background image

Studia Judaica 1: 1998 nr 2 (ss. 243-254)

M a t e r i a ³ y   d o k u m e n t a c y j n e

Jan Doktór

Warszawa

EWANGELICCY MISJONARZE

U RABINA ZIEMSKIEGO WIELKOPOLSKI

Do tej pory polscy historycy ma³o interesowali siê dzia³alnoœci¹ mi-

sjonarzy Institutum Judaicum et Muhammedicum z Halle na terenie Pol-

ski.  Tymczasem  72  tomy  sprawozdañ

1

  z  ich  dzia³alnoœci,  jakie  Instytut

ten wyda³ podczas swej ponad szeœædziesiêcioletniej dzia³alnoœci (1728-

-91), oraz zachowane dzienniki misjonarskie

2

 z licznych wêdrówek, tak¿e

i po Polsce, odkrywaj¹ nieznane epizody z duchowych dziejów polskiego

¿ydostwa.

Ze  wszystkich  wypraw  misyjnych  do  Polski  na  szczególn¹  uwagê

zas³uguje pierwsza z lat 1730-31. Pocz¹tkowo by³a ona pomyœlana jako

jednorazowe przedsiêwziêcie, ale rozpoczê³a d³ug¹ historiê  wêdrówek

1

Wyda³  je  J.H.C a l l e n b e r g:  Bericht  an  einige  Christliche  Freunde  von  einem

Versuch,  das  arme  Jüdische  Volck  zur  Erkenntnis  und  Annehmung  der  Christlichen

Wahrheit anzuleiten, Bd. 1-16; Relation von einer weitern Bemuehung Jesum Christum

als den Heiland des menschlichen Geschlechts dem juedischen Volk bekannt zu machen,

St.  1-8,  Halle  1738-1751;  Neue  summarische  Nachricht  von  einem  Versuch,  das  arme

Juedische  Volck  zur  Erkenntnis  und  Annehmung  der  christlicher  Wahrheit  anzuleiten,

Halle 1750; Fortwaehrende Bemuehung um das Heil des juedischen Volkes ueberhaupt,

St. 1-9, Halle 1752-1753. Po œmierci Calleberga tê misjonarsko-wydawnicz¹ dzia³alnoœæ

kontynuowali jego nastêpcy:  S.  Schulz  wyda³  Fernere  Nachricht  von  der  zum  Heil  der

Juden errichteten Anstalt, nebst den Auszügen aus den Tagebücher der reisenden Mitar-

beitern (St. 1-10, Halle 1762-1771) oraz Die Leitung des Höchsten nach seinem Rath auf

den  Reisen  durch  Europa,  Asia  und  Africa  (Th.  1-5,  Halle  1771-1775),  zaœ  J.I.  Beyer

Fortgesetzte Nachricht von der zum Heil der Juden errichteten Anstalt, nebst den Auszue-

gen aus Tagebücher der reisenden Mitarbeiter (St. 1-3, Halle 1777-1779).

2

Kilkanaœcie zachowanych brulionów dzienników Johanna Andreasa Manitiusa i Jo-

hanna Georga Widmanna znajduje sê w archiwum  Franckesche  Stiftung  w  Halle,  sygn.

AFSt/H K2481.

background image

244

JAN DOKTÓR

misyjnych  wspó³pracowników  Instytutu  po  Europie  i  Bliskim  Wscho-

dzie. Prowadzi³a ona do P³ocka, gdzie rezydowa³ rabin ziemski (aw bet

din  medina)  Wielkopolski,  Jaakow  Mordechaj  ha-Kohen.  Pochodzi³  on

ze znanej rodziny rabinów. Jego ojciec Naftali ha-Kohen równie¿ pe³ni³

wczeœniej  funkcjê  rabina  ziemskiego.  Rabinami  byli  te¿  dwaj  synowie

Jaakowa  Mordechaja:  Juda  Liwa  i  Jozua  Heszel.

3

  Sam  Jaakow  Morde-

chaj by³ przedtem rabinem w Ungarisch Brod (dzisiaj Uherski Brod) na

Morawach. Dziêki protekcji jednego z najbogatszych ¯ydów Wielkopol-

ski, starszego ziemskiego Mosze z Leszna,

4

 by³ dwukrotnie w roku 1729

i 1732 wybierany na stanowisko rabina ziemskiego, za ka¿dym razem na

trzy lata.

5

 Po jego œmierci na pocz¹tku 1735

6

 roku nie wybrano ju¿ na-

stêpcy, i to mimo nacisku w³adz polskich. Zdoby³ on wielk¹ s³awê jako

jasnowidz i prorok. Wed³ug opowieœci polskich ¯ydów, zapisanych kilka

lat póŸniej przez wys³anników Instytutu, przyczyn¹  jego  przedwczesnej

œmierci mia³o by栄wielkie przeœladowanie” i wysoka grzywna, jak¹ zosta³

ob³o¿ony.

7

 Zmuszono go te¿ do publicznego odwo³ania niektórych jego

mesjañskich nauk. Pewien ¯yd z Królewca i znajomy rabina opowiedzia³

póŸniej wys³annikom Instytutu, ¿e rabin ziemski „chcia³ ze swymi ucznia-

mi spowodowaæ nadejœcie Mesjasza przez posty, modlitwy i studiowanie

Tory. Mia³ on dar jasnowidztwa i przepowiedzia³ wiele rzeczy. Wyliczy³

on nawet, jak d³ugo ten œwiat bêdzie jeszcze istnieæ. Dzieñ przed swoj¹

œmierci¹ odprawi³ pokutê i odwo³a³ przed Bogiem wszystko, co nies³usz-

nie mówi³”.

8

Wed³ug  relacji  jednego  z  misjonarzy,  Johanna  Georga  Widmanna,

który  ju¿  od  dwóch  lat  prowadzi³  swoj¹  prywatn¹  misjê  wœród  ¯ydów

i kilkakrotnie zetkn¹³ siê z rabinem, mia³ on byæ przywódc¹ ¯ydów, którzy

skrycie wyznaj¹ w judaizmie chrzeœcijañsk¹ wiarê i czekaj¹ na swojego

w³asnego mesjasza, który wedle proroctw ma wyst¹piæ w 1740 roku.

Tymi mesjañskimi kryptochrzeœcijanami ¿ydowskimi byli sabbatajczycy,

3

L. L e w i n: Geschichte der Juden in Lissa, Pinne [Pniewy] 1904, s. 311. Luis Le-

win pisze o nim, ¿e „opuœci³ sw¹ gminê z nara¿eniem ¿ycia” i uda³ siê do Leszna, gdzie

znalaz³ opiekê u znajomych ojca i tam zmar³. To dziwne zdarzenie musia³o miêæ miejsce

przed rokiem 1733 i mog³o mieæ zwi¹zek z kampani¹ mesjañsk¹ w roku 1729.

