background image

BIBLIA – NOWY TESTAMENT

Wprowadzenie

Pismo  wi te Starego i Nowego Testamentu to ksi ga o podstawowym znaczeniu dla

wyznawców judaizmu (pierwsza cz

) i chrze cija stwa (ca

). Stanowi tak e wielk

skarbnic  gatunków, motywów, symboli, które od ywaj  ci gle na nowo jako inspiracja lub
tworzywo literackie w dzie ach pisanych na ró nych kontynentach, w ró nych j zykach. Do
tej ksi gi odwo uj  si  tak e przedstawiciele innych dziedzin sztuki. Popularno

Biblii

mierzy si  niezliczon  ilo ci  przek adów na liczne j zyki. Zasi g jej oddzia ywania obejmuje
bez ma a wszystkich ludzi na  wiecie. Niektóre symbole i teksty biblijne znaj  tak e
zdeklarowani atei ci. Wobec tych imponuj cych faktów mo na bez ryzyka pope nienia b du
stwierdzi ,  e Pismo  wi te jest niezaprzeczaln  podstaw  kultury europejskiej, ci gle
pulsuj cym  ród em wiedzy o Bogu i  wiecie.

Biblia jest ksi

 z

on  z ró nego rodzaju pism, powsta ych na przestrzeni d ugiego

okresu czasu, utrwalonych przez ró nych autorów dzia aj cych pod wp ywem natchnienia

yn cego od Boga. Zawiera wi c ksi gi zró nicowane pod wieloma wzgl dami, przede

wszystkim formalnie i j zykowo. Dlatego te  to wielkie dzie o mo na czyta , interpretowa  i
analizowa  jako zbiór tekstów literackich. Religijnego i literackiego charakteru Pisma

wi tego nie sposób jednak rozpatrywa  bez uznania nierozerwalno ci obu tych cech, z takim

za

eniem podejmujemy wi c refleksj  nad wybranymi ksi gami Nowego Testamentu.

   

Przed  przyst pieniem do  rozwa

  nad  fragmentami Pisma  wi tego polecamy lektur

Wprowadzenia do Biblii zawartego w podr czniku szkolnym.

1

 Równocze nie przypominamy,

e w ramach naszej serii zosta o wydane opracowanie ksi g Starego Testamentu.

2

Uk ad pism Nowego Testamentu

Pismo  wi te sk ada si  z dwu cz ci: Starego i Nowego Testamentu. Pierwsza z nich liczy

46 ksi g, które powstawa y w czasie przekraczaj cym tysi c lat (od XIII do I w. p.n.e.) i
przedstawiaj  mi

 Boga do narodu wybranego (Izraelitów). Druga cz

 sk ada si  z 27

ksi g spisanych w drugiej po owie I wieku po narodzeniu Chrystusa (51-96 r.) i obrazuje
mi

 Boga skierowan  do wszystkich ludzi na ca ym  wiecie, której najwspanialszym

dowodem jest ofiara Syna Bo ego podj ta dla odkupienia grzechów ca ej ludzko ci.

Nowy Testament obejmuje cztery Ewangelie ( w.  w. Mateusza, Marka,  ukasza, Jana) –

autorstwa uczniów Jezusa Chrystusa, którzy zadbali o przedstawienie dzia alno ci Mistrza i
Odkupiciela oraz o spisanie Jego wypowiedzi – dalej nast puj Dzieje Apostolskie i listy oraz
Apokalipsa  w. JanaNowy Testament jest w stosunku do Starego zbiorem o wiele
skromniejszym, je eli wzi  pod uwag  obj to  pism. Powsta y one w przewa aj cej
wi kszo ci w j zyku greckim (z wyj tkiem Ewangelii wed ug  w. Mateusza napisanej
prawdopodobnie po aramejsku), w krótkim przedziale czasu (pó  wieku). W zwi zku z tym
mo na mówi  o bardziej jednolitym charakterze Nowego Testamentu.
   

Przedmiotem  naszej  refleksji  b

  fragmenty Ewangelii (wybrane przypowie ci),

Pierwszego listu do Koryntian  (Hymn o mi

ci) oraz Apokalipsy  w. Jana  –  a  wi c  teksty

przewidziane w programie szko y  redniej jako lektura dla klasy pierwszej. Podstawowy
wybór w niewielkim stopniu rozszerzymy

3

, za  refleksji nad tekstami b dzie towarzyszy a

background image

informacja o ich autorach i okoliczno ciach powstania wsparta opiniami badaczy Pisma

wi tego.

Moralizatorski charakter przypowie ci biblijnych

Nowy Testament rozpoczynaj  cztery Ewangelie spisane przez Aposto ów: Mateusza,

Marka,  ukasza i Jana. Autorzy ukazuj  kolejne fakty z dzia alno ci Jezusa Chrystusa w ród
ludzi, przede wszystkim opisuj  zdarzenia cudowne i przedstawiaj  nauk  Mistrza zawart
najcz ciej w formie przypowie ci. Trzy pierwsze spo ród wymienionych Ewangelii
charakteryzuj  si  wieloma podobie stwami, st d nazywane s  synoptycznymi. Czwarta
odbiega od poprzednich stylem, a niekiedy te  tre ci .

4

   

Przypowie ci biblijne s  relacjami z wypowiedzi Jezusa. Pos ugiwa  si  tak  form , by

przekaza  swoj  nauk  o Królestwie Bo ym, o zasadach moralnych, wed ug których nale y
post powa  zarówno w  yciu osobistym, jak i spo ecznym. O. Augustyn Jankowski pisze: W
Jego
 [Jezusa] nauczaniu, odczytywanym przez nas dzi  z Ewangelii, przypowie ci s

rodkiem

pierwszego rz du,  rodkiem stosowanym przez ca y czas publicznej dzia alno ci. Niemal
ci gle Jezus daje obrazom pierwsze stwo przed zasadami abstrakcyjnymi. Przypowie ci – to
Jego  wiadoma pedagogia
. [...] Je li bowiem Jezus wola  mówi  raczej obrazami ni  przy
pomocy abstrakcyjnych poj , to chyba po to, by  atwiej mog y Go zrozumie  masy ludzi
prostych. Nadto przecie  przypowie ci ewangelijne pos uguj  si  obrazami zaczerpni tymi z
codziennej obserwacji  ycia lub czyni  aluzj  do zdarze 
.

5

 Autor przywo uje konkretne

przyk ady sytuacji i bohaterów przypowie ci, i stwierdza,  e chocia  s  liczne i zró nicowane,

atwo mo na je odczytywa  i interpretowa .

   

Preferowana  przez  Jezusa  forma  wypowiedzi  stanowi gatunek  literacki  oparty  na

konstrukcji porównania dwóch elementów (grec. parabolé – zestawienie obok siebie).
Pierwszy z nich jest obrazem wzi tym z  ycia codziennego, z rzeczywisto ci znanej rozmówcy
lub czytelnikowi. Drugi sk adnik czy cz on przypowie ci nie jest ju  dost pny zmys om, gdy
le y w sferze poj ciowej. Rzeczy konkretne i znane z obrazu rzeczywisto ci do wiadczalnej w
takim zestawieniu maj  za zadanie zilustrowa  prawd  wy szego rz du, duchow . Parabola
wi c – to rozbudowane porównanie oparte na podobie stwie, jakie zachodzi mi dzy bardzo
ró nymi p aszczyznami rzeczywisto ci
.

6

 Przyk adem mo e by  cho by porównanie ziarnka

gorczycy do Królestwa Bo ego w aspekcie rozwoju i wzrastania.
   Fabu a przypowie ci jest schematyczna, przejrzysta, anga uj ca postaci przeciwstawione
sobie pod ró nymi wzgl dami (technika czarno-bia a), s

y przedstawieniu prawd

religijnych i moralnych, ukazaniu w

ciwej drogi post powania. Poza tre ci  daj

 si

odczyta  dos ownie kryje si  g bszy pok ad znaczeniowy. Dotarcie do tego alegorycznego
odczytania pozwala zrozumie  nauk  zawart  w przypowie ci. Osoby okre lone s
jednoznacznie, z uwypukleniem pewnych cech charakteru, które maj  s

 celom

dydaktycznym. Nie s  to postaci historyczne, posiadaj ce imiona i nazwiska, okre lony baga
do wiadcze

yciowych, ale bohaterowie uogólnieni (okre leni zawodowo lub spo ecznie,

rodzinnie itp.) pokazani w jakiej  sytuacji  yciowej. Taka prezentacja prowadzi do
podsumowania, z którego jasno wynika przes anie moralne.
   

Przypowie ci  biblijne  bywaj   niekiedy  wyposa one  w  elementy przynale ne  innym

gatunkom literackim. Odmian  przypowie ci, dosy  cz sto spotykan  na kartach Biblii jest
przyk ad ( ac. exemplum), pozbawiony „drugiego dna”, sensu alegorycznego. S

y on

propagowaniu pewnych postaw i równie  opiera si  na przeciwstawieniu postaci odmiennie
reaguj cych na dane zjawisko lub ró ni cych si  skrajnie, je li chodzi o cechy charakteru (np.
bogacz i  azarz).

background image

   

Parabola to gatunek krewny ba ni,  mitowi. W uogólnieniu zjawisk czy sytuacji tkwi

uniwersalny wyd wi k nauki. Dotyczy ona ka dego, kto odnajduje si  w postawie bohatera,
bez wzgl du na czas historyczny, miejsce itp. M dro ciowy charakter paraboli i jej
ponadczasowo  pozwalaj  odczytywa  j  na nowo, aktualizowa  w kontek cie osobistej
sytuacji czytelnika. Interpretacja przypowie ci, cho  prowadz ca do jednoznacznych ocen w
kategoriach dobra i z a, pozwala odnosi  jej tre  do indywidualnych prze

 i przemy le .

   Przypowie ci s  krótkimi formami wypowiedzi. Poniewa  d

 do przedstawienia jakich

ogólnych prawide

ycia, prawd moralnych i religijnych, nie zawieraj  szczegó ów. Narracja

prowadzi do dydaktycznego celu poprzez jasne, przejrzyste zestawienie postaw, cech itp.
   

