background image

PAWEŁ VI 

ENCYKLIKA 

SACERDOTALIS COELIBATUS 

do Czcigodnych Braci Patriarchów, Prymasów, Arcybiskupów, Biskupów i innych 

Ordynariuszy, pozostaj cych w pokoju i ł czno ci ze Stolic  Apostolsk , do 

Duchowie stwa i wiernych całego  wiata, jak równie  do wszystkich ludzi dobrej woli, o 

celibacie kapła skim 

 

1. Celibat kapła ski, którego Ko ciół strze e jakby jakiego  ja niej cego klejnotu swej 

korony, cieszy si  bardzo wielk  chwał  i uznaniem równie  w naszych czasach, kiedy to 

zarówno mentalno  ludzka, jak i warunki materialne uległy gł bokim przemianom. 

W ród  wie o jednak wznieconego fermentu umysłowego ujawniła si  d no , czy - trafniej 

mówi c - wyra na wola niektórych ludzi nakłonienia Ko cioła Chrystusowego, aby na nowo 

rozwa ył t  wła ciw  sobie, swoj  instytucj , której zachowanie - jak mniemaj  czasy nasze i 

obyczajowo  czyni  trudnym, a nawet niemo liwym. 

2. W tego wi c rodzaju stanie rzeczy, gdy z jednej strony doznaje zam cenia i rozterki 

sumienie niektórych kapłanów i kandydatów do kapła stwa, a z drugiej strony niepokój n ka 

dusze wielu wiernych, czujemy si  niejako przymuszeni do tego, aby niezwłocznie dotrzyma  

obietnicy danej Czcigodnym Ojcom Soboru, którym oznajmili my, i  mamy zamiar w tej 

sytuacji naszych czasów przyda  nowego blasku i nowej mocy celibatowi kapła skiemu

(1)

. W 

tym czasie nie tylko długo i gor co prosili my Ducha Pocieszyciela o niezb dne  wiatło i 

pomoc lecz równie  rozwa ali my w obliczu Boga w odpowiednich momentach rady i usilne 

pro by, przesłane Nam zewsz d, przede wszystkim za  przez licznych Pasterzy Ko cioła 

Bo ego. 

3. Wyznajemy,  e ów istniej cy w Ko ciele doniosły problem  wi tego celibatu duchownych 

nurtował Nasz  dusz  przez długi czas ze wzgl du na sw  rozległo  i wa no . Czy równie  

obecnie - takie zadawali my sobie pytanie - maj  by  do tego surowego i uszlachetniaj cego 

lubowania zobowi zywani ci, którzy pragn  przyj  wy sze  wi cenia? Czy raczej mamy 

uzna ,  e nadeszły czasy, w których nale y rozwi za  w zeł ł cz cy w Ko ciele celibat z 

kapła stwem? Czemu  by raczej nie miało by  dowolne dla ka dego przestrzeganie tego 

trudnego prawa? Czy nie zyskałaby na tym posługa kapła ska i nie stałby si  łatwiejszy 

dost p niekatolików do nas? Je li za  owo chlubne prawo  wi tego celibatu ma by  równie  

na przyszło  zachowane to jakimi dzi  argumentami mamy dowodzi  jego  wi to ci i 

stosowno ci? A nast pnie, w jaki sposób to prawo kultywowa  i z ci aru w pomoc dla  ycia 

kapła skiego przemieni ? 

4. Kiedy rozwa ali my to wszystko, uwag  Nasz  zaprz tały najbardziej owe ró norodne 

argumenty, które wysuni to i które wysuwa si  przeciw zachowywaniu  wi tego celibatu. 

Sprawa bowiem tak wa na i tak zawiła zniewala Nas niejako, aby my z tytułu pełnionego 

przez Nas apostolskiego posługiwania troskliwie przeanalizowali zarówno sam  rzecz, jak i 

zawarte w niej problemy i - jak wymaga tego od Nas nało ony Nam urz d i powierzone Nam 

zadanie - aby my obja nili je w  wietle Chrystusowym, bacz c, by my nie tylko byli powolni 

background image

i posłuszni woli Tego, który Nam owo zadanie powierzył, lecz tak e by my rzeczywi cie 

okazali si  sług  sług Bo ych, za którego nas Ko ciół uwa a. 

I. Zarzuty przeciwko celibatowi kapła skiemu 

5. Trzeba najpierw przyzna ,  e nigdy w minionych epokach nie studiowano zagadnienia 

celibatu ko cielnego tak przenikliwie i tak obszernie, jak za naszych dni, pod k tem 

mianowicie problematyki doktrynalnej, historycznej, społecznej, psychologicznej czy 

duszpasterskiej; a czyniono to przewa nie w uczciwych intencjach, chocia  niekiedy u yte 

sformułowania zdawały si  oznacza  co  innego. 

yczliwie przeto przypatrzmy si  głównym argumentom, jakie wysuwa si  przeciw prawu 

ko cielnego celibatu zł czonego z kapła stwem. 

Pierwszy zarzut, który zdaje si  wynika  z naj wi tszego dokumentu, na to si  powołuje,  e w 

Nowym Testamencie, gdzie zawarta jest nauka Chrystusa i Apostołów, nie nakazuje si  

otwarcie celibatu duchownych, lecz tylko zaleca si  go jako  rodek, dzi ki któremu człowiek 

mógłby swobodnie odpowiedzie  na szczególne, jak si  mówi, wezwanie Bo e albo na 

szczególny Bo y dar (por. Mt 19,11 - 12). Poza tym ani Jezus Chrystus nie uzale nia wyboru 

dwunastu Apostołów od celibatu, ani Apostołowie nie wyznaczali wył cznie ludzi 

bez ennych na zwierzchników pierwszych społeczno ci chrze cija skich (por.1 Tm 3,2 - 5; 

Tt 1,5 - 6). 

6. Prócz tego - mówi  niektórzy -  cisły zwi zek, jaki w minionych wiekach Ojcowie 

Ko cioła i pisarze ko cielni ustanawiaj  mi dzy boskim powołaniem do kapła stwa z jednej a 

wi tym dziewictwem z drugiej strony, wynika cz ciowo z pogl dów, a cz ciowo z 

warunków bardzo odmiennych od pogl dów i warunków naszej epoki. W dziełach Ojców 

nieraz czytamy, i  zalecaj  oni kapłanom raczej umiar w korzystaniu z mał e stwa ni  

zachowywanie celibatu. Poza tym argumenty, którymi Ojcowie Ko cioła uzasadniaj  

potrzeb  przestrzegania przez duchownych doskonałej czysto ci, zdaj  si  nieraz wynika  

st d,  e ow  dziedzin   ycia ludzkiego, która dotyczy rozkoszy cielesnej, niesłusznie poni ali 

albo, ulegaj c pewnej szczególnej opinii, uwa ali czysto  za niezb dn  dla tych, którzy maj  

do czynienia z rzeczami  wi tymi. Dlatego te  niektórzy utrzymuj , i  argumentacja dawnych 

pisarzy nie zgadza si  ju  z obecn  sytuacj  społeczn , z odczuciami i pogl dami ludzi, w ród 

których Ko ciół musi przez swych kapłanów działa  w naszych czasach. 

7. Według innych trudno  w sprawie celibatu pochodzi st d,  e obowi zuj ce prawo 

uto samia dar boskiego powołania do kapła stwa z darem doskonałej czysto ci poł czonej ze 

stanowiskiem sługi Bo ego. Z tego powodu zadaj  oni sobie pytanie, czy słuszne jest 

powstrzymywanie od przyj cia kapła stwa tych, którzy chocia  nie maj  skłonno ci do 

prowadzenia  ycia bez ennego, jednak pragn  podj  si  obowi zków kapła skich. 

8. Jeszcze inni twierdz ,  e utrzymywanie w Ko ciele celibatu przynosi niemał  szkod  tam, 

gdzie wskutek niedostatecznej ilo ci kapłanów - co z ubolewaniem stwierdza Sobór 

Powszechny Watyka ski II

(2)

 - powstaj  godne po ałowania sytuacje, sprzeciwiaj ce si  

zamiarom Bo ym dotycz cym zbawienia ludzi i niekiedy staj ce na przeszkodzie nawet temu, 

by do pewnych ludzi mogła dotrze  pierwsza wie  o Jezusie Chrystusie. Niektórzy bowiem 

mniemaj ,  e tak dotkliwy niedostatek kapłanów ma za przyczyn  uci liwo  zachowywania 

celibatu. 

background image

9. Nie brak i takich, którzy  ywi  przekonanie,  e je liby kapłani si   enili, nie mieliby okazji 

do owych niewierno ci, niepokojów i bole niejszych jeszcze decyzji, które Ko ciół tak bardzo 

rani  i gn bi ; a nawet przeciwnie, słudzy Chrystusa uzyskaliby w ten sposób wi ksze 

mo liwo ci realizowania zasad chrze cija skich w samym po yciu domowym, od którego 

obecny sposób ich  ycia zdaje si  ich odcina . 

10. S  i tacy, co uporczywie twierdz ,  e z powodu celibatu kapłan  yje w takich warunkach 

cielesnych i duchowych, które nie tylko s  przeciwne naturze, lecz równie  szkodz  

równowadze i dojrzało ci samej osoby ludzkiej, sprawiaj c,  e kapłan jak gdyby usycha i 

powoli traci  arliwo  duchow , przez któr  mógłby uczestniczy  w doli i niedoli innych 

ludzi, i musi wie   ycie odosobnione, co staje si  przyczyn  tylu dotkliwych trudno ci, tylu 

słabo ci i upadków. 

Czy  to wszystko - mówi  - nie dowodzi,  e bez enny kapłan z jednej strony zadaje sobie 

niesłuszny gwałt, z drugiej za  nie ceni sobie warto ci duchowych, udzielonych przez Boga 

Stwórc , a udoskonalonych przez Chrystusa? 

11. A wreszcie - zarzucaj  niektórzy - je li si  zwa y drog , jak  obecnie alumn dochodzi do 

przyj cia tak wielkiego brzemienia celibatu, to nie mo e on po takim przygotowaniu 

duchowym czyni  nic innego, jak tylko d wiga  i znosi  to brzemi , poniewa  tradycyjna 

dyscyplina z jednej strony nie zawsze była w pełni realizowana, a z drugiej nie do  

uwzgl dniała słuszny postulat wolno ci ludzkiej. Z tego wyci gaj  oni wniosek,  e 

młodzie cy, którzy podejmuj  si  zachowywania celibatu, nie czyni  tego bynajmniej w 

warunkach prawdziwej wolno ci; nale y bowiem uzna ,  e młodzie cza inteligencja i 

zdolno  do wolnej decyzji oraz dojrzało  tak duchowa jak i cielesna nie mog  sprosta  ani 

by  uwa ane za współmierne z ci arem celibatu, z jego rzeczywistymi trudno ciami i 

długotrwało ci . 

12. Nie jest Nam tajne,  e przeciw  wi temu celibatowi mo na wysun  jeszcze inne 

argumenty. Chodzi tu bowiem o spraw  nader skomplikowan , która poza tym,  e gł boko 

dotyka ogólnego sensu  ycia, rozja nia go równie  pełniej  wiatłem nadprzyrodzonym, 

pochodz cym z boskiego Objawienia; nie mo e wi c nie wyłoni  si  jakby niesko czony 

szereg trudno ci u tych, którzy nie rozumiej  tego słowa (Mt 10,11) ani nie poznali daru 

Bo ego (J 4,10), albo zapominaj  o nim, ani nie pojmuj , jak wzniosły sens, przedziwna 

skuteczno  i bogata płodno  zawieraj  si  w tym nowym pojmowaniu  ycia. 

13. Ten jak gdyby swoisty chór zarzutów zdaje si  przytłumia  nie tylko prastare i wspaniałe 

wiadectwa zarówno Pasterzy Ko cioła jak i mistrzów pobo no ci, lecz tak e  ywe, przed 

naszymi oczami istniej ce przykłady, dawane przez nieprzeliczony zast p  wi tych i 

wiernych sług Bo ych, którzy rzeczywi cie wykazuj , i   wi ty celibat jest dla nich i 

przyczyn , i wyrazem owego daru, przez który z najwi ksz  rado ci  oddali siebie całych 

tajemnicy Chrystusowej. Znakomite przykłady, istniej ce zarówno w naszych, jak i w 

minionych czasach, nadal przemawiaj  mow  spokojn  i stanowcz . Przeto My, którzy 

zawsze troszczyli my si  o obecn  rzeczywisto , nie mo emy powstrzyma  si  od zwrócenia 

uwagi na t  zdumiewaj c  i cudown  prawd ,  e równie  dzi  w Ko ciele Bo ym, 

gdziekolwiek postawił on  wi te swoje przybytki, nieprzeliczona ilo  duchownych: 

subdiakonów, diakonów, ksi y, biskupów zachowuje w czysto ci i nieskazitelno ci 

dobrowolny, Bogu po wi cony celibat. Nie mo emy nie zł czy  z nimi w Naszej my li 

niemal niesko czonego zast pu zakonników i zakonnic, młodzie y i ludzi  wieckich, wiernie 

kultywuj cych  lub doskonałej czysto ci; i to nie dlatego, jakoby gardzili boskim darem 

background image

ycia, lecz dlatego,  e dzi ki zesłanej z niebios miło ci krocz  drog  nowego  ycia, 

zrodzonego z wielkanocnej tajemnicy Chrystusa. 

