background image

Portret fotograficzny - przewodnik  

 
Sztuka portretu ma bardzo bogatą historię, sięgającą czasów starożytnych. Przez kilka tysięcy lat w rzeźbie i 
malarstwie portret został doprowadzony do perfekcji. Jednakże najbardziej popularny stał się wraz z 
upowszechnieniem sztuki fotograficznej. Obecnie portrety fotograficzne spotykamy niemal na każdym kroku: 
w starych wydawnictwach, w albumach rodzinnych, na ulicznych billboardach reklamowych a nawet na 
cmentarzach w formie miniatur nagrobnych. Współcześnie portret stał się tak powszechny, że nawet nie 
zdajemy sobie sprawy z jego obecności w naszym otoczeniu. Skąd wzięła się ta popularność? Portretujemy się 
z chęci uwiecznienia naszej osoby, na pamiątkę, w ważnych dla nas chwilach lub całkiem przypadkowych 
momentach...  
 
Śmiało można powiedzieć, że pierwsze kroki fotografia stawiała właśnie na polu portretu. Początki portretu 
ściśle wiązały się z pomieszczeniem studyjnym. Ze względu na długotrwałe naświetlanie i konieczność 
dodatkowego oświetlenia postaci, wykonywanie portretów plenerowych było znacznie utrudnione. Ponadto w 
stosowanej dawniej dagerotypii długie czasy naświetlania wymagały wykorzystywania wymyślnych podpórek 
do usztywnienia i utrzymania sylwetki fotografowanego modelu nieruchomo.Współcześnie portret 
fotograficzny charakteryzuje się dużą obiektywnością w przekazywaniu obrazów. Dostępne materiały 
pozwalają na uchwycenie bardzo krótkich momentów, dzięki czemu możemy uzyskać niekiedy zaskakujący 
realizm fotografii. Ponadto portrety wykonywane mogą być niemal wszędzie: na wolnym powietrzu, w domu, 
kawiarni czy w atelier. 
 
 
We współczesnej teorii fotografii rozróżniamy następujące rodzaje portretu: 

• 

psychologiczny  

• 

artystyczny  

• 

plenerowy  

• 

naturalny  

• 

pozowany  

• 

zawodowy  

• 

amatorski  

• 

reporterski  

Przykłady tej ostatniej odmiany przedstawiamy poniżej. 
 

 

fot. Kuba Chełmoński  
 
Zacznijmy jednak od niezbędnego sprzętu: aparatu jakim będziemy wykonywać nasze portrety oraz dodatków, 
które urozmaicą obraz i pomogą nam w uzyskaniu jak najlepszego efektu. Potrzebny będzie aparat lustrzany 
(lustrzanka) o wymiennych obiektywach (małoobrazkowy lub średnioformatowy). Dlaczego wymienne 
obiektywy?
 Niestety większość popularnych aparatów kompaktowych posiada obiektyw szerokokątny, który 
nie nadaje się do portretu. Jeżeli nie chcemy uzyskać zniekształconego portretu z widocznymi przerysowaniami 
perspektywy, powinniśmy stosować optykę o długich ogniskowych. Najczęściej spotykanymi obiektywami 
portretowymi są: dla aparatu małoobrazkowego 90-135 mm, dla aparatu średnioformatowego 150?180 mm. 
Obiektywy te "spłaszczają" obraz, a jednocześnie nie wyolbrzymiają elementów znajdujących się blisko 
aparatu. Istnieje jeszcze jedna cecha charakteryzująca szkła portretowe. Jest to tak zwana "miękkość 

background image

rysowania" niezbędna po to, żeby rysy fotografowanej osoby nie były za ostre (chyba, że autor zdjęcia miał 
właśnie takie plany). Żeby zwiększyć efekt zmiękczenia obrazu, można zastosować odpowiedni filtr lub 
naciągnąć delikatną, cienką pończochę na końcówkę obiektywu. 
 
Poza aparatem warto zaopatrzyć się w kilka dodatków, które w określonych sytuacjach mogą znacznie ułatwić 
pracę portrecisty. Nie są to rzeczy niezbędne do wykonania poprawnego portretu, ale w znacznym stopniu 
poprawiają efekt końcowy. Jednym z takich dodatków jest tzw. blenda (rozjaśniacz), czyli powierzchnia 
białego nieprzezroczystego materiału, służąca do odbijania światła i rozjaśniania zacienionych fragmentów. W 
studiach stosuje się rozmaite parawany , które służą do rozpraszania światło padającego z reflektora (parawany 
półprzezroczyste) lub do odbijania światła. Ważne są także tła , które stosuje się głównie w atelier. W 
domowych warunkach profesjonalne tło może zostać zastąpione zwykłym białym lub kolorowym 
prześcieradłem powieszonym na ścianie, a nawet samą ścianą. Statyw jest dosyć drogim elementem 
wyposażenia warsztatu fotografa, ale inwestując należy pamiętać, że można go wykorzystywać w innych 
dziedzinach fotografii. Statyw nie jest jednak niezbędny - większość portretów plenerowych powstaje bez jego 
użycia. Brak statywu w połączeniu z filmem o odpowiedniej czułości daje fotografowi pełną swobodę 
poruszania się wokół modela. Portrety wykonywane z ręki są żywsze, ciekawsze i bardziej zróżnicowane, 
nawet wówczas, gdy tworzą jedną serię. Innym ważnym elementem są filtry. Można je stosować do 
uzyskiwania rozmaitych efektów oraz do przyciemniania np. ust w fotografii czarno-białej. Lampa błyskowa 
jest przydatna, ale można się bez niej obyć. Większość nowoczesnych aparatów kompaktowych, zarówno 
analogowych jak i cyfrowych, posiada wbudowaną lampę błyskową średniej mocy, pozwalającą na 
rozświetlenie obiektu znajdującego się w niewielkiej odległości od obiektywu. Profesjonalne aparaty z wyższej 
półki nie posiadają wbudowanych lamp. Fotograf stosuje wówczas wysokiej klasy lampy zewnętrzne lub całe 
zestawy studyjnych lamp błyskowych. 
 
Kiedy już sprzęt jest gotowy, można zająć się modelem i jego twarzą, a w szczególności proporcjami. 
 

 

rys. Ewelina  
 
W sztuce od czasów starożytnych obowiązują pewne normy proporcji ciała ludzkiego. Wiadomo, że głowa 
ludzka stanowi ósmą część całego ciała. Na powyższym rysunku widać prawidłowe proporcje twarzy ludzkiej. 
Można ją podzielić na pół poziomą linią przechodzącą przez źrenice oczu. Linia dzieląca głowę pionowo 
przebiega idealnie przez grzbiet nosa. Twarz można również podzielić na trzy części, pierwszą stanowi czoło, 
druga zaczyna się od brwi i kończy na czubku nosa. Poniżej mamy usta i brodę. Proporcje te rzadko są tak 
dokładne. Wystarczy niewielka łysina, czy zapuszczona broda modela, lub bujna fryzura modelki, a proporcje 
zostają zachwiane. W efekcie twarz wydłuża się lub staje się okrągła. Ale nie tylko włosy burzą harmonię 
idealnych proporcji, ponieważ same rysy twarzy są często dalekie od doskonałości. To czy uda nam się tę 

background image

dysharmonię zlikwidować, zależy od sposobu uchwycenia modela.  
 
Charakterystyczna dla obiektywu jest zmiana proporcji twarzy w zależności od tego czy głowa modela jest 
pochylona, czy uniesiona. Natomiast w fotografii czarno-białej należy szczególną uwagę zwracać na 
odwzorowanie tonalne barw twarzy modela. Ma to duży wpływ na ukazanie nie tylko kształtu i rysów twarzy, 
ale również nastroju portretowanej osoby. 
 
Dyskusyjny pozostaje problem podobieństwa modela do jego wizerunku. Niektórzy twierdzą, że na twarzy 
znajdują się elementy odpowiednio ułożone, takie jak nos, rysunek czoła, kości policzkowe, usta i oczy, 
których poprawne odwzorowanie gwarantuje podobieństwo. Zaś napięcie mięśni mimicznych stanowi tylko o 
wyrazie twarzy i nie ma wpływu na podobieństwo. Odwiecznym dylematem portrecisty pozostaje jednak 
pytanie: prawda czy piękno? Czy ukryć niedostatki urody modela i zafałszować jego naturalny wygląd, czy 
pokazać prawdziwy wizerunek bez makijażu i upiększeń. Niektórzy są zdania, że żądanie modela by na 
fotografii wyglądał ładniej i sympatyczniej niż w rzeczywistości jest jego prawem. Jest to problem stosunkowo 
łatwy do rozwiązania. Wystarczy, że przed przystąpieniem do fotografowania zastanowimy się poważnie nad 
tym jaki portret mamy zamiar otrzymać. Jeśli robimy zwykły portret w atelier możemy próbować osiągnąć 
pewien kompromis, starając się ukryć wady urody naszego modela. Ale jeśli ma to być portret psychologiczny, 
ukazujący cechy charakteru, to musimy uważać by makijaż ich nie zmienił.  
Problem pozostaje otwarty, bo to od fotografa zależy w jakim stopniu portret będzie ukazywał prawdę o 
modelu. 
 