Gatunek ten ch tnie podejmowano w twórczo ci literackiej, zw aszcza stylizowanej na

pisma Nowego Testamentu, (np. Ksi gi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego A.
Mickiewicza). Wykorzystywali j  twórcy powie ci: F. Kafka, A. Camus (

uma), E.

Hemingway (Stary cz owiek i morze) i inni.

Za

enie i rozwój Królestwa Bo ego w przypowie ciach

   

Jezus mówi   wiele o  Królestwie Bo ym,  o  jego wzro cie i dynamice rozwoju. To

zagadnienie przedstawi  m.in. w przypowie ciach o siewcy, ziarnku gorczycy i zaczynie
chlebowym. Przypowie  o siewcy (Mk 4, 2-9)

7

 Jezus wyg osi , by poprzez wyrazist  fabu

przedstawi  za

enie i rozwój Królestwa Bo ego. Rozsiewane przez siewc  ziarna padaj  w

ró ne miejsca i zale nie od pod

a – mog  zosta  stracone lub te  da

ycie ro linom, które

pó niej wydadz  owoce. Jedno z nich pad o na drog  i wydzioba y je ptaki, inne usch o w
miejscu skalistym, jeszcze inne – cho  wzrasta o – zosta o zag uszone przez ciernie i nie
mog o owocowa . Inne w ko cu pad y na ziemi

yzn , wzesz y, wyros y i wyda y plon:

trzydziestokrotny, sze dziesi ciokrotny i stokrotny (Mk 4,8). T  przypowie , któr  Jezus
opowiedzia  t umowi s uchaczy nad jeziorem, podaje tak e Mateusz (13, 1-9) i  ukasz (8, 4-
8). W tych trzech Ewangeliach synoptycznych czytamy dalej o tym,  e zach cony pytaniami
uczniów Mistrz wyja nia , dlaczego pos uguje si  przypowie ciami Otó  – jak mówi – jest to
przyst pny sposób ukazania ludowi tajemnicy Królestwa Bo ego. W przekazie
wymienionych trzech ewangelistów znajdujemy te Wyja nienie przypowie ci o siewcy  (Mt
13, 18-23; Mk 4, 14-20; k 8, 9-15), jakie Jezus przekaza  uczniom. Jest to zarazem wzorzec,
jak nale y t umaczy  ukryte w parabolach tre ci ogólne. Pozosta my przy relacji  w. Marka:
   

Siewca sieje s owo. A oto co ci [posiani] na drodze: u nich sieje si  s owo, a skoro je

us ysz , zaraz przychodzi szatan i porywa s owo zasiane w nich. Podobnie na miejscach
skalistych posiani s  ci, którzy, gdy us ysz  s owo, natychmiast przyjmuj  je z rado ci , lecz
nie maj  w sobie korzenia i s  niestali. Gdy potem przyjdzie ucisk i prze ladowanie z powodu

owa, zaraz si  za amuj . S  inni, którzy s  zasiani mi dzy ciernie: to s  ci, którzy s uchaj

wprawdzie s owa, lecz troski tego  wiata, u uda bogactwa i inne  dze wciskaj  si  i
zag uszaj  s owo, tak  e zostaje bezowocne. W ko cu na ziemi

yzn  zostali posiani ci, którzy

uchaj  s owa, przejmuj  je i wydaj  owoc: trzydziestokrotny, sze dziesi ciokrotny i

stokrotny.
   

Jezus szczegó owo nakre li  w przypowie ci warunki, w jakich kszta tuje si  Królestwo

Bo e, i z równym staraniem wyja nia  uczniom g bszy sens przeno ni. Przedstawiona
sytuacja skupia uwag  na losie wysianych ziaren. Chocia  wiele z nich ulega zniszczeniu, nie
ma powodu do niepokoju o przysz

 Królestwa Bo ego, bowiem te, które pad y na  yzn

gleb , owocuj  bardzo obficie.
   Podobny wniosek p ynie z Przypowie ci o zasiewie (Mk 4, 26-29), która k adzie nacisk na
to,  e ziarno ma w sobie  yciodajn  si , za  Królestwo Bo e wzrasta i rozwija si  podobnie –

background image

równie  zawiera w sobie immanentn  si  rozwoju, tak  moc  ywotn , która je doprowadzi do
wype nienia eschatologicznego
.

8

   

Si   wzrostu  Królestwa  Bo ego  najkrócej i  najpe niej oddaje Przypowie  o ziarnku

gorczycy, które – cho  bardzo ma e – wypuszcza wielkie ga zie, tak  e ptaki powietrzne
gnie

 si  w jego cieniu (Mk 4, 32). W tej paraboli Jezus wprost porównuje Królestwo

Bo e  do  ziarnka  gorczycy  –  od  razu  wyja nia  cel  swoich  s ów  o  najmniejszym  i
najsilniejszym z ziaren.
   

Dynamik   Królestwa  Bo ego  obrazuje  te   porównanie  go  do  zaczynu  chlebowego

zakwaszaj cego du  ilo  m ki (Mt 13, 33; k 13, 20). Omówione przyk ady pokazuj  jeden
z celów przypowie ci – przekazanie i zobrazowanie pewnej prawdy religijnej. Taki sens maj
tak e inne przypowie ci, np. o sieci, o skarbie i perle, o chwa cie. Niektóre  cz  w sobie
obraz jakiej  uogólnionej prawdy z nauk  moraln , np. Przypowie  o chwa cie (Mt 13, 24-
30) pokazuj ca los zbo a (prawych dzieci Bo ych) i skazanego na zniszczenie chwastu
(ho duj cych zgorszeniu i nieprawo ci). Konfrontacja obu ro lin, a zarazem postaw ludzkich
w kontek cie przysz ej nagrody lub kary, pozwala jednoznacznie oceni  ich warto  i

wiadomie wybra  jeden z ukazanych modeli do realizacji we w asnym  yciu.

Mi osierny Samarytanin – wzór do na ladowania

Mi osierny Samarytanin – to przypowie  czy raczej exemplum (przyk ad) zawarte w

Ewangelii  w.  ukasza ( 10, 30-37). Przedstawia cz owieka potrzebuj cego pomocy. Szed  on
z Jerozolimy do Jerycha i wpad  w r ce zbójców, którzy go ograbili i ci ko ranili.
Pozostawionego przy drodze oboj tnie mijali przechodnie, nawet kap an. Dopiero
Samarytanin wzruszy  si  losem nieszcz nika, opatrzy  jego rany, troskliwie piel gnowa ,
za  pó niej zostawi  pod opiek  w

ciciela gospody, ofiarowuj c mu za to zap at . Obieca ,

e wracaj c t  sam  drog  znowu odwiedzi gospod  i zwróci koszty pobytu rannego, je eli

przekrocz  pozostawion  sum . Opowie  ko czy si  moralizatorskim podkre leniem

ciwej postawy: „Który  z tych trzech okaza  si , wed ug twego zdania, bli nim tego, który

wpad  w r ce zbójców?” On odpowiedzia :  „Ten, który mu okaza  mi osierdzie”. Jezus mu
rzek : „Id  i ty czy  podobnie
” ( k 10, 36-37).
   Ta wypowied  Jezusa ilustruje na przyk adzie praktyczn  realizacj Nowego przykazania,
zobowi zuj cego ludzi do wzajemnej mi

ci. Do mi osiernego gestu okaza  si  zdolny ten,

po którym – w my l utartego stereotypu – mo na by o spodziewa  si  oboj tno ci i
lekcewa enia. Samarytanie – to znienawidzona przez  ydów nacja mieszka ców etnicznych,
odszczepie ców i b dnowierców
.

9

 Jednak nie kap an, ani lewita ofiaruj  pomoc

potrzebuj cemu, a w

nie 6w znienawidzony Samarytanin po wi ca czas i w asne pieni dze,

by ratowa  rannego  yda.
   Przyk ad mi osierdzia i wra liwo ci na krzywd  bli niego bez wzgl du na jego pochodzenie
czy jakiekolwiek inne sprawy jest szczególnie wyrazisty, je eli w gr  wchodz
przedstawiciele obu wzajemnie nie akceptuj cych si  narodów. Jezus pokazuje,  e wszyscy
ludzie s  bra mi i ka dy cz owiek zas uguje na szacunek i mi

 drugiego. Nakazana przez

Mistrza wzajemna mi

 powinna by  realizowana w ka dej sytuacji, bez wzgl du na

okoliczno ci czy przeciwno ci i utrudnienia. W

nie mi

 bli niego stanowi o

cz owiecze stwie i jest warunkiem szcz cia wiecznego.
   Dydaktyczny zamys  pokazania wy szo ci postawy mi osierdzia nad oboj tno ci  i brakiem
ludzkich odruchów, w formie przyst pnej dla ka dego i wyjaskrawiaj cej kontrast pomi dzy
przedstawionymi reakcjami, zosta  tu zrealizowany z wielk  moc . To przecie  nieprzyjaciel
okazuje wspó czucie i pomoc, nie szcz dz c czasu i pieni dzy. Jak na tle tej sytuacji
wypadaj  g osz cy Boga: kap an i lewita? Przypowie  podkre la znaczenie uczynków. Nie

background image

wystarczy g osi  wznios e idee, trzeba je umie  realizowa  w praktyce – dopiero wtedy
mo na uzna ,  e si  je przyjmuje naprawd .
   Na zako czenie opowie ci o mi osiernym Samarytaninie Jezus sk ania rozmówc  do oceny
post powania wszystkich, którzy przechodzili obok rannego w aspekcie wy wiadczonego
dobra. Po uzyskaniu odpowiedzi – jedynej, jak  nasuwa tre  przypowie ci – Mistrz nakazuje
czyni  podobnie.
   Parabola Mi osierny Samarytanin oparta jest na prezentacji skontrastowanych postaw.
Zastosowanie techniki czarno-bia ej, analizuj cej czyny bohaterów w kategoriach dobra i z a,
pozwala wybra  wzór do na ladowania bez ryzyka pomy ki. M dro ciowy charakter tej
wypowiedzi realizuje si  wprost, bez uciekania si  do podtekstów i przeno ni.