Tak za   yj  oni w celibacie, i  ł cz  m n  surowo  obyczajów z rado ci  ducha, a 

doskonał  czysto  praktykuj  z łatwo ci . Wspaniały ten widok ze szczególn  

wiarogodno ci   wiadczy,  e Królestwo Bo e tkwi jakby we wn trzu społeczno ci ludzkiej, 

której u ycza tego dobrodziejstwa, aby była  wiatło ci   wiata (Mt 5,13-14) i sol  ziemi

(3)

Wielki ogarnia nas podziw na widok tych tak bardzo czystych ludzi, których niew tpliwie 

Duch Chrystusowy ogarn ł swoim płomieniem. 

14. Uwa amy wi c,  e obowi zuj ce prawo  wi tego celibatu tak e i teraz powinno by  

ł czone ze słu b  kapła sk  w nim kapłan powinien znajdowa  oparcie, skoro nie tylko 

postanowił po wi ci  siebie całego, na wieki, w sposób wył czny jednej tylko najwy szej 

miło ci Chrystusowej, lecz pragnie równie  pracowa  dla chwały Bo ej i po ytku Ko cioła. 

Potrzeba ponadto, aby tym prawem celibatu wyró niał si  stan i sposób  ycia kapłana tak 

w ród wiernych, jak i niewierz cych. 

15. Przyznajemy oczywi cie,  e dar niebia skiego wezwania do kapła stwa, do oddawania 

czci Bogu i udzielania ludowi chrze cija skiemu dóbr religijnych, ró ni si  od daru, który 

skłania człowieka do wybrania celibatu jako sposobu  ycia po wi conego Bogu. Ale owo 

niebia skie - jak je nazwali my - wezwanie do kapła stwa niczego jeszcze nie dokonuje, 

niczego nie rozstrzyga, dopóki nie wystawi go na prób  i nie sprawdzi w do wiadczeniu ten, 

na kim spoczywa brzemi  i władza niesienia posługi duchowej ludowi chrze cija skiemu. Z 

tej to przyczyny do władzy ko cielnej nale y orzeka  o tym - według okoliczno ci miejsca i 

czasu - jakimi przymiotami i cnotami obdarzeni winni by  ci, którym mo na korzystnie 

powierzy  dobro dusz i Ko cioła. 

16. Kieruj c si  przeto duchem wiary, ch tnie korzystamy z nadarzonej Nam przez 

Opatrzno  Bo  sposobno ci, aby przez argumentacj  dostosowan  do umysłowo ci ludzi 

współczesnych jeszcze raz na wietli  słuszne i wa kie motywy zachowania  wi tego celibatu; 

je li bowiem racje wytaczane przeciw wierze mog  pobudzi  umysł do dokładniejszego i 

gł bszego rozumienia wiary (KDK 62), to nie inaczej - uwa amy - dzieje si  z dyscyplin  

ko cieln , rz dz c   yciem chrze cijan. 

A skłania Nas do tego i wielk  rado ci  napawa równie  mo no  spojrzenia z podziwem na 

bogactwo cnoty i pi kno Ko cioła Chrystusowego, które niekiedy nie od razu ukazuj  si  

oczom ludzi. Rodz  si  one bowiem z miło ci Boskiego Zało yciela Ko cioła i naznaczone s  

t  absolutn   wi to ci  (por. Ef 5,25 - 27), która dusze ludzkie napełnia zachwytem, lecz 

której racji umysł ludzki wyja ni  nie zdoła. 

II. Racje przemawiaj ce za  wi tym celibatem 

17. W rzeczywisto ci - jak wypowiedział si   wi ty Sobór Powszechny Watyka ski II - 

kapła stwo ze swej natury nie domaga si  dziewictwa, jak to si  okazuje z praktyki Ko cioła 

pierwotnego i z tradycji Ko ciołów wschodnich (DK 16). Ale ten sam Sobór Powszechny nie 

zawahał si  mocno i słusznie potwierdzi  prastarego, u wi conego, nader po ytecznego 

prawa celibatu kapła skiego, które dzi  obowi zuje, wyja niaj c zarazem przyczyny, które za 

nim przemawiaj , je li tylko ocenia si  dary Bo e z wiar  i gorliwo ci . 

background image

18. Nie tylko w naszych czasach bada si  wielostronn  stosowno  (DK 16) celibatu dla sług 

ołtarza; a je li przytaczane przyczyny były ró ne, zale nie od ró nych umysłowo ci i ró nych 

warunków historycznych, zawsze jednak opierały si  na pogl dach prawdziwie 

chrze cija skich, przez których dokładne zrozumienie docierało si  do gł bszych racji. 

Przyczyny te mog  ukaza  si  obecnie w pełniejszym  wietle dzi ki stanowi rzeczy, jaki 

wynikn ł z coraz bardziej gruntownego z biegiem wieków pojmowania spraw duchowych 

(por. KO 8); dzieje si  tak pod wpływem natchnienia Ducha  wi tego, którego Chrystus 

obiecał swoim dla zrozumienia zdarze  przyszłych (por. J 16,13) i dla wzmo enia w Ludzie 

Bo ym znajomo ci tajemnicy Chrystusa i Ko cioła. 

Sens chrystocentryczny celibatu 

19. Kapła stwo chrze cija skie, b d ce czym  nowym, mo e by  zrozumiane tylko w  wietle 

nowo ci Chrystusa, najwy szego ze wszystkich i wiecznego Kapłana, który kapła stwo sług 

swoich uczynił prawdziwym uczestnictwem w jednym, swym własnym kapła stwie (KK 28). 

Pomocnik Chrystusa, wi c szafarz tajemnic Bo ych (por. 1 Kor 4,1), Jego tak e ma za 

najbli szy wzór do na ladowania i za najdoskonalszy obraz swego  ycia (por.1 Kor 11,1). Pan 

Jezus bowiem, jednorodzony Syn Boga, przez Ojca na  wiat posłany, stał si  człowiekiem po 

to, aby rodzaj ludzki podległy grzechowi i  mierci mógł si  odrodzi  i przez nowe narodzenie 

(por. J 3,5; Tt 3,5) wej  do Królestwa Niebieskiego. Jezus, wiernie wypełniaj c wol  Ojca 

(por. 2 Kor 5,17; Ga 6,15), dokonał tego nowego stworzenia (por. J 4,34; 17,14) przez 

misterium paschalne, wprowadzaj c w  wiat i w czas nowy rodzaj  ycia, wzniosły i boski, 

przez który samo poło enie ludzko ci niezwykle si  zmieniło (por. Ga 3,28). 

20. Równie  mał e stwo, przez które z Bo ej woli przedłu a si  dzieło pierwszego 

stworzenia (por. Rdz 2,18), otrzymało now  moc i nowe znaczenie, dzi ki wł czeniu go w 

powszechny plan ludzkiego zbawienia. Jezus bowiem przywrócił mał e stwu pierwotn  

godno  (por. Mt 19,3 - 8). Przyznał mu cze  (por. J 2,1 - 11), wyniósł je do godno ci 

sakramentu i tajemniczego znaku owej jedno ci, która Jego samego ł czy z Ko ciołem (por. 

Ef 5,32). Dzi ki temu mał onkowie chrze cija scy, miłuj c si  wzajem, wypełniaj c 

wła ciwe im obowi zki i d

c do wła ciwej swemu stanowi  wi to ci, krocz  razem do 

Ojczyzny niebieskiej. Ale Chrystus, Po rednik lepszego Testamentu (Hbr 8,6), otworzył tak e 

now  drog , na której człowiek, gł boko oddany samemu Bogu, troszcz c si  tylko o Niego i 

o Jego sprawy (por. 1 Kor 7,33 - 35), jawniej i pełniej okazuje ow  moc tak bardzo 

odnowicielsk , jaka wła ciwa jest Nowemu Testamentowi. 

21. Chrystus, jedyny Syn Boga, przez samo swoje wcielenie stał si  Po rednikiem mi dzy 

niebem a ziemi , mi dzy Ojcem a rodzajem ludzkim. Dostosowuj c si  do tego zadania, 

Chrystus przez cały bieg swego  ycia zachował stan dziewiczy; oznacza to,  e całkowicie si  

po wi cił słu bie Bogu i ludziom. Ten niezwykle  cisły zwi zek mi dzy dziewictwem a 

kapła stwem, jaki istnieje w Chrystusie, odnosi si  równie  do tych, którym dane jest 

uczestniczy  w godno ci i zadaniach Po rednika i wiecznego Kapłana; uczestnictwo za  owo 

tym jest doskonalsze, im bardziej kapłan jest wyzwolony od wi zów ciała i krwi (por. DK 

16). 

22. Jezus, który pragn ł, aby pierwsi słudzy zbawienia, przez Niego wybrani, nie tylko znali 

tajemnice Królestwa Niebieskiego

(4)

, lecz tak e w zupełnie szczególny sposób byli 

pomocnikami Boga i w Jego imieniu sprawowali posłannictwo (por. 2 Kor 5,20), który 

nazwał ich przyjaciółmi i bra mi (por. J 15,15; 20,17), który za nich samego siebie po wi cił, 

background image

aby i oni byli u wi ceni w prawdzie (por. J 17,19) obiecał przeobfite dary wszystkim, którzy 

dla Królestwa Bo ego opu cili dom, rodzin ,  on , dzieci (por. Łk 18,29 - 30). 

Co wi cej, posługuj c si  słowami tajemniczymi i budz cymi nadziej , wskazał doskonalszy 

jeszcze sposób  ycia (por. DK 16), w którym człowiek, umocniony szczególnym darem (por. 

Mt 19,11), po wi ciłby si  przez dziewictwo Królestwu Niebieskiemu. Przyczyn , dla której 

człowiek miałby pój  za tym darem, jest Królestwo Niebieskie (por. Mt 19,12); to samo 

równie  Królestwo (por. Łk 18,29-30), Ewangelia i imi  Chrystusa (Mt 19,29) sprawiaj ,  e 

Jezus wzywa do podejmowania trudnych prac apostolskich, zł czonych z tylu niewygodami, 

jakie trzeba dobrowolnie znosi , aby tym sposobem gł biej uczestniczy  w Jego własnym 

losie. 

23. Ci wi c, których Jezus w taki sposób powołał, skłaniaj  si  do godnego wyboru 

dziewictwa, jako rzeczy po danej, czy to dzi ki tajemnicy nowo ci Chrystusowej, czy to 

przez tajemnic  tych wszystkich rzeczy, które w Ewangelii i królestwie podaje si  jako 

najdoskonalsze i najbardziej godne starania; czy wreszcie przez szczególny przejaw łaski 

wywodz cej si  z paschalnej tajemnicy boskiego Odkupiciela. A dokonuj  oni takiego 

wyboru nie tylko po to, aby uczestniczy  w owym zadaniu kapła skim, które spełnia 

Chrystus, lecz równie , aby wie  taki sam rodzaj  ycia. 

24. Je li kto  jest posłuszny wezwaniu Bo emu, z miło ci  odpowiada na miło , któr  

Chrystus w niewysłowiony sposób nam okazał (por. J 3,16; 15,13). Odpowied  ta spowita jest 

jak gdyby jak  tajemnic  z powodu szczególnej miło ci wzgl dem dusz ludzkich, które 

Chrystus pełnymi najwi kszej powagi słowami wezwał do na ladowania Go (por. Mk 10,21). 

Łaska jak  bosk  moc  poszerza wymagania miło ci, która - je li jest prawdziwa - wszystko 

ogarnia, jest stała i wieczna, stanowi zach t , jakiej oprze  si  nie mo na, i zapala do 

najwspanialszych czynów. Dlatego celibat z wyboru zawsze był uwa any za znak i bodziec 

miło ci (KK 42); znak miło ci nie znaj cej  adnych wyj tków i bodziec do miło ci otwartej 

dla wszystkich. Czy  w  yciu, które z podanych wy ej przyczyn jest całkowicie po wi cone 

dla innych, mo na upatrywa  przejawów ciasnoty duchowej i d enia do własnej korzy ci, 

skoro jest ono i by  powinno rzadkim i jak najbardziej wymownym przykładem egzystencji 

kierowanej i karmionej przez miło , dzi ki której człowiek ukazuje sw  wielk  godno ? 

Czy  ktokolwiek mógłby w tpi ,  e moralnie i duchowo niedoskonałe jest  ycie, które w tak 

wielkim stopniu oddane jest nie jakiejkolwiek sprawie, cho by bardzo doniosłej i bardzo 

godnej starania, lecz Chrystusowi i Jego dziełu odnawiania ludzko ci na wszystkich 

miejscach i we wszystkich czasach? 

