background image

Schemat czytnika do Globo na procku STi5518 tuner FTA bez CI

Schemat czytnika do Globo na procku STi5518 tuner FTA bez CI potrzebny soft CARD READER do 
obsługi CI który stwożył dla potomnych user 

@pppp

.Ja tylko to ogarnołem w całość i dolożylem plytki 

drukowane co i jak.
Można to zrobić w formie obudowy na zwenątrz ale w tyle obudow trza wykonac otwór na gniazdo rs ale 
damskie żeby nie mylić z kablem nullmodem i przez nie podłanczać ten modół bo tak go trza nazwać.
UWAGA!!!!!!!!
Trzeba do nóżek procesora sie lutowac a to pracochłonne i delikatne. Potrzebne złącze 10 pinowe (2x5 
pinów) na kawałku druku uniwersalnego razem z opornikami na stałe zamocować gdzieś w środku tunera a 
do tego podpinac czytnik jak w orginale. Chodzi o to zeby było to odłączalne jak w orginale.

Na projekcie płytki są (

były

) 3 blędy:

- brak scieżki miedzy R1 a pinem 6 scalaka
- zwarcie na ścieżce miedzy pinem 7 (+3,3V) a pinem 8 (masa) - złącze do tunera
- zwarcie n ścieżce między pinem 9 (RST) a pinem 8 (masa) - złącze do tunera
- zwarcie powodowała tzw. mira na otworach która była w warstwie krawędzi druku ale na kartce     wyszla 
jako   sciezka 

Uwaga ważne:
Złącze na kartę ISO ma być ze stykiem obecności karty normalnie otwartym czyli zwarte po włożeniu karty. 
W handlu są tez odwrotne !!!.

background image

Sam czytnik zabudowany jest (jak na fotce) ale w tunerze który ma wykonany otwór na modół i jest 
wykonany na klocku z pianki dolkejonej do podloza i do zlacza karty na tasme dwustronna , otwór na kartę 
naciąć nozem do tapet a potem poszerzyć na grbość karty blaszkami szczelinomierza. Sam czytnik został tak 
zrobiony ze pasuje zamiast orginalnego czytnika i umozliwia w przerobionym globo odpiecie go od plyty 
(jak widac na fotce). Polączenia do procka wykonane kynarem (niebieskie druty na fotce). Olałem czyli nie 
zabudowałem rezystorów 47 omów na liniach do procka.

background image
background image

Test
Cytat 

@pppp

Hmmm.... nie bangla do konca. Tuner wykrywa kartę. Problem w tym ze procek nie wystawia sygnału CLK 
do karty. Sygnały RST i CMDVCC dzialją prawidłowo,czyli coś nie tak sprawdze.

Na razie koncepcja jest na dolozenie zewnętrznego generatora sygnału CLK. Pomierzylem i w orginale 
zegar jest 3,68 MHz,sa takie po 2-3 pln scalone generatory w obudowie DIL8 na 5V.
Zrobiłem generator na pająka na 74hct04 i kwarcu 3,6864. Sprawdzalem na oscyloskopie i dziala stabilnie. 

background image

Procek (Globo 6000 FTA) obsluguje kartę z wyjątkiem sygnału zegarowego. Dolożyłem zewnętrzny 
generator 3,68MHz i ruszyło.Generator zrobiony na 74HCT04. Wazne zeby byl HC (CMOS) zeby dzialal na 
3,3V bo sygnal CLK musi mieć stan H na 3,3V.
Schemacik generatora. Kwarc 3,68Mhz. Wyjscie CLK z 10 pinu , zasilanie 3,3V na pin 14, masa na pin7.

Oczywiście sygnału Clock z Sti5518 w takiej sytuacji nie podlączamy do czytnika.

Cytat @pppp

Już mi bangla. Kolega ostatnio miał Wrong Card na orginalnym Globo CR. Wychodzi na to ze lista 
programow ma wplyw na to. Ladował listy z forum i sie krzaczylo. Na "ręcznej " liście szlo dobrze.
Testowałem swoje globo na tej jego liscie i Wrong Card sie przenioslo do mnie. Po wymianie listy ustało. 
Jakis bug w sofcie jest.Trzeba dobrać soft.

