background image
background image

 Wstęp do kursu

Najlepsze riposty przychodzą do głowy dopiero na schodach…

Często zdarza się tak, iż po zakończeniu dyskusji odczuwamy silne niezadowolenie z jej wyniku. Często mamy 
wrażenie, że ponieśliśmy w niej porażkę. Często, kiedy opadną już emocje, zdajemy sobie sprawę z tego, że to 
jednak my mieliśmy rację, a nasi oponenci stosowali jedynie skuteczne techniki, które im pozwoliły odnieść 
zwycięstwo. Często uświadamiamy sobie, iż oceniano nas w perspektywie całkowicie nieodpowiadającego nam 
światopoglądu, a my podczas rozmowy nie zareagowaliśmy w odpowiedni sposób. Najlepsze riposty przycho-
dzą bowiem zwykle do głowy dopiero na schodach, kiedy opuszczamy już miejsce, w którym toczył się spór, 
czyli gdy na obronę własnego stanowiska jest już stanowczo za późno. W jaki sposób można zabezpieczyć się 
przed opisanymi wyżej sytuacjami? Na pewno pomocne może się okazać poznanie retoryki, czyli sztuki spraw-
nego posługiwania się mową w celu wywierania wpływu na ludzi, oraz erystyki, czyli sztuki skutecznego pro-
wadzenia sporów. 

Celem  kursu  pt.  Retoryka  i erystyka  będzie  prezentacja  podstawowych  technik  retorycznych  i erystycznych 
chwytów, które pojawiają się w różnorodnych sporach, wypowiedziach, dyskusjach i debatach. Przede wszyst-
kim zostanie ukazana możliwość ich praktycznego wykorzystania w przemówieniach wygłaszanych w parla-
mencie, mowach obrończych, debatach telewizyjnych czy też sytuacjach, w których znajdujemy się na co dzień. 
Będzie to zatem trening w konstruowaniu form wypowiedzi funkcjonujących w obszarze szeroko rozumianej 
przestrzeni publicznej. Analiza figur retorycznych i erystycznych chwytów poza sytuacyjnym kontekstem powo-
duje bowiem, iż tracimy z pola widzenia ich perswazyjną rolę. 

Ponadto w kursie przedstawiony zostanie związek zachodzący między językiem, którym się posługujemy, a na-
szą świadomością wartości. Umiejętność uchwycenia takiego związku jest istotna dla dojrzałego i aktywnego 
uczestniczenia w społeczeństwie obywatelskim.

Sofistyka i filozofia

Sztuka przekonywania jest równie stara jak mowa ludzka, a być może jeszcze starsza. Wszak zgodnie z prze-
kazem  biblijnym bunt aniołów  w niebie  wywołał  Lucyfer,  stosując  właśnie  sztukę  przekonywania.  Podobnie 
możemy powiedzieć, że diabeł — korzystając z nauk swojego zwierzchnika — użył przekonujących argumentów 
i skusił Ewę, która z kolei przekonała skutecznie Adama. Teoria sztuki przekonywania powstała jednak nieco 
później w antycznej Grecji, w której kompetencje oratorskie odgrywały istotną rolę w życiu publicznym demo-
kratycznych miast-państw. Jej ojcami byli zaś starożytni sofiści, tak zwani „nauczyciele mądrości”, głoszący cno-
ty obywatelskie i przygotowujący młodzież do pełnienia funkcji publicznych właśnie przez nauczanie retoryki 
i erystyki

1

1

  Oczywiście sofiści nie stworzyli sztuki przekonywania, a jedynie opisali „retorykę naturalną” — ludzką skłonność  

do przekonywania innych — i ujęli ją w zwarty system. 

background image

3

Przybliżenie fenomenu sofistyki jest możliwe tylko wtedy, gdy odniesiemy się do sytuacji społecznej, kulturalnej, 
a przede wszystkim politycznej, w której powstała. Kształtowała się ona w Atenach w V w p.n.e., w okresie, kie-
dy Grecja składała się z małych miast-państw posiadających własne rządy. Był to czas kryzysu arystokracji, któ-
remu towarzyszył wzrost władzy ludu, czyli demokracjiWiązało się to z rozszerzeniem handlu, który — prze-
kraczając granice miast — łączył je ze światem, ale także przyczyniał się do przepływu informacji o odmiennych 
i odległych kulturach, obyczajach i prawach. Doprowadziło to do relatywizmu wyrażającego się w przekonaniu, 
iż to, co było dotąd uważane za wiecznie ważne, nie jest uważane za wiecznie ważne w innych społeczeństwach 
i innych okolicznościach.

Sofistyka była w takim kontekście odpowiedzią na zapotrzebowanie chwili. Wbrew roszczeniom szlachetnie 
urodzonych,  którzy  twierdzili,  że  cnota  jest  przywilejem  pochodzenia,  sofiści  głosili  bowiem  zasadę,  wedle 
której cnota nie opiera się na szlachectwie krwi, ale na wiedzy. Co więcej, twierdzili, iż można jej skutecznie 
nauczać. Sofiści retorowie kształcili głównie mówców, którzy zamierzali przekonywać większe audytoria (ży-
wiołem retora jest monolog), a sofiści erystycy przygotowywali indywidualnych szermierzy słowa (żywiołem 
erystyki jest rozmowa). Jedni i drudzy z owego nauczania uczynili już wkrótce dobrze płatny zawód — stali się 
nauczycielami nowej elity, która chciała się podjąć misji kierowania państwem. 

W języku potocznym terminy sofistyka i sofista mają współcześnie zdecydowanie negatywne znaczenie. Sofistą 
nazywa się dzisiaj kogoś, kto posługując się w rozmowie podstępnymi technikami argumentacji, potrafi ubrać 
fałsz  w pozór  prawdy  (retorykę  najczęściej  utożsamia  się  z wątpliwą  sztuką  efekciarskiego  „mówienia  długo 
i pięknie”, a erystyka kojarzona jest z kolei ze stosowaniem „śliskich moralnie” technik zwyciężania w sporze 
bez względu na rację). Takie pejoratywne znaczenie zostało upowszechnione już w starożytności przez filozofów 
— głównie Sokratesa, Platona i Arystotelesa. Sofistykę określano wówczas mianem mądrości pozornej, zarzuca-
no jej, iż była uprawiana jedynie dla zysku, a nie dla bezinteresownej miłości prawdy, która cechowała filozofię 
(wszak filozofia to dosłownie „umiłowanie mądrości”)

2

. Ponadto — jak zauważał Platon — osoba przekonująca 

(w szczególności filozof) to nie tylko ktoś, kto zna chwyty i techniki perswazyjne, ale przede wszystkim ktoś, 
kto potrafi odróżnić prawdę od fałszu. Dlatego też według historyków sofistyka (retoryka, erystyka) i filozofia
to zarazem siostry i rywalki

3

W tym miejscu należy jednak zauważyć, że odróżnienie sofistyki i filozofii nie jest wcale takie oczywiste. So-
fistów krytykowano, ponieważ za swoje nauki pobierali wynagrodzenie, co miało ich odróżniać od „prawdzi-
wych” filozofów, którzy za swoje nauki wynagrodzenia nie pobierali. Zarzut ten wydaje się jednak dzisiaj dosyć 
nieprzekonujący, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, iż był on formułowany przez filozofów-arystokratów, którzy 
nie musieli zarabiać na życie, a współcześni filozofowie bardzo często żyją właśnie z nauczania filozofii. War-
to także pamiętać, że paradoksy rozwijane przez sofistów erystyków (np. słynny paradoks kłamcy stworzony  
w IV w. p.n.e. przez Eubulidesa) istotnie przyczyniły się do rozwoju logiki i matematyki, a najważniejsi filozo-
fowie antycznej Grecji, tacy jak Arystoteles, byli zaangażowani w tworzenie zasad retoryki. Co więcej, trzeba 
podkreślić, że retoryka i erystyka jako teorie i techniki są po prostu etycznie neutralne — mogą być użyte za-
równo w dobrym, jak i złym celu.

Dialektyka i logika

Kolejną  ważną  antyczną  siostrą  retoryki  i erystyki  była  dialektyka  (z greckiego  —  dialektike  techne  —  czyli 
umiejętność  prowadzenia  rozmowy,  dyskusji,  dowodzenia).  Była  ona  różnie  definiowana przez starożytnych 
retorów, sofistów i filozofów. Protagoras z Abdery (480–410 r. p.n.e.), sofista, retor, erystyk, filozof, grama-
tyk i filolog, utożsamiał ją z antylogią — wywodem polegającym na oświetlaniu każdego zagadnienia z dwóch 
przeciwnych stron. Według Sokratesa była procesem dochodzenia do prawdy poprzez ścieranie przeciwnych 
poglądów. Z kolei zgodnie z wykładnią Arystotelesa dialektyka była metodą dowodzenia przez wykorzystanie 
niepewnych  źródeł,  na  przykład  zasłyszanych  od  innych.  Podobnie  w późniejszych  wiekach  Immanuel  Kant 

2

 Ł. Zaorski-Sikora, 2006: Wprowadzenie do filozofii, s. 79–81.

3

 H. I. Marrou, 1969: Historia wychowania w starożytności, s. 145.

background image

4

(1724–1804) dialektykę łączył ze sztuką dowodzenia za pomocą pozorów i uzasadnianiem tez, o których nie 
ma się jakiegokolwiek pojęcia. Bardziej pozytywne spojrzenie na dialektykę pojawia się w wiekach średnich, 
kiedy  to  w programie  nauczania  uniwersyteckiego  funkcjonowało  siedem  sztuk  wyzwolonych  (septem  artes 
liberales
): gramatyka, retoryka, dialektyka (rozumiana jako dociekania logiczne), arytmetyka, geometria, astro-
nomia i muzyka. Rehabilitacji terminu przysłużył się ponadto Georg Wilhelm Friedrich Hegel (1770–1831), 
który uznał dialektykę za jedyną prawidłową metodę poznania, przeciwstawianą metafizyce będącej przejawem 
dogmatyzmu

4

.

Już w antyku sztukę przekonywania (sprawnego posługiwania się językiem) łączono także z logiką (sam ter-
min logika pochodzi od greckiego wyrazu logos, czyli „słowo”, „rozum”). Według Arystotelesa, uznawanego 
za ojca logiki, była ona tożsamą z retoryką — nauką o regułach poprawnego rozumowania i argumentowania. 
Ścieżki retoryki i logiki zaczęły się rozchodzić dopiero w połowie XVI wieku. Logika przekształciła się wów-
czas z narzędzia dialektyczno-retorycznego w narzędzie ściśle racjonalistycznych (matematycznych) dociekań 
naukowych. Jednak współcześnie logika i retoryka ponownie się do siebie zbliżyły. Logicy zauważyli bowiem, 
że nie są w stanie poradzić sobie z opisem sądów wartościujących czy ocen emocjonalnych. Jak twierdzi Chaim 
Perelman, logika filozoficzna powinna być wręcz podporządkowana „nowej” retoryce: „Pogarda dla retoryki, 
zapomnienie teorii argumentacji — doprowadziły do negacji rozumu praktycznego, bowiem problemy związane 
z działaniem już to zostały sprowadzone do problemów poznania, czyli prawdy lub prawdopodobieństwa, już to 
uznano, iż nie należą one w ogóle do dziedziny rozumu”

5

Literatura i pedagogika

Retoryka jest ściśle powiązana z literaturą i pedagogiką. Po pierwsze, retoryka powstała jako sztuka służąca za-
równo funkcjonalnemu przekonywaniu, jak i dobremu, także artystycznemu, wyrażaniu myśli na każdy temat. 
Po drugie, retoryka od początku swego istnienia była narzędziem pedagogiki — pomagała nie tylko kształtować 
słowo, ale także ludzkie myśli i czyny. 

