background image
background image

Cris EVATT 

B r u c e FELD 

przełożyła: 

Monika Zubrzycka-Nowak 

WYDAWNICTWO PSYCHOLOGICZNE 

Gdańsk 1994 

T a j e m n i c e 

w z a j e m n e j  f a s c y n a c j i 

J a k  u c z y n i ć 

T w ó j  z w i ą z e k  s z c z ę ś l i w s z y m 

background image
background image

Tytuł oryginału: THE GIVERS AND THE TAKERS 

Copyright © 1983 by Cris Evatt and Bruce Feld 

Copyright © for the Polish edition by Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne 

Drugie wydanie w języku polskim 

Konsultacja naukowa: dr Elżbieta Zubrzycka 

Redakcja: Katarzyna Budna, Jolanta Gadomska, Małgorzata Jaworska 

Opracowanie graficzne: Jarosław Czarnecki 

Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne 

81 -826 Sopot, ul. Żeromskiego 11 A/2, tel./fax 51 -61 -04 

Skład: Maria Chojnicka 

Druk: ATEXT, Gdańsk, ul. Załogowa 6 

tel. 43-00-05 

background image

P r z e d m o w a 

Narodziliśmy się w bardzo złożonych czasach. Skomplikowanie to 

wynika po części z gwałtownego postępu techniki w dziedzinie elektro­
niki, chemii, mechaniki, a po części z wewnętrznego rozwoju naukowej 
i humanistycznej psychologii. Dodatkowe zamieszanie wywołuje rosnący 
zasób terminów i koncepcji psychologicznych, co wiąże się z mnogo­
ścią domniemanych źródeł wiedzy. Źródła te są rozmaite, poczynając od 
szpalt gazet codziennych, na których prowadzi się psychoterapię opartą 
na znajomości jednego lub dwóch zdań wyrwanych z kontekstu> a koń­
cząc na artykułach technicznych, w których dokonuje się statystycznej 
analizy danych, dotyczących coraz to mniejszych zmian szczegółowych. 

Evatt i Feld uporządkowali mozaikę codziennych psychologicznych 

doświadczeń, wprowadzając prosty podział ludzi na Dawców i Bior­
ców. Terminy te nie są nowe. Nawet myśl nie jest nowa, zawsze była 
głęboko zakorzeniona w większości akademickich i tradycyjnych teorii 
psychologicznych. 

Nowością w tej pracy jest natomiast to, że tajemnica - fakt, że świat 

można podzielić tak prosto - została wydobyta z głębin gabinetów psy­
choterapeutycznych i stała się dostępna szerokiej rzeszy Czytelników. 

Objaśniając międzyludzkie i emocjonalne aspekty naszego życia, 

Evatt i Feld zmuszają Czytelników do postawienia sobie pytań: „Kim 

jestem?", „Jaki jestem?", „Do którego typu należę?" - pytań, które są 

podstawą zrozumienia samego siebie. Aktywne uczestniczenie w tych 

trudnych rozważaniach ułatwią Czytelnikowi testy zawarte w tej pracy. 
Polecam Państwu bardzo poważne potraktowanie tych pozornie prostych 
testów. Pobudzają one do dokładnej introspekcji. 

Fakt, że proponowany przez autorów podział ludzi wydaje się bardzo 

uproszczony, nie powinien przesłaniać Państwu ukrytej głębi tej koncep­
cji. Musimy pamiętać, że jedno z najbardziej skomplikowanych urządzeń 
naszego wieku - komputer - jest niczym więcej jak układem przełącz-

background image

DAWCY I BIORCY 

ników pracujących w systemie „tak" lub „nie". Człowiek nie powinien 
czuć się dotknięty dowiadując się, że charakteryzuje go niezwykła pro­
stota ukryta pod maską subtelności. Odkrycie owej prostoty jest nie­
zbędne, jeżeli chcemy działać racjonalnie w tym jakże często nieracjonal­
nym świecie. 

Rex Julian

 Beaber, doktor filozofii 

dyrektor Psychological Services, 

U.CL.A Hospitals and Clinics 

background image

W s t ę p 

W książce tej zajmujemy się przede wszystkim rozwikłaniem ta­

jemnicy doboru partnerów w związkach uczuciowych. Jest to pytanie 

zarówno filozoficzne, jak i psychologiczne, toteż filozofowie od Platona 
do Bertranda Russella usiłowali znaleźć na nie odpowiedź. 

Teoretyczne rozważania, które Czytelnik znajdzie w następnych roz­

działach, oparliśmy w dużej mierze na pracy Carla Junga, zatytułowanej 

Typy psychologiczne.

 Jung zakłada w niej istnienie dwóch typów osobo­

wości, które nie ulegają zmianie od urodzenia aż do śmierci, a my także 

jesteśmy przekonani, że to genetyczne uwarunkowanie charakteru ludz­

kiego dominuje nad zmianami wywołanymi oddziaływaniem środowiska. 

Każdy z nas urodził się albo Dawcą, albo Biorcą. Na szczęście można 

zmieniać swój sposób bycia w życiu, i w pracy tej omówimy takie me­
tody. Ale najpierw postaramy się zdefiniować dwa podstawowe typy oso­
bowości: Dawcę (osobę skoncentrowaną na świecie zewnętrznym) i Bior­
cę (osobę skoncentrowaną na świecie wewnętrznym). Każdy z nas jest 
z natury jednym lub drugim typem, a nie obydwoma na raz. Czasami 
może się nam wydawać, że jesteśmy mieszanką, i niełatwo nam ocenić, 
do której grupy należymy. Ale można tego dokonać. 

Większość naszych informacji o dwóch typach osobowości pochodzi 

z ponad tysiąca przeprowadzonych przez nas wywiadów, z naszych obser­
wacji współzależności między partnerami w związkach uczuciowych oraz 
z wyników naszej ankiety (opisanej w dalszych rozdziałach). Bodźcem 
do napisania tej książki były męczarnie, których sami doświadczyliśmy 

jako para. W dalszym ciągu przeprowadzamy wywiady z badanymi już 

parami i pogłębiamy wyciągnięte wnioski. Ale na podstawie dotychcza­
sowych analiz sądzimy, że prawie wszystkie pary składają się z Dawcy 
i Biorcy i że w większości tych związków panuje nierównowaga, która 
powoduje istnienie ciągłego stresu u obojga partnerów, często prowadzą­

cego do stanu, kiedy związek ulega rozpadowi. 

background image

DAWCY I BIORCY 

Być Dawcą nie oznacza, że jest się lepszym niż Biorca. Zwracamy 

uwagę Czytelnikom, że nie należy przypisywać tym określeniom zwycza­

jowo przyjętego zabarwienia emocjonalnego. Równie dobrze mogliśmy 

nadać tej książce tytuł Zwycięzcy i Przegrani, ale i w tym wypadku 

trzeba by zrobić zastrzeżenie, że Zwycięzcy nie górują nad Przegranymi. 

Zarówno Dawcy, jak i Biorcy pełnią w związkach uczuciowych rolę 

manipulacyjną, co omówimy szczegółowo później. Mamy nadzieję, że 
ludzie, którzy zabrnęli w odgrywanie określonej roli, a zupełnie nie zda­
wali sobie z tego sprawy, zyskają lepsze zrozumienie rozgrywki, w jakiej 
biorą udział. Do nich będzie należała decyzja, czy nadal będą uprawiać 

tę grę, czy nie. Analiza - bo naszym podstawowym zadaniem jest pomóc 

Czytelnikowi głębiej poznać samego siebie - rzuca światło na konstrukcję 
naszego umysłu, ale nie zmienia jej. Jego przebudowa zależy od naszego 
własnego wyboru, własnej odpowiedzialności, jest naszą własną decyzją. 

Cris Evatt, Bruce Feld 

background image

W każdym związku miłosnym jedna strona ko­

cha, a druga pozwala się kochać. 

W. Waller 

Powiadają, że przeważnie pociągać Cię będzie 

Twoje przeciwieństwo. 

D. Parton 

Określenie Dawców i Biorców 

Ilekroć  m ó w i m y komuś, że ludzie są albo Dawcami, albo Bior­

cami,  s p o t y k a m y się z twierdzeniem:  „ J a  j e s t e m  j e d n y m i dru­
g i m " . Prawie każdy sądzi, że jego związek uczuciowy cechuje się 

jednakową ilością dawania i brania przez obydwoje  p a r t n e r ó w . „Nie 

p o d t r z y m y w a ł b y m ( a b y m ) związku, gdyby nie  p a n o w a ł a w  n i m 
równowaga" -  t a k się powszechnie sądzi. 

Ale czyż nie słyszałeś(aś) następującego opisu Twoich 

przyjaciół? 

O  P R Z Y J A C I Ó Ł K A C H : „Sally powinna uważać albo skończy 

z  t a k i m i facetami jak  t e n jej poprzedni -  C h a r l i e " .  L u b : „Bar­
b a r a jest  t a k a  p o d ł a w stosunku do swoich mężczyzn. Nie mogę 
zrozumieć, że nie przejrzą jej gry". 

O  P R Z Y J A C I O Ł A C H : „Don jest  t a k i m  p r z y s t o j n y m mężczy­

zną.  C z e m u nie  u m a w i a się z kobietami, które go podziwiają?" 
L u b : „Bob to prawdziwy łajdak!  U m a w i a się z  i n n y m i  k o b i e t a m i , 
a  B e t h godzi się na  t o " . 

Opisani przed chwilą ludzie nie są wyjątkami. Są  t y m i  s a m y m i 

ludźmi, którzy mówią  n a m , że w ich związkach panuje równowaga. 
Jest sporo niejasności dotyczących tego, co nazywa się  d a w a n i e m , 
a co  b r a n i e m . Zdefiniujemy te pojęcia w  n a s t ę p n y m rozdziale 
i może  w t e d y będziesz mniej skory(a) do twierdzenia, że jesteś 
z a r ó w n o Dawcą,  j a k i Biorcą. 

Do twierdzenia, że ludzie są mieszanką obydwu  t y p ó w osobo­

wości,  d o d a w a n e są jeszcze głośno i wyraźnie dwa zastrzeżenia. 

„Wasz podział na Dawców i Biorców jest zanadto czarny-biały, 

zbyt sztuczny". 

background image

10 

DAWCY I BIORCY 

D o r z u c a n e są przy  t y m  t a k i e określenia,  j a k uogólniony i upro­

szczony.

 Życie jest złożone, nie podlega  j a s n y m  p o d z i a ł o m ,  m ó ­

wią  n a m .  P o z a  t y m różne szkoły psychologiczne stosują różne 

klasyfikacje. 

Nie  m o ż n a urodzić się Dawcą łub Biorcą. Otoczenie uczy nas 

dawać i brać". 

M a m y  z a m i a r pokazać,  j a k dalece osobowość Dawcy lub Biorcy 

jest cechą  w r o d z o n ą . Wychowanie przez  d o m , szkołę, społeczeń­

stwo  m o ż e  w p ł y n ą ć  n a  k s z t a ł t , jaki  t a  n a t u r a l n a  s k ł o n n o ś ć przy­
biera, ale człowiekowi już od  u r o d z e n i a przypisane jest ograniczone 
postrzeganie świata. 

Myśl  s t a r a  j a k świat 

Przez stulecia filozofowie zaliczali ludzi do  d w ó c h przeciw­

nych kategorii. William  J a m e s rozróżniał  „ U m y s ł  Z d e c y d o w a n y " 
i  „ U m y s ł  D e l i k a t n y " .  W i l h e l m Ostwald używa określeń  „ T y p y 
Klasyczne" i  „ T y p y  R o m a n t y c z n e " . W bestsellerze  p o d  t y t u ł e m 
Zachowania Typu A a twoje serce,

 dr Meyer  F r i e d m a n i dr  R a y 

H.  R o s e n m a n mówią o ludziach jako o  T y p a c h A i  T y p a c h B.* 

Carl  J u n g w swojej najważniejszej, wydanej w 1921 r.  p r a c y 

Typy psychologiczne

  p o d a ł najbardziej szczegółowy opis  d w ó c h 

rodzajów osobowości. Nazywał ludzi  „ i n t r o w e r t y k a m i " lub „eks­

t r a w e r t y k a m i " . Podstawową cechą introwertyka jest „spojrzenie 
do  w e w n ą t r z " , a ekstrawertyka - „spojrzenie na  z e w n ą t r z " . Da­
lej  J u n g podzielił  o b y d w a  t y p y uwzględniając  d o m i n u j ą c ą funkcję: 

myślenie, czucie, doznanie, intuicję. 

* Wzór zachowania A jest obecnie definiowany jako zespół otwartego 

zachowania lub styl życia, charakteryzujący się tendencją do rywaliza­

cji, walką o osiągnięcia, agresywnością (czasami silnie tłumioną), wrogo­

ścią, pośpiechem, niecierpliwością, pobudliwością, nadmierną czujnością, 

wybuchowym sposobem mówienia, napięciem mięśni twarzy, poczuciem 

presji czasu i nadmiernej odpowiedzialności. 

Wzór zachowania B przypisywany jest osobom, które potrafią się 

odprężyć, nie spieszą się, łatwiej doznają satysfakcji, są łagodne, mają 

tendencję bardziej do poddawania się prądowi życia niż do podejmowania 

ciągłej walki (przyp. red.). 

background image

OKREŚLENIE DAWCÓW I BIORCÓW 

11 

P o p u l a r n e postrzeganie introwertyków jako istot nieśmiałych 

jest  b ł ę d e m ,  t a k  s a m o  j a k stwierdzenie, że wszyscy  e k s t r a w e r t y c y 
są towarzyscy. Zastosowane przez  J u n g a definicje nie mają nic 
wspólnego z  t y m i fałszywymi  w y o b r a ż e n i a m i .  I n t r o w e r t y k (albo 
Biorca) kieruje swój umysł, myśli, wysiłek ku  ś w i a t u wewnętrz­

n e m u .  E k s t r a w e r t y k (Dawca) swoje zainteresowania kieruje ku 
p r z e d m i o t o m , ludziom i zdarzeniom  z e w n ę t r z n y m . 

W latach pięćdziesiątych zaczęliśmy używać słowa intrower­

tyk w znaczeniu „człowiek  n i e ś m i a ł y " , a  e k s t r a w e r t y k w znacze­
niu „człowiek  o t w a r t y " . W  c o d z i e n n y m użyciu tych określeń za­
p o m i n a m y , że introwertyk może być równie głośny i  g w a ł t o w n y 

jak  J o h n n y  C a r s o n , a ekstrawertyk  t a k nieśmiały i usuwający się 
w cień  j a k  J o a n  K e n n e d y . 

Poniżej  w y m i e n i a m y inne określenia, które w ciągu wieków 

stosowano do opisania tych dwóch osobowości: 

B I O R C Y ( I n t r o w e r t y c y )  D A W C Y ( E k s t r a w e r t y c y ) 

P e s y m i s t a  O p t y m i s t a 

M a t e r i a l i s t a Idealista 

Człowiek  t r u d n y Osoba łatwa we współżyciu 

Dziecko Rodzic 

Grzesznik Niewinny 

S a d y s t a  M a s o c h i s t a 

L a d a c z n i c a  M a d o n n a 

Niegrzeczna dziewczynka Grzeczna dziewczynka 

/chłopiec /chłopiec 

Yin Yang 

Zwycięzcy  P r z e g r a n i 

U ż y t e przez nas  t e r m i n y „Dawcy" i „Biorcy" odpowiadają 

ogólnym określeniom  J u n g a „introwertycy" i  „ e k s t r a w e r t y c y " . 

W tej  p r a c y zajmiemy się wyłącznie omówieniem zachowań 

w związkach uczuciowych;  J u n g co  p r a w d a nie rozwinął  t e g o te­
m a t u szczegółowo, twierdził jednak, że w zasadzie  p a r t n e r z y sta­
nowią zawsze  u k ł a d introwertyk-ekstrawertyk. Powiedział nawet 
kiedyś do swojej współpracowniczki Friedy  F o r d h a m , że  g d y b y in­
t r o w e r t y k poślubił introwertyczkę lub ekstrawertyk ekstrawertycz-
kę, to  p a r a ta  r o z p a d ł a b y się z nudów w ciągu miesiąca. 

My  n a t o m i a s t jesteśmy przekonani, że fakt, iż większość związ­

ków uczuciowych to  p a r a introwertyk-ekstrawertyk (czyli Biorca 

background image

12 

DAWCY I BIORCY 

i  D a w c a ) jest w skutkach tragiczny.  A m e r y k a ń s k i  m a l a r z Ja­
m e s McNeill  W h i s t l e r podzielił świat na pacjentów i pielęgniarki. 
T w i e r d z i m y , że w  k a ż d y m małżeństwie jeden z  p a r t n e r ó w funkcjo­
nuje  j a k o pacjent, a drugi  j a k o niańka. A  p o t e m nagle pacjent 
z a c z y n a być  z n u d z o n y sytuacją, w której jest stale obsługiwany, 
p o d c z a s  g d y  „ n i a ń k a " odczuwa rozgoryczenie z  p o w o d u nieustan­
nego  w y k o n y w a n i a bez  p o m o c y  p a r t n e r a rozlicznych, uciążliwych 
p r a c  d o m o w y c h . W niektórych małżeństwach, oczywiście, to żona 

jest pacjentką, a  m ą ż niańką. 

Zasady 

W y m i e n i m y  t e r a z dwanaście twierdzeń opisujących Dawców 

i Biorców. Wyjaśnimy, skąd biorą się te dwa  t y p y zachowań i ja­
kie są objawy określonej postawy. Początkowo  o m ó w i m y zjawisko 
ogólnie, bardziej szczegółowo zajmiemy się  n i m w rozdziale pod 
t y t u ł e m :  „ K t ó r y m  t y p e m jesteś  T y ? " . 

N a t u r a l n y sprzeciw wobec prostego podziału  ś w i a t a na Daw­

ców i Biorców powodował, że teoria  D a w c a / B i o r c a przez  t a k wiele 
lat  b y ł a  „ s e k r e t e m " . Człowiek, rozważając zachowania innych lu­
dzi, zajmuje się szczegółami i  z a p o m i n a o motywach,  k t ó r e są przy­
czyną  t a k i e g o postępowania. Dawanie i Branie to dwie podstawowe 
przyczyny, z których wynikają wszelkie skutki. 

Dwanaście prawd o Dawcach i Biorcach 

Z A S A D A 1 Dawanie i Branie jest równoznaczne z przepiywem 

energii od jednej osoby do drugiej. 

Z A S A D A 2 Świat można podzielić na rzeczywistość subiektywną 

i rzeczywistość obiektywną. 

Z A S A D A 3 Ludzie rodzą się z silną skłonnością do postrzegania 

jednej rzeczywistości,

 a nikłą - drugiej. 

Z A S A D A 4 Ludziom wydaje się, że cieszą się zarówno światem ze­

wnętrznym, jak i światem wewnętrznym. 

background image

OKREŚLENIE DAWCÓW I BIORCÓW 

13 

ZASADA 5 Ludzie o dominującej świadomości obiektywnej rzeczy­

wistości wysyłają więcej energii na zewnątrz, więc na­

zywamy ich Dawcami. 

ZASADA 6 Ludzie o dominującej świadomości subiektywnej rze­

czywistości więcej energii wkładają w swój świat we­

wnętrzny, toteż nazywamy ich Biorcami. 

ZASADA 7 Dawcy czują się kochani, gdy dają, a Biorcy czują się 

kochani, gdy otrzymują. 

ZASADA 8 Dawcy mają trudności z braniem, a Biorcy mają trud­

ności z dawaniem. 

ZASADA 9 Związki uczuciowe bezlitośnie obnażają Dawców 

i Biorców. 

ZASADA 10 Przeciwności przyciągają się. Dawcy czują pociąg do 

Biorców i vice versa. 

ZASADA 11 Ludzie służący innym w nadmiarze są rozgoryczeni, 

a ludzie zbytnio wykorzystujący innych mają wyrzuty 

sumienia i odczuwają znudzenie. 

ZASADA 12 Dawanie NIE jest lepsze niż branie. Lepiej jest czynić 

jedno i drugie w jednakowych proporcjach. 

background image

14 

DAWCY I BIORCY 

ZASADA 1 

Dawanie i branie jest równoznaczne z przepływem 

energii od jednej osoby do drugiej. 

W y d a t k o w a n i e energii w związkach uczuciowych czy przyja­

cielskich  p r z y b i e r a wiele form. Część z nich łączy się z  w y s i ł k i e m 
fizycznym, a część z zaangażowaniem  e m o c j o n a l n y m .  D a w a n i e mo­
że  p r z y b r a ć  p o s t a ć służenia  p o m o c ą  ( p r a c a bez  r e k o m p e n s a t y ) , ale 
m o ż n a  t a k ż e dawać swoją miłość. Zmierzenie  w y d a t k u energetycz­

nego nie jest  ł a t w y m  z a d a n i e m . I właśnie  t o , że ludzie mają  t r u d ­
ności z  p o d s u m o w a n i e m , ile dali, a ile  o t r z y m a l i , jest przyczyną, 
że związki stają się często  j e d n o s t r o n n e . Łatwiej policzyć, ile od­
dechów wykonujesz w ciągu dnia, niż  u ś w i a d o m i ć sobie,  j a k wiele 
dałeś(aś)  p a r t n e r o w i . Po przeczytaniu tej książki będziesz  m i a ł ( a ) 
pełniejsze pojęcie, w którą  s t r o n ę i do kogo  p ł y n i e  T w o j a ener­
gia.  W a r t o to wiedzieć, bo nierównowaga energetyczna prowadzi 
do zgubnych efektów. 

Możesz odnosić wrażenie, że w  T w o i m  m a ł ż e ń s t w i e (związku) 

j e d n a k o w o  d u ż o dajesz i otrzymujesz, czyli że  w y m i a n a energii jest 

zrównoważona. Z naszych  b a d a ń wynika jednak, że  D a w c a  w y d a t ­
kuje  o g r o m n e ilości energii dla  d o b r a swojego  p a r t n e r a ,  p o d c z a s 
g d y Biorca zużywa energię na swoje potrzeby. To  w a ż n e , aby pa­
m i ę t a ć , że prawie w każdym związku uczuciowym energia  p ł y n i e 
od Dawcy do Biorcy. 

background image

OKREŚLENIE DAWCÓW I BIORCÓW 

15 

ZASADA 2 

Świat można podzielić na rzeczywistość subiektywną 

i rzeczywistość obiektywną. 

J e s t e ś m y przeświadczeni, że Dawca i Biorca postrzegają świat 

wokół siebie całkowicie  o d m i e n n i e . Ani Dawca, ani Biorca nie 
odbierają całej rzeczywistości. 

Rzeczywistość obiektywna to świat wokół Ciebie. To są lu­

dzie, rzeczy,  z d a r z e n i a zewnętrzne. To przyroda, świat materialny, 
wszystko, co Cię otacza, ale nie Ty  s a m ( a ) .  S t o s u n e k  D a w c y do 

obiektywnej rzeczywistości powoduje w  p e w n y m  s t o p n i u wyrze­
czenie się  s a m e g o siebie. 

Rzeczywistość subiektywna to Twoje  w n ę t r z e : Ty, Twoje od­

czucia i perspektywy, oraz Twoje oddziaływanie na świat. Ten 
sposób  o d b i e r a n i a świata powoduje, że świat  z e w n ę t r z n y bierzesz 
i formujesz  t a k , by  o d p o w i a d a ł Tobie. Subiektywizm powoduje, że 

jesteś ząjęty(a) sobą, skoncentrowany(a) na sobie. 

P r a w d z i w y świat  s k ł a d a się zarówno z obiektywnej,  j a k i su­

biektywnej rzeczywistości, zewnętrznego i  w e w n ę t r z n e g o świata. 
To są ludzie, rzeczy, zdarzenia oraz Ty. I wszystkie te  s k ł a d n i k i 

w i n n y  w y s t ę p o w a ć w zrównoważonych proporcjach. Niestety, ro­
dzimy się z  w y r a ź n ą skłonnością do postrzegania albb obiektywnej, 
albo subiektywnej rzeczywistości, toteż rzeczywisty świat  w y m y k a 
n a m się z rąk. Zasada 3 wyjaśnia ten problem szczegółowo. 

background image

16 

DAWCY I BIORCY 

ZASADA 3 

Ludzie rodzą się z silną skłonnością do postrzegania 

jednej rzeczywistości, a nikłą — drugiej. 

P r z y c h o d z i m y na  t e n świat  u ł o m n i . Nasza wrażliwość na  j e d n ą 

z rzeczywistości - subiektywną czy obiektywną - jest ograniczona. 
D o s t r z e g a m y jedynie połowę świata. Innymi słowy,  s k u p i a m y się 
z b y t n i o na świecie  z e w n ę t r z n y m lub znacznie bardziej zajmujemy 
się  n a s z y m  w e w n ę t r z n y m życiem, w zależności od tego, czy jeste­
śmy  D a w c a m i , czy Biorcami. 

Świat  D a w c y jest  z a n a d t o zewnętrzny. Dawca rodzi się z prze­

k o n a n i e m , że  t o , co jest na zewnątrz niego, to prawie wszystko, co 
tworzy  t e n świat. Znalezienie miłości w  t a k i m świecie staje się 
funkcją  s t o s u n k u do innych ludzi. To, co winien czynić Dawca, 
to służyć  i n n y m  o s o b o m odgrywającym ważną rolę w jego życiu, 

a  w t e d y wszystko ułoży się dobrze.  J a k dalece  n i e p r a w d z i w y jest 

t a k i pogląd, będzie  m o ż n a się jasno przekonać po  p r z e c z y t a n i u dal­
szych rozdziałów, o ile już w tej chwili nie jest on dla Czytelnika 
nie do przyjęcia. 

Świat Biorcy jest  n a t o m i a s t  n a d m i e r n i e subiektywny. Biorca 

od  u r o d z e n i a jest przeświadczony, że jego świat  w e w n ę t r z n y to pra­
wie wszystko, co istnieje. Kochać w  t a k i m świecie oznacza otrzy­
m y w a ć od innych. A zatem wszystko, co winien czynić Biorca, to 
c z y m prędzej iść do innych i namawiać ich lub zachęcać, aby ro­

bili  t o , o co prosi, a jest to bez wątpienia proste, ponieważ istnieją 
Dawcy gotowi służyć innym. Biorca nie koncentruje się na innych, 
b r a n i e  d o m i n u j e w jego zachowaniu od urodzenia. 

background image

OKREŚLENIE DAWCÓW I BIORCÓW 

17 

ZASADA 4 

Ludziom wydaje się, że cieszą się zarówno światem 

zewnętrznym, jak i światem wewnętrznym. 

C z y kiedykolwiek zarzucono Ci, że zaprzeczasz  s a m ( a ) sobie? 

Większość z nas robi to zupełnie nieświadomie. Ludzie często mó­
wią coś, a godzinę później stwierdzają coś przeciwnego. Nawet 
rozmówca  p r e z e n t u j ą c y przeciwny  p u n k t widzenia  m o ż e tego nie 
dostrzec.  K a ż d y zaaferowany jest dyskusją i nie przejmuje się na­

wet  r ó ż n y m i sprzecznościami. 

C z ę s t o  w y r a ż a m y opinie zupełnie przeciwstawne,  w y d a w a ł o b y 

się  z a t e m , że  o d w o ł u j e m y się zarówno do obiektywnej,  j a k i do 
subiektywnej rzeczywistości.  G d y b y to  b y ł a prawda, nasz  o d b i ó r 
ś w i a t a byłby zrównoważony. Niestety, nie jest to  n a s z y m  u d z i a ł e m . 
Z a m y k a m y w słowa obie rzeczywistości, ale fizycznie i uczuciowo 
żyjemy tylko w  j e d n e j . Mówi się, że to czyny świadczą o człowieku, 
a nie słowa, oraz że należy patrzeć przez palce na  t o , co mówią 
ludzie. To  d o b r e rady. 

Ludzie,  k t ó r z y nigdy nie rozpieszczają siebie, opowiadają  n a m 

o cudownych rzeczach, jakie zdobyli w życiu,  n a t o m i a s t w kilka dni 
później narzekają, że  t a k niewiele posiadają. Gdzie leży  p r a w d a ? 
Inni,  k t ó r z y mówią, że są wykorzystywani, zawsze osiągają cel i rze­
czywiście po dniach narzekań zaczynają się chełpić swoimi ostat­
nimi sukcesami. Zastanawiające jest  t o , że ci, którzy biorą najczę­

ściej, czują się zawsze najbiedniejsi.  K o m u więc  n a p r a w d ę wiedzie 
się dobrze, a komu nie? 

M a m y skłonności do podkreślania dobrych stron życia i do mi­

nimalizowania złych, a  p o t e m dokonujemy zwrotu i  m ó w i m y coś 
z u p e ł n i e przeciwnego. Ta skłoność do mówienia rzeczy sprzecz­
nych wynika w dużej mierze z naszej niezdolności do określenia, 
k t ó r y świat  d o m i n u j e w naszej świadomości - do zdecydowania, 
czy  j e s t e ś m y Dawcą, czy Biorcą. 

1

20 - pl. Piłsudskiego 17 

background image

18 

DAWCY I BIORCY 

ZASADA 5 

Ludzie o dominującej świadomości obiektywnej rze­

czywistości wysyłają więcej energii na zewnątrz, więc 

nazywamy ich Dawcami. 

Ludzie dostrzegający pełniej obiektywną rzeczywistość bar­

dziej dbają o innych, a mniej o siebie; w efekcie więcej robią  d l a 
innych niż dla siebie. To właśnie powód, dla którego  n a z y w a m y 
ich  D a w c a m i . W związku uczuciowym Dawca skupia się na potrze­

bach swojego  p a r t n e r a . Większość Dawców nie zdaje sobie sprawy, 

że robią dziesięciokrotnie więcej dla swoich  p a r t n e r ó w niż oni  d l a 

nich. Dawca  o d c z u w a  t a k ą przyjemność dając, że zazwyczaj nawet 
nie dostrzega, ile robi dla innych. 

P r o d u c e n t energii 

Dawcy komunikują się ze swoją rzeczywistością  ( ś w i a t e m ze­

w n ę t r z n y m ) , dostarczając jej energii fizycznie i emocjonalnie. Za­
s a d n i c z y m  s p o s o b e m dawania jest mówienie.  G d y Dawcy pociesza­

ją ludzi, rozwiązują ich problemy, łagodzą atmosferę - to mówią. 

Biorcy odzywają się zazwyczaj po  t o , by opowiedzieć o sobie lub 
z d o m i n o w a ć innych. 

Dawcy  p r a g n ą uczynić świat bezpiecznym miejscem  d l a ludzi 

i w  t y m celu podejmują różnorodne działania: pracują w misjach, 
p r o t e s t u j ą przeciwko elektrowniom  j ą d r o w y m ,  d e m o n s t r u j ą prze­
ciwko wojnie, pomagają Czerwonemu Krzyżowi.  D a w c a może nie 
zdawać sobie sprawy ze swojej wrażliwości w  s t o s u n k u do otocze­
nia. A przecież gdy ktoś da mu odczuć, że go nie lubi, to poczuje 

się głęboko dotknięty, być może nawet zareaguje silnym wzburze­
niem i  g w a ł t o w n ą obroną. Biorców opinia otoczenia  z u p e ł n i e nie 
interesuje. 

Dawcy potrzebują akceptacji: po pierwsze ze  s t r o n y swoich 

p a r t n e r ó w , po drugie - przyjaciół, a do pewnego  s t o p n i a nawet 

- społeczeństwa. Dawcy poświęcają energię otoczeniu i tylko 

z rzadka robią coś dla siebie. Zazwyczaj wydają mniej pieniędzy 
na swoje  p o t r z e b y niż Biorcy. Ci  o s t a t n i nie tylko umieją sobie 
d o g a d z a ć , ale czynią to często. 

background image

OKREŚLENIE DAWCÓW I BIORCÓW 

19 

ZASADA 6 

Ludzie o dominującej świadomości subiektywnej rze­

czywistości więcej energii wkładają w swój świat we­

wnętrzny, toteż nazywamy ich Biorcami. 

Ludzie,  k t ó r z y dostrzegają pełniej subiektywną rzeczywistość, 

dbają bardziej o siebie, a mniej o innych:  s k u t k i e m  t e g o czynią 
więcej dla siebie niż dla drugich. Z tego powodu  n a z y w a m y ich 
Biorcami. Ponieważ Biorcy skupieni są  b a r d z o na sobie, poszukują 
swoich  p a r t n e r ó w uczuciowych wśród ludzi,  k t ó r z y gotowi są wło­

żyć wiele wysiłku w zaspokojenie ich potrzeb. Biorcy  ś w i a d o m i 
są faktu, iż Dawcy czerpią przyjemność w  d o g a d z a n i u swoim uko­
c h a n y m ,  t o t e ż uważają, że pozwalając służyć sobie, robią  D a w c o m 
uprzejmość. 

P u ł a p k a  e n e r g e t y c z n a 

Biorcy służą swojej rzeczywistości  ( w e w n ę t r z n e m u  ś w i a t u ) , 

pozwalając bliźnim  w k ł a d a ć w nią wysiłek. Uważają, że są  z u p e ł n i e 
w  p o r z ą d k u , gdy otrzymują od Dawców  p o m o c fizyczną lub wspar­
cie uczuciowe.  W s p o m a g a j ą jeszcze przepływ energii w swoim kie­
r u n k u , stale prosząc o coś lub oczarowując czy uwodząc otocze­
nie. Biorcy wypracowali tyleż subtelnych sztuczek, by  o t r z y m y w a ć 

wsparcie, ile Dawcy, by służyć pomocą.  J u n g określił to  n a s t ę p u ­

jąco:  „ K a ż d y z nich mówi  o d m i e n n y m językiem [...] To, co jest 

wartością dla jednego, jest zaprzeczeniem wartości dla  d r u g i e g o " . 

Biorcy  n i e u s t a n n i e zastraszają Dawców powodując, że są oni 

stale w defensywie.  G d y Biorcy komuś pomagają,  p o d ś w i a d o m i e 
szacują wysiłek  p o t r z e b n y do wykonania zadania. Wydzielają sta­
rannie  o d m i e r z o n ą (i na zawsze  z a p a m i ę t a n ą ) porcję energii. Na­
t o m i a s t Dawcy służą pomocą stale i  a u t o m a t y c z n i e , mając zawsze 
nadzieję, że zyskają  t y m czyjąś  a p r o b a t ę . 

background image

20 

DAWCY I BIORCY 

ZASADA 7 

Dawcy czują się kochani, gdy dają, a Biorcy czują się 

kochani, gdy otrzymują. 

P r a w d z i w a miłość jest dawaniem i  b r a n i e m bez  s t a w i a n i a ja­

kichkolwiek  w a r u n k ó w .  N a t o m i a s t postępowanie Dawców i Bior­
ców jest  o b ł o ż o n e  p e w n y m i  w a r u n k a m i . Spodziewają się, że ucze­
stnicy ich rozgrywki będą zachowywać się w pewien określony spo­
sób. Dawcy  p o d ś w i a d o m i e pragną, by  p a r t n e r z y byli uzależnieni 
od ich wsparcia, a Biorcy pragną kogoś, o kim na  p e w n o  w i a d o m o , 
że tego  w s p a r c i a będzie udzielał. 

J a k kochają  D a w c y 

Dawca  t a k  n a p r a w d ę nie kocha swojego  p a r t n e r a .  K o c h a  n a t o ­

miast podziwiać go i wielbić. Jest pod działaniem urody, inteligen­
cji lub wdzięku  p a r t n e r a . Pragnie wspierać, idealizować i posiadać 
kogoś,  k t o wydaje mu się niezwykle atrakcyjny. Służąc  p o m o c ą ta­
kiemu  p a r t n e r o w i , czuje się kochany. Dawcy są zaślepieni  u r o k i e m 
p a r t n e r a .  B i o r c o m to się nie zdarza. 

J a k kochają  B i o r c y 

Biorca  t a k ż e nie kocha swojego  p a r t n e r a ; kocha sytuację, 

w której jest podziwiany i adorowany. Działa na niego sposób, 
w jaki  p a r t n e r  w y r a ż a podziw dla jego urody, inteligencji i wdzięku. 
Biorca pragnie, by służył mu, idealizował go ktoś,  k t o jest go go­
dzien. Do takiej osoby chce należeć. Biorcę  p r z e k u p u j e się i kupuje 
na setki różnych sposobów. Nie ulega on zaślepieniu inną osobą: 
zaślepiony jest już  s a m y m sobą. Biorca  o d b i e r a miłość jako po­
twierdzenie swojej wartości, co do której i  t a k nie ma wątpliwości. 

P r a w d z i w a  m i ł o ś ć  j e s t czymś  i n n y m 

P r a w d z i w a miłość nie polega na  m a n i p u l o w a n i u  p a r t n e r e m . 

Większość piosenek-przebojów to  s e n t y m e n t a l n e opisy Dawców, 

k t ó r z y uganiają się, tracą lub zdobywają uwodzicielskich Biorców. 
P r a w d z i w a miłość nie ma nic wspólnego z idealizowaniem jednej 
osoby przez drugą. Prawdziwa miłość opiera się na  w z a j e m n y m 
p o s z a n o w a n i u : nie ma tu miejsca na zależności pan-sługa. 

background image

OKREŚLENIE DAWCÓW I BIORCÓW 

21 

Z A S A D A 8 

Dawcy mają trudności z braniem, a Biorcy mają 

trudności z dawaniem. 

G d y  D a w c y  o t r z y m u j ą 

Przyjrzyj się Dawcy  o t r z y m u j ą c e m u coś od swojego  p a r t n e r a -

Biorcy. Jest to zjawisko  j e d y n e w swoim rodzaju.  D a w c a często ob­

jawia wzruszenie, jest poruszony wewnętrznie, czasami czerwieni 

się, ale zawsze czuje się zaszczycony. „Ach,  o n a  n a p r a w d ę  m n i e 
kocha" - myśli ciepło. Takie  m o m e n t y oczywiście są rzadkością 
w życiu przeciętnego Dawcy. Prawdziwe wspieranie ma miejsce 
wtedy,  g d y  p a r t n e r stale służy pomocą, na wiele różnych sposobów. 

Jeżeli nie masz oporów wobec przyjmowania  p o m o c y od swojego 
p a r t n e r a , to znaczy, że otrzymujesz  d o s t a t e c z n e wsparcie i  t r a k ­

tujesz to jako rzecz  n a t u r a l n ą . Jeżeli  j e d n a k zachowujesz się  j a k 
opisany przed chwilą Dawca, to znaczy, że  p a r t n e r nie czyni  d l a 

Ciebie  d o s t a t e c z n i e  d u ż o . Jesteś  p o r u s z o n y ( a )  k a ż d y m wysiłkiem 
ze  s t r o n y  p a r t n e r a , ponieważ  t a k rzadko tego doświadczasz. 

G d y  B i o r c y dają 

Biorcy nie cierpią dawać, ponieważ muszą w  t y m celu świado­

mie  d o k o n a ć wysiłku, podczas gdy  D a w c o m przychodzi to  a u t o m a ­

tycznie. Biorcy dają zawsze na pokaz, chwaląc się swoim  w y s i ł k i e m , 
co już  s a m o w sobie świadczy o  t y m ,  j a k  b a r d z o tego nie lubią. 

Biorcy uważają  t a k ż e , że powinni stosować  w ł a s n y  s y s t e m 

o d w z a j e m n i a n i a się  ( n p . „Jeśli ktoś coś dla  m n i e zrobi, to i ja 
muszę zrobić coś  d l a  n i e g o " ) . 

background image

22 

DAWCY I BIORCY 

ZASADA 9 

Związki uczuciowe bezlitośnie obnażają Dawców 

i Biorców. 

G d y znajdujesz się w miejscu publicznym,  t r z y m a s z emocje na 

wodzy. Przyjmujesz, na przykład, postawę osoby niezwykle miłej. 
Nawet najbardziej nieznośni ludzie hamują się przy obcych. 

G d y przebywasz wśród przyjaciół, już się nieco rozluźniasz. 

W obecności rodziców potrafisz  o d p r ę ż y ć się jeszcze bardziej. Jed­
nak najlepiej zna Cię Twój  u k o c h a n y ( a ) . Dopiero  s a m na  s a m 
z  p a r t n e r e m pozwalasz, by puściły wszelkie hamulce. 

Dawcy zachowują się w  s t o s u n k u do  p a r t n e r ó w  z u p e ł n i e ina­

czej niż w towarzystwie. Chętniej służą im pomocą, wyraźniej 
adorują, są bardziej wrażliwi na przykrości, dają  w y r a z zazdrości 
i zrzędzą. Dawcy są uczuciowi, a w obecności swoich  p a r t n e r ó w 
postępują bardziej emocjonalnie niż przy obcych. Również Biorcy 

pokazują prawdziwe „ja", gdy znajdują się sam na  s a m z  p a r t n e ­
rem. Mogą bardziej zamykać się w sobie lub przeciwnie - zachowu­

ją się czarująco; mogą także być  n a d m i e r n i e wymagający. Biorcy 

w  d o m u dają  u p u s t swemu  z m i e n n e m u , zimno-gorącemu  t e m p e r a ­
mentowi, chociaż w pracy wyśmienicie nad  n i m panują,  j e d n a k ż e 
zazwyczaj tylko do  m o m e n t u osiągnięcia dominującej pozycji. 

W obecności  p a r t n e r a ujawniasz wszystkie swoje prawdziwe 

cechy. Masz mniej oporów w rozgrywce z  n i m niż z  o b c y m i . To 
właśnie w  i n t y m n y m związku masz szansę dowiedzieć się, kim na­

p r a w d ę jesteś - Dawcą czy Biorcą. 

background image

OKREŚLENIE DAWCÓW I BIORCÓW 

23 

ZASADA 10 

Przeciwności przyciągają się. Dawcy czują pociąg do 

Biorców i vice versa. 

Dawcy i Biorcy kojarzą się ze sobą z konieczności.  D a w c y 

szukają kogoś,  k o m u mogliby służyć; Biorcy szukają kogoś,  k t o 
m ó g ł b y ich wspierać. Spośród  p o n a d tysiąca par,  k t ó r e zbadaliśmy, 
znacząca większość  s k ł a d a ł a się z Dawcy i Biorcy. 

Dawcy prosperują adorując, Biorcy prosperują korzystając 

z energii Dawcy.  P o d ś w i a d o m a  p o t r z e b a  o b d a r o w y w a n i a  l u b bycia 
o b d a r o w y w a n y m to  j e d n a z podstawowych cech  c u d u miłości. 

Niestety, zbyt często to połączenie  c h a r a k t e r ó w  p r o w a d z i do 

nieszczęścia. Przeciwieństwa przyciągają się, ale  t a k ż e zwalczają. 

background image

24 

DAWCY I BIORCY 

ZASADA 11 

Ludzie służący innym w nadmiarze są rozgoryczeni, 

a ludzie zbytnio wykorzystujący innych mają wy­

rzuty sumienia i odczuwają znudzenie. 

W  m i a r ę  u p ł y w u czasu  n a r a s t a niezadowolenie Dawców - za­

uważają, że w ich małżeństwie (związku) nie ma równowagi. Bo 
chociaż Dawcy mają  k ł o p o t y w przyjmowaniu pomocy, to  j e d n a k 

jest im  p r z y k r o , a nawet mają żal do  p a r t n e r a , gdy  d o c h o d z ą do 

wniosku, do którego w końcu muszą dojść, że nie uzyskują od uko­
chanego nawet w przybliżeniu takiego wsparcia,  j a k i m sami mu 
służą. Dawcy przekonują się, że  p o m o c  p a r t n e r a jest czymś, o co 
t r z e b a prosić, błagać, modlić się. W końcu stają się zgorzkniali 
i rozgoryczeni, karząc  t y m Biorców, a także samych siebie. 

Biorcy  n a t o m i a s t podświadomie cierpią z  p o w o d u tego, że 

n a d m i e r n i e wykorzystują partnerów. Ale może  u p ł y n ą ć sporo 
czasu - jeżeli w ogóle to nastąpi - zanim uświadomią sobie winę. 
Biorca przyzwyczaja się do poczucia winy w  t y m  s a m y m  s t o p n i u , 
co Dawca do rozgoryczenia. 

T r u d n a  s y t u a c j a Biorcy polega na  t y m , że musi on współżyć 

z  p a r t n e r e m ,  k t ó r y co jakiś czas daje  u p u s t rozgoryczeniu. Biorca 
ma  w y r z u t y  s u m i e n i a z powodu nierównowagi w  s t o s u n k a c h pa­
nujących w  m a ł ż e ń s t w i e (związku), ale nie wie,  j a k  t e m u zaradzić. 
W  d o d a t k u Dawca jest  t a k niezmienny w chęci służenia pomocą, że 
przebywanie z  n i m staje się  m o n o t o n n e . Zachowuje się  p o d o b n i e 

j a k pies,  k t ó r y  m e r d a ogonem na widok pana, nawet jeżeli  t e n bije 

go od czasu do czasu. Dawca pełni wobec Biorcy rolę  m a t k i , ojca, 
żywiciela, niańki.  K r ó t k o mówiąc, Dawca jest zawsze na zawołanie, 
kocha Cię  p o m i m o Twoich wad; nudzi Cię swoją niezmiennością. 

background image

OKREŚLENIE DAWCÓW I BIORCÓW 

25 

ZASADA 12 

Dawanie  N I E jest lepsze niż branie. Lepiej jest czy­

nić jedno i drugie w jednakowych proporcjach. 

Chrześcijanom wpaja się zasadę: „Lepiej dawać niż otrzy­

m y w a ć " .  N i e f o r t u n n y m wynikiem takich  n a u k jest  p r z e k o n a n i e 
Dawców, że dają z siebie za  m a ł o , co w rezultacie prowadzi do 
przesady. Biorcy w pełni wykorzystują to nastawienie Dawców, 
ponaglając ich do zwiększenia wysiłku, którego efekty przeważnie 
trafiają w ręce Biorców. Inne, równie  b ł ę d n e powiedzenie  b r z m i : 

„Ile dasz, tyle wróci do ciebie". Dawcy nabierają się na  t o , Biorcy 

nie. Stwierdzenie jest nieprawdziwe. Powinno brzmieć: „Jeśli dasz 
Dawcy,  o d p ł a c i ci z nawiązką; ale jeśli dasz Biorcy, wróci do ciebie 

jakieś 10  p r o c e n t " . 

P r a w d ą  n a t o m i a s t jest  t o , że najlepsza jest sytuacja, gdy dajesz 

i otrzymujesz tyle  s a m o i obficie. 

