background image

Agnieszka Brzezińska 

 

Przejrzystość  w  komunikacji  organizacji  pozarządowych  z  otoczeniem  –  rola  Public 

Relations w zarządzaniu organizacjami trzeciego sektora. 

 

Przejrzysta  komunikacja  jest  funkcją  wprost  proporcjonalną  do  poziomu  przejrzystości  w 

danej organizacji. (…) Granica przejrzystej komunikacji wyznaczana jest przez obowiązujące 

prawo, wspólny cel oraz zakres współpracy wewnątrz i na zewnątrz organizacji niezbędny do 

realizacji takiego celu

1

 

I.  Trzeci sektor 

Organizacje  pozarządowe,  specyficzny  segment  aktywności  ludzkiej,  pozostają  często  poza 

głównym  nurtem  zainteresowania  teoretyków  zarządzania  i  badaczy.  Jest  poniekąd 

zrozumiałe, że dzieje się tak z uwagi na jego „niedochodowość” i w porównaniu z rynkiem 

niewielki zasięg. W Polsce zarejestrowanych jest ponad 55 tys. stowarzyszeń i ponad 8,2 tys. 

fundacji  (dane  na  podstawie  rejestru  Regon,  stan  –  III  kwartał  2006).  Jednakże  liczba  ta 

rokrocznie  się  zwiększa  (w  kwietniu  2004  r.  zarejestrowanych  było  ponad  45  tys. 

stowarzyszeń i ponad 7 tys. fundacji). 

Raport  z  badania  2006  „Podstawowe  fakty  o  organizacjach  pozarządowych” 

opublikowany  przez  Stowarzyszenie  Klon/Jawor

2

  wskazują  na  to,  że  członkami  organizacji 

pozarządowych  w  Polsce  jest  ok.  7-7,5  mln  Polaków,  a  w  całym  trzecim  sektorze 

pozarządowym  zatrudnienie  znalazło  ok.  120  tys.  osób.  Chcąc  oszacować  rozmiary  całego 

trzeciego sektora, do liczby tej należałoby dodać 14 tys. ochotniczych straży pożarnych, 3,5 

tys. organizacji społecznych (komitety rodzicielskie, koła łowieckie oraz komitety społeczne), 

17  tys.  związków  zawodowych,  15  tys.  Kościołów  i  związków  wyznaniowych,  5,5  tys. 

organizacji  samorządu  gospodarczego  i  zawodowego  oraz  grupy  związków  pracodawców  i 

partii  politycznych.  Takie  spojrzenie  na  ,trzeci  sektor   uzmysławia,  że  łącznie  tworzy  go 

blisko 118 tys. zarejestrowanych podmiotów

3

Wydaje  się,  że  tendencje  rozwojowe  towarzyszyć  będą  w  Polsce  sektorowi 

pozarządowemu jeszcze długo. Wynika to z prostego faktu: na skutek działań komunistycznej 

                                                 

1

Duch przejrzystości,

 Fundacja Transparent Company, Warszawa, lipiec 2007. 

2

M. Gumkowska, J. Herbst Podstawowe fakty o organizacjach pozarządowych; Raport z badania 2006, 3w* 

001, 

2006. 

3

Dane na podstawie informacji MPiPS o społeczeństwie obywatelskim w Polsce. 

background image

władzy w 1952 r. wprowadzono dekret o likwidacji fundacji w Polsce

4

. Ten drastyczny zabieg 

sprawił,  że  na  ponad  32  lata  stowarzyszenia,  fundacje  i  federacje  zniknęły  z  naszego  życia 

społecznego, by pojawić się ponownie dopiero na mocy ustawy z 1984 r. o fundacjach

5

. Już w 

okresie  III  Rzeczypospolitej  w  1991  r.  pojawiła  się  znowelizowana  Ustawa  o  fundacjach

6

która ograniczyła nadzór władz nad fundacjami. Inicjatywy służące promowaniu i rozwijaniu 

organizacji pozarządowych zaowocowały powołaną w 2003 r. Ustawą o działalności pożytku 

publicznego  i  wolontariacie

7

,  która  obecnie  wyznacza  zasady  współdziałania  państwa  z 

organizacjami  pozarządowymi,  określa  wzajemne  zależności,  podział  kompetencji  i  formy 

współpracy. 

Każda  organizacja  (komercyjna  czy  non  profit)  bez  względu  na  sposób,  w  jaki 

powstała,  pełnione  funkcje  czy  sposób  działania,  uczestniczy  w  życiu  publicznym.  W 

zależności od funkcji, jaką spełnia, i rodzaju prowadzonej działalności możemy określić, czy 

jest to instytucja administracji państwowej, firma komercyjna czy niezależna organizacja. 

Charakterystyki  aktywności  ludzkiej  dokonał  A.  Evers

8

,  dzieląc  całość  życia 

publicznego na trzy sektory:  

1.  Pierwszy sektor to państwo. Jego zadaniem jest w głównej mierze organizacja oraz 

prowadzenie i finansowanie redystrybucji dóbr, która dokonywana jest w oparciu o 

ustalone,  trwałe  i  uwspólnione  kryteria.  Zasadą  działania  jest  zapewnienie 

bezpieczeństwa i egalitaryzm. 

2.  Drugi sektor to rynek. Jego zadaniem jest zaspokajanie potrzeb materialnych, które 

można  wyrazić  poprzez  pieniądz.  Jest  to  możliwe  dzięki  produkcji  nieopartej  na 

głębszych więzach. Zasadą działania jest osiągnięcie zysku. 

3.  Trzeci  sektor  dąży  do  zabezpieczenia  i  samozabezpieczenia  ludzi.  Oparciem  są 

kryteria  osobistych  i  rzeczywistych  potrzeb.  Kierunek  rozwoju  sektora  wskazują 

zakorzenione  w  świadomości  społecznej  wartości  i  zasady:  dobro  wspólne  i 

solidaryzm społeczny. 

Zgodnie z zaproponowanym przez autora podziałem można stwierdzić, że „trzeci sektor” jest 

formą prowadzenia aktywności społecznej, której nie sposób zaliczyć do państwa czy rynku. 

Z uwagi na wielość organizacji, które powołane zostały do działania na podstawie wartości i 

jeszcze  innych  wyróżników,  o  których  za  chwilę,  oraz  wykorzystanie  przez  uczestników 

                                                 

4

Dz.U. nr 25 poz. 172, 1952 r. z późn. zmianami 

5

Dz.U. nr 21 poz. 97, 1984 r. 

6

Dz.U. nr 46 poz. 203, 1991 r. 

7

Dz.U. nr 96 poz. 873, 2003 r. 

8

A. Evers Im intermadiaren Bereich – Soziale Tröger und Projekte zwischen Haushalt, Staat und Markt, 

„Journal für Sozialforschung“ 1990. 

background image

trzeciego  sektora  metod  działania,  jakie  z  powodzeniem  stosuje  się  w  sektorze 

„komercyjnym”, coraz częściej pojawia się opinia o uczestnictwie organizacji pozarządowych 

w gospodarce w charakterze podmiotów rynkowych. W takiej sytuacji jawność działań oraz 

przejrzyste  komunikowanie  się  z  otoczeniem  wydają  się  właściwym  kierunkiem 

umożliwiającym postrzeganie odrębności i jakości działań trzeciego sektora. 

Uczestnikami trzeciego sektora są różnorodne w formie związki (sformalizowane lub 

nie). Zgodnie z definicją (Słownik języka polskiego PWN, związek to „zespół ludzi, instytucji, 

państw  zorganizowanych,  działających  wspólnie,  mających  wspólne  cele;  zrzeszenie, 

organizacja”)  możemy  przyjąć,  że  związek  jest  dobrowolny,  a  decyzji  o  wstąpieniu  do 

związku  nie  podejmuje  się  pod  presją.  Dlatego  tak  trafnie  ideę  związku  oddają  słowa: 

„członkowie związku pozostają rozdzieleni mimo powiązań”

9

. Związki należące do trzeciego 

sektora powinny spełniać oznaczone kryteria, a ich działanie opierać się na zasadach: 

1.  Dobrowolności – zarówno w tworzeniu (fundatorzy, członkowie-założyciele), jak i 

działaniu (członkowie zwyczajni, pracownicy, wolontariusze). Należy tu zaznaczyć 

różnicę  w  istnieniu  instytucji  samorządowych  czy  państwowych,  które  istnieją  i 

funkcjonują z mocy prawa.  

2.  Niedochodowości – co oznacza, że w działaniach nie kierują się chęcią zysku. Mogą 

jednak przynosić dochody, jednakże nie dzielą ich między członków założycieli (w 

przedsiębiorstwach dywidenda wypłacana jest właścicielom/akcjonariuszom). Zyski 

przeznaczane są na realizację zadań statutowych organizacji (w wypadku firm, jeśli 

nie  dywidenda,  to  inwestycja,  a  więc  znów  taki  obrót  kapitałem,  który  ma 

owocować zyskiem). 

3.  Niezależności od państwa – co należy rozumieć jako suwerenność w podejmowaniu 

decyzji, które dotyczą własnych działań organizacji, przez jej członków/fundatorów. 

Organizacje trzeciego sektora nie są przez strukturę, finanse czy prawo uzależnione 

od państwa. 

4.  Działania  na  rzecz  wspólnego  dobra  –  ich  działalność  bowiem  służyć  ma  dobru 

ludzi,  w  interesie  których  organizacja  działa,  a  którzy  nie  są  jej  członkami. 

Wymogiem  nieformalnym  pracy  na  rzecz  jakiejś  organizacji  trzeciego  sektora  jest 

więc zbieżność własnych (osobistych) aspiracji i dążeń z misją organizacji. 

                                                 

9

F. Tönnies Wspólnota i stowarzyszenie, PWN 1988. 

  

background image

Wnioski  z  przeglądu  powyższych  zasad  wykluczają  łączenie  rynku  i  trzeciego  sektora. 

Istnieją  one  obok  siebie,  przenikają  się  wzajemnie,  współpracują  i  czerpią  obustronne 

korzyści z harmonijnego współdziałania. 

Istotnym  wyróżnikiem  uniemożliwiającym  włączenie  trzeciego  sektora  w  rynek  jest 

kierowanie  się  przez  organizacje  pozarządowe  rzeczywistymi  potrzebami  ludzi.  W  trzecim 

sektorze  istnieje  zatem  miejsce  również  na  prowadzenie  działalności  nieformalnej.  Obok 

fundacji  czy  stowarzyszeń  istnieją  komitety  społeczne  i  grupy  niezrzeszone,  które  nie  mają 

formalnego  statusu,  a  jednak,  podobnie  jak  podmioty  posiadające  osobowość  prawną,  mogą 

dążyć do: 

1.  Zaspokajania potrzeb społecznych, jakich nie chcą lub nie mogą zaspokoić pozostałe 

dwa  sektory,  a  specyfika  ich  działania  pozwala  minimalizować  koszty  tych 

procesów. 

2.  Kontrolowania i wpływu na korygowanie działalności pozostałych dwóch sektorów. 

3.  Wprowadzania zmian jakościowych (także innowacji) w otoczeniu społecznym. 

4.  Buforowania  spięć  między  państwem  a  społeczeństwem  poprzez  diagnozowanie  i 

rozwiązywanie  sytuacji  konfliktowych  i  zmniejszanie  napięć  (legalizacje  form 

uzewnętrzniania niezadowolenia  społecznego). 

Istnienie  podmiotów  nieformalnych  i  konieczność  zdobycia  przez  nie  zaufania  społecznego 

wymaga usilnych działań związanych z wyznaczeniem przejrzystych zasad w podejmowaniu 

wewnętrznych decyzji. Konieczne wydaje się także umiejętne informowanie o istnieniu tych 

zasad  środowiska  lokalnego  lub  opinii  publicznej.  To  bowiem  od  zaufania  otoczenia  zależy 

możliwość efektywnego i skutecznego realizowania misji tych organizacji. 

 

II.  Misja w organizacji pozarządowej 

By zrozumieć specyfikę komunikowania się organizacji pozarządowych z otoczeniem, należy 

zwrócić  szczególną  uwagę  na  specjalne  znaczenie  misji  w  działalności  NGO.  Za  jedną  z 

istniejących definicji możemy powtórzyć, że „misja jest precyzyjnym wyrażeniem – w języku 

zrozumiałym dla pracowników i otoczenia organizacji – dalekosiężnych zamierzeń i aspiracji 

organizacji”

10

.  Misja  zatem  ma  różnorakie  implikacje.  W  sposób  szczególny  wpływa  na 

określenie  kierunku,  w  którym  zmierza  organizacja,  akceptowalność  i  wiarygodność  jej 

poczynań, motywowanie pracowników, ich integrację i zaangażowanie w realizację celów. 