Ważną przeszkodą w pracy portrecisty (nawet amatora) jest samopoczucie modela przed obiektywem aparatu 
fotograficznego. Należy pamiętać, że sytuacja, w której osoba fotografowana jest bacznie obserwowana przez 
fotografa, jest dla niej niezwykle stresująca. Model boi się ujawnienia swoich skrzętnie ukrywanych wad. 
Wiąże się z tym ściśle pojęcie fotogeniczności. Dość powszechnie spotyka się argumentowanie niechęci do 
fotografowania stwierdzeniem "Jestem niefotogeniczny/a". Pojęcie to jest przedmiotem debaty, która toczy się 
od dawna w kręgu światowej sławy fotografików. Dla jednych istnieje szereg cech osobowych i wyglądu 
modela, ułatwiający jego fotografowanie, inni natomiast odrzucają tę tezę, twierdząc, że każdej osobie można 
zrobić dobre zdjęcie. Sposób zachowywania się modela przed obiektywem zależy w dużym stopniu od 
atmosfery, od relacji z fotografem i od jego postawy. Niektórzy fotograficy twierdzą, że dobre zdjęcie nie 
powstanie, jeżeli nie zostanie nawiązany intymny kontakt z modelem. Inni traktują modela jak zwykły obiekt 
fotografowania i nakazują bezwzględne wykonywanie swoich poleceń. Trzecia grupa daje swobodę poruszania 
się osobie przed obiektywem. Łatwo dostrzec różnice między zdjęciami wykonanymi przez poszczególnych 
fotografów. Jedne będą głębokie i pełne ekspresji, inne wyjdą sztucznie, będą wydawały się zimne i 
pozbawione uczuć. 
 
PORTRET W PLENERZE  
W plenerze powstaje większość portretów amatorskich. Kiedy fotografujemy pod gołym niebem możemy 
wybrać sobie stosunek tła do zasadniczego elementu obrazu, którym w tym przypadku jest model. Pierwsza 
możliwość to portret całkowicie oderwany od tła. Tło nie powinno odwracać uwagi widza od postaci i 
zazwyczaj jest zupełnie nie związane z modelem. Kolejnym sposobem jest fotografowanie człowieka w 
charakterystycznym dla niego miejscu. W tym przypadku tło jest powiązane z modelem. Inna możliwość to tło, 
którego rolą jest uzupełnienie obrazu. Bez względu na to jaki będzie stosunek modela do tła, należy pamiętać o 
konieczności przemyślanego doboru, np. o tym, że tło nie powinno zlewać się z ubraniem modela. Przy 
fotografowaniu osób w plenerze w czerni i bieli powinniśmy znać podstawy używania filtrów barwnych. W 
naturalnym oświetleniu słonecznym używa się najczęściej filtra jasnozielonego. Służy on do przyciemnienia 
nieba, a jednocześnie nadaje ciemniejszą barwę ustom modela.  
 
Światło słoneczne  
W plenerze źródłem światła jest słońce - reflektor niezwykle kapryśny i zmienny. Sposób w jaki oświetla 
ziemię zależny jest od pory dnia. Liczy się nie tylko kąt padania promieni i ich wysokość, ale głównie skład 
spektralny światła słonecznego. Pod tą skomplikowaną nazwą kryje się kolorystyka promieni. Nie należy 
fotografować przy bezpośrednim świetle słonecznym, gdyż powoduje to "spłaszczenie" twarzy i pozbawienie 
jej plastyczności. Zalecane jest fotografowanie w kilka godzin po wschodzie i kilka godzin przed zachodem 
słońca w układzie przednio-skośno-bocznym (pokazuje to rysunek poniżej). Światło pada zza pleców 
portrecisty czyli z punktów 2 i 4. 

background image

 

 

rys. Ewelina  
 
Jeśli chcemy doświetlić zacienione miejsca na twarzy fotografowanego, możemy użyć ekranu odbijającego 
światło (wykorzystać można np. kawałek białego płótna). 
 
Cień  
Fotografowanie w cieniu jest niekorzystne, ponieważ promienie słoneczne nie dochodzą w sposób bezpośredni, 
a światło jest rozproszone. Ponadto model jest oświetlony równomiernie ze wszystkich stron, przez co portret 
pozbawiony jest światłocienia. Jeżeli jednak zastosujemy ekran odblaskowy, kierując nieco światła na modela, 
to okaże się, że otrzymamy bardzo ciekawy efekt. Należy jednak uważać na promienie padające na 
fotografowaną postać przez liście drzew, szczególnie przy fotografii czarno-białej. Obraz widziany w 
rzeczywistości będzie się znacznie różnić od fotografii, którą otrzymamy. Zdjęcie będzie nieczytelne i pełne 
plam, które mogą przypominać defekty skóry. 
 
Chmury  
Najlepiej i jednocześnie najłatwiej fotografuje się, kiedy na niebie znajdują się pojedyncze białe obłoki lub 
kiedy całe niebo zasnute jest cieką warstwą chmur. W pierwszym przypadku mamy do czynienia ze światłem 
bezpośrednim, ale chmury możemy traktować jak gigantyczne ekrany rozpraszające światło. Natomiast w 
sytuacji, gdy niebo pokryte jest niezbyt grubą warstwą chmur światło jest rozproszone, ale nie płaskie. 
Odpowiednie operowanie ustawieniem modela i obiektywu względem słońca daje duże możliwości operowania 
światłocieniem.  
 
Pod światło  
Zdjęcia pod światło to ustawienie, kiedy promienie padają z punktów 7 i 8 (patrz rysunek) 
 

background image

 

rys. Ewelina  
 
Jest to bardzo efektowne, ale dość trudne do pomiaru. Na przykład kiedy fotografujemy pod światło modelkę z 
rozwianymi włosami, pojawia się efekt aureoli: włosy są rozświetlone i skrzą się blaskiem słońca. Dzieje się 
tak dlatego, że słońce wpadające do obiektywu poważnie fałszuje wskazania światłomierza. W tym wypadku 
najlepszym rozwiązaniem będzie ustawienie systemu pomiaru ekspozycji na pomiar punktowy, jeśli nasz aparat 
posiada taką funkcję. Pomiaru dokonujemy na postaci, nie biorąc pod uwagę tła. Daje to gwarancję, że model 
przedstawiony na zdjęciu będzie odpowiednio widoczny. W przeciwnym razie jego sylwetka będzie po prostu 
za ciemna. 
 
Lampa błyskowa  
W plenerze wykorzystuje się często lampy błyskowe, nawet wówczas, gdy oświetlenie jest wystarczające. 
Lampa spełnia rolę dodatkowego oświetlenia. Można nią modelować i doświetlać, a także uplastycznić 
fotografowaną osobę. Lampy błyskowe bardzo często stosowane są przy zdjęciach pod słońce. 
 
PORTRET STUDYJNY W DOMOWYCH WARUNKACH  
 
Zagadnienie fotograficznego portretu w studio potrzebuje osobnego omówienia. Może zabrzmi to dość 
niewiarygodnie, ale każdy, kto posiada w swoim mieszkaniu kilka metrów wolnej podłogi, może z 
powodzeniem tworzyć portrety. Do prywatnego, amatorskiego atelier potrzebne jest przede wszystkim 
oświetlenie. Nie muszą to być najwyższej klasy lampy błyskowe. Na początek wystarczy zwykła lampa 
sufitowa i dwie lampy z możliwością przestawiania. Jeśli ktoś może sobie na to pozwolić, warto zakupić 
niedrogie reflektory studyjne. Są one przydatne i dają bardziej profesjonalne efekty, ale w małych i ciasnych 
mieszkaniach trudno znaleźć miejsce na ich trzymanie.  
 
Przygotowanie domowego studia bez profesjonalnych reflektorów jest stosunkowo proste. Wykorzystać można 
nawet zwykłe lampki biurkowe, ale należy pamiętać, że przeznaczone są one do używania żarówek 60 
watowych, nie wystarczających do fotografowania. Można wkręcić do domowej lampki żarówkę fotograficzną 
np. o mocy 250 W, ale nie może ona działać dłużej niż trzy minuty, gdyż grozi to zniszczeniem lampy lub 
pożarem. Do portretu w domu wystarczą nam zasadniczo dwie lampy: jedna mocna do ogólnego oświetlenia, 
druga nieco słabsza do modelowania światłocienia. Z takim zestawem można już poszaleć. Potrzeba tylko 
trochę wyobraźni i inwencji twórczej. Poniżej przedstawimy cztery zdjęcia wykonane przy pomocy właśnie 
dwóch reflektorów. 
 

background image

 

fot. Kuba Chełmoński  
 
Na fotografiach przedstawione zostały cztery rodzaje oświetlenia. Jedynie pierwszy używa się powszechnie, 
reszta to tylko składowe pierwszego. Oglądając zdjęcia łatwo się domyśleć z których stron padało światło. Nie 
warto więc omawiać bardziej rozbudowanych schematów oświetleniowych. Powszechnie znana jest zasada, że 
im mniej źródeł światła, tym lepiej (łatwiej) uzyskać pożądany efekt. Oczywiście nasz park oświetleniowy 
możemy wzbogacać i rozbudowywać, ale na początek dwie lampy wystarczą. Do oświetlenia w naszym 
domowym studio często będziemy wykorzystywali światło wpadające przez okna. Niestety czasem będzie ono 
przeszkadzało i będziemy zmuszeni do zasłonięcia okien. Wbrew pozorom fotografie przy świetle dziennym w 
pomieszczeniu nie należą do łatwych. Trzeba długich poszukiwań, żeby odnaleźć poprawne ustawienie modela 
względem okna i kamery. Do tego typu portretów będziemy potrzebować ekranu rozjaśniającego. Z dużą 
ostrożnością należy operować materiałami barwnymi o różnicach w temperaturze barwowej między światłem 
dziennym a sztucznym. Nie można ich mieszać, gdyż na materiałach kolorowych będzie widoczna różnica 
między częścią oświetloną przez słońce i przez żarówkę. 
 
