background image

-----------------------------------------------------
Na Pocz



tku... Rok 12 , listopad -grudz ie

½

 2004, nr 11-12A (187-188)

413

-----------------------------------------------------

     

9

 B

OHLIN

, „Socjobiology...”, s. 19.

socjob iolog ii ju

ó

 zbyt d

»

ugo uchodzi niezauwa

ó

ona. Potrzebujemy

dok

»

adnych i skrupulatnych bada

½

, jak ró wnie

ó

 stale czujnego oka, je

Ñ

li

mamy wszystkie nasze my

Ñ

li odda

ƒ

 w pos

»

usze

½

stwo C hrystuso wi”. 

9

o

Ra y Bo hlin

(Ray Bohlin, „Sociobiology: Evolution, Genes, and Morality”, w: Ray B

OHLIN

 (ed.),

Creation, Evolution, and Modern Science: Probing the Headlines that Impact Your
Family, 
Kregel Publications, Grand Rapids, Mich. 2000, s. 112-122; http:// za zgod
Autora z j“z. ang. t»umaczy»a Karolina Przybylska)

Mark Ryland

„Teoria inteligentnego projektu”

podwaóa teori“ ewolucji.

Juó sama z»oóonoу stworzenia Ñwiadczy o dzia»aniu si»y
wy
ószej. Darwinizm? Nie ma szans

Wywiad z Michaelem J. Behe'em dla Our Sunday Visitor

Spór o pow stanie gatunków n ie toczy si

“

 ju

ó

 tylko mi

“

dzy

biblijnymi kreacjonistami i ewolucjonistami darwinowskimi. Obecnie
niektórzy chrze

Ñ

cijanie wci

ó

 utrzymuj



 

Ñ

ci

Ñ

le literaln



, sze

Ñ

ciodniow



interpretacj

“

 stworzenia, któr



 przedstawiono w Ksi

“

dze Rod zaju, inni

natom iast próbuj



 pogodzi

ƒ

 ewolucj

“

  i  stworzenie  sugeruj



c, 

ó

e  Bóg  stworzy

»

W szech

Ñ

wiat wraz z  prawami  chem ii  i  fizyki i po zwo li

»

 naturze obra

ƒ

 w

»

asny

kierunek.

Tacy „teistyczni ewolucjoni

Ñ

ci” przyjmuj



 na wiar

“

ó

e za ewolucj



stoi Bóg, zaprzeczaj



  jednak, by rozum i nauka mog

»

y odkry

ƒ

 jakiekolwiek

Ñ

wiadectwo empiryczne Boskiego planu stwórczego.

Wspó

»

cze

Ñ

nie jednak coraz wi

“

ksza liczba naukowców i filozofó w

opowiada si

“

 za „teori



 inteligentnego projektu” g

»

osz



c



ó

e wiele cech

organizmów bio logicz nych je st zbyt z

»

o

ó

onych, aby mog

»

y pow sta

ƒ

 za

spraw



 darwinowskich mechanizmów przypadkowej zmienno

Ñ

ci  genetycznej

i doboru naturalnego.

Uwa

ó

aj



 oni, 

ó

e najbardziej naturalnym i racjonalnym wnioskiem

background image

-----------------------------------------------------
414

Na Pocz



tku... Rok 12 , listopad -grudz ie

½

 2004, nr 11-12A (187-188)

-----------------------------------------------------

z dan ych bio logii jest istnie nie pe wneg o ro dza ju pro jektu c zy zam ys

»

u.

Spór  pomi

“

dzy  teistycznymi ewolucjonistami i teoretykami projektu

czasami si

“

 zaog nia. N a prz yk

»

ad pew ien ksi



dz-astronom z Obserwatorium

W atyka

½

skiego szyderczo potraktowa

»

  ostatnio   teori

“

  inteligentne go proje ktu

jako form

“

 „kreacjonizmu” oraz jako „religi

“

 podszywaj



c



 si

“

 pod nauk

“

”.

Aby dok

»

adniej przyjrze

ƒ

 si

“

 teorii inteligentnego projektu,  Our

Sunday Visitor rozm awia

»

 niedawno z drem Michaelem J. Behe’em,

biochemikiem uto

ó

samiaj



cym si

“

 z teori



 inteligentnego projektu od c zasu

jej powstania w 1990 roku.