25. Jak wynika z tego rozwa ania, opartego tak na Pi mie  wi tym, jak na  wi tej teologu, 

kapła stwo sprawowane przez nas, jako pomocników, ł czy si  z kapła stwem Chrystusa; z 

Jego te   ycia, które jawnie i wył cznie słu yło dziełu zbawienia, czerpie si  przykłady i 

pobudki, skłaniaj ce nas do upodobnienia si  do wzoru miło ci i ofiary Chrystusa 

Odkupiciela; to rozwa anie wydaje si  Nam tak wzniosłe i tak płodne w prawdy 

spekulatywne i praktyczne,  e nie tylko was, Czcigodni Bracia, i studiuj cych nauk  

chrze cija sk , lecz tak e kierowników duchownych i wszystkich kapłanów, zdolnych do 

pojmowania swych zada  w  wietle nadprzyrodzonym, wzywamy do dalszego, starannego 

rozwijania tej koncepcji i wydobywania gł bokich i brzemiennych w tre  prawd, które w niej 

si  zawieraj . Dzi ki temu b dzie coraz bardziej widoczne to,  e kapła stwo i celibat ł czy z 

sob  ów nader oczywisty zwi zek, który zarazem jest oznak  m nego ducha i postuluje 

miło , b d c  jedynie i wył cznie umiłowaniem Chrystusa i Jego Ko cioła. 

background image

Sens eklezjologiczny celibatu 

26. Urzeczony przez Chrystusa (Flp 3,12) i tak przeze  prowadzony, aby mógł dla Niego 

wszystkie swoje siły po wi ci , kapłan staje si  podobniejszy do Chrystusa równie  przez 

ow  miło , jak  wiekuisty Kapłan umiłował Ko ciół, Ciało swoje, po wi caj c dla tego 

Ko cioła całego siebie, aby sobie przysposobi  Oblubienic  chwalebn ,  wi t  i nieskalan  

(por. Ef 5,25 - 27). W  lubowanym bowiem Bogu dziewictwie duchownych ujawnia si  

miło  dziewicza, jak  Chrystus miłuje Ko ciół, a tak e dziewicza nadprzyrodzona płodno  

owego mał e stwa, w którym synowie Bo y nie ze krwi ani z woli ciała (J 1,13) si  narodzili 

(por. KK 42; DK 16). 

27. Kiedy kapłan po wi ca si  słu bie dla Chrystusa i Jego Mistycznego Ciała, korzystaj c z 

pełnej wolno ci, która przez ofiarowanie całego siebie staje si  nawet łatwiejsza, osi ga on w 

jaki  doskonalszy sposób jedno  i harmoni  swego  ycia kapła skiego (por. DK 14). 

Wzmaga si  w nim zdolno  do słuchania słowa Bo ego i do pobo nej modlitwy. Strze one 

bowiem przez Ko ciół słowo Bo e najmocniejszym i najgł bszym tonem rozbrzmiewa w 

duszy kapłana, który codziennie nad nim medytuje, wyra a je swoim sposobem  ycia; głosi je 

wiernym. 

28. Podobnie jak Chrystus, tak i Jego pomocnik, po wi caj c si  tylko tym sprawom, które 

nale  do Boga i Ko cioła (por. Łk 2,49; 1 Kor 7,32 - 33), i na laduj c najwy szego Kapłana; 

zawsze  yj cego i wstawiaj cego si  za nami przed Bogiem (por. Hbr 9,24; 7,25), doznaje 

nieustannej rado ci i umocnienia ze skupionego i pobo nego odmawiania brewiarza, przez 

który u ycza głosu Ko ciołowi modl cemu si  wspólnie z Chrystusem (DK 13). Wie te ,  e 

powinien modli  si  nieustannie, taka modlitwa jest szczególnym obowi zkiem kapłana (por. 

Dz 6,4). 

29. Z tego wynika,  e równie  inne sprawy  ycia kapłana nabieraj  wi kszej i pełniejszej 

mocy i skuteczno ci u wi caj cej. Do szczególnego przeto obowi zku u wi cania si , jaki 

kapłan winien podj , pobudza go w nowy sposób posługa łaski i posługa Eucharystii, w 

której zawiera si  całe dobro duchowe Ko cioła (DK 5). Wyst puj c bowiem w osobie 

Chrystusa, kapłan  ci lej si  jednoczy z darem ofiarnym, składaj c na ołtarzu całe swoje 

ycie, naznaczone znamieniem ofiary przebłagalnej. 

30. Có  jeszcze wi cej mamy powiedzie  o tym, jak wzmagaj  si  zdolno ci, słu ba, miło , 

arliwe po wi cenie kapłana dla całego Ludu Bo ego? Chrystus o samym sobie 

wypowiedział to zdanie: Je li ziarno pszeniczne wrzucone w ziemi  nie obumrze, samo 

zostanie, lecz je li obumrze, wiele owocu przynosi (J 12,24), a Paweł Apostoł nie wahał si  

co dzie  umiera , aby przez wiernych mie  chwał  w Chrystusie Jezusie (por. 1 Kor 15,31). 

Kapłan wi c dzi ki temu,  e co dzie  samemu sobie umiera, i ze wzgl du na Chrystusa i Jego 

królestwo wyrzeka si  prawowitej miło ci do  ony i dzieci, pozyskuje chwał  najpełniejszego 

i najbardziej płodnego  ycia w Chrystusie; je li oczywi cie jak On - i w Nim - miłuje 

wszystkie dzieci Bo e i siebie dla nich jak gdyby składa w ofierze. 

31. Skoro wi c kapłan w społeczno ci powierzonych mu wiernych reprezentuje Chrystusa, 

jest rzecz  ze wszech miar odpowiedni ,  eby we wszystkim przedstawiał Jego obraz i 

szczegółowo na ladował Jego przykład, tak w swym  yciu wewn trznym, jak i w swej 

posłudze. Albowiem dla swoich dzieci w Chrystusie kapłan jest jakby znakiem i por k  

szlachetnych i nowych warto ci Królestwa Bo ego, których jest szafarzem i które sam w 

background image

doskonalszy sposób posiada. Dlatego kapłan umacnia wiar  i nadziej  wszystkich chrze cijan, 

którzy jako tacy zobowi zani s  do zachowywania czysto ci, ka dy według swego stanu. 

32. Prócz tego, kiedy kapłan z nowego i tak wzniosłego tytułu, tj. przez celibat, po wi cił si  

Chrystusowi, odznacza si  on równie  w praktycznym  yciu i obcowaniu - jak łatwo 

zauwa y  - bardzo skuteczn  i wyborn  zdolno ci  oddziaływania na umysły i serca, tak  e 

nieustannie mo e wprowadza  w czyn ow  doskonał  miło  (por. DFK 10), przez któr  w 

sposób szerszy i bardziej okre lony po wi ca si  dla wszystkich (por. 2 Kor 12,15) i dzi ki 

której - co jest oczywiste - mo e swobodniej i sprawniej wypełnia   wi te zadania (por. DK 

16) oraz z gorliwo ci  i miło ci  działa  w ród  wiata, do którego Chrystus go posłał (por. J 

17,18), aby wszystkim dzieciom Bo ym ów dług, jaki jest im winien, odda  a  do grosza 

(por. Rz 1,14). 

Znaczenie eschatologiczne celibatu 

33. Królestwo Bo e, które nie jest z tego  wiata (J 18,30), jest obecne na ziemi pod zasłon  

tajemnicy i nie otrzyma pełnego swego kształtu, dopóki Pan Jezus nie przyb dzie jako 

triumfator (por. KDK 39). Nasieniem za  i zacz tkiem tego Królestwa jest Ko ciół, który 

krocz c naprzód stopniowo i stanowczo, d y ku doskonałemu Królestwu i ze wszystkich sił 

pragnie ze swoim Królem poł czy  si  w chwale (por. KK 5). 

Lud Bo y bowiem, niby w drowiec, pielgrzymuje przez odmiany ludzkich dziejów do 

Niebieskiej swej Ojczyzny (por. Flp 3,20), gdzie nie tylko w pełnym  wietle ujawni si  to,  e 

odkupieni ludzie s  synami wiekuistego Boga (por. 1 J 3,2), lecz równie  pi kno  

Oblubienicy boskiego Baranka, w przedziwny sposób przemieniona, na wieki ja nie  b dzie 

(por. KK 48). 

34. Pan nasz i Mistrz mówi: W zmartwychwstaniu... nie b d  si   eni  ani za m  wychodzi , 

ale b d  jako aniołowie Bo y w niebie (Mt 22,30). W społeczno ci za  ludzkiej, która w 

wielkim stopniu rozdzierana jest ziemskimi troskami i nazbyt cz sto wikła si  w po daniach 

cielesnych (por. 1 J 2,16), drogocenny i niemal boski dar doskonałej pow ci gliwo ci 

zachowywanej ze wzgl du na Królestwo Niebieskie jest zaiste szczególnym znakiem dóbr 

niebia skich (DZ 12), gdy  zwiastuje,  e s  ju  na ziemi - wraz z powstawaniem jakiego  

nowego  wiata - czasy ostateczne zbawienia (por. 1 Kor 7,29-31), i w pewien sposób 

uprzedza samo wypełnienie Królestwa, umacniaj c najwy sze dobra, które maj  kiedy  

zabłysn  we wszystkich synach Bo ych. Celibat wi c jest wyra nym  wiadectwem owego 

ci głego trudu, przez który Lud Bo y zd a a  do ostatecznego kresu w drówki ziemskiej; on 

te  dla wszystkich jest bod cem, aby pilnie zwracali wzrok ku sprawom niebia skim, gdzie 

Chrystus zasiada po prawicy Bo ej, a  ycie nasze ukryte jest z Chrystusem w Bogu, dopóki i 

ono nie uka e si  z Nim w chwale (Kol 3,1 - 4). 

Celibat w  yciu Ko cioła 

35. Byłoby prac  pochłaniaj c  wiele czasu, cho  niew tpliwie bardzo pouczaj c , przejrze  

owe pisma, które w ci gu wieków ogłoszono na temat celibatu ko cielnego. Niech jednak 

wystarczy to, co teraz krótko przedstawimy. Oto w staro ytno ci chrze cija skiej Ojcowie i 

pisarze ko cielni za wiadczaj ,  e i na Wschodzie, i na Zachodzie nieraz duchowni 

dobrowolnie i ch tnie zachowywali celibat

(5)

, gdy  uwa ali,  e odpowiada on w najwy szym 

stopniu podj temu przez nich zadaniu słu enia Chrystusowi i Jego Ko ciołowi. 

background image

36. Ten wła nie obyczaj Ko ciół zachodni ju  na pocz tku IV wieku potwierdził, rozszerzył i 

uprawomocnił

(6)

 na ró nych synodach prowincjalnych i przez usta papie y. Głównie bowiem 

za spraw  owych Pasterzy i nauczycieli Ko cioła Bo ego, b d cych stra nikami i tłumaczami 

drogocennego skarbu wiary i  wi tych obyczajów chrze cija skich, praktyka  wi tego 

celibatu rozpowszechniła si , doznawała obrony i była wznawiana w pó niejszych czasach, 

nawet wtedy, gdy sam stan kapła ski i podupadłe obyczaje ludzi bynajmniej nie sprzyjały 

cnocie i m stwu. Wreszcie prawo o przestrzeganiu celibatu zostało uroczy cie wydane przez 

Powszechny Sobór Trydencki

(7)

, a nast pnie wł czono je do Kodeksu Prawa Kanonicznego 

(kan. 132 § 1). 

37. Papie e za , którzy w ostatnim czasie Nas poprzedzili, wielk  gorliwo , jak  pałali, i 

wybitn  wiedz , któr  si  odznaczali, kierowali ku temu, by pouczy  kapłanów o owej 

instytucji (celibatu) i zach ca  do jej przestrzegania

(8)

. Dlatego pragniemy, aby nie brakło 

nale nych wyrazów Naszej czci dla bezpo redniego Poprzednika Naszego, ci gle  yj cego w 

pami ci ludzkiej, który na Synodzie Rzymskim, wobec zgromadzonego z czcigodnego miasta 

duchowie stwa i z jego jawn  aprobat  tak mówił: Przede wszystkim ubolewamy nad tym, 

e... niektórzy, ulegaj c jakiemu  urojeniu, mniemaj , i  Ko ciół katolicki pragnie albo uwa a 

za po yteczne odst pi  od prawa celibatu ko cielnego, które przez wieki było i jest chlub  i 

wspaniał  ozdob  kapła stwa. Prawo bowiem  wi tego celibatu i troska o to, aby pilnie go 

przestrzegano, zawsze przywodz  na my l pami tne i pełne chwały zmagania owych czasów, 

gdy Ko ciół Bo y powołany był do twardych walk i zdobył potrójny triumf; to jest bowiem 

znamieniem zwyci stwa Ko cioła Chrystusowego: stara  si , aby był wolny, czysty, 

powszechny

(9)

38. Je li za  w Ko ciele wschodnim co do dyscypliny  wi tego celibatu inne zgoła istniej  

prawa, usankcjonowane ostatecznie przez Sobór Trulla ski w roku 692

(10)

 i niedawno uznane 

publicznie przez Sobór Powszechny Watyka ski II (DK 16), trzeba to niew tpliwie przypisa  

odmiennym sytuacjom i warunkom miejscowym tej szczególnie wybranej cz ci Ko cioła 

katolickiego, nad którymi, jak wierzymy, czuwał Duch  wi ty poprzez sw  przezorn , 

niebia sk  pomoc. 

Warto tu skorzysta  ze sposobno ci, aby całemu duchowie stwu Ko ciołów wschodnich 

przekaza  wyrazy Naszego uznania i szacunku z rado ci  podkre laj c owe przykłady 

wierno ci i gorliwo ci pasterskiej, które czyni  je godnymi prawdziwej czci. 