4

Tam¿e, s. 310.

5

L.  L e w i n:  Die  Landessynode  der  grosspolnischen  Judenschaft,  Frankfurt  1726,

s. 31.

6

Lewin pisze, ¿e zmar³ na pocz¹tku roku 1736, nie podaj¹c jednak Ÿród³a tej infor-

macji. Jest to oczywista pomy³ka, bowiem Widmann zanotowa³ wiadomoœæ o jego œmierci

ju¿ 9 XI 1735 r.

7

J.H. C a l e n n b e r g, Bericht, Fünfzehnte Fortsetzung, s. 134.

8

Tego¿: Relation, Bd. 4, s. 118-119.

background image

EWANGELICCY MISJONARZE U RABINA ZIEMSKIEGO WIELKOPOLSKI

245

wyznaj¹cy synkretyczn¹ doktrynê nastêpcy Sabbataja Cwi, Baruchji Ruso

z Salonik (1677-1720).

9

 Doktryna ta, nazywana now¹ religi¹ koñca (dat

chadosza le-gamre), nakazywa³a sprzêganie judaizmu, islamu i chrzeœci-

jañstwa w jeden mesjañski „rydwan” (merkawa). W wydaniu wielkopol-

skich ¯ydów, nie maj¹cych bli¿szych kontaktów z islamem, doktryna ta

przyjmowa³a w praktyce formê mesjañskiego judeochrzeœcijañstwa.

Dwójka misjonarzy: Johann Georg Widmann i m³odszy znacznie od

niego Johann Andreas Manitius udali siê do Wielkopolski z wydawnictwa-

mi  misyjnymi  instytutu,  aby  pog³êbiæ  wiarê  ¿ydowskich  kryptochrzeœ-

cijan oraz – i przede wszystkim – przekonaæ ich przywódcê, rabina ziem-

skiego Wielkopolski, do publicznego wyznania swej chrzeœcijañskiej wiary

i przejœcia do Koœcio³a ewangelickiego. Mieli nadziejê, ¿e w takim wypad-

ku jego œladem poszliby inni. Nie uda³o im siê przekonaæ go do tego, ale

pozostawili po sobie jedyne w swoim rodzaju œwiadectwo: zapis rozmowy

misjonarzy z rabinem ziemskim Wielkopolski, który poni¿ej drukujemy.

Z DZIENNIKA JOHANNA GEORGA WIDMANNA

*

19 maja [1731] roku w szabas dotarliœmy do P³ocka. Od razu poszliœmy do

synagogi. ¯ydzi byli ca³kowicie poch³oniêci kultem. Stanêliœmy obaj razem i po-

zdrowiliœmy stoj¹cych obok. Potem wyj¹³em Bibliê i zacz¹³em czytaæ jedenasty

rozdzia³  Izajasza.  Ale  skoro  tylko  weszliœmy  do  synagogi,  rozesz³a  siê  fama

i wszyscy zamilkli. Obracali siê do ty³u i spogl¹dali na siebie. Stali tak chwilê.

Do  tych,  których  zna³em,  kiwa³em  g³ow¹  na  powitanie,  a  oni  odpowiadali  tym

samym. Po tym milcz¹cym salutation

1

 wznowiono nabo¿eñstwo. Rabbi wielokroæ

przygl¹da³ mi siê, gdy tylko odwraca³em oczy w inn¹ stronê. Wydawa³ mi siê ca³-

kowicie perplex

2

 i zmieszany. Mia³em jeszcze przed oczyma ów ustêp Izajasza

i wskaza³em na ³aciñski tytu³, który w mojej ksiêdze brzmia³: Ad Messiam eccle-

siae congregatio. W sercu ¿yczy³em sobie, podobnie jak mój comes,

3

 ¿eby Bóg

zechcia³ choæ niektórych z tego t³umu zgromadziæ w swoim Koœciele.

9

Por. J. D o k t ó r: Œladami mesjasza apostaty. ¯ydowskie ruchy mesjañskie w XVII

i XVIII wieku a problem konwersji, Wroc³aw 1998.

*

Drukowany poni¿ej fragment w³¹czony zosta³ do przygotowywanej przez J. Doktóra

ksi¹¿ki  Na  tropach  ¿ydowskich  kryptochrzeœcijan.  Ewangelickie  misje  wœród  polskich

¯ydów w XVIII wieku. Pochodzi on z rêkopisu znajduj¹cego siê w Franckesche Stiftung

w Halle, sygn. AFSt/H K48. T³umaczy³ go z niemieckiego i objaœnieniami opatrzy³

J. Doktór (przyp. red.).

1

£ac. „pozdrowienie”.

2

£ac. „zmieszany”.

3

£ac. „towarzysz”.

background image

246

JAN DOKTÓR

Pewien stary ¯yd chcia³ ode mnie ksi¹¿kê. Da³em mu Swiat³o wieczorne,

4

które czyta³ d³u¿sz¹ chwilê. ¯ydzi podnieœli z jakiegoœ powodu wrzawê, Raw kon-

ferowa³ z niektórymi ¯ydami – jednym s³owem obecni  byli  wyraŸnie  skonster-

nowani. Nie chc¹c by dosz³o do tumultu, zacz¹³em czytaæ 13 rozdzia³ z £ukasza,

który chcia³em na osobnoœci przedstawiæ rabbiemu i dlatego przygotowywa³em

siê do tego. Mój comes napomnia³ jednego ¯yda, który bardzo papla³, aby czyta³

uwa¿nie. Inny chcia³ siê dowiedzieæ, co czytam, zajrza³ do Bsore towe

5

 i czyta³

wraz ze mn¹ trzynasty rozdzia³ £ukasza. W koñcu da³em mu ksi¹¿eczkê do rêki,

ale zaraz zabra³em j¹ nie chc¹c, by dosz³o do zamieszania. Powiedzia³, ¿e kiedy

wyjdziemy z synagogi, to chêtnie weŸmie jedn¹ ksi¹¿kê. Inny, który mia³ na no-

sie okulary, czyta³ mi przez ramiê s³owa, na które wskazywa³em:  „Jeœli  siê  nie

nawrócicie, wszyscy zginiecie”.