W związkach uczuciowych Dawcy winni przeciwstawić się 

Biorcom i albo  o t r z y m y w a ć należną im część, albo odejść.  P o d o b ­
nie Biorcy powinni rozstać się z Dawcami, którzy  w y d a t k u j ą zbyt 
wiele energii i stale mają o to żal. Uzyskanie rzeczywistej równo­

wagi w  m a ł ż e ń s t w i e (związku) niesie prawdziwe korzyści obojgu 

p a r t n e r o m . Biorcy, którzy starają się dawać więcej, pozbywają się 
ciężaru poczucia winy, jaki  d o t ą d ich  p r z y g n i a t a ł . Dawcy,  k t ó r z y 
biorą więcej, przestają mieć pretensje do innych.  T a k a  p o p r a w a 
relacji  m i ę d z y  p a r t n e r a m i spowodowałaby radykalne polepszenie 
panujących na świecie stosunków społecznych. 

A na zakończenie polecamy  t y m Dawcom,  k t ó r z y są zadowoleni 

z  n i e u s t a n n e g o  p o m a g a n i a innym, następujący aforyzm: „Lekarzu, 
lecz się  s a m " . 

background image

Sytuacja wielu udręczonych małżeństw jest 
wynikiem doboru ludzi o różnych charakte­
rach. Dowiedliśmy z Gray, że w przypadku 
ponad tysiąca zbadanych par, w przeważają­
cej większości skojarzyły się osoby całkowicie 
odmienne. Natomiast na przyjaciół starają się 
one dobrać sobie ludzi o podobnych charak­

terach. 

J.W. Wright 

K t ó r y m  t y p e m jesteś Ty? 

Objaśnienia 

W  t y m rozdziale zajmiemy się  T w o i m  p o s t ę p o w a n i e m w naj­

bardziej  i n t y m n y c h relacjach.  P o r u s z y m y wiele  t e m a t ó w dotyczą­

cych podstawowych zagadnień  k o n t a k t ó w między Tobą a  T w o i m 
d o t y c h c z a s o w y m  p a r t n e r e m (lub  p a r t n e r a m i ) . Przeczytaj dokła­
dnie opis dwóch zasadniczo różnych sposobów zachowania się i za­
znacz część odnoszącą się do Ciebie, a  p o t e m część odpowiadają-, 
cą  p o s t ę p o w a n i u Twojego  p a r t n e r a . To zadanie może sprawić Ci 
t r u d n o ś c i , ponieważ wszystkim  n a m wydaje się, że  p o s t ę p u j e m y 
zarówno w jeden, jak w drugi sposób. Postaraj się to uogólnić. 

P a m i ę t a j , że opisane zachowania mogą w niektórych  m o m e n ­

t a c h sprawiać wrażenie przerysowanych. Możesz  t a k ż e mieć  t r u d ­

ności z autoanalizą. Zrozumiałe, że  m a m y skłonność do  w y b i e r a n i a 
postawy,  k t ó r ą chcielibyśmy prezentować, a nie  t e j ,  k t ó r ą rzeczy­

wiście prezentujemy. 

Rozdział  t e n jest równocześnie  t e s t e m i skalą odniesienia. Po 

p r z e c z y t a n i u książki możesz skorzystać zeń w celu szybkiego przy­
p o m n i e n i a sobie zachowań cechujących ludzi o różnych typach 
osobowości. 

background image

KTÓRYM TYPEM JESTEŚ TY? 

27 

Wskazówki 

Najpierw przeczytaj nagłówek i jego definicję na sąsiedniej 

stronie.  N a s t ę p n i e przeanalizuj opis zachowania Biorcy i zacho­
wania Dawcy.  P o t e m wpisz swoje inicjały pod opisem,  k t ó r y lepiej 
oddaje lub przybliża Twoje postępowanie. Zaznacz literą P  ( P a r t ­
ner)  s t r o n ę , gdzie najlepiej opisani są ludzie, z  k t ó r y m i łączy Cię 
głębokie uczucie. Bierz pod uwagę zachowanie swoje i  p a r t n e r ó w 
w związkach uczuciowych, które  o d e g r a ł y znaczącą rolę w  T w o i m 
życiu. 

Wnioski 

Na  s t r o n a c h 71-74 zamieszczone są tabele. Przenieś  w y n i k i ze 

stron  t e s t u do  t a b e l : jednej przeznaczonej dla Ciebie, drugiej -
dla Twojego  p a r t n e r a . Odpowiedzi znajdą się  z a p e w n e w  o b y d w u 
k o l u m n a c h , po stronie Dawcy i Biorcy; tylko nieliczni są skrajnymi 
Biorcami lub  D a w c a m i . 

background image

28 

DAWCY I BIORCY 

Asertywność 

B I O R C Y 

Biorcy są bardziej asertywni.

 Umieją znakomicie zdobywać to, czego 

pragną dla siebie. Są Biorcy asertywni-spokojni, a także asertywni-
gwałtowni. Ale są i tacy, którzy mówią cicho, a trzymają kij w ręku; 
albo tacy, którzy nacierają na Ciebie, poklepując jednocześnie po ra­
mieniu (typ handlowca). Niezależnie od metody postępowania osiągają 
spodziewany rezultat. 

Biorcy dążą do celu sposobami, o których Dawcy nie mają pojęcia. 

Stosują wiele sprytnych chwytów: posługują się wrodzonym urokiem, 
zastraszają, współczują lub dla odmiany proszą. Oczarowując Cię swą 
urodą, Biorcy uzyskują to, na czym im zależy. Dawcy bardzo łatwo 
dają się zastraszyć i spełniają życzenia Biorców, aby uniknąć ich złości. 
Biorcy mogą także uzyskać pomoc, skarżąc się partnerowi na przykład, 
że tak wiele pieniędzy winni są ludziom (sztuczka stosowana po to, by 
wywołać współczucie), a potem przedstawiają niezbyt subtelną prośbę 
(„Postaraj się o to lub tamto"). 

Biorcy postępują równie asertywnie i sprytnie, gdy chcą uniknąć 

wykonania określonych prac. Zgadzają się na zrobienie czegoś, a potem 
w tajemniczy sposób wymigują się od tego. Niektóre prośby po prostu 
ignorują; można nawet odnieść wrażenie, że są przygłusi. Umieją także 
mówić „nie", i to w tak zgrabny sposób, że wiesz, iż nie ma od tego 
odwołania. Dawcy stosują te trzy manewry bez porównania rzadziej. 

Czy łatwo przychodzi Ci wykorzystywanie Twojego partnera, czy 

też jest odwrotnie? Oznacz stronę właściwymi inicjałami. 

Asertywność to branie. 

background image

KTÓRYM TYPEM JESTEŚ TY? 

29 

Definicja: Być asertywnym oznacza zachowywać się stanowczo 
pomimo cudzych wątpliwości lub sprzeciwu. Osoba asertywna 
zachowuje się tak, jakby nie zależało jej na akceptacji otoczenia. 
To implikuje siłę i pewność siebie w nawiązywaniu kontaktów. 

DAWCY 

Dawcy są mniej asertywni. 
Wszystkim Dawcom wydaje się, że są asertywni. Na ogół mówią 

więcej niż Biorcy, bardziej udzielają się towarzysko, dlatego też uważa­

ją, że są równie asertywni jak Biorcy. Jednakże prawda jest inna. Ich 

podstawowa cecha - słabość - ujawnia się w związkach uczuciowych. 
W pracy wielu z nich się wyróżnia. Świetnie radzą sobie z ciążącymi na 
nich zadaniami, ale gdy dochodzi do rozmowy o podwyżce lub poprawie 
warunków pracy, czują się zagubieni. 

Dawcy nie potrafią manipulować swoimi partnerami. Próbują nawet, 

ale partaczą. Głównym tego powodem jest przekonanie Dawcy, że sam 
potrafi wszystko załatwić, a więc po cóż prosić o pomoc partnera. Dawcy 
są nadmiernie kompetentni. Nawet jeśli nie wiedzą, jak coś zrobić, to 
wolą ten problem rozwiązać sami niż pytać kogoś o radę. „Sam zrobię to 
lepiej" i „To zbyt wielki kłopot radzić się kogoś" - oto program Dawcy. 

Na dodatek Dawcy odrzucają pomoc. Próbujesz zrobić coś dla nich, 

a oni mówią: „Och, nie powinieneś tego robić dla mnie". Boją się trakto­
wać innych jak niewolników. Wolą raczej służyć niż panować nad innymi. 
Zachowują się w ten sposób, ponieważ bardziej niż Biorcom zależy im 
na aprobacie otoczenia. 

Gdybyż Dawca mógł przeżyć choć jeden dzień w skórze Biorcy, zo­

baczyć jak bez żadnego zażenowania przyjmują oni pomoc! Niestety, 
Dawcom wydaje się, że objawiają słabość, gdy pozwalają sobie pomagać, 
podczas gdy Biorcy rosną wtedy w siłę. 

Czy Ty dbasz o swoje interesy, czy to Twój partner pcha swój wózek 

z większym zaangażowaniem? Wpisz właściwe inicjały. 

Nieasertywność oznacza dawanie. 

background image

30 

DAWCY I BIORCY 

Atrakcyjność 

B I O R C Y 

Biorcy są bardziej atrakcyjni. 
Biorcy mają w sobie coś, czym uwodzą swoich partnerów. To nieo­

kreślone „coś" dotyczy tylko Biorców. Jak oni to robią? Dawcy usiłują 
naśladować Biorców, ale nic im z tego nie wychodzi. To nieokreślone 

„coś" to cecha wrodzona i zrozumiałe, że dotyczy to tylko Biorców. Są 

oni bardziej sexy, ponieważ są bardziej skupieni na sobie; są świadomi 
tego, jak się poruszają, mówią, śmieją (Dawcy skupieni są na bliźnich, na 
otoczeniu, a to, paradoksalnie, ujemnie wpływa na ich sex appeal). Gdy 
idąc „czujesz" swoje ciało, to Twoje kroki stają się wolniejsze, bardziej 
płynne, przyjmujesz postawę bardziej wyprostowaną i zwartą. Biorcy 
czynią to podświadomie. 

Mają oni jeszcze inne właściwości, które podkreślają ich powab. Na 

przykład w czasie rozmowy są mniej ożywieni niż Dawcy. Zachowują 
się spokojniej, stosują oszczędną mimikę twarzy - o niektórych można 
powiedzieć, że gdyby roześmiali się szeroko, to pękłaby skóra na ich twa­
rzach. Ale nadmiar ekspresji w rozmowie nie jest sexy. Biorcy także 
ubierają się lepiej. Więcej kobiet-Biorców niż kobiet-Dawców ma dłu­
gie, pomalowane (na czerwono) paznokcie. Te kobiety potrafią ubrać się 

„zmysłowo" nawet wtedy, gdy wychodzą do pobliskiego sklepu. Wiele 

z nich ma wrodzoną umiejętność „wyłowienia" właściwej sukienki czy 
bluzki. „Skąd one to wiedzą?" zastanawiają się kobiety-Dawcy. Są oczy­
wiście i źle ubrane kobiety-Biorcy, ale nawet i te mają jakiś specyficzny 
urok. 

Ogólnie rzecz biorąc, Biorcy- zarówno kobiety, jak i mężczyźni — 

Biorcy są bardziej atrakcyjni i powabni. 

Jeśli chodzi o Twój związek, kogo dotyczy ten opis - Ciebie czy 

Twojego partnera? Wpisz właściwe inicjały. 

Człowiek bardziej atrakcyjny to Biorca. 

background image

KTÓRYM TYPEM JESTEŚ TY? 

31 

Definicja: Atrakcyjność wiąże się z posiadaniem siły - magnety­

zmu - która pociąga innych i zdominowuje ich. To tyle, co być 

powabnym, czarującym, ponętnym. Łączy się to z posiadaniem 

magicznego wpływu na otoczenie, czegoś, co zmusza do podpo­

rządkowania się, czemu nie można się oprzeć. To znaczy więcej 

niż tylko ładny wygląd zewnętrzny. 

DAWCY 

Dawcy są mniej atrakcyjni. 
Dawcy nie mają tego magicznego „czegoś", które jest udziałem Bior­

ców. Może być to nieprzyjemne stwierdzenie dla Dawców, ale sądzimy, 
że dzielnie pogodzą się z tym faktem. Spójrzmy jednak na ten problem 
poważnie. Na pewno są Dawcy bardziej i mniej powabni, ale ogólnie za­
chowują się oni zbyt przyjacielsko, są zbyt mili, żeby byli uwodzicielscy. 
Aby unaocznić różnice, spójrzmy na wygląd Doris Day i porównajmy go 
z wyglądem Hedy Lamarr albo pomyślmy o bardziej popularnych oso­
bach, na przykład o Bonnie Franklin i księżniczce Dianie (poprzednio 
lady Diana Spencer). Innymi słowy: Robert Redford i Clark Gable mają 
to „coś", a Fred Astaire i Richard Dreyfuss nie. 

Co powoduje, że Dawcy są mniej urzekający niż Biorcy? Przyczyną 

w zasadzie są ich potrzeby wewnętrzne, a w wielu, choć nie we wszy­
stkich wypadkach, ma to także wymiar zewnętrzny. Dawcom brakuje 
tego „czegoś", ponieważ ich uwaga zbytnio poświęcona jest otoczeniu. 
Dawcy nie myślą podświadomie o swoim wyglądzie, a w rezultacie gdy 
idą, są mniej wyprostowani, stawiają mniej płynnie kroki - ich chód jest 
bardziej niechlujny. Strojom wielu Dawców brakuje dodatków. Kobiety-
Dawcy często noszą bluzki wyrzucane luźno na spodnie. Kupują mnó­
stwo ubrań (w zasadzie wszystkie kobiety mają nadmiar ciuchów), ale 
nie leżą one na nich tak dobrze jak na Biorcach, są w gorszym gatunku 
i nie komponują się tak zmysłowo. Mężczyźni-Dawcy również wyglądają 
mniej pociągająco, nawet w takich samych strojach jak Biorcy. Włóżcie 
na Freda Astaire'a - świetnie prezentującego się Dawcę - i na Clarka Ga­
b l e ^ - atrakcyjnego Biorcę - ten sam garnitur, a zobaczycie, że Clark 

wygląda lepiej. „Nie szata zdobi człowieka, lecz człowiek szatę". 

Które z Was ma mniej tego „czegoś", Ty czy Twój partner? Wpisz 

właściwe inicjały. 

Człowiek mniej atrakcyjny to Dawca. 

background image

32 

DAWCY I BIORCY 

Rozstanie 

BIORCY 

Odchodzą Biorcy. 

Niełatwo jest rozstać się ludziom, którzy stanowili część związku 

Dawca/Biorca. Zupełnie jak w piosence „I tak się trudno rozstać". Za­
zwyczaj przed ostatecznym rozpadem związku dochodzi do minirozstań, 
po których następuje przeważnie żywiołowe połączenie. Niektóre pary 
połowę swego wspólnego życia spędzają na rozchodzeniu się i ponownym 
łączeniu. Aktorzy duetu miłosnego nie mogą uwierzyć, że ich związek 
rzeczywiście uległ rozpadowi, dopóki nie przeżyją kilku miesięcy rozdzie­
leni na dobre. 

Przeważnie to Biorcy opuszczają Dawców. Tak dzieje się najczęściej, 

chociaż nie zawsze. Dlaczego Biorcy opuszczają partnerów? Odchodzą, 
bo czują się znudzeni. Wyobraź sobie życie z Dawcą. Dawca jest zawsze 

uległy, zawsze stara się zadowolić drugiego. Toteż Biorcom wydaje się, 
że mogą przewidzieć każdy jego ruch, że powtarzają się jego reakcje, 
chociaż często to właśnie Dawca jest głośniejszy, rozmowniejszy i spra­

wia wrażenie, że to on wodzi rej w domu. Biorca odczuwa zmęczenie 
sprawowaniem rzeczywistej władzy. Ma także dosyć ciągłego rozżale­

nia i zrzędzenia partnera. Dawcy więcej pracują na rzecz domu, toteż 
często narzekają - „Dlaczego ja mam wykonywać całą brudną robotę" 
i „Tak mało pomagasz". Biorca zatem odchodzi, ponieważ jest znużony 
nieskomplikowanym partnerem i zniechęcony jego wiecznym rozgorycze­
niem, które nieuchronnie narastało w miarę upływu czasu. 

Biorcy porzucają związek także dlatego, że znajdują nowy obiekt 

miłości. Często w momencie odejścia mają już nowego partnera. Dawca 
pozostaje sam. 

Czy Ty zazwyczaj porzucasz partnera, czy raczej Twój ukochany 

Ciebie? Wpisz właściwe inicjały. 

Porzucanie jest braniem. 

background image

KTÓRYM TYPEM JESTEŚ TY? 

33 

Definicja: Rozstanie oznacza rozdzielenie się partnerów w wyniku 

stresów. Rozstanie jest rozwiązaniem, zakończeniem nieudanego 

związku. Partnerzy rozchodzą się w nadziei nawiązania nowych 

kontaktów, które, jak sądzą, będą układały się lepiej niż dotych­

czasowe. 

DAWCY 

Dawcy podtrzymują związki. 
Gdy Biorca decyduje się odejść, Dawca zamartwia się, wylewa stru­

mienie łez: „Jak on (ona) mógł(mogła) porzucić mnie po tym wszystkim, 
co dla niej (niego) zrobiłam(em)?" Dawca jest wstrząśnięty. Przykrym 
zaskoczeniem jest odejście kogoś, kogo kochało się tak namiętnie i z ta­
kim oddaniem. Trzeba miesięcy, a nawet lat, żeby Dawca doszedł do 
siebie po utracie ukochanego(ej). Dawca często myśli sobie: „ To była 
miłość mojego życia - prawdziwa i jedyna". Przez wszystkie lata Dawca 
dostosowywał się do wymagań Biorcy, podczas gdy ten urywał się (lub 
marzył o tym), by uganiać się za spódniczkami/spodniami. 

Określenie „pozostać z pustymi rękami" dotyczy porzuconego Daw­

cy. W małżeństwach, które trwały wiele lat, Dawca traktuje rozwód jako 
rozwiązanie nie do przyjęcia - i jako okazję do zemsty. Rozprawy roz­
wodowe mogą ciągnąć się latami. Dawca chce zranić swojego partnera 

- Biorcę - w odwecie za wszystkie lata doznawanych cierpień, podczas 
gdy Biorca zainteresowany jest głównie sprawnym podziałem dóbr (nie­

ruchomości). Próba uzyskania większej niż przypadająca nań uczciwie 
części majątku jest sposobem, poprzez który Dawca stara się odegrać na 
Biorcy. Rozstanie może przebiegać w odrażający sposób. 

Rozejście jest łatwiejsze, jeżeli kiedyś się je już przeszło. Do świa­

domości Dawcy dociera, że może on ponownie pokochać prawdziwie ko­
goś innego, toteż łatwiej godzi się z sytuacją. Jednakże nie zawsze tak 
bywa, ponieważ tylko mądry Dawca zdaje sobie sprawę, że za rogiem 
czeka pełno Biorców, na których można zapolować. 

Czy w Twoich relacjach uczuciowych partner porzuca Ciebie, czy 

zazwyczaj odchodzisz Ty? Wpisz odpowiednie inicjały. 

Podtrzymywanie więzi to dawanie. 

background image

34 

DAWCY I BIORCY 

Kariery 

BIORCY 

Biorcy są mniej skłonni do pracy w dziedzinie usług. 
Gdy analizujesz pary, aby ustalić, kto jest Biorcą, a kto Dawcą, 

najpierw sprawdź, jaki zawód wybrało każde z nich. Prawie wszyscy 
handlowcy, czy to mężczyźni, czy kobiety, są Biorcami. Proporcja Bior­

ców do Dawców w poszczególnych działach sprzedaży zależy oczywiście 
od tego, co się sprzedaje. Biorcy sprawdzają się znakomicie w tym za­
wodzie z wielu powodów, ale przede wszystkim dlatego, że lepiej od 
Dawców radzą sobie z odmową. Ponieważ ich świadomość świata ze­
wnętrznego jest nikła, nie interesuje ich w tak znacznym stopniu to, co 
myślą inni. Natomiast w swoim postępowaniu w stosunku do nabywcy 
koncentrują się na wyniku, który pragną uzyskać. Urok Biorcy jest tu 
wspaniałym atutem. Biorca zachowuje się z większą pewnością siebie 

i łatwiej manipuluje innymi. 

Wielu Biorców to lekarze, dentyści, prawnicy. Wydaje się, że są to 

zawody służebne w stosunku do ludzi, ale ponieważ profesje te oferują 
obfitość pieniędzy i władzy, przyciągają Biorców. We wspaniałym sto­
sunku lekarza do chorego jest więcej czaru niż prawdziwego współczucia 
dla człowieka. (Jak myślisz, dlaczego tak wielu pacjentów zakochuje się 
w swoich lekarzach?) 

Biorców przyciągają także zawody, w których się błyszczy - są mo­

delkami, aktorami, zawodowymi sportowcami. Potrafią również praco­
wać w ciszy i samotności, toteż odpowiadają im profesje oferujące ogra­

niczony kontakt z ludźmi - praca w księgowości, w laboratoriach, sta­
nowiska inżynierów. Nie prowadziliśmy specjalnych badań dotyczących 
związku poszczególnych zawodów z charakterem ludzi, ale zazwyczaj jest 
oczywiste, który typ osobowości dominuje w danej profesji. 

W Twoim wypadku do kogo lepiej pasuje opis, do Ciebie czy Two­

jego partnera? Wpisz właściwe inicjały. 

Praca w zawodzie nieuslugowym to branie. 

background image

KTÓRYM TYPEM JESTEŚ TY? 

35 

Definicja: Kariera jest profesją lub innym powołaniem wymaga­

jącym specjalnego przygotowania i traktowania jako podstawowe 

zajęcie w życiu. Zawód, fach, stanowisko. Wysiłki podejmowane 

w celu zdobycia pieniędzy. 

DAWCY 

Dawcy chętniej pracują w usługach. 
Prawie wszystkie pielęgniarki są Dawcami. Podobnie ekspedientki, 

nauczyciele, higienistki, kelnerzy i kelnerki oraz personel techniczny. 
Aby kobieta-Biorca została kelnerką, to praca ta musi zapewniać wy­

sokie napiwki i powabny strój. Kelnerki pracujące w restauracjach sieci 

Denny, ubrane w różne mundurki i zadawalające się sześćdziesięciopięcio-
centowymi napiwkami, bez wątpienia są Dawcami. Większość kelnerów 
i kelnerek to Dawcy, ponieważ czekanie na ludzi jest formą dawania. 
Również zawód nauczyciela jest bezwzględnie profesją Dawców, aczkol­
wiek przyciąga on niektórych Biorców ze względu na długie, płatne waka­

cje, krótki dzień pracy i prawo do wcześniejszej emerytury. Opiekowanie 
się drugim człowiekiem to także służba. Ile znasz pielęgniarek, które są 
typem uwodzicielskim kobiety-Biorcy? Przeważnie są to prostoduszne, 

krzepkie kobiety-Dawcy. Któryż Biorca chciałby zmieniać baseny i myć 
obcych ludzi? 

Czy zaczynasz już rozumieć problem? Nie jesteśmy w stanie na 

dwóch stronach omówić wszystkich rodzajów zajęć, ale już widać, że 

jeżeli praca wymaga współczucia, opieki lub pomocy, to przyciąga prze­

ważnie Dawców. I to właśnie oni najczęściej „spalają się w robocie". 
Ich praca jest gorzej płatna, nietwórcza, cięższa fizycznie i bardziej 
monotonna niż praca Biorców. Oczywiście, Biorcy także narzekają na 
swoje zajęcia, ale przecież każdy zamiast pracować wolałby żeglować, 

jeździć na nartach albo leżeć na plaży. Jednakże, ogólnie rzecz biorąc, 

to Dawcy mają więcej powodów do narzekań. Ich praca jest bardziej 
ponura. Dawcy lubią służyć społeczeństwu, ale wkrótce pojawiają się 
oznaki wyczerpania. 

Kto w Twoim związku lepiej nadaje się do podjęcia pracy, w której 

służy się innym? Kto jest bardziej skłonny pomagać bliźnim - Ty czy 
Twój partner? Wpisz właściwe inicjały. 

Praca w usługach to dawanie. 

background image

36 

DAWCY I BIORCY 

Dokonywanie zmian 

B I O R C Y 

Biorcy nie chcą się zmieniać. 
Nie możesz zmienić Biorcy, wszelkie takie próby to strata czasu. 

(Dawcy będą przynajmniej próbować zmieniać siebie, ponieważ pragną 
zadowolić partnera). Ale z jakiego powodu Biorca miałby to robić? Lubi 
siebie takiego, jaki jest. Robi to, co chce robić, mówi, co czuje, i ma 
wspierającego partnera - Dawcę. Wszystko wygląda cudownie. Biorcy 
bardziej niż Dawcy lubią swoje związki, ponieważ to oni rządzą się w nich 

do woli. Oni podejmują ważne decyzje - gdy mają na to ochotę. 

Poza tym dlaczego Biorca miałby się zmieniać pod dyktando Dawcy, 

który w gruncie rzeczy nie jest mu niezbędny? Biorca otrzymuje wspar­
cie z wielu źródeł: z miejsca pracy, od innych ludzi, w zasadzie od ca­
łego otoczenia. Utrata nawet obfitego źródła jest w najgorszym wy­
padku niemiła. (Dawcy! Biorcy poradzą sobie bez Was. To Wam są oni 
nieodzowni). 

Biorcy rzadko starają się zmieniać swoich partnerów - Dawców. Ci 

ostatni są zawsze na każde zawołanie' i chętnie spełniają wszystkie życze­
nia partnerów. Po cóż majstrować przy tak dobrym urządzeniu? W do­
datku by kogoś zmienić, potrzebny jest duży wysiłek, a Biorcy pilnie 
strzegą swojej energii. Oszczędzają, by móc ją wykorzystać na swoje 
potrzeby. Z tego samego powodu Biorcy nie są skłonni udzielać rad, 
pouczać lub poprawiać innych. „Zostaw ludzi samym sobie, a rozwiążą 
problem sami" - brzmi dewiza Biorcy. 

Kogo opisaliśmy tutaj - Ciebie czy Twojego partnera? Wpisz od­

powiednie inicjały. 

Niechęć do zmiany jest braniem. 

background image

KTÓRYM TYPEM JESTEŚ  T Y ' 

37 

Definicja: Chcieć zmienić drugiego to tyle, co pragnąć poprawić 

czyjąś osobowość. Nie akceptujesz kogoś i chcesz temu zaradzić. 

Zmiany te mogą być drobne lub radykalne. 

DAWCY 

Dawcy starają się zmieniać ludzi. 
Dawcy pragną zmieniać swoich partnerów - Biorców. Uważają, że 

ich ukochani są nie dość wrażliwi, że flirtują, że nie ma z nimi dobrego 
kontaktu i że nie dość pomagają. Lista pożądanych zmian nie ma końca. 
Dawca połączy! się z człowiekiem zajętym samym sobą, a to mu się nie 
podoba. 

Dawcy wyrzucają sobie, że chcą zmieniać innych: „Powinienem ak­

ceptować ludzi takich, jacy są. Wiem, że nie można nikogo zmienić, więc 

powinienem przestać zachowywać się w ten sposób". Dawcy doskonale 
zdają sobie sprawę ze znanej prawdy, że ludzi nie można zmienić, ale gdy 
spotykają się z jakimś zachowaniem typowym dla Biorców, nie mogą 
oprzeć się tego rodzaju próbom. 

Dawcy są dobrymi nauczycielami. Lubią pouczać ludzi, w jaki 

sposób mają postępować. Biorcy doradzają dużo rzadziej. Dawcy zawsze 
mówią Ci, co i jak masz robić, i przeważnie nie są świadomi tej swojej 
przemożnej potrzeby udzielania rad. Czują potrzebę pomagania ludziom 
i opiekowania się nimi. Dawanie rad, uczenie i poprawianie innych to 
działania tego samego rodzaju. U ich źródeł tkwi pragnienie zmieniania 
ludzi. Wszystkie powodują przepływ energii do innych - niezależnie od 
tego czy ci inni chcą tego, czy nie - i pozwalają Dawcy czuć się bliżej 
ludzi, bliżej świata zewnętrznego, który dominuje w ich świadomości. 

Kogo lepiej opisaliśmy powyżej, Ciebie czy Twojego partnera? 

Wpisz właściwe inicjały. 

Dążenie do zmiany jest dawaniem. 

background image

38 

DAWCY I BIORCY 

Komunikatywność 

BIORCY 

Biorcy są mniej komunikatywni. 
Biorcy nie mogą konkurować z Dawcami, jeżeli chodzi o mówienie. 

Również tematy ich rozmów są zupełnie innej natury. Biorcy mówią 
o sprawach codziennych. Mężczyźni omawiają swój dzień pracy, pro­
gnozy ekonomiczne, rozgrywki piłki nożnej, swoje wędrówki i plany na 
najbliższą przyszłość. Kobiety rozmawiają o modzie, przyszłych podró­
żach, umeblowaniu, swoich karierach oraz o tym, jak dobrze traktowane 
są przez płeć przeciwną. Dawcy oczywiście także rozmawiają o takich 
sprawach, ale w mniejszym stopniu; wolą zajmować się problemami lu­
dzi, ich uczuciami - tematami większej wagi. 

Powodem, dla którego Biorcy niechętnie analizują swoje uczucia wo­

bec partnera, jest trudność, jaką przedstawia dla nich słowne zobrazowa­
nie wewnętrznych przeżyć. Biorcy są nastawieni na działanie. Wiedzą, 
że Dawcy sami wyczują ich nastroje, jeżeli tylko bacznie im się przyj­
rzą. „Po cóż mówić o tym, co czuję, skoro postępuję zgodnie z tym, co 
czuję"? - podświadomie konstatuje Biorca. 

Dawcy stale zwracają się do swoich partnerów - Biorców - nastę­

pująco: „Rozmawiajmy częściej o stosunkach panujących między nami" 
i „Nie słuchasz tego, co mówię ani nie dbasz o to, co czuję". Biorców 
denerwują te nagabywania. Dziwią się, dlaczego trzeba tyle o tym mó­
wić. „Po prostu żyjmy" - myślą sobie. „Taki ładny mamy dzień! Po cóż 
wracać do starych spraw?" 

Kto w Twoim związku mówi mniej - Ty czy Twój partner? Wpisz 

odpowiednie inicjały. 

Niekomunikatywność to branie. 

background image

KTÓRYM TYPEM JESTEŚ TY? 

39 

Definicja: Komunikować się to znaczy wymieniać informacje, dzie­

lić się myślami. W związku uczuciowym rozmowy mogą dotyczyć 

spraw codziennych (tematy błahe) lub problemów i uczuć (te­

maty głębsze, większej wagi). 

DAWCY 

Dawcy są bardziej komunikatywni. 
Dawcy uwielbiają mówić. Mogą godzinami rozprawiać zarówno 

o sprawach błahych, jak i o swoich głębokich wewnętrznych doznaniach. 
Czasami aż marzy Ci się, aby byli wyposażeni w wyłącznik. Przede wszy­
stkim Biorcy modlą się o takie urządzenie, jako że partnerzy - Dawcy 
potrafią z wielkim zaangażowaniem opowiadać o tym, co czują, szczegól­
nie w sytuacji gdy zostali skrzywdzeni. 

Dawcy są lepszymi słuchaczami niż Biorcy, ponieważ okazują więcej 

współczucia ludziom oraz ich kłopotom. Uwielbiają rozwiązywanie pro­
blemów, a także plotki - głównie te dotyczące miłości. Biorcy uważają, 
że zajmowanie się tymi sprawami to „wiele hałasu o nic", no i często 
mają rację. Dawców można zaliczyć do dobrych słuchaczy, ale do najlep­
szych nie należą. Potrzeba mówienia i myślenia w trakcie wypowiedzi 
innej osoby jest często silniejsza od nich. Ani prawdziwy Biorca, ani 
prawdziwy Dawca jako słuchacz nie uzyska najwyższej lokaty. 

Mądry Biorca nie będzie swoim postępowaniem wyrządzał krzywdy 

swojemu partnerowi-Dawcy, gdyż w przeciwnym razie skaże się na 
wieczne wysłuchiwanie komentarzy na ten temat. Tyrady Dawcy mogą 
zawierać nie tylko oskarżenia dotyczące bieżących przewinień, ale zosta­
ną także przywołane wszystkie zadawnione pretensje. Z tego powodu 
Biorcy często określają Dawców mianem zrzęd i nudziarzy - przezwi­
skami, którymi Dawcy gardzą i na które absolutnie się nie zgadzają. 

„Nie jestem zrzędą" - oburzają się Dawcy. „Można tak powiedzieć o Ju­

lie i Allyson, ale nie mnie!" 

Czy w Twoim związku Ty mówisz więcej? Czy coś w tym opi­

sie przypomina Ci Twoje postępowanie, czy też postępowanie Twojego 
partnera? Wpisz odpowiednie inicjały. 

Komunikatywność to dawanie. 

background image

40 

DAWCY I BIORCY 

Sprawowanie kontroli 

BIORCY 

Biorcy sprawują większą kontrolę. 
Czy słyszałeś(aś) już kiedyś opowieść o mężczyźnie, który mówił: 

„Wszystkie ważne decyzje pozostawiam żonie. Ja decyduję, gdzie mie­

szkamy, z kim się spotykamy i dokąd jedziemy na wakacje. Ona natomiast 
decyduje, czy jesteśmy za dostarczeniem bomby neutronowej naszym eu­
ropejskim sprzymierzeńcom". Niewątpliwie ten pan jest Biorcą, który 
sprawuje kontrolę w związku. 

Biorcy zagarniają najwięcej władzy w związkach uczuciowych. Ro­

bią to, co chcą i kiedy chcą, i rozmawiają z partnerem wtedy, gdy mają 
na to ochotę. Rządzą tym, czym chcą rządzić, a resztę pozostawiają 
Dawcy. Dawcom wydaje się, że decydują nawet wtedy, gdy te decyzje są 
w gestii partnerów. 

Dawca jest tym partnerem, który idzie na kompromis; postępuje 

zgodnie z poleceniami ukochanego(ej). Biorcy są ludźmi cichszymi, po­
siadającymi większą władzę i cieszącymi się bez porównania większym 
autorytetem niż Dawcy. Zręczny Biorca postępuje w dodatku tak, żeby 
Dawca wierzył, że to on, a nie Biorca, sprawuje kontrolę. 

Czy zazwyczaj Ty podejmujesz decyzje w ważnych sprawach, czy 

raczej Twój partner? Wpisz inicjały „decydenta". 

Sprawowanie kontroli to branie. 

background image

KTÓRYM TYPEM JESTEŚ TY? 

41 

Definicja: Sprawować kontrolę to znaczy stanowić autorytet dla 

drugiej osoby albo też wywierać na nią ogromny wpływ. Kiero­

wać, regulować, sprawdzać. 

DAWCY 

Dawcy sprawują mniejszą kontrolę. 
Dawcy lubią zakres spraw, o których decydują, i wydaje im się, że 

chcieliby go rozszerzyć. W rzeczywistości wcale tego nie pragną. Lubią 
być z Biorcą, który wyraża zdecydowane opinie. Jest to jedna z zasa­
dniczych przyczyn, dla której Dawcy czują fizyczny pociąg do Biorców. 
Dawcy lubią rywalizację, a upór Biorców jest wyzwaniem. 

Dawcy dają wyraz rozżaleniu, gdy przegrywają w procesie podejmo­

wania decyzji. Krzyczą na partnerów, jęczą, atakują, a potem ustępują. 
Biorcy ustępują bardzo rzadko. 

I chociaż Dawcy pracują pod dyktando Biorców, określają siebie 

jako równoprawnych w związku, a to z tej przyczyny, że mówią więcej i w 

większym stopniu zajmują się sprawami domowymi. Władza Dawcy jest 

iluzoryczna, nierzeczywista. Mamy trudności z przekonaniem ich o tym. 
Nie rozumieją, że posiadają władzę w takim zakresie, w jakim Biorcy 
chcą, aby ją sprawowali. Niektórzy bardzo leniwi Biorcy - fajtłapy -
oddają całą władzę w ręce partnerów. Spośród wszystkich Dawców ci 
właśnie są najbardziej hałaśliwi, najszczęśliwsi i najbardziej agresywni. 

Czy w Twoim związku cichą władzę sprawuje partner? Jeśli tak, 

jesteś Dawcą. Wpisz właściwe inicjały. 

Podleganie kontroli jest dawaniem. 

background image

42 

DAWCY I BIORCY 

Oczekiwania 

BIORCY 

Biorcy mniej oczekują od swoich partnerów. 
Dużo mówi się obecnie o oczekiwaniach, jakie masz w stosunku do 

swojego partnera. Doradza Ci się, abyś akceptował(a) go takiego, jaki 

jest. Biorcy nie oczekują wiele więcej od swoich Dawców ponad to, co 

otrzymują, tak długo, jak długo Dawcy służą im pomocą i wspierają ich 
uczuciowo. 

Biorcy zazwyczaj nie pragną, by ich partnerzy wyglądali bardziej 

atrakcyjnie lub odnosili większe sukcesy. Tego oczekują od siebie. Ale 
gdybyś miał(a) ogrodnika lub gosposię, to czy dbałbyś(dbałabyś) o to, 
czy on (ona) wygląda ładnie, czy ma ambicje? Chciałbyś(chciałabyś), 
aby dom był posprzątany, a trawnik ostrzyżony. 

Określenie: „Twoje wyobrażenie o danej osobie" sugeruje, że 

spodziewasz się czegoś po niej. „Zniszcz wizerunek swojego partne­
ra" - to rada udzielana przez wielu terapeutów. My chcemy natomiast 
powiedzieć, że Biorcy mają mniej oczekiwań, wizerunków, wyobrażeń, 
które mogłyby ulec zburzeniu. Oni widzą ludzi takich, jacy są, i nie są 
zainteresowani osiągnięciami partnera, jeżeli tylko otrzymują od niego 
spodziewaną pomoc. 

Do kogo lepiej pasuje powyższy opis - do Ciebie czy do Twojego 

partnera? Wpisz właściwe inicjały. 

Nie oczekiwać to brać. 

background image

KTÓRYM TYPEM JESTEŚ TY? 

43 

Definicja: Oczekiwać to znaczy spodziewać się czegoś w przy­

szłości. Przewidywać, mieć nadzieję. Chcieć, by ktoś odpowiadał 

Twojemu wyobrażeniu o tym, jaki on(a) jest czy on(a) powinien 

(powinna) być. 

DAWCY 

Dawcy więcej oczekują od swoich partnerów. 
Dawcy pragną, by ich partnerzy zasługiwali na wsparcie i uwielbie­

nie, którym ich obdarzają. Jeżeli Dawca opłaca szkolenie albo pomaga 
swojemu Biorcy w rozpoczęciu nowej działalności, to spodziewa się, że ta 
inwestycja będzie przynosić zyski. Dawcy wywierają nacisk na Biorców, 
by żyli zgodnie z ich wyobrażeniami. Niestety, wyobrażenia te często 
przerastają możliwości Biorców. 

Biorca zostaje ustawiony przez Dawcę na piedestale. Czuje się 

winny, gdy nie osiąga wyznaczonego celu, ponieważ Dawca poświęcił tyle 
czasu i włożył tyle wysiłku w realizację projektu. Biorcy - ci nie odno­
szący sukcesu - widzą, że są złą inwestycją, toteż często, aby uwolnić się 
od nacisków i zrzucić z siebie poczucie winy, odchodzą od partnera. 

Dawcy wywierają presję na Biorców, żądając, by odnosili sukcesy, 

często nie stawiając takich samych wymagań sobie. Dawcy nawożą i orzą 
glebę, i oczekują udanych zbiorów. Zajmujemy się tu głównie przypad­
kami Biorców, którzy, aby osiągnąć cel, korzystają ze wsparcia finanso­
wego Dawcy. Oczywiście, wielu Biorców jest niezależnych materialnie 
i potrzebuje pomocy Dawcy udzielanej w inny sposób. 

Czy jesteś częściowo współtwórcą sukcesu swojego partnera? Jeśli 

tak, to masz względem niego jakieś oczekiwania. Kogo tu opisujemy, 
Ciebie czy Twojego partnera? Wpisz właściwe inicjały. 

Oczekiwanie to dawanie. 

background image

44 

DAWCY I BIORCY' 

Przyjaźń 

BIORCY 

Biorcy mają mniej przyjaciół. 
Biorcy nie potrzebują wielu przyjaciół - to także wynik skupienia 

uwagi na własnym świecie wewnętrznym. Przyjaźnie Biorców są bardziej 
sztuczne niż przyjaźnie Dawców. Mężczyźni-Biorcy spotykają się i mó­
wią: „Gdzie dzieje się coś ciekawego? Chodźmy dokądś". Dawca jest 
bardziej skory do spędzania czasu na rozmowie z przyjaciółmi - przeby­

wanie z nimi jest celem samym w sobie. 

Biorcy mają niewielu przyjaciół tej samej płci, no i przeważnie są 

nimi Duwcy. Dwaj Biorcy tej samej płci zazwyczaj nie zgadzają się ze 
sobą najlepiej - zbyt wielka jest ich chęć rywalizacji i wykorzystywania, 
brakuje im natomiast prawdziwego wzajemnego zainteresowania. 

Biorcy przyjaźnią się z przedstawicielami płci przeciwnej. Mężczyź­

ni-Biorcy mają często kilka dobrych znajomych, którym od czasu do 
czasu mogą zaproponować pogaduszki lub zaprosić je na ciekawy wie­
czór. Kobiety-Biorcy, przeważnie atrakcyjne, powściągliwe, urzekające, 
otaczają się często wianuszkiem skromnych mężczyzn-Dawców, którzy 
pomogą im w przeprowadzce, zabiorą je na obiad, zaproszą do kina. 
Mężczyźni-Biorcy (częściej niż Kobiety-Biorcy) czują, że muszą przespać 
się ze swoją przyjaciółką-Dawcą. 

Biorcy, bardziej niż Dawcy, nadają się na samotników. Lepiej czują 

się we własnym towarzystwie, ponieważ ich świat wewnętrzny oferuje 
bogactwo przeżyć. Biorcy radzą sobie bez powierników miłosnych prze­
żyć. To Biorca powiedział do wychodzącego przyjaciela: „Napisz, gdy 
dostaniesz pracę" i „Uważaj, żebyś nie wpadł na drzwi, kiedy będziesz 
wychodził". 

Kto zazwyczaj ma mniej licznych przyjaciół - Ty czy Twój partner? 

Wpisz właściwe inicjały. 

Posiadanie nielicznych przyjaciół to branie. 

background image

KTÓRYM TYPEM JESTEŚ TY? 

45 

Definicja: Przyjaźń to przywiązanie do drugiej osoby, połączone 

z podziwem i uczuciem dla niej. To troska o czyjeś powodzenie. 

Są przyjaźnie zażyłe i powierzchowne. 

DAWCY 

Dawcy mają licznych przyjaciół. 
Dawcy mają mnóstwo bliskich znajomych. Telefon Dawcy dzwoni 

bez przerwy. (Alexander Graham Bell - konstruktor telefonu - był na 
pewno Dawcą). Dawcy otrzymują i wysyłają różnorakie kartki i listy, 
a spis nazwisk osób, do których ślą życzenia świąteczne, ciągle się wy­

dłuża. Dawcy dużo mówią - aby czuć bliskość zewnętrznego świata -
a ludzi potrzebują, aby pouczać ich, objawiać im swoje uczucia i do­
radzać. Dawcy uwielbiają słuchać o problemach uczuciowych swoich 
przyjaciół, a przy tym większość z nich aż się prosi o takie problemy. 

Dawcy mają liczniejszych przyjaciół tej samej płci. Kobiety-Dawcy 

mówią dużo o swoich przyjaciółkach, bo też mają ich wiele. Można 
spotkać je w dużych grupach, idące do kina lub na plotki do kawiarni. 
Mężczyźni-Dawcy podtrzymują kontakty z dzieciństwa czy z lat szkol­
nych, wymieniając dowcipne listy. Dawca, który nie ma grona znajomych, 

jest bardzo nietypowy. 

Dawcy mają nielicznych przyjaciół płci przeciwnej - i to tylko 

przyjaciół-kochanków. Kobieta-Dawca zastanawia się często: „Dlaczego 
nie znam żadnego mężczyzny, który byłby jedynie przyjacielem?" Dawcy 
żywią podziw dla swoich przyjaciół przeciwnej płci i nie potrafią obja­

wiać go platonicznie. Nudzą ich osobnicy płci odmiennej, których nie 
uważają za pociągających. 

Które z Was ma prawie wyłącznie przyjaciół tej samej płci? Wpisz 

właściwe inicjały. 

Posiadanie licznych przyjaciół to dawanie. 

background image

46 

DAWCY I BIORCY 

Choroby i wypadki 

BIORCY 

Biorcy częściej chorują i mają więcej wypadków. 
Określenie „trzymają się go wypadki" dotyczy tylko Biorców. Ob­

darzeni umysłem skupionym bardziej na przeżyciach wewnętrznych niż 
na otoczeniu, są mniej świadomi zewnętrznych zagrożeń. Uważaj na 
swoje dzieci-Biorców! Twoje dzieci-Dawcy będą uważać same, bez Two­

jej pomocy. Biorcy jako osobnicy nieustraszeni (nieświadomi niebezpie­

czeństw) są przeważnie lepszymi narciarzami, nurkami, skoczkami spado­
chronowymi, poszukiwaczami sensacji. Rywalizują ostrzej i prą do celu 
bardziej bezwzględnie. Toteż mają więcej wypadków. Złamana noga to 

przypadłość Biorców. Dawcy stale ich ostrzegają: „Bądź ostrożny, bo 
zrobisz sobie krzywdę", a oni lekceważą dobre rady, zarzucając Dawcom 
przewrażliwienie. Wielu Biorców uwielbia szybkie samochody i emocje 
niebezpiecznej jazdy. Przystojni, uroczy młodzieńcy, w drogich, spor­

towych maszynach to zazwyczaj Biorcy. Podobnie jak seksowne, długo­
włose kobiety, w błyszczących, niskich, sportowych wozach. Pamiętaj 

jednak, że uogólniamy. Niektórzy Dawcy również uwielbiają samochody. 

U Biorców przeważa osobowość Typu A. Żyją intensywniej, z dnia 

na dzień. Jest wśród nich więcej ludzi typu „pracoholik", nastawio­
nych na sukces. Bardziej nieugięta postawa utrudnia im radzenie sobie 
z napięciem. Biorcy częściej zapadają na poważne choroby. Ataki serca 

występują u nich częściej, co zostało przedstawione w znanej książce Za­

chowania Typu A a twoje serce. Grypy i przeziębienia to u Biorców 

sposób na zwolnienie tempa życia. Jednym słowem, z powodu swojej 
zachłanności, przebojowości oraz poczucia winy Biorcy mają częściej niż 
Dawcy kłopoty ze zdrowiem. 

