieści o znalezieniu przez niego kopalni złota znacznie się różnią. 

Według niektórych Waltz został zwolniony z pracy i wtedy wraz z kompanem 
wyruszył, by zbadać Superstition Mountains. Na skarb mieli trafić przypadkiem! 
Później kilka osób widziało go w Phoenix w Arizonie, jak zamawiał w gospodzie 
jedną kolejkę za drugą, a na koniec płacił czystym złotem! Czy jego bogactwo 
faktycznie pochodziło z tajemniczej kopalni? Zdaniem niektórych było to złoto 
skradzione z kopalni, w której Waltz pracował wcześniej i że z tego właśnie powodu 
został zwolniony Inni twierdzą jednak, że metal był zbyt czysty i drogi i musiał 
pochodzić z innego źródła! Mężczyźni podobno korzystali ze złota przez kolejne 20 
lat. Inne wersje opisują tę historię 

zupełnie inaczej i sugerują, że drogę

do żyły złota pokazał Waltzowi

prawdopodobnie sam Peralta.

126

background image

2012-11-21

22

Legendarna zaginiona  kopalnia  złota.

Jeszcze inny wariant opowieści głosi, że Waltz zdobył złoto dzięki swej 

odwadze. Miało się to wydarzyć w latach 70. XIX w., gdy Niemiec wraz z J

ACOBEM

W

EISNEREM

uratowali życie H

IGUELA

P

ERALTY

,  któremu w czasie walki przeciwnik 

groził nożem. Okazało się, że uratowany pochodził z rodziny odkrywców kopalni 

złota, o której krążyły legendy. Był wnukiem samego, Don 
Miguela Peralty, tego samego który przed laty jako pierwszy 
z białych trafił na wielki skarb! Chcąc odwdzięczyć się 
odważnym wybawicielom za uratowanie życia, szczęśliwy 
Peralta pokazał im mapę kopalni złota, którą wiele lat temu 
odnalazł jego dziadek! Przed Waltzem i Weisnerem
otworzyły się w ten sposób bramy do bajkowego życia.

127

Legendarna zaginiona  kopalnia  złota.

O niesamowitym odkryciu wspomina ustna tradycja lokalnych mieszkańców. 

Jednak opisom szczęścia i bogactwa towarzyszą w legendach także tragiczne 
wydarzenia. Wkrótce po odkryciu skarbu Jacob Weisner podobno zmarł w 
niezupełnie jasnych okolicznościach! Czy zginął z rąk Apaczów, wściekłych z 
powodu odkrycia ich tajemnicy? A może usunął go sam Waltz, aby zatrzymać całe 
bogactwo dla siebie? Czy jednak samemu Waltzowi bogactwo przyniosło tylko 
szczęście? Według legendy wydawał on w mieście horrendalne sumy i nie chciał 
zdradzić, skąd je ma. Wielu ludzi prześladowało go i próbowało wyciągnąć z niego, 
gdzie znalazł skarb. Śledzili go i podglądali, wierząc, że doprowadzi ich do 
bajkowego miejsca. Ale Waltz był sprytny i zawsze potrafił ukryć się w skalnych 
zakamarkach i na krętych ścieżkach. Nikomu więcej nie udało się odnaleźć kopalni! 
Czy jednak opowieść o niemieckim górniku jest prawdziwa? Może to tylko kolejna 
z legend na temat tajemniczego miejsca?

128

Legendarna zaginiona  kopalnia  złota.

Wersje historii o tajemniczym Holendrze bardzo się różnią. Z jednej strony 

przeważają opinie, że Waltz trafił na kopalnię sam, przypadkowo, z drugiej strony 
natomiast pojawiają się spekulacje o udziale Peralty. Jedna z wersji głosi, że Jacoba 
doprowadziła do skarbu Apaczka Ken-Tee, w której się zakochał. Jej towarzysze za 
wyjawienie tajemnicy ukarali ją obcięciem języka. Autentyczność opowieści jest 
jednak sporna. Badacze niestrudzenie szukają prawdziwej tożsamości Jacoba Walt-
za. Robert Blair twierdzi, że być może chodzi o mężczyznę urodzonego w 1810 r. w 
niemieckiej Wirtembergii, który wyruszył do Ameryki, gdzie pracował jako górnik i 
szukał złota. Ale nie udało mu się to. Czy zatem wymyślił opowieść o kopalni złota, 
by choć częściowo zrekompensować sobie niespełnione marzenia? W 1891 r. jego 
farmę nawiedziła powódź, cały majątek został zniszczony, a on sam zachorował na 
zapalenie płuc i umarł. Tuż przed śmiercią miał  do kopalni złota swojej przyjaciółce 
Julii Thomas. Kobieta naturalnie udała się w góry na poszukiwania, ale na próżno. 
Kopalnia przepadła bezpowrotnie! A może nigdy nie istniała?

129

Legendarna zaginiona  kopalnia  złota.

Czy do skarbu doprowadziła 
Waltza jego miłość, Apaczka Ken 
– Tee, jak głosi jedna z legend? 

130

Legendarna zaginiona  kopalnia  złota.

Współczesny arizoński badacz B

YRD

G

RANGER

wskazuje w sumie 62 różne 

warianty opowieści o Zaginionej Kopalni Holendra. Są wśród nich opowieści o 
złocie Apaczów, kopalni doktora Thorne'a oraz o zagubionym Holendrze i 
żołnierzach. Najpełniejsza wersja opowieści o zaginionej kopalni zawiera wszystkie 
trzy legendy – twierdzi Granger. Ostatnia część historii mówi o trzech żołnierzach,
którzy odkryli w Superstitious Mountains drogocenne metale, ale zostali 
zamordowani. Blair utożsamia tę wersję z opowieściami o Thornie, który miał 
powierzyć swą tajemnicę jakimś żołnierzom. Czy kopalnia została w końcu 
odnaleziona? Dlaczego z tym miejscem wiąże się tyle niewyjaśnionych śmierci i 
tragedii? Wydaje się, że nikt, kto w jakikolwiek sposób był związany z arizońskim 
złotem, nie dożył starości. A może kopalnia jest przeklęta?