Jak  jednak  przekładać  misję  na  działalność  organizacji?  Poprzez  właściwe 

wyznaczenie  celów  i  opracowanie  strategii.  Odnosi  się  to  nie  tylko  do  przedsiębiorstw,  ale 

                                                 

10

K. Obłój Strategia organizacji. W poszukiwaniu trwałej przewagi konkurencyjnej, PWE 1998.  

background image

także do trzeciego sektora. Wynika stąd, że „poprawnie sformułowana misja jest (...) bardzo 

istotnym  narzędziem  zarządzania  strategicznego,  inspirującym  i  mobilizującym  do 

opracowania i wdrożenia ambitnych celów i strategii”

11

W trzecim sektorze, który budowany jest na podwalinach wartości i podporządkowuje 

wszystkie  działania  organizacji  „służbie”  tym  wartościom,  wydaje  się  rzeczą  niesłychanie 

istotną,  by  deklaracja  misji  korespondowała  z  rzeczywistą  działalnością  organizacji.  W  tej 

kwestii  istnieje  zbieżność  między  doświadczeniem  życiowym  oraz  poglądami  teoretyków  i 

praktyków

12

.  Chodzi  o  odczuwanie  przez  wszystkich  członków  organizacji  pozarządowej 

dumy  z  powodu  osobistego  wkładu  w  przekuwanie  misji  na  działania  („oto  mój  wkład  w 

osiągnięcie  wspólnego  celu”

13

).  Ten  rodzaj  godnościowej  stymulacji  oferuje  pracownikom 

trzeciego  sektora  poczucie  samorealizacji  pełniejsze  niż  najbardziej  wyszukane  systemy 

motywacyjne biznesu. 

Wydaje się, że w organizacji non profit określenie misji jest mniej kontrowersyjne niż 

w przedsiębiorstwie, tym bardziej że w momencie powoływania do życia NGO jej założyciele 

wskazują  ideę,  do  zrealizowania  której  została  powołana.  Określają  w  ten  sposób  wizję,  do 

której  realizacji  powołują  instytucję.  Jej  zadaniem  jest  własnymi  działaniami  przyczynić  się 

do  zmiany  świata  w  kierunku  wskazywanym  przez  wizję  przyświecającą  członkom-

założycielom.  Organizacje  rozpoczynają  zatem  swą  działalność  od  określenia  misji  poprzez 

wyznaczenie  komu/czemu  mają  służyć  i  co  jest  celem  ich  działań.  Inna  sytuacja  jest  w 

firmach  komercyjnych,  które  tworzone  i  rozwijane  są  w  celu  powiększenia  posiadanego 

kapitału  właścicieli  poprzez  inwestowanie  w  produkcję  lub  usługi,  a  tworzenie  misji 

przedsiębiorstwa odbywa się w wyniku marketingowej orientacji na klienta. 

Współcześnie siła organizacji pozarządowych polega często na tym, że chcą mówić i 

mówią  o  tym,  o  czym  inni  wolą  milczeć.  Dotyczy  to  zarówno  organizacji  jako  podmiotów, 

jak  i  członków/pracowników  organizacji  jako  niezależnych,  świadomych  i  aktywnych 

obywateli. Wynika z tego, że NGO-sy umożliwiają formalne działania członkom społeczności 

aktywnym  obywatelsko  i  tym,  którzy  kierują  się  odruchami  serca.  Działalność  w  trzecim 

sektorze pozwala także zwykłym ludziom sprawować kontrolę nad funkcjonowaniem państwa 

(władzy) i realnie wpływać na kształtowanie otaczającej rzeczywistości. 

W  tym  kontekście  zadanie  zaspokajania  potrzeb  obywateli  przez  organizacje 

pozarządowe (których nie chcą lub nie mogą zaspokoić pozostałe sektory) wydaje się słuszne 

                                                 

11

Z. Pierścionek, Strategie  konkurencji i rozwoju przedsiębiorstwa, PWN 2003. 

12

P. Drucker Zarządzanie organizacją pozarządową, Fundusz Współpracy, Program PHARE Dialog Społeczny-

NGOs 1995. 

13

Ibidem.  

background image

także  z  ekonomicznego  punktu  widzenia.  Organizacje,  opierając  swe  funkcjonowanie  na 

autentycznym  zaangażowaniu  pracowników,  wolontariacie,  znajomości  realnych  potrzeb 

członków  społeczności,  więzi  z  tą  społecznością,  mogą  realizować  te  zadania  lepiej  i  taniej 

niż uczestnicy pozostałego obszaru (państwo, rynek). 

Potrzeby, jakimi zajmują się NGO-sy, należą do innej kategorii potrzeb niż potrzeby, 

którymi  zajmują  się  przedsiębiorcy  -  nie  sposób  zaspokoić  ich  dzięki  nabyciu  produktu 

oferowanego  przez  producenta.  Nie  trzeba  też  ich  tworzyć,  ponieważ  istnieją  w 

społecznościach  i  istnieć  będą  tak  długo,  jak  długo  istnieć  będzie  system  kapitalistyczny 

(efektowniej  nazywany  gospodarką  rynkową)  implikujący  nierównomierny  podział  dóbr  na 

rynku.  Proces  ten  powoduje  z  kolei  podział  członków  społeczności  na  biednych  i  bogatych. 

Podziały  te  przenoszą  się  na  całe  kraje  i  regiony  geograficzne  (świadomie  pomijam  cały 

bardzo  obszerny  temat  nierówności  i  problemów  wynikających  z  istnienia  systemów 

totalitarnych  czy  dyktatur  oraz  miejscu,  jakie  zajmują  w  społecznościach  podległych  takim 

systemom organizacje pozarządowe). 

Fragmentaryzacja ta związana jest z tym, że świat nie dzieli się owocami globalizacji 

w  sposób  równy,  a  przez  to  nie  rozwija  się  w  sposób  zrównoważony.  Postępujące  procesy 

globalizacji,  wszechobecność  struktur  gospodarczych,  ich  powiązania  ze  światem  polityki 

oraz  sprawującymi  władzę  państwową  powodują,  pomimo  wysiłków  wielu  autorytetów 

moralnych  i  organizacji  społecznych  (w  tym  także  ponadpaństwowych  organizacji 

międzynarodowych),  że  podziały  te  ulegają  ciągłemu  pogłębianiu.  Zobrazować  to  może 

istniejący  ekonomiczny  podział  świata  na  bogatą  Północ  (20  państw  zamieszkanych  przez 

16% ludności świata) i biedne Południe czy na Zachód i resztę świata

14

Znamienne mogą być dane wskazujące na to, że w ślad za ekonomiczną nierównością 

idą nierówności społeczne, wśród których wymienić można choćby: przeciętną długość życia 

ludzi,  śmiertelność  niemowląt,  poziom  skolaryzacji,  płac  czy  wskaźniki  dotyczące 

zatrudnienia  i  bezrobocia.  Dość  brutalnie  określił  to  David  Landes,  który  dokonał 

następującego  podziału  świata,  wyróżniając:  państwa,  w  których  wydaje  się  mnóstwo 

pieniędzy  na  odchudzanie,  państwa,  w  których  ludzie  jedzą,  żeby  przeżyć,  i  państwa,  w 

których ludzie nie wiedzą, czy będą mieć jeden posiłek w ciągu dnia

15

Jeśli weźmiemy dodatkowo pod uwagę zagrożenia, jakie niesie ludzkości (w różnych 

rejonach  w  różnym  natężeniu)  postępujący  proces  degradacji  środowiska  naturalnego  czy 

zmiany  klimatyczne  i  ich  katastrofalne  następstwa,  otrzymamy  obraz,  którego  nie  trzeba 

                                                 

14

D. Landes, Bogactwo i nędza narodów, PWL Muza 2000. 

15

Ibidem. 

background image

specjalnie ubarwiać i niczego doń dopisywać, zastanawiając się nad potrzebami społecznymi, 

na które mogą i powinny odpowiadać organizacje pozarządowe. 

Dlatego  współcześnie,  kiedy  ogromny  nacisk  kładziony  jest  na  tzw.  społeczną 

odpowiedzialność biznesu (CRS), nie powinien dziwić rozwój marketingu społecznego. 

 

III. Marketing społeczny a organizacje pozarządowe 

Koniec  XX  w.  uświadomił  społecznościom  konsekwencje  bezkrytycznego  dążenia  do  jak 

najszybszego  i  jak  największego  zysku.  Skutki  globalizacji  (w  tym  przede  wszystkim 

globalizacji gospodarki) dostrzeżone przez świat nauki i nagłośnione przez mass media stały 

się trampoliną, z której wybiły się skrajnie negatywne wobec rynku postawy. 

Zaczęto  powszechnie  zastanawiać  się,  czy  konsumpcjonizm,  którego  sprawcą  i 

sprzymierzeńcem oraz głównym motorem jest zdaniem wielu marketing, nie stał się główną 

przyczyną cywilizacyjnych katastrof: zagłady środowiska naturalnego, wykorzystania i braku 

surowców  czy  bogactw  naturalnych  (nieodnawialnych),  gwałtownego  wzrostu  ludności, 

nędzy  i  głodu,  analfabetyzmu  i  wielu  zaniedbań  społecznych.  Zaczęto  zatem  poddawać 

gwałtownej  i  ostrej  krytyce  ideę  marketingu,  w  myśl  której  indywidualny  klient  i  chęć 

zaspokojenia jego aspiracji to priorytet przedsiębiorstwa. 

Na potrzeby nowej strategii - która wyrosła na starych podwalinach - powstała nowa 

koncepcja  marketingu.  Chodzi  o  marketing  społeczny    lub  społecznie  zaangażowany. 

Przedsiębiorstwa  nadal  chcą  pomnażać  zyski,  nadal  mają  przynosić  korzyści  finansowe 

właścicielom.  Jednak  nie  było  sposobu,  by  nie  poddając  się  ostrej  krytyce  społeczeństwa, 

trwać  przy  idei  marketingu  bez  jego  modyfikacji.  Potrzeby  ludzi  związane  ze  strachem  i 

obawą  przed  kataklizmem  globalnym  okazały  się  tak  silne,  że  niejako  wymusiły  zmiany  w 

podejściu  do  tworzenia  strategii  działalności  firm.  Proces  ten  obserwujemy  dziś  w  postaci 

autorskich  programów  społecznych  realizowanych  przez  firmy  czy  legitymowaniu  się 

współpracą  z  lokalnym  samorządem  lub  organizacjami  pozarządowymi  przy  realizacji 

programów społecznych. 

Wśród  kilku  określeń  marketingu  społecznego  odnajdujemy  zatem  nawiązujące 

bezpośrednio do tego procesu. Mówi ono, że zadanie przedsiębiorstwa polega na określeniu 

potrzeb,  wymagań  i  interesów  rynków  docelowych  oraz  dostarczeniu  pożądanego 

zadowolenia  w  sposób  bardziej  efektywny  i  wydajny  niż  konkurenci,  przy  jednoczesnym 

zachowaniu  lub  podniesieniu  dobrobytu  konsumenta  i  społeczeństwa

16

.  Powstała  zatem 

specyficzna forma marketingu - marketing społeczny. Firmy, które stosują jego koncepcję w 

                                                 

16

P. Kotler Marketing. Analiza, planowanie, wdrażanie i kontrola, Felberg SJA 1999. 

background image

zarządzaniu postawiły niejako na zapewnienie swoim klientom życia w dobrobycie i poczuciu 

bezpieczeństwa jako środka umożliwiającego realizację celów przedsiębiorstwa. 