Rado  Boga z nawrócenia grzesznika (Syn marnotrawny)

   

Przypowie  o powrocie do rodzinnego domu syna marnotrawnego, zapisana przez  w.

ukasza (15, 11-32), jest jednym z d

szych tekstów tego gatunku. W warstwie fabularnej

przedstawia syna, który opu ci  dom ojca i lekkomy lnie roztrwoni  swoj  cz

 maj tku.

Cierpi c z powodu g odu i w asnego upodlenia postanowi  wróci  do ojca, wyzna  swoj
win  i poprosi  o przyj cie do pracy w charakterze najemnika. Tymczasem ojciec, widz c
wracaj cego syna, wybieg  na jego powitanie, za  na s owa skruchy i  alu nie odpowiedzia ,
tylko rozkaza  s ugom:
   „Przynie cie szybko najlepsz  szat  i ubierzcie go; dajcie mu te  pier cie  na r

 i sanda y

na nogi! Przyprowad cie utuczone ciel  i zabijcie: b dziemy ucztowa  i bawi  si , poniewa
ten syn mój by  umar y, a znów o

; zgin , a odnalaz  si .” ( k 15, 22-24). Rado  i decyzja

ojca wywo

y gniew starszego syna, który nie chcia  wej  do domu. Wobec zarzutów,  e

ojciec bardziej ceni rozpustnika i marnotrawc , ni  syna, który ci ko pracuje i jest stale
blisko ojca, obwiniany odpowiada: „Moje dziecko, ty zawsze jeste  przy mnie i wszystko moje
do ciebie nale y. A trzeba si  weseli  i cieszy  z tego,  e ten brat twój by  umar y, a znów

; zagin , a odnalaz  si .” ( k 15, 31-32).

   

S owa ojca  wiadcz  o t sknocie za synem,  który opu ci  rodzinny dom, o wielkiej

wyrozumia

ci i umiej tno ci wybaczania. Taka postawa wobec hulaki i marnotrawcy

wynika z ogromnej mi

ci do dziecka, któremu wybacza si  najci sze przewinienia i w

ka dej sytuacji podaje pomocn  d

.

   Przypowie

Syn marnotrawny opowiada o losie dziecka, które obra o sobie drog

ycia

wiod

 z dala od domu ojca, na dodatek niezgodn  z poczuciem zdrowego rozs dku i – co

oczywiste – sprzeczn  z pragnieniami ojca wzgl dem syna. Tymczasem u progu domu nie
spotykaj  go wymówki i po ajania, ale otwarte ramiona przebaczaj cego rodzica. Z w asnej
woli syn odszed  z domu, ale te  sam zdecydowa  o powrocie. Dana mu wolno  wyboru
ostatecznie nie zosta a zmarnowana. Zd

 w por  wróci  i wyzna  swoje b dy i winy.

Marnotrawny syn jest tu symbolem grzesznego, b dz cego cz owieka, który oddali  si  od
Boga, ale poszukuje drogi powrotnej, pragnie odnowienia zerwanej wi zi, 

uje tego,  e

post powa  niegodnie i zmarnowa  wszystko, co otrzyma . Osoba przebaczaj cego ojca jest w
fabule przypowie ci odpowiednikiem Boga, który zawsze czeka na powrót ka dego
grzesznika, nigdy nie odtr ca, wprost przeciwnie – cieszy si  z jego nawrócenia, wybacza
wszelkie z o, a nawet nagradza jego woln  decyzj .
   O ile postaci ojca i tytu owego bohatera s  w pe ni czytelne i  atwo poddaj  si  interpretacji,
o tyle osoba starszego, zazdrosnego i rozgniewanego syna wymaga bardziej wnikliwego
os du. Krytykuje on post powanie ojca, odrzuca powracaj cego do domu brata, nie chce si  z
nim  spotka ,  mówi  o  nim  do  ojca  „twój  syn”,  nie  „mój  brat”.  O.  Augustyn  Jankowski  tak
komentuje t  parabol : Istotnie trudno jest rozstrzygn

, komu Ko ció  po wi ca wi cej uwagi

background image

i troski –  wi temu czy grzesznikowi. A Ko ció  – to nie sama hierarchia, lecz my wszyscy
Trzy przypowie ci o przedziwnym mi osierdziu Bo ym
 [jest tu mowa tak e o parabolach o
drachmie i o owcy, które zagubi y si  i odnalaz y – przyp.], szokuj ce domniemanych
sprawiedliwych”,

 nie tylko objawieniem, jaki jest Bóg, ale i napomnieniem pod naszym

adresem, by my czasem z ym okiem nie patrzyli,  e On jest dobry, ale co wa niejsze, by my w
pe ni si  cieszyli z powracania synów marnotrawnych do domu wspólnego Ojca
.

10

   

W cytowanym wy ej dziele czytamy o tym,  e przypowie  Syn marnotrawny bywa

nazywana „Ewangeli  w Ewangelii”.

11

Ukazuje si  tutaj warto  tak dzi  s usznie

podkre lanej m e t a n o i . Syn marnotrawny to czyni, do czego nie by a zdolna ani owca, ani
drachma
.

12

 Poprzez przypowie  o powrocie do domu syna marnotrawnego Jezus ukazuje

szans , jaka otwiera si  przed ka dym grzesznikiem, pozostawia nadziej  na odzyskanie
utraconej wi zi z Bogiem, ujawnia znaczenie wolnej woli, danej ka demu, by móg  sam
zdecydowa  o swojej przysz

ci, Dydaktyczny walor paraboli o nawróceniu wynika z

decyzji o powrocie do Ojca, któr  mo na by okre li  „postaw  otwartych ramion”, ofert
poczucia bezpiecze stwa i nadziei na przebaczenie. Gwa towna reakcja brata równie  sk ania
do interpretacji w kategoriach moralnych (chodzi zarówno o stosunek do brata – bli niego,
jak i do Ojca).
   S owa Ojca  wiadcz  o rado ci z powrotu (odnowy, odrodzenia) dziecka: ten syn mój by
umar y, a znów o

; zgin , a odnalaz  si . Bóg cieszy si  nawróceniem ka dego grzesznika,

oczekuje go i wybacza, jak najlepszy ojciec. Z takiego wyobra enia o Bo ym mi osierdziu

ynie nadzieja dla wszystkich b dz cych. Równocze nie z wypowiedzi Jezusa wynika,  e

Bóg darzy mi

ci  tych, którzy s  przy Nim stale, ale nie mniejsz  ofiaruje tym, którzy

odchodz  i wracaj  – w jednakowym stopniu zale y Mu na wszystkich dzieciach, do których

ywi niezmiennie mocne, ojcowskie uczucia.

   Ewangelia to Dobra Nowina o Chrystusie i Jego nauce. Poniewa  Jezus upodoba  sobie
sposób mówienia nie wprost, a mimo to zrozumiale dla s uchaczy wywodz cych si  z ludu,
ch tnie naucza  w formie przypowie ci. Tworzy  pewne obrazy literackie s

ce wyja nieniu

trudnych zagadnie  teologicznych. Pos uguj c si  uproszczon , schematyczn  fabu ,
osadzon  w realiach  ycia codziennego s uchaj cych, przekazywa  wiadomo ci o istocie i
celu Królestwa Bo ego, o relacjach Boga i ludzi, o wielkim mi osierdziu, jakim otacza On
cz owieka. Jezus poprzez paraboliczne opowie ci i przyk ady pokazywa  w

ciw  drog

post powania, uczy , jak odró ni  dobro od z a, sk ania  do refleksji nad w asnym  yciem w
kontek cie nakazu mi

ci Boga i bli niego.

   

Przypowie ci ewangeliczne s  tak e obrazem  ycia w czasach,  kiedy naucza  Jezus

Chrystus. S  one równie  interesuj

 form  literack , si gaj

 po podsumowuj ce

maksymy czy przys owia. S  tekstami o charakterze m dro ciowym, a zwa ywszy,  e
stanowi  przybli ony zapis wypowiedzi Jezusa, mo na je tak e zalicza  do pism
historycznych (ukazuj  sposób nauczania Chrystusa.

Mi

 jako najwi kszy dar Boga i najwspanialsza cnota w Hymnie o mi

ci

w. Paw a

Hymn o mi

ci

13

 jest wyj tkowym fragmentem na tle pism  w. Paw a. W poetyckiej,

wznios ej formie autor przedstawia wielk  warto  mi

ci – najwi kszej cnoty. Stanowi on

cz

Pierwszego Listu do Koryntian.

   O  yciu i dzia alno ci  w. Paw a mo na si  dowiedzie  z Dziejów Apostolskich i Listów, w
ramach których zawar  swoj  nauk  i my l teologiczn . Pierwotnie nosi  imi  Szawe . By
synem obywatela rzymskiego, ale pochodzi  z rodziny  ydowskiej. Przez d ugi czas by

background image

bezwzgl dnym, aktywnym prze ladowc  chrze cijan, o czym sam wspomina w swoich
pismach (m. in. bra  udzia  w zg adzeniu Szczepana). Punktem zwrotnym w  yciu Szaw a
by o niezwyk e zdarzenie: pod Damaszkiem ukaza  mu si  zmartwychwsta y Chrystus, kaza
mu przyj  chrzest, by odt d wiód

ycie „wielkiego aposto a pogan”, nauczaj cego o

dzia alno ci Syna Bo ego.
   Szawe  pochodzi  z Tarsu, urodzi  si  ok. 8 r. po przyj ciu na  wiat Chrystusa. Poniewa
podj  prac  misyjn , jego losy zwi zane s  z ró nymi miejscami. Najpierw g osi  Dobr
Nowin  w Damaszku, pó niej w Jerozolimie stara  si  nawi za  kontakt z niektórymi
Aposto ami, zw aszcza z Piotrem, znowu powróci  do Tarsu, by nied ugo potem uda  si  wraz
z Barnab  do pracy w Antiochii.
   Kolejnym etapem dzia alno ci Paw a by y trzy wielkie podró e misyjne. Pierwsza z nich
przypad a na lata 45-49, za  jej celem by  Cypr i  rodkowa cz

 dzisiejszej Azji Mniejszej

14

(odt d Szawe  u ywa nowego imienia). Druga podró  (50-52 r.) wykracza daleko poza
granice Azji Mniejszej. Podczas niej powstaj  obydwa Listy do Tesaloniczan. Trzecia,
najd