131

Legendarna zaginiona  kopalnia  złota.

Wydaje się, że najlepiej byłoby zapomnieć o Superstition Mountains. 

Legendarna kopalnia jest wciąż poszukiwana, a jednocześnie wzbudza strach. Jak 
twierdzi amerykańska pisarka H

ELEN

C

ORBIN

(ur. 1942), „każdy, kto znalazł złoto 

lub przybliżał się do jego znalezienia, umierał. Takie były przekonania Indian”. 
rzeczywistości Jacob mógł zostać tam, jak długo chciał. Kiedy opuścił kopalnię, 
spotkała go śmierć. To, że kopalnia jest przeklęta, nie podlega dyskusji”. 
Ile 
ludzkich istnień się tu zakończyło, ilu poszukiwaczy bezpowrotnie zniknęło? 
Jednym z najbardziej znanych poszukiwaczy arizońskiego złota był A

DOLPH

R

UTH

który miał dotrzeć do prastarej mapy tego miejsca. Latem 1931 r. wyruszył w góry 
na własną rękę i nigdy już nie wrócił. Kilka miesięcy później w Superstition
Mountains znaleziono ludzką czaszkę - ku zaskoczeniu wszystkich znajdowały się 
w niej dwa otwory po kulach! Więc Ruth został zamordowany? Badacze są pewni, 
że to szczątki Rutha, jednak nie ustalono dokładnej przyczyny śmierci i sprawę 
zamknięto. Ale kolejna tragedia nie każe na siebie długo czekać...

132

background image

2012-11-21

23

Legendarna zaginiona  kopalnia  złota.

W 1948 r. w rejonie Superstition Mountains odnaleziono ciało bez głowy, 

należące do poszukiwacza złota Jamesa A. Craveya, który zaginął tu w czerwcu 
1947 r. Zdaniem jego przyjaciół Cravey, szukający legendarnego złota już kilka lat, 
mógł rzeczywiście trafić na jego trop! Czy dlatego został usunięty? Kilka lat później 
pisarz Barry Storm opisuje w swojej książce nieznanego sanitariusza, który napadł 
na niego podczas zwiedzania tajemniczych gór. Czy był to strażnik kopalni, który 
przed laty zabił Rutha i Craveya? Nawet dziś masyw Superstition Mountains owiany 
jest tajemnicą. W latach 2009 i 2010 zniknęło tu kilka osób! To w większości 
poszukiwacze skarbów, którzy poznali legendy o Zaginionej Kopalni Holendra. 
Szczątki niektórych z nich po pewnym czasie odnaleziono, nikt jednak nie potrafi 
powiedzieć, dlaczego zginęli. Znaleźli legendarne złoto? Czy przypłacili własnym 
życiem gorliwe poszukiwania w niebezpiecznej dziczy?

133

Czy istnieje  wiele  wszechświatów?  - D

ARIUSZ

N

OWAK

Wokół nas rozpościera się nieskończony Wszechświat. Jest domem galaktyk, 

ich gwiazd i innych ciał niebieskich, w tym naszej planety Ziemi. Jednak z 
najnowszych badań wynika, że nie jest nieskończony ani jedyny! Sensacyjna 
informacja, która może wywołać rewolucję w naszym postrzeganiu świata, ma 
swoich zwolenników i przeciwników. Jak jest naprawdę? Czy w ogóle istnieją 
dowody na to niewiarygodnie brzmiące twierdzenie?

134

Czy istnieje  wiele  wszechświatów?

Nagłe, wielkie zderzenie! Tak naprawdę było to spotkanie dwóch 

gigantycznych „baniek”, przewyższających rozmiarami wszystko, co możemy sobie 
wyobrazić na Ziemi i poza nią, które otarły się o siebie. O jakie zagadkowe obiekty 
chodzi? To nasz Wszechświat, jego sąsiad i jeden okalający wszystko multikosmos! 

Trudna do wyobrażenia kolizja 
pozostawiła jednak po sobie 
pewne ślady. Ten pogląd na 
powstanie naszego Wszechświata 
ma coraz więcej zwolenników. 
Nie zmniejsza się też jednak 
liczba sceptyków i 
konserwatywnych uczonych, 
którzy zdecydowanie odrzucają 
takie teorie. Kto ma rację?

135

Czy istnieje  wiele  wszechświatów?

Podobno strukturę naszego Wszechświata naruszają kolizje z innym 

wszechświatem! Obecnie astronomowie mają pierwszy dowód na istnienie takich 
zderzeń – mikrofalowe promieniowanie tła. Tą fascynującą ideą, która może 
przewrócić do góry nogami nasze postrzeganie świata, przedstawiła 
międzynarodowa grupa uczonych pod koniec 2010 r. Brytyjski fizyk matematyczny 
R

OGER

P

ENROSE

(ur. I931) z Uniwersytetu Oksfordzkiego oraz armeński fizyk V

AHE

G

URZADYAN

(ur. I955) z Państwowego Uniwersytetu w Erewaniu twierdzą, że udało 

im się odkryć zagadkowe nieregularności w kosmicznym mikrofalowym 
promieniowaniu tła (rodzaj promieniowania będącego pozostałością po Wielkim 
Wybuchu. Odkrycia tego dokonali już w 1964 r. amerykańscy astronomowie A

RNO

P

ENZIAS

(ur. 1933) i R

OBERT

W

ILSON

(ur. 1936). W 1978 r. otrzymali za to Nagrodę 

Nobla! W jaki sposób kosmiczne promieniowanie tła ma dowodzić istnienia 
Wszechświata przed Wielkim Wybuchem?

136

Czy istnieje  wiele  wszechświatów?