Inna definicja marketingu społecznego mówi, że jest równoczesnym zaadaptowaniem  

filozofii  marketingu  i  dostosowaniem  technik  marketingowych  do  wywołania  zmian 

zachowania ludzi, które ostatecznie prowadzą do społecznie pożądanych zmian w postawach i 

systemie  wartości.  Można  zatem  powiedzieć,  że  misją  organizacji  społecznej,  a  więc 

poniekąd jej celem marketingowym, jest zapobieżenie problemowi, łagodzenie jego skutków i 

osiągnięcie w przyszłości likwidacji lub minimalizacji problemu

17

Ogromny wpływ na rozwój marketingu społecznego miał nacisk opinii publicznej na 

„nieodpowiedzialne” i bezduszne korporacje wykorzystujące wszelkie możliwości wyłącznie 

w  celu  optymalizacji  kosztów.  Z  drugiej  strony  coraz  bardziej  odpowiedzialna  i  świadoma 

postawa ludzi została wykorzystana przez przedsiębiorstwa, które z myślą o tych niszowych 

grupach stworzyły dla nich własną, specjalną ofertę. I tak osoby, które świadomie postawiły 

na sprawność i dbałość  o kondycję, porzuciły niezdrowy styl życia  (używki, tłuste jedzenie, 

brak  ruchu),  stały  się  potencjalnymi  klientami  firm,  które  natychmiast  zaoferowały  im 

możliwość uprawiania sportów w centrach miast, nabycie żywności z ekologicznie czystych i 

niemodyfikowanych  genetycznie  upraw  czy  relaks  w  klubach  medytacji  (joga,  tai-chi  i  inne 

techniki  relaksacyjne,  o  których  istnieniu  i  niesłychanej  skuteczności  dowiadujemy  się  w 

ostatnich dziesięcioleciach).  

Można powiedzieć, że większa świadomość społeczeństwa odebrała wielu firmom ich 

klientów, jednak społeczna orientacja marketingowa umożliwiła stworzenie nowych sektorów 

usług i produktów na rynku. Dobrym przykładem mogą być pracujące kobiety, które oprócz 

obowiązków  zawodowych  zmuszone  są  jeszcze  dbać  o  dom,  dzieci,  ich  i  własną  edukację 

(studia  podyplomowe,  szkolenia  czy  kolejne  fakultety  związane  z  własnymi  aspiracjami  i 

zainteresowaniami lub wymaganiami pracodawcy). Cierpią na ciągły brak wolnego czasu, są 

jednak  świadome  konieczności  sprostania  wyzwaniom  i  decydują  się  przyjąć  wszystkie  te 

zobowiązania, a mimo to nie chcą zrezygnować z dbałości o zachowanie zdrowia, pobytu na 

ś

wieżym powietrzu i właściwego odżywiania. Z myślą o nich powstać może niejedna oferta 

usługowa  zlokalizowana  w  jednym  miejscu  bez  konieczności  strat  czasu  na  transport,  która 

ułatwi sprostanie tym wszystkim oczekiwaniom. 

Istnieje  także  ogromna  i  wciąż  rosnąca  grupa  ludzi  pragnąca  wpłynąć  na  innych  i 

uczynić ich odpowiedzialnymi za środowisko naturalne, edukację czy kierowanie się etyką w 

kontaktach z innymi. Wielu z nich szczęśliwie należy do kadry zarządzającej przedsiębiorstw 

                                                 

17

P. Prochenko Marketing społeczny. Bardzo to miłe, ale czy ma sens?, Brief 44/03/2003. 

background image

ś

redniego  i  wyższego  szczebla  i  próbują  oni  wpłynąć  na  firmę,  w  której  pracują,  by 

wykazywała  się  coraz  bardziej  intensywnym  zaangażowaniem  w  działalność  społecznie 

użyteczną. 

Przedsiębiorstwa rynkowe zlokalizowały marketing społeczny jako efektywną metodę 

prezentowania  współodpowiedzialności  za  dobro  społeczne  i  uznały,  że  może  być 

wartościowy  dla  przedsiębiorstwa.  Dlatego  też  wykorzystują  go  jako  część  własnej  strategii 

marketingowej.  Także  instytucje  publiczne  (pierwszy  sektor)  korzystają  z  marketingu 

społecznego. Marketing społeczny to forma realizacji własnej strategii względem budowania 

marki,  nawiązania  i  utrzymania  dobrych  kontaktów  z  otoczeniem,  w  tym  ze  szczególnym 

uwzględnieniem klienta (odbiorcy produktu), klienta wewnętrznego (pracowników) będących 

członkami lokalnej społeczności, jej elit, dostawców i partnerów w interesach.  

Obecnie,  przy  istniejącym  nasyceniu  rynku,  znalezienie  nowego  sposobu,  który 

pozwoli  potencjalnemu  klientowi  odróżnić  firmę/markę  od  konkurencji  i  zwiąże  go 

dodatkowo z nią  emocjonalnie, jest coraz trudniejszym zadaniem. Ważne jest jednakże, aby 

działania społeczne, pod którymi podpisuje się przedsiębiorca, były możliwe do weryfikacji i 

potwierdzenia,  a  rozwiązywane  problemy  społeczne  właściwie  zdiagnozowane  i  skutecznie 

rozwiązywane. 

Przedsiębiorcy,  pragnąc  w  możliwie  korzystny  dla  siebie  sposób  spożytkować 

możliwości,  jakie  niesie  dla  nich  marketing  społeczny  (wizerunek  świadomego  problemów 

socjalnych,  troskliwego  i  niemal  opiekuńczego  przedsiębiorcy  wpływa  na  dużo  lepszy 

stosunek  potencjalnych  klientów  do  firmy  i  jej  produktów),  decydują  się  najczęściej  na 

współpracę z organizacją pozarządową, której misja odpowiada misji przedsiębiorstwa. W ten 

sposób  legitymizują  własne  zaangażowanie  pro  bono.  Partner  NGO  warunkuje  niejako  i 

uprawomocnia  prospołeczne  działania  przedsiębiorcy.  Zasłużona  organizacja  non  profit  i  jej 

dobra reputacja wpływają na podniesienie reputacji przedsiębiorcy i  dużo większe zaufanie, 

jakim  zaczyna  darzyć  go  otoczenie  zewnętrzne.  Umiejętne  publiczne  „skonsumowanie” 

często  nawet  drobnego  wsparcia  niewielkiej  lokalnej  organizacji  czy  placówki  oświatowej 

ułatwia i odblokowuje kanały komunikacji przedsiębiorstwa z lokalną społecznością. 

Trzeci  sektor  powinien  uświadomić  sobie,  jak  wielką  wartością  w  dzisiejszych 

czasach  jest  dobra  reputacja.  W  związku  z  powyższym  należy  zawsze  rozważyć,  czy  firma 

zwracająca  się  z  propozycją  sfinansowania  działań  organizacji  (lub  do  której  organizacja 

występuje  z  propozycją  nawiązania  współpracy)  zasługuje  na  pewne  zabezpieczenie  jej 

wizerunku  poprzez  parasol  pozytywnych  asocjacji,  jakie  przywołuje  organizacja.  I  czy 

wszystkie  strefy  działalności  operacyjnej  firmy  pozwalają  organizacji  pozarządowej  bez 

background image

10 

wahania  wejść  z  nią  w  partnerski  związek  przy  realizacji  projektu.  Zbyt  trudno  bowiem 

buduje  się  reputację  i  zbyt  szybko  wskutek  nietrafionego  aliansu  można  ją  bezpowrotnie 

utracić. 

Jeśli  jednak  obie  strony  uznały,  że  współpraca  jest  możliwa,  nawiązuje  się  sojusz, 

który dzięki wykorzystaniu doświadczenia i kontaktów organizacji oraz funduszy i kontaktów 

firmy  ma  prowadzić  do  zmiany  społecznej.  Proces  ten  umożliwia  zmianę  tradycyjnego  i 

niekorzystnego  dla  NGOs  układu  z  biznesem,  w  którym  organizacja  postrzegana  jest  w 

kategoriach  „żebraczych”.  W  wypadku  medialnej  kampanii  społecznej  można  bez  trudu 

policzyć  zyski  (niektórzy  mówią:  „oszczędności  sponsora”)  uzyskane  z  wartości  finansowej 

patronatów  medialnych,  jakimi  media  często  obdarzają  projekty,  których  celem  jest 

przeciwdziałanie lub zapobieganie drażliwym problemom społecznym czy ekologicznym. 

Marketing  społeczny  można  zatem  określić  jako  sposób  myślenia  o  społecznej  roli 

instytucji w kontekście jej zadań zapewniających przetrwanie i rozwój. Zadaniem marketingu 

społecznego  jest  planowanie  i  świadome  działania  służące  osiągnięciu  pozytywnej  postawy 

społecznej  (poprzez  wskazywanie  korzyści  z  niej  płynących),  ustalenie  ceny,  jaką  musi 

zapłacić odbiorca (nie chodzi tylko o pieniądze, często kosztem jest silna wola, wyrzeczenia 

czy  bezpłatna  praca  na  rzecz  potrzebujących)  ,oraz  dystrybucja  i    promocja  idei,  dóbr  oraz 

usług (dająca satysfakcję społeczności i równocześnie realizująca cele instytucji prowadzącej 

marketing społeczny). 

Spośród  istniejących  koncepcji  zarządzania  przedsiębiorstwem,  uwzględniających 

nieobojętność  firmy  na  problemy  społeczne,  należy  przywołać  raz  jeszcze  społeczną 

odpowiedzialność  biznesu.  Jest  to  strategia,  która  zakłada  dobrowolne  uwzględnienie  przez 

firmę  interesów  społecznych  podczas  dążenia  do  celów  ekonomicznych,  procesów 

decyzyjnych  i  działań.  CSR  (Corporate  Social  Responsibility)  zakłada  dbałość  o  zasady 

etyczne,  prawa  pracowników,  przestrzeganie  praw  człowieka  oraz  troskę  o  otoczenie 

społeczne i środowisko naturalne. 

W  ramach  CSR  firma  może  podejmować  konkretne  kwestie  społeczne  oraz  brać 

udział  w  rozwiązywaniu  problemów  społecznych.  Dzieje  się  tak  nie  tylko  poprzez 

dobroczynność czy mecenat, ale także poprzez wspieranie oświaty, ochrony zdrowia czy też 

decyzji  o  likwidacji  ośrodków  w  krajach,  które  działają  w  oparciu  o  systemy  ideologiczne 

niezgodne  z  prawami  człowieka  lub  nagminnie  je  łamią.  Działania  takie  ująć  można  w 

formule  społecznego  zaangażowania  biznesu.  Odnosi  się  do  różnorodnych  w  formie 

(wsparcie  finansowe,  pomoc  rzeczowa,  wolontariat  pracowniczy)  sposobów  aktywności  w 

ramach  społeczności,  w  której  funkcjonuje.  Zainteresowanie  przedsiębiorstw  społecznym 

background image

11 

kontekstem  i  oceną  ich  działalności  datuje  się  na  lata  60.  XX  w.  Czas  ten,  związany  z 

aktywizacją  ruchu  obywatelskiego  w  USA  przeciwko  wojnie  w  Wietnamie,  spowodował 

krytyczną  ocenę  praktyk  i  zachowań  wielu  przedsiębiorstw.  W  odpowiedzi  na  zarzuty  i 

krytykę  przedsiębiorstwa  stworzyły  strategię,  w  której  określono,  kto  w  danej  firmie 

odpowiada  ostatecznie  za  jej  praktyki  i  przed  kim.  Spośród  elementów  otoczenia 

zewnętrznego  wytypowano  segment  zwany  elektoratem,  który  został  zdefiniowany  jako 

osoby  i  organizacje  bezpośrednio  dotknięte  zachowaniem  przedsiębiorstwa  i  materialnie 

zainteresowane jej wynikami

18

.  

Krytyka społecznej odpowiedzialności biznesu podnosi sprawę celu firmy, jakim jest 

przysparzanie  zysku  właścicielom,  a  nie  wydawanie  go  na  społeczne  programy.  Brak 

kompetencji  kierownictwa  w  orientacji  o  najbardziej  istotnych  problemach  społecznych 

(kierowanie się osobistymi preferencjami decydenta) to też argument przeciwko tej strategii. 

Istnieje jeszcze problem podnoszony także przez organizacje pozarządowe, które nie chcą się 

stać  narzędziem  działań  promocyjnych  dla  przedsiębiorców  upatrujących  wzmocnienia 

korzystnego wizerunku firmy w efektach społecznego zaangażowania. Najczęściej to właśnie 

działalność  przedsiębiorstw  powoduje  powstanie  i  pogłębianie  się  wielu  problemów 

społecznych  związanych  np.  z  zanieczyszczeniem  środowiska,  nadmierną  eksploatacją 

zasobów naturalnych.  

