8

8



172 KS. JAROSŁAW MICHALSKI

stwo to jest nierozdzielnie związane z systemem, w którym wpaja się młodym ludziom en bloc pewną liczbą przekonań, które prawie na pewno odrzucą, gdy staną się dorośli”.1

Stąd też rodzi się potrzeba posiadania silnego Dorosłego, kształtowania w wychowanku takiego właśnie stanu. Jedną z jego funkcji bowiem jest zbadanie tego wszystkiego, co znajduje się w Rodzicu, a więc tych danych, które pochodzą ze środowiska zewnętrznego, od rodziców, wychowawców, opiekunów. Dorosły ma za zadanie przeprowadzić pewną korektę danych, które chce on zaakceptować i tych, które ma zamiar odrzucić. Jednak mimo wszystko nie wolno w tym przypadku pozbywać się wszystkich danych Rodzica, gdyż są pewne informacje pożyteczne i warte ocalenia.2 Jest sprawą oczywistą, że wiele danych Rodzica jest godnych zaufania. Nie wolno zapominać, że to dzięki Rodzicowi nasza kultura może istnieć, dzięki przekazywaniu jej z pokolenia na pokolenie.

Tak więc trzeba powiedzieć, że tak jak kultura, tak też wartości moralne gromadzą się najpierw w Rodzicu. Słowa „trzeba” i „powinno się”, zakładające pewną powinność jednostki, są typowe dla Ródzica. W tym miejscu należy postawić pytanie, na ile te słowa powinny być udziałem Dorosłego.3 Wielu ludzi z bliżej nie określonych powodów decyduje się na odrzucenie obiektywnego porządku moralnego, czy jakiegoś uniwersalnego „powinno się”. Można więc zapytać: czy istnieje jakaś obiektywna, jednakowa dla wszystkich ludzi moralność, czy też każdy musi i może tworzyć własną, indywidualną moralność?4

Wiktor Franki wypowiada się na temat rozpaczy współczesnej młodzieży, która dąży nieuchronnie do próżni egzystencjalnej. Traktując człowieka jako środek własnego istnienia, wyklucza istnienie jakichkolwiek żądań, które pochodziłyby „spoza człowieka”.5 Cała moralność w tej próżni jest subiektywna. Jeśli to prawda, na świecie obecnie istnieje kilka miliardów „moralności” i kilka miliardów ludzi idących własną drogą i zaprzeczających temu, że jakiekolwiek obiektywne zasady mogą rządzić związkami międzyludzkimi.6 A jednak faktem jest, że poszukiwanie tych obiektywnych zasad i tęsknota za związkami międzyludzkimi jest powszechnym zjawiskiem. Odczuwa to także każdy z nas jako osobistą doświadczaną w życiu realną sprawę.

Tęsknota za związkami międzyludzkimi, za potrzebą istnienia jakiegoś porządku etycznego, obiektywnego i klarownego jest faktem niezaprzeczalnym. Jak mówi E. Trueblood: „Choć ludzie różnią się w poglądach na standardy moralne, nie oznacza to, że mają zrezygnować z wysiłków poznania tego, co należy czynić, co należy do tego obiektywnego porządku moralnego”.7 Zakłada on potrzebę istnienia pewnej hierarchii wartości. Przez ten obiektywny porządek moralny rozumie on „pewną realność, wobec której dany człowiek jest nie w porządku, kiedy dokonuje błędnego wyboru moralnego, czy to odnośnie do własnego postępowania, czy w sprawach dotyczących innych”.8

Każdy więc człowiek powinien być panem własnego losu, powinien brać odpowiedzialność za swoje czyny, ale mało tego, jak mówi Joseph Colli-gnon, „powinien brać odpowiedzialność za czyny swoje i innych. Potrzebny jest jednak obok drugi człowiek i niezbędna jest wiara, która pomoże w podjęciu decyzji kosmicznej w swym znaczeniu”.9

