background image

Rozdział II Dary Ducha czasów wielkich ojców Kościoła

Rozdział II

Dary Ducha czasów wielkich ojców Kościoła

?Duch   Święty   [?]   powołuje   w   Kościele   proroków,   poucza   nauczycieli,   prowadzi   języki,   daje   moce   i
uzdrowienia, czyni cudowne dzieła, daje rozróżnianie duchów, przydziela władzę kierowania, podsuwa rady,
porządkuje i zestawia wszelkie inne dary, jakie tylko są wśród charyzmatów?

[1]

.

(Nowacjan, zginął w prześladowaniach ok. 257)

2.1. ABC doświadczenia charyzmatów w IV wieku: Atanazy, Bazyli i Cyryl

Kiedy dzięki lekturze pism starożytnych autorów przenosimy się w IV wiek chrześcijaństwa, paradoksalnie od
razu   znajdujemy   się   w   środowisku   podobnym   do   naszego.   Wtedy   przecież,   po   początkowych
prześladowaniach,  Kościół   zaczyna   działać   w   warunkach   wolności   religijnej.  Dlatego  właśnie   lektura  dzieł
pasterzy IV wieku dostarcza zupełnie niezwykłego rodzaju emocji duchowej. Szczególnie pasjonujące jest to,
jak chrześcijanie tego okresu przeżywali działanie Ducha Świętego w niezwykłych charyzmatach.

Na początku przyda się nam ważna uwaga. W tym czasie wprost imponująca jest ilość miejsca poświęcana
przez pasterzy Kościoła sakramentowi chrztu. Bardzo wiele pouczeń znajdziemy też na temat bierzmowania i
Eucharystii.   Całe   tomy   zawierają   nauczanie   wiary   według   kolejnych   artykułów  

Credo

  oraz   najrozmaitsze

dyskusje dogmatyczne, które z tego wynikały. Natomiast nadzwyczajne charyzmaty w tym czasie, zupełnie
podobnie jak w poprzednich wiekach, w teologicznych dyskusjach i nauczaniach pełnią raczej skromną rolę.
Są wspomniane tu i ówdzie, ale ? tak jak w wieku I, II i III ? na pewno nie zajmują jakiegoś centralnego
miejsca. Taki obraz Kościoła wyłania się z autentycznych tekstów, a więc z wiarygodnych źródeł, z których
możemy poznać wspólnotę wierzących tamtych wieków. Nie znaczy to, że temat charyzmatów jest nieobecny.
Wielu autorów przytacza biblijne nauczanie o nich, wyraźnie odnosząc to do swojej współczesności. Tak czyni
na przykład św. biskup Hilary (żyjący w latach 315-367) w pięknym tekście, który warto przytoczyć w całości:

 

?Dar Ducha przejawia się tam, gdzie 

mądrość

 przemawia i słowa życia dają się słyszeć, i gdzie jest wiedza

pochodząca z wejrzenia danego przez Boga [?];

dar Ducha przejawia się też przez 

wiarę

 w Boga, abyśmy ? nie wierząc w Ewangelię Bożą ? nie byli poza

Ewangelią;

albo  przez  dar  

uzdrawiania

,  byśmy  przez  leczenie  chorób   dawali   świadectwo  o  Tym,  który  takich   rzeczy

udziela;

albo przez czynienie 

cudów

, by to, co czynimy, rozumiano jako moc Bożą;

albo przez 

proroctwo

, aby przez nasze rozumienie nauczania jawne było, że przez Boga jesteśmy pouczeni;

albo przez 

rozeznanie duchów

, byśmy nie byli niezdolni do rozróżnienia, czy ktoś mówi z Ducha Świętego, czy

przewrotnego;

albo przez różne 

rodzaje języków

, by znak języków mógł być udzielony jako znak daru Ducha Świętego;

albo  przez 

tłumaczenie  języków

,  by  wiara  tych,  którzy  słuchają,  nie  była  zagrożona,  gdyż  tłumacz  języka

wyjaśnia język tym, którzy go nie znają?

[2]

.

 

Tyle tytułem wstępu do tematu charyzmatów przeżywanych i doświadczanych w IV wieku chrześcijaństwa. A
teraz   przejdźmy   do   dokładniejszego   omówienia   kilku   przykładów   zapowiedzianych   tekstów   starożytnych
Ojców   Kościoła.   Zaczniemy   od   biskupa   Aleksandrii,   Atanazego,   który   około   roku   360   napisał  

Żywot   św.

Antoniego

, słynnego mnicha egipskiego. Później przydatne dla nas okaże się bardzo praktyczne nauczanie z

roku   350,   kiedy   to   biskup   Jerozolimy,   Cyryl,   wygłosił   ciąg   katechez   do   katechumenów   i   do   nowo
ochrzczonych. A na koniec znakomitym uzupełnieniem będzie dzieło uczonego biskupa Cezarei w Kapadocji,
św. Bazylego, który w roku 375 napisał traktat 

O Duchu Świętym

. Mamy więc przed sobą świadectwa ludzi,

którzy  żyjąc   w   przybliżeniu   równocześnie,  widzieli   i   opisali   Kościół   starożytny,  w   którym   oni   sami   poznali
Jezusa Chrystusa i moc Jego Duchu Świętego.

 

a. Atanazy o charyzmatycznej mocy i ortodoksyjnym nauczaniu

Rozdział II Dary Ducha czasów wielkich ojców Kościoła

http://www.tillit.pl/siema.1/index.php?view=article&catid=46:dary-du...

1 z 14

2011-03-06 22:34

background image

Wiek  IV   to  czas  rozkwitu   zdumiewającego  ruchu   przebudzenia   wiary,  mianowicie   ruchu   monastycznego.
Najbardziej   autentycznym   źródłem   powołania   mnichów   była   Ewangelia   zrozumiana   w   sensie   zupełnie
dosłownym przez prostych ludzi. Książka 

Żywot św. Antoniego

, którą napisał Atanazy w połowie IV wieku,

opisuje   syna   rodziny   koptyjskiej,   który   rozważał   biblijne   teksty   z  

Dziejów   Apostolskich

  o   pierwszych

chrześcijanach.  Jego  uwagę  zwrócił   szczególnie  jeden   szczegół  biblijnego  opisu:  sprzedawali  wszystko,  co
mieli.

 

?[Antoni] pogrążony w takich myślach wszedł do domu Bożego, gdzie wtedy właśnie czytano Ewangelię, i
usłyszał głos Pana, który mówił bogaczowi: ?Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj wszystko, co masz, i
rozdaj ubogim. Potem przyjdź i pójdź za mną, a będziesz miał skarb w niebie? (Mt 19,21) [?]; wyszedłszy
natychmiast,   całą   posiadłość   oddał   chłopom   ze   swojej   wsi   i   sprzedał   wszystkie   ruchomości,   a   uzyskane
pieniądze dał biednym?

[3]

.

 

Św. Antoni udał się wtedy na pustynię jako mnich, a właściwym celem jego tam pobytu było przygotowanie
się   do   napełnienia   mocą   Ducha   Świętego.   Pełen   Ducha   stał   się   ojcem   duchowym   odnowy   całego
ówczesnego chrześcijaństwa egipskiego. Po dwudziestu latach ścisłej ascezy w opuszczonym forcie wyszedł
do   ludzi,   jak   odnotowuje   Atanazy,   wprowadzony   już   w   tajemnice   wiary   i   napełniony   Duchem   Bożym.
Czynione przez niego charyzmatyczne znaki służyły kerygmatycznej ewangelizacji:

 

?Wielu obecnych uleczył Pan za jego pośrednictwem z chorób ciała, a innych uwolnił od demonów; udzielił
także Antoniemu daru słowa, tak że pocieszał smutnych, zwaśnionych doprowadzał do przyjaźni i wzywał:
?On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, za nas wszystkich Go wydał? (Rz 8,32)?

[4]

.

 

Opisując   żywot   Antoniego,   św.   Atanazy   komentuje   te   zdumiewające   fakty   obecności   darów
charyzmatycznych w wielkim świętym:

 

?Nie  powinniśmy  być   nieufni,  jeśli   tak  wielkie   cuda   dokonywały  się   za   pośrednictwem   człowieka,  bo  tak
zapowiedział   Zbawiciel   [?].   On   powiedział   uczniom   i   wszystkim,   którzy   w   Niego   wierzą:   ?Chorych
uzdrawiajcie, wyrzucajcie czarty; darmoście wzięli, darmo dawajcie??

[5]

.

 

Atanazy, słynny biskup  Aleksandrii, był  wielkim  teologiem i znanym  autorem trudnych dzieł teologicznych.
Zdarzało  się,  że  omawiając   w   swoich   pismach   problemy  teologii   teoretycznej,  poruszał   problem   działania
Ducha Świętego w człowieku na sposób charyzmatyczny. ?Dary, których Duch wszystkim udziela, pochodzą
od Ojca i rozdawane są za pośrednictwem Słowa?

[6]

. Ale ów wielki teolog nie pozostawał na płaszczyźnie

intelektualnych tylko spekulacji, widział też praktyczną realizację idei chrześcijańskich, zwłaszcza w wielkim
bohaterze wiary, mnichu Antonim.

Prosty  mnich   Antoni,  który  może  nawet   był   analfabetą,  stał   się  w   oczach   wielkiego  uczonego  Atanazego
podziwianym uosobieniem charyzmatycznej mocy i jednocześnie wzorem wierności wobec nauczania Kościoła
katolickiego. W osobie Antoniego i w jego życiu zrealizowało się praktycznie to, czego Atanazy z naciskiem
nauczał   w   kwestii   nieodzownej   wierności   Kościołowi   katolickiemu:  ?Zaufajcie  Pismom,  a   jeśli   nie   umiecie
udzielić odpowiedzi, uczcie się!?, gdyż jeśli porównamy naukę heretyków z nauką odziedziczoną przez nas po
poprzednich pokoleniach chrześcijańskich, to odkryjemy, że ?nie taka jest wiara Kościoła? ? ?to bowiem, co
jest przekazane w wierze, należy przyjmować bez zbędnych dociekań?

