background image

 

 
 
KRYZYS 
FINANSOWY

 

 
DLACZEGO POLSCE NIE ZAGRA

Ż

A

 

 

 

 
 
 
 
 
 
 
 
Autorzy: 
 
Maciej Bednarek 
Bartosz Michałek 
Karol Wilczko 
Bartłomiej Samsonowicz 
 

 

 

Comperia.pl 

 

pa

ź

dziernik 2008 

background image

                                                                                  

 

- 1 - 

 

     Comperia.pl

 

SPIS TRE

Ś

CI

 

 

WST

Ę

P DO RAPORTU ..................................................................................................... - 3 - 

CZY POLACY POWINNI BA

Ć

 SI

Ę

 O SWOJE OSZCZ

Ę

DNO

Ś

CI? .................................... - 5 - 

CZ

ĘŚĆ

 I - GENEZA KRYZYSU W STANACH ZJEDNOCZONYCH .................................. - 6 - 

Gwarancje kredytowe Fannie Mae i Freddie Mac .......................................................... - 6 - 

Polityka kredytowa ameryka

ń

skich banków ................................................................... - 6 - 

Sekurytyzacja ................................................................................................................ - 6 - 

Boom na rynku nieruchomo

ś

ci ....................................................................................... - 7 - 

Polityka monetarna FED ................................................................................................ - 7 - 

Ameryka

ń

ski kryzys staje si

ę

 globalny ........................................................................... - 8 - 

CZ

ĘŚĆ

 II - RÓ

Ż

NICE W POLITYCE KREDYTOWEJ BANKÓW W POLSCE I USA ......... - 9 - 

Nadzór finansowy w Polsce ........................................................................................... - 9 - 

Nadzór finansowy w USA .............................................................................................. - 9 - 

Ameryka

ń

skie agencje rz

ą

dowe .................................................................................. - 10 - 

Rynek kredytów subprime ............................................................................................ - 10 - 

Drastyczny wzrost stóp procentowych ......................................................................... - 11 - 

Dlaczego Amerykanie przestali spłaca

ć

 kredyty, a Polacy nie ..................................... - 11 - 

ż

nice w dost

ę

pno

ś

ci kredytów ................................................................................. - 13 - 

Polskie banki ostro

ż

ne ................................................................................................. - 13 - 

Upadło

ść

 konsumencka ............................................................................................... - 14 - 

ż

nice w ofercie produktowej .................................................................................... - 14 - 

Polskie banki nie eksperymentuj

ą

 ................................................................................ - 15 - 

CZ

ĘŚĆ

 III - DLACZEGO KRYZYS FINANSOWY POLSCE NIE GROZI .......................... - 16 - 

Mniejsza dost

ę

pno

ść

 kredytu ....................................................................................... - 16 - 

Brak rynku subprime .................................................................................................... - 16 - 

Brak rynku wtórnego kredytów hipotecznych ............................................................... - 17 - 

Sytuacja finansowa polskich banków ........................................................................... - 18 - 

background image

                                                                                  

 

- 2 - 

 

     Comperia.pl

 

CZ

ĘŚĆ

 IV - POTENCJALNE ZAGRO

Ż

ENIA ................................................................... - 27 - 

Polskie niepolskie banki ............................................................................................... - 27 - 

Ograniczenie finansowania dla banku córki w Polsce .................................................. - 28 - 

Drena

ż

 płynno

ś

ci – bank matka połyka aktywa córki ................................................... - 29 - 

Ryzyko banku – oddziału ............................................................................................. - 29 - 

Sprzeda

ż

 banku córki .................................................................................................. - 30 - 

Bankructwo banku – matki ........................................................................................... - 31 - 

Ryzyko utraty zaufania ................................................................................................. - 31 - 

Ograniczone zaufanie uczestników rynku .................................................................... - 31 - 

Utrata zaufania klientów ............................................................................................... - 32 -

 

 

 

background image

                                                                                  

 

- 3 - 

 

     Comperia.pl

 

WST

Ę

P DO RAPORTU 

 

Profesor Witold Orłowski 

 

Przez 

ś

wiatowe rynki finansowe przetacza si

ę

 obecnie gł

ę

boki kryzys, bez cieni

ą

 w

ą

tpliwo

ś

ci 

najgł

ę

bszy  i  najbardziej  dotkliwy  od  straszliwych  lat  1929-30,  czyli  od  Wielkiego  Kryzysu.  

Porównania nasuwaj

ą

 si

ę

 same: i wówczas, i obecnie kryzys zacz

ą

ł si

ę

 od silnego załamania 

giełdowego,  

a  nast

ę

pnie  –  po  kilku  miesi

ą

cach  –  rozprzestrzenił  si

ę

  na  cały  sektor  finansowy.    I  wtedy,  

i  obecnie  kryzys  wybuchł  w  Stanach  Zjednoczonych,  ale  potem  do

ść

  szybko  dotarł  do 

Europy,  aby  rozprzestrzeni

ć

  si

ę

  na  cały 

ś

wiat.  I  wtedy,  i  obecnie  kryzys  miał  pocz

ą

tkowo 

charakter  głównie  finansowy,  ale  z  czasem  jego  efekty  coraz  mocniej  zacz

ę

ły  wpływa

ć

  na 

funkcjonowanie realnej gospodarki, gro

żą

c globaln

ą

 recesj

ą

 

To, 

ż

e kryzys zacz

ą

ł si

ę

 w podobny sposób, nie oznacza jednak, 

ż

e sytuacja potoczy si

ę

 tak, 

jak  przed  niecałym  wiekiem.    Obok  podobie

ń

stw  s

ą

  bowiem  i  powa

ż

ne  ró

ż

nice.    Wbrew 

obiegowym  opiniom,  najpowa

ż

niejszym  problemem,  z  którym  zmaga  si

ę

  dzi

ś

  (i  zmagał  si

ę

  

w roku 1930) sektor finansowy na całym 

ś

wiecie, nie s

ą

 przynosz

ą

ce straty aktywa zwi

ą

zane 

z  pochopnie  udzielanymi  kredytami  hipotecznymi,  ale  gwałtownie  rosn

ą

ce  utrudnienia  

w  udzielaniu  sobie  nawzajem  kredytu  przez  instytucje  finansowe.  A  to  mo

ż

e  łatwo 

doprowadzi

ć

  do  sparali

ż

owania  systemu  bankowego,  braku  kredytu  dla  gospodarki  

i pot

ęż

nej recesji. 

 

W  odró

ż

nieniu  od  sytuacji  sprzed  80  lat  banki  centralne  jednak  dobrze  dzi

ś

  wiedz

ą

ż

niezale

ż

nie  od  ocen  dotycz

ą

cych  „lekkomy

ś

lno

ś

ci”  banków,  za 

ż

adn

ą

  cen

ę

  nie  wolno 

dopu

ś

ci

ć

 do tego, by doszło do zablokowania rynku mi

ę

dzybankowego, a w 

ś

lad za tym do 

rynkowej paniki.  Dlatego bez ogranicze

ń

 udzielaj

ą

 bankom kredytu. Równie

ż

 rz

ą

dy wiedz

ą

ż

e banki, które wpadły w kłopoty, nie mog

ą

 by

ć

 pozostawione samym sobie i zdane na łask

ę

 

i niełask

ę

 bezlitosnego w takiej sytuacji rynku.  Zwi

ę

kszane s

ą

 gwarancje depozytów, rz

ą

dy 

przygotowuj

ą

  plany  ratunkowe  wykupu  złych  aktywów,  a  w  razie  skrajnej  potrzeby  –  nawet 

nacjonalizacji  banków.  Recesji  w  USA  i  Europie  unikn

ąć

  si

ę

  zapewne  nie  da,  ale  mo

ż

na 

s

ą

dzi

ć

ż

e nie przekształci si

ę

 ona – tak jak przed wiekiem – w wielki kryzys. 

background image

                                                                                  

 

- 4 - 

 

     Comperia.pl

 

Wszystko  to  ka

ż

e  jednak  zada

ć

  sobie  pytanie:  co  zawiodło?  Czy  podziwiany  przez  lata 

ameryka

ń

ski  system  bankowy  nie  okazał  si

ę

  maszyn

ą

,  która  wypadła  z  drogi  przez  złe 

regulacje  lub  niedostatek  regulacji?  Czy  win

ę

  za  niefrasobliwy,  niekontrolowany  wzrost 

ryzyka ponosz

ą

 tylko nieodpowiedzialni mened

ż

erowie, czy te

ż

 zawiódł cały system – w tym 

równie

ż

  instytucje  publiczne?  Czego  my,  w  Polsce,  powinni

ś

my  si

ę

  nauczy

ć

,  jakich  bł

ę

dów 

unikn

ąć

, jak rozwija

ć

 nasz własny sektor bankowy? 

 

W  dzisiejszych  czasach  łatwiej  pewnie  stawia

ć

  takie  pytania,  ni

ż

  na  nie  odpowiada

ć

.  Ale 

poszukiwa

ć

  tych  odpowiedzi  trzeba,  po  to,  by  taki  kryzys  jak  dzi

ś

  nie  powtórzył  si

ę

  

w przyszło

ś

ci. 

 

Witold  Orłowski  –  Profesor  nauk  ekonomicznych.  Doktor  ekonomii  Uniwersytetu 

Warszawskiego.  Pracował  w  Biurze  ds.  Integracji  Europejskiej  i  Banku 

Ś

wiatowym.  Znany 

jest  równie

ż

  jako  doradca  ekonomiczny  –  pracował  w  takim  charakterze  dla:  ministra 

finansów,  ministra  gospodarki;  w  latach  2001-2005  był  szefem  zespołu  doradców 

ekonomicznych Prezydenta RP Aleksandra Kwa

ś

niewskiego. Obecnie jest głównym doradc

ą

 

ekonomicznym  PricewaterhouseCoopers  oraz  dyrektorem  Szkoły  Biznesu  Politechniki 

Warszawskiej. Publikuje mi

ę

dzy innymi we "Wprost". 

Jest  członkiem  Komitetu  Nauk  Ekonomicznych  PAN.  Napisał  6  ksi

ąż

ek  i  wiele  innych 

publikacji. 

 

background image

                                                                                  

 

- 5 - 

 

     Comperia.pl

 

CZY POLACY POWINNI BA

Ć

 SI

Ę

 O SWOJE OSZCZ

Ę

DNO

Ś

CI? 

 

 

W  obliczu  kryzysu  na 

ś

wiatowych  rynkach  finansowych  Polacy  nie  bez  przyczyny  maj

ą

 

prawo  obawia

ć

  si

ę

  o  bezpiecze

ń

stwo  pieni

ę

dzy  powierzonych  bankom.  Z  rynku  płyn

ą

 

sygnały, 

ż

e mało odporni na stres ju

ż

 wycofuj

ą

 oszcz

ę

dno

ś

ci z lokat bankowych. Ale czy te 

obawy  s

ą

  uzasadnione?  Czy  nasze  pieni

ą

dze  realnie  s

ą

  zagro

ż

one?  Czy  banki  działaj

ą

ce  

w Polsce te

ż

 zaczn

ą

 upada

ć

? Czy polski system bankowy jest stabilny? 

 

Aktualnie  nie  ma  takiego  zagro

ż

enia.  Wynika  to  z  istotnych  ró

ż

nic  mi

ę

dzy  polskim  

i  anglosaskim  systemem  bankowym:  polskie  banki  nie  s

ą

  i  nie  były  zaanga

ż

owane  

w  ryzykowne  papiery  warto

ś

ciowe  zabezpieczone  kredytami  hipotecznymi,  sytuacja  na 

polskim rynku nieruchomo

ś

ci wydaje si

ę

 by

ć

 stabilna, a polityka kredytowa polskich banków 

w  porównaniu  z  działalno

ś

ci

ą

  banków  ameryka

ń

skich  prowadzona  jest  du

ż

o  bardziej 

odpowiedzialnie.  Ró

ż

nic  jest  tak  du

ż

o, 

ż

e  wyst

ą

pienie  w  Polsce  kryzysu  finansowego  na 

wzór ameryka

ń

ski wydaje si

ę

 wr

ę

cz niemo

ż

liwe.   

 

Raport  podzielony  jest  na  kilka  cz

ęś

ci.  W  pierwszej  przybli

ż

amy,  szeroko  ju

ż

  opisywan

ą

  

w  mediach,  genez

ę

  kryzysu  finansowego. W drugiej  cz

ęś

ci  raportu  wskazujemy  na  ró

ż

nice 

pomi

ę

dzy  polskim  i  ameryka

ń

skim  systemem  bankowym  i  polityce  kredytowej  banków. 

Nast

ę

pnie  przedstawiamy  kondycj

ę

  polskiego  sektora  bankowego.  W  ostatnim  rozdziale 

analizujemy potencjalne zagro

ż

enia dla stabilno

ś

ci sektora bankowego w Polsce.  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

background image

                                                                                  

 

- 6 - 

 

     Comperia.pl

 

CZ

ĘŚĆ

 I 

- GENEZA KRYZYSU W STANACH ZJEDNOCZONYCH 

 

Gwarancje kredytowe Fannie Mae i Freddie Mac 

Na  dzisiejszy, 

ś

wiatowy  kryzys  finansowy  zło

ż

yło  si

ę

  wiele  czynników.  Genezy  mo

ż

na 

upatrywa

ć

  ju

ż

  w  latach  30-tych  XX  wieku.  Jednym  z  działa

ń

  maj

ą

cych  na  celu  wydostanie 

ameryka

ń

skiej  gospodarki  z  Wielkiego  Kryzysu,  było  utworzenie  przez  administracj

ę

 

prezydenta  Roosvelta  agencji  rz

ą

dowej  Federal  National  Mortgage  Association  (FNMA), 

nazywan

ą

  potocznie  Fannie  Mae.  Jej  zadaniem  było  udzielanie  gwarancji  kredytów 

hipotecznych.  W  1970  roku  powstała  druga  podobna  instytucja  –  Federal  Home  Loan 

Mortgage  Corporation  (Freddie  Mac). W  ostatnich  latach  instytucje  te  r

ę

czyły  za  wi

ę

cej  ni

ż

 

połow

ę

  udzielonych  w  USA  kredytów  (zadłu

ż

enie  ameryka

ń

skich  gospodarstw  domowych  

z  tytułu  kredytów  hipotecznych  wynosi  około  10  bln  dolarów).  Celem  funkcjonowania  tych 

instytucji było zwi

ę

kszenie dost

ę

pno

ś

ci do kredytów i rozwój budownictwa mieszkaniowego. 