Kolejnym stereotypem jest twierdzenie, że portret to tylko twarz, najwyżej popiersie. Nic bardziej mylnego - 
portretem możemy nazwać również kadr od pasa w górę lub całą sylwetkę. W tego rodzaju portretach należy 
zwracać szczególną uwagę na takie szczegóły, jak ręce, rekwizyty czy ubranie. Niezwykle ważny jest wygląd i 
układ tych przedmiotów. 
 
REGULACJE PRAWNE  
Na koniec warto wspomnieć o tzw. prawie do twarzy . Jest to spis przepisów prawa cywilnego zajmujących 
się ochroną wizerunku osób prywatnych. W wielu publikacjach to bardzo ważne zagadnienie jest pomijane. 
Nawet powierzchowna wiedza na ten temat pomoże uniknąć niepotrzebnych problemów i napięć związanych z 
fotografią portretową. Poniżej przytaczamy aktualne przepisy w ich oryginalnym brzmieniu. 
 
Art. 81.  
1. Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego 
zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.  
2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku: 
1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, 
w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych,  
2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza. 
 
Art. 83.  
Do roszczeń w przypadku rozpowszechniania wizerunku osoby na nim przedstawionej oraz rozpowszechniania 
korespondencji bez wymaganego zezwolenia osoby, do której została skierowana, stosuje się odpowiednio 
przepis art. 78 ust. 1: roszczeń tych nie można dochodzić po upływie dwudziestu lat od śmierci tych osób.
  
 
W praktyce amatorskiej wymienione przepisy sprowadza się do dwóch zasad. Po pierwsze należy przy 
fotografowaniu unikać zbędnych nieporozumień, a w skrajnych przypadkach awantur. Po drugie nie warto 
narażać się na ewentualne pretensje o publikację bez zgody osoby uwiecznionej na portrecie. Podczas robienia 
zdjęć należy pamiętać, że zawsze musimy zapytać o zgodę osoby obce, jeżeli chcemy wykonać fotografię oraz 
gdy planujemy ją opublikować.  
 
W naszej praktyce portretowej pojawi się szereg przeszkód, nie tylko natury technicznej, ale także związanych 
z umiejętnościami i doświadczeniem. Po wielu, często nieudanych próbach portrety zaczną nabierać wartości 
artystycznej. 

background image

Kadrowanie i kompozycja obrazu - przewodnik  

 
Z kompozycją obrazu mamy wiele problemów. Większość naszych zdjęć robimy pod wpływem chwili i prawie 
nigdy nie mamy czasu na pewne, choćby ogólne zaplanowanie naszego obrazu. Czy nie zdarzyło się wam przy 
oglądaniu wakacyjnych fotosów znaleźć w kadrze elementu kompletnie psującego nastrój, rażącego czy 
odwracającego wzrok widza od głównego tematu? Kilka podstawowych informacji z zakresu kompozycji 
pomoże uniknąć większości błędów pojawiających się w naszych domowych albumach. 
 
Dzisiejsze kanony fotograficzne znacząco różnią się od tych, przyjętych wiele lat temu. Na zdjęciach nawet 
największych mistrzów nowoczesnej fotografii możemy zaobserwować rozluźnienie panujących przez lata 
norm. Pojawiają się nowe dotychczas pomijane tematy związane z brakiem estetyki, wykorzystywanie 
nienaturalnych i odrażających skrótów i zniekształceń. W portrecie pojawiła się moda na przecinanie modela 
krawędzią zdjęcia w najmniej oczekiwanych miejscach (np. ucinanie fragmentów głowy). Z czasem coraz 
trudniej nam będzie obłożyć kompozycje fotograficzną jakimikolwiek regułami. Ale jak na razie pewne zasady 
ogólnie przyjętego poczucia piękna i estetyki obrazu istnieją i należy się do nich w jak największym stopniu 
stosować. 
 
Sposób w jaki przedstawimy fotografowany temat zależy od wielu czynników. Pierwszym z nich jest motyw, 
inaczej będziemy traktować kadr w przypadku portretu, ujęcia artystycznego czy martwej natury, a inne są 
warunki wykonania udanej pocztówki a wakacji.  
 
Poprawna interpretacja kompozycyjna poszczególnych motywów zależy od umiejętności i spostrzegawczości 
autora. Musi on znaleźć motyw, oddzielić go niejako od obojętnego otoczenia i należycie go skomponować, 
czyli tak rozłożyć jego części w ramach obrazu, aby zespół linii i plam był miły dla oka, a odpowiednio 
dobrane oświetlenie stapiało poszczególne części motywu w jedną, pełną plastyki i ekspresji całość. Pojęcia 
motywu i kompozycji są ze sobą nierozerwalnie splecione. Im piękniejszy jest motyw, tym pozornie mniejszy 
jest wysiłek kompozycyjny. Jeśli wybieramy niepozorny element musimy się liczyć z koniecznością 
kombinacji dla uzyskania pożądanego efektu.  
 
Po pierwsze rodzaje kadrów. Ogólnie mamy do dyspozycji trzy możliwe kadry: 

• 

poziomy prostokątny  

• 

pionowy prostokątny  

• 

kwadratowy  

Oczywiście w zależności od posiadanego przez nas sprzętu mogą występować różne wielkości. W fotografii 
analogowej (tradycyjnej) mamy głownie do czynienia z czterema formatami negatywu 24 na 36 mm, 6 na 6 cm, 
6 na 7 cm i 6 na 9 centymetrów. Większe zdarzają się w profesjonalnej fotografii w większości studyjnej. 
Kolejnymi ważnymi elementami obrazu są punkty, linie i plamy czy to tonalne (w skali szarości) czy barwne. 
Wrażenie jakie zrobi nasze zdjęcie na obserwatorze w dużej mierze zależy od układu tych detali. Pamiętajmy, 
że punkt może oznaczać jeden przedmiot lub ich grupę. A linii nie musi tworzyć jednolita kreska, może to być 
szpaler drzew czy latarnie przy ulicy. Ułożenie tych linii może sugerować stałość kompozycji (linie proste), 
wielkość, monumentalność (linie pionowe). Skośny układ przedmiotów w obrazie wymusza dynamikę, ruch.  
 
Przyjęło się stosować kompozycję asymetryczną, jako żywszą, bardziej interesującą i tak linia horyzontu nie 
powinna przecinać kadru na pół. Staramy się unikać pionowych, poziomych czy skośnych linii, odcinających 
ostro część zdjęcia. Każdy Fotograf, nawet ten początkujący powinien słyszeć o mocnych punktach obrazu. 
Mowa o punktach przecięcia się pewnych linii w kadrze.  
 
Istnieją trzy takie podziały. Jeden z nich zakłada przecięcie obrazu czterema liniami, dwiema pionowymi i 
dwiema poziomymi (rys.1 ). Zdjęcie mamy podzielone na trzy równe części zarówno w pionie jak i w 
poziomie. Podział, tak zwany ?złoty? przewiduje podobnie jak poprzednio również cztery linie, z tym, że 
odcinki podziału nie są równe (rys.2 ). Mniejsza część odcinka ma się do większej, jak większa do całości. 
Liczbowo można to przestawić jako 3:5; 5:8; 8:13 itd. Trzeci sposób polega na podziale prostokątnego kadru 
przekątną, i poprowadzeniu od niej dwóch prostych prostopadłych do pozostałych wierzchołków (rys.3 ). 
Mocne punkty obrazu te powstały jeszcze zanim narodziła się fotografia. Już malarze umieszczali ważniejsze 

background image

elementy w tychże miejscach. Trudno powiedzieć czy to oczy obserwatora automatycznie biegną do tych 
punktów i dlatego autorzy zarówno obrazów czy rysunków, jak i fotografowie wykorzystują je do uwypuklenia 
pewnych przedmiotów czy to widz przyzwyczaił się prze lata do takiej właśnie formy wskazania zasadniczego 
przedmiotu kadru. 
 