sza (53-58), mia a na celu nauczanie na obszarze podobnym do odwiedzonego w

poprzedniej wyprawie. By  to zarazem czas powstania wi kszo ci Listów  w. Paw a.
   Po zako czeniu trzeciej podró y „aposto  pogan” zostaje aresztowany w Jerozolimie (ok. 58
r.), a potem odwieziony do Cezarei i tam przetrzymywany przez ok. 2 lata. Jako obywatel
rzymski domaga si , by jego sprawa by a rozpatrywana przed Cezarem i uzyskuje na to
zgod . Trzy lata (61-63) sp dza w rzymskim wi zieniu. Tu, korzystaj c z du ej swobody,
prowadzi dzia alno  apostolsk  i pisze trzy „listy wi zienne”. Po uniewinnieniu udaje si
prawdopodobnie do Hiszpanii, potem do Efezu i na Kret . Oko o 67 r. znowu zostaje
uwi ziony w Rzymie i prawdopodobnie w tym samym roku  ci ty.
   w. Pawe  mia  do  szczególn  biografi . Jego  ycie znaczone by o prze ladowaniem
chrze cijan, nienawi ci  i brakiem tolerancji, by potem, po wielkiej przemianie wewn trznej
dokonanej za spraw  Chrystusa, który ukaza  mu si  na drodze do Damaszku, sta  si  Jego
gorliwym wyznawc  a  do m cze skiej  mierci. Dzia alno

w. Paw a by a zwi zana przede

wszystkim z lud mi, którzy jeszcze nie s yszeli Dobrej Nowiny. G oszenie nauki Chrystusa

ród pogan wi za o si  z wielkim niebezpiecze stwem. Praca misyjna by a przez Paw a

dobrze przemy lana, za  jej wynikiem sta y si  liczne wypowiedzi zawieraj ce wnioski i
pouczenia u

one w form  listów. Jednym z nich jest Pierwszy List do Koryntian.

   Adresatami listu s  mieszka cy Koryntu, których Pawe  odwiedza  podczas swojej drugiej
podró y misyjnej i przebywa  w ród nich 18 miesi cy prowadz c swoj  apostolsk  misj .
Tekst powsta  w Efezie (Azja) podczas trzeciej wielkiej podró y Aposto a. Bezpo rednim
powodem napisania listu by a wizyta ludzi Chloe 
(1, 11) oraz specjalne poselstwo z Koryntu
(16, 17), donosz ce o nieporz dkach i nadu yciach, jakie si  zdarzy y w niedawno za

onej

gminie. Poza tym zwrócono si  do Paw a, by  mo e na pi mie (7, 1), z w tpliwo ciami, jakie
si  zrodzi y w umys ach korynckich chrze cijan, stawiaj cych pierwsze kroki na drodze
nowego  ycia.

Zatem wprowadzenie porz dku tam, gdzie go brakowa o, oraz udzielenie odpowiedzi na

konkretne pytania wiernych – to podwójny cel Pierwszego Listu do Koryntian. [...] List
stanowi cenny obraz stosunków spo eczno-religijnych pierwotnej gminy;  yj cej w

rodowisku greckim.

Zawiera on donios e pod wzgl dem dogmatycznym pouczenia o ma

stwie i dziewictwie

(rozdz. 7), o Eucharystii (11, 23-27), o Ko ciele jako Ciele Chrystusa (12, 12-31), o
zmartwychwstaniu Chrystusa i jego wiernych 
(rozdz. 15). Rozdzia  za  13 – o mi

ci –

usznie nazwano Pie ni  nad pie niami” Nowego Testamentu.

15

Hymn o mi

ci nast puje po ko cowym fragmencie rozdzia u 12., podzielonego na dwie

cz ci: Charyzmaty Ducha  wi tego  i Ko ció  jednym nadprzyrodzonym Cia em Chrystusa.
Wydaje si ,  e poetycka wypowied  o mi

ci umieszczona w obszernym tek cie pisanym

background image

proz  jest nawi zaniem do s ów, które j  poprzedzaj : Lecz wy starajcie si  o wi ksze dary
[wi ksze ni  dar nauczania, czynienia cudów, uzdrawiania, przemawiania j zykami – przyp.]:
a ja wam wska  drog  jeszcze doskonalsz  (12, 31). Hymn o mi

ci podkre la zapisane

wy ej s owa. Najdoskonalsz  drog , o jakiej mówi  w. Pawe , jest mi

.

   

Autor wys awia mi

, ukazuje jej pot

, wielk  si , zdolno  do  przebaczania  i

cierpliwo .  ród em doskona ej mi

ci jest sam Bóg, który po wi ci  swojego Syna dla

ocalenia ludzi, uwolnienia ich od grzechu. O tym  w. Pawe  w Hymnie nie pisze, ale jest to
zrozumia e samo przez si .

Hymn o mi

ci sk ania do interpretacji w dwu kierunkach: Bóg – Dawca Mi

ci –

obdarowuje ni  cz owieka, nigdy nie odtr ca, nie pami ta z ego; równie  cz owiek powinien
kierowa  si  mi

ci , która jednak jest mniej doskona a. Obydwie te interpretacje nie tylko

si  nie wykluczaj , ale wzajemnie si  uzupe niaj  – ludzie ucz  si  mi

ci do Boga, ona

stanowi idea , do którego stale powinni zmierza , dzi ki niej mog  osi gn  wy yny
cz owiecze stwa.
   

Jak  w. Pawe  okre la mi

? Czym ona jest? Czym si  charakteryzuje? Jak mo na j

rozpozna ?
     Najpierw   w.  Pawe   wskazuje  wysok   rang   mi

ci.  Porównuje  j   z  innymi  warto ciami

powszechnie uznawanymi za bardzo cenne.

Gdybym mówi  j zykami ludzi i anio ów,
a mi

ci bym nie mia

 sta bym si  jak mied  brz cz ca
albo cymba  brzmi cy.
Gdybym te  mia  dar prorokowania
i zna  wszystkie tajemnice,
i posiada  wszelk  wiedz ,
i wszelk  [mo liw ] wiar , tak i  bym góry przenosi ,
a mi

ci bym nie mia , by bym niczym.

I gdybym rozda  na ja mu

 ca  maj tno  moj ,

a cia o wystawi  na spalenie,
lecz mi

ci bym nie mia ,

nic bym nie zyska .

(1 Kor 13, 1-3).

   

Autor mówi tu o najwy ej cenionych osi gni ciach i sprawno ciach jakie mo e zdoby

cz owiek. Wszystkie one s  jednak niczym w porównaniu z mi

ci . Jej brak przekre la

cho by najznaczniejsze zdobycze, sukcesy i umiej tno ci. Nie wyrówna go ani dar
krasomówstwa, ani prorokowania, ani nawet wszelka wiedza i mocna wiara. Bez mi

ci

daremna i zmarnowana jest ofiara, nawet je li poci ga za sob  wyzbycie si  maj tku na rzecz
ubogich i po wi cenie  ycia. S owa te przywodz  na my l ofiar  krzy a. Chrystus poniós  j
w imi  mi

ci. Jej sens le y w

nie w tym,  e by a nierozerwalnie zwi zana z tak , a nie

inn  przyczyn  – tylko mi

 zdolna jest wybaczy , odkupi , odnowi . Trzy pierwsze

wersety s  do siebie podobne tak e pod wzgl dem sk adniowym. S  to zdania warunkowe
uzupe nione konstrukcj  przeciwstawienia, których uproszczony schemat mo na przedstawi
nast puj co: „gdybym mia ..., a mi

ci bym nie mia , by bym...”. Brak mi

ci przekre la

wszelkie inne warto ci, ujmuje im rangi, sprawia,  e nie maj  znaczenia. Bez mi

ci by bym

niczym – mówi  w. Pawe . Ona warunkuje zostanie „kim ”, od niej zale y „warto ”
cz owieka.
   Dalsza  cz

Hymnu (wersety 4-8) okre la mi

 – jaka ona jest, i jaka nie jest. Ta

jednoznaczna ocena prowadzona jest z wykorzystaniem  krótkich  zda ,  u

onych  w

zespo y zaczynaj ce si  anafor .

background image

Mi

 cierpliwa jest,

askawa jest.

Mi

 nie zazdro ci,

nie szuka poklasku,
nie unosi si  pych ;
nie dopuszcza si  bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi si  gniewem,
nie pami ta z ego;
nie cieszy si  z niesprawiedliwo ci,
lecz wspó weseli z prawd .
Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pok ada nadziej ,
wszystko przetrzyma.
Mi

 nigdy nie ustaje,

[nie jest] jak proroctwa. które si  sko cz ,
albo jak dar j zyków, który zniknie,
lub jak wiedza, której zabraknie.

(1 Kor 13, 4-8).

   

Ten  rodkowy fragment tekstu, po wi cony opisowi mi

ci,  wykorzystuje s ownictwo,

które ma zarazem walor warto ciuj cy. Mi

 okre lona jest przy pomocy s ów

jednoznacznie dodatnich: cierpliwa,  askawa i poprzez zaprzeczenie tego, co z e. Autor
pos uguje si  kategorycznymi sformu owaniami, np. w s z y s t k o  przetrzyma, n i g d y  nie
ustaje
 [podkre l. aut.], wzmocnionymi w ostatnich s owach Hymnu stwierdzeniem:
n a j w i k s z a   jest  mi

.

   

Jak wida ,  w. Pawe  wynosi mi

 do rangi najwy szej. Dzi ki niej mo na pokona

wszelkie przeciwno ci, ona porz dkuje  wiat pod wzgl dem moralnym, przekre la grzechy,
jest równa prawdzie – wieczna i niepokonana. Opis mi

ci – tak pot nej w swojej mocy,

przekraczaj cej ograniczenia i naprawiaj cej u omno ci ludzkie (zazdro , szukanie poklasku,
pycha, bezwstyd, gniew, z o) – prowadzi do konkluzji,  e mi

, cierpliwa i  askawa,

powinna kojarzy  si  z delikatno ci  (nie unosi si  pych ), umiej tno ci  wybaczania (nie
pami ta z ego
), ufno ci  (wszystkiemu wierzy), wytrwa

ci  (wszystko przetrzyma).