6

 Rabbi z ca³¹ powag¹ napomnia³ zebranych w sy-

nagodze, by s³uchali uwa¿nie, demunstruj¹c tym swój autorytet. Opuœcili oni kilka

razy [s³owa modlitwy], ale rabbi zaraz skorygowa³ kantora. Ktoœ zabroni³ pod-

chodzenia dzieciom. My  zachowywaliœmy  siê  biernie  i  pozwoliliœmy  zebranym

rozejœæ siê. Kobiety uporczywie przygl¹da³y siê nam ad interim. Naliczy³em do

100 obecnych mê¿czyzn, z których niektórzy wyszli wczeœniej.

Wyszed³szy z synagogi, niektórzy od razu poszli razem do domu rabbiego.

My minêliœmy ich i poszliœmy do domu, w którym jedna osoba ju¿ 13 tygodni le-

¿a³a z³o¿ona chorob¹. Ludzie stali przed drzwiami swoich domów obserwuj¹c nas.

Gdy weszliœmy do domu pewnego starszego, kobieta przywita³a nas serdecznie

i poczêstowa³a piwem i gorza³k¹. Tym, którzy weszli do œrodka, ofiarowaliœmy

kilka ksi¹¿ek. Przyszed³ sam gospodarz i zabra³ dwojgu dzieciom ksi¹¿ki z r¹k,

gdy¿, jak powiedzia³, nie maj¹ one o tym ¿adnej tewone.

7

 Wstaliœmy, a ja zwró-

ci³em siê do gospodarza tymi s³owami: Dziwnym wydaje mi siê, ¿e tutejsi ¯ydzi

zachowuj¹ siê tak dziwnie i s¹ wystraszeni, jak to widzia³em w synagodze. Prze-

cie¿ rabbi w P³ocku zaœwiadczy³, ¿e siedemdziesiêciu bêdzie pracowaæ nad emuna

szlema

8

 i ¿e za rok nast¹pi pocz¹tek. Bóg ju¿ wystarczaj¹co okazywa³ siê wam,

a wasz rabbi trzykrotnie zapowiada³ moje przybycie. Teraz ca³y œwiat na was pa-

trzy: Anglia, Holandia i Niemcy czekaj¹ na wasz¹ decyzjê, gdy¿ Bóg naprawdê

chce emuna szlema.

Starszy zdj¹³ czapkê z g³owy i s³ucha³ z szacunkiem a¿ skoñczy³em. Potem

schyli³ g³owê i wyjaœni³, ¿e nie mo¿e nic zrobiæ wbrew woli Bo¿ej.

– Powiedzia³em, ¿e by³bym rad, gdyby ktoœ poszed³ do rabbiego i zameldo-

wa³ mu, ¿e przyjdê do niego popo³udniu.

– ¯yd zapyta³: Zapewne pozostaniemy tutaj dwa lub trzy dni?

– Odpowiedzia³em: Z koñcem szabasu odejdziemy st¹d.

4

Or le-et erew – traktat misyjny w  jidysz  autorstwa  Johanna  Müllera  wydany  jako

pierwsza publikacja Institutum Judaicum w 1728 roku.

5

Ewangelia wed³ug £ukasza wydana w jidysz przez Instytut w t³umaczeniu konwer-

tyty ¿ydowskiego Christiana Immanuela Frommanna w 1730 roku.

6

£k 13,5.

7

Jid. „rozum”.

8

Hebr. „doskona³a wiara”, tutaj w znaczeniu mesjañskiej wiary koñca czasów.

background image

EWANGELICCY MISJONARZE U RABINA ZIEMSKIEGO WIELKOPOLSKI

247

– Powiedzia³,  ¿ebyœmy  przyszli  za  godzinê,  a  on  przeka¿e  nam  wówczas

odpowiedŸ rabbiego.

Poszliœmy  wiêc  mówi¹c,  ¿e  pobêdziemy  godzinê  na  dworze  i  pomodlimy

siê. Tak te¿ zrobiliœmy. Potem wróciliœmy do tego domu. Przyjêto nas serdecznie

i zaraz wys³ano do rabbiego.

Od osobistej rozmowy z rabbim bardzo wiele zale¿a³o i dlatego nie chcie-

liœmy zwlekaæ. Udaliœmy siê wiêc do jego mieszkania i przywitaliœmy go ewan-

gelicznym  znakiem  pokoju.  Jego  powitanie  nie  by³o  ani  kwaœne  ani  niechêtne;

przyj¹³ nas serdecznie. Kto wie, jak dalece rozesz³a siê fama o tym rabbim, jak

wielu ¯ydów go popiera i jak bardzo dzie³o to jest dla niego niebezpieczne, ten

³atwo zrozumie, dlaczego zgodzi³ siê z nami rozmawiaæ raz tylko. Podkreœli³ to

ju¿ w swoich pierwszych s³owach, tak nape³nionych emocjami i patetycznych, ¿e

nie mogliœmy poj¹æ, dlaczego mówi on o konsekwencjach. Otó¿ powiedzia³ on

do mnie: Sci¹gacie na ¯ydów œmieræ.

– Odpowiedzia³em: Nie jest moim zamiarem pozbawiaæ ¯ydów ¿ycia. Po-

kazujê wam tylko, jak mo¿ecie wejœæ do olam habo.

9

– Wówczas rabbi wskaza³ prawdziw¹ przyczynê tego lêku, a mianowicie ty-

ranes papistici,

10

 którzy chc¹ mieæ albo otrzymaæ cognitionem causa,

11

 i gdyby

siê o tym dowiedzieli, wszyscy ¯ydzi straciliby ¿ycie.

– Konieczne okaza³o siê nasze zapewnienie. Z³o¿yliœmy mu wiêc w tej spra-

wie wyraŸn¹ deklaracjê, ¿e to ca³e przedsiêwziêcie wolne jest od jakichkolwiek

intryg katolickich.

– Ale nie rozwia³o to wszystkich jego podejrzeñ. Powiedzia³: Ca³a sprawa

jest podejrzana, albo przynajmniej bardzo niebezpieczna z tego wzglêdu, ¿e na

ksi¹¿kach nie wydrukowano ¿adnego nazwiska, co jest tutaj obowi¹zkowe. Gdyby

katolicy  zobaczyli  ksi¹¿ki  bez  nazwiska  autora,  ca³¹  win¹  obarczyliby  ¯ydów,

a mianowicie, ¿e sami kazali te ksi¹¿ki wydrukowaæ. I z tego powodu mogliby

odebraæ im ¿ycie. Gdyby zaœ ksi¹¿ki  mia³y  wydrukowane  nazwisko  autora,  nie

mogliby zwalaæ winy na ¯ydów.