39. Te natomiast pochwały, jakie Ojcowie wschodni przyznali dziewictwu, skłaniaj  nas i 

pobudzaj  do trwania w dyscyplinie  wi tego celibatu. Rozbrzmiewa bowiem w naszej duszy 

na przykład pewne zdanie  w. Grzegorza z Nysy, który przypomina, i   ycie w dziewictwie 

jest obrazem owej szcz liwo ci, jaka czeka nas w przyszłym  wiecie

(11)

. Nie mniej te  

umacnia i podnosi na duchu pilnie i teraz przez nas rozwa ana nauka  w. Jana Chryzostoma o 

kapła stwie, z której wynika jasno, jak trafne jest uj cie, które ł czy w jedno osobiste  ycie 

sługi ołtarza i ow  godno , jaka wyró nia go przy sprawowaniu  wi tych czynno ci i tak 

wi c ten, który przyst puje do kapła stwa, winien by  czysty, jakby mieszkał w niebie

(12)

40. B dzie te  rzecz  po yteczn  zwróci  uwag  na to,  e i na Wschodzie tylko nie onaci 

kapłani przyjmowani s  w poczet biskupów oraz  e po przyj ciu kapła stwa nie wolno im 

zawiera  mał e stwa. Jest to wyra ny dowód,  e równie  w tych czcigodnych Ko ciołach 

przyznaje si  pewn  wag  racjom uzasadniaj cym ł czenie kapła stwa z celibatem lub 

pewnego rodzaju odpowiednio  celibatu dla chrze cija skiego kapła stwa, którego szczyt i 

pełnia przypada w udziale biskupom (KK 21, 28, 64). 

background image

41. Jakkolwiek przedstawia si  sprawa, Ko ciół zachodni nie mo e osłabn  w przestrzeganiu 

swego starego obyczaju; nie nale y te  s dzi ,  e przez wiele wieków kroczył on drog , która 

w pewnym stopniu przeszkadzała raczej ni  pomagała pełniejszej  wi tobliwo ci i cnocie czy 

to poszczególnych dusz, czy Ludu Bo ego, albo te  przez niegodziwe i przesadne prawa 

przeszkodził swobodnemu rozwojowi ukrytych dóbr natury lub łaski. 

42. Na podstawie przeto owej zasadniczej normy zarz dzania Ko ciołem Katolickim, o której 

wy ej wspomnieli my

(13)

, pragniemy w tym miejscu stwierdzi  dwie rzeczy: najpierw,  e 

prawo, które ludziom przyjmuj cym wy sze  wi cenia nakazuje wybra  swobodnie i na 

zawsze celibat, pozostaje całkowicie w mocy; nast pnie,  e mo na wzi  pod uwag  

szczególne warunki duchownych, którzy ju  zwi zani mał e stwem  yj  czy to w 

Ko ciołach, czy w społeczno ciach chrze cija skich jeszcze oddzielonych od katolickiej 

wspólnoty, je li pragn c korzysta  z pełni owej wspólnoty, a potem sprawowa  obowi zki 

duchowne, zostan  powołani do zada  kapła skich; nale y to jednak uczyni  w taki sposób, 

który by nie przeszkadzał ustanowionej ju  dyscyplinie  wi tego celibatu, obowi zuj cego 

duchownych. 

Zreszt  zwierzchnicy Ko cioła stosuj  ju  w praktyce t  władz ; mo na si  o tym przekona  i 

z tego,  e niedawny Sobór Powszechny m drze zezwolił na udzielanie  wi ce  diakonatu 

równie  starszym m czyznom  yj cym w mał e stwie (por. KK 29). 

43. Wszystko to jednak nie oznacza zachwiania od dawna przyj tej dyscypliny ani te  nie 

mo e by  uwa ane za zapowied  zniesienia tego prawa. Nie nale y wi c przychyla  si  do 

takich pogl dów, co nie tylko osłabiaj  w duszach sił  i miło , b d ce  ródłem trwało ci i 

rado ci celibatu, lecz tak e zaciemniaj  prawdziw  nauk , dzi ki której celibat istnieje i 

znajduje najpełniejsze uzasadnienie; nale y raczej zaj  si  takimi badaniami, które broni  od 

wszelkich zarzutów ow  dostojn  rzeczywisto  i niezwykł  moc dziewictwa i celibatu (por. 

KK 29nn). 

44. W  wi tym dziewictwie trzeba bowiem uzna  szczególny dar. Lecz cały Ko ciół naszych 

czasów, prawowicie reprezentowany przez wszystkich swoich gł boko  wiadomych  wi tego 

obowi zku Pasterzy; uznaj c, jak mówili my, zwyczaj Ko ciołów wschodnich, wyznał 

wyra nie,  e ufa w Duchu  wi tym, i  dar celibatu, tak odpowiadaj cy kapła stwu Nowego 

Testamentu, jest hojnie udzielany przez Ojca; je li tylko ci, którzy uczestnicz  w kapła stwie 

Chrystusa przez Sakrament Kapła stwa, a tak e cały Ko ciół, pokornie i wytrwale dar ten 

upraszaj  (DK 16). 

45. W my li wi c przywołujemy niejako przed Nasze oczy cały Lud Bo y, aby spełniaj c 

swój obowi zek budzenia jak najliczniejszych powoła  kapła skich (por. DFK 2; DK 11), 

modlił si  do Ojca wszystkich i do Boskiego Oblubie ca Ko cioła, i do Ducha  wi tego, 

duszy tego Ko cioła, błagaj c o to, aby za wstawiennictwem Błogosławionej Dziewicy 

Maryi, Matki Chrystusa i Ko cioła, raczyli udziela , szczególnie w naszej epoce, tego 

niebia skiego daru, którego Ojciec przenigdy nie odmawia prosz cym, i aby dusze na 

przyj cie tego daru przygotowały si  przez gor c  i ofiarn  miło . Tak wi c niech kapłani w 

dzisiejszym  wiecie, który odczuwa potrzeb  uwielbienia Boga (por. Rz 3,23), upodabniaj c 

coraz bardziej swe obyczaje do wzoru jedynego i najwy szego Kapłana, b d  chwał  

Chrystusa (por. 2 Kor 8,23) na kształt ol niewaj cej błyskawicy, aby przez nich była jak 

najbardziej wysławiana chwała łaski Bo ej na ziemi (por. Ef 1,6). 

background image

46. Zaiste, Czcigodni i Najmilsi Bracia w kapła stwie, których wszystkich w Sercu Jezusa 

Chrystusa miłujemy (Flp 1,8), dzisiejszy  wiat - który cho  prze ywa okres ci kiej próby w 

wyniku rozwoju i przemian historycznych, słusznie chlubi si  z godziwych i szlachetnych 

osi gni  stworzonych ludzkim staraniem - ten  wiat, powiadamy, ogromnie potrzebuje 

wiadectwa takich ludzi, którzy oddaliby siebie całych  wi tym i najcenniejszym warto ciom 

duchowym, aby naszej epoce nie zabrakło owego cudownego i niemal boskiego  wiatła ducha 

ludzkiego, wspinaj cego si  ku temu, co najbardziej wzniosłe. 

47. Pan nasz, Jezus, nie zawahał si  powierzy  przeogromnego zadania rozpowszechnienia 

Ewangelii we wszystkich krajach niewielkiej tylko garstce ludzi, którzy ka demu musieliby 

wyda  si  niezdolni, i z powodu swojej liczebno ci, i siły potrzebnej do takiego dzieła. Lecz 

trzódce tak nielicznej nakazał, aby si  nie l kała (por. Łk 12,32), gdy  przez Niego i z Nim, 

dzi ki nieustannej i wielce skutecznej Jego pomocy (por. Mt 28,20), odniesie ona nad 

wiatem zwyci stwo (por. J 16,33): On te  pouczył,  e Królestwo Bo e tak bardzo jest silne 

ow  wewn trzn  i ukryt  moc , i  dzi ki niej mo e i wzrasta , i wydawa  plon równie  

wtedy, gdy człowiek o tym nie wie (por. Mk 4,26 - 29).  niwo za  tego Królestwa jest 

wielkie, ale robotników - teraz, jak i na pocz tku - mało i nigdy liczba ich, przynajmniej 

według ludzkiej oceny, nie była wystarczaj ca. Niebia ski jednak Król domaga si  od nas 

usilnych modlitw, aby sam Pan  niwa posłał robotników na  niwo swoje (Mt 9,37 - 38). W tej 

sprawie zabiegi ludzkiej przemy lno ci nie mog  przewa y  nad pełn  tajemnic m dro ci  

Chrystusa, który zawsze w dziejach Odkupienia - zwyci ał ludzk  m dro  i moc głupot  i 

słabo ci  (por. 1 Kor 1,20 - 21). 

48. Teraz wi c, wsparci moc  wiary, oznajmiamy, co o tej sprawie my li Ko ciół - który 

bardziej ochoczo i wytrwale słuchaj c łaski Bo ej, szczerzej i pełniej ufaj c jej tajemniczej i 

niezwyci onej pot dze, daj c wreszcie jawne i pełne  wiadectwo tajemnicy Chrystusowej, 

ma pewno ,  e nigdy nie zawiedzie w wykonaniu swego najwa niejszego obowi zku, jakim 

jest niesienie zbawienia całemu  wiatu - cho by sprzeciwiały si  temu ludzkie racje i 

fałszywe pozory. Niech e ka dy wie,  e wszystko mo e w Tym, który jedyny umacnia dusze 

(por. Flp 4,13) i udziela wzrostu swemu Ko ciołowi (por. 1 Kor 3,67). 

49. Nie jeste my za  skłonni wierzy ,  e dzi ki zniesieniu celibatu ko cielnego natychmiast 

znacznie by wzrosła liczba powoła  kapła skich. Dzisiejsza bowiem praktyka Ko ciołów i 

innych wspólnot religijnych, które pozwalaj  swym duchownym na zawieranie mał e stw, 

zdaje si  wskazywa  na co  wr cz przeciwnego. Przyczyn zmniejszenia si  liczby powoła  do 

kapła stwa trzeba szuka  na pewno gdzie indziej. Le  one w tym - by u y  paru przykładów 

-  e tak w jednostkach, jak i w rodzinach zatracił si  i niemal całkowicie wygasł zmysł spraw 

boskich i  wi tych i  e mniej si  ceni albo prawie wcale si  nie docenia Ko cioła, który moc  

swego posłannictwa troszczy si  o zbawienie ludzi przez wiar  i sakramenty. Zagadnienie to 

nale y wi c zbada  u jego  ródła. 

Celibat a warto ci ludzkie 

50. Jak ju  stwierdzili my

(14)

, Ko ciół zdaje sobie spraw  z tego,  e na drodze człowieka 

wybieraj cego  wi ty celibat powstaj  powa ne trudno ci i problemy, gdy  poci ga to utrat  

wielu dóbr  yciowych si gaj cych w gł b ludzkiej duszy; trudno ci te zdaj  si  zwłaszcza 

niepokoi  ludzi naszej epoki. 

Mo e si  bowiem wydawa ,  e celibat nie jest zgodny z ow  obszern  i wspaniał  pochwał  

warto ci ludzkich, jak  rozwin ł Ko ciół na Soborze Powszechnym Watyka skim II. Je li 

background image

jednak uwa niej rozwa a si  t  spraw , staje si  rzecz  jasn ,  e kapłani, o których mówi si , 

i  kierowani nadprzyrodzonym umiłowaniem Chrystusa porzucaj  miło , z jakiej inni ludzie, 

zwi zani mał e stwem, korzystaj  w swoich rodzinach - w rzeczywisto ci przydaj  tej 

miło ci wielkiego blasku. Powszechnie bowiem wiadomo,  e ludzie zawsze składali Bogu 

dary godne b d  tych, którzy ofiarowuj , b d  Tego, który je przyjmuje. 

51. Ko ciół zreszt  ani nie mo e, ani nie powinien zapomina  o tym,  e młodego człowieka - 

je li oczywi cie powoduje si  on roztropno ci  i poczuciem obowi zku, wła ciwym 

człowiekowi i wyznawcy Chrystusa - skłania do wybrania celibatu łaska niebia ska, która nie 

niszczy natury ani nie zadaje jej gwałtu, lecz raczej j  udoskonala i nadaje jej nadprzyrodzone 

zdolno ci i sił . Bóg bowiem, który stworzył i odkupił człowieka, wie, jaki ci ar na niego 

mo e nało y , i dlatego udziela mu niezb dnych pomocy, by człowiek mógł urzeczywistni  

to, czego Stwórca i Odkupiciel od niego za dał. Powiada  w. Augustyn, który sam na sobie 

niezwykle dotkliwie do wiadczył, czym jest natura ludzka: Daj, co nakazujesz - i nakazuj, co 

chcesz

(15)

52. Bardzo za  jest rzecz  po yteczn , a nawet konieczn , aby kapłan uczciwie os dził 

prawdziwe trudno ci celibatu, aby roztropnie i  wiadomie rozeznał, czego celibat od niego 

wymaga, tak aby cnota była autentyczna i jemu samemu oraz innym ludziom przynosiła 

po ytek; uczciwego os du równie  potrzeba, aby nie przypisywa  tym trudno ciom 

wi kszego znaczenia i wagi ni  innym sprawom ludzkim i religijnym, w ród których zwykło 

upływa   ycie kapłanów, i nie uwa a  ich za trudno ci niepokonalne. 