Które z Was ma osobowość Typu A - Ty czy Twój partner? Wpisz 

właściwe inicjały. 

Chorowanie to branie. 

background image

KTÓRYM TYPEM JESTEŚ TY? 

47 

Definicja: Choroba wiąże się z niewydolnością, złym samopoczu­

ciem. Wypadki to niespodziewane zdarzenie, zazwyczaj bolesne 

lub nieszczęśliwe. 

DAWCY 

Dawcy częściej cierpią na choroby chroniczne i mają mniej 

wypadków. 

Dawcy są ostrożniejsi od Biorców. Obdarzeni umysłem skupionym 

bardziej na świecie zewnętrznym niż na wewnętrznym, mają większą 
świadomość płynących z zewnątrz zagrożeń. Niektórzy Dawcy są prze­

wrażliwieni - takich nie pociąga ryzykowny sport. Jeżeli jeżdżą na na­

rtach, uważają na korzenie i ograniczają prędkość. Niektórzy unikają 
małych samolotów. Kobieta-Dawca na wycieczce górskiej może podej­
rzewać, że za każdym zakrętem czai się niedźwiedź. Dawcy prowadzą 
samochód z większym skupieniem, chętnie przyjmują pozycję doradcy 
z tylnego siedzenia, rzadziej skłonni są do siadania za kierownicę po 
wypiciu alkoholu. Jako dzieci, Dawcy kaleczą się rzadziej, ale częściej 
przeżywają różne stresy. Nie dziw, że Dawcom zdarza się mniej wypad­
ków. „Uważaj na to i na to" - przestrzegają stale. Biorcy odpowiada­

ją: „Przestań być takim panikarzem, bo nigdy nie będziesz miał żadnej 

frajdy". 

Osobowość Dawcy należy raczej do Typu B. Ich ciała, nie tak 

sztywne jak Biorców, podlegają mniejszym napięciom fizycznym. Stres 
występuje u nich na poziomie emocjonalnym. Mogą cierpieć na chro­
niczne choroby przez całe lata i nie zdawać sobie z tego sprawy. Ich 
niedomagania są często wynikiem rozgoryczenia zewnętrznymi zdarze­
niami i ludźmi, którzy zrobili im krzywdę. Dawcy zazwyczaj żyją dłużej, 
ponieważ są bardziej rozluźnieni i pogodni. Martwią się bardziej o in­
nych niż o siebie, a to przedłuża życie. Niezbędne są dalsze badania 
związków pomiędzy różnymi typami osobowości a stopniem podatności 
na choroby. 

Kogo opisywaliśmy powyżej - Ciebie czy Twojego partnera? Wpisz 

właściwe inicjały. 

Dobre samopoczucie to dawanie. 

background image

48 

DAWCY I BIORCY 

Zazdrość 

BIORCY 

Biorcy flirtują. 
Przeciętny Biorca nie jest świadomy swojego uwodzicielskiego spo­

sobu bycia i siły wewnętrznego czaru. To zazwyczaj Dawcy wytykają te 
cechy swojemu partnerowi po jakimś spotkaniu towarzyskim. Bo gdzież 

jeszcze takie zachowanie tak bardzo rzuca się w oczy? „Czy chcesz po­
wiedzieć, że ja flirtowałam z Marcinem?" - pyta wyraźnie zażenowany 

Biorca. „Prowadziliśmy jedynie przyjacielską rozmowę". Prawda, Biorca 
tylko rozmawiał, ale niektórzy Dawcy obawiają się, że niewinna rozmowa 
przerodzi się w romans. To dylemat Dawcy: czy być podejrzliwym 
w danej sytuacji, czy nie. I, prawdę mówiąc, nigdy nie wiadomo. 

Biorca - osoba o wrodzonym uroku i powabie - nieustannie flirtuje, 

nawet o tym nie wiedząc. Uświadamia to sobie od czasu do czasu, za­
zwyczaj na zabawie, gdy przedstawiciele płci odmiennej wyrażają swój 
zachwyt. I jeśli Biorca chce coś uzyskać, umie skorzystać ze swoich moż­
liwości. Jednakże w większości wypadków Biorca nie jest świadomy, iż 
flirtowanie i urzekanie ludzi jest nieodłączną składową jego osobowo­
ści, a wynika to z tego, że ta cecha jest udziałem pięćdziesięciu procent 
populacji naszej planety. 

Biorcy z rzadka odczuwają zazdrość o swoich partnerów. Nie ma 

nawet takiej potrzeby. Ich kochankowie-Dawcy są tak lojalni i oddani, 
że wprost nie można sobie wyobrazić sobie ich niewierności. Jeżeli nawet 
partner Biorcy gawędzi na zabawie z kimś płci przeciwnej, to Biorca 

jest pewien, że nie wróży to niczego złego. Prawdziwy Biorca nie bywa 

zazdrosny - te sprawy w ogóle go nie obchodzą. Jego uwagę zaprząta 

jego własna osoba. 

Kto popada w większe kłopoty z powodu flirtowania - Ty czy Twój 

partner? Wpisz właściwe inicjały. 

Flirtowanie to branie. 

background image

KTÓRYM TYPEM JESTEŚ TY? 

49 

Definicja: Zazdrość pojawia się w wyniku nieprzyjemnych podej­

rzeń, że Twój partner jest niewierny. Podejrzewasz istnienie ry­

wala i boisz się przegranej. Czasami przyjmujesz to z zimną krwią, 

a czasami doprowadza Cię to do szału. 

DAWCY 

Dawcy są zazdrośni.

 Nieustannie doskwiera im to bolesne uczu­

cie. Niektórzy Dawcy są dumni z powodu zdławienia uczucia zazdrości, 
z zachowania zimnej krwi. Jako.ludzie wyjątkowo łatwi we współżyciu, 
rzadko dają wyraz cierpieniu, a poza tym boją się, że stracą ukochanego, 

jeżeli zbyt otwarcie będą okazywać swoje uczucia. 

Większość Biorców daje partnerom realne powody do zazdrości. Nie 

dość, że mają wrodzone skłonności do flirtowania, to jeszcze - zupeł­
nie nieświadomie - odczuwają satysfakcję, kiedy widzą swojego Dawcę 

w szale zazdrości. Dla Biorców zazdrość jest objawem miłości i uzależ­

nienia partnera. Dawcy nie czerpią przyjemności z cierpień partnera, 
toteż nie wplątują się w miłosne trójkąty. Niewierność partnera sprawia 
Dawcy zbyt wielki ból, toteż żaden Dawca nie jest w stanie zranić w taki 

sam sposób swojego ukochanego. 

W wielu pismach kobiecych omawia się kroki, jakie trzeba pod­

jąć, by „spowodować zanik" uczucia zazdrości. Naszym zdaniem najlep­

szym rozwiązaniem jest spowodować, by z Twojego życia zniknął Biorca, 

który karmi się sprawianiem bólu ukochanej osobie. Zabawa w zazdrość 

jest jednym z najbardziej sadomasochistycznych dramatów kochającej się 

pary. Spośród wszystkich dotychczas opisanych nieporozumień najwięcej 
bólu rodzi zazdrość. 

W każdym związku uczuciowym jest jedna osoba prawdziwie za­

zdrosna. Jest nią zazwyczaj Dawca. Czy tą osobą jesteś Ty, czy Twój 
partner? Wpisz właściwe inicjały. 

Zazdrość to dawanie. 

background image

50 

DAWCY I BIORCY 

Pieniądze 

BIORCY 

Biorca zatrzymuje pieniądze. 
Każdy pragnie mieć więcej pieniędzy, ale jest różnica między tym, 

jak Dawcy, a jak Biorcy podchodzą do tego problemu - Biorca zatrzy­

muje większą część dla siebie. 

Nowy obyczaj płacenia „każde za siebie" oraz Ruch Wyzwolenia Ko­

biet działają na korzyść mężczyzn-Biorców, pozwalając im wnosić mniej­
szy wkład do budżetu rodziny. 

Małżonek-Biorca przejmuje kontrolę nad finansami i starannie wy­

dziela pieniądze Dawcy. Dawca często ma o to żal i ciska w partnera 
obraźliwym epitetem „sknera". Używa także określenia „kutwa". 

Jest wielu Biorców, których zupełnie nie interesuje zdobywanie pie­

niędzy. Biorca tego typu radzi sobie w ten sposób, że pozwala, by utrzy­
mywał go jakiś zasobny, urzeczony jego osobą Dawca. „Starsi mężowie" 
należą do tej grupy szczodrych Dawców. 

Dzisiaj, w dobie dużego bezrobocia, każdy uważniej dysponuje pie­

niędzmi. Kto w Twoim związku sprawuje kontrolę nad finansami? Kto 
mniej daje drugiemu? Biorca, skupiony na świecie wewnętrznych do­
znań, przeznacza większą część pieniędzy na swoje potrzeby. Kto jest tą 
osobą, Ty czy Twój partner? Wpisz właściwe inicjały. 

Zatrzymywanie pieniędzy jest braniem. 

background image

KTÓRYM TYPEM JESTEŚ TY? 

51 

Definicja: Pieniędzmi mogą być: owce, złoto, srebro, monety, 

miedziaki, dolary. Cokolwiek, co zwyczajowo stosowano jako to­

war wymienny. 

DAWCY 

Dawca wydaje pieniądze. 
Dawcy używają pieniędzy do komunikowania się ze światem zewnę­

trznym - w szczególności z ukochanymi. Kupują swoim partnerom 
prezenty - koszule, kwiaty, samochody, śmieszne pocztówki. Czerpią 
przyjemność z okazywania swojej miłości w ten sposób, że wydają 
pieniądze na podarki, na zorganizowanie wyjątkowych wieczorów i na 
niespodzianki. 

Dawcy wspomagają swoich partnerów, kiedy ci się kształcą. Stu­

dia prawnicze, studia medyczne, jakiekolwiek by było życzenie partnera, 
Dawcy skłonni są je spełnić. Biorcy często mają tak silne poczucie winy 
po ukończeniu szkoły czy po uruchomieniu ryzykownego interesu, doko­
nanego na koszt Dawcy, że postanawiają odejść od partnera, by odzyskać 
dobre samopoczucie. W tym powszednim dramacie porzucony Dawca 
płacze po kątach i zastanawia się: „Co się stało? Dałem z siebie wszy­

stko. Myślałem, że można zdobywać ludzi poświęcając się dla nich". 

Czy w Twoim związku Ty jesteś hojnym partnerem, czy myślisz 

stale o drobnostkach, którymi możesz zrobić niespodziankę ukochanej 
osobie? A gdybyś miał(a) więcej pieniędzy, czy myślałbyś(myślałabyś) 
o kosztowniejszych sposobach sprawiania jej przyjemności? Kto jest bar­
dziej skłonny dbać o siebie, Ty czy Twój partner? Oznacz stronę inicja­
łami swoimi lub partnera. 

Wydawanie pieniędzy na innych jest dawaniem. 

background image

52 

DAWCY I BIORCY 

Zrzędzenie 

BIORCY 

Biorcy nie zrzędzą. 
Biorcy mogą krytykować w sposób szybki, cięty i złośliwy, ale nie 

zrzędzą. Zrzędzenie jest puste i nudne. Biorcy wyrażają niezadowolenie 
ostrzejszym, bardziej kategorycznym tonem - zazwyczaj niższym głosem. 

Dawców i Biorców wzajemnie irytują ich maniery. Dawcy są otwarci 

wobec innych - są nadmiernie uważni, zbyt uprzejmi, matkujący i za­
zdrośni. Biorcy odrzucają takie postępowanie. Ich zachowanie jest ego­
centryczne - często nie słyszą, co się do nich mówi, odsuwają się, reagują 
gwałtownie, są nieprzyjemni, a na dodatek flirtują. Dawcy odpowiadają 
na to narzekaniem. Biorcy wycofują się wtedy ze sceny, podczas gdy 
Dawcy próbują się zbliżyć do partnera - narzekanie ma prowadzić do 
tego celu. Zrzędzenie jest rodzajem ataku na winowajcę. 

Mamy zatem dwie osoby o przeciwstawnych osobowościach, często 

zirytowane na siebie nawzajem i objawiające zdenerwowanie w różny spo­
sób. Dawca gdera, a Biorca usuwa się. 

Kto w Twoim związku zrzędzi - Ty czy Twój partner? Innymi 

słowy, kto nie wyraża swojego niezadowolenia? 

Być przyczyną zrzędzenia oznacza branie. 

background image

KTÓRYM TYPEM JESTEŚ TY? 

53 

Definicja: Zrzędzenie jest nieefektywnym narzekaniem, które 

jedno z partnerów stosuje, aby zmienić drugie. To wytykanie 

błędów irytującym, jęczącym, pełnym pretensji głosem. Nu­
żąca, oskarżycielska przemowa skierowana do domniemanego nie­
godziwca. 

DAWCY 

Dawcy zrzędzą. 
Żaden z Dawców nie przyzna się, że jest zrzędą, chociaż większość 

z nich można określić tym mianem. Dawcy lubią informować Biorców 
0 tym, jak głęboko zostali czymś dotknięci. Może to dotyczyć spóźnie­
nia Biorcy, jego nieuważnego czy niemiłego zachowania lub uczuciowej 
obojętności. Ale Biorca nie ma ochoty słuchać jakichkolwiek wymówek 
na ten temat. Bo właściwie dlaczego miałby to robić? Jego działanie 
było celowe, rozmyślne, było naturalną konsekwencją jego skupienia na 

sobie. 

Pretensje Dawców zmieniają się w zrzędzenie, ponieważ Biorca wy­

łącza się - pozostaje ciałem, a znika duchem - natomiast Dawca usiłuje 
przywrócić jego zainteresowanie. Skarżenie się jest zrzędzeniem i to bez­
owocnym, ponieważ słuchacz (Biorca) akceptuje siebie takiego, jaki jest, 
1 nie dość, że nie słucha, to jeszcze wcale nie ma zamiaru się zmienić. 
Od początku w głosie Dawcy brzmi nuta beznadziei. To tak, jakby ska­

zany na dożywocie prosił o wycieczkę na Tahiti z opłaconymi wszelkimi 
wygodami. 

Biorcy nie słuchają, nie zmieniają się - dlatego też rozmowa rozpo­

częta przez Dawcę przekształca się w zrzędzenie. 

Biorcy zdają sobie sprawę, że zrzędliwi Dawcy czują się dotknięci. 

A to daje im poczucie władzy. Biorcy nie cierpią zrzędzenia i uwielbiają 
władzę. 

Kogo opisaliśmy powyżej - Ciebie czy Twojego partnera? Wpisz 

właściwe inicjały. 

Zrzędzenie jest dawaniem. 

background image

54 

DAWCY I BIORCY 

Poligamia i monogamia 

BIORCY 

Biorcy są poligamistami. 
Poligamia jest naturalnym rezultatem introwertyczności. Jeśli ktoś 

skupia swoją uwagę przede wszystkim na samym sobie, wówczas świat 
zewnętrzny staje się dlań jedynie sklepem ze słodyczami. 

Biorcy pragną korzystać z tak wielu źródeł, jak to tylko możliwe. 

Nie są uczuciowo przywiązani wyłącznie do swoich partnerów-Dawców, 
ponieważ traktują ich jako jedno z wielu źródeł pozytywnych doznań. 

Poligamiczni Biorcy mają kochanki, chodzą ukradkiem na randki, 

odbierają iiczne telefony od wielbicieli, flirtują w obecności swoich sta­

łych partnerów. Żonaty mężczyzna czy zamężna kobieta, który(a) zdra­

dza swojego partnera, jest zazwyczaj Biorcą - poligamistą - a jego(jej) 

kochanka(ek) jest Dawcą zachowującym się tak, jakby był legalnym 
partnerem. 

Zdarzają się Biorcy, którzy są dumni ze swojej wierności małżeń­

skiej, ale ich wierność wypływa głównie z faktu, że zdrada wymaga 
dodatkowego wysiłku. Bywa też, że nieustannie przypominają swoim 
partnerom, jakim poświęceniem jest ich lojalność, jakimi wspaniałymi 
są ludźmi, skoro potrafią się powstrzymać od cudzołóstwa! 

Czy uważasz, że potrzebujesz seksualnego zainteresowania więcej 

niż jednej osoby? Czy odpowiada Ci sytuacja, w której masz jednego 
stałego partnera i od czasu do czasu jakąś przygodę dla urozmaicenia? 
Jeżeli odpowiedź jest pozytywna, Biorcą jesteś Ty. 

Kogo dotyczy powyższy opis - Ciebie czy Twojego partnera? Wpisz 

właściwe inicjały. 

Poligamia oznacza branie. 

background image

KTÓRYM TYPEM JESTEŚ TY? 

55 

Definicja: Poligamia oznacza równoczesne posiadanie więcej niż 

jednego partnera. Monogamia dopuszcza tylko jednego. Okre­

ślenie to, dawniej stosowane tylko w odniesieniu do małżeństw, 
dzisiaj dotyczy także luźnych związków i par nie zalegalizowanych 
urzędowo. 

DAWCY 

Dawcy są monogamistami. 
Dawcy wiążą się uczuciowo tylko z jedną osobą, przywierają do niej 

jakby za pomocą kleju. Obok może przechodzić Don Juan czy piękna 

Juanita, a Dawca nie spuści wzroku ze swojego ukochanego. Dawcy 
stawiają swoich partnerów na piedestale i czynią z nich słońce, wokół 
którego krążą. 

Dawcy nie zdradzają swoich ukochanych, ponieważ idealizują ich. 

Określenie „zaślepiony" stosuje się tylko do Dawców. Dawca nie może 
służyć więcej niż jednej osobie. Całą swoją energię poświęca jednemu 
ukochanemu partnerowi - dla innych nie pozostaje już nic. 

Ekstrawertyk jest monogamistą. 
Rzecz jasna, od czasu do czasu Dawcy myślą o kimś innym. W ich 

związkach mogą pojawić się problemy. Długie przebywanie z ukochanym 
może spowodować znudzenie. Dawcy mogą zbłądzić, ale w porównaniu 
z Biorcami zdarza im się to rzadko. 

Czy w Twoim związku jesteś bardziej monogamiczny(a) niż Twój 

partner? Porównaj swoje postępowanie z postępowaniem najbliższej Ci 
osoby. 

Kogo opisaliśmy w tym' paragrafie - Ciebie czy Twojego partnera? 

Wpisz właściwe inicjały. 

Monogamia oznacza dawanie. 

background image

56 

DAWCY I BIORCY 

Postawa 

BIORCY 

Biorcy przechylają się do tyłu. 
Branie to czynność związana z ciągnięciem ku sobie, co powoduje, że 

biorący odchyla się do tyłu. Obserwując pary, zauważyliśmy, że Biorcy 
odmiennie siedzą i poruszają się inaczej niż Dawcy. 

Siedząc razem. 
Gdy obserwujesz parę siedzącą przy stoliku w restauracji, zwróć 

uwagę, że Biorca albo siedzi prosto, albo odchyla się do tyłu. Rzadziej 

też trzyma ręce na stole podczas rozmowy. Czasami tak bardzo odchyla 
się ku tyłowi, że buja się na dwóch nogach krzesła. Oczywiście, Biorcy 
również siedzą pochyleni do przodu, ale nie tak często jak Dawcy. 

Spacerując pod rękę. 
Gdy para spaceruje sobie ulicą, to Biorca będzie tym, który patrzy 

przed siebie, idzie bardziej wyprostowany. Stawia pewniejsze kroki, czę­
sto sprawia wrażenie, że zapomniał o Dawcy idącym obok niego. 

Które z Was charakteryzuje się większą powściągliwością, kto ma 

sylwetkę bardziej odchyloną do tyłu? Które chodzi w bardziej zmysłowy 
sposób - Ty czy Twój partner? Wpisz właściwe inicjały. 

Sylwetka odchylona do tyłu oznacza branie. 

background image

KTÓRYM TYPEM JESTEŚ TY? 

57 

Definicja: Postawa jest charakterystycznym sposobem utrzymy­

wania ciała, szczególnie głowy i tułowia. Dawanie i branie to 

czynności związane z „pchaniem" i „ciągnięciem", a to wpływa 

na sylwetkę. 

DAWCY 

Dawcy pochylają się do przodu. 
Dawanie do czynność związana z pchaniem, a to powoduje, że ciało 

pochyla się do przodu. 

Siedząc razem. 
Ta osoba, która w rozmowie przy stole więcej czasu spędza w pozycji 

pochylonej do przodu, to prawie zawsze Dawca. Dawca mówi więcej 
i wychylając tułów, ułatwia rozmówcy słuchanie. Dawca rzadko opiera 
się plecami o krzesło. 

Spacerując pod rękę. 
Gdy w piękny dzień para idzie sobie ulicą, to widzimy, że Dawca 

często obraca się ku Biorcy. Jego ramiona zaokrąglają się lub pochylają 
w kierunku partnera. Dawca może nawet sprawiać wrażenie, że wiesza 
się na partnerze i że jest nadmiernie troskliwy. 

W obu przypadkach zainteresowanie światem zewnętrznym powo­

duje, że Dawca wychyla się ku otoczeniu (do partnera) - w ten sposób 
czuje sie bliżej niego. 

Biorca natomiast skupia się na rzeczywistości subiektywnej - na so­

bie, a więc przedmiotem zainteresowania jest przede wszystkim własne 
ciało - Dawca jest dopiero na drugim miejscu. 

Czy w restauracji lub na spacerze przeżywasz romantyczne wzloty 

i zwracasz się ku partnerowi, by je z nim dzielić? Wpisz swoje inicjały, 

jeśli powyższy opis dotyczy Ciebie - albo też oznacz stronę literą P, jeżeli 

opis ten odnosi się raczej do Twojego partnera. 

Pochylanie się do przodu oznacza dawanie. 

background image

58 

DAWCY I BIORCY 

Sadyzm i masochizm 

BIORCY 

Biorcy potrańą postępować sadystycznie. 
Jeżeli bierzesz od swojego partnera więcej, niż mu dajesz, to jest 

to pewna forma okrucieństwa. Wielu Biorców podejmuje nieświadome 
działania, które sprawiają partnerowi ból - Dawcy reagują na to zacho­
waniem defensywnym i strachem, a to z kolei daje Biorcom poczucie 
siły, zadowolenia i... winy. Okrutny Biorca jest panem, a Dawca ofiarą 

lub niewolnikiem. Biorca krzywdzi Dawcę w rozmaity sposób - wtedy 
gdy jest dla niego nieczuły, gdy flirtuje, gdy umniejsza jego znaczenie 
lub gdy podrywa jego zaufanie. Inicjując sadystyczne epizody i reagując 
mniej uczuciowo, Biorca przejmuje kontrolę nad związkiem. 

Do pewnego stopnia sadomasochizm seksualny jest lepszy od sado-

masochizmu psychicznego; w pierwszym przypadku partnerzy są przy­
najmniej świadomi gry, którą uprawiają. Masochista daje sadyście przy­
zwolenie na jego praktyki i decyduje o ilości doznawanego bólu. Nato­
miast przeciętna para kontroluje sytuację w znacznie mniejszym stopniu. 

Dlaczego Biorca chce skrzywdzić Dawcę? 
Właściwie Biorca kieruje uderzenie na siebie - ale wybuch przenosi 

się na zewnątrz. Dominująca świadomość wewnętrznych przeżyć spra­
wia, że Biorcy nienawidzą samych siebie. Mają poczucie winy, że prawie 
całą energię zużywają na własne potrzeby, a nic nie robią dla innych. 

Czy kiedykolwiek (przeanalizuj wszystkie swoje związki uczuciowe) 

oskarżałeś(aś) swojego partnera o sadyzm - czy może Ciebie oskarżono? 
Wpisz właściwe inicjały. 

Wyrządzanie krzywdy jest braniem. 

background image

Definicja: Sadyści czerpią przyjemność z zadawania bólu innym. 

Masochiści lubią, gdy ktoś zadaje im ból. Wiele przeciętnych par 

wplątuje się w swego rodzaju psychiczny sadomasochizm. ' 

DAWCY 

Dawcy potrafią być masochistami. 
Gdy stale dajesz partnerowi więcej, niż otrzymujesz od niego, od­

czuwasz przykrość. Dawcy podświadomie cieszą się, gdy są krzywdzeni 
przez partnera. Poczucie krzywdy podnieca Dawcę, gdyż lubi on prze­
życia emocjonalne, które wiążą go ze światem zewnętrznym, a Biorca 
należy do tego świata. Wzburzenie uczuciowe zastępuje Dawcy życie 
wewnętrzne. Natomiast Biorcy, by „czuć", nie potrzebują impulsów ze 
strony otoczenia. 

Poza traktowaniem krzywdy jako źródła pobudzenia emocjonalnego 

Dawca wykorzystuje ją, by żebrać o miłość. Dawcy nie otrzymują miłości 
w sposób naturalny, sądzą, że muszą o nią prosić, błagać i ponaglać part­
nerów, by ją okazywali. Ale postawa błagalna jest uzasadniona dopiero 
w sytuacji, gdy partner postępuje całkowicie odmiennie - gdy Ciebie 
nienawidzi (krzywdzi Cię). 

Bita żona bierze udział w sadomasochistycznej grze, która nie roz­

grywa się jedynie w sypialni. Rozgrywka przenosi się często do kuchni, 
gdzie bijący mąż-Biorca lub kochanek-Biorca ma pod ręką cały arsenał 
broni - wałki, patelnie, miksery elektryczne. 

Czy kiedykolwiek (przeanalizuj wszystkie swoje związki uczuciowe) 

zarzucono Ci masochizm - czy też Ty oskarżałeś(aś) o to swojego part­
nera? Wpisz właściwe inicjały. 

Doznawanie krzywd oznacza dawanie. 

KTÓRYM TYPEM JESTEŚ TY? 59 

background image

60 

DAWCY I BIORCY 

Wspieranie 

BIORCY 

Biorcy dają mniejsze wsparcie partnerowi. 
Biorca mimo woli, nieświadomie, przyciąga ogromne ilości energii 

swojego partnera-Dawcy. Wydaje się, że we wnętrzu Biorcy działa jakaś 
magiczna siła. Często Biorca nawet nie oczekuje wsparcia, lecz wokół roi 
się od Dawców, którzy narzucają się z pomocą. Cóż może wtedy zrobić? 

Poza tym, że Biorcy są zadziwiająco pociągający, uzyskują oni 

wsparcie również dlatego, iż nie uważają, aby ich duma cierpiała, gdy 
o nie proszą. Biorcy żądający w mało przyjemny sposób zazwyczaj nie 
pozyskują tyle energii co ci, którzy wykorzystują swój urok. 

Biorcy mogą służyć pomocą, ale użyczają swoich sił inaczej niż 

Dawcy. Znacznie częściej kalkulują - pomagając mają na względzie re­
wanż i kontrolują ilość wydatkowanej energii. Potem długo jeszcze od­
cinają kupony od wysiłku, który ponieśli. Robią wiele hałasu wokół 
swojej hojności. Biorca może oświadczyć swojemu partnerowi - zawsze 
w sposób teatralny - „Z okazji Twoich urodzin zapraszam Cię tu a  t u " . 
Potem milknie i patrząc uwodzicielsko w oczy ukochanego(ej), czeka na 
typową dla Dawcy reakcję: „Och, kochanie, jak cudownie". Dawca jest 
wdzięczny i na tym polega zwycięstwo Biorcy, który wie, że przez naj­
bliższy miesiąc nie będzie już musiał nic robić dla swojego partnera. 

Oczywiście, niektórzy Biorcy wspierają swoich partnerów znacz­

nie bardziej niż inni. W jednym z rozdziałów omówimy szerzej tak­

tykę Biorców w kwestii dawania. Chwilowo jednak zastanów się, kto 
w Twoim małżeństwie (związku) bardziej wspomaga drugiego - Ty czy 
Twój partner? 

Niewielkie wsparcie dawane partnerowi to branie. 

background image

K T Ó R Y M TYPEM JESTEŚ TY? 

61 

Definicja: Wspierać to znaczy podtrzymywać, dzielić stresy, za­

pobiegać podupadaniu na duchu lub załamaniu. Można wspierać 

drugiego użyczając mu swojej energii fizycznej lub wspomagając 

uczuciowo. 

DAWCY 

Dawcy bardziej wspierają partnerów. 
Dawcy czują najsilniejszą więź ze swoim światem zewnętrznym, gdy 

robią coś dla drugiej osoby. Uwielbiają pomagać swoim znajomym i uko­

chanym. Odzywają się na przykład w tak sposób: „Zdobędę to dla Cie­

bie", „Czy potrzebujesz czegoś?". Natomiast przy bardzo wielu okazjach 
odcinają się od oferowanej im pomocy mówiąc: „Nie trzeba, poradzę so­
bie sam(a)", „Nie chcę Cię fatygować". Dawcy czują psychiczny komfort 

wspomagając innych, kiedy zaś sami otrzymują wsparcie, nie czują się 
dobrze. Są idealnymi partnerami dla Biorców. 

Dawcy pomagają Biorcom kończyć szkoły, zachęcają ich do robienia 

interesów. Niektórzy, chcąc być bardziej użyteczni, zapisują się nawet na 
różne kursy, aby zdobyć wiedzę potrzebną partnerowi w pracy. Znamy 
panią, która ukończyła kurs księgowości, nie cierpiąc tego przedmiotu, 
tylko po to, aby prowadzić rachunkowość w firmie początkującego w pro­
wadzeniu interesów męża. 

Niektórzy Dawcy urabiają sobie ręce po łokcie, by wyżywić, utrzy­

mać i opłacić swojego atrakcyjnego partnera-Biorcę. Bywa, że Dawca 
wypala się fizycznie i uczuciowo, nie zdając sobie sprawy z tego, że prze­
pracowuje się tylko dla dobra ważnych w jego życiu Biorców. Nie ma 
sytuacji takich, by partner zupełnie odmawiał współpracy i Biorcy dają 
z siebie przynajmniej tych dziesięć procent. (Słaby w rachunkach i z za­

sady nieskłonny do kalkulacji Dawca sądzi, że tej pomocy jest znacznie 
więcej). Na nieszczęście dla samych siebie Biorcy nie żerują na energii 

Dawców bezkarnie. Muszą zapłacić swoją cenę. Od czasu do czasu prze­
biera się miara goryczy i Dawca wybucha - rozpętuje się piekło. Biorca 
usiłuje wtedy - jak ślimak - ukryć się w swojej skorupie. 

Kto w Twoim związku bardziej wspomaga drugiego, Ty czy Twój 

partner? Wpisz odpowiednie inicjały. 

Udzielanie wsparcia jest dawaniem. 

background image

62 

DAWCY I BIORCY 

Temperament 

B I O R C Y 

Biorców cechuje zmienność nastrojów. 
Biorcy są zmienni. Mogą zachowywać się ciepło i przyjemnie, a za 

moment zimno i obco. Nie wiesz, czego oczekiwać. Nie wiń ich za to! 
Ich świat wewnętrzny jest bardzo bogaty i pozostają oni na łasce pod­
świadomych przeżyć. Nie kontrolują ich. (Tylko bardzo mądry Biorca 
zdaje sobie sprawę z syndromu Jekylla-Hyde'a i panuje nad nim). Biorcy 
przeważnie lepiej kontrolują swoje nastroje w pracy (nie chcą jej stracić). 
W domu folgują im, gdyż wiedzą, że partner-Dawca to zniesie. 

Mówi się: „Mając dobry nastrój, była bardzo, bardzo dobra, ale gdy 

miała zły nastrój, była wstrętna". To świetny opis Biorcy - zarówno 
kobiety, jak i mężczyzny. Biorcy potrafią zmieniać nastroje w takim 
tempie, że dostajesz zawrotów głowy. Często masz wątpliwości, czy ona 
(on) kocha Cię, czy nienawidzi. Dawcy odczuwają niepokój, ponieważ nie 
potrafią przewidzieć reakcji partnera; ale nie powinni ich traktować jako 
akceptacji albo odrzucenia. Tak naprawdę, o ironio losu, ta niemożność 

„rozgryzienia" Biorców jest jednym z powodów, dla których tak bardzo 

pociągają oni Dawców. Tajemniczość wywołuje podniecenie. 

Zrozumiałe, że są także Biorcy pogodni, maskujący swoją rozdwo­

joną osobowość. Uważaj na ludzi tego typu. Zazwyczaj potrafią bardziej 

Cię wykorzystywać, ponieważ nie czujesz do nich takiego żalu. 

Czy określiłbyś(abyś) siebie jako osobę o zmiennych nastrojach, czy 

może Twój partner częściej uzewnętrznia dwoistość swojej osobowości? 
Oznacz stronę inicjałami. 

Zmienność nastrojów oznacza branie. 

background image

KTÓRYM TYPEM JESTEŚ TY? 63 

Definicja: Temperament odnosi się do całodziennego usposobienia 

człowieka. To określenie czyichś reakcji emocjonalnych; ogólny 

stan psychiczny. Opis podstawowego dla danej osoby sposobu 

bycia. 

DAWCY 

Dawcy są umiarkowani w nastrojach. 
O Dawcach mówi się, że „cały czas są tacy sami". Dawcy są pogodni 

i łatwi we współżyciu, wnoszą do swojego otoczenia atmosferę spokoju. 
Ich świat wewnętrzny jest mniej burzliwy, dlatego też nie są zależni od 
przeżyć wewnętrznych (w takim stopniu jak Biorcy). Dodatkowo Dawcy 
są dumni z siebie, gdy nie burzą atmosfery i nie martwią innych - wysoko 
cenią sobie akceptację otoczenia. 

Gdy, od czasu do czasu, Dawca ulega wzburzeniu, to rzadziej z po­

wodu tłumionych przeżyć wewnętrznych, a częściej z powodu kogoś lub 
czegoś należącego do świata zewnętrznego, co wyrządziło mu krzyw­
dę. Na przykład, jeżeli rozczarowało go postępowanie małżonka-Biorcy, 
współpracownika, syna czy córki. 

Dawcy prawie bez przerwy są pogodni, ponieważ stale w jakiś spo­

sób służą pomocą innym. Dawanie wiąże się u nich z dobrym samopo­
czuciem. Dawców można rozpoznać po szerokim, żywym uśmiechu, pod­
czas gdy twarz Biorcy jest nieruchoma (z wyjątkiem sytuacji, w których 
Biorca zajęty jest oczarowywaniem kogoś). Dawcy służą innym setki 
razy dziennie i na wiele subtelnych sposobów. Mówią „przepraszam" 
z powodu najdrobniejszych potknięć. Próbują sprawić, by wszystkim 
wszystko układało się jak najlepiej, a gdy dwójka Dawców przebywa ze 
sobą, to zazwyczaj prześcigają się w uprzejmościach: „Nie, pozwól mnie 
to zrobić". 

Dawcy denerwują się z powodu zachowania innych ludzi, natomiast 

Biorców niepokoją wewnętrzne burze. 

Czy Ty masz łagodny temperament? Czy ludzie nazywają Cię pie­

szczotliwie Różyczką, Słoneczkiem, Śmieszkiem? Czy ludzie chwalą Cię 
za łatwość we współżyciu - czy też ten opis dotyczy Twojego partnera? 
Wpisz właściwe inicjały. 

Umiarkowane nastroje oznaczają dawanie. 

background image

64 

DAWCY I BIORCY 

Problem nadwagi 

B I O R C Y 

Biorcy rzadziej mają problemy z nadwagą. 
Każdy pragnie być szczupły. Szczupłość jest w modzie. Biorcom 

zwykle udaje się osiągnąć ten cel. Generalnie mają mniej kłopotów 
z nadwagą. Biorcy, bardziej skupieni na swoim wnętrzu, więcej uwagi 
poświęcają swojemu ciału. Stale podkreślamy, że Biorcy lepiej „czu­

ją" swoje ciało (dowodem na to są profesjonalne modelki - kwintesencja 

Biorcy). Z tego powodu odbierają również więcej bodźców smakowych 
w trakcie jedzenia, toteż jedzą mniej, a szczupłość mają zakodowaną 
w podświadomości. 

Biorcy czerpią więcej przyjemności z jedzenia niż bez przerwy po­

chłonięci cudzymi sprawami i rozprawiający o tym Dawcy. Przeważnie 
też jedzą wolniej, a to, jak niezbicie dowiedziono, jest ważnym czynni­
kiem w zmniejszaniu i utrzymywaniu wagi. 

Biorcy nie wspomagają innych w takim stopniu jak Dawcy, a w re­

zultacie są mniej wyczerpani. Niewydatkowana energia zostaje zużyta 
na ich własne potrzeby, toteż przeżywają mniej frustracji (a człowiek 
sfrustrowany sięga po jedzenie), są bardziej cisi, powolniejsi, szczuplejsi 
i bardziej nieugięci. Staranniej przyglądają się sobie! Szukając róż­
nic między Dawcami i Biorcami obserwuj pary. Różnica między tymi 
dwoma typami osobowości rzuca się w oczy w dziewiętnastu przypad­
kach na dwadzieścia. Dawca jest grubszy. Bardzo nieliczni wyjątkowo 
atrakcyjni mężczyźni i kobiety mają nadprogramowe kilogramy. Zazwy­
czaj są szczupli - i są Biorcami. Dawcy mają często wygląd matczyny 
lub ciało o miękkich kształtach. 

Kto w Twoim związku jest szczuplejszy, Ty czy Twój partner? 

Wpisz właściwe inicjały. 

Niższa waga znamionuje Biorcę. 

background image

KTÓRYM TYPEM JESTEŚ TY? 65 

Osoba z nadwagą to Dawca. 

Definicja: Ludzie z nadwagą obarczeni są nadmiarem tkanki tłu­
szczowej. Cierpią z powodu powszechnego przekonania, że oty­
łość jest niezdrowa, a otyli nieatrakcyjni. Odchudzanie się jest 
tematem przewodnim najlepiej sprzedających się książek oraz nie­
zmiernie nudnych rozmów. 

DAWCY 

Dawcy częściej mają problemy z nadwagą. 
Gdy obserwujesz parę spacerującą ulicą i widzisz, że jedno z nich 

nie jest chude, to wiesz, kto jest Dawcą. Dawcy rodzą się obżartuchami! 
To właśnie oni pałaszują jedzenie jak głodne wilki zaraz po odłożeniu 
książki o diecie. Wiadomo, że na każdych pięciu Amerykanów czterech 
ma problemy z nadwagą, a są wśród nich przede wszystkim Dawcy. Dla­
czego? Bo Dawcy kierują swoją uwagę ku otoczeniu! Skupiają się na 

sprawach zewnętrznego świata i często nie kontrolują tego, jak dużo je­
dzą (przeważnie za dużo). Nie smakują jedzenia podczas posiłku - zbyt 
są zajęci myśleniem i rozprawianiem o problemach innych ludzi. 

Ponieważ Dawcy wydatkują znacznie więcej energii, niż otrzymują, 

pojawia się niedobór energetyczny. Aby więc wyrównać straty, Dawcy je­
dzą. Poza tym stan wzmożonego pobudzenia emocjonalnego i niepokoju 
wywołuje ciągłą potrzebę jedzenia. 

Następną przyczyną kłopotów z nadwagą u Dawców jest nieprzy-

kładanie wagi do własnego wyglądu zewnętrznego. Dawcy skupiają się 
na tej sprawie tylko sporadycznie, podczas gdy Biorcy mają obsesję na 

tym punkcie (zapewne podświadomą). Toteż nic dziwnego, że problem 
zbędnych kilogramów dotyczy znacznie częściej Dawców niż Biorców. 

Które z Was ma bardziej obfite kształty, Ty czy Twój partner? 

Wpisz właściwe inicjały. 

background image

66 

DAWCY I BIORCY 

Kto na kogo poluje? 

B I O R C Y 

Na Biorców polują Dawcy. 
Dawcy uganiają się za Biorcami, chociaż właściwie nigdy, wbrew 

pozorom, nie udaje im się złapać ich na dobre. 

Biorcy uwielbiają sytuację, gdy ktoś na nich poluje. To daje im po­

czucie kontroli nad wydarzeniami i podnosi ich dobre mniemanie o sobie 
- wszak są pożądani. Z łatwością wymykają się Dawcy i gdy już wydaje 
się, że ten znużył się pogonią, stają i czekają, aż biedak odzyska siły. 
Nawet oczarowany Dawca w którymś momencie czuje się zmęczony. To 

martwi Biorcę i gdy wygląda na to, że Dawca daje za wygraną, Biorca 
chwilowe przejmuje rolę myśliwego. 

Toteż relacje między kochankami - Dawcą i Biorcą - przypominają 

rodzaj tańca tam i z powrotem. W jaki sposób Biorcy utrzymują Dawców 

w ciągłej niepewności? Jedna z wypróbowanych metod to telefonowanie 
w nierównomiernych odstępach czasu, w porze, która odpowiada Biorcy 

i jego strategii. Dawcy nigdy nie wiedzą kiedy zabrzmi utęskniony dzwo­
nek telefonu i pozostają w stanie ciągłego wyczekiwania. Inną taktyką 
ucieczki przed Dawcą jest niezwracanie na niego uwagi i nierozmawianie 
z nim bez jakiegoś istotnego powodu. To najbardziej skuteczny sposób 
doprowadzenia Dawcy do szału. 

Biorca w zasadzie pragnie utrzymać świat zewnętrzny, w którym 

czuje się nieswojo, w pewnym oddaleniu. Tak naprawdę boi się bliskości 
drugiej osoby. Partner wydaje mu się zachłanny, żądający i słaby. Biorcy, 
nie żywiąc respektu dla uganiających się za nimi Dawców, jednocześnie 
czują się źle, gdy nikt na nich nie poluje. Dylemat bez wyjścia. Biorcy 
uwielbiają i nienawidzą równocześnie tego, że polują na nich myśliwi -
Dawcy. 

Czy Twój partner umyka przed Tobą od czasu do czasu, czy to Ty 

czasami odsuwasz się od niego? Wpisz właściwe inicjały. 

Być obiektem polowania oznacza branie. 

background image

KTÓRYM TYPEM JESTEŚ TY? 

67 

Definicja: Polować na kogoś to ścigać go w celu schwytania lub 

wzięcia w posiadanie, to znaczy chodzić za kimś uporczywie, re­

gularnie lub sportowo. Łapać, usidlać, zdobywać, łowić. 

DAWCY 

Dawcy polują na Biorców. 
Kiedy Dawcy przebywają w towarzystwie przedstawiciela płci prze­

ciwnej, który zachowuje się w stosunku do nich bardzo uprzejmie, za­
czynają się nudzić. Jego rodzice zwracają się do niego z pytaniami tego 

rodzaju: „Dlaczego nie umówisz się z Jankiem? On jest taki miły dla 
Ciebie". Dawca odpowiada z nutą żalu w głosie: „Tak, ale jest stra­
sznie nudny". Równocześnie gani siebie myśląc: „Dlaczego nie potrafię 
polubić Janka? Tak bardzo troszczy się o mnie, a na mnie nie robi to 
żadnego wrażenia". Jest to realny problem Dawców, chociaż wydaje się 
niepoważny: pociągają ich ludzie nieosiągalni. 

Dawcy nie tylko lubią polowanie na obiekt pożądania, ale w do­

datku muszą oddawać się temu zajęciu, ponieważ w przeciwnym razie 
tracą zainteresowanie dla tej osoby. Synonimem dla pojęcia „zdobywać" 
są określenia „idealizować", „żywić szacunek", „adorować". Dawcy lubią 
myśleć o swoich ukochanych, że są „prawdziwie atrakcyjni", „niezmier­
nie przystojni" i „uderzająco piękni". Dawcy wpadają w tę pułapkę, 
ponieważ świat zewnętrzny to dla nich prawie cały świat. Inni ludzie są 
bardziej realni niż oni sami, a przez to większej urody. Dawcy mogliby 
uleczyć się z tych iluzji, gdyby wiedzieli jak mało uwagi poświęcają im 
Biorcy. Biorca nigdy nie będzie adorował Dawcy, jeśli będzie widział, 
że jest przedmiotem jego zainteresowania. Biorcy skupieni są na swoich 
przeżyciach wewnętrznych i naprawdę podziwiają tylko siebie. W każ­
dym związku mamy zatem jedną stronę - tę, która adoruje - i drugą -
która jest adorowana. Jednokierunkowa miłość jest normą. 

Jedna osoba zdobywa drugą i akcja ta przebiega raz w jednym, raz 

w drugim kierunku, jakkolwiek to Dawca przez większość czasu ugania 
się za Biorcą. Jest to gra stara jak świat i szczególnie nieprzyjemna dla 
Dawców. 

Czy powyższe rozważania dotyczą Ciebie, czy Twojego (Twoich) 

partnera(ów)? Wpisz właściwe inicjały. 

Zdobywanie to dawanie. 

background image

68 

DAWCY I BIORCY 

No i jak się czujesz? Zapoznałeś(aś) się z dwoma 'odmien­

nymi sposobami zachowania się Dawców i Biorców. Czy martwią 

Cię niektóre postawy i poczynania, do których się przyznajesz? 
Czy wzburzyło Cię przypomnienie niektórych metod, jakie sto­

suje Twój partner? Czy któreś opisy wywołały Twoje rozbawie­
nie? Dotykaliśmy spraw bardzo drażliwych, mogło to przywołać 
minione żale i złości. 

W jaki sposób Dawcy wydatkują swoją 

energię 

Po omówieniu każdej cechy umieściliśmy krótkie zdanie podsu­

mowujące, czy opisane zachowanie w relacjach uczuciowych ozna­
cza Dawanie, czy Branie. Ponadto stwierdziliśmy, że Dawanie po­
woduje utratę czyjejś energii, podczas gdy Branie jest pozyski­
waniem energii drugiej osoby. Poniżej pokazujemy, co dzieje się 
z energią Dawcy w większości związków uczuciowych. 

PROBLEM 

T Y P O W E ZACHOWANIE 
DAWCY 

Asertywność 

Zachowanie mniej asertywne 
umożliwia innej osobie łatwiejsze 
uzyskiwanie Twojego wsparcia -

tracisz zatem energię na rzecz tej 
osoby. 

Atrakcyjność 

Jeśli adorujesz partnera z po­
wodu jego atrakcyjności, to da­

jesz mu energię. 

Rozstanie 

Osoba porzucona spala więcej 
energii, starając się powrócić do 
stanu równowagi emocjonalnej. 

