1 136 NE01NTEGRYZM KATOLICKI
Dwie wspomniane wyżej innowacje wywołują w Kościele katolickim kilka niespodziewanych następstw. Pierwszy skutek: zbiorowe ożywienie w ruchach i grupach katolików, które przystępują do czytania tekstu świętego. Ta lektura połączona z pragnieniem bycia „ludem Bożym”, jak uczy Sobór, bardzo szybko podsyca tendencję teologiczną i liturgiczną do stworzenia modelu kościelnego, który uwidaczniałby powszechne kapłaństwo wszystkich wierzących. Rodzi się stąd chęć pomniejszenia znaczenia funkcji pośredniczących pasterzy. Czasami to pragnienie znajduje wyraz w niekonwencjonalnych formach (okupowanie kościołów, msze-zgroma-dzenia, przejawy opozycji części kleru w stosunku do niektórych biskupów) w najostrzejszej fazie kontestacji, kierowanej przez grupy dysydentów katolickich i wspólnoty podstawowe.
Drugim, syntetycznie rzecz ujmując, niespodziewanym skutkiem Soboru było pojawienie się w katolicyzmie włoskim pluralizmu, który do tamtego czasu był mało widoczny, a właściwie nawet zakryty, gdyż ograniczony do młodzieży z FUCI (Federazione degli universitari cattoli-ci [Federacja Studentów Katolickich]) i skautów. Pluralizm ten, o czym należy pamiętać, doprowadzi do powstania wewnątrz Kościoła włoskiego prawdziwego i własnego środowiska publicznego, w którym otwarcie ścierają się różne poglądy teologiczne i duszpasterskie z zawsze bardziej różnorodnymi opiniami świeckich na płaszczyźnie społecznej, etycznej i politycznej. Ta różnica zdań wprowadzi podziały między proboszczami a biskupami, między członkami tych samych stowarzyszeń katolickich (jak to później nastąpi między innymi w ACLI [Associa-zioń i Cristianc dei Lavoratori Italiani = Chrześcijańskie Stowarzyszenia Robotników Włoskich]), między różnymi grupami katolików.
Wspomniane wyżej niespodziewane skutki sprzyjają podziałowi włoskiego świata katolickiego (i nie tylko włoskiego) na dwa wielkie kierunki:
a) pierwszy nurt jeszcze dzisiaj uważa za niemożliwą każdą, nawet najbardziej nieśmiałą, próbę dostosowania się do nowych czasów („aggiornamen-to”) i pojednania katolicyzmu z nowoczesnym światem; w konsekwencji potwierdza on centralną funkcję pośredniczącą pasterzy widzianych jako podstawowy i absolutny fundament wiary;
b) drugi kierunek, przeciwnie, ożywiany duchem odnowy (swego rodzaju nowa i druga „reformacja” katolicka), zwraca się ku świętym tekstom, aby uzasadnić swoją krytykę wobec aparatu kościelnego, winnego uśpienia wiary i pójścia na kompromis z potęgami „tego świata”.
Pierwszą tendencję można zdefiniować jako neotra-dycjonalistyczną i neointcgrystyczną kiedy usilnie stara się przenieść naukę Kościoła na pole społeczne i polityczne bez jakiegokolwiek pośrednictwa. Druga natomiast ucieleśnia radykalną, ewangeliczną, nienową w historii katolicyzmu formę kontestacji zasady władzy hierarchicznej, która stanowi odrębny i strukturalny fundament Kościoła katolickiego.
Do pierwszej tendencji neotradycjonalistycznej należą grupy, które w osobie biskupa Lefebvrc’a znajdują najważniejszy punkt odniesienia i które posuwają się nawet do wywołania małej schizmy. Do drugiej może-