W antycznej Grecji nie było ostrych podziałów między sztuką czysto użytkową i sztuką estetyczną (artystyczną) 
— retoryka była traktowana jako pospolita perswazja, ale także jako przekonywanie nacechowane artystycznym 
kunsztem. Ponadto retoryka dostarczała kategorii przydatnych dla analizy nie tylko naturalnych form, takich 
jak mowa, ale także każdego tekstu. Dlatego też nauka w szkole gramatycznej stanowiła pierwszy etap retorycz-
nej edukacji w starożytności, a za pierwszego gramatyka i filologa uważa się przywoływanego wcześniej sofi-
stę Protagorasa z Abdery. Retoryka przez całe wieki oddziaływała szczególnie silnie na prozę artystyczną, ale 
kształtowała także poetykę, która była traktowana jako estetyka literatury poetyckiej (dla starożytnych poetyka 
była częścią retoryki, została wyodrębniona jako samodzielna nauka dopiero przez Arystotelesa)

6

.

Zgodnie z wyobrażeniami swych twórców retoryka miała także zadania i cele wybitnie pedagogiczne. Miała 
uświadamiać człowiekowi jego zasadnicze potrzeby i obowiązki, a przede wszystkim wpajać weń potrzebę do-
bra i sprawiedliwości. Cele te łączyły się z helleńskim ideałem paidei

7

, czyli procesem wychowania służącym 

budowie kultury. Retor był zatem nie tylko nauczycielem wymowy, ale również pedagogiem wychowującym 
człowieka pełnego i dojrzałego. Począwszy od oświecenia, retoryka została w pedagogice stopniowo zastąpiona 
innymi dyscyplinami, takimi jak logika, gramatyka, a także nauczaniem języków narodowych. Warto jednak 
pamiętać, że do dzisiaj nauczyciel np. fizyki powinien być „retorem” swej dyscypliny — wykładać ją jasno, kla-
rownie i odpowiednio wypowiadać myśli na tematy związanie z przedmiotem

8

.

 

4

  Zob. T. Pszczołowski, 1963: Umiejętność przekonywania i dyskusji, s. 28–30.

5

  Ch. Perelman, 2002: Imperium retoryki. Retoryka i argumentacja, s. 20.

6

  Zob. M. Korolko, 1998: Sztuka retoryki. Przewodnik encyklopedyczny, Wiedza Powszechna, Warszawa, s. 162–168.

7

  Rzymianie przetłumaczyli greckie słowo paideia jako humanitas — stąd też pochodzi pojęcie edukacji humanistycznej, 

w której sztuka wymowy przez wieki była synonimem ogłady i wykształcenia.

8

 Zob. M. Korolko, op. cit., s. 169–173.

background image

5

* * *

Retoryczne techniki i erystyczne fortele są obecne w przestrzeni publicznej od wieków. Co więcej, spotykamy 
się z nimi i korzystamy z nich częściej niż nam się wydaje. Na przykład w pierwszym akapicie tego wstępu celo-
wo użyłem figury, jaką jest anafora. Polega ona na powtarzaniu tego samego słowa lub zwrotu na początku zdań 
w celu semantycznego uwydatnienia myśli. W tym przypadku powtarzanym słowem było często. Taki zabieg 
posłużył amplifikacji (powiększeniu), uwypukleniu i utrwaleniu określonego tematu, a zarazem przygotowaniu 
odbiorców (czytelników) do przyjęcia kolejnego członu argumentacji. 

Sztuka perswazji jest obecna przy zawieraniu transakcji handlowych, w reklamie, propagandzie i agitacji. Styka-
my się z nią w domu, szkole, pracy, życiu publicznym, środkach masowego przekazu i podczas spotkań towarzy-
skich. Trudno jest przed nią uciec, a na pewno warto poznać. Próbą jej przybliżenia jest kurs Retoryka i erystyka
Jego kolejne moduły będą poświęcone historii i współczesności podstawowych technik retorycznych i chwytów 
erystycznych oraz możliwości ich praktycznego wykorzystania. Moduł pierwszy będzie rodzajem wprowadze-
nia do retoryki. Moduł drugi zostanie w całości poświęcony mowie — perswazyjnym walorom mowy ludzkiej 
oraz technikom stosowanym przez mówców pragnących skutecznie wpływać na swoje audytorium. W module 
trzecim zostanie zaś omówiona sztuka prowadzenia sporów, czyli erystyka. 

 

background image

 Sztuka przekonywania

Wstęp
1. Antyczna sztuka czy odpowiedź na wyzwania współczesności? 
2. Figury retoryczne
3. Inwencja
4. Argumentacja 
5. Znajomość logiki nie zaszkodzi
Słownik
Bibliografia

background image

7

 Wstęp

Bohaterką tego modułu będzie retoryka, czyli sztuka dobrego, rzetelnego i pięk-
nego przekonywania w mowie i piśmie. Według klasycznej definicji retoryka to ars 
bene dicendi
, czyli „sztuka dobrego mówienia” (ars oznacza tutaj raczej określo-
ną umiejętność techniczną niż sztukę w dzisiejszym rozumieniu, bene odsyła do 
piękna  estetycznego,  ale  także  dobra,  czyli  wartości  etycznej,  zaś  dicendi  odno-
si się zarówno do tekstów mówionych, jak i pisanych). Słowo retoryka pochodzi 
od greckiego rzeczownika rhetor (czyli „mówca publiczny na zgromadzeniu, mąż 
stanu, polityk, wydający wyrok sędzia, nauczyciel wymowy”), wywodzącego się 
etymologicznie od zachowanej w grece klasycznej formy czasownika reo („mówię 
celowo, stosownie, pięknie”)

9

Podstawowym celem retoryki jest skuteczne oddziaływanie na rozum, wolę i uczu-
cia odbiorców, czyli 

perswazja

. Zgodnie z trójpodziałem funkcji, jakie ma spełniać 

mowa, powinna ona informować i pouczać, dostarczać przyjemnych wrażeń este-
tycznych, czyli „zachwycać”, ale także wpływać na odbiorców, poruszać i skłaniać 
ich do działania.

Klasyczny  podział  dyscyplin  retorycznych  odpowiada  etapom  przygotowywania 
mowy,  która  będzie  skutecznie  oddziaływać  na  audytorium. 

Inwencja

  obejmuje 

odszukiwanie właściwych w danej sprawie argumentów. 

Kompozycja

 określa funk-

cjonalną konstrukcję wypowiedzi dostosowaną do sytuacji i rodzaju zagadnienia, 
czyli z punktu widzenia jej komunikatywności, perswazyjnej skuteczności, a także 
walorów estetycznych. Zasady poprawnego i celowego oddawania myśli słowami 
są przedmiotem 

elokucji 

(stylistyki). 

Mnemonika

 omawia sposoby zapamiętywania 

tekstu oracji, a 

actio

 obejmuje techniki wygłaszania gotowego przemówienia, zwią-

zane z operowaniem przez mówcę głosem, gestem, postawą ciała i mimiką

10

.

W tym module zajmiemy się historycznymi greckimi źródłami retoryki, figurami re-
torycznymi, inwencją retoryczną oraz sztuką budowania przekonującej argumentacji. 
Ponadto ukazane zostaną korzyści, które daje retorowi znajomość zasad logiki.

9

  Zob. M. Korolko, 1998: 

op. cit., s. 31.

10

  Zob. K. Szymanek, 2005: 

Sztuka argumentacji. 

Słownik terminologiczny

s. 286–289.

background image

8

 1. Antyczna sztuka  

czy odpowiedź  

na wyzwania współczesności?

Ojczyzną retoryki była antyczna Grecja, a jej narodzinom sprzyjała właściwa de-
mokracji ateńskiej wolność słowa i szeroki udział obywateli w życiu publicznym. 
Ustrój demokratyczny Aten gwarantował bowiem wszystkim wolnym obywatelo-
m

11

 równość wobec prawa, równość w obejmowaniu godności państwowych i rów-

ne prawo do przemawiania na zgromadzeniach ludowych

12

. Co więcej, pojawił się 

wówczas ideał człowieka, który dzięki nabytej umiejętności przekonywania i szero-
kim horyzontom intelektualnym może stać się demagogiem, czyli dosłownie „przy-
wódcą ludu” (od demos — „lud” i ago — „prowadzę”)

13

. Przywódca taki musiał być 

doskonałym mówcą, stąd też pojawiło się zapotrzebowanie na teoretyków, którzy 
opracują metodykę technik oratorskich i będą w stanie ich skutecznie nauczać. Za 
pierwszych takich nauczycieli uznaje się sofistów Koraksa i Tezjasza, którzy zdobyli 
sławę dzięki swym popisom oratorskim, biorąc udział w licznych procesach sądo-
wych. Pierwsze podręczniki omawiające sztukę przekonywania zostały napisane 
przez  Koraksa  i Gorgiasza,  który  specjalizował  się  w wygłaszaniu  pochwał  oraz 
nagan tych samych rzeczy i osób. 

Retoryka stanowiła wówczas obiekt zainteresowania nie tylko mówców i polityków, 
ale także uczonych i filozofów. Czynnikiem jednoczącym retorykę z filozofią było 
pojawienie się etosu mówcy i myśliciela stojącego na straży prawdy, dobra i piękna. 
Wśród filozofów szczególnie ważną rolę w rozwoju retoryki odegrał w starożytno-
ści 

Arystoteles

 (384–322 r. p.n.e.), autor dzieła pt. Retoryka

14

. Inspiracją dla tego 

tekstu były dialogi Platona, a w szczególności Gorgiasz i Fajdros, w których sfor-
mułowany został postulat, aby stworzyć nowy rodzaj retoryki opartej na zasadach 
dialektyki, ale także na dogłębnej znajomości psychiki słuchacza.

Arystoteles podkreślał funkcjonalny związek retoryki z naukami politycznymi — 
podporządkowując retorykę polityce, miał na uwadze jej funkcję społeczną. Jedno-
cześnie zauważał, iż w przypadku sztuki przekonywania istotne jest także odniesie-
nie do etyki i wartości moralnych, ponieważ musi ona pomagać w wydawaniu spra-
wiedliwych wyroków w rozprawach sądowych i podejmowaniu słusznych decyzji 
politycznych na zgromadzeniach i naradach. Podstawowe zadanie retoryki widział 
w odkrywaniu wiarygodnych sposobów argumentacji, a jako najlepsze narzędzie 
temu  służące  wymieniał  sylogizm  retoryczny  (entymemat)

15

,  czyli  rozumowanie 

dedukcyjne pozwalające w granicach prawdopodobieństwa ustalić stan faktyczny 
sprawy. Ponadto zgodnie z zaleceniami swego mistrza Platona twierdził, że reto-
ra powinna cechować znajomość socjologii i psychologii — typowych zachowań 
człowieka w zależności od jego wieku, pochodzenia, pozycji społecznej, sytuacji 
ekonomicznej, usposobienia i losu

16

. Arystoteles brał pod uwagę nawet znaczenie 

afektów i ich wpływ na podejmowanie decyzji, przy czym nie chodziło mu jedynie 
o dostarczenie adeptom sztuki oratorskiej retorycznych chwytów, którymi mogliby 
wpływać na decyzje sędziów, lecz o przekazanie rzetelnej wiedzy psychologicznej, 
która jest potrzebna dla pełnego porozumienia ze słuchaczami.