53. Po wszystkich badaniach, jakie w naszej epoce przeprowadzili uczeni, niesłuszne jest 

upieranie si  przy twierdzeniu

(16)

,  e  wi ty celibat jest sprzeczny z natur , poniewa  rzekomo 

przeciwstawia si  on upragnionym potrzebom ciała, umysłu i uczu , które musz  by  

zaspokojone, aby natura ludzka mogła w całym zakresie rozwin  si  i udoskonali . 

Człowiek, który został stworzony na obraz i podobie stwo Bo e (Rdz 1,26-27), nie jest tylko 

ciałem; do natury ludzkiej nale  równie , i to w pierwszym rz dzie: rozum, wola, wolno , 

dzi ki którym to władzom człowiek zajmuje pierwsze miejsce w  wiecie i słusznie sobie takie 

miejsce przyznaje; posługuj c si  bowiem nimi człowiek zdolny jest do panowania nad 

pop dami czy to ciała, czy ducha, czy uczu . 

54. Prawdziw  i dogł bn  przyczyn  kapła skiego celibatu - jak wspomnieli my wy ej - jest 

to,  e kandydat do kapła stwa pragnie zł czy  si  z tajemnic  Chrystusa i Ko cioła jak  

ci lejsz  i doskonalsz  wi zi  ku po ytkowi całego rodzaju ludzkiego. Nie ma za  

w tpliwo ci,  e przez tego rodzaju wybór wspomniane najwy sze warto ci ludzkie mog  si  

najpełniej rozwin . 

55. Dlatego wybór  wi tego celibatu bynajmniej nie wymaga zapoznania i odrzucenia pop du 

płciowego oraz zdolno ci do miło ci i jej odczuwania - co zaszkodziłoby równowadze ciała i 

duszy - lecz  da jasnego rozumienia rzeczy, czujnego panowania nad sob , m drego 

skierowania umysłu ku wy szym warto ciom. Z tego te  wzgl du  wi ty celibat, 

uszlachetniaj c człowieka prawdziw  godno ci , przyczynia si  bardzo do osi gni cia przez 

niego doskonałej i wszechstronnej pełni ludzkiej i cnoty. 

56. Przyznajemy oczywi cie,  e człowiek zwi zany prawem  wi tego celibatu musi si  

wyrzec swego naturalnego i uzasadnionego pragnienia, aby kocha  jak  kobiet  i mie  z ni  

dzieci; zdecydowanie jednak trzeba zaprzeczy , jakoby mał e stwo i rodzina były jedyn  

sytuacj   yciow , która mo e zapewni  człowiekowi zdobycie pełnej dojrzało ci. W duszy 

background image

kapłana bynajmniej nie wygasa płomie  miło ci. Miło  nadprzyrodzona bowiem, czerpana z 

najczystszego  ródła (por. 1 J 4,8 - 16) i podtrzymywana przez na ladowanie Boga i 

Chrystusa, wymaga od kapłana bardzo wiele i pobudza go do działania (por. 1 J 3,16 - 18) nie 

inaczej, ni  ka e prawdziwa miło . A przy tym miło  nadprzyrodzona jak gdyby w 

niesko czono  rozci ga pole i granice działania pogł bia i rozszerza  wiadomo  podj tego 

obowi zku, b d c  wyra nym znakiem wi kszej dojrzało ci duchowej; wykształca w samym 

kapłanie bogate i tkliwe uczucia

(17)

 jako przejaw jakiego  wy szego i bardziej płodnego 

ojcostwa; uczucia te przeobficie ubogacaj  kapłana. 

57. Cały Lud Bo y winien dawa   wiadectwo tajemnicy Chrystusa i Jego Królestwa; ale ró ni 

ludzie w ró ny sposób takie  wiadectwa składaj . Dlatego Ko ciół z jednej strony swoim 

synom  wieckim zwi zanym mał e stwem, powierza jako zadanie, aby zachowuj c wi  

mał e sk  i rodzinn , wiedli  ycie najwierniej i w całej pełni godne chrze cija skiego 

imienia; z drugiej za  strony od kapłanów domaga si , aby obierali taki rodzaj  ycia, który by 

całkowicie polegał na rozwa aniu i staraniu si  o zawsze nowe i pełne najwi kszej rado ci 

sprawy Królestwa Bo ego. 

Chocia  wi c kapłan nie mo e pozna  warunków  ycia w mał e stwie przez bezpo rednie i 

osobiste do wiadczenie, to jednak tak dzi ki przyj tej dyscyplinie i podj tym przez siebie 

obowi zkom kapła skim, jak dzi ki łasce stanu obiecanej mu z wysoka, mo e on jeszcze 

gł biej wnikn  w istot  człowiecze stwa; mo e wi c nie tylko dotrze  do zrozumienia tego 

rodzaju problemów u samego ich  ródła, ale równie  nie  swoimi radami skuteczn  pomoc 

mał onkom i rodzicom chrze cija skim (por.1 Kor 2,15). Kapłan bowiem, wielkodusznie 

układaj c swoje  ycie według normy  wi tego celibatu, b dzie dla mał onków 

chrze cija skich wzniosłym znakiem tej prawdy,  e miło  ludzka, godna tego imienia, 

wyposa ona jest w duchow  moc i znaczenie; po wi caj c siebie samego, kapłan wyjedna dla 

chrze cijan zwi zanych w złem mał e skim łask  prawdziwego zjednoczenia. 

58. Nie zaprzeczamy,  e kapłan z racji  wi tego celibatu jest człowiekiem samotnym. 

Samotno ci jego jednak nie nale y pojmowa  na kształt jakiej  pustki lub pró ni, gdy  

wypełnia j  Bóg i niezmierne bogactwa Jego niebia skiego Królestwa. Trzeba te  doda ,  e 

do znoszenia tej samotno ci, która tak od wewn trz, jak i na zewn trz winna opływa  

miło ci  nadprzyrodzon , kapłan sam si  przygotował, je li tylko wybrał j   wiadomie, to 

znaczy nie po to,  eby pod wpływem jakiej  pychy separowa  si  od reszty ludzi albo  eby 

si  uwolni  od ci kich obowi zków obarczaj cych wszystkich, ani te ,  eby oddzieli  si  od 

braci albo pogardza   wiatem. B d c bowiem oddzielony od  wiata, kapłan bynajmniej nie 

odł cza si  od Ludu Bo ego, poniewa  dla ludzi jest ustanowiony (Hbr 5,1) i po wi ca si  

całkowicie tak wypełnieniu miło ci (por. 1 Kor 14,4n), jak i dziełu, do którego Bóg go 

powołał (por. DK 3). 

59. Nieraz zdarzy  si  mo e,  e kapłanowi ci y samotno ; nie b dzie on jednak dlatego 

ałował,  e wielkodusznie wybrał taki rodzaj  ycia. Sam bowiem Chrystus w ród 

najsmutniejszych okoliczno ci był samotny, a chocia  opu cili Go nawet ci, których przybrał 

sobie za  wiadków i towarzyszy swego  ycia i których do ko ca (J 13,1) umiłował, mówił 

jednak: nie jestem sam, albowiem Ojciec jest ze mn  (J 16,32). Kto dobrowolnie postanowił, 

e cały ma nale e  do Chrystusa, ten blisko z Nim obcuj c i czerpi c z Niego łask , ducha 

swego tak przede wszystkim umocni,  e b dzie mógł odp dzi  daleko od siebie wszelki 

smutek i przezwyci y  wszelkie osłabienie i upadki ducha; nie zabraknie mu te  miłuj cej 

opieki Bogarodzicy Dziewicy i macierzy skiej troskliwo ci Ko cioła, któremu siebie 

po wi cił, ani troski Biskupa, który z łaski Chrystusa pełni rol  ojca, ani  cisłego zwi zku 

background image

wiernej przyja ni z innymi bra mi w kapła stwie, ani wreszcie, tak płodnej w pociech , 

miło ci całego Ludu Bo ego; je li za  jacy  ludzie przez swoj  wrogo , podejrzliwo  albo 

całkowit  obco  napełni  samotne  ycie kapłana nadmiern  udr k , b dzie on  wiadomy,  e 

w najprawdziwszym sensie uczestniczy w doli samego Chrystusa. Wtedy podejmie cierpienie 

ju  to na podobie stwo prawdziwego apostoła, który nie mo e by  wi kszy od Tego, kto go 

posłał (J 13,15; 15,18), ju  to na wzór przyjaciela, któremu Boski Przyjaciel otworzył 

najgł bsz  tre  swej duszy, pełn  i bólu, i rado ci; bo przecie  po to został przez Niego 

wybrany, aby wiod c  ycie maj ce pozory  mierci przyniósł tajemnicze owoce  ycia (J 15,15 

- 16,20). 

III. Formacja kapła ska 

60. Z powy szych rozwa a  o pi kno ci, wa no ci i gł bokiej stosowno ci  wi tego 

dziewictwa dla sług Chrystusa i Ko cioła powstaje dla tych, którzy pełni  w Ko ciele rol  

Nauczyciela i Pasterza, niezmiernie wa ny obowi zek troszczenia si  ze wszelkich sił o to, 

aby dziewictwo było rzeczywi cie kultywowane ju  od tego czasu, gdy dusza przygotowuje 

si  na przyj cie tak wspaniałego daru. 

Kłopoty bowiem i udr ki, które pewnym kapłanom albo utrudniaj , albo wr cz 

uniemo liwiaj  zachowanie  wi tego celibatu, wynikaj  cz sto z takiego wychowania 

alumnów, którego wobec przemian zachodz cych w nowych czasach nie mo na ju  uwa a  

za odpowiednie do kształtowania człowieka Bo ego (por. 1 Tm 6,11). 

61. W tej dziedzinie Ojcowie  wi tego Soboru Powszechnego Watyka skiego II wydali ju  

bardzo m dre przepisy i wskazania zgodne nie tylko z rozwojem psychologii i pedagogiki, 

lecz tak e dostosowane do warunków  ycia poszczególnych ludzi i społecze stwa, które w 

naszej epoce w ogromnym stopniu si  zmieniły (por. DFK 3 - 11; DZ 12). Chcemy dlatego, 

aby jak najszybciej zostały wydane osobne prawa, w których - z pomoc  przyzwanych do 

współpracy rzeczoznawców omówiono by ow  spraw  tak szeroko i obszernie, jak nale y, dla 

skutecznego i odpowiedniego dopomo enia tym, którzy w Ko ciele podj li tak bardzo 

odpowiedzialne zadanie kształcenia kandydatów do kapła stwa. 

62. Kapła stwo jest słu b  ustanowion  przez Jezusa Chrystusa dla posługiwania Jego 

Mistycznemu Ciału, którym jest Ko ciół. Z tej przyczyny władze Ko cioła winny tych tylko 

dopuszcza  do kapła stwa których uznaj  za odpowiednich, to znaczy tych, którym Bóg 

oprócz innych znamion  wi tego powołania udzielił równie  daru  wi tego celibatu

(18)

Na mocy takiego daru, potwierdzonego przez prawo kanoniczne, człowiek zostaje powołany, 

aby z wolnej woli i z pełnym pragnieniem po wi cenia siebie podporz dkował si  

wzywaj cemu go Bogu i do Jego woli dostosował swój umysł i sumienie. W istocie Bóg 

powołuje pewnego okre lonego człowieka, w pełni odpowiedzialnego za siebie, któremu 

łaska niebia ska bynajmniej nie odbiera wolno ci. W kandydatach przeto do stanu 

kapła skiego tak trzeba ukształtowa   wiadomo , aby ochoczo przyjmowali ów dar 

pochodz cy od Boga, aby gotowi byli na wezwanie Bo e i aby istotn  wag  przykładali do 

pomocy niebia skiej. 

63. Trzeba jednak równie  dokładnie zda  sobie spraw  z cech fizycznych i psychicznych 

kandydata, aby mo na było nim odpowiednio pokierowa  i wychowa  go do wysokiej 

godno ci kapła skiej. Z tej to przyczyny, aby wychowanie kandydata, którego rzeczywiste 

cechy duchowe i zdolno ci zdołano ju  dogł bnie pozna , mogło istotnie osi gn  swój cel, 

background image

winno zharmonizowa  rozwój łaski Bo ej z rozwojem natury. Owe cechy duchowe nale y jak 

najtroskliwiej bada , skoro tylko przejawiaj  si  znamiona  wi tego powołania. Poniewa  za  

nigdy nie powinno si  zawierza  opiniom pospiesznym i lekkomy lnym, trzeba b dzie 

posługiwa  si  w tej dziedzinie równie  pomoc  jakiego  specjalisty od medycyny i 

psychologu, który by uczestniczył i pomagał w tym badaniu. Nale y te  dokładnie 

przeprowadzi  tak zwane badanie anamnestyczne w celu przekonania si ; czy kandydat 

nadaje si  do kapła stwa - z uwzgl dnieniem równie  owych bardzo wa nych zagadnie , 

które dotycz  cech duchowych i cielesnych odziedziczonych po rodzicach. 

