background image

Po wstan ie  na uki  i  st aro¿ytna  fi loz ofia  przy rody

Ju¿ cz³owiek pier wotny, zdo byw aj¹c po¿ ywi enie i odz ie¿, bro ni¹c siê przed dzi kimi zwi erz êtami, stop niowo zdo -

bywa³ wie dzê o otac zaj¹cej rzec zywistoœci. By³a ona zwi¹zana z dzia³alno œci¹ wytw órcz¹, ze zdo byw ani em œro dków
do  ¿yc ia,  by³a  uog óln ien iem  bez poœ red niego,  prak tyczn ego  doœw iadcz enia.  Wie dza  by³a  gro mad zona  na  prze strzeni 
dzie si¹tków  tysi êcy  lat  i  ust nie  prze kaz ywa na  z  po kol enia  na  po kol enie.

Pocz¹tki  na uki  po jawi³y  siê  wraz  z  po wstan iem  spo³ec zeñst wa  nie woln icz ego.  Po jawi³a  siê  wó wcz as  gru pa  lu dzi

zdol nych utrw aliæ zdo byt¹ dot¹d wie dzê na ukow¹ o przy rod zie, zg³êbiæ j¹ i usys tem atyzowaæ. Po jawi³a siê i za czê³a
siê  ro zwi jaæ  na uka.

Pocz¹tki na uki mia³y miej sce w star o¿ytnych pañs twach nie woln icz ych: Ba bil onii, Egipc ie, Chi nach i In diach.

Z ³at woœci¹ mo ¿na pr zeœledziæ, jak prak tyczne po trzeby lu dzi do prow adzi³y do po jaw ienia siê naj stars zych nauk:
astron omii  i  ma tem aty ki.  Ro zwój  astron omii  by³  spo wod owa ny  przede  wszyst kim  koniec znoœci¹  na byc ia   umie -
jêtnoœci ok reœ lania i mie rzen ia cza su. By³o to ko nieczne ze wz glêdu na rol nict wo i hod owlê byd³a. Nal e¿a³o znaæ
czas trwa nia doby, okresy su szy i opa dów, wie dzi eæ kie dy przy chod zi och³od zen ie itd. Aby roz wi¹zaæ te pro blemy nie 
po zos tawa³o nic in nego, jak roz pocz¹æ stu dia nad po³o¿e niem i ru chem cia³ nie bies kich. Tak zac zê³a siê roz wijaæ
astron omia, która ju¿ w pañstw ach staro¿ ytn ych osi¹gnê³a pierw sze suk cesy. Po jawi³ siê ka lend arz, astron omo wie
zna li wie le gwi azdozbiorów, a tak ¿e ru chy pla net. Szc zególn¹ rolê od grywa³a astron omia w Egipc ie, gdzie ca³a
 gospodarka  zale¿a³a  od  umiejêtnoœci  prze wid ywa nia  wyle wów  Nilu.  Ob serw acje  astron omi czne  pro wad zili  tam
kap³ani.

Wie dza astron omi czna, oprócz u³o¿enia ka lend arza i po miaru cza su dawa³a mo¿ liwoœæ orient acji w te ren ie oraz

ok reœ lania  po³o¿ enia  pod czas  pod ró¿y  mor skich  i  l¹do wych.  Dla tego  roz wój  ¿eg lugi  mor skiej  sprzy ja³  roz woj owi
astron omii.

Drug¹ naj starsz¹ nauk¹ jest ma tem aty ka, zal¹¿ki kt órej bar dzo wcz eœnie po jawi³y siê ró wni e¿ w Ba bil onii,

 Egipcie,  In diach  i  Chi nach.  Po wstan ie  ma tem aty ki  by³o  ta k¿e  zwi¹zane  z  roz woj em  ¿yc ia  go spod arczego.  Jesz cze
w ustroju wspóln ot pier wotn ych pod wp³ywam prak tyczn ych po trzeb po wsta³o po jêcie licz by. PóŸn iej, znów z  ko -
niecznoœci  roz wi¹zy wan ia  prak tyczn ych  zadañ  (umie jêtno œæ  pro wad zenia  roz lic zeñ  przy  wy mian ie,  œci¹ga nie  po -
datków itp.) po jêcie licz by roz wija³o siê. Po jawi³y siê ró ¿no rodne sys temy licz bowe. W szcz egó lnoœci w star o¿y tnych
In diach  po wsta³  wspó³cze sny  sys tem  dzi esiêtny,  czte ry  g³ówne  dzia³ania  arytm ety ki,  a  na wet  za sady  roz wi¹zy wan ia
ni ekt órych  naj prosts zych  rów nañ  al geb raic znych.  Je dno czeœ nie  po wsta³a  i  ro zwinê³a  siê  geo met ria.  Jej  roz wój  tak ¿e 
by³  uwar unko wany  po trzeb ami  prak tyczn ymi  –  po miar em  dzia³ek,  po trzeb ami  bu down ictwa.  Niew¹tpli wie,  w  tym
okres ie  nast¹pi³o  na grom adz enie  wie dzy  w  dzie dzin ie  fi zyki.  Zna ne  by³y  pra wa  dŸw igni  i  pra wo  pro stol ini owego  roz -
chod zenia siê œwi at³a. Jed nak¿e, w odr ó¿ni eniu od astron omii i ma tem aty ki, nie mo ¿na jesz cze mówiæ o po jaw ieniu
siê dzie dziny na uki – fi zyki.