 

IV. Zarządzanie w trzecim sektorze 

Wszystkie  dotychczas  przedstawione  informacje  powinny  pomóc  zrozumieć,  jak  ważną  i 

zakorzenioną  w  świadomości  społecznej  instytucją  są  fundacje  i  stowarzyszenia,  jakimi 

segmentami  działalności  instytucje  te  zajmują  się  od  setek  lat  i  jak  znaczący  był  i  jest  ich 

wpływ na historię rozwoju oświaty czy lecznictwa. 

Zauważmy,  że  organizacje  społeczne,  istniejąc  tak  długo  i  w  tak  różnorodnych 

warunkach,  dysponować  powinny  wielkim  doświadczeniem  w  skutecznym  realizowaniu 

celów,  dla  których  zostały  powołane.  I  tak  poniekąd  jest.  Jednak  z  uwagi  na  tempo  zmian, 

jakie  zachodzą  w  ostatnich  latach  w  naszym  kraju  (głównie  na  skutek  następstw  zmiany 

sytuacji  politycznej  i  gospodarczej),  warto  spróbować  określić  metody,  jakimi  posługują  się 

organizacje  pozarządowe.  Najprawdopodobniej  sektor  tzw.  usług  społecznych  ma  szansę 

zostać  zdominowany  przez  NGO-sy  z  uwagi  na  ich  niewysokie  koszty  działalności,  brak 

miejsc  pracy  w  sektorze  producentów  czy  wreszcie  postępujący  proces  demokratyzacji 

                                                 

18

R.W. Griffin, Podstawy zarządzania organizacjami, PWN 2002. 

background image

12 

państwa.  Uważa  się,  że  im  wyższy  poziom  demokracji  i  świadomości  obywatelskiej,  tym 

więcej aktywnych organizacji pozarządowych.  

W  wielu  krajach  strategiczne  zarządzanie  firmą  komercyjną  jest  obligatoryjnie 

związane z realizacją „misji obywatelskiej” przedsiębiorstwa wobec lokalnej społeczności, w 

której  funkcjonuje.  Pojawiające  się  programy  społeczne  tworzone  w  partnerstwie  biznesu, 

władzy  samorządowej  i  trzeciego  sektora  umożliwiają  samorządom  korzystne  finansowo 

wypełnienie  ustawowych  zobowiązań  społecznych,  NGO-som  realizowanie  ich  statutowych 

działań,  a  przedsiębiorstwom  –  tworzenie  wizerunku  i  budowanie  relacji  z  grupami 

potrzebnymi do prawidłowego funkcjonowania firmy

19

Podstawą  do  tworzenia  koalicji  czy  partnerskich  związków  międzysektorowych  jest 

niezawodnie funkcjonująca komunikacja. Możliwości, jakie oferuje zarządzanie przez Public 

Relations i umiejętność właściwego spożytkowania tej strategii, wydaje się  niezwykle cenna 

przy  realizowaniu  koncepcji  nowoczesnego  zarządzania  organizacją.  A  organizacje 

pozarządowe, pragnąc istnieć, rozwijać się i efektywnie realizować swe cele, muszą niejako w 

przyspieszonym  trybie  przyswoić  i  wdrożyć  nowoczesne  zarządzanie.  Kierunki  zmian 

zachodzące  w  zarządzaniu,  które  oddają  idee  przyświecające  działaniu  organizacji 

pozarządowych, to (w skrócie): 

-  strategia osadzona w jasno określonej wizji organizacji; 

-  duża elastyczność organizacji; 

-  dostarczenia  usług  z  zakresu  kompetencji  organizacji  po  jak  najniższych  kosztach 

ponoszonych  przez  nią  i  jak  najefektywniej  dla  grupy  odbiorców-beneficjantów 

działań  oraz  jak  najskuteczniejszym  pozyskiwaniu  środków  umożliwiających 

realizację misji); 

-  tworzenie  wartości  w  fazie  dystrybucji  (w  jaki  sposób,  jak  najszybciej  z  jak 

najlepszym  efektem  zabezpieczyć  odbiorcom  możliwość  partycypowania  w 

realizowanych działaniach); 

-  stosowanie  strategii  kluczowych  kompetencji  i  ekosystemów  (organizacja  traktowana 

jako część szerszego systemu współzależności); 

-  koncepcja 

organizacji  rozległej,  mającej  partnerskie  stosunki  z  klientami-

beneficjentami,  dostawcami,  współpracującej  z  konkurentami,  czyli  pozostałymi 

organizacjami trzeciego sektora; 

-  globalizacja strategii i umiejętność ich adaptowania w warunkach lokalnych; 

                                                 

19

P. Prochenko, Marketing społeczny. Bardzo to miłe, ale czy ma sens?, Brief 44/03/2003. 

 

background image

13 

-  inwestowanie w zarządzanie wiedzą, nowe technologie komunikacyjne i informacyjne 

uwzględniane jako istotny element strategii i działania organizacji

20

Umiejętność  współpracy  z  pozostałymi  uczestnikami  aktywności  ludzkiej  (rynkiem  i 

państwem) stała się dla  organizacji pozarządowych jednym z priorytetów. Pozyskane z tych 

dwu  sektorów  fundusze  umożliwiają  bowiem  realizowanie  przez  NGO-sy  wynikających  z 

misji  programów  służących  dobru  społecznemu.  Implikuje  to  konieczność  umiejętnego 

zarządzania  tymi  środkami,  a  tym  samym  całością  organizacji.  Dlatego  tak  ważne  jest 

umiejętne  korzystanie  przez  organizacje  pozarządowe  ze  strategii  wypracowanych  i 

udoskonalanych  przez  przedsiębiorstwa  czy  kształcenie  kadry  kierowniczej  w  zdobywaniu 

nowych umiejętności. 

Jedną z cenniejszych umiejętności, jaką powinna opanować organizacja pozarządowa, 

jest  sposób  komunikowania  się  z  otoczeniem.  Nie  chodzi  tu  jednak  tylko  o  sugestywne 

kształtowanie  przekazu  czy  formułowanie  apeli  w  związku  z  podjętą  próbą  zmiany  postaw 

społecznych w ramach prowadzonych kampanii społecznych. Ten segment należy bowiem do 

marketingu społecznego. 

Uwzględniając  wszakże  przenikanie  się,  wzajemny  wpływ  i  korelacje  wszystkich 

trzech  sektorów  życia  społecznego,  niezmiernie  ważne  jest,  by  organizacje  pozarządowe 

zyskały  odpowiednie  umiejętności  i  poznały  wartości,  jakie  płyną  z  komunikowania 

międzysektorowego,  tworzenia  partnerskich  i  opartych  na  otwartości  związków  z 

przedstawicielami  władzy  (państwa)  i  komercji  (biznesu,  w  tym  mediów),  autorytetów 

naukowych  czy  moralnych  oraz  tworzeniu  stałych,  wrażliwych  na  siebie  związków  z 

członkami społeczności, w których organizacja działa. 

 

Praktyczne porady i konkretne przykłady jakie opracowano, by wskazywać organizacjom 

skuteczne sposoby pozyskiwania środków finansowych na własna działalność, nie podnoszą 

w  moim  przekonaniu  w  sposób  satysfakcjonujący  tematyki  zarządzania  komunikowaniem 

organizacji  trzeciego  sektora  z  otoczeniem.  Nadal  zbyt  wielu  zarządzających  organizacjami 

pozarządowymi  w  Polsce  reaguje  negatywnie  na  próbę  uświadomienia,  że  powinni  swymi 

organizacjami zarządzać. Nadal termin ten kojarzony jest wyłącznie z biznesem i zdaje się w 

oczach wielu niestosowny  w odniesieniu do kogoś, kto nie działa dla zysku. Wprowadzanie 

elementów  technik  kapitalistycznych  jest  zbyt  często  traktowane  jako  z  gruntu  niewłaściwe 

dla kogoś, kto pracuje dla społecznego dobra. 

                                                 

20

J. Brilman, Nowoczesne koncepcje i metody zarządzania, PWE 2002. 

22

P. Drucker, Zarządzanie organizacją pozarządową, Fundusz Współpracy, Program PHARE Dialog Społeczny-

NGOs 1995. 

background image

14 

Problem ten zdawały się przezwyciężyć organizacje pozarządowe w USA, albowiem 

od  wielu  lat  skutecznie  zarządzają  swą  działalnością.  Cóż  bowiem  z  tego,  że  non  profit  nie 

wypracowuje  zysku?  Czy  to  oznacza,  że  można  prowadzić  ich  działalność  bez  planu,  bez 

wytycznych i zbierania danych umożliwiających sprawdzenie, w którym momencie programu 

znajdujemy  się  w  tej  chwili,  co  już  zostało  zrobione,  a  czemu  należy  poświęcić  uwagę  w 

najbliższym  czasie,  jakie  są  koszty,  czy  nie  został  przekroczony  budżet  programu,  jakie  są 

wnioski  na  przyszłość  itp.  Co  prawda  produktem  organizacji  pozarządowej  nie  jest,  jak  już 

wspomniałam,  produkt  rozumiany  w  kategoriach  rynkowych,  nie  są  to  usługi,  jej  zadaniem 

nie jest także sprawowanie nad kimkolwiek władzy. Firma nie interesuje się konsumentem od 

momentu, gdy nabył jej produkt/usługę i zapłacił. Może najwyżej próbować sformułować dla 

niego ofertę, dzięki której będzie kupował jej produkt częściej lub sięgnie po kolejny. Władza 

z kolei nie interesuje się obywatelem jednostkowo: pilnuje, by wykonywał on sformułowane 

dla  niego  i  zapisane  w  prawie  obowiązki,  a  jeśli  ich  niedopatrzy  lub  złamie  prawo  –  ma 

przygotowane  dla  niego  kary,  które  nakłada,  wykorzystując  ustanowione  po  temu 

instrumenty. Tak więc dopóty, dopóki władza sprawnie realizuje w praktyce własną politykę, 

wywiązuje się ona ze swoich funkcji. 

Jedynym  właściwym  określeniem  domeny  działalności  organizacji  pozarządowych 

wydaje  się  działanie,  którego  skutkiem  będzie  zmiana,  jaka  dokona  się  w  ludziach.  Zatem 

produktem NGOs jest zmiana, która następuje w ludzkiej egzystencji pod wpływem działania 

organizacji  („wyrób”  to  szanujący  środowisko  naturalne  człowiek,  kobieta  świadoma  swego 

równouprawnienia,  młody  człowiek  troszczący  się  o  kontynuowanie  tradycji  rękodzieła 

ludowego itd.)

22

Zarządzanie  organizacją  czy  przedsiębiorstwem,  staje  wobec  wyzwań  związanych  z 

postępującymi  procesami  globalizacji  gospodarki,  jakością,  koniecznością  redukowania 

produkcji i personelu, problemami własności, etyki kadry zarządzającej i  pracowników oraz 

odpowiedzialności społecznej. Część z nich dotyczy także NGO-sów, ponieważ nie działają w 

oderwaniu  od  zachodzących  zmian,  lecz  w  związku  z  nimi.  Przedsiębiorstwa  zostały 

zmuszone  do  uwzględnienia  postulatu  podniesienia  poziomu  etycznego  własnych 

pracowników  na  skutek    uwrażliwienia  środków  masowego  przekazu  na  kwestie  prawości  i 

moralności  postępowania  osób  zarządzających  w  biznesie.  Wydawać  by  się  mogło,  że 

organizacji  pozarządowych  problem  ten  nie  dotyczy,  ponieważ  pracują  w  nich  wyłącznie 

ludzie,  dla  których  misja  i  wartości  przełożone  na  kulturę  organizacji  są  tożsame  z 

uznawanymi  osobiście.  Tak  poniekąd  jest.  Jeśli  bowiem  zanalizujemy  sytuację,  w  której 

osoba 

poszukująca 

pracy 

trafia 

równocześnie 

do 

przedsiębiorstwa 

NGO, 

background image

15 

najprawdopodobniej za pracę w podobnych warunkach w organizacji pozarządowej otrzyma 

niższe  wynagrodzenie.  Z  definicji  zatem  osoby,  które  większą  wagę  przywiązują  do 

wysokości  otrzymanego  wynagrodzenia  (przypominam,  że  dotyczy  to  oferty  z 

porównywalnym zakresem obowiązków, odpowiedzialnością, czasem pracy) lub dla których 

w danym momencie istnieje przewaga bodźca finansowego nad światopoglądowym, zatrudnia 

się w biznesie. Ci, dla których etyka postępowania zgodnie z uznawaną ideologią jest bardziej 

istotna w danym momencie, podejmą decyzję o pracy na rzecz organizacji pozarządowej. Nie 

ś

wiadczy  to  jednak  o  tym,  że  sytuacja  ta  nie  może  ulec  zmianie.  Dlatego  też  osoby 

zarządzające  NGO  powinny  mieć  świadomość,  jak  istotny  jest  ciągły  proces  podnoszenia 

poziomu  etycznego  pracowników,  nieskazitelny  przykład  liderów  i  przywódców  organizacji 

oraz takie wspieranie rozwoju pracowników, by poprzez organizację mogli realizować własne 

aspiracje  związane  z  pragnieniem  zmieniania  świata.  Jak  bowiem  wiadomo,  etyka  jest 

pojęciem odnoszącym się do jednostki. Mówienie o etyce biznesu przez wielu uznawane jest 

za  oksymoron.  Ponadto  pojęcie  „postępowanie  etyczne”  ma  dla  różnych  ludzi  różny  zakres, 

nawet  gdy  wywodzą  się  z  tego  samego  obszaru  kulturowego.  Etyka  jest  zatem  względna,  a 

nie absolutna. 