   

Powszechnie uznawane warto ci (proroctwa, dar  j zyków, wiedza), chocia  znaczne  i

doceniane, nie mog  oprze  si  dzia aniu czasu przemijaj  i nic ich przed tym nie uchroni.
Jedynie mi

 przetrwa i nigdy nie ustaje. Stanowi najbardziej trwa  i doskona  pod

ka dym wzgl dem warto .
Na stronach Pisma  wi tego wielokrotnie, w ró nych kontekstach, pojawia si  stwierdzenie,

e Bóg jest Mi

ci . Zwró my uwag ,  e nie mówi si  o Nim u ywaj c porównania czy

epitetu. Jest to jednoznaczne wskazanie to samo ci Boga i Mi

ci. Z takiego pojmowania

Boga wywodzi si  wdzi czno  wiernych za dzie o stworzenia i Ofiar  Chrystusa, a tak e
nadzieja „synów marnotrawnych” na odzyskanie Bo ej opieki. St d mo na te  zapewne
wywodzi  poj cie Opatrzno ci Bo ej, na któr  – jak wskazuj  liczne przyk ady biblijne –
zawsze mo na liczy  w  yciowych trudno ciach.
   W nast pnym fragmencie Hymnu w. Pawe  stara si  wyja ni  przyczyny niedoskona

ci

wiedzy i daru prorokowania.

Po cz ci bowiem tylko poznajemy
i po cz ci prorokujemy.
Gdy za  przyjdzie to, co jest doskona e,
zniknie to, co jest tyko cz ciowe.

background image

Gdy by em dzieckiem,
czu em jak dziecko,
my la em jak dziecko.
Kiedy za  sta em si  m em,
wyzby em si  tego, co dzieci ce.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;
wtedy za 
 [zobaczymytwarz  w twarz.
Teraz poznaj  po cz ci,
wtedy za  poznam tak, jak i zosta em poznany.

(1 Kor 13, 9-12).

Poznam tak, jak i zosta em poznany – te s owa mówi  o poznaniu przez Boga, pe nym,

ca kowitym, doskona ym. Cz owiek skazany jest na poznanie cz stkowe. Tylko Bóg posiada
pe

 wiedz  i zna przysz

. Podobnie jest z mi

ci . Doskona a Mi

 emanuje na ludzi,

którzy – niejako zobowi zani przez Chrystusa do mi

ci bli niego – mog  si  w niej

doskonali , ale nie potrafi  osi gn  jej pe ni.

Tak wi c trwaj  wiara, nadzieja, mi

 – te trzy:

z nich za  najwi ksza jest mi

.

(1 Kor 13, 13).

     Tak   ko czy   si Hymn o mi

ci. Wymienione tu trzy cnoty boskie podlegaj  hierarchii,

któr  podkre la  w. Pawe , mówi c,  e najwi ksz  z nich jest w

nie mi

. Ona warunkuje

wiar  i nadziej . Wcze niej autor zapisa : wszystkiemu wierzy, // we wszystkim pok ada
nadziej 
.  W  pismach   w.  Paw a  poj cie  mi

ci  wraca  wielokrotnie.  W  rozdziale  14.

Pierwszego Listu do Koryntian, nast puj cym bezpo rednio po Hymnie, czytamy: Starajcie
si  posi

 mi

[...]     (14, 1). Ten nakaz wynika te  z wymowy Hymnu. Mi

 – jest tym,

co upodabnia cz owieka do Boga, o ni  nale y zabiega , w niej hartowa  charakter, od niej
zale y – co wynika z Dekalogu –  ycie wieczne.
   

Warto  mi

ci, najwi kszej cnoty,  jest nie do  przecenienia. Ta prawda zawarta w

poetyckiej wznios ej formie hymnu stawia mi

 na piedestale, u szczytu wszelkiego dobra.

Omawiany fragment Pierwszego Listu do Koryntian wyró nia si  na tle wypowiedzi  w.
Paw a wielkimi walorami artystycznymi. Uwznio laj ca forma literacka, pochwalna i
patetyczna, pozwala dostrzec wyj tkowo  mi

ci, jej wielk  rang , za  jej cechy czyni  j

czym  po danym, poci gaj cym i – przynajmniej do pewnego stopnia – ka demu
dost pnym.
   

Sprawno  poetycka autora, oceniana poprzez walory polskiego przek adu, wydaje si

imponuj ca. Utwór podlega rytmizacji wynikaj cej z uk adu wersyfikacyjnego, wzmocnionej
licznymi powtórzeniami, najcz ciej w formie anafory. Zabiegiem rytmizacyjnym jest te
powtarzanie pewnych struktur sk adniowych, narzucaj cych wersetom melodi .
   Tekst Hymnu imponuje równie  precyzyjnym doborem s ownictwa i  rodków artystycznych
– dotyczy to zw aszcza prezentacji mi

ci. Istotne warto ci wnosi pocz tkowy fragment

utworu pokazuj cy (w zdaniach warunkowych) cz owieka pozbawionego mi

ci. W tek cie

jest wiele porówna , epitetów. Autor ch tnie pos uguje si  anafor . Ca

 podsumowuje

dobitna puenta wynosz ca mi

 do wysoko ci najwspanialszej cnoty boskiej.

Hymn o mi

ci bywa zestawiany ze starotestamentow

Pie ni  nad Pie niami

16

,

przedstawiaj

 mi

 i wzajemne d enie do siebie Boga i duszy ludzkiej (Oblubie ca i

Oblubienicy). Zmys owe opisy i zachwyty dwojga kochaj cych si  sprawiaj ,  e Pie  nad
Pie niami
 bywa interpretowana jako erotyk. Alegoryczny sens tego utworu nie odbiera mu
artystycznej urody pie ni mi osnej. Hymn o mi

ci ma inny charakter – traktuje przedmiot

refleksji jako cnot  bosk , nie ma tu skojarze  erotycznych ani odniesienia do zwi zku
kobiety i m czyzny (chocia  to zagadnienie by o tak e przedmiotem zainteresowania  w.
Paw a). D

sza, starotestamentowa pie

 o mi

ci zapisana jest w formie dialogu. Hymn w.

background image

Paw a jest tekstem krótkim, zwartym, prowadzonym przez jeden podmiot wyra ony w formie
„ja” lirycznego.
   Obydwa te utwory literackie, zawarte w pismach biblijnych, daj  obraz mi

ci i obydwa

sta y si

ród em natchnienia i inspiracji twórców literatury. Jako zwi zek frazeologiczny

upowszechni  si  fragment o wierze, która góry przenosi. Na gruncie Biblii Hymn o mi

ci

mo na porównywa

 tekstem

miu b ogos awie stw  z Kazania na Górze  (Mt 5, 3-12),

opartym na wyrównanym rytmie wynikaj cym z uk adu wersetów, a tak e – z wykorzystania
powtórzenia sk adniowego i anafory. Mo na tu dostrzec tak e podobie stwa tre ciowe –
najogólniej bior c, b ogos awieni to ci, którzy post puj  w duchu mi

ci.

   W ród teologicznych rozpraw w formie listów Hymn o mi

ci zaskakuje form  i skupia na

sobie uwag . Wydaje si ,  e literacka wersja wypowiedzi o mi

ci by a nie tylko wynikiem

nag ego natchnienia poetyckiego, ale zosta a wybrana  wiadomie. Misyjne do wiadczenia  w.
Paw a sk ania y go zapewne do takiego doboru form wypowiedzi, by skutecznie mog y one
wp ywa  na odbiorców. Zrytmizowana poetycka forma hymnu mog a dotrze  do serc i
umys ów ludzi o ró nym przygotowaniu i nastawieniu do nauk apostolskich, a przy tym
stanowi a sposób wyra enia ho du najwi kszej boskiej cnocie, w której ka dy cz owiek
powinien si  doskonali .

Symboliczny charakter prorockiej wizji czasów ostatecznych
(Apokalipsa  w. Jana)

Apokalipsa  w. Jana jest fragmentem zamykaj cym Nowy Testament. Jest ona najbardziej

niejasn  i intryguj

 cz ci Biblii i tekstem interesuj cym w aspekcie literackim. Tytu

mie ci w sobie okre lenie rodzaju wypowiedzi, którego nazwa wywodzi si  z j zyka
greckiego apokalypsis – ods oni cie, objawienie.
   Apokalipsa s

y wyja nieniu sensu dziejów i ods oni ciu tajemnic czasów ostatecznych –

ma wi c charakter prorocki. Teksty zawieraj ce apokaliptyczne wizje pojawiaj  si  na kartach
Starego  i Nowego Testamentu, ale najbardziej intryguj

 i tajemnicz  jest Apokalipsa  w.

Jana. Trudna jest do jednoznacznego odczytania, zawiera wiele symboli i niejasno ci, a tak e
cytatów i odniesie  do Starego Testamentu. [...] stanowi dope nienie ca

ci objawienia

Bo ego; ukazuje ono koniec historii  wi tej, które pocz tki znamy z Ksi gi Rodzaju.

Autorem Apokalipsy jest  w. Jan (1,  9), i to w

nie, jak stwierdza niemal jednog

nie

tradycja, Jan Ewangelista. [...] Apokalipsa powstawa a w warunkach szczególnych.
Prawdopodobnie nie od razu, lecz w trzech etapach. Dopiero na pocz tku II wieku powsta a z
tych cz ci dzisiejsza jej ca

. Same objawienia Aposto  mia  na wyspie Patmos (1, 9),

dok d z Efezu zosta  karnie zes any za rz dów Domicjana w r. 95 [...].

17

   Jak  dalej czytamy we Wst pie do Apokalipsy  w. Jana  w Biblii Tysi clecia, adresatami
tekstu s  zw aszcza chrze cijanie z Azji Mniejszej, którymi  w. Jan opiekowa  si  jako
Aposto . Cierpieli oni wielkie prze ladowania ze strony cesarstwa rzymskiego,
zapocz tkowane jeszcze w czasach Nerona, w 54 r.  w. Jan, jedyny  yj cy spo ród
Dwunastu, podj  zadanie podtrzymania prze ladowanych na duchu. Polega o ono na
objawieniu przysz ych losów Ko cio a do czasu zapowiedzianego ponownego przyj cia
Chrystusa. Autor, wyst puj cy w Bo ym imieniu, przedstawia symboliczne wizje czasów
ostatecznych, a przy tym poucza i napomina, a tak e pociesza i uspokaja.