[7]

.

b. Bazyli o darach duchowych

Bazyli z Kapadocji był pasterzem Kościoła równie uczonym, jak Atanazy, i tak jak on interesował się nie tylko
teologią teoretyczną, ale również tym, jak wcielała się ona w praktyczne życie Kościoła. Szczególnie mocne
działanie Ducha Świętego odczytywał w jednostkach wybitnie otwartych na Boga w modlitwie, na przykład w
Grzegorzu   Cudotwórcy,  biskupie  Neocezarei  Pontyjskiej   (?  ok.  270).  Widział  w   nim   przykład   prawdziwego
charyzmatyka:

 

?Dzięki   współpracy   Ducha   miał   straszliwą   władzę   nad   demonami;   otrzymał   wielki   dar   słowa   w   celu

Rozdział II Dary Ducha czasów wielkich ojców Kościoła

http://www.tillit.pl/siema.1/index.php?view=article&catid=46:dary-du...

2 z 14

2011-03-06 22:34

background image

wywołania  w   narodach   posłuchu   dla  wiary;  [?]  zmieniał   nawet  bieg   rzek,  rozkazując   im   w   potężne  imię
Chrystusa [?]. Jego zapowiedzi przyszłości były tak znamienne, że nie brakło im niczego z wielkich proroctw
[?]; dzięki mocy, znakom i niezwykłym zjawiskom został nazwany drugim Mojżeszem?

[8]

.

 

Św.  Bazyli  w   swoim   słynnym   dziele 

O  Duchu  Świętym

  zestawił   całą  listę  charyzmatów,  choć   posłużył   się

nazwami   nieco   odmiennymi   od   tych,   do   których   jesteśmy   przyzwyczajeni.   Najpierw   przypomniał,   że
największe nawet obdarowanie duchowe jest świadectwem wielkości nie człowieka, ale działającego w nim
Boga: ?Podobnie jak ciała jasne i przejrzyste, kiedy pada na nie promień, stają się lśniące i błyszczą [?], tak
samo dusze niosące Ducha [?] stają się duchowe i łaskę przekazują innym?. Potem zaś wyliczył praktyczne
skutki takiej obecności Bożego Ducha w sercu: ?Stąd pochodzi przewidywanie tego, co będzie w przyszłości,
rozumienie tajemnic, pojmowanie rzeczy ukrytych, rozdział darów łaski, niebiańskie obywatelstwo, korowód
taneczny z aniołami, radość nieskończona, trwanie w Bogu, podobieństwo do Boga [?]?

[9]

.

Właściwa droga ubiegania się o charyzmaty to paradoksalnie nie modlitwa wprost o nie, ale raczej staranie
się o świętość, gdyż ?Duch Święty zarządza według własnej woli rozdziałem charyzmatów według godności
człowieka?

[10]

.

Bazyli   był   świadomy   nie   tylko   apostolskiego   nauczania   o   charyzmatach,   ale   także   biblijnej   zasady
podporządkowania   charyzmatyków   tym,   na   których   spoczywa   odpowiedzialność   pasterska   przekazana   im
przez   Apostołów.   Bóg   przewidział   potrzebną   organizację   dla   Kościoła,   stawiając   na   pierwszym   miejscu
Apostołów i ich następców, potem proroków, dalej nauczających wiary i na końcu wreszcie osoby obdarzone
niezwykłymi i cudownymi charyzmatami:

 

?Czy organizacja Kościoła nie urzeczywistnia się wyraźnie i niezaprzeczalnie przez Ducha? On przecież, jak
mówi   Paweł,  dał   Kościołowi   ?naprzód   apostołów,  po  wtóre  proroków,  po  trzecie  nauczycieli,  a  następnie
tych,  co  mają  dar   czynienia  cudów,  łaskę  uzdrawiania,  wspierania  pomocą,  rządzenia  oraz  przemawiania
rozmaitymi językami? (1 Kor 12,28). Ten porządek jest ustalony według różnorodności darów Ducha?

[11]

.

 

Zasada   ta   pomagała   w   przywracaniu   porządku   w   czasach,   kiedy   Kościół   jawił   się   Bazylemu   jako   łódź
zagrożona burzą na morzu świata, atakowana przez fale dezorganizacji, herezji, kłótni i rozłamów. Jeśli nie
tracił   nadziei,  to  tylko  dlatego,  że   wiedział   o  niezawodnym   źródle  prawdy,  do  którego  jako  chrześcijanie
mamy  łatwy  dostęp.  Tym   źródłem   jest  Objawienie  Boże  zawarte  w   Biblii,  która  czytana  jest  i   rozumiana
zgodnie z Tradycją Kościoła. Jest to zasada, z którą często spotkamy się w charyzmatycznej wędrówce przez
pierwsze wieki chrześcijaństwa i która w IV wieku oczywiście brzmi tam samo jak w wiekach poprzednich:
?Pismo   natchnione   przez   Boga   pomaga   w   dziele   pośredniczenia,   a   Tradycja   apostolska   rozstrzyga   we
wzajemnych dysputach?

[12]

Treść

 Słowa Bożego przychodzi do nas na kartach Pisma Świętego, ale przecież

także 

sposób

 

rozumienia

  tego  Pisma  jest  objawiony  przez  Boga:  jest  to  ?słowo,  które  przyszło  do  nas  od

ojców, a które my [?] stale odnajdujemy w niespaczonych Kościołach?

[13]

.

Jako przykłady Tradycji wiary zachowanej w Kościele Bazyli przytacza kolejno słowa wielkich mężów Bożych:
Klemensa z Rzymu, ?który mówił w sposób najbardziej pierwotny?; Ireneusza, ?który był bliski Apostołom?;
Grzegorza Wielkiego-Cudotwórcy, ?którego wypowiedzi umieścimy z apostołami i prorokami?, gdyż ?żył takim
samym duchem jak i tamci?; Orygenesa i Euzebiusza. Bazyli był pewny prawdziwości swojej wiary właśnie z
tego tytułu, że trwał w jednym i apostolskim Kościele, którego Duch Święty nigdy nie opuścił. Powołuje się
przy tym jak najsłuszniej na słowa samej Biblii: ?Trzymajcie się tradycji, o których zostaliście pouczeni bądź
żywym słowem, bądź za pośrednictwem listu? (2 Tes 2,15); i dodaje: ?ci, którzy wprowadzili [tradycję] na
początku i przekazują swoim następcom [?], dzięki długotrwałym zwyczajom zakorzenili ją w Kościołach?

[14]

.

c. Cyryl Jerozolimski i jego katechezy

Chociaż Atanazy i Bazyli powoływali się na postacie wybitnych i słynnych charyzmatyków: św. Antoniego i
św.   Grzegorza,   nie   powinniśmy   ulec   wrażeniu,   że   w   IV   wieku   zapomniano   o   charyzmatach   udzielanych
zwykłym wiernych. Ważnym świadkiem tego nurtu nauczania jest św. Cyryl Jerozolimski, ponieważ zachowały
się   katechezy,   jakie   wygłosił   około   350   roku   kandydatom   do   chrztu.   Pouczył   ich   przy   tej   okazji   o
oczekiwanych skutkach napełnienia Duchem Świętym. Wołał więc do katechumena: ?w przyszłości zamieszka
w   tobie   Duch   Święty   i   duszę   twą   uczyni   Bożym   mieszkaniem?.   Zapewniał   też,   że   Duch   Boży   będzie
wewnętrznym nauczycielem wspomagającym głoszone słowo wiary: ?gdy będziesz słuchał tego, co napisano
o tajemnicach, pojmiesz, czego nie rozumiałeś; nie sądź, że to, co otrzymujesz, jest małe?

[15]

.

Rozdział II Dary Ducha czasów wielkich ojców Kościoła

http://www.tillit.pl/siema.1/index.php?view=article&catid=46:dary-du...

3 z 14

2011-03-06 22:34

background image

Największym darem Ducha jest oczywiście odpuszczenie grzechów przez obmycie chrzcielne. Jest ono takie
samo   dla   wszystkich,   gdyż   przecież   zawsze   jest   całkowite.   Natomiast   dodatkowe   dary   obecności   Ducha
udzielane są inaczej, mianowicie w zależności od miary otwartości serca. Miarą tą jest wiara i dlatego należy
usilnie  modlić   się  o  rozszerzenie  serca:  w   chrzcie  ?odpuszczenia  grzechów   dostępują  wi   wreszcie  innemu
łaska tłumaczenia języków? (1 Kor 12,8-10), Jan Chryzostom wyjaśnia go tak:

 

?Czym   jest   słowo  mądrości?   Tym   co  miał   Paweł,  co  miał   i   Jan,  syn   gromu.  A   słowo  poznania?   Tym   co
większość   wiernych   posiadała,  zaiste   [sama]   posiadając   wiedzę,  choć   nie   po  to,  aby  nauczać   albo  łatwo
przekazywać innym, co wiedziała [?].

Czym   jest   rozeznawanie   duchów?   Wiedzą,   kto   jest   duchowy,   a   kto   nie;   kto   jest   prorokiem,   a   kto
zwodzicielem.

[Dano] innym różne rodzaje języków, a innym tłumaczenie języków. Gdyż jedna osoba wiedziała sama, co
mówi, ale nie umiała przekazać tego innym, podczas gdy inna miała oba te dary albo tylko ten drugi. Wielki
to dar, gdyż oba posiedli Apostołowie na początku, a i większość Koryntian otrzymała go?

[64]

.

 

Niezmiernie pouczający jest też jego komentarz do fragmentu biblijnego ?dary duchowe proroków niechaj
zależą   od   proroków!?   (1 Kor   14,32).   Daje   tu   bardzo   jasny   opis   swojego   rozumienia   trwałej   obecności
charyzmatów w Kościele i tego, jak należy je rozumieć:

 

?W owych dniach [na początku Kościoła] Bóg dawał wszystkim ochrzczonym pewne znamienite dary, a dary
te zwano duchami. Gdyż ? mówi ? ?duchy proroków niech zależą od proroków?. A jeden miał dar proroctwa i
przepowiadał rzeczy przyszłe; inny ? mądrości, i uczył wielu; inny ? uzdrawiania, i uzdrawiał chorych; inny ?
cudów,  i   wskrzeszał   umarłych;  inny  ?   języków,  i   przemawiał   różnymi   językami.  A   pośród   nich   był   i   dar
modlitwy, który także nosił nazwę ducha [?].

Skoro  nie  wiemy,  co  jest   dla   nas  z  pożytkiem,  i   prosimy  o  rzeczy,  które  nie  są   dla   nas  pożyteczne,  dar
modlitwy  przychodził  na  pewną  osobę  danego  dnia,  by  wyznaczony  ów   człowiek  modlił   się  o  to,  co  było
pożyteczne dla wszystkich, dla całego Kościoła, i innych o tym pouczał [?].