Po

ś

rednio jednak Fannie Mae i Freddie Mac przyczyniły si

ę

 do uruchomienia lawiny kryzysu. 

 

Polityka kredytowa ameryka

ń

skich banków 

Gwarancje  udzielane  przez  Fannie  Mae  i  Freddie  Mac  pozwalały  bankom  znacznie 

poluzowa

ć

  kryteria  udzielania  kredytów.  W  ten  sposób  ameryka

ń

skie  banki  przestały 

wystarczaj

ą

co dba

ć

 o jako

ść

 portfela kredytowego, nie zwracały uwagi na to, komu udzielaj

ą

 

kredytów.  W  latach  90-tych  XX  wieku  ogłoszenia  o  tre

ś

ci  „Non  proof  incomes”,  czyli 

reklamuj

ą

ce  udzielanie  kredytów  hipotecznych  bez  konieczno

ś

ci  dokumentowania 

ź

ródeł  

i  wysoko

ś

ci  dochodów  nie  nale

ż

ały  do  rzadko

ś

ci.  W  ten  sposób  na  ameryka

ń

skim  rynku 

wytworzył  si

ę

  specyficzny  rodzaj  kredytów  –  tzw.  subprime,  a  wi

ę

c  o  ni

ż

szej  jako

ś

ci, 

udzielany osobom na pograniczu zdolno

ś

ci kredytowej. Wolumen kredytów subprime w USA 

gwałtownie wzrósł w ostatnich latach. W 2006 roku stanowiły one ju

ż

 ponad 5 proc. warto

ś

ci 

wszystkich  ameryka

ń

skich  kredytów  hipotecznych,  a  co  pi

ą

ty  kredyt  hipoteczny  gorszej 

jako

ś

ci  nadawał  si

ę

  do  windykacji.  Szacuje  si

ę

ż

e  rynek  kredytów  subprime  w  USA  to  

10-14 proc. wszystkich kredytów, czyli jego warto

ść

 wynosi około 1,2-1,5 bln dolarów. 

 

Sekurytyzacja 

To jednak dopiero cz

ęść

 układanki, która zło

ż

yła si

ę

 na dzisiejszy kryzys. Problem nie byłby 

a

ż

 tak powa

ż

ny, gdyby nie rozwój sekurytyzacji, a wi

ę

c mechanizmu zamiany wierzytelno

ś

ci 

na  papiery  warto

ś

ciowe.  Na  pocz

ą

tku  lat  80-tych  XX  wieku  ameryka

ń

ski  rynek  finansowy 

background image

                                                                                  

 

- 7 - 

 

     Comperia.pl

 

wzbogacił  si

ę

  o  nowe  instrumenty  –  obligacje  zabezpieczone  kredytami  hipotecznymi.  

Z  czasem  zyskały  one  najwi

ę

kszy  udział  w

ś

ród  papierów  warto

ś

ciowych  zabezpieczonych 

wierzytelno

ś

ciami. 

Dzi

ę

ki takiej operacji banki, w celu zdobycia 

ś

rodków na dalsz

ą

 działalno

ść

,  odsprzedawały 

dłu

ż

ników  innym,  wi

ę

kszym  bankom.  Te  z  kolei  dzieliły  kredyty  na  mniejsze  cz

ęś

ci  

i emitowały obligacje, których zabezpieczeniem były kredyty hipoteczne (pierwsze tego typu 

obligacje  wyemitowano  w  1983  roku).  W  du

ż

ym  uproszczeniu  mechanizm  sekurytyzacji 

powodował, 

ż

e ameryka

ń

ski kredytobiorca przestawał by

ć

 dłu

ż

nikiem banku, w którym wzi

ą

ł 

kredyt (tak jak ma to miejsce w Polsce) i  w pewnym sensie stawał si

ę

 dłu

ż

nikiem nabywcy 

takiej obligacji. 

W  tego  typu  obligacje  inwestowały  banki  czy  fundusze  inwestycyjne.  Ch

ę

tnych  było  wielu.  

W  2006  roku  przynosiły  nawet  ponad  10  proc.  zysku  w  skali  roku.  Jednak  z  racji  swojego 

zabezpieczenia,  charakteryzowały  si

ę

  wysokim  ryzykiem.  Ich  warto

ść

  zale

ż

ała  bowiem  od 

jako

ś

ci  portfela  kredytowego.  Innymi  słowy,  kiedy  kredytobiorcy  zacz

ę

li  mie

ć

  problemy  ze 

spłat

ą

  kredytów,  hipoteczne  papiery  warto

ś

ciowe  stawały  si

ę

  jeszcze  ryzykowniejsz

ą

 

inwestycj

ą

.  

 

Boom na rynku nieruchomo

ś

ci 

Rozlu

ź

nienie  polityki  kredytowej,  gwarancje  spłaty  kredytów  Fannie  Mae  i  Freddie  Mac,  

mo

ż

liwo

ść

  sprzeda

ż

y  przez  banki  portfela  kredytowego  w  postaci  obligacji  to  jeszcze  nie 

wszystko.  Skoro  w  zasadzie  ka

ż

dy  Amerykanin  mógł  wzi

ąć

  kredyt,  to  brał.  A  jak  brał,  rósł 

popyt  na  mieszkania,  automatycznie  rosła  wi

ę

c  ich  cena.  Szybki,  dynamiczny  wzrost  cen 

nieruchomo

ś

ci,  jaki  miał  miejsce  w  latach  90-tych  XX  wieku,  powodował  wzrost  warto

ś

ci 

zabezpieczenia kredytów hipotecznych i dodatkowo usypiał rynek przed gro

ź

b

ą

 pogorszenia 

si

ę

 jako

ś

ci portfela kredytowego. Akcja kredytowa trwała w najlepsze dzi

ę

ki wierze banków w 

dalszy  wzrost  cen  nieruchomo

ś

ci.  Warto

ść

  nieruchomo

ś

ci  w  Stanach  Zjednoczonych 

przeszacowano o kilkadziesi

ą

t procent.  

 

Polityka monetarna FED  

Do  zaci

ą

gania  kredytów  dodatkowo  zach

ę

cała  polityka  monetarna  FED. 

Ż

eby  pomóc 

ameryka

ń

skiej  gospodarce  wydosta

ć

  si

ę

  z  kryzysu  zwi

ą

zanego  z  p

ę

kni

ę

ciem  tzw.  ba

ń

ki 

internetowej  w  2001  roku,  w  Stanach  Zjednoczonych  łagodzono  polityk

ę

  monetarn

ą

.  Od 

2000  roku  do  połowy  2003  roku  główna  stopa  procentowa  spadła  z  6,5  do  1  proc.  Jak 

skutecznie  zach

ę

cało  to  Amerykanów  do  zaci

ą

gania  kredytów,  najlepiej  oddaj

ą

  liczby.  Na 

background image

                                                                                  

 

- 8 - 

 

     Comperia.pl

 

koniec  2002  roku  warto

ść

  udzielonych  kredytów  hipotecznych  w  USA  wynosiła  około  6  bln 

dolarów. Na koniec drugiego kwartału 2008 roku wolumen ten wynosił 

ju

ż

  10,6  bln  dolarów,  a  wi

ę

c  wzrósł  niemal  dwukrotnie.  Jednak  od 

połowy  2003  roku  Fed  zacz

ą

ł  zacie

ś

nia

ć

  polityk

ę

  monetarn

ą

.  Stopy 

procentowe,  a  co  za  tym  idzie  koszt  kredytu,  zacz

ę

ły  rosn

ąć

.  Do 

połowy 2006 roku stopy wzrosły do 5,25 proc. Dro

ż

szy kredyt, wy

ż

sze 

raty kredytowe spowodowały, 

ż

e coraz wi

ę

cej Amerykanów nie radziło 

sobie  z  obsług

ą

  zadłu

ż

enia.  Szacuje  si

ę

ż

e  w  2007  roku  windykacji 

poddano 

milion 

ameryka

ń

skich 

domów, 

które 

stanowiły 

zabezpieczenie kredytów hipotecznych. Kryzys ujawnił si

ę

 w połowie 2007 roku.  

 

Ameryka

ń

ski kryzys staje si

ę

 globalny 

Lawina ruszyła. Obrót obligacjami zabezpieczonymi kredytami hipotecznymi spowodował, 

ż

ameryka

ń

ski  problem  stał  si

ę

  problemem  globalnym.  W  obligacje  zabezpieczone 

wierzytelno

ś

ciami  hipotecznymi  inwestowały  bowiem  nie  tylko  instytucje  ameryka

ń

skie,  ale 

równie

ż

  banki  i  fundusze  europejskie  i  azjatyckie.  Rynkowa  warto

ść

  obligacji 

zabezpieczonych  hipotecznie  spadła  o  kilkadziesi

ą

t  procent.  Dostało  si

ę

  te

ż

  firmom 

ubezpieczeniowym,  które  ubezpieczały  kredyty  hipoteczne  i  gwarantowały  obligacje 

zabezpieczone  kredytami  hipotecznymi,  np.  najwi

ę

kszemu  ubezpieczycielowi  AIG.  

W  połowie  2007  roku  instytucje  finansowe,  zaanga

ż

owane  w  bezwarto

ś

ciowe  papiery, 

zacz

ę

ły liczy

ć

 starty.  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W 2007 roku 
windykacji 
poddano milion 
ameryka

ń

skich 

domów, które 
stanowiły 
zabezpieczenie 
kredytów 
hipotecznych.

 

background image

                                                                                  

 

- 9 - 

 

     Comperia.pl

 

CZ

ĘŚĆ

 II 

- RÓ

Ż

NICE W POLITYCE KREDYTOWEJ BANKÓW W POLSCE I USA 

 

Nadzór finansowy w Polsce 

ż

nice  w  konstrukcji  i  rozwoju  rynku  finansowego  w  Polsce  i  Stanach  Zjednoczonych 

pozwalaj

ą

  wyci

ą

gn

ąć

  wnioski  na  temat  tego,  czy  polski  sektor  finansowy  jest  zagro

ż

ony 

ś

wiatowym kryzysem finansowym. 

Nadzór  finansowy  w  Polsce  przeszedł  w  ostatnich  latach  reorganizacj

ę

,  polegaj

ą

c

ą

  na 

stworzeniu  jednego  podmiotu  koordynuj

ą

cego  nadzór  na  ró

ż

nymi  uczestnikami  rynku 

finansowego.  T

ę

  kontrol

ę

  sprawuje  Komisja  Nadzoru  finansowego,  pod  parasolem  której 

znajduj

ą

  si

ę

  banki,  towarzystwa  ubezpieczeniowe  i  otwarte  fundusze  emerytalne.  KNF 

sprawuje  równie

ż

  nadzór  nad  rynkiem  kapitałowym.  Scentralizowanie  systemu  nadzoru 

miało na celu poprawienie efektywno

ś

ci działa

ń

 instytucji czuwaj

ą

cych nad poszczególnymi 

segmentami rynku finansowego w Polsce. KNF dokonuje oceny sytuacji finansowej banków, 

w  tym  badania  wypłacalno

ś

ci,  jako

ś

ci  aktywów,  płynno

ś

ci  płatniczej  i  wyniku  finansowego 

banków. 

 

Nadzór finansowy w USA 

System bankowy w Stanach Zjednoczonych, a co za tym idzie system nadzoru finansowego, 

ż

ni  si

ę

  od  modelu  polskiego.  Wraz  z  przyj

ę

ciem  w  1933  roku 

przez  ameryka

ń

ski  Kongres  Glass-Steagall  Act,  system  bankowy 

w USA podzielono na cz

ęść

 komercyjn

ą

 i inwestycyjn

ą

. Oznaczało 

to, 

ż

e praktycznie nie mo

ż

na było ł

ą

czy

ć

 działalno

ś

ci depozytowo-

po

ż

yczkowej  (t

ę

  działalno

ść

  prowadziły  tradycyjnie  trzy  rodzaje 

banków:  banki  komercyjne,  kasy  oszcz

ę

dno

ś

ciowo-po

ż

yczkowe  

i kasy wspólnego oszcz

ę

dzania oraz unie kredytowe) z działalno

ś

ci

ą

 inwestycyjn

ą

Ameryka

ń

ski  system  bankowy  wykształcił  równie

ż

    tzw.  non-bank  banks,  czyli  instytucje, 

które  do  prowadzenia  działalno

ś

ci  nie  wymagaj

ą

  uzyskania  licencji.  Mog

ą

  one  prowadzi

ć

 

działalno

ść

 depozytow

ą

 lub kredytow

ą

, z tym 

ż

e nie obie jednocze

ś

nie. Ten rodzaj instytucji 

ś

wiadczy  wi

ę

c  de  facto usługi  bankowe,  ale  nie podlega  Federalnemu  Systemowi  Rezerwy 

(FED).  Nie  oznacza  to  jednak, 

ż

e  s

ą

  to  instytucje  nie  podlegaj

ą

ce 

ż

adnemu  nadzorowi. 

Wi

ę

kszo

ść

  z  nich  posiada  depozyty  ubezpieczone  przez  Federaln

ą

  Korporacj

ę

  

ds.  Gwarantowania  Depozytów  (FDIC),  musi  spełnia

ć

  odpowiednie  wymogi  dotycz

ą

ce 

poziomu kapitałów, rezerw itp.  

Według niektórych 
opinii, ameryka

ń

ski 

system bankowy 
jest najbardziej 
zdecentralizowanym 
na 

ś

wiecie.

 

background image

                                                                                  

 

- 10 - 

 

     Comperia.pl

 

Według niektórych opinii, ameryka

ń

ski system bankowy jest najbardziej zdecentralizowanym 

na 

ś

wiecie.  To  skutek  m.in.  ustaw  McFadden  Act  z  1927  roku  oraz  Bank  Holding  Act  

z 1956 roku, które razem z innymi regulacjami, obowi

ą

zuj

ą

cymi  w poszczególnych stanach 

USA, ograniczały mo

ż

liwo

ść

 geograficznej ekspansji banków. 