Przy  pr óba ch  uo gól nienia  wi ado moœci,  ³¹czo no  je  œci œle  z  fan tas tyczny mi  i  re lig ijny mi  wy obr a¿en iami  do -

tycz¹cymi przy rody i cz³owieka. W Egipc ie kap³ani, ustal iwszy zwi¹zek miêdzy ru chem cia³ nie bies kich i prze mian ami 
w otac zaj¹cej przy rod zie, nast êpuj¹cymi ze zmia nami pór roku, po szuk iwa li ta kiego zwi¹zku ta k¿e mi êdzy zja wis -
kami nie bies kimi a lo sem po szczególnych lu dzi i pa ñstw. Na uczali, ¿e ruch i po³o¿ enie cia³ nie bies kich kie ruje
 ¿yciem lu dzi na Zie mi. Tak wiêc ³¹cznie z astron omi¹ roz wija³a siê astrol ogia.

Ko lejn ym  etap em  w  po wstaw aniu  i  roz woju  na uki  by³o  po jaw ienie  siê  i  ro zwój  fi loz ofii  st aro ¿yt nej,  w  tym  fi loz ofii

przy rody.  W  fi loz ofii  st aro ¿yt nej  wy pow iedz iano  sze reg  na ukow ych  idei,  kt óre  odeg ra³y  wa¿n¹  rolê  w  roz woju  na uki
w og óle, a w sz czególnoœci fi zyki. Fi loz ofia przy rody po jawi³a siê pra wie jed noczeœnie w In diach, Chi nach i sta -
ro¿ytnej Gre cji. Wp³yw na dal szy roz wój fi zyki mia³a w g³ów nej mie rze sta rog recka fi loz ofia przy rody, dla tego
 zatrzymamy siê na jej roz pat rzeniu. Sta rog recka fi loz ofia przy rody po wsta³a w VI w. p. n.e. By³ to czas roz kwitu sta -
rog recki ego  pañ stwa  nie woln icz ego,  któ re  stwo rzy³o  wa runki  do  jej  po wstan ia  i  roz woju.

© Copyright by Wydawnictwo ZamKor
ul. Tetmajera 19, 31-352 Kraków
tel./faks (0 prefiks 12) 623-25-00
e-mail: zamkor@zamkor.pl
adres serwisu: www.zamkor.pl

Data utworzenia dokumentu: 29/05/2006

Dokument zosta³ pobrany z „Serwisu

dla nauczyciela”.  Kopiowanie dozwolone

tylko dla nauczycieli korzystaj¹cych

z podrêczników Wydawnictwa Zamkor

Wszelkie prawa zastrze¿one.

Wersja dokumentu: 001

1

background image

Sta ro¿ ytni fi loz ofo wie opier ali siê na bar dzo nik³ej wie dzy o przy rod zie. Wied zê tê czer pali w naj leps zym przy -

padku z astron omii i ma tem aty ki, kt óre, jak za znac zono wy ¿ej, osi¹ga³y ju¿ znacz ne suk cesy. W nie któ rych przy -
padk ach wy kor zyst ywali wi edzê o przy rod zie wziêt¹ z ¿ycia co dzienn ego i prak tyki pro dukc yjnej, któ ra by³a jesz cze
bar dzo  pry mit ywna.  Po mimo  osi¹gn iêæ  tech niki  w  bu down ictw ie,  w  ¿e glud ze  mor skiej  i  woj skowoœci,  jej  po ziom  by³
ni ski. Pra ca by³a wy kon ywa na rê czn ie, ma szyny nie ist nia³y. G³ówn¹ rolê w tech nice od grywa³y tzw. ma szyny pro ste:
dŸw ignia,  ko³owr ót,  rów nia  po chy³a.  Eks per yme ntal ne  me tody  ba dañ  zja wisk  przy rody  by³y  nie znane,  lu dzie  po -
przes tawa li  na  pro stych  ob serw acj ach  otac zaj¹cych  ich  zja wisk.

Ca³kiem  zro zum ia³e,  ¿e  w  ta kich  wa runk ach  st aro¿ ytni  fi loz ofo wie  nie  mo gli  st worzyæ  ob razu  œw iata,  kt óry  pra -

wid³owo  przed staw ia³by  kon kretne,  rze czyw iste  pro cesy  za chodz¹ce  w  przy rod zie.

Uda³o siê im jed nak do strzec w otac zaj¹cych zja wis kach ca³y sze reg cech i wyp owiedzieæ sze reg idei, któ re sta³y

siê  póŸ niej  prze wodn imi  w  na ukach  przy rodn icz ych  i  fi loz ofii.  W³aœ nie  do  nich  na le¿¹  ta kie  fun dam enta lne  idee,  jak
idea o ma ter ii, o jej ni ezm iennoœci i ru chu, o pr zyc zynowoœci. St aro¿ytni fi loz ofo wie s¹ tw órc ami idei o atom owej bu -
dow ie  ma ter ii,  wz glê dnoœci  ru chu  i  in nych.  Nie przyp adko wo  Gre cjê  na zywa  siê  ko lebk¹  kul tury  eu rop ejsk iej.

Roz pat rzymy  tyl ko  nie które  fi loz ofi czne  i  przy rodn icze  idee,  które  odeg ra³y  g³ówn¹  rolê  w  roz woju  pod staw owy ch

poj êæ  w  fi zyce.  Na jwa ¿niejszym  w  st aro ¿ytnej  fi loz ofii  grec kiej  by³o  pojê cie  ma ter ii  i  jej  bu dowy.  Po jêc ie  ma ter ii
kszta³towa³o  siê  ju¿  w  pierw szej  szko le  fi loz ofi cznej  st aro ¿yt nej  Gre cji,  zna nej  pod  nazw¹  fi loz ofii  jo ñsk iej.  Pierw szy
fi loz of st aro ¿ytnej Gre cji, twó rca joñ skiej fi loz ofii, Ta les (ok. 624–547 r. p.n.e.) przyj¹³ za pocz¹tek wszech rzec zy
wodê. Wed³ug Ta lesa wszyst kie rze czy po wstaj¹ z wody i prze mien iaj¹ siê w wodê.