11

  Dokładnie chodzi w tym 

przypadku o wolnych 

obywateli płci męskiej 

urodzonych w Atenach.

12

  Zob. M. Korolko, 1998: 

op. cit., s. 174.

13

  Pejoratywne rozumienie 

tego terminu pojawiło 

się dopiero za sprawą 

Platona, który — kryty-

kując sofistów — dema-

gogię uczynił synonimem 

obłudy, zakłamania 

i przewrotności.

14

  Arystoteles, 2004: Reto-

ryka. Retoryka dla Alek-

sandra. Poetyka

15

  Sylogizm to wnioskowa-

nie pośrednie ze zdań 

kategorycznych, złożone 

z dwu przesłanek, w któ-

rych powtarza się ten 

sam termin, i wynikającej 

z nich logicznie konklu-

zji, np.: „Jeśli każdy czło-

wiek jest ssakiem, a każ-

dy ssak jest kręgowcem, 

to każdy człowiek jest 

kręgowcem”Entymemat 

to tyle, co sylogizm re-

toryczny, czyli zwięźle, 

sugestywnie sformułowa-

na wypowiedź argumen-

tacyjna. Środki retorycz-

ne zastosowane w takiej 

wypowiedzi mają oddzia-

ływać na uczucia, wolę 

i wyobraźnię odbiorcy. 

Innymi słowy, zadaniem 

entymematu jest pobu-

dzić słuchaczy do rozu-

mowania prowadzącego 

do konkluzji, na której 

zależy mówcy. W celu 

uzyskania możliwie 

najlepszej komunikatyw-

ności myśli entymemat 

powinien być sformuło-

wany w sposób przejrzy-

sty, zwarty i zrozumiały 

nawet dla niewykształ-

conych słuchaczy. Przy-

kładem może być podana 

przez Arystotelesa para-

fraza: „Skoro ludzie wie-

rzą w różne brednie, to 

z pewnością nie dają też 

wiary wielu prawdom” 

(zob. K. Szymanek, 2001: 

Sztuka argumentacji. 

Słownik terminologiczny,  

s. 129–130).

background image

9

Rozwinięciem  metodologii  stworzonej  przez  Arystotelesa  była  teoria  retoryki 
rzymskiego mówcy, polityka i pisarza — 

Marka Tyliusza Cycerona

 (106–43 r. p.n.e.). 

Jego traktaty, a szczególnie dzieło pt. O mówcy (De oratore) wpłynęły na później-
szy  rozwój  teorii  retorycznych.  Cyceron  wyliczył  trzy  obowiązki  retora:  mówca 
powinien umieć — po pierwsze — przekonywać i dowodzić, po drugie — sprawiać 
przyjemność i podobać się, po trzecie — nakłaniać i poruszać. Wymagał ponadto 
od mówcy doskonałości pod każdym względem, gdyż zgodnie z wykładnią Arysto-
telesa powinien on walczyć jedynie o rzeczy szczytne — prawdę, słuszność i spra-
wiedliwość.  Jak  pisze:  „(…)  Cóż  bowiem  gorszego  niż  pojęcie  obrony  w sporze 
wymagającym znajomości określonych ustaw lub prawa prywatnego i wykazanie 
swej ignorancji? Niech zaznajomi się [mówca] także z chronologią wydarzeń dzie-
jowych i przekazów historycznych, szczególnie naszej ojczyzny, lecz i innych potęż-
nych ludów oraz sławnych władców. (…) Albowiem nieznajomość wydarzeń, jakie 
rozegrały się przed naszym urodzeniem, oznacza ciągłe trwanie w wieku dziecię-
cym. Czym byłoby życie człowieka, gdyby pamięć o dawnych czasach nie przerzu-
cała pomostu do przeszłości? A rozważanie minionych zdarzeń i czerpanie z nich 
wzorów przydaje wywodom autorytetu i wiarygodności, będąc jednocześnie dla 
słuchaczy czymś niezwykle miłym (…)”

17

.

Retoryka  dynamicznie  rozwijająca  się  w starożytności  zamarła  w wiekach  śred-
nich. Ojcowie Kościoła uznali ją za „sztukę diabelską”, za pomocą której Lucyfer 
pociągnął za sobą aniołów do upadku. Odrodziła się jednak w dobie renesansu, 
stając się podstawą wykształcenia humanistycznego na wszystkich uniwersytetach. 
Ponowny kryzys rozpoczął się w dobie oświecenia (i pogłębił w okresie romanty-
zmu) w związku z rozwojem gramatyki uniwersalnej, opierającej się na przeświad-
czeniu o wrodzonej i powszechnej umiejętności logicznego mówienia i myślenia, 
w związku z czym retoryka przestała być postrzegana jako dyscyplina niezbędna. 

Współcześnie retoryka powraca w wielkim stylu jako ważne narzędzie stosowane 
w szeroko  pojmowanym  życiu  publicznym,  polityce  i mediach.  Większość  przy-
wódców  korzysta  dzisiaj  z usług  zawodowych  logografów,  którzy  piszą  dla  nich 
wspaniałe  przemówienia,  na  wielu  uczelniach  wykładana  jest  retoryka  dzienni-
karska  ucząca  „twórczego  pisania”,  a w Stanach  Zjednoczonych  szczególnie  po-
pularna  jest  zaktualizowana  retoryka  antyczna  stosowana  do  celów  propagandy 
i reklamy — i to nie tylko w zakresie formułowania „sloganów”, ale także jako re-
guła komponowania tekstów perswazyjnych (np. list handlowy, oferta handlowa). 
Z pewnością nauczanie retoryki jako „sztuki pięknego mówienia” może być dzisiaj 
traktowane jako odpowiedź na wyzwania, które stawia przed człowiekiem współ-
czesność, jak celnie zauważa Mirosław Korolko: „Na naszych bowiem oczach do-
biega końca era Gutenberga; przemija kultura słowa pisanego, a jej miejsce zajmuje 
cywilizacja obrazu i kultura słowa mówionego. Szkoła polska stoi więc przed waż-
nym zadaniem edukacyjnym: musi nauczyć młodzież wychowaną na telewizyjnym 
obrazie interpretować i oceniać świat kreowany w elektronicznej ikonie. Sztuka re-
toryki włączona w dukt językowo-literackiego kształcenia daje środki techniczne, 
by świat kulturowej tradycji poprzez słowo ocalić od zatraty i zapomnienia”

18

17

  Cyceron, Mówca,  

[w:] M. Korolko, 1998:  

op. cit., s. 326.

18

 Ibidem, s. 17.

background image

10

 2. Figury retoryczne

Figury retoryczne to w ramach tradycyjnej retoryki szczególne sposoby celowego 
i planowego budowania wypowiedzi ustnej i pisanej. Ich charakterystyczną cechą 
jest  odstępstwo  wypowiedzi  od  konstrukcji  zgodnych  ze  zwyczajem  językowym 
(np.  typowym  szykiem  zdania)  lub  posługiwanie  się  wypowiedzią  w sposób  od-
mienny od wyznaczonego zwykłymi regułami. Przykładem może być 

anafora

 (czyli 

pozornie zbędne powtarzanie jakichś słów), która została zastosowana we wstępie 
do tego kursu, albo 

oksymoron

 (czyli wyrażenie zbudowane ze słów posiadających 

w pewnym sensie przeciwstawne znaczenie, np. „gorzkie szczęście”, „żywy trup”, 
„wymowne milczenie”). 

Najbardziej znaną taką figurą jest udawane stawianie pytań — są to tzw. 

pytania 

retoryczne 

 

których celem nie jest uzyskanie informacji, lecz uwypuklenie oczy-

wistości odpowiedzi, przykucie uwagi i zaangażowanie słuchaczy, czyli wywołanie 
procesu myślowo-emocjonalnego umożliwiającego wpływanie na odbiorców, np.: 
„Czy jest prawdopodobne, że wybitny lekarz nic nie wiedział o ubocznych skut-
kach takiej kuracji?”, „Czyż po tylu ciężko przepracowanych latach nie należą nam 
się godne emerytury?”.

Doskonałym przykładem efektownego wykorzystania pytań retorycznych jest słyn-
na pierwsza mowa przeciwko Katylinie Cycerona:

„Kiedy wreszcie przestaniesz, Katylino, nadużywać naszej cierpliwości? Jak długo 
jeszcze będziesz drwił z nas, szaleńcze? Dokąd będzie panoszyć się ta nieokiełznana 
zuchwałość? Czy ani nocna straż na Palatynie, ani warty na mieście, ani przeraże-
nie ludu, ani zgromadzenie najlepszych obywateli, ani warowne miejsce posiedzeń 
senatu, ani twarze i wzrok tych ludzi żadnego na tobie nie wywarły wrażenia? Nie 
rozumiesz, że twoje plany odkryto, nie widzisz, że z chwilą powiadomienia o tym 
całego senatu pokrzyżowany został cały twój spisek? Co ostatniej, co poprzedniej 
nocy robiłeś, gdzie byłeś, kogo zwoływałeś, jaki plan powziąłeś — kto z nas, my-
ślisz, tego nie wie? Co za czasy, co za obyczaje!”

19

.

Greckie terminy odsyłające do poszczególnych figur retorycznych, takie jak ana-
fora, epifora (powtarzanie tego samego zwrotu na końcu zdania) czy anadiploza 
(dosłownie  „podwojenie”)  i inne  należy  traktować  w sposób  umowny,  gdyż  naj-
ważniejsze jest to, jaką korzyść przynoszą stylowi. Co więcej, jeśli okazują się nie-
skuteczne, to z punktu widzenia sztuki argumentacji stają się po prostu niepotrzeb-
nymi, wyszukanymi ozdobnikami. Jak zauważa Kwintylian: „Figura to nic innego, 
jak pewien układ wyrazów, układ szczególny, który umiemy nazwać i opisać. (…) 
Jeśli  jednak  stosunek  zachodzący  między  dwoma  wyrazami  nie  daje  się  nazwać 
żadnym z tych terminów, jeśli jest zupełnie inny, wówczas twierdzimy, że wypo-
wiedź nie jest figuralna aż do momentu, kiedy nowy badacz retoryki nauczy nas 
opisu nie dostrzeganej wprzód relacji. Każdy stosunek zachodzący między dwoma 
(lub wieloma) wyrazami może więc stać się figurą; ta możliwość staje się jednak 
rzeczywistością dopiero wtedy, gdy odbiorca wypowiedzi dostrzeże figurę (jest ona 
bowiem tylko wypowiedzią postrzeganą jako taka, niczym więcej)”

20

. Należy pod-

kreślić, że nadużywanie figur retorycznych wpływa negatywnie na intelektualną 
i estetyczną wartość komunikatu perswazyjnego. Jednocześnie przemyślane i celo-
we stosowanie figur retorycznych pozwala na istotne usprawnienie procesu komu-
nikacji pomiędzy nadawcą a odbiorcami, gdyż są one narzędziem ekonomicznego 
przekazywania informacji zarówno w wymiarze językowo-pojęciowym, jak i psy-

19

  Cyceron, 1960: Mowy 

wybrane, s. 45.