Temat zasadniczy Apokalipsy – dzieje ludzko ci i Ko cio a – ukazuje si  w niej w szeregu

obrazów, które nie s  kolejnymi aktami dramatu, lecz po wi kszej cz ci nowymi aspektami
tej samej ca

ci: Osoby i fakty s  w niej typami, które w dziejach wielokrotnie b

 si

powtarza . Pociech  wiernym niesie prawda,  e Ko ció  ma zapewniony ostateczny triumf.

ównym wi c pouczeniem moralnym jest has o:  wiadczy  niez omnie Chrystusowi.

18

background image

   Autor Apokalipsy na pocz tku wyjawia,  e wyst puje w imieniu Boga i solidaryzuje si  z
cierpi cymi. Mówi te  o tym,  e spisany tekst jest efektem objawienia, jakiego dozna , i
nakazu, by je utrwali  na pi mie. We fragmencie zatytu owanym Widzenie wst pne, opartym
na symbolice liczby siedem, uwa anej za doskona ,  w. Jan wyja nia swoj  wizj  i ukazuje
optymizm p yn cy z nadziei powtórnego przyj cia na  wiat Chrystusa:

W prawej swej r ce mia  siedem gwiazd
i z Jego ust wychodzi  miecz obosieczny

19

ostry.

A Jego wygl d – jak s

ce, kiedy ja nieje w swej mocy

Kiedym Go ujrza ,
do stóp Jego upad em jak martwy,
a On po

 na mnie praw  r

, mówi c:

Przesta  si  l ka !
Jam jest Pierwszy i Ostatni, i  yj cy
By em umar y, a oto jestem  yj cy na wieki wieków
i mam klucze  mierci i Otch ani.
[...].

(Ap 16-18).

   

Dalej czytamy,  e sam Chrystus wyjawia sens siedmiu gwiazd i siedmiu  wieczników.

Gwiazdy oznaczaj  „Anio ów” – tzn. biskupów siedmiu Ko cio ów, które z kolei zosta y
przedstawione jako  wieczniki. Chodzi tu o Ko cio y w Efezie, Smyrnie, Pergamonie,
Tiatyrze, Sardes, Filadelfii i Laodycei, do których autor zwraca si  w siedmiu krótkich listach
(do ka dego osobno).

Widzenie wst pne przypomina zapowied  o przyj ciu Chrystusa Pana  ycia i  mierci.

Ukazuje si  On „w swej mocy” jako ja niej ce s

ce”. S owa: Przesta  si  l ka ! pozwalaj

wyciszy  obawy. Ponowne przyj cie Pana nie jest równoznaczne z powszechn  zag ad .
Przynosi On jednak z sob  „miecz obosieczny”, który w odpowiednim czasie wykorzysta.
   Ten pocz tkowy urywek z Apokalipsy dowodzi du ej znajomo ci ksi g Starego Testamentu.

w. Jan analizowa  rol  Ko cio a w  wiecie w kontek cie przepowiedni biblijnych. Punktem

centralnym, do którego wszystko si  odnosi, jest tu osoba Chrystusa.

20

   W dalszej kolejno ci nast puj  dwie serie proroctw. Pierwsze  z  nich (4, 1-11, 19) opisuj
nabo

stwo, w czasie którego Baranek otwiera ksi

 ludzkich przeznacze . Spe niaj  si

karz ce dekrety Bo e, Chrystus za  panuje nad  wiatem. Na drug  seri  proroctw
(l2, 1-22, 15) sk adaj  si  wizje wojen i plag, które spadn  na nieprzyjació  Chrystusa. Po
nich nast pi zmartwychwstanie zmar ych, s d ostateczny, nowa ziemia i niebo, a w nim
niebieskie Jeruzalem, gdzie wierni b

 uczestnikami za lubin Baranka. Zako czenie

(22, l6-21) zawiera zapowied  rych ego powtórnego przyj cia Chrystusa.

21

   Tak  skrótowo  uj ta  tre

Apokalipsy nie oddaje jednak z

ono ci i tajemniczo ci tego

tekstu. Ka dy fragment intryguje i sk ania do analizy i domys ów. Z konieczno ci dyktowanej
niewielkimi rozmiarami opracowania poprzestaniemy na wybranych fragmentach. Autorzy
podr cznika dla klasy pierwszej proponuj  niewielk  „próbk ” – po ow  rozdzia u 6.,
zatytu owanego: Baranek otwiera sze  pierwszych piecz ci. Jest to wizja Czterech je

ców

Apokalipsy  (tytu   pochodzi  od  autorów  podr cznika),  szczególnie   ywotna  w  wyobra ni
chrze cijan, która niejednokrotnie inspirowa a twórców sztuki, zw aszcza malarzy i poetów.
   Losy ludzko ci, zapisane w ksi dze Bo ych przeznacze , ods aniaj  si  przed oczyma  w.
Jana. Baranek  amie kolejne piecz ci znajduj ce si  na tej ksi dze, by kierowa  wype nianiem
si  Bo ych wyroków. wspomniany fragment mówi o otwarciu czterech pierwszych piecz ci i
ukazywaniu si  w odpowiedniej kolejno ci koni z je

cami. Niemal e wszystko ma tu

znaczenie symboliczne: Baranek symbolizuje Chrystusa, ksi ga z siedmioma piecz ciami
oznacza zapis wyroków w sprawie dziejów  wiata, za  je

cy na koniach obrazuj  kolejno

background image

zwyci stwo nauki Chrystusa, wojn , g ód i  mier . Tym ostatnim symbolom po wi cimy
wi cej uwagi.
   Bia y ko  z je

cem-zwyci zc  oznacza dobro, triumf Ewangelii.  Z  kolorem  bia ym  –

ma ci  konia – kojarz  si  tre ci pozytywne: dobro, spokój, prawda, jasno . O je

cu tym

mówi  w. Jan: i wyruszy  jako zwyci zca, by  [jeszczezwyci

. Moc Ewangelii nie ustaje,

zapotrzebowanie na ni  trwa i dlatego w dziejach ludzko ci zapisuje si  ona jako
triumfatorka, przed któr  staj  ci gle nowe zadania. Komentatorzy Apokalipsy w Biblii
Tysi clecia 
wyja niaj ,  e symbol ten mo na interpretowa  tak e jako znak zwyci stwa pot g
wojskowych. S owo Ewangelii ma moc równ  wielkiej sile militarnej i mo e w podobny
sposób zwyci

.

I wyszed  inny ko  barwy ognia,
a siedz cemu na nim dano odebra  ziemi pokój,
by si  wzajemnie ludzie zabijali –
i dano mu wielki miecz.

   Drugi ko  – czerwony – unosi je

ca rozsiewaj cego groz  wojny. Jego atrybutem jest

„wielki miecz”, który odbiera ziemi pokój i sprawia,  e ludzie nawzajem si  zabijaj . Znowu
warto zwróci  uwag  na efekt kolorystyczny. Autor pisze: „ko  barwy ognia”. Kolor
okre lony jest w sposób obrazowy. By  mo e chodzi tu o ca  gam  kolorów, od barw

tych poprzez odcienie pomara czy do intensywnej czerwieni. Kolor ten kojarzy si  nie

tylko z ogniem, by podkre li  sugesti  interpretacyjn  zawart  w tek cie, ale tak e z krwi .
Po ar zniszczenie dobytku – i krew – kojarzona z utrat

ycia, zabijaniem s  znakiem wojny.

   

Czarny ko ” niesie na grzbiecie je

ca z wag  w r ku. Symbolizuje ona g ód, a wi c

dotkliwe, powolne umieranie w cierpieniu i udr ce. Czer  jest barw  ponur , przywo uj

 na

my l ciemno , niebezpiecze stwo, groz , niepewno , najogólniej bior c – co  z ego i
smutnego.
   Symbolika obrazu czwartego je

ca zosta a wyja niona w tek cie Apokalipsy:

oto ko  trupio blady,
a imi  siedz cego na nim  mier ,
i Otch

 mu towarzyszy a.

   Trupia blado  konia nios cego  mier  jest tu wyra nie odró niona od bieli tego, na którym
zwyci sko post puje g osz cy Ewangeli . Otch

 oznacza krain  zmar ych. Celowo

zwrócili my uwag  na interpretacj  kolorów, która wspomaga symboliczne znaczenie tych
czterech obrazów. Dzi ki tej kolorystycznie „dopracowanej” wizji czterej je

cy stali si

najcz ciej wyzyskiwanym motywem z tego tekstu. Potoczne okre lenie „wizja
apokaliptyczna” przywodzi na my l siej ce zniszczenie i  mier  gro ne postacie siedz ce na
ogromnych koniach, tratuj cych w szalonym p dzie wszystko, co staje na ich drodze. Takie
przedstawienie je

ców Apokalipsy wi e si  w du ej mierze z wymow  dalszych partii

tekstu, bowiem w omawianym fragmencie obrazy s  statyczne, chocia  w trzech przypadkach
oznaczaj  zniszczenie i zag ad . Du  dynamik  zdarze  zawieraj  opisy siedmiu plag
zes anych przez Boga na ziemi  i upadku „Babilonu” (poga skiego Rzymu prze laduj cego
Ko ció ). Wydaje si ,  e wra enia wywo ane lektur  tych fragmentów z

y si  na wizj

je

ców utrwalon  w  redniowiecznych drzeworytach Albrechta Dürera (Norymberga

1498)

22

, ilustruj

 tekst  w. Jana w podr czniku szkolnym

23

.

   Ten pesymistycznie brzmi cy urywek Apokalipsy ko czy si  s owami:

I dano im w adz  nad czwart  cz ci  ziemi,
by zabijali mieczem i g odem, i morem, i przez dzikie zwierz ta.

(Ap 6, 8).