A do dzisiaj znakiem tego jest diakon, kiedy ofiarowuje modlitwy za lud. To właśnie Paweł miał na myśli,
kiedy mówił: ?sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami??

[65]

.

 

Bardzo interesujący jest pewien tekst Jana Chryzostoma pochodzący z jego homilii na temat Pierwszego Listu
św. Pawła Apostoła do Koryntian. Kaznodzieja przyrównuje tu Kościół do zubożałej kobiety: niegdyś posiadała
wspaniałe  skarby  działającej   łaski   Bożej,  a  dziś  ma  tylko  wiele  gestów   i  rytuałów,  które  są  jak  skarbce  i
szkatułki ? ale pozbawione dawnych kosztowności. Jako że fragment ten jest przytaczany niekiedy jako tekst
mówiący  głównie  o  charyzmatach   nadzwyczajnych

[66]

,  to  warto  przytoczyć   go  tu   w   całości.  Jest  to  dość

długi urywek, ale znakoszyscy jednakowo, Duch Święty jednak dawany jest każdemu według wiary; kto mało
pracuje, mało otrzymuje; kto wiele pracuje, ma wielką nagrodę!?

[16]

. Jest to miłe Bogu, gdyż Duch ?chodzi

dokoła i szuka godnego, szuka, komu by udzielić darów?

[17]

.

Kandydatów na chrześcijan Cyryl pouczał także o konkretnych darach. W swoich wyjaśnieniach zatrzymał się
na przykład przez chwilę na 

darze wiary

 (odmiennym od wiary wspólnej wszystkim chrześcijanom):

 

?Jest   jeszcze   drugi   rodzaj   wiary   ?   dar   łaski   Chrystusa:   ?Jednemu   dany   jest   przez   Ducha   Świętego   dar
mądrości słowa, drugiemu umiejętność poznawania według tego samego Ducha, innemu jeszcze dar wiary
w  tymże  Duchu, innemu  łaska  uzdrawiania?  [?].  Kto posiada tę  wiarę drugiego rodzaju,  powie tej  górze:
?Przesuń się stąd tam, i przesunie się?. Kto z wiarą mówi tak w przekonaniu, że to się stanie, i nie wątpi w
sercu swoim, otrzymuje łaskę?

[18]

.

 

Wzorem całej chrześcijańskiej starożytności uprzywilejowane miejsce pośród darów duchowych zajmował w
nauczaniu Cyryla dar 

bezżeństwa

: ?gdy w wolnym czasie przyszła ci myśl o czystości lub dziewictwie, wiedz,

że to była nauka Ducha Świętego?

[19]

.

Doświadczenie   niedawnych   prześladowań   stawiało   przed   oczami   chrześcijan   oczywisty   dowód

Rozdział II Dary Ducha czasów wielkich ojców Kościoła

http://www.tillit.pl/siema.1/index.php?view=article&catid=46:dary-du...

4 z 14

2011-03-06 22:34

background image

bezpośredniego działania  Ducha  we  wnętrzu   człowieka,  czyli  heroizm  

męczenników

.  ?Męczennicy stają  się

nimi   przez  moc   Ducha  Świętego  [?];  niemożliwe  jest,  aby  kto  inaczej   jak  przez  Ducha  Świętego  stał   się
męczennikiem dla Chrystusa?

[20]

.

Cyryl nie zapomniał też o darze 

proroctwa

. Nie jest on oczywiście powszechny, uczył o tym jasno Apostoł

Paweł (1 Kor 12,7-10), ale należy jednak oczekiwać, że niekiedy będzie się pojawiać.

 

?Jeżeli masz wiarę, nie tylko otrzymasz odpuszczenie grzechów, ale dokonasz rzeczy nadludzkich. Obyś stał
się godny nawet daru proroctwa! [?] Bóg wszechrzeczy, który w Duchu Świętym mówił przez proroków [?],
niech i teraz ześle Go na was [?], niech i nam wszystkim pozwoli uczestniczyć w Jego darach, abyśmy zawsze
wydawali owoce Ducha Świętego?

[21]

.

 

Podobne jak wcześniej tacy wielcy pisarze Kościoła, jak Justyn, Ireneusz i Orygenes, także Cyryl wspomniał o
możliwości   doświadczenia   posługi  

egzorcysty

.   ?Niejednokrotnie   szatan,   przez  wielu   żelaznymi   łańcuchami

niezwiązany,   został   ujarzmiony   słowami   modlitwy   człowieka,   dzięki   mieszkającemu   w   nim   Duchowi
Świętemu?. Nie trzeba do tego żadnych spektakularnych okrzyków ani gestów, co byłoby charakterystyczne
raczej   dla   pogańskich   wypędzaczy   złego   ducha.   ?Zwykłe   tchnienie   egzorcysty   działa   na   niewidzialnego
szatana jak ogień?

[22]

.

Bardzo  pouczające  są 

listy  darów

  omawiane  przez  Cyryla  w   jego  katechezach   dla  kandydatów   do  chrztu.

Jedna z nich jest szczególnie rozbudowana i zawiera porównanie Ducha Świętego z deszczem spadającym na
rozmaite rośliny. Choć różne drzewa i krzewy są tak odmienne, to ten sam deszcz ma moc udzielić sił do
potrzebnego   wzrostu   każdej   roślinie:  podobnie   jeden   i   ten   sam   Duch   Boży  w   różnych   osobach   sprawia
odmienne skutki. Przytoczona lista jest o tyle interesująca, że nie ogranicza się do dwunastego rozdziału 1
Listu św. Pawła do Koryntian (jak to nazbyt często zdarza się w naszych czasach). Cyryl doskonale wie, że
nauka o charyzmatach zawarta jest u Pawła także w 1 Kor 7,7, Rz 12, 6-8, 1 Tm 4,14 i 2 Tm 1,6.

 

?Deszcz  inaczej jest obecny  w  palmie,  inaczej  w  winnym   krzewie  [?].  Podobnie też wprawdzie  jeden   jest
Duch Święty, jednego rodzaju i niepodzielny, ale każdemu udziela łaski, jak chce [?]. U jednego posługuje
się językiem ku mądrości, u drugiego oświeca duszę w proroctwie, innemu daje moc wypędzania demonów,
jeszcze  innemu   udziela  daru  wykładania  Bożego  Pisma.  Jednego  umacnia  we  wstrzemięźliwości,  drugiego
uczy   miłosierdzia,   innego   ?   postów   i   umartwienia,   jeszcze   innego   ?   wzgardy   ziemskich   pragnień,   lub
przygotowuje do męczeństwa?

[23]

.

?Pomyśl o biskupach, kapłanach, diakonach, mnichach i dziewicach, i świeckich każdego narodu! I patrz na
wielkiego   Przewodnika   i   Dawcę   łask.   W   całym   świecie   udziela   On   jednemu   czystości,   drugiemu   stałego
dziewictwa,  innemu   miłosierdzia,  dobrowolnego  ubóstwa  lub   daru   wypędzania  złych   duchów.  Jak  światło
jednym promieniem oświeca wszystko, tak i Duch Święty oświeca tych, którzy mają oczy?

[24]

.

 

Ta   lista   jest   szczególnie   godna   przypomnienia   w   naszych   czasach,   gdyż   harmonijnie   zestawia   wszystkie
miejsca   biblijnego   nauczania   o   charyzmatach.   Z   tego   tytułu   może   stać   się   znakomitym   lekarstwem   na
niepokojącą manierę, bardzo dziś rozpowszechnioną, zaczynania i kończenia lektury Nowego Testamentu w
kwestii charyzmatów na trzech biblijnych wersetach (1 Kor 12,6-8).

Kandydaci do chrztu byli pouczani o 

pełnej

 biblijnej prawdzie na temat znaków i cudów. Przygotowywano ich

serca na wewnętrzne działanie Ducha, ale także uczono, aby nie przywiązywali nieproporcjonalnie dużej wagi
do  rozmaitych   nadzwyczajności.  Nie   one  są   kryterium   prawdy,  ale   raczej   odwrotnie:  to  kościelny  wykład
Ewangelii będzie oceniał wartość tego, co nadzwyczajne. Cyryl wspomina więc najpierw ?Montanusa z jego
dwiema rzekomymi prorokiniami, Maksymillą i Pryscyllą? i zaznacza, że ?montaniści, choć niesłusznie, wraz z
nami nadają sobie nazwę ?chrześcijan??

[25]

. Idąc za Jezusem Chrystusem i Jego Apostołami, Cyryl obszernie

poucza, aby nie doszukiwać się ostatecznych argumentów wiary w nadzwyczajnych znakach:

 

?Przyjdzie Antychryst [?]. Oszukańczą sztuką czarnoksięską będzie działał znaki i cuda [?]. Ojciec kłamstwa
będzie usiłował czynić dzieła kłamstwa na sposób iluzji, tak że tłum uwierzy, iż widzi wskrzeszenie umarłego,
choć nie będzie wskrzeszenia, chromych chodzących i ślepych wzrok odzyskujących, choć takich uzdrowień
nie  będzie   [?];  złośliwa  pokusa   działać   będzie  zarówno  przez  strach,  jak  i   przez  oszustwo,  ?tak  by,  jeśli

Rozdział II Dary Ducha czasów wielkich ojców Kościoła

http://www.tillit.pl/siema.1/index.php?view=article&catid=46:dary-du...

5 z 14

2011-03-06 22:34

background image

można, zwieść i wybranych??

[26]

.

 

Nowo  ochrzczony  nie   będzie   jednak   pozostawiony   na   łaskę   domysłów   i   prywatnych   spekulacji   w   kwestii
pewności wiary. Cyryl wyłożył jasno i precyzyjnie ewangeliczne zasady chrześcijańskiego życia, które znajdują
się nie gdzie indziej, ale w Kościele katolickim:

 

?Przestrzega   cię   wyznanie   wiary,   każąc   ci   wierzyć   ?w   jeden,   święty,   powszechny   Kościół?   i   unikać
zgromadzenia   heretyków,   a   trzymać   się   zawsze   wiernie   świętego,   powszechnego   Kościoła,   w   którym   się
odrodziłeś.  Gdy  więc  przychodzisz  do  jakiegoś miasta,  nie  pytaj zwyczajnie: Gdzie  jest  dom   Boży?  [?] Nie
pytaj też prosto:  Gdzie  jest kościół?,  lecz: Gdzie jest  kościół  katolicki? Bo  to jest  właściwa nazwa  naszego
świętego Kościoła, naszej wspólnej Matki, Oblubienicy Pana naszego, Jezusa Chrystusa?