 

Banki  komercyjne  w  Stanach  Zjednoczonych  nadzorowane  s

ą

  wła

ś

ciwie  przez  cztery 

oddzielne instytucje: Biuro Kontrolera Waluty (OCC), System Rezerwy Federalnej, Federaln

ą

 

Korporacj

ę

 ds. Ubezpieczenia Depozytów (FDIC) oraz władze stanowe. 

 

Ameryka

ń

skie agencje rz

ą

dowe  

By  dopełni

ć

  obrazu  systemu  bankowego  w  USA,  nale

ż

y  wspomnie

ć

  o  instytucjach,  które 

powstały,  by  wspiera

ć

  dost

ę

pno

ść

  kredytów  mieszkaniowych  i  rozwój  budownictwa 

mieszkaniowego. Chodzi tu o The Federal Home Loan Mortgage Corporation (Freddie Mac)  

i  Federal  National  Mortgage  Association  (Fannie  Mae).  Zadaniem  tych  organizacji  było 

udzielanie  i  gwarantowanie  po

ż

yczek  hipotecznych.  Obie  były  równie

ż

  pionierami  

w  organizowaniu  tzw.  wtórnego  rynku  kredytów  hipotecznych  opartych  na  obligacjach 

zabezpieczonych  na  tych kredytach  (Mortgage Backed  Securtities  –  MBS).  Pojawiaj

ą

ce  si

ę

 

problemy  ze  spłat

ą

  kredytów  hipotecznych  sprawiły, 

ż

e  papiery  warto

ś

ciowe  wyemitowane 

na  ich  podstawie  (a  wi

ę

c  wspomniane  MBS)  zacz

ę

ły  traci

ć

  na  warto

ś

ci.  St

ą

d  wzi

ę

ły  si

ę

 

ogromne  problemy  Fannie  Mae  i  Freddie  Mac  i  ich  nacjonalizacja  przez  rz

ą

d  USA  we 

wrze

ś

niu 2008 roku. 

 

System bankowy oraz system nadzoru finansowego w Stanach Zjednoczonych działał wi

ę

bez  wi

ę

kszych  zarzutów  i  turbulencji  przez  ponad  70  lat.  Ale  ju

ż

  w  1999  roku  pojawiły  si

ę

 

pierwsze  zmiany  w  systemie  bankowym,  które  wraz  z  rozlu

ź

nieniem  polityki  kredytowej  

i  brakiem  odpowiedniej  oceny  ryzyka  (dotyczy  to  wszystkich  podmiotów:  banków 

komercyjnych,  kas  po

ż

yczkowych,  banków  inwestycyjnych,  agencji  rz

ą

dowych)  były 

wst

ę

pem do dzisiejszego kryzysu. 

 

Rynek kredytów subprime 

Dlaczego  nie  grozi  nam  powtórka  ameryka

ń

skiego  scenariusza?  Odpowiedzi  s

ą

  dwie:  

w Polsce nie ma rynku kredytów subprime, w Stanach Zjednoczonych jest. W Polsce, inaczej 

ni

ż

 

USA, 

instytucje  finansowe 

(banki,  fundusze 

inwestycyjne, 

towarzystwa 

ubezpieczeniowe)  praktycznie  w  ogóle  nie  inwestowały,  ani  nie  gwarantowały  papierów 

warto

ś

ciowych wyemitowanych na podstawie udzielonych kredytów typu subprime. 

background image

                                                                                  

 

- 11 - 

 

     Comperia.pl

 

Jak  pot

ęż

ny  jest  rynek  kredytów  subprime  w  USA,  najlepiej  ilustruje  szacowana  jego 

warto

ść

.  Według  ró

ż

nych  danych,  wynosi  ona  od  10  do  14  proc.  całego  rynku  kredytów 

hipotecznych.  Warto

ść

  kredytów  hipotecznych  w  USA  (udzielonych  gospodarstwom 

domowym)  to  aktualnie  niewiele  ponad  10  bln  dolarów.  Warto

ść

  subprime  to  wi

ę

c  około  

1,3 bln dolarów.  

Na  wytworzenie  si

ę

  segmentu  kredytów  subprime  miało  wpływ  przede  wszystkim 

rozlu

ź

nienie  polityki  kredytowej  przez  banki  oraz  inne  instytucje  udzielaj

ą

ce  kredytów 

hipotecznych  (głównie  instytucje  para  bankowe  czyli  home  mortgage  lenders).  Instytucje 

udzielały  kredytów  nawet  do  100  proc.  warto

ś

ci  nieruchomo

ś

ci  osobom  niespełniaj

ą

cym 

kryteriów dochodowych. 

 

Drastyczny wzrost stóp procentowych 

W  warunkach  niskich  stóp  procentowych,  jakie 

panowały  w  USA  w  latach  2001-2003,  problem 

niespłacania  kredytów  hipotecznych  w  zasadzie  nie 

istniał.  Problemy  zacz

ę

ły  si

ę

  pojawia

ć

  w  momencie 

wzrostu  stóp  procentowych.  Do  tego  nało

ż

yła  si

ę

 

specyfika  rynku  kredytów  hipotecznych  w  USA,  gdzie 

bardzo  du

ż

o  kredytów  udzielano  według  stałej  stopy 

procentowej  obowi

ą

zuj

ą

cej  przez  pierwsze  2-3  lata  spłaty.  Dopiero  po  tym  okresie 

nast

ę

powało  przej

ś

cie  na  zmienn

ą

  stop

ę

.  Zmiana  rodzaju  oprocentowania  była  bardzo 

bolesna  dla  osób  z  niskimi  dochodami,  poniewa

ż

  operacja  ta  zbiegła  si

ę

  w  czasie  ze 

wzrostem  stóp  procentowych.  Dla  wielu  kredytobiorców  oznaczało  to  nagły  wzrost  raty 

kredytowej  nawet  o  50  proc.

 

Kredytobiorcy  w  Polsce  na  taki  scenariusz  nie  s

ą

  i  nie  byli 

nara

ż

eni,  bo  wi

ę

kszo

ść

  kredytów  hipotecznych  od  pocz

ą

tku  spłacanych  jest  według  stopy 

zmiennej. Poza tym poziom stóp procentowych w Polsce nigdy nie był na takim poziomie, by 

skok o 2-3 punkty procentowe wywołał szok. 

 

Dlaczego Amerykanie przestali spłaca

ć

 kredyty, a Polacy nie 

Boom  na  rynku  nieruchomo

ś

ci  w  USA  w  du

ż

ym  stopniu  wpłyn

ą

ł  w  ostatnich  latach  na 

decyzje ekonomiczne Amerykanów. Konsumenci ameryka

ń

scy widz

ą

c, 

ż

e ich maj

ą

tek ro

ś

nie 

(w wielu przypadkach był to tylko ksi

ę

gowy wzrost, poniewa

ż

 nie mógł zosta

ć

 zrealizowany – 

rosła  warto

ść

  nieruchomo

ś

ci, które  były  miejscem  zamieszkania,  a  nie  przedmiotem  obrotu 

na  rynku)  zacz

ę

li  wi

ę

cej  wydawa

ć

  zarówno  na  dobra  konsumpcyjne  (du

ż

e  samochody, 

sprz

ę

t AGD i RTV), jak i na zakupy akcji na giełdzie. To wszystko sprawiało, 

ż

e ameryka

ń

ski 

Zmiana rodzaju 
oprocentowania była bardzo 
bolesna dla osób z niskimi 
dochodami, poniewa

ż

 operacja 

ta zbiegła si

ę

 w czasie ze 

wzrostem stóp procentowych. 
Dla wielu kredytobiorców 
oznaczało to nagły wzrost raty 
kredytowej nawet o 50 proc.

 

background image

                                                                                  

 

- 12 - 

 

     Comperia.pl

 

PKB  rósł  ponad  3  proc.  rocznie,  a  giełdy  biły  historyczne  rekordy.  Po  kryzysie  

z  2001  i  2002  roku  nic  nie  pozostało.  Klienci  zarabiali  i  chcieli  zyskiwa

ć

  jeszcze  wi

ę

cej. 

Gospodarka  rozp

ę

dzała  si

ę

  bardzo  szybko,  a  jeszcze  szybciej  inflacja.  Na  to  nie  mógł 

pozwoli

ć

  FED,  który  od  czerwca  2004  roku  a

ż

  17  razy  podniósł  główn

ą

  stop

ę

  procentow

ą

winduj

ą

c  j

ą

  do  poziomu  5,25  proc.  (z  poziomu  1  proc.).  Oprocentowanie  kredytów  dla 

klientów z najlepsz

ą

 histori

ą

 kredytow

ą

 ze zmienn

ą

 stop

ą

 procentow

ą

 skoczyło z około 3 do 

7  proc.  Oprocentowanie  subprime  mortgage  jest  o  około  4-6  punkty  procentowe  wy

ż

sze. 

Negatywny skutek dla klientów o słabszym standingu był jeszcze wi

ę

kszy. 

 

W  Polsce  z  ró

ż

nych  przyczyn  (skoncentrowany  nadzór  bankowy,  brak  instytucji 

parabankowych  udzielaj

ą

cych  kredytów,  mniejszy  rozwój  rynku  bankowego,  brak  banków 

inwestycyjnych,  kas  po

ż

yczkowych,  mniej  liberalna  polityka  udzielania  kredytów)  rynek 

kredytów  subprime  w  ogóle  nie  powstał.  Kredyty  złotowe  nigdy  nie  były  oprocentowane 

poni

ż

ej 4 proc., a wi

ę

c skok oprocentowania nawet o 2 punkty procentowe (np. z 5 proc. do  

7 proc.) nie jest wielkim dramatem. 

Je

ś

li  wi

ę

c  banki  b

ę

d

ą

  –  tak  jak  do  tej  pory  –  ostro

ż

ne  w  kwestii 

liczenia  zdolno

ś

ci  kredytowej  Polaków,  nie  powinny  mie

ć

 

problemów,  nawet  w  sytuacji  spowolnienia  gospodarczego.  Co 

prawda  wi

ę

ksza  cz

ęść

  kredytów  udzielanych  jest  we  frankach 

szwajcarskich  i  tu  ewentualnie  mo

ż

e  pojawi

ć

  si

ę

  problem  ze 

spłacaniem  rat,  je

ś

li  nast

ą

piłby  wyra

ź

ny  wzrost  kursu  franka  do 

złotego (sama zmiana oprocentowania, które nadal jest niskie, nie 

jest  gro

ź

ne  dla  spłacalno

ś

ci  tych  kredytów).  Na  razie  jednak  mocny  złoty  dodatkowo 

stabilizuje płacone raty kredytowe. Poza tym wydana przez KNF w 2006 roku Rekomendacja 

S wyra

ź

ne ograniczyła dost

ę

pno

ść

 kredytów walutowych. 

 

Gdyby  tylko  sama  warto

ść

  niespłacanych  kredytów  subprime    była  problemem  dla 

ś

wiatowych  rynków,  prawdopodobnie  nie  mówiliby

ś

my  dzi

ś

  o  kryzysie  finansowym.  Jednak 

instytucje  finansowe  w  USA,  a  obok  nich  inne  podmioty  (głównie  w  Europie)  zacz

ę

ły 

emitowa

ć

  papiery  warto

ś

ciowe  zabezpieczone  tego  typu  kredytami.  Inaczej  mówi

ą

c,  banki  

i  instytucje,  które  udzieliły  ryzykownych  kredytów  hipotecznych,  zacz

ę

ły  przerzuca

ć

  ryzyko 

na inne podmioty poprzez emisj

ę

 innych papierów warto

ś

ciowych. Szacuje si

ę

ż

e a

ż

 około 

80 proc. kredytów subprime przekształcono w papiery warto

ś

ciowe, sprzedawane nast

ę

pnie 

na wszystkich rynkach 

ś

wiata. 

Kto

ś

  inny  „kupował”  dług  hipoteczny  płac

ą

c  gotówk

ą

  i  brał  na  siebie  ryzyko  niespłacenia 

kredytu.  Powstawał  wi

ę

c  swoisty  ła

ń

cuch,  który  w  niekontrolowany  sposób  rozlał  si

ę

  po 

Szacuje si

ę

ż

e a

ż

 

około 80 proc. 
kredytów subprime 
przekształcono w 
papiery warto

ś

ciowe, 

sprzedawane 
nast

ę

pnie na 

wszystkich rynkach 

ś

wiata.

 

background image

                                                                                  

 

- 13 - 

 

     Comperia.pl

 

instytucjach  finansowych.  Papiery  te  kupowały  najwi

ę

ksze  banki  inwestycyjne  oraz 

towarzystwa  ubezpieczeniowe.  Dzisiaj  bezpieczne  s

ą

  te  instytucje,  które  albo  tego  typu 

obligacji  nie  maj

ą

,  albo  ich  liczba  i  warto

ść

  jest  znikoma.  W  tej  sytuacji  znajduj

ą

  si

ę

  banki  

i firmy ubezpieczeniowe działaj

ą

ce na polskim rynku. Jak okre

ś

lił w jednym z wywiadów szef 

KNF  Stanisław  Kluza,  ilo

ść

  „toksycznych  aktywów”  jest  tak  znikoma, 

ż

e    ich  warto

ść

  nie 

przekracza kilkudniowego zysku banku. 

 

ż

nice w dost

ę

pno

ś

ci kredytów 

Kolejn

ą

  ró

ż

ni

ą

  pomi

ę

dzy  polskim  i  ameryka

ń

skim  rynkiem  finansowym  jest  dost

ę

pno

ść

 

kredytów.  Ju

ż

  na  poziomie  globalnym  nasz  rynek  jest  mniej  spenetrowany  przez  tego  typu 

instrumenty, bo warto

ść

 kredytów hipotecznych  w stosunku do PKB  wynosi około 12 proc., 

podczas  gdy  w  USA  ten  poziom  szacuje  si

ę

  na  około  70  proc.  Mimo 

ż

e  w  ostatnich  latach 

kredyty  hipoteczne  stały  si

ę

  bardziej  dost

ę

pne,  banki  w  Polsce  (od  2003  roku  warto

ść

 

udzielonych  kredytów  hipotecznych  wzrosła  z  30  mld  zł  do  prawie  140  mld  zł  dzisiaj)  nie 

zliberalizowały w takim stopniu swojej polityki kredytowej jak kasy po

ż

yczkowe czy instytucje 

parabankowe w USA. 