Kariery 

Praca w służbie człowiekowi 

jest równoznaczna z przepływem 

energii do innych ludzi. 

background image

KTÓRYM TYPEM JESTEŚ TY? 

69 

Dokonywanie zmian 

Komunikatywność 

Sprawowanie kontroli 

Oczekiwania 

Przyjaźń 

Choroby i wypadki 

Zazdrość 

Pieniądze 

Zrzędzenie 

Poligamia i monogamia 

Postawa 

Sadyzm i masochizm 

Próby zmieniania ludzi wymaga­

ją nakładu energii. 

Mówienie wymaga wysiłku. 

Na walkę o sprawowanie kontroli 
potrzebna jest energia, podczas 
gdy samo kontrolowanie już jej 
nie wymaga. 

Oczekiwanie czegokolwiek od in­
nych powoduje zużycie energii. 

Podtrzymywanie przyjaźni wy­
maga energii. 

Więcej energii spalamy martwiąc 
się możliwością zajścia wypadku 

niż wtedy, gdy w nim uczestni­

czymy. 

Zazdrość i zaborczość wypalają 

emocjonalnie. 

Wydawanie pieniędzy wiąże się 
z nakładem pracy. 

Tak jak i mówienie, zrzędzenie 
wymaga wysiłku. 

Świadomość poligamicznych po­

czynań ukochanego wyczerpuje. 

Na wychylanie się do przodu 
trzeba zużyć więcej energii niż na 
relaksujące odchylenie do tyłu. 

Znoszenie bólu wymaga więcej 

energii niż sprawianie go innym. 

background image

70 

DAWCY I BIORCY 

Wspieranie 

Wspomaganie innych, zarówno 
fizycznie, jak i psychicznie, wy­
maga energii. 

Temperament 

Przebywanie z osobą o zmiennych 
nastrojach spala człowieka. 

Zaufanie* 

Brak zaufania wiąże się ze stratą 
energii. Martwisz się. 

Problem nadwagi 

Je się w nadmiarze w celu odzy­

skania energii utraconej na rzecz 
Biorców. 

Kto na kogo poluje 

Zdobywanie  w y m a g a energii. 

Czy zaczynasz mieć pewne wyobrażenie o tym, w jakich sytu­

acjach zbyt hojni Dawcy dzień po dniu wydatkują swoją energię? 
Biorca mniej energii przekazuje innym, zachowując ją dla siebie. 

Następne strony mają formę kwestionariusza dotyczącego prze­

czytanego właśnie rozdziału. Wypełniwszy go będziesz w stanie 

uzmysłowić sobie, czy energia płynie od Ciebie do innych, czy od­

wrotnie - czy też jesteś Dawcą, czy Biorcą. 

* Zaufanie nie zostało omówione oddzielnie, ale każdy potrafi odpo­

wiedzieć sobie sam na pytanie: czy można mi zaufać, czy raczej partner 

jest osobą, na której można polegać w każdej sytuacji (przyp. tłum.). 

background image

KTÓRYM TYPEM JESTEŚ TY? 

71 

TWÓJ KWESTIONARIUSZ 

Twoje imię 

Napisz swoje imię w przeznaczonym na to miejscu. Powróć do kolejnych 

paragrafów tego rozdziału i przenieś swoje inicjały na właściwą stronę ankiety. 

Odpowiadałeś(aś) jako Dawca i Biorca, toteż Twoje odpowiedzi znajdą się 

w obu kolumnach. 

Nie ma ludzi, których odpowiedzi zgromadziłyby się tylko po jednej stro­

nie. (Odpowiedzi partnera przenieś do ankiety na następnych stronach). 

Inicjały z paragrafu,  P R O B L E M Inicjały z paragrafu, 

w  k t ó r y m opisano w  k t ó r y m opisano 

Biorcę Dawcę 

Asertywność 

Atrakcyjność 

Rozstanie _ 

Kariery 

Dokonywanie zmian 

Komunikatywność 

Sprawowanie kontroli 

Oczekiwania 

Przyjaźń , , 

Choroby i wypadki 

Zazdrość 

Pieniądze 

Zrzędzenie 

Poligamia i monogamia 

Postawa '— 

_ _ Sadyzm i masochizm 

Wspieranie 

Temperament 

Zaufanie — 

Problem nadwagi 

Kto na kogo poluje 

Liczba odpowiedzi w każdej kolumnie 

Kolumna z większością odpowiedzi mówi Ci, czy jesteś Dawcą, czy Bior­

cą. Kolumna z mniejszą liczbą odpowiedzi mówi Ci, której rzeczywistości 

powinieneś poświęcić więcej uwagi. 

Jesteś Dawcą czy Biorcą : ? 

background image

72 

DAWCY I BIORCY 

KWESTIONARIUSZ TWOJEGO PARTNERA 

Imię partnera  _ _ 

Przejrzyj ponownie te same strony rozdziału i przenieś literkę P na wła­

ściwe miejsca. Kolumna z większą liczbą odpowiedzi powie Ci, czy Twój part­

ner jest Biorcą, czy Dawcą. 

Inicjały z paragrafu, PROBLEM Inicjały z paragrafu, 

w którym opisano w którym opisano 

Biorcę Dawcę 

—. , . Asertywność 

Atrakcyjność  _ _ _ _ 

. Rozstanie 

Kariery 

— Dokonywanie zmian 

Komunikatywność 

Sprawowanie kontroli 

Oczekiwania 

, Przyjaźń 

Choroby i wypadki 

Zazdrość 

Pieniądze 

, Zrzędzenie 

Poligamia i monogamia 

Postawa  _ _ 

Sadyzm i masochizm 

Wspieranie  _ _ 

Temperament 

Zaufanie 

Problem nadwagi 

Kto na kogo poluje 

Liczba odpowiedzi w każdej kolumnie 

Czy Twój partner jest Dawcą. 

czy Biorcą 

background image

KTÓRYM TYPEM JESTEŚ TY? 

73 

KWESTIONARIUSZ DODATKOWY 

Imię 

Przeanalizuj postawy przyjaciół, krewnych lub innych partnerów, korzy­

stając z dodatkowego kwestionariusza. Możesz zechcieć wykonać kopie tej 

ankiety, aby wykorzystać ją do sprawdzenia znajomych. 

Inicjały z paragrafu,  P R O B L E M Inicjały z paragrafu, 

w  k t ó r y m opisano w  k t ó r y m opisano 

Biorcę Dawcę 

Asertywność 

Atrakcyjność 

Rozstanie 

Kariery 

Dokonywanie zmian 

Komunikatywność 

Sprawowanie kontroli 

Oczekiwania 

Przyjaźń 

Choroby i wypadki 

Zazdrość 

Pieniądze 

Zrzędzenie 

Poligamia i monogamia 

Postawa . 

Sadyzm i masochizm 

Wspieranie 

Temperament 

Zaufanie 

Problem nadwagi 

Kto na kogo poluje 

Liczba odpowiedzi w każdej kolumnie 

Czy ta osoba jest Dawcą , czy Biorcą, 

background image

74 

DAWCY I BIORCY 

KWESTIONARIUSZ DODATKOWY 

Imię 

Przeanalizuj postawy przyjaciół, krewnych lub innych partnerów, korzy­

stając z dodatkowego kwestionariusza. Możesz zechcieć wykonać kopie tej 

ankiety aby wykorzystać ją do sprawdzenia znajomych. 

Inicjały z paragrafu, 

w którym opisano 

Biorcę 

PROBLEM 

Inicjały z paragrafu, 

w którym opisano 

Dawcę 

Asertywność 

Atrakcyjność 

_ Rozstanie 

Kariery 

Dokonywanie zmian 

Komunikatywność 

Sprawowanie kontroli 

Oczekiwania 

_ Przyjaźń 

Choroby i wypadki 

Zazdrość 

Pieniądze 

Zrzędzenie 

Poligamia i monogamia 

Postawa 

Sadyzm i masochizm 

Wspieranie 

Temperament 

Zaufanie 

Problem nadwagi 

Kto na kogo poluje 

Liczba odpowiedzi w każdej kolumnie 

Czy ta osoba jest Dawcą , czy Biorcą 

background image

System odwzajemniania się 

stosowany przez Biorcę 

Ludzie, którzy urodzili się jako Biorcy, potrafią dawać, ale 

robią to inaczej niż urodzeni Dawcy. Biorcy dają, ale opierając się 
na swojej subiektywnej rzeczywistości - jak to już wyjaśniliśmy 
wcześniej. Cierpią z powodu dystansu dzielącego ich od otoczenia. 
Mają trudności z udzielaniem się czemuś, co wydaje się tak odlegle, 
tak obce. Poniżej przedstawiamy prosty opis różnych sposobów 
dawania, czyli jak dają Dawcy, a jak - Biorcy. 

Biorcy dają z większymi oporami, sporadycznie i zawsze z wy­

rachowaniem. 

Dawcy dają bardziej automatycznie, stale i zawsze w celu zy­

skania czyjejś aprobaty. 

Biorcy pomyślą, zanim coś uczynią lub, inaczej mówiąc, coś da­

dzą. Dawcy widząc opór Biorców nie wywierają presji, aby zmusić 
ich do działania. Sami są uprzejmi z natury, bez określonej inten­
cji. Nieustannie poświęcają czas i uwagę innym i bywa, że parzą 
się w swoim ciągłym poszukiwaniu aprobaty otoczenia. Biorcy nie 
zużywają swojej energii, by zdobyć aprobatę. Jeżeli dają, czynią to 
z określonego powodu. 

Hojność Biorcy zawsze ma swoją 

przyczynę 

1. Biorcy zostali nauczeni dobrych manier przez rodziców, 

nauczycieli, środowisko. Zdają sobie sprawę, że uprzej­
mość i grzeczność przynoszą dywidendy, tak jak papiery 
wartościowe. 

background image

76 

DAWCY I BIORCY 

2. Biorcy dają, by uciszyć wyrzuty sumienia. W podświadomo­

ści towarzyszy im poczucie winy, że biorą od innych więcej, 

niż sami dają. To poczucie zostaje złagodzone, gdy dokonują 

symbolicznych aktów dawania. 

3. Biorcy dają, aby wydawało się, że w związku panuje równou­

prawnienie. Wiedzą, że inni ich obserwują. Obawiają się, że 
zostaną uznani za tyranów, którymi są w istocie. Wobec tego 
udają „równych" i dają, aby uprzedzić potencjalną krytykę. 

4. Biorcy dają, żeby zapewnić sobie zwycięstwo w ewentualnej 

konfrontacji. Ludzie często oskarżają ich o zachowanie nie fair. 
Wówczas Biorcy bronią się, przypominając minione akty da­
wania. A potrafią znacznie lepiej, bardziej szczegółowo, zapa­
miętywać dawne dobre uczynki niż Dawcy. 

5. Biorcy dają symbolicznie, w odpowiedzi na sytuację, w której 

odnieśli duże korzyści. Gdy na Biorcę spływa deszcz dóbr, 
to aby okazać wdzięczność, często odwzajemnia się on (lub 
ona) symbolicznym gestem. Na przykład hydraulik - Biorca 

- przynosi kwiaty chorej żonie kontrahenta, z którym zawarł 
właśnie umowę na wykonanie zlecenia wartości 5000 dolarów. 

6. Biorcy dają, aby wyrobić sobie dobry image publiczny. Ponie­

waż są nastawieni na sukces, chcą, aby mówiono o nich dobrze, 
toteż od czasu do czasu dają, i to zazwyczaj ostentacyjnie. 

7. Biorcy naprawdę lubią dawać coś raz na jakiś czas. Nie są 

całkowicie pozbawieni serca. Sprawia im pewną przyjemność 
cudza radość wywołana ich życzliwością. Jednakże nie zmie­
nia to ich zasady życiowej, mówiącej, żeby brać co najmniej 
dziesięć razy tyle, ile muszą dać. 

Zdajemy sobie sprawę, że Dawcy, którzy zapoznali się wła­

śnie z powyższymi uwagami, myślą sobie: „Ja także zachowuję się 
w ten sposób". Tak, oczywiście Dawców również to dotyczy, lecz 
niewątpliwie zachowania tego typu zdarzają im się o wiele rzadziej 
niż Biorcom. Takiej postawie życiowej Biorcy hołdują znacznie 
częściej niż Dawcy. 

background image

SYSTEM ODWZAJEMNIANIA SIĘ STOSOWANY PRZEZ BIORCĘ 

77 

System odwzajemniania się 

System jest zbiorem zasad. Biorca bezwiednie ustala system 

odwzajemniania się, zestaw reguł dawania, który jest właściwy 

tylko jemu. System każdego Biorcy obejmuje skończoną liczbę 
tych samych sytuacji, w których on daje. 

Dawca nie ma takiego systemu. Daje wybranym osobom -

obiektom jego uczuć - ale nie ma ograniczeń dotyczących tego, 
co jest gotów dla nich zrobić. Dawca daje pod wpływem różnych 
impulsów i w różnych sytuacjach, z których większość nie daje się 
przewidzieć. 

Szczególne okazje, przy jakich Biorca daje, można spisać na 

kartce papieru może w dwudziestu, a może w trzydziestu linij­
kach. Aby wymienić wszystkie sytuacje, w których czyni to Dawca, 
trzeba by zużyć więcej kartek niż ma ich encyklopedia. 

Jeśli masz do czynienia z Biorcą, byłoby mądrze określić jego 

(jej) system odwzajemniania się. Niektórzy Biorcy, na przykład, 
rzucą się do płonącego budynku, by uratować życie dziecka, nie­
którzy nie. Są Biorcy, którzy nigdy nie zdradzą swoich przyjaciół. 
Inni zrobią to bez mrugnięcia oka. 

Bardzo ważne jest poznać system odwzajemniania się Biorcy, 

ponieważ jednym z najbardziej frustrujących aspektów współdzia­
łania z nim jest to, że nie wiadomo, kiedy można mu zaufać. Dawcy 
mają serce na dłoni i zawsze wie się o nich więcej, niż trzeba. Ale 
Biorcy są zwykle bardziej tajemniczy i jeżeli zna się system okre­

ślonego Biorcy, ma się nieco większą kontrolę nad wzajemnymi 

relacjami niż w wypadku nieznajomości jego zasad postępowania. 

Jim 

Oto Jim. Jest Biorcą, który daje w taki sposób, że pamięta 

o urodzinach swoich najbliższych. Na przykład z okazji urodzin 
swojej żony Leslie przynosi jej róże i zabiera ją na obiad. Co roku 
robi to samo. Poza tym jest uważny i czuły. Zawsze, gdy wybie­
rają się do kina, pyta żonę, jaki film
 ona chciałaby obejrzeć. Jest 

troskliwy na wiele sposobów - wiele przewidywalnych sposobów. 

Jednakże Leslie daje z siebie znacznie więcej. Zajęłoby nam wiele 

godzin wyliczanie wszystkiego, co robi dla Jima. Leslie nie wystę­
puje z niczym niezwykłym na jego urodziny, ale dba o jego dom, 

background image

78 

DAWCY I BIORCY 

wychowuje jego dzieci, smacznie mu gotuje, pomaga mu kupować 
ubrania (trzy razy tyle co sobie) i pracuje zawodowo. Przyjaciele 
Jima uważają, że jest on cudownym facetem. Leslie kocha go, ale 
wie, że on jest Biorcą. 

Suzanne 

Suzanne jest Biorcą, który daje na wiele przemyślnych sposo­

bów. Zawsze jest do dyspozycji, gdy któraś z koleżanek przeprowa­
dza się do nowego mieszkania. Pomaga im ustawiać meble. Może 
być jeszcze bardziej użyteczna dzięki temu, że jej chłopak w takich 
sytuacjach chętnie pożycza swoją ciężarówkę i służy jako kierowca. 
Gdy Suzanne ma gości na obiedzie, podaje znakomite dania. Je­

śli ktoś z jej znajomych zachoruje, Suzanne natychmiast zjawia się 
z gorącymi okładami, zupą, sokiem ze świeżych pomarańczy i do­

brymi radami. Wykonuje te oraz inne gesty pomocy. Jednakże 

jest ona w dużym stopniu Biorcą. W sumie świat kręci się wokół 
jej spraw. Znajduje mężczyzn, którzy kupują dla niej różne rzeczy, 

organizują jej różne rozrywki, adorują ją. Jest typem barrakudy*, 

mimo, że raz na jakiś czas potrafi okazać pomoc. 

Kiedy jednak pożyczyła koleżance pieniądze, zażądała pro­

centu i wzięła biżuterię pod zastaw. Nigdy nie dzwoni do swoich 
rodziców, ponieważ mieszkają w innym mieście, a ona nie lubi pła­
cić za rozmowy międzymiastowe, chociaż finansowo powodzi jej się 
lepiej niż rodzicom. 

Suzanne jasno i dokładnie określiła, kiedy daje, a kiedy nie, 

i tych ostatnich sytuacji jest znacznie, znacznie więcej. 

Biorców często bierze się za Dawców 

Tylko wprawna osoba potrafi właściwie rozpoznać Dawców 

i Biorców. System odwzajemniania się jest maską stosowaną przez 

* Barrakuda - (1) Żarłoczna, podłużna ryba żyjąca w ciepłych mo­

rzach, mierząca do 3 metrów długości, niebezpieczna dla człowieka. (2) 
Osoba, która swoim postępowaniem sprawia wrażenie, jakby miała ocho­
tę wszystkich pożreć. Skrajny Biorca, niebezpieczny dla innych ludzi. 

background image

SYSTEM ODWZAJEMNIANIA SIĘ STOSOWANY PRZEZ BIORCĘ 

79 

Biorców w celu ukrycia prawdziwych intencji. Biorcy dają spora­
dycznie, w wykalkulowany sposób, który komuś, kto nie zna ich za­
sady, by czynić to jedynie dorywczo, przypominać może styl Daw­
ców. Biorcy potrafią przyswoić sobie ten sam ciepły uśmiech i sto­
sować te same gesty, tak naturalne w wypadku Dawców.  D a w c y da­

jąc używają specyficznego języka, a Biorcy zapożyczają go od nich. 

Jeżeli będziesz uważnie obserwował(a) prawdziwych Biorców, to 
zdołasz dostrzec w ich oczach diaboliczny błysk zadowolenia, po 
tym jak zrobili coś z wyrachowaniem. Jest to rodzaj zdradzenia 
się, puszczenia farby. Wydaje się, że uczynili coś złego, podczas 
gdy zrobili coś dobrego. 

Trzeba Biorcy, by rozpoznać Biorcę 

Biorcy mają trudności w braniu jeden od drugiego. Rozumie­

ją się wzajemnie aż za dobrze. Jedyna osoba, którą Biorcy mogą 

„podejść", to ufny, łatwowierny Dawca. Biorcy obserwują dzia­

łanie innych Biorców i konotują sobie w myślach sztuczki, które 
mogłyby im się przydać w przyszłości. W dodatku gesty, które 

składają się na system odwzajemniania się, nie zwiodą drugiego 
Biorcy, że ma do czynienia z Dawcą. Słyszeliśmy nawet o Biorcach, 
którzy pomagają swoim partnerom-Dawcom radzić sobie z innymi 
Biorcami w interesach. Biorca wie, że współtowarzysz życia jest 
naiwny i chroni go przed innym Biorcą. W tym wypadku mądry 
Dawca zaufa swojemu Biorcy i skorzysta z cennych rad. Jeden 
Biorca nie zamydli oczu drugiemu. 

W następnym rozdziale zobaczymy, jak często Biorcy odgry­

wają zasadniczą rolę w trójkątach małżeńskich - najbardziej kla­
sycznym, dramatycznym wątku seriali telewizyjnych. 

background image

Miłość jest nie tylko ślepa, ale i głucha. Głów­
nym argumentem przeciwko uwodzeniu żona­

tego mężczyzny nie jest jałowość takiego dzia­
łania, lecz możliwość, że go w końcu zdobę­

dziesz. Co wtedy zyskujesz? Męża, który 
oszukuje swoją żonę. W pewnym stopniu zga­
dzasz się na to. 

A. van Buren 

Trójkąt małżeński 

Większość ludzi przeżywa przynajmniej raz sytuację, w której 

staje się uczestnikiem-ofiarą trójkąta małżeńskiego. Trójkąt można 
określić jako stan, w którym dwie osoby równocześnie kochają tę 
samą trzecią. Trójkąt składa się z dwóch mężczyzn zakochanych 
w jednej kobiecie lub dwóch kobiet zakochanych w jednym mężczy­
źnie. We współczesnym świecie, z jego swobodą obyczajową mogą 
występować konfiguracje z trzema mężczyznami lub trzema ko­
bietami. Jakakolwiek by była pleć i konfiguracja zaangażowanych 
w trójkąt osób, rozgoryczenie jest udziałem jednej, a poczucie winy 
dręczy dwie pozostałe. 

Na początku mamy do czynienia z parą, która jest zagrożona 

przez trzecią osobę. Trójkąt zawsze składa się z dwóch Dawców 
i jednego Biorcy. Obydwaj Dawcy pożądają atrakcyjnego Biorcy, 
Biorca zaś - niezależnie od tego, jak bardzo będzie protestował 
przeciwko temu stwierdzeniu - po cichu pragnie względów ich obu. 
Dwójka wielbicieli zawsze pochlebia bardziej niż jeden, według hie­
rarchii wartości Biorcy. Dawca I gardzi Dawcą II i spiskuje, by 

odzyskać pełną kontrolę nad Biorcą. Dawca II chce, najszybciej 

jak się da, usunąć z pola widzenia prawowitego Dawcę I, ale rów­

nocześnie czuje się winny, ponieważ sprawia mu ból. 

Biorca, oczywiście, rozkoszuje się sytuacją, w której znajduje 

się w centrum zainteresowania, nie wspominając już o tym, że zaj­
muje miejsce na podium dyrygenta. Biorcy z natury są poligami-
stami, a Dawcy monogamistami. 

Tak więc Biorca jest zadowolony, że uganiają się za nim jego 

Dawcy. Czasami z powodu nienawiści, jaką żywią do siebie, zmu-

background image

TRÓJKĄT MAŁŻEŃSKI 

81 

szony jest do dokonania wyboru, skłaniając się ku nowemu lub 
dotychczasowemu partnerowi. Jest to trudny wybór i problem ten 
dręczy Biorcę, ponieważ kotek chciałby zjeść myszkę, ale równo­
cześnie chciałby mieć ją żywą. Decyzja jest łatwiejsza, gdy jeden 
Dawca jest bogatszy niż drugi. Biorcy wybierają kierunek wzrostu 
korzyści ekonomicznych. 

Mężczyzna sukcesu, żona i kochanka 

Biorca „na stanowisku" może latami podtrzymywać ten wa­

riant trójkąta małżeńskiego. Swojej kochance mówi, że żona jest 
nie do zniesienia, lecz nie może jej opuścić, ponieważ przy rozwo­

dzie ograbiłaby go ze wszystkiego, co posiada. 

Ze względu na to, że Biorca, jako introwertyk, kocha siebie 

i swoje pieniądze bardziej niż którąkolwiek z kobiet, wykorzystuje 
i zwodzi obydwie. Opowiada kochance, jak bardzo dręczony jest 
przez żonę, ale jest dość przebiegły, by
 nigdy nie wspominać przy 
niej o swojej kochance. Żona utrzymywana jest w głębokiej niewie­

dzy, chociaż podejrzewa, że jej mąż-Biorca „skacze na boki". Sytu­
acje takie mają elementy farsy, lecz są także pełne intryg, kłamstwa 

i bólu. Najbardziej, zwykle, cierpią dwie kobiety-Dawcy. W każdej 

chwili mogą zostać porzucone, podczas gdy Biorca zawsze kontro­
luje sytuację. 

Dwie kobiety-Dawcy nie porzucą Biorcy 

Rzadko kiedy któraś z kobiet-Dawców zdecyduje się na prosty 

krok - odejście - co przecięłoby pasmo jej cierpień. Dawcy zwal­
czają siebie wzajemnie, a Biorca bawi się współzawodnictwem pań. 
Są one tak zaślepione urokiem Biorcy, że nie potrafią z niego zre­

zygnować. Zdają sobie sprawę, że mądrze byłoby odczepić się od 

Biorcy, ale nie potrafią postąpić zgodnie ze zdrowym rozsądkiem. 
Nadmiernie podlegają emocjom, a ich działaniem rządzą uczucia; 
Biorca jest tego świadom i w pełni to wykorzystuje. Byłby za­

skoczony, gdyby został porzucony. Biorca czuje się bezpieczny jak 
człowiek odpowiedzialny za akcję, oficer na służbie, dominujący 

background image

82 

DAWCY I BIORCY 

partner w miłosnym trójkącie. Bystry obserwator spostrzegłby, że 
Biorca jest poligamistą i sadystą, podczas gdy Dawcy są monoga-
mistami i masochistami. Nie trzeba dodawać, że osoba zrównowa­

żona znalazłaby sposób wyrwania się z takiego melodramatu przy 
pierwszej nadarzającej się okazji. 

John, Cindy i Laura 

Jest to prawdziwa historia. Imiona zostały zmienione, by nie 

wprawiać w zakłopotanie Cindy, narratorki następującej opowieści: 

„Po dwóch latach chodzenia z Johnem, a po kilku latach pisy­

wania do niego listów, jeszcze przed naszym romansem, wyjecha­

łam do Europy. Wiedziałam, że stosunki między Johnem i mną 
nie układają się poprawnie, ale nie umiałam z nim zerwać, a on 
nigdy nie porzucił mnie na dobre. Gdy po trzymiesięcznym po­
bycie w Europie wróciłam do domu, zatelefonowałam do niego. 

Kiedy byłam naprawdę daleko, bardzo za nim tęskniłam, przywo­

ływałam go w myślach. Był w domu gdy zadzwoniłam. Powie­

dział, że z przyjacielem lecą samolotem nad jezioro Tahoe, więc 
zaplanowaliśmy wspólny wyjazd na weekend. 

W samolocie zajęłam miejsce z tyłu i przeglądając dziennik po­

kładowy zauważyłam nazwisko mojej najlepszej przyjaciółki.  B y ł a 
na wakacjach, więc nie widziałam się z nią od czasu powrotu z Eu­
ropy. Poprosiłam Johna o wyjaśnienie zagadki, a on stwierdził, że 
latem kilka razy korzystała z możliwości zabrania się z nim samo­
lotem. Nie zaprzątało to więcej moich myśli. Lecieliśmy dalej do 
Tahoe. 

Po zagospodarowaniu się w pokojach kolega Johna poszedł do 

kasyna, a John i ja zostaliśmy wreszcie sami.  W t e d y stwierdził, 
że ma mi coś do zakomunikowania. Powiedział, że «kocha dwie 
kobiety», mnie i moją najlepszą przyjaciółkę, Laurę. Nie  m o g ł a m 
w to uwierzyć.  B y ł a m wstrząśnięta. Ufałam jej. Potem dodał, że 
to z nią pragnie dzielić życie. Wyraziłam zdumienie i smutek z po­
wodu takich rewelacji. Wydawało się, że rozumie moje rozżalenie. 
Poszliśmy do kasyna i wróciliśmy do domu dopiero po północy? 
Tej nocy kochał się ze mną. Byłam tak rozbita i dotknięta, że 

chciałam być blisko niego. Poza tym przez trzy miesiące spędzone 

background image

TRÓJKĄT MAŁŻEŃSKI 

83 

w Europie nie miałam żadnego chłopaka. Nie mogłam uwierzyć, 
że pragnął mnie po tym, co właśnie powiedział. 

Następnego dnia musieliśmy wracać do domu autobusem, po­

nieważ pogoda uniemożliwiła podróż samolotem. Całą drogę do 
domu wpatrywałam się w niego z zachwytem, podczas gdy on 
drzemał. Był najprzystojniejszym mężczyzną, jakiego kiedykol­

wiek spotkałam, a do tego jednym z najinteligentniejszych.  B y ł dla 

mnie nagrodą nagród. Miałam dwadzieścia cztery lata i był moją 
pierwszą prawdziwą miłością. W Sacramento ja miałam przesiąść 

się do Modeto, a on miał jechać do domu, do San Jose. Mia­

łam zamiar odwiedzić rodziców w domu. Byłam tak załamana, 
że chciałam porozmawiać z moją mamą. Czułam, że ona mnie 
pocieszy w strapieniu. 

W t e d y nastąpiła dziwna rzecz. Nagle doszedł mnie głos Johna: 

«Dlaczego nie zmienisz biletu i nie pojedziesz do San Jose ze mną?» 

Wstąpiła we mnie nadzieja, mimo że serce miałam złamane. Je­
szcze jedna noc z nim, pomyślałam sobie. To warte zachodu. Nie 

powiedziałam ani słowa o Laurze, po prostu posłusznie poszłam 
do kasy i poprosiłam o bilet do San Jose. Miło spędziliśmy noc 
i obydwoje zachowywaliśmy się tak, jakby nie zaszło między nami 
nic złego. Następnego dnia on poszedł do pracy, a ja zdałam sobie 

sprawę, że już nigdy więcej go nie zobaczę. 

Przez następny rok myślałam o tej parze, o moim Johnie i mo­

jej Laurze. Smuciłam się prawie każdego dnia, najczęściej po cichu, 

czasami płacząc. Brakowało mi ich obojga i byłam w szoku przez 
długie miesiące. Nie mogłam pojąć, że on nie jest ze mną - wszak 
kochał się ze mną
 po tym, co mi powiedział o Laurze. Przez długi 
czas byłam strasznie rozbita. Powinnam była pójść do terapeuty, 
ale nigdy mi to nie przyszło do głowy. Przeżywałam katusze za 
każdym razem, gdy pomyślałam o nich razem. Dla mnie to ciągle 
był trójkąt. Tworzyły go trzy osoby, w tym dwie, których nigdy 
nie potrafię rozłączyć, dwie, które stanowiły ogromną część mojego 
życia. 

Po kilku latach już mniej myślałam o nich. Miałam nowych 

chłopców. Przez następnych sześć lat widywałam Johna sporadycz­
nie. Dzwoniłam do niego, gdy nie byłam poważnie zaangażowana 
uczuciowo. Oszukując Laurę, wymykał się z domu jak wąż, żeby 
spędzić ze mną czas. Zdarzyło się to kilkanaście razy. Traktowałam 
to jako coś w rodzaju odwetu. Nienawidziłam Laury i sądziłam, 
że w ten sposób sprawię jej ból. 

background image

84 

DAWCY I BIORCY 

Ostatni raz rozmawiałam z nim w przeddzień jego przepro­

wadzki do Laury. Mieli zamieszkać razem, a wkrótce wziąć ślub. 

I on naprawdę chciał być ze mną w dzień przed przeprowadzką. 
Nie mogłam w to uwierzyć. Co za łajdak, myślałam sobie. Po­
trzebowałam dziesięciu lat, by zrozumieć, że on był prawdziwym 
Biorcą, a ja idiotką - ofiarą. Po tej ostatniej rozmowie przestałam 
go podziwiać. Pobrali się z Laurą, mają dziecko i są nadal razem. 
Zastanawiam się czasami, czy jest jej wierny". 

John jest Biorcą, wyraźnie poligamicznym. Przez lata znajo­

mości z Cindy miał zapewne wiele innych kobiet, o których Laura 
nic nie wiedziała. Otrzymywanie dowodów uwielbienia było jed­
nym ze sposobów brania od ludzi. 

Cindy grała stereotypową rolę zaślepionej miłością kobiety-

Dawcy. Tak łatwo ustępując Johnowi na dworcu autobusowym, 
dowiodła, jak bardzo ulegała przystojnemu Biorcy. Co dziwniej­
sze, Cindy określa siebie jako osobę asertywną i agresywną. Jest 

wygadana, przebojowa i ma dobrze płatną pracę. Wiele osób, tak 

jak Cindy, sprawia wrażenie silnych, z wyjątkiem sytuacji, gdy 

w grę wchodzi uczucie. Biorcy są piętą achillesową Dawców. 

Dawcy często aranżują trójkąty małżeńskie 

Wielu Dawców żartując powiada do swojego partnera: „Czy 

ten a ten nie jest atrakcyjny?" lub „Dlaczego nie umówisz się z tą 
a tą?" Dawcy wiedzą, że ich partnerzy-Biorcy są potencjalnie nie­
wierni, a jednak często nieświadomie prowokują trójkąty małżeń­
skie, w których sami stają się smutnymi ofiarami. Dawcy, świadomi 
masochiści, często planują swoje własne cierpienie. W psychice 
Dawcy jest chęć odczuwania bólu. (Kiedy mówimy to Dawcom, 
spotykamy się, oczywiście, z żywym zaprzeczeniem). 

Spytaliśmy Cindy, czy kiedykolwiek sugerowała Johnowi, aby 

zabrał gdzieś jej współlokatorkę i najlepszą przyjaciółkę Laurę. Po­
czątkowo pytanie wydało jej się śmieszne, ale potem przypomniała 
sobie, że dokładnie to właśnie zrobiła. „Niczego nie sugerowa­

łam Johnowi" - przyznała. „Ale poprosiłam Laurę, aby zabrała 

go na seminarium z udziałem gości spoza uczelni. Tak naprawdę 
przypominałam jej o tym kilkakrotnie przed wyjazdem do Europy. 

background image

TRÓJKĄT MAŁŻEŃSKI 

85 

Postąpiła zgodnie z moją prośbą i rezultatem było ich pierwsze 
spotkanie. John powiedział mi później, że zawsze czuł pociąg do 
niej, ale jeśli chodzi o ścisłość, to ja byłam tym kimś, kto połączył 

ich ze sobą". 

background image

Lecz o ile introwertyk sprawia trudności gwał­

townością swoich nastrojów, o tyle ekstrawer­
tyk irytuje półświadomymi myślami i uczu­
ciami, niespójnie i niespodziewanie ujawnia­

nymi w formie nietaktownych i bezlitosnych 
sądów o swoich znajomych. 

C. G. Jung 

Ocena obydwu typów 

Posługując się dziesięciostopniową skalą określimy dziesiątkę 

najbardziej kłopotliwych typów Dawców i Biorców. 

10 






Skrajny 
Silny 

Umiarkowany 

Słaby 

0 Zrównoważony 

(Bity, Bijący) 
(Biorca o kamiennym sercu, 
Królewski Biorca, 
Rozgoryczony Dawca, 
Słodki jak cukierek) 
(Przeciętna osoba) 

(Miły Biorca, Wybiórczy 
Dawca, Zreformowany 
Dawca lub Biorca) 
(nieosiągalne) 

Nie wystarczy wiedzieć, czy Twój partner i ludzie, z którymi 

masz do czynienia, są Biorcami, czy Dawcami. Musisz określić, 

w jakim stopniu grają oni swoje role. Twoja ocena pomoże Ci zro­
zumieć, ile masz dać, a ile otrzymasz we współdziałaniu z ludźmi. 

background image

OCENA OBYDWU TYPÓW 

87 

Skrajni — dziesiątki 

Ci ludzie są drastycznymi Biorcami lub Dawcami, którzy 

w przeróżny sposób krzywdzą albo siebie, albo innych, albo jednych 

i drugich równocześnie. Do tej kategorii należą ludzie ze skompli­
kowanymi problemami psychicznymi, tacy jak: bite żony, krymi­
naliści, gwałciciele, samobójcy, nałogowcy, samotnicy itd. Elvis 
Presley, Judy Garland, John Belushi, Adolf Hitler, Marylin Mon-
roe i Zelda Fitzgerald to tylko nieliczne przykłady. Nie nazywaj 
nikogo „dziesiątką" bezpodstawnie. 

Bite żony, bijący mężowie 

Tragiczny problem bitej kobiety narzuca się sam z powodu 

ostatnich doniesień prasowych. Opisywana kobieta (Dawca) po­
zwala, by jej ciało zostało pobite, a w chwilę później pociesza swo­

jego skruszonego męża (Biorcę). 

W książce Bita Kobieta Lenore E. Walker charakteryzuje na­

stępująco mężczyzn, którzy biją swoje partnerki: „Cechą, która 

łączy ich z pacjentami o stwierdzonej psychopatii, jest niezwykła 

zdolność wykorzystywania swojego czaru jako techniki manipula­
cyjnej. Wszystkie ankietowane kobiety opisywały swoich prześla­
dowców jako ludzi o rozdwojonej osobowości, zupełnie jak dr Je-
kyll i Mr. Hyde. Bijący mąż może być bardzo, bardzo dobry albo 
wstrętny. Ponadto potrafi zręcznie przechodzić od jednego skraj­
nego nastroju do drugiego. Ale, zupełnie inaczej niż psychopata, 
bijący mąż ma poczucie winy i wstydzi się swoich niekontrolowa­
nych poczynań. Gdyby był w stanie powstrzymać się od przemocy, 
zrobiłby  t o " . Naszym zdaniem, pani Walker w swoim opisie podała 
dokładny wizerunek Skrajnego Biorcy. 

Natomiast bita kobieta w pewnym sensie dokonuje aktu dawa­

nia, gdy pozwala mężowi, by wyładował na niej swoje frustracje. 
Stanowi żywy worek bokserski. Później, gdy dba o swojego peł­
nego skruchy męża lub kiedy mu matkuje, znowu daje. W każdym 
wypadku -  w t e d y gdy jest bita lub gdy pociesza męża - kobieta 
doznaje silnych wzruszeń emocjonalnych, wywoływanych przez źró­
dło zewnętrzne, to znaczy przez jej męża. Niektórzy psychologowie 
uważają, że są ludzie, którzy pragną być w stanie emocjonalnego 
pobudzenia
 niezależnie od tego, jakie byłyby przyczyny takiego 

background image

88 

DAWCY I BIORCY 

stanu, toteż nie dbają o to, czy doświadczenie wywołujące emo­
cje jest zaliczane do pozytywnych, czy negatywnych. Bita kobieta 
skarży się więc na przemoc i rozkoszuje się skruchą partnera, nie 
zdając sobie sprawy, że jej życie emocjonalne zależy od destruk­
cyjnych stosunków panujących w związku, przy czym
 świadomie 
ocenia związek jako chory. 

Silni - siódemki, ósemki, dziewiątki 

Ludzie Ci dają lub biorą więcej niż przeciętny człowiek, szcze­

gólnie w relacjach uczuciowych. Łatwo rozpoznać ich zachowanie, 
ale nie jest ono skrajne. Nawet początkujący obserwator potrafi 
bez trudu zidentyfikować wyszczególnione poniżej silne typy Daw­
ców i Biorców. 

Biorcy o kamiennym sercu 

Ten rodzaj Biorcy nawet nie stara się być miły, kiedy bierze. , 

On czy ona wykorzysta Cię na wszelkie możliwe sposoby. Może 

to być osoba przykra i niepopularna lub nieprzyjemna, jakkolwiek 
może się cieszyć pewnym powodzeniem. O takim człowieku mówi 
się, że ma „charakter". 

Królewscy Biorcy 

Są to szykowni Biorcy - wspaniałe samochody, biżuteria, stroje 

i zadbany wygląd. Zazwyczaj biorą tylko od zasobnych Dawców. 
O niektórych mówi się czasami „naciągacze". Królewscy Biorcy są 
nadzwyczaj czarujący i dają się lubić. 

Uprzedzająco Grzeczni Biorcy (UGB) 

Wszyscy Biorcy od czasu do czasu są uprzejmi, ale  U G B jest 

słodki, grzeczny, pomocny prawie bez przerwy. Jego partnerka -

Dawca - oczywiście jeżeli UGB jest mężczyzną heteroseksualnym, 

czuje się tak bezpieczna, że bez zażenowania wielbi i „karmi" emo­
cjonalnie swojego Biorcę. 

Po pewnym czasie  U G B odchodzi (zawsze nieoczekiwanie), co 

dla Dawcy jest wstrząsem, a na pożegnanie padają takie słowa: 

background image

OCENA OBYDWU  T Y P Ó W 

89 

„Muszę odejść od ciebie, ponieważ nie jestem jeszcze gotowy, by 

założyć rodzinę. Zasługujesz na kogoś bardziej wartościowego niż 

ja".  U G B zachowuje się tak, jak gdyby swoim postanowieniem 

robił Dawcy uprzejmość. Dawca, upajający się litością nad sobą, 
zalewając się łzami mamrocze żałośnie: „Ale przecież był taki miły 
dla mnie. Jaki popełniłam błąd?" Porzucenie przez  U G B jest tak 

trudne do zniesienia właśnie przez to, że wydawał się taki dobry. 
Tymczasem porzucający Biorca zachowywał się przez cały czas 

uprzejmie, przygotowując się jednocześnie do następnego podboju. 
Zakodowane w podświadomości motto  U G B brzmi: „Bądź miły 
dla nich (Dawców), a pomogą ci iść naprzód". 

Rozgoryczeni Dawcy 

Ci Dawcy są zgorzkniałymi, zatwardziałymi ludźmi. Życie 

obeszło się z nimi okrutnie i widać to na ich pełnych wyrazu twa­
rzach. Mają mnóstwo zmarszczek powstałych na skutek przeżywa­
nia gwałtownych burz emocjonalnych. Rozgoryczony Dawca spa­
rzył się w życiu i nigdy więcej nie da z siebie dużo, nie obliczyw­
szy wcześniej spodziewanych zysków. Odnoszą się do niego takie 
określenia jak „gruboskórny" oraz „męczennik". Dla wielu z nich 
powodem dojścia do takiego stanu było wystrychnięcie na dudka 
przez uprzedzająco grzecznego Biorcę. 

Słodki jak cukierek 

Nie ma tu mowy o goryczy. Ci sympatyczni Dawcy uwielbia­

ją, gdy się ich wykorzystuje, i nigdy nie proszą o nic w zamian. 

Dużo chichoczą i często uśmiechają się bez powodu, lubią także mó­
wić „przepraszam" nawet wtedy, gdy nikomu nie stoją na drodze. 
Słodcy jak cukierek zostają nadopiekuńczymi rodzicami i nadmier­
nie troskliwymi partnerami. 

Umiarkowani - trójki, czwórki, piątki, 

szóstki 

Do tej grupy zaliczamy ludzi przeciętnych. Umiarkowany 

Dawca daje znacznie więcej niż jego partner, sądzi, że otrzymuje 

background image

90 

DAWCY I BIORCY 

wystarczająco dużo, lecz mimo to od czasu do czasu wybucha ża­
lem - staje się jęczący i nieprzyjemny. Umiarkowani Biorcy, dla 
odmiany, dają znacznie mniej niż ich partnerzy, chociaż są prze­
konani, że dają mnóstwo. Ci Biorcy czują się winni, ale tylko 
podświadomie. Pary składające się z umiarkowanych partnerów 
wydają się tworzyć tylko połowicznie szczęśliwy związek. Znajo­
mych przeważnie zaskakuje informacja, że taka para się rozwodzi. 

Słabi - jedynki, dwójki 

Tacy ludzie należą do najszczęśliwszych, a stanowią mniej niż 

dziesięć procent populacji. Słabi Biorcy mają najbardziej rozbu­
dowany system odwzajemniania się i często są brani za Dawców. 

Słaby Dawca jest dumny z tego, jak dużo daje i komu daje. Ludzie 
należący do tej grupy mają silne poczucie własnej wartości; popeł­
niają błędy w niewielu dziedzinach i są mili w obejściu. Ponieważ 
nikt nie może być całkowicie zrównoważoną osobą, ze względu na 
nasze wrodzone predyspozycje do intro- lub ekstrawertyzmu, mo­

żemy co najwyżej życzyć sobie, żebyśmy osiągnęli poziom słabych. 
Wielu umiarkowanych, a nawet niektórzy silni, w trakcie lektury 
tej książki błędnie ocenią siebie jako słabych i nie będą się sta­
rali dążyć do równowagi. Ukuliśmy trzy nazwy dla ludzi, których 
można zaliczyć do tej grupy. 

Mili Biorcy 

Mili Biorcy dają tyle samo, ile biorą. Są nadal Biorcami, ponie­

waż urodzili się z dominującą świadomością świata wewnętrznego 

i ich uwaga skupia się przede wszystkim na nich samych, a nie 
na innych. Są bardziej świadomi tego, kiedy dają, niż jakikolwiek 
Dawca, dlatego też nawet w ich hojności istnieje element samokon­

troli. Jednakże mili Biorcy sprawdzają się jako wspaniali mężowie 
lub żony. 

Wybiórczy Dawcy 

Tacy Dawcy nie należą do ludzi, którzy chętnie robią uprzej­

mości kochanym osobom czy innym bliźnim. Są świadomi swojej 

background image

OCENA OBYDWU TYPÓW 

91 

energii i dużą jej część zachowują dla siebie. Już samo to czyni 
z nich nietypowych Dawców. Wybiórczy Dawca - kobieta często 
decyduje się mieć jedno lub dwoje dzieci, nigdy więcej. Ma pracę, 
którą lubi, a pracodawcy nie pozwoli, by wykorzystywał ją ponad 
miarę. Wybiórczy Dawcy starają się dbać o siebie - starają się, 
podczas gdy Biorcom przychodzi to automatycznie. 

Zreformowani Dawcy lub Biorcy 

Ci ludzie byli swego czasu Umiarkowanymi, Silnymi lub Skraj­

nymi Dawcami albo Biorcami. W jakiś sposób udało im się zmienić 
swoje destrukcyjne zachowanie. Dzięki terapii albo nauczkom, ja­
kie dało im życie, obniżyli swoją pozycję na skali Dawca/Biorca. 
Doświadczenie jest chyba najlepszym nauczycielem, a jego ucznio­
wie doznają czasami olśnienia i podejmują wysiłek, aby się popra­
wić. Od czasu do czasu zreformowani Dawcy lub Biorcy powracają 
do swoich starych, przynoszących więcej bólu zachowań - po czym 
zazwyczaj spostrzegają, co uczynili, i obiecują sobie unikać powtó­
rzenia błędu. 

Dawcy pracujący nad sobą dochodzą do wniosku, że byli zbyt 

łatwo wykorzystywani. Dostrzegają niebezpieczeństwo powrotu do 

sposobów postępowania wymagających od nich zbyt wielkich wy­
rzeczeń. Wiedzą, że nie przyniosłoby to im pożytku. 

Pragnący się zmienić Biorcy uświadamiają sobie, że zbytnio 

wykorzystywali bliźnich i czują się tym zmęczeni. 

Mamy nadzieję, że dzięki tej książce uświadomimy Czytelni­

kom, jak te dwa typy ludzi manipulują otoczeniem i jak cierpią 
z powodu swojego własnego sposobu postrzegania świata, oraz że 
przyczynimy się w ten sposób do powiększenia grupy zreformowa­
nych Dawców i Biorców. 