Z powyższych rozważań wynika zatem, że w zarządzaniu należy zwracać szczególną 

uwagę  na  problemy  etyczne,  jakie  mogą  się  pojawić  na  skutek  kontaktu  menedżera  z 

pracownikiem  (kierownik  personifikuje  w  tym  aspekcie  organizację),  menedżera  z 

otoczeniem przedsiębiorstwa oraz stosunkiem pracownika do firmy. W tym kontekście etyka 

zarządzania jawi się jako normy zachowania, których przestrzegania w pracy wymaga się w 

danej organizacji. 

Wśród wielu opracowań naukowych niewielka zaledwie część publikacji poświęcona 

jest  zarządzaniu  organizacjami  non  profit.  Wydaje  się,  że  dynamicznie  rozwijająca  się  w 

naszym  kraju  demokracja  oparta  na  wolnym  rynku  stawia  wiele  wyzwań  i  zadań  przed 

trzecim  sektorem.  Można  zatem  spodziewać  się  poszukiwań  rozwiązywania  problemów 

dotyczących  zarządzania  organizacjami  pozarządowymi.  Rozwiązania  te  powinny 

uwzględniać  specyfikę  znaczenia  misji  w  NGO,  konieczność  pozyskiwania  zewnętrznych 

zasobów (fundraising) czy skuteczność w oferowaniu odbiorcom specyficznych „produktów”, 

jakimi  dysponują.  Nie  można  także  nie  wspomnieć  o  bardzo  istotnym  elemencie,  którego 

trudno szukać w biznesie czy administracji publicznej. To wolontariusze. Ich darmowa praca 

stanowi niebagatelny wkład w efektywność działań stowarzyszeń czy fundacji. Należy zatem 

spróbować  znaleźć  odpowiedź  na  pytanie,  jak  skutecznie  z  wykorzystaniem  pierwiastków 

godnościowych motywować wolontariuszy (nie  można narzucić komuś, kto wykonuje pracę 

background image

16 

nieodpłatnie,  „kazać  zrobić”  coś  wbrew  jego  przekonaniom;  w  przedsiębiorstwach  sytuacja 

jest odmienna, choćby z perspektywy podwładności pracownika wobec pracodawcy w zamian 

za  korzyści  finansowe  w  postaci  wynagrodzenia).  Nie  wspomniałam  jeszcze  o  kilku 

nieuwzględnianych  w  istniejących  opracowaniach  dotyczących  strategii  zarządzania 

organizacjami specyficznych cechach NGO: istnienie i kompetencje rady, wpływ fundatorów 

na  los  organizacji  czy  konieczność  zbudowania  i  utrzymania  trwałych  związków  z  wieloma 

grupami z otoczenia. 

Przykład wielu znaczących organizacji pozarządowych wskazuje na posiadanie przez 

nie  silnego  i  charyzmatycznego  przywódcy.  Wynika  to  najprawdopodobniej  z  tego,  że  w 

NGO,  jak  w  żadnej  innej  strukturze,  wymagane  jest,  by  przywódca  był  wzorem  godnym 

naśladowania  dla  pracowników.  W  przedsiębiorstwie  od  przywódcy  wymaga  się,  by  w  taki 

sposób nią zarządzał, aby właściciele i udziałowcy mogli jak najdłużej czerpać jak największe 

zyski  z  efektów  jego  zarządzania.  W  organizacji  pozarządowej  przywódca  organizacji  musi 

własnym  postępowaniem  realizować  jej  misję,  gdyż  to  na  niego  w  pierwszej  kolejności 

kierują  się  oczy  pracowników  czy  otoczenia.  Poza  tym  przywódca  organizacji  musi 

umiejętnie  współpracować  z  radą  organizacji,  donatorami,  władzami  samorządowymi  i 

instytucjami  publicznymi,  pracownikami  pobierającymi  wynagrodzenie,  beneficjentami 

(klientami), mediami czy  wreszcie  wolontariuszami. W wypadku tych ostatnich najmniejsza 

choćby  rozbieżność  między  wartościami,  którym  służy  organizacja,  a  wartościami,  które 

potwierdza  własnym  stylem  życia  jej  przywódca,  jest  natychmiast  obnażana,  poddawana 

krytyce i powoduje stratę zaufania do organizacji.  

Można powiedzieć, że w wypadku NGO przywódca w sposób szczególny wpływa na 

tworzenie kultury organizacyjnej i jednocześnie dobrowolnie poddaje się podporządkowaniu 

tej kulturze nie tylko w czasie pracy, ale także w życiu osobistym. Nietrudno wyobrazić sobie, 

jak  łatwo  może  zniszczyć  reputację  organizacji  odkrycie,  że  jej  niekwestionowany  lider 

własnymi działaniami zaprzeczał wartościom, które organizacja oficjalnie uznawała za istotne 

i do których wprowadzenia w życie nakłaniała publiczność oraz własnych członków. 

W pozornej sprzeczności z ideą silnego przywództwa, jednak uznając specyfikę NGO 

wymagającą  takiego,  a  nie  innego  sposobu  zarządzania,  jest  wartość  grupowego 

podejmowania  decyzji.  W  sposób  szczególny  w  trzecim  sektorze  przywódca  powinien 

bowiem  koncentrować  się  na  wyznaczonym  celu  i  na  zadaniach,  których  realizacja  ma  do 

niego doprowadzić. Przywódca pojmowany w takich kategoriach jest zatem „panem i sługą” 

misji organizacyjnej. Ma wobec organizacji, która wybrała go na przywódcę, swego rodzaju 

dług. Może go spłacić poprzez takie zarządzanie, które sprawi, że będzie się ona rozwijać, a 

background image

17 

jej  działania  przyniosą  możliwość  rozwoju  zarówno  innym  członkom  organizacji,  jak  i  tym 

wszystkim, dla których została ona powołana do życia

23

Konieczność  współpracy  w  dużą  grupą  osób  zaangażowanych  w  działalność 

organizacji  (pracownicy  naukowi,  administracyjni,  rady,  wolontariusze)  i  ich  często 

dobrowolny  udział  w  tych  pracach  wymaga  od  przywódcy  elastycznego  sposobu 

podejmowania decyzji, które zyskają  akceptację  otoczenia wewnętrznego. Nie jest możliwe, 

by  autorytarny  przywódca  NGO  długo  i  efektywnie  sprawował  swą  funkcję  zarządczą.  Bez 

akceptacji większości nie będzie mógł bowiem kierować instytucją, w której wymagane jest 

poświęcenie i osobiste oddanie prowadzonej działalności.  

Brak opracowania metody, która z jednej strony umożliwi wyrażanie wątpliwości czy 

sprzeciwu  wobec  propozycji  przywódcy,  a  z  drugiej  pozwoli  znaleźć  efektywne  dla 

organizacji rozwiązanie sytuacji, może sprawić, że organizacja zacznie działać nieskutecznie, 

a  personel  organizacji  albo  odejdzie,  albo  będzie  prowadził  działania  dywersyjne  wobec 

konkretnego  projektu.  Musimy  bowiem  pamiętać,  że  w  żadnym  innym  sektorze  pracownicy 

nie  angażują  się  tak  osobiście  i  emocjonalnie  w  wykonywaną  pracę  jak  w  NGO  (w  grę 

wchodzą przekonania, poglądy i osobisty system wartości). Konieczny wydaje się zatem etap 

„społecznych  uzgodnień”  propozycji  przywódcy  wewnątrz  organizacji.  I  pomimo  jego 

negatywnych  stron,  jak  czasochłonność  czy  chęć  osiągnięcia  przez  grupę  raczej  konsensusu 

niż kierowania się interesem organizacji (aby uniknąć konfliktu w grupie)

24

, warto myśleć o 

członkach-pracownikach NGO raczej jako o osobach współodpowiedzialnych z własnej woli 

za  całą  organizację,  niż  jako  o  osobach  wypracowujących  efekty.  Taka  decyzja  może  być 

najtrafniejsza  z  perspektywy  budowy  trwałości  związku  pracownika  z  organizacją  i  jego 

poświęceniem dla realizacji uznanych za „współwłasne” celów operacyjnych i strategicznych. 

Potrzeba  wiedzy  i  chęć  znalezienia  odpowiedzi  na  wiele  pytań  związanych  z 

zarządzaniem  w  trzecim  sektorze  jest  duża.  Pojawiają  się  opracowania,  które  prezentują 

wyniki  prowadzonych  przez  organizacje  pozarządowe  badań  na  temat  własnego  sektora.  W 

wielu  publikacjach  organizacje  bardziej  doświadczone,  które  przebrnęły  już  przez 

najtrudniejszy  początkowy  etap  funkcjonowania,  dzielą  się  z  innymi  własną  praktyką, 

prezentują  konkretne  przykłady  rozwiązań,  które  zostały  przez  nie  wykorzystane,  motywują 

inne organizacje do próby podjęcia wysiłku zarządzania. 

Trzeci  sektor  dostrzega  niezbędność  wzajemnego  edukowania  i  informowania.  To 

jednak ciągle zbyt mało, a wydaje się, że na tym polu obecnie popyt przewyższa podaż.  

                                                 

23

P. Drucker, Zarządzanie organizacją pozarządowąFundusz Współpracy, Program PHARE Dialog  

Społeczny-NGOs 1995. 

24

R.W. Griffin, Podstawy zarządzania organizacjami, Wydawnictwo Naukowe PWN 2002. 

background image

18 

 

V.  Public Relations w organizacji pozarządowej 

Organizacje trzeciego sektora zaspokajają potrzeby ludzi i kreują ich potrzeby nie wobec dóbr 

konsumpcyjnych,  lecz  poprzez  prezentowanie  odbiorcom  systemu  wartości  i  rozbudzanie 

aspiracji  do  zmiany  postawy.  Do  tego  celu  wykorzystują  strategię  komunikowania  się  z 

otoczeniem  zewnętrznym  podobnie  jak  firmy  komercyjne.  Te  ostatnie  posługują  się  tą 

strategią  zarządzania  z  dużo  większym  doświadczeniem.  Najprawdopodobniej  wynika  to  z 

tego,  że  niewielu  przedsiębiorców  nie  opracowuje  strategii  działania  czy  nie  ustala 

priorytetowych  celów  oraz  taktyki,  która  umożliwi  ich  realizację.  Na  wysoko 

konkurencyjnym  rynku,  pragnąc  się  na  nim  utrzymać  i  odnieść  sukces,  firma  musi 

wypracować  własny  program  strategiczny  uwzględniający  troskę  o  wizerunek.  Czy  można 

uznać,  że  strategią,  którą  organizacje  pozarządowe  mogą  zaadaptować  do  własnych  potrzeb 

bez konieczności rezygnacji z niezależności, jest Public Relations i na ile jest to specyficzny 

rodzaj PR-u? 