Ko lejni  fi loz ofo wie  jo ñscy,  po dobn ie  jak  Ta les,  po szuk iwa li  pocz¹tków  œw iata  ma ter ialne go  w  je dno œci  ma ter ii.

I tak Anaks yme nes (ok. 585–525 r. p.n.e.) uwa¿a³ za pocz¹tek wszyst kiego po wiet rze, z kt órego po wstaj¹ wszyst -
kie cia³a. Uczeñ Ta lesa, Anaks yma nder (ok. 610–546 r. p.n.e.) wpro wad zi³ pojê cie ma ter ii jako pew nej  abstrak -
cyjnej sub stanc ji. Jako osn owê wszyst kiego przyj¹³ pewn¹ nieokreœlon¹ materiê, któr¹ na zwa³ „apei ron” (co
oznac za bez kres lub bez miar). Tê mat eriê pier wotn¹ Anaks yma nder okreœ la tak: „... nie ma ona pocz¹tku, ale
sama wy daje sie pocz¹tkiem po zos ta³ych rze czy. Wszyst ko obejm uje i wszyst kim kie ruje ...”

W  póŸ nie jszym  cza sie  zna kom ity  fi loz of  st aro ¿ytnej  Gre cji,  He rak lit  (ok.  530–470  r.  p.n.e.)  za  ma ter iê  pier wotn¹

przyj¹³ ogieñ. Wed³ug He rak lita „wszyst ko prze mien ia siê w ogieñ, a ogieñ we wszyst ko”. Ogieñ He rak lita po siada
tw órcz¹ si³ê, znaj duje siê w bez us tannym ru chu. 

Jo ñczycy pra cow ali te¿ nad sporz¹dze niem ogó lnego ob razu œw iata, przy czym, choæ w na iwn ej for mie, stwo rzyli

wie le in ter esuj¹cych idei. Anaks yma nder przed stawi³ teoriê mnogo œci œwiat ów. Twier dzi³, ¿e oprócz na szego œw iata 
ist nieje nie zlic zona licz ba in nych œw iatów po wstaj¹cych i zni kaj¹cych. Do nie go nal e¿¹ tak ¿e teo rie ewol ucy jne o po -
chod zeniu ¿y cia na Zie mi. Wed³ug nie go pierw sze zwier zêta na Zie mi ro dzi³y siê z wil goci, po tem wysz³y na zi emiê
i z nich po wsta³ cz³owiek.

Nowy  krok  w  roz woju  poj êcia  ma ter ii  uczyn ili  staro ¿yt ni  atomi œci.  Twórc ami  staro ¿yt nej  grec kiej  atom ist yki  s¹   De -

mokryt i Leu kippos. W ich na uce po jêcie ma ter ii uleg³o dal szemu roz woj owi. Po wsta³o pierw sze na ukowe  twierdze -
nie  o  struk tur ze  ma ter ii,  o  jej  ni ezm ienniczoœci  i  ni epo dzielnoœci.  Je dna k¿e  Leu kippos  i  De mok ryt  mie li  swo ich
pop rzedników.  Wœr ód  nich  nal e¿y  wsp omnieæ  Em podek lesa  i  Anaks ago rasa.  Em ped okl es  (490–430  r.  p.n.e.)
twier dzi³, ¿e wszyst kie rze czy sk³adaj¹ siê z czte rech elem entów: zie mi, wody, po wiet rza i ognia. Te elem enty, lub
jak je na zywa “ko rzen ie”, ³¹cz¹c siê tworz¹ wszyst kie rze czy w przy rod zie. “Ko rzen ie” s¹ nie zmienne i nie pod zielne,
a jeœ li wszyst kie rze czy sk³adaj¹ siê z “ko rzeni” i wszyst kie prze miany za chodz¹ w re zult acie i ³¹cze nia i rozk³adu, to
w przy rod zie nic nie gi nie ca³ko wic ie i nie prze mien ia siê w nico œæ.

Anaks ago ras  (ok.  500–528  r.  p.n.e.)  roz wi¹za³  za gadn ienie  bu dowy  ma ter ii  in ac zej.  Je œli  u  Em ped okl esa

 materia spro wad za³a siê do czte rech elem entów, to Anaks ago ras twier dzi³, ¿e sk³ada siê ona z nie zlic zonej licz by
ró¿n orodnych cz¹stek-elem entów. Ka¿da rzecz wed³ug niego sk³ada siê z cz¹ste czek, po dobn ych do sa mej rze czy.
Tak np. koœ ci sk³adaj¹ siê z mal eñkich ko stek, mi êso – z naj mniejs zych kawa³ków miê sa, krew – z mal eñkich kro -
pel ek krwi itd. Cz¹stki te, któ re otrzyma³y nazwê  ho moj ome re, s¹ nie zniszc zalne. Wszyst kie prze miany w przy rod zie
za chodz¹ w re zult acie ³¹cze nia i rozk³adu tych cz¹ste czek.

© Copyright by Wydawnictwo ZamKor
ul. Tetmajera 19, 31-352 Kraków
tel./faks (0 prefiks 12) 623-25-00
e-mail: zamkor@zamkor.pl
adres serwisu: www.zamkor.pl

Dokument zosta³ pobrany z „Serwisu

dla nauczyciela”.  Kopiowanie dozwolone

tylko dla nauczycieli korzystaj¹cych

z podrêczników Wydawnictwa Zamkor

Wszelkie prawa zastrze¿one.