Rabbiemu zapad³o w g³owie, ¿e mog³oby to wywo³aæ wielkie powstanie, tak

jak z tego powodu powsta³a wielka wrzawa w Inowroc³awiu i Brzeœciu,

12

 gdzie

¯ydzi powstali przeciwko sobie i dlatego zosta³y ksi¹¿ki spalone. Nie trzeba dru-

kowaæ ksi¹¿ek ani te¿ nadrukowaæ na nich nazwisko. Potem rabbi ci¹gn¹³ dalej

i poruszy³ prejudicium nimia confidentia

13

 i powiedzia³ z obrzydliw¹ pych¹: Co

chcecie mi powiedzieæ? Wiem wszystko co siê zdarzy³o i zdarzy od pocz¹tku do

koñca œwiata, i t¹ pe³n¹ pychy samochwa³ê powtórzy³ trzy razy. To jego samo-

chwalstwo  i  nadêta  nauka  zamiesza³a  zupe³nie  w  g³owach  narodu.  Dlatego  po-

wiedzia³em mu prosto w oczy: Poniewa¿ uwa¿a siê za m¹drego, zosta³ b³aznem.

9

Hebr. „przysz³y œwiat”.

10

£ac. „despoci papiescy”.

11

£ac. (prawdopodobnie) „rozpoznanie sprawy”.

12

Kujawskim.

13

£ac.: przes¹d, w którym pok³ada siê zbyt wielkie zaufanie.

background image

248

JAN DOKTÓR

Powiedzia³em te¿, ¿e prawdziwa m¹droœæ o Bogu jest niska i pokorna. Jeœli zaœ

mniema, ¿e wie wszystko, to niech powie, co bêdzie.

– Na to wymówi³ siê, ¿e choæ nie jest ¿adnym nawi,

14

 to mo¿e powiedzieæ,

¿e koniec œwiata ju¿ puka do drzwi i nast¹pi za dziewiêæ lat oraz, ¿e wydarzy siê

wtedy wiele cudownych rzeczy.

Ja jednak nie zadowoli³em siê tak¹ przepowiedni¹ in genere,

15

 lecz doma-

ga³em siê, aby powiedzia³ in specie, ku czemu to zmierza i co¿ to za cudowne

rzeczy maj¹ siê wydarzyæ. Zrobi³ kilka razy to apertur i distincte,

16

 gdy¿ nacis-

ka³em go bardzo w tym punkcie, jako ¿e obietnic¹ t¹ przyci¹gn¹³ do siebie wielu

¯ydów.  W  koñcu  powiedzia³,  ¿e  jeszcze  tego  roku  bêdzie  konflikt,  po  którym

przyjdzie wielki g³ód.

– Wyrazi³em w tym miejscu niewiarê [w jego przepowiednie] i powiedzia-

³em do rabbiego: Czy dlatego mówiliœcie przedtem, ¿e ¯ydzi zgin¹, poniewa¿ nie

bêd¹ wierzyæ albo byæ momin

17

 w Masziacha

18

?

Rabbi zachowa³ siê jak Pi³at i zapyta³: Kto to s¹ momin? Ale w sercu musia³

byæ  inaczej  usposobiony,  bowiem  mimo  naszej  ostrej  rozmowy  poprosi³  nas

w koñcu, byœmy usiedli. Posadzi³ mnie na moim dawnym miejscu i poczêstowa³

piwem.  Wyj¹³em  £ukasza,  otworzy³em  na  dwunastym  rozdziale  i  da³em  memu

towarzyszowi, by wyraŸnie przeczyta³ rabbiemu. Ten przeczyta³ pierwszy werset,

który brzmia³: „Kiedy wielotysiêczne t³umy zebra³y siê ko³o niego, tak ¿e jedni

cisnêli siê na drugich, zacz¹³ mówiæ najpierw do swoich uczniów: Strze¿cie siê

kwasu (rabbi sam zajrza³ i powtórzy³ to s³owo), to znaczy ob³udy faryzeuszy”. Tê

przywarê ob³udy zarzuci³em i jemu i skarci³em go z jej powodu, co przyj¹³ cierpli-

wie i ca³kowicie biernie. Mój towarzysz przeczyta³ nastêpnie drugi i trzeci werset:

„Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie wysz³o na jaw, ani nic tajemnego, co by

siê nie sta³o wiadome. Dlatego wszystko, co powiedzieliœcie w mroku, w œwietle

bêdzie s³yszane, a coœcie w izbie szeptali do ucha, g³osiæ bêd¹ na dachach”. Przy

tych dwóch wersetach przypomnia³em mu o tym, o czym rozmawia³ przedtem ze

mn¹  skrycie  w  izbie,  jak  podniós³  wówczas  rêce,  jak  lêka³  siê,  ¿e  straci  ¿ycie,

poniewa¿ Bóg z powodu niewiary zabije wszystkich ¯ydów. Przypomnia³em te¿

mu, jak pocieszy³em go ostatnim wersetem z szóstego rozdzia³u Izajasza.

19

 Przy-

pomnia³em mu o jego w¹tpliwoœciach dotycz¹cych cierpienia i narodzin Chrystusa,

jak nie móg³ poj¹æ tych dwóch rzeczy.

– Odpowiedzia³,  ¿e  nie  ma  powodu,  bym  mu  cokolwiek  mówi³,  bowiem

sam wie wszystko lepiej.

14

Hebr. „prorok”.

15

£ac. „ogólnie”.

16

£ac. „otwarcie i wyraŸnie”.

17

Maamin – hebr. „wierz¹cy”.

18

Hebr. „Mesjasza”.

19

„A jeœli jeszcze dziesi¹ta czêœæ zostanie, to i ona powtórnie ulegnie zniszczeniu, jak

terebint lub d¹b, z których pieñ tylko zostanie po zwaleniu. Reszta jego [bêdzie] œwiêtym

nasieniem [zera kodesz]”.

background image

EWANGELICCY MISJONARZE U RABINA ZIEMSKIEGO WIELKOPOLSKI

249

– Zapyta³em go: Czy nie pamiêta, jak do tego doszed³? Czy¿ przedtem nie

poœci³, nie p³aka³ i nie spêdza³ wiele czasu na modlitwie?

– Odpowiedzia³, ¿e by³ wówczas chory jak wszyscy lamdin,

20

 którzy mocno

studiuj¹, a wtedy w³aœnie ostro studiowa³ Talmud.