Później do stronników przewrotnej teorii dołączyli także profesor Stephen 

Feeney i jego zespół z Uniwersytetu Londyńskiego. Uczeni twierdzą że podczas 
wyjątkowego doświadczenia odkryli niezbity dowód na istnienie swoistych „blizn”, 
czyli nieregularności przyjmujących postać koncentrycznych kręgów, w 
mikrofalowym promieniowaniu tła. Zdołali je także policzyć! „Doliczyliśmy się w 
sumie czterech tego typu blizn, co oznacza, że nasz Wszechświat musiał zderzyć się
przeszłości z innymi co najmniej czterokrotnie” - objaśnia wyniki badań Feeney. 
Jego zespół zajmuje się dokładną analizą danych z sondy WMAP (sonda 
przeznaczona do pomiarów fluktuacji promieniowania reliktowego), która 
odwzorowuje strukturą mikrofalowego promieniowania tła. Dzięki porównaniu 
temperatur rejestrowanych przez sondę zidentyfikowano w sumie 4 miejsca, które 
na tyle różnią się od otoczenia, że teoretycznie mogą być „bliznami” lub, ściślej 
mówiąc, śladami po kolizjach z innymi wszechświatami. „Gdyby chociaż w 
przypadku jednego z nich okazało się, że są to ślady zderzenia z inną kosmiczną 
„bańką”, byłoby to odkrycie o niespotykanym znaczeniu” - 
komentuje pracę 
brytyjskiego zespołu słynny kanadyjski fizyk Thohas Levi z uniwersytetu w 
Kolumbii Brytyjskiej.

137

Czy istnieje  wiele  wszechświatów?

Oto rezultaty pracy sondy WMAP:

138

background image

2012-11-21

24

Czy istnieje  wiele  wszechświatów?

Najpopularniejszy model istnienia kosmosu zakłada, że Wszechświat istnieje 

w regularnych cyklach, a każdy cykl kończy się wielkim krachem, umożliwiającym 
powstanie nowego wszechświata. Teoria ta zakłada, że nasz Wszechświat niedługo 
po powstaniu przeszedł krótki, ale bardzo ważny okres, nazywany przez 
kosmologów inflacją (ang. inflation, inaczej: nadmuchanie) - w ciągu ułamków 
sekund przestrzeń kosmiczna napompowała się mniej więcej tak, jak nadmuchuje 
się balon. Jednak według nowych informacji może istnieć wiele wszechświatów, 

poszczególne wszechświaty 
istnieją obok siebie, a co więcej, 
nieustannie się mnożą! W 
oparciu o teorię tzw. wiecznego 
nadmuchania (eternal inflation)
można wysnuć wniosek, że obok 
naszego Wszechświata wciąż 
powstają inne, pojawiające się 
jako bańki w oceanie 
czasoprzestrzeni!

139

Czy istnieje  wiele  wszechświatów?

Uczeni pokładają wielkie nadzieje w nowoczesnej sondzie Planck (nazwa 

pochodzi od nazwiska niemieckiego uczonego Maksa Plancka, 1858-1947), która 
wystartowała w 2009 r. Jej zadaniem jest stopniowe odkrywanie przeszłości 
kosmosu poprzez badanie struktury tzw. mikrofalowego promieniowania tła. W 
porównaniu do innych sond Planck ma znacznie bardziej czułe przyrządy. Krytycy 
teorii o przestrzeni multikosmicznej kwestionują jej prawdziwość, twierdząc, że 
zaobserwowane „blizny” kosmiczne są wynikiem błędów programu rejestrującego! 

Jednak Feeney zdecydowanie się z tym nie zgadza: 
Stosunkowo łatwo można znaleźć wszystkie 
rodzaje obiektów stanowiących błędy statystyczne
tak wielkim zbiorze danych, jakim jest kosmos”.
Czy dane z nowocześniejszej, lepszej sondy 
potwierdzą teorię multikosmiczną?

140

Czy istnieje  wiele  wszechświatów?

Nowe dane już wkrótce powinny trafić w ręce uczonych. Dopiero gdy 

kosmolodzy bedą nimi dysponowali, będą mogli rozstrzygnąć spór, czy kosmiczne 
„blizny” naprawdę istnieją. Jak duże jest prawdopodobieństwo, że potwierdzone 
zostanie istnienie wielu wszechświatów? „Wszechświat ma dokładnie takie 
parametry, jakie odpowiadają człowiekowi. Jeśli istnieje więcej kosmosów 
równolegle, to my żyjemy 
tym, którym mogło rozwinąć się życie, jakie 
prowadzimy; nie można więc dziwić się, że parametry naszego Wszechświata są 
dostosowane tak, aby mogło powstać życie. Niewielkie odchylenia od wartości 
stałych lub innych parametrów oznaczałyby powstanie zupełnie innego 
wszechświata, w którym nie mogłoby istnieć takie życie, jakie znamy” 
- twierdzą 
niektórzy fizycy. Wspomniana supernowoczesna sonda Planck podczas swojej 
udanej misji powinna rozwiązać tą zagadką już na przełomie 2012/2013 r. Zanim 
jednak doczekamy się wyników, dyskusje o multikosmosie, bliznach kosmicznych i 
ich powstaniu jeszcze długo nie ucichną.

141

Największe  zagadki  kontynentu amerykańskiego  - Jan 

Ziemiński.

Kiedy w 1911 r. amerykański podróżnik H

IRAH

B

INGHAM

(1875-1956) z 

zaskoczeniem odkrywa ruiny inkaskiego miasta kultu Machu Picchu w 
peruwiańskich Andach, podejrzewa, że odnalazł legendarne miasto Vilcabamba. 
Wkrótce okazuje się, że jego znalezisko jest jeszcze bardziej tajemnicze i ma 
znacznie większe znaczenie. Machu Picchu zbudowano ok. 1450 r. na przełęczy 
między górami Huayna Picchu i Machu Picchu. Około 100 lat później, w 1572 r. 
(gdy Hiszpanie kolonizowali Amerykę Południową), nagle opustoszało. Dokąd 
odeszli tamtejsi Inkowie? Czy przenieśli się w inne miejsce, czy może wymarli na 
skutek epidemii. Peruwiański naukowiec V

ICTOR

A

NGLES

V

ARGAS

podejrzewa, że 

mieszkańcy Machu Picchu zniknęli jeszcze przed inwazją kolonizatorów. Położenie 
miasta sprawiło, że konkwistadorzy nigdy nie dotarli do Machu Picchu, a Bingham 
mógł odkryć nie tylko wspaniałą architekturę, lecz także tysiące cennych 
artefaktów!

