background image

Jedzenie niemytych jagód grozi zakażeniem pasożytami 

Od kilku lat, mniej więcej o tej porze roku grzmią ostrzeżenia przed borówkami (i innymi owocami 
leśnymi) i groźnymi chorobami, którymi można się zarazić zjadając je. Najwyższy czas te doniesie-
nia sprostować i wyjaśnić, że leśne owoce są zdrowe i nie są dla naszych organizmów groźne. Za to 
pasożyty na nich bytujące są naprawdę bardzo niebezpieczne - przenikają do ludzkiego organizmu i 
mogą doprowadzić nawet do śmierci.

Jedzenie niemytych jagód grozi zakażeniem pasożytami

Cho

 

 ro

   by od

 

 zwie

 

 rzę

   ce

   

 mogą być spowodowane przez około 90 gatunków różnych drobnoustrojów. 

Rocznie zapada na nie ponad 40 tys. osób. To tak zwane zoonozy, a wśród nich najczęstsze: tokso-
karozy, toksoplazmozy i bąblowice. Wszystkich można się ustrzec dokładnie myjąc ręce i to, co 
człowiek wkłada do ust (warzywa, owoce, jagody, w przypadku dzieci zabawki).
To mit, że lisy sikają na krzaczki borówek, poziomek, brusznic i dlatego po zjedzeniu owoców 
ludzie chorują na bąblowce.
 Lisy wydalają fekalia w różnych miejscach, raczej osłoniętych przed 
wzrokiem innych zwierząt oraz ludzi i nie w tak drapiące od dołu jak małe krzewiny. To owady, 
głównie muchy, siadając na odchodach i tam się pożywiając, przenoszą pasożyty na krzewy i na 
owoce.

Możemy zbierać dzikie leśne owoce i runo, ale trzeba pamiętać, że tylko myjąc je, usuniemy z nich 
naniesione jaja pasożytów.
To mit, że zarazić się pasożytami można tylko od dzikich zwierząt. Roznosicielami są w równej 
mierze zwierzęta mięsożerne co udomowione koty i psy, a także dziko żyjące ptaki. Od ptaków 
udomowionych też możemy "złapać" salmonellę i grzybice. Każde ekskrementy zwierząt i ptaków 
na owocach, liściach czy w wodzie potoku mogą być dla ludzi niebezpieczne.
Psy wraz ze swoimi właścicielami chodzą na spacery. Zwłaszcza latem odwiedzają leśne zakątki i 
nie są tak subtelne jak lisy, aby znaleźć sobie "przytulną ubikację". Wręcz znaczą każdy napotkany 
krzaczek. Wraz ze swoimi odchodami psy, zwłaszcza młode, pozostawiają jaja glisty Toxocara 
canis (glista psia) powodujące u ludzi chorobę - toksokarozę. Roznoszą ją też wilki i lisy.

Tok

   so

   ka

   ro

   zą

   

 zarażają się najczęściej dzieci - bawiąc się ze zwierzętami, jedząc niemyte warzywa i 

owoce lub przebywając w zainfekowanym środowisku (np. piaskownicy). Tam larwy mogą prze-
trwać nawet 10 lat oczekując na żywiciela. Aby doszlo do zakażenia dzieci nie muszą zjadać piasku 
i świeżo zerwanych gałązek,, którymi lubią się bawić. Wystarczy, że brudnymi rączkami zaczną 
jeść podany przez opiekunów umyty owoc.
Z jaj glisty psiej wykluwają się z larwy, przenikają przez ściany jelita cienkiego i wędrują do róż-
nych narządów. Choć sporo z nich ginie w wątrobie, te które przetrwają, osiadają w płucach, ner-
kach, sercu, mięśniach, ośrodkowym układzie nerwowym, oczach i żyją tam nawet dwa lata.
Objawy choroby zależą głównie od tego, jaki narząd glisty uszkadzają. W początkowym okresie 
mogą przypominać przeziębienie i alergię. Glisty nawet po zabiciu mogą być przyczyną silnych re-
akcji alergiczno-zapalnych.

Autor: 
Wisia Karolewska 
Źródło: 

Onet 


Document Outline