Mój towarzysz trzyma³ jeszcze ksi¹¿kê w rêkach i przeczyta³ teraz czwarty

i pi¹ty werset: „Nie bójcie siê tych, którzy zabijaj¹ cia³o, a potem nic wiêcej uczy-

niæ nie mog¹. Poka¿ê wam, kogo siê macie obawiaæ: bójcie siê Tego, który po

zabiciu ma moc wtr¹ciæ do piek³a. Tak, mówiê wam: Tego siê bójcie”. Choæ s³o-

wa te zosta³y od razu przeczytane w jidysz,

21

 nie zrozumia³ ich. Dlatego siedz¹cy

przy stole berliñski bocher

22

 przedstawi³ mu w³aœciwy pirusz,

23

 ¿e nie powinno

siê lekaæ tego, który guf harge,

24

 lecz hakodesz borchu,

25

 który guf

26

 i neszama

27

wrzuca do gehinom.

28

 Na to rabbi wzi¹³ do rêki ksi¹¿kê i odczyta³ szósty i siódmy

werset:  „Czy¿  nie  sprzedaj¹  piêciu  wróbli  za  dwa  fenigi

29

?  A  przecie¿  ¿aden

z nich nie jest zapomniany w oczach Bo¿ych. U was zaœ nawet w³osy na g³owie

wszystkie  s¹  policzone.  Nie  bójcie  siê:  jesteœcie  wa¿niejsi  ni¿  wiele  wróbli”.

O wersach tych powiedzia³, ¿e znajduj¹ siê one w Talmudzie. Spojrza³ do góry

i powiedzia³: Wszystko, co siê dzieje, pochodzi od Boga.

– Mój towarzysz zapyta³, czy tak¿e z³o pochodzi od Boga?

– Rabbi odpowiedzia³ dwoma s³owami: Ono pochodzi od cz³owieka.

– Domaga³em siê, aby przeczyta³ ósmy posuk

30

: „Kto siê przyzna do Mnie

wobec  ludzi,  przyzna  siê  i  Syn  Cz³owieczy  do  niego  wobec  anio³ów  Bo¿ych”.

Chwyci³o go to za serce. Od³o¿y³ ksi¹¿kê i siedzia³ w milczeniu, nie mówi¹c s³o-

wa. Ja natomiast naciska³em mocno, aby publicznie i bez obawy z³o¿y³ wyznanie

wiary  w  Jeszua  haMasziach,  Jezusa  Chrystusa,  poniewa¿  czekaj¹  na  to  ¯ydzi

w Holandii, Niemczech i Polsce. Poniewa¿  dalej  siedzia³  w  milczeniu,  wspom-

nia³em o obrzezaniu serca.

– Wtedy rabbi powiedzia³: Trzeba byæ nie tylko obrzezanym na sercu, ale

i na dole. O Chrystusie zaœ powiedzia³, ¿e przecie¿ i on by³ obrzezany. By³o to

jego  pierwsze  confesio  indirecta,

31

  ale  przez  nie  to  chcia³  on  nas  zreformowaæ

i zarzuci³ nam, ¿e sami tego nie robimy.

20

Hebr. „uczeni”.

21

W oryginale: in jüdischteutscher Sprache.

22

Hebr. „ch³opak”, tutaj: student jesziwy.

23

Hebr. „komentarz”.

24

Hebr. „zabijajaj¹cych cia³o”.

25

Ha-Kadosz  Baruch  Hu  –  hebr.  „Œwiêty  B³ogos³awiony”;  jedno  z  okreœleñ  Boga

Izraela.

26

Hebr. „cia³o”.

27

Hebr. „dusza”.

28

Hebr. „piek³o”.

29

W Biblii: „asy” – drobne rzymskie monety.

30

Jid. „werset”.

31

£ac. „wyznanie wprost”.

background image

250

JAN DOKTÓR

– Odpowiedzia³em, ¿e obrzezanie dane zosta³o jedynie jako oznaka przymie-

rza i dla odró¿nienia ¯ydów, bowiem to z nich mia³ przyjœæ mesjasz. By³o wielu

obrzezanych na ciele, którzy byli dzieæmi Bo¿ymi i zmarli w b³ogos³awieñstwie.

My  mamy  obrzezanie  ca³ego  cz³owieka.  Gdy  doszliœmy  do  Berit  Chadosza,

32

odczyta³em mu dwa ustêpy, Jeremiasza 3 i 31. Odnoœnie do ustêpu Jeremiasza 31

zapyta³: Czy ju¿ wype³ni³o siê, ¿e ludzie nie musz¹ siê nawzajem pouczaæ

33

?

– Odpowiedzia³em, ¿e przez wylanie Ducha Swiêtego sprawa znalaz³a swoje

najpiêkniejsze wype³nienia.

Rabbi ten by³ pe³en prejudicis,

34

 dlatego naciska³em, aby przyprowadzono

rabbiego Nosena, jednego ze starszych, który przed dwoma laty naucza³, ¿e praw-

dziwy  wyznawca  Jezusa  Chrystusa  musi  posiadaæ  ruach  Masziacha.

35

  On  te¿

nieszczêsn¹  transmigratione  animarum

36

  odnosi³  do  neszama  Masziacha,

37

  zaœ

z mojego ostrego przedstawienia i oczu wywnioskowa³, ¿e we mnie jest neszama

Masziacha. Ja zaœ mówi³em o ruach Pana Masziacha.

Rabbi Nosen przyszed³ pospiesznie i rozstrzygn¹³ spór s³usznie i ostatecznie,

a  mianowicie,  ¿e  zaprawdê  nikt  inny  nie  g³osi³  im  kazania  jak  Jezus  Chrystus,

i publicznie zaœwiadczy³, ¿e by³em dla niego tylko cz³owiekiem jak wszyscy inni

i nazywa³ mnie zawsze imieniem Johannes. Rabbi przypomnia³ teraz to wszystko

sobie i zgodzi³ siê z tymi naukami. Reb Nosen zaœwiadczy³, ¿e nale¿a³oby uczyæ

o ruach Masziacha, a nie o neszama. Bo nie by³o to wcale ma³e prejudicium, ¿e

ów rabbi chcia³ mnie widzieæ kimœ wiêkszym ni¿ by³o to w rzeczy samej.

– Aby odeprzeæ tê ingerencjê Szatana, wskaza³em rabbiemu szósty rozdzia³

Jeremiasza mówi¹c, ¿e nie jesteœmy niczym innym jak roim

38

 i, by rzec, cajadim.

39

Dlatego dalej nazywa³ mnie nie inaczej jak in facto zosta³o wymyœlone, gdy¿ ina-

czej przyp³aci³bym to krwi¹. Zwróci³em siê do mego towarzysza i powiedzia³em:

Gdyby naprawdê by³o tak, jak to przedstawiacie, to przede mn¹ siedzia³by mój

nieprzyjaciel albo actor, który mia³by prawo ¿¹daæ ode mnie krwi. Mój towarzysz

przerazi³ siê wprawdzie, ale sprawa musia³a byæ wyjaœniona i nie popuœci³em, a¿

wyznano publicznie, ¿e uczciwie przedstawi³em im naukê o Chrystusie.