Spróbujmy  odpowiedzieć  na  to  pytanie,  rozważając  znane  definicje  i  pojęcia  z  nim 

związane. Trudno ująć PR w jednolite ramy. Uważa się, że jest to wiedza interdyscyplinarna, 

która  obejmuje  filozofię,  lingwistykę,  ekonomię,  stosunkowo  bliska  jest  socjologii  i 

psychologii,  łączy  w  sobie  naukę  (wiedzę)  i  sztukę.  Wiedzę  na  temat  zasad  i  technik  PR 

można  zgłębiać  i  weryfikować  poprzez  edukację.  Jednak  ocenić  sztukę,  z  uwagi  na 

subiektywność i indywidualizm tej oceny, jest trudniej. 

Ramy te są niezwykle trudne do jednorodnego określenia z uwagi na to, że PR bywa 

różnorako  postrzegany:  zarówno  jako  drobny  dodatek  do  promocji,  jak  i  znaczący  element 

zarządzania  marketingowego  czy  wreszcie  proces  strategiczny  stanowiący  podstawę 

funkcjonowania firmy na rynku. 

Można  uznać,  że  PR  przyporządkowany  jest  misji  organizacyjnej  i  wchodzi  w  skład 

systemu  komunikacji  organizacji

25

  (wraz  z  reklamą,  HR,  publicity,  public  affairs  i 

komunikowaniem dla celów zarządzania personelem).  

PR nie jest jednak komunikacją, a jedynie pozostaje w związku z różnymi działaniami 

komunikacyjnymi  przedsiębiorstwa.  Public  Relations  jest,  co  znamienne,  podporządkowane 

reputacji,  procesowi  jej  kształtowania  i  podtrzymywania.  Aby  był  efektywny,  musi  być 

procesem  świadomym.  Aby  być  świadomy,  musi  zostać  przemyślany,  działać  na  podstawie 

opracowanej strategii i być nadzorowany. Tak więc o strategię komunikowania organizacji z 

otoczeniem (wewnętrznym i zewnętrznym) oraz o wytworzenie dzięki właściwie opracowanej 

                                                 

25

K. Wójcik, Public Relations od A do Z, Agencja Wydawnicza Placet 2001. 

background image

19 

strategii powiązań organizacji z uczestnikami otoczenia umożliwiających  rozwój organizacji 

chodzi w PR

26

Zgodnie  z  definicją  Instytute  of  Public  Relations  Public  Relations  dotyczy  reputacji: 

jest rezultatem tego, co robisz, mówisz i co inni mówią o tobie. Public Relations w praktyce 

to  dyscyplina,  która  dba  o  reputację,  mając  na  celu  zdobycie  zrozumienia  i  aprobaty  oraz 

wpływu  na  opinie  i  zachowania

27

.  Wydaje  się  zatem,  że  zasadniczo  wyróżnić  możemy  trzy 

najpopularniejsze podejścia do Public Relations, które traktują go jako: 

element promocji (promotion-mix) – w strefie wsparcia reklamy, 

element matketingu - w obszarze komunikacji, 

funkcję zarządzania – na płaszczyźnie strategicznej. 

Z punktu widzenia organizacji pozarządowej, która pewne elementy marketingu wykorzystuje 

z uwagi na wysoką konkurencyjność rynku donatorów i dostępnych środków publicznych na 

realizację  misji  najbardziej  interesująca  i  potencjalnie  najbardziej  efektywna  jest  ostatnia 

koncepcja. 

Z uwagi na społeczny charakter tych organizacji, nienastawienie na zysk, działanie w 

imię idei i sformułowanie „wyrobu” organizacji jako zmiany zachodzącej w jakości ludzkiej 

egzystencji – wydaje się, że można ją uznać za odpowiednią dla trzeciego sektora. 

Idąc dalej tym tropem, powiemy, że PR w organizacji pozarządowej może, tak jak w 

przedsiębiorstwie  komercyjnym,  obejmować  rozwiązywanie  problemów,  ułatwiać  dyrekcji 

uzyskiwanie  informacji  i  umożliwiać  odpowiednie  reagowanie  wobec  nastawienia  opinii 

publicznej  czy  wreszcie  świadomie  tworzyć  związki  z  różnymi  grupami  otoczenia  w 

zależności  od  potrzeb  organizacji.  Zgodnie  bowiem  z  koncepcją,  PR  jako  strategia  określa  i 

podkreśla  odpowiedzialność  dyrekcji  wobec  służby  społeczeństwu,  pomaga  kierownictwu 

wyczuwać  i  efektywnie  wykorzystywać  zmiany  opinii  publicznej,  służy  jako  system 

wczesnego  ostrzegania  i  przewidywania  trendów  społecznych;  wykorzystuje  podstawowe 

narzędzia badań społecznych oraz rzetelne i etyczne techniki i sposoby komunikowania

28

Ponadto jednym z zadań PR firmy komercyjnej (zgodnie z obowiązującym podziałem 

odpowiedzialności wszystkich podmiotów za sytuację i stan społeczeństw) jest, oprócz troski 

o  dobrą  reputację  firmy,  rozpowszechnianie  informacji  o  firmie,  utrzymywanie  dobrych 

kontaktów  z  właścicielami,  utrzymywanie  korzystnych  kontaktów  w  relacjach  finansowych, 

tworzenie i utrzymanie trwałych więzi ze społecznościami i władzami lokalnymi, budowanie 

                                                 

26

M. Kosewski, Co to jest Public Relations? 

27

M.L. Sachs, A. Gregory (redakcja), Skuteczne techniki PR; Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne 2005. 

28

T. Goban-Klas, Public Relations – czyli promocja reputacji, Business Press 1997. 

background image

20 

wzajemnego  zrozumienia  między  firmą  a  jej  pracownikami,  działalność  charytatywna  i 

sponsoring, zapobieganie i likwidacja sytuacji kryzysowych czy wreszcie lobbing. 

Znajdujemy  więc  spektrum  odpowiadające  specyficznym  potrzebom  organizacji 

pozarządowych, które działają wszak na podstawie precyzyjnie określonej i leżącej u podstaw 

organizacji misję, podporządkowując cele istniejącym rzeczywistym potrzebom społecznym. 

Chcąc skutecznie oferować swój „produkt”, powinny sprawdzać (metodą badawczą), jakie są 

potrzeby i oczekiwania ich potencjalnych odbiorców (czy np. program zapewnienia poczucia 

bezpieczeństwa  w  mieszkaniu  skierowany  do  emerytów  i  osób  starszych  uwzględnia  ich 

uprzedzenia  i  lęki,  trudności  w  akceptowaniu  nowinek  technologicznych  instalowanych  w 

mieszkaniu, znajomość/nieznajomość obsługi sprzętu elektronicznego itp.). Tworząc  więzi z 

podmiotami  zewnętrznymi,  powinny  właściwie  wykorzystywać  techniki  komunikacyjne, 

budować  reputację  organizacji  oraz  związki  z  własnymi  pracownikami  i  wolontariuszami.  I 

wreszcie,  kontrolując  działania  organów  ustawodawczych  poprzez  lobbing  i  naciski  opinii 

publicznej,  skutecznie  wpływać  na  zmiany  prawa  służące  polepszeniu  warunków  życia 

obywateli, ich równości, dostępowi do opieki zdrowotnej czy edukacji. 

Szczerość  i  otwartość  tak  silnie  akcentowana  w  publikacjach  dotyczących  PR  jest 

elementem niezbędnym w tworzeniu trwałych więzi pomiędzy organizacją pozarządową a jej 

otoczeniem.  Dzieje  się  tak  z  uwagi  na  pełną  jawność  działań  NGO.  Jawność  działań  i 

otwarcie  na  problemy  otoczenia  organizacje  pozarządowe  powinny  również  przenosić  w 

obszar informowania dotyczącego przepływu środków finansowych. Dzieje się tak, ponieważ 

organizacje  te  obracają  funduszami,  które  zostają  niejako  „zawierzone”  organizacji  przez 

donatorów.  Zarówno  wobec  nich,  jak  i  wobec  społeczności  organizacje  pozarządowe 

powinny  przejawiać  maksymalną  szczerość.  Jakiekolwiek  zakłócenia  w  komunikacji  w  tym 

obszarze  mogą  podważyć  lub  zniszczyć  reputację  i  zaufanie  społeczne  do  organizacji 

(wystarczy  przywołać  reakcje  mediów  i  opinii  publicznej  w  związku  z  oskarżeniami,  jakie 

padły  pod  adresem  fundacji  „Porozumienie  bez  barier”  w  kontekście  „afery  orlenowskiej”  i 

negatywnych emocji oraz spadku zaufania wobec całego trzeciego sektora).  

Sprawa prawdy i obiektywizmu w PR zdaje się zatem bliska szczególnie organizacjom 

pozarządowym,  których  zadaniem  jest  wypełnianie  luki,  jaką  pozostawiają  sektor  władzy  i 

komercyjny, oraz sprawowanie kontroli nad tym pierwszym i zagospodarowaniem potrzeb, na 

które nie chce lub nie może odpowiedzieć rynek.  

Poruszony  został  po  raz  kolejny  temat  wartości.  Był  on  już  zasygnalizowany  w 

aspekcie  misji  organizacji  pozarządowej.  W  tym  wypadku  jednak  wartości  pojawiają  się  w 

kontekście kultury organizacji. Traktowana jest jako pojęcie szersze i zawiera zarówno wizję i 

background image

21 

misję organizacji, regulaminy i kodeksy oraz strukturę organizacyjną. Na kulturę organizacji 

składają  się  zarówno  wartości  i  przestrzegane  normy,  jak  i  założenia  kultury  przyjmowane 

jako pewniki (poziom najczęściej nieuświadomiony, a najprecyzyjniej świadczący o stosunku 

jednostek  czy  organizacji  do  innych  jednostek,  do  otoczenia,  do  prawdy  w  informacji). 

Założenia mają bezpośredni wpływ na kształtowanie wartości jednostki i organizacji.  

Organizacje  tworzą  jednostki,  a  każda  z  nich  wnosi  ze  sobą  (w  danym  obszarze 

kulturowym) zbliżone postawy wobec świata i ludzi oraz preferowane wartości. Organizacja 

pozarządowa, opierając swe istnienie na wyznaczonej misji, preferuje wartości, które stoją u 

podwalin jej istnienia. Pracownicy NGO podejmują decyzję o pracy w danej organizacji nie 

tylko  z  uwagi  na  konieczność  zabezpieczenia  środków  finansowych.  Kieruje  nimi 

poszukiwanie  instytucji,  które  poprzez  własną  kulturę  unaoczni  wartości  dla  nich  istotne. 

Kultura  organizacji  determinuje  zarówno  styl  zarządzania  ludźmi,  istnienie  grup 

nieformalnych, reakcje na rozmaite wydarzenia, wizerunek itp.  

Udział  wartości  w  życiu  organizacji  pozarządowej  jest  zatem  niezmiernie  istotny. 

Wywiera  wpływ  zarówno  na  kulturę  organizacji,  jak  i  nieuświadomione  lub  celowe 

utożsamianie  osobistych  przekonań  pracowników  z  normami  i  zasadami  obowiązującymi  w 

NGO. Odwołanie się tu do sugestii, by PR kierował się w działaniach wartościami, wydaje się 

słuszne. Chodzi jednak nie o „komercyjne” wartości – wyselekcjonowane przez specjalistów 

marketingu  w  sposób  umożliwiający  realizację  marketingowej  strategii  przedsiębiorstwa 

(potrzeby klienta, jego ważność dla firmy oceniane wyłącznie z punktu widzenia przydatności 

dla zrealizowania wyników finansowych). Wartości postulowane w zarządzaniu poprzez PR 

to prawda, uczciwość w  informowaniu, jedność słów i czynów, zrozumienie i tolerancja dla 

odmiennych sądów

29

. Łatwo dostrzeżemy zbieżność powyższych wartości z tymi, które leżą u 

podstaw funkcjonowania trzeciego sektora. Właśnie to decyduje, że zarządzający organizacją 

pozarządową mogą sięgać po doświadczenia, praktyki i metody wypracowane przez PR. 