 

rys. 1  

 

rys. 2  

 

rys. 3  
 
Umieszczenie obiektu w jednym z tych punktów gwarantuje nam rozpoznanie przez obserwatora głównego 
motywu naszego obrazu. Trzeba jednak pamiętać, że wykorzystujemy tylko jeden punkt, umieszczenie 
większej liczby przedmiotów na wszystkich przecięciach powoduje, że ktoś kto ogląda nasze dzieło błądzi 
wzrokiem od jednego punktu do drugiego nie wiedząc co wybrać. Oczywiście nie musimy malować na 
matówce naszego aparatu wspomnianych wyżej miejsc, wystarczy jeśli mniej więcej zapamiętamy gdzie się 
one znajdują. 
 
W naszych obrazach musimy uwidocznić przewodni motyw kompozycji. Jeżeli sposób ukazania go wzbudza w 
widzu wątpliwości, czy na pewno to jest główny przedmiot zdjęcia, to możemy uznać je za nieudane. Jeśli 
uwieczniamy grupę przedmiotów to musimy zadbać aby była ona spójna, tworzyła pewną całość. Musimy za 
wszelką cenę pilnować porządku w kadrze. Zbyt duża ilość elementów psuje kompozycje, gmatwa i 
komplikuje, powoduje że to co staraliśmy się pokazać staje się mało przejrzyste. 

background image

 
Jeżeli chcemy aby nasze zdjęcia miały jakąkolwiek wartość estetyczną, musimy jeszcze przed przyłożeniem 
wizjera naszego aparatu do oka zdawać sobie sprawę z tego co chcemy pokazać widzowi. Kiedy już to wiemy 
dążymy do zamierzonego celu przy użyciu jak najprostszych sposobów. Chodzi o to, abyśmy nie kombinowali 
nad zdjęciem godzinami, np. próbując wszystkich możliwych filtrów jakie znajdziemy w torbie. 
 
Prócz zasadniczych przedmiotów znajdujących się na zdjęciu, to znaczy ostrych wyraźnych, pojawiają się 
często w tle plamy, na tyle duże lub jaskrawe że odwracają uwagę widza od głównego przedmiotu dzieła. Mogą 
one służyć jako równowaga dla zasadniczego punktu zainteresowania. Mogą wypełniać puste przestrzenie poza 
tematem. Ale trzeba uważać aby nie zlewały się z głównym tematem. Można nimi "wyważać" obraz. Jeśli 
główny element umieszczony jest po jednej stronie zdjęcia wówczas pożądane jest umieszczenie jakiejś plamy 
po jego drugiej stronie aby obraz był równomiernie rozłożony w kadrze.  
 
Z kadrowaniem i kompozycja łączy się także oświetlenie przedmiotu. Jeżeli oświetlimy przestrzenny przedmiot 
o pewnej fakturze światłem płaskim, rozproszonym to zatracimy jego wypukłość, stanie się on płaski, 
monotonny i nieciekawy. Ale jeżeli popracujemy odrobinę nad kierunkiem padania światła czy to przesuwając 
odpowiednio jego źródło lub czekając aż Słońce przesunie się po widnokręgu i aby jego promienie padały pod 
zadowalającym nas kątem, przedmiot trójwymiarowy za pośrednictwem pasującej gry świateł i cieni zostanie 
uwypuklony na obrazie, nie zatraci swej przestrzenności. 
 

 

rys. 4  
 
Jak widać z powyższego zdjęcia zasada ta odnosi się głównie do fotografii  
czarno-białych ale i fotografując w kolorze musimy o niej pamiętać. Trudno jest w ciekawy, poruszający 
sposób przedstawić np. jesienny las, kiedy niebo spowite jest grubą warstwą chmur, które działają jak ekran 
rozpraszający lub matówka. Takie zdjęcie zatraci żywość kolorów jesieni, będzie płaskie, smutne i nieciekawe. 
 
I na koniec jeszcze jedna rzecz o której nie wolno wam zapomnieć, przynajmniej przy fotografii klasycznej, 
trzymajcie pion i poziom. Złudzenie "walenia" się budynków czy drzew na naszym obrazie odstrasza widza. 
Wszyscy wiedzą, że drzewa prócz wyjątkowych sytuacji rosną prawie idealnie pionowo do góry. Jeżeli robiąc 
zdjęcie nie mamy zamiaru utrwalić momentu żywej zabawy dzieci na plaży, horyzont i linia wody powinna 
przechodzić przez obraz poziomo. Kolumny świątyń starożytnych nie mogą wyglądać jakby je powyginał 
wiatr. Niestety mało który aparat fotograficzny daje możliwość korygowania zniekształceń perspektywicznych. 
Można je jednak zniwelować w pewnym zakresie przez dobranie odpowiednich obiektywów. Pamiętajmy, że 
największe przerysowania powodują szkła szerokokątne. Powstaje niemiły efekt wyolbrzymienia przedmiotów 
znajdujących się blisko aparatu przy znacznym zmniejszeniu planów dalszych. 
 
Jeśli spróbujecie zastosować powyższe reguły w codziennym fotografowaniu efekty waszej pracy twórczej 
będą dużo lepsze i bez skrępowania będziecie mogli pochwalić się waszymi pamiątkami znajomym i krewnym. 
Nie będziecie już zawiedzeni oglądając swoje pocztówki mówiąc sobie w duchu: byłoby ładne zdjęcie, gdyby... 

background image

Jak używać pomiaru światła 

Klaus Schiroff  

 
Podstawy czyli 18% szarości. 

Systemy pomiaru swiatła zostały wykalibrowane w ten sam sposób, aby zapewnić stałš i niezmienną dokładność 
naświetlenia: 18% szarości jest ogólnie przyjętą wartością (jest to ten sam kolor jaki posiada okno twojej przeglšdarki). 
Ma to praktyczne zastosowanie kiedy próbujesz zrobić zdjęcie bardzo jasnej sceny bez kompensacji mierząc światło 
pomiarem punktowym lub centralnie ważonym, otrzymasz zdjęcie zaciemnione do 18% szarości. Z drugiej strony bardzo 
ciemne zdjęcia zostaną rozjaśnione do szarości. Pomiar wielostrefowy lub matrycowy mogą mieć ograniczoną zdolność 
do rozpoznania sytuacji i skompensować automatycznie.  
Typowymi sytuacjami stwarzającymi ryzyko niedoświetlenia zdjęcia (bez korekcji) są:  

• plaża  

• 

śnieg  

• 

zachmurzone niebo (niebieskie niebo jest mierzone i naświetlane w sposób właściwy)  

Przykłady z ryzykiem prześwietlenia (bez korekty):  

• ciemny 

las 

 

• ciemnoniebieskie 

jeziora/morze 

 

• zmierzch 

lub 

świt  

W zależności od sytuacji będzie trzeba wprowadzić korektę do 2 EV skracając lub wydłużając czas naświetlenia (przy 
stałej przysłonie) lub zmniejszyć czy zwiększyć przysłonę (przy stałym czasie migawki). Zmiana parametrów naświetlania 
w programie (P) czy programie przesuwalnym (Ps) czyli shift 

nie zmienia

 ilości światła docierającego do filmu. 

 

 
Porównanie sposobów pomiaru światła. 

Tryb 
pomiaru
 

Punktowy(spot) / Częściowy 

Centralnie ważony 

Wielostrefowy / Matrycowy 

Przedsta-
wienie 
graficzne 

 

Technicznie:  Ten tryb zawęża pole pomiaru 

światła do centralnej partii wizjera. 
Pole pomiaru pokrywa od 1 do 3,5 
% wizjera (przeważnie 3,5 %). 
Pomiar częściowy pokrywa ok.9,5 
%. 

Pomiar jest uśredniony z całego 
pola z akcentem położonym na 
środek wizjera (typowo 75 % 
światła - środek czarny i ciemno 
szary na obrazku powyżej, 25 % - 
obrzeże). 

Czas i przysłona są kalkulowane 
na podstawie danych z 
matrycy/elementów mierzących 
światło (3 do 16 lub więcej, 
przeważnie 6), biorąc pod uwagę 
takie dane jak: użyty punkt AF, 
wielkość obiektu, pozycja, ogólny 
poziom światła, światło obiektu i tła 
oraz kolor. 

Użyj tego 
trybu... 

...kiedy kontrast między jasnością 
głównego obiektu zdjęcia a tłem 
jest bardzo duży, albo obiekt 
wymaga precyzyjnego pomiaru, 
jak np. makrofotografia. 

... kiedy w scenie istniejš pola 
zacienione, albo w ekstremalnych 
sytuacjach jaz zachód lub wschód 
słońca. 

... we wszystkich innych 
sytuacjach bez mocno 
zacienionych lub rozjaśnionych 
pól. 

Zalety: 

Precyzyjny pomiar pod kontrolą. 

Pomiar światła dla wielu scen z 
łatwą korektą z ręki. 

Komfortowy z dużą 
wiarygodnością. 

Wady: 

Duże różnice w pomiarze świateł i 
cieni. Braketing jest jedynym 
rozwiązaniem w wielu trudnych 
sytuacjach. 

Bez korekty duże 
prawdopodobieństwo 
prześwietlenia sceny w której 
większą powierzchnię zajmuje 
niebo. 

Brak możliwości ręcznej korekty - 
po prostu nie wiesz jakie czynniki 
wziął pod uwagę aparat mierząc 
światło i dobierając takie właśnie 
parametry. 