   

Ostatecznie jednak zwyci a optymistyczna interpretacja znaków, wyra ona cho by w

nawi zaniu do obrazu pierwszego je

ca (Ap 19, 11-16).

background image

   

Kolejny  fragment,  nosz cy  tytu Losy Ko cio a, zaczyna si  symboliczn  wizj  walki

Ko cio a z szatanem, wyobra onymi pod postaciami Niewiasty i Smoka.

Potem wielki znak ukaza  si  na niebie:
Niewiasta obleczona w s

ce

i ksi yc pod jej stopami,
a na g owie wieniec z gwiazd dwunastu.

(Ap 12, 1).

   Interpretatorzy Pisma  wi tego dostrzegali w tym obrazie Matk  Bo . Potwierdzeniem
takiego odbioru wydaj  si  nast pne wersety, w których jest mowa o Synu Niewiasty. Do
walki ze Smokiem-szatanem staj  anio owie i ostatecznie – dzi ki krwi Baranka (Ap 12, 11 )
– odnosz  zwyci stwo. Wynika st d,  e pogromc  szatana i uto samianego z nim z a jest
Chrystus.
   Zamykaj ca Nowy Testament prorocka wizja czasów ostatecznych pe na jest budz cych
niepokój obrazów zniszczenia, wojen, chorób, kl sk  ywio owych. Ko czy si  ona jednak
akcentem buduj cym – optymistyczn  zapowiedzi  ponownego przyj cia zostawion  przez
Zbawiciela:

Oto przyjd  niebawem,
a moja zap ata jest ze mn .
by tak ka demu odp aci , jaka jest jego praca.
Jam Alfa i Omega,
Pierwszy i Ostatni.
Pocz tek i Koniec.

(Ap 22, 12-13).

   Zanim jednak nast pi to wyciszenie i uspokojenie przed oczyma czytaj cych ukazuje si
wizja s du, na którym Sprawiedliwy doceni i nagrodzi wierno  swoich wyznawców oraz
srogo ukarze niewiernych, grzesznych i niegodziwych. Apokaliptyczne obrazy czasów
ostatecznych z upodobaniem wyzyskiwa y w

nie opis s du.  w. Jan powtarza nauk

Chrystusa, która sprowadza si  do prostej zasady moralnej: za dobre czyny i godne  ycie
mo na oczekiwa  nagrody, za  z o i wyst pek zostan  ukarane. Wniosek jest oczywisty:
indywidualny los cz owieka le y w stosunku do Boga i Jego przykaza .

Apokalipsa  w. Jana jest podporz dkowana formie – zawiera symboliczne cyfry, wizje i

obrazy, których znaczenie nie jest dzi

atwe do odczytania. Mimo wieloletnich studiów

podejmowanych nad tym tekstem pozostaje jeszcze wiele niejasno ci i tajemniczych znaków,
których by  mo e nigdy nie uda si  rozpozna . Bibli ci przestrzegaj  przed próbami
dos ownego odczytywania zapisanych tu zdarze . Apokalipsa powinna by  traktowana jak
poemat o przysz ych dziejach Ko cio a i  wiata, których losami kieruje Chrystus.

24

   Z prezentowan  wy ej biblijn  form  wi e si  termin „apokaliptyka”, który odnosi si  do
gatunku pi miennictwa religijnego, uprawianego w judaizmie i wczesnym okresie
chrze cija stwa. By y to zapisy objawie , refleksje o przysz

ci ujmowanej w kategoriach

walki dobra ze z em,  cierania si  ciemno ci ze  wiat em. Operowa y one skomplikowan
symbolik  i w tkami kojarz cymi si  z ba ni . Drugie znaczenie s owa apokaliptyka wi e
si  z Apokalips . Okre la si  tak komentarze do niej i próby interpretacji.

Literackie nawi zania do pism Nowego Testamentu

Biblia intrygowa a swoj  urod  artystyczn  i z

ono ci  problemów, jakie porusza, i

zach ca a do czerpania z jej  ród a twórców ró nych stron  wiata i ró nych epok.
Wyzyskiwano twórczo zarówno motywy Starego, jak Nowego Testamentu. Druga cz
Pisma  wi tego, opisuj ca przede wszystkim ziemsk  dzia alno  Boga-Cz owieka i Jego

background image

wybitnych uczniów – Aposto ów oraz apokaliptyczn  wizj  czasów ostatecznych spisan
przez  w. Jana, niejednokrotnie by a podstaw  lub punktem odniesienia dla literatury.
Motywy biblijne od ywa y przede wszystkim w poezji i dramacie. Twórców poci ga a nauka
i w ogóle Osoba Chrystusa, dostrzegana najcz ciej poprzez pryzmat zbawczej ofiary krzy a,
oraz niemo liwe do ogarni cia umys em ludzkim tajemnice narodzenia i zmartwychwstania
Jezusa. Wyzyskiwano tak e inne tre ci zawarte w pismach Nowego Testamentu – jednak
cieszy y si  one mniejszym zainteresowaniem artystów.

Biblia by a tak e przez wieki ksi

 inspiruj

 twórców innych dziedzin sztuki. Powsta o

wiele obrazów, rze b i utworów muzycznych o tematyce biblijnej. Motywy te króluj  w
formach zwi zanych z budowlami sakralnymi, jak freski, witra e oraz w piosence religijnej.
Mo na by zaryzykowa  tez ,  e najbardziej  ywotny i zawsze na nowo inspiruj cy jest
motyw krzy a, a wi c temat pasji – m ki i  mierci oraz zmartwychwstania Syna Bo ego, od
którego narodzin w ludzkiej osobie liczy si  nowa era historyczna.
   

Ze wskazanym wy ej kr giem tematycznym wi e si   motyw Stabat Mater Dolorosa

(nazwa pochodzi od tytu u  aci skiej pie ni  redniowiecznej) – Matki Bole ciwej
wspó cierpi cej z Synem, a wi c uczestnicz cej w zbawczym dziele poprzez swój ból.
Motywy maryjne, smutne i pogodne, zdominowa y zw aszcza liryk  religijn .
   

Posta  Maryi z Dzieci tkiem na r ku to ulubiony motyw malarzy i rze biarzy, co

potwierdza si  w ka dej chyba  wi tyni, gdzie eksponowane s  te dzie a. Po rednie  ród o
inspiracji w twórczo ci polskiej stanowi z pewno ci  znany wszystkim s yn cy  askami obraz
Matki Bo ej Cz stochowskiej, którego kopie znajduj  si  w ko cio ach i domach wielu
katolików.
   Podejmowano tak e poci gaj cy swoj  tajemniczo ci  motyw apokaliptyczny, uto samiany
z wizj  „ko ca  wiata”, kiedy gro ny, ale sprawiedliwy Bóg ukarze niewiernych wiecznym
pot pieniem za grzeszne  ycie. Mniej eksponowana jest wizja nagrody – szcz cia
wiecznego, które Chrystus obieca  bogobojnym, przestrzegaj cym przykaza .
   

Najogólniej bior c, wymienione  motywy biblijne: pasyjny,  maryjny i apokaliptyczny,

zdominowa y twórczo  religijn  zakorzenion  w Pi mie  wi tym. Nie sposób w tak krótkiej
formie analizowa  dróg ich realizacji w literaturze. Trzeba tu raczej odes

 do

obszerniejszych opracowa  monograficznych zebranych w zbiory po wi cone badaniu
twórczo ci religijnej: S  to ksi ki: Biblia a literatura polska

25

Polska liryka religijna

26

,

Dramat i teatr religijny w Polsce

27

Wokó  wspó czesnego dramatu i teatru religijnego

28

  i

Proza polska w kr gu religijnych inspiracji

29

 oraz has o: Biblia w literaturze zamieszczone w

drugim tomie Encyklopedii katolickiej.

30

   W niniejszym opracowaniu wska emy tylko pewne przyk ady nawi za  literackich do pism
Nowego Testamentu. Motywy biblijne wykorzystywali autorzy utworów lirycznych. W
twórczo ci polskiej powsta o ich bardzo wiele, pocz wszy od okresu  redniowiecza i
zwi zanych z nim pie ni religijnych: BogurodzicaLament  wi tokrzyskiJezusa Judasz
przeda 
. Kolejne epoki rozwija y podejmowane wcze niej motywy biblijne i rozszerza y kr g
zainteresowa  na nast pne. Odnale  je mo na w twórczo ci Jana Kochanowskiego (w
wi kszo ci jednak s awi cej Boga za dzie o stworzenia – por. starotestamentowa Ksi ga
Rodzaju
), w liryce Miko aja S pa Szarzy skiego i o wieceniowych modlitwach poetyckich.
   

Takie tendencje pojawia y si , a nawet  nasila y, w epokach pó niejszych. Trzeba tu

wymieni  zw aszcza zró nicowan  poezj  romantyków, rozpi

 mi dzy mistycyzmem,

mesjanizmem a indywidualnym prze ywaniem tajemnic wiary. Romantyzm wniós  tu wiele
utworów, nie tylko lirycznych. Zaczerpni te z Biblii  motywy  i  formy  odradza y  si   w  tej
epoce we wszystkich rodzajach literackich. Dla przyk adu wymie my cho by Ksi gi narodu
polskiego i pielgrzymstwa polskiego
 Adama Mickiewicza stylizowane na pisma
ewangeliczne, mesja ski wymiar III cz. Dziadów, symbolik Nie-Boskiej komedii i utworów
poetyckich Zygmunta Krasi skiego, mistyczne refleksje w twórczo ci Juliusza S owackiego i

background image

interpretacj

wiata poprzez sacrum proponowan  przez Norwida. Ten przegl d – z

konieczno ci okrojony – sygnalizuje tylko skal  zjawiska, jakim jest nawi zywanie twórców
literatury do stale pulsuj cego  ród a tre ci i wzrusze  religijnych.
   

Do tematyki inspirowanej pismami biblijnymi si ga  równie  pozytywizm z lirycznymi

utworami Marii Konopnickiej i proz  H. Sienkiewicza. Wielk , mi dzynarodow  karier
zrobi a zw aszcza powie  o prze ladowaniu chrze cijan i upadku poga skiego Rzymu – Quo
vadis
.
   Okres M odej Polski skupi  si  zw aszcza na katastroficznej interpretacji Apokalipsy  w.
Jana
. Najwi ksz  s aw  zyska y sobie utwory Jana Kasprowicza od Hymnów poprzez poemat
Chrystus  do  tomu  poezji Ksi ga ubogich – od buntu przeciwko Bogu dopuszczaj cemu
dzia alno  szatana i przygotowuj cemu zag ad  cz owieka do uznania Jego panowania nad

wiatem.