20

  Kwintylian, cyt. za:  

M. Korolko, 1998:  
op. cit., s. 111.

background image

11

chologiczno-emocjonalnym.  Mogą  bowiem  służyć  klarownemu  i sugestywnemu 
prezentowaniu idei i opinii, pomagać w akcentowaniu i oznaczaniu rangi poszcze-
gólnych tematów i treści oraz linii stosowanej argumentacji, budować nastrój (np. 
powagi lub radości), mogą być pomocne w przybliżaniu cech osobowości oratora 
oraz budować jego wspólnotę z audytorium.

Figury retoryczne dzieli się zwykle na 

figury słów

 i 

figury myśli

. Zasadę takiego po-

działu sformułował już Cyceron, który zauważył, iż: „między jednymi a drugimi 
zachodzi  ta  różnica,  że  przy  zmianie  słów  ginie  figura słów,  podczas  gdy  figura
myśli pozostaje, jakichkolwiek słów zechcesz użyć”

21

Wśród  figur słów  wyróżnia  się  figury powstające  w wyniku  użycia  „zbyt  dużej” 
liczby słów (np. anafora) lub „zbyt małej” liczby słów (np. 

elipsa

 — figura polega-

jąca na pominięciu w wyrażeniu jakiegoś elementu, możliwego do odtworzenia na 
podstawie  szerszego  kontekstu,  pozwalająca  w przypadku  bardziej  rozwiniętych 
konstrukcji składniowych uniknąć powtórzeń tych samych wyrazów i tym samym 
wpływająca na dynamikę i zwięzłość wypowiedzi), a także figury porządku, po-
wstające dzięki specjalnemu, wyjątkowemu układowi wyrazów (np. 

inwersja

 — od-

biegający od zwyczaju językowego szyk wyrazów, np.: „Na życie zaczął nastawać 
moje i zdrowie”, zamiast: „Zaczął nastawać na moje życie i zdrowie”)

22

.

Figury  myśli  są  konstrukcjami  semantycznymi  pozwalającymi  na  kształtowanie 
procesu przekazywania myśli w sposób najefektywniejszy z punktu widzenia celów 
komunikatu perswazyjnego. Doskonałą ich charakterystykę podaje Cyceron: „Ma 
tedy doskonały mówca jedną i tę samą rzecz na różne strony obracać, przy jednej 
i tej samej myśli dłużej się zatrzymać, pewne przedmioty uszczuplać, często żarto-
wać, od głównej rzeczy zboczyć i myśl na co innego sprowadzić, oznajmić, o czym 
ma mówić, skończywszy o czym, powiedzieć co o tym trzyma, po zboczeniu nazad 
powrócić, co powiedział, powtórzyć, wzmocnić dowody, ścisłe z nich wyprowa-
dzając wnioski, nalegać pytaniami na przeciwnika, odpowiadać sobie samemu, jak 
gdyby  go  zapytano,  o czym  innym  ma  mówić,  a co  innego  dać  do  zrozumienia, 
udawać niewiedzącego, o czym przede wszystkim i jak mówić, na części podzie-
lić,  coś  pominąć  i zaniechać,  naprzód  się  obwarować,  w tym,  o co  jest  ganiony, 
winę na przeciwnika zwalić, często ze słuchaczami, często nawet z przeciwną stro-
ną  jakby  naradzać  się,  obyczaje  ludzi  malować,  rozmowy  ich  opowiadać,  nieme 
istoty mówiące wprowadzać, odwieść uwagę słuchaczy od tego, o co rzecz idzie, 
często wesołość i śmiech wzbudzać, zarzuty uprzedzać, podobne rzeczy porówny-
wać, przykłady przytaczać, różnymi rolami różne osoby obdzielić, przerywającemu 
mowę nakazać milczenie, dać odczuć, że o niektórych rzeczach zamilcza, ostrzec 
sędziów, w czym mają mieć się na ostrożności, pozwolić sobie śmiałych wyrażeń, 
nawet w gniew wpadać, czasem gromić, prosić, błagać, goić ranę, oddalić się nieco 
od rzeczy, życzyć szczęścia, złorzeczyć, spoufalać się ze słuchaczami”

23

.

Obok figur słów i figur myśli ważnymi środkami stylistycznymi są także 

tropy

, czy-

li sposoby zastępowania jednych wyrażeń innymi w celu skutecznego i dobitnego 
formułowania myśli

24

. Według Kwintyliana, który wprowadził do retoryki to poję-

cie: „trop jest korzystną zmianą znaczenia właściwego na inne, dokonaną w słowie 
lub wyrażeniu. Wśród gramatyków i filozofów trwa niekończący się spór co do ro-
dzajów, gatunków, liczby i wzajemnej zależności tropów. My poniechamy jałowych 
dociekań,  które  nie  mają  żadnego  znaczenia  dla  kształcenia  mówcy,  i omówimy 
tylko najniezbędniejsze i najczęściej stosowane, tu zaś poprzestaniemy na następu-
jących spostrzeżeniach: niektórych tropów używa się z myślą o ekspresji, innych ze 
względu na piękno; jedne powstają ze słów właściwych, drugie z użytych metafo-
rycznie; zmiana dotyczy nie tylko formy wyrazów, ale także formy myśli i układu 
słów. Dlatego wydaje mi się, że mylili się ci, którzy uważali, że tropiczność polega 
jedynie na postawieniu jednego słowa zamiast drugiego. Wiem również o tym, że 
w tych tropach, które stosuje się dla celów ekspresji, tkwi z reguły także element 

21

  Cyceron, cyt. za: K. Szy-

manek, 2001: op. cit.,  

s. 154. 

22

  Zob. K. Szymanek,  

op. cit. s. 154–155. 

23

  Cyceron, ibidem,  

s. 152–153.

24

  Niektórzy teoretycy zali-

czają tropy do figur reto-

rycznych, ale większość 

retorów, w tym Cyceron 

i Kwintylian, zdecydo-

wanie odróżniali te dwie 

kategorie środków styli-

stycznych. 

background image

12

ozdobności; ale nie można tego stwierdzenia odwrócić, jako że niektóre są nasta-
wione wyłącznie na wywołanie wrażenia estetycznego”

25

Współczesna retoryka przyjmuje za Kwintylianem następujące tropy (w większości 
doskonale wszystkim znane z lekcji języka ojczystego):
— metafora,
— metonimia,
— synekdocha,
— antonomazja,
— emfaza,
— katachreza,
— onomatopeja,
— peryfraza,
— ironia,
— hiperbola,
— litota,
— hyperbaton,
— alegoria.

Metafora

  to  zamiana  znaczenia  użytych  w wyrażeniu  słów,  uzyskana  w wyniku 

ich  specyficznego zestawienia, np.: „Religia  to  opium  dla  ludu”  (Karol  Marks). 
Przemawia ona zwykle bezpośrednio do emocji i pozwala wyrazić skomplikowane 
treści w sposób zwięzły, sugestywny i zrozumiały dla odbiorców. 

Metonimia

 polega 

na zastąpieniu słowa właściwego wyrazem pokrewnym znaczeniowo i pozostają-
cym w związku logicznym, kulturowym, językowym, fizycznym z właściwym, np.: 
„Na koniec wypiliśmy jeszcze po 

szklance”

. Odmianą metonimii jest 

synekdocha

polegająca na użyciu nazwy części zamiast nazwy całości lub odwrotnie, np.: „Nie 
będzie 

Niemiec

 pluł nam w twarz” (Maria Konopnicka), a także 

antonomazja

, po-

legająca na użyciu imienia własnego, najczęściej znanej postaci, jako nazwy gene-
ralnej określającej jakiś ludzki typ lub charakter, np.: „Don Juan” zamiast „uwo-
dziciel”. 

Emfaza

 to patetyczne, emocjonalne zabarwienie wypowiedzi, nadające jej 

doniosłe znaczenie, np.: „To jeszcze dziecko!”. 

Katachreza 

 

nazywana metaforą 

„rozstrojoną  semantycznie”  —  oznacza  zastosowanie  słowa  w sposób  niezgodny 
z jego dotychczasowym znaczeniem, np. użycie nazwy „sieć” do określenia zespołu 
połączonych ze sobą komputerów. 

Onomatopeja

 polega na tworzeniu nowego wyra-

zu na podstawie skojarzeń brzmieniowych, np.: owca „beczy”. 

Peryfraza

 (w czasach 

nowożytnych zaliczana do figur myśli) to zastąpienie właściwej nazwy przedmiotu 
rozbudowanym opisem, np.: „autor Dziadów” zamiast „Adam Mickiewicz”. 

Iro-

nia 

to trop uwydatniający przeciwieństwo semantyczne wyrażanej rzeczy, często 

stosowany w procesach sądowych jako środek podkreślenia dowodów i zyskania 
sympatii  publiczności,  np.:  „Jak  pan  się  do  czegoś  zabierze,  to  nie  ma  żadnych 
problemów” — w znaczeniu: „Każde pana działanie powoduje wiele problemów” 
(ironia  zwykle  jest  sygnalizowana  poprzez  intonację,  mimikę  oraz  okoliczności 
towarzyszące wypowiedzi). 

Hiperbola 

oznacza przesadę polegającą na przejaskra-

wieniu rzeczywistości, np.: „przemarznąć do kości”. Jest często wykorzystywana 
w sloganach  politycznych  i reklamowych,  np.:  „Lenin  wiecznie  żywy”  (Włodzi-
mierz  Majakowski).  Tropem  stanowiącym  przeciwieństwo  hiperboli  jest 

litota

czyli  łagodzenie  znaczenia  pojęcia  przez  zaprzeczenie  przeciwieństwa,  np.:  „To 
nie był najmądrzejszy pomysł” zamiast: „To był głupi pomysł”. 

Hyperbaton

 jest to 

trop polegający na odwróceniu porządku słów w celu uwydatnienia ich znaczenia 
bądź wdzięku, np.: „wieki średnie: zamiast: „średniowiecze”. Często stosowanym 
tropem jest 

alegoria

, czyli rodzaj obrazowego, symbolicznego opisu zawierającego 

sens odmienny od tego, jaki słowa wyrażają wprost, np.: „Opozycja wierci dziury 
w łodzi, którą wszyscy płyniemy

”26

.

25

  Kwintylian, cyt. za:  

M. Korolko, op. cit.,  

s. 106.