Dziadek1343.

A teraz jak wykonać płytki drukowane domową metodą
Zaczerpnołem z netu 

http://www.audioton.republika.pl/plytka-druk.html
1: kupujemy papier kredowy
2: wydrukujemy tą płytę na zwykłym papierze Lustrzane odbicie!! (chyba ze mamy drukarkę laserową )
3: jeżeli nie mamy takiej drukarki to odbijamy ta płytkę na ksero na ten papier kredowy
4: drobnym papierem szlifujemy laminat
5: później żelazkiem odbijamy ta płytkę na laminacie
6: później trzeba namoczyć ten laminat z przyklejonym papierem kredowym aż namięknie i papier odejdzie
7: na końcu trawimy

A teraz dokładniej niżej co i jak.

Dobrym  (lepszym) rozwiązaniem jest użycie papieru fotograficznego do drukarek atramentowych lub 
papieru kredowego.  Podczas transferu ścieżki nie "rozpływają" się, a na tonerze zostaje dodatkowa 
warstwa ochronna w postaci kredy lub warstwy lakieru z papieru fotograficznego, dzięki czemu jest mniej 
podtrawień. Papier kredowy obecnie trudno kupić, natomiast łatwo dostępny jest papier fotograficzny do 
drukarek atramentowych. Może  być różnych firm (Kodak, TDK, Lexmark i inne).
Papiery różnych firm różnie zachowują się podczas nagrzewania, więc nie należy kupować dużych ilości bez 
wcześniejszego wypróbowania. Lepiej (łatwiej) jest ściągnąć niepotrzebną warstwę z papierów cieńszych 
(papier o gramaturze100-150g). Niektóre gatunki dają się łatwo prasować, inne przyklejają do żelazka, 
trzeba stosować dodatkową kartkę cienkiego papieru. Jedne, po namoczeniu dają się łatwo usunąć, 
pozostawiając dodatkową warstwę ochronną na tonerze, inne z kolei łatwo odchodzą od tonera, tak ze nawet 
nie trzeba ich wcześniej moczyć (zachowują się jak folia do termotransferu). Musicie wypróbować i wybrać 
odpowiadający gatunek papieru.

background image

Przygotowanie laminatu

Laminat wycinamy z naddatkiem ok. 2mm. Stronę miedzi należy dokładnie oczyścić. Do tego najlepiej 
nadaje się papier ścierny tzw. "zerówka" lub jeszcze lepiej wełna stalowa. Po tym zabiegu odtłuszczamy 
powierzchnię miedzi np. denaturatem. Ważne by podczas wykonywania płytki nie dotykać miedzi bo 
spowoduje to zabrudzenie powierzchni i gorsze trawienie.
Przycinamy płytkę laminowaną tak, by była odrobinę większa niż rysunek. Czyścimy ją bardzo drobnym 
papierem ściernym (400-600), ruchem bezładnym lub kolistym, a nie równoległym do krawędzi. Chodzi o to, 
aby nie wykonać rowków, lub "siatki" na miedzi. Oczyszczoną płytkę dokładnie myjemy rozpuszczalnikiem 
"Nitro", acetonem, lub zmywaczem do paznokci.
Dobrze sprawdza sie uzywanie "mleczka" do czyszczenia sprzętu kuchennego (np. Cif czy Dosia). Mleczko 
zawiera mączkę która działa jak delikatny  papier ścierny oraz detergenty, które odtłuszczają płytkę.Jeżeli 
płytka jest dobrze odtłuszczona, to po zamoczeniu równomiernie pokrywa sie wodą, bez tłustych 
miejsc.Dobre odtłuszczenie jest bardzo ważne, w tłustym miejscu toner nie "przyklei" się do płytki!

Laminat kładziemy na równej, twardej powierzchni. Wydruk na folii nakładamy na płytkę laminowaną, 
drukiem do miedzi, przykrywamy czystą kartką.  papieru.  Żelazko rozgrzewamy, ustawiając temperaturę 
na termoregulatorze na "jedwab, nylon" lub jedną kropkę. Gdy temperatura się ustabilizuje zaczynamy 
"prasować" folię przez papier.  
Ważne - musimy tak dobrać temperaturę żelazka, nacisk i czas "prasowania" by toner z folii "przeniósł" się 
na płytkę laminowaną. Zbyt mocne rozgrzanie i silny nacisk, powoduje, że rysunek ścieżek rozmyje się na 
płytce. 