 

Na  pocz

ą

tku  XXI  wieku  w  Stanach  Zjednoczonych  nagle  wzrosła  dost

ę

pno

ść

  kredytów  dla 

osób  o  niskich  dochodach  i  krótkiej  b

ą

d

ź

  złej  historii  kredytowej.  Je

ś

li  do  tego  dodamy 

liberalne podej

ś

cie do kwestii szacowania warto

ś

ci nieruchomo

ś

ci, zadłu

ż

anie nieruchomo

ś

ci 

wysokimi wska

ź

nikami LTV, mo

ż

liwo

ść

 refinansowania kredytów  wraz  z  opcj

ą

 wyci

ą

gni

ę

cia 

gotówki  do  aktualnej  warto

ś

ci  nieruchomo

ś

ci,  otrzymamy  obraz  totalnego  poluzowania 

polityki  kredytowej.  W  USA  od  2003  roku  warto

ść

  udzielonych  kredytów  typu  subprimie 

wzrosła o 292 proc. z poziomu 330 mld do 1,3 bln dolarów. W Polsce – i generalnie w Unii 

Europejskiej  –  przyj

ę

te  regulacje  nie  pozwalaj

ą

  na  prowadzenie  tak  swobodnej  akcji 

kredytowej.  W  Polsce  wska

ź

nik  LTV  udzielonych  kredytów  hipotecznych  wynosi 

ś

rednio 

około 70 proc. Nie oznacza to oczywi

ś

cie, 

ż

e rynek subprimie w UE nie istnieje. Szacuje si

ę

 

go  na  2-3  proc.  całkowitej  warto

ś

ci  kredytów  hipotecznych.  Dla  stabilno

ś

ci  systemu 

finansowego Europy nie stanowi wi

ę

c powa

ż

nego problemu. Ewentualne problemy instytucji 

finansowych w Europie bior

ą

 si

ę

 z ich zaanga

ż

owania w papiery warto

ś

ciowe zabezpieczone 

ameryka

ń

skimi kredytami hipotecznymi typu subprime. 

Polskie banki ostro

ż

ne 

Oczywi

ś

cie  trudno  stwierdzi

ć

ż

e  rynek  kredytowy  w  Polsce  jest  czysty  jak  łza.  Bo  co 

powiedzie

ć

  o  kredytach  walutowych,  o  kredytach  udzielanych  na  100  proc.  LTV  (do 

niedawna  praktycznie  w  ka

ż

dym  banku  mo

ż

na  było  taki  kredyt  uzyska

ć

),  na  zakup  działek 

background image

                                                                                  

 

- 14 - 

 

     Comperia.pl

 

budowlanych  czy  rekreacyjnych.  Jednak  liberalna  polityka  banków  została  w  odpowiednim 

momencie przyhamowana przez KNF (wspominana rekomendacja S dla kalkulacji zdolno

ś

ci 

kredytowej  przy  kredytach  walutowych).  Szacuje  si

ę

ż

e  około  4  proc.  portfela  kredytów 

hipotecznych  jest  spłacana  z  opó

ź

nieniem,  ale  nie  s

ą

  to  kredyty  stracone.  W  USA  około  

14 proc. kredytów typu subprimie ju

ż

 teraz jest straconych. 

 

Upadło

ść

 konsumencka 

W  podejmowaniu  decyzji  o  zaci

ą

ganiu  kredytów  w  USA  i  mniejszej  odpowiedzialno

ś

ci  ze 

strony  konsumentów  pomagała  instytucja  upadło

ś

ci  konsumenckiej.  Ameryka

ń

scy 

kredytobiorcy  raz  w 

ż

yciu  mog

ą

  ogłosi

ć

  bankructwo,  które  prowadzi  do  zawieszenia 

egzekucji długów i pozwala kredytobiorcy wyj

ść

 na prost

ą

 w dłu

ż

szym czasie lub pozby

ć

 si

ę

 

długów  w  ogóle.  Oczywi

ś

cie  niesie  to  ze  sob

ą

  negatywne 

skutki  w  historii  kredytowej  (nie  na  całe 

ż

ycie),  ale 

jednocze

ś

nie  zostawia  otwart

ą

  furtk

ę

  osobom  z  problemami 

finansowymi.  Maj

ą

c  tak

ą

  mo

ż

liwo

ść

,  łatwej  jest  zaci

ą

ga

ć

 

nieodpowiedzialnie  zobowi

ą

zania,  szczególnie  gdy  instytucje 

finansowe na to pozwalaj

ą

. 

W  Polsce  kwestia  upadło

ś

ci  konsumenckiej  nie  jest    jeszcze 

uregulowana,  mimo 

ż

e  od  kilku  lat  tocz

ą

  si

ę

  na  ten  temat 

dyskusje.  Na  rynkach  rozwini

ę

tych  zagadnienie  upadło

ś

ci  jest  uregulowane  przepisami 

prawa  i  daje  jedn

ą

  szans

ę

  niewypłacalnym  konsumentom  na  wyj

ś

cie  z  długów.  Sensem 

upadło

ś

ci  konsumenckiej  jest  mo

ż

liwo

ść

  wstrzymania  windykacji  długów  przez  bank  

i  renegocjacji  umowy.  Eksperci  uwa

ż

aj

ą

ż

e  wprowadzenie  upadło

ś

ci  konsumenckiej  

w  Polsce  mo

ż

e  wprost  zmniejszy

ć

  dost

ę

pno

ść

  kredytów,  poniewa

ż

  banki  b

ę

d

ą

  ostro

ż

niej 

podchodzi

ć

  do  oceny  klienta  wiedz

ą

c, 

ż

e  ten  mo

ż

e  pozby

ć

  si

ę

  długów  ogłaszaj

ą

bankructwo. 

 

ż

nice w ofercie produktowej 

Kolejn

ą

  istotn

ą

  ró

ż

nic

ą

  pomi

ę

dzy  rynkiem  polskim  a  ameryka

ń

skim  jest  ró

ż

norodno

ść

 

dost

ę

pnych  rozwi

ą

za

ń

  w  ramach  kredytów  hipotecznych.  W  Polsce  podstawowymi 

produktami jest kredyt na zakup nieruchomo

ś

ci lub kredyt budowlano-hipoteczny na budow

ę

 

domu.  Klienci  mog

ą

  równie

ż

  skorzysta

ć

  z  kredytów  na  dowolny  cel  (po

ż

yczka  hipoteczna), 

kredytów konsolidacyjnych i refinansowych, które nie s

ą

 jeszcze w Polsce popularne. 

W  Stanach  Zjednoczonych  segment  kredytów  hipotecznych  jest  znacznie  lepiej  rozwini

ę

ty, 

poniewa

ż

  w  wi

ę

kszym stopniu klienci korzystali  z mo

ż

liwo

ś

ci konsolidowania kredytów oraz 

Wprowadzenie upadło

ś

ci 

konsumenckiej w Polsce 
mo

ż

e wprost zmniejszy

ć

 

dost

ę

pno

ść

 kredytów, 

poniewa

ż

 banki b

ę

d

ą

 

ostro

ż

niej podchodzi

ć

 do 

oceny klienta wiedz

ą

c, 

ż

ten mo

ż

e pozby

ć

 si

ę

 

długów ogłaszaj

ą

bankructwo. 

background image

                                                                                  

 

- 15 - 

 

     Comperia.pl

 

refinansowania  swoich  starych  zobowi

ą

za

ń

  zabezpieczonych  hipotek

ą

.  Co  wa

ż

ne,  te  dwa 

rodzaje  kredytów  były  wykorzystywane  równie

ż

  do  tzw.  „wyci

ą

gania  pieni

ę

dzy  spod 

nieruchomo

ś

ci”  (zaci

ą

gania  home  equity  loans),  czyli  po

ż

yczania  dodatkowej  gotówki  na 

dowolny cel, co zwi

ę

kszało zadłu

ż

enie nieruchomo

ś

ci i ryzyko dla banku. Cz

ęść

 klientów w 

ostatniej fazie wzrostu cen wprost specjalnie refinansowało swoje kredyty bior

ą

c dodatkow

ą

 

gotówk

ę

  (pozwalała  na  to  warto

ść

  nieruchomo

ś

ci,  która  była  wy

ż

sza  ni

ż

  stary  kredyt 

hipoteczny)  zamro

ż

on

ą

  w  przecenionej  nieruchomo

ś

ci.  Nawet  strata  domu  lub  mieszkania 

(zwłaszcza  je

ś

li  był  kupiony  w  celach  inwestycyjnych)  w  wyniku  braku  spłat  rat  nie  jest  tak 

bolesna,  bo  zawsze  zostały  w  kieszeni  jakie

ś

  pieni

ą

dze  z  operacji  refinansowania  kredytu. 

Martwi

ć

 mógł si

ę

 tylko bank. 

 

Polskie banki nie eksperymentuj

ą

  

Dodatkowym  aspektem,  który  rozhu

ś

tał  ameryka

ń

ski  rynek,  była  oferta  innych  kredytów 

hipotecznych,  np.  typu  second  mortgage  (druga  hipoteka),  czyli  „dwa  banki  na  jednej 

hipotece”.  Zamiast  zaci

ą

ga

ć

  kredyt  w  koncie  osobistym  czy  na  karcie  kredytowej, 

kredytobiorcy  mogli  drugi  raz  przedstawi

ć

  nieruchomo

ść

  jako  zabezpieczenie.  Bank,  który 

b

ę

dzie wpisany na drugim miejscu w ksi

ę

dze wieczystej, ponosi oczywi

ś

cie wi

ę

ksze ryzyko, 

a wi

ę

c mar

ż

e kredytów w ramach „drugiej hipoteki” s

ą

 wy

ż

sze ni

ż

 w przypadku tradycyjnych 

kredytów  hipotecznych.  W  Polsce  nie

ś

miało  ten  typ 

kredytu oferował Metrobank. 

Innym  popularnym  w  Stanach  rodzajem kredytu,  który  nie 

jest jeszcze w Polsce oferowany, jest odwrócona hipoteka. 

Osoby  starsze,  przekazuj

ą

c  swoj

ą

  nieruchomo

ść

  pod 

zabezpieczenie  mog

ą

  uzyska

ć

  od  banku  „rent

ę

”.  Nie 

musz

ą

  na  bie

żą

co  spłaca

ć

  rat  kredytowych  –  bank  zarobi  na  kredycie  w  momencie 

sprzeda

ż

y nieruchomo

ś

ci. Wida

ć

 wi

ę

c, 

ż

e w warunkach spadaj

ą

cych cen nieruchomo

ś

ci ten 

rodzaj  kredytowania  te

ż

  niesie  ze  sob

ą

  spore  ryzyko  strat  dla  instytucji  finansowych.  

W Polsce podobne, innowacyjne produkty kredytowe zacz

ą

ł wprowadza

ć

 Metrobank (grupa 

Noble  Banku),  ale  warto

ść

  tych  kredytów  jest  wr

ę

cz 

ś

ladowa.  Polski  rynek  nie  poszedł  

w  kierunku  eksperymentów  produktowych  i  wydaje  si

ę

ż

e  przez  najbli

ż

sze  miesi

ą

ce  nie 

zobaczymy nowych rodzajów kredytów hipotecznych. 

 

Polski rynek nie poszedł  
w kierunku eksperymentów 
produktowych i wydaje si

ę

ż

e przez najbli

ż

sze miesi

ą

ce 

nie zobaczymy nowych 
rodzajów kredytów 
hipotecznych.  

background image

                                                                                  

 

- 16 - 

 

     Comperia.pl

 

CZ

ĘŚĆ

 III 

- DLACZEGO KRYZYS FINANSOWY POLSCE NIE GROZI 

 

Mniejsza dost

ę

pno

ść

 kredytu 

Jak ju

ż

 wcze

ś

niej wyja

ś

niono, jedn

ą

 z głównych przyczyn kryzysu finansowego w USA było 

załamanie  na  rynku  kredytów  hipotecznych  wysokiego  ryzyka.  Po  liberalizacji  rynku 

kredytowego 

złagodzeniu 

wymaga

ń

 

dotycz

ą

cych 

przyznawania  kredytów  hipotecznych,  rynek  kredytów  typu 

subprime  w  USA  rozwijał  si

ę

  bardzo  dynamicznie.  Kredyty 

hipoteczne  na  zakup  nieruchomo

ś

ci  otrzymywały  nawet 

osoby,  które  w  normalnych  warunkach  nie  przeszłyby 

pozytywnie  analizy  kredytowej,  np.  osoby  nie  posiadaj

ą

ce 

stałego zatrudnienia. Skala zjawiska była bardzo znacz

ą

ca.  

W  2006  roku  28  proc.  kredytów  udzielonych  przez 

ameryka

ń

skie  banki  zostało  zakwalifikowanych  do  kategorii  subprime.  Liczba  gospodarstw 

domowych,  które  skorzystały  z  finansowania  typu  subprime,  przekroczyła  7  milionów.  

W sumie ameryka

ń

skie banki udzieliły 1,3 biliona dolarów tego typu kredytów, co stanowi ok. 

10 proc. ogółu aktywów kredytowych w USA. Ponad 90 proc. tego typu kredytów udzielona 

została  według  zmiennej  stopy  procentowej,  której  wysoko

ść

  uzale

ż

niona  jest  od  zmiany 

rynkowych stóp procentowych. Cykl podwy

ż

ek stóp procentowych przyczynił si

ę

 do wzrostu 

oprocentowania  kredytów  (z  7  proc.  do  12  proc.),  a  to  spowodowało  około  50-proc.  wzrost 

miesi

ę

cznych rat kredytowych.  