Następny rysunek jest impresją na temat sposoby w jaki działa pomiar światła oparty o matrycę. Aparat analizuje dane na 
temat światła z kolejnych elementów matrycy w powiązaniu z wybranym sensorem AF i porównuje te dane z wewnętrzną 
bazą danych. Zwykle usiłuje unikać uśredniania wyniku, aby zmniejszyć ryzyko błędnej interpretacji sceny. Niestety, ten 
sposób często zawodzi w sytuacjach nietypowych - np. światło z tyłu, jasne tło.  
Uwaga: Środek pomiaru na zdjęciach poniżej jest zaznaczony przez 

background image

 

 

To oznacza że zdjęcia zostały wykonane w następujący sposób: środek wizjera został nacelowany na to miejsce, 
wciśnięty został przycisk AEL (AutoExposureLock) lub wciśnięty do połowy spust migawki, następnie scena została 
przekadrowana do obecnej postaci i ... pstryk.  

 
Typowe sceny do pomiary punktowego lub częściowego. 
 

 

Trzeba jednak uważać na następujące sprawy:  

• Nie 

należy mierzyć najjaśniejszego punktu sceny - to prowadzi do niedoświetlenia. Spróbuj znaleźć miejsce które 

na być dobrze naświetlone, ale weż pod uwagę ograniczenia pomiaru światła.  

background image

• 

Nawet pomiar punktowy czy częściowy pokrywa pewną powierzchnię zdjęcia (do 9,5 %). Na przykład pomiar 

częściowy w dużym zdjęciu (kanion) pokrywa duże pole i w konsekwencji zawiera kilka zacienionych miejsc - w tym 
przypadku prowadzi to do poprawnego rezultatu.  

• 

Normalny film może przedstawić rozpiętość 7EV, więc możesz wybrać punkt który jest trochę ciemniejszy niż 

wybierany na zdjęciach powyżej. Jeśli rozpiętość jasności w scenie jest większa niż twój film może oddać główny obiekt 
może stać się konturem i pojawi się efekt zdjęcia konturowego (jak na zdjęciu po lewej na dole).  
Trik:  
Można zwiększyć rozpiętość tonalną filmu o 1EV przez wstępne naświetlenie filmu:  

• przełącz w multiekspozycję.  

• zrób 

zdjęcie czarnej kartki z szybką migawką i dużą przysłoną (np. 1/4000s, f/22).  

• zrób 

swoje 

zdjęcie (bez kompensacji).  

• 

Czarny kolor prawdopodobnie nie będzie tak gęsty jak normalnie.  

 
Typowe sceny dla pomiary centralnie ważonego. 
 

 

 
Spróbuj znaleźć duże pole które ma być dobrze naświetlone i - znów - weź pod uwagę ograniczenia pomiaru światła  

 

background image

Typowe sceny dla pomiaru wielostrefowego/matrycowego. 
 

 

 
Pomiar wielostrefowy / matrycowy jest najłatwiejszy do używania. Po prosu celujesz i robisz zdjęcie. Korekty nie można 
wprowadzić. Po kilkukrotnym użyciu tego pomiaru zaczynasz poznawać jego reakcje na różnorodne sytuacje i wtedy 
możesz go polubić albo nie.  

 

background image

Głębia ostrości - co to jest  

 
Nasze oczy, a także obiektyw aparatu fotograficznego mogą w danym momencie ostro widzieć tylko jeden 
punkt. Wszystko co znajduje się przed nim, jak i za nim będzie dla nas nieostre, rozmazane. Oczywiście nasze 
oczy mogą szybko "ustawić" ostrość także na inne obiekty, jednak wtedy inne staną się nieostre. 
 
Co to jest głębia ostrości?  
Fotografia jest statyczna i jednowymiarowa. Oglądając gotowe zdjęcie nasze oczy nie mogą wyostrzyć 
obiektów, które podczas robienia zdjęcia były nieostre i zostały tak zapisane na kliszy fotograficznej. Dotyczy, 
to również aparatów cyfrowych, gdzie obraz zamiast na kliszy, odczytywany jest z półprzewodnikowej matrycy 
światłoczułej pełniącej rolę kliszy. Fotografujący stoi więc przed wyborem, co na zdjęciu ma być ostre. Musi 
podjąć decyzję, na który obiekt ustawić ostrość w aparacie. Przyglądając się uważnie niektórym zdjęciom 
można jednak zauważyć, że zakres ostrości jest większy i nie ogranicza się do jednego punktu (patrz ilustracja 
poniżej).
  
 

 

 
 
Dzieje się tak ponieważ zarówno przed, jak i za obiektem na który nastawiona jest ostrość istnieje przestrzeń, 
która na zdjęciu sprawia wrażenie ostrej. Przestrzeń tą nazywamy głębią ostrości . W przybliżeniu, zakres głębi 
ostrości przed obiektem jest dwa razy mniejszy niż za nim (rys. 1). .  
 

background image

 

rys. 1: zakres głębi ostrości  
Obiekty znajdujące się poza zakresem głębi ostrości wyjdą na zdjęciu nieostro (rys. 2). Należy jednak pamiętać, 
że granica głębi ostrości nie jest linią. Po prostu im bliżej punktu ustawienia ostrości, tym obiekt ostrzejszy, a 
im dalej, tym bardziej rozmazany. Oddalając obiekt od punktu ustawienia ostrości osiągamy w pewnym 
momencie punkt, w którym jego ostrość spada poniżej akceptowanego przez nas poziomu (nie można na 
przykład rozróżnić szczegółów). To jest umowna granica głębi ostrości. 
 

 

rys. 2: poza zakresem głębi ostrości obiekty są rozmazane  
Gdy wykonujemy zdjęcie, często chcemy, aby wszystkie obiekty (plany) były dobrze widoczne i zachowały 
szczegóły. Aby to osiągnąć musimy zadbać, żeby znalazły się w zakresie głębi ostrości (rys. 3).  
 

background image

 

rys. 3: obiekty w zakresie głębi ostrości zachowują szczegóły  
Robiąc zdjęcia możemy dążyć, aby tylko jeden obiekt był ostry (bo chcemy go na zdjęciu wyróżnić) lub starać 
się pokazać szczegóły większej ilości obiektów. Jednak zazwyczaj nie jest możliwe dowolne zaaranżowanie 
interesującego nas planu zdjęciowego. Dlatego pożądane byłoby wydłużanie (zwiększanie) lub skracanie 
(zmniejszanie) głębi ostrości.  
 
Co decyduje o głębi ostrości?  
Doświadczeni fotografowie potrafią w całkiem dużym zakresie sterować głębią ostrości, aby uzyskać pożądany 
efekt. O głębi ostrości decydują trzy podstawowe czynniki:  

• 

wartość przysłony  

• 

długość ogniskowej obiektywu  

• 

odległość od fotografowanego obiektu  

 
O zastosowaniu jednego z nich lub ich kombinacji decydują warunki w jakich fotografujemy (ilość dostępnego 
światła, zakres ogniskowych obiektywu, możliwość zbliżenia się do obiektu itp.). Poniżej omówimy każdy z 
czynników decydujących o wielkości głębi ostrości. 
 
Wartość przysłony  
To najprostsza i zarazem najbardziej efektywna metoda kontroli głębi ostrości. Podstawowa zasada brzmi: Im 
większa wartość przysłony, tym większa głębia ostrości
 . Dlatego, jeżeli na zdjęciu chcemy uzyskać małą 
głębię ostrości, to powinniśmy wybrać małą wartość przysłony. Na przykład f/2.8 lub f/4 w zależności o tego 
jaką wartość oferuje nasz obiektyw. Na rysunkach poniżej pokazano zdjęcia tego samego tematu wykonane 
przy takiej samej długości ogniskowej, jednak różniące się wartością przysłony (im większa wartość przysłony, 
tym bardziej przysłona zamknięta i mniej światła wpada przez obiektyw). 
 

background image

 

rys. 4: ogniskowa 50mm, czas 0,4s, PRZYSŁONA f/22  
 

 

rys. 5: ogniskowa 50mm, czas 1/200s, PRZYSŁONA f/3.2  
 
Jak widać na rys. 5 tylko środkowy kwiatek jest ostry. Głębia ostrości w tym przypadku jest tak mała, że 
pozostałe kwiatki są rozmazane. Dopiero zmniejszenie przysłony na rys. 4 pozwoliło pokazać ostro wszystkie 
trzy kaktusy. Jak widać, aby uzyskać dużą głębię należy stosować duże wartości przysłony, jak na przykład 
f/16 lub f/22.  
 
Niestety użycie większej przysłony zmniejsza ilość światła padającego na kliszę. Dlatego konieczne jest 
wydłużenie czasu naświetlania (1/200s na rys. 5 i 0,4s na rys. 4). Może być konieczne użycie statywu, aby 
uniknąć poruszenia zdjęcia. Innym sposobem jest dobieranie minimalnej wartości przysłony, która w danych 
warunkach gwarantuje pożądaną, nie koniecznie maksymalną, głębię ostrości (na przykład f/5.6 lub f/9).  
 