[27]

.

 

Ponieważ w IV wieku istniało wielkie zamieszanie co do tego, która z konkurencyjnych grup wyznaniowych
jest prawdziwym Kościołem chrześcijan, Cyryl przypomniał to, czego uczniowie dowiedzieli się od Apostoła
już kilka wieków wcześniej: istnieje hierarchia obdarowań w Kościele, a na straży porządku i prawowierności
wiary stoją Apostołowie i ich następcy, biskupi. Dopiero po nich przychodzą podporządkowani im nauczyciele
wiary  oraz  charyzmatyczni  prorocy  i  czyniący  cuda.  ?Ustanowił  Bóg   w   powszechnym   Kościele  ?  jak  mówi
Paweł   ?   najpierw   apostołów,  po   wtóre   proroków,  po   trzecie   nauczycieli,   a   następnie   tych,   co   mają   dar
uzdrawiania, wspierania pomocą, rządzenia oraz przemawiania rozmaitymi językami?

[28]

.

 

 

2.2. Charyzmatycy od A do Z, czyli od Augustyna do Złotoustego Jana

?W jakiej mierze ktoś kocha Kościół Chrystusa, w takiej ma Ducha Świętego?

[29]

.

(św. Augustyn)

 

a. Augustyn

? zaliczka Ducha Świętego

Czeka nas teraz doprawdy niezwykły etap wędrówki z pismami ojców Kościoła  w ręku. Przez  pewien czas
poprowadzi nas sam święty Augustyn, jeden z największych doktorów Kościoła w całej historii. Pamiętajmy
jednak,   że   ciągle   wybieramy   tylko   te   nieliczne   teksty,   w   których   został   poruszony   temat   niezwykłych
charyzmatów.   W   rzeczywistości   jest   to   w   dziele   Augustyna   temat   poboczny,   podobnie   jak   w   dorobku
wszystkich   innych   pisarzy   Kościoła   starożytnego.   Wątek   obdarowań   charyzmatycznych   zdecydowanie
ustępuje takim tematom, jak nowe narodzenie przez sakrament chrztu czy zagadnienie pasterzy stojących na
straży porządku w Kościele, czy harmonia prawd chrześcijańskich zawartych w 

Credo

, to jest w 

Wyznaniu

wiary

. Zaobserwowaliśmy to, czytając wszystkie pozabiblijne teksty pierwotnego chrześcijaństwa, od 

Didache

począwszy, i to samo odnosi się oczywiście także do pism Augustyna.

Pisząc o udzielaniu Bożego Ducha w Kościele, Augustyn zauważa, że tylko Jezusowi Chrystusowi został On
dany  bez  miary  ?  tak  czytamy  w   Ewangelii   Janowej   (?z  niezmierzonej   obfitości  udziela  [mu]  Ducha?   ?  J
3,34). Natomiast uczniom Jezusa, chrześcijanom, Duch jest udzielany w pewnej mierze; miara ta rośnie wraz
z  wiarą, aż osiągnie stopień  doskonałości przewidziany dla każdego  przez Boga  (?według  miary, jaką Bóg
każdemu w wierze wyznaczył? ? Rz 12,3). Tak właśnie udzielane bywają charyzmaty

[30]

. Dlatego dobrze jest

rozszerzać wiarę w Boże obietnice, gdyż w ten sposób rozszerza się też duchowa pojemność serca. ?Każdy
człowiek otrzymuje Ducha Świętego, ale na tyle, na ile pozwala rozmiar naczynia wiary, z którym podchodzi
do źródła i Go czerpie?

[31]

.

Według Augustyna obecność Ducha Świętego w człowieku na pewno powinna być również doświadczeniem
praktycznym, a nie tylko teologiczną teorią. Skąd o tym wiemy? Ponieważ do takiego doświadczenia wyraźnie
się odwoływał:

 

?Kiedy ludzie podpisują  kontrakt z zobowiązaniem do  wypłacenia  pewnej  kwoty, dają  zwykle zaliczkę  albo
zadatek, który jest gwarancją, że cała kwota zostanie później wpłacona; Chrystus dał nam zaliczkę Ducha
Świętego, przez którą chciał nas upewnić o spełnieniu swojej obietnicy?

[32]

.

Rozdział II Dary Ducha czasów wielkich ojców Kościoła

http://www.tillit.pl/siema.1/index.php?view=article&catid=46:dary-du...

6 z 14

2011-03-06 22:34

background image

 

Podobny wniosek możemy wysnuć z jego komentarzy do Psalmów. Komentarze te powstały od 392 aż do 416
roku ? i wtedy właśnie Augustyn odwoływał się do doświadczenia działania Ducha w Kościele: ??Nurty rzeki
rozweselają   miasto   Boże?   [?].   Co   to   są   nurty   rzeki?   Owo   zroszenie   Duchem   Świętym,   o   którym   mówił
Pan?

[33]

.

Kiedy Augustyn  pisze  o  darach   Ducha  Świętego,  to  zwykle ma na myśli obietnicę  siedmiu  darów  z Księgi
Izajasza   (Iz   11,2-3):   ?Siedem   odnosi   się   do   łaski   Ducha   Świętego,   dzięki   której   to   łasce   wypełnia   się
przykazania?

[34]

.   Za   największy   z   tych   darów   uważał   zdecydowanie   dar   mądrości:   ?Izajasz   zaczyna

wyliczanie   od   wyższych   darów   ?   [?]   od   mądrości?

[35]

.   Zaraz   po   tym   darze   Augustyn   umieszczał   dar

poznania. Nie rozumiał jednak pod tym pojęciem, jak to często dziś bywa, chwilowych natchnień dotyczących
na przykład odgadnięcia stanu czyjegoś zdrowia. Miał na myśli raczej dar poznawania prawd wiary i Bożych
tajemnic   zbawienia   objawionych   przez  Jezusa   Chrystusa   i   Jego  Apostołów.  Dar   mądrości   z  tego  właśnie
powodu porównał ze słońcem, a umiejętność poznawania według Ducha ? z księżycem. Inne zaś dary miały
wartość mniejszą, porównał je więc z gwiazdami:

 

?Następnie   uważam,   że   zostały   wspomniane   gwiazdy   przez   słowa:   ?innemu   jeszcze   dar   wiary   w   tymże
Duchu,   innemu   łaska   uzdrawiania   przez   tego   samego   Ducha,   innemu   dar   czynienia   cudów,   innemu
proroctwo,   innemu   rozpoznawanie   duchów,   innemu   dar   języków   i   wreszcie   innemu   łaska   tłumaczenia
języków??

[36]

.

 

Jakie były kryteria wartościowania darów i układania ich w hierarchię od mniej do bardziej ważnych? Otóż
myśl   Augustyna   biegnie   zawsze   ku   celowi   największemu   ?   ku   wiecznemu   zbawieniu   człowieka.   W   tej
perspektywie   poznanie   drogi   zbawienia   przez   dar   mądrości   i   dar   poznania   musi   jawić   się   jako   coś
centralnego w zestawieniu z rozmaitymi dodatkowymi pomocami modlitewnymi albo cudami.

Ten ostatni przykład pokazuje nam jeszcze inny aspekt nauczania Augustyna o charyzmatach. Widzimy, że
czasem powoływał się na inne listy darów niż Izajaszowa, zwłaszcza na listy sporządzone przez św. Pawła
Apostoła. ?Poprzez objawienie się Ducha ku pożytkowi jednemu Duch Święty dał dar mądrości, innemu dar
umiejętności wedle tegoż Ducha, innemu dar wiary, innemu dar uzdrawiania w tymże Duchu?

[37]

.

Pęd   do  posiadania  darów   duchowych   musiał   być   w   IV   wieku   równie  silny  jak  dzisiaj,  gdyż  w   nauczaniu
Augustyna   jak   refren   powraca   regularnie   temat   względnej   wartości   darów   duchowych.   Doktor   Kościoła
nieustannie przypomina biblijne nauczanie Jezusa Chrystusa i Jego Apostołów, że charyzmatyk bez miłości, w
tym   również  niezachwianej  miłości  przeżywanej  w   nienaruszonej  jedności  Kościoła,  nie  jest  na  drodze  do
królestwa Bożego:

?Powinniśmy się cieszyć, że Bóg zna nasze imiona: [?] Nie powinniśmy się cieszyć innymi dobrami, ani nawet
jakimiś  darami  duchowymi.  [?]  W  Kościele  jest  wiele  darów,  jak  powiedział  Apostoł:  ?Jednemu   dany  jest
przez Ducha Świętego dar mądrości słowa, drugiemu umiejętność poznawania według tego samego Ducha,
innemu   jeszcze  dar   wiary  w   tymże  Duchu,  innemu   łaska  uzdrawiania  przez  tego  samego  Ducha,  innemu
rozeznawanie   duchów?,   to   znaczy   żeby   potrafił   rozróżnić   duchy   dobre   od   złych,   ?innemu   dar   języków,
innemu proroctwo?. [?]

Wielu używających tego rodzaju darów źle, posłyszy na końcu: ?Nie znałem was?. [?]

Jakiż  to  wielki  dar   mówić   językami  ludzi  i  aniołów!  Jednak  [Apostoł]  powiada:  ?gdybym   miłości  nie  miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca??

[38]

.

 

Pytanie   o   dary   charyzmatyczne,   zwłaszcza   dar   czynienia   cudów,   powraca   w   bardzo   ciekawy   sposób   w
opasłych tomach książki św. Augustyna 

Państwo Boże

. ?Dlaczego to, tak nieraz zapytują, nie dzieją się teraz

owe   cuda,   jakie   działy   się,   gdy   nawracano   się   przez   przepowiadanie   Ewangelii??   ?   pyta   Augustyn,
nawiązując do księgi Dziejów Apostolskich. W odpowiedzi pisze: ?I dzisiaj dzieją się cuda w imię Chrystusowe
bądź to przez sakramenty Jego, bądź przez modlitwy, bądź przez relikwie świętych Jego, lecz nie bywają one
teraz tak rozgłaszane?

[39]

.

Cuda więc trwają, chociaż obecnie są mniej rozgłaszane, gdyż po prostu nie słyszy się o nich we wszystkich
zgromadzeniach, tak jak to się dzieje z opisami cudów Kościoła apostolskiego, o których przecież czyta się w
Biblii. Dlatego  cuda współczesne  Augustynowi ?są znane  [tylko] tam, gdzie się zdarzają?.  Na  przykład  ?w

Rozdział II Dary Ducha czasów wielkich ojców Kościoła

http://www.tillit.pl/siema.1/index.php?view=article&catid=46:dary-du...

