Rola poety i poezji w literaturze romantycznej


Rola poety i poezji w literaturze romantycznej

0x01 graphic

Epoka romantyzmu postawiła przed polskim narodem niebagatelne wyzwanie. Ojczyzna nasza dostała się na długie lata pod okupację państw zaborczych. Kwestia obrony polskości i poszukiwania sposobów na odbudowę utraconej państwowości stała się więc wyzwaniem, z którym musiał się zmierzyć każdy, komu losy Polski nie były obojętne. Sprawa narodowa znajduje też pierwszoplanowe miejsce w twórczości wielkich romantyków polskich. Przecież poeta, sumienie i głos narodu, nie mógł być obojętny na to, co ów naród najbardziej gnębiło. A nic w życiu narodu nie jest bardziej trapiące, jak brak wolności i możliwości samostanowienia o sobie.

Romantyczne koncepcje roli poety i poezji zmieniały się wraz z upływem czasu. Niemniej we wczesnych latach trzydziestych XIX wieku, zostały one skrystalizowane nader jasno.

Ucieleśnienia poglądów na rolę poety i poezji dokonał Adam Mickiewicz w III części "Dziadów". Stworzył w niej kanon, który odcisnął się niezatartym piętnem na romantyzmie polskim i który dziś jest uważany, omylnie i powierzchownie, za jedyny.

W III części "Dziadów" dał Mickiewicz portret poety wyobcowanego ze swego narodu. Konrad-poeta to człowiek o nadludzkich zdolnościach twórczych. Obdarzony jest on możliwością spostrzegania całości procesów historycznych i umiejętnością przewidywania toku ich rozwoju. Nadto, Konrad czuje w sobie siłę i powołanie do wpływania na bieg historycznych wypadków. Nie zabiega Konrad o zrozumienie czy też poparcie u ludzi. On sam, przekonany o swojej wielkości, uważa, iż ma moralne prawo do występowania w imieniu narodu, bez potrzeby uzyskiwania jakichś pełnomocnictw. Wszystko to sprawia, że Konrad jest samotny. Ba, społeczeństwo nawet nie wie, że gdzieś w mrocznych kazamatach carskiego więzienia wielki poeta wiedzie bój z Bogiem o nowe, lepsze oblicze ludzkości.

Siła romantycznego poety w ujęciu mickiewiczowskim ustępuje tylko potędze Boga. Konrad uczynił błąd, rzucając Bogu wyzwanie. Nawet romantyczny poeta, który czuje w sobie moc stwarzania nowych bytów, winny jest okazania pokory przed panem wszelkiego stworzenia - Bogiem. Zapamiętawszy się, Konrad przeliczył swe siły i nadto zagalopował się w polemice z Przedwiecznym, stając na skraju bluźnierstwa. Mimo iż poniżony przez Boga, Konrad nie został złamany. Pojedynek ze Stwórcą dał mu tylko nowe doświadczenia. Wytyczył pewne granice dla romantycznego poety i nauczył go ich nie przekraczać. Dopiero Konrad zahartowany walką z samym Bogiem stanie się w przyszłości mężem opatrznościowym, na którego czeka kraj i który kryje się pod tajemniczym imieniem "czterdzieści i cztery" z wizji księdza Piotra.

Poezja tworzona przez Konrada była bardzo specyficzna. To nie były nawet słowa. Składały się na nią myśli wieszcza, które przez swój stopień skomplikowania nie dawały się zakuć w kajdany wyrazów. To była poezja duszy tak czułej, że każda najdrobniejsza myśl rozlegała się echem studzwonnym, którego w żaden sposób nie można było przenieść na papier. Nie miał więc z takiej poezji wielkiego pożytku odbiorca, gdyż po prostu nie mógł poznać jej nieosiągalnej dla zwykłych śmiertelników natury. Była ta poezja taka, jak romantyczny poeta - wyobcowana, raczej przeżywana niż tworzona przez poetę, mroczna, niedostępna i niezrozumiała. Mimo to poezja ta miała siłę równą boskiemu słowu, które było na początku i z którego wszystko powstało. Miała w sobie ta poezja coś z mistycyzmu i magii, dostępnej tylko dla nielicznych, którzy otrzymali dar poznawania rzeczy nieodgadnionych i widzenia spraw niewidzialnych. Pomimo tej specyfiki była to poezja na służbie narodu i ludzkości. Stąd rodzi się między innymi tragizm Mickiewiczowskiej koncepcji poety i poezji. Poeci są najpierwszymi sługami człowieka, a prosty, zwykły obywatel nie jest w stanie tego dostrzec i zrozumieć, gdyż ma ograniczone pojęcie o świecie w stosunku do tego, jakim dysponuje poeta.

Ta wizja poety - wieszcza z pochmurnym obliczem stojącego na wysokiej skale w świetle błyskawic, i poezji pełnej niejasności i tajemniczości - jest powszechnie uznawana za standard romantyzmu polskiego. Jednak zaledwie kilka lat po opublikowaniu III części "Dziadów" drugi z naszych wieszczów Juliusz Słowacki kreśli w "Beniowskim" nowy program dla romantycznej poezji i poety romantycznego.