142

Największe  zagadki  kontynentu amerykańskiego.

Legendarne i tajemnicze inkaskie miasto Machu Picchu :

143

Największe  zagadki  kontynentu amerykańskiego.

Machu Picchu zbudowano w klasycznym inkaskim stylu, do wzniesienia 

budynków na przełęczy wykorzystano ciosane, głównie granitowe bloki kamienne, 
układane bez użycia spoiwa. Na zboczach gór powstały sztuczne tarasy, które 
rozszerzały obszary pod uprawę roślin i stanowiły przeszkodę, jaką musieliby 
pokonać ewentualni najeźdźcy. Tarasy spowalniały też erozję gleby, do której 
dochodziło z powodu deszczy, oraz zapobiegały osuwaniu się ziemi. W samym 
mieście zachowały się trzy cenne zabytki: Intihuatana, Świątynia Słońca i Świątynia 

Trzech Okien. Największą zagadkę 
stanowi Intihuatana(zdjęcie). Jest to 

kamienna 

konstrukcja, która, zdaniem badaczy, 
służyła jako zegar astronomiczny bądź 
kalendarz. Czy Inkowie byli na tyle biegli 
w astronomii, że potrafili wybudować tak 
niesamowitą konstrukcję?

144

background image

2012-11-21

25

Największe  zagadki  kontynentu amerykańskiego.

Na południowy wschód od Machu Picchu leży ogromne miasto Cuzco, przez 

wielu badaczy uznawane za historyczną stolicę imperium Inków. Kamienna osada 
powstała ok. XI w., a w okresie największego rozkwitu metropolię zamieszkiwało 
nawet 200 tys. ludzi. Na północ od Cruzco znajduje się wielki kompleks obronny, 
twierdza Sacsayhuaman. W czasie konkwisty miasto długo się broniło, ale 
ostatecznie skapitulowało. Następnie Hiszpanie wywieźli stamtąd ogromne ilości 
złota i wiele cennych posążków. Podobno jednak w Cuzco mimo to pozostało 
mnóstwo tego szlachetnego metalu. Przed najazdem Hiszpanów Inkowie mieli 
ukryć skarby w podziemnych kompleksach sal i korytarzy, które ciągną się pod 
chrześcijańskimi zabudowaniami powstałymi na inkaskich fundamentach. „Kościół 
San Cristobal, katedra w Cuzco, kościół Santa Catalina, kaplica Santa Rosa. Gdyby 
wziąć plan miasta i połączyć te budynki jedną linią, pozostałaby droga, która dalej 
prowadzi prosto do Sacsayhuaman” 
twierdzi niemiecki pisarz W

ALTER

-J

ÖRG

L

ANGBEIN

(ur. 1954). Czy pod legendarną twierdzą do dziś mogą znajdować się 

góry złota i cennych przedmiotów?

145

Największe  zagadki  kontynentu amerykańskiego.

Twierdza 

Sacsayhuaman:

146

Największe  zagadki  kontynentu amerykańskiego.

Sacsayhuaman to nie jedyna zagadka związana z Cuzco. Kamienne 

gruzowisko, które znajduje się nieopodal, w przeszłości mogło służyć jako 
precyzyjnie zaprojektowane, zaawansowane obserwatorium. Skalny masyw, zwany 
przez miejscowych Cusieluchayoc, jest przykładem mistrzostwa inkaskich 
budowniczych. Odnajdujemy tam kamienne schody, wzory geometryczne, a także 
sztuczne groty i kanały, które miały służyć do odprowadzania krwi ofiar - tędy 

trafiała do podziemnych bóstw. Naukowcy 
i archeolodzy nie wiedzą, kto wybudował 
te unikalne struktury; nie wiadomo też, 
kiedy dokładnie powstały. Co także 
ciekawe, o tym zabytku wspomina 
niewiele encyklopedii czy przewodników. 
Czy ktoś ma interes w tym, by ukrywać 
święte miejsce? I kto jest autorem 
kamiennego unikatu?

147

Największe  zagadki  kontynentu amerykańskiego.

Do najbardziej tajemniczych budowli Ameryki należą meksykańskie piramidy. 

Wiele pytań dotyczących ruin cywilizacji Majów i Azteków do dziś pozostaje bez 
odpowiedzi. Największą zagadkę stanowi miasto Teotihuacan(zdjęcie), którego 
zabudowania, powstałe w I w. n.e., znajdują się niecałe 50 km na północny wschód 
od Mexico City, na płaskowyżu na wysokości ok. 2 200 m n.p.m. Uważa się, że 
budowniczymi tego unikatowego miasta byli Majowie, nie ma jednak co do tego 
pewności, a być może prawdziwi architekci kamiennej pamiątki są do dziś nieznani! 

Wedle azteckiej legendy 
Teotihuacan zbudowały olbrzymy 
zwane Quinametzin, żyjące w 
drugiej erze stworzenia świata.

148

Największe  zagadki  kontynentu amerykańskiego.

Niektórzy badacze uważają, że Teotihuacan, miasto bogów, zostało 

zaprojektowane i zbudowane jako obraz kosmosu. Dla Azteków Teotihuacan było 
centrum wszechświata, miejscem, gdzie zstąpili bogowie, by stworzyć nowy świat 
pod narodzonym ponownie Słońcem, gdzie powstało cywilizowane życie i gdzie 
narodził się czas. Jak przetworzyli legendę na kamienne budowle? Kultowe centrum 
Azteków ciągnie się na ponad 4 kilometrach wzdłuż Alei Zmarłych (Calzada de los 
Muertos). Kompleks tworzą precyzyjnie rozmieszczone świątynie, pałace oraz 
majestatyczne, magiczne piramidy. Obok Piramidy Słońca i Piramidy Księżyca do 
najciekawszych budowli należy świątynia Quetzalcoatla. Zagadką jest wielkość i 
wrażenie, jakie wywierają poszczególne zabytki. Piramida Księżyca wydaje się być 
tak samo wysoka jak Piramida Słońca - ta jest jednak o 20 m wyższa (pierwotnie 
mierzyła 75 m, dziś jest to 65 m; Piramida Księżyca mierzy tylko 43 m). Jak 
osiągnięto takie złudzenie? Czy był to błąd, czy może zamierzony efekt? W każdym 
razie to nie jedyna niewyjaśniona zagadka świętego miasta!

