ślłć, kiedy i w jakich okolicznościach grano na tym instrumencie. Szczególnie ' jest udział dudziarzy w zwyczajach i obrzędach rodzinnych i dorocznych. PrzeteTi nie rozpieszczają nas nadmiarem informacji o przebiegu dawnych rytuałów, ani teł o pozamuzycznych funkcjach dudziarzy. Nie wskazują jednoznacznie, żeby odgrywali oni w obrzędach rytualną rolę - zazwyczaj akompaniują do tańca. Nie znaczy to oczy. wiście, że dudziarze funkcji obrzędowych w naszym kraju nie pełnili, przez długi czas byli przecież głównymi muzykami tradycyjnej kultury, ale w oparciu o lakoniczne wzmianki źródłowe trudno to wiarygodnie wykazać. Można tylko powiedzieć, że w porównaniu ze służącymi jedynie rozrywce zabawami w karczmach obrzędom towarzyszyły dawniejsze instrumenty czy kapele w starszych składach. Stąd w późniejszych czasach w sytuacjach obrzędowych sięgano po dudy także w regionach, w których wychodziły już z użycia. Żywotność praktyki dudziarskiej wynikała że starej tradycji, może też z aktualnych jeszcze lub pamiętanych z przeszłości rytualnych funkcji dudziarzy, względnie już tylko intuicyjnie odczuwanej ich istotności kulturowej. Jeszcze w drugiej połowie XX stulecia w góralskich wioskach Beskidu śląskiego nazwy: dudziarz (gajdosz) i muzykant nie były całkowicie tożsame. Muzykantem nazywano np. skrzypka. Wyraz „dudziarz" miał szerszy zakres znaczeniowy. Swego rodzaju współczesne wcielenie tradycyjnej postaci dudziarza stanowił Jan Kawulok z Istebnej. W kraju znano go jako beskidzkiego gajdosza, w swoim regionie był nie tylko muzykantem. Ceniono go przede wszystkim za umiejętność składania złamanych kości, nastawiania zwichniętych stawów (ludziom i zwierzętom). Był też m. in. górskim pasterzem, ziela-rzem, sadownikiem. W regionach karpackich na dudach tradycyjnie grywali pasterze. Tacy dudziarze o pasterskich kompetencjach mogli pełnić funkcje znachorów, a dawniej szamanów prowadzących magiczne rytuały, podobnie jak bacowie na górskich pastwiskach czy harnasie, przywódcy zbójnickich kompanii (Janicka-Krzywda 1986:
W dawnej Polsce dudziarze uczestniczyli w tradycjach i obrzędowości różnych grup społecznych. Urozmaicali w szlacheckich dworkach towarzyskie spotkania oddanych sarmackim ideom „panów braci". Wyjątkowo raczej zaspokajali kaprysy- „paniąt" w zamkowych komnatach czy pałacowych salonach. Niekiedy grali podczas mieszczańskich oficjalnych i prywatnych uroczystości, częściej - w miejskich gospodach. Jadwiga Romana Bobrowska na podstawie twórczości Wacława Potockiego, odzwierciedlającej kulturową rzeczywistość siedemnastowiecznej Rzeczypospolitej, ‘ mogła w odniesieniu do tego czasu stwierdzić:
Muzyka ludowa rozbrzmiewała nie tylko w środowisku chłopskim. Także w miastach i miasteczkach słychać było czasem dźwięki ludowych instrumentów i wygrywanych na nich melodii, które towarzyszyły śpiewom i tańcom Upodobania szlachty sprawiały, że muzykantów wiejskich chętnie zapraszano do dworków szlacheckich, by przygrywali w czasie uroczystości rodzinnych (szczególnie wesel) i zwyczajów dorocznych (zwłaszcza kuligów). Także i podczas innych okazji (sejmiki, polowania, spotkania towarzyskie) odzywały'*
226 Sytuacjt. wykonawcze