B ehe jest profesorem nadzwyczajnym nauk biologicznych  w

U niwersyte cie Lehigh w Pensylwanii, jest tak

ó

e cz

»

onkie m rze czywistym

(Senior Fellow ) Discovery Institute oraz autorem prze

»

omo wej ksi

ó

ki,

zatytu

»

owanej  Da rw in’s B lack B ox: T he B ioch emica l Challenge to

Evolution (The Free P ress, New York 199 6).

Our S unda y Visitor: Czym jest Ruch Inteligentnego Projektu (ID)?

M ichael J. Behe: Ruch  inteligentnego projektu (ID ) patronuje naukowcom
i filozofom, którzy zaczynaj



 kwestio nowa

ƒ

  i  wydobywa

ƒ

 na 

Ñ

wiat

»

o dzienne

twierd zenia ukrytej filozofii materia listycznej , pow sta

»

ej obok, a w

»

a

Ñ

ciwie

wewn



trz wspó

»

czesn ej nau ki.

„Nauka”  przez  du

ó

e  „n”  mówi nam, 

ó

e Wszech

Ñ

wiat  to  tylko  materia

i energia w ruchu , lecz okazuje  si

“

, i

ó

 faktyczne 

Ñ

wiadectwa empiryczne

zebrane przez nauk

“

 niekoniecznie popieraj



 owo filozoficzne twierdzenie.

Zw

»

aszcza w mojej dziedzinie, biologii, Ruch ID zaczyna

kwestionowa

ƒ

 twierdz enia ne oda rwino wskiej teorii ew olucj i. Sugeruje przy

tym, 

ó

e pewien rodzaj inteligentnej przyczyny stanowi lepsze wyja

Ñ

nienie

danych biologicznych ni

ó

 przypadkowa zm ienno

у

 i dob ór na turalny.

OSV:  Jak do sz

»

o do tego , 

ó

e zainteresowa

»

 si

“

 Pan kwestiami projektu w

biologii? Czy w tym procesie odegra

»

a jak

Ñ

 rol

“

 Pa

½

ska wiara katolicka?

Behe: Nie. W ca

»

ym okresie mojego magisterskiego i doktoranckiego

kszta

»

cenia uczo no m nie, 

ó

e neodarwinowska teoria ewolucji jest jedn



 z

najlepiej ugruntowanych teorii w obr

“

bie ca

»

ej wspó

»

czesn ej nau ki i nigdy w

to nie w



tpi

»

em.

Nie dostrzega

»

em tutaj 

ó

adnego konfliktu z moj



 wiar



, poniewa

ó

s



dzi

»

em, 

ó

e je

Ñ

li  Bóg  chcia

»

 u

ó

y

ƒ

 procesu, który wydawa

»

by si

“

 naukowcom

przypadkowy i niekierowany, to mia

»

  On do tego pe

»

ne prawo.

Akceptowa

»

em teori

“

 Darwina, zanim nie zacz

»

em przez kilka lat naucza

ƒ

background image

-----------------------------------------------------
Na Pocz



tku... Rok 12 , listopad -grudz ie

½

 2004, nr 11-12A (187-188)

415

-----------------------------------------------------

na poziomie uniwersyteckim. Wtedy zacz

»

em m ie

ƒ

 obiekcje.

OSV: Czy te o biekc je mia

»

y co

Ñ

 wspólnego z religi



?

Behe:  Nie.  B y

»

em  naukow cem usi

»

uj



cym wydoby

ƒ

 jaki

Ñ

 sens z danych

naukowych.

OSV: Co wi

“

c przyczyni

»

o si

“

 do te go, 

ó

e jako naukowiec zacz

»

 Pan  w



tpi

ƒ

w neodarwinizm?

Behe:  Zawsze mnie uczono, 

ó

e ewo lucja d zia

»

a poprzez ma

»

e, stopniowe

zmiany w organizmach, którym dawa

»

y one pewn



 przewag

“

, a nast

“

pnie

utrwala

»

y si

“

 w cz

“Ñ

ci po pulacji. Te gradualne zmiany mog

»

y si

“

 z czasem

(mikroewolucja) skumulowa

ƒ

 i doprowadzi

ƒ

 do du

ó

ych zm ian na p ozio mie

morfologicznym i gatunkowym (makroewolucja).