149

Największe  zagadki  kontynentu amerykańskiego.

Według legend tutaj także znajduje się wiele podziemnych korytarzy i 

pomieszczeń. Niemiecki pisarz Walter-Jörg Langbein odkrywa tajemnicę jednej z 
nich: „Dopiero w 1983 r. odkryto liczne podziemne pomieszczenia, których strop 
został „odizolowany" 15-centymetrową warstwą miki
(zdjęcie). Nikt nie potrafi 
wyjaśnić, skąd się wzięło tak niezwykłe skupisko tego minerału”. 
Surowiec ten w 
środkowoamerykańskich górach występuje w niewielkich ilościach, musiał zatem 
być importowany. Badacze nie wiedzą jednak, w jakim celu użyto tu tego minerału. 
Mika świeci w słońcu. Teoretycznie więc można by wykorzystać ten materiał jako 

ozdobę. Tu jednak umieszczono ją 
w pomieszczeniach podziemnych, 
gdzie nie docierają promienie 
słońca” 
dodaje Langbein. Do 
czego więc miała służyć tak 
gruba warstwa tego minerału?

150

background image

2012-11-21

26

Największe  zagadki  kontynentu amerykańskiego.

Drugim, powstałym nieco później tajemniczym miastem w Meksyku jest 

Palenque. Była to osada Majów wybudowana w górach nad niziną Chiapas w VII w. 
n.e. Do kompleksu należą zagadkowe świątynie w kształcie piramidy, które także 
kryją wiele zagadek. Największa spośród nich jest Świątynia Inskrypcji. Jej 
tajemnice fascynują między innymi meksykańskiego archeologa A

LBERTO

R

UZA

L

HWILLIERA

(1906-1979), który w 1948 r. w jej podziemiach odkrywa wejście do 

nieznanych pomieszczeń. Słusznie podejrzewa, że na dole czeka na niego 
sensacyjne odkrycie. Po czterech latach badań we wnętrzu piramidy znajduje 
wyjątkowy sarkofag! Grobowiec władcy Majów K

INICH

J

ANAAB

P

AKA LA

(603-

683) chroni ogromna, 10-tonowa płyta. Bogato zdobiony grób udaje się dokładnie 
przebadać, ale zagadką pozostaje wieko sarkofagu. Tajemniczy relief
przedstawiający mężczyznę otoczonego siecią linii i znaków może być 
wyobrażeniem samego Pakala. Ale niektórzy badacze tajemnic, łącznie ze 
Szwajcarem E

RICHEM VON

D

ÄNIKENEM

(ur. 1935), twierdzą, że przedstawiona na 

nim osoba steruje statkiem kosmicznym! Czy płyta nagrobna ma przedstawiać 
pośmiertny lot Pakala w kosmos?

151

Największe  zagadki  kontynentu amerykańskiego.

Tajemnicze miasto Palenque, siedziba Majów:

152

Największe  zagadki  kontynentu amerykańskiego.

Kolejną zagadką jest wiek władcy w chwili śmierci. Ze starych zapisów 

Majów, jakie można znaleźć w całym Palenque, wynika, że Pakal zmarł w wieku 80 
lat. Jednak badania antropologiczne szczątków z grobowca wskazują, że 
spoczywające tam ciało należało do mężczyzny w wieku 40 lat! Czy zatem w 
sarkofagu zamiast króla spoczywał ktoś inny? Jeśli tak, to gdzie jest ciało władcy? A 
może Pakal przechytrzył starość? Nie wiadomo także, jaki los spotkał samo miasto. 
Podobnie jak starsza metropolia Teotihuacan, Palenque nagle opustoszało, tak jakby 
cywilizacja Majów z niewiadomej przyczyny bardzo szybko upadła. Badacze do tej 
pory nie wyjaśnili przyczyn zaniku tak przecież zaawansowanej kultury. Spekuluje 
się, że powodem mogła być epidemia, klęska nieurodzaju lub wojna. Jak było 
naprawdę?

153

Największe  zagadki  kontynentu amerykańskiego.

Kolejnym miastem, które może być przykładem mistrzostwa Majów w 

architekturze, jest Chichen Itza na półwyspie Jukatan. Nad miastem góruje wielka 
Piramida Kukulcana, której nazwa pochodzi od imienia bóstwa nieba i słońca. 
Zbudowana na planie kwadratu, ma kształt piramidy środkowej, a na jej szczyt 
prowadzi po 91 schodków z każdej strony, co daje w sumie liczbę 364. Czy ma to 
związek z kalendarzem słonecznym i jak Majowie mogli obliczyć rok 
astronomiczny z taką precyzją? Dodatkową ciekawostką jest fakt, że w czasie 
równonocy wiosennej podczas zachodu słońca promienie padają na piramidę, a w 
miarę, jak słońce zachodzi, światło przemieszcza się wzdłuż niej niczym pełzający 
wąż. W Chichen Itza istnieją także dwie studnie, tzw. cenotes (rodzaj naturalnej 
studni krasowej), które pełniły rolę zbiorników wody pitnej. Na Jukatanie nie 
występują wody powierzchniowe, ale wód głębinowych jest pod dostatkiem, dlatego 
też mieszkańcy kopali studnie. Z obu cenotes bardziej znana jest „Studnia Ofiar". 
Zachowane szczątki świadczą o tym, że wrzucano do niej chłopców - ofiara ta miała 
zapewnić ludziom przychylność boga deszczu C

HAACA

.  Ofiary z ludzi miały dla 

Majów duże znaczenie. Na ile były przydatne?