Przybliżona ocena 

Poznałeś(aś) właśnie określenia, jakie przypisaliśmy poszcze­

gólnym pozycjom na dziesięciostopniowej skali Dawcy/Biorcy. Są 
one jedynie narzędziem, które ma pomóc Ci lepiej zrozumieć grę 
Dawca-Biorca i określić miejsce Twoje i Twoich przyjaciół na tej 
skali. W swoim przypadku odpowiedź zyskasz analizując sposób 

background image

92 

DAWCY I BIORCY 

traktowania Cię przez Twojego partnera (partnerów). Ponieważ, 

jak to już podkreślaliśmy wiele razy, najwięcej o Tobie  s a m y m 

powiedzą Ci stosunki panujące w Twoim związku uczuciowym. 
Spójrz także na test zamieszczony na stronach 71-72. Ile zacho­
wań typowych dla Dawcy, a ile typowych dla Biorcy znalazłeś(aś) 
w swoim własnym życiu? 

W przyszłości, po przeczytaniu i zastosowaniu zasadniczych 

tez tej książki do życia ludzi, których znasz, w najlepszym razie 

będziesz w stanie jedynie w przybliżeniu ocenić, któremu miejscu 
na skali Dawca/Biorca odpowiadasz. Ale nie próbuj dokonać tego 

jeszcze w tej chwili. Chcielibyśmy przedstawić więcej dowodów na 

to, że ludzie są albo Dawcami, albo Biorcami. 

Wydaje nam się, że najważniejszymi argumentami świadczą­

cymi na korzyść tezy o istnieniu Dawców i Biorców będą Twoje 
własne obserwacje par, z którymi masz styczność na co dzień, 
a przede wszystkim doświadczenia, które wyniosłeś(aś) ze swojego 
życia uczuciowego. 

Zaznacz trzy liczby na skali 

Gdy oceniasz, jakiej liczbie w skali 1-10 odpowiadasz Ty czy 

inni, weź pod uwagę, że każdy prezentuje całą gamę zachowań. Lu­
dzie mają swoje dobre i złe dni - w zależności od nastroju, zdarzeń 
zewnętrznych, samopoczucia itd. 

Jeżeli czujesz się gotów(gotowa) do rozpoczęcia oceny, przypisz 

sobie i innym trzy liczby na skali. Jeżeli uznasz to za stosowne, 
możesz brać pod uwagę różne grupy. Poniżej podajemy pewien 
hipotetyczny podział. 

Aby ocenić swoje własne zachowanie, przyjrzyj się kilku związ­

kom uczuciowym, w których pozostawałeś(aś) dłużej niż przez 
sześć miesięcy. Jak byleś(aś) traktowany(a) w każdym z nich? 
Przyporządkuj sobie liczbę w każdym związku z osobna. Liczby, 
które powtarzają się najczęściej, wskażą Ci Twoje miejsce na skali. 

O S O B A  O C E N A  DAWCA lub BIORCA 

Bob 
Julie 
Rex 
Jill 

8, 9, 10 
5, 6, 7 
4, 5, 6 
2, 3, 4 

Skrajny Dawca do silnego 
Umiarkowany Dawca do silnego 
Umiarkowany Biorca 
Słaby Biorca do umiarkowanego 

background image

OCENA OBYDWU  T Y P Ó W 

93 

Liczby przyporządkowane Twojemu partnerowi będą 

bliskie Twoim własnym 

Zapewne nie będziesz miał(a) dokładnie tego samego zakresu 

w skali co Twój partner, ale przynajmniej jedna liczba będzie na 
pewno taka sama. To będzie liczba, która Was połączyła. 

Poniżej podajemy przykłady 

Linda  - 1 , 2 , ® - Dawca kocha Arta - ®, 4, 5 - Biorcę 
Tim - 4, 5, © - Dawca kocha Kate - ©, 7, 8 - Biorcę 
Cheryl - ®, ©, 10 - Dawca kocha Joe - 7, ®, (9) - Biorcę 

Im gwałtowniej Ty i Twój partner zachowywaliście się w Wa­

szych związkach uczuciowych, tym wyższe liczby. Ludzie, któ­
rzy kontrolują swoje emocje, uzyskują niższe liczby na skali Daw­
ca/Biorca. 

D o m rodzicielski a zachowanie 

Dawca/Biorca 

Twoje wychowanie ma ogromny wpływ na to, w którym miej­

scu na skali znajdziesz się jako osoba dorosła. Rodzice bijący swoje 
dzieci często wychowują je na ludzi, którzy biją potem swoje dzieci 
lub partnerów. To, w jaki sposób grasz rolę urodzonego Dawcy lub 
Biorcy, jest często kopią sposobu, w jaki traktowali Cię Twoi ro­
dzice. Ludzie naśladują innych, a my nie próbujemy poddawać 
w wątpliwość znaczenia wpływu środowiska. Wszyscy w duchu je­
steśmy konformistami i dostosowujemy się do panujących zwycza­

jów. Dajemy i bierzemy takimi sposobami, z którymi spotykamy 

się na co dzień. 

Na przykład, jeśli ktoś urodzi się Biorcą o liczbach od 6-8 na 

skali Dawca/Biorca (zakres zachowań), to łagody wpływ otoczenia 
może zmodyfikować jego sposób bycia do
 4-6, podczas gdy brutalne 
otoczenie może spowodować, że przekształci się w Biorcę o liczbach 

8-10, w osobę o jeszcze bardziej niezrównoważonym charakterze. 

background image

94 

DAWCY I BIORCY 

Statystyki rozwodowe 

Rozwodów jest coraz więcej, szczególnie w Kalifornii - a mówi 

się, że to, co dzieje się w Kalifornii, jest reprezentatywne dla całych 
Stanów. Co najmniej pięćdziesiąt procent małżeństw kończy się 
rozwodem. 

Nie tylko trudności naszego codziennego życia są przyczy­

nami upadku współczesnej rodziny. Wzrastająca liczba pracują­

cych kobiet, kontrola nad poczęciem, rozszerzenie prawnych pod­
staw dla rozwodu wszystko to powoduje rozpad związków małżeń­
skich. Jednak według nas główną przyczyną takiego stanu rzeczy 

jest udręka małżonków mająca swe źródła w braku równowagi po­

między „dawaniem" i „braniem". 

Najczęściej Biorca jest tym, który opuszcza partnera - Dawcę; 

powodem jest poczucie winy i nuda. Biorcy są rozpuszczonymi 

dziećmi naszego społeczeństwa. Muszą ciągle iść naprzód, aby mieć 
coraz to nowe zabawki lub aby ukoić stale wzrastające poczucie 
winy. Dawca zostaje w tyle, targany litością dla samego siebie, 
obwiniając często Biorcę za to, że ten zrujnował mu życie. 

Korzystając z dziesięciostopniowej skali Dawca/Biorca odkry­

liśmy, że plaga rozwodów dotyczy umiarkowanych, silnych i skraj­
nych Dawców i Biorców prawie w równym stopniu. Jedynie wśród 
par złożonych ze słabych jest stosunkowo mało rozstań. 

Jak obniżyć swoją pozycję w skali 

Dawca/Biorca 

Załóżmy, że jesteś Dawcą o liczbach 6, 7, 8 w dziesięciostop­

niowej skali Dawcy/Biorcy i chcesz obniżyć te wartości. Jest na 

to kilka sposobów. Możesz nauczyć się być w mniejszym stop­

niu Dawcą poprzez terapię, ćwiczenia asertywności oraz starając 
się uważnie kontrolować, o ile więcej dajesz, niż otrzymujesz. To 
wszystko składa się na głębszą świadomość. Wiedząc, czy urodzi-
łeś(aś) się Dawcą czy Biorcą, możesz właściwie podejść do pro­
blemów związanych z Twoimi najbardziej intymnymi sprawami. 

W następnym rozdziale podamy zalecenia dla Czytelników, którzy 

pragną zmienić swoje postępowanie w życiu. 

background image

Hej, wiesz świetnie, że nigdy nie poślubisz ni­
kogo, więc przestań zawracać głowę tak wielu 
innym kobietom - po prostu zawracaj ją dalej 

mnie. 

3. Harris 

Zalecenia: 

jakie podjąć działania? 

Za chwilę podamy trzynaście sposobów radzenia sobie z pro­

blemami Dawca/Biorca, które możesz zastosować w swoim życiu. 
Sposoby t'j to zalecenia oparte na zdrowym rozsądku, a więc łatwe 
do zapamiętania. 

ZALECENIE 1 Dawaj Dawcom, bierz od Biorców. 

ZALECENIE 2 Nie bierz zbyt dużo od Dawców i nie dawaj zbyt 

dużo Biorcom. ' ; 

ZALECENIE 3 Jeżeli jesteś Dawcą, zmobilizuj się, by brać więcej. 

ZALECENIE 4 Jeżeli jesteś Biorcą, zmobilizuj się, by dawać wię­

cej. 

ZALECENIE 5 Poznaj dokładnie sztuczki, które stosują Biorcy, by 

uzyskać to, czego pragną. 

ZALECENIE 6 Poznaj dokładnie sztuczki stosowane przez Daw­

ców, by uniknąć otrzymania czegokolwiek. 

ZALECENIE 7 Bądź świadom(a) poczucia winy Biorcy i rozgory­

czenia Dawcy. 

ZALECENIE 8 Wystrzegaj się dwoistości. 

ZALECENIA 9 Baw się, gdy zostaniesz wplątany(a) w rozgrywkę 

Dawca/Biorca. 

ZALECENIE 10 Zasadnicza sprawa - popraw odrobinę świat. 

ZALECENIE 11 Pamiętaj, że Dawcy i Biorcy zawsze mogą uczyć 

się od siebie nawzajem. 

background image

96 

DAWCY I BIORCY 

ZALECENIE 12 Zrezygnuj ze związku, w którym panuje atmosfera 

nie do zniesienia. 

ZALECENIE 13 Staraj się dążyć do równowagi we wszystkich swo­

ich związkach. 

Wprowadzając w życie którekolwiek z tych zaleceń (albo wszy­

stkie), automatycznie poprawisz stosunki panujące między Tobą 
a otoczeniem. Staniesz się mniej rozgoryczonym Dawcą lub Bior­
cą, którego nie dręczą już w takim stopniu wyrzuty sumienia. Po­
czujesz, jak wielki ciężar spada z Twoich barków. 

background image

ZALECENIA: JAKIE PODJĄĆ DZIAŁANIA? 

97 

ZALECENIE 1 

Dawaj Dawcom, bierz od Biorców. 

To zalecenie zostało umieszczone na pierwszym miejscu, po­

nieważ jest najważniejsze, chociaż niekoniecznie najłatwiejsze do 
wprowadzenia w życie. 

Jeśli dajesz Dawcom, spotykasz się z protestem. Zmuszaj ich 

do przyjmowania rzeczy. Praw im komplementy tak często, jak 
tylko się da. Okazuj im tak wiele miłości, jak to tylko możliwe. 
Będzie to dla nich pomoc, pozwolisz im wykształcić w sobie umie­

jętność obfitego brania. Co prawda Dawcy w pewnym stopniu 

otrzymują, ale jest to tylko maleńki ułamek dobrodziejstw, które 
spływają na Biorców. Jeśli będziesz chciał brać od Biorców, spo­
tkasz się z oporami. Wymagaj od nich, by postępowali
 fair w każ­
dej sytuacji, niezależnie od tego, czy protestują, czy nie. Bądź 

konsekwentny(a) i delikatny(a) - niech Cię to bawi. 

Początkowo będziesz się czuł(a) niezręcznie, ponieważ jesteś 

przyzwyczajony(a) do brania od Dawców, którzy ochoczo spełniają 
cudze życzenia, ale nie wahaj się prosić o cokolwiek Biorców. Bra­
nie od Biorców jest większym wyzwaniem, a zwycięstwo - słodsze. 

background image

98 

DAWCY I BIORCY 

ZALECENIE 2 

Nie bierz zbyt dużo od Dawców i nie dawaj zbyt dużo 

Biorcom. 

Nie jest dobrze brać zbyt dużo od Dawców, chociaż oni sami 

mogą naciskać na Ciebie, żebyś tak postępował(a). Niektórzy 
Dawcy mają wysokie oczekiwania dotyczące tego, jak powinie-
neś(powinnaś) objawiać swoją wdzięczność za ich dobroć. Mogą 
postawić przed Tobą zadanie, które będzie ponad Twoje siły. 

Dawanie Biorcom jest stratą czasu i sił. Tracą respekt dla 

ludzi, których łatwo zdominować. A ich zachłanność nie ma granic. 

background image

ZALECENIA: JAKIE PODJĄĆ DZIAŁANIA? 

99 

ZALECENIE 3 

Jeżeli jesteś Dawcą, zmobilizuj się, by brać więcej. 

Proś o pomoc. Staraj się nie mówić zbyt dużo - tą drogą 

tracisz energię. 

Oczekuj dobrego traktowania. Nie sądź, że to cud, gdy ludzie 

odnoszą się do Ciebie uprzejmie. 

Nie obawiaj się, że staniesz się Biorcą. Przede wszystkim urok 

Biorcy jest cechą wrodzoną. Nie masz szans zostać fałszywym 
Biorcą, możesz jedynie stać się bardziej zrównoważoną osobą. 

Początkowo, jako Dawca, będziesz się czuł(a) nieswojo; nie 

jesteś przyzwyczajony(a) do proszenia o pomoc. Pamiętaj, by przy 

tym nie błagać i nie jęczeć. Zachowuj się naturalnie. 

background image

100 

DAWCY I BIORCY 

ZALECENIE 4 

Jeżeli  j e s t e ś Biorcą, zmobilizuj się, by dawać więcej. 

To prawda, że wiele zyskujesz postępując jak Biorca, ale skutki 

tego mogą okazać się bolesne. Musisz żyć z Dawcą i starać się go 

kochać, a on wszak nie jest ideałem, szczególnie kiedy rozgoryczony 
zrzędzi i narzeka. To się nie opłaca. 

Dawaj hojnie Twojemu partnerowi - Dawcy. Naciskaj na spra­

wiedliwy podział prac domowych. Staraj się nie być pasożytem -

uczciwie ponoś część kosztów; a jeżeli już na równi z partnerem 

dzielisz finansowe obciążenia, to próbuj znajdować inne sposoby 
dawania osobie, którą kochasz. 

Jest to jedyny sposób uwolnienia się od podświadomego po­

czucia winy, że pozwalasz innym tak wiele robić dla Ciebie.  G d y to 
osiągniesz, poczujesz, że rozpiera Cię nowa energia, która wzbogaci 
Twoje życie. 

background image

ZALECENIA: JAKIE PODJĄĆ DZIAŁANIA? 

101 

ZALECENIE 5 

Poznaj dokładnie sztuczki, które stosują Biorcy, by 

uzyskać to, czego pragną. 

Zarówno Dawcy, jak i Biorcy powinni zapoznać się dokładnie 

z chwytami Biorcy. Ta wiedza pomoże Biorcom zrozumieć swoje 
własne zachowanie, a Dawcom uświadomi, jak byli wykorzysty­
wani. 

1. Biorcy proszą. Bez zażenowania proszą innych - szczególnie 

partnerów - o uprzejmości i wsparcie uczuciowe. Robią to 
naturalnie, spokojnie i stale. Potrafią również jednocześnie 
żądać czegoś ostro i prosić o to samo słodkim głosem. 

2. Biorcy czarują. Dawcy tracą głowę dla czarującego Biorcy 

i dlatego usilnie starają się coś dla niego zrobić. Strzeż się urze­
kającego kochanka. On(ona) jest piękny(a), ale zabójczy(a). 

3. Biorcy zastraszają. Większość Biorców ma wrodzoną umie­

jętność wywoływania obawy u Dawców. Często uciekają się 

do teatralnych gestów. Toteż ich partnerzy - Dawcy - „da­

ją" z obawy, że Biorcy ich porzucą lub że będą dla nich 

okrutni. Dawcy lubią ustępować. Pośpiesznie wykonują po­
lecenia, w nadziei, że uda im się uspokoić wzburzone wody -
ale jest to w najlepszym razie chwilowe, dyplomatyczne roz­
wiązanie. 

4. Biorcy wymagają współczucia. Biorcy sami mogą poradzić so­

bie ze swoimi problemami, ale wolą żeby inni mieli udział w ich 
zmartwieniach. Biorcy dużo narzekają. Wtedy Dawca pyta: 

„Czy jest coś, w czym mógłbym(mogłabym) Ci pomóc?" Nie 

wychodź z propozycją pomocy, nawet jeśli sprawia Ci to przy­

jemność. Gdy raz zaczniesz dawać Biorcy, będzie Ci bardzo 

trudno przestać. 

5. Biorcy co innego mówią, a co innego myślą. Przypuśćmy, że 

Biorca oświadcza Dawcy, iż nie potrzebuje czegoś, co jest abso­
lutnym minimum niezbędnym dla wygody życiowej. Na przy­
kład: „Och, nie potrzebuję krzesła, mogę usiąść na podło­
dze". To sprytne zagranie ma na celu wywołanie chęci po-

background image

102 

DAWCY I BIORCY 

mocy u Dawcy, jako że Biorcy są mistrzami psychologii prze­
ciwieństw. 

6. Biorcy innych określają jako samolubnych. Oczywiście,  D a w c y 

w taki sam sposób oskarżają Biorców. Lecz Biorcy tylko się 
z tego śmieją, podczas gdy Dawcy przeważnie czują się winni. 
I dlatego Dawca, by udowodnić, że nie jest samolubem, robi 

jeszcze więcej dobrych uczynków. Innymi słowy, Dawcy czu­
ją się winni, gdy nie pomagają innym. Biorcy wyczuwają to 

i znakomicie wykorzystują. 

7. Biorcy traktują branie jako coś oczywistego. Czasami Biorca 

wyrazi podziękowanie za to, co zrobiłeś(aś) dla niego, lecz 
w większości wypadków traktują to jako rzecz naturalną. 

Przez to, że nie zauważają, co się dla nich robi, trzymają Daw­

ców w nieświadomości, jak wiele ci ostatni czynią dla nich. 

8. Biorcy po prostu proszą Dawców. Wiedzą, kto może służyć im 

pomocą. Zazwyczaj kierują swe prośby tylko do Dawców. Czu­

ją instynktownie, że inny Biorca może nie zechcieć jej usłyszeć. 

Ponieważ wiedzą, do kogo się zwrócić, większość ich próśb zo­
staje spełniona. Wygląd Biorców można scharakteryzować na­
stępująco: siedzą prosto lub odchylają się do tyłu; zazwyczaj 
są dobrze ubrani i zadbani; uśmiechają się łaskawie i stale roz­
glądają się wokół siebie, by sprawdzić, czy są obserwowani; 
są mało ożywieni - poza momentami, kiedy wysyłają komuś 
uśmiech pt. „Oczaruję każdego". (O Nancy Reagan, Biorcy, 
pewien komentator napisał: „Charakteryzuje się najbardziej 
powściągliwym uśmiechem w całym kraju, ale zawsze potrafi 
posłać go we właściwe miejsce"). 
Dawcy natomiast zachowują się zupełnie odwrotnie. Łatwo 
ich rozpoznać, ponieważ mają postawę bardziej rozluźnioną niż 
Biorcy, z którymi przebywają - mają tendencję do częstszego 
pochylania się do przodu. Zazwyczaj nie są tak dobrze ubrani 
ani zadbani jak Biorcy, chociaż ta zasada dotyczy w więk­
szym stopniu Dawców-mężczyzn niż Dawców-kobiet. Ich twa­
rze są żywsze niż Biorców, toteż bardziej poorane zmarszcz­
kami. Wydają się zwracać większą uwagę na swoich partnerów-
Biorców niż oni na nich - klasyczna fotografia dwojga zakocha­
nych, na której jedno patrzy z zachwytem na partnera, podczas 

background image

ZALECENIA: JAKIE PODJĄĆ DZIAŁANIA? 

103 

gdy drugie ma wzrok wbity w przestrzeń, mówi sama za siebie. 
To, które patrzy z uwielbieniem, jest Dawcą, drugie - Biorcą. 
Biorcy wyglądają, jakby dominowali nad innymi, a Dawcy -

jakby chcieli zadowolić innych. 

9. Biorcy chełpią się tym, co zrobili dla innych. Często, gdy coś 

dają, chwalą siebie za hojność. „Czyż nie dostałaś ode mnie 
wspaniałego prezentu na urodziny?"; „Czyż to nie było ładne 
z mojej strony, że zajęłam się Twoimi dziećmi?"; „Pamiętasz, 
że zabrałem Cię na obiad do restauracji w zeszłym miesiącu?" 

Można powiedzieć, że Biorcy prowadzą rejestr swoich dobrych 
uczynków. Dawcy robią to rzadko. 

10. Biorcy udają mniej kompetentnych. Powiedz jednak Dawcy, 

że on (ona) potrafi zrobić coś lepiej, a zobaczysz, co się stanie. 
Biorcy wiedzą, że w takim momencie Dawcy podświadomie 
sobie pochlebiają. Są otwarci na świat zewnętrzny i pożąda­

ją aprobaty otoczenia, dlatego też łatwo ulegają taktyce po­

chlebstw. 

11. Biorcy mówią: „Dobrze, zrobię", a potem nie robią nic. Wielu 

Biorców oszczędza swoją energię zgadzająCsię coś zrobić, pó­
źniej zaś spokojnie i bez widocznej złej woli nie dotrzymują 

słowa. Niepokój swoich Dawców zbywają wzruszeniem ramion, 

a potem ich czarują. Biorca może wytłumaczyć swoje wykro­

czenie na przykład w ten sposób: „Byłem zbyt zajęty ważniej­
szymi sprawami", nawet jeśli w rzeczywistości oglądał mecz 
piłki nożnej. 

12. Biorcy ignorują prośby. Stosują także taktykę milczenia, aby 

uniknąć zrobienia czegoś dla swoich partnerów-Dawców lub 
innych ludzi. Kiedy pokornie prosisz o coś Biorcę, możesz od­
nieść wrażenie, że mówisz do ściany. Biorcy wiedzą, że w zasa­

dzie zawsze, jeśli nie otrzymasz odpowiedzi, odejdziesz wzbu­

r z o n y ^ ) i wykonasz pracę sam(a). 

13. Biorcy mówią „nie". Podobnie jak nie mają trudności z pro­

szeniem o coś (zob. Zasada 1), nie mają również trudności 
z powiedzeniem „nie", gdy nie chcą czegoś zrobić. Są mi­
strzami bezpośredniego podejścia do problemu. Dawcy prze­
ważnie mają poczucie winy, gdy mówią „nie". 

background image

104 

DAWCY I BIORCY 

14. Biorcy stają się niemili, gdy ktoś nalega. Poproszenie niektó­

rych Biorców o zrobienie najmniejszej grzeczności może przy­
pominać wyrywanie zęba zardzewiałymi obcęgami. Dawcy 
często wiedzą z góry, że spotkają się z silnym oporem, i de­
cydują się w ogóle nie prosić. Lepiej poszukać najbliższego 
Dawcy do  p o m o c y albo całą robotę wykonać samemu. 

background image

ZALECENIA: JAKIE PODJĄĆ DZIAŁANIA? 

105 

ZALECENIE 6 

Poznaj dokładnie sztuczki stosowane przez Dawców, 

by uniknąć otrzymania czegokolwiek. 

Dawcy do perfekcji opanowali sztukę odmawiania sobie wszy­

stkiego. Przyjmują z rzadka pomoc od swoich przyjaciół - Dawców 
tej samej płci - ale nawet i to jest powodem zażenowania. Jeśli je­
steś Dawcą, musisz zdać sobie sprawę, że
 wierzysz, iż wszystkie 
Twoje kontakty z ludźmi są dwustronne, nawet jeśli tak nie jest. 

Jeżeli jesteś Biorcą, przeczytaj o chwytach Dawców i sprawdź, 

czy Twój partner je stosuje. Jeśli odpowiedź jest pozytywna, zrób 
wszystko co w Twej mocy, by Twój partner otrzymywał więcej. 
Nie pozwól jej (jemu) żyć obok i otrzymywać o tyle mniej niż 
Ty. Jeśli pozwolisz, zapłacisz za to swoją cenę. W życiu płaci się 
za wszystko, pieniędzmi albo krwią. Poniżej opisane są sztuczki 
stosowane przez Dawców, którzy chcą uniknąć otrzymywania. 

1. Dawcy wolą nie prosić. Jeśli proszą, poprzedzają prośbę wstę­

pem tego typu: „Czy nie zechciałbyś (zechciałabyś) zrobić mi 
wielkiej uprzejmości?" albo „Nie musisz mi pomagać, jeśli nie 
chcesz". Dawcy unikają narzucania się. 

2. Dawcy potrafią załatwić to sami. Są znani z oświadczeń: „To 

nie problem, zrobię to sam(a)". I potwierdzają słowa czynem. 

3. Dawcy odmawiają sobie. Czują się lepiej, gdy nie biorą zbyt 

wiele od otoczenia - od świata zewnętrznego, który ma dla 
nich o wiele większe znaczenie niż dla Biorców. Według Daw­
ców otrzymywanie czegokolwiek oznacza słabość, podczas gdy 
Biorcy traktują pomoc jako powiększenie swojej siły. 

4. Dawcy nie są tak urzekający. A któż chce pomagać osobie 

kompetentnej, która nie jest ubrana uwodzicielsko, nie potrafi 
czarować otoczenia lub go zdominować? Dawcy często mają 
nadwagę i nie wyglądają pociągająco. Znacznie większą przy­

jemnością jest pomaganie komuś, kto jest wyjątkowo atrak­

cyjny. 

5. Dawcy są zbyt zajęci dawaniem. Tyle czasu poświęcają innym, 

że pozostaje im bardzo niewiele na to, by mogli zdobywać coś 

background image

106 

DAWCY I BIORCY 

dla siebie. Znamy pewnego ojca, który od czasu rozwodu, 
uzyskanego kilka lat wcześniej, spotyka się z synem dwa razy 
w tygodniu. Dziecko zawsze zostaje u niego na noc i dlatego 
rezygnuje on ze spotkań towarzyskich w te dni (środy i so­
boty). I chociaż Dawca ten odnosi duże sukcesy jako dyrektor 
wydawnictwa, to jego życie towarzyskie jest bardzo ubogie. 
O Dawcach można powiedzieć, iż są tak zajęci poświęcaniem 
się dla innych, że dosłownie nie przychodzi im do głowy myśl, 
by poprosić kogoś o fizyczne lub emocjonalne wsparcie - to 
pochłonęłoby drogocenny czas, niezbędny do zrealizowania na­
piętego planu zajęć, które sami nałożyli na siebie. Są jak pewna 
znajoma babcia, która zaprasza tuzin osób na obiad - a potem 
skarży się, że musi gotować dla dwunastu osób! Dopóki Dawcy 
nie będą mieli czasu na otrzymywanie od innych, dopóty w ich 
życiu nie zapanuje zdrowa równowaga - nadzieja na szczęście. 

Dawcy dają kilku wybranym osobom. Rezerwują większość 

swojej energii dla partnerów, rodziny, przyjaciół i znajomych. Bar­
dziej altruistyczni Dawcy w krąg odbiorców mogą włączyć obcych, 
ale w większości wypadków uważają, że tych spoza małego, poufa­
łego grona można pominąć. Wspaniałomyślność Dawców ma swoje 
granice. 

background image

ZALECENIA: JAKIE PODJĄĆ DZIAŁANIA? 

107 

ZALECENIE 7 

Bądź świadom(a) poczucia winy Biorcy i rozgorycze­

nia Dawcy. 

Trudno wykryć poczucie winy Biorcy. Nawet jeśli Twój part­

ner jest Biorcą, możesz nie uświadamiać sobie, że on(ona) ma wy­
rzuty sumienia. Jak rozpoznać poczucie winy? Jeśli nie jest to dla 
Ciebie oczywiste, możesz je zaobserwować w następujących reak­
cjach: 

1. Biorca atakuje Cię słownie lub fizycznie bez widocznego po­

wodu. Złość, którą Biorca żywi do siebie, jest skierowana za­
równo do wewnątrz, jak i na zewnątrz. Jeśli napada na Ciebie 

bez powodu, jest to oznaką, że dręczą go wyrzuty sumienia. 
Zjawisko
 projekcji - atakowania siebie poprzez atak na innych 

- sprawdza się w życiu wielu Biorców. 

2. Biorca powtarza niewłaściwe zachowania. Jeżeli potępisz Bior­

cę za to, że uczynił Ci coś złego, nawet coś rażąco okrutnego, 
będzie powtarzał takie postępowanie, aby uśpić swoje wyrzuty 
sumienia. Powtarzanie, w odczuciu Biorcy, usprawiedliwia 

jego postępowanie, ponieważ staje się normą zachowania, cho­

ciażby tylko dla niego. Na przykład Biorca', który był nie­
wierny swojej żonie - Dawcy - zdradzi ją jeszcze raz i jeszcze 
raz, aby udowodnić, że nie ma w tym nic złego. 
Zarówno do Dawców, jak i do Biorców można odnieść następu­

jące ostrzeżenie Zygmunta Freuda: „Przymus powtarzania mo­

że okazać się diabelski. Może odwrócić się przeciwko podmio­
towi - aż do granicy samounicestwienia". 

3. Biorcy często wydają się melancholijni, depresyjni. Ten ob­

jaw poczucia winy zazwyczaj jest błędnie interpretowany przez 

przeciętnego Dawcę. Odbiera on okresowe humory swojego 
partnera-Biorcy jako seksualnie podniecające, a nawet poe­

tyczne. 

Rozbicie psychiczne Biorcy jest wynikiem poczucia winy, że 

nie potrafi dawać chętnie sam z siebie. Jest ironią losu, że na 
Dawców działa pobudzająco poczucie winy partnera. Łatwiej do­

strzec rozgoryczenie Dawcy niż poczucie winy Biorcy, tym bardziej 

background image

108 

DAWCY I BIORCY 

że Dawcy mają skłonność do wylewności, podczas gdy Biorcy są 
w zasadzie bardziej skryci. Dawca narzeka, skarży się, zrzędzi lub 
ze złością wyrzuca z siebie wszystko, co go martwi.
 Strzeż się ty­
rad, które trwają godzinami, rozgoryczenia wywołanego na pozór 
błahą przyczyną. Dawcy mogą zachowywać się tak aż do znudze­
nia bez widocznego powodu. Dzieje się tak dlatego, że do obecnych 

żalów Dawcy dołączają minione urazy. 

background image

ZALECENIA: JAKIE PODJĄĆ DZIAŁANIA? 

109 

ZALECENIE 8 

Wystrzegaj się dwoistości. 

Paradoks rozgrywki Dawca/Biorca polega na tym, że gra ta 

jest podświadoma i często stoi w sprzeczności ze świadomymi pra­

gnieniami. Toteż zarówno Dawcy, jak i Biorcy są w stanie postawić 
swoich partnerów wobec jakiegoś dylematu, nie zdając sobie z tego 
sprawy. Na przykład chora żona - Biorca - mówi swojemu mę­
żowi, iż nie może się z nim kochać z powodu złego samopoczucia, 
a później rzuca się w pozamałżeński romans, uzasadniając swój po­
stępek tym, że „mój mąż nie chce się ze mną kochać, gdy jestem 
chora". Dziewczyna-Biorca mówi swojemu chłopakowi, że chce być 
wolna, by spotykać się z innymi mężczyznami, a potem ciska gromy, 
gdy dowiaduje się, że
 on sypia z różnymi dziewczynami. 

Nie ma nic bardziej deprymującego niż być przedmiotem 

podwójnej gry partnera, ponieważ nie ma sposobu, aby go zado­
wolić. Nawet otwarta dyskusja na temat podwójnej interpretacji 
nie rozwiązuje w zasadzie problemu, ponieważ uczucia ukryte są 
w człowieku bardzo głęboko i mimo ujawnienia ich dwoistości nadal 
zatruwają życie obojga partnerów. Sama ilość podwójnych inter­
pretacji jest wskaźnikiem stopnia równowagi panującej w związku. 
Im częściej masz do czynienia z podwójnym rozumowaniem, tym 
mocniej jesteś zaangażowany(a) w rozgrywkę Dawca/Biorca. 

Gdy partner stawia Cię wobec dylematu po raz pierwszy, to 

jest to jego wina. Ale za drugim razem - Twoja. 

background image

110 

DAWCY I BIORCY 

ZALECENIE 9 

Baw się, gdy zostaniesz wplątany(a) w rozgrywkę 

Dawca/Biorca. 

Jeśli zdarzy Ci się przebywać z rozgoryczonym Dawcą lub Bior­

cą, który rozładowuje swoje poczucie winy przenosząc je na in­
nych, zrób wszystko, by się dobrze bawić. Zarówno Dawca, jak 
i Biorca będą próbowali sprowokować Cię w desperackiej próbie 
ucieczki przed własnym bólem. Zachowaj zimną krew. Traktuj 
wszystko lekko i pogodnie. Taktownie pokaż uwikłanym w roz­
grywkę Dawca/Biorca nieszczęśnikom, że to ich wzajemny stosu­
nek jest głównym powodem udręki. Nie pozwól żadnemu z nich 
oszukać Cię i przekonać, że partner jest łajdakiem. 

Jeżeli czujesz się przy nich naprawdę nieszczęśliwy(a), daj im 

do przeczytania to zalecenie i powiedz, aby poszli ze swoimi pro­
blemami do diabła. 

background image

ZALECENIA: JAKIE PODJĄĆ DZIAŁANIA? 

111 

Zalecenie 10 

Zasadnicza sprawa - popraw odrobinę świat. 

Niektórzy ludzie uwolnili się od cierpienia związanego z tym, 

że byli Dawcami lub Biorcami, znajdując sobie absorbujące zajęcie, 
usuwające w cień ich drobne, serialowe rozgrywki. 

Jeżeli masz talent, wykorzystaj go, by poprawić świat. 
Nie oznacza to konieczności współdziałania z jakąś organiza­

cją, co w wielu wypadkach łączy się z politycznymi rozgrywkami, 
podobnymi do tych, od których chcesz uciec. 

Wykorzystaj własne możliwości, aby zmienić swoje życie. 

Wiele osób, które nie traciły energii na domowe sprzeczki, spra­
wiło, że ich nazwiska przeszły do historii, a podana poniżej lista 
zawiera nazwiska zarówno Dawców, jak i Biorców: Albert Ein­
stein (B), Florence Nightingale  ( D ) , Ludvig van Beethoven (B), 
Helen Hayes  ( D ) , Martin Luther King (B), Eleanor Roosevelt  ( D ) , 

Gloria Steinem  ( B ) , Steven Spielberg (D), Abraham Lincoln (D), 
Jane Fonda  ( D ) . 

background image

112 

DAWCY I BIORCY 

ZALECENIE 11 

Pamiętaj, że Dawcy i Biorcy zawsze mogą uczyć się 

od siebie nawzajem. 

Twój partner, będący Twoim przeciwieństwem, jest osobą, 

która może Cię wiele nauczyć na temat brakującej części Two­

jej osobowości. Przyglądaj się dodatnim cechom, które on czy ona 

posiada. Jeżeli jesteś Dawcą, powinieneś (powinnaś) naśladować 
Biorcę - prosić i otrzymywać od ludzi ze znacznie mniejszymi opo­
rami. Możesz wyciągnąć wiele pożytecznych dla siebie wniosków 
obserwując sposób poruszania się Biorców oraz ich postawę wyni­
kającą ze świadomości własnego ciała. 

Biorcy natomiast powinni obserwować, jak wspaniałomyślni 

umieją być Dawcy. Posiadają oni przy tym cechę obcą większości 
Biorców - zdolność wczuwania się w ludzkie problemy. 

Spośród wszystkich małżeństw, które powstały ze spotkania 

się Dawcy z Biorcą: 

2 0 % funkcjonuje prawidłowo. Obie strony są w nich równie 

szczęśliwe. 

3 0 % jest nieszczęśliwych. Nie decydują się jednak na rady­

kalne rozwiązanie związku Dawca-Biorca z przyczyn, 
które już omówiliśmy wcześniej. 

5 0 % kończy się rozwodem. Pary te najprawdopodobniej po­

twierdzą powiedzenie Freuda: „Przymus  p o w t a ­

r z a n i a może okazać się diabelski". 

Ludzie, którzy zrozumieją naturę Dawców i Biorców, bę­

dą mniej skłonni do powielania swoich niszczycielskich wzorców 
postępowania. 

background image

ZALECENIA: JAKIE PODJĄĆ DZIAŁANIA? 

113 

ZALECENIE 12 

Zrezygnuj ze związku, w którym panuje atmosfera 

nie do zniesienia. 

Lepiej żyć samotnie niż uczestniczyć w dramatycznych roz­

grywkach Dawca/Biorca, co powoduje, że często płaczesz po no­
cach lub też jesteś beznadziejnie znużony(a). 

Bardzo delikatna gra Dawca/Biorca jest oczywiście do zniesie­

nia. Do Ciebie należy ocena Twojej trudnej sytuacji i decyzja, czy 
zgadzasz się na nią - ze strachu lub źle rozumianego współczucia 
dla partnera. 

Jeśli masz do czynienia ze skrajnym lub silnym Dawcą albo 

Biorcą, usuń się jak najprędzej. Tacy ludzie wymagają terapii, 
a decydując się ich tolerować, wprowadzasz tylko spustoszenie i ból 
w swoje życie. 

Więcej radości można odczuwać żyjąc samotnie, bez partnera, 

niż w związku z kimś, kto obstaje przy bolesnych rozgrywkach 
Dawca/Biorca. 

background image

114 

DAWCY I BIORCY 

ZALECENIE 13 

Staraj się dążyć do równowagi we wszystkich swoich 

związkach. 

Lub jak to sformułował Arystoteles: „Nic w nadmiarze". 

background image

Ludzie już nie wierzą w bohaterów - „grzecz­
nych chłopców". Sądzą, że „grzeczny chło­
piec" to ten, którego się miażdży, rozdeptuje. 

M. Fairchild 

Historie 

jak z serialu telewizyjnego 

Poznałeś już charakterystyki Dawców i Biorców, zachowania 

właściwe tym dwóm typom osobowości oraz środki zaradcze prze­
ciw nim. Teraz nadszedł czas sprawdzenia Twoich umiejętności 
rozpoznawania, kto jest Dawcą, a kto Biorcą. Przedstawimy dzie­
sięć historii jak z serialu, w których Dawcy i Biorcy zachowują 
się zgodnie z wrodzonymi predyspozycjami. We wszystkich opisu­

jemy prawdziwe zdarzenia, z którymi zapoznaliśmy się w trakcie 

wywiadów z ludźmi. Ich imiona zostały w tekście zmienione. 

Zapewne przyda się słowo wyjaśnienia na temat celowości uży­

cia terminu „historia jak z serialu telewizyjnego" do opisania życia 

ludzi. Nigdy wcześniej seriale telewizyjne nie były tak popularne 

jak obecnie. W najlepszych godzinach (pod względem oglądalno­

ści) nadawane są takie filmy odcinkowe, jak Dallas, Szpital miejski 
i Dynastia.

 W tytule artykułu w „TV Guide"* w taki sposób pod­

sumowana została ta powszechna fascynacja Biorcami: „Opłaca się 

być złym". Oglądając te przedstawienia telewizyjne, należy zwró­

cić uwagę na to, jak pociągający fizycznie są Biorcy, jacy są uwodzi­
cielscy i jak to im pomaga osiągnąć to, do czego dążą. W serialach 
telewizyjnych pojawia się współczucie dla Dawców, lecz zaintereso­
wanie skupia się przede wszystkim na Biorcach. Wszystkie seriale 
TV to dramaty Dawca/Biorca. Pokazuje się w nich Biorcę, który 
scena po scenie wywołuje cierpienie Dawcy (odchodząc, ignorując, 
oszukując lub wykorzystując go). Samo życie również jest takim 
serialem i nie potrzebujesz telewizora, by śledzić jego akcję, ponie­
waż zapewne i tak wypełnia najlepsze godziny Twojego życia. 

* „Przewodnik po programie telewizyjnym" (przyp. tłum.) 

background image

116 

DAWCY I BIORCY 

Thea i Kevin 

Kevin pływał na statku handlowym i zwiedził wiele miejsc na 

świecie, o których Thea tylko czytała. Była córką wziętego lekarza 
w Pin. Karolinie, niewątpliwie oczytaną i inteligentną. Kiedy się 
poznali na Uniwersytecie Chapel Hill, spodobał jej się krzepki, do­
brze zbudowany, miły w obejściu Kevin. Natomiast w oczach Ke-
vina ta zmysłowa blondynka, która potrafiła dyskutować na każdy 
temat, była najwspanialszą pięknością w miasteczku studenckim. 

Z kolei młodszą o pięć lat Theę fascynowały jego opowieści o wę­

drówkach po kraju i rejsach po świecie. 

Pobrali się i przenieśli do jego domu w Brooklynie. Matka 

Kevina za cenę nominalną sprzedała im trzypiętrowy dom w Park 
Slope, którego właścicielką była od lat. Mieli więc teraz nie tylko 
swój własny dom, ale w dodatku Kevin, który chciał zająć się han­
dlem nieruchomościami, mógł rozpocząć karierę od wynajmowania 
mieszkań we własnym budynku, jako że poza ich mieszkaniem były 
tam jeszcze trzy samodzielne lokale. Wkrótce zostali pobłogosła­
wieni potomstwem, synem i córeczką. 

Kevin pracował ciężko i z zacięciem i gdy tylko odłożył dość 

pieniędzy, kupił trzynastometrowy Coastways Cruiser*, wielką 
łódź żaglową z kilkoma masztami i z kabiną na sześć osób. 

Aby dojeżdżać do City Island, gdzie trzymał swoją łódź, kupił 

motocykl (pomimo obaw Thei, że na motorze łatwo o wypadek) 
i często podczas weekendów zostawiał żonę i dzieci w Brooklynie, 
a sam pędził na wyspę pracować przy łodzi. 

Interes szedł dobrze. Kevin wszedł w spółkę z przyjacielem -

prawnikiem i razem zaczęli kupować i zarządzać domami w Bro­
oklynie i na Manhattanie. Obydwaj uwielbiali żeglarstwo, toteż 

wkrótce nie tylko wspólnie pracowali, lecz także razem żeglowali 
podczas weekendów i wakacji. 

Thea mogła przywozić dzieci na łódź i robiła to od czasu do 

czasu, ale wymagało to dużo zachodu i trudno powiedzieć, że by­
ły to dla niej wakacje. Kevin coraz więcej czasu spędzał na City 
Island. Zawsze było coś do wyczyszczenia, przeglądnięcia lub wy­
mienienia. Thea skarżyła się, że ani ona, ani dzieci prawie wcale 
go nie widują. 

* Kuter przybrzeżny (przyp. tłum.) 

background image

HISTORIE JAK Z SERIALU TELEWIZYJNEGO 

117 

Kevin kupił Thei samochód i namawiał ją, by odwiedzała ro­

dziców w Płn. Karolinie, kiedy tylko przyjdzie jej na to ochota. 
Był miłym, wesołym mężem, miał ogromne poczucie humoru i nie­
wątpliwie lubił jej towarzystwo. Thea dopiero po pewnym czasie 
dostrzegła, że tylko jeden wieczór w tygodniu spędza zajmując się 
tym, co uważa za interesujące. Resztę czasu zabierały jej prace 
domowe i wychowywanie dzieci. W jedyne wolne popołudnie cho­
dziła do swego terapeuty i uczęszczała na zajęcia dla dorosłych. 

Kevin osłupiał, gdy wystąpiła o rozwód. Błagał ją, by zgodziła 

się pozostać i żeby razem rozwiązali dręczące ich problemy, obiecy­
wał zrobić wszystko, by uratować małżeństwo. „Jeśli będziesz się 
przeciwstawiał mojej decyzji - oświadczyła Thea - wynajmę ad­
wokata i dostanę przynajmniej połowę domu. Ale jeśli pozwolisz 
mi po prostu odejść, nie robiąc trudności, zostawię Ci dom wolny 
i bez obciążeń finansowych". 

Obecnie Kevin mieszka w domu w Brooklynie z przyjaciółką 

Lindą, kobietą po czterdziestce, która ma dobrą pracę, pochłania­

jącą jej większość czasu. Gdy w weekendy Linda jest w domu, 

pomaga Kevinowi przy dzieciach, które regularnie go odwiedzają. 

Które z bohaterów tej historii jest Dawcą, a które Biorcą? 

Wpisz odpowiedź. 

Thea 

(Dawca czy Biorca?) 

Kevin 

(Dawca czy Biorca?) 

Analiza 

KEVIN, BIORCA. Kevin umie się ustawić w życiu. Czerpie 

spore dochody z trzypiętrowego domu, ma nową łódź, motocykl, 
wspaniałą żonę, która dba o dzieci. Zajmuje się handlem nieru­
chomościami - świadczy to o jego umiejętności sprytnego mani­
pulowania ludźmi. A gdy zastępuje żonę przyjaciółką - Lindą, to 
zapewnia sobie jej pomoc w opiece nad dziećmi, chociaż nie są to 

jej dzieci. 

THEA, DAWCA. Z dwóch powodów Thea nie jest stereoty­

powym Dawcą. Po pierwsze, jest piękna i wykazuje pewną świa­
domość swojego ciała, a to jest cecha Biorców. Po drugie, to ona 

background image

118 

DAWCY I BIORCY 

występuje o rozwód - zazwyczaj Biorca robi pierwszy krok. Thea 
jest Dawcą, ponieważ pozwoliła, by mąż czerpał więcej radości ze 
związku niż ona. Dała mu pełną swobodę, żeby mógł się zajmo­
wać taką pracą oraz takim hobby, jakie sobie wybrał. Jej zostało 

jedno popołudnie w tygodniu i to było wszystko. Na zakończenie 

oddała dom bez walki - zrobiła ustępstwo godne Dawcy, ponieważ 
prawnie należała jej się przynajmniej połowa jego wartości. Jej 
miejsce zajęła kobieta, która wykonuje większość prac, uprzednio 
należących do niej. Thea jest Dawcą, którego zastąpił inny Dawca. 

KOMENTARZ. Jak we wszystkich historiach z życia wziętych 

jeden partner - przez to, że urodził się Dawcą - jest nieuczciwie 

traktowany w związku. Thea odeszła, podjęła trudną, wymagającą 
odwagi decyzję prowadzącą do rozwiązania jej problemów. Poja­
wia się jednak pytanie: „Czy Thea nie poszuka sobie następnego 
Biorcy?" Wiemy, że Kevin zastąpił ją innym Dawcą. I rzeczywi­
ście,  T h e a później wyszła za mąż za innego introwertyka, który 

jest równie silnym Biorcą jak Kevin, ale wraz z Theą uczęszcza na 

terapię i prowadzi autoanalizę. 