7 z 14

2011-03-06 22:34

background image

Mediolanie,   za   naszego   tam   przebywania,   ujrzał   światło   dzienne   pewien   ślepy,   pozbywszy   się   dawnych
ciemności?; stało się to za pomocą relikwii męczenników Protazego i Gerwazego. Przykłady takie Augustyn
może mnożyć. ?A któż wie o uzdrowieniu w Kartaginie patrona prefektury Innocencjusza? Przebywałem tam
wówczas  i   działo  się   to  na   moich   oczach?,  relacjonuje   Augustyn,  podając   dalej   opis  całego  wydarzenia:
?Zaczęliśmy  się  modlić.  Padliśmy,  jak  zwykle,  na  kolana,  a  potem   na  twarz;  [?]  chory  również  zaczął  się
modlić?.   Kiedy   modlitwa   o   zdrowie   chorego   dobiegła   końca,   ?powstaliśmy   wreszcie   i   otrzymawszy
błogosławieństwo  od   biskupa,  rozeszliśmy  się?.  Zaistnienie  cudu   stwierdził   później   specjalista:  oto  ?lekarz
znajduje doskonale zagojoną bliznę!?

[40]

.

Następny  przykład   dotyczył  pobożnej  niewiasty  imieniem   Innocencja,  chorej  na  raka.  ?Otrzymała  we  śnie
polecenie,   aby   przy   baptysterium   pierwsza   spotkana   przez   nią   ochrzczona   osoba   przeżegnała   jej   chore
miejsce znakiem Chrystusowym?, czyli znakiem krzyża. Poruszona tym objawieniem Innocencja ?tak uczyniła,
i   natychmiast  zdrowie  odzyskała?.  Augustyn   opisuje   też  wiele  innych   uzdrowień   związanych   z  przyjęciem
sakramentu chrztu, z relikwiami albo z uczestniczeniem w Eucharystii

[41]

. Podsumowuje: ?Dzieją się teraz

liczne cuda za sprawą Boga; dzieją się, przez których On chce i tak jak chce?

[42]

.

Co  nas powinno  szczególnie zaintrygować  w  opisach   podanych  przez Augustyna,  to  fakt,  że  żadna  z  jego
relacji  nie  kieruje  zainteresowania  czytelnika  na  jakąś  konkretną  osobę  uzdrowiciela.  Myśl  Augustyna  przy
omawiania współczesnych mu cudów nie biegnie w stronę charyzmatyków obdarzonych darem uzdrawiania,
ale w stronę mocy sakramentów, relikwii i siły modlitwy. Nie wspomina, aby ta modlitwa musiała płynąć z
ust  jakiegoś  określonego  charyzmatyka,  a  nie  po  prostu   jakiegokolwiek  wiernego.  Bóg   uzdrawia,  ?tak  jak
chce?, a katalizatorem Jego działania i wiary człowieka może być równie dobrze sakrament czy wspólnotowa
modlitwa,   jak   relikwie   przechowywane   w   kościele.   W   tych   opisach   nie   ma   śladu   fascynacji   słynnymi
uzdrowicielami, co często zdarza się w naszych czasach.

Ważne więc, by nieustannie wracać do sedna Augustynowego pojmowania charyzmatów. Nie podkreśla on
ich   nadzwyczajności,   ale   raczej   harmonijne   działanie   Ducha   Świętego   na   wszystkich   płaszczyznach   życia
Kościoła. ?Kościół Boży przez jednych świętych czyni cuda, przez drugich strzeże dziewictwa, przez innych
zachowuje skromność małżeńską; u jednych sprawia to, u drugich ? tamto?

[43]

.

 

? co jest najważniejsze?

Pamiętamy, że już 200 lat przed św. Augustynem, za czasów Tertuliana, pojawili się ludzie twierdzący, że po
pierwszym   wylaniu   Ducha   Świętego  na   Apostołów   oto  przychodzi   drugie   i   ostateczne   wylanie,  a   po  nim
nastąpi koniec. Głosicieli takiej wizji historii chrześcijaństwa nigdy nie brakowało ani przedtem, ani potem, i
pewnie każde stulecie miało swoich proroków głoszących, że Duch Boży tylko ich napełnił i że to właśnie jest
znakiem   zbliżającego   się   powrotu   Chrystusa   i   końca   świata.   Augustyn   polemizował   z   takimi   poglądami
szczególnie   u   manichejczyków.   Ich   przywódca,   Mani   twierdził,   że   jego   relacja   z   Duchem   Świętym   jest
zupełnie szczególna

[44]

.

Augustyn,   podobnie   jak   wszyscy   poprzedzający   go   wielcy   nauczyciele   starożytnego   chrześcijaństwa,
przypominał,   że   pogoń   za   darami   może   prowadzić   na   manowce,   jeśli   nie   złączy   się   z   solidnym
zakorzenieniem w katolickiej wierze. ?Wszyscy głoszą, że posiadają [prawdę], i jej nauczają [?]. Tak głoszą
wszyscy heretycy, a jednocześnie w szczególny sposób oskarżają Kościół katolicki?

[45]

. Przestrogi Augustyna

wygłaszane   w   takich   sytuacjach   od   razu   zdradzają,   że   wśród   chrześcijan   musiały   zdarzać   się   sytuacje
niepewności: skoro niektórzy nakłaniają w imię Chrystusa do odstąpienia od jedności z Kościołem katolickim,
skoro nieustannie wznoszą przy tym modlitwy: ?Panie, Panie!?, to gdzie znaleźć pewność wiary? Zwłaszcza
jeśli wszystko to dzieje się w otoczce znaków i cudów?

 

?Należy najstaranniej się wystrzegać, abyśmy dążąc do mądrości, którą można znaleźć jedynie w Chrystusie
[?], nie zostali oszukani nawet imieniem Chrystusa przez heretyków lub jakichkolwiek ludzi źle rozumiejących
Pismo i  kochających  ten świat  [?]. [Nie sądźmy, [że po tym poznamy], jeśli ktoś mówiłby Panu naszemu:
?Panie, Panie!?, i że po tym może on wydawać się nam dobrym drzewem?

[46]

.

 

Wielokrotnie w najróżniejszych pismach Augustyna odnajdziemy powrót do biblijnej nauki o charyzmatach i
proroctwach, o znakach i cudach oraz o ich właściwym miejscu w życiu chrześcijanina:

 

Rozdział II Dary Ducha czasów wielkich ojców Kościoła

http://www.tillit.pl/siema.1/index.php?view=article&catid=46:dary-du...

8 z 14

2011-03-06 22:34

background image

?Żebyśmy nie dali się uwieść [?] nie tylko przez tych, którzy mają imię [chrześcijanina], a nie mają czynów,
lecz także jakimiś faktami, a nawet cudami. Pan dodaje [przecież]: ?Wielu powie mi w owym dniu: ?Panie,
Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twojego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twojego imienia??.
Wtedy oświadczę im: Nigdy was nie znałem??

[47]

.

 

Człowieka   kuszonego   do   nadmiernej   fascynacji   nadzwyczajnymi   zjawiskami   i   skłonnego   do  stawiania   ich
ponad wszystko doktor Kościoła z Hippony zachęca: ?niech czyta, co sam Pan mówi o fałszywych prorokach:
?Jeśliby  kto  wam   powiedział:  ?Oto  tu   jest   Mesjasz?   albo  ?Tam?   ?   nie  wierzcie!   Przyjdą  bowiem   fałszywi
mesjasze i fałszywi prorocy i działać będą wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, także
wybranych??

[48]

.

Znany  osobiście   Augustynowi,  choć   nie   równie  słynny  autor   imieniem   Quodvultdeus  (żyjący  do  453  roku
biskup Kartaginy) opisał nawet lokalne przypadki takich fałszywych cudów:

 

?Byliśmy   świadkami   przybycia   do   miasta   rzekomego   mnicha,   który   twierdził,   że   dokonuje   cudownych
uzdrowień.  Wykonywał   wokół   osób   ślepych   i   kulawych   jakieś  fantastyczne   ruchy  i   namaszczał   oliwą   [?].
[Chorzy] sądzili, że przywrócił sprawność ich oczom i nogom, lecz w rzeczywistości odchodzili nadal dotknięci
tymi samymi ułomnościami, co przedtem?

[49]

.

 

Augustyn   przestrzega, by  nie  przypisywać  nadmiernego  autorytetu  człowiekowi  tylko  dlatego,  że  Bóg   użył
kogoś  do  swoich   dzieł.  ?Nawet  jeśli  ktoś  raz  wyprorokował,  wcale  jeszcze  nie  musi  być   zaliczony  między
proroków?

[50]

,  gdyż  ?może się zdarzyć, że nawet jacyś  niegodni  życia  wiecznego i królestwa niebieskiego

mogą  być  zroszeni  niektórymi  darami  Ducha  Świętego?.  Ten  fragment  swojego  wywodu  Augustyn  kończy
zdaniem, które warto zapamiętać jako niezawodny klucz do rozeznawania duchów: ?Bowiem proroctwo bez
miłości  nie  prowadzi   do  królestwa  Bożego,  natomiast   miłość   bez  proroctwa  oczywiście  prowadzi?

[51]

.  Na

dowód Augustyn przytacza słowa Pisma Świętego: ?Gdybym miał dar prorokowania, a miłości bym nie miał,
byłbym niczym? (por. 1 Kor 13,2).

W natłoku religijnych nurtów i grup pretendujących do schedy po Apostołach chrześcijanie IV wieku nie byli
pozostawieni na pastwę domysłów i niepewności. Augustyn przypominał starą zasadę pochodzącą z czasów
pierwszych chrześcijan: prawda Boża trwa w Kościele, który właściwie rozumie słowa Boże, gdyż działa w
nim Duch Święty. Prawdziwe zgromadzenie wiernych jest możliwe tylko w Duchu Świętym. Dlatego właśnie
koniecznie powinno się należeć do jednego, świętego, apostolskiego Kościoła katolickiego, gdyż Duch Święty
nie jest podzielony przeciw samemu sobie. Jeśli natomiast jakaś wspólnota wyłamuje się z jedności z całością
Kościoła  katolickiego,  to  ci,  którzy  się  w   ten   sposób   gromadzą  ?  nawet  w   imię  Chrystusa!  ?   w   ogóle  nie
zasługują na miano zgromadzenia wiernych: ?wszystkie inne zgromadzenia, choć lepiej byłoby powiedzieć:
rozproszenia wiernych, które ogłaszają się kościołami Chrystusa, podczas gdy są podzielone między sobą, [?]
mają [tylko] pozór przynależności do Niego?. Pełna wspólnota wiernych nie jest możliwa w chrześcijaństwie
podzielonym: ?należeliby do wspólnoty wiernych tylko wtedy, gdyby Duch Święty, mocą którego jednoczy się
Kościół, sam w sobie był podzielony?