26

  Zob. M. Korolko, op. cit. 

s. 106–110.

background image

13

 3. Inwencja

Potocznie  inwencja  rozumiana  jest  jako  „pomysłowość”,  „wynalazczość”,  „dar 
wynajdywania”, natomiast w retoryce oznacza określoną umiejętność techniczną 
i wiedzę,  utożsamiane  z wynajdywaniem  myśli,  gromadzeniem  danych,  selekcją 
wiadomości, wyborem tematu oraz wyszukiwaniem sposobu rozwiązania posta-
wionego problemu. Innymi słowy, retoryczna inwencja to raczej szkolna umiejęt-
ność, a nie uzdolnienie i wrodzona pomysłowość

27

. Metodyka inwencji jest prze-

niesieniem na teren wymowy technik przewodów sądowych w procesach karnych, 
a jej etapy obejmują: rozpoznanie sprawy, ustalenie stanu zagadnienia i zgroma-
dzenie odpowiednich dowodów. W klasycznym, łacińskim podręczniku do reto-
ryki czytamy: „Inwencja jest to zdolność wynajdywania rzeczy prawdziwych lub 
prawdopodobnych, dzięki którym sprawa wydaje się wiarygodna”

28

.

Teoretycy retoryki zakładali, że każda sprawa (rzecz, temat) może być przedmio-
tem dyskursu. Jak pisał Cyceron: „Dla prawdziwego mówcy materią jego sztuki są 
wszystkie objawy życia ludzkiego, bo sam w ich kręgu żyje i dlatego powinien je 
wszystkie  poznać,  o wszystkich  słyszeć,  czytać  i roztrząsać  wszystko,  wszystkim 
się  zajmować,  wszystko  poruszać”

29

.  Jednak  nie  każdy  temat  posiada  taką  samą 

wartość, dlatego ważne jest wstępne rozpoznanie sprawy, które pozwala uchwycić 
i wybrać to, co istotnie ważne, ciekawe, niezwykłe — czyli pomocne w realizacji 
celu retorycznej perswazji. Musimy zauważyć, że od antycznego retora oczekiwano 
zatem bardzo rozległej wiedzy, która pozwala sprawnie poruszać się w obrębie naj-
różniejszych (wszelkich) obszarów tematycznych. Oczywiście współcześnie trudno 
sobie wyobrazić poziom erudycji zalecany przez Cycerona…

Kolejnym etapem jest wybór dowodów oratorskich — dowodzenie inwencyjne po-
winno być bowiem odpowiednie zarówno dla podmiotu retorycznego, przedmiotu 
mowy i dla odbiorców perswazji. Innymi słowy, dowód odpowiedni dla słuchaczy 
wykształconych niekoniecznie będzie przekonujący dla ludzi niewykształconych, 
podobnie jak inaczej należy przekonywać ludzi młodych i starych. Przy wyborze 
odpowiedniego dowodzenia zalecane jest następujące postępowanie: „a) powtórne 
rozważenie propozycji (tematu) i celu perswazji pod kątem dowodzenia; b) prze-
prowadzenie w umyśle próby dowodzenia na wzór procesu sądowego, w którym 
wyimaginowany sędzia (tematu) wybiera opinie za i przeciw (po takim sztucznym 
przewodzie sądowym podmiot retoryczny decyduje, jaki typ dowodu należy wy-
brać, jaki odrzucić); c) wykonanie próbnej perswazji „odwróconej”, polegającej na 
tym, że podmiot retoryczny występuje w roli przekonywanego i sam ocenia sku-
teczność swoich pomysłów”

30

.

Ważnym elementem inwencji są także 

toposy

, czyli „źródła”, „magazyny” dowo-

dów  i pomysłów.  Greckie  słowo  topos  oznacza  dosłownie  „miejsce”,  z którego 
mówca (pisarz) czerpie tworzywo inwencyjne. Toposy były powszechnie stosowa-
ne  w retoryce  antycznej  —  pozwalały  na  znalezienie  dla  danego  tematu,  rozwi-
janego  w procesie  perswazji,  odpowiednich  pojęć  ogólnych,  schematów  i zwro-
tów.  Ich  teoria  została  już  opisana  przez  Arystotelesa  w Topikach

31

,  następnie 

była  rozwijana w retoryce rzymskiej, gdzie toposy traktowano jako gotowe ele-
menty  argumentacji.  Czynnikiem  ułatwiającym  ewolucję  owej  teorii  był  rozwój 
piśmiennictwa (wynalezienie druku), który pozwolił na utworzenie przeróżnych 
katalogów toposów, złożonych z rozmaitych „złotych myśli”, cytatów i powiedzeń.  
W XX wieku topika została wylansowana przez Ernsta Roberta Curtiusa, który 

27

  Zob. Jerzy Ziomek, 

2000: Retoryka opisowa,  

s. 77–123. 

28

 Ibidem, s. 77.

29

  Cyceron, cyt. za: M. Ko-

rolko, op. cit., s. 59.

30

  M. Korolko, op. cit.,  

s. 64.

31

  Arystoteles, 1990: Topiki 

[w:] Arystoteles, Dzieła 

wszystkie, t. 1,  

s. 330–336.

background image

14

pisze: „W antycznej budowli, jaką jest retoryka, topika pełni rolę składu zapasów. 
Znajdowano tam myśli typu najbardziej ogólnego: takie, których można było uży-
wać we wszelkich mowach i pismach”

32

. Współczesnym przykładem katalogu „to-

posów książkowych” może być Księga cytatów z polskiej literatury pięknej od XIV 
do XX wieku
 autorstwa Pawła Hertza i Władysława Kopalińskiego

33

.

Na  przestrzeni  wieków  retoryka  wypracowała  bogatą  systematykę  toposów.  Już 
Arystoteles  wprowadził  podział  na  toposy  wspólne  i toposy  specjalne. 

Toposy 

wspólne

 to „miejsca” w myśli, pamięci, tekście, odnoszące się do zagadnień ogól-

nych,  czyli  „wspólnych”  dla  nadawcy  i odbiorcy  (np.  ogólników,  wielkich  tema-
tów moralnych, tematów wyrastających z tradycji kulturowej, mitologii, zbiorowej 
mądrości pokoleń, a nawet banałów i komunałów myślowych). 

Toposy specjalne 

to 

„miejsca” tkwiące w konkretnej sprawie, łączące się z określoną dziedziną wiedzy 
(np. prawem), czy też w zapisie (np. dokumencie, utworze literackim). Autorytet 
Cycerona spowodował, że w poantycznych podręcznikach retoryki obowiązywał 
podział na toposy wewnętrzne i toposy zewnętrzne. 

Toposy wewnętrzne

 mają de-

dukcyjny charakter i zalicza się do nich: określenie (definicję), wyliczenie części, 
rodzaj  i gatunek,  pojęcia  rdzenne  i pokrewne,  związki  przyczynowe  i skutkowe, 
okoliczności,  poprzedniki  i następniki,  porównania,  podobieństwa  oraz  przeci-
wieństwa

34

Toposy wynikające z definicji wskazują one na rodzaj i gatunek jakiejś rzeczy oraz 
ich zróżnicowanie. Oczywiście definicje powinny być precyzyjne i odpowiednie dla 
mówcy, przedmiotu i odbiorcy. I tak np. wyliczenie części składowych pojęcia „mi-
łość” w liście św. Pawła do Koryntian: „Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest… nie 
zazdrości… nie szuka poklasku… nie pamięta złego” może być dla retora bardziej 
funkcjonalne niż ścisłe definicje logiczne cnoty miłości

35

.

Toposy wewnętrzne mogą wynikać z rodzaju i gatunku. Rodzaj jest kategorią obej-
mującą dwie lub więcej części, które różnią się jednak gatunkiem, np. w zakresie 
pojęcia  „zwierzę”  mieści  się  człowiek  i pies.  Tego  rodzaju  topos  ma  zastosowa-
nie szczególnie w przypadku uogólnień. Kolejnym ich źródłem są pojęcia rdzen-
ne i pokrewne. W tym przypadku chodzi o odwołanie do etymologii, np.: „Prawa 
drakońskie zostały stworzone nie przez człowieka, lecz przez smoka” (gr. drakon 
— „smok”)

36

Toposy wewnętrzne mogą być oparte na związkach przyczynowych i skutkowych. 
Przyczynowe powstają przez wynikanie jednego pojęcia z drugiego, np.: „Etos jest 
normą postępowania”. Łatwiejsze do zastosowania są toposy oparte na skutkach, 
ponieważ  łatwo  je  skonkretyzować,  np.:  „Są  pomordowani,  a więc  muszą  być 
i mordercy”. Są one szczególnie skuteczne w przypadku audytorium mniej wyro-
bionego intelektualnie

37

.

Do toposów wewnętrznych zalicza się także toposy z okoliczności, poprzedników 
i następników, porównania, podobieństwa oraz przeciwieństwa. Toposy z okolicz-
ności  powstają  z odpowiedzi  na  pytanie  dotyczące  osoby,  miejsca,  rzeczy,  czasu 
— ułatwiają identyfikację celowości, słuszności, pożyteczności zjawisk. O sile per-
swazyjnej  tych  toposów  decyduje  ich  liczba,  gdyż  pojedyncze  okoliczności  mają 
nikłą siłę dowodową. Toposy z poprzedników i następników różnią się od toposów 
z okoliczności  tym,  że  zawsze  poprzedzają  przedmiot  (rzecz),  np.:  „Drzewo  ma 
owoce, a więc musiało mieć kwiaty, wydało kwiaty, więc prawdopodobnie będzie 
owocować; nie miało kwiatów, więc jak może wydać owoce?”. Toposy z porówna-
nia tworzy się z zestawienia dwóch różnych semantycznie pojęć (rzeczy), np.: „Sły-
nący z bohaterstwa Hektor nie obronił Troi od nieprzyjaciół, a słaby i zniewieścia-
ły Parys miałby to uczynić?”. Toposy z podobieństwa powstają przez zestawienie 
dwóch nawet najróżniejszych rzeczy, które posiadają jednak jakąś wspólną cechę. 
Dzięki temu rzecz mniej znana może być wyjaśniona poprzez bardziej znaną. Topo-

32

  E. R. Curtius, cyt. za:  

J. Ziomek, op. cit.,  

s. 283–284.

33

  P. Hertz, W. Kopaliński, 

1975: Księga cytatów 

z polskiej literatury pięk-

nej od XIV do XX wieku.

34

  Zob. M. Korolko,  

op. cit., s. 66.

35

 Ibidem, s. 67.

36

 Ibidem, s. 68.

37

 Ibidem, s. 69.

background image

15

sy z przeciwieństwa powstają z takiego zestawienia rzeczy, aby uwydatniony został 
przedmiot perswazji, np.: „Panowanie nad sobą jest dobrem, gdyż życie rozwiązłe 
jest szkodliwe”

38

Obok  toposów  wewnętrznych  Cyceron  wymieniał 

toposy zewnętrzne

,  czyli  takie, 

które są umiejscowione poza tematem, obejmujące prawo, wyroki sądowe wyda-
ne w podobnych sprawach, dokumenty dotyczące podobnych spraw, wypowiedzi 
świadków — nawet zeznania wymuszone przez tortury. Miały one zastosowanie 
głównie w oratorstwie sądowym

39

A zatem przed retorem rozpościera się bogaty wachlarz toposów, które może wy-
korzystać. Oczywiście ich użycie musi być podporządkowane naczelnej zasadzie 
funkcjonalności perswazji. Stąd też powinny być one dostosowane do miejsca, cza-
su oraz możliwości intelektualnych podmiotu retorycznego i jego audytorium. 

