98 O rozumie 1.1.5
Rozdział 5 O stosunkach
Terminu stosunek używamy zazwyczaj w dwóch znaczeniach, wyraźnie różnych od siebie. Używamy tego terminu po pierwsze dla oznaczenia własności, dzięki której dwie idee są związane ze sobą w wyobraźni i dzięki której jedna z natury rzeczy wprowadza drugą w sposób, który już wyjaśniliśmy powyżej. Po drugie zaś używamy tego terminu, oznaczając pewną szczególną okoliczność, przy której możemy uważać za właściwe porównać dwie idee nawet tam, gdzie one są dowolnie związane przez wyobraźnię'. W potocznej mowie używamy wyrazu stosunek zawsze w pierwszym znaczeniu i tylko w filozofii rozszerzamy to znaczenie tak, iż ono obejmuje wszelki szczególny przedmiot porównania bez wiążącej zasady. Tak na przykład odległość uważają filozofowie za prawdziwy stosunek, ponieważ ideę odległości zdobywamy, porównując rzeczy. Lecz potocznie mówimy, że nic nie może być bardziej odlegle od siebie niż takie a takie rzeczy albo żenienie może mniej być związane stosunkiem niż te rzeczy, jak gdyby odległość i stosunek były ze sobą niezgodne.
Można, być może, uważać, że jest zadaniem niewykonalnym wyliczyć wszystkie te własności, które dają podstawę do porównywania rzeczy i dzięki którym powstają idee stosunku w znaczeniu filozoficznym, jeśli jednak pilnie je rozważymy, to znajdziemy, że można je objąć bez trudności w siedem ogólnych rodzajów, które można rozważać jako źródła wszelkich stosunków filozoficznych.
1. Pierwszy to podobieństwo. Jest to stosunek, bez którego nie może istnieć żaden stosunek w znaczeniu filozoficznym — można bowiem porównywać ze sobą tylko rzeczy, które w pewnym stoprnu są do siebie podobne. Lecz jakkolwiek podobieństwo jest niezbędne, by zachodził jakikolwiek stosunek v. znaczeniu filozoficznym, to stąd nie wynika, iżby ono zawsze tworzyło powiązanie lub kojarzenie idei. Gdy jakaś własność staje się bardzo ogólna i jest wspólna wielkiej ilości jednostek, to
Wprowadzone przez Humc a rozróżnienie między stosunkami awurilnyn i stosunkami filozoficznymi gra fundamentalną rolę w jego późniejszych rozważaniach na temat przy czy nowości (część III, rozdziały VI i XIV).
nie zwraca ona umysłu wprost ku jednej z tych jednostek; dając umysłowi od razu zbyt wielki zasięg wyboru, nie pozwala przez to wyobraźni zatrzymać się na jakiejś jednej rzeczy.
2. Tożsamość można uważać za drugi rodzaj stosunku. Ten stosunek rozważam tutaj jako taki, który w najściślejszym swoim znaczeniu zachodzić może tylko między rzeczami stałymi i niezmiennymi; nie badam tutaj natury i podstawy tożsamości osobowej, o czym będzie mowa później. Ze wszystkich stosunków najbardziej powszechny jest stosunek tożsamości, wspólny wszystkim bytom, których istnienie ma jakąś rozciągłość czasową.
3. Po tożsamości najbardziej powszechny i pojemny jest stosunek czasu i stosunek przestrzeni, które są źródłem nieskończonej ilości takich porównań, jakie znajdują wyraz w terminach odległy, przyległy, poniżej, powyżej, przed, po i temu podobne.
4. Te przedmioty, które mogą mieć wielkość i do których stosuje się liczba, można porównywać pod tym szczególnym względem; i to jest jeszcze jednym bardzo płodnym źródłem stosunków.
5. Gdy dwie rzeczy posiadają tę samą jakość wspólną, wówczas stopnie, w jakich ją posiadają, tworzą piąty rodzaj stosunku. Tak z dwóch rzeczy, które są ciężkie, jedna może mieć wagę większą lub mniejszą niż druga. Dwie barwy tego samego rodzaju mogą mieć różne odcienie i pod rym względem dopuszczać porównanie.
6. Stosunek przeciwieństwa można na pierwszy rzut oka uważać za wyjątek od tego prawidła, że żaden stosunek żadnego rodzaju nie może zachodzić, gdy nie ma pewnego stopnia podobieństwa. Zauważmy jednak, że żadne dwie idee me są sobie przeciwne same przez się, poza ideą istnienia i nieistnienia, które, oczywista, są do siebie podobne, jako że w obu tkwi idea danej rzeczy; choć idea nieistnienia usuwa rzecz rozważaną ze wszystkich punktów czasu i przestrzeni, w których rzecz ta, być może, nie istnieje.
7. Ze jakieś inne rzeczy, takie jak ogień i woda, gorąco i zimno, są sobie przeciwne, znajdujemy tylko na podstawie doświadczenia i z racji przeciwieństwa ich przyczyn czy skutków, ten stosunek przyczyny i skutku jest siódmym stosunkiem, zarówno w znaczeniu filozoficznym, jak i naturalnym. Podobieństwo, jakie tkwi w tym stosunku, wyjaśnimy poniżej.
Można by zasadnie oczekiwać, że do tych stosunków dołączę różność. Lecz tę uważam raczej za zaprzeczenie stosunku niż za