Data utworzenia dokumentu: 29/05/2006

Wersja dokumentu: 001

2

background image

Pe³ny  roz wój  na uka  st aro¿ytnych  at omistów  osi¹gnê³a  u  Leu kipposa  –  pó³le gend arne go  fi loz ofa  st aro ¿yt nej

 Grecji i jego ucznia De mok ryta (ok. 460–570 r. p.n.e.). Pó Ÿni ej ten kie run ek fi loz ofi czny kon tyn uowa³ Epik ur
(341–270 r. p.n.e.) i na koñcu, rzym ski fi loz of i po eta Lu krec jusz (ok. 99 lub 95–55 r. p.n.e.). De mok ryt na pisa³
oko³o 70 dzie³, ale ani jed no nie za chowa³o siê do na szych cz asów. Nic, op rócz trzech li stów, nie za chowa³o siê
z dzie³ Epik ura. Ale za to za chowa³ siê do na szych cz asów ca³y po emat Lu krec jusza „O rz eczy wist oœci”, w kt órym
 szczegó³owo  wy jaœn ia  na ukê  st aro¿ ytny ch  at omis tów.   Oprócz  tego  o  pogl¹dach  Leu kipposa,  De mok ryta,  Epik ura
za chowa³y  siê  œw iade ctwa  in nych  st aro¿ytnych  fi lozofów  i  na  ich  pod staw ie  mo¿ na  prz edst awiæ  wy starc zaj¹co
dok³adny ob raz ów czesnej na uki o ma ter ii.

Wszyst ko co ist nieje, wed³ug De mok ryta sk³ada siê z at omów i pr ó¿ni. W od ró¿ nien iu od el eme ntów  Empedo -

klesa i ho moj ome re Anaks ago rasa cz¹stecz ki, z który ch sk³adaj¹ siê wszyst kie rze czy, wed³ug De mok ryta nie s¹
 zró¿nicowane ja koœ ciowo. Ró ¿ni¹ siê tyl ko wie lkoœci¹ i kszta³tem, po zbaw ione s¹ we wnêt rznej struk tury i s¹ nie -
pod zielne. St¹d po chod zi ich na zwa „atomy” tzn. nie pod zielne. Atomy s¹ ró¿n orodne ze wzgl êdu na kszta³t
i wielkoœæ. ¯aden z nich nie mo¿e znikn¹æ, ani znów siê pojawiæ. Atomy ist nia³y i bêd¹ ist nieæ zaw sze. Opr ócz ato -
mów i pró ¿ni nic nie ist nieje. Wszyst kie rze czy po wsta³y z at omów, wszyst kie zja wis ka przy rody za chodz¹ w  rezul -
tacie ru chu at omów i ich ró ¿norodnych po ³¹czeñ. „Nic nie po wstaje z ni coœci i nie ob raca siê w ni coœæ”.

De mok ryt  nie  uznawa³  ist nien ia  jak ichœ  nie mat eri alnych  obi ekt ów:  nie mat eri alnych  pie rwi ast ków,  si³,  dusz  itp.

Sama du sza wed³ug De mok ryta sk³ada siê z at omów. Na wet bo gow ie sk³adaj¹ siê z at omów. Rodz¹ siê i umier aj¹.
Nie s¹ twórc ami œwiata, lecz tyl ko szc zególnymi ist nien iami, tak samo ma ter ialny mi, jak lu dzie. Na uka De mok ryta
o ma ter ii do prow adzi³a go do dw óch wa ¿nych idei. Pierw sza z nich to idea o ustaw icznym ru chu. Dru ga, to za sada
pr zyc zynowoœci. Œwiat sk³adaj¹cy siê z at omów i pr ó¿ni ist nieje wed³ug De mok ryta, pod leg aj¹c na tur alnym pra wom. 
Dzia³a w nim su rowa pr zyn ale¿noœæ i ko nie cznoœæ. De mok ryt twier dzi: „Ani jed na rzecz nie po wstaje bez przy czyny,
lecz wszyst ko po wstaje wed³ug ja kiejœ za sady i z si³y ko nie cznoœci...”

Dzie³a De mok ryta, Epik ura i Lu krec jusza wy jaœn iaj¹ nie tyl ko pro blem istoty ma ter ii i jej bu dowy. At omi œci i  filo -

zofowie jo ñscy byli fi loz ofa mi przy rody i dotk nêli oni w swo ich dzie³ach wszyst kich dzie dzin wie dzy swo ich cza sów.
In ter eso wa³y  ich  za gadn ienia  ko smog onii,  astron omii,  fi zyki,  bio log ii  itp.  Po dobn ie  jak  jo ñczy cy  two rzyli  jed nol ity  ob -
raz œw iata. Ten ob raz ukaz uje po emat „O rz eczywistoœci”. W tym dzie le jest mowa o atom ach i o tym, jak zo sta³y
zbu dow ane z nich cia³a. Au tor wy jaœnia hi potezê o tym, jak z cha osu po wsta³ Ws zechœwiat, jak na Zie mi po jawi³y siê 
¿ywe istoty, jak po jawi³ siê cz³owiek, jak siê roz wija³ itd. Mimo tego, ¿e w ksi¹¿ce jest wie le na iwn ych i pry mit ywny ch
wyo bra ¿eñ, jed nak za wiera ona g³êb okie i w og ólno œci traf ne idee.

Na uka  st aro¿ytnych  at omistów  za wiera³a  ta k¿e  elem enty  œwia topo gl¹du  me chan ist ycznego  (œw iat  dzia³a  jak  ma -

szyna i nie ma w nim miej sca na si³y nad przyr odz one). Jedn¹ z ta kich idei, maj¹c¹ ogromne zna czen ie dla roz woju fi -
zyki, by³a idea o ist nien iu œcis³ych ilo œcio wych praw w przy rod zie i w zwi¹zku z tym koni ecz noœci za stos owa nia
ma tem aty ki  w  ba dan iach  fi zyczn ych.  Idea  o  ist nien iu  praw,  wyr a¿aj¹cych  siê  w  œcis³ych  ma tem aty cznych  for mu³ach, 
na rod zi³a siê w szko le pita gorejczyków w star o¿ytnej Gre cji. Za³o¿y cielem tej szko³y by³ le gend arny uczony i fi loz of –
Pi tag oras (580–500 r. p.n.e.), od kt óre go po chod zi na zwa twier dzen ia, które go zreszt¹ nie by³ od krywc¹, bo zna no
je  ju¿  w  Me zop ota mii.  W  pr zec iwi eñs twie  do  fi loz ofów  jo ñsk ich,  kt órzy  szu kali  jed noœ ci  w  przy rod zie,  w  czymœ  rze -
czyw ist ym  i  ma ter ialnym,  Pi tag oras  i  pi tag ore jczy cy  zn ale Ÿli  tê  je dno œæ  w  idea le  –  licz bie.  Pi tag ore jczy cy  na uczali,  ¿e
u pod staw wszyst kich rze czy le¿y licz ba, a ca³y Wsze chœwiat jest har moni¹ liczb.