Darwin postulowa

»

 na przyk

»

ad, 

ó

Ñ

wiat

»

oczu

»

a plamka mog

»

a

stopniowo i przypadkowo p rzemieni

ƒ

 si

“

 w bardzo prymitywne oko, a potem

—  dzi

“

ki kumulacji ma

»

ych zmian  — w z

»

o

ó

one oko  ssaka. T akie

wyja

Ñ

nienia w ielkosk alowych zm ian brz mia

»

y dla mnie wiarygodnie.

Niekierowana ewolucja jako wyja

Ñ

nienie p rzesta

»

a jednak by

ƒ

 dla

mnie wiarygodna po tym, jak po przeczytaniu ksi

ó

ki  innego  naukowca,  który

by

»

 sceptycznie nastawiony wzgl

“

dem darwinizmu, wreszcie zacz

»

em si

“

zastan awia

ƒ

, w jaki sposób  ewo lucja m usia

»

aby d zia

»

a

ƒ

 na po ziom ie

bioc hem ii.

OSV: Co jest takiego szczególnego w biochemii? Je

ó

eli  ewolucjonizm

darwinowski mo

ó

e wyja

Ñ

ni

ƒ

 zmiany wielkoskalowe, to dlaczego nie ma

»

e?

Behe: Nie mówi

“

ó

e darwinizm rzeczywi

Ñ

cie wyja

Ñ

nia zmiany

wielkoskalowe, a tylko to , 

ó

e przez wiele lat wydawa

»

 mi si

“

 on wiarygodn



teori



, poniewa

ó

 polega

»

em wtedy na ekspertyzie innych osób pracuj



cych

w moim zawodzie.

W szystko odmieni

»

o jednak przemy

Ñ

lenie tego problemu z

persp ektywy b ioche mii.

OSV: Dlaczego?

Behe:  Biochemia to poziom nakr

“

tek i 

Ñ

rubek 

ó

ycia. Odk



d istnieje

biochemia, mamy do czynienia z nieci



g

»

ymi struktu rami bia

»

ek, które

c h a r a kt e r y z u j



  s i

“

  n i e w ia r y g o d n ie   z

»

o

ó

o n y m ,  s p e c y f i c z n ym

background image

-----------------------------------------------------
416

Na Pocz



tku... Rok 12 , listopad -grudz ie

½

 2004, nr 11-12A (187-188)

-----------------------------------------------------

uporz



dkowaniem.

W iemy, 

ó

e przej

Ñ

cie od jednego rodza ju z

»

o

ó

onej struktury

bia

»

kowej, funkcji czy kaskady, do innej wymaga wielu zmian.

W  rezultacie mo

ó

emy okre

Ñ

li

ƒ

 ilo

Ñ

ciowo te zmiany, a tak

ó

e

praw dop odo bie

½

stwo ich wyst



pienia. Z jak

Ñ

 doz



 pewno

Ñ

ci potrafimy

okre

Ñ

li

ƒ

, czy jakiekolwiek etapy  po

Ñ

rednie  mi

“

dzy  jednym a drugim rodzajem

uporz



dko wania  bia

»

ka s



 przydatne dla organizmu, a wi

“

c czy dobór

naturalny mo

ó

e je „promowa

ƒ

” i „utrwa la

ƒ

”, umo

ó

liwiaj



c im darwinowski

sposób przemiany jednego w drugie.

Kiedy przemy

Ñ

limy wszystkie posiadane przez nas informacje o

poz iomie  mole kularn ym —  co je st równ oznaczn e z ana liz



 in

ó

yniersk



mikro struktury 

ó

ycia —  sytuacja neod arwinizmu p rzedstawia si

“

 ponuro.

OSV: Co w bio chem ii stanow i g

»

ówne problemy dla neod arwinizmu?

Behe:  Przede wszystkim, jak szczegó

»

owo opisywa

»

em w ksi

ó

ce  Darw in’s

Black Box, w przyrod zie wyst

“

puje wiele subkomórkowych uk

»

adów, które

s



 nieredukowalnie z

»

o

ó

one. Przez to poj

“

cie mam na my

Ñ

li, 

ó

e w ich sk

»

ad

wchodz



 liczne powi



zane ze sob



 cz

“Ñ

ci lub poduk

»

ady, które wszystkie s



konieczne do funkcjonowania systemu.

Ten fakt stano wi wielki p rob lem d la neo darw inizmu , skoro  stawia

on hipotez

“

ó

e zmian



 biologiczn



 nie rz



dzi 

ó

ade n plan , zamys

»

 czy

inteligencja, która mo

ó

e kierowa

ƒ

 rozwojem cz

“Ñ

ci w celu pó

ï

niejszego ich

z

»

o

ó

enia w jedn



 ca

»

o

у

.