Na rys. 5 widać także, że kaktus z przodu jest bardziej rozmazany, niż ten daleko z tyłu. Ilustruje to dwa 
zjawiska, o których już było wspominane. Ostrość nastawiona jest na środkowy kwiatek, tak więc jej zakres z 
przodu wynosi 1/3 całej wartości głębi ostrości, za środkowym kaktusem wartość ta jest dwa razy większa (rys. 
1)
 . Kaktusy są od siebie równo oddalone. Ten z produ jest bardziej rozmazany, bo stoi dalej od granicy głębi 
ostrości niż tylny kaktus, który z kolei jest wyraźniejszy, bo bliższy umownej dalszej granicy głębi ostrości. 
Widać, że zjawisko głębi ostrości jest płynne. 
 
Wybór wartości przysłony jest możliwy tylko w aparatach oferujących możliwość ręcznych nastawów. Taką 
opcję ma większość tradycyjnych i cyfrowych lustrzanek. W przypadku innych aparatów należy sprawdzić w 
instrukcji obsługi lub zapytać sprzedawcę. W aparatach manualnych przysłonę ustawia się najczęściej 
pierścieniem na obiektywie. Natomiast w przypadku aparatów sterowanych elektronicznie (tradycyjnych i 
cyfrowych), należy najpierw wybrać odpowiedni tryb pracy (priorytet przysłony), oznaczany najczęściej Av lub 
A . W tym trybie aparat sam dobierze czas naświetlenia do wybranej wartości przysłony. 

background image

 
Jeżeli aparat nie dysponuje możliwością wyboru nastawów przysłony pozostaje skorzystać z innych metod 
kontroli głębi ostrości. 
Długość ogniskowej obiektywu  
Większość oferowanych na rynku aparatów wyposażona jest w obiektywy zmiennoogniskowe (zoom). Oznacza 
to, że fotografujący może nie ruszając się z miejsca powiększyć lub zmniejszyć obraz w aparacie. W rezultacie 
uzyskuje mniejszy (dłuższa ogniskowa) lub większy kadr (krótsza ogniskowa). Za krótkoogniskowe, czyli 
szerokokątne obiektywy uważa się szkła o ogniskowej mniejszej niż 30mm. Natomiast obiektywy tele, mają 
ogniskową w dłuższą niż 200mm i może ona osiągać nawet 600mm. W praktyce wykorzystuje się najczęściej 
obiektywy w zakresie 28-210mm i przyjmuje się, że obiektywem standardowym jest obiektyw 50mm.  
 
Wracając do głębi ostrości, tu obowiązuje zasada, że: Im dłuższa ogniskowa, tym mniejsza głębia ostrości . 
Oznacza, to że w przypadku bardzo szerokich kątów (np. 16mm) praktycznie nie trzeba martwić się o głębię 
ostrości. Jest ona tak duża, że obejmuje cały kadr. Z tego powodu obiektywy szerokokątne (również dłuższe np. 
28mm) idealnie nadają się do zdjęć krajobrazowych, gdzie pożądana jest jak największa głębia ostrości. Jednak 
również w przypadku dłuższych ogniskowych widoczny jest wzrost zakresu ostrości (rys. 6).  
 

 

rys. 6: OGNISKOWA 75mm, czas 1/10s, przysłona f/16  
 

 

rys. 7: OGNISKOWA 300mm, czas 1/10s, przysłona f/16  
Ilustracje powyżej pokazują jak zwiększenie długości ogniskowej z 75mm do 300mm zmniejszyło głębie 
ostrości. Mimo zachowania tej samej, stosunkowo dużej wartości przysłony, kaktusy po bokach na rys. 7 są 
wyraźnie nieostre. Obiektywy tele są wykorzystywane do zdjęć portretowych, gdzie najważniejszy element ? 
twarz pozostaje ostra, natomiast tło powinno być rozmyte. W przypadku portretów ostrość powinna być 
ustawiana na oczy. 
 
W przypadku ekstremalnie długich obiektywów (np. 600mm) mała głębia ostrości może być problemem. 

background image

Wtedy należy uważnie nastawiać ostrość.  
 
Oprócz długości ogniskowej o głębi ostrości decyduje także fizyczna odległość od fotografowanego obiektu. 
 
Odległość od fotografowanego obiektu  
Ostatnim elementem decydującym o głębi ostrości jest fizyczna odległość aparatu od fotografowanego obiektu. 
Zasada w tym przypadku brzmi: Im bliżej obiektu, tym mniejsza głębia ostrości . Ilustracje poniżej pokazują 
różnicę w głębi ostrości. 
 

 

rys. 8: ogniskowa 70mm, czas 1/200s, przysłona f/2.8, ODLEGŁOŚĆ 1m  
 

 

rys. 9: ogniskowa 70mm, czas 1/200s, przysłona f/2.8, ODLEGŁOŚĆ 50cm  
Jak widać na rys. 9 głębia ostrości przy dużym przybliżeniu jest tak mała, że nieostre są nawet poszczególne 
gałązki kaktusa. Z tym problemem borykają się fotografujący małe obiekty (owady, kwiaty). Często zdarza się, 
że na przykład wyostrzając na tułów motyla końcówki jego skrzydeł są już nieostre. Można temu zapobiec 
oddalając nieco aparat. Po wykonaniu zdjęcia można już w laboratorium powiększyć wybrany fragment kadru 
do odpowiednich rozmiarów. W ten sposób udaje się zachować odpowiednią głębię ostrości. 
 
Hiperfokalna  
Zazwyczaj, gdy wykonujemy zdjęcia dalekich obiektów, ustawiamy ostrość na wybrany obiekt. Patrząc teraz 
na rys. 1 (dla ułatwienia powtórzony poniżej) widać, że dużo głębi ostrości marnuje się z tyłu. Wykorzystana 
jest tylko 1/3 głębi dostępnej przy danej przysłonie. Łatwo się domyślić, że część zdjęcia może być nieostra. 
 

background image

 

rys. 1: zakres głębi ostrości  
Aby uzyskać ostre zdjęcie w całym kadrze, należy ustawiać ostrość mniej, więcej w jednej trzeciej odległości 
między aparatem, a obiektem. 
 
Oblicz sobie głębię ostrości  
W niektórych sytuacjach sprawdzenie głębi ostrości "na oko" może być niemożliwe. Istnieje jednak specjalny 
wzór, który pomaga dokładnie obliczyć zakres głębi: 
 
Db = D/(1+(D*0,3*f/F^2)) i Dd = D/(1-(D*0,3*f/F^2)) 
 
Gdzie:  

• 

Db - bliższa granica głębi ostrości  

• 

Dd - dalsza granica głębi ostrości  

• 

D - odległość od obiektu (zakres ostrości)  

• 

f - użyta przesłona  

• 

F - użyta ogniskowa  

 
Znak "*" oznacza mnożenie, a "^2" podniesienie do drugiej potęgi.  
Powyższy wzór podajemy za "EOS Magazine". 
 

background image

Karty pamięci - co to jest  

 
Na rynku funkcjonuje kilka standardów kart pamięci do aparatów. Każdy producent aparatów cyfrowych ma 
swój ulubiony. Z jaką kartą kupić aparat? Czym karty różnią się od siebie? Na te pytania odpowiada nasz 
artykuł. 
 

 

 

 
Pierwsze aparaty cyfrowe zapisywały i przechowywały zdjęcia we wbudowanej pamięci wewnętrznej. Dziś 
większość aparatów cyfrowych, a prawie wszystkie zaawansowane modele, przechowują wykonane zdjęcia na 
kartach pamięci . Jest to o wiele wygodniejsze, gdyż po zapełnieniu karty, możemy wymienić, ją na drugą, 
czystą i kontynuować robienie zdjęć. Co więcej, z czasem możemy kupić kartę większej pojemności, na której 
jednorazowo zmieści się więcej zdjęć.  
 
W uproszczeniu karty pamięci, są zbudowane podobnie jak pamięć w komputerze, jednak nie tracą swojej 
zawartości po odłączeniu od źródła zasilania. Pozwala to na bezpieczne wyjęcie ich z aparatu. Używając kart 
należy pamiętać, żeby nie narażać ich na zamoczenie, nie zginać i nie wystawiać na działanie wyładowań 
elektrycznych (np. od naelektryzowanych tkanin). Szkodliwe jest także pozostawianie ich na słońcu i w 
wysokiej temperaturze (np. w nasłonecznionym samochodzie). Zdjęciom na karcie może także zaszkodzić 
prześwietlenie w promieniach Rentgena na przykład podczas odprawy na lotnisku. W takim wypadku zaleca się 
trzymanie karty przy sobie, np. a kieszeni. 
 

 

na rynku funkcjonuje kilka standardów kart pamięci  
Producenci nie zalecają również wyjmowania kart w aparatu bądź czytnika, gdy jest używana (święcąca lub 
migająca lampka na urządzeniu). 
 