Ca³y  sys tem  fi loz ofi czny  pi tag ore jczyk ów  mia³  idea list yczny,  a  na wet  fan tas tyczny  cha rakt er.  Pi tag ore jczy cy

 

ubóstwili licz 

by, po 

szuk 

iwa 

li w nich i w ich po³¹cze 

niach ta 

jemn 

icz 

ego sen 

su, w ich na 

uczan 

iu by³o wie 

le

 mistycyzmu. Niew¹tpliw¹ ich zas³ug¹ jest jed nak to, ¿e jako pierw si wpro wad zili ideê o ist nien iu ilo œcio wych pra -
wid³owo œci w przy rod zie i jej zja wis kach.

Do za sadn icz ych idei swo jej fi loz ofii Pi tag oras do szed³ nie drog¹ czy sto teo ret yczn¹, a na wet nie na pod staw ie

swo ich  bad añ  ma tem aty cznych.  W  pew nej  mie rze  opiera³  siê  na  doœwi adczeniach.  Wia domo,  ¿e  pi tag ore jczy cy  od -
kryli pra wo har mon ijne go brzmie nia dwóch strun. Od kryc ie to po twierd za³o ich idee. Dru gim wa¿ nym od kryc iem pi -
tago rejczyków by³a ich na uka o bu dow ie  Wszech œwiata. Pi tag oras jest tw órc¹ teo rii o ku lis tym kszta³cie Zie mi. By³
praw dop odo bnie  pierw szym,  który  wy pow iedz ia³  tê  hi pot ezê.  Jak  mog³a  ona  po wst aæ,  gdy  o  po dró ¿ach  do oko³a

© Copyright by Wydawnictwo ZamKor
ul. Tetmajera 19, 31-352 Kraków
tel./faks (0 prefiks 12) 623-25-00
e-mail: zamkor@zamkor.pl
adres serwisu: www.zamkor.pl

Data utworzenia dokumentu: 29/05/2006

Dokument zosta³ pobrany z „Serwisu

dla nauczyciela”.  Kopiowanie dozwolone

tylko dla nauczycieli korzystaj¹cych

z podrêczników Wydawnictwa Zamkor

Wszelkie prawa zastrze¿one.

Wersja dokumentu: 001

3

background image

 œwiata nie mo ¿na by³o jesz cze myœl eæ? Mo¿l iwe, ¿e odeg ra³y tu rolê ob serw acje ho ryz ontu pod czas pod ró¿y mor -
skich (naj pierw wi doczny jest maszt, a do piero po tem po jaw ia siê kad³ub stat ku), a tak¿e ob serw acje za æmie nia
 Ksiê¿yca (cieñ ku listego przed miotu pa daj¹cy na Ks iê¿yc). Mo¿liwe, ¿e w³aœnie te fak ty na prow adzi³y Pi tag ora sa na
hi pot ezê  o  ku lis tym  kszta³cie  Zie mi.  Idea  ta  z  ko lei  sprzy ja³a  roz woj owi  pod staw owej,  fi loz ofi cznej  za sady  Pi tag ora -
sa – o ma tem aty ce jako g³ów nej sile rz¹dz¹cej w przy rod zie. Z dru giej stro ny twier dzen ie o tym, ¿e wszyst ko w przy -
rod zie jest kie row ane przez matematykê mog³o sprzyjaæ po jaw ieniu siê hi pot ezy o ku lis tym kszta³cie Zie mi. Kula
jako  fi gura  geo met ryczna  jest  naj prosts za  i  naj dos kona lsza. 

Do  pit ago rejc zyków  nal e¿y  tak ¿e  pierw sza  hi pot eza  o  bu dow ie  Ws zec hœwiata,  w  kt órej  prze wid uje  siê  ruch  Zie mi. 