Rada: musisz wydrukować kilka niewielkich rysunków i poćwiczyć

background image

Możesz po wstępnym nagrzaniu folii lub papieru położyć cienką kartkę papieru i dopiero przez nią 
prasować. Użycie dodatkowej kartki  ma taką zaletę, że żelazko można  mocniej dociskać a druk nie 
"ucieka" z laminatu a sam papier z drukiem mniej jest narażony na przypalenie, gdy przypadkiem damy 
zbyt wysoką temperaturę żelazka

Nie musisz wcześniej przytwierdzać folii do płytki. bowiem przyciśnięcie folii rozgrzanym żelazkiem 
powoduje jej przyklejenie, tak, że nie przesuwa się ona podczas prasowania
.

Podnieś delikatnie papier i sprawdź czy rysunek przeniósł się prawidłowo na płytkę. Po 2-3 próbach łatwo 
poznasz czy wszystko przebiegało prawidłowo. Płytkę pozostaw do ostygnięcia razem z folią, możesz włożyć 
ją na chwilę do lodówki.Po ostygnięciu, możesz odrywać folię. Zacznij od jednego z rogów. Gdy wszystko 
przebiegło prawidłowo, folia odrywa się prawie czysta - toner został na miedzi. Jeżeli na folii zostają duże 
płaty tonera - nie wpadaj w panikę. Dociśnij z powrotem folię i spróbuj podgrzać ją jeszcze raz. Zwykle 
wtedy się udaje. Ponownie odrywaj po ostudzeniu. Jeżeli nie jesteś zadowolony z przeniesionego rysunku 
ścieżek na laminacie, nic straconego. Toner z płytki zmyjesz rozpuszczalnikiem "Nitro" i po ponownym 
wydrukowaniu próbuj transferować jeszcze raz. Aż do skutku. Za kolejnym razem na pewno Ci się uda.Gdy 
użyjemy papieru kredowego czy fotograficznego - nie odrywamy go jak folię, lecz płytkę zanurzamy na 
kilka (5-10) minut do dość ciepłej wody i papier usuwamy najpierw odrywając wierzchnią warstwę (jak na 
zdjęciu), a potem ścierając go delikatnie palcami w wodzie. Do wody w której moczymy płytkę można dodać 
kilka kropel płynu do mycia naczyń, czy innego detergentu.

background image

Zwykle toner nie jest przeniesiony idealnie, rysunek ścieżek może mieć ubytki. Poprawek dokonujemy za 
pomocą pisaków wodoodpornych (sklepy papiernicze, lub z częściami elektronicznymi). Do szerokich 
ścieżek używamy grubego pisaka, wąskie ścieżki poprawiamy za pomocą cienkopisu. Można także użyć 
kolorowego lakieru do paznokci (bezbarwnego nie widać na płytce). Płytkę trawimy w roztworze środka 
trawiącego. Podgrzewanie płynu a także intensywne mieszanie skraca czas trawienia. Można użyć 
"tradycyjnego" już chlorku żelaza (ok. 3 zł za porcję na 0,5l roztworu) jak i nadsiarczanu sodu (B327), 
który ostatnio jest modny. Stosuje się też nadsiarczan potasu lub amonu.

background image

Po wywierceniu otworów, zmywamy toner acetonem. Można przetrzeć delikatnym papierem ściernym, 
jeżeli zachodzi taka potrzeba
.

background image

Po wytrawieniu dokładnie płuczemy płytkę, za pomocą lupy sprawdzamy czy nie ma niedotrawień, mostków 
pomiędzy ścieżkami itp. Jeżeli mostki są, to usuwamy je za pomocą ostrego szpikulca czy tp
.

Gotową płytkę (ew. tylko ścieżki) malujemy roztworem kalafonii w denaturacie lub acetonie 
(rozpuszczalniku "Nitro"). Ułatwi to lutowanie a także zabezpieczy ścieżki przed utlenianiem
.

Dziadek1343 nie moje ale scaliłem to razem w całość.