154

Największe  zagadki  kontynentu amerykańskiego.

Chichen Itza na półwyspie Jukatan:

155

Największe  zagadki  kontynentu amerykańskiego.

Czy wielki gliniany kopiec w regionie Cahokia jest powiązany z piramidami? 

Oprócz Monks Mound jest tam wiele podobnych tworów! Najsłynniejsze piramidy 
znajdują się w Egipcie, ale budowle o tym kształcie powstawały też na całym 
kontynencie amerykańskim. Jedna z nich, całkiem niezwykła, znajduje się w 
Ameryce Północnej, w stanie Illinois. Na terenie dawnego osiedla Cahokia wznosi 
się Kopiec Mnichów (Monks Mound). Podobne kopce - usypiska z ziemi bądź 
kamieni miejscowi wznosili nad grobami lub całymi cmentarzyskami. Niektóre z 
nich, głównie w dorzeczu Mississippi, miały znaczną powierzchnię, a większość 
kształtem przypominała najróżniejsze zwierzęta. Kopiec Mnichów powstał w 
okresie indiańskiej kultury mississippi (700-1700 n.e.). Niektórzy uważają go za 
dzieło natury, inni sądzą, że stworzyła go ludzka ręka i że przypomina piramidę. Na 
początku swego istnienia Monks Mound był prawdopodobnie większy niż dziś, od 
wieków ulega bo-wiem działaniu erozji. Mimo to jest największym i najwyższym 
„piramidopodobnym" tworem na północ od Meksyku. Jakie znaczenie miały 
piramidy dla cywilizacji Ameryki Północnej?

156

background image

2012-11-21

27

Największe  zagadki  kontynentu amerykańskiego.

30 lat temu na północnym wschodzie stanu Georgia, nad miastem Elberton

powstał zagadkowy kamienny monument. Autorem granitowego pomnika jest 
tajemniczy mężczyzna, znany pod fałszywym nazwiskiem R

OBERT

C. C

HRISTIAN

Jego celem było przekazanie wiadomości przyszłym pokoleniom. Swoje dzieło z 
rozmysłem zaprojektował tak, by przetrwało największe kataklizmy. Uważa 
bowiem, że katastrofa zbliża się nieuchronnie i dlatego zbudowanie monumentu 
było pilne i konieczne. Gotowy pomnik zaskoczył wszystkich, także naukowców. 
Składa się on z sześciu granitowych płyt, ustawionych tak, by promień słońca 
przechodzący dokładnie w południe przez jeden otwór oznaczał poszczególne dni 
kamiennego kalendarza. W nocy przez drugi otwór można dostrzec Gwiazdę 
Polarną. Na każdym kamieniu wyryto w 8 językach tekst, który ma być przesłaniem 
dla przyszłych cywilizacji. Wielu badaczy podejrzewa że zarówno symboliczne 
nazwisko Christian, jak i sam monument mogą być związane z Różokrzyżem
(tajemniczym ruchem opartym na zachodniej tradycji mistycznej) bądź 
Wolnomularstwem. Jaki jest faktyczny cel tego interesującego kamiennego 
przesłania?

157

Gdzie znikły  wielkie  imperia?  - Jan Ziemiński.

Najbardziej tajemniczy są dla nas Majowie. Ich imperium powstało ok. 2500 r. 

p.n.e. i jest najstarszą rozwiniętą cywilizacją całej Ameryki. Zdaniem niektórych 
badaczy była to pierwsza i jedyna kultura prekolumbijskiej Ameryki, która używała 
prawdziwego pisma. Tylko ich hieroglify miały przechowywać znaczenia i 
jednocześnie dźwięki. Także astronomia Majów była niezwykle zaawansowana. Ich 
kapłani prawdopodobnie już 1,5 tys. lat temu stwierdzili, że Ziemia jest okrągła, a 
tysiąc lat przed G

ALILEUSZEM

(1564-1642) badali tory księżyców Jowisza! Dziś 

szczególne zainteresowanie wzbudza kalendarz Majów. Chodzi właściwie o kilka 
paralelnych kalendarzy, które same w sobie niezwykle zaawansowane, tworzą 

najbardziej skomplikowany system w całej prekolumbijskiej 
Ameryce. Jeśli weźmiemy pod uwagę rzeczywistą długość 
roku, ich kalendarz jest bardziej dokładny niż nasz! Jak 
Majowie posiedli tak fenomenalną wiedzę z zakresu 
matematyki i astronomii?

158

Gdzie znikły  wielkie  imperia?

Drugim obliczem zaawansowanej cywilizacji było jednak okrucieństwo. Aby 

zadowolić swych bogów, Majowie składali ofiary ludzkie, złożone zarówno z 
obcych, jak i własnych poddanych, które przypominały bardziej masakrę niż obrzęd 
religijny. Co było motywem takiego okrucieństwa? Badacze wciąż szukają 
wyjaśnienia. Nie wiedzą także, co było przyczyną nagłego zniknięcia ich 
cywilizacji. Około 900 r. dla Majów nastał koniec świata. Czy miało to związek z 

licznymi krwawymi ofiarami? Pytanie to, 
podobnie jak wiele innych dotyczących 
kultury Majów i jej końca, być może na 
zawsze pozostanie bez odpowiedzi!

159

Gdzie znikły  wielkie  imperia?

Inną znaną cywilizację stworzyli w Ameryce Aztekowie. Ich historia nie była 

długa, a mimo to w okresie 1325-1521 udało im się wznieść wiele potężnych miast, 
w których do dziś zachowało się mnóstwo zabytków, jak świątynie czy piramidy. 
Ale czy zachowały się również ich skarby? Podobnie jak Majowie, Aztekowie także 
posiadali dwa typy kalendarza -260-dniowy (zwany Tonalpohualli) i 365-dniowy 
(zwany Xiuhpohualli). Ten drugi składał się z 18 miesięcy liczących po 20 dni oraz 
5 dni dodawanych na koniec roku, zwanych nemontemi - „nieużyteczne". 
Aztekowie uważali je za nieszczęśliwe i tradycyjnie nie rozpoczynali w tym czasie 
żadnych prac.