Trud no prze dstawiæ przy czyny, które do prow adzi³y ich do tej, wy dawaæ by siê mog³o, nie dor zecznej hi pot ezy.
W   ka¿dym  ra zie,  pod staw owe  twier dzen ie  fi loz ofii  pi tag ore jski ej,  ¿e  œw iat em  rz¹dz¹  licz by  lub  w  bar dziej  ogó lnym
poj êciu,  ma tem aty ka,  nie  ma  do  niej  ¿a dne go  od nies ienia.  Prze ciwn ie,  ogól ne  za sady  do prow adzi³y  pi tago rej czyków 
do b³êdów w kon kretn ym uci eleœn ieniu tej idei. Pi tag ore jczy cy na uczali, ¿e w cen trum Wsz echœwiata znaj duje siê
jakiœ cen tralny ogi eñ, wokó³ któ rego kr¹¿¹ wszyst kie cia³a nie bies kie, a tak ¿e Zie mia. Ist niej¹ nas têpuj¹ce sfe ry:
Zie mi, Ksi ê¿yca, S³oñca, sfe ra zna nych wów czas 5 pla net i w koñ cu sfe ra nie ruc homy ch gwiazd. S³oñce œwieci
œwiat³em od bit ym od cen traln ego ognia, który jest nie wid oczny, pon iew a¿ Zie mia zwr ócona jest do nie go tyl ko jedn¹ 
stron¹, prze ciwn¹ do tej stro ny, na któr ej ¿yj¹ lu dzie (Gre cy i zna ne im na rody). W ta kim ra zie wy pada, ¿e wokó³ cen -
traln ego ognia kr¹¿y dziewiêæ kul. Jednak¿e, z punk tu wi dzen ia pi tago rejczyków, dz iewi êæ – to licz ba nie dos kona³a.
Do skona³a  jest  licz ba  dzie siêæ.  Dla tego  pi tag ore jczy cy  uznali  za  ko nieczne  wpro wad zenie  jesz cze  jed nego  cia³a  nie -
bies kiego – nie znan ej pla nety i sfe ry, któ rej nie wid aæ, gdy¿ po³o¿o na jest po stro nie ognia cen traln ego. Taka by³a
ko smol ogia pi tago rej czyków, kt óra z jed nej stro ny opiera³a siê na ge nialn ym przy puszc zeniu o ru chu Zie mi, a z dru -
giej  stro ny  na  teo ret yczny ch  spe kul acj ach  z  licz bami.

Idea pita gor ejczyków o licz bach jako istoc ie rze czy by³a prz yjêta przez Pla tona (427–347 r. p.n.e.), twó rcê naj -

wiê kszej szko³y fi loz ofi cznej w Gre cji – obiekt ywne go idea lizmu. Pla ton twier dzi³, ¿e pod staw¹ wszyst kiego co ist -
nieje, s¹ ogó lne poj êcia – idee. Kon kretne przed mioty œwiata ma ter ialne go roz pat rywa³ tyl ko jako nie dos kona³e
ko pie  og ólnych  po jêæ.  Za sadn icze  miej sce  w  na uce  Pla tona  zaj mowa³y  czy sto  fi loz ofi czne  za gadn ienia. 

Pi tag oras  do puszc za³  abs trakc yjny,  geo met ryczny  cha rakt er  bu dowy  ma ter ii.  Jak  i  Em ped okl es,  Pi tag oras  twier -

dzi³, ¿e wszyst kie rze czy ma ter ialne sk³adaj¹ siê z 5 el eme ntów: zie mi, wody, po wiet rza, ognia i eteru. Jedn ak¿e
w odró ¿nieniu od póŸn iejszej na uki Em podok lesa uw a¿a³, ¿e elem enty sk³adaj¹ siê z 5 fi gur geo met ryczny ch.  Jeden
z fi lozofów st aro¿ytnych tak po œwiadcza o na uczan iu Pi tag ora sa: „... Pi tag oras mówi, ¿e jest 5 ma ter ialny ch fi gur,
kt 

óre na 

zyw 

aj¹ siê ta 

k¿e ma 

tem 

aty 

cznymi: z sz 

eœc 

ianu, na 

ucza, po 

wsta³a Zie 

mia, z ostros³upa – ogieñ,

z oœmioœcianu – po wiet rze, z dw udzi estoœcianu – woda, z dw unas toœcianu – sfe ra Wsz echœwiata (tj. eter)”.

Teo riê o tym, ¿e wszyst kie cia³a sk³adaj¹ siê z fi gur geo met ryczny ch, przyj¹³ i roz win¹³ Pla ton. Po dobn ie jak

 Pitagoras uw a¿a³, ¿e wszyst kie rze czy sk³adaj¹ siê z 5 ele mentów, utwor zony ch z fi gur geo met ryczny ch. Fi gury poj -
mowa³ jako z³o¿o ne z pro stych tró jk¹tów: jed nego – rów nor amiennego, pro stok¹tnego, i in nego – ró wno bocznego.
Z tych tr ójk¹tów mo ¿na tw orz yæ wszyst kie fi gury geo met ryczne, o któ rych mówi³ Pi tag oras. Pla ton ostro sprze ciw ia³
siê na uce st aro¿ytnych at omistów. Ist nieje le genda, ¿e da³ swo im uczniom na kaz znisz czen ia dzie³ De mok ryta.
 Jednak¿e  za po¿ yczy³  od   ato mistów  te oriê  o  bu dow ie  ma ter ii,  lecz  po zbawi³  j¹  ma ter ialne go  sen su.  Tró jk¹ty  Pla tona
to atomy, lecz atomy po zbaw ione wszel kiej mater ialnoœci, nie po siad aj¹ce na wet ob jêtoœci. Na uka Pla tona o bu -
dow ie ma ter ii z tr ójk¹tów nie odeg ra³a ¿adn ej roli w hi stor ii roz woju fi zyki. Zo sta³a za pom niana. 

No wym  etap em  roz woju  fi loz ofii  przy rody  star o¿y tnej  Gre cji  by³o  uniw ersa lne  na uczan ia  Arys tote lesa

(384–322 r. p.n.e.). W swo ich dzie³ach po rus za³ pro blemy przy rod ozn awstwa i nauk hu man ist ycznych. Stwo rzy³
swo jego  ro dzaju  en cykl opediê  na ukow¹  swo ich  cza sów.  Na uka  fi loz ofi czna  Arys tote lesa  za wiera³a  sze reg  g³êbo kich 
idei i by³a naj wa¿niejszym kro kiem nap rzód w roz woju fi loz ofii w og óle, a w sz cze gól noœci lo giki. Tr ochê in ac zej
wygl¹da³a spra wa pogl¹dów Arys tote lesa od nosz¹cych siê do nauk przy rodn icz ych. Z jed nej stro ny jesz cze wpro -
wad zi³  wie le  pry mit ywny ch  i  fan tas tyczny ch  teo rii,  ale  z  dru giej  stro ny  Arys tote les  dys pon owa³  ju¿  wiê ksz¹  ilo œci¹
fak tów ni¿ jego po przedn icy. Dla tego ob raz œw iata, kt óry stwo rzy³ by³ bar dziej po prawny ni¿ stwo rzony przez
wczeœniejszych  uczon ych.  Arys tote les  za rzuci³  licz ne  ge nialne  po mys³y,  wy pow iedz iane  wc zeœ niej  przez  uczon ych