 

W  konsekwencji  wzrostu  oprocentowania  ponad  2  miliony  gospodarstw  domowych 

korzystaj

ą

cych  z  kredytów  typu  subprime  utraciło  płynno

ść

  finansow

ą

,  czyli  zdolno

ść

  do 

terminowego  regulowania  swoich  zobowi

ą

za

ń

  kredytowych.  Suma  zagro

ż

onych  nale

ż

no

ś

ci 

przekracza  obecnie  330  mld  dolarów.  Kwota  ta  nie  byłaby  a

ż

  tak  przera

ż

aj

ą

ca  i  nie 

wywołałaby tak wielkich zawirowa

ń

 na rynku, gdyby nie powszechnie stosowany mechanizm 

emisji  papierów  warto

ś

ciowych  zabezpieczonych  ryzykownymi  hipotekami,  czyli  tzw. 

sekurytyzacja.  

 

Brak rynku subprime 

W Polsce rynek kredytów  wysokiego ryzyka praktycznie nie istniał. Obowi

ą

zuj

ą

ce w Polsce 

restrykcyjne  regulacje  prawne  uniemo

ż

liwiały  rozwini

ę

cie  si

ę

  tego  segmentu  rynku. 

Cykl podwy

ż

ek stóp 

procentowych przyczynił 
si

ę

 do wzrostu 

oprocentowania 
kredytów (z 7 proc. do 12 
proc.), a to spowodowało 
około 50-proc. wzrost 
miesi

ę

cznych rat 

kredytowych.  

background image

                                                                                  

 

- 17 - 

 

     Comperia.pl

 

Narzucony przez prawo  bankowe obowi

ą

zek badania  zdolno

ś

ci kredytowej był skrupulatnie 

monitorowany przez polski nadzór finansowy. Polski nadzór równie

ż

 odpowiednio  wcze

ś

nie 

wprowadzał regulacje zacie

ś

niaj

ą

ce polityk

ę

 kredytow

ą

 banków, w szczególno

ś

ci w stosunku 

do  najbardziej  nara

ż

onych  na  ryzyko  kredytów  walutowych  (Rekomendacja  S).  Bior

ą

c  pod 

uwag

ę

  specyfik

ę

  produktów  hipotecznych  wyst

ę

puj

ą

cych  na  polskim  rynku,  mo

ż

na  z  cał

ą

 

odpowiedzialno

ś

ci

ą

 stwierdzi

ć

ż

e w Polsce nie wyst

ę

puj

ą

 produkty hipoteczne, które mo

ż

na 

by zaliczy

ć

 do kategorii subprime. 

 

Brak rynku wtórnego kredytów hipotecznych 

W  USA  bardzo  popularn

ą

  praktyk

ą

,  stosowan

ą

  przez  wszystkie  banki,  było  pozyskiwanie 

ś

rodków  na  prowadzenie  akcji  kredytowej  poprzez  emisj

ę

  papierów  warto

ś

ciowych.  Taka 

praktyka  stosowana  była  równie

ż

  w  przypadku  kredytów  typu  subprime.  Ponad  80  proc. 

kredytów  wysokiego  ryzyka  stanowiło  zabezpieczenie  dla  papierów  warto

ś

ciowych 

emitowanych  na  ameryka

ń

skim  rynku  finansowym.  Warto

ść

  wyemitowanych  papierów 

warto

ś

ciowych,  których  zabezpieczenie  stanowiły  kredyty  hipoteczne  wysokiego  ryzyka 

wynosiła  w  samym  tylko  2006  roku  około  450  mld  dolarów,  natomiast  warto

ść

  nominalna 

papierów 

warto

ś

ciowych 

pozostaj

ą

cych 

do 

spłaty 

szacowana  była  na  koniec  2006  roku  na  ponad  730  mld 

dolarów.  Zabezpieczone  na  kredytach  typu  subprime 

papiery  warto

ś

ciowe  znalazły  swoich  nabywców  m.in. 

po

ś

ród wielu banków inwestycyjnych na Wall Street. Banki 

inwestycyjne 

pod 

zabezpieczenie 

tych 

papierów 

warto

ś

ciowych  zaci

ą

gały  kolejne  kredyty  inwestycyjne  oraz  dokonywały  emisji  kolejnych 

papierów warto

ś

ciowych. 

 

Trudno  dzisiaj  okre

ś

li

ć

  skal

ę

  tego  zjawiska,  jednak  suma  zobowi

ą

za

ń

  finansowych  oraz 

papierów  warto

ś

ciowych  wyemitowanych  pod  zastaw  kredytów  typu  subprime  znacznie 

przewy

ż

sza sam

ą

 sum

ę

 tych kredytów. Warto zaznaczy

ć

ż

e  wi

ę

kszo

ść

 kredytów subprime 

była  sekurytyzowana  nie  przez  pararz

ą

dowe  agencje,  które  –  pomimo  liberalizacji 

wewn

ę

trznych  kryteriów,  nadal  stawiaj

ą

  ostre  wymogi  co  do  jako

ś

ci  portfela 

zabezpieczaj

ą

cego,  ale  przez  prywatne  spółki,  które  nie  stosuj

ą

  tak  ostrych  standardów. 

Udział  Freddie  Mac  i  Fannie  Mae  w  rynku  sekurytyzacji  spadł  z  76  proc.  w  2003  roku  do 

blisko 40 proc. w 2006 roku. 

 

 

Ponad 80 proc. kredytów 
wysokiego ryzyka stanowiło 
zabezpieczenie dla papierów 
warto

ś

ciowych emitowanych 

na ameryka

ń

skim rynku 

finansowym

.

 

background image

                                                                                  

 

- 18 - 

 

     Comperia.pl

 

Warto

ść

  papierów  warto

ś

ciowych  pod  zastaw  kredytów  hipotecznych  wysokiego 

ryzyka wyemitowanych w USA (poza Freddie Mac i Fannie Mae) 

Rok 

Obligacje pod zastaw kredytów typu  subprime 

Wyemitowane  

(mld USD) 

Pozostaj

ą

ce do spłaty  

(mld USD) 

1995 

17 

1996 

31 

1997 

57 

1998 

76 

1999 

56 

2000 

53 

81 

2001 

87 

109 

2002 

123 

167 

2003 

195 

254 

2004 

363 

431 

2005 

465 

641 

2006 

448 

732 

Ź

ródło: Oprac. własne 

 

W  Polsce  problem  sekurytyzacji  kredytów  typu  subprime  nie  istnieje,  poniewa

ż

  kredyty 

hipoteczne  wysokiego  ryzyka,  które  mo

ż

na  by  zaliczy

ć

  do  kategorii  subprime,  nie  były  

w    Polsce  udzielane.  W  ogóle  rynek  sekurytyzacji  w  Polsce  nie  jest  rozwini

ę

ty.  Spo

ś

ród 

nielicznych  emisji  papierów  warto

ś

ciowych  zabezpieczonych  aktywami  banków  w  ostatnich 

latach  wymieni

ć

  mo

ż

na  jedynie  kilkana

ś

cie.  Wi

ę

kszo

ść

  z  tych  emisji  dotyczyła  tzw.  listów 

zastawnych  i  przeprowadzana  była  przez  banki  hipoteczne,  działaj

ą

ce  na  podstawie 

osobnej, bardzo rygorystycznej ustawy o bankach hipotecznych. Wszystkie polskie przypadki 

sekurytyzacji  dotyczyły  kredytów  hipotecznych  o  tzw.  sytuacji  regularnej,  a  wi

ę

c  kredytów  

o  niskim  ryzyku  niespłacalno

ś

ci.  Warto

ść

  tych  emisji  była  wr

ę

cz  symboliczna  i  nie 

przekraczała ł

ą

cznie 1 proc. aktywów polskiego sektora bankowego. 

 

Sytuacja finansowa polskich banków 

Ocen

ę

  sytuacji  finansowej  sektora  bankowego  w  Polsce  oparli

ś

my  głównie  na  analizie 

najwi

ę

kszych  pod  wzgl

ę

dem  sumy  bilansowej  polskich  banków,  notowanych  na  Giełdzie 

Papierów Warto

ś

ciowych w Warszawie.  

background image

                                                                                  

 

- 19 - 

 

     Comperia.pl

 

Analiz

ę

  sytuacji  finansowej  polskiego  sektora  bankowego  rozpocz

ąć

  nale

ż

y  od  porównania 

wielko

ś

ci aktywów oraz wysoko

ś

ci kapitałów własnych, jakimi dysponuj

ą

 polskie banki. Suma 

aktywów 

ś

wiadczy  o  wielko

ś

ci  banku  oraz  o  jego  potencjale  do  generowania  przychodów. 

Najwi

ę

kszymi  aktywami  dysponuj

ą

  Pekao,  którego  aktywa  wzrosły  znacznie  po  fuzji  

z  Bankiem  BPH,  a  tak

ż

e  PKO  BP.  Aktywa  tych  banków  na  koniec  II  kwartału  2008  roku 

wynosiły po około 120 mld zł. W czołówce pod wzgl

ę

dem aktywów plasuj

ą

 si

ę

 równie

ż

 BRE 

Bank i ING Bank 

Ś

l

ą

ski, których aktywa s

ą

 dwukrotnie ni

ż

sze ni

ż

 Pekao i PKO BP i wynosiły 

w tym okresie odpowiednio około 65 i 60 mld zł. 

 

Aktywa oraz kapitał własny w polskich bankach (II kw. 2008) 

Bank 

Kapitał własny (w mld zł) 

Aktywa (w mld zł) 

Pekao 

13,96 

121,7 

PKO BP 

12,67 

117,8 

Citi Handlowy 

5,23 

38,3 

BZ WBK 

4,79 

47,1 

ING Bank 

Ś

l

ą

ski 

3,98 

60,5 

BRE Bank 

3,93 

64,7 

Getin Bank 

3,59 

23,5 

Millennium 

2,61 

34,3 

Kredyt Bank 

2,19 

30,2 

Fortis Bank 

1,27 

18,4 

Ź

ródło: Banki (skonsolidowane sprawozdania finansowe - II kw. 2008) 

 

Identycznie  wygl

ą

da  zestawienie  najwi

ę

kszych  banków  pod  wzgl

ę

dem  posiadanych 

kapitałów własnych. Pekao i PKO BP posiadały na koniec II kwartału 2008 roku odpowiednio 

11,02 i 9,98 mld zł kapitałów własnych. 

 

Stabiln

ą

  sytuacj

ę

  finansow

ą

  polskich  banków  obrazuje  warto

ść

  funduszy  własnych 

posiadanych  przez  cały  sektor  bankowy.  Regularny  wzrost  funduszy  własnych  wynika  

z  bardzo  dobrych  wyników  finansowych  wypracowanych  w  ostatnich  latach.  Fundusze 

własne sektora bankowego zwi

ę

kszyły sie od pocz

ą

tku 2005 roku o ponad 34 proc. Wzrost 

warto

ś

ci  funduszy  własnych  w  znacz

ą

cym  stopniu  zwi

ę

ksza  bezpiecze

ń

stwo  finansowe 

polskiego  sektora  bankowego.  Bezpiecze

ń

stwo  to  wydaje  si

ę

  by

ć

  tym  wi

ę

ksze,  poniewa

ż

 

warto

ść

  zgromadzonych  funduszy  własnych  przewy

ż

sza  o  prawie  34  proc.  rygorystyczne 

wymogi kapitałowe nało

ż

one przez polskie prawo.  

 

background image

                                                                                  

 

- 20 - 

 

     Comperia.pl

 

Fundusze własne i współczynnik wypłacalno

ś

ci banków w Polsce 

 

2005 

2006 

2007 

luty 2008 

Fundusze własne (mld zł) 

46,1 

51,6 

63,4 

61,8 

Wymogi kapitałowe (mld zł) 

25,3 

31,2 

41,0 

46,2 

Współczynnik wypłacalno

ś

ci 

14,6% 

13,2% 

12,4% 

10,7% 

Ź

ródło: NBP 

 

Wysoko

ść

  aktywów  i  kapitału  własnego  nie  daj

ą

  pełnego  obrazu  sytuacji  finansowej 

polskiego 

systemu 

bankowego. 

Stopie

ń

 

bezpiecze

ń

stwa  sektora  bankowego  mo

ż

emy 

okre

ś

li

ć

 analizuj

ą

c współczynnik wypłacalno

ś

ci.  

Bior

ą

c  pod  uwag

ę

  współczynnik  wypłacalno

ś

ci 

polskie  banki  równie

ż

  prezentuj

ą

  si

ę

  bardzo 

korzystnie. Współczynnik wypłacalno

ś

ci wyra

ż

any 

jest  w  procentach  i  okre

ś

la  mo

ż

liwo

ść

  pokrycia  kapitałami  własnymi  ewentualnych  strat  

z  tytułu  udzielonych  kredytów  i  niekorzystnej  sytuacji  na  rynku.  Innymi  słowy,  współczynnik 

obrazuje wielko

ść

 bufora bezpiecze

ń

stwa dla klientów banku na wypadek poniesienia przez 

bank nieoczekiwanych strat. 

 

Współczynnik wypłacalno

ś

ci w polskich bankach (II kw. 2008) 

Bank 

Współczynnik wypłacalno

ś

ci 

Millennium 

12,09% 

Citi Handlowy 

11,63% 

ING Bank 

Ś

l

ą

ski 

11,22% 

Fortis Bank 

11,01% 

BZ WBK 

10,99% 

PKO BP 

10,92% 

Pekao 

10,65% 

Kredyt Bank 

9,77% 

BRE Bank 

9,41% 

Ź

ródło: Banki (skonsolidowane sprawozdania finansowe - II kw. 2008) 

 

Współczynnik  wypłacalno

ś

ci,  wymagany  przez  polski  nadzór  bankowy,  jest  zgodny  ze 

standardami  Unii  Europejskiej  oraz  Mi

ę

dzynarodowego  Komitetu  Nadzoru  Bankowego  

i  wynosi  8  proc.  Polskie  banki  w  ostatnich  latach  wykazywały  si

ę

  bardzo  daleko  posuni

ę

t

ą

 

Polskie banki w ostatnich latach 
wykazywały si

ę

 bardzo daleko 

posuni

ę

t

ą

 ostro

ż

no

ś

ci

ą

 i utrzymywały 

współczynniki wypłacalno

ś

ci na 

poziomach znacznie 
przewy

ż

szaj

ą

cych wymogi narzucone 

przez nadzór bankowy. 

background image

                                                                                  

 

- 21 - 

 

     Comperia.pl

 

ostro

ż

no

ś

ci

ą

  i  utrzymywały  współczynniki  wypłacalno

ś

ci  na  poziomach  znacznie 

przewy

ż

szaj

ą

cych  wymogi  narzucone  przez  nadzór  bankowy.  Co  prawda  w  2008  roku 

obserwujemy nieznaczny spadek warto

ś

ci wska

ź

nika wypłacalno

ś

ci (12,4% w 2007 i 10,7% 

w lutym 2008), jednak wynika to tylko ze zmiany sposobu naliczania wska

ź

nika, która weszła 

ż

ycie z pocz

ą

tkiem 2008 roku. 