[52]

.

Najlepszą szkołą nauki o jedności Kościoła, jaką otrzymujemy od św. Augustyna, jest paradoksalnie ten sam
fragment jego dzieł, w którym bardzo obszernie uczy o charyzmatach. Nie jest to, prawdę mówiąc, nawet
jakaś specjalnie  oryginalna myśl Augustyna, ale po prostu pewien  cytat z Nowego Testamentu. Natomiast
sposób   jego   przedstawienia   jest   niezwykle   cenny  i   odkrywczy.   Cytat   pochodzi,   jak  łatwo   się   domyślić,   z
dwunastego rozdziału Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian. Tajemnica geniuszu Augustyna polega na
tym, że nie zatrzymał się na cytowaniu 1 Kor 12,8-10 (co jest niestety nagminne w dzisiejszej praktyce). Nie
ograniczył   się  nawet   do  rozszerzenia   tego  tekstu   o  sąsiednie,  ulubione   przez  dzisiejszych   charyzmatyków
wersety (1 Kor 12,4-11). Nie zadowoliło go rozpatrywanie nawet całej ?charyzmatycznej?, początkowej części
tego rozdziału (1 Kor 12,1-11).

Augustyn   dostrzegł   to  samo,  co  po  wiekach   z  całą  oczywistością  narzuciło  się  św.  Teresie  z  Lisieux:  cały
rozdział  dwunasty  jest  nierozłączną całością,  czyli  że nauczanie o charyzmatach  byłoby  pozbawione sensu
bez   nauczania   o   jedności   Ciała   Chrystusa.   Ponieważ   Bóg   rozdaje   charyzmaty,   dlatego   istnieją   pokusy
odchodzenia od jedności: człowiek obdarowany popada w pychę z powodu swojego wyróżnienia. Ponieważ
zaś  jedność   Kościoła  jest  tak  absolutna  jak  jedność   ciała  człowieka,  dlatego  odchodzenie  od   jedności  jest
takim  skandalem, jak gdyby oko  człowieka powiedziało jego ręce:  nie  jesteś  mi potrzebna. Owszem, ciało

Rozdział II Dary Ducha czasów wielkich ojców Kościoła

http://www.tillit.pl/siema.1/index.php?view=article&catid=46:dary-du...

9 z 14

2011-03-06 22:34

background image

kościelnego  organizmu   bez  ożywczego  działania  Ducha  staje  się  bezwładne  i  bezwolne;  ale  przyjmowanie
charyzmatycznego tchnienia Ducha kosztem jedności równa się okaleczeniu Chrystusa i jest zdradą miłości.
Swój obszerny cytat z Apostoła Pawła (cały rozdział: 1 Kor 12,1-31) Augustyn zaczyna słowami: ?chociaż jest
to   tekst   nieco   przydługi,   jednak   jest   bardzo   pożyteczny?,   a   kończy:   ?Jeśli   zgoła   posiadacie   choć   trochę
rozumu,   dostrzeżecie   to  jako   rzecz  oczywistą,  [?]   jak   jest   to  prawdziwe   i   pewne?

[53]

  ?   mając   na   myśli

konieczność połączenia charyzmatów z wiernością jednemu, katolickiemu Kościołowi. Nie ma lepszej ilustracji
niż  1 Kor  12 do  Augustynowej tezy: ?Proroctwo bez miłości  nie  prowadzi do królestwa Bożego, natomiast
miłość bez proroctwa oczywiście prowadzi?

[54]

.

 

b. Cyryl Aleksandryjski

Niezmiernie   pouczającym   świadectwem   z  tego  czasu   na   temat   przeżywania   charyzmatów   w   starożytnym
Kościele   jest   teologiczna   analiza   rozmaitych   Bożych   obdarowań   spisana   przez   św.   Cyryla   (ok.   380-444),
patriarchę   Aleksandrii.   W   oczach   Cyryla   charyzmaty   są   właśnie   tym   bogactwem,   którym   Chrystus  chciał
napełnić swój Kościół. ?Chrystus po to przebywał wśród nas w ubóstwie, abyśmy dzięki Jego ubóstwu stali
się   bogaci,   my   ?   którym   brakowało   Bożych   charyzmatów?,   dlatego   ?Kościół   jest   bogaty   pełnią
przychodzących  z nieba  różnorodnych   charyzmatów?

[55]

.  Omawiając  Pierwszy  List św.  Pawła  Apostoła do

Koryntian,   Cyryl   zauważa   w   nim   dwie   grupy   charyzmatów:   pierwsza   to   dary   mowy,   a   drugą   nazywa
?charyzmatami zdziwienia?.

Dary mowy to te charyzmaty, które należą do łaski nauczania (

charisma didaskalikon

), a ta przejawia się w

słowie   mądrości   i   słowie   poznania   (1 Kor   12,8),  a   także   w   rozeznawaniu   duchów   i   w   proroctwie   (1 Kor
12,10).

Słowo  mądrości  (

logos sofias

)  ?  jest  to  w  opisie  Cyryla  Aleksandryjskiego  ?piękna  i  łatwo  płynąca  mowa,

trzymająca się bez wysiłku Bożych nauk, przejawiająca się w ?otworzeniu ust? (Ef 6,19)?. Dar ten posiada
więc człowiek, który naucza w Kościele i czyni to z łatwością.

Słowo poznania (

logos gnoseos

) ? to dar udzielony tym, którzy ?nie tak łatwo operują żywym słowem, którym

jednak dano wnikliwe i subtelne zrozumienie słów Pisma Świętego?. Człowiek taki ?ma wprawdzie głębokie
zrozumienie znaczenia Pisma Świętego, ale niekoniecznie łączy się to z umiejętnością jego wyjaśniania?.

Proroctwo   ?   to   umiejętność   zrozumienia   i   przekazywania   treści   Pisma   Świętego   (Biblia   jest   jedynym
?proroctwem?   w   pełnym   tego   słowa   znaczeniu).   Skoro   prorokowanie   w   sensie   biblijnym   polega   na
przekazywaniu   woli  Bożej   słuchaczowi  oraz  na  uświadomieniu   mu   jego  zobowiązań   stąd   wynikających,  to
charyzmat  proroctwa  musi   przejawiać   się  w   przemawianiu   mającym   te  właśnie  dwa  oblicza:  zrozumienie
orędzia Bożego i skuteczne przelanie go w serca słuchaczy.

Łatwo   zauważyć,   że   słowo   mądrości   i   słowo   poznania   oraz   prorokowanie   to   charyzmaty   dobrego   i
skutecznego   kaznodziei.   Głosiciel   taki   dobrze   rozumie   sens   Objawienia   i   umie   przekazać   go   swoim
słuchaczom.

Dary  mowy  uzupełnia  charyzmat   rozeznawania   duchów   (

diakrisis  pneumaton

):  jest  to  dar   ?rozeznawania

głoszonej nauki wiary co do jej poprawności?

[56]

. Te cztery pierwsze dary, które można określić jako dary

rozumienia Biblii i nauczania prawd w niej zawartych, są z natury rzeczy konieczne do wykonywania funkcji
pasterza i zwierzchnika w Kościele.

Druga  grupa  to  charyzmaty  ?budzące  zdziwienie?  (

ta  charismata  ta  paradoksa

).  Są  to  dary,  które  w   tak

widoczny sposób wykraczają poza ramy codzienności, że zmuszają świadków do szukania Bożej przyczyny ich
zaistnienia. Są to: (charyzmatyczna) wiara, mówienie językami i tłumaczenie języków.

Wiara   to   dar   pozwalający   na   ?pełnienie   sprawiedliwości,   umiłowanie   życzliwości   i   pokorne   obcowanie   z
Bogiem swoim? (Mi 6,8). Nie jest to jedynie intelektualne przyjęcie za prawdę tego, co głosi się w Kościele,
ale zaufanie na tyle głębokie, że człowiek waży się na życie w pełnej zgodności z Ewangelią. Skutkiem jest
postępowanie zdumiewające innych ludzi, które odzwierciedla nauki Ewangelii.

Mówienie   językami   (

to  glossais  lalein

)   jest   nieoczekiwaną   zdolnością   posługiwania   się   obcym   językiem   w

głoszeniu   innym   ludziom   Dobrej   Nowiny.   Języka   takiego   człowiek   nie   uczył   się   wcześniej   i   sam   go   nie
rozumie, chyba że posiada jednocześnie kolejny charyzmat ? tłumaczenia języków (

hermeneia ton glosson

).

Taki  dar   języków   posiadali,  według   Cyryla  Aleksandryjskiego,  przez  całe  swoje  życie  ?  od   Pięćdziesiątnicy
począwszy ? Apostołowie

[57]

. Zdumiewający skutek takiego daru jest oczywisty, podobnie jak uzdrowienie

lub inny cud.

Rozdział II Dary Ducha czasów wielkich ojców Kościoła

http://www.tillit.pl/siema.1/index.php?view=article&catid=46:dary-du...

10 z 14

2011-03-06 22:34

background image

Cyryl uważał, że charyzmaty nieprzerwanie trwają w Kościele, a za swojego życia obserwował je zwłaszcza
wśród   mnichów.   Wyjątkiem   był   dar   mówienia   obcymi   językami,   którego   nie   zauważał   wśród   swoich
współczesnych, dlatego też sądził, że był to dar przeznaczony tylko dla pierwszych uczniów.

c. Złotoustego złote myśli o charyzmatach

Także   inni   ojcowie   Kościoła   tego   okresu   zajmowali   się   zagadnieniem   nadzwyczajnych   charyzmatycznych
darów   duchowych.   Wielu   z   nich   zauważało   przywiązywanie   nadmiernej   wagi   do   darów   i   czuło   się   w
obowiązku przypominać, że choć są one pożytecznym instrumentem danym przez Boga dla dobra wspólnoty,
to jednak same w sobie nie są dobrem najwyższym. Czyż Jezus nie uczył: ?Wielu powie Mi w owym dniu:
?Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego
imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia??. Wtedy oświadczę im: Nigdy was nie znałem.
Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!? (Mt 7,22-23)?