© Copyright by Wydawnictwo ZamKor
ul. Tetmajera 19, 31-352 Kraków
tel./faks (0 prefiks 12) 623-25-00
e-mail: zamkor@zamkor.pl
adres serwisu: www.zamkor.pl

Dokument zosta³ pobrany z „Serwisu

dla nauczyciela”.  Kopiowanie dozwolone

tylko dla nauczycieli korzystaj¹cych

z podrêczników Wydawnictwa Zamkor

Wszelkie prawa zastrze¿one.

Data utworzenia dokumentu: 29/05/2006

Wersja dokumentu: 001

4

background image

i filoz ofów. I tak np. Arys tote les nie przej¹³ teo rii ato mistów, od rzuci³ mo ¿liw oœæ ma tem aty cznego po dej œcia w stu -
diow aniu  przy rody,  umocni³  teoriê  geo cent ryczn¹  bu dowy  Ws zec hœwiata,  od rzuc iwszy  na ukê  pi tago rejc zyków  o  ru -
chu  Zie mi.  Jed nak  fi loz ofia  przy rody  by³a  u  Arys tote lesa  bar dziej  usyst ema tyz owa na.  Wy dawa³a  siê  byæ  zbu dow ana
na do brze zna nych fak tach i zja wis kach. Nie wiele w niej by³o ge nialn ych po mys³ów, lecz za to wi êcej idei, kt óre od -
pow iada³y  rz ecz ywis toœci. 

Roz pat rzmy  pod stawy  na uki  Arys tote lesa  do tycz¹ce  zja wisk  przy rody.  U  pod staw  na uki  Arys tote lesa  o  bu dow ie

ma ter ii (cia³) le¿¹ jego pogl¹dy o ma ter ii i for mie. Ka¿ da rzecz jest po³¹cze niem ma ter ii i for my. Przy tym ma ter ia da -
nej rze czy jest z ko lei form¹ dla ma ter ii, z kt órej ta rzecz siê sk³ada. Prze chodz¹c tym spo sob em do co raz prost -
szych cia³, od bu dynku do ceg³y, od gli ny do ele mentów, z któ rych siê ona sk³ada, do chod zimy do „abs trakc yjnej”
„ma ter ii  pier wotn ej”.  Ma ter ia  pier wotna  jest  ju¿  po zbaw iona  ja kiejk olwi ek  for my,  ja kichk olwi ek  w³aœ ciwoœ ci  i  cech.
£¹cz¹c siê z naj prosts zymi for mami two rzy pierw sze elem enty, z któr ych sk³adaj¹ siê wszyst kie cia³a. Ist niej¹ czte ry 
¿ywio³y, tworz¹ce naj prosts ze for my – ciep³o, zim no, suc hoœæ i wil goæ. £¹cz¹c siê z ma teri¹, tworz¹ one czte ry
 elementy. Po³¹cze nie ciep³a z suc hoœci¹ daje ogi eñ, ciep³a z wil goci¹ – po wiet rze, zim na z wil goci¹ – wodê, zim na
z suc hoœci¹ – zie miê. W ten spo sób wed³ug Arys tote lesa po wstaj¹ czte ry tra dyc yjne elem enty, z któr ych s¹  zbudo -
wane  wszyst kie  rze czy,  a  któ re  spo tykaliœmy  ju¿  u  Pi tag ora sa  i  pi tag ore jcz yków,  Pla tona,  Em ped okl esa  i  in nych.

Elem enty s¹ u³o¿one w œwie cie w okre œlon ym porz¹dku. Ka¿dy elem ent po siada swo je miej sce. W cen trum

 œwiata znaj duje siê elem ent zie mi, któ ry two rzy Zie miê. Zie mia jest cen trum Wsz echœwiata, jest nie ruc homa i ma
ku lis ty kszta³t. Wokó³ Zie mi jest roz mieszc zona woda, po tem po wiet rze i og ieñ. Og ieñ si êga do or bity Ks iê¿ yca –
pierw szego cia³a nie bies kiego. Pow y¿ej Ksi ê¿yca znaj duje siê nie bo, jest ono wype³nio ne przez pi¹ty elem ent – eter, 
z któr ego po wstaj¹ cia³a nie bies kie. Cia³a nie bies kie, za czyn aj¹c od Ks iê¿y ca, kr¹¿¹ wokó³ Zie mi po ko lis tych
 orbitach.  Ist niej¹  sfe ry  Ksi ê¿yca,  Mer kur ego,  We nus,  S³oñca,  Mar sa,  Jo wis za,  Sa turna  i  sfe ra  nie ruc homy ch
gwiazd. Sfe ra nie ruc homy ch gwiazd za myka Ws zec hœwiat. Wszyst kie cia³a nie bies kie, tak jak i Zie mia maj¹ kszta³t
ku lis ty. Arys tote les wyja œnia to tym, ¿e kula jest naj dos kona lsz¹ bry³¹.