Po  drugie, najnowsze dane wykazuj



ó

e nawet na najbardziej

pod stawowym poziomie formowania bia

»

ek jest niewiarygodnie trudne  i  ma

»

o

prawdopodobne, 

ó

eby pojedyncze  bia

»

ko o — d ajmy na to —  pewnej

trójwymiarowej strukturze, zwanej „fa

»

dem”, które pe

»

ni jak

Ñ

 funkcj

“

enzymatyczn



, wyewoluowa

»

o w inne bia

»

ko, charakteryzuj



ce si

“

 innym

fa

»

dem i pe

»

ni



ce inn



 funkcj

“

.

OSV: A wi

“

c na p ozio mie m ikrosk opo wym w idzi P an raczej brak ci



g

»

o

Ñ

ci

ni

ó

 ci



g

»

o

у

?

Behe:  Co  zaba wne, na  poz iomie  makr osko pow ym ró wnie

ó

 mo

ó

na dostrzec

brak ci



g

»

o

Ñ

ci. 

º

atwo potrafimy jednak wyobrazi

ƒ

 sobie  —  pow iedzm y —

formy przej

Ñ

ciowe mi

“

dzy gatunkami i dok

»

adnie naryso wa

ƒ

  seri

“

  rysunków,

przedstawiaj



cych p

»

ynne przej

Ñ

cie  od  jednej form y do d rugiej. N a po ziom ie

mikro skop owym  jedn ak nie tylko  znajd ujem y g

»“

bok



 nieci



g

»

o

у

, lecz

ponadto nasze wyobra

ó

enia konfrontuj



 si

“

 z suro wymi fak tami.

background image

-----------------------------------------------------
Na Pocz



tku... Rok 12 , listopad -grudz ie

½

 2004, nr 11-12A (187-188)

417

-----------------------------------------------------

Trudno  sobie cho

ƒ

by wyobrazi

ƒ

, jak uzyska

ƒ

 funkcjonalno

у

 i

odn ie

у

 jak

Ñ

 korzy

у

 w przestrzeni strukturalnej „pomi

“

dzy” systemami

nieredukowalnie z

»

o

ó

onym i czy naw et bia

»

kow ymi fa

»

dam i.

Uz yskanie  jednego u

ó

ytecznego  bia

»

ka z drugiego wymaga

prze mierz enia ogromnej odleg

»

o

Ñ

ci prz estrzen i sekwe ncji am inokw asów , a

pomi

“

dzy nimi nie istniej



 

ó

adne zna ne fa

»

dy, które móg

»

by utrw ali

ƒ

 dobór

natura lny.

OSV: Nie mówi Pan o niczym innym, jak tylko o nauce. D lacze go lud zie
zawsze kojarz



 zarzu ty wob ec ew olucj onizm u z ide ami re ligijnymi?

Behe:  Do  pewneg o stopnia ew olucjonizm  mówi o tym , sk



d si

“

 wzi

“

li

Ñ

my

i kim jeste

Ñ

my, s



 to problemy, które krzy

ó

uj



 si

“

 z kwestiami relig ijnymi.

W  19-tym i w pocz



tkach 20-tego wieku darwinizm sta

»

  si

“

dominuj



c



 teori



  w kr

“

gach  intelektua lnych (ró wnie

ó

 w

Ñ

ród biologów).

Powodem tego nie by

»

o  w  zasad zie  przyt

»

aczaj



ce 

Ñ

wiadectwo naukowe, lecz

raczej fakt, 

ó

e darwinizm dostarczy

»

 spójnego materialistycznego i

ateistycznego „mitu stworzenia”, który ca

»

kowicie  utrwali

»

 i umocni

»

intelektualnego duch a cza su. Ch odz i, oczywi

Ñ

cie, o nietzschea

½

sk



 „

Ñ

mier

ƒ

Boga”.

OSV: Co wydarzy

»

o si

“

 w Pa

½

skim przypadku?

Behe:  Kwestie religijne zrodzi

»

y si

“

 we mnie, kiedy  zda

»

em sobie spraw

“

ó

e

dla wielu ludzi darwinizm sam jest pewnym rodzajem namiastki religii. Nie
wp

»

ywa  —   lub  nie  powinno to wp

»

ywa

ƒ

 —  na sprawy nauki, ale z pewno

Ñ

ci



pojawiaj



 si

“

 tu pewne interesuj



ce pytania o relacj

“

 mi

“

dzy nauk



, wiar



,

moralno

Ñ

ci



 i kultur



.

