Bauman o popkulturze
medycyny: wymiernoś‘ć kryteriów oceny stanu zdrowia, a co za tym idzie — postępów w leczeniu. Dlatego tak ważne miejsce w dbaniu o formę fizyczną zaj muje'kont rolowa nie wagi ciała: znikające centymetry i kilogramy to jedne z nielicznych korzyści, które da się dósyć precyzyjnie zmierzyć i określić - niczym temperaturę ciała w przypadku diagnozowania zdrowia. To podobieństwo jest oczy-^ wiście złudzeniem: wyobraźmy sobie tylko termometr pozbawiony dolnej granicy skali albo temperaturę ciała, która jest tym lepsza, im bardziej spada.
Opieka zdrowotna, dostosowując się do reguł modelu „fitnes-sowego", rozprzestrzenia się, zagarniając nowe obszary, co - jak stwierdził niedawno Ivan lllich - sprawia, iż „pogoń za zdrowiem staje się głównym czynnikiem patogennym". Prawdziwym przedmiotem diagnostyki nie jest już jednostka, ale szeroko pojęta probabilistyka, przewidywanie możliwych zmian w stanie zdrowia zdiagnozowanego pacjenta.
Zdrowie Utożsamia się coraz częściej z optymalizacją ryzyka. Tego w każdym razie oczekują dziś od lekarzy członkowie społeczeństwa konsumpcyjnego, nawykli do indywidualnej pracy nad sprawnością fizyczną. Lekarze nie spełniający tych oczekiwań spotykają się często z niechęcią lub wrogością. Pewien lekarz z Tybingi został oskarżony o to, że zamiast przedstawić stosowne statystyki, poinformował kobietę spodziewającą się dziecka, że prawdopodobieństwo wystąpienia wady wrodzonej płodu jest w jej przypadku „niewielkie"1.
Źródło
Płynna nowoczesność, tłum. Tomasz Kunz, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2006, s. 119-124.
Przypis
1 Zob.: 1. lllich, L'Obsession de la santeparfaite, „Le Monde diplomatique", Mars 1999, s. 28.
W czasach nowoczesnych jednostki ludzkie kształtowane były głównie wedle wytwórczo-wojskowcgo wzorca; innymi słowy, role wytwórców dóbr i żołnierzy, które przygniatająca większość ludzi nowoczesnych miała pełnić i do których pełnienia większość tę sposobiono, dostarczały wspólnie podstawowych wzorów i kryteriów oceny czynnych w procesach formowania czy samo-kszlallowania się jednostek. „Indywidualność" jednostkową znamionowały więc cechy następujące: (1) człowiek był w pierwszym rzędzie nosicielem energii kinetycznej, nadającej się do przekształcenia w twórczą lub niszczycielską pracę robotnika lub żołnierza; energię tę wytwarzać winien był systematycznie, w miarę możliwości bez zmęczenia; (2) człowiek miał być aktorem zdyscyplinowanym - a zatem jego działania winny były być regularne i podatne na regulację, a sam on winien był reagować na bodźce nieomylnie i zgodnie z ich charakterem, zachowując się w sposób monotonny, jeśli poddało się go jednostajnej i monotonnej presji; (3) sam przez się człowiek nic stanowił całości - aby powstała całość zdolna do przetrwania i f unkcjonowania, musiał on powiązać się z innymi jednostkami ludzkimi; „ściany zewnętrzne” jednostki były przede wszystkim płaszczyznami styku, których i głównym zadaniem było dopasowanie i przyleganie, a nie ograniczanie jednostek; (4) wzorem idealnym konstrukcji udanej (czyli zgodności między tym, czym jednostka być miała, a czym stawała się naprawdę) było zdrowie, pojęcie kwitujące poprawne wywiązanie się z powyższych trzech zadań. „Zdrowie” oznaczało silne ciało, obfitość energii, zdolność do rytmicznego działania sprzężonego harmonijnie z działaniem innych ludzi. I odwrotnie - wątłość ciała, brak energii, ehaotyczność działań, niezdolność dopasowania się do ogólnego rytmu, uznawano za symptomy patologiczne wymagające interwencji lekarskiej lub psychiatrycznej.
99