Cathe i Dennis 

Jeszcze zanim Cathe uzyskała stopień bakałarza socjologii* jej 

mąż rozpoczął kursy w szkole wieczorowej, dążąc do uzyskania 
stopnia magistra chemii. Cathe była pulchną kobietką, natomiast 
Dennis wciąż zachowywał szczupłą sylwetkę - wyglądał tak jak 

w szkole średniej, do której uczęszczali razem, jeszcze przed ślu­
bem. Teraz, gdy pod nogami kręciło się troje dzieci, Dennis spędzał 
coraz mniej czasu w domu. Pracował w księgarni w niepełnym wy­
miarze godzin. Jednak ich zasadnicze wydatki pokrywali rodzice 
Dennisa (mimo że miał już dwadzieścia osiem lat). 

Cathe uważała, że w całej okolicy nie ma drugiego tak przy­

stojnego mężczyzny jak jej Dennis, i często mówiła mu o tym. 
Chwaliła się nim przed innymi paniami i wszystkie przyznawały, 

* Stopień uprawniający do wykonywania zawodu nauczyciela, poprze­

dzający tytuł magistra (przyp. tłum.). 

background image

HISTORIE JAK Z SERIALU TELEWIZYJNEGO 

119 

że dbał o to, by wyglądać młodzieńczo, zupełnie inaczej niż wielu 
innych mężów. 

Czasami Cathe narzekała, ponieważ nie robiła takich postępów 

w nauce jak jej mąż i poświęcała dzieciom więcej czasu niż on. 

Dennis na ogół odpowiadał, że gdyby nie jego wspaniałomyślni 
rodzice, którzy opiekują się ich dziećmi latem, nigdy nie mogłaby 
sobie pozwolić na takie długie wakacje. 

Nawet drobne prace w mieszkaniu wydawały mu się zbyt du­

żym obciążeniem. Gdyby Cathe ich nie wykonywała, nikt by ich 
nie zrobił. W rezultacie, ponieważ lubiła odpoczywać tak samo 

jak wszyscy, mieszkanie zaczęło wyglądać dość niechlujnie, nawet 

wtedy, gdy rodzice Dennisa przychodzili na obiad. 

Teściowa Cathe utyskiwała z tego powodu przy Dennisie, ale 

on odpowiadał: „Staram się jak mogę, ale mam swoją pracę i stu­
dia. Cathe siedzi w domu całymi dniami; to ona za to odpowiada". 

Za każdym razem, gdy szli na zabawę, Dennis porzucał Cathe 

już w drzwiach wejściowych i większość czasu spędzał na rozmo­

wach, szczególnie z atrakcyjnymi kobietami. Cathe reagowała na 
to szukając towarzystwa przystojnych mężczyzn, ale jej wzrok czę­
sto wędrował ku mężowi i czuła się dotknięta faktem, że uwaga 
pań skupiała się na nim. 

Równocześnie jednak była z niego dumna. Dumna z jego apa­

rycji. Dumna z jego wiedzy. Dumna z jego magnetyzmu. 

Czasami zwierzała mu się ze swojego podziwu. Raz nawet po­

wiedziała: „Mogłeś trafić na kogoś lepszego niż ja". Tak naprawdę, 
mówiła to wiele razy... aż do dnia, w którym po popołudniowych 
zajęciach na uczelni nie wrócił na noc do domu. A gdy zadzwonił 

nazajutrz, by powiedzieć, że postanowił wieść życie z inną kobietą 

- koleżanką ze studiów - Cathe odebrało mowę ze zdziwienia. Pó­

źniej, po burzliwej dyskusji podczas terapii grupowej, zastanawiała 
się, czy nie była częściowo odpowiedzialna za to, co się zdarzyło. 

Kto w opisanym związku uczuciowym jest Dawcą, a kto 

Biorcą? 

Cathe 

(Dawca czy Biorca?) 

Dennis 

(Dawca czy Biorca?) 

background image

120 

DAWCY I BIORCY 

Analiza 

CATHE, DAWCA. Cathe jest pulchna. W całej tej serialowej 

historii widać, jak Cathe podziwia swojego męża i czuje się nie­
odpowiednią partnerką z powodu swojego wyglądu. Gdyby była 
Biorcą, sprawy wyglądałyby inaczej. Cathe lubi zachwycać się wy­
glądem męża, a równocześnie jest o niego zazdrosna i boi się, że go 
straci. W końcu, nie dziwota, traci go - los wielu Dawców. Całą 
energię Cathe poświęca dzieciom i mężowi i czuje się rozgoryczona 
tym, że tak mało czasu ma dla siebie. Jest typowym Dawcą. Tak 

układa sobie życie, że dostaje się jej mniejsza część przy podziale, 

a potem narzeka, ponieważ czuje się urażona. 

D E N N I S , BIORCA. Dennisowi dostaje się znacznie więcej. 

Zajmuje się miłością swojego życia - chemią - i ciągle jeszcze jest 

w zasadzie finansowany przez swoich rodziców. Zostaje ojcem, ale 
większą część pracy przy dzieciach wykonuje jego żona. Dennis 

jest dumny ze swojej aparycji i pochlebia mu, że gdziekolwiek 

się znajdzie, przyciąga uwagę kobiet. Nie zdaje sobie sprawy, że 

jego wrodzony urok nie jest wyjątkowy - jest to cecha charakte­

rystyczna dla większości Biorców. Gdy matka Dennisa narzeka na 
utrzymywanie domu przez Cathe, on zrzuca odpowiedzialność na 
żonę. Jeśli chodzi o to, kto daje więcej, Dennis wcale nie chce znać 
prawdy. W końcu Dennis porzuca Cathy w
 momencie, gdy znaj­

duje kogoś nowego, kto będzie wspiera! go emocjonalnie - znany 
manewr Biorców. 

KOMENTARZ. Winą Cathe jest to, że dopuściła do wykorzy­

stywania siebie. Błąd Dennisa polega na tym, że pozwała innym 
ciągle sobie pomagać. W ich związku brak było równowagi pomię­
dzy dawaniem i braniem. 

Craig and Jill 

On był dziennikarzem, zdobywcą nagrody Pulitzera, i praco­

wał w czołowej gazecie stołecznej; ona była artystką uznaną za jed­
ną z najlepszych w kraju. Jill zwracała ogromną uwagę na opinie 

ludzi. Wstydziła się zawodu swojego ojca, który był rzeźnikiem, 
i gdy ktoś pytał o niego, mówiła, że zajmował się hodowlą bydła. 

background image

HISTORIE JAK Z SERIALU TELEWIZYJNEGO 

121 

Craig był - wyłączając pracę - nieprawdopodobnie leniwy. Ale 

znalazł sobie żonę. Jill robiła dla niego wszystko. Gotowała, sprzą­
tała, czytała wszystkie jego artykuły i robiła pożyteczne uwagi wy­
dawnicze. Dbała, by jej syn z pierwszego małżeństwa zachowywał 
się cicho jak mysz pod miotłą, jeżeli tylko Craig pracował w domu. 

Sprawiła nawet, że książka Craiga, traktująca o miejscowej rodzi­
nie przestępczej, została wydana przez znaną firmę. 

Ludzie, którzy znali Craiga przed ożenkiem, byli zaskoczeni 

pewną zmianą w jego zachowaniu: stał się cichy. W przeszłości 
był bardziej niż gadatliwy, ale gdy tylko Jill pojawiała się w po­
bliżu, on, ku zdziwieniu wszystkich, ustępował jej pola. Stał się 
milczącym świadkiem przyjęć w swoim własnym domu. 

Nie dlatego, że Jill go lekceważyła. Przeciwnie, mówiła z wi­

doczną dumą o jego talencie pisarskim i dziennikarskim. Wyda­
wało się, że ceni jego pracę bardziej niż swoją własną. 

Jednym z powodów małomówności Craiga, jak się później oka­

zało, był fakt, że Jill była szalenie zazdrosna, chociaż Craig bardzo 

ją kochał i nigdy nie miał zamiaru jej zdradzić. Stracił całe zainte­

resowanie dla kobiet, mimo że w przeszłości było ich w jego życiu 
niemało. Ożenił się dopiero po czterdziestce i teraz, gdy oddał 
się całkowicie Jill, jego silne, wewnętrzne poczucie uczciwości oraz 
szczery podziw dla żony sprawiły, że był bezwzględnie wierny. Ale 
Jill nigdy nie była tego pewna. 

Nie tylko że nie dopuszczała do jego spotkań z dawnymi kole­

żankami, bez względu na to, jak niewinne były to spotkania, lecz 
także pozbawiła go wszystkich przyjaciół. Jej życie towarzyskie 
stało się jego życiem towarzyskim, a ponieważ wielu jej przyja­
ciół to były sławy, które Craig zawsze chciał poznać, nie miał nic 
przeciwko temu, żeby poświęcić swoich starych znajomych. 

Jego jedynym powodem do narzekań była praca. W biurze 

wszystko było złe: jego szef to bałwan, jego koledzy to najemnicy, 
nikt go nie doceniał. Jill była rozgoryczona faktem, że więcej czasu 
spędzali rozmawiając o jego trudnościach w redakcji niż o tysiącu 
i jednej przeszkodzie, jakie
 ona napotykała w swoim życiu zawodo­
wym. Ale najtrudniejszy do zniesienia był fakt, że w tak nikłym 
stopniu mogła mu pomóc. Martwiło ją, że każdego dnia wracał 
przygnębiony, a ona nie mogła mu w niczym pomóc. Dręczyło 

ją to do tego stopnia, że zaczęła czuć się bezradna, zrozpaczona 

i nieszczęśliwa. I wtedy odeszła od niego. 

background image

122 

DAWCY I BIORCY 

Co dziwniejsze, chociaż to Jill zakończyła małżeństwo, cier­

piała w trakcie rozwodu znacznie bardziej niż Craig. A gdy zdała 

sobie sprawę, jak spokojnie zaakceptował fakt, że usunęła go ze 
swojego życia potwierdziło się jej podejrzenie, że Craig był zim­

nym draniem i że miała rację przerywając ich związek. 

Kto w przedstawionym opowiadaniu jest Dawcą, a kto Biorcą? 

Craig 

(Dawca czy Biorca?) 

Jill 

(Dawca czy Biorca?) 

Analiza 

JILL, DAWCA. Jill rządzi w tym związku, a doszła do tego 

dając. Ona gotuje, sprząta, dba o to, by syn był cicho - zapewnia 
Craigowi idealne gniazdko. Przedstawia go ludziom, którzy mogą 
mu pomóc karierze. Jill przejmuje na siebie ciężar konwersacji, 
więc Craig nie musi się wysilać, nie musi być dowcipny. Ona pieje 
hymny pochwalne na jego cześć, ona pcha go naprzód, pomaga 
mu w opublikowaniu książki. Ona jest nieprzytomnie zazdrosna 
o niego. Jill jest super-Dawcą, a Craig - leniwym Biorcą. Na­
rasta rozgoryczenie i Jill wyrzuca Craiga. Jest zaskoczona, że on 
przyjmuje to z zimnym spokojem, dowodząc tym, iż wszystkie jej 

wysiłki były w pewnej mierze traktowane jako rzecz oczywista. 

CRAIG, BIORCA. Cóż za układ miał Craig, a chciał jeszcze 

więcej! Biorcy nigdy nie są zadowoleni, dokładnie tak jak Dawcy, 
którzy uważają, że nigdy nie mogą dać dostatecznie dużo. Craig 
podświadomie jest przygnębiony stosunkami panującymi w jego 
małżeństwie i rujnuje je swoją skłonnością do złych humorów. De­
presja wielu Biorców wynika z poczucia winy, że otrzymują zbyt 
wiele (zob. poprzedni rozdział) i z niezadowolenia, że sprawy nie 
układają się dokładnie tak, jak by sobie tego życzyli (co pasowa­
łoby raczej do klasycznych zachowań rozpuszczonych dzieci). 

KOMENTARZ. Miejmy nadzieję, że Craig nie zwiąże się z in­

nym agresywnym Dawcą, który przejmie władzę i uczyni go na po­

wrót bezwolną istotą. Craig powinien bardziej samodzielnie piąć 
się do góry i mniej polegać na innych. Jill natomiast powinna zo­
stawić innych samym sobie i skupić się na własnej karierze. Jill gra 

background image

HISTORIE JAK Z SERIALU TELEWIZYJNEGO 

123 

rolę matki (jak to czynią Dawcy), a Craig występuje w roli dziecka 
(co jest zwyczajem Biorców). Oboje muszą zagrać dorosłych (jak 
robią to ludzie zrównoważeni). 

Mark i Priscilla 

Dziadek i ojciec Marka byli lekarzami, toteż jego decyzja, że 

pójdzie w ich ślady, nie wzbudziła w nikim zdziwienia. Podczas 
studiów akademickich w UCLA Mark poznał i poślubił Priscillę. 
Priscilla uczyła w szkole średniej i Mark miał w zwyczaju przyjeż­
dżać po nią wieczorami, gdy późno wychodziła z pracy. Pewnego 
wieczoru, mimo jego obecności, zostali napadnięci i obrabowani 

przez grupę młodocianych przestępców. 

Wypadek ten spowodował, że Mark stał się bardziej niż do­

tychczas opiekuńczy i zainteresowany Priscilla. Błagał ją, by go 

poślubiła. Ona nie była pewna, czy chce wyjść za mąż. Jej am­
bicją było zgłębić tajniki biologii nuklearnej, a to oznaczało lata 
studiów równie kosztownych i wymagających takiego samego wy­
siłku, co nauka Marka. W jej przekonaniu dwie poważne kariery 
to było za dużo na jedno małżeństwo. 

Ale Mark prosił i argumentował z gwałtownością i namiętno­

ścią, która zaskoczyła nawet jego samego. W końcu Priscilla zgo­
dziła się, ale oświadczyła, że ceremonia będzie skromna i zapro­
szeni zostaną wyłącznie rodzice. Innym krewnym i przyjaciołom 
wyśle się
 post factum zawiadomienia w postaci wdzięcznie zreda­
gowanej kartki, w której poinformuje się ich o zdarzeniu i poprosi 
o nieprzysyłanie prezentów. 

Spełnił jej życzenia co do joty. Gdy upłynął już miodowy 

miesiąc, Mark odkrył, że wykonywanie wszystkich prac domowych 
należy do niego. Gdy zwrócił uwagę Priscilli, że nie bierze uczciwie 
na swe barki części zajęć domowych, odrzekła: „Mówiłam ci, zanim 
się pobraliśmy, że najważniejszą sprawą na świecie jest dla mnie 
moja praca. Dlaczego zatem teraz czujesz się tym tak dotknięty?" 

Musiał przyznać, że powiedziała prawdę. Pewnie był po pro­

stu męską, szowinistyczną świnią. Albo prawdziwym, ponurym 
zrzędą. Albo zbyt zajętym sobą typem. 

background image

124 

DAWCY I BIORCY 

Na studiach wiodło mu się coraz gorzej. Zbyt wiele czasu 

zabierało mu zajmowanie się domem. Nie mógł znieść panującego 
w nim bałaganu. Ponadto załatwiał wiele spraw zleconych przez 
Priscillę, by mogła podołać pracy i obowiązkom na uczelni. 

Małżeństwo nie układało się. Po sześciu miesiącach wzięli roz­

wód. Od tego czasu minęło dziesięć lat. Mark jest obecnie wziętym 
lekarzem, z gabinetem w Beverly Hills, przeprowadził się do więk­
szego domu, do bardziej ekskluzywnej dzielnicy. Wzdłuż schodów 
prowadzących z salonu na pierwsze piętro wiszą powiększone foto­
grafie różnych członków jego rodziny. Najbardziej uderza kolorowe 
zdjęcie Priscilli, do której ciągle od czasu do czasu pisuje. Nie 
wyszła powtórnie za mąż i nie ma takiego zamiaru. Natomiast on 
spędza wiele czasu myśląc o Priscilli i wierząc, że kiedyś zmieni 
zdanie i da nową szansę ich małżeństwu. 

Kto w przedstawionym związku jest Dawcą, a kto Biorcą? 

Mark 

(Dawca czy Biorca?) 

Priscilla 

(Dawca czy Biorca?) 

Analiza 

MARK, DAWCA. Mark zdobył Priscillę błagając, by go poślu­

biła, podczas gdy ona podchodziła do tej propozycji bez entuzja­
zmu. On jest zaślepiony, co jest cechą Dawców. Natomiast Biorcy, 

tak jak Priscilla, często podchodzą do miłości chłodno. Stwierdze­

nie: „Spełnił jej życzenia co do joty" wystarczy, abyśmy wiedzieli 
o Marku wszystko. Jest silnym Dawcą, pragnącym spełnić każdy 
kaprys partnera. Został obarczony dbaniem o dom. Powinien był 

zostawić jej ścieranie kurzu i pranie bielizny, przynajmniej jej bie­

lizny. 

Gdy daje wyraz rozgoryczeniu - typowe zachowanie Dawcy -

Priscilla atakuje go stwierdzeniem: „Uprzedzałam cię".  W t e d y 
Mark udziela
 sobie nagany - sytuacja bardzo charakterystyczna 
dla Dawców. Dawcy zbyt często się poddają. Po rozwodzie Mark 
nadal marzy o Priscilli, co dowodzi, jakim jest monogamistą i jak 
bardzo oddany jest jednej osobie. 

background image

HISTORIE JAK Z SERIALU TELEWIZYJNEGO 

125 

PRISCILLA, BIORCA. Priscilla tak naprawdę wcale nie dba 

o małżeństwo ani o Marka. Otwarcie głosi, że jej głównym zain­
teresowaniem w życiu jest jej kariera. Godzi się na małżeństwo, 
ponieważ Mark tak bardzo tego pragnie i jest jej niesłychanie po­
mocny. Być może sądzi, że przy nim pójdzie naprzód szybciej 
niż bez niego. Priscilla rządzi w małżeństwie, tak jak zdecydowa­

ła o wszystkim, co dotyczyło ceremonii ślubnej, z zaproszeniami 

włącznie. Zmusza Marka do dbania o dom, a sama ignoruje te za­

jęcia. Małżeństwo trwa sześć miesięcy, ponieważ ona zdecydowanie 

nie chce współpracować. Jest silnym Biorcą. 

KOMENTARZ. Mark musi zrozumieć, że jeżeli będzie wiązał 

się z Biorcami, stanie się bardziej niż oni obciążony obowiązkami. 
Wszyscy Dawcy - Mark nie jest tu wyjątkiem - czują się rozgo­

ryczeni rozgrywkami Dawca/Biorca, jakkolwiek nie mają innego 
wyboru. 

Steve i Andrea 

Poznali się w czasie świąt Bożego Narodzenia, na przyjęciu, na 

którym hojnie serwowano glogg - ciepły, szwedzki poncz składający 

się z czerwonego wina, brandy i sherry. Steve był w trakcie „ko­

rowodów rozwodowych", a Andrea odeszła właśnie od męża. Roz­
myślnie poiła Steve'a ponczem, szklaneczka po szklaneczce, ale po 
kilku godzinach nieco melodramatycznie oświadczyła: „Jeśli mnie 
polubisz, to na pewno cię skrzywdzę". 

Andrea, tuż po trzydziestce, była już młodszym partnerem 

obiecującej firmy prawniczej. Steve był bezrobotnym aktorem. 

„Nie martw się, że jesteś biedny" - powiedziała do niego. „Nie 

dbam o to, ile zarabiasz, dopóki potrafisz płacić swoje rachunki. 
W tym domu każdy pcha swój wózek". 

W czasie gdy Andrea musiała zostać w biurze po godzinach 

- a także podczas jej kilkudniowych wyjazdów służbowych poza 

Austin i Teksas - Steve opiekował się jej malutkim dzieckiem, Ka­
tarzyną. Ojciec dziewczynki sprytnie zniknął ze sceny w momencie 
pojawienia się na niej Steve'a. Steve dowiedział się, że były mąż 
Andrei był nauczycielem greki i nie miał pracy przez ostatnie trzy 

background image

126 

DAWCY I BIORCY 

lata małżeństwa. Andrea wyraźnie preferowała niezbyt zasobnych 
mężczyzn. 

W czasie ich drugiego wspólnego lata - Andrea i Steve nigdy 

się nie pobrali, ale przeżyli razem osiem lat - w ich letnim domku 
pojawił się przystojny, młody człowiek, prowadzący MG i grzecznie 
zapytał o Andreę. 

„Prosiła, bym jej nie odwiedzał, ale myślałem, że wpadnę zo­

baczyć się z nią w weekend" - wyjaśnił. Steve nie był zachwycony. 
Gdy podeszła Andrea, Steve postawił jej ultimatum. To zrobiło 

swoje. Młody kochaś został odprawiony, a Andrea tej nocy była 
wyjątkowo namiętna, zapewne, by zatrzeć złe wrażenie wywołane 

podejrzaną sytuacją. 

Parę lat później, gdy Andrea nosiła pod sercem dziecko 

Steve'a, lekarz zalecił im powstrzymanie się od uprawiania miłości. 
Steve podporządkował się wskazaniom lekarza. Andrea sprawiała 
wrażenie, że nie docenia jego samokontroli. „Trzymasz się z daleka 
ode mnie, ponieważ jestem gruba!" - mówiła. 

Później zdarzało się, że Andrea wracała do domu dopiero po 

północy. Któregoś wieczoru Steve, opiekujący się w domu Kata­
rzyną, usłyszał jakieś pijackie chichoty pod drzwiami. Spojrzał 
przez wizjer, a tam Andrea, w ósmym miesiącu ciąży, obejmowała 
przystojnego, jasnowłosego blondyna z Uniwersytetu w Teksasie. 
Steve postanowił - i dotrzymał danego sobie przyrzeczenia - że 

jak tylko dziecko, którego się spodziewali, skończy roczek, opuści 

Andreę. 

Kto w opisanym właśnie związku jest Dawcą, a kto Biorcą? 

Andera 

(Dawca czy Biorca?) 

Steve 

(Dawca czy Biorca?) 

Analiza 

A N D R E A , BIORCA: Gdy Steve po raz pierwszy spotkał An­

dreę na przyjęciu, powiedziała mu, że go skrzywdzi. Wielu Biorców 
ma poczucie winy z powodu swojej przeszłości i próbuje ostrzec 

background image

HISTORIE JAK Z SERIALU TELEWIZYJNEGO 

127 

Dawców. Andrea jest adwokatem, co wskazuje na to, że jest nie­
zwykle sprytna i umie manipulować ludźmi. Wybiera sobie nieza­

możnych partnerów. Ale nic nie wskazuje na to, że wspomaga ich 

finansowo. Lubi mieć ich w domu, ponieważ wtedy są do jej dyspo­
zycji. Andrea jest poligamistką - jeszcze jedna cecha Biorcy. Steve 

jest po prostu jej głównym mężczyzną. Spodziewa się dziecka, de­

cyduje się nie poślubiać Steve'a, pozwala sobie na chorobę i wy­
cieńczenie. Ignoruje zalecenia lekarza i w ten sposób dowodzi, jak 
mało obchodzi ją dziecko i własne zdrowie. 

S T E V E , DAWCA. Dawcy „wariują" w trakcie rozwodu znacz­

nie mocniej niż Biorcy. Steve, w momencie gdy poznaje Andreę, 
ciągle jeszcze cierpi z tego powodu. Gdy ona mówi mu, że go 
skrzywdzi, on to ignoruje. Dawcy sądzą, że poradzą sobie z Bior­
cami. Steve pozostaje przy Andrei, pomimo że ona ma kochanków 
i że sprawia mu to wielki ból. Działa na niego tym, że jest nieosią­
galna. Opuszczają dopiero wtedy, gdy dostaje w twarz najbardziej 
rażącą obelgą - Andrea sypia z innym mężczyzną w czasie, gdy 
spodziewa się jego dziecka. 

KOMENTARZ. Większość Dawców doznaje okropnych przy­

krości, zanim zdecyduje się przerwać romans. Steve'owi należy się 
uznanie za to, że ostatecznie zakończył swój związek z Andreą. 
Andrea ma poczucie winy, że skrzywdziła Steve'a, ale nie dość 
mocne, by próbować się zmienić. Panujące między nimi stosunki 
są idealnym przykładem psychicznego sadomasochizmu. 

Jerome i Julie 

Nareszcie nadszedł weekend. Julie cały tydzień pracowała jako 

pomoc stomatologiczna i dbała o to, aby jej pięcioletni synek Sto-
ney codziennie uczęszczał do szkoły i do świetlicy. Jej mąż Je­
rome jest przedstawicielem handlowym w firmie komputerowej. 
Julie ubrana w szlafroczek w kwiaty przynosi mężowi, który czyta 
w łóżku sobotnią gazetę poranną, jajka po benedyktyńsku i świeżo 
wyciśnięty sok z pomarańczy. „Jerome, kochanie - szepcze Julia -
zorganizujmy w ten weekend coś naprawdę ciekawego. Zawieźmy 
Stoneya do twojej mamy i pojedźmy razem do Carmel". 

background image

128 

DAWCY I BIORCY 

„Nie mam ochoty nigdzie jechać" - odpowiada Jerome. „Mam 

masę roboty i muszę wyregulować Jaguara" - dodaje, smakując sos 
holenderski. 

Julie zaczyna jęczącym tonem: „Ale my nigdy nie jeździmy 

razem.

 Od miesięcy nigdzie nie byliśmy". 

„Czyi nie zabrałem cię na obiad w zeszłym tygodniu?" - re­

plikuje Jerome. 

„Tak, ale to było na cześć twojego szefa!" - krzyczy Julie. 

„Nigdy nie robisz nic dla mnie. Twoja sekretarka kupuje mi 

prezenty urodzinowe. Godzinami czytasz czasopisma i oglądasz 
wiadomości telewizyjne. Ty planujesz wszystkie nasze weekendy. 
Mnie pozostaje obijać się po domu i czekać na moment, kiedy bę­
dziesz dostępny". 

„Posłuchaj, Juliana - mówi zimno Jerome - musisz mnie za­

akceptować takiego, jaki jestem. Nie mam zamiaru się zmieniać. 
Wydaje mi się, że jesteś samolubna i żądasz zbyt wiele". 

„Samolubna! Ja!" - mówi Julie. „Po tym wszystkim, co zro­

biłam dla ciebie..." 

„Ja tak to widzę" - obstaje przy swoim Jerome. „A teraz zo­

staw mnie samego, abym mógł w spokoju przeczytać gazetę. Na­
prawdę nie lubię takich niemiłych rozmów od wczesnego rana". 

Julie wychodzi zakłopotana. Zastanawia się, czy przypadkiem 

nie jest trochę samolubna. Może Jerome ma rację. Przez resztę 
dnia Julie robi pranie, idzie do sklepu, oddaje rzeczy do pralni 
chemicznej i podrzuca Stoneya do koleżanki. 

Słońce zachodzi. Jerome składa niedbały pocałunek na jej 

policzku. Julie spostrzega, jak pięknie wygląda jej mąż - opalony, 
w marynarskiej koszuli panterce i spodniach khaki. Julie przytula 
się do niego mocno. Oboje najwyraźniej zapomnieli o porannej 

sprzeczce. 

„Julie - mówi on wielkodusznie - chciałbym zabrać ciebie 

i Stoneya na pizzę. Tak ciężko dzisiaj pracowałaś ". 

Julie jest zadowolona, że nie będzie musiała przygotowywać 

kolacji. W niedzielę Jerome ogląda z kolegą turniej golfowy trans­
mitowany przez telewizję. Na lunch Julie przynosi im kanapki 
z tuńczykiem. Spędza większość dnia rozmawiając przez telefon 
z koleżankami i równocześnie przygotowując najpierw śniadanie, 
potem lunch. Późnym popołudniem Jerome wychodzi do innego 

background image

HISTORIE JAK Z SERIALU TELEWIZYJNEGO 

129 

znajomego, rozważyć problem inwestycji, podczas gdy Julie idzie 
do sklepu sieci Safeway zrobić zakupy na cały tydzień. Ale uczucie 
zawodu jej nie opuszcza i Julie zastanawia się, co zrobić, by wnieść 
więcej radości w swoje szare życie. Prawie bez przerwy czuje się 

bardzo zmęczona i prawie nigdy nie robi nic dla siebie. Zastanawia 
się nad zapisaniem się na kursy dekoracji wnętrz i nad wyjazdem 

do sanatorium, ale na dnie serca wie, że nigdy nie znajdzie na to 
czasu. 

Kto w opisanym związku jest Dawcą, a kto Biorcą? 

Julie . 

(Dawca czy Biorca?) 

Jerome 

(Dawca czy Biorca?) 

Analiza 

JULIE, DAWCA. Jej zawód (pomoc stomatologiczna) jest za­

jęciem służebnym. Noszenie ubrań w kwiatki świadczy o delikatno­

ści. Dokłada szczególnych starań przygotowując mężowi śniadanie, 
podaje lunch jemu i jego koledze. Narzeka, że nigdzie nie wycho­
dzi. Czuje, że jej mąż może robić, co mu się podoba. Ale to on ją 
oskarża o egoizm. Julie wybrała życie z mężczyzną zaabsorbowa­
nym samym sobą. Mimo to wierzy, iż jego oskarżenie, że to ona 

jest samolubna, jest słuszne. Jerome z łatwością „zdobywają" pro­

pozycją pójścia na pizzę - wyraźny przykład symbolicznych gestów 
Biorcy. Zarówno w sobotę, jak i w niedzielę czas Julie wypełniony 

jest pracą na rzecz domu i rodziny. Narzeka, że pragnie czegoś 

więcej, ale nie potrafi postawić na swoim. Jest typowym Dawcą 
- skupia się na innych i czuje się skrępowana robiąc coś tylko dla 
siebie. 

JEROME, BIORCA. Chce mieć żonę, która by dbała o niego 

i rzadko protestowała przeciwko takiej sytuacji. Zdaje sobie spra­
wę, że gdy Julie zacznie narzekać, potrafi przekonać ją o słuszności 
swojego punktu widzenia. Jest przyzwyczajony do przekonywania 
innych - jako przedstawiciel handlowy zajmuje się tym przez cały 
tydzień. Jerome jest przystojny, a to pociąga Julie i wywołuje chęć 
służenia mu. Gdyby nawet Julie kiedyś nabrała większej pewności 

background image

130 

DAWCY I BIORCY 

siebie, większej świadomości swojej wartości, i opuściła Jerome'a, 
to on wie, że może znaleźć następnego, równie oddanego Dawcę -
więc po cóż dbać o jej potrzeby? 

KOMENTARZ. Julie uwielbia dawać; Jerome uwielbia otrzy­

mywać. Świetnie pasują do siebie nawzajem. Ale ich małżeństwo 

jest żałosne. 

Barbara i William 

Barbara i William cenili sobie swobodę bardziej niż cokolwiek 

innego. Byli jak zasiedziałe rodziny pogranicza, które uważają, że 
robi się tłok, gdy nowa para pojawia się w tym samym okręgu. 

W końcu znaleźli wymarzone miejsce, kawał ziemi na wzgó­

rzach u stóp Sierra Nevada, i kupili tam ogromną działkę. Rozpar­
celowali ją i sprzedawali wybrane parcele jedynie tym znajomym, 
których dobrze znali i którym ufali. 

Barbara zawsze chciała mieć dzieci, ale była bezpłodna. Wier­

ciła dziurę w brzuchu Williamowi, aby zgodził się adoptować dwie 
dziewczynki. Barbara była ciepła i wyrozumiała jako przybrana 
matka, podczas gdy William grał rolę zwolennika ostrej dyscypliny. 

William prowadził jednoosobowe biuro w swojej odludnej po­

siadłości, a w dni wolne od pracy mógł jeździć na ryby z kilkoma 
kolegami mieszkającymi w zasięgu przejażdżki jeepem. 

Barbara zmieniła ich dom w puzderko i wykazywała nie koń­

czącą się pomysłowość w ozdabianiu każdego pokoju. Czuła, że ma 
tylko jeden dręczący ją problem: jej mąż rzadko kiedy odzywał się 
do niej. 

William rzeczywiście lubił długie okresy milczenia, co wcale 

nie oznaczało, że jego żywotny umysł nie pracował, po prostu pra­

wie nigdy nie odczuwał potrzeby komunikowania się. Mimo wszy­
stko Barbara i on rozumieli się całkiem dobrze. 

Nie mogąc rozmawiać z mężem, Barbara zaczęła zwierzać się 

kartkom pamiętnika. Zanadto się krępowała, by przedyskutować 
małomówność Williama z przyjaciółmi. Byli to przyjaciele w rów­
nym stopniu jej, jak i Williama. Jej dziennik miał początkowo 
kilka stron, ale po po latach urósł do rozmiarów książki telefonicz­
nej dużego miasta. Pewnego dnia, po prostu aby zobaczyć, jak na 

background image

HISTORIE JAK Z SERIALU TELEWIZYJNEGO 

131 

to zareaguje, pokazała dziennik znajomemu z lokalnej gazety. Za­
pytał ją, czy nie miałaby nic przeciwko opublikowaniu wyjątków 
z jej zapisków, a Barbarze to pochlebiło. 

William był zaskoczony, gdy opublikowano dziennik jego żony. 

W jej odczuciu małżeństwo wydawało się najbardziej samotną in­
stytucją na świecie. „Dlaczego - pytał z oburzeniem - nigdy nie 
powiedziałaś mi o tym ani słowa?" 

Kto w opisanym związku jest Dawcą, a kto Biorcą? 

Barbara 

(Dawca czy Biorca?) 

Wiliam 

(Dawca czy Biorca?) 

Analiza 

B A R B A R A , DAWCA. To, że Barbarę cieszy matkowanie, jest 

jasne przez sam fakt, iż „wierciła dziurę" w brzuchu mężowi, aby 

adoptować dwoje dzieci. Określenia opisujące Dawców - ciepła 
i wyrozumiała - mówią o niej bardzo wiele. Jej mąż, William, jest 
tak niekomunikatywny, że czuje się samotna, chociaż mieszka ra­
zem z nim. Prawie wszyscy Dawcy chcą mówić o swoich uczuciach, 
podczas gdy większość Biorców woli omawiać konkretne zdarzenia 
i sprawy. Są zamknięci w sobie, ponieważ nie chcą, aby ich „rozgry­
ziono". Podobnie jak Szekspirowskiego Hamleta, Biorców drażnią 
ludzie, którzy „chcieliby wydrzeć serce mojej tajemnicy". 

WILLIAM, BIORCA. William nie lubi dzielić się myślami 

i uczuciami ze swoją żoną. Chce robić to, na co ma ochotę -
obejmuje to również pozostawanie osobnikiem tajemniczym i sa­
motnym. Współżycie może wymagać od niego wysiłku i William 
podświadomie wycofuje się, woli zaoszczędzić energię potrzebną do 

stworzenia związku, w którym panuje równowaga dawania i bra­
nia. Po opublikowaniu dziennika Barbary udaje zaskoczenie, gdy 
czyta o jej cierpieniu. Jego oburzenie: „Dlaczego nigdy nie powie­
działaś mi o tym ani słowa" jest podszyte fałszem. Od pierwszego 
dnia wiedział, że Barbara ma żal do niego za jego małomówność. 

Skarżyła się na to dość często. 

background image

132 

DAWCY I BIORCY 

KOMENTARZ. Najtrudniejsi we współżyciu są Biorcy bardzo 

zamknięci w sobie. Jednakże równie uciążliwi są nadmiernie ga­
datliwi Dawcy. Zbyt często te dwie skrajności łączą się w mał­
żeństwie i doprowadzają się nawzajem do szału. Jedni i drudzy 
muszą zdać sobie sprawę z istniejącej nierównowagi w dawaniu (ga­
daniu) i braniu (milczeniu), jak również z innych zachowań typu 
Dawca/Biorca, które wywołują ból. 

Annie i Joe 

Annie jest przyjacielską blondynką, która uczyła przez wiele 

lat tańca u Arthura Murraya. Pracując tam poznała i poślubiła 
uroczego kierownika firmy, Joego, z którym ma dwóch synów. 

Ku ogromnemu żalowi Annie, Joe stale jest poza domem, na 

wyjazdach służbowych. Ale gdy bawią się razem, jest zawsze weso­

ły i zajmujący - Annie uwielbia go. Dziwną rzeczą jest to, że Joe 
może pić godzinami i nie widać tego po nim, a ona robi się ckliwa 
po jednym piwie. I przy wielu okazjach Joe musi przepraszać za 

jej zachowanie. Annie i Joe są podporą towarzystwa. Ale w pracy 

Joe jest spokojny, zimny i opanowany. 

Chłopcy wiedzą, że tatuś może pojawić się albo nie, gdy 

w szkole biorą udział w występach lub rozgrywkach sportowych. 
Ale wiedzą także, że tatuś płaci za ich lekcje muzyki i za ich stroje 
w małej lidze koszykarskiej. To dowodzi, że ich kocha, chociaż 
widzą go tylko przez kilka dni w miesiącu. 

Czasami Annie wypłakuje się przed snem, ponieważ Joego nie 

ma w domu, czasami kładzie się spać z butelką. Ale próbuje pić 
mniej, gdy on jest w pobliżu, gdyż inaczej robi jej strasznie złośliwe 
i okrutne uwagi, a tego Annie nie lubi, ponieważ bardzo go kocha. 

Podejrzewa, że Joe romansuje podczas swoich podróży służbo­

wych, ale jak dotąd nie miała na to dowodu. 

Wielu przyjaciół uważa ich za bardzo udaną i ciekawą parę, 

nawet jeżeli na spotkaniach Joe jest nieco brutalny z powodu picia 
Annie. „Możecie myśleć, że sprawia mi przyjemność wytrącanie 
kieliszków z rąk mojej Annie - protestuje Joe - ale ona naprawdę 
nie umie poradzić sobie z piciem". 

background image

HISTORIE JAK Z SERIALU TELEWIZYJNEGO 

133 

Annie obiecała pójść do lekarza i przedyskutować swój pociąg 

do alkoholu, ale pod warunkiem, że Joe pójdzie do terapeuty i prze­
dyskutuje swoją przemożną chęć podróżowania. On jednak uważa, 
że Annie używa jego podróży jako wymówki, żeby nie przestać 

pić. Poza tym wszystko, co mają, zawdzięczają tylko jemu. Po­
winni bardziej doceniać go za to. I cóż z tego, jeśli od czasu do 
czasu zabawi się na boku w trakcie podróży? To pomaga ukoić 
poczucie samotności. Jakkolwiek by było, Annie i chłopcy dobrze 
żyją z jego dochodów. Należy mu się przecież prawo do małych 
przyjemności. Wszak to on jest szefem. 

Kto w opisanym związku jest Dawcą, a kto Biorcą? 

Annie 

(Dawca czy Biorca?) 

Joe 

(Dawca czy Biorca?) 

Analiza 

JOE, BIORCA. Zdradza go fakt, że jest „czarujący", a przy 

tym „spokojny, zimny i opanowany". Jest ojcem z nazwy. Nie 
uczestniczy zbyt często w szkolnych zajęciach dzieci i uzasadnia 
swoje poligamiczne zachowanie przypominając sobie i swojej ro­
dzinie, że to on płaci wszystkie rachunki. Nie jest blisko związany 
ze swoją rodziną, a jego podróże powiększają jeszcze ten dystans. 
Robi to, co chce, a wszyscy inni muszą się podporządkować jego 
potrzebom. 

ANNIE, DAWCA. Czuje się nie kochana do tego stopnia, że 

próbuje znaleźć pocieszenie w alkoholu. Może popaść w nałóg. Jest 
podejrzliwa w stosunku do męża i zastanawia się, ile razy romanso­

wał poza domem. (Wielu Dawców martwi się ponadprogramowymi 
zajęciami swoich partnerów). Małżeństwo to będzie trwało latami, 

ponieważ Annie jest zbyt słaba, by odejść. 

KOMENTARZ. Joe nie pójdzie do terapeuty, ponieważ pro­

wadzi takie życie, jakie mu odpowiada. Annie zrobiłaby mądrze, 
gdyby jednak poszła. Terapia to chyba dla niej jedyny ratunek. 
Anonimowi alkoholicy potrafiliby jej pomóc. Ale upłyną jeszcze 
lata cierpień, zanim Annie osiągnie dno. 

background image

134 

DAWCY I BIORCY 

Żyje z sadystą i jej życie nie będzie lepsze. Ich dramat Dawcy 

i Biorcy jest wyraźnie sadomasochistyczny. 

Brian i Joan 

Brian poznał Joan na Uniwersytecie Harvarda jesienią 1964 

roku. Był jednym z tysięcy studentów (bez stopnia bakałarza) 
zdecydowanych napisać Wielką Powieść Amerykańską. Joan była 

wysoką brunetką, chodziła w butach z koźlej skóry i w dżinsach 

i uważana była za jedną z najpiękniejszych młodych mieszkanek 
Radcliffe. Należała do tych nielicznych studentek, które mieszka­
ły w domu, a nie w akademiku. Jej rodzice posiadali wspaniałą 
rezydencję w Gjuincy, a Joan przyjeżdżała na uczelnię Corvette'ą. 

W nadziei na przerwanie jej romansu z Brianem rodzice zapo­

wiedzieli, że w czasie nadchodzących wakacji zabiorą ją w podróż 
do Europy. Brian, przekonany, że nie potrafi bez niej żyć, posta­
nowił zrobić jej dziecko. Udało mu się. „Co powinnam zrobić?" -
spytała go Joan, gdy już wiedziała na pewno, że jest w ciąży. 

„Cokolwiek sobie życzysz, kochanie" - odrzekł Brian. „Jeśli 

chcesz przerwać ciążę, pomogę ci. Jeśli chcesz urodzić dziecko 
i oddać je do adopcji, to w porządku. Jeśli chcesz wyjść za mąż, 

jestem do dyspozycji". 

Odbył się ślub cywilny, był lunch ze świadkami, a potem Joan 

pojechała do domu do Cjuincy. Ani Brian, ani Joan nie wspomnieli 
o ślubie swoim rodzicom. Odważyli się zrobić to dopiero w kilka 
miesięcy po fakcie. 

Ojciec Joan pożyczył im trochę pieniędzy i Joan wynajęła mie­

szkanie w Cambridge. Kosztowało fortunę, a mimo to nie odpo­
wiadało jej. Tęskniła za przedmieściem. Po roku Joan z ojcem, bez 
porozumienia z Brianem, pojechali na poszukiwania i na przedmie­
ściu wynajęli mieszkanie z dwiema sypialniami. Między innymi 
dlatego, że tak było lepiej dla dziecka. 

Ale Brian nienawidził codziennych dojazdów do Bostonu i był 

rozgoryczony faktem, że został do tego zmuszony. Joan dała jasno 
do zrozumienia, że nie pójdzie na żaden kompromis. Albo będą 
mieszkali w Cjuincy, albo małżeństwo jest skończone. 

background image

HISTORIE JAK Z SERIALU TELEWIZYJNEGO 

135 

Kariera Briana prowadziła donikąd. Wiecznie niezadowolony 

z towarzystwa, zmieniał firmę za firmą, nie osiągając w rezultacie 
niczego w świecie korporacji i zrzeszeń. Służba informacyjna nu­
dziła go śmiertelnie, a był to jedyny sposób, w jaki mógł zarabiać 
na życie. 

Równie deprymująca dla Briana była wypowiedź ojca Joan, 

którą starszy pan uraczył go pewnego wieczoru, kiedy wypił za 
dużo wina. „Wiesz - powiedział bez złości - to małżeństwo nie 
potrwa długo. Nie jesteś dość dojrzały dla Joan. Nie możesz dać 

jej tego, czego chce, a dojrzałość to jedyna rzecz, której od ciebie 

oczekuje". 

Miał, niestety, rację, chociaż smutno było patrzeć, jak trzy 

lata później młoda rodzina się rozpadła. 

Kto w przedstawionym związku jest Dawcą a kto Biorcą? 

Brian 

(Dawca czy Biorca?) 

Joan 

(Dawca czy Biorca?) 

Analiza 

JOAN, BIORCA. Każdy uważa Joan za osobę piękną, co ozna­

cza, że ma ona w sobie owo magiczne „coś", tak charakterystyczne 
dla Biorców. Jej chłopiec uwielbia ją i nie może bez niej żyć. 
Biorcy potrzebują tego rodzaju adoracji. Nigdzie w opowiadaniu 
nie jest powiedziane, że Joan jest tak zaślepiona miłością do Briana 

jak on - miłością do niej. Joan podejmuje ważne decyzje dotyczące 
obojga partnerów - czy wziąć ślub, gdzie mieszkać. Zarządza tym, 
czym chce zarządzać, a Brianowi pozostawia kontrolowanie reszty 
- tak, by nie czuł się zupełnie bezsilny. 

BRIAN, DAWCA. Brian jest pisarzem, który idealizuje Joan 

do tego stopnia, że zgadza się na wszystko, czego ona pragnie. 

Ustępuje stale we wszystkim, nawet w sprawach, które wpływają na 

jego powodzenie życiowe, co jest typowe dla nazbyt dobrotliwych 

Dawców. Jest tak przyzwyczajony do kompromisowych rozwiązań, 
że nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, czy chce się żenić i mieć 
dziecko. 

background image

136 

DAWCY I BIORCY 

Zastanawiamy się, jakie jest jego własne zdanie. Wszystko, co 

wiemy, to jedynie to, że pragnie Joan i zaakceptuje każdy styl życia, 
który ona podyktuje. Później jego uległość wraca doń rykoszetem. 
Odkrywa, że nienawidzi mieszkać na przedmieściu i dojeżdżać do 
pracy. Jednym słowem staje się rozgoryczonym Dawcą. 

KOMENTARZ. Małżeństwo nie przetrwało, ponieważ Brian 

nie miał dostatecznego zaplecza materialnego i związanego z tym 
prestiżu, aby zaimponować Joan. Ojciec Joan wszystko to przewi­
dział, ponieważ zna dobrze swoją córkę. Sam przecież, przez lata 
wariował na jej punkcie. Ten związek jest typowym dramatem 
Dawca/Biorca: Dawca ugania się za Biorcą do czasu, gdy Biorca 

znajdzie sobie coś lepszego. 

background image

Zawsze mówi mi, bym odpoczęła chwilkę i ja­
dła więcej. Stale mi to powtarza. 

N. Reagan 

Dawcy i Biorcy 

wśród znakomitości 

Anonimowe cytaty dotyczące znanych ludzi 

Obserwując swój związek, a także związki znajomych i człon­

ków rodziny, poznajesz komplikacje układu Dawca/Biorca, ale 

wiele się można również nauczyć czytając o sławnych ludziach. 
Szczegółowe opisy ich związków znajdziesz w biografiach, gazetach 
i czasopismach. Przytoczymy kilka cytatów przypadkowo wybra­
nych z popularnych pism. 