Jaką kartę wybrać?  
Producenci aparatów cyfrowych stosują kilka rodzajów kart pamięci, w większości niezgodnych ze sobą. Całe 
szczęście jeden producent trzyma się zazwyczaj jednego standardu. (Wyjątkiem jest Fuji, które wykorzystuje 
zarówno karty Compact Flash , jak i SmartMedia , jednak w najbliższym czasie wszystkie aparaty tej firmy 
będą wykorzystywały nowe karty xD-PictureCard, o których pisaliśmy) Dlatego, też dla przeciętnego 
użytkownika, używającego jednego modelu aparatu taka różnorodność rynkowa nie powinna być zbyt 
uciążliwa. Problem może pojawić się jedynie podczas zmiany aparatu. 
 

background image

Redakcje, jak na przykład Fotopolis , które mają do czynienia z wieloma różnymi aparatami, korzystają z 
dostępnych na rynku czytników obsługujących wiele rodzajów kart. Problem pojawia się także w przypadku 
wprowadzania na rynek nowych standardów kart, jak MemoryStick Duo czy xD-PictureCard. Tu jednak 
producenci dostarczają specjalne adaptery, które umożliwiają wykorzystanie nowych kart w starszych 
modelach aparatów. 
 

 

adapter do kart MemoryStick Duo  
Wybór rodzaju karty zależy od modelu i producenta aparatu, który sobie wybraliśmy. W przypadku zastosowań 
amatorskich rodzaj karty praktycznie nie ma wpływu na wygodę wykonywania zdjęć, a tym bardziej na ich 
jakość. Te parametry zależą tylko i wyłącznie od aparatu, z którego korzystamy. Większość kart ma podobne 
parametry i cenę, a dzięki udostępnieniu licencji niezależnym wytwórcom, staniały również do niedawna 
stosunkowo drogie karty MemoryStick wykorzystywane w aparatach Sony. W przypadku zastosowań 
profesjonalnych znaczenie może mieć maksymalna pojemność danego nośnika. 
 
Jaką pojemność karty wybrać?  
Najczęściej wraz z aparatem otrzymujemy stosunkowo małą kartę (16-32MB), która wystarcza na zapisanie 
tylko około od kilku do kilkunastu zdjęć. Dlatego też najczęściej razem z aparatem powinniśmy zakupić 
dodatkową kartę. Jaką pojemność wybrać? Tu panuje zasada im więcej, tym lepiej ? im większa karta, tym 
więcej zdjęć zmieścimy na niej jednorazowo. Jednak, powinno się także brać pod uwagę koszty nośnika i 
przeciętną ilość robionych przez nas zdjęć.  
 
To, ile zdjęć zmieści się na karcie, zależy oczywiście od jej pojemności, ale także od wielkości zapisywanych 
przez aparat zdjęć. (Informację o przeciętnej wielkości zdjęcia znajdziemy w instrukcji aparatu.) Poniżej 
przeciętne wartości dla kart 64MB i 128MB: 
pojemność karty\rodzielczość aparatu 

ok. 3 megapiksele ok. 4 megapiksele ok. 5 megapikseli

przeciętna wielkość zdjęcia (kompresja JPEG/Fine) 1.5 MB 

1.7 MB 

2.2 MB 

karta 64 MB 

około 42 zdjęcia około 37 zdjęć około 29 zdjęć 

karta 128 MB 

około 84 zdjęcia około 74 zdjęcia około 58 zdjęć 

 
Poszczególne wartości mogą się różnić w zależności od tematu zdjęcia i użytej kompresji zdjęcia. Wzór na 
obliczenie ilości zdjęć to:  
 
pojemność karty/przeciętną wielkość zdjęcia = ilość zdjęć  
 
Otrzymany wynik należy zaokrąglić w dół, gdyż dostępna pojemność karty jest trochę niższa niż nominalna. 
 
Ogólnie można powiedzieć, że mając aparat w 3-megapikselową matrycą na karcie 128MB możemy zapisać 
odpowiednik około 3 rolek filmu (biorąc pod uwagę, że w przeciwieństwie do filmu, z  cyfrówki możemy 
skasować nieudane zdjęcia). Od razu widać, że jeżeli średnio wykonujemy 4-5 rolek filmu (na przykład 
podczas wyjazdu wakacyjnego), jedna karta 128MB z pewnością nie wystarczy. Musimy wtedy zdecydować 
się na zdjęcia o gorszej jakości (większej kompresji) lub na zakup dodatkowej karty. Powstaje pytanie, czy 
kupić dwie karty 128MB, czy może jedną 256MB? Wszystko zależy od ceny. Na przykład przy obecnych 
cenach kart CompactFlash , taniej jest kupić jedną kartę 256MB (około 650 zł) niż dwie 128MB (po około 350 
zł). Chyba, że z różnych powodów preferujemy posiadanie tylko jednej karty. 
 
Nie wszystkie karty są oferowane w odmianach o pojemnościach powyżej 128MB (chociaż prawie wszystkie 
posiadają takie możliwości techniczne ? patrz tabelka). W tej chwili największą pojemnością może się 
poszczycić standard CompactFlash ? do 512MB i zgodny z nim IBM Microdrive , który ma pojemność do 1GB 
(1024MB). Nowe karty xD-PictureCard mają być dostępne w pojemnościach 512MB i 1GB już pod koniec 

background image

tego roku. Dlatego też jeżeli mamy w zwyczaju robienie wielu zdjęć, powinniśmy przy wyborze aparatu wziąć 
pod uwagę pojemność danego typu nośnika pamięci. 
 
Czym karty różnią się od siebie?  
Najbardziej oczywistą różnicą pomiędzy poszczególnymi standardami kart jest rozmiar i kształt. Ilustracja 
poniżej przedstawia orientacyjne wielkości kart względem siebie (zgodnie z ruchem wskazówek zegara: xD-
Picture Card, MemoryStick Duo, SD Card, MemoryStick, CompactFlash, SmartMedia): 
 

 

porównanie wielkości kart (kolorystyka kart może się różnić w zależności od producenta)  
O wiele mniej oczywiste są różnice w możliwościach technicznych kart. Wraz ze wzrostem rozdzielczości 
aparatów cyfrowych, coraz bardziej będą się liczyć pojemności kart i szybkość transmisji danych. Ta druga 
cecha była do tej pory najczęściej pomijana, gdyż stosunkowo małe wielkości plików zdjęciowych nie 
stanowiły problemu. Jednak wkrótce może się okazać, że pliki z 7- lub nawet 8-megapikselowych aparatów 
zapisują się na kartę zbyt długo. To z pewnością będzie oznaczać śmierć karty CompactFlash, która mimo 
swojej dużej pojemności i stosunkowo niskiej ceny należy do najwolniejszych. Na razie producenci radzą sobie 
z tym problemem instalując w aparatach duże pamięci buforowe, w których zdjęcia są przechowywane zanim 
zostaną zapisane na kartę CompactFlash. Umożliwia to nieprzerwane wykonywanie zdjęć. 
 
Galeria (bez zachowania skali): 
 

 

xd-Picture Card  

background image

 

SmartMedia  

 

MemoryStick Duo  

 

MemoryStick  

 

SecureDigital Card  

 

CompactFlash  
Rozdwojenie jaźni  
Niektóre z prezentowanych kart występują w więcej niż jednej odmianie. Na przykład karta SecureDigital (SD) 
występuje także pod postacią Multimedia Card. Karty MMC nie są wyposażone w system zabezpieczenia 
danych. Większość urządzeń zgodnych z kartami SD może wykorzystywać również karty MMC. W drugą 
stronę mogą pojawić się problemy, należy więc zapoznać się z instrukcją zanim zdecydujemy się na zakup.  
 
Inną kartą, która ma kilka odmian jest MemoryStick. Oprócz niedawno zapowiedzianego MemoryStick Duo, 
który od swojego starszego brata różni się tylko wielkością, występuje także odmiana (w dwóch rozmiarach) 
MemoryStick MagicGate z technologią umożliwiającą zabezpieczenie danych przed niepowołanym dostępem. 
Od klasycznych MemorySticków najłatwiej odróżnić je po szarym kolorze. 
 

background image

 

 
Również najpopularniejsze karty CompactFlash dorobiły się kilku odmian. Najstarsze, te o małych 
pojemnościach, to tak zwany typ I. Z czasem, gdy powstała potrzeba zwiększenia pojemności, należało 
zmodyfikować standard tak, aby aparaty mogły korzystać z dodatkowych megabajtów. Wprowadzono typ II. 
Dzisiaj większość aparatów obsługuje obie odmiany. Należy tylko uważać przy zakupie starszych modeli. 
Jeżeli pojemność 512MB nam nie wystarcza, możemy zakupić kartę IBM Microdrive, który ma maksymalną 
pojemność 1 GB. Należy jednak pamiętać, że Microdrive to po prostu... mini dysk twardy i w przeciwieństwie 
do omawianych wcześniej kart zawiera części ruchome. Dlatego też podczas korzystania z Microdrive?a należy 
unikać uderzeń w aparat. 
 

 

 
Na koniec jeszcze jedna uwaga. Niektóre starsze modele aparatów wykorzystujące karty SmartMedia nie 
potrafią korzystać z pojemności 128MB. Należy zwrócić na to uwagę przy zakupie. 
 