Dostrzec  można  również  współzależność  pomiędzy  nawiązywaniem  przez  NGO 

trwałych  więzi  z  grupami  otoczenia  i  istniejącym  w  definicji  PR  określeniu,  że  jest  to: 

„przemyślane,  planowane  i  systematyczne  staranie  wytworzenia  i  podtrzymywania 

wzajemnego  zrozumienia  między  organizacją  a  jej  publicznością”

30

.  Zależność  ta  polega  na 

stworzeniu  dwustronnej  komunikacji  organizacji  z  publicznością  (odbiorcą  komunikatu) 

mającej  na  celu  wytworzenie  więzi  pomiędzy  nadawcą  i  odbiorcą  w  celu  wywołania  u  tego 

                                                 

29

K. Wójcik, Public Relations od A do Z, Agencja Wydawnicza Placet 1997. 

30

T. Goban-Klas, Public Relations, czyli promocja reputacji. Pojęcia, definicje, uwarunkowania, Business Press, 

1997. 

background image

22 

ostatniego  pożądanego  obrazu  nadawcy.  Wywołany  efekt  sprzyja  rozwojowi  nadawcy 

komunikatu

31

Organizacja  pozarządowa,  jak  niewiele  innych  podmiotów,  uzależniona  jest  od 

sposobu, w jaki postrzega ją różnoraka publiczność. Możliwość i efektywność działania NGO 

zależy  bowiem  od  tego,  jak  wielu  partnerów  zdoła  pozyskać,  by  wspólnie  realizować 

postawione  zadania  (a  poprzez  nie  cele  i  własną  misję).  Nie  chodzi  jedynie  o  partnerów 

finansujących  projekty  (sponsorów  czy  donatorów),  ale  również  o  przedstawicieli  mediów 

(umożliwiający  prezentowanie  komunikatów  opinii  publicznej),  mieszkańców  (spośród 

których  wywodzą  się  najczęściej  wolontariusze  i  darmowi  pracownicy  organizacji  oraz 

bezpośredni  beneficjenci  programów  społecznych,  czyli  „klienci”  organizacji),  władzy 

(samorządowej  i  państwowej,  od  której  zależy  nie  tylko  zgoda  na  przekazanie  środków 

publicznych,  ale  także  możliwość  efektywnego  wprowadzenia  zmian  społecznych), 

ś

rodowisk  naukowych  i  ekspertów  (rady  naukowe,  organy  kolegialne,  wartościowi  dla 

organizacji  liderzy  opinii),  inne  NGO-sy  (działające  w  zbliżonym  profilu  tematycznym). 

Tymczasem publiczność przedsiębiorstwa zawęża się najczęściej do pracowników, klientów, 

dystrybutorów i właścicieli. 

Z każdą z ww. grup organizacja pozarządowa musi nawiązać i pielęgnować określone 

stosunki.  Często  odbywa  się  to  pomimo  istniejących  trudności.  Idąc  bowiem  za  wskazówką 

Petera Druckera „Prawdziwym sprawdzianem wartości każdego związku nie jest wcale jego 

zdolność rozwiązywania problemów, ale to, (...) by nie przeszkadzały nam robić tego, co jest 

naprawdę istotne”

32

Spośród  wielu  istniejących  określeń  PR  warto  wymienić  kilka,  które  umożliwiają 

zrozumienie,  dlaczego  właśnie  ta  strategia  wydaje  się  możliwa  do  zaadaptowania  przez 

organizacje pozarządowe bez naruszania ich cech podstawowych (związanych immanentnie z 

trzecim sektorem): 

1. 

PR  to  planowe  i  stałe  dążenie  do  zbudowania  i  rozwijania  wzajemnego 

zrozumienia i zaufania na podstawie systematycznej analizy. 

2. 

PR  to  celowy,  zaplanowany  i  trwały  wysiłek  mający  na  celu  stworzenie  i 

utrzymanie wzajemnego zrozumienia między organizacją a społecznością. 

                                                 

31

M. Kosewski Co to jest Public Relations? 

32

P. Drucker Zarządzanie organizacją pozarządowąFundusz Współpracy, Program PHARE Dialog  

Społeczny-NGOs 1995. 

background image

23 

3. 

Public  Relations  to  funkcja  zarządzania,  która  nawiązuje  i  podtrzymuje 

wzajemnie korzystne stosunki między instytucją oraz grupami (public), od których zależy jej 

sukces lub klęska

33

4. 

Public Relations to działalność, która zmierza do przekonania szeroko pojętego 

otoczenia,  że  organizacja  postępuje  zgodnie  z  jego  interesem,  a  zatem  jest  społecznie 

użyteczna. 

Doszliśmy  zatem  do  momentu,  w  którym  wartości,  jakim  ma  odpowiadać  strategia  PR, 

odpowiadają wartościom, na których straży stoją realizujące swą społeczna misję NGO-sy. 

Mówiąc  o  zarządzaniu  z  wykorzystaniem  strategii  PR,  nie  sposób  nie  poruszyć 

aspektu komunikacji (komunikowania) organizacji ze społecznościami. W tym ujęciu należy 

zwrócić  szczególną  uwagę  na  to,  że  Public  Relations  ma  umożliwiać  taki  sposób  doboru 

informacji,  który  pozwoli  lepiej  i  w  sposób  bardziej  zrozumiały  dotrzeć  do  odbiorcy 

komunikatu.  Jeśli  zaś  pomiędzy  celem  wyznaczonym  przez  organizację  a  jej  otoczeniem 

może  dojść  w  fazie  komunikowania  do  konfliktu,  PR  ma  przejąć  rolę  mediatora  lub 

pośrednika  w  sporze.  Łatwość  lub  trudność  budowania  więzi  NGO  z  otoczeniem  zależy, 

podobnie  jak  w  wypadku  firm  komercyjnych,  od  zaufania,  jakim  społeczeństwo  darzy 

określoną  instytucję.  Ciekawą  interpretację  budowy  zaufania  przez  PR  przedstawiła  w  swej 

książce  Barbara  Rozwadowska

34

.  Przywołała  tzw.  piramidę  czterech  Z,  zgodnie  z  którą 

proces tworzenia zaufania miedzy instytucją a opinią publiczną przebiega w etapach: 

1. 

Zwrócenie uwagi. 

2. 

Zapoznanie się. 

3. 

Zrozumienie. 

4. 

Zaufanie. 

Finałowo możliwą do osiągnięcia sytuacją idealną jest zrównanie interesów, czyli osiągnięcie 

równowagi  między  interesem  firmy  (organizacji)  i  opinii  publicznej.  Cały  ten  proces  w 

pewien zbliżony sposób odpowiada funkcjonującej w reklamie formule AIDA, która określa 

poszczególne  etapy  zachęcenia  potencjalnych  klientów  do  nabycia  produktu  wytwarzanego 

przez przedsiębiorstwo: 

1. 

A (attention) – zwrócenie uwagi. 

2. 

I (interesting) – wzbudzenie zainteresowania. 

3. 

D (desire) – wywołanie pożądania określonego produktu/usługi. 

4. 

A (action) – nakłonienie do dokonania zakupu reklamowanego towaru. 

                                                 

33

Na podstawie Public Relations, czyli... Press on-line, euroPR Agencja Public Relations, sierpień 2000.  

34

B. Rozwadowska, Public Relations. Teoria, praktyka, perspektywy, Wydawnictwo Studio EMKA 2002. 

background image

24 

Cel  AIDY  jest  jednak  bezpośrednio  związany  z  marketingową  funkcją  reklamy,  albowiem 

dotyczy  wywołania  u  klienta  oczekiwanej  postawy  wobec  produktu  firmy  i  dokonania 

zakupu, co wpływa bezpośrednio na wynik finansowy firmy. 

Oprócz przytoczonej wcześniej funkcji komunikacyjnej PR istnieją jeszcze jego inne 

ważne funkcje: 

− 

Integracyjna  (dostosowanie  się  organizacji  do  otoczenia  ma  umożliwić  stworzenie 

efektywnego układu gospodarczego). 

− 

Kontaktowa (utrzymanie więzi pozaekonomicznych z grupami istotnymi dla rozwoju 

organizacji). 

− 

Perswazyjna  (ma  kształtować,  wzmacniać  lub  zmieniać  dotychczasową  postawę 

otoczenia wobec przedsiębiorstwa). 

− 

Informacyjna  (to  z  jednej  strony  informowanie  opinii  publicznej  o  istnieniu  firmy  i 

najważniejszych  faktach  jej  dotyczących,  a  z  drugiej  –  systematyczne  gromadzenie 

przez  firmę  informacji  dotyczących  otoczenia:  jego  poglądów  i  oczekiwań  wobec 

firmy). 

− 

Koordynacyjna  (zharmonizowanie  promocji  firmy  z  jej  celami  PR,  czego  wynikiem 

będzie przekazanie otoczeniu spójnego i zaplanowanego wizerunku przedsiębiorstwa). 

Dotarliśmy zatem do istoty PR, czyli wizerunku. Jednym bowiem z głównych celów PR jest 

stworzenie  dobrych  relacji  z  otoczeniem  i  dbałość  o  pozytywny  wizerunek  instytucji. 

Wizerunek  ten,  wyrażany  jako  image,  to  sposób,  w  jaki  otoczenie  postrzega  organizację, 

firmę  itp.  To  swoisty  obraz  w  świadomości  tych,  którzy  się  z  nią  stykają.  Można  zatem 

stwierdzić,  że  wizerunek  to  wynik  dwóch  czynników,  z  których  jeden  możemy  powiązać 

bezpośrednio  z  tożsamością  organizacyjną  (która  składa  się  na  podjęty  wcześniej  temat 

kultury organizacyjnej),  a są nimi obiektywne cechy organizacji, natomiast drugi czynnik to 

subiektywny  zbiór  wartości,  postaw  i  doświadczeń  reprezentowanych  przez  jednostki 

otoczenia postrzegające ową organizację. 

Uzmysławia to w sposób oczywisty, że wizerunek nie jest określeniem niezależnym. 

Zarówno  podmiot,  jak  i  grupy,  które  go  postrzegają,  się  zmieniają.  Dlatego  też  w 

społeczeństwie  mogą  istnieć  obok  siebie  różne  wizerunki  tej  samej  instytucji.  Zależą  one 

zarówno od kultury organizacyjnej, jaka istnieje w momencie zetknięcia się z konkretną grupą 

otoczenia,  i  od  odmienności  grup,  które  tworzą  otoczenie,  ich  osobistych  doświadczeń, 

systemów wartości itp. 

Choć  zatem  wizerunek  organizacji  zależy  od  tak  wielu  czynników  wewnętrznych  i 

zewnętrznych, wydaje się, że zadaniem PR jest jego celowe kształtowanie w taki sposób, by 

background image

25 

w  długofalowej  perspektywie  zbliżał  się  coraz  bardziej  do  wizerunku  pożądanego  i 

oczekiwanego. I to niezależnie od grupy, która instytucję postrzega. 

W  organizacji  pozarządowej  możliwości  działania  zgodnie  z  misją  wyznaczoną  w 

statucie  zależą  w  znaczący  sposób  od  środków  finansowych  pozyskanych  od  donatorów. 

Dlatego  też  z  tej  perspektywy  sprawa  wizerunku,  jaki  organizacja  ma  u  określonych  grup 

publiczności/otoczenia, wpływa istotnie na jej potencjał i efektywność.  

Wizerunek i wspomniana wcześniej kwestia zaufania, jakim darzy ją otoczenie, mają 

wpływ  na  reputację.  Dla  organizacji  komercyjnej  reputacja  ma  wartość  handlową,  którą 

można  w  szczególnie  jaskrawy  sposób  zaobserwować  w  firmach,  które  oprócz  reputacji  i 

znaku  towarowego  powiązanego  z  reputacją  nie  mają  nic  (nie  produkują  i  nie  sprzedają 

towaru)  innego  niż  znak  firmowy.  Pojawiające  się  w  wielu  gospodarkach  pojęcie  kapitału 

reputacji  określa  go  jako  nadwyżkę  wartości  udziałów  rynkowych,  czyli  kwotę,  o  którą 

rynkowa wartość firmy przewyższa wartość jej kapitału

35

Wartość reputacji jest także znana NGO. Kwestia dobrej reputacji jest bowiem jednym 

z najistotniejszych elementów podczas procesu budowania trwałych więzi między organizacją 

non profit a darczyńcami i sponsorami. Dotyczy jednak również pracowników, wolontariuszy 

i  organów  kontrolno-doradczych  NGO  (rady  naukowe,  doradcze).  Na  reputację  składa  się 

bowiem tak ważny dla podzielania wartości organizacji przez pracowników etos pracowniczy. 

Reputacja  organizacji  wpływa  również  na  jej  większe  możliwości  w  kreowaniu  postaw 

otoczenia.  Dla  trzeciego  sektora  ma  to  znaczenie  tym  większe,  że  większość  kampanii 

społecznych  ma  na  celu  zmianę  istniejących  postaw  i  zastąpienie  ich  oczekiwanymi  i 

wskazanymi w przekazie kampanii czy też umocnienie postaw istniejących. 