160

Gdzie znikły  wielkie  imperia?

Pod względem okrucieństwa Aztekowie wyprzedzili nawet Majów składane 

przez ich kapłanów ofiary z ludzi przeraziły badaczy swym rozmachem. Około 1487 
r. miało dojść do złożenia zbiorowej ofiary z 20 tys.(!) jeńców wojennych. Czy 
Aztekowie naprawdę wierzyli, że krwią wrogów zyskają sobie przychylność 
bogów? Wydaje się to nieprawdopodobne w przypadku tak zaawansowanego 
cywilizacyjnie ludu. A Aztekowie stworzyli nawet swój własny system pisma, ponad 
tysiąc lat temu stosowany w środkowym Meksyku. Zapisy powstawały np. na 
sarnich skórach albo zwojach papieru. Gdy na początku XV w. Aztekowie 
podporządkowali sobie sąsiednie państwa, spalili wszelkie powstałe w nich teksty. 
Jak na ironię, ich własne rękopisy także strawił ogień - zostały zniszczone przez 

katolickich księży po podbiciu imperium Azteków przez 
Hiszpanów. Państwo okrutnych Indian zostało podbite przez 
konkwistadorów pod wodzą F

ERDYNANDA

C

ORTEZA

(1485-

1547)(zdjęcie). Dlaczego bogowie, którym latami składano 
krwawe ofiary, nie stanęli po stronie Azteków w 
najtrudniejszych dla nich chwilach

161

Gdzie znikły  wielkie  imperia?

W Ameryce Południowej, na terenie dzisiejszej Kolumbii, Ekwadoru, Peru, 

Boliwii, Chile i Argentyny, rozciągało się imperium Inków, uznawane za najbardziej 
rozległe państwo prekolumbijskiej Ameryki. Na początku był to tylko ośrodek 
Cuzco na południu peruwiańskich Andów oraz kontrolowane tereny położone w 
jego pobliżu. Inkowie przyjęli kulturę i język keczua, który potem narzucali 
podbijanym militarnie i ekonomicznie sąsiadom. Także ich imperium, podobnie jak 
azteckie, nie przetrwało długo - szczyt jego rozwoju obejmuje zaledwie 100 lat 
(1438-1533) ale mogło się poszczycić wieloma zdobyczami cywilizacyjnymi. 

Chociaż Inkowie nie znali koła ani pisma, 
zbudowali złożoną i użyteczna sieć dróg 
przecinających całą krainę i mierzących 
dziesiątki tysięcy kilometrów. Po tych 
dobrze utwardzonych traktach 
(zdjęcie)przemieszczali się specjalni 
biegacze roznoszący wiadomości. Inkaski 
system dróg zadziwił badaczy.

162

background image

2012-11-21

28

Gdzie znikły  wielkie  imperia?

Imperium Inków przez pewien czas funkcjonowało jak sprawna maszyna. 

Zyskiwali bogactwa dzięki własnej gospodarce, opartej na rolnictwie i prostej 
produkcji, a także dzięki handlowi z sąsiednimi plemionami. Podobnie jak inne 
indiańskie ludy, także Inkowie składali krwawe ofiary z ludzi. I to właśnie ich 
religia okazała się być słabym punktem mechanizmu ich państwa. Chociaż Inkowie 
mieli liczne wojsko, gotowe w każdej chwili bronić miast, ludzi i bogactw, 
spodziewając się przepowiadanego powrotu swych bogów, przez przypadek 
przywitali z otwartymi ramionami żądnych złota hiszpańskich konkwistadorów.
Oddziały pod dowództwem Francisca Pizarra (1475-1541) miały zatem ułatwione 

zadanie, złoto płynęło do Europy. Prawdopodobnie 
jednak nie zdobyto wszystkich inkaskich skarbów. 
Nigdy nie odnaleziono legendarnego złotego miasta 
El Dorado. Gdzie się ukrywa?

163

Gdzie znikły  wielkie  imperia?

Centrum kultury Anasazi miał być kanion Chaco na południowym zachodzie 

USA w stanie Nowy Meksyk. Najprawdopodobniej jednak dawny lud zamieszkiwał 
dużo większe terytorium, sięgające nawet stanów Arizona, Kolorado i Utah. Ta 
słabo poznana kultura pozostaje jedną z największych zagadek Ameryki. Jej 
początki sięgają ok. 2 tys. lat temu, gdy wcześniejsi koczownicy zaczęli się osiedlać 
w tym rejonie na stale. Pięć wieków później dalej żyli w jaskiniach i nie zachowały 
się żadne ślady, które świadczyłyby o ich rozwoju cywilizacyjnym.  Przełom i 

gwałtowny skok nastąpiły w ciągu dwóch, 
trzech następnych wieków - nagle zaczęli 
wznosić skomplikowane budowle, 
budować drogi, a nawet mosty! Co 
spowodowało tak niebywały wzrost? 
Czy chodzi o kontakty z jakąś rozwiniętą 
kulturą, od której zdobyli nową wiedzę?

164

Gdzie znikły  wielkie  imperia?

Kolejną wielką zagadką jest wiedza astronomiczna kultury Anasazi. Na górze 

zwanej Sun Dagger stworzyli niezwykłe „urządzenie". Nietypowa kombinacja 
obserwatorium i zegara astronomicznego to swego rodzaju prehistoryczny kamienny 
komputer! W najważniejszych z astronomicznego punktu widzenia dniach na 
wyciosanych w kamieniu schematach „wyświetla się" ruch ciał niebieskich. Indianie 
Anasazi budowali też miejsca kultu zwane Kiva. Są to okrągłe budowle ukryte w 
ziemi, dlatego dostać się do nich można było tylko po drabinie. W tajemniczych 
obrzędach, które się tam odbywały, mieli uczestniczyć zarówno żywi, jak i martwi! 
Czy lud Anasazi wiedział, jak wskrzesić zmarłych? Na przełomie XII i XIII w. 
niezbadana cywilizacja nagle opuściła kanion Chaco. Do dziś nie jest jasne, dokąd 
odeszli ani dlaczego zdecydowali się na taki krok. Czyżby ktoś wezwał ich do 
innych światów?

