{2013 15:50 PAX 5050107
(015 01-07 Gazeta Polska - Falenia: Afera taśmowa jest wyciszana Strona 41§*
Nie obawia się Pan jednak, że organy ścigania zemszczą się i wsadzą Pana do aresztu w zupełnie innej sprawie niż afera taśmowa?
trudno nie mieć takich obaw. Zdaję sobie bardzo dobrze sprawę, ze wszystkie instytucje państwa pracują teraz nade mną, szukają: czegokolwiek, co można byłoby wykorzystać do skompromitowania mnie. Mam jednak nadzieję, że pani premie? nie będzie w
emocjach tak jak Donald Tusk. Zmiany w rządzie mogą dawać nadzieje, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Jako biznesmen chcę mieć przekonanie. Ze żyję w kraju, w którym mogę normalnie prowadzić biznes. Dlatego mam nadzieję, mimo Ze praktycznie nie mam już udziałów w Składach Węgla, że regulacje związane z handlem węglem w Polsce pójdą jednak w kierunku, który nie zniszczy przedsiębiorców z tej branży.
Ale organy ścigania nie rezygnują. Pod koniec września CBS przeszukało dom Pana rodziców, jak Pan odbiera takie działania?
Istotnie, na kilka dni przed urodzinami ojca, do domu moich rodziców na zlecenie prokuratury weszli funkcjonariusze CBS. Szukali nośników z nagraniami. Nie wiem, jak to rozumieć - przecież można było to zrobić dużo wcześniej, np. równolegle z moim zatrzymaniem i przeszukaniem u mnie, podzielić siły. zamiast wysyłać do mnie kilkudziesięciu uzbrojonych po zęby funkcjonariuszy, dysponujących psami tropiącymi i wykrywaczami metalu. Mogę jedynie spekulować. Może chodzi o zniechęcenie mnie do dalszych rozmów z dziennikarzami. Skoro prokuratura podejmuje takie działania zamiast przeprowadzać dowody wskazane ponad pół roku temu precz moich obrońców, to przypuszczam, te ta sprawa nie zostanie szybko wyjaśniona. Organy ścigania widocznie odpuszczają. Długo wyczekiwane przeze mnie w prokuraturze przesłuchania wskazanych funkcjonariuszy CBA zakończyły się niczym. Inaczej być nie mogło, skoro wbrew wcześniejszym zapewnieniom swoich szefów agenci w bardzo istotnym dla mojej sprawy zakresie nadal są objęci tajemnicą państwową.
Jak wyglądało to przeszukanie? O co w tej sprawie w ogóle chodzi?
Z relacji moich rodziców wynika, że pod pewnymi względami wyglądało to bardzo podobnie do przeszukania redakcji „Wprost". Oczywiście, nie było Żadnej szarpaniny. Funkcjonariusze CBS mieli problemy ze zgraniem danych z nośników, które znaleźli. Trwało to kilka godzin. Ostatecznie podjęli decyzję o zabraniu ich ze sobą Chciałbym oprzeć się myślom, że akcja CBS była próbą nacisku i zniechęcenia mnie do branży handlu węglem. To byłoby nieformalne wypowiedzenie wojny prywatnemu biznesowi w Polsce. I to całkiem skutecznej wojny. W Składach Węgla mam już tylko 4 proc. udziałów.
W jednym z SMS-sów, jakie otrzymałem od Pana w czasie afery taśmowej, przeczytałem, że czuje się Pan zagrożony. Czy ktoś Panu groził?
Nikt mi nie groził. Czułem jednak wokół siebie gęstniejącą atmosferę. Tuż po wybuchu afery zgłosiło się do mnie dwóch panów z CBS z wydziału ds. terroru kryminalnego, proponując ochronę. Wówczas powiedzieli rai, że wiedzą kto mi zagraża, ale nie mogą mi wskazać personaliów, abym nie zemścił się na tej osobie.
Nie bardzo rozumiem ..
Też nie bardzo wiem, co to miało znaczyć i jaki odnieść skutek. Może chodziło o to. abym zniknął jak Łukasz N. i ślad w mediach po mnie zaginął. Ciekawę, czy w takim razie CBS wyeliminował to zagrożenie. W końcu to ich obowiązek.
Nie obawia się więc Pan o życie?