Pewne  powiązania  znaczeniowe  z  formułą  „przekonywania  kogoś  do  czegoś”  ma 

pojęcie  lobbingu.  Pojawia  się  ono  jako  kolejne  narzędzie,  które  wykorzystywane  jest  przez 

Public Relations. Lobbing, zdefiniowany jako „zdolność przekonania decydenta do zrobienia 

czegoś,  czego  nie  zrobiłby  bez  perswazji  lobbysty,  lub  też  do  zaniechania  czegoś,  co 

normalnie by zrealizował”, czy określony przez Philipa Kotlera, że „polega na kontaktowaniu 

się  i  przekonywaniu  członków  ciał  ustawodawczych  urzędników  państwowych  do 

określonych rozwiązań prawnych i administracyjnych”, uznawany jest jako jedno z narzędzi 

PR. Obserwując działania podejmowane w sprawie wpływu na decyzje ustawodawcze przez 

organizacje  pozarządowe,  można  śmiało  powiedzieć,  że  narzędzie  to  wykorzystują  z  dużą 

efektywnością.  Prowadzą  własne  kampanie  i  akcje  nawołujące  do  wyrażenia  opinii 

(sprzeciwu lub poparcia) przez społeczeństwo względem trwających prac  legislacyjnych lub 

                                                 

35

J. Filipek, Reputacja- ukryty kapitał, Brief 26/2001. 

background image

26 

występują  z  własną  inicjatywą  ustawodawczą  względem  konieczności  ustawowego 

rozwiązania  problemów  istotnych  dla  misji  danego  NGO.  Dużym  sukcesem  dla  organizacji 

pozarządowych  jest  konieczność  powoływania  przez  organ  ustawodawczy  tematycznych 

komisji  monitorujących  i  kontrolujących  prace  nad  nowelizacjami  istniejących  i 

wprowadzaniu  nowych  ustaw.  W  skład  owych  komisji,  oprócz  reprezentacji  naukowców, 

prawników i posłów, wchodzą także reprezentanci trzeciego sektora (zresztą wyłonieni przez 

same NGO). 

Kolejnym  pojęciem,  które  należy  rozważyć  podczas  analizy  zarządzania  organizacją 

przez  PR,  jest  jedno  z  jego  ważnych  narzędzi  -  sponsoring.  I  tak  w  wypadku  firmy 

komercyjnej można określić, że sponsoring to zespół działań, które polegają na przekazaniu 

ś

rodków  finansowych  lub  rzeczowych  firmom,  organizacjom,  instytucjom  czy  osobom 

prywatnym działającym w życiu publicznym, ponieważ środki, jakimi one dysponują, są zbyt 

skromne,  by  realizować  plany.  W  zamian  za  środki  wartościowe  (pieniężne,  materialne, 

usługi)  sponsor  otrzymuje  od  sponsorowanego  świadczenia  wzajemne,  adekwatne  do  swego 

zaangażowania

36

.  

Wpływ  na  zwiększanie  znaczenia  sponsoringu  jako  zastępnika  coraz  mniej 

efektywnych  działań  promocyjnych  ma  pragnienie  kreowania  poprzez  sponsoring 

przedsiębiorstw 

pozytywnych 

skojarzeń 

czy 

przełamywanie 

barier 

kulturowych. 

Różnorodność  i  liczebność  odbiorców  niektórych  wydarzeń  czy  dziedzin  najczęściej 

sponsorowanych  czy  wreszcie  restrykcje  prawne  ograniczające  reklamowanie  alkoholu  i 

tytoniu (sponsoring pojawia się jako jedyna istniejąca możliwość reklamowania tych towarów 

lub  ich  producentów)  także  przyczyniają  się  do  ciągłego  zainteresowania  firm  tym 

narzędziem. 

Interesujący podział sponsoringu przedstawiła Agnieszka Żbikowska

37

. Zgodnie z nim 

można przyjąć, że sponsoring rozwija się w trzech kierunkach: 

1. 

Sponsoring wydarzeń 

− 

dziedziny: sport, muzyka, kultura, rozrywka. 

2. 

Sponsoring mediów 

− 

aktywny (gdy media emitują własną audycję przygotowaną dzięki wsparciu sponsora) 

lub  pasywny  (gdy  transmitują  imprezę  przygotowana  dla  sponsora  przez  inny 

podmiot). 

3. 

Sponsoring „dobrej sprawy” 

                                                 

36

D. Tworzydło, Public Relations. Teoria i studia przypadków, Wydawnictwo WSIiZ w Rzeszowie 2002. 

37

A. Żbikowska, Public Relations, PWE 2005. 

background image

27 

− 

dziedziny: społeczny, edukacyjny, ekologiczny. 

W  wypadku  organizacji  pozarządowej  trudno  mówić  o  tak  pojętym  sponsoringu.  Z 

reguły  to  NGO-sy  są  beneficjentami  środków  finansowych  czy  usług  pozyskiwanych  od 

sponsorów  w  zamian  za  określone  usługi  promocyjne.  Pewien  związek  ze  sponsoringiem, 

który  umożliwi  organizacjom  pozarządowym  wykorzystanie  specyfiki  tego  narzędzia,  ma 

jedynie  redystrybucja  funduszy  krajowych  czy  międzynarodowych  prowadzona  w  ramach 

określonego programu dotacyjnego przez NGO. Kryteria wyboru beneficjentów zależą jednak 

nie  od  ich  potencjalnych  możliwości  promowania  dawcy  grantu,  lecz  od  zgodności  z 

założeniami  programu.  W  wielu  tak  sformułowanych  programach  duże  NGO  występuje  w 

roli grantodawcy-sponsora, który podpisuje z beneficjentem umowę i rozlicza po zakończeniu 

z  jej  wypełnienia.  Umowy  takie  zawierają  także  klauzule  warunkujące  prezentowanie 

grantodawcy na materiałach promocyjnych beneficjenta (podobnie jak w umowie sponsoringu 

czy umowie o współpracy). 

Jednakże w opozycji do postawy, jaką przyjmują najczęściej sponsorzy, ogłaszając, że 

udzielili  wsparcia,  że  bez  ich  pomocy  nie  odbyłoby  się  przedsięwzięcie  X,  tak  w  wypadku 

NGO sprawa ta jest bardziej skomplikowana. 

Najważniejszym  wrogiem  działalności  Public  Relations  prowadzonej  przez 

organizacje  charytatywne  jest  zdaniem  pierwszej  w  historii  Wielkiej  Brytanii  kobiety 

kierującej  rozgłośnią  radiową  Sandry  Chalmers  (od  roku  1994  dyrektora  ds.  PR  brytyjskiej 

fundacji  Help  the  Aged)  nadmierne  przypisywanie  sobie  zasług  jako  dobroczyńców

38

.  Jak 

bardzo  trafna  to  uwaga,  mogli  się  przekonać  twórcy  kampanii  poprzedzającej  XIV  finał 

Wielkiej  Orkiestry  Świątecznej  Pomocy  w  grudniu  2005.  Hasło  „Czy  ktoś  zrobił  więcej” 

wzbudziło wiele kontrowersji i wzmogło społeczne odczucie, że fundacja, która powstała po 

to,  by  pomagać  dzieciom,  chełpi  się  tym  faktem.  Z  pewnością  dyskusja  w  mediach  i  na 

portalach internetowych towarzysząca zaistniałej sytuacji nie przyczyniła się do zwiększenia 

zaufania  do  organizacji  ani  nie  wpłynęła  pozytywnie  na  jej  reputację.  W  naszym  kręgu 

kulturowym  dopuszcza  się  możliwość  wykorzystywania  działań  sponsorskich  przez 

komercyjnych  darczyńców  jako  formę  autoprezentacji  wpływającą  na  wzrost  zaufania  do 

firmy i jej lepszy wizerunek społeczny, jednakże ostentacyjne chwalenie się przez organizację 

pozarządową  wynikami  własnej  pracy  (w  kontekście  dyskredytacji  pozostałych)  odbierane 

jest  jako  niezgodne  z  służebną  rolą  NGO  i  jej  misyjnym  nastawieniem.  Organizacje 

pozarządowe istnieją bowiem po to, by realizować swą misję najlepiej, jak mogą, a ponadto 

realizują  swój  cel  za  pieniądze  pozyskane  od  donatorów.  Nie  są  więc  bezpośrednio 

                                                 

38

S. Chalmers, A. Gregory (redakcja), Skuteczne techniki PR, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne 2005. 

background image

28 

darczyńcami  własnych  beneficjentów.  Element  ten  różni  zatem  możliwości  wykorzystania 

działań dobroczynnych przez PR trzeciego sektora i przedsiębiorstw rynkowych.  

Wartość,  jaką  może  przynieść  organizacji  świadomość  dotycząca  przejrzystego 

komunikowania z otoczeniem, warta jest uwzględnienia przez osoby zarządzające w trzecim 

sektorze.  Organizacje  pozarządowe  często  powoływane  są  przez  media  w  charakterze 

ekspertów,  w  sytuacjach,  które  wymagają  komentarza  lub  wyrażenia  opinii  związanej  z 

problematyką  działań  organizacji.  Nie  będąc  przygotowana  na  zaproszenie  mediów, 

organizacja  może  zamknąć  sobie  na  jakiś  czas  kanał  komunikacji  z  nimi  z  uwagi  na  brak 

fachowej, oczekiwanej wiedzy. Wiąże się z tym także pośrednio utrata wiarygodności. 

Wszystkie powyższe rozważania prowadzą do przekonania, że Public Relations może 

stać się świadomie wykorzystywaną przez organizacje pozarządowe strategią realizowania ich 

misji. Spektrum aktywności tej strategii oddziaływać ma na istotne z punktu widzenia NGO 

grupy otoczenia: 

− 

konsumenci i użytkownicy; 

− 

dystrybutorzy/rzecznicy; 

− 

dostawcy towarów i usług; 

− 

pracownicy/wolontariusze; 

− 

potencjalni pracownicy; 

− 

inwestorzy; 

− 

sponsorzy; 

− 

darczyńcy; 

− 

administracja publiczna; 

− 

pozostałe NGO; 

− 

grupy nacisku; 

− 

liderzy opinii; 

− 

opinia publiczna. 

W  ramach  strategii  PR  każdorazowo  powinien  zostać  utworzony  plan  działań  i  wskazane 

sposoby realizacji wyznaczonych celów

39

− 

analiza sytuacji; 

− 

cele; 

− 

grupa docelowa; 

− 

strategia; 

                                                 

39

J. Dąbrowska, Jak zaplanować kampanię PR, Brief 10/2000.  

background image

29 

− 

taktyki i działania; 

− 

kosztorys; 

− 

ocena i monitoring. 

Ułatwi  to  organizacjom  pozarządowym  osiągnięcie  sprawności  i  zwiększenie  efektywności 

działania  oraz  umożliwi  wykorzystanie  instrumentu  wpływającego  na  skuteczność 

komunikowania  z  otoczeniem.  Elementy  te  z  kolei  mogą  pomóc  w  sprawniejszym 

wprowadzaniu przez NGO w życie działań przyczyniających się do realizowania ich misji. 

Komunikację  organizacji  z  otoczeniem  często  utożsamia  się  z  zarządzaniem  przez 

Public  Relations.  Właściwie  wykorzystany  i  odpowiedzialnie  stosowany    przez  organizacje 

pozarządowe  PR  może  być  wartościowym  sposobem  zarządzania  kontaktami  fundacji  lub 

stowarzyszenia z otoczeniem: pracownikami, wolontariuszami, sponsorami, mediami, innymi 

organizacjami,  społecznością,  w  której  działa  organizacja,  czy  wreszcie  instytucjami 

samorządu  terytorialnego  i  administracji  publicznej.  Dzięki  takiemu  sposobowi  zarządzania 

każdy zainteresowany ma możliwość szybkiego dostępu do pełnych informacji o organizacji, 

prowadzonych  przez  nią  działaniach,  rozliczeniach  finansowych,  sposobach  i  źródłach 

finansowania projektów, założycielach lub instytucjach współpracujących. Pełna informacja i 

przejrzysta  komunikacja  pomagają  budować  zaufanie  społeczne  niezbędne  w  realizowaniu 

społecznie użytecznych celów przez organizacje pozarządowe.