W rezultacie należy stwierdzić, iż w szeroko pojętym procesie wychowania do wartości takie słowa, jak: „powinno się”, „trzeba”, mają stać się udziałem naszego Dorosłego. Stan ten bada dane Dziecka i Rodzica. Następnie jedne odrzuca, inne pozostawia. Funkcja ta sprawia, że każdy jest indywidualnością, każda osobowość ma specyficzny charakter i nie ma dwóch identycznych osób zarówno pod względem fizycznym i psychicznym. To Dorosły oczywiście, w sposób dojrzały wpływa na to, że możemy obiektywnie oceniać rzeczywistość. Ale aby Dorosły mógł wypełniać tę funkcję, musi zakładać istnienie jakiegoś obiektywnego porządku etycznego, który nadaje sens istnieniu człowieka. Istnienie tego porządku etyczno-moralnego sprawia, że człowiek dokonując błędnego wyboru moralnego, czuje się nie w porządku. W tym miejscu należy uzupełnić wypowiedź cytowanego wcześniej Colligno-na, któiy stwierdza potrzebę istnienia „powinno się” w stosunku do siebie i innych. I aby można było wywiązać się z tego zobowiązania moralnego potrzebna jest wiara i drugi człowiek.10 Wydaje mi się, że to nie wystarcza, gdyż w tym przypadku konieczny jest dla człowieka punkt odniesienia, którym nie jest sam porządek etyczny w sobie, ale Bóg. Wobec Boga odnoszenie słowa „powinno się”, „trzeba” ma pełne uzasadnienie. To właśnie tą „realnością”, w stosunku do której człowiek nie jest w porządku dokonując błędnego wyboru moralnego, jest Bóg jako wartość najwyższa.11 Każdy więc człowiek powinien mieć dobrze ukształtowanego Dorosłego, zakładającego istnienie powinności w stosunku do Boga i innych. I tylko w takiej sytuacji można brać życie we własne ręce, broniąc się przed cierpieniem, rezygnacją i rozpaczą.

1

M B. Russell, Why I Ani Not a Christian, New York 1957, s. 129.

2

   T. A. Harris, I'rn OK. - You 're OK, s. 249.

3

   Ibidem, s. 250.

4

   Por. ibidem.

5

   Por. V. Franki, Nieuświadomiony Bóg, Warszawa 1978.

6

   T. A. Harris, Vm OK. - You ‘re OK, s. 250.

7

   E. Trueblood, GeneralPhilosophy, New York 1963, s. 84.

8

   Ibidem.

9

   I. Collignon, The Uses of Gnili, w: Saturday Review of Literaturę, 31.10.1964.

10

   Ibidem.

11

   Por. R. Spaemann, Podstawowe pojęcia moralne, Lublin 2000, s. 63-74.


Wyszukiwarka

Podobne podstrony:
Gołębica w symbolice nowotestamentalnej jest nierozłącznie związana z Duchem Świętym, stała się więc
166 KS. JAROSŁAW MICHALSKI Naturalnym potrzebom dziecka sprzeciwia się świadome działanie otoczenia
170 KS. JAROSŁAW MICHALSKI otoczenia i nas samych. Opracowuje je według logiki i wreszcie wysuwa odp
174 KS. JAROSŁAW MICHALSKI * * * Podsumowując powyższe rozważania, stwierdzić należy, że analiza
164 KS. JAROSŁAW MICHALSKI w dziecku tworzą się podstawy jego religijności. Później dorosły już
P1090096 ks. Jerzv Szvmik fezy; jeśli dla Europy istnieje nadzieja, to jest ona związana bezpośredni
13015475210053953813830a31137612779055978 n Michał Skoczeń To jest jeden z powodów dla których mam
48741 Sweterek Część 1 Czyli Postulatów W Sprawie Rzeczywistości (back) Andrzej Wawrzyniak MICHAŁ W
162 KS. JAROSŁAW MICHALSKI Każdy człowiek zauważa w sobie co najmniej „kilka osób”1, z pozycji który
DSCF6824 i jest nierozerwalnie związana z aktywnością w tym ruchu. To swoiste „signum temporis” tamt
img2 (9) Co to jest transakcja f W praktyce często nie udaje się implementować pojedynczych instiukc
IMG05 302 Gorączka złota 302 Gorączka złota Joe przedstawi I mnie: «To jest ta dziewczyna, Georgia.
PODSTAWY ZARZĄDZANIA ćwiczenia_ 1.1. POJĘCIE NAUKI Pojęcie nauki jest nierozerwalnie związane z
BezpieczeństwoCo to jest bezpieczeństwo? Def.:    System informatyczny jest bezpieczn

więcej podobnych podstron