Tę  właśnie  linię  nauczania  kontynuuje  wielki  nauczyciel  wiary,  Jan   Chryzostom   (ok.  350-407).  Przydomek,
który   zyskał,   znaczy   ?Złotousty?,   bowiem   zasłynął   wśród   słuchaczy   jako   natchniony   mówca.   W   swoich
homiliach uczył  też  o tym,  skąd pochodzą  charyzmaty w życiu  chrześcijanina: udziela  ich  Duch  Święty od
momentu  sakramentu   chrztu.  Przecież  w  porównaniu  z  obmyciami Żydów  i z chrztem   Jana  ?nasz  chrzest
daleko  więcej   znaczy,  zawiera   bowiem   wielkie   bogactwo  łaski;  uwalnia   z  grzechów,  czyni   duszę   czystą  i
wyposaża ją w dary Ducha Świętego?

[58]

.

Pisał   na   przykład   o   charyzmacie   nauczania   (

charisma   didaskalikon

),  który  przysługuje   w   różnym   stopniu

rozmaitym   członkom   wspólnoty   chrześcijańskiej.   W   świetle   ewangelicznej   przypowieści   o   talentach   (Mt
25,14-30)   Jan   Chryzostom   wyjaśnia   to   tak:   wiele   talentów   otrzymali   ci,   których   charyzmat   nauczania
wykorzystywany   jest   do   nauczania   całej   wspólnoty.   W   tym   sensie   to   pasterze   Kościoła   mają   najwięcej
talentów i dlatego też są zobowiązani, by równie wiele przynieść ?w zysku?: skoro nauczają wielu ludzi, to
wielu powinno zmieniać swoje życie pod wpływem ich charyzmatu. Natomiast człowiek świecki ma okazję do
nauczania zwykle niewielkiego grona osób, na przykład tylko członków swojej rodziny. Czasem jest to tylko
jedna osoba: współmałżonek, przyjaciel, sąsiad. W tym sensie człowiek taki ma tylko jeden talent, ale ma
przynieść w zysku ów talent pomnożony o następny: ?Masz dziecko, masz sąsiada, masz przyjaciela, masz
brata, masz krewnego ? [?] tych możesz nauczać prywatnie?

[59]

. Każdy więc chrześcijanin ma modlić się o

charyzmat nauczania.

Generalnie  jednak  Jan   Chryzostom   nie  za  wiele   mówił   i   pisał   o  aktualnej   obecności   charyzmatów   wśród
takiego   ludu   Bożego,   jakiego   był   świadkiem   w   swoich   czasach.   Raczej   wkładał   wysiłek   w   wyjaśnienie,
dlaczego   cudowne   znaki   są   o   wiele   słabiej   widoczne   za   jego   dni   niż   przy   początku   chrześcijaństwa.   W
homiliach wygłoszonych w roku 390 mówi wprost: ?Bóg przestał czynić znaki? ? tak uderzająca jest w jego
oczach różnica między Kościołem opisanym w Dziejach Apostolskich a tym Kościołem, który Jan widzi wokół
siebie w Antiochii. ?Czyż żądacie znaków, jakie czynili tamci [tj. Apostołowie], gdy przychodzili: oczyszczania
trędowatych,   wypędzania   złych   duchów,   wskrzeszania   umarłych?   Przecież   to   jest   największym   znakiem
waszej   szlachetności   i   waszej   miłości,  że  nawet   bez  rękojmi   wierzycie   w   Boga.  Przestał   On   czynić   znaki
zarówno z tej, jak i z innej przyczyny?

[60]

. Tą drugą przyczyną jest słabość współczesnych mu chrześcijan:

 

?Jeśli wtedy, gdy cuda się nie dzieją, ci, którzy zostali hojnie wyposażeni w inne dary ? jak mądrość słowa
czy znakomita pobożność ? uganiają się za próżną sławą, wynoszą się nad innych, są poróżnieni między sobą,
to   czyż   nie   powstałyby   odszczepieństwa,   gdyby   działy   się   cuda?   A   o   tym,   że   słowa   moje   nie   są
przypuszczeniem, świadczą Koryntianie, którzy wskutek tego podzielili się na wiele stronnictw?

[61]

.

 

Nie można jednak zredukować nauczania Jana Chryzostoma do tezy, że według niego charyzmaty po prostu
przeminęły.  To  prawda,  że  z  jednej   strony  słyszano  go  mówiącego  w   kazaniu:  ?A   gdzie  jest   teraz  Duch
Święty?   Wtedy   bowiem   słusznie   można   było   powiedzieć,   iż   był,   gdy   działy   się   cuda,   wstawali   umarli,
trędowaci byli oczyszczeni?

[62]

. Ale jest też prawdą, że innym razem zapewniał, iż dary charyzmatyczne są

normalnym   i  codziennym   wyposażeniem   Kościoła  Bożego.  ?Przez  Ducha  Świętego  mamy  chóry  kapłanów,
zastępy   nauczycieli.   Z   tego   źródła   płyną   dary   objawień,   łaski   uzdrowień   i   wszystko   inne,   co   stanowi
zwyczajną ozdobę Bożego Kościoła. Wszystko to sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu tak, jak
chce?

[63]

.

Komentując   fragment   Apostoła   Pawła:  ?Jednemu   dany  jest   przez   Ducha   dar   mądrości   słowa,   drugiemu
umiejętność   poznawania   według   tego   samego   Ducha   [?],   innemu   rozpoznawanie   duchów,   innemu   dar

Rozdział II Dary Ducha czasów wielkich ojców Kościoła

http://www.tillit.pl/siema.1/index.php?view=article&catid=46:dary-du...

11 z 14

2011-03-06 22:34

background image

języków micie ilustruje z jednej strony pragnienie doświadczania działania Ducha Świętego przez wielkiego
biskupa z IV wieku, a z drugiej ? zaświadcza o jasnej hierarchii wartości darów. Nadzwyczajne charyzmaty są
tu   oczywiście,   według   nauki   Jezusa   Chrystusa   i   Jego   Apostołów,   podporządkowane   wymogom
chrześcijańskiego  stylu   życia,  z  opisanym   przez  św.  Pawła  (1 Kor   7,7)  charyzmatem   bezżeństwa  na  czele.
Skarby, za którymi tęskni Niewiasta Kościół, to przede wszystkim skarby świętości i żarliwej modlitwy.

 

?Kościół   był   wtedy  [za   czasów   apostolskich]   niebem,  gdy  Duch   wszystkim   zarządzał   i   poruszał   każdym   z
kierujących. A teraz zachowujemy tylko symbole tych darów.

Teraz też mówimy po dwóch lub trzech po kolei, a kiedy jeden milknie, drugi zaczyna. Ale to są tylko znaki i
pamiątki   tamtych   rzeczy.  Kiedy  zaczynamy  mówić,  lud   odpowiada  ?i   z  duchem   twoim?,  wskazując,  że  za
dawnych czasów przemawiali nie z własnej mądrości, ale poruszeni przez Ducha. Ale teraz już tak nie jest
(przynajmniej o sobie mogę tak powiedzieć). [?]

Obecny Kościół jest jak kobieta, dla której minęły dni dawnej świetności: zachowuje pod wieloma względami
tylko   symbole   tej   dawnej   świetności,   pokazując   nawet   skarbce   i   szkatułki   po   złotych   ozdobach,   ale
pozbawiona jest swego bogactwa: taką właśnie niewiastę przypomina dzisiejszy Kościół.

A   nie   mówię   tego   o   darach

,   gdyż   nie   byłoby   niczym   zadziwiającym,   gdyby   tylko   one   były   [obecne   w

Kościele], ale także o życiu i cnotach. [?]

Także  teraz  mamy  wdowy  i  dziewice,  ale  szczególnym   znakiem   dziewic   jest  troska  tylko  o  sprawy  Pana  i
czekanie na Niego bez roztargnienia; a znakiem wdów winno być nie tyle szukanie powtórnego małżeństwa,
co raczej między innymi gościnność, trwanie na nieustannej modlitwie, wszystko to, o czym Paweł pisał do
Tymoteusza [?].

Czy mam mówić o innym skarbcu, również opróżnionym z dziedzicznej wspaniałości? [?] Teraz w kościele
wielki jest hałas, wielkie zamieszanie, a nasze zgromadzenia nie różnią się niczym od winiarni, tak głośny jest
śmiech,  tak  wielu   przeszkadza;  jak  w   łaźni,  jak  na   rynku   ?   wszędzie   krzyki   i   tłok.   A   tylko  u   nas  [tj.   w
Antiochii] tak jest, bo gdzie indziej nie wolno się nawet odezwać do sąsiada w kościele?

[67]

.

 

Nawet wielkie i zadziwiające dary charyzmatyczne, jeśli pozostaną bez miłości i wierności, wciąż na pewno
mogą   służyć   innym,   ale   dla   człowieka   obdarowanego   charyzmatyczną   mocą   staną   się   raczej   źródłem
potępienia   niż   błogosławieństwa.   ?Wielu   spośród   tych,   którzy   uwierzyli,   otrzymało   dary,   na   przykłada
wyrzucania   demonów,   a   przecież  nie   naśladowali   [Jezusa].   Taki   był   Judasz,   bo   i   on,   choć   zły,   posiadał
dar?

[68]

.   Jan   Chryzostom   przypomina   oczywiste   fakty   z   Ewangelii:  Judasz   był   jednym   z   posłanych,   aby

uzdrawiali chorych, wyrzucali złe duchy i głosili Dobrą Nowinę. A jednak dla niego samego przygoda wiary
zakończyła się katastrofą.

 

2.3. Powstaje pierwszy ruch odnowy

Cofnijmy się raz jeszcze o dwieście lat i powróćmy do Orygenesowych homilii do Księgi Psalmów, tym razem
jednak  w   wydaniu  przetworzonym   już  przez  św.  Hieronima  (ok.  347-420).  Tak  zinterpretowane  po  dwóch
wiekach   homilie  wielkiego  Aleksandryjczyka  są  niezwykłym   znakiem   czasu:  podczas  gdy  Orygenes  odnosił
obietnice   darów   Ducha   Świętego   do   zgromadzenia   chrześcijan   w   ogólności,   to   Hieronim   stosował   je   do
węższej   wspólnoty,   do   mnichów   żyjących   radami   ewangelicznymi.   Można   na   to   zawężenie   interpretacji
patrzeć   negatywnie,  jako  na  zapowiedź  swoistego  relegowania  darów   duchowych   z  szerokiej   społeczności
wszystkich   wiernych   do  ?duchowego  rezerwatu?  pewnej  ekskluzywnej   mniejszości   w   Kościele,  mianowicie
mniejszości monastycznej. Ale można też spojrzeć na to pozytywnie: wraz z pojawieniem się monastycyzmu
w   wydaniu   św.   Antoniego   Egipskiego   i   wielu   jego   naśladowców,   pojawia   się   w   Kościele   nowa
charyzmatyczna jakość. Jest to pierwszy w historii ruch odnowy Kościoła.