Ona wie, że w życiu chce zajmować centralną pozycję. Zanim do­

stałem pracę, byłem w dużej mierze gosposią. Wykonywałem wszystkie 

prace domowe, chodziłem także po zakupy do sklepu i robiłem wszy­
stko, co trzeba było zrobić. Musisz odnosić się do Allyson z wielkim 
szacunkiem, inaczej nie będziesz jej wcale obchodził. (mąż-Dawca, żona-
Biorca). 

Obiecała, że nie będzie wymagać od niego wierności. Ślubowała nie 

dręczyć go wybuchami zazdrości. (dżiewczyna-Dawca, chłopak-Biorca) 

Jest zupełnie bezwstydna. Przedstawiła nawet swojego kochanka 

mężowi w ich domu w marcu, w czasie gdy Greg (mąż) nie wiedział 

jeszcze wcale, co się święci. (mąż-Dawca, żona-Biorca) 

Żyję dla siebie i nie odpowiadam przed nikim, nie chcę, by to za­

brzmiało pompatycznie ani nic w tym stylu, ale żyję dla siebie i czuję, że 
nie mam obowiązku odpowiadać przed nikim za nic. (mężczyzna-Biorca) 

background image

138 

DAWCY I BIORCY 

Cytatów tego typu jest bez liku. Ze względu na to, że lu­

dzie zajmują się plotkowaniem, prasa wypełniona jest narzekaniami 
Dawców i żądaniami Biorców. W tym i w kilku następnych roz­
działach poddamy analizie następujące osoby: Orianę Fallaci, Ale-
xandra Kordę, lady Dianę Spencer i księcia Karola - sławnych 
ludzi, którzy również są wplątani w dramat pomiędzy Dawcami 
i Biorcami. 

Oriana Fallaci 

Oriana Fallaci jest skora do „popychania" innych w trakcie 

„popychania" swojej kariery. Poniżej podkreślimy informacje (kur­

sywą), które wskazują na to, że Fallaci jest Biorcą. Część z nich 
opisuje cechy jej osobowości, a część jedynie objawy zewnętrzne, 
na przykład „ciemnoczerwony lakier widoczny na wszystkich dwu­
dziestu paznokciach". To malowanie paznokci na krzykliwe kolory 

jest dość powszechne wśród Biorców typu: „Obnoś się z tym, nawet 
jeżeli tego nie posiadasz". Dawcy ubierają się w ten sposób bardzo 

rzadko i nigdy nie robią tego spontanicznie. Jeżeli już Dawca włoży 
na siebie coś bardzo modnego, to dlatego, że naśladuje to, co widzi 

w dziale mody popularnych pism albo u spotykanych Biorców. 

Dziennikarka, która napisała tę charakterystykę, Jane Howard 

(autorka książki Kobieta niezwykła a rodzina), jest Dawcą, toteż 

osobowość Oriany wywarła na niej większe wrażenie, niż miałoby 
to miejsce w przypadku innego Biorcy. 

T y t u ł artykułu oddaje silny wstrząs, którego doznają zazwy­

czaj Dawcy w obecności Biorców - „Szokująca Oriana"*. 

Fragmenty tego tekstu podajemy bez zmian; jedynie podkre­

ślenia kursywą pochodzą od nas. 

Jako jubiler, Fallaci jest amatorką, lecz jako dziennikarka jest chyba 

najbardziej znaną i siejącą postrach żyjącą publicystką przeprowadzającą 
wywiady. 

„Silna osobowość - sądzi Fallaci - to zjawisko polegające na tym, 

aby gdy ktoś usiłuje cię rozgryźć, postępować zimno i celowo. Są takie 

* Jane Howard, Outrageous Oriana, „Gjuest - 80". 

background image

DAWCY I BIORCY WŚRÓD ZNAKOMITOŚCI 

139 

chwile, gdy mądrze jest pluć na ludzi będących u władzy, tak samo jak 
dobrym wybiegiem może być zakup obrazu, na który cię nie stać". 

Gdy ostatniej jesieni była w Chinach, to po to, by przeprowadzić 

dwa wywiady z Deng Xiaopingiem - „miłym, czarującym mężczyzną; 
nigdy nie spotkałam tak czarującego, tak otwartego męża stanu". Pó­
źniej Xiaoping powiedział do jej własnego prezydenta, będącego z wizytą 
w Beijing: „Macie
 mocną kobietę we Włoszech, macie mocną Fallaci". 

Przeprowadzenie wywiadu z samą Fallaci nie jest sprawą prostą.

 Na­

wet wstępne przygotowania to mały dramat. Przynajmniej siedemnaście 
telefonów, tak mi się przynajmniej zdawało, poprzedziło moją pierwszą 
wizytę w jej mieszkaniu, a kilka miesięcy wcześniej - dziesięć lotów nad 
Manhattanem. Gdy dzwoniłam do jej drzwi,
 przepełniona byłam lę­

kiem,

 jaki odczuwałby początkujący chirurg, gdyby miał przeprowadzać 

za chwilę transplantację serca dr. Christiaana Barnarda. 

Dowód na to, że bohaterka artykułu i jego autorka są swoimi 

przeciwieństwami, to znaczy, że bohaterka jest Biorcą, a autorka 
Dawcą, jest przedstawiony w następnym fragmencie. 

Kimże byłam ja, grubokoścista, powściągliwa mieszkanka Środko­

wego Zachodu, o banalnej historii osobistej, wobec tego drobnego, cza­
rującego, śródziemnomorskiego wulkanu? Fallaci była osobistością tego 
typu, że interesowali się nią szpiedzy, nawet - a raczej szczególnie -
w okresie jej dramatycznych spotkań z jej ostatnią miłością, Alekosem 
- Aleksandrosem Panagoulisem, rzekomo zamordowanym bojownikiem 
greckiego ruchu oporu i bohaterem jej nowej powieści
 Mężczyzna. 

W porównaniu z Fallaci (typowym Biorcą) Howard traktuje 

siebie jako mniej wartościową w co najmniej trzech dziedzinach. Po 
pierwsze, jako osoba grubokoścista nie jest tak pięknie kobieca jak 

„drobna, czarująca" Fallaci. Po drugie, widzi siebie jako powścią­

gliwą mieszkankę szarego Środkowego Zachodu w porównaniu „z 
czarującym śródziemnomorskim wulkanem". Kilkakrotne użycie 
słowa „czarująca" jest mimowolnym dowodem na to, że mamy do 
czynienia z Włoszką-Biorcą. W prozie Howard czuje się zarówno 
szczery podziw, jak i sarkazm. 

A poza tym Howard uważa się za uboższą emocjonalnie niż 

bohaterka jej artykułu. Ona jest osobą powściągliwą, podczas gdy 
Fallaci to „wulkan". 

background image

140 

DAWCY I BIORCY 

Pani Howard jest Dawcą. Pani Fallaci - Biorcą. Howard na 

pewno żywi tyle samo uczuć co Fallaci, ale nie jest tak skłonna jak 
ona do okazywania ich w sposób teatralny. 

Howard pisze dalej: „Jest gorąca, hałaśliwie wesoła, jest draż­

niąca, wspaniała i - jak to napisała o Panagoulisie - jest studnią 
sprzeczności, brnąc tak daleko w pewnym momencie, by twierdzić: 

«Ja nie jestem wybuchową Wloszką». Nie, a Leonid Breżniew nie 

jest Słowianinem". 

W tym punkcie wywiadu widać wyraźnie, że Fallaci, jako 

prawdziwy Biorca, unika jakiegokolwiek zdefiniowania swojego 
charakteru. Nie cierpi, gdy ktoś stara się ją określić, tak samo 

jak nie znosi tego Hamlet. 

Właśnie ! A ze mną jak się obchodzisz ? Chciałbyś grać na mnie 

jak na instrumencie: wydaje ci się, że znasz moje klapki i wentyle, chcesz 

wydrzeć serce mojej tajemnicy, wydobyć ze mnie wszystkie nuty od dołu 
do góry skali. W tym niewielkim instrumencie jest istotnie tyle muzyki, 
tyle czystego dźwięku - a jednak nie potrafisz zmusić go do śpiewu. 
Na miłość boską, myślisz, że łatwiej zagrać na mnie niż na piszczałce ? 
Nazwij mnie jakim chcesz instrumentem, szarp moje struny, wal mnie 

pałką - nic z tego nie wyjdzie. 

Szekspir, Hamlet, akt 3, scena 2 

(przekład Stanisława Barańczaka, 1989) 

Sarkastyczny komentarz Howard, że Leonid Breżniew nie jest 

Słowianinem, dowodzi, że zrozumiała, iż Fallaci nie będzie poma­

gać w próbie ukazania publiczności swojego prawdziwego oblicza. 
Owych „siedemnaście telefonów", które musiała wykonać, potwier­
dza to. 

Można by sądzić, że jeżeli dziennikarz musi włożyć tyle trudu 

w uzyskanie zgody na wywiad, to nie poprawia to jego stosunku 
do rozmówcy, a często ma skutek odwrotny. W tym wypadku 
zapewne dodało to „nerwu" postawie krytycznej autorki i ten an­
tagonizm między dwiema paniami spowodował, że wywiad czyta 
się z większym zainteresowaniem, niż gdyby obie panie przypadły 
sobie do serca. 

Fallaci, mówiąc o Breżniewie, uchyliła się od odpowiedzi, czy pro­

wadziła z nim wywiad, czy też nie; podobnie miała się sprawa wywiadu 
z Ronaldem Reaganem.
 Odpowiadała na te z moich pytań, co do których 

background image

DAWCY I BIORCY WŚRÓD ZNAKOMITOŚCI 

141 

zdecydowała się, że je usłyszy,

 ignorując pozostałe i sprowadzając roz­

mowę na zupełnie nieoczekiwane, boczne tory. Nagle dowiadywałam się 
wszystkiego o książkach w bibliotece jej rodziców w czasach jej młodości 
- rodzina była biedna, ale pieniądze na książki zawsze się znalazły. 

Zdolność kontrolowania przebiegu rozmowy jest u Biorców 

w r o d z o n a . Być może oni rzeczywiście słyszą tylko  t o , co chcą 
usłyszeć. Dawcy mogą być równie agresywni jak Biorcy, ale  t o , że 
są nieco lepszymi słuchaczami, sytuuje ich w gorszej pozycji. 

Chętnie odpowiadała na liczne pytania, które sama sobie stawiała. 

„Czy ja przeciwstawiam się ludziom i siłom bardziej stanowczo niż wasz 

prezydent ? Tak. Czy płacę za to? Tak. Czy mam odwagę ? Tak." 

„Wy, Amerykanie, żyjecie nadzieją" - powiedziała mi, tak jak wcze­

śniej powiedziała to studentom na Uniwersytecie w Princeton. „Nadzieja 

jest waszym rdzeniem kręgowym. Ja żyję tragedią. Tragedia jest pośre­

dnio zawarta we wszystkim, co mówię'i piszę. Moja moralna i polityczna 
edukacja zakończyła się, gdy miałam dziesięć czy jedenaście lat, w okre­
sie gdy towarzyszyłam ojcu w wędrówkach od wioski do wioski, gdzie 
walczył z nazistowskim faszyzmem. Gdy naziści torturowali ojca, nie 
krzyczał - śmiał się. Śmiech, powiedział, jest tym samym co krzyk". 

Tragiczne zachowanie wszystkich Biorców nie  w y m a g a histo­

rycznej motywacji. Czy Fallaci wyrosłaby w faszystowskich  W ł o ­

szech, czy nie, i  t a k byłaby odważna,  u p a r t a i agresywna. 

Mówiliśmy już, że wzięte modelki uosabiają wygląd Biorców. 

K o b i e t y z nadwagą i z  u m i a r k o w a n y m makijażem to typowi Dawcy. 
Kobiety-Biorcy chętnie odsłaniają czoło, zaczesując włosy do  t y ł u ; 
kobiety-Dawcy mają skłonności do grzywek i loków. 

Sama Fallaci chodzi zazwyczaj w spodniach. W dniu, w którym się 

spotkałyśmy, miała na sobie ciekawą wersję Levisów i niebieską, roboczą 
koszulę, trzy pierścionki, naszyjnik, sandały bez palców i ciemnoczer­
wony lakier widoczny na wszystkich dwudziestu paznokciach. Jej długie, 
proste włosy były ostrzyżone przez dobrego fryzjera. Palenie, którego, 

jak powiedziała, nigdy nie miała zamiaru rzucić, spowodowało zbrązo-

wienie szpar między zębami i pogłębiło jej głos do barytonu, czyniąc zeń 
dźwięk nieoczekiwany u osoby tak drobnej, która chwilami wyglądała 

równie dziewczęco jak postacie z portretów Botticellego. 

background image

142 

DAWCY I BIORCY 

T e m p e r a m e n t Biorcy najlepiej uwidacznia się u Fallaci w zwy­

czaju ciągłego zaprzeczania sobie. 

Sny często występują w prozie i wypowiedziach Fallaci. Twierdzi 

ona, że swoją kościstą sylwetkę zawdzięcza „snom, w których i biegam, 
i jeżdżę na łyżwach, i walczę. W snach spalam energię tak, jak to robią 
ludzie w rzeczywistości uprawiający jogging". Ale stwierdziła także -

jej wypowiedzi pełne są małych sprzeczności - że nie miała ani jednego 

snu od czasu śmierci Alekosa, spowodowanej, według książki Mężczy­
zna, przez dwa samochody prowadzone przez bojówkarzy junty, które 
uderzyły w jego auto i wyrzuciły je z drogi. W rezultacie Fallaci, co 
zrozumiałe, czuje niechęć do samochodów, ale nie ma nic przeciwko li­
muzynom. Lubi je nawet, szczególnie po próbnych sesjach, powiedzmy 
- z fotografem. 

P a n i Howard, zapewne nieco wystraszona  p o ł u d n i o w y m i na­

m i ę t n o ś c i a m i Fallaci, widzi coś romantycznego w jej bezwzględnej 
d e t e r m i n a c j i 

Jej umysł w dużej mierze jest umysłem intuicji i instynktów. Jest 

bardzo błyskotliwa, co łatwo stwierdzić czytając przeprowadzone przez 
nią rozmowy, a szczególnie poprzedzające je wprowadzenie do książki 

Wywiady z Historią.

 Jest także romantyczna, ponieważ upiera się, że 

politycy zachowują się jak uczciwi ludzie, nawet wtedy, gdy rozkoszuje 
się ich postępowaniem, które przeczy temu przekonaniu. 

Ci, którzy stawiają żądania w życiu, są Biorcami; Dawcy mają 

ręce  p e ł n e roboty próbując je zaspokoić. Czasami Biorcy potrafią 
być  b a r d z o wyczerpujący, ale nigdy - jak pokazuje Howard -  n u d n i . 

Alexander  K o r d a 

„Nigdy nie był zadowolony pozostawiając ludzi  t a k i m i ,  j a c y 

byli"*. 

T y m  j e d n y m zdaniem Michael  K o r d a  p o d s u m o w a ł swojego 

wuja,  w y b i t n e g o  p r o d u c e n t a filmowego  A l e x a n d r a  K o r d ę , a równo­
cześnie Dawców wszelkiego rodzaju. Chociaż w  p e w n y m  m o m e n ­
cie, w swojej wspaniałej charakterystyce Alexandra,  a u t o r używa 

* Michael Korda, Charmed Lives, New York, Random House, 1979. 

background image

DAWCY I BIORCY WŚRÓD ZNAKOMITOŚCI 

143 

słowa  „ i n t r o w e r t y k " , które łączymy z Biorcami,  j e d n a k ż e związane 
to jest z powszechnie używanym niewłaściwym  r o z u m i e n i e m tego 
t e r m i n u .  I n t r o w e r t y k jest zaabsorbowany sobą, pełen przeświad­
czenia o swojej ważności, i jest  m a ł o  p r a w d o p o d o b n e , żeby on (czy 
ona) poświęcił swoje życie innym. Takie określenie pasuje do każ­
dej z trzech żon  K o r d y - wszystkie  t r z y były Biorcami. 

Maria Korda 

Pierwsza żona Alexandra Kordy, Maria,  u r a t o w a ł a mu kiedyś 

życie, wpadając do głównej kwatery węgierskich faszystów w 1919 
roku i odgrywając następującą scenę: 

Podniesionym głosem, wypinając piękną pierś, zażądała by zaprowa­

dzono ją do oficera pełniącego w kwaterze służbę. Oficerowie Horthy'ego 
nie byli w stanie stawić oporu takiemu szturmowi, podobnie jak wcze­
śniej Alex, i po krótkiej rozmowie telefonicznej Maria i Zoli (brat Ale-
xandra) zostali zaprowadzeni do windy. Gdy nią jechali, wsiadło dwóch 
młodych oficerów Horthy'ego, wspaniałych w swoich wypolerowanych, 
wysokich butach i w bryczesach. 

„Jakie masz plany na wieczór ?" - zapytał jeden. „Idę na obiad 

do hrabiny - odpowiedział kolega - ale najpierw mam zamiar wytłuc 
duszę z tego komunistycznego gudłaja, Kordy, producenta filmowego, 
i nauczyć go nieco przyzwoitych manier". 

Tu należy się uznanie Marii, bo to ona powstrzymała Zoli przed 

zaatakowaniem dwóch oficerów, obejmując go, jak gdyby byli parą za­
kochanych, i szepcząc mu do ucha, by się zamknął. 

Jak tylko  d a ł o się najszybciej, Maria  o d b y ł a rozmowę z bry­

gadierem  M a u r i c e ' e m , wpływowym Anglikiem, który mial bezpo­
średni  d o s t ę p  d o  d y k t a t o r a Węgier,  a d m i r a ł a Horthy'ego. 

Nie ma wątpliwości - pisze dalej autor - że torturowanie jednego 

producenta filmowego nie miałoby znaczącego wpływu na zaufanie ob­
cych inwestorów, ale Maurice'owi wystarczyło spojrzeć na Marię, by zro­
zumieć, że okrzyknie ona okupanta krwawym mordercą - a ponieważ 
była już czymś w rodzaju gwiazdy uznanej poza granicami Węgier, znaj­
dzie tam posłuch. Jeżeli Maurice miał co do tego jakieś wątpliwości, 
to Maria je rozwiała. Z całą dostępną jej gwałtownością wyjaśniła, że 
uczyni wszystko, co w jej mocy, aby przekształcić aresztowanie Alexan-
dra w międzynarodowy skandal. 

background image

144 

DAWCY I BIORCY 

O s t a t e c z n y m wynikiem odważnej interwencji Marii było  t o , 

że oszczędzono życie jej męża, coś, o czym nie pozwoliła mu za­
p o m n i e ć do końca jego życia. Była Biorcą, wykorzystywała  j e d e n 
akt wielkoduszności, ale posunęła się w  t y m za daleko. 

O n , jako Dawca,  p a m i ę t a ł o swoim  d ł u g u wdzięczności wzglę­

d e m niej do końca swoich dni. Biorca przy pierwszej okazji  b y ł b y 
z a p o m n i a ł lub pomniejszył znaczenie doznanej łaski. Zycie  K o r d y 
byłoby znacznie łatwiejsze, gdyby  u r a t o w a ł mu je ktoś inny.  J a k 
konkluduje  a u t o r : 

Nastąpiła zasadnicza zmiana w ich stosunkach, zmiana, która będzie 

miała wpływ na życie Alexa aż do śmierci, uniemożliwiając mu wyzwo­
lenie się spod panowania Marii. Ona uratowała mu życie. Jakiekolwiek 
by były jej ekscesy, jakiekolwiek by było ich niedopasowanie, jak bardzo 
niezrozumiała mogłaby się wydawać jego troska o nią obcym lub następ­
nym żonom, Alex od tej chwili miał dług wdzięczności względem Marii 
i obydwoje zdawali sobie z tego sprawę. 

G d y będziemy analizowali  n a s t ę p n e  m a ł ż e ń s t w a  A l e x a n d r a 

Kordy, pamiętaj, że  u t r z y m y w a ł on Marię Kordę, z którą rozwiódł 

się w 1930 roku, przez resztę życia. Po jego śmierci, gdy  M a r i a 

p o d w a ż a ł a jego  t e s t a m e n t w wielu histerycznych  z m a g a n i a c h są­

dowych, sędzia nie tylko wyrokował przeciwko niej, ale był bliski 
w y r z u c e n i a jej z sali rozpraw. Dzięki uporowi uzyskała w końcu 
znaczną sumę.  M i m o to czuła rozgoryczenie z powodu mężczyzny, 
z  k t ó r y m nie dzieliła życia już od dwudziestu sześciu lat.  M o r a ł : 
Staraj się unikać sytuacji, w których mógłbyś stać się  d ł u ż n i k i e m 
Biorcy, szczególnie jeśli to Twój  w s p ó ł m a ł ż o n e k . 

Merle Oberon 

Korda, po opuszczeniu Marii w 1930 roku, powrócił do Eu­

ropy i zdobył znaczącą pozycję jako  p r o d u c e n t filmowy.  N a t u r a 

jego pracy w oczywisty sposób wystawiała go na ataki  m ł o d y c h , 

a m b i t n y c h aktorek, z których większość to Biorcy, nie wyłączając 
z tej  g r u p y  t a k ż e Merle Oberon. Nie da się ukryć, że to jego oso­
b i s t y m  s t a r a n i o m zawdzięcza ona, że z aktorki kontraktowej  s t a ł a 
się gwiazdą.  J a k u wszystkich Dawców, działania  K o r d y  m i a ł y 
c h a r a k t e r altruistyczny. Ponieważ się w niej zakochał,  p o s t a n o ­
wił podciągnąć jej pozycję do swojego poziomu. „Czekał z ożen­
kiem, aż Merle osiągnie sukcesy w swojej karierze, zapewne dlatego, 

background image

DAWCY I BIORCY WŚRÓD ZNAKOMITOŚCI 

145 

że chciał, by związek łączył ludzi równych sobie, ale zbliżanie się 
wojny  p r z e k o n a ł o go, iż lepiej od razu sięgać po szczęście". 

O p i e k u ń c z a i wspierająca postawa, o której  w s p o m i n a l i ś m y 

omawiając Dawców, została przez Michaela  K o r d ę pięknie uwy­
p u k l o n a przy próbie oceny jego wuja Alexandra, a  t o n irytacji 
przebijający ze słów  a u t o r a bez wątpienia nie jest przypadkowy. 

Ale nieszczęściem Alexa było to, że w oczach wszystkich, nie wy­

łączając jego własnych, uosobiał on postać ojca. Miał już wyrobioną 
pozycję, garbił się lekko, poruszał się statecznie, co nadawało mu przez 
resztę życia wygląd starszego, dystyngowanego męża stanu. On, który 
zawsze szukał kogoś, kto zastąpiłby mu ojca, sam przekształcił się w ro­
dzaj przybranego ojca dla wszystkich - Vincenta, Zoli, Laughtona, Oli-

viera, Vivien - i była to rola, której nie umiał z siebie zrzucić, chociaż 
ciążyła mu coraz bardziej. Narzekał na swoją odpowiedzialność i tra­
piące go zmartwienia, ale nie robił nic, by je ograniczyć. Każda osoba 
przebywająca w jego pobliżu stawała się zależna od niego, toteż ener­
gia emocjonalna Alexa stale wypływała z jego życia i trafiała do innych 
ludzi. 

Cóż za gorzka definicja Dawcy. Mężczyzna lub kobieta, 

k t ó r y ( a )  w y p r o w a d z a energię ze swojego własnego życia i oddaje 

ją  i n n y m ludziom. 

Biorca czuje się kochany jedynie wtedy, gdy inni ludzie mu 

służą. 

Dawca czuje, że kocha jedynie wtedy, gdy służy  i n n y m . 
Nie  u m n i e j s z a m y w niczym szczególnego czaru opromieniają­

cego związek uczuciowy  A l e x a n d r a  K o r d y i młodej  O b e r o n . Jed­
nakże - jak w klasycznym związku Dawcy z Biorcą - on był wpły­
w o w y m mężczyzną z wyrobioną pozycją, ona -  m a ł o znaną aktor­
ką. On  m i a ł czterdzieści pięć lat, a ona jedynie dwadzieścia trzy. 
On był  p o s t a w n y i wujaszkowaty w wyglądzie;  o n a  b y ł a  s m u k ł a 

jak gepard i  u c h o d z i ł a za jedną z największych piękności swoich 

czasów. Jego  p o d s t a w o w y m celem było rozwijanie jej  t a l e n t u ; jej 
p o d s t a w o w y m celem  b y ł a kariera. On  s t a ł się ojcem-Dawcą dla 

O b e r o n - córki-Biorcy. Dawcy na  t y m świecie są rodzicami; Biorcy 

tego  ś w i a t a są dziećmi. Informacja, że w miarę  u p ł y w u czasu Ale-
x a n d e r  K o r d a przybierał pozę ojcowską, jest myląca; on  u r o d z i ł się 
Dawcą i fakt, iż stal się ojcem dla wszystkich, był jedynie  s y g n a ł e m 

background image

146 

DAWCY I BIORCY 

dla otoczenia, że wkroczył w wiek średni. W czasie swojego pierw­
szego burzliwego  m a ł ż e ń s t w a w dużej mierze poświęcił się karierze 
swojej żony. Odwdzięczyła mu się za to ratując jego życie, a resztę 
swojego życia spędziła na przypominaniu mu o  t y m . 

G d y Merle  O b e r o n  s t a n ę ł a wystarczająco  m o c n o  n a nogach, 

by kierować swoją karierą bez  p o m o c y Kordy, zaczęła  t r a k t o w a ć 

jego mieszanie się do jej spraw - co niedawno było wyczekiwane 

z  u t ę s k n i e n i e m - jako przeszkodę. Świat może oskarżyć ją o nie­
wdzięczność, ale przy tej okazji przeoczony zostanie główny aspekt 
ich stosunków: on chciał Merle, ponieważ była nieosiągalna, a nie 
p o m i m o tego. To, że podziwiał ją i  n a p r a w d ę interesował się kręce­
n i e m tylko takich filmów, które  w s p o m a g a ł o b y jej karierę, świad­
czy, że grał rolę  P i g m a l i o n a w stosunku do swojej  G a l a t e i . 

Alexa Boycun 

W trzecim małżeństwie Kordy, z Alexą Boycun, najbardziej 

r z u c a ł o się w oczy  t o , że była ona ponurą,  m ł o d ą kobietą w wieku 
d w u d z i e s t u paru lat.  K o r d a miał lat sześćdziesiąt. „Alex jak zwy­
kle chciał być  P i g m a l i o n e m - pisze Michael  K o r d a - nawet wtedy, 
gdy było to niezgodne z jego interesem i chyba niezgodne z jego 
życzeniem". 

Jakkolwiek by było, uczynił z Marii wielką europejską gwiazdę 

i uczyniłby z niej także gwiazdę Hollywoodu, gdyby nie powstrzymały go 
plotki i jej własny temperament. Miał nieustającą potrzebę zmieniania 
i doskonalenia ludzi, chociaż im większe odnosił w tej materii sukcesy, 

tym mniej czuł się szczęśliwy, tak jakby jego talent do robienia filmów 

i pomysłowość były ciężarem dla jego życia rodzinnego. Teraz wydawał 
się zdecydowany poddać Alexę temu samemu procesowi metamorfozy, 

jakiemu poddane zostały jego dwie poprzednie żony, mimo że Alexa nie 

miała talentu, który by usprawiedliwiał takie przedsięwzięcie. Ponie­

waż jej figurę trudno było nazwać idealną, to aby mogła nosić szykowne 
stroje, musiała stacić na wadze; w tym celu Alex zachęcał ją do diety, aż 
osiągnęła wymarzone kształty. Potem zabrał ją do Paryża, by zamienić 

ją w supermodną kobietę. Początkowo Alexa robiła wszystko, by zado­

wolić Alexa, ale w miarę upływu czasu rozwinął się u niej silny narcyzm. 
Nie starała się już ubierać tak, by zadowolić Alexa, lecz by zyskać uzna­

nie w oczach swoich nowych przyjaciół. Zrozumiała - i wprowadziła 

w czyn - zawsze aktualną radę księżnej Windsoru: „Kobieta nigdy nie 
może być zbyt chuda lub zbyt bogata". 

background image

DAWCY I BIORCY WŚRÓD ZNAKOMITOŚCI 

147 

„Miał nieustającą potrzebę zmieniania i doskonalenia ludzi, 

chociaż im większe odnosił sukcesy,  t y m mniej czuł się szczęśliwy". 
Biorcy zawsze akceptują ludzi takich, jacy są.  J e d y n ą radę, której 
często, aż do znudzenia, udzielają innym,  m o ż n a zawrzeć w jed­
n y m ,  k r ó t k i m zdaniu: „Bądź bardziej  a g r e s y w n y ( a ) " . Uważają 
oni, że zachowanie Dawców, przepojone wrażliwością i pozbawione 
wiary we  w ł a s n e siły, jest absurdalne i destrukcyjnie nieśmiałe -
i często mają rację. 

I właśnie  u d z i a ł e m Kordy,  t a k jak i większości Dawców tej 

planety, była  p o d ś w i a d o m a potrzeba „modelowania" ludzi. A jego 
w p ł y w o w a pozycja w przemyśle filmowym  s t w a r z a ł a sposobność 
realizowania tej  p o t r z e b y w sposób spektakularny. Ze względu 
na swój geniusz,  d o b r y smak, umiejętność przyciągania uwagi pu­
blicznej zawsze  m i a ł rację w swoich ocenach dotyczących kariery, 
ale  n i e u c h r o n n i e nie mógł mieć racji w decyzjach dotyczących jego 
związków uczuciowych. 

A u t o r sugeruje, że Alexa nigdy nie rozwinęłaby swoich skłon­

ności narcystycznych, gdyby Alex nie wprowadził jej w świat  m o d y , 
ale  p r a w d ą jest po prostu to, że Biorcy przykładają większą wa­
gę do swego wyglądu i że traktują swój strój  b a r d z o poważnie, 
ponieważ siebie  t r a k t u j ą bardzo poważnie. Oczywiście, nie wszy­
scy Biorcy mają gust, ale mają go częściej niż Dawcy, ponieważ 
większość z nich interesuje się sobą. Biorcy są  i n t r o w e r t y k a m i , 
a zaabsorbowanie własną osobą wynika już z samej definicji ich 
postawy. 

Jest  p r a w d o p o d o b n e , iż Alexa sprawiała wrażenie, że intere­

suje się  m o d ą wyłącznie dostosowując się do życzeń męża, ale pod 
powierzchownym zachowaniem była  m ł o d ą kobietą,  k t ó r a  c z u ł a się 
z u p e ł n i e nie na miejscu w towarzystwie  p r o d u c e n t a o  m i ę d z y n a r o ­
dowej sławie,  k t ó r a stale  b a d a ł a jego charakter, aby dopasować do 
tego swoje własne zachowanie, ale która równocześnie  b y ł a rozgo­
ryczona zależnością od niego. 

I to właśnie rozgoryczenie odróżnia Dawców od Biorców. 

Dawca rodzi się, by być zależnym, i całe życie spędza szukając 
ludzi,  k t ó r y m może służyć. Biorca jest rozgoryczony zależnością 
i całe życie usiłuje przyciągnąć tych, którzy będą na jego usługi. 

B a r d z o możliwe, że w momencie gdy  K o r d a zdał sobie sprawę, 

iż w swoim trzecim małżeństwie również nie zazna szczęścia, stracił 
o c h o t ę do życia. 

background image

148 

DAWCY I BIORCY 

Pesymistyczna strona jego natury pogodziła się z wyrokiem śmierci 

na długo, zanim atak serca potwierdził wyrok, ponieważ, szczerze mó­
wiąc, nigdy nie zaznał albo może utracił ten rodzaj szczęścia, który spra­
wiałby, że miałby po co walczyć o jeszcze odrobinę życia. Lubił udawać, 
iż jest szczęśliwy z Alexą, może dlatego, że inaczej byłoby to przyzna­
niem się do porażki, ale był zbyt inteligentny, aby móc ukryć prawdę 
przed samym sobą. A brzmiała ona następująco: żadne z nich nie by­
ło szczęśliwe. Niezależnie od tego, co kiedyś przyciągnęło go do niej, 
teraz była mu tylko brzemieniem - czasami histerycznym, często wyma­
gającym, ale sięgała już samodzielnie po znaczenie i przyszłość w swoim 
życiu i dlatego nie dostarczała już więcej Alexowi powodu do życia. 

U m a r ł na  a t a k serca  t r z y lata po  t y m , jak poślubił Alexę.  J a k 

większość Dawców, był ciepło żegnany przez tych,  k t ó r z y  d o b r z e 
go znali. Epitafium, jakie wygłosił jego  b r a t ,  m o ż n a zastosować 
do wszystkich Dawców żyjących i nieżyjących, jak również do Ale-
x a n d r a Kordy. „Do  d i a b ł a - powiedział - Alex był  b a r d z o  m i ł y m 
c z ł o w i e k i e m " . 

background image

Królowa matka, babka księcia Karola, uważa, 
że jako jedyny w całej rodzinie wniesie do swo­

jego małżeństwa wartości, które ujawnił już 

podczas narzeczeństwa: czułość i dbałość o in­
nych. 

A. Holden 

Robię to tylko dlatego, że jestem jednym 
z tych masochistów, którzy uwielbiają dosta­

wać brutalne lekcje od życia. 

książę Karol 

Książęce zaślubiny 

Lady Diana 

Jeśli słowo „miły" w większości  w y p a d k ó w wskazuje na Dawcę, 

to słowo „czar" równie często sygnalizuje Biorcę. 

Nagłówek w  „ T i m e Magazine", w wydaniu z 20 czerwca 1981 

roku,  b r z m i a ł „Kobieta, która oczarowała księcia", a umieszczony 
był nad zdjęciem lady Diany Spencer,  k t ó r a  b r a ł a  u d z i a ł w zawo­
dach wszystkich Biorczyń z całego świata w zdobywaniu mężczy­
zny okrzykniętego w  „ T i m e " : „byłym, najbardziej  p o ż ą d a n y m na 
c a ł y m świecie kawalerem". 

Myślą przewodnią  a r t y k u ł u o lady Dianie jest  t o , że „podbija 

o n a serca Brytyjczyków i przywraca blask pałacowi  B u c k i n g h a m " . 

Blask jest  t y m , co oferuje lady Diana, a także  t y m , czego książę 

Karol szuka! we wszystkich kobietach, na które polował w przeszło­
ści, nie wyłączając starszej siostry lady Diany, lady  S a r a h ,  k t ó r a 
b y ł a wcześniejszą zawodniczką w  ś l u b n y m derby.  Z o s t a ł a wyelimi­
nowana, gdy zrobiła pewnego wieczoru następującą uwagę: „Na­
p r a w d ę sprawia mi przyjemność przebywanie z  K a r o l e m , ale nie 

j e s t e m w nim zakochana. Nie poślubiłabym mężczyzny, którego 

b y m nie kochała, czy byłby on śmieciarzem, czy królem Anglii". 

background image

150 

DAWCY I BIORCY 

J e d e n z jej towarzyszy tego wieczoru okazał się  r e p o r t e r e m i na­

s t ę p n e g o  d n i a historia  d o t a r ł a  n a Fleet Street. 

I n n a dziewczyna Karola była modelką,  k t ó r a kiedyś  p o z o w a ł a 

d l a  m a g a z y n u  „ P e n t h o u s e " . Chodzi o  t o , że Karol  g u s t o w a ł we 
w s p a n i a ł y c h kobietach, które uważał za bardziej atrakcyjne niż on 
s a m , w kobietach,  k t ó r e wyraźnie, przy jego osobowości Dawcy, 
b y ł y Biorcami. 

Ale  j e d n ą z cech lady Diany, szybko rozpowszechnioną przez 

prasę,  b y ł a jej „nieśmiałość".  D u ż a część charakterystyki w  „ T i m e 
M a g a z i n e " poświęcona jest zdemaskowaniu tego  m i t u . 

W momencie, gdy gra już się skończyła i 24 lutego ogłoszono zarę­

czyny, a osiemnastokaratowy szafir otoczony wianuszkiem czternastu dia­
mentów pojawił się na jej palcu, lady Diana wyprostowała się i naprawdę 
wkroczyła na scenę. Jak podają źródła bliskie pałacowi, skonsultowała 
się z „kimś" z królewskiej rodziny i następnie pojawiła się z księciem 
w wieczorowej sukni z czarnej jedwabnej tafty, bez ramiączek, za 1000 
dolarów. Ogólny efekt był uderzająco teatralny. Reporter BBC dono­
sił, że słychać było odgłosy łapania oddechów, a gdy ucichły, ucichło 
również twierdzenie o nieśmiałości Diany. 

K a ż d y może czuć się onieśmielony, gdy znajduje się w niepew­

nej sytuacji. Inne powody onieśmielenia - wyższość osób, w któ­
rych otoczeniu się przebywa - także nie przystają do  z a c h o w a n i a 
Diany.  O n a po prostu, jako Biorca,  w y b i e r a ł a  m o m e n t y , w których 
nie należało się odzywać.  W i d z i a ł a skutki zbyt pochopnych słów 

swojej siostry i nie było mowy, żeby i ona  p o p e ł n i ł a  t a k i  s a m  b ł ą d . 
Biorcy - zwłaszcza cisi Biorcy - wiedzą, że ludzie wykładający 
karty na stół to szaleńcy. Lady Diana nie jest szalona. Nieśmia­

łość oznacza obawę, ale o niej, chociaż jest osobą cichą,  t r u d n o 
powiedzieć, że jest bojaźliwa.  O n a po  p r o s t u jest  ś w i a d o m a kon­

w e n a n s ó w obowiązujących w jej arystokratycznej klasie - bardziej 
ś w i a d o m a niż inne urzekające kobiety, które w ciągu minionej de­
kady przyciągnęły i  u t r a c i ł y zainteresowanie księcia. 

W  a r t y k u l e  t y m przytoczona została  t a k ż e wypowiedź księcia 

Karola, w której wyznał, że na początku książęcej kariery prze­
r a ż a ł y go publiczne wystąpienia. Dawcy zwracają większą uwagę 
na  t o , co myślą inni. Lady Diana zapewne bardziej interesuje się 

swoją własną opinią niż opinią innych. 

background image

KSIĄŻĘCE ZAŚLUBINY 

151 

Osaczana przez niecierpliwą' prasę, zazwyczaj potrafiła zachować 

spokój, a jej twarz rozjaśniał uśmiech. „Uwielbiam pracować z dziećmi 

i nauczyłam się przy nich cierpliwości" - powiedziała Karolowi ze spo­
kojem, który pasowałby do dużo starszej osoby, a nie do dziewiętnasto­
letniej Diany. „Ja po prostu traktuję ludzi z prasy tak, jak gdyby byli 
oni dziećmi". 

Biorcy zazwyczaj postępują doroślej, niż sugeruje to ich wiek. 

Poznawszy głębię swojej duszy w stopniu, w  j a k i m  D a w c o m nigdy 
to się nie udaje, wypracowali postawę przejmującej samoświado­
mości,  k t ó r a w większości społeczeństw uchodzi za wyrafinowanie. 

N a t o m i a s t Karol, chociaż trzynaście lat starszy od lady Diany, 

charakteryzuje się chłopięcym, żywym,  „ p e ł n y m zębów" uśmie­
chem,  k t ó r y porusza całą twarz w znacznie większym  s t o p n i u niż 
powściągliwy uśmiech lady Diany. Wiele mówiące jest zdjęcie 
Diany w wieku  j e d e n a s t u lat, już z  t y m  c h a r a k t e r y s t y c z n y m uśmie­
c h e m i nieco uwodzicielskim wyrazem twarzy, który nadaje jej wy­
gląd bardziej kobiety niż małej dziewczynki. 

Inne zdjęcie przedstawia ich oboje uśmiechających się do ka­

mery.  P r z y  t a k i m zestawieniu wyraźnie widać, że jego uśmiech 

jest bardziej  s w o b o d n y niż jej. Dawca zawsze chętniej niż Biorca 

o b n a ż a swoje pragnienie pozyskania akceptacji otoczenia. 

Z drugiej strony, jak większość Biorców, lady  D i a n a ma  w ł a s n e 

zdanie i  p r y w a t n i e jest znacznie mniej  s k ł o n n a  h o ł d o w a ć konwe­
n a n s o m królewskim niż jej pogodny mąż. 

„Jest raczej powściągliwa niż nieśmiała" - pisze o niej  r e p o r t e r 

(dawny kolega ze szkoły). „Ma swoje własne poglądy i nie zmienia 
ich łatwo pod  w p ł y w e m tego, co mówią ludzie". 

I znowu, chociaż jest to bezpośredni  c y t a t z  „ T i m e Magazi-

n e " ,  m a m y tu wyśmienity opis postawy Biorcy. Dawców  o g r o m n i e 
obchodzi  t o , co myślą i mówią inni ludzie. W  p e w n y m  m o m e n c i e 
w artykule cytowana jest wypowiedź księcia: „Nie  m ó g ł b y m poślu­
bić kogoś, kogo nie lubiliby Brytyjczycy". Czuje się, że to stwier­
dzenie jest w równej mierze wynikiem osobistych  o d c z u ć księcia, 
co  d y p l o m a t y c z n y m posunięciem. 

Jest sporo dowodów, tu trzeba oddać sprawiedliwość księciu, 

by twierdzić, że jest on - jeżeli nie zrównoważonym - to przynaj­
mniej rozbawionym Dawcą (zob. Zalecenie 8 w rozdziale „Zalece­
nia: jakie podjąć  d z i a ł a n i a ? " ) .  G d y  z a p y t a n o go, czy kocha lady 

background image

152 

DAWCY I BIORCY 

Dianę, czy nie, odpowiedział: „Wszystko, cokolwiek znaczy słowo 

«kochać»". 

W  j e d n e j , pozornie nieistotnej, informacji w  „ T i m e  M a g a z i n e " 

u n a o c z n i o n e  z o s t a ł y stosunki panujące w  t y m związku. Mówi się 
w niej o  t y m , że gdy książę odbywał podróż do Australii, to wszy­

stkie rozmowy telefoniczne z lady Dianą były  z a m a w i a n e przez 

niego.  J a k wszyscy Biorcy, lady Diana odczuwa satysfakcję, gdy 
gra rolę osoby ściganej i adorowanej. Teraz, jako żona księcia, 
będzie cieszyć się adoracją do końca swoich  d n i * . 

* W chwili, gdy Cris Evatt i Bruce Feld pisali tę książkę, można było 

sobie pozwolić na tak optymistyczną dla lady Diany prognozę na przy­

szłość. Obecnie jednak, jak donoszą mass media, sytuacja wygląda nieco 

inaczej. Nie umniejsza to jednak trafności sądów charakteryzujących 

księcia Karola i lady Di (przyp. red.). 

background image

Niewątpliwie ubóstwianie kogoś jest lepsze 
niż bycie ubóstwianym. Być ubóstwianym to 

utrapienie. Odkryjesz Dorianie, że kobiety 
traktują nas, jak ludzkość traktuje swoich bo­

gów. Modlą się do nas, ale stale zamęczają 
nas, byśmy coś dla nich zrobili. 

O. Wilde 

Dawcy i Biorcy w filmie 

Sztuka ukazująca życie 

Wszystkie legendy naszych czasów zostały zarejestrowane na 

t a ś m i e celuloidowej i dzięki  t e m u wszyscy mogą je poznać. Być 

może  w y b i e r a m y tę formę sztuki dość arbitralnie, ale pozwala  n a m 

ona  z a r ó w n o zobaczyć, jak i usłyszeć to, co dzieje się w związkach 

uczuciowych z  c a ł y m tego  d r a m a t y z m e m . Ludzie zastanawiający 

się nad swoim życiem uczuciowym nigdzie indziej nie spotykają się 
z  t a k  d o b r ą analizą swoich problemów jak w filmie. Wydaje się, że 
wszystkie pary cierpią z tego samego powodu: polegamy w zbyt 
d u ż y m stopniu na naszych partnerach lub oni zbytnio liczą na nas. 

Większość związków, które uważamy za związki uczuciowe, to 

t a k  n a p r a w d ę różnego rodzaju zależności, pod  k t ó r y m i kryją się 
liczne rozgrywki, do czego żaden człowiek nie chce się przyznać. 

W filmach pokazani są Dawcy i Biorcy, którzy pobierają się, 

a  p o t e m wykorzystują nawzajem przez całe życie. Nigdy nie został 
napisany scenariusz filmowy, w  k t ó r y m nie pojawiłaby się w ja­
kiejś formie miłość. Ale czyż kiedykolwiek opisana  z o s t a ł a miłość 
w swojej najbardziej wyważonej formie? Sytuacja, w której  j e d n a 
s t r o n a daje dla przyjemności dawania i przyjmuje bez oporu, co­
kolwiek jej ukochany(a) decyduje się dać, jest  t r u d n a do  p o k a z a n i a 
na ekranie, ponieważ nie występuje w życiu. Dawca nigdy nie daje, 
a Biorca nigdy nie bierze dla czystej przyjemności  s p e ł n i a n i a czyje­
goś życzenia i równocześnie w idealnej zgodzie z  w ł a s n y m i pragnie-

background image

154 

DAWCY I BIORCY 

n i a m i .  P o p u l a r n o ś ć wielu seriali filmowych wynika z powszechnego 
p r a g n i e n i a zaspokojenia podświadomych, egoistycznych żądań, nad 
k t ó r y m i nie  m a m y najmniejszej kontroli. 

Poniższe  c y t a t y filmowe zostały zaczerpnięte z The Movie Qu-

ote Book,

 napisanej przez Harry'ego  H a u n a * . 

Biorcy w akcji 

„Chcę być  s a m a " 

- Greta Garbo odprawiająca Johna Barrymore w Ludziach w hotelu. 

„Ludzie bardzo piękni stanowią własne prawa" 

- Vivien Leigh określając Warrena Beatty w The Roman Spring of Mrs. 

Stone. 

„Widzisz, Ralls, ja nie jestem  j e d n y m z tych typów «oko-za-

-oko». Zawsze biorę dwoje oczu za  j e d n o " 

- Luther Adler grożący Johnowi Wayne'owi w Wake of the Red Witch. 

„Nie  j e s t e m człowiekiem ciepłym w obejściu" 

- William Daniels ubolewający nad swoim sztywnym zachowaniem przed 

Jasonem Robardsem w Thousand Clowns. 

„ F a n n y nie może żyć jedynie tlenem. Musi być otoczona mężczy­

z n a m i " 
- Claude Rains filozofujący na temat niezmordowanych adoratorów żony 
w Mr. Skeffington. 