Nastêpnie  przeczyta³em  mu  ustêp  Zachariasza  12:  „Bêd¹  patrzyæ  na  tego,

którego przebili”.

40

 S³owa te uku³y serce rabbiego i wymusi³y trzecie confesionem

indirectam, bowiem powiedzia³ on: On jest waszym, gojim, prawdziwym Maszia-

chem,  ale  nasz  Masziach  dopiero  przyjdzie.  Uwa¿a³  jednak,  ¿e  ¯ydzi  musz¹

z pokolenia na pokolenie ogl¹daæ przebitego oraz ¿e jest zrz¹dzeniem Boga, aby

32

Hebr. „Nowe Przymierze”.

33

Jer 31,34.

34

£ac. „opinii z góry powziêtych”.

35

Hebr. „ducha Mesjasza”.

36

£ac. „reinkarnacjê”.

37

Hebr. „wy¿sza dusza Mesjasza”.

38

Hebr. „pasterze”.

39

Hebr. „myœliwymi”.

40

Za 12, 10.

background image

EWANGELICCY MISJONARZE U RABINA ZIEMSKIEGO WIELKOPOLSKI

251

¯ydzi nie mogli siê modliæ inaczej jak tylko tak, jak to przepisano im przed 2100

laty. Ale za dziewiêæ lat skoñcz¹ siê ich modlitewniki.

– Podwa¿y³em takie absolutum decretum i powiedzia³em, ¿e przyczyn¹ ta-

kiego zaostrzenia jest wielka niewiara, poniewa¿ biedny i przebity wyda³ siê im

nieprzyzwoitym. Wykaza³em te¿, ¿e Talmud zosta³ sporz¹dzony dopiero 400 lat

po Chrystusie, z czym siê zgodzi³. Poniewa¿ przys³uchiwa³ siê temu rabbi Nosen,

wskaza³em mu z Jeremiasza 3 i 31, ¿e wraz z dniami mesjaszowymi mia³o prze-

staæ obowi¹zywaæ Przymierze Moj¿eszowe, przedstawi³em Jezusa jako prawdzi-

wego proroka z Ksiêgi Powtórzonego Prawa 18 i powiedzia³em: Bóg domaga³

siê tego od was, poniewa¿ nie s³uchaliœcie nawi kaMosze,

41

 któremu Bóg w³o¿y³

s³owa  do  ust.  Pokaza³em  mu  nasze  ksi¹¿ki  i  prosi³em,  by  nie  gardzi³  Jezusem.

Powinien  go  szczerze  wyznawaæ,  poniewa¿  jest  On  mi³osiernym,  serdecznym

i wdziêcznym Jezusem, który przela³ za nas swoj¹ krew. Powtórzy³em mu te¿ to,

co  niegdyœ  wy³o¿y³em  mu  z  Izajasza  53.  Tutaj  rabbi  z³o¿y³  czwarte  confesio

indirecta pytaj¹c: Co siê sta³o z Mesjaszem? Przecie¿ on zmar³.

– OdpowiedŸ: Zmartwychwsta³ i wst¹pi³ do nieba. Wyjaœni³em mu przy tym

trzy  ustêpy  Pisma  Swiêtego:  Izajasza  53,10,  gdzie  mowa  jest  o  tym,  jak  odda³

swe ¿ycie za nasze grzechy i dlatego przed³u¿y dni, a tak¿e Psalmu 16,10-11, ¿e

Bóg nie zostawi jego duszy w Szeolu i nie dozwoli, by jego cia³o zosta³o w gro-

bie; Bóg pokaza³ mu drogi ¿ycia i dlatego napisano w Psalmie 110: „Si¹dŸ po

mojej prawicy”.

42

– Na to zapyta³ rabbi: Co macie z tego, co robicie, i co sk³ania was do ro-

bienia tego?

– OdpowiedŸ: Wszechmocny Bóg chce, aby nie skrywaæ jego Syna.

– Mój comes doda³: Naszym obowi¹zkiem jego g³oszenie Chrystusa ¯ydom,

tak jak oni kiedyœ g³osili go nam.

– Rabbi zapyta³, czy my sami nie uczymy, ¿e zbli¿a siê koniec œwiata?

– Odpowiedzia³em z £ukasza 18: Kiedy przyjdzie Syn Cz³owieczy, nie znaj-

dzie wiary; przyjdzie niepostrze¿enie jak z³odziej w nocy, po czym z Zachariasza

13 wy³o¿y³em mu, ¿e mo¿e zbli¿aæ siê koniec œwiata, bowiem napisano, ¿e „trze-

ci¹ czêœæ poprowadzê przez ogieñ, oczyszczê j¹”.

43

 Swoje wyznanie opar³ on na

tym  ustêpie  dodaj¹c,  ¿e  nie  tylko  ustêp  ten  wype³ni  siê  za  dziewiêæ  lat.  Skoro

bowiem wszyscy nawiim

44

 prorokowali o tym czasie, wiêc jak móg³by nie mówiæ

o nim dziewi¹ty rozdzia³?

– Zapyta³em, na czym to opiera?

– Odpowiedzia³, ¿e nie zrozumiem tego. Wyliczy³ to z ksi¹¿eczki Elja i z Tal-

mudu i wy³o¿y³ mi znaczenie s³owa szalosz.

45

 Szin znaczy trzysta.

41

Hebr. „prorok taki jak Moj¿esz”.

42

Ps 110,1.

43

Za 13,9.

44

Hebr. „prorocy”.

45

Hebr. „trzy”.

background image

252

JAN DOKTÓR

– Powiedzia³em, ¿eby da³ mi kredê, ale nie jest to konieczne, jeœli opiera siê

on na kabbala, bo to by³oby nic. Niech zamieni s³owo Szaddaj na szid, a wyjdzie

z tego blasfeme conceptus.

46

 Tak¿e Jehowa i Szatan maj¹ podobn¹ wartoœæ licz-

bow¹. Tym samym odrzuci³em jego kaba³ê i znowu naciska³em, by poda³ praw-

dziwy fundament swojej przepowiedni tycz¹cej dziewiêciu lat. Reb Nosen chcia³

to wy³o¿yæ z ósmego rozdzia³u Ksiêgi Daniela, ale rabbi nie pozwoli³ mu tego

odkryæ.  Poniewa¿  nie  wskazano  ¿adnego  fundamentu,  zostawiliœmy  tê  kwestiê

w spokoju. Powiedzia³em jednak, ¿e znowu siê k³óc¹, chc¹c mieæ koniec œwiata,

po czym przywo³uj¹c s³owa Zachariasza 13 zapyta³em: Poniewa¿ tak wiele dusz

czeka na to, co on zapowiada, to niech powie, co ów koniec œwiata ma im przy-

nieϾ?