W przeciwieństwie do Mickiewicza, Słowacki nie czyni ze swego wzorca poety człowieka wyobcowanego ze środowiska. Przeciwnie. Chce Słowacki, aby nowy poeta romantyczny był ludowym przywódcą, głosem, który mówi za wszystkich, a którego każdy będzie słuchał jak własnego głosu. Narzędziem w rękach poety stanie się język, który "powie wszystko, co pomyśli głowa". Poeta potrafi tym językiem operować tak, iż bez trudu odda wszystkie najdrobniejsze odcienie uczuć. To, czego Konrad Mickiewicza wypowiedzieć nie potrafił i co kołatało się w jego duszy, potrafił zawrzeć w słowach poeta Słowackiego. Dzięki tej boskiej zdolności malowania słowami stanie się poeta, wedle Słowackiego, naturalnym przywódcą narodu, jego towarzyszem w czasach radosnych i smutnych, harfą, która będzie wyśpiewywać społeczeństwu pieśni, co drzemią w jego duszy. Widać więc, że Słowacki i Mickiewicz zgadzają się w jednej bardzo ważnej kwestii: obaj chcą, aby poeta i poezja służyły ludziom. Różnią się tylko poglądami na to, jak ta służba miałaby wyglądać. Choć i tu dopatrzeć można by się pewnych podobieństw. I u Słowackiego, i u Mickiewicza poeta to człowiek niezwykły. Konrad Mickiewicza myślą potrafi ciskać pioruny i krzesać błyskawice, poeta Słowackiego chciałby umieć to czynić słowami. Jeden nazywa siebie Milionem ("bo za milijony kocham i cierpię katusze"), drugi chciałby być głosem narodu i słońcem, które go prowadzi. Toteż zasadnicza różnica tych dwu koncepcji sprowadza się do tego, że Słowacki wymaga od poety, aby był zrozumiały dla społeczeństwa, tymczasem Mickiewicz nie dba w swej wizji o to, czy ktoś ze zwykłych śmiertelników pojmie romantycznego twórcę. Jest więc program Słowackiego pewnym krokiem naprzód i logicznym następstwem Mickiewiczowskiego ujęcia roli poety i poezji w czasach romantyzmu.

Zdecydowanie odcina się od tych programów jeden z ostatnich polskich romantyków, zapomniany przez sobie współczesnych, a i dziś także nieco po macoszemu traktowany - Cyprian Kamil Norwid. Kreśli on u schyłku romantyzmu nową rolę dla poety i poezji.

Norwid nie przeczy, że wyrósł w romantycznym duchu. Daje temu wyraz w wierszu "Klaskaniem mając obrzękłe prawice...". Lecz romantyzm tworzony przez Mickiewicza, romantyzm pieśni, laurów i wyczekiwania, obcy jest Norwidowi. W czasach Norwida to, co było świeże za Mickiewicza, jest już sztywną, przebrzmiałą przeszłością. Toteż Norwid nie zabiega o laury, jakie wieńczyły skronie jego poprzedników. Nie zamierza być ani wieszczem, ani przywódcą narodu. Norwid jest tylko artystą. Pisze on liryczny pamiętnik o swoich czasach. Przy okazji także naucza. Piętnuje wady, wytycza drogi, którymi należy kroczyć ku lepszej przyszłości. Zdaje sobie sprawę, że współcześni nie dostrzegą zalet jego twórczości. Wie jednak, że spuścizna jego zostanie właściwie oceniona przez potomnych.

Wedle Norwida, co pięknie podkreśla poeta w wierszu "Pióro", poezja powinna być siłą, która uodparnia naród na zło, tak jak szczepionka uodparnia ludzki organizm na chorobę. Poezja powinna dawać siłę, uczyć, jak żyć i budować, bo tylko przez konstruktywną pracę możliwe jest odrodzenie narodu. Norwid potępia zbrojne zrywy. Użycie siły traktuje jako ostateczność. Jest przekonany, że tylko praca pozwala tworzyć, natomiast agresja, do której nawoływali jego poprzednicy, sieje zniszczenie, nie dając nic w zamian. Toteż poeta powinien szerzyć dobro i piękno, bo to są wartości najważniejsze w życiu człowieka.

Krótki ten przegląd ujęcia roli poezji i poety w romantyzmie daje obraz zmian, jakie zachodziły w tej epoce. Była ona wewnętrznie zróżnicowana i bardzo dynamiczna. Warto o tym pamiętać, co ustrzeże nas przed schematycznym kojarzeniem z romantyzmem wyłącznie mesjanistycznych wizji Mickiewicza z III części "Dziadów".



Wyszukiwarka

Podobne podstrony:
Problem poety i poezji w literaturze romantyzmu i modernizmu
Problem poety i poezji w literaturze romantyzmu i modernizmu
Rola poety i poezji w świetle wybranych tekstów romantyzmu 3
Destruktywna rola poety i poezji na przykładzie tragedii bohatera Nie - boskiej komedii, opracowania
rola poety i poezji w ÿwietle wybranych tekstów romantyzmu
polski-romantyzm tragizm wallenroda rola poety i poezji , TRAGIZM KONRADA WALLENRODA
Koncepcja poety i poezji w utworach romantycznych, SZKOŁA, język polski, romantyzm
Rola poety i poezji w nie boskiej komedii doc
ROLA POETY I POEZJI (10)
KONCEPCJA POETY I POEZJI W UTWORACH ROMANTYCZNYC1, SZKOŁA, język polski, romantyzm
ROLA POETY I POEZJI, Wypracowania
MINI, Rola poety i poezji, „Trudny i trwały będzie , poeto, twój urząd”-
Rola poety i poezji w życiu narodu

więcej podobnych podstron