„Nie  m ó w mi, jak się czujesz, Sherry. Nie chcę znać żadnych mę­

czących szczegółów.  M a m bardzo  m a ł o czasu, a więc rozmowa 
w całości będzie dotyczyła mnie i będę  t y m zachwycony.  M a m Ci 
opowiedzieć, jak  p r z e m k n ą ł e m jak błyskawica przez  M o r z a Połu-

* Harry Haun, The Movie Quote Book, New York, Lippincott & Cro-

well, 1980. 

background image

DAWCY I BIORCY W FILMIE 

155 

dniowe, czy raczej wolałabyś posłuchać, jak jedną ręką kończyłem 
sztukę w trzech aktach, a drugą pieściłem córkę  m a h a r a d ż y ? " 

- Reginald Gardiner wpadając w słowo Monty Woolley w The Man Who 

Came to Dinner. 

„Jest  j e d y n y m  z n a n y m mi mężczyzną, który siadając wygląda, 

jakby  p o ł k n ą ł kij" 

- Gene Kelly podkreślając pompatyczność Frederica Marcha w filmie Kto 
sieje wiatr. 

„Myślałaś, że kochałem Rebekę? Tak myślałaś? Nienawidziłem 

jej. Och,  z o s t a ł e m przez nią porwany - oczarowany przez nią,  t a k 
jak wszyscy, i gdy ożeniłem się, mówiono mi, że  j e s t e m najszczę­

śliwszym człowiekiem na świecie.  O n a była  t a k a piękna - taka 
z n a k o m i t a , taka zabawna. Jak wszyscy powtarzali,  m i a ł a  t r z y ce­
chy, które są  n a p r a w d ę ważne u żony: wychowanie,  u m y s ł i  u r o d ę . 

I wierzyłem im w pełni. Ale nigdy nie zaznałem przy niej ani chwili 

szczęścia.  B y ł a niezdolna do miłości, do czułości i do przyzwoitego 
p o s t ę p o w a n i a " 
- Laurence OHvier rozmawiając o swojej pierwszej żonie z Joan Fontaine 
w Rebece. 

„To żona austriackiego krytyka. Zawsze wygląda, jakby właśnie 

wróciła z podwórza, gdzie karmiła  p t a c t w o  d o m o w e " 
- Clifton Webb wskazując Kurtowi Kreugerowi jedną z mniej pożądanych 
osób na przyjęciu w The Dark Corner. 

„ D o s t ę p n a ? Jesteś jak stary płaszcz wiszący w jego szafie. Ilekroć 

sięga do niej, jesteś  t a m . Niech choć raz cię  t a m nie będzie" 
- Joan Blondell doradzając Katherine Hepburn granie bardziej niedo­
stępnej osoby w stosunku do Giga Younga w Desk Set. 

„Ona ma twarz jak dziewczynka ze szkółki niedzielnej. Nie piękną, 

lecz dobrą. Masz pojęcie, jaki to rodzaj twarzy,  N u l t y ? " 
- Dick Powell opisując Anne Shirley detektywowi Paulowi Phillipsowi 
w Zegnaj kochanie. 

background image

156 

DAWCY I BIORCY 

„Nasz bohater, niestety, był zawsze wykorzystywany przez łajda­

ków takich jak Black George. A to dlatego, że człowiek wspania­
łomyślny jest po  p r o s t u  g ł u p c e m w oczach złodzieja" 

- Michael MacLiammoir, wszechwiedzący, ale nigdy nie pokazujący się 
narrator, robiąc kwaśną uwagę na temat niewdzięcznego żebraka (Wil-
frida Lawsona), który wyciąga gwineę od Alberta Finneya w filmie Tom 

Jones. 

„ P o m i m o wszystko ciągle wierzę, że ludzie w głębi serca są na­

p r a w d ę  d o b r z y " 

- Millie Perkins wyrażając wspaniały optymizm w ostatniej kwestii Pa­

miętnika Anny Frank. 

A: „Masz serce  t a k duże jak..." 
B: „Tak duże jak słonecznik. Dla każdego znajdzie się  z i a r e n k o " . 

- Tyrone Power (A) i Joan Blondell (B) zgadzając się co do jej szczodrego 

usposobienia w Nightmare Alley. 

„On zrobi lub powie wszystko, aby być kochanym przez wszyst­

kich. Ludzie  t a c y jak  F r a n k powinni mieć możliwość  d w u k r o t n e g o 
głosowania.  W t e d y mogliby oddać głosy i na  d e m o k r a t ó w , i na 
republikanów - w ten sposób byliby kochani przez wszystkich" 

- Grace Kelly opisując Binga Crosby'ego Williamowi Holdenowi w The 

Country Girl. 

„Jeśli kogoś kochasz, możesz wybaczyć mu wszystko" 

- Herbert Marshall przygotowując się do starcia ze swoją niewierną, 
demoniczną żoną (Bette Davis) w filmie List. 

„Lubisz, by sprawiano Ci przykrości. Zawsze wynajdujesz niewła­

ściwego faceta. Jest to choroba wielu kobiet. Ciągle szukasz no­
wych cierpień, powodowanych przez nowego mężczyznę. Przyjmij 
do wiadomości: od  A d a m a nie było nowego mężczyzny" 
- Richard Conte przemawiając do Susan Hayward w House of Strangers. 

background image

DAWCY I BIORCY W FILMIE 

157 

„Niektóre dziewczyny - gdy spotykają się z  j a k i m ś facetem - do­

stają kwiaty. Nawet orchidee. Ja jestem dziewczyną innego  t y p u . 
Mnie facet przynosi cztery butelki piwa. Jakiż sens oszukiwać sa­
mą siebie?" 
- Pamela Britton w roli upadłej kobiety z Brooklynu o samoponiżeniu 
w Anchors Aweigh. 

„A chociażby  t o , Kirk, dlaczego nie opróżniasz swojej własnej po­

pielniczki?" 

-  E d m o n d  0 ' B r i e n opuszczając definitywnie wykorzystującego go 

pracodawcę  ( W a r r e n a Stevensa) w filmie Bosonoga contessa. 

„Nawet jako dziecko wybierałem niewłaściwe kobiety. Czuję, 

że to jest mój problem.  G d y  m a m a  z a b r a ł a mnie do kina na Kró­

lewnę śnieżkę,

 wszyscy chłopcy zakochali się w Śnieżce. Ja od razu 

p o k o c h a ł e m zlą królową" 

- Woody Allen o wczesnych objawach swojego problemu w Annie 

Hall. 

„ W y b r a ł a m niewłaściwego mężczyznę.  Z a s t a n a w i a m się, ile 

razy słyszałeś takie stwierdzenie? Och, on był najbardziej obie­
cującym, najprzystojniejszym mężczyzną.  W y g l ą d a ł absolutnie 
wspaniale. I wygląd był wszystkim, co miał. Uczynił mnie naj­
bardziej znaną w okolicy żoną najbardziej znanego łowcy spódni­
czek.  Z a m i e n i ł a m jego życie w piekło. Skończyło się to w sądzie 
r o z w o d e m . Spotkaliśmy się pewnego razu na korytarzu pod salą 
rozpraw. Uderzył mnie.  Z a b r a ł a m mu wszystko, co posiadał do 
ostatniego grosza" 

- Vivien Leigh opowiadając o swojej gorzkiej miłosnej porażce 

w Statku szaleńców. 

Dawcy i Biorcy w akcji 

„No  t a k , nie ma wielkiej różnicy między wami,  p r a w d a ?  G d y 

jesteście razem, rozszarpujecie się wzajemnie na kawałki, a gdy 

background image

158 

DAWCY I BIORCY 

jesteście osobno, każde z was rozszarpuje  s a m o siebie na kawałki. 
W s z y s t k o razem wziąwszy, jest to wielki  p r o b l e m " 

- Wendy Hiller podsumowując sytuację bez wyjścia, w jakiej znalazł 

się jej kochanek (Burt Lancaster) i jego eks-partnerka (Rita Hayworth) 
w Osobnych stolikach. 

„Nie kłócimy się! Jesteśmy zupełnie zgodni. Obydwoje się 

nienawidzimy!" 

- Nanette Fabray krzycząc do swojego męża (Oscara Levanta) w cza­

sie próby poza miastem w filmie Wszyscy na Scenę. 

„Miałeś rację. Jeżeli twoja głowa mówi jedną rzecz, a całe 

twoje życie mówi co innego, to znaczy, że twoja głowa stale prze­
grywa" 

- Humphrey Bogart decydując się na bohaterski czyn, mimo prawi­

dłowej oceny bezsensu takiej postawy, w Key Largo. 

„ W i e m teraz, że miłość, którą powinniśmi byli nieść  j e d n o 

d r u g i e m u , przekształciła się w gorzką nienawiść. To jest cały pro­
blem i ośmielam się przypuszczać, że dość typowy. Nawet... nawet 
w połowie nie  t a k tragiczny, jak ci się zdaje: jedynie  p r o b l e m nie 
usatysfakcjonowanej żony i męża siedzącego pod pantoflem. Spo­
tkasz się z  t y m na  c a ł y m świecie. Sądzę, że zwykle jest to  t e m a t 
na farsę" 

- Michael Redgrave tłumacząc swoje małżeńskie problemy Nigelowi 

Patrickowi w filmie Cień człowieka. 

A:  „ G d y b y ś miał wybór..." 
B:  „ T a k ? " 
A: „Wolałbyś raczej kochać dziewczynę czy żeby ona kochała 

ciebie ?" 

- Jack Nicholson (A) stawiając hipotetyczne pytanie Artowi Gar-

funkelowi (B) w filmie Porozmawiajmy o kobietach. 

„Oczywiście, nadal jestem z Michaelem. Już w ogóle się nie 

kłócimy, a jeżeli jednak to się nam zdarzy, to nigdy nie  t r w a dłużej 
niż tydzień albo dwa. Naprawdę dobraliśmy się bardzo szczęśliwie" 

- Lauren Bacall podsumowując życie z Gregory Peckiem w Zonie 

modnej. 

background image

DAWCY I BIORCY W FILMIE 

159 

„Byłem żonaty przez dziewięć lat. Osiem z nich pełnych było 

pasji. Chociaż nie, pasja to zbyt delikatne na to określenie. To 
było... tak, to było bardziej jak na wojnie" 

- Alan Bates opisując swoje życie małżeńskie z Jill Clayburgh w Nie­

zamężnej kobiecie. 

„Cała historia świata jest opowiadaniem o zmaganiach pomię­

dzy ludźmi samolubnymi i bezinteresownymi... Całe zło wokół 

nas karmi się egoizmem. Czasami nawet egoizm może stać się, 
hm, przyczyną powstania, hm, zorganizowanej siły, nawet rządu. 
A wtedy nazywa się to faszyzmem. Potrafisz to zrozumieć?" 

- William Holden tłumacząc Judy Holliday zasady polityki w filmie 

Urodzona wczoraj. 

„Są dwa rodzaje kobiet: takie, które zbyt dużo uwagi poświę­

cają sobie, i'takie, które nie poświęcają jej wystarczająco dużo" 

- William Holden klasyfikując kobiety dla Grace Kelly w The Co­

untry Girl. 

background image

Powszechne przekonanie nie jest wcale takie 
powszechne. 

Yoltaire 

Ja  m a m rację - ty się mylisz 

D o g m a t y 

„Ja  m a m rację; ty się mylisz", przekonanie większości tera­

p e u t ó w , którzy gorąco wierzą, że tylko oni znają odpowiedź na 
wszystkie pytania, a pozostali terapeuci nie - dowodzi tego, że 
i n s t y n k t  s t a d n y nie jest cechą ludzkiej społeczności. 

Wydaje się, że terapeuci wybierają sobie dogmaty, a  p o t e m 

zgodnie z nimi postępują. Lekarz, który uparcie  t r z y m a się jakichś 
zasad, działając  t y m na niekorzyść swojego pacjenta, jest powszech­
n y m zjawiskiem, a wynika to z tego, że społeczeństwo jest  z a n a d t o 
przywiązane do obwiązujących teorii naukowych. Cudotwórcy, nie 
posiadający nowoczesnej, dostępnej człowiekowi wiedzy medycz­
nej, leczą widocznie wystarczająco dużą część swoich pacjentów, 
aby przynajmniej  p o d t r z y m a ć swoją wiarygodność. 

Terapeuci-jungiści, w równym stopniu co ich freudowscy opo­

nenci, odpowiadają za ogromne skomplikowanie podstawowych ty­
pów osobowości. Dzielą oni introwertyków i ekstrawertyków, jak 

już mówiliśmy, według następujących funkcji: doznanie, myślenie, 

intuicja i czucie. 

Komplikacje wynikające z różnych kombinacji powyższych 

p o d z i a ł ó w mogą raczej zaciemnić naszą wiedzę o istocie ludzkiej 
niż ją rozjaśnić. Freudowska klasyfikacja łączy się dla  o d m i a n y 

z  p o d z i a ł e m  t y p ó w osobowości na  p o d t y p y paranoidalne, schizo­
idalne, histeryczne, narcystyczne, antyspołeczne, graniczne, uni-
kowe, zależne, kompulsywne, bierno-agresywne, itd. 

background image

JA  M A M RACJĘ - TY SIĘ MYLISZ 

161 

Ta terminologia zaciemnia fakt, że w związkach uczuciowych 

jest  j e d e n zasadniczy problem spowodowany  t y m , iż jeden  p a r t n e r 
jest introwertykiem, a drugi ekstrawertykiem. 

Biorca  n a p r a w d ę postrzega świat inaczej niż Dawca. I czyż 

m o ż n a się dziwić, że ludziom nie udaje się porozumieć ze swoimi 
p a r t n e r a m i i że  m a ł ż e ń s t w a , trwające dziesiątki lat, stale  t r a p i o n e 
są poczuciem winy i rozgoryczeniem? 

Wiele szkół terapeutycznych odkrywa, w jaki sposób  p a r t n e ­

rzy  m a n i p u l u j ą sobą nawzajem. Ludzie mają opory z  p o g o d z e n i e m 

się z  t y m życiowym faktem, ponieważ nie pochlebia im to zbyt­

nio, a również dlatego, że  d u ż a część manipulacji  o d b y w a się bez 
udziału ich świadomości. 

Mniej dogmatów, więcej zwierciadeł 

Czytelnicy, którzy poświęcą swój czas na wypełnienie ankiet 

w tej książce, w rezultacie spojrzą w swoje psychiczne zwierciadła. 
W ogromnej większości wszystkich związków uczuciowych  j e d n a 
osoba jest Dawcą, a  d r u g a Biorcą i jedyną drogą położenia kresu 

manipulacji jest zdanie sobie z tego sprawy i zdemaskowanie oso­
bowości obojga partnerów. 

Z n k o m i t y psychiatra z Beverly Hills, dr Gregory  F i r m a n , 

u t r z y m u j e , że: „Zycie dorosłe w istocie polega na  t y m , że nieu­
s t a n n i e uczymy się sztuki dawania i brania na  p r z e m i a n " . Freu­
dowscy  t e r a p e u c i idąc w ślad za  t y m poglądem próbują połączyć 
w  j e d n o psychikę Dawcy i Biorcy. Większość ludzi chce skończyć ze 
swoimi rolami Dawców i Biorców.  P r a g n ą położyć kres  m a n i p u l o ­
waniu. Chcą definitywnie odciąć się od destrukcyjnych zachowań, 
objawiających się przestępstwami, przemocą i wojnami. 

N a r o d y skłaniają się do tego, by rządzili nimi  c h a r y z m a t y c z n i 

przywódcy - Dawcy lub Biorcy - którzy więcej uwagi poświęcają 
m a n i p u l o w a n i u niż pojednaniu. A to jest niebezpieczne w sytuacji, 
gdy światu grozi pożoga wojenna. 

background image

Drażliwość i brak tolerancji ludzi nadmiernie 
cnotliwych są dobrze znane; życie seksualne 

bardzo poważanych obywateli, jak to wynika 

z gazet codziennych, jest często zdumiewające, 
a przestępstwo pojawia się w najbardziej nie­
oczekiwanych dzielnicach; są to wszystko ob­

jawy milczenia o przyczynach takiego stanu 

rzeczy. Niewątpliwie odwagi moralnej wy­
maga pogodzenie się z myślą, że te aspekty na­

tury ludzkiej mogą czyhać, a prawdopodobnie 

czyhają w nas, ale niechaj pociechą będzie fakt, 
że gdy raz jakiejś sprawie spojrzy się w twarz 
i ją pozna, to przynajmniej jest szansa pora­
dzenia sobie z nią, podczas gdy będąc nieświa­
domym nic nie można zmienić. 

F. Fordham 

G d y pokój jest bardziej 

brutalny niż wojna 

P r z e m o c w historii 

W e w n ą t r z psychiki każdego Dawcy  u k r y t a jest  p o t r z e b a , by 

być  n a d m i e r n i e wykorzystywanym, i sprawia ona wrażenie zasa­

dniczej siły motywacyjnej. Jej realizacja może przybierać tysiące 

różnych form - niektóre mogą być  b r u t a l n e , inne  s u b t e l n e - ale jest 
o n a  o b e c n a we wszystkich, nawet najniewinniejszych związkach. 
N i e k t ó r z y Dawcy zadowalają się  w y m i a n ą obelg w trakcie swo­
b o d n e j rozmowy, co powszechnie  t r a k t u j e się jako „przyjacielskie 
d r w i n y " . Inni prowokują wyjątkowo  b r u t a l n e fizyczne  n a d u ż y c i a 

-  b i t e żony otwarcie przyznają, że wiedzą o mężowskiej skłonności 
do  p r z e m o c y ;  n a t o m i a s t mężczyźni żenią się z  k o b i e t a m i uzależ­

n i o n y m i od  n a r k o t y k ó w lub alkoholu, jakby dokonywali  z u p e ł n i e 
n a t u r a l n e g o wyboru. 

background image

GDY POKÓJ JEST BARDZIEJ BRUTALNY NIŻ WOJNA 

163 

Chrześcijaństwo przez wieki zachęcało do  u m a r t w i a n i a ciała -

m i a ł o to stanowić wyraz najwyższego  o d d a n i a - a religia chrześci­

jańska nie jest  j e d y n a pod  t y m względem. Większość religii jest 

surowa w założeniu. Jednakże  p o t r z e b a dawania wyraźnie poprze­
dza chrześcijaństwo.  G d y Antoniusz (Dawca) pokochał  K l e o p a t r ę , 
w rezultacie zaczął zmierzać ku własnej śmierci. Ale nie  u r o d ą 

urzekła go  K l e o p a t r a . Ptolemeusz opisuje ją jako kobietę o prze­

ciętnej powierzchowności. Jej powab leżał w jej sile, jej dominacji, 
jej  w ł a d z y nad innymi. 

Henryk VIII, popychany do działania skłonnościami Biorcy, 

postanowił ograniczyć władzę Kościoła,  k t ó r e m u naród był wierny 
przez tysiąc lat.  W y n i k a ł o to z faktu, że Kościół sprzeciwiał się 
poligamicznym  p o c z y n a n i o m króla i jego dążeniom do  u m o c n i e n i a 
osobistego  a u t o r y t e t u ; sprzeciw tego rodzaju bywa fatalny w skut­
kach, o czym wie każdy, kto kiedykolwiek usiłował przeciwstawić 

się  p l a n o m Biorcy. 

G e n e r a l Georeg  A r m s t r o n g a  C u s t e r (Biorca) nie  d o c e n i a ł rze­

czywistej wartości innych ludzi; było to zasadniczym  p o w o d e m 

lekceważenia sil wroga, w wyniku czego generał  C u s t e r poniósł 
klęskę. 

J o h n Dillinger, Biorca nie mniejszy niż Henryk VIII, uważał, 

że nie zagraża mu ani świat zewnętrzny, ani  p o d s t ę p n e układy, 
które naraziły na niebezpieczeństwo życie prawie wszystkich, zna­
nych mu ludzi. W swojej arogancji Biorcy nie potrafił sobie wyo­

brazić, że może ucierpieć z powodu zwykłej zdrady, nielojalności, 
które były przyczyną  u t r a t y majątku lub nawet życia wielu innych 
przestępców. 

N a t a r c z y w a  p o t r z e b a niszczenia jest nieodłączną cechą cha­

r a k t e r u każdego Biorcy i jeżeli nie zacznie on doceniać wartości 
bliźnich, to nie tylko będzie szkodził innym, ale doprowadzi  t y m 
bezpośrednio do samozniszczenia. 

Przypisywanie przez Dawców nadmiernych wartości  i n n y m 

i wynikająca z tego obojętność w stosunku do samych siebie jest 
równie niebezpieczna. Dawcy są gotowi wyrzec się własnych uczuć, 
opinii i własnego szczęścia, żeby służyć innym ludziom, chociaż Ci 
inni nie zawsze zasługują na ich poświęcenie. 

G d y b y Biorcy tego świata mogli przeżyć jeden dzień jako 

Dawcy, nie byłoby wojen. 

background image

164 

DAWCY I BIORCY 

G d y b y Dawcy tego świata mogli przeżyć jeden dzień  j a k o 

Biorcy, byłoby mniej zależności pan-niewolnik. 

P r z e m o c w świecie współczesnym 

* Liczba zabójstw przypadająca na jednego mieszkańca  S t a n ó w 

Zjednoczonych jest dziesięć razy większa niż w innych krajach 

wysoko uprzemysłowionych. 

*  D w u k r o t n i e więcej Amerykanów zginęło z ręki morderców, niż 

zostało zabitych na wojnie. 

* Od roku 1965 podwoiła się liczba zabójstw przypadających na 

j e d n e g o mieszkańca (1980). 

* Stopień wykrywalności morderców spada. 
* Pięćdziesiąt  d w a procent wszystkich  m o r d e r c ó w w czasie po­

p e ł n i a n i a przestępstwa znajduje się pod  w p ł y w e m alkoholu lub 
narkotyków. 

* Większość zabójców jest w wieku od szesnastu do  d w u d z i e s t u 

czterech lat. 

* Większość zabójców była w dzieciństwie ofiarą  p r z e m o c y 

(sześćdziesiąt  p r o c e n t ) . 

*  O k o ł o siedemdziesięciu procent wszystkich zabójców żyje po­

niżej granicy ubóstwa. 

* Połowa wszystkich  m o r d e r s t w popełnionych w USA to sytua­

cja, w której czarny zabija czarnego. 

* Prawie wszyscy zabójcy twierdzą, że przeżywali silne stresy 

w dniach poprzedzających  m o m e n t , w  k t ó r y m dokonali mor­
derstwa. 

* W 1980 co dwadzieścia trzy  m i n u t y  p o p e ł n i a n o  j e d n o morder­

stwo. 

Czy ktokolwiek po przeczytaniu tych  s t a t y s t y k może mieć wąt­

pliwości co do tego, że stosowane obecnie  m e t o d y rozwiązywania 
p r o b l e m u  p r z e m o c y są nieskuteczne? Równie  m a ł o wiemy o  n a t u ­
rze przemocy, co nasi przodkowie sto lat  t e m u . W rzeczywistości 
stopień przestępczości, jak wskazują statystyki FBI,  w z r a s t a z roku 
na rok z przygnębiającą stałością - a wojny mają nadal  z g u b n y 
w p ł y w na rozwój poszczególnych narodów. 

background image

GDY POKÓJ JEST BARDZIEJ BRUTALNY NIŻ WOJNA 

165 

Taki  s t a n rzeczy będzie trwał  t a k  d ł u g o , dopóki człowiek po­

zostanie w stanie niezrównoważenia, a większości ludzi -  D a w c o m 
czy Biorcom od urodzenia - nie uda się zrzucić końskich klapek 
nałożonych na oczy w momencie narodzin. 

Dawcy tej ziemi nie rozumieją w pełni znaczenia swojego życia 

w e w n ę t r z n e g o i, niestety, nie doceniają własnej wartości. 

Zaślepieni Biorcy, pragnący podporządkować wszystko własnej 

woli, niszczą w  t e n sposób Dawców, których wszak  p o t r z e b u j ą do 
zaspokojenia swoich ambicji. 

J e d n a k ż e najbardziej zdumiewa  t o , że Dawcy i Biorcy mają  t a k 

m a ł o wspólnego ze sobą, chyba mniej niż aborygeni z angielską 
arystokracją. Po prostu od urodzenia żyją w różnych światach. 
Mąż-Biorca i żona-Dawca patrzą na życie z dwóch  z u p e ł n i e różnych 
p u n k t ó w widzenia, a w związku z  t y m każde z nich dąży do innych 
celów. 

Bicie w małżeństwie w dużej mierze zależy od kobiet-Dawców, 

które wyszły za mąż za mężczyzn-Biorców. I równie  d o b r z e  m o ż n a 
z a p y t a ć : „Dlaczego ta kobieta zdecydowała się na życie z  t a k i m 
m ę ż c z y z n ą ? " , jak i „Dlaczego ten mężczyzna stale atakuje tę 
kobietę ?" Jest ona w równej mierze ofiarą swojego „powołania" 
Dawcy, jak i ofiarą brutalności Biorcy.  P r z e m o c y nie objawia 
się bez przyczyny. Ludzie, którzy popełniają przestępstwa skiero­
wane przeciwko innym istotom ludzkim, mają określone powody, 
by  t a k postępować. Policyjny  t e r m i n M.O. (modus operandi, me­
t o d a operacyjna) nasuwa myśl, że nie ma nigdy  p r z e s t ę p s t w a bez 
m e t o d y . Nie ma takiego sposobu dokonania przestępstwa, który 
nie odzwierciedlałby szczególnej formy szaleństwa, nie ma również 

szaleństwa, które nie odzwierciedlałoby  s y m p t o m ó w skrajnego eks-
t r a w e r t y z m u lub introwertyzmu, dawania lub brania. 

background image

Miłość to niewiadoma karta naszej egzystencji. 

Wszyscy doznamy z tego powodu wstrząsów. 

R. Brown 

Ankieta: 

czy jesteś Dawcą, czy Biorcą 

Wprowadzenie 

P r z y k r o  n a m , ale zamieszczony tutaj test jest bez wartości. 
Jeśli  j e d n a k przeczytałeś(aś) wszystkie poprzednie rozdziały, 

to powyższe stwierdzenie nie odnosi się do Ciebie. 

Ty już wiesz, kim są Dawcy i Biorcy, i wiedza ta  p r e d y s p o n u j e 

Cię do  w y p e ł n i e n i a ankiety dotyczącej tego, czy jesteś Dawcą, czy 
Biorcą. 

Ankietę tę załączamy z wielu powodów: 

1) jest to jeszcze  j e d n a droga objaśnienia, kim są Dawcy 

i Biorcy; 

2) uważamy, że jest pomocą w uświadomieniu sobie, jak bar­

dzo  d o m i n u j ą c y jest model pary, w której  p a r t n e r z y angażują się 
w typową  m y d l a n ą operę Dawca/Biorca; 

3) abyś Ty, nasz Czytelniku mógł skorzystać z niej do spraw­

dzenia innych. 

Mamy

 nadzieję, że większość Czytelników wypełni test - nawet 

Ci,  k t ó r z y uważają, że taka ankieta ich nie dotyczy. 

D o k ł a d n i e j omówimy ankietę po  t y m , jak ją wypełnisz.  J u ż 

wystarczająco  d u ż o wiesz o Dawcach i Biorcach, więc nie sprawi 

Ci  o n a kłopotów. 

background image

ANKIETA: CZY JESTEŚ DAWCĄ, CZY BIORCĄ 

167 

ANKIETA DAWCA/BIORCA 

Poniżej znajdują się pytania dotyczące Twojego zachowania w związ­

kach uczuciowych. Odpowiedz na nie tak szczerze, jak tylko potrafisz. 
Myśl o tym, jak postępowałeś(aś), a nie jak chciałeś(aś) postępować. 
Skup się na romansach, które trwały dłużej. Jeżeli przy którymś z pytań 
masz wątpliwości, pomocą może okazać się zrobienie listy osób, z którymi 
chodziłeś(aś), i zaznaczenie odpowiedzi właściwej dla każdego kolejnego 
związku. Oczywiście, przy udzielaniu odpowiedzi ważniejsze jest Twoje 
typowe, powtarzające się zachowanie niż takie, które zdarza się wyjąt­
kowo. 

Postaw znaczek X przy odpowiedzi PRAWDA lub NIEPRAWDA. 

1. Mężczyźni (kobiety), z którymi chodziłam(em) byli(ły) bardziej za­

zdrośnice) o mnie niż ja o nich (nie). 

Prawda • Nieprawda 

2. Moi partnerzy wydają się cichsi ode mnie. 

Prawda Nieprawda 

3. Pragnę mieć dzieci z moim chłopcem (dziewczyną) Jestem bardziej 

opiekuńcza(y) niż mój partner. 

Prawda Nieprawda 

4. Pamiętam do dzisiaj partnera, który wyrządził mi wyjątkowo wiele 

przykrości. 

Prawda Nieprawda 

5. Rzadko interesuję się kimś, kto jest mniej atrakcyjny niż ja. 

Prawda Nieprawda 

6. Nie chodzę długo z kimś, kto jest mniej zamożny ode mnie. 

Prawda Nieprawda 

7. Mój partner rządzi naszym życiem seksualnym, chociaż ja jestem 

bardziej zaangażowany(a) uczuciowo. 

Prawda Nieprawda 

8. Umawiam się z partnerami lgnącymi do mnie i dążącymi bardziej 

niż ja do wyraźnego określenia sytuacji (albo) mój współmałżonek 
lgnie do mnie bardziej niż ja do niego. 

Prawda Nieprawda 

9. Mój partner jest bardziej ostrożny niż ja. 

Prawda Nieprawda 

background image

168 DAWCY I BIORCY 

10 . Mój partner lubi dawać mi prezenty. 

Prawda Nieprawda 

11 . Zazwyczaj mam więcej przyjaciół swojej płci niż mój partner. 

Prawda Nieprawda 

12 . Pociąga mnie praca, w której służy się bezpośrednio ludziom. 

Prawda Nieprawda 

13 . Czasami trudno mi spowodować, by mój partner „otworzył się" 

przede mną. 

Prawda Nieprawda 

14 . Mój partner jest często zmęczony moimi gwałtownymi reakcjami 

emocjonalnymi. 

Prawda Nieprawda 

15 . W naszym związku ja jestem poważniejszy(a) i bardziej powścią­

gliwy^). 

Prawda Nieprawda 

16 . Częściej niż mój partner jestem miły(a) i pogodny(a). 

Prawda Nieprawda 

17 . Mam temperament, który można określić jako zimno-gorący, pod­

czas gdy mój partner prawie zawsze jest taki sam. 

Prawda Nieprawda 

18 . Moi partnerzy chcieli dokonywać pewnych zmian we mnie, nato­

miast ja przeważnie akceptuję ich takich, jacy są. 

Prawda Nieprawda 

19 . Właściwie mogę powiedzieć, że ufam ludziom. 

Prawda Nieprawda 

20 . W większości wypadków ja jestem adorowaną stroną związku. 

Prawda Nieprawda 

background image

ANKIETA: CZY JESTEŚ DAWCĄ, CZY BIORCĄ 

169 

T W O J E WYNIKI: 

Twoje odpowiedzi powinny w przeważającej części znaleźć się albo 

w kolumnie I, albo w kolumnie II. 

Przenieś teraz znaczki X do kolumn, które odpowiadają Twoim od­

powiedziom w ankiecie Dawca/Biorca. 

Pytanie Kolumna I Zaznaczyleś(aś) Kolumna II Zaznaczyłeś(aś) 

1. 

Nieprawda 

Prawda 

2. 

Prawda 

Nieprawda 

3. 

Prawda 

Nieprawda 

4. 

Prawda 

Nieprawda 

5. 

Prawda 

Nieprawda 

6. 

Nieprawda 

Prawda 

7. 

Prawda 

Nieprawda 

8. 

Nieprawda 

Prawda 

9. 

Nieprawda 

Prawda 

10. 

Nieprawda 

Prawda 

11. 

Prawda 

Nieprawda 

12. 

Prawda 

Nieprawda 

13. 

Prawda 

Nieprawda 

14. 

Prawda 

Nieprawda 

15. 

Nieprawda 

Prawda 

16. 

Prawda 

Nieprawda 

17. 

Nieprawda 

Prawda 

18. 

Nieprawda 

Prawda 

19. 

Prawda 

Nieprawda 

20. 

Nieprawda 

Prawda 

Suma znaków Suma znaków 

Jeśli zsumowałeś(aś) już liczbę odpowiedzi w kolumnie I i kolumnie 

II, a chcesz dowiedzieć się, kim jesteś, Dawcą czy Biorcą, zapoznaj się 
uważnie z dalszym tekstem. 

Jeżeli wynik ma dla Ciebie znaczenie, 

usiądź 

Kolumna I zawiera odpowiedzi, których udzielają Dawcy. 
Kolumna II zawiera odpowiedzi, których udzielają Biorcy. 
By zyskać dalsze objaśnienia, prześledź analizę odpowiedzi. 

background image

170 

DAWCY I BIORCY 

Analiza odpowiedzi 

1. Stwierdzenie prawdziwe w wypadku Biorców. Biorcy mają 

zazdrosnych kochanków - Dawców - ponieważ lubią,  g d y są 
uwielbiani i adorowani.  W i d o k Dawców  w z b u r z o n y c h emocjo­
nalnie z ich powodu daje im poczucie, że są kochani i że mają 
w ł a d z ę w związku. 

2. Stwierdzenie prawdziwe w wypadku Dawców. Dawcy lubią 

wiązać się z cichszym  p a r t n e r e m , ponieważ dzięki  t e m u  m o g ą 
więcej mówić - a to jest podstawowy sposób, w jaki  k o m u n i ­
kują się ze swoją zewnętrzną rzeczywistością. Dawcy czują się 
kochani, gdy mówią do kogoś. 

3. Stwierdzenie prawdziwe w wypadku Dawców.  D a w c o m bar­

dziej zależy na dzieciach, ponieważ opieka nad nimi  s t w a r z a 
im nowe możliwości dawania. 

4. Stwierdzenie prawdziwe w wypadku Dawców. Dawcy tolerują 

p o d ł y c h  p a r t n e r ó w , ponieważ cierpienie oferuje im możliwość 
przeżywania wzruszeń i daje poczucie bliskości  u k o c h a n y c h , 
czyli ich  ś w i a t a zewnętrznego. 

5. Stwierdzenie prawdziwe w wypadku Dawców. Dawcy potrze­

bują  p a r t n e r ó w , których uważają za bardziej atrakcyjnych, po 

t o , by móc ulec zaślepieniu. 

6. Stwierdzenie prawdziwe w wypadku Biorców. Biorcy wybie­

rają  p a r t n e r ó w ,  k t ó r y m się lepiej powodzi finansowo, by  m ó c 
od nich więcej otrzymywać. 

7. Stwierdzenie prawdziwe w wypadku Dawców.  D a w c o m od­

powiadają cechy przywódcze Biorców - zarówno w łóżku,  j a k 
i poza nim. Dawcy są bardziej uczuciowi, jak to już stwierdzi­
liśmy wcześniej. 

8. Stwierdzenie prawdziwe w wypadku Biorców. Biorcom schle­

bia  t o , że Dawcy im nadskakują i że są od nich całkowicie 
uzależnieni, nuży ich natomiast zaborczość Dawców. 

9. Stwierdzenie prawdziwe w wypadku Biorców. Biorcy kojarzą 

się z  o s t r o ż n y m i , świadomymi mogących  p ł y n ą ć z  o t o c z e n i a 

background image

ANKIETA: CZY JESTEŚ DAWCĄ, CZY BIORCĄ 

171 

zagrożeń  D a w c a m i . Skupienie uwagi na świecie  z e w n ę t r z n y m 
i  m a r t w i e n i e się idzie w parze, i  t a k też jest z  D a w c a m i . 

10. Stwierdzenie prawdziwe w wypadku Biorców. Biorcy lubią 

dostawać prezenty, bo to powoduje, że czują się kochani i ado­

rowani. Dawcy lubią je dawać. 

11. Stwierdzenie prawdziwe w wypadku Dawców.  D a w c y ma­

ją więcej przyjaciół swojej płci. Spośród przedstawicieli płci 
o d m i e n n e j podziwiają tylko swoich ukochanych. 

12. Stwierdzenie prawdziwe w wypadku Dawców. Dawcy wybiera­

ją pracę, której istotą jest służenie  i n n y m . Słusznie, to potrafią 

robić najlepiej. 

13. Stwierdzenie prawdziwe w wypadku Dawców. Biorcy nie lu­

bią, gdy inni znają ich odczucia, dlatego  D a w c o m  b a r d z o 

t r u d n o  d o t r z e ć do ich wnętrza. 

14. Stwierdzenie prawdziwe w wypadku Dawców. Dawcy zbyt ła­

two ulegają emocjom, a Biorcy lubią to i nienawidzą równocze­
śnie. Lubią, bo daje im to świadomość władzy, a nienawidzą, 

ponieważ rodzi to w nich poczucie winy. 

15. Stwierdzenie prawdziwe w wypadku Biorców. Biorcy przez 

dłuższy czas potrafią zachowywać się poważnie -  t a k objawia 
się zimna  s t r o n a ich zmiennej osobowości,  k t ó r a sprawia, że 
nie czują się związani z otoczeniem. Skupienie na życiu we­
w n ę t r z n y m powoduje, że lubią zamykać się w sobie, a przez to 
wydają się bardziej poważni. 

16. Stwierdzenie prawdziwe w wypadku Dawców. Dawcy są mili 

i pogodni, ponieważ to  w e w n ę t r z n a rzeczywistość powoduje 
u człowieka  h u ś t a w k ę nastrojów, a u Dawców  p o s t r z e g a n i e tej 
rzeczywistości jest ograniczone.. 

17. Stwierdzenie prawdziwe w wypadku Biorców. Biorcy mają 

t e m p e r a m e n t zmienny, ponieważ uzależnieni są od kaprysów 
swoich wewnętrznych przeżyć. Pociągają ich Dawcy o rów­

n y m usposobieniu, jako że aż  n a d t o wystarczają im ich  w ł a s n e 
humory. 

18. Stwierdzenie prawdziwe w wypadku Biorców. Rozgoryczeni 

Dawcy robią wszystko, by zmienić swoich  p a r t n e r ó w , ale  g d y 
im się to udaje, przestają ich lubić. 

background image

172 

DAWCY I BIORCY 

19. Stwierdzenie prawdziwe w wypadku Dawców. Dawcy są często 

z b y t n i o ufni i nie potrafią odróżnić osobowości Helen Keller od 
osobowości Richarda Nixona. 

20. Stwierdzenie prawdziwe w wypadku Biorców. Biorców adoru­

ją, opanowują i obsługują skwapliwi Dawcy, którzy  p r a g n ą ich 

zdobyć, ale nigdy im się to w pełni nie udaje. 

background image

ANKIETA: CZY JESTEŚ DAWCĄ, CZY BIORCĄ 

173 

Posłowie 

Test, z którym właśnie się zapoznałeś/aś/ (lub może, któremu się 

poddałeś/aś/) był opracowywany przez długie lata. Poprosiliśmy po­
nad sto par, z którymi byliśmy zaprzyjaźnieni lub spokrewnieni, by wy­
pełniły taką ankietę najuczciwiej, jak tylko potrafią. Korzystaliśmy ze 

współpracy znanych nam osób do sprawdzenia wartości naszego testu. 
Chcieliśmy zobaczyć, czy odpowiedzi ludzi o cechach Biorcy przypadały 
w przeważającej części na kolumnę Biorcy, a ludzi, o cechach Dawcy na 
kolumnę Dawcy. 

Potem przedstawiliśmy test dalszym stu siedemnastu parom hetero­

seksualnym (osiemdziesiąt sześć małżeństw, trzydzieści jeden par mie­
szkających razem) i w każdym wypadku jeden partner uzyskiwał wyższą 
liczbę odpowiedzi w innej kolumnie niż drugi. Nie natknęliśmy się ani 
razu na parę, która składałaby się z dwóch Dawców albo też z dwóch 
Biorców. 

Sądzimy, że istnieją pary składające się z dwóch Biorców, chociaż 

nie przetestowaliśmy żadnej. Nasze próby są niewątpliwie początkiem 
szeroko zakrojonych badań, jakie powinny zostać przeprowadzone w tej 
dziedzinie. Sądzimy na przykład, że Jack i Jackie Kennedy oraz Juan 
i Eva Peron są przykładami par złożonych z dwóch Biorców, ludzi, którzy 
pobrali się dla kariery - i każde z nich ją zrobiło! 

Nie wiemy, czy istnieją pary składające się z dwóch Dawców. 
Zastosowaliśmy także ten test w odniesieniu do czternastu par ho­

moseksualistów (pięć par żeńskich i dziewięć męskich) i w każdej parze 
był jeden Biorca i jeden Dawca. 

Jedną z najpoważniejszych wad tego testu jest to, że przy jego po­

mocy nie można zmierzyć stppnia zaangażowania w dramat Dawca/Bior­
ca. Niektórzy partnerzy uzyskujący wynik jedenaście w kolumnie Dawcy, 
a dziewięć w kolumnie Biorcy nie są nawet w przybliżeniu bliscy stanu 
zrównoważenia w swoich związkach uczuciowych. Dla przykładu, pewna 
kobieta wydawała osiemdziesiąt procent swoich dochodów na męża -
Biorcę - czy to dając mu gotówkę, czy kupując mu prezenty, chociaż 
liczba jej odpowiedzi w kolumnie Dawcy wyniosła tylko dwanaście (i 

osiem w kolumnie Biorcy). Z testu wynikało zatem (prawidłowo), że 
była ona Dawcą, jednakże nie wiadomo, do jakiego stopnia. 

Z tych samych powodów ludzie, którzy uzyskują dziesiątki w oby­

dwu kolumnach, niekoniecznie są zrównoważeni. Mężczyzna może na 
przykład prowokować zazdrość do takiego stopnia, że żona cierpi na okrą­
gło, dzień i noc, a równocześnie może on udzielić dziesięciu odpowiedzi 
po stronie Dawcy. 

background image

174 

DAWCY I BIORCY 

Załączyliśmy ten test przede wszystkim dla Twoich przyjaciół i uko­

chanych, Twojego współmałżonka i (jeśli już są dorosłe) dla Twoich 
dzieci. Ale chyba najważniejszą rolę, jaką on powinien spełnić, jest za­
chęcenie ludzi do dokładniejszego, niż mieli w życiu okazję lub chcieli to 
zrobić, przeanalizowania swoich związków uczuciowych. 

background image

Spis treści 

P r z e d m o w a 5 

W s t ę p 7 

Określenie Dawców i Biorców 9 

K t ó r y m  t y p e m jesteś  T y ? 26 

S y s t e m  o d w z a j e m n i a n i a się stosowany przez Biorcę 75 

Trójkąt  m a ł ż e ń s k i 80 

O c e n a  o b y d w u  t y p ó w 86 

Zalecenia: jakie podjąć działania? 95 

Historie jak z serialu telewizyjnego 115 

Dawcy i Biorcy wśród znakomitości 137 

Książęce zaślubiny 149 

Dawcy i Biorcy w filmie 153 

Ja  m a m rację - ty się mylisz 160 

G d y pokój jest bardziej  b r u t a l n y niż wojna 162 

A n k i e t a : czy jesteś Dawcą, czy Biorcą 166 

background image

background image

zamawiam:  

lig, Batęs, Ames: 
TOZWOJ PSYCHICZNY DZIECKA egz. 

Jaklewicz: 

AUTYZM WCZESNODZIECIĘCY .egz. 

Cameron-Bandler: 

KU HARMONII W MIŁOŚCI 

Jak pogłębić to, co w żydu najpiękniejsze egz. 
Cameron-Bandler, Lebeau: 
W NIEWOLI UCZUĆ egz. 
Cameron-Bandler, Gordon, Lebeau: 

KNOW HOW egz. 
Wottitz: 

WYMARZONE DZIECIŃSTWO 

Jak wychować szczęśliwe dziecko, 

unikając błędów naszych rodziców egz. 

The Childrens Hospital ol Philadelphia: 

NA BAKIER Z JEDZENIEM 

Anoreksja - Bulimia - Otyłość egz. 
Zubrzycka: . . . 

NARZECZENSTWO, MAŁŻEŃSTWO, 

ROOZtNk. ROZWÓD? egz 
Wojoiszke: 

PSYCHOLOGIA MIŁOŚCI egz. 

Halcak, Garwood: 

1 7 NIESĘKSUALNYCH POWODÓW 

DLA KTÓRYCH LUDZIE UPRAWIAJĄ SEKS egz. 
Wirsching: 
WOKÓŁ RAKA egz. 

Przylipiak: 
KINO STYLU ZEROWEGO egz. 

Maxwell: 
DZIECI, ALKOHOL I NARKOTYKI egz. 

w przygotowaniu: 

Haley: 

NIEZWYKŁA TERAPIA 

Techniki terapeutyczne M. H. Eńcksona egz. 

O a) di ni: 
WYWIERANIE WPŁYWU NA LUDZI egz. 

Wolpert: 
NIENATURALNA NATURA NAUKI egz. 

Ludewig: 
TERAPIA SYSTEMOWA egz. 

E

relet-RueH: 

WIĘTA MEDYCYNA egz. 

Maisonneuve: 
RYTUAŁY egz-
Rakowski 
KRĘGOSŁUP W STRESIE egz. 
OstrowsRs 
W POSZUKIWANIU WARTOŚCI egz. 

podpis 

osoby zamawiającej 

ROZWÓJ 

PSYCHICZNY 

DZIECKA 

AUTYZM 

WCZESNOOZIECIĘCY 

KU HARMONII 

W MIŁOŚCI 

W NIEWOLI UCZUĆ 

»9*-

WYMARZONE 

DZIECfłSTWO 

NA BAKIER 

Z JEDZENIEM 

•»*• 

NARZECZENSTWO, 

MAŁŻEŃSTWO. 

RODZINA. 

ROZWÓD? 

•»*• 

PSYCHOLOGIA 

MŁOŚCI 

•«!-

17 NIESĘKSUALNYCH 

POWODÓW OLA 

KTÓRYCH LUDZIE 

UPRAWIAJĄ SEKS 

•«» 

WOKÓŁ RAKA 

KINO STYLU 

ZEROWEGO 

DZIECI. ALKOHOL 

lNARKOTYKI 

NIEZWYKŁA TERAPIA 

•»* 

WYWIERANIE 

WPŁYWU NA LUDZI 

t* 

NIENATURALNA 

NATURA NAUKI 

TERAPIA 

SYSTEMOWA 

ŚWIĘTA MEDYCYNA 

»g* 

KRĘGOSŁUP 

W STRESIE 

W POSZUKIWANIU 

WARTOŚCI 

•»*• 

zostaw sobie 

kopię 

zamówienia