– Upiera³ siê przy tym, ¿e koniec œwiata nast¹pi za dziewiêæ lat. Jeszcze te-

go roku bêdzie wielka k³ótnia, zaœ za dziewiêæ lat wydarzy siê wiele cudownych

rzeczy. Potem zapyta³: Dlaczego katolicy oddaj¹ czeœæ Matce Boskiej?

– Odrzuci³em to hyperduliam

47

 simpliciter,

48

 co i jego zadowoli³o.

– Opowiedzia³  on,  ¿e  katolicy  zapowiedzieli  w  Polsce,  ¿e  jest  ju¿  koniec

œwiata

– Odpowiedzia³em: Chrzeœcijañska nauka mówi, ¿e nie wiadomy jest dzieñ

ani godzina i dlatego wszystkie dni mo¿na uwa¿aæ za koniec. Przedstawi³em mu

te¿  jeszcze  jedno  contradiction:  Jak  mo¿e  byæ  koniec  œwiata  a  równoczeœnie

wiara? W koñcu doszliœmy do tego, ¿e oni jako ¯ydzi s¹ obrzezani i dlatego nie

mog¹ przyst¹piæ do nas, a wiêc i  zjednoczyæ  siê  z  nami.  Dlatego  rabbi  powie-

dzia³: To wy siê obrzezajcie, a my was przyjmiemy.

– Odpowiedzia³em:  A  jeœli  siê  obrzezam,  to  czy  wy  siê  ochrzcicie?  I  tak

przekomarzaliœmy  siê:  on  domaga³  siê,  byœmy  siê  obrzezali,  ja  zaœ,  by  oni  siê

ochrzcili.  Rabbi  wysun¹³  argument,  ¿e  tak¿e  Chrystus  by³  obrzezany,  na  co  ja

pouczy³em go z Tymeteusza i Tytusa. Nie mogliœmy siê w ¿aden sposób zgodziæ,

wiêc  jeszcze  raz  przypomnia³em  mu  o  wielkim  S¹dnym  Dniu  i  przedstawi³em,

jak Chrystus bêdzie s¹dziæ ¿ywych i umar³ych. Przed nim bêdzie musia³ wyt³u-

maczyæ siê z tego, ¿e przedstawiono mu prawdê, on j¹ doskonale pozna³, ale nie

wyzna³ publicznie. Niech zastanowi siê nad tym i siê poprawi.

Mieliœmy  te¿  d³ug¹  rozmowê  o  obowi¹zywaniu  Tory.  Przedstawi³  on  taki

oto argument: Masziach u¿ywa³ ta³esu,

49

 dlaczego i wy tego nie robicie?

To  roszczenie  by³o  z  gruntu  fa³szywe,  bowiem  opiera³o  siê  na  ró¿nicach

w zewnêtrznych ceremoniach. Powiedzia³em z naciskiem, ¿e Tora powinna byæ

wpisana w serce. Reb Nosen wyci¹gn¹³ nawet trzynaœcie przykazañ

50

 i chcia³ nas

46

£ac. „pogl¹d bluŸnierczy”.

47

£ac. „czeœæ zastrze¿ona dla Matki Boskiej w katolicyzmie”.

48

£ac. „otwarcie”.

49

Talit – hebr. „p³aszcz”; czworok¹tny p³aszcz modlitewny zak³adany przez mê¿czyzn

podczas modlitw porannych.

50

„Trzynaœcie zasad wiary” sformu³owanych przez Moj¿esza Majmonidesa (1136-1204).

Drukowano je czêsto w modlitewnikach, przypominajac przez nie o wierze w 1) w Boga

Stworzyciela,  który  jest  2)  jedynym,  3)  bezcielesnym,  4)  wiecznym  oraz  5)  wy³¹cznym

background image

EWANGELICCY MISJONARZE U RABINA ZIEMSKIEGO WIELKOPOLSKI

253

zobligowaæ do ich przestrzegania. By³a te¿ mowa o solennym og³oszeniu Ewan-

gelii, bowiem nauka Moj¿eszowa og³oszona zosta³ poœród b³yskawic i gromów.

– Odpowiedzia³em, ¿e Ojciec trzykrotnie zaœwiadczy³ z nieba, a Jego g³os

s³yszano jako grzmoty: To jest mój Syn etc. Takie te¿ da³ Bóg œwiadectwo przez

znaki, cuda i si³y.

Rabbi  poca³owa³  swoj¹  Torê,  ja  zaœ  poca³owa³em  moj¹  Bibliê  hebrajsk¹

i zaproponowa³em to samo rabbiemu. W koñcu i on j¹ poca³owa³. Zapyta³em rab-

biego, czy wzywa³ z piek³a sar

51

 i wypytywa³ go?

– Odpowiedzia³, ¿e zaklinaj¹ diab³a tylko wówczas, gdy jest on w opêtanym

i ¿e uwa¿a to za rzecz dozwolon¹.

– Ja mu jednak pokaza³em, ¿e egzorcyzmy dokonywane w imiê Jezusa lepiej

skutkuj¹, i opowiedzia³em o pewnej historii, która zdarzy³a siê we Frankfurcie.

Rabi Nosen s³ysza³ o niej.

Pokazaliœmy mu rabiniczny i hebrajski arkusz z pierwszym rozdzia³em £u-

kasza.

52

 Zacz¹³ zaraz czytaæ. Zapyta³, sk¹d pochodzi imiê £ukasz, które przecie¿

nie  jest  hebrajskie.  Wyjaœni³em  mu,  ¿e  orygina³  tekstu  jest  grecki,  zgodnie  ze

zwyczajem tamtych czasów, bowiem wówczas greka by³a tak floriant

53

 jak dzi-

siaj  ³acina.  Gdy  czyta³  o  tym,  jak  anio³  przyszed³  do  Zachariasza,  powiedzia³:

Gdyby to wiedzieli ¯ydzi, wszyscy by uwierzyli.

– Pouczy³em go jednak, ¿e Zachariasz pe³ni³ swój urz¹d, jak to zaraz prze-

czyta, i ¿e dotyczy to Jana, a nie Jezusa, ale naród trzyma³ Jana w wielkim powa-

¿aniu.