38

 Ibidem, s. 69–70.

39

 Ibidem, s. 70–71.

background image

16

 4. Argumentacja

Zgodnie ze słownikową wykładnią z argumentem mamy do czynienia wtedy, gdy 
jako uzasadnienie poglądu (najczęściej budzącego kontrowersje) przedstawione są 
jakieś zdania P1, P2, …, Pn. Zdania te nazywa się 

przesłankami

, zaś zdanie K — 

kon-

kluzją

 argumentu, np.:

1.  Pogląd: Nie istnieją nieomylni ludzie. Sędziowie, choćby najbardziej roztropni, 

skrupulatni i ostrożni, popełniają błędy i zawsze je będą popełniać. Jeśli więc 
prawo dopuści stosowanie kary śmierci, na pewno zdarzać się będą przypadki 
stracenia niewinnych ludzi.

(P1) Nie istnieją nieomylni ludzie.
(P2) Sędziowie, nawet najbardziej roztropni, skrupulatni i ostrożni, popełniają 
błędy i zawsze je będą popełniać.
(K) Jeśli prawo dopuści stosowanie kary śmierci, zdarzać się będą przypadki 
stracenia niewinnych ludzi.

2.  Pogląd: Polska ma być krajem demokratycznym, a w kraju demokratycznym rzą-

dzi większość. Zatem w Polsce powinni rządzić katolicy, skoro to oni stanowią 
większość.
(P1) Polska ma być krajem demokratycznym.
(P2) W kraju demokratycznym rządzi większość.
(P3) W Polsce większość stanowią katolicy.
(K) W Polsce powinni rządzić katolicy.

3.  Pogląd: Inflacja uniemożliwia racjonalne inwestowanie, obniża stopę życiową 

najuboższej  części  ludności.  Inflacja rujnuje handel zagraniczny. Płynie  stąd 
wniosek, że odpowiedzialny rząd zawsze będzie dążyć do ograniczenia inflacji.

(P1) Inflacja uniemożliwia racjonalne inwestowanie.
(P2) Inflacja obniża stopę życiową najuboższej części ludzkości.
(P3) Inflacja rujnuje handel zagraniczny.
(K) Odpowiedzialny rząd zawsze dążyć będzie do ograniczenia inflacji

40

Argumenty występują zwykle w ramach szerszej wypowiedzi, tzw. 

wypowiedzi argu-

mentacyjnej

. Zawiera ona przesłanki, konkluzję oraz często następujące elementy:

1. Uwagi wstępne służące określeniu tematu i rodzaju zagadnienia.
2. Wyjaśnienia, a także dane pomocne w zrozumieniu treści przesłanek.
3.  Przypomnienie istotnych faktów, opis stanu rzeczy, historię problemu, wypowie-

dzi innych osób, do których zamierza nawiązać argumentujący.

4.  Elementy podkreślające fakt argumentowania, np. słowa: „bo”, „ponieważ”, „a 

zatem”. 

5.  Prezentację argumentów wspierających konkretne przesłanki, czyli tzw. podar-

gumenty (konkluzje pośrednie)

41

.

6.  Elementy mające wywrzeć wpływ na audytorium, np. wywoływanie odpowied-

nich  emocji,  podtrzymywanie  zainteresowania,  budowanie  zaufania  do  osoby 
przemawiającej.

7.  Ekspresję stanu wewnętrznego mówcy oraz jego stosunku do przedmiotu argu-

mentacji

42

.

40

  Przykłady podaję za:  

K. Szymanek, K. A. Wie-

czorek, A. S. Wójcik, 

2005: Sztuka argumenta-

cji. Ćwiczenia w badaniu 

argumentów, s. 9–23.

41

  Np. w wypowiedzi ar-

gumentacyjnej: „Jak 

wiemy, żona Kowalskie-

go niedawno zdawała 

maturę, czyli ma około 

dwudziestu lat. Kowalski 

dwa lata temu przeszedł 

na emeryturę — jest więc 

po sześćdziesiątce. A za-

tem Kowalski jest dużo 

starszy od swojej żony”, 

konkluzjami pośrednimi 

są: „czyli ma około dwu-

dziestu lat” i „jest więc 

po sześćdziesiątce” (zob. 

K. Szymanek, K. A. Wie-

czorek, A. S. Wójcik,  

op. cit., s. 21–26).

42

  

Podaję za: K. Szymanek, 

op. cit., s. 37–38. 

background image

17

Twórcy i teoretycy argumentacji retorycznej wypracowali niezliczoną liczbę sche-
matów łączących zdobycze dialektyki, logiki i teorii poznania. Argumentowanie 
jest bowiem fundamentem i zarazem podstawowym celem perswazji. W klasycz-
nej  teorii  retoryki  terminy  argument  i argumentacja  odnoszone  są  do  aktywno-
ści myślowej związanej z uzasadnieniem bądź obaleniem tezy, zarzutu lub cudzej 
wypowiedzi, co ważne — podejmowanej w celu zmiany przekonań jakiejś osoby 
lub osób. Stąd też przed odbiorcą argumentu staje pytanie, czy w obliczu takiego 
argumentu powinienem zmienić swoje przekonania, a jeśli tak, to w jaki sposób? 
Innymi słowy, argumentacja zakłada zarówno u mówcy, jak i u słuchaczy pragnie-
nie nawiązania i utrzymania kontaktu myślowego (mówca stara się przekonywać, 
a odbiorcy  godzą  się  go  wysłuchać).  A zatem  argumentacja  retoryczna  różni  się 
wyraźnie od argumentacji logicznej, w przypadku której reakcja audytorium jest 
nieistotna

43

. Jak pisze Chaim Perelman: „Co odróżnia argumentację od formalnie 

poprawnego dowodzenia? Przede wszystkim to, że znaki używane w dowodzeniu 
uznajemy za pozbawione wszelkiej dwuznaczności, podczas gdy argumentacja roz-
wija się w języku naturalnym, którego dwuznaczności nie da się z góry wykluczyć. 
(…) Argumentacja nigdy nie przebiega w pustce. Ze względu na to, że celem argu-
mentacji nie jest wyprowadzanie określonych konsekwencji z pewnych przesłanek, 
lecz wywołanie lub wzmocnienie poparcia audytorium dla tez przedkładanych mu 
do akceptacji, argumentacja zakłada w istocie umysłowy kontakt między mówcą 
i jego słuchaczami: mowa musi być wysłuchana, książka przeczytana, bez tego ich 
oddziaływanie byłoby żadne. Nawet wówczas, gdy idzie o wewnętrzne rozważania, 
kiedy ten, kto przedstawia swoje racje i ten, do kogo są one zwrócone, to jedna i ta 
sama osoba, kontakt umysłowy jest niezbędny”

44

. Innymi słowy, argumentowanie 

retoryczne, mimo iż jest oparte na logice, nie może być do czystej logiki redukowa-
ne. Retoryka to w takiej perspektywie raczej logika etyki, psychologii i socjologii 
— przekonywanie odbiorcy, nawet silnie przesycone pierwiastkami racjonalnymi, 
nie może być oderwane od intuicjonizmu, psychologizmu i moralizmu. Praktyka 
oratorska zdaje się dobitnie potwierdzać oczywistą dla teorii wymowy prawdę, iż 
w pełni przekonujący jest dopiero zespół zharmonizowanych ze sobą metod. Co 
więcej, nie zawsze najskuteczniejsze okazują się argumenty obiektywne i „ścisłe”, 
bardzo  często  argumenty  obiektywnie  banalne  i drugorzędne  dla  postronnego 
obserwatora okazują się w konkretnym dyskursie zaskakująco skutecznym narzę-
dziem.  Najlepszym  dowodem  może  być  lektura  zapisu  porywających,  „płomien-
nych”  przemówień  —  bez  efektowności  żywej  mowy  niejednokrotnie  tracą  one 
swój blask

45

.

Niewątpliwie umiejętność rozpoznawania i badania argumentów jest nie tylko za-
bezpieczeniem przed manipulacją, ale także orężem każdego, kto chce adekwatnie 
opisywać zjawiska coraz bardziej skomplikowanego i niejednoznacznego współcze-
snego świata. Tak jak było powiedziane wyżej, argumentów retorycznych nie da 
się zredukować do logicznego schematu, jednak fundamentem dla nich jest właśnie 
logika i dialektyka. Dlatego też pożytkom płynącym ze znajomości logiki będzie 
poświęcony ostatni temat składający się na ten moduł.

 

43

  Zob. K. Szymanek,  

op. cit., s. 37; M. Korol-

ko, op. cit., s. 88.

44

  Ch. Perelman, op. cit.,  

s. 22–23.

45

  Zob. M. Korolko,  

op. cit., s. 88–89.

background image

18

 5. Znajomość logiki nie zaszkodzi

Zgodnie ze słownikową wykładnią 

logika

 (gr. logos — „myślenie”, „język”, „sło-

wo”, „argument”) to nauka formułująca kryteria poprawności rozumowań, ana-
lizująca czynności poznawcze, takie jak: klasyfikowanie, definiowanie, wniosko-
wanie, stawianie i testowanie hipotez

46

. Ze znajomością logiki jest podobnie jak ze 

znajomością gramatyki — człowiek może poprawnie mówić w języku polskim, nie 
znając zasad gramatyki języka polskiego, tak samo jak może prawidłowo rozumo-
wać i argumentować, nie znając zasad logiki. Znajomość reguł logicznych może się 
jednak przydać, kiedy chcemy być w swoich wypowiedziach precyzyjni albo kie-
dy chcemy ocenić wartość i sensowność wypowiedzi cudzej. Niejednokrotnie taka 
wiedza  może  nas  uchronić  przed  niezamierzonymi  efektami  perswazyjnymi  czy 
wręcz zabezpieczyć przed popadnięciem w absurd. Pozór logiczności argumentacji 
może prowadzić do najdziwniejszych konkluzji. Dobrym przykładem jest wywód, 
za pomocą którego dowodzi się, że czas to dozorca:

„Czas to pieniądz, pieniądz to forsa, forsa to grunt, grunt to ziemia, ziemia to mat-
ka, matka to anioł, anioł to stróż, stróż to dozorca, więc czas to dozorca”.

Jest  to  oczywiście  żart  polegający  na  wykorzystaniu  zjawiska  homonimii

47

,  ale 

z podobnym tokiem rozumowania spotykamy się niestety bardzo często w poważ-
nych przemówieniach i dyskusjach, gdyż ludzie często używają tych samych słów 
w kompletnie  innym  znaczeniu.  Może  to  prowadzić  do 

logomachii

  (logomachia 

—  z gr.  „walka  o słowa”),  w której  uczestnicy  nie  zdają  sobie  sprawy  z tego,  że 
inaczej rozumieją słowo lub zwrot, za pomocą którego została sformułowana spor-
na  kwestia.  Przykładem  logomachii  jest  dyskusja,  w której  uczestnicy  rozważają 
zdanie: „Robotnicy powinni stać na swoich stanowiskach”. Jeśli nie ustali się, co 
to są stanowiska robotników i co to znaczy stać na stanowiskach, to dyskusja może 
przerodzić się w spór, którego uczestnicy będą różnie rozumieć sporny problem. 
Część  uczestników  może  uznać,  iż  chodzi  o to,  że:  „Robotnicy  powinni  zajmo-
wać miejsce, które wyznaczył im los i nie próbować obalać równowagi społecznej”
Inni uczestnicy mogą uznać, że: „Robotnicy powinni zajmować miejsce, jakie im 
wyznacza dialektyka historii, a więc znajdować się u steru państwa, realizując dyk-
taturę proletariatu”, a jeszcze inni stwierdzić, że: „Robotnicy nie powinni ustawać 
w walce o podwyższenie wypłacanego im wynagrodzenia”

48

.