Arys tote les  po czyni³  pierw sze  kro ki  w  stwo rzen iu  na uki  o  ru chu  me chan icznym.  Me chan ika  Arys tote lesa  jest

bezp oœre dnio zwi¹zana z jego nauk¹ o bu dow ie ma ter ii i nauk¹ o Ws zec hœwiecie. Arys tote les uwa¿a³, ¿e wszyst kie
ru chy cia³, kt óre maj¹ miej sce w przy rod zie nale ¿y podz iel iæ na dwie gru py: ruch cia³ nie bies kich i ruch wszyst kich
po zos ta³ych cia³. Ruch cia³ nie bies kich to jed nos tajny ruch po okr êga ch lub z³o¿e nie pro stych jed nos tajny ch ruc hów 
po okr êga ch. Ruch po okr êgu jest naj dos kona lszy, nie ma pocz¹tku, ani koñ ca. Jest to ruch wiecz ny, nie zmienny
i nie ma ¿ad 

nej ma 

ter 

ialnej przy 

czyny. Przy 

czyn¹ tego ru 

chu jest st 

wórca – bóg, znaj 

duj¹cy siê poza sfer¹

 nieruchomych gwiazd, gdzie koñczy siê ma ter ialny Ws zec hœwiat. W ten sp osób, w nie bie wszyst ko jest do skona³e:
cia³a nie bies kie maj¹ do skona³e, ku lis te kszta³ty, po rus zaj¹ siê po do skona³ych ko lis tych to rach, ¿a dne inne zmia -
ny w nie bie nie za chodz¹. 

Na Zie mi, na odw rót, wszyst ko jest nie dos kona³e, wszyst ko pod lega zmia nie. wszyst ko ma ko niec i pocz¹tek.

Ru chy cia³ ziem skich mo¿na podz ieliæ na dwie ka teg orie: wy mus zone i na tur alne. Ruch na tur alny to ruch cia³a na
swo je miej sce. To ruch cia³a ciê¿ kiego w dó³, i na odwr ót, cia³a lek kiego ku gór ze. Cia³a sk³adaj¹ce siê z ele ment ów
zie mi zmie rzaj¹ w dó³, a cia³a po wsta³e z ognia lub po wiet rza, do góry. Na tur alny ruch cia³ na stê puje sa moi stnie, nie 
wy maga u¿ ycia si³y. Ruch ten na stê puje w re zult acie d¹¿e nia sa mych cia³ do za jêcia swo ich na tur alny ch miejsc.
Wszyst 

kie po 

zos 

ta³e ru 

chy na Zie 

mi s¹ wy 

mus 

zone i wy 

mag 

aj¹ u¿ 

ycia si³y. Arys 

tote 

les nie znaj¹c pojê 

cia

bezw³adno œci  zak³ada³,  ¿e  wszyst kie  wy mus zone  ru chy,  na wet  jed nos tajne  pro stol ini owe,  za chodz¹  pod  dzia³aniem 
si³y. Pod staw owa za sada dy nam iki Arys tote lesa za wiera siê w stwier dzen iu, ¿e „wszyst ko, co znaj duje siê w ru chu,
po rus za siê dz iêki od dzia³ywan iu czeg oœ in nego”. Przy tym twier dzi³ on, ¿e szybk oœæ po rus zaj¹cego siê cia³a po -
winna byæ pro porc jona lna do dzia³aj¹cej si³y. We wspó³cze snej wer sji pra wo dy nam iki Arys tote lesa brzmia³oby tak:
„iloc zyn si³y i cza su trwa nia ru chu jest ró wny iloc zyno wi masy cia³a i prze byt ej dro gi”.

Na uka  Arys tote lesa  o  ru chu  me chan icznym  by³a  kro kiem  nap rzód  w  kszta³to wan iu  siê  me chan iki.  Arys tote les

pierw szy  po rus zy³  kw est iê  zba dan ia  i  skla syf iko wan ia  ruch ów.  Od  tego  cza su  za czyn aj¹  siê  kszta³towaæ   podsta -
wowe  poj êcia  me chan iki:  pr êdko œæ,  si³a  itp.

Arys tote les  pod sum owa³  re zult aty  roz woju  na uki  i  fi loz ofii  i  wy tyc zy³  dro gi  ich  dal szego  roz woju.

© Copyright by Wydawnictwo ZamKor
ul. Tetmajera 19, 31-352 Kraków
tel./faks (0 prefiks 12) 623-25-00
e-mail: zamkor@zamkor.pl
adres serwisu: www.zamkor.pl

Data utworzenia dokumentu: 29/05/2006

Dokument zosta³ pobrany z „Serwisu

dla nauczyciela”.  Kopiowanie dozwolone

tylko dla nauczycieli korzystaj¹cych

z podrêczników Wydawnictwa Zamkor

Wszelkie prawa zastrze¿one.

Wersja dokumentu: 001

5

background image

Po  Arys tote les ie  roz pocz¹³  siê  pro ces  wy dziel enia  nauk  przy rodn icz ych  z  jed nol itej  fi loz ofii  przy rody.  Po wstawa³y

i za czyna³y siê ro zwij aæ, ju¿ jako sa mod zielne dzie dziny wie dzy, ma tem aty ka i astron omia. Zaczê³a siê rozwij aæ
tak¿e  fi zyka,  ni eza le¿nie  od  sy ste mów  fi loz ofi cznych.

Oprac owa no  na  pod staw ie:

1.

 

B. I. Spa skij, Istor ia  fi ziki, Mo skwa,

 

Wy sszaja Szko³a, 1977.

2. T. Roth man, Wie dza w pigu³ce. Fi zyka, Dom Wy dawn iczy REBIS, Po znañ 1998.

© Copyright by Wydawnictwo ZamKor
ul. Tetmajera 19, 31-352 Kraków
tel./faks (0 prefiks 12) 623-25-00
e-mail: zamkor@zamkor.pl
adres serwisu: www.zamkor.pl

Dokument zosta³ pobrany z „Serwisu

dla nauczyciela”.  Kopiowanie dozwolone

tylko dla nauczycieli korzystaj¹cych

z podrêczników Wydawnictwa Zamkor

Wszelkie prawa zastrze¿one.

Data utworzenia dokumentu: 29/05/2006

Wersja dokumentu: 001

6