OSV: Dlac zego  niektórzy chrze

Ñ

cijanie, maj



c na uwadze powa

ó

ne kw estie

naukowe, odrzucaj



 teori

“

 inteligentnego projektu i oskar

ó

aj



 jej

zwolenników o to, 

ó

e s



 „kreac jonista mi” i 

ó

e uprawiaj



 „religi

“

podszywaj



c



 si

“

 pod nauk

“

”?

Behe: Po pierwsze, uwa

ó

am, 

ó

e odgrywa tutaj rol

“

 wiele czynników

spo

»

ecznych. Nauczono nas wierzy

ƒ

 w pogl



d darwinowski we wszystkich

przejawach naszej kultury —  w szko

»

ach, programach telewizyjnych,

czasopismach.

W i

“

c wierzymy w to, gdy

ó

 wszyscy inni w to wierz



. W  tym

kontek

Ñ

cie spo

»

ecznym niektórzy chrze

Ñ

cijanie s

»

uchaj



 czo

»

owych

background image

-----------------------------------------------------
418

Na Pocz



tku... Rok 12 , listopad -grudz ie

½

 2004, nr 11-12A (187-188)

-----------------------------------------------------

naukowców wy

Ñ

miewaj



cych jako „kreacjonizm” wszystko, co  nie jest

darwinizmem i materialistycznym pogl



dem na 

ó

ycie. Chrze

Ñ

cijanie

zak

»

adaj



 wi

“

c, 

ó

e autorytety tych naukowców  musz



  mie

ƒ

  solidne  podstawy.

Za

»

o

ó

enie to jednak okaza

»

o si

“

 nies

»

uszne.

Po drugie, rozpowszechnione  jest b

»“

dne mniem anie, 

ó

e Ruch

Inteligentnego Pro jektu twierdz i, i

ó

 Bóg w cudowny sposób interweniowa

»

,

b

“

d



c  bezpo

Ñ

redni



  przyczyn



 wielu kluczowych wydarze

½

 w dziejach 

ó

ycia.

ID n ie prz eczy temu, 

ó

e  mog



  istnie

ƒ

  wtórne  przyczyny  czy „prawa”

biolo gii, które wyja

Ñ

niaj



 naturaln



 histori

“

 

ó

ycia; chcemy jedynie pod

ó

a

ƒ

za 

Ñ

wiadectwe m em pirycznym,  dok



dkolwiek  ono prowadzi. Je

Ñ

li odkryjemy

nowe wtórne przyczyny, które  wyja

Ñ

ni



  zjawiska biologiczne, to w porz



dku.

Ka

ó

de „prawo”, które mo

ó

e wytworzy

ƒ

 ten typ powi



zanej ze sob



i  g

»“

bokiej z

»

o

ó

ono

Ñ

ci, jaki spotykamy w biologii, sugeruje pewien rodzaj

ukrytej inteligencji. Podobnie coraz bardziej eleganckie i skomplikowane
prawa matematyczne fizyki oraz „subtelne zestrojenie” odkrywane w
kosmologii sugeruj



ó

e kryje si

“

 za nimi inteligencja.

W  ko

½

cu, uwa

ó

am, 

ó

e wielu chrze

Ñ

cijan nie zauwa

ó

a faktu, i

ó

istnieje d

»

uga tradycja w my

Ñ

li Zachodu — po cz



wszy przynajmniej od

Arystotelesa — rozpatrywania 

Ñ

wiata w sposób naukowy, lecz otwarty na

wykraczaj



ce poza przyrod

“

 racjonalne wyja

Ñ

nienia n aturalnych zjawisk i

rzecz y. Innymi s

»

owy, nauka empiryczna  mo

ó

e sugerowa

ƒ

 istnienie p rzyczyn

wykraczaj



cych poza przyrod

“

, a filozofia mo

ó

e nast

“

pnie bada

ƒ

 te

przyczyny i to nie wychodz



c poza królestwo rozumu ludzkiego i poruszaj



c

spraw y, b

“

d



ce pr zed miote m religii.

OSV: Czy ID jest wi

“

c ostate cznie  bard ziej filoz ofi



 czy nauk



?