Tabela poniżej przedstawia zestawienie parametrów standardów kart pamięci: 

 

xD-Picture 
Card 

SmartMedia 

MemoryStick 
Duo 

MemoryStick SecureDigital CompactFlash 

rozmiar 20x25x1,7 

45x37x0,76 

20x31x1.6 

21,5x50x2,8 

24x32x2,1 

36,4x42,8x3,3 

ciężar 

2 g 

2 g 

2 g 

4 g 

2 g 

12 g 

ilość styków 

18 

20 

10 

10 

12 

aktualna max. 
pojemność 

16-256 MB  2-128 MB 

16 MB 

4-128 MB 

8-256 MB 

32-512 MB 

potencjalna 
pojemność 

8 GB 

128 MB 

2 GB 

4 GB 

4 GB 

2 GB 

transfer zapis 

1.3 MB/s 
(16, 32 MB) 
i 3.0 MB/s 
(od 64 MB) 

1.3 MB/s 
(16, 32 MB) i 
3.0 MB/s (64 
i 128 MB) 

2.5 MB/s 

2,5 MB/s 
(projektowane: 
20 MB/s) 

1.1 MB/s 
(projektowane: 
20 MB/s) 

150 KB/s - 1.8 
MB/s 

transfer odczyt  5.0 MB/s 

5.0 MB/s 

2.4 MB/s 

2.4 MB/s 

1.3 MB/s 

850 KB 

zabezpieczenie 
danych 

wewnętrzny 
numer ID 

wewnętrzny 
numer ID 

MagicGate 
(specjalna 
wersja karty) 

MagicGate 
(specjalna 
wersja karty) 

4C - 

pobór mocy 

25 mmW 

25 mmW 

brak 

148 mmW 

122 mmW 

150 mmW 

background image

informacji 

w aparatach 
firm 

Fuji, 
Olympus 

Fuji, 
Olympus 

Sony Sony 

Panasonic, HP, 
Leica 

Canon, Nikon, 
Minolta, Fuji, 
Olympus 

orientacyjna 
cena za 128MB 

nieznana 360 

zł nieznana 

od 400 do 620 
zł (w zależności 
od producenta) 

750 zł 350 

zł 

 
 
W artykule wykorzystano materiały firm: Fujifilm, Sony i SanDisk.  
 
Uaktualnienie. Firmy Sony, Lexar i SanDisk zaprezentowały nowe karty MemoryStick Pro osiągające 
pojemność do 1GB. 
 

background image

Fotograficzne pomysły Jacka Chmielewskiego  

 
Pomysł na zrobienie prezentowanej, nieukończonej jeszcze, serii zdjęć przyszedł mi do głowy na... dachu 
wieżowca w którym mieszkam. Tam wymyśliłem kadr który pojawi się jako ostatni w kolejności, a przedstawia 
odfrunięcie modelki jako anioła z tego właśnie dachu. Pomysł na resztę zdjęć zrodził się z czasem, jako krótka 
opowieść o wizytach w różnych bliskich mi miejscach moich dwóch miast rodzinnych - Torunia i Bydgoszczy. 
 
Korzystając z dobrodziejstw aparatów cyfrowych (Olympus C-3000 Z oraz SONY Cybershot DSC-700) 
mogłem zrobić jak dotychczas około 200 zdjęć do dalszego wyboru i obróbki. Dzięki temu realny koszt 
zrealizowania projektu zamknął się w wydatkach typu dojazdy tramwajem i woda mineralna. 
 
 
Na zdjęciu pierwszym pt. "Narodziny", wyobraziłem sobie modelkę jako postać budzącą się do życia, rozwianą 
i przezroczystą. Efekt ten uzyskałem robiąc kilka zdjęć z tego samego miejsca 
 

 

fot. J. Chmielewski  
 
...aby następnie postaci wycięte z dwóch pierwszych wstawić na tło trzeciego. Nie używałem statywu więc 
"wycinki" zostały dodatkowo dopasowane na półprzezroczystych warstwach. Postaci zostały dodatkowo 
rozmyte pod odpowiednim kątem (motion blur). 
 

 

"Narodziny", fot. J. Chmielewski.  

background image

Nieużywane od kilku lat schody i brama targowiska miejskiego w Toruniu przy Szosie Chełmińskiej za 
"Uniwersamem". Obecnie za bramą znajduje się parking strzeżony.  
 
Schody zauważyłem dużo wcześniej. Poprzez zarastającą je trawę stają się z roku na rok coraz bardziej 
odrealnione. Prawdopodobnie w 1979 roku chodziłem nimi z rodzicami lub z babcią. 
 
Co ciekawe, a czego na zdjęciach nie widać, to fakt, że zostały one zrobione w pełnym słońcu, a dokładniej - 
pod słońce. Kiedy już chcieliśmy zrezygnować ze zdjęć i przesunąć je na potem, nagle za moimi plecami 
zaparkował duży TIR z wielką naczepą pokrytą bielutką plandeką. Ciężarówka spełniła więc doskonale rolę 
wielkiego ekranu odbijającego światło - warunki wręcz hollywoodzkie. Przy tych schodach powstało również 
poniższe zdjęcie... 
 

 

fot. J. Chmielewski  
 
...z którego usunąłem kilka zbędnych elementów aby "oczyścić" kompozycję. Zbyt jasne chmury zostały 
przyciemnione, a środkowa część schodów dodatkowo rozjaśniona: 
 

 

fot. J. Chmielewski  
 
Kilka zdjęć w środku cyklu powstało dzięki uprzejmości Galerii Rusz (AMS). Asia Górska oraz Rafał Góralski 

background image

malowali wówczas jedną ze ścian budynków Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. 
 

 

Galeria Róż działa od sierpnia 1999 roku. Galeria działa dzięki pomocy naszego Sponsora - Zewnętrznej 
Galerii AMS, której stron oglądanie szczerze polecamy. Można tam też wypatrzyć pokrewne nam: Galerię 
Otwartą z Krakowa i Twożywo z Warszawy (www.twozywo.art.pl). Galerię Róż pilotują: Joanna Górska, 
Wojtek KIWI Jaruszewski i Malivia Rec (free.art.pl/galeria_rusz)  
 
Świeciło ostre słońce rzucając niemiłosiernie cienie, szczególnie na spoiny między cegłami, co krzywdziło 
malunki. W związku z czym musieliśmy zaczekać aż słońce przesłoni chmura. W tym czasie Asia chwilowo 
wstrzymała pracę przy ścianie i "z biegu" na dostarczonej bluzce namalowała tymi samymi farbami fragment 
samochodu. Tak powstało poniższe zdjęcie 
 

 

fot. J. Chmielewski  
 
Również pop-artowa sukienka z "lumpeksu" okazała się bardzo pasować, zaprojektowana została chyba do tła. 
 

background image

 

fot. J. Chmielewski  
 

 

fot. J. Chmielewski  
 
Kolejne dwa kadry powstały jako wyraz mojej tęsknoty za czasem minionym. Jednym z takich "moich miejsc" 
jest ławka ustawiona w 150-lecie urodzin Friedricha Schillera w pięknym Parku Miejskim zaplanowanym w 
stylu romantycznym w XIX w. Smutne że wielokrotnie pisałem o tym obiekcie w dwóch największych 
lokalnych gazetach 
 

background image

 

Park Miejski w Toruniu. Marmurowa Ławka Schillera została ustawiona w tym miejscu w 1909 roku. Razem z 
zasadzoną tu lipą zakątek ten nazwano "Idyllą". Po prawie stu latach ławka wymaga konserwacji i 
rekonstrukcji. Jej obecny stan to sprawa kompromitująca dla społeczności, władz, historyków, pracowników 
UMK w "mieście kultury". Losem ławki zainteresował się chwilowo poseł UW Jan Wyrowiński krótko przed 
ostatnimi, przegranymi dla Unii, wyborami.  
Tak więc moim spokojnym odzewem na ciężkie dla kultury czasy jest poniższe zdjęcie. Gdzieś w powietrzu 
słychać melodię "Ody do Radości", a modelka Agnieszka ubrana w "stylu epoki" siedzi beztrosko na 
zapadającym się wręcz pod ziemię pomniku przeszłości który zostawili "niedobrzy Niemcy". Ale, jak na ironię, 
Schiller niegdyś występował publicznie przeciwko rozbiorom Polski... 
 

 

Sukienkę "z epoki" wypożyczył Teatr Wiczy w Toruniu, modelka: Agnieszka, fot. Jacek Chmielewski  
Kolejne zdjęcie nawiązujące do tamtej epoki powstało przed jednym z wejść do bardzo okazałych, bardzo dziś 
zaniedbanych kamienic na Warszawskiej i sąsiednich ulicach w Toruniu.  
 

background image

 

Osiedle Wilhelmstadt powstało na przełomie XIX/XX wieku pomiędzy Dworcem Miasto a nowomiejską 
częścią Starówki  
W tej kamienicy wyjątkowo zdewastowana jest przestronna klatka schodowa, co dodaje symbolicznego 
znaczenia umieszczonemu napisowi "Architects Designers - Projekty Wnętrz". Tak też zatytułowałem to 
zdjęcie. 


Document Outline