Na jednym ze wzgórz otaczających miasteczko Nowy Wiśnicz możny ród Kmitów wzniósł niegdyś drewniany gródek, w XIV wieku przebudowany na gotycki zamek. Za czasów ostatniego przedstawiciela rodu, Piotra Kmity, wojewody krakowskiego i marszałka wielkiego koronnego, wspaniałością niewiele ustępował on Wawelowi. Jego wyposażenie świadczyło o bogactwie i zmyśle artystycznym właściciela. Kmitowie posiadali bogatą bibliotekę, a w ich rezydencji gościło wielu pisarzy i uczonych (m.in. poeta Klemens Janicki oraz historyk Marcin Bielski), a także pary królewskie: Zygmunt Stary i Bona Sforza oraz Zygmunt August i Barbara Radziwiłłówna. Jak głosi legenda, na uczcie wydanej w Nowym
Wyruszając w 1621 r. na wojnę, Stanisław Lubomirski przysiągł, że jeżeli wróci jako zwycięzca, na wzgórzu leżącym nieopodal zamku wzniesie kościół ku czci Chrystusa Salwatora, a przy nim klasztor. Słowa dotrzymał. Dziś w dawnym barokowym klasztorze Karmelitów Bosych mieści się więzienie.
Wiśniczu przez Piotra Kmitę otruto Barbarę, nielubianą synową Bony. Po bezpotomnej śmierci marszałka zamek został sprzedany Lubomirskim. Z inicjatywy Sebastiana Lubomirskiego dokonano przebudowy w stylu barokowym. Dodano jedno piętro oraz piątą basztę, budowlę otoczono tarasem. Siedziba rodu miała sto sal, a wszystkie framugi drzwi, okien i kominków wyrzeźbiono w marmurze. Do wykonania drzwi posłużyły drogocenne gatunki drewna, z których także ułożono różnokolorowe posadzki, zaś większość okien wypełniły wielobarwne witraże. W pałacowej galerii wisiały obrazy Rafaela, Tycjana i Diirera. Mimo doskonałego systemu obronnego (fortyfikacje, dobrze rozwinięty system wałów, strzelnice dla dział) w XVII wieku zamek został zajęty i ograbiony przez Szwedów. Nigdy już nie odzyskał w pełni swej dawnej świetności. Do jego zniszczenia przyczyniło się również kilka pożarów. Jeden z nich strawił nawet większą część miasteczka.
71