64. Tym za , których pod wzgl dem cielesnym, duchowym i moralnym uzna si  za 

nieodpowiednich, trzeba natychmiast odradzi  wybór kapła stwa. Dlatego niech wiedz  

wychowawcy,  e jest to ich bardzo powa nym obowi zkiem; niech nie b d  pobła liwi, 

kieruj c si  pró n  nadziej  lub bezpodstawn  i niebezpieczn  ufno ci , i niech nie 

dopuszczaj , aby alumni  ywili tego rodzaju nadzieje z wielk  szkod  własn  i Ko cioła. 

Do takiego bowiem  ycia, jakie ma wie  bez enny kapłan,  ycia i wewn trznie, i 

zewn trznie intensywnie po wi conego sprawom Bo ym, wymagaj cego wielkiej 

roztropno ci, bynajmniej nie nadaje si  kandydat, który pod wzgl dem cielesnym, duchowym 

i moralnym nie jest wyposa ony w konieczne przymioty; a nie nale y si  spodziewa ,  e w 

tej dziedzinie łaska Bo a uzupełni to, czego zabrakło naturze. 

65. Skoro tylko oka e si ,  e kandydat ma odpowiednie przymioty i  e wolno mu wst pi  na 

drog  wiod c  do kapła stwa, trzeba b dzie pilnie zatroszczy  si  o to, aby przez stosowne 

wychowanie stopniowo osi gn ł pełn  dojrzało  swej osoby pod wzgl dem fizycznym, 

umysłowym i moralnym - tak aby mógł wrodzone sobie usposobienie, uczucia i nami tno ci 

pow ci ga  i rz dzi  nimi. 

66. To nale yte wychowanie znajdzie potwierdzenie w owym m stwie duchowym, które 

sprawia,  e człowiek dobrowolnie wybiera tak  dyscyplin  osobist  i społeczn , jakiej 

wymaga  ycie kapłana. Dyscypliny tej, której osłabienie czy rozlu nienie jest godne 

ubolewania, gdy  prowadzi do gro nych niebezpiecze stw, nie nale y d wiga  na kształt 

jakiego  brzemienia nało onego z zewn trz, lecz trzeba j  wprowadzi  niejako w gł b duszy i 

wszczepi  w ni  tak, aby si  stała integraln  cz ci   ycia duchowego. 

67. Wychowanie powinno zmierza  do tego, aby młodzie cy wykształcili w sobie cnot  

szczero ci, wła ciw   wi tej Ewangelii (por. Mt 5,37), oraz zdolno  do spontanicznego 

działania; uzyska si  to przez popieranie wszelkich dobrych inicjatyw osobistych, 

zmierzaj cych do tego, aby młodzieniec uczył si  poznawa  samego siebie i trafnie ocenia  

swoje siły, mógł  wiadomie podejmowa  si  zadania i osi gn  to panowanie nad samym 

sob , które w wychowaniu kapłana ma szczególnie wielkie znaczenie. 

68. Trzeba te , by posługiwanie si  autorytetem, którego najwy szych zasad zawsze nale y 

mocno si  trzyma , dokonywało si  nie tylko z m drym umiarem, w duchu pasterskim i w 

formie dialogu, lecz równie  stopniowo, tak aby wychowawca mógł coraz lepiej poznawa  

psychik  młodzie ca, aby wychowanie miało przede wszystkim charakter czynny i aby 

młodzieniec we własnym przekonaniu znajdował bodziec do działania. 

69. Pełne i doskonałe wychowanie kandydata do kapła stwa winno mie  na celu to, aby on 

sam spokojnie,  wiadomie i dobrowolnie wybrał owe powa ne zobowi zania, jakie kiedy  z 

najwi ksz  czci  religijn  podejmie wobec Boga i Ko cioła: 

background image

Zapał i wielkoduszno  s  cudown  ozdob  młodych ludzi; je li odpowiednio kształci si  je i 

umacnia, osi gaj  tak  moc,  e jednaj  dla nich nie tylko pomoc niebia sk , lecz tak e 

podziw i zaufanie Ko cioła, a nawet wszystkich ludzi. A eby zapał młodych nie okazał si  

nietrwały albo daremny, powinni oni by  w pełni  wiadomi tych trudno ci, jakich, wybieraj c 

ten rodzaj  ycia, pó niej do wiadcz  i w samych sobie, i w społecze stwie. Razem jednak z 

trudno ciami nale y im we wła ciwym  wietle przedstawi , z nie mniejsz  prawd  i 

jasno ci , wzniosł  wspaniało  wybranego przez nich  ycia; je li bowiem stwarza ono dla 

osoby ludzkiej pewn  pró ni  cielesn  i psychiczn , to z drugiej strony przynosi jednak tak  

pełni  duchow , i  mo e ona do gł bi przenikn   ycie kapłana i doprowadzi  na szczyt 

doskonało ci. 

70. Młodzie cy winni by  prze wiadczeni,  e nie zdołaj  kroczy  ow  trudn  drog , je eli nie 

przyjm  szczególnej dyscypliny ascetycznej, przekraczaj cej powszechne obowi zki innych 

chrze cijan i wła ciwej kandydatom do kapła stwa. 

Mówimy tu o dyscyplinie ascetycznej, surowej wprawdzie, ale nie przygniataj cej ducha, z 

któr  ł czyłoby si   wiadome i wytrwałe praktykowanie cnót odró niaj cych kapłana od 

innych ludzi. Te cnoty to: całkowite po wi cenie siebie, b d ce niezb dnym warunkiem dla 

tego, kto ma by  uczniem Chrystusa (por. Mt 16,24; J 22,25); pokora i posłusze stwo, które 

s  znakiem prawdy wewn trznej i odpowiednio uporz dkowanej wolno ci; roztropno  i 

sprawiedliwo , m stwo i umiarkowanie, bez których nie mo e by  prawdziwie wzniosłego, 

godnego swego miana  ycia religijnego; wybitne poczucie obowi zku; wierno  i prawo  w 

wypełnianiu zada ; odpowiednie zharmonizowanie  ycia czynnego i kontemplacji; oderwanie 

duszy od spraw ziemskich i umiłowanie ubóstwa, z których wolno  ewangeliczna czerpie 

sił  i dzielno ; czysto  zdobywana nieustaj cym wysiłkiem, pi knie harmonizuj ca z 

innymi cnotami naturalnymi i nadprzyrodzonymi; pogoda i spokój ducha w obcowaniu z 

lud mi, dla których kandydat po wi ci si  kiedy  Chrystusowi i Jego Królestwu. 

Alumn krocz cy tak  drog  i wspomagany łask  Bo  stanie si  m em o duszy 

zrównowa onej, mocnej i dojrzałej; wrodzone siły b d  w nim współdziała  z cnotami 

nabytymi przez prac  nad sob  i wszystkie jego władze tworzy  b d  prawdziw  harmoni , 

gdy o wieci je łaska i ł czno  z Chrystusem, który go wybrał do swojej słu by i do 

posługiwania zbawieniu rodzaju ludzkiego. 

Aby za  bardziej si  upewni ,  e młodzieniec nadaje si  do kapła stwa i aby udowodni  

nast pnie,  e osi gn ł on ludzk  i nadprzyrodzon  dojrzało  - trudniej jest bowiem dobrze 

sprawowa  si  w duszpasterstwie ze wzgl du na niebezpiecze stwa zewn trzne

(19)

 - trzeba 

przestrzeganie  wi tego celibatu poddawa  próbie przez pewien okres czasu, zanim przez 

przyj cie  wi ce  kapła skich stanie si  ono trwałe i wieczne (por. DFK 12). 

72. Gdy w miar  mo no ci udowodni si ,  e dojrzało  kandydata jest ju  dostatecznie 

mocna, b dzie on mógł wtedy podj  ci kie i błogie brzemi  czysto ci kapła skiej jako 

pełne oddanie siebie w darze Chrystusowi i Jego Ko ciołowi. 

Tak wi c alumn, wspomagany przez łask  Bo , przyjmie w pełni  wiadomie i dobrowolnie 

prawo celibatu, które z woli Ko cioła w istocie ł czy si  ze stanem kapła stwa. Nie pominie 

on jednak oczywi cie skorzystania z roztropnej i m drej rady do wiadczonych nauczycieli 

pobo no ci, których zadaniem b dzie nie narzuca  tego wielkiego i swobodnego wyboru, ale 

uczyni  go bardziej  wiadomym. A w tej niezwykle doniosłej chwili, która wyznaczy 

kierunek całemu jego przyszłemu  yciu, kandydat nie tylko nie odczuje ci aru jakiejkolwiek 

background image

z zewn trz pochodz cej udr ki, lecz raczej z owego wyboru dokonanego dla miło ci 

Chrystusa wielk  zaczerpnie rado . 

73. Kapłan bynajmniej nie powinien sobie wyobra a ,  e po przyj ciu  wi ce  wszystko ju  

b dzie dla niego łatwe albo  e b dzie odt d na zawsze zabezpieczony przed wszelkimi 

pokusami i niebezpiecze stwami grzechu. Czysto  nie jest tego rodzaju cnot , któr  

zdobywa si  raz na zawsze; uzyskuje si  j  wielkim trudem i codziennym wysiłkiem. Nasza 

epoka gorliwie wysławia autentyczne warto ci, jakie istniej  w miło ci mi dzy osobami 

ró nej płci, lecz niestety równie  pomno yła ona trudno ci i niebezpiecze stwa w tej 

dziedzinie. Niezb dne jest przeto dla prawdziwie gorliwego strze enia skarbu czysto ci i dla 

jawnego dawania  wiadectwa o wysokiej godno ci tej cnoty to, aby kapłan otwarcie i 

pogodnie rozwa ał swoj  sytuacj , to znaczy, aby rozumiał,  e b dzie musiał toczy  stał  

walk  duchow  z pokusami, jakie napotyka w sobie samym i w  wiecie; powinien ponadto 

nieustannie odnawia  coraz to bardziej nieodwołalne postanowienie oddania w darze samego 

siebie i by  w pełni i szczerze wierny temu postanowieniu. 

74. Kapłan Chrystusowy posi dzie now  moc i now  rado , je li w codziennej modlitwie i 

rozmy laniu gł biej b dzie wnikał w motywy swego oddania si , zdobywaj c z czasem coraz 

gruntowniejsze prze wiadczenie,  e wybrał najlepsz  cz stk . Dlatego kapłan b dzie pokornie 

i wytrwale błagał o łask  wierno ci, której nigdy nie zabraknie tym, co ze szczerego serca o 

ni  prosz  i korzystaj  jednocze nie z dost pnych sobie naturalnych i nadprzyrodzonych 

pomocy. Zwłaszcza za  b dzie pilnie zachowywał owe normy ascezy, które Ko ciół 

wypróbował ju  w praktyce i które w dzisiejszych warunkach wydaj  si  nie mniej konieczne 

ni  w epoce minionej (por. DK 16,18). 

75. Przede wszystkim niechaj kapłan z jak najwi ksz  miło ci , wszczepion  przez łask  

Bo , pracuje nad rozwojem swego gł bokiego zwi zku z Chrystusem i nad poznaniem Jego 

niewyczerpanej i pełnej szcz liwo ci tajemnicy. Niech stara si  te  o lepsze zrozumienie 

tajemnicy Ko cioła, gdy  w oderwaniu od niej zagra a niebezpiecze stwo,  e  ycie 

kapła skie mo e mu si  wyda  pró ne i bez sensu. 

Je li za  pobo no  kapła ska b dzie czerpa  umocnienie z najczystszych  ródeł boskiego 

Słowa i Naj wi tszej Eucharystii, je li  ywotnie poł czy si  z  yciem liturgicznym, je li 

wreszcie znajdzie oparcie w tkliwym i  wiadomym kulcie Naj wi tszej Dziewicy, Matki 

Najwy szego i Wiecznego Kapłana i Królowej Jego Apostołów (por. DK 18) - wówczas 

kapłan dotrze do samych zdrojów prawdziwie duchowego  ycia, które jedynie sprawi  mo e, 

e strze enie  wi tego dziewictwa oprze si  na bardzo mocnym fundamencie. 

76. Kapłan, który korzysta z łaski Bo ej i pokoju wewn trznego, z pewno ci  potrafi m nie 

wypełnia  rozliczne obowi zki swego  ycia i swojej słu by; kiedy bowiem wykonuje je z 

wiar  i z gorliwo ci  religijn , znajduje nowe sposobno ci dawania  wiadectwa,  e cały 

nale y do Chrystusa, do Jego Mistycznego Ciała, aby dla siebie i dla innych ludzi wyjedna  

u wi cenie. Przynaglaj ca go miło  Chrystusowa (por. 2 Kor 5,14) wesprze go i wspomo e 

nie po to, aby najsilniejsze nami tno ci swej psychiki przytłumił, lecz aby je uwznio lił i 

pogł bił; osi gnie to przez gorliwe po wi cenie siebie, tak jak uczynił to Chrystus, najwy szy 

Kapłan, który naj ci lej z lud mi si  zespolił, umiłował ich i dla nich cierpiał (por. Hbr 4,15); 

a tak e jak Paweł Apostoł, który w troskach wszystkich uczestniczył (por. 1 Kor 9,22; 2 Kor 

11,29), aby w  wiecie dawa   wiadectwo  wiatłu i mocy Ewangelii łaski Bo ej (por. Dz 

20,24). 

background image

77. Kapłan, troszcz c si  o to, aby dar, jaki z siebie zło ył Chrystusowi, pozostał 

nienaruszony, niechaj si  wystrzega takich skłonno ci duchowych, które s   ródłem uczu  

niedostatecznie zgodnych ze  wiatłem i kierownictwem rozumu, i niech si  nie powołuje na 

potrzeby  ycia duchowego albo apostolstwa jako na motywy maj ce uzasadni  takie d enia, 

które w istocie nale y uzna  za bardzo niebezpieczne. 