Kościół   stał  się  na  tyle  liczny,  że  oczywiście  zaczęły  występować   u   wielu   wierzących   symptomy  letniości  i
zniechęcenia. W tych nowych warunkach gorliwy chrześcijanin jest wezwany, aby być znakiem sprzeciwu już
nie   tylko  

jako  chrześcijanin   wobec   świata

,   wobec   zewnętrznego   środowiska   pogańskiego,   ale   także  

jako

gorliwy   chrześcijanin   wobec   letnich   chrześcijan

  ?   wobec   ospałych   współbraci   w   wierze.   Na   takie   dwa

sposoby   ?mnich   walczy   z   diabłem,   który   jest   władcą   tego   świata?

[69]

.   W   III   wieku   Orygenes   mówił   o

potrzebie wyjścia z duchowego Egiptu, którym był pogański świat. W V wieku istnieje duchowy Egipt już nie
tylko   w   postaci   pogaństwa   wrogiego   chrześcijaństwu,   ale   także  

Egipt   wewnątrz   Kościoła

,   w   postaci

Rozdział II Dary Ducha czasów wielkich ojców Kościoła

http://www.tillit.pl/siema.1/index.php?view=article&catid=46:dary-du...

12 z 14

2011-03-06 22:34

background image

chrześcijaństwa  nominalnego.  Stąd,  oprócz 

powołania  do Kościoła

,  zaczyna  się  zauważać   także 

powołanie

wewnątrz Kościoła

: ?dziś, wierny mnichu, gdy zostajesz wyprowadzony z Egiptu, rozdziela się morze i w ten

sposób zostajesz przeprowadzony?

[70]

. Tak powstał ruch monastyczny, pierwszy ruch eklezjalny. Motywacją

było   zastosowanie   niezmiennych   biblijnych   wezwań   do   przeciwstawiania   się   duchowi   tego   świata   w
zmienionych   warunkach   historycznych.   Nic   dziwnego,   że   ruch   ten   stał   się   uprzywilejowanym   miejscem
przeżywania   charyzmatów   Ducha   Świętego

[71]

.   Ale   charyzmaty   przeżywane   w   nowej,   monastycznej

duchowości, to już temat następnego rozdziału.

 

[1]

 Nowacjan, 

O Trójcy

, XXIX, za: S.M. Burgess, 

The Spirit and the Church?

, dz. cyt., s. 79.

[2]

 Hilary, 

O Trójcy Świętej

, VIII, 30.

[3]

 Atanazy Wielki, 

Żywot św. Antoniego

, 2.

[4]

 Atanazy Wielki, 

Żywot św. Antoniego

, 14.

[5]

 Atanazy Wielki, 

Żywot św. Antoniego

, 83.

[6]

 Atanazy Wielki, 

Listy do Serapiona

, I, 30.

[7]

 Por. Atanazy Wielki, 

Listy do Serapiona

, IV, 3-6.

[8]

 Bazyli Wielki, 

O Duchu Świętym

, XXIX (79).

[9]

 Bazyli Wielki, 

O Duchu Świętym

, IX (23).

[10]

 Bazyli Wielki, 

O Duchu Świętym

, XVI (38).

[11]

 Bazyli Wielki, 

O Duchu Świętym

, XVI (39).

[12]

 Por. Bazyli Wielki, 

O Duchu Świętym

, XXX (77).

[13]

 Bazyli Wielki, 

O Duchu Świętym

, XXVII (67).

[14]

 Por. Bazyli Wielki, 

O Duchu Świętym

, XXIX (71-74).

[15]

 Cyryl Jerozolimski, 

Katecheza wstępna

, 6.

[16]

 Cyryl Jerozolimski, 

Katecheza 1

, 5.

[17]

 Cyryl Jerozolimski, 

Katecheza 16

,

 

19.

[18]

 Cyryl Jerozolimski, 

Katecheza 5

,

 

11.

[19]

 Cyryl Jerozolimski, 

Katecheza 16

,

 

19.

[20]

 Cyryl Jerozolimski, 

Katecheza 16

,

 

21.

[21]

 Cyryl Jerozolimski, 

Katecheza 17

,

 

37-38.

[22]

 Cyryl Jerozolimski, 

Katecheza 16

,

 

19.

[23]

 Cyryl Jerozolimski, 

Katecheza 16

,

 

12.

[24]

 Cyryl Jerozolimski, 

Katecheza 16

,

 

22.

[25]

 Cyryl Jerozolimski, 

Katecheza 16

,

 

8.

[26]

 Cyryl Jerozolimski, 

Katecheza 15

,

 

12.14.17.

[27]

 Cyryl Jerozolimski, 

Katecheza 18

,

 

26.

[28]

 Cyryl Jerozolimski, 

Katecheza 18

,

 

27.

[29]

 Augustyn, 

Homilie na Ewangelię i Pierwszy List św. Jana

, 32,7.

[30]

 Augustyn, 

Komentarz do Ewangelii św. Jana

, 74,3.

[31]

 Augustyn, 

Homilie na Ewangelię św. Jana

, 32,7.

[32]

 Augustyn, 

Sermones

, 378,1.

[33]

 Augustyn, 

Objaśnienia Psalmów

, 45,8.

[34]

 Augustyn, 

Objaśnienia Psalmów

, 49,9.

[35]

 Augustyn, 

O Kazaniu Pana na Górze

, 4,11.

[36]

 Augustyn, 

Objaśnienia Psalmów

, 135,8.

Rozdział II Dary Ducha czasów wielkich ojców Kościoła

http://www.tillit.pl/siema.1/index.php?view=article&catid=46:dary-du...

13 z 14

2011-03-06 22:34

background image

[37]

 Augustyn, 

Objaśnienia Psalmów

, 67,17.

[38]

 Augustyn, 

Objaśnienia Psalmów

, 146,10.

[39]

 Augustyn, 

Państwo Boże

, XXII, VIII.

[40]

 Augustyn, 

Państwo Boże

, XXII, VIII.

[41]

 Augustyn, 

Państwo Boże

, XXII, VIII.

[42]

 Augustyn, 

Państwo Boże

, XXII, VIII.

[43]

 Augustyn, 

Kazanie

 

267

, 4.

[44]

 Por. Augustyn, 

O pożytku wiary

, 8, w: Augustyn, 

Pisma przeciw manichejczykom

, Warszawa 1990, s. 38,

przypis 12.

[45]

 Augustyn, 

O pożytku wiary

, 21.

[46]

 Augustyn, 

O Kazaniu Pana na Górze

,

 

25,82.

[47]

 Augustyn, 

O Kazaniu Pana na Górze

,

 

25,84.

[48]

 Augustyn, 

O Kazaniu Pana na Górze

,

 

25,85.

[49]

 Quodvultdeus, 

Księga obietnic i zapowiedzi Bożych

Cuda Antychrysta

, VI, 11.

[50]

 Augustyn, 

Do Symplicjana o różnych problemach

,

 

1,2.

[51]

 Augustyn, 

Do Symplicjana o różnych problemach

,

 

1,8.

[52]

 Augustyn, 

Sermones

, 71,23.37.

[53]

 Augustyn, 

Przeciw Faustusowi

,

 

XXI, 8.

[54]

 Augustyn, 

Do Symplicjana o różnych problemach

,

 

1,8.

[55]

 Cyryl Aleksandryjski, 

Komentarz do Listu do Hebrajczyków

, 1,1; oraz: 

Objaśnienia do Psalmów

, 23,2, za:

A.M. Ritter, 

Charisma im Verständnis des Johannes Chrysostomos und seiner Zeit

, Göttingen 1972, s. 173.

[56]

 Por. A.M. Ritter, 

Charisma im Verständnis?

, dz. cyt., s. 179.

[57]

 Cyryl z Aleksandrii, 

Komentarz do 1 Listu do Koryntian

, 12,9, za: A.M. Ritter, 

Charisma im Verständnis?

,

dz. cyt., s. 180.

[58]

 Jan Chryzostom, 

Kazanie na Epifanię

, 2-4, w: 

Karmię was, czym sam żyję

, red. M. Starowieyski, rok C,

Warszawa 1984, s. 46-47.

[59]

 Jan Chryzostom, 

Homilia 3 na List do Hebrajczyków

, 9.

[60]

 Jan Chryzostom, 

Homilie na Ewangelię według św. Mateusza

, cz. 1, XXXII, 7.

[61]

 Jan Chryzostom, 

Homilie na Ewangelię według św. Mateusza

, cz. 1, XXXII, 7.

[62]

 Jan Chryzostom, 

Pierwsze kazanie na Zielone Świątki

, 3.

[63]

 Jan Chryzostom, 

Drugie kazanie na Zielone Świątki

, 1.

[64]

 Jan Chryzostom, 

Homilia 29 na 1 List do Koryntian

.

[65]

 Jan Chryzostom, 

Homilia 14 na List do Rzymian

.

[66]

 Por. K. McDonnell, G.T. Montague, 

Inicjacja chrześcijańska a chrzest w Duchu Świętym. Świadectwa z

pierwszych ośmiu wieków

, Kraków 1997, s. 354-357.

[67]

 Jan Chryzostom, 

Homilie na 1 List do Koryntian

, XXXV, 7-8.

[68]

 Jan Chryzostom, 

Homilie na Ewangelię według św. Mateusza

, cz. 1, XXIV, 1.

[69]

 Orygenes ? Hieronim, 

Homilie o Księdze Psalmów

, CIII.

[70]

 Orygenes ? Hieronim, 

Homilie o Księdze Psalmów

, LXXVII.

[71]

 Orygenes ? Hieronim, 

Homilie o Księdze Psalmów

, CXLIII.

 

Copyright by ks. Bp Andrzej Siemieniewski

 

Rozdział II Dary Ducha czasów wielkich ojców Kościoła

http://www.tillit.pl/siema.1/index.php?view=article&catid=46:dary-du...

14 z 14

2011-03-06 22:34