   

Dwudziestolecie  mi dzywojenne zaowocowa o  religijn  twórczo ci  Jerzego  Lieberta  i

Leopolda Staffa, tak e zakorzenion  w tematyce nowotestamentowej.
   

Nowym etapem  literackiej  apokaliptyki  sta a  si   artystyczna  interpretacja  wydarze

wojennych. Powstawa y utwory pokazuj ce groz  wojny, jako „spe nion

Apokalips ”,  z

drugiej strony jednak w Bo ej Opatrzno ci dostrzegano szans  na przetrwanie wojennego
kataklizmu, niszcz cego zarówno materialne osi gni cia cz owieka, jak i podstawowe zasady
moralne. Przyk adami literatury okupacyjnej i wojennej nawi zuj cej do Nowego Testamentu

 m.in. wiersze Krzysztofa Kamila Baczy skiego, Józefa Wittlina, Tadeusza Gajcego,

Zdzis awa Stroi skiego.
   

W ród poetów powojennych wielu  jest  takich,  którzy ch tnie  wyzyskuj  w  swoich

utworach motywy biblijne. Mo na tu wymieni  twórczo  ks. Jana Twardowskiego i kilku
duchownych m odszego pokolenia, np. Wac awa Oszajcy, ale i poszczególne tytu y dzie
autorów nie uto samianych z okre leniem: poeta religijny, jak cho by wiersze Zbigniewa
Herberta, Czes awa Mi osza, Mirona Bia oszewskiego czy Stanis awa Grochowiaka. Ogólnie
mo na stwierdzi ,  e nawi zywanie do Pisma  wi tego  staje  si   w  poezji  coraz  bardziej
powszechne.
   Wspó cze nie mniej tekstów nawi zuj cych do Nowego Testamentu powstaje na gruncie
dramatu. Mówi c o utworach przeznaczonych do realizacji scenicznej trzeba przede
wszystkim wspomnie  okres  redniowiecza i powstaj ce wtedy w du ej ilo ci teksty
misteryjne, moralitetowe i nale ce do gatunku okre lanego mianem dramat liturgiczny.
   

Najbardziej ekspansywnym gatunkiem okaza o  si   misterium,  które  odradza o  si   w

twórczo ci epok pó niejszych. Teatr  redniowieczny si ga  przede wszystkim po misteria
pasyjne, przedstawiaj ce M

 Pa sk  i Zmartwychwstanie (najbardziej znana jest zapewne

Historyja o chwalebnym Zmartwychwstaniu Pa skim Miko aja z Wilkowiecka) oraz misteria
Narodzenia, z których wyros a pó niejsza tradycja szopkowa i kol dnicza.
   

Z ducha moralno ci chrze cija skiej, pojmowania uczynków cz owieka w perspektywie

ycia wiecznego, w kategoriach przysz ej nagrody lub kary wyrós  moralitet – alegoryczny

dramat o walce dobra i z a w duszy ludzkiej, która jest nieodwo alnie udzia em ka dego
cz owieka, bez wzgl du na czas i miejsce, w którym przysz o mu 

.

   

Na przestrzeni wieków pojawi o  si  sporo tekstów dramatycznych bardziej lub mniej

bezpo rednio nawi zuj cych do motywów biblijnych. O niektórych wspominali my wy ej. W
dramaturgii bli szej naszym czasom znaczn  rol  odegra y misteria Karola Huberta
Rostworowskiego (ZmartwychwstanieMi osierdzie i in.), pó niej – utwory Jerzego
Zawieyskiego i Romana Brandstaettera oraz teksty przeznaczone raczej dla teatru
rapsodycznego autorstwa Karola Wojty y (np. Promieniowanie ojcostwa). Dramaturgia
wspó czesna odchodzi od prostego przenoszenia motywów biblijnych na grunt literatury,
raczej s  one ukryte w tle, emanuj  na bieg akcji i wp ywaj  na interpretacj  zdarze . Ujawnia
je w ca ej krasie dopiero bardziej pog biona analiza dzie a.

background image

   Z inspiracji i tekstów Pisma  wi tego ch tnie korzystaj  teatry alternatywne. Wp yw tego
dzie a mo na zaobserwowa  tak e w spektaklach Sceny Plastycznej KUL.
   W  mniejszym  zakresie Biblia wkroczy a na teren prozy. Wspominali my o powie ci
Henryka Sienkiewicza Quo vadis. Podobnym przyk adem jest dopiero proza Jana
Dobraczy skiego (Listy Nikodema i in.). Nie znaczy to jednak,  e pisarze nie dostrzegali
inspiruj cych tre ci biblijnych. Pojawia y si  one niejednokrotnie w wybranych w tkach czy
konstrukcji losów jakiej  postaci.
   Nawi zania do Pisma  wi tego s  obecne tak e w literaturze powszechnej. Poszukiwania w
tym zakresie umo liwi wspomniane has o Biblia w literaturze w Encyklopedii katolickiej.
   Atrakcyjno  motywów biblijnych w sztuce ró nych epok jest istotnie imponuj ca. Arty ci
cz sto wykorzystywali tak e symbolik  wywiedzion  z Pisma  wi tego. Najbardziej

ywotnym, chocia  trzeba doda ,  e niekiedy o mieszanym i wyszydzanym, symbolem

religijnym jest krzy  – znak Zbawczej Ofiary Chrystusa.
   

Mamy nadziej ,  e zasygnalizowane tu tropy wskazuj ce obecno

Biblii w twórczo ci

literackiej pozwol

atwiej odnajdywa  motywy i symbole biblijne w konkretnych utworach,

wiadomi  ich ekspansywno  i uniwersalny sens.

Przypisy

1. Wprowadzenie do: Biblia, w: M. Adamczyk, B. Chrz stowska, J. T. Pokrzywniak,

Staro ytno  – o wiecenie. Podr cznik literatury dla klasy pierwszej szko y  redniej,
Warszawa 1994.

2. D. Wilczycka, Biblia – Stary Testament, Lublin 1995.
3. Podstaw  analizy i  ród em cytatów zamieszczonych w niniejszym opracowaniu jest

popularna Biblia Tysi cleciaPismo  wi te Starego i Nowego Testamentu, prze . i oprac.
zespó  biblistów polskich, pod red. K. Dynarskiego SAC, Pozna  1984.

4. Por. Wst p ogólny do Ewangelii, tam e, s. 1123.
5. A. Jankowski OSB, Królestwo Bo e w przypowie ciach, Niepokalanów 1992, s. 7-8.
6. Tam e, s. 11.
7. Por. podr cznik szkolny, dz. cyt., s. 47.
8.

. Jankowski OSB, dz. cyt., s. 39.

9. Tam e, s. 178.
10. Tam e, s. 121.
11. Okre lenie A. Jülichera, por. tam e, s. 115.
12. Tam e.
13. Pisownia tytu u zgodna z podan  w: Pismo  wi te, dz. cyt., s. 1302. Podr cznik szkolny

powo uj c si  na to samo  ród o podaje tytu  w brzmieniu: Hymn do mi

ci, bez

wyja nienia jego pochodzenia. Poniewa  w tek cie mowa jest o mi

ci, nie ma za

apostrof skierowanych do niej, pozostajemy wierni najbardziej miarodajnemu przekazowi,
jakim jest Biblia Tysi clecia.

14. Szczegó owe informacje o biografii podró ach misyjnych  w. Paw a podaje wst p do jego

Listów: ycie i dzia alno

w. Paw a, w: Pismo  wi te, dz. cyt., s. 1273.

15. Wst p, do: Pierwszy List to Koryntian, tam e, s. 1291.
16. Por. omówienie w: D. Wilczycka, dz. cyt., s. 23-28.
17. Wst p do: Apokalipsa  w. Jana, w: Pismo  wi te, dz. cyt., s. 1396.
18. Tam e.
19. Fragmenty wyró nione normaln  czcionk  s  wykorzystanymi przez  w. Jana cytatami ze

Starego Testamentu.

background image

20. Por. Apokalipsa  w. Jana, w: Encyklopedia katolicka,  t.  l,  pod  red.  F.  Gryglewicza,

R.  ukaszyka i Z. Su owskiego, Lublin 1985, kol. 749.

21. Tam e.
22. Apokalipsa  w. Jana w ikonografii – por. tam e, kol. 751-753.
23. M. Adamczyk, B. Chrz stowska, J. T. Pokrzywniak, dz. cyt., s. 53.
24. Apokalipsa  w. Jana, w: Encyklopedia katolicka, dz. cyt., kol. 750.
25. Biblia a literatura polskaAntologia, oprac. K. Bukowski, Warszawa 1990.
26. Polska liryka religijna, pod red. S. Sawickiego i P Nowaczy skiego, Lublin 1983.
27. Dramat i teatr religijny w Polsce, pod red. I. S awi skiej i W. Kaczmarka, Lublin 1991.
28. Wokó  wspó czesnego dramatu i teatru religijnego w Polsce (1979-1989), pod red. I.

awi skiej i W. Kaczmarka, Wroc aw 1993.

29. Proza polska w kr gu religijnych inspiracji, pod red. M. Jasi skiej-Wojtkowskiej i K.

Dybciaka, Lublin 1993.

30. Dz. cyt., kol. 431-450.

background image

Spis tre ci

Wprowadzenie
Uk ad pism Nowego Testamentu
Moralizatorski charakter przypowie ci biblijnych

Za

enie i rozwój Królestwa Bo ego w przypowie ciach

Mi osierny Samarytanin – wzór do na ladowania
Rado  Boga z nawrócenia grzesznika
 (Syn marnotrawny)

Mi

 jako najwi kszy dar Boga i najwspanialsza cnota w Hymnie o mi

ci w. Paw a

Symboliczny charakter prorockiej wizji czasów ostatecznych (Apokalipsa  w. Jana)
Literackie nawi zania do pism Nowego Testamentu
Przypisy