78.  ycie kapła skie wymaga gorliwego uprawiania prawdziwej i szczerej pobo no ci, dzi ki 

której duchowni mog   y  duchem i według Ducha post powa  (por. Ga 5,25); wymaga to 

wewn trznej i zewn trznej dyscypliny ascezy chrze cija skiej, prawdziwie godnej ducha 

m skiego, jak przystoi tym, którzy w szczególny sposób słu  Chrystusowi oraz w Nim i dla 

Niego ukrzy owali swoje ciało z nami tno ciami i po dliwo ciami swymi (por. Ga 5,24) i 

dlatego bez  adnego wahania podejmuj  trudne i długie walki (por. 1 Kor 9,26 - 27). Je li 

sługa Chrystusa sprosta temu, b dzie mógł w bardziej jawny sposób okaza   wiatu owoce 

ducha, którymi s : miło , rado , pokój, cierpliwo  uprzejmo , dobro , wierno , 

łagodno , opanowanie (Ga 5,22 - 23). 

79. Czysto  kapła sk  wzmacniaj , zachowuj  i ochraniaj  i ten sposób  ycia, i te warunki 

społeczne i prace, które wła ciwe s  duchownym: dlatego trzeba stara  si  jak najbardziej o 

popieranie owego naj ci lejszego braterstwa sakramentalnego (por. DK 8), w którym 

uczestnicz  wszyscy kapłani z racji przyj cia  wi ce . Pan Jezus uczył,  e obowi zuje nowe 

przykazanie miło ci i na własnym swoim przykładzie dał mu wspaniałe  wiadectwo, 

zwłaszcza wtedy, gdy ustanowił sakramenty Naj wi tszej Eucharystii i kapła stwa 

katolickiego (por. J 13,15. 34 - 35) oraz gdy prosił Ojca Niebieskiego, aby miło , któr  

Ojciec od wieczno ci Go umiłował, w nich była i On w nich (por. J 17,26). 

80. Niech e wi c b dzie w ród kapłanów doskonała jedno  duchowa i niech cz sto 

wspieraj  si  nawzajem modlitwami, pogodn  przyja ni  i wszelk  pomoc . Nie mo na te  

do  silnie zaleci  kapłanom jakiej  formy  ycia wspólnego, aby obowi zki kapła skie coraz 

bardziej przepajała pobo no ; albo cz stych zebra , podczas których b d  sobie po bratersku 

przekazywane przemy lenia, zach ty i do wiadczenia; albo wreszcie rozwoju stowarzysze  

maj cych na celu pomno enie  wi to ci kapła skiej. 

81. Bardzo pilnie powinni kapłani rozwa y  upomnienie (DK 8), w którym Sobór 

Watyka ski II wzywa ich do rozwijania poczucia wzajemnej wspólnoty, aby gł boko wzi li 

sobie do serca los tych swoich braci w kapła stwie, którzy zmagaj  si  z trudno ciami i 

pozwalaj , by zło ony w nich boski dar był nara ony na gro ne niebezpiecze stwo. Niechaj 

zapłon  ku nim miło ci , gdy  oni bardziej ni  inni potrzebuj  miło ci,  yczliwo ci, modlitwy 

i pomocy roztropnej i skutecznej i maj  prawo do tego, aby mogli si  wesprze  na 

niewyczerpanej miło ci tych, którzy przed wszystkimi s  i powinni by  ich 

najprawdziwszymi przyjaciółmi. 

82. A wreszcie - aby dopełni  i upami tni  t  nasz  listown  rozmow  - pragn liby my 

zach ci  was, Czcigodni Bracia w Episkopacie, i was, kapłani, słudzy ołtarza, aby cie albo co 

roku, w rocznic   wi ce  kapła skich, albo wszyscy razem, zjednoczeni duchowo w Wielki 

Czwartek, w którym to dniu najczcigodniejszym ustanowione zostało kapła stwo, odnawiali 

wasz  całkowit  i ufn  ofiar  z samych siebie, zło on  niegdy  Chrystusowi Panu, a tak e 

rozbudzali w sobie  wiadomo  waszego wybrania do  wi tych zada  i wreszcie ponawiali na 

nowo obietnic  Chrystusowi, z pokor  i m stwem ducha,  e jedynej Jego miło ci i 

najczystszej waszej ofierze (por. Rz 12,1) na zawsze b dziecie wierni. 

background image

Bolesne decyzje 

83. Teraz za , z ojcowsk  miło ci , z wielkim niepokojem i bólem my l Nasza biegnie do 

owych nieszcz liwych, lecz zawsze wielce umiłowanych i upragnionych, Naszych braci w 

kapła stwie, którzy, zachowuj c w duszy  wi te znami  wyci ni te przez  wi cenia 

prezbiteratu, odeszli niestety od obowi zków przyj tych przy kapła skiej konsekracji. Ich 

stan godny po ałowania oraz wynikłe z niego szkody publiczne i prywatne sprawiaj ,  e 

niektórzy zadaj  sobie pytanie, czy tego rodzaju nieszcz liwych przypadków i złych 

przykładów, które szkodz  Ludowi Bo emu, nie nale y w pewnym stopniu przypisa  samemu 

celibatowi? Jest wr cz przeciwnie - celibat nie ponosi tu  adnej winy. Wszystko to zdarzyło 

si  w istocie albo dlatego,  e nie zawsze w odpowiednim czasie, w sposób pewny i roztropny 

oceniono zdatno  kandydata do kapła stwa, albo dlatego,  e nie było pełnej harmonii 

mi dzy praktyk   ycia duchownych a obowi zkami ich  ycia całkowicie po wi conego Bogu. 

84. Ko ciół jest bardzo zatroskany nieszcz liwym losem tych synów i uwa a za swój 

obowi zek doło y  wszelkich stara ,  eby ranom, jakie zadało mu ich odst pstwo, 

zapobiega  lub je leczy . Krocz c  ladami bezpo rednich Naszych Poprzedników, 

postanowili my, aby w s dach rozpatruj cych sprawy  wi ce  kapła skich przeprowadzono 

badania dotycz ce równie  innych, i to bardzo wa nych okoliczno ci i motywów, nie 

uwzgl dnianych przez obowi zuj ce prawo kanoniczne (kan. 214), gdy  wynika  z nich 

mog  powa ne i słuszne w tpliwo ci co do pełnej wolno ci i  wiadomo ci kandydata do 

kapła stwa przy podejmowaniu obowi zków, a tak e co do jego zdatno ci do  ycia 

kapła skiego; uczynili my tak, aby uwolni  od brzemienia tych wszystkich, których 

prawowity s d uzna za rzeczywi cie niezdatnych. 

85. Tak zwane dyspensy, udzielane w takich wypadkach - bardzo nieliczne, je li si  je 

zestawia z wielk  liczb  dobrych i godnych kapłanów - zarówno słu  na mocy 

sprawiedliwo ci dobru duchownemu jednostek, jak i ukazuj  trosk  Ko cioła o utrzymanie 

prawa  wi tego celibatu i o jego całkowite i wierne zachowanie przez wszystkich 

duchownych. 

Ko ciół zawsze podejmuje tak  decyzj  z wielkim smutkiem, zwłaszcza w wypadkach 

szczególnie godnych ubolewania; wtedy mianowicie, gdy ludzie odmawiaj cy godnego 

niesienia błogiego jarzma Chrystusowego czyni  to z powodu zachwiania si  w nich wiary 

albo z powodu zepsucia obyczajów, a wi c cz sto  wiadomie i nie bez zgorszenia ludu 

chrze cija skiego. 

86. O, gdyby wiedzieli ci kapłani, ile udr ki, ile wstydu, ile niepokoju przyczyniaj   wi temu 

Ko ciołowi Bo emu; o, gdyby pomy leli, jak powa ne i wspaniałe były podj te przez nich 

obowi zki i na jakie niebezpiecze stwa nara aj  si  w tym i przyszłym  yciu, byliby z 

pewno ci  ostro niejsi i roztropniejsi w podejmowaniu decyzji, gorliwsi w zanoszeniu 

modlitw do Boga, bardziej przezornie i energicznie unikaliby przyczyn takiego upadku 

duchowego i moralnego. 

87. Lecz Matka Ko ciół ze szczególn  troskliwo ci  rozwa a sytuacj  tych kapłanów jeszcze 

młodych, którzy chocia  podj li słu b  kapła sk  z wielk   arliwo ci  duszy i pilnym 

staraniem, potem jednak w gorliwym wypełnianiu  wi tych obowi zków ulegli w jakiej  

mierze rozpaczy, zw tpieniu,  dzy czy szale stwu. Dlatego zwłaszcza w obecnych 

okoliczno ciach Ko ciół uwa a,  e nale y podj  wszelkie usiłowania, aby przez perswazj  

przywie  chwiej cego si  i upadaj cego brata do spokoju duszy, do ufno ci, do pokuty i do 

background image

podj cia pierwotnej gorliwo ci. A tylko wtedy, kiedy si  oka e,  e w  aden sposób nie mo na 

sprowadzi  kapłana na dobr  drog , dopiero wtedy mo na zwolni  nieszcz liwego sług  

Bo ego od wypełniania powierzonego mu obowi zku. 

88. Je li za  kiedy si  zdarzy,  e chocia  nie mo na go nakłoni  do podj cia na nowo 

obowi zków kapła skich, okazuje on jednak szczer  i dobr  wol  prowadzenia  ycia 

chrze cija skiego na sposób ludzi  wieckich, Stolica Apostolska, najsumienniej wszystko 

rozwa ywszy i zasi gn wszy rady miejscowych Ordynariuszy albo Przeło onych zakonu, 

kieruj c si  bardziej miło ci  ni  bólem, udziela niekiedy  danej dyspensy, nakładaj c 

jednocze nie pewne uczynki pobo no ci i ekspiacji po to, aby w synu nieszcz liwym, a 

zawsze kochanym, pozostał jaki  zbawczy znak macierzy skiego bólu Ko cioła i by w jego 

duszy trwała bardziej  ywa  wiadomo ,  e wszyscy potrzebuj  boskiego miłosierdzia. 

89. Dyscyplina ta równie surowa, jak i pełna miłosierdzia, a zawsze dostosowana do norm 

sprawiedliwo ci i prawdy, najwy szej roztropno ci i przezorno ci, niew tpliwie bardzo si  

przyczyni do umocnienia dobrych kapłanów w postanowieniu  ycia nieskazitelnego i 

wi tego; b dzie te  ona upomnieniem dla alumnów, aby pod m drym kierownictwem 

wychowawców i nauczycieli przyst powali do ołtarza z pełn   wiadomo ci  obowi zków, 

które maj  podj , z zapomnieniem o własnej korzy ci, zapaleni gorliwo ci  posłusze stwa 

nakazom łaski Bo ej oraz woli Chrystusa i Jego Ko cioła. 

90. Nie mo emy te  pomin  sposobno ci,  eby z wielk  rado ci  nie podzi kowa  Bogu za 

to,  e - jak zauwa amy - niektórzy spo ród tych, co kiedy , niestety, odeszli od podj tego 

zadania, tak pilnie jednak wykorzystali wszystkie stosowne pomoce, a przede wszystkim 

arliw  modlitw ,  wiczenia w pokorze, wytrwał  dyscyplin  duchow ; cz ste przyjmowanie 

wi tego sakramentu pokuty,  e z daru najwy szego Kapłana wrócili na dobr  drog  i znowu, 

ku wielkiej rado ci wszystkich, stali si  najwybra szymi sługami tego  najwy szego Kapłana. 

Ojcostwo biskupa 

91. Aby za  tak bardzo drodzy nam kapłani mogli łatwiej i rado niej wypełnia  podj te 

obowi zki, maj  oni i prawo, i obowi zek korzystania z waszej, Czcigodni Bracia, mo nej i 

koniecznej pomocy. Poniewa  przyj li cie ich w szeregi alumnów, wykształcili cie do 

przyj cia kapła stwa, wło yli cie r ce na ich głowy, s  oni i z racji godno ci kapła skiej, i na 

mocy  wi ce  jak naj ci lej z wami zwi zani i w powierzonych sobie społeczno ciach 

wiernych wyst puj  w waszym imieniu. Dlatego jednocz  si  oni z wami ufnie i 

wielkodusznie jako ci, którzy - ka dy w swojej mierze - bior  na siebie wasze zadania i wasze 

troski (por. KK 28). Poniewa  za  wybieraj c  wi ty celibat poszli oni za przykładem celibatu 

Biskupów, przyj tym od bardzo dawna tak na Wschodzie, jak i na Zachodzie, przeto mi dzy 

Biskupem a kapłanem powstaje nowe powi zanie, które powinno znale  w czynach swój 

gł bszy wyraz. 