– Powiedzia³: Malachiasz by³ ostatnim prorokiem. Sk¹d wiêc jest tutaj ma-

lach

54

?

– Odpowiedzia³em:  Jeœli  Malachiasz  jest  ostatnim  prorokiem  albo  nawi,

to czas biegnie a¿ do Maszijacha, gdy¿ znowu tak cudownie zadzia³a³ Bóg.

Rabbi sprawdzi³  nas  raz  jeszcze,  czy  dobrze  rozumiemy  po  hebrajsku,

po czym wzi¹³ siê do czytañ szabasowych. Odczyta³ z Ksiêgi Kap³añskiej ustêp

21,18-19, a ja musia³em t³umaczyæ s³owa. Gdy doszed³em do s³owa iwer,

55

 do-

da³em apostolsk¹ eksplikacjê. Siedzia³ tam tak¿e bocher z Berlina, który chwali³

berliñczyków jako bardzo uczonych ¯ydów. Równie¿ on chcia³ coœ powiedzieæ.

Da³em  mu  twardy  orzech  do  zgryzienia.  Pokaza³em  mu  dwudziesty  ósmy  roz-

dzia³ Ksiêgi Powtórzonego Prawa i powiedzia³em: Musicie czytaæ i nauczyæ siê

zrzuciæ przekleñstwo. Studiowaæ bêdziecie d³ugo, ale nie zrzucicie przekleñstwa.

objektem kultu; 6) w prawdziwoœæ proroctw biblijnych, w to ¿e 7) Moj¿esz by³ najwiêk-

szym prorokiem, 8) Tora dana by³a Moj¿eszowi i 9) i nie podlega zmianom;  10)  Bogu

wiadome s¹ uczynki ludzkie, wiêc 11) nagradza ich i karze, 12) Mesjasz przyjdzie oraz

13) istnieje ¿ycie pozagrobowe.

51

Hebr. „ksi¹¿ê”, przywódca; tu w znaczeniu ksiêcia demonów.

52

Chodzi o hebrajskie t³umaczenie pierwszego rozdzia³u Ewangelii wed³ug £ukasza

z rabinicznymi (aramejskimi) przypisami.

53

£ac. „kwitn¹ca”.

54

Hebr. „anio³”.

55

Hebr. „œlepy”.

background image

254

JAN DOKTÓR

A  poniewa¿  rabbi  mnie  tak  prowadzi³  do  Synagogi,  czy  to  jest  ca³a  jego  m¹-

droœæ? Bo chcia³bym go prowadziæ do czegoœ lepszego. I pokaza³em mu w  32

i 31 rozdziale Ksiêgi Powtórzonego Prawa czas ich nêdznego koñca, jeœli nie bêd¹

m¹drzy i nie bêd¹ myœleæ o koñcu. Wskaza³em na connexion drugiego rozdzia³u

i w koñcu doszed³em do 20 wersetu 32 rozdzia³u.

56

 Gdy rabbi dok³adnie przeczy-

ta³ s³owa banim lo emun bam,

57

 zapyta³, dlaczego napisano tam nie bahem, lecz

bam. Szybko siê jednak zgodziliœmy co do znaczenia tych s³ów.

W kwestii jego trzykrotnej przepowiedni mojego przybycia, zwali³ ca³¹ winê

na ¯ydów, którzy to mieli wymyœleæ. Nie zaprzeczy³ jednak historii w Ciechano-

wie i przyzna³, ¿e spotka³o go tam nieszczêœcie, gdy usun¹³ siê ode mnie. Nie-

szczêœcie  spotka³o  te¿  jego  brata,  który  straci³  jedn¹  nogê.  Gdy  doszliœmy  do

siedemdziesiêciu  robotników,

58

  wyjaœni³  to  tak,  ¿e  z  siedemdziesiêciu  narodów

jeden  pozna  prawdê,  ale  nie  chcia³  siê  przy  tym  temacie  zatrzymywaæ.  Potem

przeszliœmy do nauki o dwóch Mesjaszach, wedle której Syn Józefa musia³ umrzeæ.

Wykaza³em jej b³êdnoœæ  na  podstawie  Ezechiela  37,24,  gdzie  napisano,  ¿e  bê-

dzie melech echad roi echad.

59

– Rabbi zapyta³: Kto bedzie tym królem?

– Odpowiedzia³em: Bóg i król Dawid, który rz¹dzi w tym dziele.

Namawia³ mnie, bym siê napi³, na co odpowiedzia³em, ¿e spragniony jestem

Boga i waszych dusz.

– Reb Nosen powiedzia³, ¿e powinienem daæ 50 guldenów zaliczki, a wten-

czas zostanê przyjêty.

– Odpowiedzia³em: Troszczycie siê bardziej o cia³o ni¿ duszê i przeczyta-

³em  im  z  £ukasza  13  przypowieœæ  o  drzewie  figowym,

60

  mówi¹c,  ¿e  ju¿  trzy-

krotnie przychodzê szukaj¹c owocu, i ¿adnego nie znalaz³em. Teraz przyszed³em

po  raz  czwarty  i  gdy  znowu  nic  nie  znajdê,  wówczas  Bóg  ka¿e  wykarczowaæ

drzewo, gdy¿ tylko wyja³awia ono ziemiê. Zapyta³em, czy jeœli za  dziewiêæ  lat

nie pojawi siê inna emuna szlema ni¿ ta, której naucza³em,  to  czy  j¹  przyjm¹?

Oni jednak odsunêli rzecz a¿ do przyjœcia Chrystusa i oczekuj¹ koñca.

– Reb Nosen pochwali³, ¿e wydrukowaliœmy w Liœcie o krwi nocrim,

61

 ¿e

nie mieszaj¹ jej do macy.

Ta  rozmowa  pro  und  contra  trwa³o  do  czterech  godzin  i  niemo¿liwoœci¹

by³oby zapisaæ wszystko, o czym mówiliœmy. Wyszliœmy z domu i udaliœmy siê

do naszego logement oddalonego o pó³ mili.

56

„I rzek³: Odwrócê od nich obliczê, zobaczê ich koniec, gdy¿ s¹ narodem niesta³ym,

dzieæmi, w których nie ma wiernoœci”.

57

Hebr. „dzieæmi, w których nie ma wiernoœci”.

58

Maj¹cych  wed³ug  proroctwa  rabina  p³ockiego  pracowaæ  nad  rozpowszechnieniem

jednej prawdziwej wiary (przyp. – J.D.).

59

Hebr. „jeden król, jeden pasterz”.

60

£k 13,6-9.

61

Hebr. „chrzeœcijan”.