W Ttorin jtćwUk fi<jihkaffih
ktem wyjścia dla myśli i potrzebujące pomocy innych, zjawiskiem być by nic mogło i jako pewna całość indywidualna spostrzec by się nie tlało. Tak samo — synteza składników myślowych wymaga absolutnej jedności zjawiska. wykluczającej wszelką organizację, zróżniczkowanie. różnorodność faktyczną, gdyż inaczej synteza owa, nie posiadając jedności genetycznej, stworzyć by się nic mogła. Zasada zjawiska jest więc zarazem definicją jednostki życia psychicznego. Oba pojęcia sprowadzają się w doświadczeniu wewnętrznym do momentu świadomości. Momentem świadomości jest wszystko, co może być sjios-tr/.eżonc iutrospckcyjnie, inaczej mówiąc, wszystko, co Sianowi punkt wyjścia dla myśli, co ma wartość zjawiska. Zjawisko zaś jako jedność różnorodności utajonej — przedstawia ■ harnkter czegoś niepodzielnego u sobie, tj. jednostki psychicznej, gdyż niepodzielne w przemianach życia duchowego jest zarazem jego najprostszym.
Wobec tego, rzecz jasna, że jednostka psychiczna nie od | łowi ad a ani żadnemu przedmiotowi, ani też składającym go jakośt inm poszczególnym (jednorodnym pobudzeniom zmysłowym} - - lecz całości tego środowiska, jakie istnieje w danym momencie, rozumiejąc pod tym słowem, /> strony obiektywnej: cały ten splot przeobrażeń fizycznych, jaki towarzyszy zjawieniu się świadomości, podniety rzeczywiste i ich ślady ośrodkowe; ze strony' subiektywnej: stałą możliwość; pewnej organizacji myślowej, która może przedstawić się w formie wielu różnych przedmiotów', atrybutów, sądów, jako poznanie pewnego świata stosunków w danej chwili istniejącego. Przy tym, owo „środowisko” należy brać odnośnie do subiektu myślącego jako rzeczy samej w sobie, tj. rozciągnąć jego pojęcie (środowiska) do wszystkiego, co może być przedmiotem myśli; zatem, nie tylko rzeczy zewnętrzne, poza mną istniejące, lecz także i stany wewnętrzne mego „ja” — czucia organiczne, wzruszenia moralne, itp. stanowią ten świat stosunków. któr> w każdej jednostce psychicznej spoczywa utajony, jako właściwa istota jej bytu.
Kiedy njj. w pogodny dzień letni wychodzimy w pole i słyszymy daleki dźwięk dzwonu rozchodzący się w powietrzu, moment świadomości, jaki wtedy powstaje, zawiera w sobie zarówno dźwięk dzwonu dalekiego, jak i cisze powietrza, niebo błękitne, rozległy horyzont, pcwm: wzruszenie subiektywne, itd.; jest wspólnym wyrazem całej tej różnorodności, która ujawnia się dopiero w poznaniu jako pewne rzeczy i atrybuty, wiążące się ze sobą w całość syntezy myślowej, w jedność sądu. (Synteza ta. wtenczas nawet gdy zawiera zestawienie kilku różnych przedmiotów, posiada jednak charakter sądu analitycznego gdyż powstaje zawsze drogą analizy jedności pewnego momentu}. Tak samo, gdy zjawia się np. wspomnienie przestrachu, jakiego doznałem w noc księżycowa na widok poruszającej się wśród drzew białej postaci, odtwarza się natenczas nic czyste wzruszenie przestrachu lub poszczególne stany odpowiadające „nocy księżycowej", „postaci" iluzyjnej ud. — lecz moment, obejmujący w jednym wyrazie zarówno samo wzruszenie, jak jego przyczyny i okoliczności towarzyszące, i dopiero w organizacji myślowej, jaka może się zeń rozwinąć, wydzielą się jako indywidualne składniki: pojęcie danego wzruszenia, wyzwolone z warunków realnych, pojęcia różnych przedmiotów mu towarzyszących, ażeby na zasadzie jedności pochodź* nia połączyć się znowu w pewną syntezę, dającą poznani.' wspomnianej sytuacji.
Jednym słowem, wszystko, co jest nam dane jako zjawisko wewnętrzne, co stanowi moment świadomości, jednostkę psychiczną, jest różnorodnością ... /wtmtia,