ruoMC/ENII
Podczai (ednei z baw pod Troją Apollo mówi do Dloraedesa (Iliada, f. 440-441)
l IptmK-la lif. lytpfc, 1 ccrfną a|,iw: prrfnn
K,™ im. wy t b» yimi ho nie m dn uch* podibnc
Tc i»h: h'nl» pirillicrtdiych i kadzi Cbndrącyidl f*. mmi
WWOI Ród bodu mc |c*t podobny, tamiM. do rodu ludzi. albowiem 1UJsh bojowie u wytfZymt utounu.po proitu Wc mudmiciK. zdunem Greków. m rcdne Itlcty. kdne t nich *4 wyttsr. Inne nił«e ktietmy my, ci byty wyzize od nu. 14 lei niztze od nas Gdyby zapytać Greka 1 epoki arctiaiezney albo Ida tyczne! o nac/c nairyter między bogami a bytami niisymt pewnie by powiedział -My patrzymy na bojów. |ak mott pty na nat" - Ciy bogowie *4 dla nat dobrzy' - .A my czy letteimy dobrzy db ptów? Nie tak bardzo. Nie moremy zresztą dzielić ich doli. bo rwe rn.iz. im znlłyc.' tlę do nkh'
Ale te niepodobne do nebre rody tą zarazem podobne, o czym chy ba mytlal Hcz|od. gdy mowtl do brała. Pertcca (Prace I Jule io6-io*b
leżeli zechenz. inne wił. wy o Uraz tl.mo Składnic 1 umKKlnK. a ty przechował le w mu.
Uk z Itdnrp. M tzcwpo beymtr 1 unwitelm ludzie
Co to znaczy, tt 44 z lednrgo asezrpu. hemwUbewł Bogowie matą kształt ludzki. Bogowie tą piękni. Te przeświadczenia Greków łwtecą
u Milicjo początku Kh sztuki Ropmw mąią kształt ludzki. będąc w tym bezmiernie piękni. Dlatego wykuwa uę I ryje takiego Hermę *j, lakstgo ApoUbu. jacy Jo JzK utrzymuj! nas i perziają. Kształt lott ludzki. ho dla Greków nalpsękmmzr. prred wszystkim piękne. |«ęknr poprMll. u postać ludzka i iwan ludzka W sztuce greckiej tajemnica meuhzyczna pezejawu się me tyle w krajobrazach tlenu I mona. nie tyle w roigwieidtonym niebie, ile w ułmiechu kor attyc-kKh w mureum na Akropolu
Oprócz postaci i lu-any. ludzkich i boskich. p*;k na *esl dla Greków kompozycja. lo, <o matni hy narwać milczącą formą. Niewiele te wnuki i literatury anlycznej przechowało się Jo naszych czasów. lecz przynajmniej w takich dziełach. |ak fryry Fidiaszowc z Partcnoeiu. epos Homerowe i leatr lrto.li tragików, widtimy triumf kompoty-tli. formę milczącą prtet to. te tak wtgardliwie wzniesioną poiud wrzawę i chaos. I uk pełną t>via Srlukj I literatura grecka nie tą ani radonie, ani smutne. są poiud strefą. Jo klórct mor na by stosować ukle okrefletila
W tej tudyoi me brak Jotkiuęiia absolutu, Gdzie powinmsmy stukać go' W nie wyjaśnionych nigdy Jo kolka zagadkach .Molry. w perepatci. jaka uę otwiera pod osaczającą nas. gdy obcujmy z mitologią. nlrrotwią/alnoktą wewnętrznych ąwzreznoScl lyyu I nie-rotwiąralnosuą (która jat jak stuknięue w twardy mur) wielkich surć mitycznych. jak Proeneucicza z Zeusem. Antygony a Kreonem I pod zapierającym Jeth w psem rdzlrramcm radon w tyło tragicznych inliaih Dotknięcie absolutu jest m pewno w mtłoki Omarter i Korę. A takie w nie»-/ruszonym mikremu grtckaei formy w sztuce I Meratunr
Cześć dla tego dziedzictwa winna polegać na wykortystanm po ueteó. jakie / niego wymkatą. Są to pouczenia gortkle l uepłe. wy-migające i krzepiące. jut JTiiidu. uwyiłalniąiąc wzniosłość zmagania sX Aitilllesa a losem, raratem ukazu|e klęskę (ego samotnej dumy i Jej mrszość wobec srarej troski I lektora o rodzinę i ojczyznę. C wpłą tę treić greckiej saiulu. keratury I wiary podejmuje l wietnlc niesie w dalur wseki i w dzieje parni “a i cywilizam rzymska fneńAi i kultura
IJ