 

Prostym,  ale  bardzo  wymownym  wska

ź

nikiem  potwierdzaj

ą

cym  dobr

ą

  sytuacj

ę

  finansow

ą

 

polskich  banków  s

ą

  równie

ż

  wypracowane  przez  nie  zyski 

netto.  W  ci

ą

gu  12  miesi

ę

cy  2007  roku  polskie  banki  zarobiły 

rekordow

ą

  kwot

ę

  13  mld  zł  netto.  Du

ż

y  respekt  budzi  tak

ż

dynamika  wzrostu  zysków  netto  odnotowana  w  wi

ę

kszo

ś

ci 

banków.  Wzrost  zysków  netto  na  poziomie  30  proc.  w  skali 

roku  mo

ż

na  uzna

ć

  za  typowy  w  polskim  sektorze  bankowym. 

Nawet 

je

ś

li 

zawirowania 

na 

mi

ę

dzynarodowym 

rynku 

finansowym  b

ę

d

ą

  miały  po

ś

redni  wpływ  na  polskie  banki,  nie 

powinno  to  w  znacz

ą

cym  stopniu  odbi

ć

  si

ę

  negatywnie  na  ich 

sytuacji  finansowej.  Poziom  generowanych  obecnie  zysków  pokazuje, 

ż

e  polskie  banki  s

ą

 

przygotowane  na  pokrycie  ewentualnych  strat  spowodowanych  po

ś

rednio  przez  kryzys 

finansowy na 

ś

wiecie.  

 

Wysoko

ść

 zysków netto w wybranych polskich bankach (2007) 

Bank 

Zysk netto 

(mld zł) 

Zmiana w skali roku 

PKO BP 

2,90 

35,1% 

Pekao 

2,16 

20,8% 

Bank Zachodni WBK 

1,11 

31,6% 

Citi Handlowy 

0,80 

30,3% 

BRE Bank 

0,71 

68,6% 

ING Bank 

Ś

l

ą

ski 

0,63 

6,7% 

Millennium 

0,46 

53,5% 

Kredyt Bank 

0,39 

-16,6% 

Getin Bank 

0,28 

95,6% 

Fortis Bank 

0,18 

108,6% 

Ź

ródło: Banki 

 

Nawet na kilka lat przed 
obecnym kryzysem, w 
2003 roku 

ś

redni 

wska

ź

nik ROE dla 

ameryka

ń

skiego 

sektora bankowego 
wynosił 15,3 proc., a 
wi

ę

c był o ponad 50 

proc. ni

ż

szy ni

ż

 bie

żą

ce 

wska

ź

niki dla polskiego 

sektora bankowego.

 

background image

                                                                                  

 

- 22 - 

 

     Comperia.pl

 

Kolejnym  czynnikiem,  potwierdzaj

ą

cym  dobr

ą

  kondycj

ę

  finansow

ą

  polskiego  sektora 

bankowego,  jest  wielko

ść

  wypłacanych  dywidend.  Przy  okazji  dywidendy  warto  przede 

wszystkim  zwróci

ć

  uwag

ę

  na  sam  fakt  generowania  zysków  przez  polskie  banki  – 

ż

aden  

z  działaj

ą

cych  w  naszym  kraju  banków  nie  odnotowuje  strat  na  swojej  działalno

ś

ci 

operacyjnej.  Analizuj

ą

c  skal

ę

  wypłacanych  dywidend  wida

ć

ż

e  polskie  banki  dziel

ą

  si

ę

 

zyskami ze swoimi akcjonariuszami. 

 

Stosunek dywidendy ł

ą

cznie do zysku netto w wybranych polskich bankach 

Bank 

Stosunek dywidendy ł

ą

cznie do zysku netto 

2006 

2007 

Pekao 

86,95% 

125,45% 

Citi Handlowy 

86,35% 

76,79% 

PKO BP 

48,80% 

40,07% 

Millennium 

47,99% 

39,17% 

Kredyt Bank 

22,98% 

35,27% 

Ź

ródło: Banki 

 

Sytuacja  finansowa  polskich  banków  pozwala  im  na  wypłacanie  wysokich  dywidend,  bez 

obawy  o  płynno

ść

  finansow

ą

. Wyró

ż

ni

ć

  nale

ż

y  w  szczególno

ś

ci  Pekao,  który  w  2007  roku, 

po  fuzji  z  Bankiem  BPH,  wypłacił  na  poczet  dywidendy  dodatkowo  ponad  1  mld  zł  

z  kapitałów  rezerwowych. 

Ś

wiadczy  to  o  sile  i  niezale

ż

no

ś

ci 

finansowej  banków  działaj

ą

cych  w  Polsce.  Banki  nie  s

ą

 

zmuszone  do  pełnego  wykorzystania  wypracowanych  zysków 

do  prowadzenia  bie

żą

cej  działalno

ś

ci  czy  podnoszenia 

kapitałów  rezerwowych  i  sta

ć

  je  na  wypłacanie  wysokich 

dywidend.  

 

Dobr

ą

 sytuacj

ę

 finansow

ą

 polskich banków potwierdzaj

ą

 wska

ź

niki rentowno

ś

ci uzyskiwane 

zarówno  na  kapitale  własnym  (ROE),  jak  i  na  aktywach  (ROA).  Wska

ź

nik  ROA,  b

ę

d

ą

cy 

stosunkiem  zysku  netto  i  aktywów,  stanowi  cenne 

ź

ródło  informacji  o  zdolno

ś

ci  aktywów 

banku  do generowania  dochodów. Wska

ź

nik  ROE, jako  stosunek  zysku  netto  do kapitałów 

własnych,  informuje  o  rentowno

ś

ci  zainwestowanego  kapitału,  czyli  o  efektywno

ś

ci  jego 

wykorzystania.  Wska

ź

nik  ROE  uznawany  jest  za  jeden  z  najwa

ż

niejszych  wska

ź

ników 

Ż

aden z działaj

ą

cych w 

naszym kraju banków 
nie odnotowuje strat 
na swojej działalno

ś

ci 

operacyjnej.

 

background image

                                                                                  

 

- 23 - 

 

     Comperia.pl

 

rentowno

ś

ci.  Najwi

ę

ksz

ą

  uwag

ę

  na  ten  wska

ź

nik  zwracaj

ą

  wła

ś

ciciele  kapitału  własnego, 

gdy

ż

 pokazuje on jak efektywnie "pracuje" zainwestowany przez nich kapitał. 

 

Warto

ść

  stopy  zwrotu  na  kapitale  własnym  (ROE)  oraz  stopy  zwrotu  na  aktywach 

(ROA) w polskich bankach (2007) 

Bank 

ROE 

ROA 

Getin Bank 

29,3% 

2,1% 

Bank Zachodni WBK 

28,2% 

2,6% 

BRE Bank 

28,1% 

1,5% 

PKO BP 

26,2% 

2,8% 

Pekao 

23,7% 

b.d. 

Millennium 

19,9% 

1,7% 

ING Bank 

Ś

l

ą

ski 

18,9% 

1,2% 

Kredyt Bank 

17,9% 

1,6% 

Citi Handlowy 

16,7% 

2,1% 

Fortis Bank 

16,3% 

1,4% 

Ź

ródło: Banki 

 

Wska

ź

niki  ROE  i  ROA  w  najwi

ę

kszych  polskich  bankach  s

ą

  na  zadowalaj

ą

co  wysokim 

poziomie. Czołówka polskich banków mo

ż

e poszczyci

ć

 si

ę

 wska

ź

nikiem rentowno

ś

ci kapitału 

własnego (ROE) na poziomie bliskim 30 proc. Dla całego sektora bankowego współczynnik 

ROE  równie

ż

  jest  bardzo  wysoki  i  –  według  danych  Narodowego  Banku  Polskiego  za 

pierwszy  kwartał  2008  roku  –  wynosi  ponad  23,5  proc.,  a  uwzgl

ę

dniaj

ą

c  zysk  brutto,  a

ż

  

31,97  proc.  To  bardzo  dobry  wynik,  potwierdzaj

ą

cy  sił

ę

  i  stabilno

ść

  finansow

ą

  polskich 

banków.  

 

Na wska

ź

nik ROE wpływ ma zarówno zysk netto, jak i wysoko

ść

 kapitału własnego. Wysoki 

wska

ź

nik  ROE  mo

ż

e,  wi

ę

c  oznacza

ć

  niski  poziom  kapitałów  własnych,  co  ma  znacz

ą

cy 

wpływ  na  ocen

ę

  bezpiecze

ń

stwa  banku.  I  analogicznie  niski  ROE  mo

ż

e  oznacza

ć

  wysoki 

poziom kapitałów własnych. Reguł

ę

 t

ę

 potwierdza np. Citi Handlowy, gdzie poziom kapitałów 

własnych jest jednym z najwi

ę

kszych na rynku i wynosi 5,23 mld złotych. Analizowany przez 

nas wcze

ś

niej poziom kapitałów własnych w polskich bankach utrzymuje si

ę

 na bezpiecznie 

wysokim poziomie, podobnie jak współczynniki wypłacalno

ś

ci w całym sektorze bankowym. 

Wysoki  poziom  wska

ź

ników  ROE  w  polskich  bankach  na  koniec  2007  roku  wynika  

z rekordowo wysokich zysków osi

ą

gni

ę

tych w 2007 roku przez działaj

ą

ce w Polsce banki. 

 

background image

                                                                                  

 

- 24 - 

 

     Comperia.pl

 

O  wła

ś

ciwym  zarz

ą

dzaniu,  na  poziomie  działalno

ś

ci  operacyjnej  banków, 

ś

wiadczy  tak

ż

stosunek  kosztów  do  dochodów,  który  dla  sektora  bankowego  równie

ż

  kształtuje  si

ę

  na 

bezpiecznym poziomie poni

ż

ej 50 proc. 

 

Warto

ść

  stopy  zwrotu  na  kapitale  własnym  (ROE)  oraz  stopy  zwrotu  na  aktywach 

(ROA) w polskim sektorze bankowym 

 

2005 

2006 

2007 

 marzec 2008 

ROA (zysk brutto) 

1,94% 

2,05% 

2,27% 

2,21% 

ROA (zysk netto) 

1,61% 

1,68% 

1,66% 

1,63% 

ROE (zysk brutto) 

24,74% 

27,18% 

30,80% 

31,97% 

ROE (zysk netto) 

20,61% 

22,31% 

22,05% 

23,54% 

Ź

ródło: NBP 

 

Banki,  którym  udało  si

ę

  wypracowa

ć

  najwi

ę

ksze  zyski  netto  w  stosunku  do  posiadanych 

aktywów,  odnotowały  wska

ź

niki  ROA  na  poziomie  zdecydowanie  przewy

ż

szaj

ą

cym 

ś

redni

ą

 

dla  całego  sektora.  Godny  uwagi  jest  równie

ż

  systematyczny  wzrost  warto

ś

ci  obu 

wska

ź

ników rentowno

ś

ci przez ostatnie lata. 

Ś

wiadczy to o du

ż

ej dynamice rozwoju systemu 

bankowego w Polsce. 

 

Warto  przy  tym  podkre

ś

li

ć

ż

e  wska

ź

niki  rentowno

ś

ci,  obrazuj

ą

ce  sytuacj

ę

  finansow

ą

  

w  całym  sektorze,  uzyskiwane  przez  polskie  banki  s

ą

  o  wiele  wy

ż

sze  od  analogicznych 

wska

ź

ników  dla  banków  ameryka

ń

skich.  Nawet  na  kilka  lat  przed  obecnym  kryzysem,  

w  2003  roku 

ś

redni  wska

ź

nik  ROE  dla  ameryka

ń

skiego  sektora  bankowego  wynosił  

15,3  proc.,  a  wi

ę

c  był  o  ponad  50  proc.  ni

ż

szy  ni

ż

  bie

żą

ce  wska

ź

niki  dla  polskiego  sektora 

bankowego.

 

 

Stosunek  depozytów  do  kredytów  oraz  kredytów  do  aktywów  w  wybranych  polskich 

bankach (II kw. 2008) 

Bank 

Depozyty/Kredyty 

Kredyty/Aktywa 

ING Bank 

Ś

l

ą

ski 

233% 

34% 

Citi Handlowy 

145% 

37% 

Pekao 

122% 

59% 

BZ WBK 

119% 

60% 

PKO BP 

108% 

73% 

Millennium 

102% 

74% 

background image

                                                                                  

 

- 25 - 

 

     Comperia.pl

 

Kredyt Bank 

100% 

64% 

Getin Bank 

98% 

62% 

BRE Bank 

92% 

61% 

Fortis Bank 

61% 

69% 

Ź

ródło: Banki (skonsolidowane sprawozdania finansowe - II kw. 2008) 

 

Analizuj

ą

c  wielko

ść

  aktywów  posiadanych  przez  polskie  banki  oraz  wielko

ść

  udzielonych 

przez  nie  kredytów,  a  tak

ż

e  wielko

ś

ci  pozyskanych  depozytów,  wi

ę

kszo

ść

  banków 

prowadz

ą

cych swoj

ą

 działalno

ść

 w Polsce mo

ż

e si

ę

 wykaza

ć

 wska

ź

nikami na bezpiecznym 

poziomie.  Stosunek kredytów  do  depozytów  dla  najlepiej  wypadaj

ą

cych  pod  tym  wzgl

ę

dem 

polskich  banków  waha  si

ę

  od  około  61  do  233  proc.  Dla  porównania, 

ś

redni  wska

ź

nik  

depozytów  do  kredytów  w  USA  w  sierpniu  2008  roku  wynosił  73  proc.,  co  potwierdza 

znacznie  wi

ę

ksze  zaanga

ż

owanie  w  akcj

ę

  kredytow

ą

  banków  za  oceanem.  Równie 

korzystnie  wypada  porównanie  stosunku  kredytów  do  sumy  aktywów.  W  najlepszych  pod 

tym wzgl

ę

dem polskich bankach wska

ź

nik ten nie przekracza 60 proc., podczas gdy w USA 

wynosi 

ś

rednio ponad 85 proc. 