Mówca, który chce uniknąć rozbieżności w rozumieniu używanych słów, powinien 
wyjaśnić znaczenie kłopotliwych (wieloznacznych) terminów, które mogą się spo-
tkać z różnorodną interpretacją

49

. Przede wszystkim może on posłużyć się zrozu-

miałą dla odbiorców definicją. 

Definicja

  to  wyrażenie  językowe  objaśniające  znaczenie  jakiegoś  słowa  poprzez 

sprecyzowanie jego treści i określenie zakresu. Precyzyjna definicja jest zbudowa-
na  w sposób  adekwatny,  czyli  tak,  aby  poprawnie  charakteryzować  definiowane
słowo — użyty w niej definiens (człon definiujący) jest nazwą równoważną defi-
niendum 
(członu definiowanego), np.: „Polisa jest to dokument zawarcia umowy 
ubezpieczeniowej”. W adekwatnie zbudowanej definicji definiens nie może być ani 
zbyt szeroki, ani zbyt wąski w stosunku do definiendum, np.: „Człowiek to zwierzę 
myślące o białej skórze” — to definicja zbyt wąska, „Człowiek to zwierzę chodzące 
na dwóch nogach” — to definicja zbyt szeroka

50

.

46

  Zob. K. Szymanek,  

op. cit., s. 184–194.

47

  Homonimia polega na 

tym, że dwa różne słowa 

o identycznym brzmieniu 

mają inne znaczenia. 

48

  Zob. U. Eco, 1996: Nie-

obecna struktura, s. 74.

49

  Zob. T. Pszczołowski,  

op. cit., s. 100–102. 

50

  Zob. K. Szymanek,  

op. cit., s. 94–95.

background image

19

Nieco  inne  zasady  obowiązują,  gdy  operujemy  definicjami retorycznymi i per-
swazyjnymi. 

Definicja retoryczna

to  wyrażenie  zbudowane  tak  jak  definicja i uży-

te  w kontekście  sugerującym,  że  służy  do  wyjaśnienia  jakiegoś  słowa,  w rzeczy-
wistości  mające  jednak  przez  pozorne  „wyjaśnianie”  dostarczyć  wsparcia  tezom 
prowadzonej argumentacji. Stąd też definicja retoryczna zwykle nie jest definicją 
adekwatną, gdyż jej rola polega na ujawnieniu określonych sensów i treści zawar-
tych w „definiowanych” słowach, poprzez odwołanie się do paradoksu, ironii czy 
też  rozmaitych  skrótów  myślowych,  np.:  „Optymista  jest  to  źle  poinformowany 
pesymista”

51

.

Podobnie  tzw. 

definicja perswazyjna

  określa  znaczenie  słowa  w sposób,  który  ma 

doprowadzić do zmiany poglądów czy też nastawienia emocjonalnego odbiorcy. 
W tym przypadku użycie słów nacechowane jest emocjonalnie, co w efekcie ma 
sprzyjać przeniesieniu dodatnich lub ujemnych skojarzeń na słowa dotąd neutral-
ne, bądź też odwrotnie — stłumić ładunek emocjonalny zawarty aktualnie w ja-
kichś słowach, np. w definicji: „Żołnierz-patriota to taki żołnierz, który wykona 
bez wahania każdy rozkaz dowódcy”. Celem jest w tym przypadku przeniesienie 
pozytywnego nacechowania słowa patriota na proponowane w definicji i rzekomo
równoznaczne określenie żołnierz-patriota.

W przypadku definicji: „Eutanazja to proceder dobijania pacjentów na ich własne 
życzenie,  a czasem  —  na  życzenie  niektórych  krewnych,  lekarzy  i pielęgniarek” 
mamy do czynienia ze zjawiskiem odwrotnym — pejoratywny wydźwięk zwrotu 
definiującego ma odpowiednio (negatywnie) zabarwić słowo definiowane

52

.

Retor, który pragnie być przekonujący, powinien ponadto wiedzieć, w jaki sposób 
można  wykorzystać  dwa  porządki  wnioskowania:  dedukcję  i indukcję.  W trady-
cyjnej logice Arystotelesowskiej 

dedukcja

 (

sylogizm

) to wnioskowanie pośrednie ze 

zdań kategorycznych, złożone z dwu przesłanek, w których powtarza się ten sam 
termin, i wynikającej z nich logicznie konkluzji, np.: „Jeśli każdy człowiek jest ssa-
kiem, a każdy ssak jest kręgowcem, to każdy człowiek jest kręgowcem”. Najpro-
ściej definiowana dedukcja to także przechodzenie „od ogółu do szczegółu”, czyli 
stosowanie ogólnej zasady, teorii do jednostkowego przypadku, np.: „Jeśli każdy 
człowiek jest śmiertelny, a Sokrates jest człowiekiem, to Sokrates jest śmiertelny”. 
Ponadto  dla  Arystotelesa  sylogizm  to  „wypowiedź,  w której,  gdy  coś  się  założy, 
coś innego, niż się założyło, musi wynikać dlatego, że się założyło. Przez »że się 
założyło« rozumiem, iż tylko ze względu na to, że jest tak, jak się założyło, a przez 
to  znów  rozumiem,  że  nie  potrzeba  żadnego  dodatkowego  terminu  do  tego,  by 
powstała konieczność”

53

Odwrotnym porządkiem jest 

wnioskowanie indukcyjne

, czyli „przechodzenie od po-

szczególnych przypadków do ogółu” — rozumowanie polegające na wyprowadza-
niu wniosków ogólnych z przesłanek będących ich poszczególnymi przypadkami

54

Jak pisze Arystoteles: „Indukcja jest bardziej przekonująca i bardziej jasna, a przy 
użyciu zmysłów bardziej zrozumiała i dla ogółu dostępna; natomiast sylogizm jest 
bardziej przekonujący w walce z kłótliwymi oponentami”

55

. Mówca korzystający 

z indukcji, przeprowadzając swoją argumentację, przytacza kilka przemawiających 
za nią przykładów szczegółowych i przyjmuje, że wszyscy się z nią zgadzają, po-
nieważ zgadzali się z wywodami wcześniejszymi. Niewątpliwie indukowanie jest 
bardziej zawodną od dedukcji formą wnioskowania i znacznie częściej może nas 
zaprowadzić  na  manowce  (szczególnie  jeśli  bierzemy  pod  uwagę  indukcję  przez 
proste  wyliczenie).  Na  przykład  dokonanie  wielu  obserwacji  różnych  gatunków 
ssaków może nas doprowadzić do stwierdzenia, iż wszystkie ssaki są żyworodne. 
Jeśli  znasz  się  trochę  na  zwierzętach,  to  na  pewno  wiesz,  iż  sformułowany  wy-
żej  indukcyjny  wniosek:  „Wszystkie  ssaki  są  żyworodne”  jest  wnioskiem  błęd-
nym,  istnieją  bowiem  ssaki  (kolczatka  i dziobak),  które  znoszą  jaja,  czyli  nie  są  
żyworodne

56

. A zatem ostrożnie z indukcją! Wartość indukcji będzie tym większa, 

51

 Ibidem, s. 99.

52

 Ibidem, s. 98.

53

  Arystoteles, 1990: Anali-

tyki pierwsze, [w:] Dzieła 

wszystkie, t. 1,  

s. 128–129.

54

  We współczesnej logi-

ce dedukcję w ścisłym 

sensie przeciwstawia się 

raczej wnioskowaniom 

uprawdopodabniającym: 

indukcja w tradycyjnym 

rozumieniu (przez wyli-

czenie) jest tylko odmia-

ną rozumowania upraw-

dopodobniającego (zob. 

K. Szymanek,  

op. cit., s. 93).

55

  Arystoteles, Topiki,  

op. cit., s. 353.

56

  Zob. Ł. Zaorski-Sikora, 

2006: Wprowadzenie do 

filozofii, s. 44. 

background image

20

im więcej rozważymy przypadków i im mniej uogólniający będzie nasz wniosek. 
Wystarczy jeden przypadek przeczący naszej hipotezie, by uczynić ją bezwartościo-
wą. Niezawodna okazuje się dopiero indukcja wyczerpująca, czyli taka, w której 
wzięliśmy  pod  uwagę  wszystkie  możliwe  przypadki,  np.  uwzględniając  po  kolei 
każdego uczestnika dyskusji i stwierdzając, że zabierał głos, możemy niezawodnie 
wnioskować (indukować), iż wypowiedzieli się wszyscy dyskutanci

57

 

57

  Zob. T. Pszczołowski,  

op. cit., s. 114–115.

background image

21

 Słownik

Actio

 — ostatni z działów w teorii retoryki sprowadzający się do (sposobów) wy-

głaszania przygotowanej mowy. Koncentruje się na sposobach operowania przez 
mówcę głosem lub gestem, na mimice i postawie ciała.

 

Alegoria

 — ważna figura retoryczna; rodzaj obrazowego, symbolicznego opisu ofe-

rującego sens odmienny od tego, jaki wyrażenie sugeruje wprost, np.: „Opozycja 
wierci dziury w łodzi, którą wszyscy płyniemy”.

Anafora

  —  figura retoryczna polegająca  na  powtarzaniu  tego  samego  słowa  lub 

zwrotu na początku zdań w celu semantycznego uwydatnienia myśli. Może służyć 
amplifikacji (powiększeniu), uwypukleniu i utrwaleniu określonego tematu i zara-
zem przygotowaniu odbiorców (czytelników) do przyjęcia kolejnego członu argu-
mentacji. 

Antonomazja

 — polega na użyciu imienia własnego, najczęściej znanej postaci, jako 

nazwy ogólnej określającej jakiś ludzki typ lub charakter, np.: „Don Juan” zamiast 
„uwodziciel”. 

Sylogistyka

  —  rodzaj  wnioskowania  dedukcyjnego,  w klasycznej  logice  Arysto-

telesowskiej to wnioskowanie pośrednie ze zdań kategorycznych, złożone z dwu 
przesłanek, w których powtarza się ten sam termin i wynikającej z nich logicznie 
konkluzji, np. „Jeśli każdy człowiek jest ssakiem, a każdy ssak jest kręgowcem, to 
każdy człowiek jest kręgowcem”. Konkluzja jest w sylogizmie zdaniem łączącym 
dwa terminy występujące w przesłankach, a zależne od siebie poprzez udział ter-
minu średniego. Sylogistyka to historycznie pierwszy dojrzały system dedukcyjny. 
Jest wnioskowaniem niezawodnym.