165

Gdzie znikły  wielkie  imperia?

Przed przybyciem kolonizatorów plemiona Indian zamieszkiwały całą 

Amerykę Północną. Rozmaitość warunków naturalnych na kontynencie 
amerykańskim wpływała na rozwój różnorodnych kultur, które całkowicie 
dostosowały się do środowiska, a choć każde plemię było samodzielne, ich wiedza 
była wspólna dla wszystkich. Na początku Nowego Wieku dawni przodkowie żyli w 
czterech jaskiniach Czwartej Ziemi. Pierwsza jaskinia była ciemna jak sadza, jak 
komin nocą. Druga była ciemna jak burzowa noc. Trzecia - jak dolina podczas 
wschodu gwiazd. W czwartej było jasno jak o świcie. W blasku nocy przyszli do 
Świata Poznania i Wiedzy - tak na podstawie dawnych indiańskich legend wiedzę 
Indian opisuje współczesna amerykańska pisarka Katharine Berry J

UOSOM

.  Co 

Indianie mają na myśli, mówiąc o Czwartej Ziemi? Czy mogło im chodzić o sam 
kosmos?

166

Gdzie znikły  wielkie  imperia? 

Według historyków cywilizacja dociera do Ameryki z Azji przez Cieśninę 

Beringa ok. 12-13 tys. lat p.n.e. Indianie wyruszają na poszukiwania nowych łowisk
docierają na swój kontynent. Podobnie jak tajemnicze południowoamerykańskie 
imperia, również Indianie Ameryki Północnej wymykają się jednoznacznym 
ocenom. U większości plemion istniały różne odmiany szamanizmu związane z 

nietypowymi zwyczajami. Także 
oni składali ofiary z ludzi, być 
może praktykowali również 
kanibalizm. Ofiary z jeńców, a 
nawet dzieci, kontrastują ze 
słynną dobrą naturą szlachetnych 
Indian. Ich dzisiejsi potomkowie 
już dawno zaniechali podobnych 
praktyk. W zwyczajach ich 
przodków dostrzegamy jednak 
wiele kontrastów.

167

Rytualny  przelew  krwi w praktyce  – Jan Ziemiński.

Praktycznie u wszystkich dawnych amerykańskich cywilizacji pojawiają się 

ofiary nie tylko ze zwierząt, ale i z ludzi. Jaki był sens tych drastycznych rytuałów? 
Niektóre najstarsze dokumenty przynoszą pewne informacje na ten temat. Dawni 
Indianie uważali składanie ofiar z ludzi za obowiązek nałożony na ludzi przez 
bogów. Za najlepszą i najskuteczniejszą formę tej ofiary uchodziło wyrwanie 
żywemu człowiekowi serca! Słynęli z tego przede wszystkim azteccy kapłani. Czy 

impulsem do zabijania ludzi jest ich 
fanatyczne oddanie bogom, którzy 
rzekomo narzucają im owe praktyki? 
Czyżby uważali ten skrajny rodzaj ofiary 
za czyn godny ich wspaniałego imperium?

168

background image

2012-11-21

29

Rytualny  przelew  krwi w praktyce.

Metody składania ofiar z ludzi były we wszystkich dawnych cywilizacjach 

Ameryki podobne. Ofiarę kładziono na kamieniu w kształcie bochna chleba tak, by 
jej klatka piersiowa była jak najwyżej. W tej pozycji unieruchamiało ją 4 lub 5 ludzi. 
Potem wszystko przebiegało bardzo szybko. Skóra i mięśnie ofiary poniżej żeber 
rozcinano sztyletem z obsydianu (szkliwa wulkanicznego), a jej jeszcze bijące serce 

kapłan wyrywał jednym ruchem i 
natychmiast ofiarowywał bogom. 
Skąd taki pośpiech podczas tej 
krwawej rzezi? W większości 
przypadków ofiara stawiała opór, 
a strach i ból dawały jej 
nadzwyczajną siłę. Po drugie, 
serce wyrwane z piersi mogło 
uderzyć tylko kilka razy. Jednak 
co się działo z ciałem?

169

Rytualny  przelew  krwi w praktyce.

Według zachowanych źródeł postępowano różnie. W niektórych przypadkach 

ciało uznawano za bezwartościowe i trafiało ono na wysypisko. Kiedy indziej 
uznawano, że należy wykorzystać całą ofiarę - w tym przypadku miało dochodzić 
do aktów kanibalizmu. Być może miało to miejsce częściej, niż naukowcy sądzili do 
tej pory. Podejrzewa się, że ogromna ilość szczątków ofiar z ludzi mogła kończyć w 
masowym grobie lub być spożywana. Czy historia amerykańskich cywilizacji jest 
bardziej krwawa, niż się nam wydaje?

170

Rytualny  przelew  krwi w praktyce.

Inaczej postępowano z głowami ofiar. Rytualne mordy kończyły się nie tylko 

wyrwaniem serca, ale i ścięciem ofiary. Obie formy zabójstwa mogły być też ze 
sobą łączone. Następnie głowa mogła być nabita na kij jako przedmiot rytualny lub 
ku uciesze tłumu zostać zrzucona po stopniach piramidy. Niektóre źródła podają 
nawet, że głowy ofiar mogły służyć jako „piłki" do gry na słynnych indiańskich 
boiskach. Nie zostało to jednak jednoznacznie potwierdzone. Dawne cywilizacje 
znały też mniej krwawe ofiary, za które można uznać te zabite strzałą, utopione czy 
spalone. Jednak te zwyczaje już chyba na zawsze rzucają mroczny cień na 
tajemnicze cywilizacje rdzennych Amerykanów. Zabijali, by udobruchać bogów, czy 
z powodu dotąd niewyjaśnionej fascynacji śmiercią? Ile krwi wsiąkło w 
amerykańską ziemię?

171