 

Poni

ż

sza  tabela  podsumowuje  główne  wska

ź

niki  finansowe  dla  najwi

ę

kszych  polskich 

banków. 

 

Aktywa, współczynnik wypłacalno

ś

ci stosunek depozytów do kredytów oraz kredytów 

do aktywów w polskich bankach (II kw. 2008) 

Bank 

Aktywa (mld zł) 

Współczynnik 

wypłacalno

ś

ci 

Depozyty/ 

Kredyty 

Kredyty/ 

Aktywa 

Pekao 

121,7 

10,65% 

122% 

59% 

PKO BP 

117,8 

10,92% 

108% 

73% 

BRE Bank 

64,7 

9,41% 

92% 

61% 

ING Bank 

Ś

l

ą

ski 

60,5 

11,22% 

233% 

34% 

BZ WBK 

47,1 

10,99% 

119% 

60% 

Citi Handlowy 

38,3 

11,63% 

145% 

37% 

Millennium 

34,3 

12,09% 

102% 

74% 

Kredyt Bank 

30,2 

9,77%  

100% 

64% 

Getin Bank 

23,5 

b.d. 

98% 

62% 

Fortis Bank 

18,4 

11,01% 

61% 

69% 

Ź

ródło: Banki (skonsolidowane sprawozdania finansowe - II kw. 2008) 

background image

                                                                                  

 

- 26 - 

 

     Comperia.pl

 

 

Bior

ą

c  pod  uwag

ę

  wszystkie  powy

ż

sze  argumenty,  mo

ż

na  odpowiedzialnie  stwierdzi

ć

ż

wi

ę

kszo

ść

  polskich  banków  jest  dobrze  przygotowanych  nawet  na  czarny  scenariusz 

globalnego  spowolnienia  gospodarczego,  wywołanego  kryzysem  systemu  finansowego  

w USA.  

background image

                                                                                  

 

- 27 - 

 

     Comperia.pl

 

CZ

ĘŚĆ

 IV 

- POTENCJALNE ZAGRO

Ż

ENIA 

 

Polskie niepolskie banki 

Zapytani  przez  Comperia.pl  w  lu

ź

nej  sondzie  respondenci  jednym  tchem  wymieniali  szereg 

banków  pozostaj

ą

cych  w  polskich  r

ę

kach.  Jednak  rzeczywisto

ść

  jest  zgoła  odmienna  od 

społecznej 

ś

wiadomo

ś

ci. Według  danych  KNF  z  30  czerwca  2008  roku, 67,2  proc. kapitału 

polskich  banków  kontroluj

ą

  zagraniczni  inwestorzy.  Czy  ten  fakt,  w  poł

ą

czeniu  

z  doniesieniami  o  kłopotach  finansowych  ameryka

ń

skich  i  europejskich  banków,  mo

ż

spowodowa

ć

  problemy  polskiego  sektora  bankowego?  W  niewielkim  stopniu.  Poni

ż

ej 

przybli

ż

amy mo

ż

liwe scenariusze rozwoju sytuacji. 

 

Struktura  akcjonariatu  banków  notowanych  na  GPW  w  Warszawie;  warto

ść

  udziałów 

brakuj

ą

cych do 100% pozostaje w wolnym obrocie giełdowym 

Bank 

Akcjonariat (powy

ż

ej 5 proc.) 

Bank BPH 

GE Money Bank 65%, Bank of New York 20,18%, UniCredito Italiano 

5,13%, BZ WBK AIB AM 5% 

BO

Ś

 

NFO

Ś

iGW 77,27%, Lasy Pa

ń

stwowe 6,49% 

BRE Bank 

Commerzbank 69,88% 

BZ WBK 

AIB European Inv. 70,47% 

Getin Bank 

Leszek  Czarnecki  55,70%,  Commercial  Union  OFE  BPH  CU  WBK 

7,04% 

Citi Handlowy 

Citibank 75% 

ING Bank 

ING Bank NV 75%, Commercial Union OFE BPH CU WBK 5,38% 

Kredyt Bank 

Kredietbank NV75%, Sofina SA 5,52%, Pioneer Pekao IM 5,03% 

Millennium 

Banco Comercial Portugues 65,50%, Commercial Union OFE BPH CU 

WBK 5,09% 

Pekao 

UniCredito Italiano 59,30% 

PKO BP 

Skarb Pa

ń

stwa 51,49% 

Fortis Bank 

Fortis Bank NV 99,19% 

Nordea 

Nordea AB 98,97% 

Ź

ródło: www.parkiet.com 

 

 

background image

                                                                                  

 

- 28 - 

 

     Comperia.pl

 

Na wst

ę

pie nale

ż

y zaznaczy

ć

ż

e wi

ę

kszo

ść

 banków funkcjonuj

ą

cych w Polsce ma odr

ę

bn

ą

 

osobowo

ść

  prawn

ą

.  To  znaczy, 

ż

e  s

ą

  autonomicznymi  podmiotami  obrotu  gospodarczego, 

suwerennymi  w  swoich  decyzjach  finansowych,  niezale

ż

nymi  wprost  od  decyzji 

pojedynczych  osób,  podmiotów  itd.  Dodatkowo  instytucje  bankowe  w  Polsce  i  na 

ś

wiecie 

funkcjonuj

ą

  w  ramach  ogranicze

ń

  ostro

ż

no

ś

ciowych  nakładanych  przez  Nadzór.  Szereg 

działa

ń

  bankowców  mog

ą

cych  teoretycznie  uderza

ć

  w  klientów  jest  zabroniona  lub  co 

najmniej na bie

żą

co kontrolowana i monitorowana przez KNF. 

Ograniczenie finansowania dla banku córki w Polsce 

Czy  kłopoty  zagranicznego  wła

ś

ciciela  rodzimego  banku  mog

ą

  si

ę

  przeło

ż

y

ć

  na  bie

żą

c

ą

 

działalno

ść

  instytucji  działaj

ą

cej  w  Polsce?  Czy  mo

ż

emy  mie

ć

  do  czynienia  z  sytuacj

ą

,  

w  której  bank  –  matka  „zakr

ę

ca  kurek”  z  pieni

ę

dzmi  dla  „córki”,  co  bije  w  jej  mo

ż

liwo

ś

ci 

funkcjonowania  na  rynku?  Teoretycznie  tak,  cho

ć

  w  przypadku  polskiej  bankowo

ś

ci  nie 

b

ę

dzie to miało znaczenia. 

Jak  wynika  z  danych  NBP,  finansowanie  działalno

ś

ci  z  podmiotów  zagranicznych  stanowi 

w

ś

ród  najwi

ę

kszych  polskich  banków  mniej  ni

ż

  20  proc.  ogółu  finansowania,  z  wyj

ą

tkiem 

dwóch banków, które w ponad 99 proc. s

ą

 własno

ś

ci

ą

 instytucji zagranicznych. W przypadku 

wi

ę

kszo

ś

ci  banków,  a  wi

ę

c  instytucji  pozostaj

ą

cych  niezale

ż

nymi  w  sensie  ekonomicznym  

i prawnym, ryzyko odci

ę

cia finansowania przez zewn

ę

trznych wła

ś

cicieli jest minimalne.  

 

 

Teoretyczne  redukcja  zewn

ę

trznego  strumienia  pieni

ę

dzy 

mogłaby  w  uproszczeniu  odnie

ść

  negatywny  skutek  w 

dwóch  sytuacjach.  Po  pierwsze  wtedy,  kiedy  lokalny  bank 

miałby  kłopoty  z  finansowaniem  bie

żą

cej  działalno

ś

ci,  a 

wi

ę

c  wtedy,  kiedy  byłby  blisko  ponoszenia  strat.  Po  drugie 

problem  mógłby  powsta

ć

  w  sytuacji,  kiedy  „rozruszana” 

akcja kredytowa jest finansowana z pieni

ę

dzy zewn

ę

trznego 

wła

ś

ciciela.  Tymczasem  w  Polsce 

ż

adne  wi

ę

ksze  banki  nie  przynosz

ą

  strat.  Wr

ę

cz 

przeciwnie,  wska

ź

nik  ROE  dla  całego  rynku  ro

ś

nie  stabilnie  w  ci

ą

gu  ostatnich  lat,  by 

osi

ą

gn

ąć

 poziom 27,3 proc. Oczywi

ś

cie nale

ż

y si

ę

 spodziewa

ć

ż

e zawirowania na rynkach 

finansowych wpłyn

ą

 negatywnie na poziom wska

ź

nika, ale odrzucenie hipotezy wskazuj

ą

cej, 

ż

e  banki  przynosz

ą

  starty,  wydaje  si

ę

  by

ć

  uzasadnione.  Z  kolei  z  cytowanych  wcze

ś

niej 

danych  wynika, 

ż

e  polski  sektor  bankowy  w  du

ż

ej  mierze  finansuje  działalno

ść

  kredytow

ą

  

z  własnej  bazy  depozytowej.  W  szczegółowe  dane  dotycz

ą

ce  płynno

ś

ci  wyposa

ż

ony  jest 

KNF. Na bazie regulacji płynno

ś

ciowej funkcjonuj

ą

cej od 1 lipca 2008 roku nadzór dysponuje 

Polskie banki pozostaj

ą

 w 

wi

ę

kszo

ś

ci w r

ę

kach 

zagranicznych wła

ś

cicieli, 

jednak finansuj

ą

 swoj

ą

 

bie

żą

c

ą

 działalno

ść

 w du

ż

ej 

mierze ze 

ś

rodków 

własnych lub 
pozyskiwanych w kraju.

 

background image

                                                                                  

 

- 29 - 

 

     Comperia.pl

 

pełn

ą

 wiedz

ą

 o płynno

ś

ci poszczególnych banków. Mo

ż

e wi

ę

c podj

ąć

 odpowiednie działania, 

o ile wyst

ą

pi

ą

 ku temu przesłanki.

 

 

Drena

ż

 płynno

ś

ci – bank matka połyka aktywa córki 

Z  punktu  widzenia  klientów  polskich  banków  potencjalnie  gorsz

ą

  od  poprzedniej  byłaby 

sytuacja,  w  której  wła

ś

ciciel  funkcjonuj

ą

cej  w  Polsce  instytucji  nie  tylko  odci

ą

ł  jej 

finansowanie,  ale  równie

ż

  starał  si

ę

  j

ą

  wykorzysta

ć

  do  rozwi

ą

zania  własnych  kłopotów 

płynno

ś

ciowych. Polski bank musiałby np. lokowa

ć

 depozyty u zagranicznego akcjonariusza 

i  udziela

ć

  mu  kredytów.  Przy  niskim  standingu  finansowym  wła

ś

ciciela 

ż

aden  racjonalnie 

działaj

ą

cy  podmiot  nie  wykonywałby  takich  działa

ń

  lub  te

ż

  za  ich  wykonanie  pobierałby 

ponadstandardowe  wynagrodzenie,  w  zwi

ą

zku  z  wy

ż

szym  ryzykiem  takiej  aktywno

ś

ci.  Ale 

czy generalnie istnieje taka mo

ż

liwo

ść

W  tym  kontek

ś

cie  nale

ż

y  przypomnie

ć

  fundamentalne  zasady,  na  których  skonstruowany 

jest  system  bankowy.  Otó

ż

  banki  działaj

ą

  w  oparciu  o  prawo  bankowe,  na  które  oprócz 

samej ustawy Prawo Bankowe składa si

ę

 szereg rozporz

ą

dze

ń

 i uchwał, w tym uchwał KNF. 

W  oparciu  o  te  regulacje,  a  w  szczególno

ś

ci  Rozdział  10  Ustawy  Prawo  Bankowe  oraz 

uchwał  KNF  odnosz

ą

cych  si

ę

  do  wskazanego  rozdziału,  swoboda  gospodark

ą

  pieni

ęż

n

ą

 

banku  jest  odpowiednio  ograniczona.  Innymi  słowy  transfer  istotnych  z  punktu  widzenia 

cało

ś

ci  aktywów  banku 

ś

rodków  na  rzecz  podmiotu  zewn

ę

trznego  jest  utrudnione. 

Szczegółowe  wymogi  kapitałowe,  adekwatno

ś

ci  kapitałowej,  współczynniki  wypłacalno

ś

ci 

czy limity koncentracji gwarantuj

ą

 bezpiecze

ń

stwo kapitałów zgromadzonych przez bank. 

 

Nale

ż

y  jednak  zaznaczy

ć

ż

e  w  przypadku  banków  kontrolowanych  przez  instytucje 

zagraniczne,  istnieje  mo

ż

liwo

ść

  za

żą

dania  przez  ich  wła

ś

cicieli  zło

ż

enia  lokat  w  banku  – 

matce  przez  podmioty  zale

ż

ne.  Oczywi

ś

cie  takie  działanie  jest  mo

ż

liwe  przy  zachowaniu 

podstawowych parametrów ostro

ż

no

ś

ciowych, jednak mogłoby stanowi

ć

 ryzyko dla samego 

banku i całego sektora.