Definicja

 — (definitio = odgraniczenie) — operacja myślowa, której celem jest do-

konanie  pewnego  odgraniczenia  jednego  przedmiotu  (definiowanego) od przed-
miotów  pozostałych,  polegające  w szczególności  na  wypowiedzeniu  o pewnym 
przedmiocie czegoś, czego o jakimkolwiek innym przedmiocie zgodnie z prawdą 
powiedzieć się nie da (np. Tatry to najwyższe góry Polski).

Definicja perswazyjna

 — określenie, którego celem jest nie tyle jednoznaczna cha-

rakterystyka przedmiotu bądź wyjaśnienie znaczenia, ile nakłonienie odbiorcy do 
zmiany poglądów czy też nastawienia emocjonalnego.

Definicja retoryczna

— wyrażenie zbudowane tak jak definicja i użyte w kontekście 

sugerującym, że służy do wyjaśnienia jakiegoś słowa, w rzeczywistości mające jed-
nak poprzez pozorne „wyjaśnianie” dostarczyć wsparcia tezom prowadzonej argu-
mentacji.

Elipsa

 — (wyrzutnia), figura retoryczna polegająca na pominięciu w wyrażeniu ja-

kiegoś elementu, możliwego do odtworzenia na podstawie szerszego kontekstu po-
zwalająca w przypadku bardziej rozwiniętych konstrukcji składniowych uniknąć 
powtórzeń tych samych wyrazów i tym samym wpływająca na dynamikę i zwię-
złość wypowiedzi.

Elokucja (stylistyka) 

 

dziedzina retoryki zajmująca się stylem, czyli zasadami po-

prawnego i celowego oddawania myśli słowami. 

Emfaza

 — patetyczne, emocjonalne zabarwienie wypowiedzi, nadające jej doniosłe 

znaczenie, np. „To jeszcze dziecko!”.

background image

22

Entymemat

 — to sylogizm retoryczny, czyli zwięźle, sugestywnie sformułowana wy-

powiedź argumentacyjna. Zadaniem entymematu jest pobudzenie słuchaczy do ro-
zumowania prowadzącego do konkluzji, na której zależy mówcy. W celu uzyskania 
możliwie najlepszej komunikatywności myśli, entymemat powinien być sformuło-
wany w sposób przejrzysty, zwarty i zrozumiały nawet dla niewykształconych słu-
chaczy. Przykładem może być podana przez Arystotelesa parafraza: „Skoro ludzie 
wierzą w różne brednie, to z pewnością nie dają też wiary wielu prawdom”. W lo-
gice mówi się o wnioskowaniach entymematycznych, gdy w ich trakcie pominięto 
oczywiste przesłanki. Entymematami nazywa się również obecne we wnioskowa-
niu, lecz pominięte, niewypowiedziane jego przesłanki.

Hiperbola 

— (przesadnia), figura retoryczna polegająca na przesadzie, przejaskra-

wieniu rzeczywistości, np. „przemarznąć do kości”, często wykorzystywana w slo-
ganach  politycznych  i reklamowych,  np.  „Lenin  wiecznie  żywy”  (W.  Majakow-
ski).

Hyperbaton

 — jest to trop polegający na odwróceniu porządku słów w celu uwydat-

nienia ich znaczenia bądź wdzięku, np. „wieki średnie” zamiast „średniowiecze”. 

Inwencja

 — w retoryce jest to określona umiejętność techniczna i wiedza utożsamia-

ne z wynajdywaniem myśli, gromadzeniem danych, selekcją wiadomości, wyborem 
tematu oraz wyszukiwaniem sposobu rozwiązania postawionego problemu.

Inwersja

 — odbiegający od zwyczaju językowego szyk wyrazów, np.: „Na życie za-

czął nastawać moje i zdrowie”, zamiast: „Zaczął nastawać na moje życie i zdro-
wie”).

Ironia 

—  trop  retoryczny  uwydatniający  przeciwieństwo  semantyczne  wyrażanej 

rzeczy, często stosowany w procesach sądowych jako środek podkreślenia dowo-
dów i zyskania sympatii publiczności, np.: „Jak pan się do czegoś zabierze, to nie 
ma żadnych problemów”, w znaczeniu: „Każde pana działanie powoduje wiele pro-
blemów” (ironia zwykle jest sygnalizowana poprzez intonację, mimikę oraz oko-
liczności towarzyszące wypowiedzi). 

Katachreza 

—  tzw.  metafora  „rozstrojona  semantycznie”  będąca  zastosowaniem 

słowa w sposób niezgodny z jego dotychczasowym znaczeniem, np. użycie nazwy 
„sieć” do określenia zespołu połączonych ze sobą komputerów.

Kompozycja

  —  dziedzina  retoryki  zajmująca  się  funkcjonalną  konstrukcją  wypo-

wiedzi, czyli z punktu widzenia jej komunikatywności, perswazyjnej skuteczności, 
a także walorów estetycznych. 

Litota

 — łagodzenie znaczenia pojęcia poprzez zaprzeczenie przeciwieństwa, np. 

„To nie był najmądrzejszy pomysł” zamiast: „To był głupi pomysł” (przeciwieństwo 
hiperboli). Często używa się tej figury dla wzmocnienia efektu wypowiedzi.

Logika

 — (gr. logos — „myślenie”, „język”, „słowo”, „argument”) to nauka formu-

łująca kryteria poprawności rozumowań, analizująca czynności poznawcze, takie 
jak: klasyfikowanie, definiowanie, wnioskowanie, stawianie i testowanie hipotez.
Jej podstawowe działy to logika formalna, semiotyka i metodologia nauk.

Logomachia

 — (gr. logomachia — walka o słowa) — dyskusja, w której uczestnicy 

nie zdają sobie sprawy z tego, że inaczej rozumieją słowo lub zwrot, za pomocą 
którego została sformułowana sporna kwestia.

Metafora

 — trop retoryczny sprowadzający się do zamiany znaczenia użytych w wy-

rażeniu słów, uzyskana w wyniku ich specyficznego zestawienia, np.: „Religia to 
opium dla ludu” (K. Marks). Przemawia ona zwykle bezpośrednio do emocji i po-
zwala wyrazić skomplikowane treści w sposób zwięzły, sugestywny i zrozumiały 
dla odbiorców. 

background image

23

Metonimia 

(zamiennia) — trop retoryczny polegający na zastąpieniu słowa właści-

wego  wyrazem  pokrewnym  znaczeniowo  i pozostającym  w związku  logicznym, 
kulturowym, językowym, fizycznym z właściwym, np. „Na koniec wypiliśmy jesz-
cze po 

szklance”

Mnemonika

 — dziedzina retoryki badająca sposoby zapamiętywania tekstu oracji.

Oksymoron

 — wyrażenie zbudowane ze słów posiadających w pewnym sensie prze-

ciwstawne znaczenie, np.: „gorzkie szczęście”, „żywy trup”, „wymowne milczenie”. 

Onomatopeja

  —  wyrażenie  dźwiękonaśladowcze,  utworzone  na  podstawie  skoja-

rzeń brzmieniowych, np. owca „beczy” — „bee”. 

Perswazja

 — skuteczne oddziaływanie na rozum, wolę i uczucia odbiorców. 

Peryfraza

  (omównia)  —  wyrażenie  polegające  na  zastąpieniu  właściwej  nazwy 

przedmiotu rozbudowanym opisem, np. „autor Dziadów” zamiast „Adam Mickie-
wicz”. 

Pytania retoryczne 

 

popularna  figura retoryczna polegająca  na  pozornym  (uda-

wanym) stawianiu pytań, których celem nie jest uzyskanie informacji, lecz uwy-
puklenie  oczywistości  odpowiedzi,  przykucie  uwagi  i zaangażowanie  słuchaczy, 
czyli wywołanie procesu myślowo-emocjonalnego umożliwiającego wpływanie na 
odbiorców.

S

ynekdocha 

— odmiana metonimii polegająca na użyciu nazwy części zamiast na-

zwy całości lub odwrotnie, np.: „Nie będzie 

Niemiec

 pluł nam w twarz” (M. Ko-

nopnicka). 

Topos 

— element inwencji, „magazyn” dowodów i pomysłów. Greckie słowo topos 

znaczy tyle, co „miejsce”, z którego mówca (pisarz) czerpie tworzywo inwencyjne. 
Toposy były powszechnie stosowane w retoryce antycznej — pozwalały na znale-
zienie dla danego tematu, rozwijanego w procesie perswazji, odpowiednich pojęć 
ogólnych, schematów i zwrotów.

Tropy

 — sposoby zastępowania jednych wyrażeń innymi w celu skutecznego i do-

bitnego formułowania myśli.

Wnioskowanie indukcyjne

 — w tradycyjnej logice Arystotelesowskiej „przechodzenie 

od poszczególnych przypadków do ogółu”. Z wnioskowaniem indukcyjnym mamy 
do  czynienia  wówczas,  gdy  na  podstawie  kilku  zaobserwowanych  faktów  (zdań 
obserwacyjnych  będących  przesłankami  szczegółowymi)  dochodzimy  do  ogólnej 
konkluzji. Konkluzja wnioskowania indukcyjnego jest najczęściej prawdopodobna, 
a nie w sposób konieczny prawdziwa. Klasyczny przykład: „Łabędzie są białe”.

background image

24

 Bibliografia

1. Arystoteles, 1990: Analityki pierwsze, [w:] Dzieła wszystkie, t. 1, PWN, Warszawa.
2. Arystoteles, 1990: Topiki [w:] Arystoteles, Dzieła wszystkie, t. 1, PWN, Warszawa.
3. Arystoteles, 2004: Retoryka. Retoryka dla Aleksandra. Poetyka, PWN, Warszawa. 
4. Cyceron, 1960: Mowy wybrane, PWN, Warszawa.
5. Eco U., 1996: Nieobecna struktura, Wydawnictwo KR, Warszawa.
6.   Hertz  P.,  Kopaliński  W.,  1975:  Księga  cytatów  z polskiej  literatury  pięknej  

od XIV do XX wieku, PWN, Warszawa.

7.  Korolko M., 1998: Sztuka retoryki. Przewodnik encyklopedyczny, Wiedza Po-

wszechna, Warszawa.

8. Marrou H. I., 1969: Historia wychowania w starożytności, PWN, Warszawa.
9.  Perelman Ch., 2002: Imperium retoryki. Retoryka i argumentacja, PWN, War-

szawa.

10.   Pszczołowski  T.,  1963:  Umiejętność  przekonywania  i dyskusji,  Wiedza  Po-

wszechna, Warszawa.

11.   Szymanek  K.,  2005:  Sztuka  argumentacji.  Słownik  terminologiczny,  PWN, 

Warszawa.

12.  Szymanek K., Wieczorek K. A., Wójcik A. S., 2005: Sztuka argumentacji. Ćwi-

czenia w badaniu argumentów, PWN, Warszawa.

13.   Zaorski-Sikora  Ł.,  2006:  Wprowadzenie  do  filozofii,  Wydawnictwo  WSHE 

w Łodzi, Łódź.

14. Ziomek J., 2000: Retoryka opisowa, Ossolineum, Wrocław. 


Document Outline