ty rr\v w y (\uiiuv*
chiptuning i zmienić styl jazdy.
Jl
Zdecydowana większość kierowców decyduje się na tzw. chiptuning, czyli przeprogramowanie komputera sterującego silnikiem, chcąc poprawić osiągi auta. Jednak dla sporej grupy zmotoryzowanych znacznie atrakcyjniejsza byłaby taka modyfikacja, która redukuje zużycie paliwa. Okazuje się, że akurat w odniesieniu do silników wysokoprężnych nie jest to wcale takie nierealne. Odpowiednio przeprogramowane turbodie-sle rzeczywiście mogą spalać mniejsze ilości paliwa.
Wyobraźmy sobie uproszczony schemat jazdy miejskiej: co pól kilometra jest skrzyżowanie, na którym samochód musi się zatrzymać. W ogólnym rozrachunku najwięcej paliwa marnuje się więc na ruszanie i przyspieszanie. O ile podczas jazdy ze stałą miejską prędkością 50 km/h turbodiesel zadowoli się 31/100 km, o tyle przy przyspieszaniu wartość chwilowa sięga 20-301/100 km. Powstaje pytanie, co jest oszczędniejsze: przyspieszać delikatnie, lecz długo czy ostro, ale za to krótko? Praktyka wykazuje, że zdecydowanie eko-nomiczniejsza jest ta druga technika. Chwilowe zużycie paliwa skacze tu gwałtownie do góry, ale po kilku sekundach możemy zmniejszyć nacisk na pedał gazu do minimum i toczyć się ze stałą prędkością 50 km/h.
Im szybciej jesteśmy w stanie dojść do prędkości „przelotowej”, tym ogólne zużycie paliwa będzie niższe. Oczywiście ekonomice nie służą wysokie obroty, a więc przyspieszać należy, podkręcając silnik do 2500 obrotów, a pedał gazu wciskając w 80-90 proc. Tak jest najlepiej.
Przy odniesieniu tego wymogu do parametrów silnika, okazuje się, że kluczowe znaczenie ma tu odpowiednio wysoki moment obroto-
16 ........^---c—
obr./min
Przyspieszając, warto wykorzystywać pole maksymalnej sprawności silnika. Wymaga to mocnego wciskania gazu.
wy. To on decyduje bowiem o dynamice przyspieszania. Jeżeli silnik generuje około 200 Nm, to średnio intensywne przyspieszanie do zadanej prędkości może zająć mniej więcej 7 s. Gdy jednak przy tej samej technice jazdy (obroty do ok. 2500, wykorzystanie momentu obrotowego silnika w ok. 80 proc.) kierowca będzie miał do dyspozycji 280 Nm, to czas przyspieszania może się skrócić do 5 s. Tak więc im wyższy moment, tym lepiej dla ekonomii.
Tu rodzi się pytanie: dlaczego więc mocniejsze silniki w tych samych modelach mają z reguły wyższe katalogowe zużycie paliwa? Otóż w testach 98/68/EC wcale nie ma wymogu stosowania takiej techniki przyspieszania, jak opisana powyżej. Tam wykorzystuje się praktycznie całą skalę obrotów silnika. A gdy przekraczamy w dieslach obroty powyżej 2500 - zużycie paliwa znacząco rośnie.
Podniesienie momentu obrotowego silnika poprzez chiptuning może doprowadzić do sytuacji, w której maksymalny moment jest na tyle duży, że przy gwałtownym przyspieszaniu nie jest konieczna redukcja biegu. A gdy obroty silnika wynoszą2000, zamiast 3000, to nawet mimo nieco wyższego dawkowania paliwa i tak notujemy wyniki chwilowego zużycia paliwa o kilka litrów niższe.
Reasumując: samo podniesienie mocy silnika Diesla poprzez chiptuning nie przekłada się na niższe zużycie paliwa, ale w połączeniu z odpowiednio skorygowaną techniką jazdy może przynieść pozytywne efekty.
TEKST: MARCIN KLONOWSKI ZDJICIŁPAWEt TYSZKO
Za pomoc w realizacji materiału dziękujemy firmie Dlagtronik z Janek k/Warszawy www.diagtronik.pl
m
Motor 47/2008