 

 

Ryzyko banku – oddziału 

Nieco  inaczej  wygl

ą

da  sytuacja  w  przypadku  funkcjonuj

ą

cych  w  Polsce  oddziałów 

zagranicznych  banków.  Na  koniec  2007  roku  w  Polsce  działało  645  banków  komercyjnych  

i  spółdzielczych  oraz  21  oddziałów  zagranicznych  banków.  Z  reguły  działalno

ść

  oddziałów 

jest wła

ś

ciwie niezauwa

ż

alna dla masowych klientów indywidualnych. Wyj

ą

tkiem wydaje si

ę

 

by

ć

 Polbank EFG, b

ę

d

ą

cy istotnym graczem na polskim rynku. Polbank nale

ż

y do greckiego 

Eurobanku.  

background image

                                                                                  

 

- 30 - 

 

     Comperia.pl

 

Przepisy  reguluj

ą

ce  działanie  oddziału  zawarte  s

ą

  w  ustawie  o  swobodzie  działalno

ś

ci 

gospodarczej  z  2  lipca  2004  (art.85-92)  oraz ustawie Prawo  bankowe  z  29  sierpnia  

1997  roku  (art.40-42).  Powołuj

ą

c  si

ę

  na  te  przepisy  mo

ż

na  stwierdzi

ć

ż

e  oddział  mo

ż

wykonywa

ć

 działalno

ść

 gospodarcz

ą

 wył

ą

cznie w zakresie przedmiotu działalno

ś

ci banku – 

matki.  Oddział  musi  zosta

ć

  wpisany  do  KRS,  do  rozpocz

ę

cia  działalno

ś

ci  konieczne  jest 

uzyskanie  zezwolenia  Komisji  Nadzoru  Finansowego.  Oddział  prowadzi  oddzieln

ą

 

rachunkowo

ść

, ale nie posiada zarz

ą

du. Na czele oddziału stoi dyrektor generalny oraz jego 

zast

ę

pca. Oddział działa na podstawie regulaminu. 

Oddział,  mimo 

ż

e  nie  jest  odr

ę

bny  od  banku  –  matki,  przyjmuj

ą

c  lokaty,  musi  si

ę

  z  tych 

zobowi

ą

za

ń

  wywi

ą

za

ć

.  Nie  mo

ż

e  by

ć

  wi

ę

c  takiej  sytuacji,  kiedy  bank  –  matka  wydaje 

polecenie  oddziałowi,  aby  po  prostu  "przelał"  pieni

ą

dze  do  centrali.  Z  drugiej  jednak  strony 

lokaty  zebrane  w  oddziale  banku  s

ą

  traktowane  tak,  jakby  były  maj

ą

tkiem  banku  –  matki. 

Relacje banku – matki z jego oddziałem przypominaj

ą

 zale

ż

no

ś

ci pomi

ę

dzy bankiem Pekao 

a jego oddziałem np. w Katowicach. Regionalny  oddział nie jest odr

ę

bnym podmiotem, jest 

tylko wyodr

ę

bnion

ą

 jednostk

ą

 organizacyjn

ą

 banku. 

 

Sprzeda

ż

 banku córki 

Kłopoty  finansowe  wła

ś

ciciela  rodzimego  banku,  a  w  szczególno

ś

ci  jego  upadek,  mo

ż

skutkowa

ć

  konieczno

ś

ci

ą

  sprzeda

ż

y  udziałów  w  polskiej  instytucji.  Co  to  oznacza  dla 

klientów  w  Polsce?  Wła

ś

ciwie  niewiele,  bo  w  uproszczeniu  sprowadzi  si

ę

  to  do  zmiany 

szyldu  banku. Wzajemne  przej

ę

cia  banków  miały  miejsce  na  rodzimym podwórku ju

ż

  wiele 

razy.  Ostatni  taki  proces  jest  jeszcze  w  trakcie  realizacji  i  ma  wpływ  na  dalsze 

funkcjonowanie  polskich  brandów:  BPH,  Pekao  i  GE  Money  Bank.  Nale

ż

y  wspomnie

ć

ż

jeden  z  wymienionych  banków  powstał  z  fuzji  BPH  i  PBK.  Jak  wchłoni

ę

cie  jednego  banku 

przez  drugi  wpłyn

ę

ło  na  portfele  klientów?  Przeszło  wła

ś

ciwie  bez  echa.  Czy  klienci 

przejmowanego  banku  powinni  mie

ć

  podstawy  do  obaw?  Pami

ę

tajmy, 

ż

e  ewentualne 

wypowiedzenia  umów  pomi

ę

dzy  klientem  a  bankiem  (np.  umowy  rachunku  czy  umowy 

kredytowe)  reguluj

ą

  odr

ę

bne  przepisy.  Dla  przykładu,  zgodnie  z  zapisami  kodeksu 

cywilnego,  umowa  rachunku  bankowego  zawarta  na  czas  nie  oznaczony  mo

ż

e  by

ć

 

wypowiedziana  przez  któr

ą

kolwiek  ze  stron  w  ka

ż

dym  czasie,  ale  przez  bank  tylko  

z wa

ż

nych powodów. Takie „powody” powinny by

ć

 zawarte w umowie rachunku bankowego, 

albo regulaminie prowadzenia rachunku bankowego. Z kolei w przypadku umowy kredytowej 

mo

ż

e  by

ć

  ona  wypowiedziana  przez  bank,  je

ż

eli  kredytobiorca  nie  dotrzymuje  warunków 

udzielenia  kredytu,  w  razie  utraty  przez  kredytobiorc

ę

  zdolno

ś

ci  kredytowej,  albo  

w  przypadku  zagro

ż

enia  jego  upadło

ś

ci

ą

.  Umowa  kredytowa  nie  b

ę

dzie  wi

ę

c  mogła  by

ć

 

background image

                                                                                  

 

- 31 - 

 

     Comperia.pl

 

wypowiedziana  w  przypadku  przej

ę

cia  przez  inny  bank,  chyba 

ż

e  zostało  to  inaczej 

zastrze

ż

one  w  umowie  lub  w  regulaminie.  Zgodnie  z  artykułami  prawa  bankowego  umowa 

lub  regulamin  powinien  regulowa

ć

 warunki jednostronnej  zmiany  lub  rozwi

ą

zania  umowy 

kredytowej. 

 

Bankructwo banku – matki 

A  co  w  sytuacji,  gdy  bank  –  matka  upadnie?  Inne  b

ę

d

ą

  skutki  upadku  banku  –  wła

ś

ciciela 

oddziału  funkcjonuj

ą

cego  w  Polsce,  inne,  gdy  zbankrutuje  wła

ś

ciciel  banku  posiadaj

ą

cego 

odr

ę

bno

ść

  prawn

ą

.  W  pierwszym  przypadku,  je

ż

eli  bank  upada,  oddział  w  Polsce  wchodzi 

do  jego  masy  upadło

ś

ciowej.  W  drugim  przypadku  post

ę

powanie 

upadło

ś

ciowe  wobec  zagranicznego banku nie wpływa bezpo

ś

rednio 

na  maj

ą

tek  banku  –  córki.  Je

ż

eli  jednak  bank  –  matka  upada,  

a  jednocze

ś

nie  posiada  100  proc.  udziałów  w  banku  –  córce, 

wówczas  akcje  wejd

ą

  do  jego  masy  upadło

ś

ciowej,  a  wi

ę

c  b

ę

d

ą

 

musiały  zmieni

ć

  wła

ś

ciciela.  W  ka

ż

dym  przypadku  cały  potencjalny 

proces 

zwi

ą

zany 

upadkiem 

zagranicznego 

akcjonariusza 

kontrolowa

ć

 b

ę

dzie KNF. Chcemy jednak podkre

ś

li

ć

ż

e  według dost

ę

pnej na rynku wiedzy 

ż

adnemu z zagranicznych wła

ś

cicieli polskich banków nie grozi upadło

ść

. Co wi

ę

cej, ostatnie 

deklaracje i działania rz

ą

dów pa

ń

stw, w których działaj

ą

 te banki istotnie ograniczaj

ą

 ryzyko 

zaistnienia takiej sytuacji.

 

 

Ryzyko utraty zaufania 

Jak  wykazali

ś

my  powy

ż

ej,  nie  istniej

ą

  namacalne  ryzyka  dla  zdrowego  funkcjonowania 

banków  w  Polsce.  W  naszej  ocenie  dzisiaj  najwi

ę

kszym  zagro

ż

eniem  dla  polskiego  rynku 

finansowego  jest  pojawienie  si

ę

  niepewno

ś

ci  i  ograniczonego  zaufania  w

ś

ród  uczestników 

rynków  finansowych,  ale  równie

ż

  w

ś

ród  klientów  indywidualnych. 

Ś

ci

ś

lej  mówi

ą

c,  chodzi  

z  jednej  strony  o  wzrost  niech

ę

ci  do  wzajemnego  po

ż

yczania  pieni

ę

dzy  na  rynku 

mi

ę

dzybankowym,  z  drugiej  o  potencjalne  działania  klientów  indywidualnych  zmierzaj

ą

cych 

do wycofania wkładów bankowych.  

 

Ograniczone zaufanie uczestników rynku 

Kłopoty  finansowe  banków  w  USA  i  Europie,  niepewno

ść

  co  do  sytuacji  finansowej  wielu 

instytucji  powoduj

ą

  spadek  wzajemnego  zaufania  inwestorów,  finansistów,  bankierów. 

Skutkuje to wzrostem ceny dost

ę

pnego na rynku pieni

ą

dza oraz spadkiem wyceny papierów 

Według naszej 
najlepszej 
wiedzy, 

ż

adnemu 

z zagranicznych 
wła

ś

cicieli 

polskich banków 
nie zagra

ż

a  

upadło

ść

.

 

background image

                                                                                  

 

- 32 - 

 

     Comperia.pl

 

warto

ś

ciowych emitowanych przez banki. W prosty sposób przekłada si

ę

 to na ograniczanie 

ryzyka działalno

ś

ci banków, co na polskim rynku ju

ż

 jest widoczne, np. poprzez wzrost ceny 

oferowanych produktów czy ograniczanie ich dost

ę

pno

ś

ci. Bardzo dobrym przykładem mo

ż

by

ć

 tutaj redukcja mo

ż

liwo

ś

ci finansowania kredytem hipotecznym zakupu nieruchomo

ś

ci do 

90  proc.  ich  warto

ś

ci  (np.  DomBank,  Millennium,  Bank  Zachodni  WBK),  szczególnie  

w  przypadku  kredytów  walutowych.  Innym  działaniem  jest  podnoszenie  mar

ż

,  na  co 

zdecydował  si

ę

  m.in.  MultiBank  i  Polbank  EFG.  Zjawisko,  o  którym  mowa  w  skali,  w  jakiej 

obecnie  wyst

ę

puje,  w  naszej  ocenie  nie  zagra

ż

a  prawidłowemu  funkcjonowaniu  polskich 

banków. 

 

Utrata zaufania klientów 

Na stra

ż

y oszcz

ę

dno

ś

ci zgromadzonych przez klientów stoi Bankowy Fundusz Gwarancyjny. 

Zgodnie  z  aktualnym  stanem  prawnym,  w  przypadku 

upadku  banku  klient  mo

ż

e  liczy

ć

  na  zwrot  100  proc. 

zdeponowanej sumy do kwoty 1 tys. euro oraz do 90 proc. 

kwoty  przewy

ż

szaj

ą

cej  1  tys.  zł  euro,  ale  nie  wi

ę

kszej  ni

ż

 

22,5  tys.  euro.  Wydarzenia  zwi

ą

zane  z  kryzysem 

spowodowały, 

ż

e  ministrowie  finansów  27  pa

ń

stw  Unii 

Europejskiej zadeklarowali ch

ęć

 podwy

ż

szenia minimalnej, 

gwarantowanej  kwoty  depozytów  do  50 tys.  euro.  Podobna  deklaracja  dotyczy  Polski,  co 

oznacza, 

ż

e po dokonaniu odpowiednich zmian w regulacjach prawnych, depozyty do kwoty 

ok.  170 tys.  zł  b

ę

d

ą

  gwarantowane  w  100  proc.  przez  Pa

ń

stwo.  Z  dost

ę

pnych  informacji 

wynika, 

ż

e proces legislacyjny w tym przypadku mo

ż

e mie

ć

 i

ś

cie ekspresowe tempo. Prace 

nad ustaw

ą

 reguluj

ą

c

ą

 opisywane wska

ź

niki trwały ju

ż

 od jakiego

ś

 czasu, co stanowi istotne 

ułatwienie dla wprowadzenia ich w 

ż

ycie. 

 

Niezale

ż

nie jednak od funkcjonowania BFG, najwi

ę

kszym dostrzeganym przez Comperia.pl 

zagro

ż

eniem  dla  polskiego  systemu  bankowego  jest  potencjalne  pojawienie  si

ę

  w

ś

ród 

klientów  ch

ę

ci  wycofania  oszcz

ę

dno

ś

ci  z  bankowych  kont

.

  Przy  zało

ż

eniu  wyst

ą

pienia 

silnego  trendu  topnienia  depozytów  banków,  oznaczałoby  to  ryzyko  wyst

ą

pienia  kryzysu 

płynno

ś

ci systemu bankowego z całymi tego konsekwencjami. 

 

W  tym  kontek

ś

cie  pozytywnie  nastrajaj

ą

  ostatnie  komunikaty  NBP,  wskazuj

ą

ce  na  pełn

ą

 

gotowo

ść

  banku  do  wsparcia  uczestników  rynku  w  razie  wyst

ą

pienia  wci

ąż

  teoretycznych 

jeszcze  problemów.  Tzw.  „pakiet  zaufania”  oraz  dodatkowy  pakiet  aktów  prawnych  maj

ą

 

Najwi

ę

kszym dostrzeganym 

przez Comperia.pl 
zagro

ż

eniem dla polskiego 

systemu bankowego jest 
potencjalne pojawienie si

ę

 

w

ś

ród klientów ch

ę

ci 

wycofania oszcz

ę

dno

ś

ci z 

bankowych kont

 

background image

                                                                                  

 

- 33 - 

 

     Comperia.pl

 

istotnie  wzmocni

ć

  stabilno

ść

  finansow

ą

  kraju.   W  skład  pakietów,  oprócz  narz

ę

dzi 

finansowych  wspieraj

ą

cych  płynno

ść

  banków,  maj

ą

  wej

ść

:  Ustawa  o  Komitecie  Stabilno

ś

ci 

Finansowej,  zmiana  Ustawy  o  Bankowym  Funduszu  Gwarancyjnym  oraz  projektowana 

ustawa o instrumentach wsparcia dla instytucji finansowych.