Dehumanizacja (1)


Dehumanizacja może być narzucona przez społeczeństwo, stosowana w samoobronie, instrumentalnie lub też jak środek konieczny do realizacji celów „wyższego rzędu”.

Dehumanizacja narzucana społecznie pojawia się wówczas, gdy np. liczba osób, którymi ma zająć się jeden lekarz jest zbyt duża. Przestaje on wtedy traktować ludzi jak osoby, a zaczyna u niego dominować podejście anonimowe. Pacjent staje się „ przypadkiem chorobowym”.

Dehumanizacja w samoobronie pojawia się, kiedy mamy do czynienia długotrwałymi silnym napięciem.

Dehumanizacja stosowana instrumentalnie polega na „używaniu” ludzi jako przedmiotów zysku lub rozrywki baz uwzględnienia uczuć, potrzeb i emocji innych. Przykładem może być patologiczna sytuacja korupcyjna w służbie zdrowia, nie to jednak jest tu przedmiotem rozważań.

Dehumanizacja stosowana jako usprawiedliwianie celów

„ wyższego rzędu” zachodzi wówczas, kiedy grupę ludzi traktuje się jak wrogów, osoby gorsze czy stanowiące jakieś zagrożenie.

„ Powstawanie” dehumanizacji związane jest z określonymi technikami: etykietowaniem, intelektualizacją, „szufladkowaniem”, wycofywaniem się, rozproszeniem odpowiedzialności i niekiedy śmiechem.

Z etykietowaniem mamy do czynienia wówczas, gdy nadajemy drugiemu człowiekowi „nazwę” obniżającą jego wartość. Zabieg ten ma ułatwić nadającemu etykietę traktowanie „ zaetykietowanego” jak przedmiot, osobę mniej ważną. Przypisywane są, więc negatywne cechy w celu obniżenia wartości tej osoby.

Zachowanie takie ma miejsce szczególnie w takich okolicznościach, w których „ atakowani” nie mają możliwości sprzeciwienia się obrony. Jest, więc nieuczciwe, wyrządza krzywdę.

Etykiety przylegają tym łatwiej, im bardziej „szanowane” instytucje je nadają, i im bardziej bezbronni czują się poniżani ludzie.

Intelektualizacja przejawia się zachowaniem rezerwy, wyciszeniem emocji i „ obiektywizacją” sytuacji poprzez analizę rozmowy. Łatwiej, bowiem „odciąć” się emocjonalnie od problemu np. pacjenta, potraktować go przedmiotowo, kiedy potraktuje go jako „tego”, który nie będzie w stanie ( z medycznego punktu widzenia) racjonalnie przyjąć przekazywanych informacji.

„Szufladkowanie” jako jedna z technik dehumanizacyjnych przejawiać się będzie odizolowaniem konkretnych działań od uczuć i wartości, które generalnie są uznawane przez np.lekarza za słuszne.

W sytuacji wycofywania się mamy do czynienia z ograniczeniem czasu, jaki np. lekarz może spędzić z konkretnym np. pacjentem.

Rozproszenie odpowiedzialności, przejawia się w rozgrzeszaniu się z poczucia winy za jakieś krzywdzące innych działania, czy też np.. niepodjęcie czynności, która mogłaby uratować czyjeś życie poprzez powoływanie się na innych ludzi, którzy postąpili w ten sam sposób.

Śmiech. Staje się on maską ukrywającą zmieszanie, skrępowanie czy inny stres. Celem „maski” jest redukcja lęku i napięcia.



Wyszukiwarka

Podobne podstrony:
Dehumanizacja sztuki, socjologia sztuki
Dehumanizacja Sztuki, Dużo świetnej filozofii i historii
Dehumanizacja
filozofia, dehumanizacja sztuki-ortega, DEHUMANIZACJA SZTUKI
Baran Kategoryzacja świata społecznego, a zjawisko dehumanizacji obcych (5 14)
idea dehumanizacji w xx wiecznych koncepcjach kryzysu kultury
Kobieta konsekrowana wobec dehumanizujących procesów globalizacji
Transhumanizm i dehumanizacja a człowiek poza lustrem matrixa (2 części)
Komunizm, Faszyzm, Dehumanitaryzm
2018 04 18 Będzie skarga do KRRiT za mówienie o transseksualiście Rafalali w rodzaju męskim To de
Dehumanisation An integrative review
Jose Ortega y Gasset Dehumanizacja Sztuki
Jose Ortega y Gasset Dehumanizacja Sztuki
Dehumanizacja sztuki Jose Ortega y Gasset
Iwona Maria Musialik Współczesne przyczyny dehumanizacji procesu kształcenia głosu

więcej podobnych podstron