Behe:  Filozofia  mo

ó

e wiele w nie

у

 do tego sporu, ale ja jestem tylko

zwyk

»

ym biologiem, usi

»

uj



cym pod

ó

a

ƒ

 za znajdowanym w mojej

dzied zinie na uki 

Ñ

wiadectwe m em pirycz nym tam , gdzie  ono  pro wad zi.

S



dz

“

ó

e rzeczywiste 

Ñ

wiadectwo empiryczne biochemii bardzo

oddala nas od mechanistyczno-materialistycznej nauki darwinizmu  i
przyb li

ó

a do pewnego rodzaju nowego sformu

»

owania nauk biologicznych w

katego riach p lanu, za mys

»

u i inteligenc ji.

Filoz ofow ie przyrody mog



 to wszystko wyrazi

ƒ

 odpowiednimi

katego riami. Jeste

Ñ

my u samego pocz



tku zm iany pa radyg matu w  biolo gii i

nikt tak naprawd

“

 nie wie, czym to si

“

 sko

½

czy.

o

Mark Ryland jest wiceprezesem Discovery Institute i pracuje w Christendom
Co llege o raz w  Intern ation al Th eolo gica l Institute
.

background image

-----------------------------------------------------
Na Pocz



tku... Rok 12 , listopad -grudz ie

½

 2004, nr 11-12A (187-188)

419

-----------------------------------------------------

     

1

 Michael J. B

EHE

Darwin’s Black Box: The Biochemical Challenge to

Evolution, Simon & Schuster, New York, NY. 1996, s. 39.

(Mark R

YLAND

 & Michael J. B

EHE

, „«Intelligent Design» Challenges Evolutionary

Theory: The Complexity of Creation Itself Is Evidence of a Higher Power at Work.
Darwin? Not a Chance”, Our Sunday Visitor, September 29, 2004, http://www.
discovery.org/scripts/viewDB/index.php?command=view&id=2230; za zgod obu
Autorów z j“zyka angielskiego prze»oóy» Dariusz Sagan)

Joshua A. Smart

O zastosowaniu poj“cia

nieredukowalnej z»oóonoÑci

Abstrakt:

Celem tego artyku

»

u jest dostarcze nie ram y rob ocz ej i wyzn acze nie

kierunku d la bardziej rygorystyczneg o   z a s t o so w a n i a   k o n c e p c ji
nieredukowalnej z

»

o

ó

ono

Ñ

ci. Krytyczne reakcje na ide

“

 nieredukowalnej

z

»

o

ó

ono

Ñ

ci polega

»

y przede wszystkim na takich-sobie-bajeczkach, które

odwo

»

ywa

»

y si

“

 niejasno  do  przypadku  i  innych  czynników  zamiast do dobrze

obmy

Ñ

lonych  argumentów. Teoretycy inteligentnego projektu zwracali uwag

“

na brak merytorycznej tre

Ñ

ci w pracach krytykuj



cych ich  dzie

»

o, ale

praktycznie rzecz bior



c nie próbowali wysuwa

ƒ

 bard ziej ko nkretn ych

zarzutów wobec teorii ewolucyjnej. Teoria inteligentnego projektu nie zyska
uzn ania  w spo

»

eczno

Ñ

ci na uko wej, je

Ñ

li nad al b

“

dzie si

“

 anga

ó

owa

»

a w

wymian

“

 takich ogólników. Post

“

p  zale

ó

y  od  zastosowa

½

.  Dlatego artyku

»

 ten

opisuje proces stosowania poj

“

cia nieredukowalnej z

»

o

ó

ono

Ñ

ci ze

szczególnym uwzgl

“

dnieniem okre

Ñ

lania  nieredukowalnego rdzenia systemu.

Przez  nieredukowalnie z

»

o

ó

ony  rozumiem pojedynczy

uk

»

ad, z

»

o

ó

ony z kilku dobrze dopasowanych, oddzia

»

uj



cych ze

sob



 cz

“Ñ

ci, którym przypisuje  si

“

 podstawowe funkcje. Usuni

“

cie

jakiejkolwiek z tych cz

“Ñ

ci po wod uje, 

ó

e system prze staje sp rawnie

funkcjonowa

ƒ

. Uk

»

adu nieredukowalnie z

»

o

ó

onego nie mo

ó

na

wytworzy

ƒ

 bezpo

Ñ

red nio   [… ]

Michael J. Behe 

1