92. Podobnie jak Jezus okazał wtedy swoj  najtkliwsz  miło  wzgl dem uczniów, kiedy 

uczynił ich sługami swego prawdziwego i Mistycznego Ciała (por. J 13 - 17), tak i wy, przez 

których jest obecny w ród wiernych Pan, Jezus Chrystus, Kapłan Najwy szy (KK 21), jak 

wiecie dobrze o tym, najwi ksz  miło  i szczególn  trosk  powinni cie zwróci  ku kapłanom 

i tym, którzy przygotowuj  si  do kapła stwa (DK 7). Nigdy za  stosowniej tej postawy 

waszej nie oka ecie jak wtedy, gdy kieruj c si   wiadomo ci  obowi zku i miło ci  szczer  i 

niezwyci on , b dziecie ochoczo troszczyli si  o kształcenie alumnów i pomaganie na 

wszelki sposób kapłanom, aby wiernie strzegli i Bo ego powołania, i swoich obowi zków. 

background image

93. Wy przede wszystkim przez bratersk  i przyjacielsk  obecno  czynicie l ejsz  samotno  

kapłana jako człowieka, gdy  nierzadko jest ona przyczyn  tego,  e dusza słabnie i daje si  

poci gn  do rzeczy niegodziwych (DK 7). B d cie wi c dla waszych kapłanów - bardziej 

ni  zwierzchnikami i s dziami - nauczycielami, ojcami, przyjaciółmi i bra mi, dobrymi, 

miłosiernymi, łagodnymi, wybaczaj cymi, gotowymi do pomocy. Starajcie si  te  zach ci  

powierzonych wam kapłanów do wzajemnej z wami przyja ni i do pełnej wobec was ufno ci 

- w taki jednak sposób, aby wi zy prawowitego posłusze stwa nie tylko si  nie rozlu niły, 

lecz raczej umocniły przez miło  ze strony Pasterza, a samo posłusze stwo stało si  bardziej 

ch tne, szczere i pełne. Ta uprzejma przyja  i z ycie si  z wami waszych synów z pewno ci  

dadz  okazj  i mo no , by w odpowiednim czasie otwierali oni przed wami swe dusze i 

ukazywali wam swoje trudno ci, o ywieni niezachwian  nadziej ,  e zawsze b dziecie 

gotowi spieszy  im z pomoc , oraz by mogli bł dy, w które si  mo e uwikłaj , wam 

powierzy , bez niewolniczego l ku przed kar , lecz jak przystoi synom, w oczekiwaniu 

upomnienia, przebaczenia i wsparcia, co zarazem pobudzi ich i zapali do pod ania własn  

drog  z now  ufno ci . 

94. Z pewno ci   ywicie, Czcigodni Bracia, to przekonanie,  e ilekro  na nowo przywracacie 

jakiemu  kapłanowi rado  i zapał do podj tej słu by albo przywracacie mu spokój duszy i 

nadziej  zbawienia, wypełniacie wtedy bardzo potrzebn  i niezwykle szlachetn  powinno , 

która przynosi wielki po ytek ogromnej ilo ci dusz. Je li za  czasem nie mo ecie post pi  

inaczej, jak tylko posługuj c si  swym autorytetem i stosuj c zbawienn  surowo  wobec 

tych nielicznych, co odrzuciwszy wasz  łaskawo , szkodz  złym przykładem Ludowi 

Bo emu, starajcie si  wówczas mie  na oku popraw  tych, przeciw którym z konieczno ci 

wyst pujecie. Id c w  lady Pana Jezusa, pasterza i biskupa dusz waszych (1 P 2,25), nie 

łamcie zgniecionej trzciny ani nie ga cie dymi cego si  lnu (Mt 12,12). Tak jak Jezus czynił, 

leczcie rany (Łk 9,11), zbawiajcie to, co było zgin ło (Mt 18,11), z troskliw  miło ci  

szukajcie owcy zgubionej, aby przywie  j  z powrotem do ciepłej owczarni (por. Łk 15,4 

nn), i tak jak On czynił, wy tak e starajcie si  do ostatka, aby przyjaciela niewiernego na 

dobr  drog  sprowadzi  (por. Łk 22,48). 

95. Jeste my pewni, Czcigodni Bracia,  e stosownie do waszej wiedzy, m dro ci i pasterskiej 

troskliwo ci, nie zaniedbacie  adnych usiłowa , które by stale ukazywały - waszym kapłanom 

wzniosły ideał  wi tego celibatu, i  e nigdy nie przestaniecie troszczy  si  o kapłanów, którzy 

odeszli z domu Bo ego, b d cego ich domem, niezale nie od tego, dok d zawiodło ich owo 

smutne odst pstwo; na zawsze bowiem pozostaj  waszymi synami. 

Rola wiernych 

96. Poniewa  za  cnota kapłanów jest dobrem całego Ko cioła i szczególnym skarbem oraz 

ozdob  nale c  do całego Ludu Bo ego, dla jego przykładu i po ytku, pragniemy z miło ci  

i usilnie wezwa  wszystkich wiernych, Naszych synów w Chrystusie, aby byli 

prze wiadczeni,  e równie  na nich spoczywa obowi zek czuwania nad cnot  tych braci, 

którzy podj li si  im usługiwa  jako kapłani w d eniu do zbawienia wiecznego. Wszyscy 

wi c niech si  modl  do Boga; niech staraj  si  wspomaga  tych, których Bóg powołał do 

kapła stwa; niech wspieraj  kapłanów z szacunkiem i gorliwo ci , jakie przystoj  synom, i 

niech umiej tnie z nimi współpracuj , o ywieni pragnieniem niesienia im pociechy przez 

ch tne odpowiadanie na ich starania pasterskie. Niech swoim ojcom duchownym w 

Chrystusie dodaj  otuchy do przezwyci ania wszelkiego rodzaju trudno ci, na jakie oni 

cz sto natrafiaj , wykonuj c dokładnie i wiernie powierzone im zadania, aby przy wiecali 

ludziom jak najlepszym przykładem. Wszyscy wreszcie, kieruj c si   arliw  wiar , miło ci  

background image

chrze cija sk , niechaj odnosz  si  do kapłanów z wielkim szacunkiem i jak  jakby  wi t  

delikatno ci  ze wzgl du przede wszystkim na ich stan, który jest stanem ludzi całkowicie 

oddanych Bogu i Ko ciołowi. 

97. To wezwanie Nasze w szczególny sposób odnosi si  do tych ludzi  wieckich, którzy 

pilniej i  arliwiej od innych szukaj  Boga i d

 w  yciu  wieckim do doskonało ci 

chrze cija skiej i którym dlatego przypada mo no , aby nawi zawszy z duchownymi pełn  

szacunku i szczer  przyja  byli dla nich bardzo wielk  pomoc .  wieckim bowiem, jako 

tym, którzy - mimo zajmowania si  sprawami  ycia doczesnego - staraj  si  jednak wypełnia  

obietnice chrztu, wolno nieraz o wieca  kapłana i umacnia  go, aby nieskazitelno  danego 

mu przez Boga powołania nie ucierpiała w słu bie dla Chrystusa i Ko cioła wskutek 

niektórych okoliczno ci oraz przewrotnego i niespokojnego tchnienia tego  wiata. Przyniesie 

to z pewno ci  taki skutek,  e cały Lud Bo y b dzie czcił i słuchał Pana Jezusa w tych, którzy 

wyst puj  w Jego Imieniu i o których On sam rzekł: Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje, a 

kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał (Mt 10,40), obiecuj c pewn  nagrod  

tym, którzy w jakikolwiek sposób b d  otaczali miło ci  posłanników Ewangelii i b d  

spieszyli im z pomoc  (Mt 10,43). 

98. A wreszcie, zanim zako czymy ten Nasz List, was, Czcigodni Bracia Nasi, Pasterze 

Bo ego stada, gdziekolwiek na  wiecie si  ono znajduje, i was, umiłowani kapłani, bracia i 

synowie Nasi, z natchnienia miło ci Chrystusowej upominamy, aby cie z now  ufno ci  i 

now  nadziej , wła ciw  synom, wznie li oczy i dusze ku najsłodszej Matce Jezusa Chrystusa 

i Ko cioła i błagali o Jej macierzy sk  i mo n  modlitw  za katolickie kapła stwo. Lud Bo y 

bowiem podziwia J  i czci jako wzór i przykład Ko cioła Chrystusowego pod wzgl dem 

wiary, miło ci i doskonałego zjednoczenia z Chrystusem. Naj wi tsza wi c Dziewica i Matka 

Maryja niech wyjedna Ko ciołowi, który zaszczycony jest tym samym mianem dziewicy i 

Matki (KK 63), aby mógł pokornie i stale chlubi  si  tym,  e kapłani w pełni przechowuj  

wzniosły dar  wi tego dziewictwa, i aby widział,  e  wi ty celibat coraz bardziej rozkwita i 

coraz wy ej jest przez ludzi ceniony, tak aby ci gle wzrastała liczba tych, którzy za boskim 

pod aj  Barankiem, dok dkolwiek idzie (Ap 14,4). 

99. W tej sprawie Ko ciół, poło ywszy ufno  w Chrystusie,  ywi wielkie nadzieje: chocia  

bowiem  wiadomy jest tego, jak wiele trosk stwarza niedostateczna liczba kapłanów wobec 

potrzeb duchowych wszystkich narodów, to jednak opieraj c si  na niesko czonej i 

tajemniczej pomocy łaski Bo ej, ufa mocno,  e za duchow  doskonało ci  sług ołtarza 

przyjdzie równie  pomno enie ich liczby; wszystko bowiem jest mo liwe u Boga (Mk 10,27; 

por. Łk 1,37). 

Maj c tak  pewno  i wielk  nadziej , tak wam, Czcigodni Bracia, jak i kapłanom, i wiernym 

wam powierzonym, z serca udzielamy Apostolskiego Błogosławie stwa jako zapowiedzi łask 

niebia skich i wyrazu Naszej ojcowskiej  yczliwo ci. 

Dan w Rzymie, u  wi tego Piotra, dnia 24 czerwca, w uroczysto   w. Jana Chrzciciela, w 

roku 1967, pi tym Naszego pontyfikatu. 

PAULUS PP. VI 

 

 

background image

Przypisy: 

1. Por. List z dnia 10 pa dziernika roku 1965 do JE kardynała Eugeniusza Tisseranta, w 

nast pnym dniu odczytany na ogólnym zgromadzeniu Soboru. 

2. Por. DB 35: AAS 58 (1966) 690; DA 1: AAS 58 (1966) 837; DK l0n: AAS 58 (1966) 

1007-1008; DM 19,38: AAS 58 (1966) 969 i 984. 

3. Por. wy ej, 5 i 7. 

4. Mt 13,11; por. Mk 4,11; Łk 8,10. 

5. Por. Tertulian, De exhort. castitatis, 13: PL 2,930;  w. Epifaniusz, Adv. H r. II, 48,9 i 59,4: 

PG 41,869,1025;  w. Efrem, Carmina nisibena, XVIII, XIX, wyd. G. Bickell, Lipsk 

1866,122; Euzebiusz z Cezarei, Demonstr. evang., 1,9: PG, 22,81;  w. Cyryl Jerozolimski, 

Catechesis, 25: PG 33,757;  w. Ambro y, De officiis ministr. 1,50: PL 16,97 i nn;  w. 

Augustyn, De moribus eccl. cath., 1,32: PL 32,1339;  w. Hieronim, Adversus Vigilantium, 2: 

PL 23,340-341; Synezjusz, biskup Ptolemaidy, Epist. 105: PG 66,1485. 

6. Najpierw uczynił to Synod w Elwirze około roku 300, kan. 33; Mansi, II, 11. 

7. Sesja XXIV, kan. 9-10 

8. Por.  w. Pius X, H rent animo: ASS 41 (1908) 555 - 577. Benedykt XV, List do Franciszka 

Kordacza, Arcybiskupa Pragi: AAS 12 (1920) 57-58. Przemówienie na Konsystorzu, 

wygłoszone dnia 16 grudnia roku 1920: AAS 12 (1920) 585 - 588. Pius XI, Ad catholici 

sacerdotii: AAS 28 (1936) 24 - 30; Pius XII, Menti Nostr : AAS 42 (1950) 657 - 702; Sacra 

virginitas: AAS 46 (1954) 161 - 191; Jan XXIII, Sacerdotii primordia: AAS 51 (1959) 554 - 

556. 

9. Przemówienie drugie, wygłoszone dnia 26 stycznia r.1960: AAS 52 (1960) 226. 

10. Kan. 6, 12, 13, 48: Mansi, XI, 944 - 948, 965. 

11. De Virginitate,13: PG 381 - 382. 

12. De Sacerdotio, ks. 1, III, 4: PG 48,642. 

13. Por. wy ej, 15. 

14. Por. wy ej, 10. 

15. Wyznania, X, 29,40: PL 32,796. 

16. Por. wy ej, nr 10. 

17. Por. 1 Tes 2,11; 1 Kor 4,15 ; 2 Kor 6,13 ; Ga 4,19 ; 1 Tm 5,1 - 2. 

18. Por. wy ej, 15. 

background image

19. S. Th., II-II, q.184, a. 8 c.